netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Wszystko dałam temu człowiekowi, a teraz nie umiem się pozbierać...

151 odpowiedzi12 372 wyświetleniazałożony przez Dorota85, 27.06.2010

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Wszystko dałam temu człowiekowi, a teraz nie umiem się pozbierać...

Strony 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 152 ]

1

Temat: Wszystko dałam temu człowiekowi, a teraz nie umiem się pozbierać...

Witam chciałam sie waas poradzić tzn co sądzicie czy dobrze sie stało , chodzi o to tydzien temu zerwał ze mną a byłam z nim w 6,5 letnim związku oddawałam wszystko co miałam , poświęcałam sie , zawsze byłam na skinienie palca , Kocham go do dzisiaj , tylko zawsze było tak że wszystko inne było ważniejsze czułam sie na szarym końcu dwa lata temu oświadczył mi sie a ja czułam że nie chce sie godzic ale sie zgodziłam od tamtego momentu dostałam lęków dziennych z niewiadomych przyczyn , ale nie kojarzyłam tego z tym , zaczelismy remontować mieszkanie , ale on robił wszystko by to zwolnic jak najbardziej i remont trwał dwa lata , kiedy wszystko gotowe było nie chciał sie przeprowadzac bo nawet mówił że ma daleko do pracy że jutro nie może szukał wymówek kiedy jednak tam bylismy ja jechałam zawsze pierwsza i ze wszystkim sama sobie radzilam a on przyjezdzal o 22,23 i szedl spac ciagle czulam sie na boku bolało mnie to , bo wszystkie inne rzeczy były ważniejsze a głównie praca ciagle , do tego jest jedynakiem i ma 29 lat a mama dalej mu robi bułki kanappki do pracy śniadania kolacje obiady , koszule prasuje , nawet jak do mieszkania przyjechal to z rzeczami od mamy :shock: bylo mi przykro i staralam sie wytlumaczyc i z nim rozmawiac a on twierdzil ze ja go najchetniej zamkne w klatce i bede nim rządzić , nie raz na mnie krzyczał i przeklinał , we wściekłości rzucił czyms , albo w coś uderzył jak autem jechalismy to z piskiem opon a ja latałam jak szmata w tym samochodzie , mimio to moja miłość mnie zaślepiła i dalej byłam koło niego oddawalam mu wszystko bo wierzyłam że bedzie dobrze , ciagle co zwracałam na coś uwage on kłotnie wszczynał i tak było ciągle praktycznie, tydzień temu zerwał ze mna przy kolejnej kłótni a ja z nim staralam sie rozmawiac ze nawet nie zaczelismy nie sprobowalismy , ale on twardo ze nie zaczelam go prosic blagac a on na koncu powiedzial mi ze mam wypier.... z jego życia, na drugi dzien przyszedl i mnie przeprosil a ja jeszczeraz na spokojnie z nim rozmawialam prosilam ze go kocham , że tyle przeszlismy a on że nie zaczał wrzeszczec i ja jakoś zemdlałam nie pamietam co sie stało ocuciło mnie to że trzaskał mnie po buzi , a ppotem dostałam silnego ataku drgawek że slowa nie umiałam powiedziec , a on mnie wzioł z podłogi w przedpokoju przeniósł do dużego pokoju potem na kanape i mówi nic ci nie bedzie kiedys miałaś też drgawki i nic ci nie było i mnie zostawił poszedl.



przez te dni teraz nie umiem dojść do siebie zaczełam sie obwiniac sama o to wszystko, ale teraz ten ból we mnie jest tak silny ze poświeciłam sie temu człowiekowi cała a on mi mowi ze dawno o tym myslal i mnie zostawił , kiedys jechalismy przy kwiaciarni i mowie mu zatrzymaj sie mam ochote na tulipana albo na coś a przed kwiaciarnia wisiały dwa wience pogrzebowe a on do mnie który wybierasz , potem żartował sobie że głupi żart , zapomniałam dodać ze wcześniej dwa miesiace temu zabrał mi pierścionek zareczynowy bo mi powiedzial skoro masz lęki przez to ja ci to zabieram.


Prosze napiszcie bo jestem w rozsypce totalnej , boje sie że sie nie zbiore

Dziekuje i pozdrawiam wszystkich :roll:

2 Ostatnio edytowany przez november (2010-06-27 08:45:17)

Odp: Wszystko dałam temu człowiekowi, a teraz nie umiem się pozbierać...

Witam, trudno jest udzielić właściwej rady w takich sytuacjach. Tym bardziej, kiedy nie potrafię zrozumieć, jak taki związek był w ogóle  możliwy. Ten człowiek nie nadaje się dla mnie na partnera, a już na męża tym bardziej.
Wypowiadasz się o nim tak, jakbyś wiedziała, że to co robił było nie właściwe, ale z drugiej strony też powiedziałaś, że miłość Cię zaślepiła - i kochasz go dalej. Jestem dlatego ciekawa jak w tej chwili oceniasz te jego zachowania. Wiem, że kiedy powiem Ci, że ten facet to dupek i tylko czas przyniesie Ci ulgę to będzie paplanina, bo Ty go kochasz. Jedyna rada na jaką mnie w tej chwili stać, to taka, byś nie obwiniała się, że tak się stało. Wyciągnij wnioski na przyszłość by w kolejnym związku nie stawiać się w roli sługi i pomywacza...
Za nic nie chciej tu nic naprawiać, a już tym bardziej nie chciej bawić się w lekarkę jego niedojrzałej psychiki.

