netkobietyWszystkie działy
Związek na odległość, miłość przez internet

Poprosił o czas, by zatęsknić...

1 642 odpowiedzi135 464 wyświetleniazałożony przez Fabia, 28.01.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ZWIĄZEK NA ODLEGŁOŚĆ, MIŁOŚĆ PRZEZ INTERNET » Poprosił o czas, by zatęsknić...

Strony Poprzednia 1 … 9 10 11 12 13 … 26 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 651 do 715 z 1 643 ]

651

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

tak teraz sie zaczytałam w Wasze wspomnienia o początkach, i przypomniały mi się moje. to było coś najbardziej uroczego, co kiedykolwiek przeżyłam. z żadnym innym...aż mi łezki w oczach staneły teraz smile

po 2 miesiącach netowania, miał przyjechać dopiero za miesiąc, ale przyjechał o miesiąc wcześniej, spedziliśmy wspaniały weekend, od rana do nocy, drugiego dnia...się kochaliśmy. myślałam, że to było zbyt łatwe.ale wiem, że przez to byliśmy sobie jeszcze bliżsi. czasem sex na pierwszym spotkaniu (ew. drugim nazajutrz po pirwszym ;p ) nie jest najgorszą rzeczą jaką mozna zrobic poznając się...nigdy tak nie zrobiłam, to był pierwszy TAKI raz. a pierwszego pocałunku, wcześniej przytulenia nieporadnego - nie zapomnę.

652

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

Wiecie co...jak tak przeczytałam, co napisałyście, to zdałam sobie sprawę chyba pierwszy raz od tych trzech tygodni z tego, że mi też brakuje go jako przyjaciela....tych rozmów godzinami o wszystkim i o niczym, tego zwykłego codziennego ,, co słychać?'', ,,jak ci minął dzień?''. Tak mnie boli, że tak łatwo zaprzepaścił to wszystko. A przecież mówił, że ja i ten rok wiele dla niego znaczył...widocznie nie aż tak wiele...Tak wspominacie i mnie tez się zebrało...mieliśmy takie jedno ulubione miejsce, z którego było widać całe miasto niemalże, często tam wieczorem chodzilismy, przytulalismy...., tam pierwszy raz powiedziałam mu, że go kocham...i wiecie, że w tym miejscu się rozstaliśmy...Ironia losu, bo nie wiem jak inaczej to nazwać.

Dziewczyny, czy oni po prostu przez cały czas udawali, nie byli szczerzy w tym co mówili, jak się zachowywali...? Setki razy juz sobie zadaję to pytanie. Czy byłysmy za dobre dla nich i to ich znudziło...?
Kasandra, pisałaś kiedyś o Twojej koleżance, która tak ,,twardo'' facetów traktuje, a oni przez to tak lgną do niej...i wiecie co, że to naprawdę tak jest....oni kochaja i cenią właśnie takie kobiety! Stanowcze, konsekwentne, które wiedzą czego chcą...
A takimi, które we wszystkim pobłażają, okazuja jak bardzo im zależy, jak bardzo kochają i świata poza nimi nie widzą...szybko się nudzą, nie traktują poważnie ( choć czasem inne pozory stwarzają ).
Miłość miłością, ale nie można dać się zaślepić i pozwolić, żeby facet owinął nas sobie wokół palca. Bo to się prędzej czy później źle kończy. Ech

653

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

Dziewczyny czytam wasze posty i aż mi się ciepło na sercu zrobiło;) chociaż finał tych związków jest taki sam- złamane serce, to opowiadacie wspaniałe chwile, o początkach, o pierwszych pocałunkach...;) i gdyby nie końcówka tych opowiadań to niezła byłaby z tego powieść romantyczna..;)) Nasze historie splatają się niczym warkocz.. łzy i uśmiech, nadzieja i rozczarowanie.. Jesteśmy takie różne i tak bardzo obce sobie, nieznajome z całej Polski.. ale za jedno możemy podziękować swoim facetom- DZIĘKI NIM POZNAŁYŚMY SIEBIE, DZIĘKI SOBIE MOŻEMY PRZETRWAĆ KOLEJNY DZIEŃ, DZIĘKI TYM POSTOM STAJEMY SIĘ SILNIEJSZE- dziękuję że jesteście;);*

654 Ostatnio edytowany przez kasandra88 (2011-03-12 00:11:36)

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

tak ... fajnie jak piszecie o tych miłych chwilach . ja o moich nigdy nie zapomne ... czułam sie w tedy szczesliwa, nie chciałam być nigdzie indziej w danej chwili tylko przy nim liczyło się tu i teraz ... a rzadko takie coś można poczuć ... i pomimo że teraz jest to tak mało istotne kiedyś bedziemy te momenty wspominać z sentymentem ... kiedy wyzbedziemy sie już wszelkich uczuc i emocji . pozostanie tylko usmiech na samo wspomnienie tego co przeżyłyśmy.

niestety taka kolej rzeczy życie sklada sie nie tylko z przyjemności. ważne żybyśmy wyciagneły z naszych bledów wnioski i nie popelniły ich w kolejnych zwiazkach . ja sie za kazdym razem ucze czegoś nowego , z kazdej mojej relacji z facetem wyciagam nowe doswiadczenia . kiedyś na pierwszym miejscu stał pociag fizyczny , to czy jest w moim typie z wygladu i czy jest chemia ... teraz zaczynam patrzeć na to co studiuje , czy pracuje , czy jest na utrzymaniu rodziców , jakie sa dla niego priorytety w życiu , jaki ma stusunek do rodziny , czy mowi o swoich ex ( bo prawdziwego faceta poznaje sie po tym czy i jak mowi o byłych ) i te wszystkie rzeczy na ktore poczatkowo nie zwracałam uwagi staja sie dla mnie ważne i to nimi zaczynam się kierować kiedy poznaje faceta .

hm Alyssa , wspomniałaś o mojej przyjaciółce . tak do pozazdroszczenia jest ta jej postawa. bo ja czesto zapominam o tym jak poznaje kogos i zaczyna mi zalezec. mysle sobie ze musze mu pokazac jaki jest dla mnie wazny i z jak wielu rzeczy dla niego rezygnuje . ciagle mu o tym przypominajac w najmniejszych szczegołach . nawet jak on dotyka mojego kolana ja od razu odwzajemniam dotyk ... taki mały gest a na prawde WIELE mowi... bo niestety ale z szczegołow składa sie zycie . masz racje byłysmy za DOBRE za wiele im oddałysmy . stali sie CAŁYM naszym swiatem . i pomimo ze moj ex przypominal mi ciagle ze za bardzo sie angazuje w ten zwiazek ze za duzo z siebie daje i zapominam o swoim zyciu ... ja nic sobie z tego nie robiłam i rezygnowalałam dla nas kosztem siebie ...

za bardzo sie zatraciłysmy w tych zwiazkach ...

samotnosc - ja tez sie ciesze ze was poznałam  . posty jakie czytam od was daja mi siłe zeby isc do przodu . postawiłam sobie nowe cele . mam zamiar podejsc 2 raz do matury bo bardzo chciałam dostac sie na prawo tutaj do wro ... ale musze zdac kilka dodatkowych przedmiotów ... planowałam isc do niego do miasta... pomimo ze NIENAWIDZE śląska ... chciałam zrezygnowac ze swoich marzen . teraz moge realizować swoje marzenia bo nic mnie nie trzyma , a wrecz mam mobilizacje , która pcha mnie do przodu .

