netkobietyWszystkie działy
Styl życia i społeczeństwo kobiecym okiem

Piszcie, proszę, po polsku....

510 odpowiedzi56 910 wyświetleńzałożony przez poProstuJanek, 13.10.2010

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » STYL ŻYCIA I SPOŁECZEŃSTWO KOBIECYM OKIEM » Piszcie, proszę, po polsku....

Strony Poprzednia 1 … 6 7 8

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 456 do 511 z 511 ]

456

Odp: Piszcie, proszę, po polsku....
gojka102 napisał/a:

Osoba,która ukończyła zawodówkę musiała wcześniej skończyć podstawówkę- taką samą dla każdego: dla tego co idzie do liceum i dla tego co idzie do zawodówki.
Od 1999 roku działa gimnazjum,które także jest obowiązkowe tam dalej tłucze się zasady ortografii i interpunkcji.
Czy dla 15 latka to wstyd,że robi błędy zależy tylko od niego.Znam takie 15 latki,którym wstyd mimo,że mają orzeczenie o dysleksji.I coś z tym robią- pracują nad poprawną pisownią.
To mnie najbardziej osłabia:jak ktoś komuś zwróci uwagę na pisownię a ten od razu od yntelygentnych wyzywa,wmawia wywyższanie się i takie tam.
Iceni- co do magistra- przecież na studiach nie uczą ortografii smile

Zastanawiam się kiedy kończyły szkołę osoby, które twierdzą że w szkole podstawowej i w gimnazjum wałkuje się zasady ortografii i interpunkcji smile Te dziedziny traktuje się po macoszemu. Ostatnie dyktando miałam w 4 klasie podstawówki. Moja siostra, która jest teraz w gimnazjum też nie ma zajęć poświęconych przypomnieniu zasad pisowni.

Ja raczej się nie przejmuję tym jak coś napisałam - mimo że czasami po ponownym przeczytaniu aż ciśnie się "Boże jak ja to napisałam... Co za bełkot".  Poprawiam tylko jeśli uznam że faktycznie utrudnia to zrozumienie o co mi chodziło. Za to drażni mnie nieprawidłowe użycie słów. Spotkałam się na tym forum z dwoma często spotykanymi przypadkami - mylenie bynajmniej z przynajmniej i mylenie ignorancji z ignorowaniem. Trudno się nie uśmiechnąć jak ktoś poleca komuś na problem ignorancję big_smile

457

Odp: Piszcie, proszę, po polsku....
bbasia napisał/a:

Ale ludzie wchodząc na forum i posługując się formą pisemną, przedstawiają tym samym swoją osobę. I to tak samo determinuje ocenę jak ubiór, wygląd itp. Nie wiem jak wygląda osoba po drugiej stronie, ale gdy pisze niechlujnie, z błędami to od razu mam obraz (akurat w moim przypadku wink) takiej blond panienki z długimi tipsami i kurzym móżdżku. Przyjmuję do wiadomości, że są takie osoby na świecie ale nie chcę budować z nimi jakiś bliższych relacji. I tak samo jak śmierdzący żulik pod sklepem budzą mój niesmak. Ewentualnie pobudzają złośliwość.

Mam podobne odczucia. Post jest jedyną (może poza nickiem i awatarem) wizytówką osoby, z którą mamy tutaj do czynienia. To na podstawie treści i sposobu przelewania myśli wyrabiamy sobie zdanie na temat danej osoby. Innej możliwości zwyczajnie nie mamy. Jeśli ktoś pisze byle jak, niechlujnie, bez zachowania zasad języka polskiego, to - wcale nie złośliwie - niemal automatycznie buduje mi się obraz człowieka, z którym niekoniecznie mam ochotę wymieniać się poglądami. Ba, niezwykle często nawet nie chce mi się tego czytać. Choć przyznaję, że nie jest to regułą, bo wyjątki oczywiście się zdarzają.

maga164 napisał/a:

Zastanawiam się kiedy kończyły szkołę osoby, które twierdzą że w szkole podstawowej i w gimnazjum wałkuje się zasady ortografii i interpunkcji smile Te dziedziny traktuje się po macoszemu.

Podstawówkę kończyłam dawno temu, ale to właśnie tam wpojono mi podstawowe zasady ortografii, interpunkcji i stylu. Osiem lat (tyle wówczas trwała szkoła postawowa) nauki od podstaw wystarczyło, abym miała na czym bazować, a potem mogła już tylko doskonalić tę umiejętność. Oczywiście sporadyczne wpadki się zdarzyły (mam na myśli ortografię), wątpliwości od czasu do czasu pojawiają się do dzisiaj - nasz język jest przecież naprawdę trudny, ale nigdy nie czułam, że mam z tym jakiś większy problem. 
Z kolei mój syn ma niespełna 17 lat, uczy się zgodnie z wytycznymi obecnego systemu edukacji i również nie zauważam, żeby pisanie sprawiało mu problemy.

458

Odp: Piszcie, proszę, po polsku....
Olinka napisał/a:

Ba, niezwykle często nawet nie chce mi się tego czytać.

Olinka, ale jako redaktorka forum, to chyba jednak musisz.... wink smile
Jeżeli tak, to serdecznie współczuję smile

459

Odp: Piszcie, proszę, po polsku....
truskaweczka19 napisał/a:
bbasia napisał/a:

truskaweczka19, wybacz mi uwagę, ale akurat Twoje posty bardzo ciężko się czyta. Budujesz za zazwyczaj za długie zdania bez jakiegokolwiek składu. Nadużywasz przecinków, natomiast oszczędzasz na kropkach.
Przeczytaj zdanie, które napisałaś:
"Nie muszą być postawione przecinki dobrze nawet, bo ja sama wiem, że nie zawsze jest to łatwe wiedzieć, gdzie dokładnie postawić i ja też się na pewno w tym mylę, chodzi tylko o to, by te przecinki były, nie muszą być wstawione dobrze, ale by jednak były, by tekst nie był jednym ciągiem, który wtedy ciężko zrozumieć. "
Po co po dwa, trzy razy w jednym zdaniu powtarzasz to samo wyrażenie? I to nie jest odosobniony przypadek.
Prawdę mówiąc czytając jakiś wątek Twoje posty omijam. Choć niewątpliwie masz coś ciekawego do powiedzenia. Jednak stylistyka wypowiedzi skutecznie mnie zniechęca do czytania.

Wiem, facet na studiach też mi mówił o moim stylu czy nauczyciele czasem i staram się nad tym pracować. Nie zawsze buduję takie długie zdania, czasem mi się udaje lepiej. No, ale tu przesadziłam, fakt. Staram się więcej pisać, ćwiczyć, a potem patrzeć jak to brzmi, w miarę możliwości poprawić, ale wychodzi różnie. Czasem też się powtórzę, no jakoś nie wiem czemu, ale teraz zwrócę na to wszystko więcej uwagi smile Pewnie będę wtedy pisać dłużej posta, a niby nie zawsze na to jest czas, ale warto. Dzięki za uwagę smile No i mówię Ci, sama nie wiem czemu mam z tym problem. Z ortografią zawsze super, same 5, więc tu błędów nie robię, ale stylistyka u mnie często gorsza. Mam sporo pracy pod tym kątem. Masz rację, muszę skracać te zdania i to zrobię. W tym poście już staram się pisać krótsze i chyba jest lepiej smile Przecinki myślałam, że stawiam w miarę dobrze, ale fakt jest ich za dużo, bo zdania za długie. Popracuję nad tym smile

luc, no, jakie miłe słowa, dzięki smile Staram się tu na forum doradzać jak mogę i lubię tu pisać smile Lubię komplementy i sama też się za głupią nie uważam, więc no ja mam nadzieję, że da się mnie lubić hehe big_smile smile

To prawda, czytanie książek wiele daje. Ja czytam dużo, lubię, może i większość thrillery, jakieś dramaty obyczajowe, ogólnie obyczajowe, kryminały, ale to też sporo daje. Mi może bardziej pod względem ortografii bardziej, bo stylistyka u mnie gorsza, fakt, ale na pewno coś daje smile Nie mam mimo czytania dużo poetyckiego języka, aż tak to nie, ale jednak na pewno coś mi do głowy dzięki temu wskoczyło wink Bardzo lubię czytać.

