Fabia nie myśl tak że mu przeszkadzałaś! Mi się wydaje że on to specjalnie zrobił żeby pokazać jak to on się świetnie bawi bez Ciebie. Też miałam okres że śledziłam na necie co mój były robi itp ![]()
1 106 2011-03-29 16:17:33
Podobne tematy
1 107 2011-03-29 16:19:36
Fabio, on zyje pelna geba zeby nie myslec o Tobie i o tym ze jakis etap jego zycia sie zakonczyl. Im tez w jakis sposob jest ciezko. Tylko podchodza do zycia inaczej niz my kobiety...
1 108 2011-03-29 16:30:46
były napisał , że dziekuje za list i , że sie wzruszyl.
a ja odpisywałam mu zlewczo.
1 109 2011-03-29 16:42:44
dasz rade milly;) Moze jeszcze bedziecie kumplami? A moze kiedys cos wiecej? Moj dzis milcz, ja tez. Nie bede mu sie narzucac...
1 110 2011-03-29 16:52:29
nie wiem
.. myslalam , że zareaguje na to troche inaczej niz 'dziekuje za piekny list , wzruszylem sie'..
w ogole Radek na nk dal mi buziaka na profilu;/..
1 111 2011-03-29 16:56:46
milly, nie mozemy oczekiwac od nich bog wie czego... oni JUZ nie kochaja (zakladajac ze kiedykolwiek kochali). Dla mnie "juz nie kocham" brzmi dosc glupio i malo realnie, ale skoro oni sadza inaczej... Moze kiedys do nich dotrze co stracili...
1 112 2011-03-29 17:08:05 Ostatnio edytowany przez milly (2011-03-29 17:34:58)
Szara niestety wiem to .. widac stać go tylko na takie słowa zamiast odnieść sie do tego co tam napisalam , siostra do mnie przyjechała z dzidziusiem i mam co robić..
A co do Radka jak zobaczylam tego buziaka odrazu go usunelam wystraszyłam sie , że Ł to zobaczy .. pomyslałam to w takim razie co z tym moim listem jak nagle mam buziaki od innego..
Radek chyba za duzo sobie wyobraża..
A dziś miałam sen jakis poryty sen sniło mi sie , że były miał opis do jakiejs dziewczyny i napisalam do niego 'dlaczego mi to robisz przeciez wiesz ze cie kocham ' on mi narobil nadziei i pozniej znowu to samo wiec napisalam mu ze sie zabije a on nie przesadzaj.. Jak sie obudziłam bylam w szoku tej jego obojetnosci doslownie dnoo. Ciekawe kiedy skonczą sie te sny..
1 113 2011-03-29 17:54:40
milly, nie mozemy oczekiwac od nich bog wie czego... oni JUZ nie kochaja (zakladajac ze kiedykolwiek kochali). Dla mnie "juz nie kocham" brzmi dosc glupio i malo realnie, ale skoro oni sadza inaczej... Moze kiedys do nich dotrze co stracili...
dobrze tu Szara napisała, poza tym milly - ważne że odpisał, a że sie wzruszył? dla mnie to pozytywne. to nie znaczy, że wrócicie do siebie ale po prostu daj mu chwilke, moze cos jeszcze napisze? moze teraz czas na wnioski z listu? poczekaj ![]()
Szara - ehhh duzo by opowiadac. o tych jego wycieczkach wiem ze strony tego Towarzystwa (on nie wie ze znam ta strone) i tam znam jego profil, widze na jakie wycieckzi sie zapisuje. nawet z tej pierwszej na ktorej byla teraz moge przeczytac jak skomentowal, ze super byl i ekipa fantastyczna. widzialam fotki...z wycieczki. i jak tak czytam jak on tam pisze, jak sie "wbija" w nowe towarzystwo - to jest taki "fajny, super koleś, równy grzeczny facet" - taki, jak ja go poznawałam na początku...
wogole jak wyjechalam od niego, to przez tydzien marudził, ze musi dojsc do siebie, ze nic mu sie nie chce, ze ma tyle do zrobienia, tyle planow, a nie ma sily i weny - a jak nie ma weny to sie wkurza!!!! naprawde bylo z nim zle. po kilku dniach zaczelam zauwazac poprawe, juz planowal nasze wakacje, planowal sobie te swoje rowerki, i nagle co? nagle poczul ze musimy sie rozstac! wiecie od czego sie zaczelo? od mojego pytania, bo pisal ze idzie na mecz wieczorem, spytalam na jaki a potem w zartach: "czy ja ci jeszcze do szczescia jestem potrzebna?:)". i zes sie babo dowiedziala... no to teraz ma sily i moze rozwinąć skrzydła.
1 114 2011-03-29 18:29:29
Dziewczyny my to zawsze musimy cierpieć mimo , że chcemy dla nich jak najlepiej oddajemy sie w całości .
Fabia poczekam nigdzie mi nie śpieszno ![]()
1 115 2011-03-29 18:42:26
Fabio, u mnie zaczelo sie od mojego pytania rowniez. Rostawalismy sie na peronie, pocalowal mnie. Napisal eske ze kocha. Zajechalam do domu taka szczesliwa... Napisalam mu sms "Na pewno mnie kochasz?" Spodziewalam sie z enapisze ze tak, z ejestem jego szczesciem. Zdrzemnelam sie, wstalam po 2 godzinach i co? Normalnie CIOS. Zostanmy przyjaciomi?! Napisal z emoj sms duzo mu uswiadomil... coz...
1 116 2011-03-29 19:26:06
Faceci .. czasami się zastanawiam czy oni nas kochali naprawde czy im sie tylko wydawało.
Może to było krótko trwałe zauroczenie?
1 117 2011-03-29 20:21:05
"Faceci .. czasami się zastanawiam czy oni nas kochali naprawde czy im sie tylko wydawało.
