netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Wszystko dałam temu człowiekowi, a teraz nie umiem się pozbierać...

151 odpowiedzi12 373 wyświetleniazałożony przez Dorota85, 27.06.2010

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Wszystko dałam temu człowiekowi, a teraz nie umiem się pozbierać...

Strony Poprzednia 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 66 do 130 z 152 ]

66

Odp: Wszystko dałam temu człowiekowi, a teraz nie umiem się pozbierać...

wiecie dziewczyny , no ja też byłam na każde zawołanie , przyjeżdzał z pracy to leciałam do niego gdzie jechał to ja z nim , bo inaczej chyba byśmy sie nie widywali wogóle, on siedział przy komputerze ja przy nim , byle troche z nim być , każdy mi mówił nie pasuje do ciebie , rodzice brat wiedzieli że ja sama ze sobą walcze w tym związku , że ciągne go za nas dwóch, tylko jakoś nie dociera do mnie to , że jak był młodszy był zupełnie inny szukał owszem czym by tu sprzedawać w końcu jak trafił na rozkręcanie sie to już nic sie nie liczyło i nagle miłość mu przeszła? może to patrzenie przez szparke w oknie to jednak coś czuje?


Powiem wam tak , że niby myślami można przyciągać tylko ja nie wiem czy chce nowego chłopaka , czy jego by mnie błagał sie zmienił i by było wszystko ok , dlatego boje sie myśleć nawet bo nie wiem czego sama chce, wiem że bym porównywała każdego chłopaka do niego, dłonie zapach , usta , dzisiaj tak tęsknie za jego ustami i dłoniami, zapachem, mam nadzieje że on choć troche za mną też, mimo iż bym nie wierzyła że sie zmieni , to nei wiem co by mogłoby to odbudować , bałabym sie tego związku rodzice nie chca patrzeć na niego , brat i inni, każdy mówił taka ładna jesteś a nie uśmiechasz się. Psycholog do której chodze czasami jeszcze mi mówiła w Pani nie widać wogóle tej radości co powinno być w młodej dziewczynie, to jest dobijające , potem myśle sobie skoro do tej pory sie nie odezwał znaczy że ma to gdzieś , tylko po co ja si enim tak martwie

67

Odp: Wszystko dałam temu człowiekowi, a teraz nie umiem się pozbierać...

Martiwsz sie bo Cie to boli, bo bylicie ze soba tyle czasu ze wlasciwie sie przyzwyczailas, ze nie widzisz nikogo innego po za nim. I tak to jescze potrwa... Ale wyjzyj za okno.. pikena pogoda, slonce... Moze zaplanuj jaks wycieczke z przyjaciolka? Gdzies w nieznane , albo chocby gdzes niedaleko. odpoczac na lonie natury smile

szirina wlasnie we mnie tez jest cos takiego, jakby marze o takim "ksieciu" to sa piekne i pokrzepiajace mysli. Czasem mam piekny sen i rano budzie sie z usmiechem na twarzy, oj jakbym chciala zeby cos takiego przydazylo mi sie w zyciu mmmm wink
Tymczasem doszla pewna sytuacja... przyjaciel ktory byl i jest przy mnie... chyba , on chyba zaczyna cos do mnie czuc, tzn ja tego nie widze bo uwazam go za bratnia dusze i wydaje sie ze on mnie tez. Ale powiedziala mi to moja siostra i kolezanka wiec yyy moze cos w tym jest. Ale nigdy nie chcialabym zepsuc naszych relacji... Własciwie nie wiem co robic. uwielbiam sie z nim spotykac, zawsze mnie rozsmiesza, wczoraj bylismy na spacerze poźna noca, byl jakis przybity wiec  powiedzialam ze i tak nie moge spac to mozemy porozmawiac. Cos go dreczy i jesli to jestem ja... to nie mam pojecia jak to rozegrac zeby nie stracic przyjaciela... ?

68

Odp: Wszystko dałam temu człowiekowi, a teraz nie umiem się pozbierać...

staram sie wyjeżdżać wychodzić z domu cokolwiek robić by nie myśleć , wiesz ja miałam właśnie to , że mój tomek taki był najpierw przyjaciel , wszędzie go pełno było przy mnie i tak dwa lata a potem sie zaczeło wspólne wycieczki , spędzanie każdej wolnej chwili, pocałunki itd i co mi z tego straciłam w nim przyjaciela i faceta swojego życia

69

Odp: Wszystko dałam temu człowiekowi, a teraz nie umiem się pozbierać...

kiedy ja rozeszłam się z moją pierwszą miłością miałam akcję "chcę się wyprowadzić z miasta" wszystko mi bowiem przypominało chwile z nim wszystko !!!!!!!!!!!! ale mama powiedziała mi "jeśli będziesz uciekać od problemów to zawsze już tak będzie" no i stawiłam temu czoło i zostałam. ja przez większość mojego związku z tym drugim byłam sama bo żyliśmy na odległość więc mi to różnicy nie robi teraz tylko czasem o nim myślę. tęsknie bowiem za uczuciem zakochania za uczuciem czekania na randkę na sms na telefon. tęsknie za możliwością poznawania tej drugiej osoby. samej też mi nie jest źle smile ale lepiej jest mi wtedy kiedy masz dla kogo żyć.

każda musi przeżyć to jakoś po swojemu, i wiem że się da bo już przechodziłam przez to i dziś nie pamiętam o wspomnieniach jakie miałam z tym pierwszym facetem bo zastąpiłam je nowymi. było i już a trzeba myśleć tylko o tym co nas jeszcze czeka a nie o tym co było. wiem że nowa miłość będzie zupełnie inna zupełnie odmienna a nie znam tego uczucia bo każdy związek jaki miałam był do bani. były momenty szczęścia oczywiście bo to mnie trzymało tyle lat przy głupolu, no ale więcej płakałam niż się śmiałam.
"bo ważne są tylko te dni których jeszcze nie znamy"

