netkobietyWszystkie działy
Związek na odległość, miłość przez internet

Poprosił o czas, by zatęsknić...

1 642 odpowiedzi135 470 wyświetleńzałożony przez Fabia, 28.01.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ZWIĄZEK NA ODLEGŁOŚĆ, MIŁOŚĆ PRZEZ INTERNET » Poprosił o czas, by zatęsknić...

Strony Poprzednia 1 … 10 11 12 13 14 … 26 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 716 do 780 z 1 643 ]

716 Ostatnio edytowany przez kasandra88 (2011-03-13 20:24:01)

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

milly - jestes z nad morza? < zazdrosci > ;-pp
miałam kiedys internetowa miłosc z pomorskiego ;-D jak miałam jakies 13 lat , w sumie utrzymywalismy kontakt przez 3 lata ;pp ale jakos sie rozeszło po kosciach ;-)

ja miałam doła dzisiaj ... bo wracajac z gór pojechałam do Katowic na zakupy i minęłam samochodem miejsca w ktorych jeszcze tak nie dawno razem szlismy ... a najgorsze ze przejechałam pod jego oknami bo mieszka w centrum ;/ czułam sie strasznie . jeszcze to ze ciagle o nim przez to myslałam majac swiadomosc ze on pewnie ma juz mnie głeboko w d.upie i nawet nie mysli o tym co sie u mnie dzieje ... jadac przez to miasto wypatrywałam jego samochodu . i tylko sobie wkrecałam ze bardzo podobny samochod mnie mijał albo ktos bardzo podobny przeszedł obok mnie...

to takie przykre :-( dobrze ze nie mam do niego nr telefonu bo mysle ze w momencie załamania jeszcze bym mu napisała sms ...

nie usunełam mu tego konta , chociaz w galerii był internet i mogłam spokojnie to zrobić . w IP byłoby jego miasto ... i pewnie jak by doszedł poszloby na jego była ;p ale nie chciałam ... uznałam ze to nie ma sensu . przynajmniej mam jakas 'kontrole' nad jego zyciem , moge czasem wejsc zobaczyc czy coś pisze ... albo po prostu usunac mu wiadomosc.

dzisiaj mam dola .. czuje się okropnie samotna .

mam nadzieje ze jak on przyjedzie do rodziny do mojego miasta poczuje to samo co ja dzisiaj :-(


Alyssa -  co u ciebie ? on milczy ? jak sie trzymasz? ja mam dzis 3 tygodnie a Ty miałas wczoraj z tego co pamietam ...

717

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

Moj nastroj jest okropny...

718

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

kasandra tak;D widze morze  z okna wink
ja codziennie jak jade do szkoły to patrze się w jego okna czy jest czy juz poszedł do pracy .
jak wracam ze szkoły to też .


szara masz pewnie to co ja w piątek .. eh sad

719

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

No witam moje drogie Kobietki:)

milly, ja też zazdroszczę....jejku, bo jak ja dawno nad morzem nie byłam:( Pogoda zaczyna robić się naprawdę wiosenna, więc taki spacerek na pewno chociaz trochę nastrój poprawi;)

kasandra, znam to uczucie, też niedawno przejeżdżałam koło tego miejsca, gdzie sie rozstaliśmy...patrzyłam się w nie jak głupia, jakbym nie wiem co tam miała dojrzeć:) A co do usunięcia konta, to myślę, że dobrze zrobiłaś, na razie pewnie bedziesz zagladać na jego profil, ale pewnie z czasem coraz rzadziej, aż w końcu całkiem przestaniesz.
Ja dzisiaj jakos się trzymam, wczoraj było dużo gorzej, miałam straszny kryzys, chyba pierwszy od tych 3 tygodni, przeryczałam cały wieczór:( On się nie odzywa, wczoraj miał urodziny, ale nie wysyłałam żadnych życzeń...

Szara, na pewno każdą z nas jeszcze nie raz dopadnie koszmarny nastrój, zanim zapomnimy o nich....taka karma:( Musimy odcierpieć swoje i tyle. Nie załamuj się, głowa do góry:)

720

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

a ile zakochanych par na plaży dzisiaj było , jak przechodziłam to z 5 minełam hehe wink

721

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

nie dziwie sie wam ze dopadaja was takie nastroje.weekened zwykle powoduje smutki.przynajmniej u mnie tak jest.wolny czas,wiecej rozmyslan itp. ja jutto do pracy,tydzien zleci,bedzie o czym opowiadac,byle znow samotnego weekendu :-(

jak sie okazalo moj dzis od rana wysylal do mnie smsy z bramki,wolal na skypa,w koncu pod wieczor napisal wiadomosc na fb co jestl grane.okazalo sie ze cyferke w numerze do mnie pomylił ha ha ha.kaca miał,wczoraj z kolega poszalal w domu.

722

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

alyssa - kurcze to miał urodziny jak ja 12 marca ;-/ ryby podobno sa wrazliwe . ale ten twoj to jakis ewenement .

u mnie tez w rowno 3 tygodnie czyli dzis było jakies załamanie . tym bardziej ze ja do Katowic mam kawałek bo ponad 200km i w ogole tam nie jezdze. a akurat przypadkiem wpadłam na zakupy wracajac z gor :-( to jest okropne uczucie mijać te miejsca , w ktorych wczesniej z nim byłam i  byłam szczesliwa ... sad
wiem niby ze to nie miało prawa bytu ze bylismy tak rozni ze mielismy zupełnie inne wyobrazenia o zwiazku i inne wymagania i to ze mnie zranil zabawił sie moim kosztem . ze przez całe 8 ms ja nie czułam że mnie kocha ... momentami czułam ze to ja tworze ten zwiazek za siebie i za niego . . ale byl takie momenty chwile dobre ktorymi sie karmiłam i miałam nadzieje ze to typ faceta ktory pomału dojrzewa do uczucia ... i ze tak tez bedzie w moim przypadku . ze po czasie pokocha ... ale tak bardzo sie myliłam .

wiecie chcialabym zeby kiedys chcial wrocić . chciałabym potraktować go jak on mnie. zrobić nadzieje i zostawić . ale jak sie nad tym zastanawiam to nie wiem czy bym potrafiła ... pewnie nie . dlatego lepiej bedzie jak zapomne o jego istnieniu chociaz to tak choler.nie ciezko .

i wiecie nie rozumiem siebie . bo wy WSZYSTKIE miałyscie wspomnienia ze swoimi ex kiedy czułyscie sie kochane . ja takiego czegos nie doswiadczyłam ja cały czas czekałam na kazde miłe słowo , gest , dotyk .. to wszystko bylo takie wyczekane. a jak juz dostawałam to . to czułam sie taka szczesliwa jak na jakims haju ... ;/ i mimo wszystko tesknie ! no chore !