Może to było krótko trwałe zauroczenie?" to u mojego to krótkotrwałe musiało wynosić ponad 5 lat, także krótko :-D ehhh
1 118 2011-03-29 20:25:40
ode mnie właśnie pojechał Maciek
posiedział u mnie od 3 . nie chciał iśc prawie go siła wygoniłam bo musze się pouczyc jeszcze troche ;-p jadł obiad i przysiadła sie moja mama i zaczeli rozmawiac . rozmawiało im sie tak dobrze ze zapytałam sie czy ja im jestem potrzebna czy moge iść?:p widze ze ona go na prawde lubi ...
zapytał się mnie dzisiaj czy jestem z nim ? bo on wrocił tutaj dla nas .. wiec wyszło na to ze jestesmy razem ;o
jestem w jakimś takim szoku ?! ze to tak szybko jakos poszło .
weszłam na nk mojego ex i przeczytałam ze jadzie z kolegami do Pragi . bo jakies nr kont wysylali sobie itp.
a u was jak nastroje ?:*
1 119 2011-03-29 20:26:13
ewelina 5 lat to długo.
1 120 2011-03-29 20:27:45
kasandra tak sie ciesze! wkońcu będziesz szczęśliwa on Ci da bardzo dużo..
A u mnie to co pisałam były się odezwał w podziękowaniu za rzeczy i piękny list który go wzruszył i tyle w sumie..
1 121 2011-03-29 20:34:25
i tak ze to skomentował ;-/ dla mnie miłość jest wieczna nie ma 'juz nie kocham' widocznie to nie była miłość skoro się skończyła . a oni są nie dojrzali że używaja tak waznych słow pozniej je cofając. ja tak na prawdę nie powiedziałam żadnemu facetowi że go kocham . mojemu ex powiedziałam to jak zrywałam że się zakochałam ale z czasem widze ze uzyłam tych słow w tamtym momencie po to zeby nim 'wstrzasnąć' jak bardzo mnie skrzywdził tym jak ze mna postapił. bo w głebi serca wiedziałam że go nie kocham że to jedynie zauroczenie . wiec sama nie wiem czemu to powiedzialam ;/
moj ex tez mi nie powiedział ze mnie kocha chociaz czekałam na to od roku się nie doczekałam cały czas sobie wmawiałam że moze za wczesnie na takie wyznania? a nie prawda ... bo mozna kogoś pokochać od razu . za to jaki jest za jego sposob bycia ... a nie za chwile spedzone razem .
miłość trudno zdefiniować ale jedno jest pewne ona jest wieczna nie mija nie słabnie ...
milly - usunelaś komentarz od tego chłopaka?
1 122 2011-03-29 20:44:21
kasandra no usunełam nie chce aby dawał mi jakies komentarze zwłaszcza , że mnie z nim nic nie łączy .
1 123 2011-03-29 21:28:42
wiecie co dziewczyny? ja wiem, że mój mnie kochał (jak i poprzedni ex tez) - tylko oni potrafią łatwo i fajnie przejsc do tego, że może być koniec. miłość nie zawsze jest wieczna, ale to nie znaczy, że to nie była miłość. nie wierzę w miłość do konca zycia, wierze w to ze nawet jak bede miec meza, to nie bede w nim wiecznie zakochana - później przychodzi coś innego, przywiązanie, wspólne sprawym doświadczenia...
wiec nie dam sobie powiedziec, ze mój obecny ex (heh) mnie nie kochał.
zacytuje:
we wtorek tydzien temu wieczorem, gdy zaczelismy "sie rozstawac", pisał tak, gdy był wsciekly na to ze tak pohisteryzowalam:
""...Nie czuje juz nic z tego co bylo kiedys, ulotnilo sie w momencie gdy wyjechalas. Nie tesknie ani nic takiego" "...Mowilem to wtedy, kiedy czulem, tak samo jak powiedzialem kilka godzin temu ze nic juz nie czuje..."
a po dwóch dniach w czwartek napisal mi cos takiego:
"Zbyt doslownie wszystko odbierasz. "Nic nie czuje" nie oznacza ze w ulamku sekundy sie WSZYSTKO nagle ulotnilo. Tak chyba nikt na swiecie nie potrafi
Po prostu nie czuje na tyle aby to mialo przetrwac w przyszlosci i od jakiegos czasu powoli sie ulatnia, wiec jak tylko poczulem ze jest cos nie tak, dalem znac po to by Cie nie oszukiwac tak jak to na poczatku sugerowalas"
obecnie mam słabszy dzien, mam w sobie mnóstwo żalu do niego, wiele rzeczy mi się przypomniało, tych gorszych, o ktore nigdy nie robilam wyrzutow - teraz mi ciążą! wiem ze jak wyleje mu wszystko w wiadomosci, to uzna mnie za idiotkę.
dzis juz 3 dzien nie odzywamy sie. nie daj znac na fb ze mi zle, jestem ciekawa czy napisze kiedys do mnie głupie "co slychac".
1 124 2011-03-29 21:32:00
Fabia jestem pewna , że sie odezwie sam z siebie tak jak mój.
Na początku pisał , później nie odzywał się dwa tyg i znowu napisał.
Twój też się odezwie.
1 125 2011-03-29 22:08:35
Wiecie co dziewczyny...tak myslę i myślę juz od paru tygodni nad tym wszystkim....jak to jest w związkach miedzy ludźmi. My kobiety chyba bardzo rzadko ,,odkochujemy się'' tak po prostu z dnia na dzień. Nawet jeśli w związek wkrada sie rutyna, to nie rezygnujemy ot tak sobie, ponieważ silnie odczuwamy uczucie przywiązania, przyzwyczajenia do drugiej osoby. Faceci niestety w większości nie odczuwaja tego tak silnie, nie przywiązuja sie tak bardzo jak my. Dlatego łatwiej podjąc im decyzje o rozstaniu...No...to nagadałam sobie trochę mądrości, hehe:p
I nie smutać mi się dziewczyny!!