70

Odp: Wszystko dałam temu człowiekowi, a teraz nie umiem się pozbierać...

mnie też wszystko sie przypomina , a teraz właśnie w tej chwili ogarnął mnie smutek ogromny, samotność,tak chciałabym go pocałować i sie przytulić sad tak mi tego brakuje niemożliwie , ja go uważałam za miłość życia pomimo iż byłam nieszczęsliwa ja tego nie rozumiem wogóle,czemu on mnie tak zostawił ten żal jest niemożliwy i nawet nie raczy sie odezwać coś naprawić , czy on czeka na mnie , nie wiem czy żyć tym czy jednak sie pogodzić do końca życia że to koniec

71

Odp: Wszystko dałam temu człowiekowi, a teraz nie umiem się pozbierać...

będziesz cierpiała dopóki nie zrozumiesz że to koniec.
weź się w garść jesteś wiele warta a przy nim nie mogłaś być szczęśliwa .... przypominaj sobie o tym co złe a nie o tym co dobre. wiem że to ciężko no ale sama powiedz przecież to był nudny bierny egoista który tylko patrzył na to aby to jemu było dobrze.
nie ważne ile wódki w siebie wciśniesz to i tak nie zapomnisz, ale tłumacz sobie że tak musiało być i już koniec finito basta !!!!!!!!!!

będzie dobrze no kurde a dlaczego by miało nie być. !!! będziesz gotowa aby być szczęśliwa to to zrobisz

72

Odp: Wszystko dałam temu człowiekowi, a teraz nie umiem się pozbierać...

no właśnie jakbym żyła nadzieją , że sie zmeini , że będzie przy mnie , że sie odezwie i wróci czemu to serce nie umie sie ogarnąć wogóle , że ja go biore za takiego faceta tylko dla mnie?? zawsze uważałam że pasujemy do siebie i że jestesmy stworzeni , ja już tego bólu nie chce znosić nie mam sił dzisiaj , jeszcze miesiączka przyszła wcześniej o wiele i sie męcze mój nastrój pozostawia wiele do życzenia i mimo że ciągle sobie powtarzam to , to serce rozumu nnie chce słuchać mimo że nerwy sie uspokoiły , czy ja sie aż tak boje tej samotności sad

73

Odp: Wszystko dałam temu człowiekowi, a teraz nie umiem się pozbierać...

Dorotko nie bedziesz cały czas samotna, daj sobie trochę czasu a ból z dnia na dzień bedzie mniejszy.Napisałaś,że nie wyobrazasz sobie być z kims innym ale kiedy kogoś poznasz i ta osoba będzie dla Ciebie dobra,kochana i szanowała Cię to sama stwierdzisz,ze jak mogłaś być z kims tak wrednym i chamskim jak twój były.Moim zdaniem wyjdzie Ci to na dobre i po jakims czasie sama tak powiesz.

74

Odp: Wszystko dałam temu człowiekowi, a teraz nie umiem się pozbierać...

czasami myśle że ból sie wzmaga jeszcze nie wiem jak to dalej będzie ja jestem jakaś skryta , wrażliwa i zraniona sie czuje , że ktoś kogo tak kocham(kochałam) mógł tak skrzywdzić sad nie dociera to do mnie czuje sie samotna , opuszczona, dobrze że mam was

75

Odp: Wszystko dałam temu człowiekowi, a teraz nie umiem się pozbierać...

słuchaj ty pielęgnujesz w sobie te uczucie pustki i żalu. przestań pielęgnować wroga smile co ty robisz cholera kobieto.
znajdź sposób na to co pomaga ci zapomnieć co pomaga ci chociaż przez chwilę nie myśleć o nim, znajdź sposób  dla siebie a potem to po prostu powtarzaj nic więcej. zapomnisz przywykniesz i będzie dobrze.
widzisz ja aby mieć zajęcie zapisałam się na prawko, smile wychodzę do ludzi nawet kiedy jestem zmęczona po pracy, ale wychodzę. kiedy jest mi źle to dzwonie do kumpeli i opowiadamy sobie kawały albo zwyczajnie gadamy o pierdołach.
i z dnia na dzień jest lepiej, jest dobrze nie ma tragedii smile

76 Ostatnio edytowany przez pollyanna (2010-07-06 22:25:25)

Odp: Wszystko dałam temu człowiekowi, a teraz nie umiem się pozbierać...

szirinko... jesteś złota!
Za mną też rozstanie, zdrady, ból, ale już się z tego podnoszę. Kiedy jednak nachodzi mnie smutek, zaglądam na to forum, bo optymizm niektórych i jasne, zdrowe podejście wywołują uśmiech na mojej twarzy.
Szirino, ty do tych wirtualnych pocieszycielek zdecydowanie należysz.
Aaaaa, i precz wszystkim Tołdim w nas!