655

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

samotność, właśnie po tych naszych historiach widać jak wiele mamy wspólnego ze sobą. I niby to tylko takie pisanie i czytanie tego, co napisali inni, ale jakoś lżej człowiekowi, że nie on jeden ma takie problemy. Że faceci są tak bardzo do siebie podobni i takie podobne są te schematy naszych związków.

kasandra ja na mgr też planowałam wyjechać do jego miasta, już nawet nad uczelnia się zastanawiałam( choć do mgr mi jeszcze trochę czasu zostało:P). No niestety, moje plany poszły w diabli...Ale dobrze piszesz, w takich momentach warto sobie wyznaczać jakieś cele, choćby nawet niewielkie...ja np. za jakiś czas planuję zrobić prawko, ale w pierwszej kolejności to chcę znaleźć pracę, żeby na to prawko odłożyć kaskę:P

A co do tego mojego związku juz zakończonego to wiem, że muszę wyciągnąć wnioski w końcu ze swojego postępowania. Tak jak pisałam kilka postów wyżej raz już tak chłopak mnie potraktował ,,jak śmiecia'' zostawił bez słowa. A schemat znajomości był ten sam...ZA BARDZO MI ZALEŻAŁO I ZA BARDZO TO OKAZYWAŁAM. Miałam takie załamanie przez kilka miesięcy, ale wyszłam z tego. I potem jak chciał odnowić znajomość po prawie pół roku, ja już nie chciałam:)
Wtedy sobie obiecałam, że więcej tych samych błędów nie popełnię....i co? Zapomniałam o danej sobie obietnicy!
Może też dlatego, że była to krótsza znajomość ( około 2 miesięcy). Teraz było dużo dłużej więc chyba kopa dostałam wystarczającego...żeby zmądrzeć:P

656

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

czy to jest rozmalne ?!

o 1 dostaje sms 'pamietałem ... '

moj pożal się boże ex napisał . bo dzis mam urodziny. ale chyba NORMALNY facet napisałby zyczenia a nie jakies pamietalem ?
o co w ogole chodzi. czy on juz na prawde nie umie sobie ze soba poradzić ;///

oczywiscie nie odpisałam .

657

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

kasandra wszystkiego najlepszego wink. mój  mi nawet nie odp na wczoraj

658

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

heh .. on jest jakiś smieszny jest na gg i na nk i nawet mi nie odp to co wczoraj napisalam..
tak sie zachowuje dorosły człowiek?

659

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

wkoncu sie wkurzyłam i mu napisałam , że miło , że mnie unika i sie mna bawi. a on na to , że on sie nikim nie bawi . ale pracuje i nie ma czasu wiec ja mu napisalam w takim razie jak jest taki zapracowany ja odbiore moje rzeczy od jego kumpla zeby nie musiał mnie ogladac na co on ' dam ci znac ja ide pa'. serio bym sie w te rzeczy wysrala bo nie zalezy mi na jakims sweterku i koszulkach ale moja mama pożyczyla mu taką maszyne , wiec zalezy mi tylko na tym.

660

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

milly no to co że ino sweterek, może walić sweterek, ale skoro ma rzecz od Twojej mamy - nie będziesz świecić oczami przed mamą za niego!

a mój też fika...jacy faceci są dziwni. ostatnio zagadywał o wyjeździe wakacyjnym w kwietniu, przełożyliśmy to jednak na wrzesień. więc zaproponowałam, że w maju mogę znów wpaść, później on itd. i mi od że narazie on nie wie co i jak, żyje poprzednim weekendem, musi się pozbierać tamtaramtamm itd.  - co o Tym sądzicie? szkoda tylko, że znow max :* mogę się doczekać, żadnego Kochanie, żadnego Kotku sad a czekając na moją wizytę był taki szcześliwy...napisałam mu, że ok rozumiem smile i dodałam też, że ja naprawdę byłam i jestem szczęśliwa, dzieki niemu i że czułam, że mnie kocha smile
i co? dziś odpisał, całkiem normalnie, nie nawiązując kompletnie do wczorajszej wymiany wiadomosci smile hmm

chyba nie ma sensu abym mu pisała czasem na dobranoc "kocham Cię" a smsy zaczynał od pieszczotliwego słówka? jak sądzicie? nie moge chyba, żeby on nie poczuł, że chce na nim wymusić to samo...ale czemu mam ukrywac swoje uczucia?

661

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

milly on tak bedzie Cię zwodził a Ty bedziesz czekała na jego odzew ... i niestety ale NA RAZIE sie go nie  doczekasz .. bo po jego zachowaniu widać ze ma cie niestety ale gdzieś ;/ a takim pisaniem niestety ale sie osmieszasz i narzucasz ( wiem ze to przykre ale czasami prawda jest nieprzyjemna ...) musisz juz odzyskac ta maszyne ? nie mozesz po prostu tego olac?

widzisz jak ja musialam odzyskac naczynia od niego to po prostu skontaktowałam sie z jego ojcem ( z ktorym nie miałam zadnego kontaktu wczesniej tylko dziendobry do widzenia) i przyjechałam zabrałam w godzinach kiedy wiedziałam ze on jest w pracy .on mi powiedział jak sie zeszlismy ze go to uderzylo ze potrafiłam z taka obojetnoscia to załatwić i ze gdybym pisała do niego zeby oddał mi te rzeczy uznał by to za pretekst zeby sie spotkac ....

ja swojego na dzien dzisiejszy nie ogarniam . nie potrafie zrozumiec dlaczego nie napisał mi normalnych zyczen jak NORMALNY facet . tylko jakis sms 'pamietałem ...' to co mam mu podziekować za to ze pamietał o moich urodzinach ale nie złozyl mi zyczen ?

662

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

kasandra chce ja odebrac bo chce z nim zerwac kontakt na zawsze. a nie chce miec u niego jeszcze moich rzeczy. tzn reszte niech ma ale chodzi mi o ta mamy maszyne.

663

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

kasandra tez chce tak zrobic , że pojade jak go nie bedzie i zabiore to .

664

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

oooo właśnie coś sobie przypomniałam, coś z dalekiej przeszłości gdy miałam chyba 20 lat, czyli byłam w Waszym wieku smile i rozstałam się wtedy ale z innym. miałam jego książkę do matury z jezyka polskiego. też pisałam, zeby sie z nim umowic, bo chce mu oddac itp. on niby mowil tak, ale do spotkania sie nie szykował. w koncu pojechałam do niego do domu, otworzyl jego tata, ucieszyl sie na moj wido, spytalam sie czy jest S. powiedział ze nie ma, wiec poprosilam zeby mu to oddał, a on bedzie wiedzial co to - i tak sie sprawa zamknela. nawet do mnie smsa nie napisal ze dzieki za podrzucenie ksiazki itp. nic nic nic smile

665

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

kasandara.. tekst typu - pamiętałem- bez zyczen.. jest swoistym przynaniem się, że pamiętał i nie napisał z czystej premedytacji.. a że nie napisałaś do niego on po prostu przypomniał ci się o sobie- wiem to śmieszne ale znam taki typ... to tak zwane zachowanie" pies ogrodnika" albo po prostu za mało tęsknisz.. czasami mam wrażenie że faceci wiedząc że nas ranią dalej to robią a gdy widzą że odpuszczamy delikatnie przypominają o sobie.. tak abyśmy przypadkiem nie zapomniały o nich.. czy to jest logiczne?? raczej nie ale niech mi któraś powie gdzie jest logika w męskich umysłach i postępowaniu?! ostatnio któraś napisała że im bardziej kopiemy kogoś w tyłek tym bardziej za nami biega- I TO JEST PRAWDA! on napisał "pamiętałem", a tak naprawdę chciał ci powiedzieć " nie pozwolę ci zapomnieć o mnie"- dla mnie takie cos brzmi raczej jak "nie myśl sobie że tak szybko o mnie zapomnisz"- może to ich dowartościowuje? może oni lubią jak za nimi tęsknimy, jak ciagle o nich myślimy.. mówi się, że odlotowe auto jest przedłużeniem penisa.. być może ten nasz typ facetów ma tak samo tylko że ich przedłużeniem jest pastwienie się nad osobą która go kocha..

666

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

fabia ja chce wiesz zamknac ten etap a jak mam tam u niego ta maszyne to mama cały czas mi o tym przypomina ..;/ wiec zabiore to w tym tyg od jego kolegi zwlaszcza ze ex do 19 pracuje. ale jego rzeczy mu nie odwioze. ja sie po swoja pofatyguje. wiec jak on bedzie chcial swoje to niech przyjedzie.

