Paulinko, pracowicie, ale już weekend, niestety bez planów, a w moich przypadku to się może "źle" skończyć...
szara ma chyba zjazd w tej weekend na uczelni, przynajmniej ma jakieś zajęcie, ja już skończyłam studia, a szkoda - miałabym jakis cel w życiu.
kasandro dzieki za słowa skierowane do mnie. ja się obawiam, że on o mnie szybko zapomni, po prostu znajdzie sobie kogoś, choć zawsze, nawet w kryzysowych rozmowach mówił, że nie ma czasu, aby mieć tam na miejscu, że on ma co robić i na sobie chce sie skupić...pfff. na chwilę obecną rzeczywiście moja psychika jest rozchwiana, brak dystansu do niego, w jednej chwili wydaje mi się że jest już lepiej, po chwili coś mnie ukuje i dołuję się. dziś mam takiego schiza, że on szybko sobie kogoś znajdzie, więc o mnie szybko zapomni, a ja nie daj boże jeszcze będę coś czuła...
milly - musisz je oddać, one działają jak przekleństwo, napewno ta chwila nie będzie miła, ale są gorsze rzeczy w życiu :*
kasandro - ja na fb nie dodałam lajka ;D za żadne skarby bym tam nie dodała, nie chcę aby on się wczytał w ten wątek, poznał mój nick itp. nawet wolałabym żeby moi znajomi tego nie czytali, bo po co 