723

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

fabia jedna cyferka a tak wiele , jeszcze jkaby Ci awanture zrobił , że mu nie odpisujesz haha ;D

724

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

Cześć dziewczyny. Jestem tu nowa, ale opisywane przez Was sytuacje znam bardzo dobrze z własnego doświadczenia. I szczerze mówiąc już nigdy nie chciałabym być w takiej sytuacji. Ta niepewność, tesknota, nerwowe oczekiwanie na smsa, dobre słowo, telefon itp. itd. Raz byłam szczęsliwa jak powiedział coś miłego, za chwilę się nie odzywał do mnie i byłam załamana. Walczyłam z soba, napisać? nie napisać? Do czasu, aż pewnego dnia przez telefon usłyszałam, że on "nie wie czy mnie jeszcze kocha", a dwa dni temu planował ze mną życie! Paranoja! Wtedy powiedziałam stanowcze: dość! Leczyłam się z tego związku ponad 3 lata. To zdecydowanie był toksyczny związek. Teraz mam partnera, ale po tamtym pozostał mi strach i brak zaufania. Gdybym mogła cofnąć czas, nigdy drugi raz nie zwiazałabym się z kimś takim. Do tej pory nie wiem co było powodem takiego zachowania bo od tamtego czasu nigdy z sobą juz nie rozmawialiśmy i nigdy się nie widzieliśmy. Teraz minęło już 6 lat, a ja wciąż jestem "pogryziona". Wtedy wydawało mi się, że jest to najwieksza miłość mojego życia, a teraz myślę, że było to przekleństwo sad

725

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

hej dziewczyny.. przeczytalam wasze posty i chyba szara podniosla mnie na duchu- jakoś cieplej na sercu mi się zrobilo.. wink dzisiaj mam lepszy dzień, ale nie ukrywam że nadal czekam na jakąkolwiek wiadomość od niego.. na razie cisza i ja tez milcze. Zobaczymy co przyniesie nowy tydzień... moze to wiosna tak na mnie wpłynęła, że w sercu mniej goryczy, ale tęsknota nadal pozostała. To takie trudne gdy nie zna się przyczyny rozpadu jakiejś znajomości, miłości czy przyjaźni.. najgorsze jest to milczenie z jego strony- mam wrażenie że mnie torturuje z pełna świadomością bo wie że mi zależy na nim. Echh życie jest porąbane.. może zostanę lesbijką??;)) która mnie przygarnie? haha:))

726

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

niestety taka hustawka emocjonalna jeszcze nam przez jakis czas pozostanie .

ktos z was napisal ze dobrze ze mu nie usunelam konta bo po jakims czasie przestane w ogole wchodzic ... sama nie wiem ;/ wchodze kilka razy dziennie , i nie wiem czy przez takie cos tylko tego nie rozpamietuje ;-/ i w sumie zawsze bedzie mnie kusilo zeby 'sprawdzic' ;-/

wczoraj mi sie urodzil pomysl ze wkrece w to Macka , ktory zreszta wiedzial ze mam taki zamiar i ze wchodze mu na konto , zeby to on usunal je bo studiuje w tym samym miescie co on mieszka . i wlasnie mam amiar mu dzisiaj przedstawic moj plan ze jestem taka biedna bo ciagle o nim mysle ze nie pozwala mi to zapomniec i czy moglby to zrobic ... mam nadzieje ze sie zgodzi bo popadam w paranoje /

727

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

i jak humorki na dziś?
u mnie do wytrzymania.

kasandra - ja kiedyś mojemu byłymu (takiemu sprzed kilku lat) jeszcze przez rok na gg wchodziłam i odczytywalam wiadomości, które wysyłała mu jego laska, przez którą się rozstaliśmy. niezły miałam ubaw. czemu już nie wchodze? nie zmieniłam mu hasła ani nic. po prostu tak mi się to znudziło. może tobie też sie znudzi...

samotność - głowa do góry, kazdej z nas jest tu ciężko, bo gdyby było inaczej, pewnie byśmy tu nie przesiadywały smile ale dobrze jest pogadać, pozwierzać się. zawsze któraś którejś coś poradzi.

mirabelka - ja właśnie miałam taką sytuację - rozstaliśmy się po dłuższym czasie w której czekałam na smsy, na rozmowy, na miłe słowa. w końcu pogadaliśmy, on mi oznajmił, że "nie wie co czuje, tzn coś czuje, ale to już jest słabsze, bo się nie widzimy". wykrzyczałam mu w słuchawkę, że skoro tak jest, to to nie ma sensu, bo ja go kocham i o tym wiem, ale skoro on nie wie co do mnie czuje, to nie ma to sensu. byliśmy "osobno" prawie 2 tyg, i co? znów jesteśmy razem. a on nawet mnie nie widząc uznał, że jednak mnie kocha, potem o tym samym zapewniał na spotkaniu. wiem, że to kompletna huśtawka. ale obiecałam sobie, jemu i Wam, że następnym razem już nie walczę. jeśli znów uzna, że nie wie co czuje - byeeee.

kasandra - przejeżdzałaś przez katowice?? witam w moich stronach smile pochodze stąd, choć nie z katowic, ale okolicy.

728 Ostatnio edytowany przez kasandra88 (2011-03-14 12:32:01)

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

Fabia - ja jestem z okolic Opola / Wrocławia moj ex z samego centrum Katowic . dlatego jak jechalam do silesi to musialam pod jego oknami przejechac ;-/ nic milego ...
czytalam artykuł z przed roku ze jakis facet wchodzil na e-mail swojej bylej a po miesiacu jej go usunal ,  ona poszla na policje i skonczylo sie w sadzie . facet dostal  2 lata w zawieszeniu na 3  ;-o troche mnie to odsraszylo ;p tym bardziej ze wybieram sie od pazdziernika na prawo ( bo moj obecny kierunek mi w ogole nie przypasowal ) i nawet w papierach wyroku w zawieszeniu nie moge miec ;d haha

Fabia - wcale Ci sie nie dziwie ze zawalczylas. bo mysle ze kazda z nas ktora kocha - daje 2 szanse. ale niestety kolejnych szans sie nie daje bo pozniej nasza samoocena podupada i to znaczaco. wiem ze gdybym pozwoliala mu wrocic 3 raz czulabym sie jak zero , bez zasad , pozbawione szacunku do siebie .

grunt to nie zatracic siebie w zwiazku ! i pamietac o sobie , o swoich potrzebach ... stawiac warunki i wypelniac warunki drugiej osoby. dzieki tej sytuacji i wam zmadrzałam ;p
juz nie bede tak wierzyc kazdemu kto stanie na mojej drodze . juz nie bede nawiwna i nie pozwole zlapac sie na kilka milych slow ...

pociesza mnie fakt ze my dziewczyny - jestesmy dobrymi ludzmi . kochamy szanujemy sie , chcemy kochac i byc kochane. mamy swoje zasady ktorymi sie kierujemy , jestesmy wrazliwe. to same zalety ! to co ze to zostalo wykorzystane przeciwko nam przez zlych facetow ... trafia sie tacy co to docenia ;-)

ja mojemu ex zycze zimnej su.ki ktora puszcza sie z kazdym , jest pozbawiona wrazliwosci , jest egositka , i patrzy tylko na siebie ... idealny zwiazek by stworzyli ;-)

729

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

kasandro, co do kasowania meila... kiedys mojemu poprzedniemu bylemu zmienilam opis na nk... na jakis przypalowy ze "Szuka dziefwczyny ktura ukoi jego serce, bo on chce sie ustatkowaci i zalorzyci rodzinem..." szczerze? Zaluje

730

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

Szara - zorietowal sie ze to Ty ?;p
hmm i co tez znalas jego hasla i po rozstaniu nie zmienil ?;/
ja tego nie rozumiem , jesli on by jakies moje hasla znal to od razu bym pozmieniala tym bardziej wiedzac ze wszedzie mam takie same ;p chyba ze on ma amnezje ;]

731

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

hej, wczoraj mialam dobry humor.. dzisiaj jest gorzej.. kiedy ta huśtawka się skonczy? mam wrażenie że wpadłam do ogromnej dziury i od czasu do czasu udaje mi się z niej wygrzebać, ale po chwili spadam jeszcze niżej. Modle się aby pewnego dnia wyjsc z tego dołka i zakopać go aby więcej nie wpaść w to samo bagno!