667

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

Witam wszystkich smile jestem tutaj pierwszy raz i ... aż się zaczytałam. "Poznałam" Go ponad miesiąc temu przez internet, ale nie na czacie, czy innym randkowym portalu. To było przypadkowe spotkanie. Rozmowa o niczym przeradzała się w poważną rozmowę o życiu...  o miłości, uczuciach, itp. Rozmawiamy prawie każdy dzień przez gg. Boję się tej znajomości, bo się przywiązałam. A On? Nie wiem. Podchodzi do tego z dystansem. I się mu nie dziwię, bo przecież się w ogóle nie znamy. Myślicie, że to ma jakiś sens? Czy znajomość taka internetowa ma szansę przejść w realną, albo np. w związek? A dzieli nas ok. 400 km smile
Bardzo się cieszę, że natrafiłam na Was smile i zastanawiam się jak się moje losy będą rozwijać... smile

668

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

kasiaaisak jeśli tylko będziecie tego chcieli wydaje mi się , że ma szanse się rozwinąć.
Tylko najlepiej pierw się spotkajcie , zobaczcie jacy jesteście naprawde , bo często takie zauroczenie przez internet jest mylne spotkasz sie a później okaże się ,że jest całkiem inny niż myślałaś

669

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...
milly napisał/a:

fabia ja chce wiesz zamknac ten etap a jak mam tam u niego ta maszyne to mama cały czas mi o tym przypomina ..;/ wiec zabiore to w tym tyg od jego kolegi zwlaszcza ze ex do 19 pracuje. ale jego rzeczy mu nie odwioze. ja sie po swoja pofatyguje. wiec jak on bedzie chcial swoje to niech przyjedzie.

milly i to jest chyba najlepsze wyjście - jedź po swoje, nie bierz jego. jak bedzie chciał, to po swoje też przyjedzie.

kasiaaisak - witamy smile oczywiście, że ma sens, ale jest trudniej...poza tym jak poczytasz nasze historie, to pewnie nie będziesz się w to pakować, ale można spróbować. pierwsze spotkanie do niczego nie musi zobowiązywać, a Twoja historia może okazać się całkiem różna od naszych.

670

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

fabia jak nie przyjedzie po swoje to je wrzuce do pck wink

671 Ostatnio edytowany przez kasandra88 (2011-03-12 15:33:27)

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

samotnosc - tak masz racje to taki pies ogrodnika . jak nie ma - zaczyna mu zalezec. jak ma - nie docenia . jak sie za 1 razem rozstalismy to co prawda odzywał sie srednio co 2 dni sms typu ' pozwol mi zasnac' 'dobranoc' 'co tam' albo zalicytował buty mojej mamy na allegro ;}
pozniej powiedział ze chciał dac o sobie znac ze istnieje zebym nie zapomniała o nim ...

tylko ze teraz 3 tygodnie było ciszy ! ani on ani ja nie kontaktowalismy sie. myslałam ze mi odpusci ze jesli juz sie odezwie to zlozy mi po prostu zyczenia typu ' wszystkiego najlepszego ' z grzecznosci odpisałabym dziekuje . i uznałabym ze jeszcze jakis pozostałosci dobrych zasad ma . ale takim czyms ' pamietałem ... ' ?

boje się czy na tym sie skonczy czy za jakis czas znowu z czymś wypali ... sad
a jeszcze jak sie rozstawaliśmy powiedział ze chciałby kiedys napisać do mnie co u mnie jak mi sie zycie układa. odpowiedziałam ze nie ma takiej mozliwości. zapytał czy nawet za kilka miesiecy ? odpowiedziałam ze NIE . ze nie chce go znac i nie chce zadnego kontaktu. za bardzo mnie zranił . a piszac bedzie robił to nadal . takim pisaniem z podtekstem tylko daje mi do myslenia ...

jak myslicie da mi spokoj ?

kasiak - ciezko powiedziec , kobiety bardziej przywiazuja sie nawet do takiej znajomosci interneowej . dla faceta moze to byc zwykły sposob na nude . i na porozmawianie z kims z daleka kto ma zblizony poglad / zainteresowania na dany temat ... zobaczysz po czasie czy jemu bedzie zalezalo na spotkaniu z toba. bo przy dzisiejszej komunikacji , nie jest trudno pokonac 400 km ;-) mamy tutaj swietny przykład Fabi ktora ponad 1000 km pononała dla faceta , wiec mozna ? mozna ! ale musza tego chciec obie strony.

672

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

takkkk ponad 1000km i strach przed lataniem, a teraz gotowa jestem kupić od razu 10 biletow smile można, da się, trzeba tylko chcieć. w ciągu pół roku on do mnie tak 4 razy przybył, z powodów finansowych teraz rol się odwróciły, a poza tym bardzo chciałam tak zrobić. co będzie dalej - zobaczymy. liczę, że nie było to moje ostatnie z nim spotkanie. Kasiaaisak - jakbys przeczytala moją historie od poczatku to byś się pogubiła, zamieszanie niezłe.

kasandra - niezły ten twoj ex. mysle ze lubi Cię gnebic. moim zdaniem jesli masz go juz gdzies to nie pokazuj mi za nic w świecie, że przez to cierpisz, że Cię to wkurza-jemu o to chodzi.

milly-tak, pck, albo sprzedaj na allegro smile

673

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

Dziękuję Wam za miłe słowa. Tak mówiąc szczerze, to ja wierzę w to, że kiedyś się spotkamy, tylko trzeba nam na to czasu... Cieszę się bardzo, że będę mogła podzielić się z Wami moimi "doświadczeniami" smile:)

674

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

Hej dziewczyny smile

Dawno mnie nie było moja ostatnio znajomość to już przeszłość trochę żal ale pogodziłam się z tym u mnie wydarzyło się baardzo dużo tylko od razu mówię nie potępiajcie mnie oki...na weekend ostatni był mój ex w Polsce w niedziele zrobił mi suprise i wpadł bez zapowiedzi a wie doskonale że tego nienawidzę no ale go wpuściłam cały dzień miałam popsuty humor końcem, ostatniej znajomości zaczął mnie pocieszać i tak jakoś wyszło że zaczęliśmy się całować i kochać i pech chciał pękła nam gumka spanikowaliśmy strasznie mój ex okazał się na tyle dojrzały żę zostawił mi pieniądze i na drugi dzień poszłam do ginekologa po pigułkę po stosunku na szczęście wszystko jest oki dzisiaj dostałam okres smile ale był przerażony strasznie dziennie pisał i mnie uspokajał że wszystko będzie ok itp i że nawet jeśli będę w ciąży nie zostawi mnie...w dzień kobiet byłm w kinie z przyjaciółka jej chłopakiem i jego kolegą było miło smile wiem że się podobam temu koledze ale on jakoś nie podpadł mi do gustu...na przyszły weekend ex ma być znowu mam nadzieję że się spotkamy chce mu oddać pieniądze i pogadać.

675

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

czekoladka a dopuszczasz do siebie myśl być z nim znowu?