Ja juz nawet nie próbuję rozkminiać tego, co mysla faceci i jak moga sie odkochać tak nagle....myslałam nad tym 5 tygodni i starczy. Pewnych rzeczy nie zrozumiem, choć bym sobie głowe złamała...
Kasandra, moje gratulacje, Maćko zbiera same plusy jak na razie:)) Oby tak dalej.
1 126 2011-03-29 22:36:30
Ja tez wiem ze moj mnie kochal, ale prawda ze juz nie jest zbyt bolesna i ja jakos kamufluje sama przed soba...
Fabio, na pewno sam napisze...
Ja z moim o dziwo kolejny dzien pisalam w miare normalnie, sam pytal co u mnie i zadawal pytania, a nie jak ostatnimi czasy łaskawie odpisywal.. Jka bede umiala traktowac go 100% jak kumpla, to bedziemy dobrymi przyjaciolmi, wierze w to
1 127 2011-03-30 09:14:19
czesc
dzis sie zorientowałam, ze wczoraj minął tydzien, od tamtej rozmowy...
wiecie co? kopło mnie coś wczoraj i po 22 wysłałam mu smsa, że "tęsknie i mysle i tyle tylko chciałam mu napisać,pa" - nie odpisał. Wasi przynajmniej Wam odpisali coś, nawet negatywnego... ;/
1 128 2011-03-30 10:34:41
Fabio, tydzień to bardzo krótki okres czasu. Ja na Twoim miejscu dałabym mu tak porządnie za sobą zatęsknić,jeśli poczuje, że brakuje mu Ciebie, to zobaczysz, że sam się odezwie. A pisaniem, że tęsknisz, myślisz o nim itp. nie sądzę, żebyś coś wskórała.
Ja chyba z dwojga złego wolałabym, żeby facet nic mi nie odpisał, niż miałby odpisać cos kompletnie bez sensu i jeszcze bardziej mnie ogłupić. Główka do góry, nie przejmuj sie nim:)
1 129 2011-03-30 10:50:36
Fabio, Alyssa ma racje... Ja podczas zwiazku z bylym mialam bardzo itensywny kontakt w ciagu dnia. Dlatego to ze wszystko przemyslalam i mozemy juz byc kumplami przyjal praktycznie z ulga i np wczoraj jak pisalismy, nagle zamilkl. Napisalam mu ze nie lubie jak ktos nale urywa z emna rozmowe, o czym on wie i wole wprost "spadaj". Odpisal rano ze zasnal wczoraj i ze juz w robocie jest, z ojcem na bdowie robi odkad rzucil swoja prace.
On sie jeszcze do Ciebie odezwie Fabio, tylko sam potrzebuje czasu...
1 130 2011-03-30 10:57:07
Szara, to piszecie teraz codziennie ze sobą, tak?
1 131 2011-03-30 11:14:33
Alysso - a przeczytałaś może moje posty z ostatnich dwóch dni? właśnie ja nie sądzę, żeby on zatęsknił...bo ma co robić, i rzucił mnie jak zabawkę w kąt, ktora sie nacieszyl i nie jest mu juz potrzebna...
Szara - ja to ze olał mojego smsa, traktuje jako całkowite olanie (?), mogl napisac, "ja nie tesknie, daruj sobie..."
1 132 2011-03-30 11:33:25
Tak, tak Fabio, czytałam Twoje ostatnie posty. Na pewno gwarancji, że zatęskni nie masz, to tylko czas może pokazać. Ale myslę, że warto skupić się mimo wszystko na sobie w takim momencie, nie okazywać facetowi jak bardzo Ci zależy i że tęsknisz za nim. Jak nie bedziesz się odzywać, prawdopodobnie zacznie główkować co robisz, czemu nie piszesz, może kogos poznałaś, może juz o nim zapomniałaś....
Ja czuję się podobnie, jak zabawka mojego byłego, która sie znudziła, więc rzucił ja w kąt.
Ale to jest właśnie ważne, żeby umieć powiedzieć basta i nie pozwolić więcej się traktować jak zabawkę...
W przeciwnym razie tracimy ich szacunek całkowicie...
1 133 2011-03-30 12:16:27
Tak, tak Fabio, czytałam Twoje ostatnie posty. Na pewno gwarancji, że zatęskni nie masz, to tylko czas może pokazać. Ale myslę, że warto skupić się mimo wszystko na sobie w takim momencie, nie okazywać facetowi jak bardzo Ci zależy i że tęsknisz za nim. Jak nie bedziesz się odzywać, prawdopodobnie zacznie główkować co robisz, czemu nie piszesz, może kogos poznałaś, może juz o nim zapomniałaś....
Ja czuję się podobnie, jak zabawka mojego byłego, która sie znudziła, więc rzucił ja w kąt.
Ale to jest właśnie ważne, żeby umieć powiedzieć basta i nie pozwolić więcej się traktować jak zabawkę...
W przeciwnym razie tracimy ich szacunek całkowicie...
dziekuje Alysso, masz racje, ale czasem mi tak zle, nacieszyl sie mna jak przyleciałam do niego a potem nagle uznal ze nie potrzebuje...bo mial juz widocznie plany na wiosne ;/
bede juz cicho! musze, to jedyne wyjscie...choc nie sadze ze sie odezwie.
Wczoraj po prostu bylo mi juz wszystko jedno, bo wiem ze nie teskni i nie mysli, bo nie ma na to czasu.