I jeszcze sprawa Twoich drgawek. Czy byłaś z tym u lekarza? Moim zdaniem może to mieć coś wspólnego z nabytym rodzajem epilepsji, który często objawia się pod wpływem silnego stresu. (o zachowaniu faceta w takim momencie nie chcę mówić, bo na myśl same epitety przychodzą mi do głowy).

Bądź silna.

3

Odp: Wszystko dałam temu człowiekowi, a teraz nie umiem się pozbierać...

Jak sie nie bedziesz szanowac dziewczyno to sie wykonczysz, on Cie wyzywa nie szanuje ,Jasnie Pan przeprosi a Ty stwierdzasz ze go kochasz i wszystko gra .Milosc miloscia ale on bedzie robil  z Toba co bedzie chcial.Ma ciche przyzwolenie od Ciebie bo doskonale wie ze i tak mu wybaczysz.POwinien spadac razem z tym pierscionkiem.Skoro masz leki to one sa uzasadnione, Jestes go nie pewna i niewiesz co w danej chwili mu odbije.Takiego zycia chcesz ? przed slubem tak jest ale uwierz mi jezeli do tego slubu dojdzie to napewno nie bedzie lepiej moze byc tylko gorzej,wtedy to juz wogle poczuje sie Panem Sytuacji bo bedzie Cie mial na wylacznosc.On wie ze Jestes slabsza psychicznie i jest góra.Zostaw go tak bedzie najlepiej , bo sie wykonczysz ,tu z jego strony nie ma milosci , tak sie nie zachowuje facet ktory kocha , jemu poprostu jest tak wygodnie.Kobieta musi czuc ze jest kochana , jezeli tak nie jest niech szuka milosci gdzie indziej ,ale facet musi szanowac swoja kobiete ,pamietaj o tym , bo nic dobrego z tego nie bedzie .Pozdrawiam.

4

Odp: Wszystko dałam temu człowiekowi, a teraz nie umiem się pozbierać...

witajcie dziewczyny dziekuje za odpisanie , naprawde wiele dla mnie znaczy to wszystko , dzisiaj jest wsumie tydzień po i zaczynam wiele rzeczy dostrzegać , chyba zaczyna to ze mnie wszystko schodzić,november patrze na to wszystko i zaczynam dostrzegać że jest dupkiem tak jak piszessz, niestety żałuje że mu moje serce oddałam , ale dzisiaj powiem sobie jedno choćby błagał kiedykolwiek o przebaczenie i powrót mimo że jest tydzien po , nie wróciłabym za chiny ludzkie. Śmieszyło mnie to nawet że jak tak mnie potraktował to zawsze samochód parkował pod moim blokiem , a potem zaczał parkować zupełnie gdzie indziej, czyżby coś na sumieniu? tchórz? November co do drgawek tak byłam u lekarza i mam brać witamine b6 chyba do końca życia , ale on mówił ,że to nerwica i w takim przeżyciu dla mnie mogło być. Ja nawet jak miałam lęki nigdy nie miałam wsparcia od niego, nigdy nie zabierał mnie , bo mam lęki tak jak maju Ty napisałaś że były uzasadnione tym wszystkim , mam nadzieje że sie teraz wyciszą i poprawią smile jemu było wygodnie że jestem zblokowana i zawsze czekałam na niego , ale jak si ebałam wejść gdzieś to on wchodził sam , a ja zostawałam przed sklepem nie było czegoś takiego nie bój sie jestem z tobą, nie usłyszałam takiego czegoś z jego ust. Przykro mi że tak manipulował moimi uczuciami i widział jak wkładam w nasze mieszkanie. Nie mam zamiaru sie odezwać do niego , dziewczyny dziekuje wam , bo bałam sie że ja jakoś źle na to patrze.

5

Odp: Wszystko dałam temu człowiekowi, a teraz nie umiem się pozbierać...

Gratuluję Ci siły i właściwego spojrzenia na tę sprawę. Pamiętaj, że tam gdzie jedna strona ma niższą "pozycję" w związku nie ma mowy o partnerstwie a już o zdrowym związku w ogóle mowy nie ma.

6

Odp: Wszystko dałam temu człowiekowi, a teraz nie umiem się pozbierać...

masz racje november oczywiście że tak staram sie iść do przodu , mam załamania chwile słabości ale zastanawiam sie sama sobie że tyle wytrzymałam z nim , szkoda że tak mną manipulował i moimi uczuciami kiedy serce wkładałam w mieszkanie by być tylko razem choć trzymałam to traktowanie jego w ukryciu i go przedstawialam jak najlepiej , a sama znosilam wszystko

7

Odp: Wszystko dałam temu człowiekowi, a teraz nie umiem się pozbierać...