732

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

ja w sumie dzisiaj czuje się dobrze .
mimo , że boli mnie to jego milczenie sad..
miałam dzisiaj taki piekny sen , że się spotkaliśmy rozmawialismy a on powiedział 'wróć do mnie skarbie '.ehh

733

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

milly- sny są jedyną krainą gdzie możemy być i czuć się tak jak tego pragniemy.

734

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

samotność w sieci dokładnie tak eh sad..

Też tak macie? zobaczyłam , że moj ex dodal jakąś koleżanke na nk do znajomych a ja odrazu pełno myśli ,zazdrość itp.

735

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

U mnie to już koniec , jestem tego pewna.:(.
Myslałam sobie o nim i akurat napisał do mnie na gg o której mam jutro czas myslalam , że to coś waznego wiec napisałam , że po 15 , a on na to , że jego kumpel bedzie w domu i że skoro mi tak bardzo mi zalezy na tych rzeczach to zebym sobie przyjechala.. a ja sie go zapytalam a co z jego rzeczami a on na to ze kiedys to sobie odbierze..
czuje się jak śmieć..

736

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

milly... NIE JESTES SMIECIEM- zabraniam Ci tak mówić.. on specjalnie tak Cię traktuje bo wie że Ci zależy.. wiem jak trudno jest zapomnieć o ukochanym, sama mam ten problem.. ale wiesz co?.. pierd... go! musisz go sobie obrzydzić.. poszukać wad.. i śmiać się  z niego.. najtrudniej jest zapomnieć ale pamiętaj że najgorsze masz już za sobą;) musisz się trzymać.

737

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

najgorsze jest to , że ja myslałam , że może do mnie wróci .. a on ?.. heh brak mi słów płakałam strasznie .. ale nadzieja juz umarła.

738

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

Hej Dziewczynki:)

kasandra, właśnie sęk w tym, że mój ex jest bardzo wrażliwa osobą. I dlatego to wszystko takie dziwne jest dla mnie. Ja prawie przez cały czas musiałam się z nim jak z jajkiem obchodzić, żeby go czyms nie urazić nawet w żartach. Czasami wygladało to bardziej na przewrażliwienie. Dopiero pod koniec zaczęło wychodzić na jaw, że on owszem, jest wrażliwy, ale wyłącznie na siebie, swoją osobę....natomiast kompletnie nie liczy się z czyimiś uczuciami.
I to nawet mi kumpela powiedziała, że tacy faceci są najgorsi, bo nie wiadomo co pod tą ,,wrażliwością'' sie tak na prawdę kryje i czy nie jest ona właśnie taka skupiajaca się na sobie.

Dziewczyny, trzymajcie się wszystkie jakoś, teraz mamy taka huśtawkę emocjonalną, ale z czasem to minie. Z czasem wspomnienia nie bedą juz tak bolesne, a potem przyjdzie obojętność. I wszystkie potraktujemy to, co nas spotkało jako życiowe doświadczenie...

Mirabelka, tak jest niestety, że niby ból z czasem mija, ale jakaś zadra jednak pozostaje. Mnie po poprzednim związku tez wydawało się, że wyleczyłam się całkowicie, zapomniałam. Minęło jakieś 1,5 roku, zanim związałam się z ostatnim ex i wiecie, że przez kilka miesięcy miałam obawy, że spotka mnie to samo, co ze strony poprzedniego. Dopiero stopniowo moje zaufanie się zwiększało, i jak widać niepotrzebnie...

739

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

Hej Dziewczynki:)

kasandra, właśnie sęk w tym, że mój ex jest bardzo wrażliwa osobą. I dlatego to wszystko takie dziwne jest dla mnie. Ja prawie przez cały czas musiałam się z nim jak z jajkiem obchodzić, żeby go czyms nie urazić nawet w żartach. Czasami wygladało to bardziej na przewrażliwienie. Dopiero pod koniec zaczęło wychodzić na jaw, że on owszem, jest wrażliwy, ale wyłącznie na siebie, swoją osobę....natomiast kompletnie nie liczy się z czyimiś uczuciami.
I to nawet mi kumpela powiedziała, że tacy faceci są najgorsi, bo nie wiadomo co pod tą ,,wrażliwością'' sie tak na prawdę kryje i czy nie jest ona właśnie taka skupiajaca się na sobie.

Dziewczyny, trzymajcie się wszystkie jakoś, teraz mamy taka huśtawkę emocjonalną, ale z czasem to minie. Z czasem wspomnienia nie bedą juz tak bolesne, a potem przyjdzie obojętność. I wszystkie potraktujemy to, co nas spotkało jako życiowe doświadczenie...

Mirabelka, tak jest niestety, że niby ból z czasem mija, ale jakaś zadra jednak pozostaje. Mnie po poprzednim związku tez wydawało się, że wyleczyłam się całkowicie, zapomniałam. Minęło jakieś 1,5 roku, zanim związałam się z ostatnim ex i wiecie, że przez kilka miesięcy miałam obawy, że spotka mnie to samo, co ze strony poprzedniego. Dopiero stopniowo moje zaufanie się zwiększało, i jak widać niepotrzebnie...

740

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

widzialam go dziś siedziałąm a autobusie a on był w samochodzie . jakos mi serce mocno waliło..

741

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

milly- współczuje Ci, bo ty go widzisz.. spotykasz.. dla mnie to by było nie do zniesienia. ja swojego nie widuje.. nie odzywa się juz do mnie tydzien.. 8 marca napisal życzenia i znikl. ja nie dzwonie bo skasowalam nr ale mam jeszcze jego drugi nr telefonu ale nie zadzwonie bo mi honor nie pozwala. pewnym sposobem mozna sprawdzić na gg czy ktoś ma cie w kontaktach na liście- i on mnie ma- nie skasował mojego gg- czy to coś oznacza?? nie wiem ale jego milczenie jest dość wymowne.. milly ty mówisz że straciłaś nadzieje ale twojego gg tez nie skasował;)) więc może nadzieja ma inne granice niż myślimy? nadzieja umiera  gdy osoba umiera, więc nadzieje musimy mieć zawsze.. może i ich zachowanie powinno nam dać do myślenia i powinniśmy zrezygnować z nich ale serce nie sługa.

742

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

samotność w sieci ale jak on mnie wczoraj potraktowal? jak bym byla dla niego zerem ..
szkoda , że on mnie nie widzial bo akurat cos robil w tym aucie. ciekawe jaka by mial mine

743

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

mily, samotnosc, trzymajcie se mocno i nie nawajcie swojemu sercu wziac gore nad rozumem. Przepraszam babeczki ze ostatnio malo sie odzywam, ale powiem szczerze ze sie troszke uwstecznilaie udzielam sie zeby i was nie dolowac i nie cofac w tym wszystkim. Dam znac jak troche ogarne swoje serducho

744

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

szara wiec czekamy z niecierpliwoscia aż napiszesz co u Ciebie.

tak dzisiaj myslałam nad tym moj ex ma u mnie swoje rzeczy wiec moze on szykuje sobie taka furtke w razie w mialby do kogo wracac..

745

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

milly - nie chce Cię pozbawiac nadziei ale moj facet juz ex zreszta kiedy rozstawał się ze swoja wczesniejsza dziewczyna rowniez miał jej rzeczy a ona jego u siebie. prosiła go o spotkanie zeby sobie oficjalnie to oddac i zakonczyc ich zwiazek. on jak mi mowil ' było mu to obojetne co zrobi z jego rzeczami , a nie miał ochoty sie z nia widywać ' powiedział jej ze jego tata bedzie o tej i o tej w domu i zeby przyjechała sobie zabrac swoje rzeczy i jak chce to moze od razu zabrac jego .a jak nie to on kiedys sobie po nie podjedzie 'przy okazji '.
mysle ze i ona czekała az mu sie ta 'okazaja' nadarzy i przyjedzie do niej. ale jak on to komentował był umeczony juz nia i ich relacja i przeciagał w czasie to spotkanie ...
faceci niestety inaczej niz my patrza na pewne rzeczy. moze w przypadku twojego bedzie inaczej .

ja pomimo ze tesknie nie chce miec z nim wspolnego. jest tylu ludzi na swiecie , przy ktorych mozna poczuc sie szczesliwym i kochanym. zycie jest jedno po co marnowac je na kogos kto nie ma czasu dla nas... i ma nas totalnie gdzieś.

