netkobietyWszystkie działy
Związek na odległość, miłość przez internet

Poprosił o czas, by zatęsknić...

1 642 odpowiedzi135 469 wyświetleńzałożony przez Fabia, 28.01.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ZWIĄZEK NA ODLEGŁOŚĆ, MIŁOŚĆ PRZEZ INTERNET » Poprosił o czas, by zatęsknić...

Strony Poprzednia 1 … 11 12 13 14 15 … 26 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 781 do 845 z 1 643 ]

781

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

Mnie by nie bolało to tak gdyby mi zawsze powiedział prawde ale on wolał w niektórych kwestiach kłamać sad

782

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

mnie boli , ale już mniej niż na poczatku . już nie płacze i nie mysle 24 h o nim.
najgorsze to to , że nie można być z kimś kogo się kocha..

783

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

Ja też u siebie widze poprawe i to duza bo poczatek jak zakonczyl nasz zwiazek byl straszny ciagle plakalam nie chcialo mi sie zyc nigdzie wychodzic po prostu nic nie jadlam nie mialam sily na nic ale z czasem powoli sie pozbieralam ale jeszcze czasami przychodza chwile takiego zwatpienia ze czemu mi to zrobil itp

784

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

ja już chyba nawet nie myśle o tym dlaczego.. zastanawiam sie czasami co on sobie myśli . czy zastanawia sie co u mnie co robie itp.

785

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

Mi mój ex powiedział że często o mnie myśli zastanawia się co robie jak się czuje itp i że byłoby mu smutno jakbym kogoś miała i co ja mam o tym myśleć to jest wszystko jakieś chore

786

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

czekoladka:
"byłoby mu smutno jakbym kogoś miała" - pies ogrodnika

787

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

ja powiem wam , że na dzień dzisiejszy nie wróciłabym do mojego exa.

788

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

milly, a ja niestety bym wrocila;/ Ostatnio mało pisze ale czytam wszystko co piszecie. Zachowanie mojego bylego to paranoja. PIsze mi ze zdania nie zmieni ale mu mnie brakuje, jego uczucie nie wygaslo do konca i wspomina i teskni. To paranoja jakas. 

Kasandro, Fabio, Alysso, co u was? Ostatnio uparcie milczycie.

Jak sie trzymasz samotnosc?

milly, uswiadomienie spie ze bys do niego nie wrocila to wazny krok... Mam nadzieje ze teraz bedziesz szla tylko do przodu;)

789

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

Witajcie wybaczcie że sie nie odzywałam ale troche sie u mnie działo ...

z moim ex to juz historia nawet o nim nie mysle .. a jak juz to zastanawiam się po co zmarnowałam tyle czasu ?

z Mackiem zaczęło mi się układać . ale jak jest dobrze to zawsze musi być jakies ale ...

:-(

moja przyjaciółka wyjezdza w poniedziałek do chłopaka do Hiszpanii . bardzo to przezywałam że może nam sie urwac kontakt ze ja trace i spotkałam się z Mackiem w piątek . A on mi powiedział że dostal propozycje pracy w Londynie na bardzo dobrym stanowisku o którym marzył i ze musi sie szybko zdecydowac bo musi byc w Londynie w poniedziałek popołudniu ... ale że jest rozdarty bo jedni znajomi mówia zeby leciał inni zeby został a jego mama boi się ze pojedzie tam i zostanie na stale ... i w tym momecie coś we mnie drgneło ze moge go stracic . że najpierw zostawia mnie przyjaciółka teraz on ... ze trace wyjatkowych ludzi ... ktorym na mnie na prawde zależało.

widziałam w jego oczach że chciał zebym powiedziała 'zostan prosze ... ' ale ja w odpowiedzi na jego pytanie co ma zrobić ? powiedziałam : to twoja decyzja ja ci nic nie moge mówić ... idiotk.a sad!
a ja po prostu nie chciałam mu mówić tego bo bałam się ze zrezygnuje ze wzgledu na mnie. a pozniej jak nam nie wyjdzie to bedzie miał do mnie pretensje ze 2 raz zmarnował swoja szanse. bo 1 juz został ze wzgledu na mnie ... bo bał się ze straci ze mna kontakt.

zapytał sie mnie wieczorem czy chce sie jeszcze spotkac z nim w sobote ( wczoraj ) powiedziałam ze tak . przyjechał do mnie i pojechaliśmy na impreze. Poznałam tam jego przyjaciela ( tego co przezywałam ze taki przystojny ) i wiecie co ? beznadziejny sie okazał , cwaniak , babiarz i nawet mnie wygladem nie powalil. spojrzałam na Macka , na te jego dobre oczy , ciepłe spojrzenie i stwierdziłam ze jestem straszna szczesciara ... cała impreze szukał ze mna kontaktu . dotknął moja reke , przytulał mnie , mowił mi ze bedzie teksnić jak pojedzie ( powiedział ze na 75 % leci ) siedzieliśmy w tej loży patrzylismy sie na siebie i całowalismy co jakis czas. te pocalunki było takie delikatne pełne uczucia . nie że jakies podłoze erotyczne ... czułam sie taka hmm .. kochana ? wyjatkowa ? to było cudowne .
ani razu nie mylałam o ex.

jak wracaliśmy do auta złapał mnie za reke . ( moj były powiedzial ze nie bd ze mna chodził za reke bo czuje sie nie mesko ) i to wszystko jakos tak spontanicznie samo z siebie wychodziło ... nie ze jakies wymuszone .

jak wracalismy do domu ja jechałam wtulona w niego i leciały spadajace gwiazdy jeszcze była pełnia i jak na złość w radiu leciał Myslovitz . było na prawde romantycznie. pod domem nie moglismy sie rozstać ... nie chcial mnie wypusic powiedział ze boi sie tego jak poleci i ze czuje ze ja sie ciesze ze on poleci i bede go miala z głowy . a ja jak kretyn go wysmiałam ;/ zamiast powiedziec nie to nie prawda bede tesknic ...

w nocy jeszcze dostałam sms ' nawet te spadajace gwiazdy i ksiezyc nie były wstanie odwrocic uwagi od twoich pieknych oczu ... z dopiskiem szkoda tylko ze sie tak nawaliłaś :* ' co oczywiscie bylo nie prawda ;- D . bo byłam trzezwa ;-p

dzisiaj napisał ze własnie sie pakuje ... napisałam mu sms ' wczoraj nie chciałam Ci tego mówić zeby nie namieszac ci jeszcze bardziej w głowie ale nie chcialam zebys jechal bede teksnic. ' nie odpisał ... juz ponad 2 h czekam . ale cisza...

tak sie boje ze go strace ........... tak mało jest takich facetów jak on a kiedy już kogos takiego spotkam on odchodzi ...

790

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

Kasandra nie pozwól mu jechać ! Moim zdaniem powinnaś mu powiedzieć , że boisz się , że go stracisz itp.
Żebyś później nie żałowała, że pojechał a Ty nie powiedziałaś tego co chciałaś.
Zazdroszcze Ci tego Maćka fajny z niego chłopak widać wink.
Bierz sprawy w swoje ręcę i go nie wypuszczaj!