1 134 2011-03-30 14:59:02 Ostatnio edytowany przez milly (2011-03-30 15:31:26)
Fabio zobacz jak mój zachowywał się w stosunku do mnie pare dni po rozstaniu pisalismy a później cisza na 2 tyg i sam sie odezwał.
Później w sobote nawet zadzwonił.
Twój też sie odezwie za jakiś czas.
Wiem co mówie bo ja też nie wierzyłam w to , że mój sie odezwie. A jednak.
A u mnie dziś nawet ok . Staram się już nie wracać do tego co było. Nie patrze się w okno exa przejeżdżając koło niego autobusem.
Nie rozglądam się w koło koło jego miejsca pracy rano. Próbuje zapomnieć .
Chociaż nie wiem czy tak łatwo da się zapomnieć.
Popłakałam trochę wieczorem sobie , bo zdałam sobie sprawe z tego , że już nigdy nie będziemy razem. Nawet mój list nic nie dał . Więc nic już nie da.. Nie wiem dlaczego , ale boje się z kimś spotkać , bo boje się , że mogę przez to coś stracić . To , że np za jakiś czas Ł zdałby sobie sprawe z tego co takiego zrobił i chciałby naprawić wszytskie relacje ze mną . Boje się , że przez nowe znajomości to strace. Ale z drugiej strony wiem , że nie moge na niego wiecznie czekać ..
Mam taki mętlik w głowie... Rozmawiałam dziś z Radkiem i po raz kolejny postawiła mu sprawe jasno , że nie chce związku . Powiedziałam mu , że kocham byłego i musze sama sobie z tym poradzić i skoro tego nie rozumie to powinniśmy urwać nasz kontakt i powiedziałam , że nie chce aby dawał mi takie komentarze .
Powiedział , że to rozumie . Sam przecież kiedyś cierpiał i , że bardzo mnie lubi i nawet koleżeństwo ze mną mu wystarczy.
1 135 2011-03-30 17:12:58
Alysso, tak codziennie piszemy. Ciesze sie z tego, ale zastanawiam czy to dobrze... Mowiac szczerze, to mi robi troche nadzieji, ze ochloniemy, odetchniemy... i bedzie jak dawniej. Zaczynalismy od przyjazni, az w koncu przeszlismy do powaznych rozmow itp itd...
Fabio, dla mnie sytuacja jest jasna... on TESKNI JAK CHOLERA... Jego zachowanie to ewidentna chec zabicia czasu i mysli... i jeszcze te wpisy na fb... Sam predko sie nie odezwie. Nie chce robic nadzieji, skoro nie widzi w tym momencie waszej wspolnej przyszlosci... Pewne jest ze nie jest mu latwo. Piszesz ze czujesz sie jak zabawka... Osobiscie mysle ze jednak wszyscy okazlai nam szacunek... Przeciez wiedzieli ze kochamy i to bardzo. Mogliby nam mydlic oczy dlugi czas, miec przepraszam za okreslenie, ale darmowy sex, do czasu, kiedy nie znalezliby sobie jakiejs nowej... A przeciez tak nie zrobili...
1 136 2011-03-30 18:02:09
szara moj mi też zrobił taką nadzieje nawet i ostatnio tym jego odzywaniem..
1 137 2011-03-30 19:29:13
bo my milly naiwne jestesmy... takie wrazenie przynajmniej mam... Ale nie zmienimy tego na pstrykniecie palcem i nie wyzbyjemy sie wszelkich uczuc... niestety;/
1 138 2011-03-30 19:37:48 Ostatnio edytowany przez milly (2011-03-30 20:41:51)
szara no naiwne i to jak .. wtedy jak Ł napisal 'jak sie czujesz' w sercu wielka nadzieja , że o mnie myśli .. później ten tel to już w ogóle nadzieja ..
jak powiedział , że jak bede przed 14 to sie zobaczymy i oczywiscie ja musiałam się spóźnić..
a znowu nadzieja .. i co i nic...
tak samo wczoraj napisał miałam nadzieje na cos... ale wszytsko sie skonczyło..
on nie ma teraz tel bo ja mu zabrałam mój który mu pozyczyłam
Pokłociłam się z Radkiem bo denerwuje mnie jego zachowanie narzucanie czegoś na siłe ..
Chyba jestem na etapie anty faceci..
1 139 2011-03-30 20:48:41 Ostatnio edytowany przez czekoladka7 (2011-03-30 20:50:00)
Hej dziewczyny ![]()
Mi dzionek minął jako tako jak się to mówi
dzisiaj byłam na gg i on był dostępny ale ani ja się nie odezwałam ani on potem miałam opis "czy ktoś by mógł pomóc w zadaniu z niemieckiego" posiedziałam tam jeszcze z godzine na gg i sie do przyjaciółki udałam siedzę u niej patrze es do niego " hej ja bym Ci pomógł ale jak wstałem Ty za chwile znikłaś z gg" odpisałam że oki nic się nie stało.
A to prawda że jestęsmy naiwne bo ja też jestem każdy sygnał od niego traktuję jak znak że a nóż może coś będzie że może zmądrzał
robię sobie nadzieję a potem jak nie wychodzi po mojej myśli to przychodzi wielkie rozczarowanie i sobie dopiero potem myślę no ale na co ja liczyłam przecież to że się odezwał sam albo wpadł nic jeszcze nie musi oznaczać dlatego wiem że lepiej nie robić sobie nadziei podchodzić sobie na luzie do tego no ale głupie serce nie chce słuchać rozumu ![]()
1 140 2011-03-30 20:54:23 Ostatnio edytowany przez milly (2011-03-30 21:05:02)
czekoladka no niestety głupie serce;/.. nienawidze już swojego serca , że jest takie głupie i nadal kocha..
znowu mi się chcę płakać.. czesto go potrzebuje bo zawsze mi pomagał , a teraz:(.. ze wszytskim zostałam sama .. głupia kretynka z nadzieją..
boje sie ,że Ł sobie kogoś znajdzie , a ja zostane sama w rozpaczy.
a co do R pisze do mnie teraz pełno wiadomości typu 'odezwij się' ale jakoś nie zamierzam.