746

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

kasandra88 ale mu zalezy tez na jego rzeczach bo wczesniej tez sie o nie pytał. nie wiem , ja sie nie wybieram do jego kumpla po te rzeczy ..

747

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

Fabia ja byłam tak dumna, że powiedziałam mu wtedy, że skoro nie wie co czuje to nic nie czuje! A teraz po latach to zastanawiam się czy rzeczywiście tak było. On chciał ze mna po tym wszystkim porozmawiać, a ja nie dałam mu szansy. W momencie kiedy chciał do mnie zadzwonić ja mu napisałam, że nie mam budki telefonicznej blisko, a wtedy stałam dwa kroki od tej cholernej budki. On był wtedy w Irlandii. Moze było mu ciężko. Ja w każdym razie wyłam z bólu. Piszę to po to, aby pokazać, że nie zawsze trzeba uciąć znajomość jednym cięciem tak jak ja to zrobiłam. Przez to nie dowiedziałam sie nigdy dlaczego tak się stalo. Do tej pory nie zamknelam tego rodzialu mojego zycia. Nigdy nikogo tak mocno nie kochalam jak jego. Nie uwierzycie, ale ja plakałam od rana do wieczora. Nie moglam sie powstrzymac. Nawet teraz jak to pisze mam w oczach lzy. Co ja bym dala za to, aby to stalo się juz moja przeszloscia, abym mogla juz pamietac tylko te dobre chwile. Teraz jestem z kims, ale nie umiem juz tak kochac...

748

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

Mirabelka25 - dlaczego żałujesz? oszczedziłaś sobie tylko nerwów , upokorzeń i huśtawek emocjonalych . myśle ze moze i załujesz ze nie sprobowałas go wysłuchać ale gdyby mu zalezało NA PRAWDE na tobie i zdałby sobie sprawe że przez to słowo 'nie wiem co czuje' straci cię to zrobił by wszystko żebyś chciała z nim porozmawiać . nawet byłby w stanie przyjechać zeby zapewnić cię ze jednak wie co czuje i zebyscie dali sobie szanse. a on co ? po tym jak Ty uniosłaś sie dumą - dał sobie spokoj . taka rozmowa chciał tylko usprawiedliwic swoje zachowanie a Ty po prostu mu tego nie umozliwiłas i nie ułatwiłaś - ja cię podziwiam za siłe i konsekwencje . wiec nie rozumiem czego żałować.

bo ja załuje swojej nawiności , teraz wiem ze po takich słowach trzeba uciekać gdzie pieprz rosnie . a jesli ta 2 osoba zrozumie po tym jak straci co na prawde czuje i bedzie chciała odzyskać - to to zrobi. szczegolnie faceci , ktorzy sa w stanie zrobić wiele dla kobiety na ktorej im zalezy.

ja po pierwszych słowach ' nie wiem co czuje ' powinnam wysiąść z auta kiedy mi to powiedział, walnać tym wszystkim  , powiedziec mu tylko na pozegnanie  ze zasługuje na osobe ktora doceni to co ma i bedzie mnie kochac . a ja tego nie zrobiłam bo łudzilam sie ze on sie myli ze mi wytułaczy swoje obawy i bedzie dobrze .... bo przeciez kazdy ma prawo sie zawahać co czuje - GÓW.NO prawda ! jak sie kocha to sie kocha - nie ma zadnych watpliwosci . jest sie ze soba i cieszy sie kazda chwila spedzona razem . ja nie mam ochoty po latach obudzic sie z reka w nocniku i zobaczyc ze moj facet sie mna znudził bo on 'nie wie co czuje'. w tedy nie bedzie tak łatwo jak teraz ... nie wystarczy po prostu odejść.

749

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

milly - wiem, że boli, ale jemu chyba na Tobie już wogóle nie zależy sad na jego rzeczach też - faceci nie przywiązują tak uwagi do szczególów jak my - raczej nie wpadło by im do głowy nawet to, że przez to, że on nie chce swoich - Ty pomyslałaś, że kiedyś bedzie chciał wrocic! nie nie nie! oni tak nie pojmują świata. on po prostu nie ma ochoty na spotkanie z Tobą sad - albo się boi, bo w takich sytuacjach to tchórze...boi się i nie chce. przykre...
3maj się! wszystko się ułoży! wiem, że narazie jesteś na takim etapie, że wszędzie go widzisz, wszędzie czujesz Was razem. to też przeminie....kiedyś otworzysz się na nowe, lepsze.

mirabelka - mój też jest "daleko". a czy obecny zdaje sobie sprawę, że miłością Twojego życia był/jest ktś inny?

ja też czuję się jakbym za bardzo o niego zabiegała. a nie ma o co. nie powinnam sobie pozwolić na to, aby po tamtym rozstaniu ponad miesiąc temu - żeby on dalej do mnie co dzień pisał, dzwonił...pamiętam, że jak się rozstaliśmy, to poczułam ulgę. nagle odpadło mi kilka życiowych problemów i dylematów...aż do dnia po 2 tygodniach gdy zadzwonił, i zgodziłam się na spotkanie. 3 tygodnie oczekiwania były cudowne, tyle miłych słów dawno się nie naczytałam i nie nasłuchałam. czułam, że mu na mnie zależy, że mnie kocha, że moja "taktyka" działa...te kilka wyczekiwanych wspólnych dni tez było pieknych - niby zwyczajnych, codziennych, ale naszych, pięknych...teraz? teraz jest nijako. czuję się jak koleżanka. czasem dostanę dwukropek z gwiazdką. nie ma już pieszczotliwych słów na powitanie, na początek smsa, maila, telefonu...brakuje mi tego - nie powiedziałam mu o tym narazie. szanuję jego indywidualizm, szanuję to, że nie jest tak otwarty jak ja, jak inni ktorych znam. szanuje to, ze lubi spedzac czasem czas sam ze sobą, że lubi pobyc sam. ja mam jedną podstawową potrzebę - żeby o mnie pamiętał, czasem pomyslał,brakuje mi miłych słów - czasem, nie potrzebuję przesadnej słodkości. brakuje mi "dobranoc pycholku mój wspaniały:*" - nie pamiętam juz kiedy dostałam cos milego na dobranoc sad
co z tego, że jedziemy na wakacje, ktore właśnie organizuje dla nas?! może pojedziemy RAZEM a wrócimy OSOBNO...

nie cierpię, ale tęsknie, i to jest chore, ale ja się boje mu napisac, ze tesknie, ze mysle, ze kocham. boje sie mu napisac kotku, słoneczko, paskudko.boję! a przeciez nie powinnam ;/


kasandra - ja mojego porzedniego exa też znienawidziłam, dopiero po miesiącu od rozstania, gdy dowiedziałąm się o prawdziwym powodzenie - przez miesiąc wyłam, cierpiałam, pisałam listy. potem - jak ręką odjął - czasem nienawiść zabija miłość - tak było u mnie. nie mam do niego żadnego sentymentu i zaje.biscie się z tym czuje...

750

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

Mirabelka25 ja teraz tak robie unosze się dumą ..
jak napisałam do niego w weekend byłam w sumie bezczelna , tak jak on wczoraj.