791

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

u mnie? u mnie nic nowego....ani dobrze, ani źle.
mój za tydzień zaczyna jeździć na jakieś wycieczki z jakimś "stowarzyszeniem rowerowym"  boję się, że kogoś pozna sad że uczucie do mnie nie przetrwa, że jest za słabe...że jego z tamtymi ludzmi połączą zaintersowania. nas też - ale na odległość to kit ;/

nawet zadałam mu pytanie, czy bedzie grzeczny na tych wycieczkach - nie skomentował, pewnie się wkurzył, że tak sobie wogole pomyslalam. odpisal na wszystko inne - na to nie wink

aktualnie jest tak jak bylo - jego nie stac na mile slowa. jak sie go ostatnio w zartach o to spytalam, ze to moja jedyna podstawowa potrzeba ktorej on nie spelnia - mile slowa, czasem, nie zawsze, bo liczy sie jakosc a nie ilosc - odpowiedzial mi, że on takie słowa mowi, ale jego musi najść nastroj na takie slowa. i nie mowi ich zbyt czesto abym nie odfrunela (ha ha.....).

aha i jeszcze w zartach sobie zeszlismy na powazniejsze sprawy: spytalam sie go w kontekscie jednej rozmowy, czy mu sie jeszcze podobam? on odpisal ze tak, i dodal ze podobanie sie to nie tylko wyglad. wiec mam sie domyslic...ze na szczescie u mnie jest 50-50(charakter wyglad) i ze mi nie powie co mu sie we mnie podoba, bo to bede wykorzystywac haha ;)zabawna a rozmowa byla.

dzis ma duzo pracy, ja napisalam ze nie mam dzis dobrego nastroju - nawet mnie nie pocieszyl - a wiem ze odczytał wiadomosc - normalne, on jest taki niedojrzały....

napisalam przedwczoraj ze tesknie - i co? nic, nawet nie skomenowal, ominął, odpisal na reszte wiadomosci.

tyle razy mowilam sobie ze bede sie dysansowac, ze sama nie bede do niego pisac, ze postaram sie kilka takich dni miec! musze sprobowac, musze! bo narazie mamy codziennie non-stop kontakt - nie twierdze, ze jest zle - wrecz przeciwinie- jest sympatycznie, interesująco. ale widziszie - on potrafi sobie zajecie znalezc, potrafi do mnie nie pisac a ja glupia czekam, mysle i czarne scenariusze obmyslam, a ja napisze do mnie to w ciagu 10 minut mu odpisuje - ZLE robie, wiem...

musze sprobowac znow "pozwolic mu zatesknic..." - ale tym razem tak, zeby nie wiedzial, o co chodzi...

on po prostu taki jest, jak Wam opisuje - nieszkodliwy, ale samotniczy.

792

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

kasanda - mój też w tamtych stronach, gdzie się Twój M. wybiera...

793 Ostatnio edytowany przez kasandra88 (2011-03-20 16:32:30)

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

Fabia - masz na prawde sile i musisz go bardzo kochać ze nadal próbujesz ... pomimo ze on niestety ale wiele z siebie nie daje.
czemu to my musimy ciagle zachowywac sie wbrew własne naturze a oni maja prawo byc soba ? Ty masz ochote napisać ze tesknisz odpisac w minute po jego sms , uslyszec ' jestes piekna ' a musisz pogrywac w gierki zeby on zachowywal sie tak jak Ty chcesz?
ja juz to przechodziłam myslałam ze takim 'wymuszonym olewaniem ; coś zdziałam ale niestety skutek jest zupelnie odwrotny . ludzie sie od siebie oddalaja , strona ktora chce coś tym uzyskać zaczyna miec coraz wiekszy zal ze nie dostaje tego co jej sie należy ... tylko musi to wymuszać ... analizować kazdy swoj ruch ... słowo ...

ja na Twoim miejscu bylabym soba . i głosno i wyraznie pisała mu ' potrzebuje zebys powiedział mi ze tesknisz . potrzebuje zebys mowił mi ze jestem dla ciebie piekna , POTRZEBUJE ' bo i JA chce byc szczesliwa z toba a nie tylko TY ze mna . bo ten zwiazek to nie tylko TY ale MY ....

hm . odpisał na mojego sms że ja byłam jego najwiekszym powodem wahan ... odpisałam ze to wcale nie prawda ze sie ciesze ze wyjezdza i czy mam rozumiec ze podjal decyzje i leci ? ma samolot o 8 ! nie odpisał ... nie wiem czemu . to nie w jego stylu zupełnie ...
czyzby dalej myslal co zrobić ?


http://www.youtube.com/watch?v=-whp15J2n_M   wczoraj to lecialo jak mnie pocalował ... jeszcze to w jaki sposob sie patrzy .... doceniłam jak moge go teraz stracić ...

794

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

Fabia jesteś naprawde bardzo silną kobietą podziwiam Cię , że zawsze znajdujesz w sobie siłe aby 'przejść' przez te jego zachowania.
Ja od poczatku byłam przezwyczajona do ciaglego kontaktu a , później tak radykalnie to sie zmieniło .. bolało strasznie.
Mój na koniec też już nie odpisywał na moje esy typu bardzo mi na tobie zależy , albo tęsknie..

Kasandra mam nadzieje , że on nie wyjedzie i trzyma Cie w niepewności.

795

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

niestety ale uznał że poleci ...

jest mi mega przykro . ze trace w jednym czasie jego i moja przyjaciółke ...

796

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

wiecie co dziewczyny? niby jest ok, nie ma tak źle jak było przed tym kryzysem ponad miesiąc temu. on po prostu taki jest - i albo muszę to zaakceptować, albo to zostawić. narazie nie potrafię zrezygnować...widocznie mam w sobie siłę. ja nie siedzę w domu i nie płaczę, nie cierpię...

nie, ja nie będę "normalna" - nie będę wylewać mu uczuć, nie będe pisac "chciałabym abyś mówił mi..., chciałabym abyś to i tamto" - takie zachowanie zabiłoby wszystko od razu! to jest właśnie osaczanie faceta...my dziewczyny - potrafimy i chcemy dzielic sie uczuciem bardzo czesto. a on?oni? jak ich najdzie nastroj. jak nim potrząsnąć?! żeby w koncu wykrzesał z siebie coś, na co czekam?!

jak bede pisac mu ciagle tesknie, kocham, mysle - on bedzie czul, ze chce na nim to tez wymusic. a on musi miec chwile, moment, dzien. oni tacy są! to sa wlasnie nasze bledy, mysle ze wiele podobnych zawazylo wlasnie na kilku historiach opisanych w tym wątku - OSACZANIE. ;/

na szczęście odzywa się kilka razy dziennie. sam.

797

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...
kasandra88 napisał/a:

niestety ale uznał że poleci ...

jest mi mega przykro . ze trace w jednym czasie jego i moja przyjaciółke ...

kasandra jestem z Tobą!!!!!! narazie nic wiecej nie potrafię z siebie wydusić!!!! zobaczysz jak sie sytuacja rozkreci.
ale szczerze - nie dziwie mu sie ze poleciał, tam jest całkiem inne zycie. lepsze...tak jest przyszlosc.