1 141 2011-03-30 21:06:17
Fabio, dla mnie sytuacja jest jasna... on TESKNI JAK CHOLERA... Jego zachowanie to ewidentna chec zabicia czasu i mysli... i jeszcze te wpisy na fb... Sam predko sie nie odezwie. Nie chce robic nadzieji, skoro nie widzi w tym momencie waszej wspolnej przyszlosci... Pewne jest ze nie jest mu latwo. Piszesz ze czujesz sie jak zabawka... Osobiscie mysle ze jednak wszyscy okazlai nam szacunek... Przeciez wiedzieli ze kochamy i to bardzo. Mogliby nam mydlic oczy dlugi czas, miec przepraszam za okreslenie, ale darmowy sex, do czasu, kiedy nie znalezliby sobie jakiejs nowej... A przeciez tak nie zrobili...
Szara - na serio tak sadzisz?! dzis gadalam z przyjaciolka, bylysmy w kinie. mowi, ze niepotrzebnie mu to napisalam, moglam dalej milczec, a tak to on nie wiedzial co mi odpisac. a jakby odpisal to pewnie ino "bedzie dobrze, znajdz sobiejakies zajecie itp" wiec moze serio cos czuje, skoro wolał nic nie pisac? albo olał całkiem i ma mnie za wariatke
od wczoraj nie moge sie juz odezwac, musze byc silna, nie pokazywac ze mi zle, bo inaczej dalej bedzie myslal ze mi smutno i sie do mne nie odezwie ;p
Szara powiem szczerze ze widze u ciebie pozytywne postepy
podoba mi sie Twoje aktualne podejscie do sprawy, tak trzymac :*:)
1 142 2011-03-30 21:09:40
Fabia sam sie odezwie zobaczysz! Za jakiś czas napisze .
Staraj się czymś zająć dużo rozmawiaj z przyjaciółmi to naprawde pomaga .
Mi tez pomógł samotny spacer. Poczułam się wtedy taka wolna , lekka..
1 143 2011-03-30 22:03:03
Osobiscie mysle ze jednak wszyscy okazlai nam szacunek... Przeciez wiedzieli ze kochamy i to bardzo. Mogliby nam mydlic oczy dlugi czas, miec przepraszam za okreslenie, ale darmowy sex, do czasu, kiedy nie znalezliby sobie jakiejs nowej... A przeciez tak nie zrobili...
Szara, ja akurat w swoim przypadku tego szacunku nie widzę ani trochę z jego strony. Na dzień dzisiejszy nie oszukuję się: byłam zabawką, miał ze mna darmowy seks, kiedy miał ochotę....oczy równiez mi zamydlał wcale nie tak krótko, bo ponad rok. Więc co...mam mu dziękować, że nie robił tego X lat, a jedynie rok? Nie wiem, ale do mnie to nie przemawia:/
Fajnie Szara, że piszecie, być może uczucia z jego strony kiedys odżyja na nowo....kto wie, zycie jest pełne niespodzianek.
Ja to akurat zawsze tak miałam i mam, że potrzebuję sie odciąć od osoby do której się zraziłam. Kurcze, w sumie zawsze tak było, z każdym moim byłym. Jak juz się przejadę na kimś tak na serio to nie ma przebacz, heh:)
milly, a jak z jego rzeczami, które miał u Ciebie, odebrał je?
Fabia, ja dalej podtrzymuje to, co pisałam wcześniej....cierpliwości, jeśli z tego jeszcze będzie miało coś być, to na bank on sam poszuka z Tobą kontaktu:)
1 144 2011-03-30 23:33:30
milly, no naiwne jak cholerka... Ale niestety... I Ty glupie serce raz posluchaj rozumu a nie chadzasz jak kot wlasnymi sciezkami... Tez mam takiego Krzysia, irytuje, denerwuje... nie mam chceci na spotkanie z nim, ale pewnie podczas zjazdu dam sie wyciagnac do kina czy cos. Albo innemu Krzysiowi na spacerek. Z tym ze miedzy Krzysiami roznica polega na tym, ze z jednym swietnie mi sie gada i tylko to, nic chlopak nie kombimnuje ale chetnie sie z emna widuje, a drugi mowi ze "da rade" i "bedzie czekal"... Nie lubie jak tak pisze, mowi itp. Rozumiem Cie milly i wiesz co? Nie rob nic przeciw sobie. Zebys potem nie zalowala.
czekoladko, tak jak ja i milly pewnie zbyt pochobnie odbieras zjego sygnaly. Ciekawe, czy oni czuja cokolwiek poza sentymentem? Zastanawialam sie nad tym ostatnio i na prawde nie wiem... MAsz racje, musimy podchodzic na luzie, tylko to głupie serce...
Fabio, jestem pewna. Kazdy czlowiek ma inny sposob na radzenie sobie ze wspomnieniami i myslami, ale kazdy robi po prostu COS by zabic to o czym myslec nie chce. Jakby na serio mial Cie gdzies, to po co by sie tak aktywnie udzielak na fb? Nie wiem jak wy, ale ja, zdjecia linki czy opisy to umieszczam na necie po fakcie, w trakcie imprezy czy wycieczki po prostu z niej korzystam;) On woli siedziec na fb na telefonie wiec... Odpowiedz nasuwa sie sama
Przynajmniej ja to tak postrzegam
Alysso, niestety nigdy niczego nie mozna byc pewnym. teraz patrzysz na to mega pesymistycznie, ale za jakis czas moze to sie zmieni.