676

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...
kasiaaisak napisał/a:

Dziękuję Wam za miłe słowa. Tak mówiąc szczerze, to ja wierzę w to, że kiedyś się spotkamy, tylko trzeba nam na to czasu... Cieszę się bardzo, że będę mogła podzielić się z Wami moimi "doświadczeniami" smile:)

a ja życzę Ci aby Twoje "przeżycia" którymi będziesz się z nami dzielić należały do pozytywnych smile

677

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

Ja pisałam pierwszy warunek to taki że na stałe jest w Polsce potem mogłabym się zastanawiać ewentualnie nad drugą szansą

678

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...
czekoladka7 napisał/a:

Hej dziewczyny smile

Dawno mnie nie było moja ostatnio znajomość to już przeszłość trochę żal ale pogodziłam się z tym u mnie wydarzyło się baardzo dużo tylko od razu mówię nie potępiajcie mnie oki...na weekend ostatni był mój ex w Polsce w niedziele zrobił mi suprise i wpadł bez zapowiedzi a wie doskonale że tego nienawidzę no ale go wpuściłam cały dzień miałam popsuty humor końcem, ostatniej znajomości zaczął mnie pocieszać i tak jakoś wyszło że zaczęliśmy się całować i kochać i pech chciał pękła nam gumka spanikowaliśmy strasznie mój ex okazał się na tyle dojrzały żę zostawił mi pieniądze i na drugi dzień poszłam do ginekologa po pigułkę po stosunku na szczęście wszystko jest oki dzisiaj dostałam okres smile ale był przerażony strasznie dziennie pisał i mnie uspokajał że wszystko będzie ok itp i że nawet jeśli będę w ciąży nie zostawi mnie...w dzień kobiet byłm w kinie z przyjaciółka jej chłopakiem i jego kolegą było miło smile wiem że się podobam temu koledze ale on jakoś nie podpadł mi do gustu...na przyszły weekend ex ma być znowu mam nadzieję że się spotkamy chce mu oddać pieniądze i pogadać.

nie potępiam, ja bym pewnie tak samo zrobiła tongue ważne, że dostałaś okres, a na przyszłość myśl rozsądnie smile i co? uczucia odżyły? jeśli on potraktował to tylko jak chwile zapomnienia i miłą zabawę - pamiętaj, nie rob sobie nadzieji, traktuj to tak samo!

679

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

On mi 2 dnie temu napisal esa ze nadal jestem w jego sercu wczoraj na gg sie go zapytalam co to znaczy odp ze bardzo duzo o mnie mysli ze jest mu dobrze jak sie ze mna widzi ze  z nikim nie spedza tyle czasu ze jak kocha sie ze mna to nie jest tak ze zaliczyc i nara tylko ze robi to z uczuciem ale on sie boi mnie skrzywdzic ze jak sie zwiazemy cos nie wyjdzie i znowu sie zalamie a on nie chce mnie na to narazac ja na nic nie nalegam wiem ze czas jest najlepszy w takich sprawach smile

680

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

Kasandra, przede wszystkim wszystkiego najlepszego, spełnienia marzeń, wiary w ludzi, nadziei na lepsze jutro, miłości, ale tej prawdziwej i w pełni odwzajemnionej i przede wszystkim odzyskania pełnego spokoju ducha po ostatnich przejściach:)
A co do tego smsa, to przegiął faktycznie, ale ja się w pełni zgadzam z tym, co napisała samotność. I na takie coś najlepiej nie reagować w ogóle.

681

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

czekoladka może Tobie się to wszystko dobrze zakończy..
bo u mnie się na to nie szykuje..
czuje sie tak jakbym go nie znała..
może kiedyś jeszcze go spotkam. ale takiego jakim byl dla mnie na początku troskliwego, miłego, zakochanego po uszy .
szperałam po necie i znalazłam fajną piosenke 'peter-prosze zaczekaj'

682

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

dlatego mam zamiar to olać . ale denerwuje mnie jakikolwiek sygnał jaki wysyła do mnie bo zaczynam to analizowac , rozkładac na wszystkie czynniki , zastanawiać sie o co mu chodzi i sie tak tylko nakrecam . przez zwykłe 1 słowo ! ' pamietałem ...'

czekoladka - tutaj nikt cie nie osadza i nie ma zamiaru tego robić ! bo wszystkie popełniamy błedy ale potrafimy sie do tego przyznac !;-)
wrociły Ci uczucia ? jestes w stanie zaryzykować i wrocic nawet jesli on spełniłby twoje ultimatum i wrocił na stale do Pl?
i ktory raz by to wasz był ? 1 raz sie rozstaliscie czy to juz ktorys z kolei ?>

Fabia - a u ciebie sie unormowało ? wrocił dzisiaj do waszej rozmowy ? czy zachowuje sie jakby sie nic nie stało ?

683

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

http://www.youtube.com/watch?v=ssGpqyEBcqU&feature=related   

chyba mam chwile słabości.. znowu łzy w oczach.. -tak bardzo mi go brakuje!!

684

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

kasandro nic do tego tematu nie nawiazal.zreszta dzis dostalam tylko jedna poranna wiadomosc na fb i cisza.dzieki pewnemu trikowi jestem w stanie cos sprawdzac heh.prawie cale popoludnie spedzil grajac w gre,tak jak i poprzednie dwa wieczory.wlasnie,czw i pt ostatnia wiadomosc po 18 i dopoero na nastepny dzien rano.zadnego dobranoc,zadnego milego smska.bo gral......do poznej nocy.tak sie relaksuje bo naszym spotkaniu ehhh.lepsze to niz bieganie za laskami.

ja dzis mu ino po 2 godzinach odpisalam i wiecej dzis nie bede.sama nie napisze.dodalam dzis kilka fotek z wycieczki na ktorych jestem i napisalam w albumoe "dziekuje :*",ciekawe czy skomentuje....poza tym teraz jest jakis wazny mecz,wiec do wieczpora napewjo bedzie cisza.a od wyniku zalezy jego humor.i to czy sie odezwie ha ha ha.debil:-(

tez nie doszlam do siebie jeszcze po spotkaniu ale ja mam na odwrot: ja po rozstaniu potrzebuje wiecej uwagi i uczuc,kontaktu,potem sie uspokajam.on jak widac ma inaczej.moglby dzis zadzwonic.

685

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...
kasandra88 napisał/a:

dlatego mam zamiar to olać . ale denerwuje mnie jakikolwiek sygnał jaki wysyła do mnie bo zaczynam to analizowac , rozkładac na wszystkie czynniki , zastanawiać sie o co mu chodzi i sie tak tylko nakrecam . przez zwykłe 1 słowo ! ' pamietałem ...'

czekoladka - tutaj nikt cie nie osadza i nie ma zamiaru tego robić ! bo wszystkie popełniamy błedy ale potrafimy sie do tego przyznac !;-)
wrociły Ci uczucia ? jestes w stanie zaryzykować i wrocic nawet jesli on spełniłby twoje ultimatum i wrocił na stale do Pl?
i ktory raz by to wasz był ? 1 raz sie rozstaliscie czy to juz ktorys z kolei ?>

Fabia - a u ciebie sie unormowało ? wrocił dzisiaj do waszej rozmowy ? czy zachowuje sie jakby sie nic nie stało ?

To jest nasze pierwsze rozstanie...jak w październiku zakończył nasz związek tak nie wracaliśmy do siebie ale kontakt był...myśle że jeśli by wrócił do Polski i omówilibyśmy kilka rzeczy to mogłabym mu dać ostatnią szanse ale nie wiem on na razie nie zamierza wracać na stałe.

686

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

Tych facetów zrozumieć to kosmos naprawdę..
a podobno my jesteśmy jesteśmy trudne do zrozumienia.
tak mam nadzieje , że wam się wszytskim uda .
bo ja już chyba w swoje szczęście z nim nie wierze:(.

687

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

ok. wyryczałam się- wam tez pomaga płacz??? tak się rozkleiłam że nie byłam w stanie pisać- cały ekran mi się rozmazał. Kiedy przychodzi kryzys mam ochotę napisać do niego i wyżalić mu się, ale dobrze wiem że skoro się nie odzywa to najwidoczniej nie rusza go fakt że cierpię.. przez ostatnie dwa tygodnie dziwnie mi się z nim rozmawiało.. w zeszły piątek rozmawialiśmy ale krótko, przesyłał buziaki i nic nie wskazywało na to że zamilknie.. potem cisza do dnia kobiet.. wysilił się na napisanie na gg; Wszystkiego najlepszego z okazji dnia kobiet.. i od tamtej pory cisza.. co ja mam myśleć? skasowałam jego nr telefonu i nie mam jak zadzwonić- doszłam do wniosku że to on powinien pierwszy się odezwać. Do tej pory napisałam mu kilka wiadomości na gg ale ciągle jest nieaktywny albo na niewidocznym. Co wy myślicie o tym? przez cały czas zapewnial mnie że mu zależy, że jestem ważna i że gdyby tak nie było to by nie marnował czasu na mnie.. Byc może dla niektórych znajomośc tylko z internetu to śmieszna sprawa ale ja nie jestem kochliwą osobą- oboje szaleliśmy za sobą, śmialiśmy się tak że brzuchy nas bolały.. a kiedy przychodził czas wyciszenia patrzył na mnie jak zasypiam.. a gdy rano się budziłam na gg miałam od niego prześliczne, cudowne, namiętne przemyślenia.. co ja mam robić?? co myśleć??