Dorotko, z wieloma rzeczami godzimy się z naszych związkach z mężczyznami. Często wbrew logice, rozumowi i naszym pragnieniom. Działamy tak (sądząc w głębi serca), że robimy to z miłości. I pewnie troszkę tak jest. Ale gdy zaczyna nas uwierać ta bliska naszemu ciału koszula, to trzeba ją po prostu zdjąć. Przejdziemy przez rozstanie, wprawdzie boleśnie i bardzo będzie bolała dusza, ale zrobimy taki krok dla siebie. Dążąc i poszukując takiego rozwiązania na swoje życie, z którego będziemy zadowolone. To warte tego etapu przejściowego, w którym będziemy się emocjonalnie rozstawać ze swoim dotychczasowym życiem. Ja wiem, jak bardzo to boli, bo słowa, które składałyśmy kiedyś w przysiędze  ..."że cię nie opuszczę, aż do śmierci...." były magicznym zaklęciem, w które wierzyłyśmy, nie były tylko pustosłowiem, frazesem rzucanym na wiatr. I nie ma znaczenia, czy to związek małżeński usankcjonowany, czy związek partnerski, w którym jesteśmy. Zawsze liczymy na to, że to będzie właśnie ten jeden jedyny na całe życie. I o to chodzi. Chcemy stałości uczuć, poczucia bezpieczeństwa i  bliskości kochanej osoby. Ale to nie wszystko. Musi być nam po prostu dobrze. Gdy bilans zaczyna wykazywać większość doznań złych (a tak jest właśnie w Twojej sytuacji), wtedy bierzmy się do roboty: zróbmy coś ze swoim życiem, szukajmy szczęścia dla siebie i walczmy o  nie. To nasze prawo. To nasza dewiza życiowa. Nie zapominajmy o sobie ! Siebie postawmy na pierwszym miejscu - życie jest krótkie. Nie pozwalaj się krzywdzić. Określ swoje warunki. Jeśli Twój partner je zrozumie i będzie chciał realizować, będzie OK. W przeciwnym razie, idź inną drogą, każda droga z jakąś perspektywą będzie lepsza od zjazdu do zajezdni, z której nie ma wyjścia.

8

Odp: Wszystko dałam temu człowiekowi, a teraz nie umiem się pozbierać...

Dorotko, napewno nie masz czego zalowac.. ten facet to swinia, ty ze swoimi lekami potrzebowalas milosci, wsparcia.. jaki to facet ze nie umial docenic tego wszystkiego, co robilas dla niego?
Ciesze sie, ze jestes tak silna osoba, i mimo krotkiego czasu, umiesz spojrzec trzezwo na swiat.. oby tak dalej.
Masz racje 100% nie wracaj do niego.. przy nim sie niszczysz, wypalasz..
I wierze ze zaslugujesz na prawdziwa milosc, gdzie bedziesz czyims oczkiem w glowie, i nigdy cie nie skrzywdzi !
Powodzenia

9

Odp: Wszystko dałam temu człowiekowi, a teraz nie umiem się pozbierać...

Lilusia bardzo to piękne co piszesz i budujące , najgorzej jest gdy przychodzi ból , uczucie płaczu , złamanego serca że go nie ma i nie będzie , bo jak to możliwe że ja oddałam mu siebie a on tak mnie potraktował ból jest nie do pojęcia , a nerwy biorą góre niemożliwą, przychodzi słabość w której myśle Boże nie wytrzymam bez niego, tęsknota za wszystkim co było dobre , a tak jak mówisz błędem jest nie stawianie siebie na pierwszym miejscu , bo potem inni wykorzystują jak mogą , boję sie że ciężko mi sie bedzie podnieść , bo bezsilność mocno dokucza, może i powinnam go znienawidzić po tym jak mnie potraktował, ale moje uczucie bylo bardzo silne , chyba że to było uzależnienie ale watpie , bo ja tylko z nim chciałam ułożyc sobie życie , pomimo zaślepienia i jego traktowania mnie w taki a nie inny sposób, Ciesze sie że mam w was wsparcie i popieracie mnie to dla mnie wiele znaczy w takim załamaniu

10

Odp: Wszystko dałam temu człowiekowi, a teraz nie umiem się pozbierać...

Pozbierasz się. Nie na jutro czy pojutrze.
Zostaw go. Tak długo jak go trzymasz przy sobie tak dlugo nie odnajdziesz prawdziwej miłości, a może zamkniesz jej nawet drzwi przed nosem.
I wiem, że w to nie uwierzysz (zadna z nas nie wierzyła), że ten prawdziwy ON gdzieś tam czeka. Już "palec Boży" naszykował go dla Ciebie.
Może będziesz mieć z nim śliczną i mądrą cóereczkę. Może zbudujecie swój pałac.  Doda Ci skrzydeł. Złapiesz oddech całą piersią.
Wywal tego tu na zbity pysk.