Hmm.. dziewczynki, dzis znow wymienilam kilka sms z bylym. Odezwal sie po proacy ze dopiero wrocil z budowy i "pada na pysk". Cieszyl sie ze bedzie wujkiem bo kuzynka zaszla w ciaze itp. W sumie piszemy dosc zyczliwie. Moze za jakis czas sprobuje wplatac w te nasz edialogi maly flirt i zobacze czy go podlapie. Jesli tak moge probowac brnac dalej, jesli nie wycofam sie i tyle. Chcialabym zeby byl moim przyjacielem jak kiedys, przez ostatnie 8 miesiecy byl TEZ moim chlopakiem. Przede wszystkim chce przyjaciela, czy faceta? Na pewno tez, ale bardziej zalezy mi na tej przyjazni. Nie robie sobie wielkich nadzieji i staram sie traktowac to z przymruzeniem oka.
1 145 2011-03-30 23:35:44
Szara Myszko, tak czytam iczytam no nie wiem, powiedz serio bedziesz potrafila przyjaznic sie juz teraz byltym, tak krotko po rozstaniu ??
1 146 2011-03-31 16:01:05 Ostatnio edytowany przez milly (2011-03-31 16:45:58)
alyssa ja mu sama zawiozłam tzn jego koledze bo pojechałam po moje.
szara no dosłownie .. teraz wykorzystuje ta 'kłotnie' z Radkiem do pretekstu aby urwać kontakt xD
ten mi pisze , że się we mnie zakochał .. a ja mu , że nie chce z nim utrzymywac kontaktu i już sie nie spotkamy
1 147 2011-03-31 17:28:20
truskaweczko, na razie tak mi wygodniej, niz calkiem zerwac kontakt... co bedzie potem, nie wiem.
milly, faktycznie troszke glupio... moze polec mu zeby posluchal Monika Brodka- granda
http://seekbromance.wrzuta.pl/audio/95h2qvtYn8J/monika_brodka_-_granda
1 148 2011-03-31 17:38:04 Ostatnio edytowany przez milly (2011-03-31 17:52:03)
szara nie wiem .. eh wiesz nie chce sie z nikim spotykać.. Kocham Ł i nie chce ranić Radka .
Ciesze sie , że układa się wam na stopie przyjacielskiej , bo u mnie nawet pisania już nie ma .
Wiem , że były nie ma tel , ale sam fakt .. Nie ma do mnie daleko popołudniami pracuje 2 km odemnie,
1 149 2011-03-31 18:00:26
Pisanie pisaniem, ale np moj dzis sie nie odezwal, ja nie mam zamiaru pierwsza.. tez kocham, ale jakos udaje mi sie powoli zaczac usmiechac...
1 150 2011-03-31 18:46:40
szara też się uśmiechałam jak mój zadzownił i tak miło się rozmawiało.
Niestety wszytsko się kiedyś kończy..
Musze sie z tym pogodzić , codziennie się staram i również chciałabym znaleść kogoś takiego jak kasandra .. Może Radek jest taki , ale nie chce go ranić moimi humorami nie zasługuje na to.
1 151 2011-03-31 19:33:01 Ostatnio edytowany przez SzaraMyszka20 (2011-03-31 19:35:24)
milly, wiem co czujesz...moj byly od wczoraj milczy i ja juz mysle. ALe i tak sukces, 2 dni nie plakalam... Pierwszy raz od czasu rozstania. Jutro ide na rozmowe w sprawie pracy, a noz mi sie poszczesci i mnie zatrudnia? Chcialabym tego bardzo. Tak jak Tobie, brakuje mi bylego jako faceta, tego wszystkiego co razem przeszlismy, ale musze isc dalej... Nie wyobrazam sobie teraz byc z kims innym niz moj byly. Kuzynka jest w takim zwiazku, rzucil ja facet i dosc szybko zwiazala sie z innym. Ostatnio odezwal sie do niej byly i prawie zerwala z tym z ktorym jest teraz. Powiedziala zebym nie popelniala jej bledu, bo jest jej dobrze z tym facetem, ale go nie kocha. I woli byc z tamtym i co 2 dni plakac ( ich zwiazek byl bardzo burzliwy), niz z tym z ktorym jest teraz byc beztrosko...
Moze jeszcze z nim bede, a moze poznam kogos innego... wiecie dziewczynki, ja mam chyba spore wymagania jesli chodzi o faceta... i to nie takie wizualne, ale to co ma w glowie...
1 152 2011-03-31 19:39:26
Szara ja też narazie nie umiem być z nikim. Jeżeli już to mój były. Boje sie , że poznam kogoś a nagle odezwie się ex i zostawie dla niego wszystko .. A jak zostawie wszytsko to potrwa to chwile i zostane z niczym.
Mam w głowie taki mętlik.. Nie wiem dlaczego on nie mógł mi napisać we wtorek ' nigdy już nie będziemy razem' było by łatwiej i wiedziałabym co robić a tak .. czekam z dnia na dzień..
Mam nadzieje , że dostaniesz prace;)
Ja szukam weekendowej ale jakoś cieżko
1 153 2011-03-31 19:43:17
czasem mam wrazenie ze los sobie ze mnie zakpil;/ Jak oddalam mu cale serducho to sie rozmyslil... to chyba najbardziej boli. W sumie nie wiem, czego wlasciwie oczekuje po pisaniu z nim. Zaczynam sie godzic z tym ze to koniec, ale jednak jakbym nie umiala isc dalej do przodu. Dokladnie tego samego sie boje. Ze zacznie mi w koncu na kims zalezec, ze poznam wartosciowego faceta albo z kims takim sie zwaize i odezwie sie ex. A ja glupia polece jak na zawolanie. On znow stwierdzi ze to nie to, a ja nie bede miala nawet odwagi spojrzecv w oczy temu, ktorego tak nieladnie potraktowalam...