77

Odp: Wszystko dałam temu człowiekowi, a teraz nie umiem się pozbierać...

staram sie kochane moje jesteście cudowne tak myśle że jednak dobrze musiało sie tak stać nie musze myśleć o jego agresji , wrzasku przekleństwach , co sie stanie co zrobi , jestem wolna i to sie liczy , nerwy przechodza a to jeszcze ważniejsze

78 Ostatnio edytowany przez szirina (2010-07-06 22:57:35)

Odp: Wszystko dałam temu człowiekowi, a teraz nie umiem się pozbierać...

moi drodzy parafianie powiem wam coś właśnie napisał mi eksior z morza. myślałam że padnę na cycuchy jak czytałam te smsy. pierw było miło że to jego nowy numer i abym napisała jakby mi było coś trzeba. napisałam dzięki. potem on znów "spotykasz się już z kimś ? na pewno z kimś świrujesz" myślę sobie kurde nie będę udawać napisałam "szczerze ? nie nie spotykam się nawet z nikim" on potem pisał pierdoły mało istotne dla sprawy. ale potem napisał " pamiętaj zanim komuś dasz pomyśl dwa razy" oooo to już mnie ruszyło patafian kur .... mać. napisałam "kiedy się zakocham to będę się bzykać na potęgę, jeśli nie to nie basta" a to już mu się nie spodobało i zaczął mnie obwiniać o to że się rozeszliśmy że to ja nie potrzebnie robiłam mu afery że byłam zazdrosna że płakałam ....... tego już za wiele mówię mu "słuchaj tyle razy cie prosiłam o rozmowy o uczucie o nawiązanie więzi o robienie planów na przyszłość o odrobinę czasu abyś mi poświęcił to nie, więc teraz chyba już za późno na wyrzuty. to ty zerwałeś ja walczyłam o nas jak lwica ale do czasu, miałeś swoją szansę więc teraz z tej szansy skorzysta kto inny, nie wiem kiedy ale na pewno tak będzie" no i już nic nie odpisał......
no cholera jasna i rozchlastał mi cały wieczór chodzę jak idiotka po pety aby coś zajarać, koleżanka mi mówi że to dopiero początek jego pisania bo go to boli że o niego nie walczę jak zawsze i do niego nic a nic nie piszę. i żyje ze świadomością że ktoś inny może mnie mieć i że mam przygotować się na więcej smsów od niego.......... nosz kurde jego mać
niech baran spada miał mnie to odszedł więc niech ciśnie a nie będzie mi tu życie marnował jest mi bez niego dobrze i nie wstydziłam się mu o tym powiedzieć

79

Odp: Wszystko dałam temu człowiekowi, a teraz nie umiem się pozbierać...

Szirino, mój ex mówił mi, że czuje się Bogiem życia i śmierci, bo jest lekarzem ....... czujesz temat ...... ? Tylko człowiek jest w życiu człowiekiem, a dopiero potem dyrektorem, prezesem, lekarzem ...... i jak tu było z takim żyć ? I wcale nie był piękny, miał wielkie muskularne uszy, mógłby tymi uszami spowodować tsunami ..... jakby zawachlował, o rany, jak Was lubię, Netkobietki :-)

80 Ostatnio edytowany przez szirina (2010-07-06 23:04:41)

Odp: Wszystko dałam temu człowiekowi, a teraz nie umiem się pozbierać...

hahahahaha o kurde plastuś z uszami jak nocniki big_smile szkoda że tego nie mogę zobaczyć.
jedyne co wiem mam mega giga satysfakcję z tego że on pisze do mnie a nie ja do niego..... kiedyś by było inaczej ale teraz już mam dość on nigdy by się nie zmienił a nie chcę żyć w nadziej że mój mąż chłopak czy cholera wie co jeszcze, wstał dziś prawą nogą i będzie miły i kochany dla mnie.
ja chcę dostawać kwiaty dostawać niespodzianki i mieć w końcu dobrą grę wstępną tongue

bycie Tołdim mówimy zdecydowane  NIEEEEEEEEE !!!!!!!!!

81

Odp: Wszystko dałam temu człowiekowi, a teraz nie umiem się pozbierać...

Szirino, jeszcze raz : miał pod ręką befsztyczek z polędwiczki wołowej, a wybrał hamburgera z frytkami i ketchupem.... no normalnie McDonald's - takie wybory w ich życiu trzeba wyśmiewać i eliminować :-),  facecików bez j.....aj, ajajaj ..... moderatorko moja kochana, jeśli to przeczytasz, wybacz, proszę, ale mnie ponosi ...... raczej zbanuj z mojego życia takich, na jakich trafiałam, z góry dziękuję :-).

82

Odp: Wszystko dałam temu człowiekowi, a teraz nie umiem się pozbierać...

hehehe ja banuje już wszystkich frajerów ze swojego życia smile zapisałam sobie numer do eksa zapisałam go "debil" a nóż widelec kiedyś się przyda aby się pośmiać ehehheh

83

Odp: Wszystko dałam temu człowiekowi, a teraz nie umiem się pozbierać...

Szirino, i o to chodzi, czerp satysfakcję z tego, że on pisze, że cierpi, teraz się pogubił, że udaje teraz greka, mam nadzieję, że trafi na którąś z netkobiet ...... i jeszcze mu dodaj ode mnie (o ile zdobędziesz się oczywiście na to), że wielka miłość mojego ex-fiu.... skończyła się po 2 miesiącach i dzisiaj siedzi samotny, opuszczony, porzucony jak bawół, a to dzięki oczywiście mądrości kobiety, którą wybrał. W nas jest siła. A takich facecików, którzy zdradzają, opuszczają, odchodzą po prostu wygumkujmy ze swojej główki, wierzę w mądrość kobiet i ich instynkt samozachowawczy.

84

Odp: Wszystko dałam temu człowiekowi, a teraz nie umiem się pozbierać...

A ja mojego ex-fiu.... w ogóle wykasowałam z kontaktów ...... mailowych i komórkowych i nie chcę powiedzieć, że mu życzę źle, bo to nie byłoby parafialnie poprawne (zapożyczam Twoje słowa), ale życzę mu, aby trafił na mądrą kobietę, spełnioną, kochającą siebie i wiedzącą, czego chce, aby dała mu takiego jazz'u, że zapomniałby, jak się nazywa. Szirino, jeśli świat składałby się z takich kobiet, jak Ty i ja, to żaden facecik nie miałby racji bytu :-).