798

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

fabia masz racje skoro bedziesz cos na nim wymuszać on nie bedzie w sumie robił tego szczerze , faceci sa inni nie potrzebuja tego tak jak my.

kasandra może zobaczy jak tam jest i wróci do Ciebie?. nie wiem sama co mam mówić.

799

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

kasandra - ja mialam odwrotną sytuacje - gdy sie poznalismy, byl tak podekscytowany ze byl gotow wrocic tu dla mnie! na pcozatku to mi sie podobalo, bo ja tam nie chcialam. ale potem olsnilo mnie, zeby jakby tu wrocil po tych kilku latach tam - stracilby zbyt wiele! nie pozwolilabym na to.
a czy on powiedzial cos na temat waszej przyszlosci? czy to praca na stale, czy co jakis czas bedzie tu przyjezdzal? o co tu chodzi?! czy to koniec?!

dla niego to szansa...jesli nie jestes gotowa na tkai zwiazek jak ja mam - nie pakuj sie dziewczyno w to...juz nie mowie o tesknocie, ale bilety hmm

800

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

wiem ze nie powinnam sie dziwić ze poleciał . chce spróbować ... ale wkurza mnie ze pisze w taki sposob jak by uznal ze ja sie ciesze ze on leci !

najpierw sie nie odzywał kilka godzin jak zapytałam czy leci .  pozniej odpisał ze przepraszam słonce ze nie odpisywałem pakuje się ...
zapytałam jednak lecisz? odpisal ze podjął ostateczna decyzje ze leci . i ze bede miała przynajmniej wiecej czasu na nauke ;-) ' oburzyłam się i napisałam ze mogł sobie oszczedzić tego stwierdzenia . odpisał ze przeprasza to jest zart i niepotrzebnie zartował i ze chyba nie jest mi z tego powodu smutno ? odpisałam 'domyśl sie ... ' odpisał ze trzeba sie usmiechac a nie smucić ...

przegiął ;-/ czuje sie jak by na siłe chciał wymusić słowa ' tak ciesze sie ze lecisz ' !

odpisałam mu długiego sms ' wolisz jak jestem zła niz smutn ? NIe pisz do mnie w taki sposob jak byloby mi to na reke ze wyjezdzasz bo tak nie jest. zaczeło sie układac chyba ze tylko ja mam takie wrazenie ... szanuje twoja decyzje nie chciałam na nia wpływac dlatego wczoraj milczałam . ale na koniec daruj sobie stwierdzenia jakbym cieszyła się ze wyjezdzasz ... '

ale mnie zdenerwowal ;-/ nie wiem w co on gra .

Fabia - tak masz racje wiele z nas ich osaczyło . doskonałym przykladem jestem ja sama . i juz tego na pewno nie powtorze . ale mi nie chodzi tutaj o pisanie jak sie bardzo kocha teskni. ale o mowieniu o swoich potrzebach o tym co nam brakuje i czego nie dostajemy a NALEZY SIE NAM. ja tez dostosowałam sie do mojego byłego tłumaczyłam sobie ze on taki jest i nie moge od niego pewnych rzeczy wymagac bo on ma taki charakter. ale prawda jest taka ze jak facetowi zalezy to zmieni swoje nawyki i bedzie liczyl sie ze zdaniem swojej dziewczyny bo nie bedzie mogl zniesc ze ja rani . ja przy moim byłym nie mogłam byc do konca soba bo on był na swoim punkcie przewrazliwiony nie mogłam nakrzyczec na niego trzasnac drzwiami jak mi cos nie odpowiadalo bo wiedzialam ze on nie zrozumie swojego bledu tylko uzna ze to ja mam problem ... nie mogłam mu powiedziec ze siedze cały dzien w domu i ogladam tv tylko udawałam kogos kim nie jestem i pisałam ze jestem tu i tu byłam w stanie nawet jechac pod bar zeby usłyszał hałasy ! tak bardzo chciałam zeby o mnie zabiegał i poczuł sie niepewny ... bo wiedziałam ze jesli bede go trzymac na dystans to doceni. a gó.wno prawda on poznał mnie jako zupełnie inna osobe. kazde słowo jakie powiedziałam / napisałam analizowałam z kazdej strony zeby nie było zbyt duzo uczuc w nim zeby on troche sie o mnie postarał ale i tak stałam w punkcie wyjscia ... a wrecz cofałam sie ....

podstawa w zwiazku to byc soba i dbac o swoj interes. swoj i parntera .

801

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

wiem to ze zaprosili go na rozmowe o prace . ze sa nim zainteresowani . zapytał sie mnie czy nie chciałabym przyjechac na wakacje do pracy ? odpowiedziałam ze nie ma takiej mozliwosci ze chce pracowac tu w Polsce. tym bardziej ze od pazdziernika mam studia ... odpowiedział ze rozumie ze nie chce mnie do niczego namawiac ...

w sumie on sam nie wie co z tego wyjdzie co mu zaproponuja jak bedzie. ale sam powiedział ' co bedzie jak zostane tam na stałe '?

802 Ostatnio edytowany przez Fabia (2011-03-20 19:35:31)

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

kasandra - ja nie mogę się wkurzyć i trzasnąć drzwiami....nie mam fizycznej możliwości, przy takiej odległości to coś innego...

uciekam, wrócę wieczorem :*

kasandro nie mozesz pisac do niego tkaich smsow jak piszesz, pełne zalu i irytacji. gdybym ja byla na takim początku jak Wy - wiedząc to co juz wiem - nie pakowałabym sie w to...-jesli jestes w stanie mi uwierzyc, i po czytaniu mojej historii to sobie wyobrazic - to zrozumiesz co mam na mysli...moim zdaniem - zycz mu szczescia, nie wzbudzaj w nim poczucia winy. nie jest winny.

803

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

pajac teraz nie odpisuje na tego sms . nie potrafie zrozumiec facetów na prawde ... jak wygarnełam mu to on milczy . nie wiem co on chce mi pokazać ze co ze jak strace to docenie ? i ze on nagle wroci po tygodniu i mu wpadne w ramiona i powiem ' TAK JUZ CIE KOCHAM'?
niech nie podchodzi mnie psychologicznie bo na nic mu sie to nie zda .... przy mnie trzeba po prostu byc i pokazać mi ze mu zalezy .
a skoro on uznal ze chce wyjechac a nie czekać na mnie to ok jego dezycja. ale niech mi nie wkłada słow do ust ktorych nie powiedziałam ! wcale sie nie ciesze ze jedzie chociaz w jego mniemaniu jest zupełnie na odwrót ! co za chłop.

804

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

kasandro... az mi sie cisnie stwierdzenie ze Ty to masz pecha;/ Ale tamten byl dupkiem, a to jednak robi spora roznice;) Trzymaj sie malenka, my jestesmy z Toba. Ale wiesz co... poznalas to co ja poznawalam przez 8 miesiecy. Prawdziwa milosc;) Moze to abrzmi podle, ale przeciez wcale nie musi mu sie udac. Wiele firm zaprasza na rozmowe ludzi "hurtem"

805

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

rycze jak małe dziecko ... własnie dostałam od niego sms ...