1 154 2011-03-31 19:50:09
Dlatego ja odpycham od siebie Radka .. Pojawił sie szybko i boje się , że go zranie .
Mówiłam mu , że nie szukam związku itp a on się zakochał.. Wiec nie widze innego wyjścia.
1 155 2011-03-31 20:00:04
to wszystko jest do bani;/ Jakos mam dosyc kazdego kolejnego dnia ktory mnie jeszcze czeka;/ Nie umiem sobie znalezc konkretnego celu ktory sprawialby mi na prawde radosc... Tez odpycham Krzyska, nie chce go... milly ;(
1 156 2011-03-31 20:08:26
Ciagle ta głupia nadzieja w sercu .. To jest najgorsze . Zamiast myśleć o tym abym ja była szczęśliwa czekam jak glupia na krok byłego.. A przecież ja zrobiłam już wszystko ..Mam też w sercu taką obawę , że jak zaczne się z kimś spotykać i on się o tym dowie pomyśli sobie już mnie nie kocha przeszło jej. Bo w sercu czekam aż do mnie wróci..
Chciałabym czasem aby mnie przytulił , pobawił się moimi włosami .. Ale wiem , że gdyby zrobił tak raz chciałabym tego coraz wiecej i wiecej..
'serce za głupie jest , nie słucham już jego rad.. oszukało mnie' ..
Już jutroo wraca moja przyjaciółka z Londynu . Całe szczęście .
1 157 2011-03-31 21:32:13
Dziewczyny pisze tu do Was bo naszła mnie ogromna chęć żeby napisać do niego a wiem że nie mogę że tym tylko pokażę mu jaka jestem słaba a nie chcę żeby widział i żeby miał satysfakcję że nie daje sobie rady bez niego...taki dzień słabości mnie nadszedł ![]()
1 158 2011-03-31 22:21:01
szara też się uśmiechałam jak mój zadzownił i tak miło się rozmawiało.
Niestety wszytsko się kiedyś kończy..
Musze sie z tym pogodzić , codziennie się staram i również chciałabym znaleść kogoś takiego jak kasandra .. Może Radek jest taki , ale nie chce go ranić moimi humorami nie zasługuje na to.
Moze daj sobie czas... ? Moze nie jestes gotowa na nowy zwiazek ?
1 159 2011-03-31 22:26:47
ogladałam sobie moja studniówke na ktorej bylam z ex , tak sie wszyscy facjnie bawili a my za stołem BO ON nie lubił takich imprez. a mnie az rwało do tanca. i taka złosc na niego poczułam i zal ze nie byłam z Mackiem . juz sobie wyobrazam jak fajnie bysmy sie bawili !! a tak miałam spiepszo.ny dzien , czułam się fatalnie pomimo ze sukienka mi sie moja baaardzo podobała on swoim zachowaniem spowodował ze czułam sie jak jakiś potworek ;-p
własnie tak mnie mysli do mojego exa sciagneły jak ja mogłam się tak długo meczyc ? i sama się katowac ? i weszłam na niego na fb i pododawał nowe zdjecia edytowal sobie cały profil dopisał ze jest WOLNY . jest tak beznadziejny że az mi szkoda go że musi ze soba wytrzymać ;-p ja powinnam dostac nagrode za cierpliwość ;-p
A Maciuś kochane dziecko , staram się go wychować ale troche mi się opiera ;-ppp
dziewczynki nie ma nic na siłe ! kazdy ma gorszy dzien , i ja rowniez miewam chwile zwatpienia czy dobrze robie ze jestem z Mackiem skoro nie tak dawno coś zakonczylam ... ale pozniej mi jest z nim dobrze , pozniej znowu mi sie on przypomina i ak w koło. az w koncu zapomnimy zupełnie !
1 160 2011-04-01 07:49:44
czesc
nie odzywałam się wczoraj, bo starałam się o nim nie myslęc, a te forum jednak mi o nim przypomina
wieczorem rozmawiałam z koleżankami, jak się mnie spytała, jak sie trzymam, to samym tym pytaniem mi o nim przypomniały i mi sie oczy zaswiecily ;/ jutro mnie nie bedzie, wyjezdzamy na jeden dzien za miasto, i ani slowa o nim...choc pewnie bede o nim myslec, tak jak i mysle caly czas.
zyje normalnie, nawet intensywniej, wynajduje sobie rozne zajecia, zeby nie myslec o nim, przestac tesknic, zapomniec (zupelnie jak on?!). tez mi wczoraj przyjacióła powiedziała, że nie wierzy w to wszystko co on mi o swoich uczuciach powiedzial (tzn o braku uczuc), ale pewnie zrozumial ze lepiej dla nas bedzie jesli nie bedziemy utrzymywac kontaktu. wiecie co? zabolało, szkoda, ale on jest uparty, on sie nie odezwie ![]()
szkoda, ale czuje ze juz go w zyciu nie zobacze, ani nie uslysze. nie licze na zwiazek, ale jednak mam mile wspomnienia i jakos mi tak glupio z ta swiadomoscia. ze juz na zawsze.
trzymajcie sie...moze jeszcze pozniej sie odezwe, jak sie obrobie z praca.
1 161 2011-04-01 08:44:10
Mój ex pisze sobie z jakaś lalą na nk widzę a co najlepsze że się nie znają bo ona niby jakąś siostrą jego koleżanki jest i jej komentarza stawia itp że mogą się poznać bo on otwarty na nowe znajomości...złapałam mega doła
1 162 2011-04-01 10:52:37
Szara, Milly...nie gdybajcie dziewczyny, co by było gdyby:) Nie ma się co zrażać, często jest tak, że po nieudanym związku pierwsze nawiązane znajomości nie należą do udanych. U Was jest to ciągle jeszcze bardzo świeże wszystko, dajcie sobie czas dziewczynki, nic na siłę:) Jeżeli nawet z Waszymi obecnymi exami nie ułoży się, zobaczycie, upłynie jakis czas, przyjdzie obojetność na to co się wydarzyło....aż w końcu poznacie kogos wartego uwagi i jeszcze pomyslicie o exie ,, co ja w nim widziałam?''