11

Odp: Wszystko dałam temu człowiekowi, a teraz nie umiem się pozbierać...

zazdrosc narazie nie moge myslec o kims innym smile teraz dla mnie najlepsze jest to że ja nie wierze że sie tak stało , albo mam wrażenie jakbym własnie zasneła na 6 lat i sie obudziła i jakby sie to nie stało , mam załamania w dniu płacze ,ale potem mam że jest jakaś radość we mnie , lęki mijają , a ja czuje że coś sie budzi we mnie

12

Odp: Wszystko dałam temu człowiekowi, a teraz nie umiem się pozbierać...

dziekuje shiseido za takie słowa również , jakoś dam rade i masz racje wypalałam sie i to bardzo teraz każdego dnia cegiełka spada i jest lżej

13 Ostatnio edytowany przez Zazdrosc (2010-06-28 14:08:14)

Odp: Wszystko dałam temu człowiekowi, a teraz nie umiem się pozbierać...

Pomysl ze aby czlowiek poznal siebie potrzebuje czasu (mowie o roku a nie o 2 godzinach) spedzonych  ze soba bez zadnych zwiazkow.
Dlatego dla zdrowia psychicznego dobrze wyprowadzic sie od rodzicow, zainwestowac w "twardy dysk" rozejrzec sie tu i tam a potem otworzyc drzwi w sercu dla partnera.
I specjalnie napisalam "otworzyc drzwi"... bo nie chodzi tu o lapanke czy polowanie.

Nawet jak robisz zakupy to ogladasz towar, przymierzasz albo sprawdzasz date waznosci.
A na partnera zyciowego bierzemy kogos z polowania. Pojawil sie na lini strzallu to jest nasz... bez przymiarki bez sprawdzenia terminu waznosci, bez informacji o szkodliwych skladnikach.
A potem...  niestrawnosc w zle skrojonej sukience.:D
Bedzie dobrze. Ja nie zgaduje. Ja to wiem.

14

Odp: Wszystko dałam temu człowiekowi, a teraz nie umiem się pozbierać...

zadrosc , ja wogóle mam tak że sie boje ,że on sie odezwie i czasami mam te myśli co by było jakbyśmy wrócili, czy to by się zmieniło co było cy dalej to samo , ale czy facet który tyle lat ma potrafi sie zmienić i nagle doceniać i wspierać kobietę swoją? nie wydaje mi sie. Z drugiej strony mysle nie wiem czy dam rade z kimś innym byc , noi czy nawet jakbysmy wrocili czy ja bede czuc co kiedys do kitu, dla mnie to jak jakies nie wiem nierealne

15

Odp: Wszystko dałam temu człowiekowi, a teraz nie umiem się pozbierać...

Dorotlko gratuluje ze sie zdobylas na zerwanie, okazalas sie dzielna dziewczyna,on niech wie ze nie pozwolisz sobie na poniewieranie.Masz teraz przewage nad nim bo pierwrsza zdobylas sie na taki krok :-),wiem ze moze to slabe pocieszenie,ale spotkasz kogoś kto pokocha Cie calym sercem i poczujesz róznice.Ja swego czasu tez swoje przeszlam , bylam z partnerem sporo starszym ktory nie stronil od alkocholu a po pijaku mnie wyzywal,2 razy uderzyl, ale bylam tak zakochana ze balam sie odeisc, bo on wmawial mi ze sobie bez niego nie poradze siedzialam w takim ukladzie z nim 1,5 roku (ale bylam glupia ze tak dlugo,)druga by odrazu uciekla,ale w koncu sie odwazylam.Poznalam chlopaka ,ktory naprawde mnie kocha teraz dopiero czuje co oznacza to slowo bo kazdy mowil ze kocha a potem jak sie znudzili to odchodzili.Z calego serca życze Tobie bys i Ty poznala kogos takiego bys poczula sie bezpiecznie .Pozdrawiam :_)

16

Odp: Wszystko dałam temu człowiekowi, a teraz nie umiem się pozbierać...

maju to on zerwal ze mną pierwszy już po tych słowach sie nie odzywałam do niego i tego jak zemdlałam i mnie zostawił , dzisiaj w pracy wziela mnie taka słabość taka tęsknota ,że to nie jest niemożliwe ja nie wiem czy ja sobie z tym poradze, nie wyobrażam sobie że jego nie mam ciagle w głowie kreuje mi sie obraz co by było jakbysmy byli razem, marze jakby to bylo

17

Odp: Wszystko dałam temu człowiekowi, a teraz nie umiem się pozbierać...

