Hej dziewczyny chciałam poznać Waszą opinię na temat "kolekcjonerskich dopalaczy"
Jak na to patrzycie, uważacie że trzeba zamknąć te sklepy, czy jesteście obojętne w stosunku do tego?
Ostatnio tak dużo o tym było mowy, więc postanowiłam założyć ten wątek
Pozdrawiam
1 2010-10-09 14:08:44 Ostatnio edytowany przez czarna0809 (2010-10-09 14:09:49)
Podobne tematy
Jestem za zamknięciem tych sklepów. Nie może być tak, że młodzież, a nawet dzieci mogą legalnie kupować środki odurzające! Już dawno powinna być jakaś ustawa odnośnie zakazu sprzedaży dopalaczy, ale oczywiście polski rząd zainteresował się tym dopiero po śmiertelnym zatruciu młodego chłopaka.
Mam nadzieję, że dokładnie zbadają skład wszystkich dopalaczy.
A żeby to było tylko jedno zatrucie.. Ja jestem osobą, która musi wszystkiego spróbować, kupiłam te cholerne świństwo, by przekonać się co tych młodych ludzi w tym podnieca..
Nie było to przyjemne, określiłabym to jako obrzydliwe.. Dwa dni spać nie mogłam, a do pracy trzeba było chodzić..
Ja także uważam, że te sklepy trzeba zamknąć, nie wyobrażam sobie gdyby moje dziecko takie paskudztwo miało na wyciągnięcie ręki..
Dobrze, że mi nawet do głowy nie przyszło, żeby to kupić
Ogólnie jestem przeciwna wszystkim używkom typu narkotyki.
Ja także, ale ciekawość wzięła w górę.. ![]()
Ja uważam że te sklepy powinny zniknąć z polskiego rynku.
Jestem przeciwniczką środków odurzających typu narkotyki, czy też mieszanki różnych dziwnych środków chemicznych.
Jako środek odurzający (niby) uznaję tylko alkohol i ewentualnie papierosy bo i zdarzyło się parę zapalić.
Dopalacze to coś straszne, zmieniają świadomość w ogromnym stopniu, miała okazje rozmawiać z człowiekiem pod wpływem tego.... masakra po prostu, i kac moralny po.
Zatrucia tym mogą należeć do najgroźniejszych zatruć, przecież tak naprawdę nie wiadomo co tak jest, tam może być nawet skład domestosa ![]()
To już z dwojga złego, wolała bym, chodź ogólnie jestem przeciwniczką narkotyków, aby zalegalizować marihuanę, posiadanie jej na swoje potrzeby. Ona tak jak każdy narkotyk ma skutki uboczne, ale na pewno mniejsze niż te całe w kupę wzięte dopalacze.
Na pewno zalegalizowanie jej przyniosło by taki efekt że ciekawość ludzi i chęć próbowania w końcu by zmalała, przecież wiadomo że zakazany owoc lepiej smakuje.
Spójrzmy chociaż na Holandię, że tam gdzie jest to legalne, nie słychać, więc być może nie dzieje się nic złego w związku z tego rodzaju używkami. Po za tym marihuana znajduję się też w niektórych antydepresantach. A dostęp do niej chcąc nie chcą nie jest wcale taki trudny.
Nie zdarzyło mi się nigdy zażyć jakikolwiek narkotyk, ale staram się myśleć postępowo.
To chyba tyle ![]()
Sama chciałam założyć taki wątek. ![]()
Uważam, że powinny jak najszybciej zaniknąć. Mało tego, nie powinny w ogóle powstawać w Polsce. Sami widzimy co to robi z nieletnimi i z resztą nie tylko. Ja nie rozumiem jak w ogóle zostało to zalegalizowane i jak do tego dopuszczono.. Legalne narkotyki. To jakiś absurd.