Chce , aby było wszystko jasne i wiem , że nawet gdy kiedyś on będzie chciał porozmawiać ja dam mu szanse na tą rozmowe .
Nie żałuje niczego , nie żałuje tego , że to ja podjełam decyzje o rozstaniu bo pewnie ten jego czas trwałby w nieskonczoność.
Nie żałuje tego , że tak bardzo go kochałam .
I naprawde życze mu jak najlepiej , mimo że pewnie będzie mnie boleć jak znajdzie sobie inną ..
Ale wiem , że taka jest kolej rzeczy. Jedna miłość się kończy a inna się rodzi..
Pisze tak bo o tym myślałam długo , kiedyś potraktowałam kogoś tak jak on mnie .. Tamta osoba chciała miec ze mna kontakt , chciala ze mna byc . a ja w sumie zachowywałam się w podobny sposób.
Boli mnie to wszystko . To że go dziś widziałam ..
że nie jest już mój .. ale nie chce już żyć nadzieją.. Mimo , że ona zawsze zostaje w sercu , a ja myśle o nim .
Ale musze pozwolić sobie żyć swoim życiem .. Nie jego życiem i ciaglym zastanawianiem sie czy kogoś ma czy o mnie mysli i dlaczego tak jest..
Mam tylko takie marzenie aby kiedyś zadzownił powiedział , żebysmy sie spotkali i porozmawiali , i nie musi wtedy byc ,ze mna tylko wystarczy , że poswieci mi chwile i powie dlaczego tak sie stalo..
Bo ja Kocham go Najbardziej jak tylko umiem i nie wiem czy kiedyś mi to minie..

751

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...
milly napisał/a:

Mirabelka25 ja teraz tak robie unosze się dumą ..
jak napisałam do niego w weekend byłam w sumie bezczelna , tak jak on wczoraj.

Chce , aby było wszystko jasne i wiem , że nawet gdy kiedyś on będzie chciał porozmawiać ja dam mu szanse na tą rozmowe .
Nie żałuje niczego , nie żałuje tego , że to ja podjełam decyzje o rozstaniu bo pewnie ten jego czas trwałby w nieskonczoność.
Nie żałuje tego , że tak bardzo go kochałam .
I naprawde życze mu jak najlepiej , mimo że pewnie będzie mnie boleć jak znajdzie sobie inną ..
Ale wiem , że taka jest kolej rzeczy. Jedna miłość się kończy a inna się rodzi..
Pisze tak bo o tym myślałam długo , kiedyś potraktowałam kogoś tak jak on mnie .. Tamta osoba chciała miec ze mna kontakt , chciala ze mna byc . a ja w sumie zachowywałam się w podobny sposób.
Boli mnie to wszystko . To że go dziś widziałam ..
że nie jest już mój .. ale nie chce już żyć nadzieją.. Mimo , że ona zawsze zostaje w sercu , a ja myśle o nim .
Ale musze pozwolić sobie żyć swoim życiem .. Nie jego życiem i ciaglym zastanawianiem sie czy kogoś ma czy o mnie mysli i dlaczego tak jest..
Mam tylko takie marzenie aby kiedyś zadzownił powiedział , żebysmy sie spotkali i porozmawiali , i nie musi wtedy byc ,ze mna tylko wystarczy , że poswieci mi chwile i powie dlaczego tak sie stalo..
Bo ja Kocham go Najbardziej jak tylko umiem i nie wiem czy kiedyś mi to minie..

milly, nie żałuj, że z nim byłam, że kochałaś! napewno było pieknie, i kiedys miło bedziesz to wspominac. po prosto to nie był TEN. wiec nie warto reszty zycia mu poswiecac. młodziutka jestes smile

752

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

widzicie ktora jest godzina?? a ja się błąkam po domu i zastanawiam się gdzie popełniłam błąd w moim chorym związku.. nie wytrzymałam i napisałam do niego na gg.. oczywiście ma status niedostępny ale mimo to napisałam.. i zrobiłam coś okropnego!! wprowadziłam go na liste do sprawdzenia z programu szpiegowskiego- chciałam wiedzieć czy jest niewidoczny czy faktycznie niedostępny.. okropnie się czuje że do takiego stopnia się posunęłam żeby tak go skontrolować.. nie był na gg.. tyle wiem.. i czy jest mi lepiej?? NIE!! OKROPNIE SIĘ CZUJE ŻE TAK SIĘ PONIŻYŁAM!! i zamiast wyjść  z tego dołka w którym się znalazłam spowodowałam że powoli się w nim zasypuje, zakopuje.. grzęznę jak w bagnie.. kiedy to minie??? mam łzy w oczach, ścisk w gardle.. i brakuje mi już sił na płacz.

753

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...
samotność w sieci napisał/a:

widzicie ktora jest godzina?? a ja się błąkam po domu i zastanawiam się gdzie popełniłam błąd w moim chorym związku.. nie wytrzymałam i napisałam do niego na gg.. oczywiście ma status niedostępny ale mimo to napisałam.. i zrobiłam coś okropnego!! wprowadziłam go na liste do sprawdzenia z programu szpiegowskiego- chciałam wiedzieć czy jest niewidoczny czy faktycznie niedostępny.. okropnie się czuje że do takiego stopnia się posunęłam żeby tak go skontrolować.. nie był na gg.. tyle wiem.. i czy jest mi lepiej?? NIE!! OKROPNIE SIĘ CZUJE ŻE TAK SIĘ PONIŻYŁAM!! i zamiast wyjść  z tego dołka w którym się znalazłam spowodowałam że powoli się w nim zasypuje, zakopuje.. grzęznę jak w bagnie.. kiedy to minie??? mam łzy w oczach, ścisk w gardle.. i brakuje mi już sił na płacz.

samotność - wierzę Ci, wiem co czujesz, wiem jak trudne są takie noce! ale nie poddawaj się, przejdzie, pomyśl o sobie, onas wszystkich tu, że nas masz smile
tym gg nie przejmuj się tak - to nic poniżającego, to tylko ciekawość. założę się, że co druga, jeśli nie większość z nas tu, i wogóle - "śledzi" swoich ex i obecnych w necie - ja tak robię nawet teraz. nie mam z tego powodu wyrzutów, krzywdy nikomu to nie robi. babska ciekawość.

ja dziś miałam ciężką noc. w sumie też nieprzespaną. mój wczoraj ostatnia wiadomość napisał ok 15. później cisza. wysłałam wieczorem "dobranoc Słoneczko :*" - cisza...nie odpisał sad

754

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

Kobietki, oni sa perfidnymi tchorzami...
samotnosci, nie wiem czy czytalas moje poczatkowe posty. Fabie az sie o mnie martwila. Bylam dokladnie taka jak Ty. Plakalam. Teraz tez placze, ale juz nie codziennie, potrafie sie skupic nie tylko na nim. Myslalam i wspominalam, szczerze? teraz nie wspominam juz nas. Po co? Żeby uprawiac swoisty masochizm serca? Ono i tak cierpi wiec po co mam je mocniej udreczac? Normalne ze ciezko Ci zapomniec. Minal miesiac i czuje sie lepiej, tez sie tak poczujesz. Potrzebujesz czasu.
Zamiast pisac do niego pisz tutaj, do nas. Jestesmy wszystkie jak przyjaciólki, połaczyli nas faceci, faceci ktorzy nie potrafili docenic naszych uczuc i tego ile dla nas znacza. Na samym poczatku potrafilam napisac po 10 postow dziennie, nie raz jeden po drugim i wiedzialam ze dziewczyny je przeczytaja i mnie ZROZUMIEJA. Ludzie z naszego otoczenia, mimo ze kochaja, ze jestesmy dla nich nuiesamowicie wazne, nie do konca potrafia pojac bol naszych serduszek. Np, moja babcia, lubila bardzo mojego exa, nazywala go nawet wnuczkiem. A teraz? Mowi "Jestes mloda, nie ten to inny". Takie gadanie nie pomaga. Dlatego pisz nam co czujesz, 10-20 razy dziennie. Sam fakt ze ktos Cie rozumie, przechodzi to samo albo jest kawaleczek przed Toba pomaga. Swiadomosc ze my wszystkie jestesmy razem, rozumiemy to co dzieje sie w glowach i sercach innych z nas.