85

Odp: Wszystko dałam temu człowiekowi, a teraz nie umiem się pozbierać...

gdybym była suką, mogła bym naspać "tak mam kogoś właśnie mi przeszkodziłeś w robieniu l .... spadaj" no ale nie będę się poniżać bo po co

86

Odp: Wszystko dałam temu człowiekowi, a teraz nie umiem się pozbierać...

szirino jestem dumnna!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! skąd znalazłaś siłe????????????? zrobiłaś to super , rewelacja przede wszystkim szacunek do samej siebie i pokazać że możemy wiele zdziałać a nie że bedzie ktoś nam na głowe wchodził , brawooooooooooo

87

Odp: Wszystko dałam temu człowiekowi, a teraz nie umiem się pozbierać...

zrozumiałam że przy nim nie dostanę podstaw jakie posiada związek więc nigdy szczęśliwa bym nie była ot taka siła smile

88

Odp: Wszystko dałam temu człowiekowi, a teraz nie umiem się pozbierać...

hehehe kochana ja też wiem że byłabym nadal nieszczęśliwa tylko czemu budze sie rano i o nim myśle i tęsknie bardzo i nie umiem sie jeszcze pogodzić z tym, czuje sie samotna w środdku , pytanie za czym tęsknie , czy to moja milość czy ambicja

89

Odp: Wszystko dałam temu człowiekowi, a teraz nie umiem się pozbierać...

tęsknisz za tym co było tęsknisz za tym człowiekiem w którym się zakochałaś. ja dziś kiedy wstałam też pomyślałam o nim i też analiza " a po co pisał po co tak powiedział itp" ale nie będę analizować tego więcej bo to nie ma sensu. miał swoją szanse i jej nie wykorzystał, teraz poukładałam sobie sprawy bez niego i nie jest mi źle, czuje się pustkę i tęsknotę ale za czymś co już było i nie ma szans na to aby było tak znów. niestety nawet jakby się wróciło do eksiora to nigdy nie będzie tak jak kiedyś. zbyt wiele przykrych słów poszło zbyt wiele przykrych sytuacji. i brak gwarancji że się to nie powtórzy.
każda tęskni za tym co było bo w kryzysie pamiętasz tylko co dobre jakby mózg wyrzucił z pamięci te wszystkie momenty płaczu i złości. tłumacze sobie każdego dnia "dziewczyno przy nim nie byłaś szczęśliwa, jesteś czysta bo się starałaś to on dał ciała więc niech ciśnie". już dawno czułam że on to nie to czego szukam zbyt wiele rzeczy nie pasowało do reszty puzzli. miłość tzn dawać i brać a nie ciągle dawać.

90

Odp: Wszystko dałam temu człowiekowi, a teraz nie umiem się pozbierać...

szirino wiesz mnie myśl przeraża , że ja nie widze nikogo innego przy sobie tylko jego co jest sprzeczne z tym , że byłam nieszczęśliwa z nim , że tak mnie traktował , że sie tak odnosił do mnie przeklinał warczał , wybuchał , rozmawiałam z psycholog wczoraj powiedziała mi , że to nie wiadomo co by było za kilka lat szczególnie że jest DDa i jest zagrożony by sięgnąć po alkohol , agresja a teraz siłownia? jedno jest pewne że bedzie taki zawsze , jeśli on tego nie zmieni a zmienić nie zmieni bo on taki jest i myśli o sobie, każdy sie mnie pyta jak ty w tym związku wytrzymałaś? pozatym ona mi powiedziała że skoro on wiedział , że mam słabą psychike nerwice , to nawet sie nie przejoł jak ja to przechodze? ani sms nic. Czyli gdyby mu zależało choć troche i gdyby miał troske w sobie o mnie to dawno by sie zainteresował , ale właśnie tak wyglądał mój związek z nim, że to ja sie troszczyłam o wszystko , a on nie bo go to nie obchodziło czy gdzieś pojade , czy będe, jemu wygodnie bylo z moją nerwicą bo siedziałam koło niego zawsze , a on robił to na co on miał ochotę, nigdy nie rozmawiał ze mną tylko poprostu siebie stawiał na miejscu 1 , pozatym nigdy nie usłyszałam nie bój sie , jestem przy tobie , damy rade razem, czułam sie sama ze sobą samotnie. Ona mi też powiedziała , że z nim stworzenie związku byłoby strasznie trudne i nie wiadomo ile by i tak przetrwało to wszystko. Tylko czemu ja nie umiem pojąć , że to koniec i jego ubóstwiam do potęgi N-tej

91

Odp: Wszystko dałam temu człowiekowi, a teraz nie umiem się pozbierać...

bo po prostu nie chcesz. za wcześnie jest dla ciebie chyba. człowiek kiedy przywyknie to tego że jest sam i zaczyna odnajdywać się w nowej rzeczywistości , to dopiero wtedy dociera że rozpoczął się nowy rozdział. byliście razem 6 lat to szmat czasu nie oczekuj od siebie że nagle zapomnisz nie oczekuj od siebie że zakochasz się od tak. ale też nie pielęgnuj w sobie tego uczucia bo to masochizm ......
nikt nie ma recepty na bolące serce każdy musi odnaleźć swoją smile

92

Odp: Wszystko dałam temu człowiekowi, a teraz nie umiem się pozbierać...

chce zapomniec jak najszybciej a jakos nakładam na sibie presje , szlak mnie trafia i sie tak wkurzam na siebie że szkoda gadać , a jak myśle że ten baran ma tow  dupie to aghhhhhhhhhhh, byle depresji bym nie zalapala

93

Odp: Wszystko dałam temu człowiekowi, a teraz nie umiem się pozbierać...

nic na siłę smile spokojnie lalunia będzie dobrze, a dlaczego miało by nie być ?? przeeeeeeeeeeeeeestań smile karzesz sama siebie za to że kochałaś że kochasz ?? to fantastycznie że byłaś zakochana to super że był on i nauczył cie wiele spraw podejścia życia czegoś o związkach. to super !!! inni nigdy nie byli zakochani i nie wiedzą jak to jest. ale przychodzi taki etap że jest koniec to koniec. ludzie umierają po 24 latach małżeństwa i co oni maja powiedzieć ?? ci wdowcy i te wdowy ?? co oni mają zrobić ?? płakać ??
coś ty !!!!!!!!!!