Co więcej, ja z moim gorszym stylem byłam na licencjackich studiach - kulturoznawstwo, czyli humanistyczne. No, ale to mnie interesuje, to chciałam. No, ale w pisaniu prac miałam ciężej, długo zamieniałam zdania np w pracach czy licencjacie, by było akceptowalne, wiele mi wykładowca skreślał. Męczyłam się mozolnie trochę przy licencjacie z powodu stylistyki i poprawiania ciągłego zdań tongue No, ale trudno, trzeba. A na ścisłe studia, to wiedziałam, że nie pójdę, bo z takich przedmiotów jestem noga,.Znam tyle co podstawy, ale nigdy to nie było moje zainteresowanie ani nie szło mi dobrze.

A i wiem, że to może brzmieć jako hipokryzja, że mam średnią stylistykę, a piszę w tym wątku o poprawności. No, ale jakby co chodziło mi o takie podstawy właśnie o to, by przecinki były jakiekolwiek, a niektórzy wcale nie piszą. Ja chociaż to piszę hehe i ortografia dobra, ale nad resztą jak pisałam będę pracować na pewno smile No i chodziło mi o rażące błędy ortograficzne, chociaż fakt, to dla mnie jest lepsze jak zupełny brak przecinków itp. Poza tym ja też rozumiem, że ktoś może być dyslektykiem i może mieć z tym problem duży tak jak ja od zawsze mam gorszą stylistykę i powiem Wam, że ja nawet nie wiem czemu. Pozostaje nad tym pracować.

Przeczytałam Twój post z uwagą. Czytałam już Twoje wcześniejsze wypowiedzi, ale dopóki nie pojawił się temat, nie zwracałam uwagi na styl. Mnie osobiście nie przeszkadza Twój styl wypowiedzi. Zakładam, że piszesz podobnie, jak mówisz. Na forum uważam taki sposób wypowiedzi za zaletę, bo odbieram sygnał, że jesteś szczera.
Co do prac, to Ci współczuję. Sama wciąż coś skreślam w swoich tekstach i pilnuję, żeby się nie powtarzać.
Prace powinny byś zwięzłe i na temat. Jeżeli masz swoje prace sprzed lat, to je przeczytaj. Najlepiej takie, których tematu już nie pamiętasz.
Gdy czytam swoje stare teksty, czasem poprawiam i odświeżam, okazuje się, że wyrzucam dwadzieścia pięć procent, czasem więcej, a całość nie traci na przekazie.
Możliwe, że masz podobne odczucie jak ja i starasz się, żeby dobrze zrozumiano Twoją wypowiedź. Niestety to nie ułatwia czytającemu zadania, najlepiej krótko i na temat. Sama stosuję zasadę: "pisz tak, jak chcesz czytać".

Olinka napisał/a:
maga164 napisał/a:

Zastanawiam się kiedy kończyły szkołę osoby, które twierdzą że w szkole podstawowej i w gimnazjum wałkuje się zasady ortografii i interpunkcji smile Te dziedziny traktuje się po macoszemu.

Podstawówkę kończyłam dawno temu, ale to właśnie tam wpojono mi podstawowe zasady ortografii, interpunkcji i stylu. Osiem lat (tyle wówczas trwała szkoła postawowa) nauki od podstaw wystarczyło, abym miała na czym bazować, a potem mogła już tylko doskonalić tę umiejętność. Oczywiście sporadyczne wpadki się zdarzyły (mam na myśli ortografię), wątpliwości od czasu do czasu pojawiają się do dzisiaj - nasz język jest przecież naprawdę trudny, ale nigdy nie czułam, że mam z tym jakiś większy problem.
Z kolei mój syn ma niespełna 17 lat, uczy się zgodnie z wytycznymi obecnego systemu edukacji i również nie zauważam, żeby pisanie sprawiało mu problemy.

Również kończyłam szkołę podstawową dawno, można by rzec z dinozaurami, i za moich czasów kładło się duży nacisk nie tylko na ortografię, ale również stylistykę. To była era bez komputerów i telefonów komórkowych. Na czerwono błędy podkreślała jedynie polonistka;) Pisanie było podstawą, bo pisało się listy, pisma urzędowe i świat się opierał na słowach spisanych na papierze.
Dwójka moich dzieci skończyła już szkoły średnie, a najmłodsze jest w podstawówce. Jest tak jak pisze maga164 - ostatnie dyktando w czwartej klasie, a nawet na początku. Gdyby moje dzieci nie czytały książek, nie potrafiłyby poprawnie pisać.

460

Odp: Piszcie, proszę, po polsku....

Maga, ja maturę zdałam w 2010. Dyktanda miałam regularnie do końca gimnazjum. W liceum nie, natomiast sprawdzane były liczne prace domowe i tam też można była poprawiana pisownia. smile

461

Odp: Piszcie, proszę, po polsku....
Eileen napisał/a:

Maga, ja maturę zdałam w 2010. Dyktanda miałam regularnie do końca gimnazjum. W liceum nie, natomiast sprawdzane były liczne prace domowe i tam też można była poprawiana pisownia. smile

Cóż, szkoły są różne. Nie bez powodu też można wysoko zdać maturę z polskiego bez dobrej znajomości ortografii i interpunkcji. W mojej szkole zawsze większy nacisk był na epoki, myśli filozoficzne i inne tego typu rzeczy. Możliwe że większe korzyści przychodzą z wtłaczania dzieciom twardych umiejętności, ale to nauczyciel decyduje co zaserwuje swoim uczniom. W przypadku wypowiedzi na forum ortografia nie powinna sprawiać większych problemów, bo przecież mądre oprogramowanie zaraz podkreśli wszystko na czerwono. Co więcej, jeśli ktoś nie wie gdzie postawić przecinek, to może skorzystać ze strony internetowej która sama je wkleja w odpowiednie miejsca. Po wypróbowaniu mogę stwierdzić, że program nieco przesadza z tymi przecinkami - stawia ich zbyt dużo, nikt w ten sposób nie czyta.

462

Odp: Piszcie, proszę, po polsku....
maga164 napisał/a:

Cóż, szkoły są różne. Nie bez powodu też można wysoko zdać maturę z polskiego bez dobrej znajomości ortografii i interpunkcji.

Matura chyba jest równa dla wszystkich?

maga164 napisał/a:

W mojej szkole zawsze większy nacisk był na epoki, myśli filozoficzne i inne tego typu rzeczy. Możliwe że większe korzyści przychodzą z wtłaczania dzieciom twardych umiejętności, ale to nauczyciel decyduje co zaserwuje swoim uczniom. W przypadku wypowiedzi na forum ortografia nie powinna sprawiać większych problemów, bo przecież mądre oprogramowanie zaraz podkreśli wszystko na czerwono. Co więcej, jeśli ktoś nie wie gdzie postawić przecinek, to może skorzystać ze strony internetowej która sama je wkleja w odpowiednie miejsca. Po wypróbowaniu mogę stwierdzić, że program nieco przesadza z tymi przecinkami - stawia ich zbyt dużo, nikt w ten sposób nie czyta.

Wypowiadałam się już w temacie "mądrego oprogramowania" i nie będę powtarzać.
Uwielbiam komunikat: "system Windows "myśli", czyli popularne nie znajduje rozwiązania. Oprogramowanie tworzą ludzie dla ludzi.

Odnośnie "przecinek pl", to opiera się na podstawowych zasadach interpunkcji, czyli po danej części zdania powinno się postawić przecinek, ale nijak ma się do trudniejszych sformułowań.

W temacie nauczycieli, to faktycznie każdy ma swojego konika i go pielęgnuje.