Dorotko niestety on jest zwyklym egoista ktory mysli tylko o sobie nie sprawdzil sie jako partner wiec jako maz tym bardziej.Wydaje mi sie a nawet jestem tego pewna ze dobrze ze tak sie stalo pocierpisz ale Ci przejdzie najgorszy jest pierwszy miesiac.Nie wspominaj sobie dobrych chwil tylko te zle ile Ci przykrosci zrobil wtedy bedzie Ci lepiej , bo sama sobie uswiadomisz ze tak nie wyglada szczescie.Facet ktory kocha kobiete to o nia dba, daje milosc i bezpieczenstwo Ty tego nie mialas wiec chyba nie tak chcesz by wygladala Twoja przyszlosc.Zaslugujesz na milosc a on nie umial Ci tego dac ,wiec niech spada bo nie jest wart Twych łez....

18

Odp: Wszystko dałam temu człowiekowi, a teraz nie umiem się pozbierać...

oj majeczko bardzo mnie pocieszas tym wszystkim bardzo naprawde , ale mam nadzieje  ze sie odkocham pomimo iz tyle mi zrobil powinnam go olać jak nie wiem co , a tak mi ciezko na sercu jak tesknota sie pojawia i nie daje sobie rady czasami ale tak jak piszesz uda mi sie pokonac, dzisiaj siedzialam w pracy i mi tak przyszlo ze myslalam ze padne z tego bólu

19

Odp: Wszystko dałam temu człowiekowi, a teraz nie umiem się pozbierać...

Dorotko za malo czasu minelo od zerwania dlateggo jest Tobie tak ciezko , a on wogle sie odzywa do Ciebie?

20

Odp: Wszystko dałam temu człowiekowi, a teraz nie umiem się pozbierać...

Będziesz jeszcze długo cierpiała aż sama zrozumiesz po kolejnych poniżeniach -ŻE KONIEC,że masz już dość....Bo podjerzewam ,że jeszcze wrocisz do Niego i przyjmijesz Go spowrotem ...takie jest zycie i taki z tego co widzę masz charakter podobny do mnie.....u mnie było tak samo do czasu przyjmowałam ,aż poporstu ktoregoś dnia olał mnie totalnie i już wiecej nie dał znaku ....i wtedy dałam sobie spokój....(to jest historia inna niż tą co omawiam w swoich tematach,bo teraz mam problem z mężem a wtedy to był chlopak i to zupełnie ktoś inny)...Moim skromnym zdaniem ,będzie tak ze swoje musisz przecierpieć ..a nie wiem czy warto jest poniżać się dla takiego DNA....Pamietaj NIGDY już nie bedzie tak jakbyś chciała,On nigdy już ni ebedzie CIe szanował tak jakbyś chciała.....to jest przykre ale prawdziwe ....ja ze swoją sprawą też się łudzę i myślę podobne ..bo narazie jest to świeże...ale powoli do mnie dochodzi taka myśl,że jeszcze kiedyś będę szczęśliwa i to napenwo nie z Nim ....Życzę CI BARDZO DUŻO SIŁY,proszę abyś poszła do lekarza bo może to się skońćzyć dla Twojej osoby tragicznie....a uwierz mi nie warto dla takiego CZEGOŚ Marnować swoje najcenniejsze zdrowie......SAMA DO TEGO DOTRZESZ TYLKO ,ŻE MAM NADZIEJĘ ZE NIE BEDZIE ZA POŹNO......trzymaj się..jestesmy z TOBĄ

21

Odp: Wszystko dałam temu człowiekowi, a teraz nie umiem się pozbierać...

nie nie odzywa sie , napewno nie wroce jlo nie chce tak cierpiec drugi raz i masz racje jak tu zaufac nie da sie, wiem ze po powrocie nie byloby to juz, to by bylo sztuczne, wiem że swoje musze przecierpiec i placze tez , jestem pod opieka psychologa takze staram sie sobie jakos tlumaczyc wiele juz przeszlam w swoim mlodym zyciu i wiem, ze to wydarzenie kolejny raz kopie mnie po tyłku tylko sobie myśle ile jeszcze? czemu to nie mogł być ten jedyny ? to jest bezsilność taka że czasem aż nie do wytrzymania

22 Ostatnio edytowany przez Zazdrosc (2010-06-29 14:18:54)

Odp: Wszystko dałam temu człowiekowi, a teraz nie umiem się pozbierać...

... nikt nie umie sie pozbierac...
... wszyscy uczymy sie tego w zlym momencie, bo to zly moment jest sprawca tego, ze musimy sie pozbierac...
...robimy to po omacku...
Czasem boimy sie tak bardzo tego"zbierania sie"-jako wielkiej niewiadomej, ze wolimy znajome rozwiazanie w postaci toksycznego zwiazku.
Jak Kargul "Lepszy wlasny wrog niz cudzy"

... i takie gadanie na forum, ze dasz sobie rade, ze sie pozbierasz nic Ci nie daje... wiec tesknisz do "znajomego wroga"
I to jest to zbieranie sie... sciskanie w dolku z tesknoty, placz, strach przed przyszloscia.
No wiec powiem, jeszcze raz to co i tak nie da Ci pociechy : POZBIERASZ SIE.
Nic nie rob..tylko trwaj, tak dzien po dniu, zajeta obowiazkami. To samo przyjdzie i poczujesz sie wolna.