94

Odp: Wszystko dałam temu człowiekowi, a teraz nie umiem się pozbierać...

oj szirino kochana , wiesz on mi strasznie zniszczył poczucie szacunku samej do siebie i poczucia własnej wartości , bo gdyby nie wy i osoby mi bliskie ja bym sie odzywała do niego itd, bo zapomniałam co to jest szacunek do siebie , mieć swoją godność , wiem że innym ludziom jest jeszcze ciężej u mnie chyba bardziej jest rozżalenie wszystkim że tak zostałam potraktowana, i myśle sobie jak mogłam pozwolić na to by ktoś mnie tak zdeptał

95 Ostatnio edytowany przez szirina (2010-07-07 13:25:04)

Odp: Wszystko dałam temu człowiekowi, a teraz nie umiem się pozbierać...

grunt to nie dać się właśnie zdeptać. mi trenerka od osobowości radziła wypisać właśnie 40 swoich zalet i czytać je każdego dnia i przez to czuje się lepiej. tylko że ja miałam taką możliwość terapii dzięki mojej pracy bo zakład pracy wysyła swoich menadżerów na takie zajęcia.
spróbuj też wypisz wszystko co lubisz w swoim wyglądzie czy w umiejętnościach jakie posiadasz. może to być nawet że super pieczesz placek dyniowy smile czytam swoje zalety sobie każdego dnia powtarzam je sobie kiedy idę ulicą i widzę tylko wzrok mężczyzn którzy patrzą się na mnie bo uśmiecham się do siebie nawet o tym nie wiedząc tongue potem kiedy już podniesiesz swoją samoocenę pisz sobie po 10 zdań dziennie "ja Dorota przyciągam niczym magnes mężczyznę takiego takiego i takiego i tworzę z nim szczęśliwy związek". moim koleżankom z pracy to pomogło jedna po 3 miesiącach takie terapii poznała swojego męża i teraz jest w ciąży z nim i facet ewidentnie oszalał na ich punkcie. smile
związki to ciężka praca nawet cięższa niż zawód jaki się wykonuje. ale jeśli się zna swoją wartość i wie się czego się chce nie sposób jest mieć beznadziejny związek.
poukładasz sobie myśli miłość to nic innego jak gra umysłowa sama ze sobą mówię ci smile
żal będzie i nawet kiedy już będziesz z kimś innym kiedyś będziesz o tym pamiętać że kiedyś ktoś cie tak potraktował, tylko że wtedy nie powtórzysz tego znów

nie możesz przegrać swojego życia z powodu jakiegoś barana !!!!!!! masz dopiero 24 lata a zachowujesz się jak rycząca 50tka !!!!!!!! ogarnij się tongue

96

Odp: Wszystko dałam temu człowiekowi, a teraz nie umiem się pozbierać...

hahahaha rycząca 50 !! tongue mam 25 tongue tylko widzisz ja bym wolała mówić przyciągam do siebie jak magnez tego mojego strarego faceta bo teraz nie jestem wstanie kogoś innego przyciągnać, pozatym 40 zalet swoich kochana to graniczy z cudem jak ja może wymienie ze 2 tylko , bo moje poczucie własnej wartości jest tak zdeptane że szkoda gadać, dzisiaj miałam jeszcze takie myśli , że sobie coś zrobie , bo od dziecka mam pod górke nic mi sie nie udaje , nawet tak mnie miłość oszukała, moje poświecenie , całe serce poszły na marne kompletnie , boje sie że mówiłambym"ja dorota przyciagam mojego tomka do siebie jestesmy szczęśliwi , on jest taki i taki........." wiec chyba to nie ten etap u mnie jeszcze tongue

97

Odp: Wszystko dałam temu człowiekowi, a teraz nie umiem się pozbierać...

rozumiem  was wszystkie:) każdy problem, każdą myśl, która pojawia się w głowie, każde zwątpienie w siebie...

ale wiem, ze wszystkie jesteśmy mądre tylko czasem coś to zaślepia

lepiej być wolnym... niż zajętym ale nieszczęśliwym:)

98

Odp: Wszystko dałam temu człowiekowi, a teraz nie umiem się pozbierać...

szczypta cukru ja bylam nieszczesliwa ale bylam z nim bo nie widze nikogo kolo siebie im bardziej sie poswiecalam i mial wszystkko to kopa zasadził w dupe i radź sobie sama pomimo że prawie po 7 latach nawet nie spróbował zamieszkać ze mna i sprobowac

99

Odp: Wszystko dałam temu człowiekowi, a teraz nie umiem się pozbierać...

nie śpiesz się maleńka masz czas. pierw popracuj nad sobą jeśli będziesz myślał że jesteś do dupci to tak będzie, pomyślisz że jesteś brzydka to tak będzie. no kurde dziewczyno nie zmienisz nikogo na siłę po co ci to ??? chcesz aby ktoś ciebie chciał dostosować do siebie ?? baa kurna pewno że nie, więc przyjmij do wiadomości że on się nie zmieni. ale ty możesz, ty możesz stać się silna

100

Odp: Wszystko dałam temu człowiekowi, a teraz nie umiem się pozbierać...