688

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

samotność w sieci miałam tak samo .. mam nadal czasami aż mnie korci aby do niego napisać jak mnie wszystko boli ale wiem ,że nawet by mi nie odpisał..
pamietam jak w styczniu powiedział mi 'obiecuje , że nigdy nie przestane Cie kochać i nigdy Cie nie zranie ' ja odpowiedzialam , że nie można obiecać takich rzeczy bo nigdy nie wie co nas spotka.
i co ? miał mnie nigdy nie zranić ..

689

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

Milly ja z moim ex przechodziłam już chyba przez wszystkie fazy wciągu tych 5 miesięcy jak nie jesteśmy razem od cudownych chwil po ogromne kłotni gdzie się nie odzywaliśmy po kilka dni gdzie każde sobie wykrzyczało co myśli o drugim było czasami tragicznie sama już czasami nie dawałam rady przepłakałam mnóstwo nocy ale z upływem czasu stałam się silna smile

690

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

czekoladka chciałabym aby za jakiś czas nie teraz wiem , że teraz jest za szybko ale napisał , że chce porozmawiac spotkac sie itp i zebyśmy spróbowali to naprawić.. eh

691

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

Mi się wydaje że się spotkacie jak emocje miną że się spotkacie i pogadacie i nawet myśle że to on to zaproponuje to spotkanie.

692

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

mam taką nadzieje , że będziemy mogli się spotkać .. porozmawiać .
jak dorośli ludzie .

693

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

A tak swoją drogą to ja nie wiem czemu kolesie bardziej się starają im bardziej się jest na nich obojętnym tongue mam takiego kolegę co to im bardziej go olewam tym bardziej za mna lata.

694

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

bo oni lubią zabiegać o kobiety im trudniej zdobyta tym lepsza satysfakcja ile sie natrudził;)

695

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

To niech się trudzi może te jego starania kiedyś docenie bo jak narazie to taka z niego trochę ofiara losu tongue

696

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

haha czemu ofiara losu?

697

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

prosty przykład Macka , ktorego olewam , a on biega. w sylwestra dzwonił do mnie po kilkadziesiat razy a ja za kazdym razem odrzucałam az odebrałam i powiedziałam mu ze nie mam ochoty z nim gadac i nara, on pisał mi sms ze jest mu przykro ze stoi na dworze ze złamana noga ( w ten dzien mnie wiozl do kolezanki a potem spieszył sie na pociag . i poslizgnal sie na dworcu ... złamal noge . gdyby mnie nie odwoził mysle ze nie skonczyłoby sie to tak bo by nie biegł na ten pociag ) ale ani razu mi tego nie wypomniał ...

facetów trzeba krótko musza znać granice do ktorych moga sie posunąc a ktorych nie moga przekroczyć . ja niestety zamiast rozsadkiem kierowałam sie tylko sercem a zapomniałam o tym zeby wytyczyc pewne granice. po 2 tygodniach moj ex juz mnie miał cała ... oddałam mu sie jak na tacy . bo kilkoma romantycznymi randkami słowkami i maslanym spojrzeniem dał mi uwierzyc ze jest zupełnie inny niz pozostali . myslałam ze jest wrazliwy dojrzały odpowiedzialny i że mowi to co mysli . okazał sie zupełnie odwrotny do moich wyobrazen . czuje sie oszukana , ze byłam z kims kogo w ogole nie znałam .

sad

698

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

kasandra ja dopiero niedawno chyba poznałam go jaki jest naprawde nie czuły .. wszystko olewa.. a wczesniej był taki uczuciowy eh..

699

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

Byliśmy kiedys w gronie znajomym w takim centrum handlowym wszyscy weszli do windy jemu sie drzwi przed nosem zamknely i schodami szedl bylismy na jednej studniowce bo moj partner z studniowki chodzi z nim do klasy to wyszlo tak ze na poczatku siedzial sam przy stoliku z partnerka potem sie tam jego 2 kolegow zlitowalo i poszli tam do niego ostatnio w kinie taki koles niechcacy wylal mu cole na spodnie no gdzie sie z nim nie pojdzie cos mu sie przytrafia big_smile

700

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

haha ma pecha chlopak;D ..
ale to nic w porównaniu z tym co zrobił moj kolega ..
poszłam z nim na spacer i schodziliśmy z takiej górki a tam było pełno błota i się poślizgnoł i zjechał z całej górki cały brudny ...
gdyby tego było mało to jeszcze na koncu ptak go źle potraktowal haha xD

701

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

sobota,dzien wolny od pracy,wiem ze byl w domu,ja tez.jedna jedyna wiadomosc po 10.dziekuje:-(

702

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...
milly napisał/a:

haha ma pecha chlopak;D ..
ale to nic w porównaniu z tym co zrobił moj kolega ..
poszłam z nim na spacer i schodziliśmy z takiej górki a tam było pełno błota i się poślizgnoł i zjechał z całej górki cały brudny ...
gdyby tego było mało to jeszcze na koncu ptak go źle potraktowal haha xD

Hahaha no to ładnie big_smile

703

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

miałam to samo .. z moim byłym jak nie był u mnie np niedziela to pisal esa po 14 a później cisza jak nie napisał wieczorem ..
a w tyg to już w ogole pisał do mnie po 18 z 2 esy i tyle.. i to tak przez ostatni miesiąc naszego zwiazku

704 Ostatnio edytowany przez Fabia (2011-03-13 00:11:52)

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...
milly napisał/a:

miałam to samo .. z moim byłym jak nie był u mnie np niedziela to pisal esa po 14 a później cisza jak nie napisał wieczorem ..
a w tyg to już w ogole pisał do mnie po 18 z 2 esy i tyle.. i to tak przez ostatni miesiąc naszego zwiazku

on taki jest, niezależnie od tego czy to początek związku czy koniec.
tak mnie to boli dziś! tak się dla niego poświęciłam! dupę ruszyłam taki szmat drogi!
mamy już 23 a od 10 rano cisza! dziekuję ku.rwa bardzo!!!!!!!!!!!!!! niech wypierd.ala!!!!! ;(
na FB dodał godzine temu stat %%%% - więc sądzę, że sobie...pije. a niech się kuźwa zapije!!!!
to już 3 wieczór pod rząd, gdy ma mnie w dupie...
nie piszę do niego, nie piszę do niego, nie piszę do niego, nie napiszę do niego pierwsza!!!!!!!!!!!!!!!!

jestem tak wkurzona, że aż mi się chce wyć. wiem, że to nie jest koniec świata, ale mnie to boli!!!!

ciekawe co jutro mi napisze, pewnie jak zwykle normalnego smsa, jak gdyby nigdy nic - nie sądzę jednak, aby szybko doczekał się odpowiedzi, na dodatek miłej.

szkoda, że on jest dla mnie ważniejszy niż ja dla niego sad

p.s. przepraszam za brzydkie słowa

705 Ostatnio edytowany przez SzaraMyszka20 (2011-03-13 04:07:20)

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

kasandro 100lat to za malo, 150 by sie chcialo;p Zdrowka, prawdziwego mężczyzny u boku który będzie Twoim szczęściem i podporą. ;**Dziewczynki, nie bylo mnie dwa dni a tu tyle do czytania;)

Co u mnie? Nic nowego. Nie wytrzymalam wczoraj wieczorem, nie wytrzymalam dzis w busie jak wracalam do domu i napisalam do niego. Standardowe sprawy, ze mi zalezy, zebysmy sprbowali itp itd... tak wiem, kretynka. Nawet nie odpisal. Zreszta nie odzywa sie do mnie od rozmowy na gg 9 marca... Napisalam mu w dzien mezyczny wszystkiego najlepszego, nie odpisal. Do naszego wspolnego znajomego tez przestal sie odzywac... Zastanawiam sie, w co on gra... w prawdzie na dzien kobiet wyslal mi mms, ale cos czuje ze to milczenie moze byc zwiazane z moimi urodzinami. Zwyczajnie bedzie milczal zeby nie zlozyc mi zyczen.