Co do pisania na forum, nie jedna osoba to podkreślała, jest to dialekt. Trochę pisany, trochę mówiony i uważam, że specyficzny dla pojedynczego forumowicza.

Trafiłam kiedyś na stronkę z radami dla pisarzy, która mówiła, że aby dobrze zastosować i podkreślić różnorodność postaci należy czytać fora. Znajdziemy w nich język z różnych regionów i sfer.
Z tego powodu nie pozbawiajmy ludzi ich indywidualności i nie blokujmy tak pięknej rzeczy, jak własny sposób wypowiedzi. Jak wszyscy nagle zaczniemy pisać poprawną polszczyzną, to staniemy się jedną masą - z poprawnym językiem, ale bez indywidualnych cech.

Jeszcze nie tak dawno uważałam, że nie należy kalać ojczystego języka. Obecnie uważam, że pismo odzwierciedla nas. Naszą przynależność społeczną i kulturową.
Sama wtrącam w swoje wypowiedzi słowa z języka kaszubskiego i nie robię tego po to, żeby bezcześć polski, ale żeby pisemny rozmówca wiedział, że ma z Kaszubem do czynienia.

463

Odp: Piszcie, proszę, po polsku....

Dlaczego mależy pisac poprawnie w języku ojczystym:

ewka3 napisał/a:

Uwielbiam komunikat: "system Windows "myśli", czyli popularne nie znajduje rozwiązania.

Nie rozumiem tego zdania.....
Tego poniżej również:

ewka3 napisał/a:

Odnośnie "przecinek pl", to opiera się na podstawowych zasadach interpunkcji, czyli po danej części zdania powinno się postawić przecinek, ale nijak ma się do trudniejszych sformułowań.

ewka3 napisał/a:

Trafiłam kiedyś na stronkę z radami dla pisarzy, która mówiła, że aby dobrze zastosować i podkreślić różnorodność postaci należy czytać fora. Znajdziemy w nich język z różnych regionów i sfer.
Z tego powodu nie pozbawiajmy ludzi ich indywidualności i nie blokujmy tak pięknej rzeczy, jak własny sposób wypowiedzi. Jak wszyscy nagle zaczniemy pisać poprawną polszczyzną, to staniemy się jedną masą - z poprawnym językiem, ale bez indywidualnych cech.

Broń nas Boże przed takimi durnymi radami!

ewka3 napisał/a:

Jeszcze nie tak dawno uważałam, że nie należy kalać ojczystego języka. Obecnie uważam, że pismo odzwierciedla nas. Naszą przynależność społeczną i kulturową.

Tu masz rację.... tylko słowo "kultura" ma bardzo ciekawy źródłosłów: z łaciny -  colere = ?uprawa, dbać, pielęgnować, kształcenie"

ewka3 napisał/a:

Sama wtrącam w swoje wypowiedzi słowa z języka kaszubskiego i nie robię tego po to, żeby bezcześć polski, ale żeby pisemny rozmówca wiedział, że ma z Kaszubem do czynienia.

To Kaszubi lekceważą sobie zasady polskiej pisowni a w szczególności stylistyki?

464

Odp: Piszcie, proszę, po polsku....

Bbasia - ilu znasz polonistów, którzy stali się wielkimi poetami lub pisarzami?

Ile osób po filologii polskiej potrafi napisać coś oprócz kolejnego podręcznika?

Hans Christian Andersen był dyslektykiem i dysgrafikiem, pisał koszmarnie, a mimo to, to on przeszedł do historii literatury, a nie człowiek, który w pocie czoła mu te błędy poprawiał wink

Czytając wielkich poetów i pisarzy z góry zakładasz, że potrafią oni posługiwać się językiem na poziomie zaawansowanym - natomiast kiedy się zagłębisz w temat, przekonasz się, że cała twórczość w jakimkolwiek języku, to wypadkowa dokonań tych, którzy mają wiedzę, ale nie mają wyobraźni oraz tych, którzy mają wyobraźnię, ale nie mają wiedzy.

Gdyby wszyscy mysleli tak jak ty swiat nigdy nie poznałby Małej Syrenki ani Dziewczynki z zapałkami smile

465

Odp: Piszcie, proszę, po polsku....

Iceni, weź, nie zabieraj mi resztek złudzeń.... wink smile

Wiem, że na książkę składa się praca autora jak i redaktorów i korektorów.

Chociaż jeżeli chodzi o "dys" to np. dysortografem jest Wojciech Cejrowski ( wiem, bo sam o tym napisał w jednej ze swoich książek). Ale jednak zdania buduje pod względem stylistycznym poprawnie.
W książkach redaktor może poprawić, ale w mowie jednak nikt go nie musi poprawiać. Więc chyba można....
Tym bardziej, że napisany tekst można przeczytać i skorygować przed wysłaniem.

466

Odp: Piszcie, proszę, po polsku....

Największy dla mnie błąd ortograficzny z którym się spotkałam, to "musk" zamiast "mózg", było to w podstawówce (czyli wtedy bardziej można zrozumieć taki błąd). 4 litery i trzy błędy. Reszty jakoś nie pamiętam.
Natomiast na forum oczywiście się błędy zdarzają, na ortograficzne nie zwracam nawet jakoś tak uwagi, ale jak nie ma przecinków i post pisany jest jakby "jednym tchem" (albo jak baaardzo długi), to jest poważny problem ze zrozumieniem, choć staram się czytać.

Co do mnie, ja błędów ortograficznych mało robię, bo od dawna czytam książki, stylistyka chyba jest ok, wydaje mi się, że mnie czyta się dobrze (nie mówię o samej treści wink), z interpunkcją czasem mam problem, ale tu też nie jest źle.

467

Odp: Piszcie, proszę, po polsku....

Dominisiu przypomniałaś  mi o pięknym słowie odkurzacz, który zobaczyłam kiedyś tak napisany: "otkóżacz". Nikt chyba  tego rekordu w błędach nie pobije:)

468 Ostatnio edytowany przez ewelinaL (2014-10-05 11:06:00)

Odp: Piszcie, proszę, po polsku....
bbasia napisał/a:

Dlaczego mależy pisac poprawnie w języku ojczystym:

ewka3 napisał/a:

Uwielbiam komunikat: "system Windows "myśli", czyli popularne nie znajduje rozwiązania.

Nie rozumiem tego zdania.....
Tego poniżej również:

ewka3 napisał/a:

Odnośnie "przecinek pl", to opiera się na podstawowych zasadach interpunkcji, czyli po danej części zdania powinno się postawić przecinek, ale nijak ma się do trudniejszych sformułowań.

Była to aluzja do oprogramowania komputerowego, a właściwie do przesadnego ufania mu. Oprogramowania tworzą ludzie, którzy też czasem się mylą. Uważam, że żadne narzędzie nie zastąpi człowieka.

bbasia napisał/a:
ewka3 napisał/a:

Trafiłam kiedyś na stronkę z radami dla pisarzy, która mówiła, że aby dobrze zastosować i podkreślić różnorodność postaci należy czytać fora. Znajdziemy w nich język z różnych regionów i sfer.
Z tego powodu nie pozbawiajmy ludzi ich indywidualności i nie blokujmy tak pięknej rzeczy, jak własny sposób wypowiedzi. Jak wszyscy nagle zaczniemy pisać poprawną polszczyzną, to staniemy się jedną masą - z poprawnym językiem, ale bez indywidualnych cech.

Broń nas Boże przed takimi durnymi radami!

Jeżeli doradca ma na swoim koncie kilka pozycji wydawniczych, to raczej nie mam powodu mu nie ufać;)

bbasia napisał/a:
ewka3 napisał/a:

Jeszcze nie tak dawno uważałam, że nie należy kalać ojczystego języka. Obecnie uważam, że pismo odzwierciedla nas. Naszą przynależność społeczną i kulturową.