Ale ale, Dorotko... nic na siłę. Nie ma takiej możliwości, żebyś z dnia na dzień, pod wpływem autosugestii, wmówiła sobie, że już nie cierpisz, że już zapomniałaś i masz tego pana w głębokim... poważaniu.
Choć w tej chwili ciężko w to uwierzyć, ale cierpienie uszlachetnia. Poza tym - to moja teoria - każdy musi dostać kiedyś kopa od życia. Po prostu musi. Więc pociesz się, że lepiej go dostać teraz, niż przejść szczęśliwie kolejnych 10 lat w związku i potem go dostać. Teraz może być tylko lepiej. Jak tylko zrozumiesz - albo przyjmiesz do wiadomości - że ten oto pasożyt nie dał by ci tego szczęścia, o którym marzysz i na które zasługujesz, to gwarantuję ci, że już nigdy nie popełnisz tego samego błędu! W kolejnym partnerze będziesz chciała znajeźć te cechy, których naprawdę oczekujesz. I będziesz już na 100% wiedzieć, czego unikać. I to jest dobre! Po prostu człowiek uczy się na błędach i niestety - tylko na swoich. Ale to nam pomaga, to nas kształtuje i wzmacnia. Wiesz, jak się mówi - co nie zabije, to cię wzmocni. A przecież taki owsik, taka glisda ludzka cię nie zabije! No proszę cię, być zabita przez owsika? Przecież tak słaba nie jesteś! :-D

101

Odp: Wszystko dałam temu człowiekowi, a teraz nie umiem się pozbierać...

no własnie debil nie chce sie zmienić kompletnie , nawet powiedział nie mam chęci , to kurna po co mi dupe truł!!!!!!!! bo co a ja jak ślepa kura wierzyłam , że miłośc pokaże , zmieni a dupaaaaaaaaaaaa zbita pokazała AHA dno studni

102

Odp: Wszystko dałam temu człowiekowi, a teraz nie umiem się pozbierać...

wszystko przyjdzie z czasem, innym zajmuje to więcej innym mniej życie. i nie radzę zakochiwać się w geście desperacji bo skrzywdzić można kogoś porządnego tongue
życie jest zajefajowe big_smile

103 Ostatnio edytowany przez Szczypta_cukru (2010-07-07 13:58:28)

Odp: Wszystko dałam temu człowiekowi, a teraz nie umiem się pozbierać...

Dorotko ale wiesz, że tak to działa? Na tym właśnie polega toksyczna miłość...im bardziej Cie gnoi, tym bardziej ty sie uodparniasz i jednoczesnie uzależniasz od tych "5 minut bycia miłym" potem przez tydzień zyjesz tymi 5 minutami a ten se dalej robi swoje...

pamietaj... Człowiek się nie zmienia, człowiek czasem -po prostu- daje się tylko poznac z innej strony.

I on jak widac nie wyniosł żadnej lekcji... i twoje słowa tego nie zmienia, czyny tez nie... moze kiedys zrozumie... ale zawsze bedzie draniem

Ty juz nigdy mu nie zaufasz... NIGDY...

104

Odp: Wszystko dałam temu człowiekowi, a teraz nie umiem się pozbierać...

kochane dziewczyny szczypto cukru masz racje tak to właśnie jest i nie stoje na swoich nogach tylko jego tak praktycznie uzależniona na amen mysle tęsknie i mówie nie wytrzymam a gdzie szacunek ? godność? którą on zniszczył!!

105

Odp: Wszystko dałam temu człowiekowi, a teraz nie umiem się pozbierać...

więc czas stanąć na swoich... ten człowiek nie zasłużył, żeby na niego spojrzeć a Ty chcesz dalej mu hołdy bić... ja wiem jakie to jest uczucie.. kiedy tak bardzo chce sie do kogoś odezwać.. ale to jest przedłużanie własnej udręki...

ale trzeba coś zacząć robić.. nawet głupiego... prasować... prać.. cokolwiek:)

zająć się sobą.. bo oni sie  teraz sobą zajmują..niejeden bardzo dobrze.. przy browarku, z nowa laską... i żaden z nich nie myśli o nas... ani o tym, ze zrobili nam krzywdę... żaden.. mają to zwyczajnie w głębokim poważaniu

im nawet zapewne nie jest przykro.. i twierdzą, ze nie warto nas przepraszać:)

106

Odp: Wszystko dałam temu człowiekowi, a teraz nie umiem się pozbierać...

oj tak masz racje oni nawet nie wiedzą chyba że byłyśmy gdzieś tam , ja nie wiem czemu sobie tak z tą tęsknotą nie daje rady kompletnie wyje w środku dosłownie jeszcze on mieszka naprzeciwko mnie koszmar jakiś ;/


ale teraz trzeba sie nauczyc samemu ze sobą i być dobrym , a ja czasami myśle ze z bólu nie wytrzymam poprostu

107

Odp: Wszystko dałam temu człowiekowi, a teraz nie umiem się pozbierać...

wiesz... ból, lek, strach przed samotnością zwał jak zwał.....

w każdym razie... to jest nasz problem już nie ich... ich już nie ma... trzeba najpierw na nowo pokochac siebie... im sie udało tą miłość zniszczyć... ale trzeba ją odbudować... silniejszą, podpartą przykrymi doświadczeniami

jesteśmy silnymi, pełnymi zalet kobietami.. i żaden idiota nie będzie nam już nigdy wmawiał inaczej!!!!:)