' dziekuje ze jestes na tyle liberalna ze szanujesz moja decyzje . nie chciałbym tylko zybys myslała ze podchodze do tego na luzie i jest mi obojetne co bedzie ;( dziesiatki razy wyjezdzałem ale nigdy wczesniej nie bylo mi tak ciezko ... zalezy mi na Tobie bardzo i obiecuje Ci , ze dokladnie za tydzien sie zobaczymy ... '

806

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

zalezy mu a to wazne. Mojemu bylemu - nawet nie wiem. Postanowilam ze do niego pojade. Gadalam dzis z kumplem ktory na mnie leci, ten sam za ktorego sie niedawno zdenerwowal ze do mnie pisze. Kolega powiedzial mi "Widze jak go kochasz wiec walcz". Powiedzial mi tez ze na zdjeciu na nk ktore mam z nim widac ze mnie kocha, bo tego nie da sie ukryc. Zdradza go mimika, oczy... Ze jedynym powodem dla ktorego powinnam sie poddac jest to, ze udawal "milosc" czyli byl tylko zauroczony. A tak nie bylo.

807

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

szara warto walczyć do końca , ja już nie mam po co .

808 Ostatnio edytowany przez kasandra88 (2011-03-20 21:06:29)

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

napisałam mu sms ' az mi łzy poleciały ... bezpiecznej podrozy ... ' odpisal ' ze jest mu jeszcze ciezej po tym sms ... i ze zrobiło mu sie cieplo na sercu ze tak to przezywam ..' pozniej jeszcze zadzwonił. powiedział ze dobrze ze nic wczoraj nie mowilam bo byloby mu jeszcze ciezej i mialby jeszcze wiekszy metlik . i ze moze mu nie wyjdzie na tych rozmowach w pon i we wtorek i wroci. a jak nie to obiecuje mi ze w niedziele u mnie bedzie ... ze zalezy mu na mojej nauce zebym zdała ta mature dodatkowa z 2 przedmiotów i dostala sie na studia o ktorych marze. bo dla niego to teraz jest najwazniejsze zebym spelniła swoje marzenia ... a tak jak on bedzie troche dalej to bede miala czas na to zeby zajrzec do ksiazki i pouczyc sie ...

za 30 min ma wylot ... czuje się jak by mi ktoś zabrał połowe mojego serca. pierwszy raz poczułam że ktos akceptuje mnie taka jaka jestem z moimi humorkami , napadami złości radości , z moim głupim poczuciem humoru , za to jaka jestem . za to ze mogłam przy nim być soba a nie kimś innym . jutro 2 połowa mojego serca wyjezdza moja przyjaciółka ... i tez MOZE wroci jak jej sie nie uda z tym facetem. była juz zareczona slub mialbyc w sierpniu i poznała w ub wakacje faceta polaka ktory mieszka w Hiszpani. zostawiła narzeczonego pomimo ze strasznie ja kochał . olała studia i wyjezdza jutro... zostawila wszystko ... sad w tym mnie...

szara - pojedziesz i co dalej ? co mu powiesz co zrobisz ? ja rozumiem 'walcz o milość' ale walczy się o coś co jest warte tego . a Twoj ex olal to co czujesz , mowi jedno robi drugie . skoro tak sie zachowuje to widocznie mu przeszło . widocznie to nie była milosc z jego strony tylko zauroczenie silne ale krotkie ... chcesz jechać i upokoprzyć sie przed nim ? ja sie teraz tak ciesze ze nie pojechałam do mojego ex faceta zeby z nim porozmawiac pomimo ze jechalam tam to zakonczyć bo on milczał . ciesze sie ze to nie ja przejechałam tyle km ... tylko po to zeby usłyszeć ze to nie była miłość. ze mu sie WYDAWAŁO . jego ego by urosło i czulby sie wielki że jest w stanie az tyle zdziałać ze dziewczyna przejedzie tyle km tylko po to zeby on wrocil ... szara jesli on by chciał wrocic to mial tyle czasu że moglby do tego w koncu dojść i podjąć jakieś proby zeby cie odzyskać. a milczeniem tego nie zdziała .... co z tego ze on mowi ze teskni i ze mu cię brakuje . skoro zaraz po tym powtarza ze tylko przyjaźń was może łaczyć . jedno drugie wyklucza. on z 1 strony chce cię miec blisko bo widocznie jestes jego bratnia dusza dobrze sie dogaduje z toba rozumiesz go ... ale z 2 strony nie ma juz tej chemi ktora była na poczatku ... wypaliła sie ... zniknęła i nie chce byc juz z toba ... to twoja wyłacznie decyzja ale zastanow sie.

809

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

kasandra może wróci ? a może uda wam się w taki sposób , że on będzie tam i będziecie sie spotykać?
skoro uważasz , że jest to ktoś wyjątkowy wiec naprawde warto!

810

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

Nie odezwał się cały dzień...ja też milczę nie będę tak naiwna i głupia pisząc do niego jeszcze teraz leci sad

http://www.youtube.com/watch?v=JSH9nc-on3o

811 Ostatnio edytowany przez Fabia (2011-03-20 21:57:28)

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

szara ale o co walczyc? nie ponizaj sie,masz swoja wartosc,on gra na twoich uczuciach.kasandra napisala to tak,jak ja tez oceniam

kasandro-jesli chcesz w to brnac,bo pewnie warto i jest tego wart- spokojnie czekaj na rozwój sytuacji.rozmowe ws pracy,to czy przyleci za tydzien.narazie nie planuj przyszlosci.nie wymuszaj na nik żadnych deklaracji.nie wzbudzaj w nim winy.

moj ma dzis dobry humor,ja dalej zdupiony. poszlam z psem na spacer,bylo juz ciemno,szlam i plakalam...tak z bezsilności.tak bardzo bym chciala mu napisac tylko dwa slowa na dobranoc - kocham cie


a tak boje sie napisac...nie wiem czy pisac

812

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

u mnie to już wiem , że to koniec . Jutro o 9 sie umowiłam z jego kolegą z tymi rzeczami.

813

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...
milly napisał/a:

u mnie to już wiem , że to koniec . Jutro o 9 sie umowiłam z jego kolegą z tymi rzeczami.

trzymam kciuki,powodzenia,bedzie ok

814

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

Fabia - tak wiem ze nie powinnam . tylko czasami góre biorą emocje niestety . ale ciesze się ze on jest taki spokojny wyrozumiały . ja krzycze wylewam swoje żale a on patrzy sie na mnie z takim spokojem w oczach i mówi prosze nie denerwuj się damy rade ... zalezy mi .
teraz to ja znowu miałam problem o to co powiedzial , a on spokojnie tego wysłuchal i powiedział zebym sie nie martwiła ze moze nic z tego nie wyjdzie tam w anglii i wroci . a jesli cos sie stanie to obiecuje mi ze bedzie u mnie w niedziele .. ze bedzie pisał mi wiadomosci na fb pisał sms zebym pamietała ze on jest . że nie chcial mnie samej zostawiać ,,, ze jest mu ciezko zebym o tym pamietała . te 2 dni spedzone z nim ten wyjazd . to wszystko nas jakos tak do siebie przyblizyło. ja juz kompletnie nie mysle o byłym . tyle ile mi dał Maciek uczucia zarowno nie bedac ze mna nikt inny wczesniej mi nie dal . pomimo tego ze ja tak wiele razy zle go potraktowałam tyle słow złych i przykrych jakie ode mnie usłyszał a nadal jest ... przy mnie ... napisał mi własnie sms ze własnie startuja napisze jak wyladuje ...