W akademiku w ktorym nocowalam ostatnio przydzielono nam inny pokoj... ale kaszana;p Na meskim pietrze... syf... nawet posciel byla jakas dziurawa i pozolkla... Jedyny pozytywny aspekt tego weekendu to 5 z programowania z infy. Napisalam najlepszy program w grupie i jako jedyna zaliczylam na wiecej niz 3;p

Tak czytałam wasze wspomnienia... Pierwsze takie oficjalne spotaknie z ex bylo na Lednicy, 5 czerwca. Na poczatku nie umialam mu nawet patrzec w oczy, bylam tak skrepowana. Spacerowalismy, a ja ciagle gestem dziewczynki z podstawowki zrywalam roslinki ktore nawinely mi sie pod reke;p  Mial ze soba plecak i koc, wyziagnal go i rozlozyl. Polozylismy sie na brzuchu i to bylo takie magiczne. Lubie zapach trawy, ziemii, kiwarów i ogólnie natury wiosna i latem. Twarze oparlismy o przedramiona i tak lezelismy, nie wiem czy umiecie to sobie wyobrazic. On zaczal delikatnie dlonia muskac moje przedramie, potem polozyl sie na bok, twarza do mnie i tak mi gladzil reke od lokcia do dloni patrzac na mnie. Powoli przelamywal moja bariere niesmialosci. Pierwszy pocalunek byl chyba najbardziej szalony ze wszystkich. Ciagle mu uciekalam ustami, gdy juz naszy twarsze byly blisko uciekalam od pocalunku. Widzialam jak to na niego dziala... W koncu nie wytrzymal, ujal moja twarz w dlonie i sam mnie pocalowal. Tamten dzien byl pelen "pierwszych", pierwszy dotyk, pocalunek, pierwszy wspolny spacer, pierwszy raz wzial mnie za reke... Potem poszlismy do jego samochodu i po bluze jego bo robilo sie zimno i zasnelismy w nim... Innym razem do 3 w nocy bladzilismy w warszawie szukajac miejsca w ktorym mielismy nocowac. Duzo bylo przy tym smiechu. Calkiem wtedy przemoklismy i pierwszy raz zasypialismy wtuleni w siebie. Pierwszy raz, tak jak zaden nastepny nie byl niczym szczegolnym. Mimo iz byl bardzo delikatny, nic na sile, do "odlotu" bylo mi daleko;p Ogolnie mielismy wiele magicznych chwil, przy nim zrobilam sie barziej szalona, spontaniczna. Ale pewna akcje pisze innym razem, dzis by tego wyszla cala strona mojego ględzenia;p

I powiem wam coś jeszcze, faceci wcale nie kochają zołz... kazdy jest inny. Tak samo my. Jedna lubi romantyka, inna twardziela... Nie robilysmy nic zlego, po prostu nie trafilysmy na odpowiednich mezczyzn. A to ze sie angazowalysmy to normalne... Ktoras z was pytla czy oni nas kochali. Mysle ze tak. Osobiscie nie wierze w to ze milosc trwa wiecznie i nikt mi tego nie wmowi. Tylko milosc do rodziny, rodziców jest jedna na cale życie. Szukajac mezczyzny patrze tez na to, czy gdyby mi sie z nim przypadkiem udalo, zalozylabym rodzine, to umialabym z tym konkretnym panem byc, gdyby moje uczucie wygaslo. DLatego poprzendniemu nieu mialam oddac swojego ciala, mimo iz bylam z nim poltorej roku... wspolna studniowka, wesela w jego rodzinie, a nawet mieszkanie. Nie lubilam jego matki, tylko dziadka mial w porzadku. A ten ex? Z nim moglabym byc jako para staruszkow, lubilam jego rodzicow, nawet psa ktory mnie uwielbial. To wszystko bylo ze wzajemnoscia. Tak, zdecydowanie kochal. W drodze do warszawy przejzalam wszystkie sms od niego i w pewnym sensie juz uporzadkowalam (mam to za soba!! HURRA!). Faktycznie, kilka dni przed naszym spotkaniem wyskoczylam z tym ze mu nie ufam, a z jego odpowiedzi typu "Ja jestem pewien co czuje, powiedizalem czego chce, teraz Twoja kolej" itp itd wynikalo ze to ja sie wahalam!! MAmo... Moje wahanie sie bylo bardziej po to zeby uslyszec ze kocha... Pisal wtedy ze musi sobie wszystko poukladac, ze zwiazek bez zaufania nie ma sensu itp itd. Kurcze, faktycznie nie mial ze mna za lekko. Zafundowalam mu niezla hustawke. Dziewczyny, jak czytalam te esi zobaczylam jaka bylam wredna;/ On pisal nie raz z 10 sms od rana, wstawalam kolo 8 a odpisywalam mu kolo 13... Robilam dokladnie to co oni teraz...Duzo razy mowilam "nie wiem co czuje, to chyba bez sensu"... Moze  wlasnie dlatego mam jeszcze jakis cien nadzieji ze spotkanie moze cos zmienic.


Fabio,powiem szczerze ze nie podoba mi sie to jak Twoj chlopak Cie traktuje. U mnie, miedzy mna a exem nigdy nie bylo takich sytuacji gdy bylismy razem. A pracowal ciezko, wrecz fizycznie (masazysta w osrodku rehabilitacyjnym, ok 25 masazy w ciagu 8 godzin pracy) a mimo to zawsze znalazl chociaz sekundke zeby do mnie napisac kilka sms. Wieczorami mial zawsze duzo czsu dla mnie, a jak juz sie relaksowal przy jakiejsc grze, to zawsze rozmawiajac ze mna przez telefon. czasem to bylo tylko milczenie, ale obojga nas cieszylo to, ze ta druga osoba jest tam gdzies i czuje nasza obecnosc. Fabio, pogadaj z nim o tym szczerze! Zwiazki na odleglosc maja to do siebie, ze nieobecnosc drugiej osoby w codziennym zyciu nadrabia sie czestym kontaktem przez telefon, sms, skype czy inne rodzaje komunikacji. U was tego nie ma, wiec to normalne, że Ci brakuje informacji od niego co sie dzialo danego dnia w jego zyciu itp itd. Fabio, zacznij wychodzic z domu czesciej, moze poznasz kogos blizej? Nie warto czekac na duzych wiecznych chłopców. Moze za jakis czas poznasz milego faceta, ktory bedzie mial wszystkie cechy, których brakowało Ci w obecnym związku, rozkocha Cie w sobie na tyle, żebys pierwsza umiala ostatecznie zakonczyc znajomoscze swoim obecnym chlopakiem. Pomyśl, ile czasu bedziesz umiała życ w takiej ciagłej niepewności, nadzieji że on zmieni siebie bądź zacznie zauwazac Twoje potrzeby? Tak sie nie da zyc. Porozmawiaj z nim szczerze, ale na nic nie naciskaj. Tylko tak mozesz odzyskać spokój ducha.