Tu masz rację.... tylko słowo "kultura" ma bardzo ciekawy źródłosłów: z łaciny -  colere = ?uprawa, dbać, pielęgnować, kształcenie"

ewka3 napisał/a:

Sama wtrącam w swoje wypowiedzi słowa z języka kaszubskiego i nie robię tego po to, żeby bezcześć polski, ale żeby pisemny rozmówca wiedział, że ma z Kaszubem do czynienia.

To Kaszubi lekceważą sobie zasady polskiej pisowni a w szczególności stylistyki?

Kaszubi mają swój język i trudno od nich wymagać, żeby wypowiadając się po Polsku nie wtrącali kaszubskich zwrotów. Gdy Polak żyje na emigracji, nikogo nie dziwi, iż używa rodzimych zwrotów, ale jak Kaszub powie "jo", albo "ti" zamiast "ci", to już profanacja.

Iceni napisał/a:

Bbasia - ilu znasz polonistów, którzy stali się wielkimi poetami lub pisarzami?

Ile osób po filologii polskiej potrafi napisać coś oprócz kolejnego podręcznika?

Hans Christian Andersen był dyslektykiem i dysgrafikiem, pisał koszmarnie, a mimo to, to on przeszedł do historii literatury, a nie człowiek, który w pocie czoła mu te błędy poprawiał wink

Czytając wielkich poetów i pisarzy z góry zakładasz, że potrafią oni posługiwać się językiem na poziomie zaawansowanym - natomiast kiedy się zagłębisz w temat, przekonasz się, że cała twórczość w jakimkolwiek języku, to wypadkowa dokonań tych, którzy mają wiedzę, ale nie mają wyobraźni oraz tych, którzy mają wyobraźnię, ale nie mają wiedzy.

Gdyby wszyscy mysleli tak jak ty swiat nigdy nie poznałby Małej Syrenki ani Dziewczynki z zapałkami smile

Dzięki, z pod palców mi to wyjęłaś;)

Dla pisarzy jest takie fajne i ciche "narzędzie", nazywa się redaktor. Warto sięgając po książkę spojrzeć na stronę z redakcyjną czwórkom. Ci ludzie wkładają dużo pracy w kształt gotowego dzieła. Chwała zawsze przypada autorowi, ale gotowa książka, to praca wielu ludzi.

Odnośnie obecnych pasjonatów pisania, to wielu, z tych, którzy udostępniają swoją twórczość w internecie, samodzielnie redaguje swoje teksty. Jest to trudne, ale wykonalne. No i jak się nie żyje z pisania, to człowieka nie stać na pomoc profesjonalisty. Dlatego warto wymieniać się doświadczeniem. No i odbiegłam od tematu tongue

edit: no i strzeliłam byka;)

469 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2014-10-05 11:22:40)

Odp: Piszcie, proszę, po polsku....

ewka3, no pewnie i tak smile Ja ogólnie gaduła jestem tongue Nie mówię, że to jest usprawiedliwienie, ale może czasem mi jest trudniej przerwać potok myśli tongue Ostatnio od czasu, gdy mi to napisałyście, to bardziej na to zwróciłam uwagę i starałam się nie budować aż tak długich zdań na forum. Starałam się pisać krócej, by zdania nie były za długie. Spójrzcie i same możecie zobaczyć czy jest lepiej. Ja myślę, że trochę tak, bo już takie długie nie są i będę się starać. Praca nad stylistyką, to cięższa sprawa, ale też pracuję nad tym. Zgadzam się też z Tobą w tym, że jednak poprawność poprawnością, ale to nie znaczy, byśmy pisali tak samo. To pozbawiłoby nas pewnej indywidualności, to prawda. Wiadomo też, że na forum nie będziemy używać języka urzędowego czy jakiegoś takiego. Mowa potoczna mile widziana i też bym się dziwnie czuła, gdyby ktoś uważał, że na forum nie mogę pisać potocznie, używać potocznych i lubianych przez siebie wyrazów wink

Wiadomo, są granice, np wulgaryzmy, ale kulturalny człowiek i w życiu raczej stara się używać ich mało wink Co do błędów, to oczywiście warto sprawdzać post przed wysłaniem. Ja będę starała się to skrupulatniej robić. Faktem jest też to, że czasem mimo dobrych chęci nie zauważy się swojego błędu. Ja np wiem, że czasem patrzę się, patrzę, a nie zauważam np jakiegoś swojego błędu stylistycznego. To różnie jest. Co nie zmienia faktu, że sprawdzać będę i pilnować być błędów było możliwie jak najmniej smile

470

Odp: Piszcie, proszę, po polsku....

Jak już o tych błędach, to kiedyś chodząc po mieście trafiłam na następujące "ogłoszenie" (dla żartów): "Skóp miodu i wosku z uszu". big_smile Ale niektórzy mają pomysły, ech.

471

Odp: Piszcie, proszę, po polsku....

utrudniacie sobie zycie . TOLERANCJI

472

Odp: Piszcie, proszę, po polsku....

elzbieta47, ale tolerancji dla czego? Dla nieuctwa, niechlujstwa, abnegacji, braku poszanowania dla czytających, utrwalania złych nawyków?

473

Odp: Piszcie, proszę, po polsku....
bbasia napisał/a:

elzbieta47, ale tolerancji dla czego? Dla nieuctwa, niechlujstwa, abnegacji, braku poszanowania dla czytających, utrwalania złych nawyków?

Człowiek się potem napatrzy na te "móchy" czy "krule" i po jakimś czasie sam głupieje yikes. 

Summerka napisał/a:

Dominisiu przypomniałaś  mi o pięknym słowie odkurzacz, który zobaczyłam kiedyś tak napisany: "otkóżacz". Nikt chyba  tego rekordu w błędach nie pobije:)

Chyba już gdzieś, być może nawet w tym wątku, wspomniałam, że moja koleżanka napisała w wypracowaniu "iósz", czyli na 100% możliwości osiągnęła 100% popełnionych błędów.
Zresztą ta sama koleżanka przyniosła kiedyś uprawiedliwienie napisane przez jej mamę, a na nim napisane było w nagłówku "usprafiedliwienie". Zwróciłam jej na to uwagę, ale stwierdziła, że skoro mama to pisała, to znaczy, że jest dobrze. Już wtedy uznałam, że mi byłoby wstyd, ale u niej, no cóż, najwyraźniej przykład poszedł z góry hmm.

474 Ostatnio edytowany przez Dominisia21 (2014-10-05 23:34:17)

Odp: Piszcie, proszę, po polsku....
Olinka napisał/a:

Chyba już gdzieś, być może nawet w tym wątku, wspomniałam, że moja koleżanka napisała w wypracowaniu "iósz", czyli na 100% możliwości osiągnęła 100% popełnionych błędów.

To można zrobić aż taki błąd? yikes
Rozumiem jeszcze "ó" i "sz", ale "i"...

Mój ciekawy błąd, to był taki, że zamiast "fura pełna siana", napisałam: "kura pełna siana". big_smile
Ale to był sam koniec dyktanda, a ja źle usłyszałam. tongue

475

Odp: Piszcie, proszę, po polsku....
Dominisia21 napisał/a:

To można zrobić aż taki błąd? yikes
Rozumiem jeszcze "ó" i "sz", ale "i"...

Niestety można. Jednak dziewczyna do porządku nie umiała nawet czytać, a co dopiero wymagać pisania zgodnie z zasadami. Nauczycielka ten błąd napisała na tablicy, choć moim zdaniem wyśmianie uczennicy na forum klasy zdecydowanie nie było dobrym pomysłem.

Dominisiu, pewnie stres Cię zjadł big_smile.

476 Ostatnio edytowany przez Dominisia21 (2014-10-05 23:45:33)

Odp: Piszcie, proszę, po polsku....
Olinka napisał/a:
Dominisia21 napisał/a:

To można zrobić aż taki błąd? yikes
Rozumiem jeszcze "ó" i "sz", ale "i"...