samotnosc, postaw na siebie. Masz pieska? Kotka? Jak nie to leć do schroniska i sobie spraw;) Mala pociecha zajmie sporo miejsca w Twoim serduszku, bedziesz widziala ze Cie uwielbia i potrzebuje. A jak wezmiesz zwierzatko ze schroniska, poczujesz ze robisz cos dobrego. Osobiscie uwazam ze to jest piekne, jak widzisz ze przy Tobie taki piesek czy kotek, wystraszony, zabiedzony, nabiera zycia. Czuje sie kochany, nawet jego oczka wygladaja wtedy inaczej. Sama mam psinke ze schroniska i czuję, że ona wie od jakiego losu ja uchronilam. Jest tak kochana, posluszna i oddana że aż czasem ciezko mi uwierzyc. Jesli masz jakiegos zwierza zadbaj o niego bardziej niz dotychczas a szybko sie odwdzieczy. Dasz rade;)

Co do szpiegowania, nie zrobilas nic zlego, nie miej do siebie pretensji. Tez to kiedys zrobilam;p

755

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

fabia, szara-- DZIĘKUJE;* naprawdę podtrzymujecie mnie na duchu.. macie racje ludzie z bliskiego otoczenia nie do końca rozumieją mój problem bo nie spotkalo ich to co mnie.. i nie mam żalu do nich o to.." syty głodnego nie zrozumie ". To że mógł się rozmyślić nad związkiem ze mną rozumiem ale DO CHOLERY JASNEJ dlaczego nie powie wprost tylko milczy??? wczoraj napisałam na gg ale nie zadzwoniłam i to juz chyba duży postęp.. nocka nieprzespana ale przepłakana.. przynajmniej jak się wyryczę to mi lżej na duszy. jeszcze raz dziękuje że jesteście;*

756

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

a ja wrocilam od fryzjera;) mała poprawa humorku;D
jak narazie jest ok. mimo , że chwilami jest mi ciężko...

757

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

hehee nie ma jak fryzjer;) mi też zawsze poprawia humor;)) napisałam dzisiaj do mojego że jeżeli nie odezwie się do końca tygodnia to kasuję gg.. nie wiem czy zrobi to na nim wrażenie ale wydaje mi się że to najlepsze co mogę teraz zrobić dla siebie.. po niedzieli jeżeli się nie odezwie to będę miała pewność że ma mnie szeroko i głęboko. Trzeba przekreślić wszystko grubą krechą i żyć dalej. Chyba faktycznie sprawię sobie psa;) przynajmniej przestane myśleć tyle o nim i o tym co było.. boże jak ja za nim tęsknie! serce z żalu mi pęka..

758

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

samotność w sieci ja nawet na to nie licze , że on się do mnie odezwie heh..
widocznie ma ważniejsze sprawy a mnie ma głeboko gdzieś wink..
nie wiem jak w jeden dzien można mówić jak sie bardzo kocha a na drugi ze 'mniej mu zalezy'..
nigdy tego nie zrozumiem , ale wydaje mi sie , że zaczynam sie przezwyczajać do tego..
miłość nie ustaje , ale ja zaczynam zajmować się sobą , już nie czekam aż napisze bo wiem , że nigdy sie nie doczekam..

759

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

milly, dokladnie tak. Tez zaczynam zajmowac sie soba. Wczoraj podcielam wloski, fachowa regulacja brwi za mna;) Waze 6 kg mniej niz miesiac temu i czuje sie swietnie w swoim ciele;) "Juz nie czekam, już nie trwonię mych dni na żal" wink Faceci to dupki i tyle,a nasi niczym się nie różnią od wszystkich, mimo że wydawali się inni... Prawda że byłyście pewne że "On jest inny, tak doskonale mnie rozumie, moge rozmawiać z nim o wszystkim"? I tacy byli, na pewno czuli ale nie kochali prawdziwie, bo prawdziwa milosc nie mija  z dnia na dzien.

760

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

ksandro88
dlaczego żałuję? Wydaje mi sie, ze ta rozmowa mogłaby wiele zmienić. Nie mam tu na myśli
bycia z nim nadal, ale szybsze zagojenie rany. Pewnie by się tłumaczył, może by nadal mnie zwodził..nie wiem. Ale może też ta rozmowa definitywnie by zakończyła sprawę?
Masz jednak rację, ze gdyby chciał by przyjechał! Ja to wtedy i teraz wiem.
Tylko widzisz to zranienie uniemożliwia mi bycie w 100% szcześliwą w obecnym zwiazku sad

Fabio właśnie mój obecny mężczyzna zdaje sobie sprawę z tego, że jego nie kocham taką miłością...a mimo to darzy mnie ogromym uczuciem. To dla mnie 3 lata temu przeprowadził się z drugiego końca Polski!!! Mieszkamy razem.
Chcę go kochac całym sercem, tak jak kiedyś tamtego, problem w tym, że coś mnie blokuje.
Tak jakbym wolała mieć kontrolę nad swoimi uczuciami. Nie pozwalam sobie stracić głowę, boję się...

Milly uważam, że warto dać szansę komus nawet na wyjaśnienia. Lepiej wiedzieć dlaczego tak się stało, niż nie zamknąć, niedopowiedzianych zdarzeń.
Widzicie on już się ożenił. Ja mu nie byłam pisana, ale ja chce żyć! Chcę kochac całym sercem! Chcę uwolnić swoje emocje. Chcę czuć..

samotność w sieci - daj sobie czas, nie wiń siebie, czasem tak jest, że nie umiemy inaczej, reagujemy emocjonalnie, w końcu jesteśmy kobietami i taka nasza natura.

Chciałabym wiedzieć co zrobić by rozliczyć się z przeszlości? Co zrobić by to juz przestalo
bolec?

Nasza historia była niesamowita. Może dlatego wierzyłam,że to była miłość mojego życia.