.. i tak na marginesie.. ten okres "pozbierania sie" jest jedynym dobrym momentem na generalne porzadki i remonty. Juz nigdy potem nie zrobisz tego tak dokladnie.

23

Odp: Wszystko dałam temu człowiekowi, a teraz nie umiem się pozbierać...

zazdrosc piekne jest to co piszesz naprawde , wiem że musze to przetrwać jakoś i jakoś sie dowartościowywuje z zewnątrz by coś zmienić tak jak mówisz o tych porzadkach to trudne bardzo i bolesne bo wydaje sie że ten człowiek był jedyny a wsumie ile krzywdy zrobił i powinnam go nienawidzieć i nie rozumiem czemu jest tak a nie inaczej

24

Odp: Wszystko dałam temu człowiekowi, a teraz nie umiem się pozbierać...

ja tez jestem na tej drodze.. ale trzymam sie swiatla, choc ciemnosc mnie wzywa i "wymiotuje" lzami co noc.

25

Odp: Wszystko dałam temu człowiekowi, a teraz nie umiem się pozbierać...

no wymiotowanie łzami jest okropne , najgorsze dziewczyny , że on jak mnie widzi prawie biegiem ucieka przede mna chowa sie , do tego dzisiaj jest piatek to zaparkowal auto daleko na innym pargingu siedzial w domu po ciemku bym myslala ze go nie ma o co tutaj chodzi ja nie rozumiem

26

Odp: Wszystko dałam temu człowiekowi, a teraz nie umiem się pozbierać...

o kurcze jaki on dziwny.Dorosly facet a zachowuje sie jak dzieciak.Widocznie nie ma odwagi by sie z Toba spotkac, ale siedzenie po ciemku to juz przesada.Dorotka dobrze ze tak sie stalo , teraz cierpisz,ale patrz pod tym wzgledem ,ze ten facet nigdy nie dalby Tobie prawdziwej milosci, szacunku, bezpieczenstwa a na to zaslugujesz.

27

Odp: Wszystko dałam temu człowiekowi, a teraz nie umiem się pozbierać...

Własnie zasługujesz na wiele, nie daj sie temu uczucie ktore Cie cisnie, bo było dobrze ale wcale tak naprawde nie było. Zoabczysz ze z czasem bedzie lepiej smile Tylko ten czas.. ale uwierz, taki synus mamusi nie da Ci prawdziwego szczescia i miłosci, bo zawsze bedzie "ona" czesto wazniejsza. Z czego to wynika? z przywiazania. Mamy czasem tak wychowuja swoje dzieci. Jak pisalismy na moim temacie wiesz ze ja tez bylam z kims takim tyle ze krocej. To naprawde nie ma sensu, nie mecz sie. Poczekaj i sprawdź co jescze siw wydarzy smile

28

Odp: Wszystko dałam temu człowiekowi, a teraz nie umiem się pozbierać...

heh dziewczyny macie racje że niezły dzieciak jest, nie wiem czy można mówić tutaj o godności jego wogóle, to jest niemożliwe jak człowiek potrafi sie zachowywać czasami, nie mam zamiaru wracać ani nic , mam w ciągu dnia załamania a mam też tak że sie ciesze bo czuje że coć ze mnie spadło

29

Odp: Wszystko dałam temu człowiekowi, a teraz nie umiem się pozbierać...

Wiesz ja wyszlam kiedys na dwor jak mocno wialo... poczulam jakby cos ze mnie wywialo... pojechalam nad wode kapalam sie poczulam jakby cos ze mnie zmyło. To bardzo dobre uczucie. Czasem jscze przychodza rozne mysli, ale postawilam krok do przodu nie wolno mi sie cofnac, ponizac i wogole. Nie zasluguje na to taka prawda, nie chce go.. Zbyt wiele krzywd zbyt wiele łez, zbyt wiele razy wybaczylam. Nie popelniaj takich błedow, gdybym ja wczesniej wiedziala dalabym szanse 3 razy a nie z 10... albo wiecej. I po tych 3 raz powiedzialabym zegnaj..  wierzylam w kazde slowo, gest zachcowanie bo czulam sie szczesliwa, nie bralam pod uwage ze to moga byc klamstwa. Nie ma jednego zlotego sposobu na wszystkie problemy, nie zawsze warto traici sily szczegolnie gdy ten kto nie jest tego wart.Trzeba miec priorytety i zasady i sie tego trzymac. Bo do tej pory co ustalilismy to pewne jest to ze oni nie byli warci naszego poswiecenia, troski i milosci.