Niestety można. Jednak dziewczyna do porządku nie umiała nawet czytać, a co dopiero wymagać pisania zgodnie z zasadami. Nauczycielka ten błąd napisała na tablicy, choć moim zdaniem wyśmianie uczennicy na forum klasy zdecydowanie nie było dobrym pomysłem.

Dominisiu, pewnie stres Cię zjadł big_smile.

Też myślę, że nie powinna była nauczycielka tego pisać. Wiedziała, że ta dziewczyna ma duże problemy, a tak tylko zapewne jej dołożyła, ech. Lepiej już jakoś inaczej pomóc.

No może. big_smile

477

Odp: Piszcie, proszę, po polsku....
truskaweczka19 napisał/a:

ewka3, no pewnie i tak smile Ja ogólnie gaduła jestem tongue Nie mówię, że to jest usprawiedliwienie, ale może czasem mi jest trudniej przerwać potok myśli tongue Ostatnio od czasu, gdy mi to napisałyście, to bardziej na to zwróciłam uwagę i starałam się nie budować aż tak długich zdań na forum. Starałam się pisać krócej, by zdania nie były za długie. Spójrzcie i same możecie zobaczyć czy jest lepiej. Ja myślę, że trochę tak, bo już takie długie nie są i będę się starać. Praca nad stylistyką, to cięższa sprawa, ale też pracuję nad tym. Zgadzam się też z Tobą w tym, że jednak poprawność poprawnością, ale to nie znaczy, byśmy pisali tak samo. To pozbawiłoby nas pewnej indywidualności, to prawda. Wiadomo też, że na forum nie będziemy używać języka urzędowego czy jakiegoś takiego. Mowa potoczna mile widziana i też bym się dziwnie czuła, gdyby ktoś uważał, że na forum nie mogę pisać potocznie, używać potocznych i lubianych przez siebie wyrazów wink

Wiadomo, są granice, np wulgaryzmy, ale kulturalny człowiek i w życiu raczej stara się używać ich mało wink Co do błędów, to oczywiście warto sprawdzać post przed wysłaniem. Ja będę starała się to skrupulatniej robić. Faktem jest też to, że czasem mimo dobrych chęci nie zauważy się swojego błędu. Ja np wiem, że czasem patrzę się, patrzę, a nie zauważam np jakiegoś swojego błędu stylistycznego. To różnie jest. Co nie zmienia faktu, że sprawdzać będę i pilnować być błędów było możliwie jak najmniej smile

Porównam pisanie na forum, do indywidualnego stylu pisarzy. Każdy ma jakiś swój niepowtarzalny sposób pisania i gdy się dużo czyta jednego autora, to po treści można rozpoznać, że to jego dzieło.
Przykładowo Bułhakow. Gdy pierwszy raz czytałam "Mistrz i Małgorzata", to mnie krew zalewała. Połowy nie rozumiałam. Irytowało mnie, że rozpisuje się, zamiast przejść do akcji. Apogeum dopełniały zwroty po długich opisach hipotetycznych sytuacji, typu: "ale tego, o czym nie wiemy, nie będziemy pisać". "Wdiablało" mnie to nieziemsko. Myślałam: "po co pisze, jak nie wie lub nie rozwija". Gdy się przyzwyczaiłam do stylu, stała się to moja kultowa książka, do której często wracam.

Czasem nasze myśli rozbiegają się z intencją autora. Skupiamy się na istotnych dla nas sprawach i powstaje nadinterpretacja.

Ty bardzo rozwijasz myśl i tłumaczysz, a ja mam tendencję do skracania wypowiedzi i niedopowiedzeń.
Dwie skrajności, ale chyba da się każdą zrozumieć;)

478

Odp: Piszcie, proszę, po polsku....

Ewka3, o Ty akurat piszesz o Bułhakowie, a ja właśnie jego mam wypożyczoną "Mistrza i Małgorzatę" smile Jak przeczytam te książki co mam, to będę czytać. Chcę zapoznać się trochę z klasyką, bo tak nie znam, a i wstyd, bo byłam w rozszerzonej humanistycznej klasie, mieliśmy czytać, inni czytali w większości w klasie, a ja nie czytałam tongue Potem i z paroma innymi ważnymi dziełami chcę się zapoznać. Na co dzień czytam kryminały, thrillery, książki życiowe takie oprócz tego, obyczajowe, ale pora na odmianę, by coś takiego poznać wink

Co do stylu autora to prawda, czasem jakiś styl mi nie pasuje przy czytaniu książki, ale nie raz się przyzwyczajam smile No widzisz, czyli Ty masz styl do skracania wypowiedzi, no spoko i tak bywa, a jakby co, to ktoś dopyta wink A ja staram się skracać wink No albo chociażby częściej dawać kropki, by zdanie już za długie nie było. Jedno co się nie zmieni, to moje gadulstwo pewnie tongue

479

Odp: Piszcie, proszę, po polsku....

Przy okazji tego tematu przypomniała mi się kwestia współczynnika mglistości. Jeśli ktoś nie zna to myślę, że warto sobie wygooglować wink Ma on pomóc określić czy to co piszemy jest dla innych zrozumiałe.

480

Odp: Piszcie, proszę, po polsku....

O czynniku mglistości nie słyszałam, dzięki wink Sprawdziłam i wyszło mi jak myślałam dość kiepsko, tzn ok 12, a raz nawet 17, jak wkleiłam coś z forum. Dałam potem coś z tego tematu swojego i tu już lepiej, ok 7-8, czyli już tekst wyszło, że bardziej zrozumiały. No może dlatego, że tutaj bardziej się postarałam, a w temacie oddaję swoją myśl i nie zawsze dokładnie myślę jak to napiszę - co oczywiście teraz staram się zmieniać.

481 Ostatnio edytowany przez paulina20 (2014-10-07 02:17:19)

Odp: Piszcie, proszę, po polsku....

Ciekawa sprawa z tym współczynnikiem! smile Sprawdziłam kilka moich w miarę dłuższych tekstów. Miałam wyniki w przedziale 5,8 - 9,5, w tym najczęściej trafiały się z zakresu 7-9. Nie patrzyłam nigdy na tekst pod tym kątem, ale może rzeczywiście jest w tym trochę racji. Na pewno warto, żeby tekst był czytelny, jeśli chcemy do wielu ludzi z nim dotrzeć. tongue Myślę, że taką umiejętność i tak rozwija się cały czas.

482 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2014-10-07 03:08:28)

Odp: Piszcie, proszę, po polsku....

No na pewno warto. Ja się staram, niestety nie potrafię najwidoczniej napisać posta szybko, by był odpowiednio czytelny - zwłaszcza, gdy piszę coś dłuższego (a takie teksty z forum sprawdzałam właśnie). Muszę trochę nad nim posiedzieć ;p Na to wychodzi z testu.

483

Odp: Piszcie, proszę, po polsku....
maga164 napisał/a:

Przy okazji tego tematu przypomniała mi się kwestia współczynnika mglistości. Jeśli ktoś nie zna to myślę, że warto sobie wygooglować wink Ma on pomóc określić czy to co piszemy jest dla innych zrozumiałe.

Nie wiedziałam, że takie narzędzie istnieje. Cóż, wałkowałam raczej ortografię i interpunkcję.

Sprawdziłam wyrywkowo kilka moich tekstów i nie jest najgorzej.
Wypowiedzi na forum, albo dobrze, albo tragicznie.

Narzędzie podpowiada mi, że używam za dużo trudnych słów.
I tu jest wyraźny konflikt pomiędzy rutyną oprogramowania, a typowym dla danej osoby językiem.
Program z góry zakłada, że słowa, które mają dużą ilość zgłosek są trudne i dlatego mniej zrozumiałe. Nie mogę się z tym zgodzić. Np. wyraz "oprogramowanie" został uznany za trudny. Czy jest ktoś, kto nie wie, co znaczy?

Uważam, że warto wziąć pod uwagę podpowiedzi tego programu, ale nie traktować jak wyroczni.

Wyraz "dwudziestoparolatek" z automatu zostanie uznany za trudny, a "zelota" za łatwy.