Opowiem Wam ją smile

Poznałam go bedac na studiach (2 rok). Ja studentka, a on w liceum. Był młodszy ode mnie 3 lata. Było pieknie, ale...mi bardzo przeszkadzalo, ze jest mlodszy. Zerwalam z nim tylko dlatego (!) po 3 miesiacach znajomosci. Bolało..ale..wrociłam do wczesniejszego faceta, a on do swojej byłej laski.
Utrzymywalismy kontakt z okazji swiat, a pozniej on sie calkiem urwal. Minelo 5 lat.
Miałam wychodzic za maz za narzeczonego z ktorym bylam 8 lat (z ta mala 3 mies. przerwa).
Jednakze nie moglam o tamtym zapomniec. To za niego chcialabym wyjsc za maz, to on byl moim wymarzonym mezem- myslalam.
Nie bylam pewna tego co robie, sprawy zaszly za daleko.Slub, przgotowania itp.
I co sie stalo? ZADZWONIŁ DO MNIE! Ten moj wymarzony, z ktorym rozstalam sie tylko z glupoty.
Snilam mu sie i postanowil zadzwonic. Bylo to 4 tygodnie przed moim slubem.
Po tym telefonie bylam pewna, ze slubu nie bedzie!
Marzylam, myslalam, wzdychalam, ale do tamtego...:)
Od tej pory dzwonil regularnie (tez byl wtedy za granica).
Ja odwolalam swoj slub 2 tygodnie przed terminem. Nie moglam wyjsc za maz bedac pewna, ze kocham kogos innego.
Tydzien po odwolaniu slubu przyjechał do mnie za zagranicy moj luby wink
Te 5 lat przez ktore sie nie widzielismy wogole nie istnialo. Zauroczenie, fascynacja, milosc!!! Był wtedy maj. Czy moze byc piekniejszy miesiac na taka milosc? Nie!
Szalalam ze szczescia, obydwoje szalelismy. Niestety on musial wracac. Wyjechal do pracy.
Przez 2 miesiace czekalam na jego przyjazd. Doczekalam sie. Było cudownie. Postanowil zostac w Polsce na kilka miesiecy (nie mial tu pracy).
To był wspanialy czas. Wspolne wakacje, wyjazdy, grille...
Przyszla jesien. Pieniadze mu sie konczyly, w Polsce pracy nie mial, postanowil, ze wyjedzie  do znajomych. Obiecali mu zalatwic prace. Pozegnanie bylo bardzo ciezkie.
Po przyjezdzie na miejsce okazalo sie, ze nie ma dla niego pracy, musi diopiero szukac.
Byl sflustrowany. Dzwonil do mnie, a ja z dnia na dzien czulam, ze cos jest nie tak.
W grudniu uslyszlam przez telefon, ze "on nie wie czy mnie kocha..."

761 Ostatnio edytowany przez kasandra88 (2011-03-16 21:36:21)

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

Tylko was opuscić na troche i już mi zaległosci sie natworzyły ;-D wystarczyło ze poszła wczesniej spać i pouczyłam sie i juz strona do czytania ... fajnie ;-)

mam nadzieje ze nie nastanie kiedyś tutaj 'cisza' no chyba ze z powodu ze bedziemy zajete swoim nowym odwazajemnionym szczesciem .. wink

Mirabelka - faktycznie niesamowita opowieść. bardzo wiele juz przezyłaś ,  , faktycznie musiało Ci bardzo na nim zależec skoro przekresliłaś swoje wszystkie  plany . byłaś z wczesniejszym facetem 8 lat z tym z ktorym zamierzałaś wziąć ślub ? bo nie wiem czy dobrze zrozumiam .
rozumiem ze pozostał ten niesmak , pomimo ze z tylu rzeczy zrezygnowałaś to rozeszlo sie tak bez szumu ... ale na prawde moze to lepiej ? nie musiałas przynajmniej słuchac tych załosnych tłumaczen jak to on sie starał zeby było dobrze , że może zostaniecie przyjaciółmi bo on nie chce tracic z toba kontaktu bo jestes w dalszym ciagu wazna i blabla . i co zamiast odciac sie od niego , paplałabys sie w tym bagnie ciagle majac nadzieje ze ' moze zrozumie ze mnie kocha i wroci mu ' .. ? mowisz ze był młodszy moze potrzebował sie jeszcze wyszumiec . pomimo ze Ty potrzebowałaś juz stabilizacji .
wg mnie zrobilas najlepiej jak sie dało ... ;-)

ja tez byłam u fryzjera podciac koncówki bo coś mi ostatnio nie rosna chyba od tej nadmiernej stylizacji . w koncu codziennie sa myte , szuszone , prostowane . troche sie nacierpia ze mna ;-) dzisiaj jeszcze miałam zadbac o odrosty ale wybralam ksiazki i odłoze to na piatek ;-p

czy wy tez macie takie ZALEGŁOŚCI na uczelni ? ja nie wiem czym ja zyłam od pazdziernika , mam teraz taka mase materiału do nadgonienia ze powinnam nie spac tylko sie uczyc ;-/

762

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

Mirabelko... a jak zareagował Twój niedoszły? Musiałaś być bardzo silna. Miałaś w kimś wsparcie?

763

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

Szara lekka zmiana a poprawia nastrój;D.

Mirabelka Chciałabym z nim porozmawiac , ale on sie do tego nie pali..
Chciał się przyjaźnić bo pewnie miał przez chwile wyrzuty sumienia , ale minelo wiec sie we mnie wysrał.
W ogóle mu na mnie nie zalezy i przekonuje sie o tym z dnia na dzień coraz bardziej.
Jest mi ciężko , ale już lepiej niż pare dni temu .
Umiem się już zająć innymi rzeczami .
Czasami sobie myśle , że gdyby chciał się spotkać i chciał wrócić nie wiem czy bym sie zgodziła , może za jakiś czas jakby sie starał pokazał , że mu zależy.
Ale on swoim zachowaniem pokazał mi jak bardzo ma mnie gdzieś..
I , że ten pierścionek na znak tego 'jak bardzo mnie kocha' jest gówno warty.
Nie lubie tego jak jest na gg , nie lubie go widzieć jak już nie jestesmy razem ..
Za bardzo to boli .
Fakt boje się , że za jakiś czas zobacze u niego opis z jakimś imieniem , albo do kogoś skierowany . To będzie cios.
Ale wiem jedno nie da się kochać za dwoje .
Mimo , że dla mnie ta miłość była bezgraniczna i jak z bajki to nie znaczy , że dla niego też taka była .

764

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

http://www.youtube.com/watch?v=xvoZGeey8tI&feature=related

słucham tego i płacze jak małe dziecko..

765

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

A u mnie znowu nastrój taki nijaki na dodatek troche problemów zdrowotnych mam i w ogóle kicha wielka...z moim eks pisze dziennie tzn on się odzywa od sytuacji która wydarzyła się 2 tygodnie temu w końcu jakoś zaczęłam normalnie funkcjonować bo tak to ciągle stres...ma być teraz na weekend więc w środe zapytałam czy wpadnie do mnie skoro już w piątek będzie w Polsce bo w sobote i niedziele studia a wieczorem w sobote pewnie z kumplami się umówi jak zwykle to on mi na to że w piatek to on nie wie czy wpadnie bo on ma kilka spraw do zalatwienia zrobilam mu mega awanture ze jak go potrzebuje to go nie ma ze prosilam zeby przyjechal tydzien temu nie mogl ze mysli skoro dal mi pieniadze i dostalam okres to sprawa zalatwiona ze nie musze sie juz przeciez niczym przejmowac odpisal ze to nie prawda ze tak nie jest ze on tez bardzo to przezywal i sie martwil i ze ja chce zeby on na CHAMA do mnie przyjechal nie wytrzymalam i napisalam ze nie musi sie fatygowac reszte pieniedzy mu wysle i dam juz sobie rade sama i poszlam z gg wczoraj jak siedzialam napisal ze on przyjezdza na caly tydzien i na pewno wpadnie do mnie jestem tego bardzo ciekawa bo wiecej juz go nie bede zapraszac niech sam wykarze inicjatywe przed chwila tez pisal bo wrocil z nocki poszedl teraz spac powiedzial ze potem bedzie na dodatek napialam mu ze wie doskonale ze teraz nocuje w tygodniu u przyjaciolki bo ona zostala sama w domku jednorodzinnym i sie troche boi sama nocowac i ze mam szkole wiec w tygodniu nie bardzo mi pasuje ale jak bedzie mial laskawie czas niech mi da wczesniej znac wtedy sobie z nia uzgodnie zeby spala u niej inna kolezanka.