Milly, postaraj sie troche delikatniej z tym Radkiem. Nie znam chłopaka, ale jakos tak szkoda mi się go zrobiło:) Chyba zbyt szybko narobił sobie nadzieji niepotrzebnie.
Kasandro, fajnie, bo widać, że z byłego juz sie otrząsnęłaś, zaczęłaś trzeźwo mysleć, nie idealizujesz go. A to juz jest duzy plus i duzy krok naprzód:) Ale to chyba w dużym stopniu zasługa Maćka:)
Czekoladko, widzisz sama jak ten facet Cię traktuje. z tego, co pamietam widujecie się co jakiś czas, ale para nie jesteście? On ma bardzo wygodnie z Tobą, bo ma znajomość na zasadzie ,,bez zobowiązań''. Rozumiesz, co mam na myśli. Nie daj się wykorzystywać dziewczyno, szanuj się, bo nikt za Ciebie tego nie zrobi, a juz na pewno nie on. Jak juz na chama dodaje takie komentarze, to juz by był skreślony u mnie ewidentnie. Daj sobie spokój z nim Czekoladko, nie wart zachodu jest ten facet.
Kuźwa, krew mnie zalewa jak się naczytam co ci faceci potrzafia wyprawiać! To sie po prostu nie mieści w głowie, ich bezczelnośc jest niepojeta dla mnie:/
Ja tam sobie przeczytałam ,,Zołzę'' i zmieniłam całkowicie swoje podejście. Mało tego, czytam teraz 2 część:DD ,,Dlaczego mężczyźni poślubiaja zołzy''. Powiem Wam, że dosłownie pochłaniam te książki, naprawdę mozna dzięki nim zrozumiec wiele błędów, jakie my kobiety nagminnie popełniamy w stosunku do facetów:)
1 163 2011-04-01 11:46:05 Ostatnio edytowany przez milly (2011-04-01 14:11:46)
truskaweczka no ja nikogo nie chce .. a co dopiero nowego zwiazku.
Alyssa ja mu mówiął od początku , że nie chce żadnego związku , że kocham mojego byłego i powiedział , że to rozumie .
Więc skoro teraz nagle zmienił poglądy to nie widze innego wyjścia niz urwanie kontaktu .
U mnie dzisiaj dobrze ;D . Mam ochote na mleko w tubce ale u mnie w sklepie nie ma
..
Pogoda jest masakryczna pada deszcz , wieje wiatr ..
1 164 2011-04-01 15:25:16
Nie zrobiłam awantury szkoda moich nerwów napisałam tylko esa "dziękuje że tak ze mną pogrywasz" o dziwo odpisał z pracy " że wie że się nie odzywał wczoraj ale był na zakupach i się pakował a ja mam pretensje nie wiem o co" odpisałam tylko " że jak będzie w Polsce to się dowie bo przez tel nie chce mi się tłumaczyć i że to nie jest żaden żart na 1 kwietnia " nie odpisał już ale pewnie już do Polski jedzie o 14 kończył prace a zaraz po pracy miał jechać.
1 165 2011-04-01 15:31:44
czekoladka nie wiem co ja bym zrobiła na Twoim miejscu z jednej strony nie jesteście razem wiec moze sobie pisać z kim chce , ale z drugiej cały czas utrzymujecie kontakt w dodatku te 'spotkania'..
1 166 2011-04-01 15:51:12
Ja się czuje oszukana nie wiem może nie powinnam się tak czuć ale tak jest,bo z jego mówienia wynikało coś innego a teraz nagle takie cos.
1 167 2011-04-01 15:55:20
Dziewczynki ja sie dzis nie wypowiadam... mam gorszy dzien
1 168 2011-04-01 16:14:17
Szara napisz nam później co się dzieje .Trzymaj się ;* jestem z Tobą.
Czekoladka ja teraz też bym się tak czuła jakby mój ex sobie kogoś znalazł mimo , że nie robi mi , żadnych złudzeń.. Chociaż może w sumie robi swoim odzywaniem , ale nie spotykamy się itp..
1 169 2011-04-01 16:37:19 Ostatnio edytowany przez SzaraMyszka20 (2011-04-01 16:38:55)
Po prostu momentami chce mi sie wyc... czuje sie taka samotna... brakuje mi go;/ Prima aprilis, a czuje sie jakby los sobie ze mne zadrwil calkowicie...
1 170 2011-04-01 16:57:23
Szara ja też czuje sie jakby to był jakiś żart. Nie rozumiem jak można tak z kogoś zadrwić..
Mój ex powiedział mi kiedyś ' nigdy tak nikogo nie kochałem , jesteś dla mnie najważniejszą osobą na świecie , świata poza Tobą nie widze. Wiem , że takich rzeczy się nie obiecuje , ale obiecuje Ci że nigdy nie przestane Cię kochać , zamieszkamy razem , później się pobierzemy i będziemy mieli 2 dzieci. Też możesz mi to obiecać?' I co mi wyszło z tej obietnicy? Już mnie nie kocha.. zostałam sama , a gdzie nasza przyszłość?.. Rozumiem to , że może nie jestem jego ideałem , nie chce być z kimś na siłę. Mimo , że wiele razy słyszałam od niego piękne słowa . Okazywał mi swoją miłość często .
Wiem , że wiele zniszczyłam ja i zdaje sobie z tego sprawę. Szkoda tylko , że nie daliśmy sobie drugiej szansy