Nie podoba mi się też, że ufając bezgranicznie temu narzędziu zubożymy nasz piękny język.
A przecież "Polacy nie gęsi i swój jeżyk mają" i analogicznie "internauci nie roboty i swój język znają";)

484

Odp: Piszcie, proszę, po polsku....

Gdzieś natknęłam się na stwierdzenie, że przemówienia Churchilla mają współczynnik 3,2, ale w naszym języku to niemożliwe. big_smile

485 Ostatnio edytowany przez maga164 (2014-10-07 21:15:25)

Odp: Piszcie, proszę, po polsku....
ewka3 napisał/a:

I tu jest wyraźny konflikt pomiędzy rutyną oprogramowania, a typowym dla danej osoby językiem.
Program z góry zakłada, że słowa, które mają dużą ilość zgłosek są trudne i dlatego mniej zrozumiałe. Nie mogę się z tym zgodzić. Np. wyraz "oprogramowanie" został uznany za trudny. Czy jest ktoś, kto nie wie, co znaczy?

Uważam, że warto wziąć pod uwagę podpowiedzi tego programu, ale nie traktować jak wyroczni.

Wyraz "dwudziestoparolatek" z automatu zostanie uznany za trudny, a "zelota" za łatwy.

Nie podoba mi się też, że ufając bezgranicznie temu narzędziu zubożymy nasz piękny język.
A przecież "Polacy nie gęsi i swój jeżyk mają" i analogicznie "internauci nie roboty i swój język znają";)

Myślę że trudność słowa oprogramowanie wynika z tych samych czynników, co trudność w zrozumieniu długich zdań. Tutaj nie chodzi o wiedzę osoby czytającej. Nie wiem czy uda mi się przekazać to co mam do przekazania - chodzi o to, że wielosylabowe słowo jest długo wypowiadane, przez co trzeba poświecić mu więcej uwagi. Im łatwiej jest całościowo ogarnąć zdanie - tym jest ono bardziej zrozumiałe.

Oczywiście nie jest tak że należy pisać wyłącznie krótkie i proste zdania. Zależne jest to od tego do kogo chcemy dotrzeć czyli jaka jest grupa docelowa.

486

Odp: Piszcie, proszę, po polsku....
maga164 napisał/a:
ewka3 napisał/a:

I tu jest wyraźny konflikt pomiędzy rutyną oprogramowania, a typowym dla danej osoby językiem.
Program z góry zakłada, że słowa, które mają dużą ilość zgłosek są trudne i dlatego mniej zrozumiałe. Nie mogę się z tym zgodzić. Np. wyraz "oprogramowanie" został uznany za trudny. Czy jest ktoś, kto nie wie, co znaczy?

Uważam, że warto wziąć pod uwagę podpowiedzi tego programu, ale nie traktować jak wyroczni.

Wyraz "dwudziestoparolatek" z automatu zostanie uznany za trudny, a "zelota" za łatwy.

Nie podoba mi się też, że ufając bezgranicznie temu narzędziu zubożymy nasz piękny język.
A przecież "Polacy nie gęsi i swój jeżyk mają" i analogicznie "internauci nie roboty i swój język znają";)

Myślę że trudność słowa oprogramowanie wynika z tych samych czynników, co trudność w zrozumieniu długich zdań. Tutaj nie chodzi o wiedzę osoby czytającej. Nie wiem czy uda mi się przekazać to co mam do przekazania - chodzi o to, że wielosylabowe słowo jest długo wypowiadane, przez co trzeba poświecić mu więcej uwagi. Im łatwiej jest całościowo ogarnąć zdanie - tym jest ono bardziej zrozumiałe.

Oczywiście nie jest tak że należy pisać wyłącznie krótkie i proste zdania. Zależne jest to od tego do kogo chcemy dotrzeć czyli jaka jest grupa docelowa.

Wydaje mi się, że rozumiem o czym piszesz.
Gdy dziecko uczy się czytać na początku ćwiczy z krótkimi, paro sylabowymi wyrazami i zdaniami prostymi.
Program może być przygotowywany na podobnej tezie. Ponadto jest opatrzony informacją, że o wersji beta i jest w trakcie poprawek. Tak więc wszystko jeszcze przed autorami.

Wpadłam wczoraj na ciekawe informacje o tworzeniu zrozumiałych tekstów pozaliterackich (komunikaty, pisma służbowe, instrukcje obsługi, ogłoszenia).
Okazuje się, że w większości państw takie teksty są pisane prostym i łatwym w odbiorze przekazem. Chodzi o to, żeby dotrzeć do jak najszerszej grupy odbiorców.
W Polsce jest tendencja, do obwiania czytelnika, za niezrozumienie tekstu. Uważam, podobnie jak badacze zjawiska, że jest to poważny błąd. Instrukcja obsługi powinna być prosta i czytelna bez względu na wykształcenie użytkownika danego sprzętu. Również inne teksty informacyjne.
Rozumiem, że dzieła literackie mają swoje prawa, ale po nie sięga określona grupa osób, niejako docelowa.

Wracając do poprawności pisania na forum.
W interesie autora leży, żeby jak najwięcej osób go zrozumiało. Dlatego warto zadbać o estetykę wypowiedzi.
Jednak specyficzny język forumowicza warunkuje grupę, która ze względu na zapis (swojski, urzędowy, protekcjonalny, roszczeniowy, czy jakikolwiek inny), zainteresuje się rozmową.

487 Ostatnio edytowany przez Dominisia21 (2014-10-10 00:29:04)

Odp: Piszcie, proszę, po polsku....

Też sprawdziłam to narzędzie i wyszło dobrze. Czyli ogólnie piszę przystępnie. tongue Choć nad tym co się pisze, ciągle warto pracować, zawsze się jeszcze coś znajdzie do poprawy.

488

Odp: Piszcie, proszę, po polsku....

Od pewnego czasu zauważyłam dziwną tendencję do nadużywania znaku interpunkcyjnego, jakim jest wielokropek. Odnoszę wrażenie, że piszący coraz częściej nie tylko nie wiedzą kiedy i w jakim celu należy go użyć, ale też stosują zamiennie z innymi znakami, głównie kropką i przecinkiem. Mało tego, ilość kropek coraz częściej wydaje się być sprawą zupełnie dowolną yikes.

Wygląda to mniej więcej tak:

Witam.. Mój facet z dnia na dzień przestał się do mnie odzywać... Zupełnie tego nie rozumiem... Nie wiem też co mam na ten temat myśleć... Ostatnio przyznał się, że.. jego uczucie chyba się wypaliło.. po czym zadzwonił i przeprosił... Powiedział, że jest mu przykro.. że chciałby dostać jeszcze jedną szansę.... I w ogóle, żebyśmy spróbowali może to wszystko naprawić... Nie wiem co mam o tym myśleć..i co z tym fantem zrobić......

O zgrozo, natknęłam się również na przypadki zastępowania wielokropka przecinkami, czyli zamiast znaku "..." powstaje takie cudo: ",,,," yikes.

489

Odp: Piszcie, proszę, po polsku....

No to jest częste. Mnie zdarzyło się kiedyś dać więcej kropek niż trzy albo dać dwie i wiem, że tak się nie robi, no ale tyle kropek co w poście to nie tongue To już niezłe nadużycie. Kiedyś gdzieś było, że ktoś piszący tak myśli chyba, że przekazuje tym sposobem głębię wypowiedzi, wydaje się mądry tongue Haha, może coś w tym jest, w końcu na polskim mówili, że wielokropek to np niewypowiedzenie i ktoś myśli, że tak zabłyśnie hehe tongue A tak naprawdę to jest odwrotnie. A te przecinki to już naprawdę dziwne.