108

Odp: Wszystko dałam temu człowiekowi, a teraz nie umiem się pozbierać...

tak tylko ja nie umiem sobie wbic do łba że to bedzie ktos inny a nie ten przez tyle lat co z nim bylam i znam jak nie wiem co nie dociera to do mnie kompletnie i nie umiem sobie z tym poradzic

109

Odp: Wszystko dałam temu człowiekowi, a teraz nie umiem się pozbierać...

kiedys dotrze... to nie jest takie proste wymaga czasu.. pracy nad sobą, determinacji i solidnego postanowienia:)
pamietaj... ten człowiek unieszczęśliwiałby Cię całe życie... całe życie byś sie borykała z nim.. żyła jego problemami a on by Cie gnoił... traktował jak wycieraczkę.. przyzywyczaiłabyś się, czasem popłakała.. ale nigdy nie byłabyś szczęśliwa... zamknęłabyś sie w sobie odcięła.. popadła w letarg

życie ma się tylko jedno... i warto je przeżyć dla siebie a nie z kulą u nogi... która jedyne co Ci daje to łzy i cierpnienie...

ja mam żal w sobie.. ale wiem jedno... czuję ulgę.... że to koniec... i że za parę dni czy tygodni... będę najszczęśliwsza kobietą pod słońcem... bez drania u boku.. bez jego fochów, picia, obrażania mnie, poniżania, bez bycia kucharą, sprzataczką, praczką, służącą, nadworną prostytutką... której nawet nie trzeba płacic.. a jak cos nie pasuje to wystarczy olać

trzymaj sie tego a będzie ci lżej

110

Odp: Wszystko dałam temu człowiekowi, a teraz nie umiem się pozbierać...

wiem kochana to wszystko dobrze wiem , że trzeba czasu ,że trzeba sie otrząsnąć , wiem że byloby tak , że on by mnie olewał jak sie patrzy a ja ślepo w niego dalej.

Pozatym on to planował zerwanie ze mną tylko nie wiedzial co zorbic wolal u mamy siedziec

111

Odp: Wszystko dałam temu człowiekowi, a teraz nie umiem się pozbierać...

no własnie.. o to chodzi.. aby cos w Tobie wskoczyło na inne tryby... nie jestes niczyją niewolnicą...  a szacunek i miłosc to cos na co zasługujesz... a nie na co musisz w kuchni czy w łozku zapracować...

takie typy tego nigdy nie pojmą... trzeba sie z tym pogodzic... zrobil ci przysługe.. nie ma go... mozesz odetchnac z ulgą i powiedziec sobie

ZASŁUGUJĘ NA KOGOS O NIEBO LEPSZEGO!:)

112

Odp: Wszystko dałam temu człowiekowi, a teraz nie umiem się pozbierać...

wiesz co ja tak z ulga nie odetchnelam a na inne nie czekam bo nie widze tego , korci mnie by napisac mu emaila jakim dupkiem jest i ze tak spierprzył marzenia nasze i wogóle że jest bezduszny itd, że mamisynek co nie spróbował żeby tyle lat przekreślić ale si echyba powstrzymam

113

Odp: Wszystko dałam temu człowiekowi, a teraz nie umiem się pozbierać...

a nie uswiadomiłąs mu tego jeszcze? nie mowilas? i myslisz jak napiszesz mu 10-ty raz to samo to cos zmieni? NIC
nie zrozumiał do tej pory nie zrozumie NIGDY
a Ty tylko sie gorzej poczujesz.. bo albo Ci nie odpisze, albo oleje, albo zbluzga... nie tedy droga do wolnosci... on nie zasługuje na Twoje maile, na Twoje zainteresowanie

on nie chce tego zainteresowania... a Ty zobaczysz za pare miesiecy bedziesz sie pukac w czoło zastanawiając co Cie podkusiło, żeby wiązac sie z kims takim:)

114

Odp: Wszystko dałam temu człowiekowi, a teraz nie umiem się pozbierać...
Szczypta_cukru napisał/a:

a nie uswiadomiłąs mu tego jeszcze? nie mowilas? i myslisz jak napiszesz mu 10-ty raz to samo to cos zmieni? NIC
nie zrozumiał do tej pory nie zrozumie NIGDY
a Ty tylko sie gorzej poczujesz.. bo albo Ci nie odpisze, albo oleje, albo zbluzga... nie tedy droga do wolnosci... on nie zasługuje na Twoje maile, na Twoje zainteresowanie

on nie chce tego zainteresowania... a Ty zobaczysz za pare miesiecy bedziesz sie pukac w czoło zastanawiając co Cie podkusiło, żeby wiązac sie z kims takim:)

nic dodać nic ując smile polać jej

115

Odp: Wszystko dałam temu człowiekowi, a teraz nie umiem się pozbierać...

to on mi uświadamiał wszystko jaka jestem i krytyka ciągła i mi powiedział takie słowa a nie inne.
może bym i gorzej sie poczuła i żalowała,miałam taki kryzys jeszcze go zobaczyłam, bardziej mi sie podoba............. ale znak był taki że już mi nie zabiło tak serce.


to chyba lepszy znak taki , ale kryzysy mam straszne naprawdę a najbardziej nie moge przeboleć że on ma to tak w dupie i co sie okazuje cały związek chyba tak miał
gdzieś a to właśnie tak boli...........