815

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

kasandro wiem co czujesz.poczekaj do niedzieli,zobaczymy.jakos czuje ze bedziesz z nim.bez wzgledu na tp czy tu,czy na odleglosc.nie naduzywaj jego cierpliwosci bo to duza odległość.on moze sie przerazic ze tak cierpisz przez niego a on nie moze przyjść cie przytulic...narazie go wspieraj.

sama chetnie chcialabyk byc w tej chwili na jego miejscu.w samolocie do l.

816

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

KASANDRA!!!! nie było mnie caly weekend tutaj.. zanim to wszytko przeczytałam i się zalogowałam to minelo sporo czasu.. dlaczego nie pojechałaś na lotnisko???  nie słuchaj innych.. słuchaj serca! swojego serca! napisz mu co czujesz ale tak szczerze i z rozwagą.. odległość to nie jest przeszkoda- nie ma rzeczy niemożliwych są tylko trudniejsze do zrealizowania;) jeżeli mu zależy i tobie tez to WSZYTKO SIĘ UŁOŻY.. dalej nie rozumiem dlaczego nie pojechałaś na lotnisko?? to była twoja szansa aby pokazać mu jak bardzo Ci zależy.. sms nie załatwi tego- dobrze wiemy że w życiu nie liczą się czyny! czyny! czyny!

817

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

a jezeli chodzi o mnie to postanowiłam posprzątać cały dom.. bo przez to milczenie mojego lubego zaniedbałam dom, siebie... więc umyłam okna wyrzuciłam stare ciuchy.. posadziłam nowe kwiatki;) i staram się trzymać. nie płacze przestałam słuchać romantycznych kawałków.. wychodzę na spacer dwa razy dziennie;) a tak na marginesie napisalam mojemu że jezeli nie odezwie się do końca tygodnia to kasuje gg i przestaje do niego pisać i zawracać mu głowe moimi tęsknotami za nim.. no i koniec tygodnia mamy a mój ukochany milczy! pogodziłam się juz z tym- trudno- nie można zmusić kogoś do milości ani do szczerej rozmowy- tchórz z niego i tyle!

818

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

Może nie chciała płakać ? albo nie chce jeszcze okazać swoich uczuć ? Trudno to wszytsko wyjaśnić.

819

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

Fabia - bardzo chętnie bym Cię podmieniła z nim w tym samolocie ;-pp wiem że odleglość jest straszna kiedy się kogoś kocha i nie można przezywać z nim tej codzienności, chwili radosci i smutku .. ze pozostaje nam tylko realcjonowanie tego co sie wydarzyło przez telefon .. komunikatory ale ze to nie to samo . ja nie jestem gotowa na zwiazek na odległość jesli on tam zostanie powiem mu szczeze i otwarcie że nie chce sie raz kiedyś spotykać ze to nie dla mnie ze ja zaczełam sie do niego juz przyzwyczajać przybliżac ze zaczeło mi z nim byc dobrze i w chwili kiedy sie układa nie jestem w stanie ciagnac tego na odległość. nie teraz nie po tym kiedy musiałam znosić te km z moim ex ktory mieszkał 300 km a nie ponad 1000 ... nie w innym panstwie nie na jakis cholarnych wyspach ...;/
jesli wroci ok mozemy pomału zaczać porzadkować nasze zycie razem . sprobować dalej byc przy sobie i poczekac na rozwoj sytuacji bo nie chce jeszcze zaczynac nowego zwiazku ...

jesli uda mu sie i dostanie prace = ja odejde nie zniosłabym tej odleglosci tego czekania ...

samotnosc - nie pojechałam bo on leciał z Katowic , ktore sa ode mnie jakies 200 km . wczoraj sie z nim widziałam on dzisiaj sie spakowal i pojechał do swojego ojca sie pożegnać a pozniej na samolot . co ja bym zdziałała na tym lotnisku ? nie chcialam zeby zostawał ze wzgledu na mnie . jest wolnym człowiekiem nie moge mu nakazac / zakazac. jedyne co mogłam to powiedziec mu wczoraj kiedy czekal na to ... ze mi zalezy ze nie chce go stracic ja jednak wolalam przemilczec zeby nie wpływac na jego decyzje zeby pozniej nie mial do mnie pretensji ze przeze mnie czegos nie zrobił . za duzo dał mi siebie zebym zabierała mu jeszcze wiecej . tak wiele juz dla mnie poswiecił tak wiele zmienil tylko po to zeby MI było dobrze. chce zeby robił cos tez dla siebie ... mysle ze to jest uczucie . moze nie miłość . moze nie moge powiedzieć ze go kocham ze sie zakochałam . ale z kazdym dniem miesiacem staje się dla mnie kolega znajomym przyjacielem kims waznym kto wie moze kiedyś nazwe to inaczej ... czemu tak wiele musiało sie wydarzyć zebym zrozumiała kogo miałam przy swoim boku ... czemu musiałam byc z innym facetem cierpiec przez niego majac Macka obok ktory pocieszał mnie wspierał a rownoczesnie cierpiał ze mi jest zle i nie moze ze mna byc . ja tego nie dostrzegalam ... a teraz kiedy moge go stracić czuje sie kompletnie bezsilna ...

ale jedno jest pewne dziewczyny - cokolwiek sie stanie wydarzy musimy byc silne i isc do przodu ... widocznie tak miało byc . było nam to pisane - ja w to wierze ...

820

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...
milly napisał/a:

kasandra może wróci ? a może uda wam się w taki sposób , że on będzie tam i będziecie sie spotykać?
skoro uważasz , że jest to ktoś wyjątkowy wiec naprawde warto!

tak to ktos wyjatkowy .. ale nie moge powiedzieć ze go kocham nie jestem z nim wiec nie moge mu nakazać zeby został . nie mam prawa go o to nawet prosić po tym jak powiedziałam mu ze nie jest do niczego zobowiazany wzgledem mnie... ale wiem jedno ze nie chce zwiazku na odleglosc za bardzo mnie to wyniszcza ja potrzebuje byc z kims codziennie , byc razem ... jesli zostanie to na pewno nam sie nie uda... szkoda bo zaczełam inaczej na to wszystko patrzeć ... czasami tak jest ze jak mamy porownanie to zaczynamy doceniac co mamy.