milly, Twoj ex to koleny przykład tchórzliwego dupka, podobnie jak mój, kasandry, Alyssy, DUPKI. Psy ogrodnika... moze czas rzucić im kostkę, aby mieli inne zajecie niz swiadome dreczenie nas? Mam wrazenie, ze moj przeciaga termin rozmowy jak tylko moze, podobnie jak Twoj odebranie rzeczy. On ma swiadomosc, ze potrzebuje tego spotania aby pewnie rzeczy zrozumiec i dojrzec do tego, ze nie bedziemy juz razem. Zapewne całkiem świadomie "olewa" moje prosby zeby sprobowac jeszcze raz, mowi ze chce przyjazni a na tego typu propozycje nie odpowiada. Nie bylo tak, nie bylo nie. Zostawia sobie furtke. Musisz jak najszybciej pozbyc sie jego rzeczy i odzyskac swoje, zeby zamknac pewien etap swojego zycie i moc rozpoczac nowy. W podobnym celu ja potrzebuje rozmowy z ex. Milly, musisz wziac sprawy w swoje rece, bo on za Ciebie tego nie zrobi. Jak widac nie ma zamiaru nic ulatwiac....

kasandro, znam to uczucie, gdy kazdy sms od niego analizuje sie na 1000 sposobów... Kazda kreseczke, kropeczke, kazde slowo z osobna. My szukamy ukrytego sensu, podswiadomie jakiejs nadzieji, a oni po prostu klepia puste słowa, nie zastanawiaja sie nad tym co pisza, a ukryte znaczenie ich słow i sms dotyczy pewnie tylko sexu, kiedy glupio mowic im o nim wprost. Tak jak pisala wczensiej ktoras z dziewczyn, on po prostu nie moze zniesc tego ze milczysz :"byc moze zapominasz?". Na tym cierpi ich ego. Zła kobieta nie chciala utrzymywac z nim kontaktu, kiedy PAN, biedny, skruszony a wrecz odrzucony ( bo niechciala sie ostatni raz przytulic) wyznal prawde, jak to biedny nie umial pokochac... Egosita, po prostu boi sie ze o nim zapomnisz. Jak bedzie mial urodzinki, albo najlepiej dzien po nich napisz mu sms "Upsss... zapomnialam. wink"

czekoladko, moj tez czasem byl fajtlapowaty;p Pamietam jak ostatnio byl u mnie i czekalismy na autobus chcial zaszpanowac jaki to jest fajny, wskoczyl na gore sniegu i lodu krzyczac ze zdobyl Mount Everest, po czym momentalni zjechal z gorki na tylku;p Dobrze z ebylo ciemno a na przystanku nie bylo nikogo oprocz nas;p Biedak upackal sobie spodnie i poobdzieral rece;p

samotnosc w sieci, rowniez bardzo sie ciesze, ze my, kobiety, mimo iz tak naprawde obce, umiemy sie tak bardzo zzyc wink Chwile slabosci przychodza zawsze, nic dziwnego ze je masz, to normalne i nie masz sie o co obwiniac. Faceci to dupiszony, my kobietki za szybko sie przywiazujemy do drugiego czlowieka. Potrzebujemy zrozumienia i oparcia, a oni na etapie poczatkowej fascynacji bardzo szybko i chetnie nam go udzielaja. My zaczynamy niemalze widziec siebie obok niego w bialej sukni przed kapłanem, a oni nas co najwyzej w swoich łózkach i najlepiej zebysmy nie zostawaly do rana;) Faceci sa prosci, az za prosci, przerastamy ich pod kazdym wzgledem. Teraz miewasz kryzysy duze i male. Po usmiechu leja sie łzy jak rochy. To normalne! Jestesmy tylko ludzmi i az kobietami. Uczuciowosc to nasza najwieksza wada w ziazkach z mezczynami i jej sie nie pozbedziemy. Musimy sie nauczyc zyc z nia tak, aby nie sprawiala nam bolu, a jedynie radosc;) Dziewczynki i to nam sie uda;) takie doswiadczenia z mezczynami sa potrzebne, abysmy uwierzyly w siebie i swoje mozliwosci. Czuje sie teraz silniejsza, pewniejsza siebie i atrakcyjniejsza niz jeszcze 2 miesiace temu bedac z exem. Podejrzewam ze wiekszosc z was tak ma. Samotnosc, uszka do góry;)

kasiaaisak,z naszych historii mozesz czerpac natchnienie;) Wiesz juz jak postepowac nie powinnas;p A tak serio, tak jak kazdy czlowiek mimo podobienstw jest iiny, tak zawsze relacje miedzy dwoma osobami, z pozoru powielajacymi znane i oklepane schematy sa zupelnie inne. Tylko od was zalezy jak potoczy sie ta znajomosc. Przede wszystkim daj mu i sobie czas i nie rob dalegosieznych planow dotyczacych jego osoby. Pozdrawiam i milo ze do nas dolacyzlas;)

Alysso a co u Ciebie?


Ale sie rozpisalam kobietki... Milo sie czytalo wasze wspomnienia, dobre chwile spedzone z exami. Kiedys zapomnimy o tych zlych, zawsze tak jest;)

Kolorowych snow;)

706

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

Szara wiem , że musze to z robić , ale z drugiej strony również potrzebuje rozmowy z nim w cztery oczy .. Chciałabym zobaczyć coś w jego oczach . Oczywiście chciałabym się dowiedzieć od niego wszystkiego . Chciałabym , aby mi wszytsko wytłumaczył , bo wtedy nie było nawet jak rozmawiać odpowiadał mi tylko slowami , albo jednym zdaniem . Może będzie mi latwiej jak to wszytsko mi wyjaśni .
Też chciałam do niego napisać , że jest mi ciężko itp , że go potrzebuje , ale wiem , że nawet mi na to nie odpisze ..
Zastanawiam się czy on czasem mysli o tym wszytskim , że tak to się skończyło.
Czy mysli o tym jak ja się teraz czuje .  Albo czy wspomina swobie to wszystko. Wydaje mi się , że nie ..  On ma prace do późna.. Później pewnie zmęczony kładzie się spać.

Mam w ogóle jeszcze jeden problem , kończą mi sie w pon tabletki anty a mam już kupione 2 opakowanie za 31 zł wiec w sumie nie mało i chyba to będzie narazie ostatnie opakowanie jakie będę brać . Bo po co mam brać hormony skoro nie mam faceta .

No i wkońcu musze się wziąć za nauke . Ten tydzień sobie odpuściłam .

707 Ostatnio edytowany przez kasandra88 (2011-03-13 10:40:05)

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

Szara - dzisiaj Ty masz urodziny . i ja Tobie zycze MIŁOŚCI takiej na całe życie ! spełnienia marzeń nawet tych ktore wydaja nam sie ze nigdy się nie spełnia . i samych szczesliwych dni ! pełnych uśmiechu :-) życzy ktos tam z daleka , ale jak najbardziej bliski ;-))

pisałaś ze wyslałas mu sms ... nic nie odpisał ? milczy do tej pory ;-/ może twoj bedzie miał choć troche wyczucia i złozy Ci zyczenia ... pomimo co miedzy wami zaszlo , czy wina była Twoja czy bardziej jego , zyczenia powinien złożyc .

wiosna nadchodzi a tutaj nie ma zadnego przystojniaka obok ;-) fajne były te ciepłe wieczory razem ... jest jakaś magia w tedy ;-) ale do wakacji jeszcze troche , może do tego czasu uporządkujemy swoje serca żeby móc otworzyc sie na innych ;-)

ja niestety jeszcze tesknie . jeszcze wspominam. i jeszcze mi go brakuje  . pomimo ze nienawidze go za to w jaki sposób grał na moich uczuciach i ze go pokochałam. mysle ze moze go to boleć , no bo jak to ? 'przeciez jak sie ostatni raz widzielismy powiedziała ze kocha , i co tak szybko dała mi spokoj '?

jego ex molestowała go wiadomosciami , nachodziła go , wydzwaniala , a nawet spała z jego kuzynem zeby mu dopiec ...
ja po prostu odeszłam .......