8 2010-10-09 15:53:16 Ostatnio edytowany przez tn (2010-10-09 15:56:58)
Sklepy z tymi środkami działały przez kilka lat i nikt problemu z nimi nie miał do czasu, aż TV zrobiła ludziom wodę z mózgów preparując kilka żałośnie naciąganych historyjek o "śmierci prawdopodobnie po zażyciu dopalaczy". Nie wiem czy to zbliżająca się kampania wyborcza, próba odwrócenia uwagi od zatajonego deficytu sięgającego 100mld zł czy po prostu eliminacja konkurencji dla podziemia przestępczego.
Ze środkami odurzającymi mi nie po drodze, ale zamknięcie legalnie działających sklepów
wbrew prawu było... no było normalnym przestępstwem a to ma bardzo poważne skutki długofalowe.
Liczne eksperymenty, takiej jak kasacje obligacji, nielegalne eksdradycje, bezczelne ignorowanie wyroków sądów w sprawie odebranych bezprawnie obywatelstw, "nękanie w celu zniechęcenia" ludzi domagających się zwrotu bezprawnie pobranych podatków, notoryczne ignorowanie konwencji haskiej z 1991 itp dowiodły, że polakom można takie numery wywinąć i łykną to jak młode pelikany ryby. Wystarczy tylko spreparować kilka artykułów w gazetach. Czekam teraz na bezprawną konfiskatę kont bankowych usprawiedliwioną "nadzwyczajną sytuacją emerytów" albo innym "nie może być tak, że".
Zwyczajnie boję się ludzi, którzy dają sobą manipulować tak prymitywnymi metodami. Nigdy nie wiadomo, czy nie uda się takiego przekonać jakąś "dziejową koniecznością" do wsadzenia mi noża w plecy.
Jeżeli wydaje się komuś, że zamknięcie (bezprawne) sklepów ograniczy czyjemuś dziecku dostęp do takich środków to jest zwykłym debilem a niektórym ich dzieci to udowodnią. Sam niedawno jeszcze byłem uczniem, potem studentem i nikt ani nic nie przekona mnie do zmiany zdania. Moje zdecydowanie wynika z tego, że dzisiaj rozumiem, jak niebezpieczna jest ta iluzja.
Prohibicja w ogóle, a ta narkotykowa w szczególności, jako wytwór czysto propagandowy okazała się dosyć
kosztowana, problematyczna i większość krajów przygotowuje się do jej zniesienia. Spora część zniosła ją de facto, rozbrajając kompletnie system ścigania przestępstw tego typu sprowadzając go do poziomu pozoranctwa. Rodzicom obecnym i przyszłym radzę szybko dorosnąć, bo mogą obudzić się w rzeczywistościa takiej jak szwajcarska, gdzie heroinę można dostać nie tylko legalnie ale i za darmo, czeska i portugalska, gdzie można legalnie trzymać zapas czegokolwiek co się chce.
Ta afera ma jeden korzystny aspekt: pozwoliła mi po raz kolejny dokonać selekcji wszystkich znajomych osób na tych, którzy myślą za siebie i na których mogę polegać oraz na tych, którymi mogę się co najwyżej wysługiwać w prostych czynnościach. Oczywiście uśmiechamy się i pełna kulturka, ale w moim notatniku pogryzmoliłem nieco nowych adnotacji, gdyż dobrze jest pamiętaćz kim naprawdę ma się do czynienia.
tn mnie uprzedził.
Dodam tylko jedno małe pytanie: gdzie do cholery są rodzice?
Dlaczego społeczeństwo zwala winę na przedmioty kolekcjonerskie, gry, internet, złą koleżankę?
Gdzie są rodzice dzieciaków, które zażywają środek kolekcjonerski zamiast nabyć pod blokiem czystą "bezpieczną" marihuanę? Gdzie rodzice dzieciaków, które puszczają się za wirtualne artefakty z gier? Gdzie są rodzice tych trzech gimnazjalistek, które pobiły koleżankę z klasy?