821

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...
kasandra88 napisał/a:
milly napisał/a:

kasandra może wróci ? a może uda wam się w taki sposób , że on będzie tam i będziecie sie spotykać?
skoro uważasz , że jest to ktoś wyjątkowy wiec naprawde warto!

tak to ktos wyjatkowy .. ale nie moge powiedzieć ze go kocham nie jestem z nim wiec nie moge mu nakazać zeby został . nie mam prawa go o to nawet prosić po tym jak powiedziałam mu ze nie jest do niczego zobowiazany wzgledem mnie... ale wiem jedno ze nie chce zwiazku na odleglosc za bardzo mnie to wyniszcza ja potrzebuje byc z kims codziennie , byc razem ... jesli zostanie to na pewno nam sie nie uda... szkoda bo zaczełam inaczej na to wszystko patrzeć ... czasami tak jest ze jak mamy porownanie to zaczynamy doceniac co mamy.

rozumiem. ja powiem Ci szczerze, że gdybym te 8 miesięcy temu wiedziała to co teraz wiem, jak to jest - chyba bym w to nie brnęła, nie pozwoliłabym sobie na takie uczucie. trzeba było zniszczyc to w zarodku, bo teraz obydwojgu nam trudno sie rozstac  wink

822

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

ja jeszcze widze sens utrzymywania kilka miesiecy zwiazku na odległość jesli ma sie jakies wspolne plany że po upływie np. 8 miesiecy zaczynamy razem mieszkać czy coś zmieniamy .... w tym momencie mam na co czekać a takie zycie od spotkania do spotkania tylko dostarcza cierpienia 2 stronom ... najgorsze jeszcze jest w momencie kiedy to 1 strona zabiega a 2 zaczyna coraz mniej zalezeć sad ipozostaje żal ze tak wiele wycierpielismy wyczekalismy a jeszcze w nagrode musimy na koniec cierpieć bo 'on sie wypalił '...

Fabia - a wy macie jakies plany co do spotkania nastepnego ?

823

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

wiesz, nic na siłę, nigdzie nie jest napisane po ilu miesiacach mysli sie o wspolnym mieszkaniu, dzieciach, slubie...ja sobie dalam czas do konca tego roku - jesli wytrzymamy to bez kryzysow, wtedy moge zaczac o nim serio myslec.
tak, jakis zarys mamy. pewnie w maju. potem lipiec napewno i jeszcze moze w czerwcu. ale ja bym juz wszystko chciala miec cacy i pewne, i dlatego tak to przezywam wink

824

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

nie dziwie Ci się zupełnie też lubie wiedzieć dokladnie kiedy żeby móc sobie odliczać dni ile jeszcze zostało ;pp

825

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

Wiecie co... Gadalam z aktualnym chlopakiem mojej kuzynki. Prosil o rade... Kuzynka zachowuje sie podobnie do mnie... Generalnie gosc swiata pozania nie widzi, ale powiedizal ze jesli dalej bedzie sie tak zachowywala to bedzie wolal byc sam niz z nia. A uzywa dokladnie takich slow jak ja "To bez sensu" "Jak Ci nie pasuje znajdz sobie inna, nie trzymam Cie na sile"...

826

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

Nie jade dzis po rzeczy miałam cudowną noc chyba sie czyms zatrułam i  całą noc wymiotowałam

827

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...
SzaraMyszka20 napisał/a:

Wiecie co... Gadalam z aktualnym chlopakiem mojej kuzynki. Prosil o rade... Kuzynka zachowuje sie podobnie do mnie... Generalnie gosc swiata pozania nie widzi, ale powiedizal ze jesli dalej bedzie sie tak zachowywala to bedzie wolal byc sam niz z nia. A uzywa dokladnie takich slow jak ja "To bez sensu" "Jak Ci nie pasuje znajdz sobie inna, nie trzymam Cie na sile"...

i czego to ma być dowód? że Twoj robi tak samo? na siłę szukasz szansy, a on ma Cię moja droga w D...jak i wszyscy nasi tutaj. powinnaś się cieszyć, że mimo cierpień, Tobie udało się od niego uwolnić... zazdroszczę.

u mnie wszystko ok - chyba dziś nie będę się do niego odzywać, nie odpiszę na jego wiadomości. niech myśli, niech się w którejś porze dnia zastanowi co jest grane, nie się o mnie zamartwi...a potem wieczorem napisze tylko "dobranoc, kocham Cię..."

kasandra - jak samopoczucie?

milly - szkoda, znów ta sprawa się przeciągnie ;/ ale lepiej późno niż wcale.

828

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

fabia - no tak jakby mój organizm na siłe to przeciagał.. a juz bym to miała  głowy

829

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

Fabio, tego czy ma mnie w D... To Ty nie wiesz;) Bo gdyby mial dawno by mnie olal, takie jest moje zdanie. Mam zamiar do niego pojechac tak czy siak.  Poki mam z nim same dobre wspomnienia nie uwolnie sie od tego i bede wspominala, cierpiala itp. Rownie dobrze moge powiedziec ze Twoj ma Cie w D... bo sie zachowuje tak jak nie powinien, a dobrze wiesz ze to nie prawda. Nie jestem dzieckiem, tak samo jak on nie jest i wiesz co? Chce walczyc poki bede miala nadzieje, a nadzieje bede miala poki sie z nim nie spotkam. Wole wiedziec ze zrobilam ze swojej strony wszystko co moglam i mam czyste sumienie.

Napisalam dzis do jego matki, on nie ma nikogo i dla niej tez powiedzial ze "tak bedzie lepiej", napisala mi zebym dala mu zatesknic i zobaczymy co czas przyniesie. Mam zmaiar milczec z tydzien i pojechac do niego bez zapowiedzi. Zabawy w kotka i myszke mam dosyc, a w ten sposob nie mam zmaiaru tego konczyc. Mysle ze jezeli powodem odejscia nie jest inna kobieta to warto probowac. Na Twoim miejscu sprobowalabym sie spotkac z nim wczesniej bo sama sie meczysz tym wszystkim;/ Oni nie rozumieja jak wazne sa dla nas slowa i gesty, uswiadom mu to.
Zwiazek to dwie osoby a nie tak jak pisalas on jest szzcesliwy z Toba ale Ty juz nie do konca.

milly, zycie jest zlosliwe. A moze to Ty sama platasz sobie figle? Czytalam gdzies o sile psychiki i jakie cuda potrafi czynic. Moze po prostu bardzo sie tego boisz... Tak czy siak kuruj sie wink

kasandro, widze ze Maciek wie czego chce a to raczej dobrze o nim swiadczy. Wie to o czym my czesto zapominamy, ze z samej milosci sie nie wyzyje. Chce realizowac swoje marzenia, to mu  w tym pomoz;) Na pewno Ci ciezko, ale jak sama zauwazylas wiesz kiedy sie z nim spotkasz a to jednak nastraja pozytywnie;p uszka do gory;)

samotnosc, moj tez jest tchorzem, i to takim ze tylko do klatki wsadzic jako wyjatkowy okaz. Ale co poradze?
Wzielam sie za siebie. Codziennie jezdze na rowerze treningowym. Jem osczedniej i mieszcze sie w spodnie z liceum;p sam ten fakt poprawia mi nastroj. Dzis ide po adidaski na wiosne, moze sprawie sobie jakis ciuszek ;p Zmienilam juz fryzurke
, odwiedzilam ginekologa i okuliste, a jutro o 11 mam probna przymiarke szkielek kontaktowych;p ZObaczymy jak to bedzie;p

830 Ostatnio edytowany przez Fabia (2011-03-21 14:35:42)

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

SzaraMyszko to że mój się nie zachowuje tak jak powinien to ja wiem. mnie po prostu smieszy to, że można w takie sprawy angażować mame, babcie, ciocie, prababcie, pradziadka, koleżanki różnej maści itd...ehhh piszesz że nie jestes dzieckiem? dla mnie to jest właśnie dziecinada - moje subiektywne zdanie - liczę się z tym, że zaraz mnie tu zjadą. dlatego ja mając takie problemy, nigdy w życiu nie będę ich rozwiązywać za przy pomocy jego taty, mamy, siostry, kuzynów, kolegów itd. Wolę sama. a to forum traktuję jako miejsce wyżalenia się.