30 Ostatnio edytowany przez noelle (2010-07-07 21:00:52)

Odp: Wszystko dałam temu człowiekowi, a teraz nie umiem się pozbierać...

hej  jestem z toba sama jestem w trudnych momentach musisz byc twarda powiem to tak serce mowi tak a rozum nie  sluchaj serca  posluchaj swojego wnetrza swoich mysli nie ma co sie bac bo co bys nie robila nigdy nie bedziesz sobie w brode plula ze nie probowalas z ta sytuacja walczyc trzymam mocno kciuki

31

Odp: Wszystko dałam temu człowiekowi, a teraz nie umiem się pozbierać...

wiecie wczoraj czulam że coś spadło , że coś sie zmyło, ale dzisiaj przyszedł smutek ii to że jestem sama , że on zna mnie już tak dobrze i co? nie wiem czy ktoś wytrzyma ze mną inny. Też wiele razy wybaczałam , czułam sie nie szczęśliwa, wiele razy płakałam i czułam sie na szarym końcu ale dzisiaj zadałam sobie pytanie , dlaczego mi zmarnował tyle lat? dlaczego mnie tak potraktował i porzucił jak nie wiem kogo , czy to wszystko nie miało znaczenia dla niego? nie rozumiem, a teraz nawet gdyby miał być powrót ja tego już nie widze sad

32

Odp: Wszystko dałam temu człowiekowi, a teraz nie umiem się pozbierać...

Pewnie, ze z Toba ktos wytrzyma.
My wytrzymujemy z Toba, a nawet Cie lubimy.
Zmarnowal tyle lat ile mu dalas zmarnowac. Nic wiecej ani nic mniej.
i nie martw sie,
Zycie zaczyna sie po czterdziestce.... w zyciu nie uwierzylabym kiedys w takie slowa.... Wydawalo mi sie, ze to co moje to do 25lat... a potem to juz prosto z gorki do rodzinnego grobowca.
A gdzie mi tam grobowce w glowie teraz.
Moze skorki nie mam napietej jak kiedys... i okulary do czytania... i nic sobie z tego nie robie....
Kobieto, zycie przed Toba, nie zatrzymuj sie nad straconymi latami z draniem

33

Odp: Wszystko dałam temu człowiekowi, a teraz nie umiem się pozbierać...

dziekuje że mnie polubiłyście smile wiem że nie warto marnować tego wszystkiego na takiego buraka już tyle mi popsuł życia , najgorzej , że myślałam że to on będzie moja pierwsza i ostatnią prawdziwą miłościa znałam go od piaskownicy , nasze rodziny sie znają, a tutaj nie umiem uwierzyć , wczoraj popłakałam sobie że jak on mógł mnie tak traktować za całą dobroć co mu dawałam , za oddane serce , dusze!! było też gorzej bo to jest dorosłe dziecko alkoholika , tylko wiecie zastanawia mnie jedno , że moje lęki od momentu zareczyn 2 lata temu , to teraz nagle puszczają i znikają, niby si etu uspakaja a serce sie drze.

34

Odp: Wszystko dałam temu człowiekowi, a teraz nie umiem się pozbierać...

weź się w garść dziewczyno !!!! jesteś piękna mądra atrakcyjna i młodziutka !!!!!! jeśli będziesz bez końca rozpamiętywać jak on mógł a dlaczego a jak to ale czemu ale przecież byłam dobra nic nie zrobiłam  TO NIGDY NIE ZNAJDZIESZ SOBIE KOGOŚ NOWEGO TYLKO BĘDZIESZ ŻYĆ W CIENIU POPRZEDNIEGO ZWIĄZKU !!!!!!!!!!!!! boże stało się zrobił to byłaś za dobra nie docenił tego więc niech spier...... jak najdalej może, a ty za to pozbieraj się wyciągnij z tego wnioski i pozwól sobie na poznanie kogoś bardziej dojrzałego.

serce rozdarte jest ?? ba pewno że jest i jeszcze będzie póki sama się nie otrząśniesz z bajki "jak on tak mógł, czuje się winna". ale tu pytanie JAKA KURDE WINNA ??? ty winna ???? to on jest idiotą i nie dojrzałym baranem który miał zwyczajnie za dobrze. w miłości nie można się o nic prosić o nic rozumiesz o nic !!!! to powinno się dostawać każdego dnia !!!!! teraz już wiesz że musisz dbać o siebie i o swoje sprawy kiedy kogoś poznasz to nie będziesz odgrywać super niani tylko będziesz niezależną super babeczką która owszem ugotuje obiad ale ma i swoje sprawy i potrzebuje czasem wyręczenia w sprawach domowo rodzinnych.

WSTAŃ I IDŹ PRZED SIEBIE  wypisz sobie na kartce 40 swoich zalet, i czytaj je każdego dnia każdego dnia jak wstaniesz i kładziesz się spać, możesz sobie nawet je powtarzać jak idziesz przez miasto. potem pisz afirmacje " ja ......... przyciągam jak magnez mężczyznę dobrego dojrzałego mądrego z którym stworze cudowny partnerski związek" pisz to codziennie. to nic innego jak moc przyciągania jak moc psychologii umysłu. przecież kochamy umysłem a nie sercem, serce to tylko mięsień a cały cyrk rozgrywa się w naszych mózgach. więc ogarnij się !!! :* pozdrówki

35 Ostatnio edytowany przez 88Yvonne88 (2010-07-05 11:54:47)

Odp: Wszystko dałam temu człowiekowi, a teraz nie umiem się pozbierać...

