wiecie dziewczyny , no ja też byłam na każde zawołanie , przyjeżdzał z pracy to leciałam do niego gdzie jechał to ja z nim , bo inaczej chyba byśmy sie nie widywali wogóle, on siedział przy komputerze ja przy nim , byle troche z nim być , każdy mi mówił nie pasuje do ciebie , rodzice brat wiedzieli że ja sama ze sobą walcze w tym związku , że ciągne go za nas dwóch, tylko jakoś nie dociera do mnie to , że jak był młodszy był zupełnie inny szukał owszem czym by tu sprzedawać w końcu jak trafił na rozkręcanie sie to już nic sie nie liczyło i nagle miłość mu przeszła? może to patrzenie przez szparke w oknie to jednak coś czuje?
Powiem wam tak , że niby myślami można przyciągać tylko ja nie wiem czy chce nowego chłopaka , czy jego by mnie błagał sie zmienił i by było wszystko ok , dlatego boje sie myśleć nawet bo nie wiem czego sama chce, wiem że bym porównywała każdego chłopaka do niego, dłonie zapach , usta , dzisiaj tak tęsknie za jego ustami i dłoniami, zapachem, mam nadzieje że on choć troche za mną też, mimo iż bym nie wierzyła że sie zmieni , to nei wiem co by mogłoby to odbudować , bałabym sie tego związku rodzice nie chca patrzeć na niego , brat i inni, każdy mówił taka ładna jesteś a nie uśmiechasz się. Psycholog do której chodze czasami jeszcze mi mówiła w Pani nie widać wogóle tej radości co powinno być w młodej dziewczynie, to jest dobijające , potem myśle sobie skoro do tej pory sie nie odezwał znaczy że ma to gdzieś , tylko po co ja si enim tak martwie