Twoje zycie Twój wybór...

i tyle w temacie.

831

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

niestety nie mam mozliwosci zrobienia mu 'niespodzianki' bez pomocy kogokolwiek bo zwyczajnie od pociagu musze przejechac 30 km, gdzie nie ma zadnych srodkow komunikacji. Ciesz sie ze Twoj nadal jest nie do koca zdecydowany czego chce od zycia, bo gdy sie kogos naprawde kocha to ciezko jest zrezygnowac i po prostu odpuscic.

832

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...
SzaraMyszka20 napisał/a:

niestety nie mam mozliwosci zrobienia mu 'niespodzianki' bez pomocy kogokolwiek bo zwyczajnie od pociagu musze przejechac 30 km, gdzie nie ma zadnych srodkow komunikacji. Ciesz sie ze Twoj nadal jest nie do koca zdecydowany czego chce od zycia, bo gdy sie kogos naprawde kocha to ciezko jest zrezygnowac i po prostu odpuscic.

dokładnie w 100% zgodze się z Twoim ostatnim zdaniem. właśnie ja mam to samo. więc wiem jak to jest...

833

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

witam wszystkie zranione serduszka;*
zostawić was na trochę a tu juz mała księga mi sie uzbierala do czytania.. musiałam nadrobić kilka postów z weekendu. Widze że mała róznica zdań się pojawiła;/ dziewczyny spokojnie bo jak tak dalej pójdzie to trzeba będzie urządzić zapasy w kiślu;) a tak poważnie to każdy  ma swoje zdanie i święte prawo do popełniania błędów..

Ja wczoraj na dobre pożegnałam się ze swoim ukochanym dupkiem! napisałam mu co czuje jak mnie zranił i że nie rozumiem dlaczego tak postąpił- oczywiście nic nie odpisał.. a ja zgodnie z obietnicą złożoną swojemu sercu skasowałam wszystkiego jego nr telefonów, skasowałam gg na którym pisaliśmy.. szkoda że nie mogę wykasować go z pamięci;/

Kasandra trzymam kciuki za twoje szczęście- może najpierw trzeba coś stracić aby docenić to co się miało?;) życie płata figle ale wszystko ma swoje plusy i minusy;))

834

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

Fabio, ale Ty mozesz walczyc o ten zwiazek, a moja walka moze polegac juz jedynie na czekaniu, ewentualnie rozmowie... taka tu nasza roznica. Tak czy siak obaj sa maksymalnie niedojzali,,,

835

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

szara własnie nie nie mialam nigdy czegos takiego nawet sie nie denerwowałam tym bo dalej mnie to trzyma;/.. masakra nie wiem moze cos zjadłam

836

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

niestety, ja też mogę tylko czekać, na to aż się z nim spotkam, aż mi napisze smsa, aż mi napiszę wiadomość na fb, aż do mnie zadzwoni, aż powie coś miłego na co czekam - można by tak wyliczać bez końca sad oczywiście większość z tych rzeczy się doczekuję, i je mam. ale ja dalej jestem nie do końca szczęśliwa - jak tak patrzę na to z drugiej storny, jakby z góry - powinnam trochę odpuścić, żyć chwilą, a nie ciągle planować i planować...ciągle tylko myśleć, kiedy on coś tam zrobi, co mi się marzy. że też życie składa się z walki...

dziś pierwszy dzień wiosny, słońce - a mnie to dołuje. jego cieszy. ja nie mam planów na życie w pojedynkę. on ma. boję się, że wkrótce się okaże, że nie jestem mu już potrzebna do szczęścia.

837

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

Fabia nie myśl w taki sposób , to też nie jest dobre. Jemu też jest pewnie cieżko z tą odległościa.
Poza tym każde z nas radzi sobie z tęsknotą troszkę inaczej. My czekamy ,aż oni powiedzą , że bardzo tęsknią .. Ale niestety.
Ciesze się w ogole ,że wam sie układa , że macie na kogo czekać itp.
Ja jestem na siebie zła przez to dzisiaj , że nie mogłam jechać po te rzeczy;/..
Już bym miała to za sobą. W sobote będzie 3 tyg .
Ale nie mam już w sobie żadnej nadziei. I chyba się z tym pogodziłam.

838 Ostatnio edytowany przez czekoladka7 (2011-03-21 17:47:56)

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

Hej dziewczyny smile moj ex wczorajszy cały dzień się nie odzywał wieczorem napisałam mu esa nie odpisał źle się czułam więc po 2 godzinach zaczęłam do niego dzwonić bo chciałam żeby przyjechał byłam sama a naprawdę źle się czułam było mi słabo w głowie mi się kręciło i w ogole przez godzine próbowałam się dodzwonić i nic cisza w słuchawce w końcu zrezygnowana położyłam się po 23 zadzwonił zapytał co się stało że tak dzowniłam w między czasie zdąrzyłam mu wagarnąć że jak go potrzebuje to go nie ma...powiedziałam że się źle czuje że fajnie że moge na niego liczyć zaczął się tłumaczyć że nie było go cały dzień w domu że przeprasza że się nie odezwał ale był po auto aż pod granicą czeską że wrócił po 21 i jechał do kolegi zawieźć mu dysk twardy że chciał pisac jak był u niego ale tel zaostawił w aucie i pomyślał że jak już będczie w domu to się odezwie czułam w jego głowie smutek i to że sie przestraszył że mogło mi się coś stać

Dzisiaj od rana pisał esy nawet wpadł do mojej szkoły chwile gadaliśmy ja poszłam na ostatnią lekcje a on na miasto pozałatwiać sprawy gdy skończyłam lekcje napisałam czy jest jeszcze w mieście odpisał że tak i jak chce możemy się spotkać odpisałam że fajnie bo ide kupić spodnie poszedł ze mną pogadaliśmy odwiozł mnie do domu zapytałam czy wejdzie powiedział że nie może bo trochę się śpieszy bo do kuzyna jeszcze musi jechać powiedziałam oki umówiliśmy się na piątek że wpadnie że pogadamy sobie na spokojnie...ehhh zakręcone to wszystko