Stańcie ludzie w końcu przed lustrem i zadajcie sobie kilka prostych pytań.
Wszystko jest dla ludzi. To wychowanie i zbudowane zasady własne decydują czy się trujemy, czy mamy szacunek do życia i drugiego człowieka.
Nie sklepy, nie dragi, nie alkohol, nie koleżanki. Tylko to co daje nam środowisko wychowawcze.
A cała afera z dopalaczami moim zdaniem ma odwrócić naszą uwagę od czegoś, ale nie szukałam czego. Zapewne wylezie to za niedługo.
Bo obecnie łamane jest publicznie prawo - a taki gryps musiał być rozpętany z poważnych powodów.
I jeszcze jedno - naprawdę nie zdziwiło Was, że nagle nastąpiła "fala zatruć"?
Kurde - Amerykańce rozwalili se WTC, a nasi na mniejszą skalę myślicie, że nie potrafią kłamać?
Nie wiecie od czego ma odwrócić uwagę? Od kwestii podniesienia podatku vatt, która ma być rzekomym ratunkiem naszego budżetu, od kwestii rosnącego zadłużenia naszego państwa. To jest palący problem, którym nasza władza zająć się nie chce, który wciąż jest zamiatany pod dywan, przykrywany tematami zastępczymi takimi właśnie jak dopalacze.
Wielka mi afera, zamknęli sklepy sprzedające środki odurzające. Obchodzi mnie to jak zeszłoroczny śnieg - nigdy nie sięgałam i nie mam zamiaru sięgać po te środki, podobnie jak moi znajomi, przyjaciele i rodzina. Dlaczego więc miałoby to mnie obchodzić? Bardziej obchodzi mnie czy za 30 - 40 lat rząd będzie w stanie wypłacić mi emeryturę.
A propos popularnego sloganu, że "wszystkiego trzeba w życiu spróbować" - proponuję zacząć od gówna.
ja myślę ze to temat zastępczy odciągający od podwyżek
1. Temat wcale nie jest nowy a teraz nagle stał się głośny
2. SLD złożyło projekt o dopalaczach 1,5 roku temu, PiS rok temu co. Jakiekolwiek by one nie były to dyskutować było o czym
a ja napisze troche z innej beczki. moja praca znajduje sie wlasnie niedaleko tych dopalaczy. i ostatnio jak byla ta akcja policja patrolowala caly tydz i legitymowala wszystkich ktorzy tam wchodzili. nawet jesli nic tam nie kupowali. sporo osob zatrzymali. i pod koniec tamtego tyg wzieli na komende moja znajoma ktora tam pracowala
dziewczyna zarabiala tam tylko 3,9 zl za godz. wyszly jakies machlojki jej szefa a ze nie byl dostepny to ja zabrali bo byla pracownikiem .... i w umowie bylo napisane ze jezeli szef nie moze to ona odpowiada za wszystko...aj... ale bagno
Ten kij ma dwa końce. Oczywiście, działanie na granicy prawa przez władze nie jest czymś, co popieram i zdecydowanie zaczęło się po rozpętaniu medialnego szumu, co swoją drogą potwierdza tylko powiedzenie, że media to czwarta władza... Oczywiście, wszyscy zażywający dopalacze mają rodziców, którzy powinni (byli) wpoić im coś więcej. Plus, nie zamyka się monopolowych, mimo, że ginie wiele osób, choćby zabitych przez pijanych kierowców.
ALE. Właściciele sklepów z dopalaczami to nie są zwykli przedsiębiorcy. I również działali na granicy prawa, dobrze wiedząc, że sprzedawane przez nich środki nie są do kolekcjonowania. Nie popieram kraju, w którym wolność gospodarcza opiera się na omijaniu prawa, np. poprzez wycofywanie z obrotu środków zabronionych w znowelizowanej ustawie, jakby udając, że nie robi się nic szkodliwego.