490

Odp: Piszcie, proszę, po polsku....

truskaweczka19, a ja Cie jeszcze raz proszę - czytaj to co piszesz i poprawiaj. Bo część Twoich postów jest napisane poprawnie stylistycznie i przyjemnie się je czyta, a reszta jest takim misz-maszem, że naprawdę nie chce się tego czytać. Bo trzeba przeczytać co najmniej dwa razy, żeby wyłowić sens wypowiedzi.
Mam wrażenie czytając tego twojego posta, że tak jakby "mówisz" go szybko, na jednym oddechu, żeby broń boże nie zapomnieć co chciałaś powiedzieć na początku.
A wielokropek w wypowiedzi pisemnej to dla mnie takie "niedopowiedzenie", znaczące zawieszenie głosu...

491

Odp: Piszcie, proszę, po polsku....

Ależ ja naprawdę staram się teraz baczniej przyglądać moim postom. Nie od razu Kraków zbudowano, więc zdaję sobie sprawę, że jest jeszcze często średnio. Wiem, że może to nie jest usprawiedliwienie, ale trochę teraz jestem przeziębiona i wolniej myślę. Wydawało mi się jednak, że jest trochę lepiej z moimi postami. Faktycznie powinno być "niedopowiedzenie", a napisałam "niewypowiedzenie", naprawdę nie wiem czemu. Przejęzyczenie najwidoczniej smile

492

Odp: Piszcie, proszę, po polsku....

Raz jeden- mam nadzieję- byłam na takim spotkaniu rodziców dzieci komunijnych.Ksiądz palnąl mówkę o wychowaniu (dziewięcolatków- o rety!) a że był mega nowoczesny pierdzielnął też prezentację na ścianie ze swojego laptopika.A tam- byk na byku: po nr kropka,zamiast kropek przecinki,nazwy własne z małych liter ale zaimki osobowe z dużej:)
Zaglądam ci ja do książeczki,którą każdy komunista dostał a tam kwiatek: uwagi KATACHETY:)))
I za takie durnoty mam jeszcze płacić.Jeśli to by poszło na naukę języka polskiego księży obsługujących tą całą uroczystość - jestem za.

493

Odp: Piszcie, proszę, po polsku....

Na tablicy ogłoszeń w swoim mieście znalazłem coś takiego : "Oddam za darmo telefizor marki..... w dobrym stanie".
Kiedyś spotkałem się z następującym wyjaśnieniem błędnie napisanego wyrazu montarz. Pochodzi od montera, dlatego jest w nim rz.

494

Odp: Piszcie, proszę, po polsku....

Znalazłam dziś na FB taki "kwiatek".
Rozmówca pierwszy:
[ide troche sie popodciogac bo mi nerw skoczyl z tej polakuw glupoty niestety niema otwartych granic na pszemyt i sie spierdolilo zamias polepszyc ci co sie oblawili ci majom i sie niepodzielom bo jusz europa za bardzo kotroluje i niema pszekretuw jak kiedys byly co wdzien miesiecznom wyplate sie zgarnialo albo dom za drobne z iprez budowalo].
Rozmówca drugi:
[hAAAAAAAAAAA]
Rozmówca pierwszy:
[Przed przeczytaniem skonsultuj sie z slownikiem lub polonistą....]

Myślałam, że to żart, ale we wcześniejszych wypowiedziach (jest ich sporo) rozmówca pierwszy używa takich słów i zwrotów: "Ameryka niepomorze" (chodzi o pomoc), "pszeciesz", "teras", "dachuwkami" (dachówki), "mojich koleguw", "kszywe rosnom".

Jak dla mnie koleś zdobył mistrzostwo świata;)

495

Odp: Piszcie, proszę, po polsku....

ewka3, to ja podziwiam, że chce Ci się takie pierdoły czytać... Ja nie dałam rady po pierwszych pięciu wyrazach.... wink smile

496

Odp: Piszcie, proszę, po polsku....
bbasia napisał/a:

ewka3, to ja podziwiam, że chce Ci się takie pierdoły czytać... Ja nie dałam rady po pierwszych pięciu wyrazach.... wink smile

Szczerze, to naprawdę początkowo pomyślałam, że to żart i błędy są celowe, dlatego zainteresowały mnie wypowiedzi.

Pocieszające jest to, że wcale tak źle nie wypadam ze swoimi błędami, co nie znaczy, że nie przestanę z nimi walczyć.

497

Odp: Piszcie, proszę, po polsku....

W moim odczuciu wzruszające jest pisanie "męrzczyzna" albo "pod" zamiast "pot".:)

498 Ostatnio edytowany przez kosmiczny nick (2014-12-19 02:15:20)

Odp: Piszcie, proszę, po polsku....

Dzis trafiłem na specyficzną - drogą "literówki" - perełkę...
Jedna z Forumowiczek w wypowiedzi napisała: "...nie jestem w sranie wydusić".
Szczerze mówiąc nastapiła tu chyba jednak literówka, bo nie znam takiego zwrotu... A może tak miało byc? smile Z kontekstu zdania wynikało, że autorka nie była w stanie wydusić z...
Przypomniał mi sie , przy okazji, sprzed lat artykuł o tzw. chochlikach drukarskich, zbiór różnych mniej i bardziej zabawnych wpadek... W pamięci szczególnie utkwiły mi dwa przypadki: jeden, to jakiś z dawnych lat artykuł w gazecie z czasów socjalizmu, gdzie - w relacji z jakiegos spotkania partia/robotnicy -przytaczano wypisane hasła na transparentach. Pomiedzy innymi było tez hasło "chwała robotnikom", które wykonane z wycietych liter ...narażone było na warunki zewnętrzne. Prawdopodobnie podmuch wiatru zerwał z hasła dwie pierwsze litery czyniac je nieco wymowniejszym: wała robotnikom.
Druga perełka to sprawozdanie z jakiegoś spotkania załogi i dyrektora zakładu. W relacji - w druku - chochlik podmienił literkę "m" na "g" całkowicie zmieniajac powagę sytuacji. Bo powinno było pisać: "po usłyszeniu krytycznych opinii dyrektor zżymał sie straszliwie".
big_smile

499 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2014-12-19 21:31:15)

Odp: Piszcie, proszę, po polsku....

To co napisała brzmi śmiesznie, ale może pisze ze smartfona. Ja jak tak pisałam jakiś czas temu, bo miałam zepsuty komputer, to narobiłam pewnie sporo literówek hmm Czasem mi podpowiadało też słowa, często zupełnie inne i tak też można niechcący kliknąć. W ogóle nie lubię pisać na smartfonie, więc cieszę się, że mam już sprawny komputer.

500

Odp: Piszcie, proszę, po polsku....

To jeszcze dobrze jak sei ma polski korektor.

501

Odp: Piszcie, proszę, po polsku....

To się po prostu czyta to co się napisało, a nie zwala winę na komputer.

502 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2014-12-21 10:00:57)

Odp: Piszcie, proszę, po polsku....

Zwalać na komputer czy cokolwiek innego, to oczywiście, że nie ma co. Nie ma co jednak popadać w przesadę, bo może wspomniana osoba akurat zrobiła tę jedną literówkę, a przecież każdemu może się błąd zdarzyć. Jeden czy dwa błędy przypadkiem raz na jakiś czas, to nie koniec świata, bywa, nawet jeśli człowiek się pilnuje. Niemniej, zabawnie przez to zdanie zabrzmiało big_smile

503

Odp: Piszcie, proszę, po polsku....
truskaweczka19 napisał/a:

Zwalać na komputer czy cokolwiek innego, to oczywiście, że nie ma co. Nie ma co jednak popadać w przesadę, bo może wspomniana osoba akurat zrobiła tę jedną literówkę, a przecież każdemu może się błąd zdarzyć. Jeden czy dwa błędy przypadkiem raz na jakiś czas, to nie koniec świata, bywa, nawet jeśli człowiek się pilnuje. Niemniej, zabawnie przez to zdanie zabrzmiało big_smile

Oczywiście Truskaweczko. Mam nadzieję, że mój post nie miał wydźwieku ...potępienia smile Najnormalniej wydało mi sie to zabawne - stąd mój wpis. Każdy robi mniejsze czy większe błedy - nawet ja big_smile
A tak na serio - "rzucają o ścianę" teksty, gdzie az roi się od literówek, "błendów" brakuw interpunkcji spacji I PSANIADUŻYMI LITERAMI - bo coś takiego nawet trudno czytać... smile
Każdemu zdarzaja się jakieś wpadki. Ja np. mam "problem" z ALTem - to masakra, wiem. W efekcie poraża brak ą, ę, ś... A i to - ten problem - to chyba ledwie drobinka, bo naduzywanie wielokropków to mam chyba w genach smile

504

Odp: Piszcie, proszę, po polsku....
bbasia napisał/a:

To się po prostu czyta to co się napisało, a nie zwala winę na komputer.