839

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

Maciek własnie jest na rozmowie ... jutro druga i wieczorem bede wszystko wiedzieć . jest mi tak strasznie przykro ze jest tak daleko . dzisiaj cały dzien chodziłam zamyślona i wspominałam nasza sobote . kurcze zdalam sobie sprawe jak niewiele jest takich facetów jak on ,,, i że przy nim mogłabym byc szczesliwa ... sad jesli zostanie i przyjma go a on bedzie chciał i tak sie spotykać powiem mu otwarcie ze nie bo musze to zakonczyc poki jeszcze czegos do niego nie poczułam . bo pozniej było by nam obojgu ciezko ... a po co to nam ... mimo wszystko ciesze się ze nie postawiłam mu zadnych warunków że nie powiedzialam czegos za duzo ,,, poki nie mam pewności że na prawde mogłabym coś do niego czuć tylko po to zeby został ... pozniej jak by sie nam rozpadło z mojego powodu miałabym do siebie żal i on zapewne tez ... ciesze sie ze go poznałam że mogłam przy nim zrozumieć kilka istotnych rzeczy , ze potrafie myslec o nim i o sobie a nie tylko o jednym z nas ...

mowiłam wam jak sie poznaliśmy ? to było w lipcu pamietam ze było bardzo goraco , byłam z moim ex w barze . mielismy jechac nad wode ale jakos tak sie plany skomplikowały że on musiał podjechac do swojego ojca . ja poniewaz nie daleko od tego baru mieszkałam poszłam na nogach ... pamietam ze ktos mnie przepuscił na pasach ale ja zupełnie nie zareagowałam poszlam dalej ... nie spojrzałam się kim był kierowca...wieczorem dostałam wiadomosc na nk czy to ja szłam tu i tu o tej i o tej godzinie i ze prawie wjechal w chodnik kiedy zobaczył moje oczy ... i ze jesli to ja to byłby wdzieczny jesli tylko bym potwierdziła ... odpisałam ... ze tak zgadza się . zaproponował kawe? ja odmówiłam powiedziałam ze mam juz kogoś . odpisał ze warto bylo mimo wszystko przejrzec ponad 100 profili zeby tylko dowiedzieć sie jak mam na imie ... kontakt sie urwał. Byłam jakas podejrzliwa poniewaz ten chłopak mial wpisane to samo miasto co moj ex. uznalam ze moze była dziewczyna mojego faceta chciała zebym umowiła sie z Mackiem i ona miała by dowod ze nie jestem taka fajna ... wiec nie utrzymywałam z nim kontaktu . po pewnym czasie dostała mi sie przypadkiem w reke komorka mojego faceta gdzie niestety odkryłam sms od jego ex ;/ m.i.n pisała tam ze jakis facet do niej pisze ze ja widział na ulicy itp. nie wiedziałam o co chodzi ;/ uznałam ze moze jednak jest babiarzem i pisze do kazdej tak ;/ .... sytuacja sie wyjasniła kiedy rozstałam sie z moim byłym 1 raz . i spotkałam się z Mackiem powiedział mi że miałam zablokowana galerie i nie byl pewny ze ja to ja ... napisał wiec kilka takich samych wiadomosci ale i tak nie miał pewnosci że mnie odnajdzie jednak uznał ze warto sporobowac wink w koncu moje miasto liczy ponad 1000 mieszkanców a on nawet nie wiedział ile mam lat ;-) ...

pozniej mowił że musiało nam byc to pisane że akurat on tam przejezdzał a ja tam szlam ... i ze udało mu sie w ogole mnie znaleść ...

tak bardzo nie chce go stracić ;-(

840

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

kasandra niesamowita historia .
Mam taka 'koleżanke ', która w sklepie spotkala pewnego chłopaka on ja szukał do wszytskich na nk wysyłał wiadomosci wkoncu ja znalazł a ona mu powiedziała , że sie z nim nie spotka bo jest brzydki dobiło mnie to na maxa ...

czekoladka jak mój ex źle sie czuł to zawsze przy nim byłam . Raz go zawiodlam bo miał do mnie przyjechać na weekend (czulam ze nie przyjedzie) zadzownil do mnie i powiedzial , że źle sie czuje ( ma problemy z sercem) a ja odpowiedziałam wiedziałam... pamietam jak mu wtedy było przykro...
Zawsze jak byłam chora on przyjezdzał do mnie niespodziewanie ( nie lubiłam tego bo nie ogarnieta itp) ale to było miłe..
Kiedyś przyjechał na 5 min żeby mnie tylko zobaczyć..

841

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

Bardzo często emocje biorą u mnie górę i powiem o kilka słów za dużo a potem żałuję bo wiem że go ranię tym...ja to taka w gorącej wodzie kompana jak coś od razu nie wiem to pisze co mi ślina na język przyniesie a w przypływie emocji potrafię bardzo dużo wygarnąć sad

842

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

milly - to jakas ta dziewczyna zupelnie nie wychowana . skoro jej sie wizualnie nie podobal mogla napisac że ma kogos. ;-/  traktujmy ludzi tak jak sami chcemy byc traktowani . kiedyś jako gów.niara zupełnie tego nie rozumiałam i potrafiłam ranic ludzi pod wpływem nawet kaprysu . jak nie miałam humoru - pokazywałam całemu otoczeniu moja niecheć . teraz kiedy byłam z najwiekszym egoista swiata moim ex ktory nie potrafil sie zachować bo nie mial humoru nagle i musiał wszystkim popsuć nauczyłam się ze trzeba patrzeć najpierw na innych potem na siebie ( oczywiscie jesli są to wartosciowi ludzie a nie judasze ;pp )

milly - masz jakis ustalony nowy termin odebrania tych rzeczy ? faktycznie pech z tym samopoczuciem ;/ ale przynajmniej po tym czasie jaki minął na spotkaniu nawet z jego kolega nie dasz poniesc sie tak emocjom jak zapewne zrobiłabys to swiezo po rozstaniu ...

czekoladka - chyba kazda z nas jest w goracej wodzie kąpana ... i chce wiedziec wszystko od razu ... ja tez tak mam ;p a najgorzej jak sie na coś nastawie a moj luby dzowni powiedziec ze nic z tego . i jak tu w takim momencie zachować twarz ?;p

843

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

Kasandra88 no własnie tongue mójemu ex zdarzało się że się umówiliśmy a on 10 min przed spotkaniem dzwonił że nie może wpąśc i podawał racjonalne wytłumaczenie ale co z tego skoro ja i tak potrafiłam go opierdzielić z góry na dół a potem jak przemyślałam to to tak mi głupio było.

844

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

kasandra napisałam do tego kolegi ale w pracy jest mam nadzieje , że w środe mi się uda rano.
A miałabym to za sobą , ale niestety nie.. Pare dni wytrzymam .

No , żal mi było tego chłopaka. Ale cóż , ta dziewczyna nigdy nie miała dobrej renomy .

845

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

kasandro, chcesz opiernicz?! Jakiek onczenie znajomosci jesli  sie dostanie do pracy?! Po co chcesz go uszczesliwiac na sile jesli to nie bedzie dla niego szczescie? Ranic siebie znow? Dasz rade... wierze w Ciebie. Nie rezygnuj ze szczescia bo masz do niego prawo!

Posty [ 781 do 845 z 1 643 ]

Strony Poprzednia 1 … 11 12 13 14 15 … 26 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ZWIĄZEK NA ODLEGŁOŚĆ, MIŁOŚĆ PRZEZ INTERNET » Poprosił o czas, by zatęsknić...

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026