Dlatego w temacie dopalaczy chyba nikt nie ma 100% racji, ani przedsiębiorcy ani władze.
14 2010-10-10 22:06:24 Ostatnio edytowany przez Pixy (2010-10-10 22:09:12)
... co nie zmienia faktu, ze póki co nie mają prawa tak terroryzować przedsiębiorców. Bo to póki co są przedsiębiorstwa!
Może się nie podobać, że handlują takim to a takim towarem - ale w świetle prawa przedsiębiorcami no...
Podpisanie odpowiedzialności materialnej w pracy - bo innej odp. raczej nie można mieć w takim zakłądzie pracy - nie oznacza, że się idzie za szefa siedzieć!
Shit... co się dzieje w tym kraju? ;/
Edytka:
hehe
z yvette sie minęłam. Ja jednak uważam, ze skoro papier mówi, ze są przedsiębiorcami - to nimi są
.
Cała reszta prywaciarzy też codziennie działa na granicy prawa - choćby wyzyskując pracowników... Można by ich tez pozamykać... ;P
a jakby zabronili sprzedawać papierosy albo alkohol i zaczęli sprzedawać jak towar kolekcjonerski
nie wyobrażam sobie żeby ktoś to kolekcjonował
1. Temat wcale nie jest nowy a teraz nagle stał się głośny
Zajrzyj do dzisiejszego newsweeka, a dowiesz się dlaczego temat znów wypłynął. Jest tam wywiad z lekarzem pracującym na toksykologii, który mówi o ilości zatruć - półtora roku temu było to kilkanaście miesięcznie, obecnie - tyle samo, tylko że dziennie.
A ja uważam, że powinny działać. A już na pewno nie powinno się ich zamykać w taki sposób, że premier mówi, że będzie działał na granicy prawa.
Jedyny problem to taki, że oszukują, że to nie jest do spożycia a jest. Alkohol i papierosy są o wiele gorsze i jakoś nikt się ich nie czepia a państwo czerpie z tego ogromne zyski.
Zamknąć czy nie o to jest pytanie... prawda jest taka, że i w jednym i w drugim przypadku dopalacze kupowane będą, ale zawsze nie będzie na to oficjalnego przyzwolenia.
Pamiętajmy jednak, że zakazany owoc smakuje bardziej.
Właśnie też tak myślałam, że może jakby działały zmniejszyłby się popyt na nie.. Chociaż jak ma być taka szkodliwość społeczna to jestem za zamknięciem. Nie wyobrażam sobie, aby dzieci mogły legalnie zażywać takie świństwo..
Alkohol i papierosy są o wiele gorsze i jakoś nikt się ich nie czepia a państwo czerpie z tego ogromne zyski.
Najlepsze podsumowanie tego tematu, jednoczesnie podsumowanie hipokryzji i debilizmu obecnie rzadzacych.
Ania701 napisał/a:Alkohol i papierosy są o wiele gorsze i jakoś nikt się ich nie czepia a państwo czerpie z tego ogromne zyski.
Najlepsze podsumowanie tego tematu, jednoczesnie podsumowanie hipokryzji i debilizmu obecnie rzadzacych.
A państwo także czerpało zyski z "legalnie działających narkotyków" i musieli się do tego przyczepić?
Ostatnio rozmawiałam z ludźmi, którzy rzucili na ten topic inne światło. Stwierdzili, że sprawa dopalaczy jest tylko tematem zastępczym, aby ludzie odwrócili się od spraw państowych- podwyższenie VAT-u czy inne,..
Zawsze jest jakieś wytłumaczenie,podobnie w przypadku alkoholu lub papierosów. Moim zdaniem nie ważne czy jest to coś kolekcjonerskiego czy dalej sprzedawane dopalacze. Powinni t zamknąć jak najszybciej,tak aby nie wyrządzać krzywdy i nie robić wody z mózgu nastolatkom.