I tu jest chyba sedno problemu. Ludzie nie czytają tego, co napisali, tak jakby miało im to zabrać kolejną cenną minutę z ich życia. Raz w pracy musiałam wczytać się w maila od klientki, w którym zawarte były informacje kluczowe dla zadania, które miałam wykonać - kobieta napisała wiadomość z tabletu, tablet poprawił jej połowę słów w ramach funkcji autokorekty i z całej wypowiedzi wyszedł taki bezsens, że nie mogłam się połapać o co w ogóle chodzi. Dla mnie to brak szacunku dla drugiego człowieka i strata czasu zarówno jej, jak i mojego. O wiele mniej czasu straciłybyśmy obie, gdyby pofatygowała się i przeczytała gotową wiadomość przed wysłaniem, poprawiając te bzdury.

O ile jestem jeszcze w stanie zrozumieć, że kiedy ktoś się spieszy i nie jest pewien czy zapisał wszystkie słowa poprawnie ortograficznie, to nie będzie wtedy sięgał po słownik, to nie mogę pojąć, dlaczego ktoś wysyła tekst naszpikowany literówkami, które przecież można szybko zlokalizować i poprawić.

505

Odp: Piszcie, proszę, po polsku....
Anemonne napisał/a:

...Ludzie nie czytają tego, co napisali... Raz w pracy musiałam wczytać się w maila od klientki, w którym zawarte były informacje kluczowe dla zadania, które miałam wykonać - kobieta napisała wiadomość z tabletu, tablet poprawił jej połowę słów w ramach funkcji autokorekty i z całej wypowiedzi wyszedł taki bezsens, że nie mogłam się połapać o co w ogóle chodzi...

Z racji mojej profesji też często dostaję "lasowania mózgu" próbując zrozumiec przesłanie od klientów smile Powtórne czytanie - tak, o ile cos to da. Czasami mam do czynienia z osobami, które - chocby czytały swoje słowa sto razy - nie są w stanie w sposób zrozumiały przekazać swoich mysli. Owszem, może i brak literówek, brak błędów, ale wydźwięk całosci najnormalniej poraża i robi z czytajacego ...głupiego smile
Często przecież zdarzają sie osoby majacy ...jakieś zawirowania na styku mózg - oczy - ręce.
I przesłanie w słowach Słowackiego ("...aby język giętki powiedział wszystko, co pomyśli głowa...") nie znajduje tu już żadnej racji bytu...

506

Odp: Piszcie, proszę, po polsku....
kosmiczny nick napisał/a:

(...)
A tak na serio - "rzucają o ścianę" teksty, gdzie az roi się od literówek, "błendów" brakuw interpunkcji spacji I PSANIADUŻYMI LITERAMI - bo coś takiego nawet trudno czytać... smile (...)

A tak na serio, to "brakuw" piszemy prze "ó" big_smile
Zapewne też chodzi ci o "PISANIE", A nie o "PSANIE"

Ja nawet w tym wątku miałam utarczkę z userką, która tylko wyrywkowo stosuje spację, a zawodowo pracuje w szkolnictwie.

507

Odp: Piszcie, proszę, po polsku....
żyworódka napisał/a:
kosmiczny nick napisał/a:

(...)
A tak na serio - "rzucają o ścianę" teksty, gdzie az roi się od literówek, "błendów" brakuw interpunkcji spacji I PSANIADUŻYMI LITERAMI - bo coś takiego nawet trudno czytać... smile (...)

A tak na serio, to "brakuw" piszemy prze "ó" big_smile
Zapewne też chodzi ci o "PISANIE", A nie o "PSANIE"

Ja nawet w tym wątku miałam utarczkę z userką, która tylko wyrywkowo stosuje spację, a zawodowo pracuje w szkolnictwie.

Ależ Ty jesteś ...upierdliwa smile
Przecież te "błendy" popełniłem z premedytacją...

508

Odp: Piszcie, proszę, po polsku....
kosmiczny nick napisał/a:
żyworódka napisał/a:
kosmiczny nick napisał/a:

(...)
A tak na serio - "rzucają o ścianę" teksty, gdzie az roi się od literówek, "błendów" brakuw interpunkcji spacji I PSANIADUŻYMI LITERAMI - bo coś takiego nawet trudno czytać... smile (...)

A tak na serio, to "brakuw" piszemy prze "ó" big_smile
Zapewne też chodzi ci o "PISANIE", A nie o "PSANIE"

Ja nawet w tym wątku miałam utarczkę z userką, która tylko wyrywkowo stosuje spację, a zawodowo pracuje w szkolnictwie.

Ależ Ty jesteś ...upierdliwa smile
Przecież te "błendy" popełniłem z premedytacją...

Jestem raczej...... skrupulatna. smile
Niby to samo oznacza, a jak ładniej brzmi, prawda?
Jak czytam te błędnie napisane słowa, a mam pamięć wzrokową, to też tak kiedyś napiszę. wink

Pisanie na forum z dużej litery, oznacza wyrażenie stanu emocji, w jakim się w danym momencie znajdujemy, jeśli jest to oczywiście umyślne działanie, a nie przypadkowo wciśnięty caps lock.
Też czasami piszę z dużej litery, raczej nie całe zdania, ale wyraz, którym chcę zwrócić uwagę na daną część wypowiedzi/zaakcentować ją.
Tak, jest to często praktykowane i jeśli nie jest to cała wypowiedź tak napisana, (bo taka oznacza "krzyk"), to mnie nie razi i nie przeszkadza.

509

Odp: Piszcie, proszę, po polsku....
żyworódka napisał/a:

Ja nawet w tym wątku miałam utarczkę z userką, która tylko wyrywkowo stosuje spację, a zawodowo pracuje w szkolnictwie.

Ktoś kto tak pisze:
"często się zdarza, iż wpisując do wątku informacje zaczerpnięte z rożnych źródeł, nie są podawane odnośniki z jakich korzystano"

lub tak:''Chyba nie dokładnie przeczytałaś..."

powinien dostosować się do swoich obietnic:
" z mojej strony to wszystko" i nie udzielać się w kwestii pisania po polsku smile

Powtórzę raz jeszcze bo masz chyba problem z przyswojeniem: jeśli pokażesz mi zasadę mówiącą,że brak spacji jest uznawany za błąd ortograficzny,stylistyczny czy jakiś inny to wtedy sobie możesz podyskutować.

510 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2014-12-22 08:33:37)

Odp: Piszcie, proszę, po polsku....

No tak, dla mnie to oczywiste, że czym innym jest wciśnięty CapsLock, gdy chcemy coś zaakcentować - jakiś wyraz czy wyrażenie, a czym innym przypadkowy czy cały tekst tak napisany. Sami wiemy, że cały tekst napisany drukowanymi literami oznacza w sieci krzyk wink

511

Odp: Piszcie, proszę, po polsku....

Witam. smile

Wykład prof. Jana Miodka pt. ?Polszczyzna najmłodszych pokoleń":


http://www.miejski.pl/yt.php

Wykład dosyć długi, ale warto go wysłuchać.

Posty [ 456 do 511 z 511 ]

Strony Poprzednia 1 … 6 7 8

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » STYL ŻYCIA I SPOŁECZEŃSTWO KOBIECYM OKIEM » Piszcie, proszę, po polsku....

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026