116

Odp: Wszystko dałam temu człowiekowi, a teraz nie umiem się pozbierać...

ale powiedz? co? ze za gruba jestes? za chuda? za mały biust? za duze usta? jakos mu to nie przeszkadzało żeby sie z Toba bzykac... to nie ejst powód to jest wymówka.. manipulacja... ty mu wypominałas ze ma za małego? nie bo masz swiadomosc ze mozesz kogos zranic, masz odrobine empatii i taktu... a on... nie ma nic...

jest gburem i tyle... smieszy mnie jedno.. im sie wydaje,ze oni to takie chodzace idealy sa.. normalnie maczo w białych skarpetkach, opalony na t-shirt...a koło przystojnych facetów to oni nawet nie stali...

poza tym... to sie nazywa leczenie swoich kompleksów Twoim kosztem.. a to jest żałosne...

117

Odp: Wszystko dałam temu człowiekowi, a teraz nie umiem się pozbierać...

wiem że dalej manipulacja , on pewnie by to zlał  czy bym napisała czy nie, szkoda mojej godności to fakt szczególnie po takich słowach , tylko czemu serce tak głupie i nie chce mnie sluchac

rozum mówi weź klepnij sie w łeb co ty chcesz robić
ale to tak jak narkoman ma ciąg, to u mnie jest to samo dokladnie ;(

118

Odp: Wszystko dałam temu człowiekowi, a teraz nie umiem się pozbierać...

ale wiesz na czym polega wyjscie z nałogu? na porzuceniu go całkowicie.. w tym wypadku na całkowitym zerwaniu kontaktu...
i na terapii... na rozmowie... na nazywaniu swoich uczuc, na walce ze sobą

nikt nie powiedział i nie obiecał że życie będzie łatwe i przyjemne... niestety:)

119

Odp: Wszystko dałam temu człowiekowi, a teraz nie umiem się pozbierać...

możliwe że taka terapia jest jedyna by wyjść z tego nałogu i to jest jedyna metoda, skuteczna , ale jak bardzo korci zadzwonic złapac za ręke pocalować powąchac jak narkoman


życie jest cięzkie tylko ja ciagle mam pod górke

120

Odp: Wszystko dałam temu człowiekowi, a teraz nie umiem się pozbierać...

życie chłoszcze... nie warto się spalać dla kogoś takiego:) nie dzwoń bo to niczego nie zmieni... niczego

121

Odp: Wszystko dałam temu człowiekowi, a teraz nie umiem się pozbierać...

wiem że nie zmieni sam mi powedzial wypierd.......... z mojego życia w złości wtedy kiedy go błagałam by był ze mną i mnie nie zostawiał

122

Odp: Wszystko dałam temu człowiekowi, a teraz nie umiem się pozbierać...

ja tez to słyszalam... słyszałam tez "wymuszone przepraszam" nie warto.. jestesmy młode, piekne, inteligentne, wartosciowe.. niedługo.. jak ustawimy sobie wszystko w  głowach to tez pewne siebie kobietki

obiecajcie mi jedno... nie pozwolicie juz zadnemu facetowi aby taki dla was był... plissss

123

Odp: Wszystko dałam temu człowiekowi, a teraz nie umiem się pozbierać...

u mnie masz to jak w banku smile

124

Odp: Wszystko dałam temu człowiekowi, a teraz nie umiem się pozbierać...

hehe:P ja tez bede moich nastepnych skanowac najpierw:D na wszystkie strony:P

125

Odp: Wszystko dałam temu człowiekowi, a teraz nie umiem się pozbierać...

no wymuszone przepraszam było owszem ja powiedzialam nikt mnie juz tak nie skrzywdzi

126

Odp: Wszystko dałam temu człowiekowi, a teraz nie umiem się pozbierać...

olać te ich "przepraszam" niech się nimi wypchają i generalnie niech nas zostawią w spokoju:)

127

Odp: Wszystko dałam temu człowiekowi, a teraz nie umiem się pozbierać...

witajcie dzisiaj mi jakoś lepiej zaczynam pracować nad swoim poczuciem własnej wartości , wiecie dzisiaj mi sie snilo ze sie z nim spotkalam i sie zastanawialismy czy nie wrocic do siebie a ja mu powiedzialam ze te wszystkie lęki miałam przez jego brak wsparcia troski a on sie zatsanawial nad tym , wiecie obudziłam sie taka zdenerwowana że masakra , zadałam sobie pytanie co by było gdybym wróciła i choć chciałabym by był inny to nawet jakby sie zmienił to juz nie byłoby to dziewczyny co z tym gg?

128

Odp: Wszystko dałam temu człowiekowi, a teraz nie umiem się pozbierać...

witam a ja nadal mysle o bylym moze dlatego ze wiem ze bede musiala sie spotkac z bylym bo mamy synka i bedzie to samo ze sie zmieni i postara sie byc lepszy dla nas a ja glupia pewnie poslucham sie jego rodzinki i dam mu szanse albo tak niebedzie bo juz zna moje stanowisko ta sprawa tez spedza mi sen z powiek musze zadac sobie pytanie czego ja chce  ale to trudne bo go cholernie kocham nawet jak jest taki... nawet niewiem jak to okreslic? jaki on jest poprostu dzieciak ?.

129

Odp: Wszystko dałam temu człowiekowi, a teraz nie umiem się pozbierać...

juz to mowiłam... to czego my chcemy ma sie nijak do tego jak jest

i to ze my chcemy nie znaczy ze ktos sie zmieni... tak to nie działa

130

Odp: Wszystko dałam temu człowiekowi, a teraz nie umiem się pozbierać...

dokładnie ja uwazam że kobieta powinna miec szacunek do siebie inaczej jak nam zle jest i tkwimy moze byc gorzej a facet to wykorzysta jeszcze bardziej az bedzie w nas buty wycieral a wtedy to juz zero godnosci a cierpiec ciagle potem w dalszych latach to jest katowanie sie

Posty [ 66 do 130 z 152 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Wszystko dałam temu człowiekowi, a teraz nie umiem się pozbierać...

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026