708

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

Szara masz urodziny wiec wszystkiego najlepszego , abyś odnalazła swoja miłość i była szczęśliwa.

Była mojego exa też go meczyła sms wydzwaniała chciała powrotu itp .

Ja napisałam w sumie mu sms w niedziele ale to byla odpowiedz na jego sms z ta przyjaźnia ..
No i wczoraj z tymi rzeczami sama się odezwałam , ale jak narazie nie zamierzam już do niego pisać. poczekam ..

Od dziś postanowiłam , że ide sobie na diete poczuje się lepiej w mojej skórze;)

709

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

milly, nie idz na diete... efekt jojp murowany. Lepiej odstawic albo ograniczyc slodkosci i nie jeszc np po 17-18;p Dziekuje kobietki za zyczenia;**

kasandro, moj pozal sie Boze ex milczy od 9 marca wiec to troche dlugo. Ich nigdy nie zrozumiemy do konca... Ja tez tesknie, ale nie za facetem tylko za tamtym ex ktorego poznalam i pokochalam;/ Ech zycie...

milly, ja tez licze na to ze rozmowa z exem zmieni moje podejscie do twgo wszystkiego...

710 Ostatnio edytowany przez Fabia (2011-03-13 12:33:59)

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

Szara - 100 lat 100 lat, najlepsze życzenia z okazji urodzin:*:)

propo części Twojej wypowiedzi skierowanej do mnie - po części napewno masz rację. tylko ja już nie zamierzam działaś pod wpływem impulsu. jeszcze odczekam, wczoraj się po prostu barrrdzo wkurzyłam - ale nic mu o dziwo nie napisałam, jak to zwykle robiłam. to było by złe. lepiej kiedyś zaskoczyć go, gdy zadzwoni normalnie, a ja wtedy coś dopiekę mu. zresztą wczoraj przed północą napisał smsa, że drużyna której kibicuje przegrała mega ważny mecz, czy moge wejsc na skypa? - nie odpisałam, nie weszłam. poszłam spać! dziś rano odpisałam mu, że u mnie jest godzina później, więc ja o tej porze kładę się spać, jesli chce to ma zadzwonic dzis. - i tyle żadnych milutkich rzeczy tongue

dziś mam już lepszy humor. znów słońce świeci.
ja nie mam zbytnio gdzie wyjść, jestem już w takim wieku, gdy większość moich koleżanek ma mężów i dzieci! i nie w głowie im chodzenie do knajp i na imprezki! smile

owszem, on jest dużym chłopcem, wiecznym chłopcem - ale wiem, że mnie kocha, że z nikim nie było mu tak dobrze jak ze mną. mówił kocham Cię gdy odprowadzał mnie na lotnisku itd. Wiem, że to co nas różni to potrzeby - kobieta i facet - normalne. Przecież napisał mi ostatnio, że musi się pozbierać, bo ciągle żyje NASZYM Weekendem - więc rozumiem, że o tym myśli, wspomina itp. co nie?! wiem, że on jest zamknięty w sobie, indywidualista, potrzebuje wyciszenia - będzie je miał. ja nabiorę do tego dystansu, takiego jak przed wizytą. a co ma być to będzie, nie zamierzam tydzień po wspaniałych dniach zaczynać znów rozmowę o przyszłości, bo to nie na miejscu. on siedzi w domu, po kanjpach i imprezach nie lata. inne dziewczyny go nie interesują - czego chcieć więcej w związku na odległość? jest wierny, wiem. a że rzadko ukazuje uczucia - mogę mu na to zwrócić uwagę, bo to jest coś, co ja potrzebuję. ale nie zamierzam narazie prowokować żadnych "kłótni i dyskusji". zresztą szczęśliwa jestem, z tego powodu, że już dzień po tym jak wróciłam, sam zaczął planować nam urlop w wakacje lub po, jakis wyjazd w październiku do miłego i słonecznego miejsca smile

doszlam tez do takiego wniosku ze moze ciezko mu sie pozbierać bo tym razem to ja bylam u niego.teraz on jest w miejscu w ktoryk jeszcze kilka dni temu bylismy razem i dzialy sie piekne sprawy,codzienne i niecodzienne.teraz to on ma te wspomnienia u siebie,gdzie nie usiadzie,gdzie nie spojrzy...nawet jak wrocilam do domu to napisal mi ze podobalo mu sie i tez mu smutno gdy wrocil do domu,ze pomyslec a jeszcze przed chwila tu bylam.

moze przeraza go to uczucie...

711

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...
milly napisał/a:

Od dziś postanowiłam , że ide sobie na diete poczuje się lepiej w mojej skórze;)

ja też od 3 dni zmieniłam nawyki smile i na aerobic pójdę, gdy mi się najbliższy okres skończy (jeśli go dostanę ha ha) dbajmy o siebie przede wszystkim dla siebie

712

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

Szara ja w ogole nie jem słodyczy jakoś nie lubie wink.kiedyś sie odchudałam 2 lata w sumie tak dla siebie chciałam zobaczyc czy mam silną wole i jak bede wygladać jak będę bardzo chuda nabawiłam się wtedy anemi miałam wyniki grubo poniżej normy . a teraz chce coś dla siebie zrobić może pare cm mniej sprawi , że będę się czuć lepiej;).
do tego troszke ćwiczeń  . niech już będzie ciepło bo na rower mam taką ochotę iść wink.

713

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

Fabia ja sobie czasami na fitness chodzę , ale u mnie taki fitness , że;/..
Jeszcze teraz jak chora byłam i tydzień w łóżku to czuje się tak mega źle xD że tyle w łóżku przeleżałam zamaist sie jakoś ruszać.

714

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

Szara, wszystkiego najlepszego, spełnienia marzeń, odnalezienia prawdziwej miłości i mężczyzny, który w pełni na Ciebie zasłuzy:)
Co do tego, co napisałaś, że ,,mężczyźni wcale nie kochaja zołz'', zasugerowałas się chyba tytułem książki ,,Dlaczego mężczyźni kochają zołzy?'' Czy dobrze myslę? Otóż, ja czytałam trochę komentarzy na temat tej książki, ogólnie są w większości pozytywne, ale wiele osób twierdzi, że książkę nalezy potraktować nieco z przymrużeniem oka:) Wiadomo przecież, że nie chodzi o to, żeby stać się jakąś terrorystką dla faceta i traktować meżczyzn z góry...Chodzi o to, żeby nie zatracać się tak bardzo w związku, nie podpasowywać sie za wszelką cenę pod faceta...po prostu być konsekwentną, znającą swoją wartość kobietą, która wie czego chce od życia i jeśli coś jej nie pasuje, to mówi wprost, a nie cacka się z facetem jak z jajkiem:)
Ja właśnie tak teraz do tego podchodzę, co nie znaczy, że zmienię się nagle w jakąś okropną babę, która gnębi i poniża facetów....itd. Ale sztukę jest uczyć się na własnych błędach. Jeśli mnie np. dwa razy pod rząd juz spotkała podobna sytuacja i w obu przypadkch DAWAŁAM Z SIEBIE ZA DUŻO, a facet miał to gdzieś i tego nie doceniał....no to coś jest nie halo!!

715

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

Wyszłam dzisiaj z domu mimo choroby poszłam sobie na daleki spacer z pieskiem po plaży .
Fajnie było poczuć wiatr we włosach heh;) .
Nawet te zakochane pary na plaży mi nie przeszkadzały .
Musialam pobyć sama odpocząć od domu i od tego wszytskiego co mnie otacza.
Chyba codziennie po szkole będę wybierać się na takie wędrówki , zabiore książke na plaże i posiedze w ciszy .

Posty [ 651 do 715 z 1 643 ]

Strony Poprzednia 1 … 9 10 11 12 13 … 26 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ZWIĄZEK NA ODLEGŁOŚĆ, MIŁOŚĆ PRZEZ INTERNET » Poprosił o czas, by zatęsknić...

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026