766

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

Ja nie rozumiem facetów. Parę dni temu rozmawialiśmy. Była miła rozmowa. Na zakończenie zapytał, co myślę, na temat porozmawiania na skype. Odpowiedziałam, że tak, kiedyś porozmawiamy.Ostatnio powiedział, że ma nadzieję, że się spotkamy, ale nie wie kiedy. I te "propozycje" nie wyszły ode mnie tylko od niego. Ja nic o tym nie wspominałam, a w sercu jak to przeczytałam tak ciepło mi się zrobiło, że też myśli nad tym co może być kiedyś. A dzisiaj siedziałam przed komputerem i przez moment był dostępny. A za minutę zniknął. Mógł chociaż napisać: cześć. A tu nic sad  W ogóle nie wiem co On myśli o "naszej" znajomości. Co o tym myślicie? Wiem tylko tyle, że ma dużo nauki (to jest fakt). Ale przecież gdyby chciał to by poświęcił sekundę i się odezwał, prawda?

767

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...
kasiaaisak napisał/a:

Ja nie rozumiem facetów. Parę dni temu rozmawialiśmy. Była miła rozmowa. Na zakończenie zapytał, co myślę, na temat porozmawiania na skype. Odpowiedziałam, że tak, kiedyś porozmawiamy.Ostatnio powiedział, że ma nadzieję, że się spotkamy, ale nie wie kiedy. I te "propozycje" nie wyszły ode mnie tylko od niego. Ja nic o tym nie wspominałam, a w sercu jak to przeczytałam tak ciepło mi się zrobiło, że też myśli nad tym co może być kiedyś. A dzisiaj siedziałam przed komputerem i przez moment był dostępny. A za minutę zniknął. Mógł chociaż napisać: cześć. A tu nic sad  W ogóle nie wiem co On myśli o "naszej" znajomości. Co o tym myślicie? Wiem tylko tyle, że ma dużo nauki (to jest fakt). Ale przecież gdyby chciał to by poświęcił sekundę i się odezwał, prawda?

Nie panikuj smile faceci niektore rzeczy inaczej postrzegają nie rozumieją że my myślimy inaczej że skoro jest dostępny to czemu się ani na chwilę nie odezwie.Mój były jak się przygotowywał do matury to przez tydzień się prawie nie odzywał w sumie ja te esy od niego wymuszałam bo też nie rozumiałam jak on może cały dzień milczeć chwile chyba umie znaleźć na napisanie jednego esa ale po maturach wszystko wróciło do normy sama mówisz że ma dużo nauki daj mu czas jak zatęskni sam napisze a teraz głowa do góry smile

768

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

Pewnie tak, masz rację Czekoladka smile ale mi się tak tęskni za nim... jeszcze nie skończymy ze sobą rozmawiać, a ja już tęsknię... mogłabym z nim gadać od rana do wieczora, to jest jak obsesja smile

769

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

Hej dziewczynki spakowałam rzeczy mojego exa i w pon mu je zawioze on o tym nie wie .
Chce sie pozbyć tych rzeczy , wiem wspomnień się nie pozbędę , ale to juz za długo trwa .

770

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

rozmawiałam dzisiaj z jego współlokatorem pytał sie czy tesknie za były itp , mówił , że chyba byłam dla niego za spokojna , że ze mnie jest taki przytulak a z mojego bylego bardziej szalony facet.

771

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

kasandra88

Tak, z tym z którym miałam wziąć ślub byłam 8 lat.
Szczerze mówiąc to jak się teraz tak nad tym zastanowię to nie wiem co lepsze:
przeżyć taką miłość i cierpieć po rozstaniu czy nie doznać takiej miłości i czekać dopiero na nią, ale z czystym sercem, a nie poranionym??

On był młodszy, ale nie dużo. Myślę, że raczej nie chodziło o wyszalenie się - sporo mial kobiet wczesniej.
Rzeczywiście oszczędziłam sobie słuchania tych oklepanych zdań w stylu"zostańmy przyjaciółmi"...nie wiem czy bym to przeżyła i tak mi pękało serce.

cassie

Mój niedoszły, cóż... pokazał prawdziwą twarz. Zaczął mnie szantażować, powiedział o wiele
za dużo i dał mi dowody na to, że nie był mnie wart. Nigdy nie pożałowałam tego odwołanego ślubu. Miałam wsparcie w mojej siostrze. Ale łatwo mi nie było.
Nie spałam, nie jadłam, nie piłam, w ciągu tygodnia schudłam 6 kg!Psychicznie też nie czułam sie jak wiecie najlepiej.Cały poukładany świat wywrócił mi sie do góry nogami. Musiałam wszystko zaczynac od nowa.
Potem szybko była przeprowadzka do innego miasta, nowa praca i staralam zając sobie tak czas, aby nie myslec zbyt duzo.

Milly

masz rację nie da się kochac za dwoje! Trzeba pomyśleć też o sobie. Miłość nie polega tylko na dawaniu. Jesteś silna i dasz sobie radę. Czas zająć się sobą! Piszesz, że już potrafisz się zająć innymi rzeczami, a z dnia na dzień będzie Ci łatwiej i mniej będziesz o tym myśleć.


samotność w sieci

trzeba się wypłakać, płacz ile masz sił - to pomaga. Oczyszcza duszę. Trzeba przezyc to wszystko, aby moc budowac kolejne zwiazki.
Moze uda nam sie z tego wyjsc?

772

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

Mirabelka25 każde z nas ma swoje życie wiec każdy ponosi za nie odpowiedzialność , nie chce przez to zaniedbać szkoły i innych ważnych spraw . Trzeba żyć z dnia na dzień.

773

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

milly
oczywiście, że tak! Z resztą oni nie są tego nawet warci, abyśmy miały swoje życie podporządkować im wink
Ja mam dziś dobry humor. Cieszę się jak dziecko bo usłyszałam parę miłych słów od ludzi i to daje mi kopa do działania.

774

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

widze , że jakaś cisza tu nastała .
u mnie już troche lepiej .
nawet nie martwie sie pon i oddaniem tych rzeczy , chyba juz jest na to czas i pora .

775

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

A ja mam znowu doła...teoretycznie powinno nie boleć że się nie odzywa a boli jak cholera ta cisza z jego strony owszem pisaliśmy dzisiaj chwile bo jest w Polsce na tydzień ale teraz cisza a ja myśle co robi z kim jest...

776

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

czekoladka ja z moim nie rozmawiałam od hmmm w sumie tydzien temu co napisałam z tymi rzeczami to była nasza ostatnia rozmowa i czuje , że wiecej ich nie bedzie w pon jade po moje rzeczy i koniec.
z dnia na dzien chyba sie do teko przezwyczajam .

777

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

Odpisał że idzie się kompać a ja doszukuje się w tym kłamstwa intuicja mi podpowiada że siedzi z kolegami okłamał mnie kilka razy wcześniej i teraz cały czas snuje domysły czy tym razem mówi prawdę czy znowu kłamie...

778

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

czekoladka a nie wolałabyś urwac z nim calkowicie kontakt?

779

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

Musze oddać mu pieniądze jak jest w Niemczech jakoś mi jest łatwiej nie myśle tyle i w ogóle ale jak jest na wyciągnięcie ręki...jeszcze jego zachowanie czasami takie słodkie miłe i w ogóle a czasami takie jak dzisiaj chłodne itp...

780

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

no ja mojemu też musze oddać rzeczy i tyle. nie chce z nim utrzymywac kontaktu. za bardzo to boli

Posty [ 716 do 780 z 1 643 ]

Strony Poprzednia 1 … 10 11 12 13 14 … 26 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ZWIĄZEK NA ODLEGŁOŚĆ, MIŁOŚĆ PRZEZ INTERNET » Poprosił o czas, by zatęsknić...

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026