Dorotko smile tutaj czysta sympatia, nie widzimy Cie, nie wiem jaka jestes, ale po tym co czujesz najlepiej mozna poznac czlowieka smile wierz mi tez myslalam ze z tym bede juz na zawsze, to mi dawalo tyle energi tyle sily kazdego dnia. Ze mam kogos, ze zawsze juz bede przy nim, ze jestem tylko dla niego. Ze patrze na ta osobe z całkowitym oddaniem. Rozumiem co czujesz chcoaz Ty bylas o wiele dluzej , dlatego napewno wiecej czasu zajmie Ci pozbieranie sie, ale uwierz ze warto. Warto zamknac rozdzial i zaczac nowy. Bo cos sie skonczylo napewno nie bez powodu smile  Serce bedzie sie jescze darlo, tego nie zmienisz, ale z czasem i ono sie wyciszy. Zacznij szukac teraz spokoju duszy, zajmij sie soba. Powinnysmy w koncu zajac sie soba, bo do tej pory wszystko robilysmy dla drugiej osoby nie patrzac na siebie.

36

Odp: Wszystko dałam temu człowiekowi, a teraz nie umiem się pozbierać...

Tak sobie mysle,że każdy (lub prawie każdy)musi przejść przez jakiś toksyczny związek.Ja również byłam z chłopakiem 7 lat to była moja pierwsza miłość na początku jak z bajki ale niestety poźniej źle mnie traktował słyszałam rózne słowa...ale zawsze wracałam,a nawet skoczyłabym za nim w ogień.Byłam zaślepiona ale pewnego razu przegiął,po raz kolejny mnie skrzywdził cierpiałam i na początku znów byłam w stanie wybaczyć lecz gdy błagał mnie o powrót coś sie we mnie zmienilo, przypomniałam sobie jak sie czułam będąc z nim, ciagle w niepewności.Prosiłam wręcz o miłość i na prawdę 3 miesiące wcześniej oddałabym 5 lat zycia żeby słyszeć takie slowa,ze znów bedziemy razem ale po tych 3 miesiącach kiedy nie bylismy razem pomyslałam sobie Boże jesli znow wrociłabym do tego człowieka nie spojrzałabym na siebie w lustrze i mimo,że jeszcze kochałam potrafiłam powiedzieć nie bo wiedziałam,ze znów bedzie tak samo,ze zmieni sie tylko na chwile a gdy poczuje grunt pod nogami bedzie tak samo.Także Dorotko nie wracaj do tego czowieka, zasługujesz na kogos lepszego kto bedzie Cię szanował daj sobie czas ja tez myślałam,że to nie mozlkiwe,ze nie będe umiała być z kimś innym a teraz jestem 3 lata w związku i nigdy nie usłyszałam złego słowa i wiem też jedno co nas nie zabije to nas wzmocni,zobaczysz za jakis czas,ze bedziesz silniejsza i odzyskasz wiarę w siebie i w to ,że bedziesz szczęśliwa:)

37

Odp: Wszystko dałam temu człowiekowi, a teraz nie umiem się pozbierać...

szirino uwielbiam jak piszesz , Twoje posty są jak balsam dla duszy , zreszta dziewczyny wy wszystkie tak na mnie działacie smile ciesze sie że na was trafiłam, owszem zgodze sie serce boli i nie słuchha i to  życie w ciągłym cieniu tego związku mnie dobija i niszczy i prawda jest taka ,że nie zasługiwałam na to i to określenie nich spierd......... jest jak najbardziej na miejscu, szirino masz racje ja sie prosiłam o jego miłośc o dotyk , uśmiech i pocałunek , ja żyłam dla niego a on dla siebie i tu sie koło zmykało , jak sie kładliśmy do łóżka to nawet pocałunek na dobranoc był z upomnieniem ehh i ze łzami w oczach sie kładłam i zsypiałam wierząc że będzie jutro lepiej , a nie było bo tak naprawde czułam sie ciągle samotna i na boku. Każdy mu mówił msz taka super dziewczyne ładn zgrabna , mądra szcześciarz a ten dupek bał sie życia ze mna. Czytam książke toksyczni ludzie i naprawde wiele w tym jest prawdy jak osoba może toksyczna nas psuć i nam tak szkodzić.


Mam nadzieje tak jak piszecie znajde tą połówkę jeszcze lepszą, pozatym powiedzcie , czy te lęki od momentu zaręczyn z nim dawały tak popalić

38

Odp: Wszystko dałam temu człowiekowi, a teraz nie umiem się pozbierać...

kochana ja też się prosiłam o rozmowę o przytulanie o zainteresowanie moim życiem nawet. o wszystko musiałam dbać sama czułam się przez to wypruta i niesamowicie  przygnębiona. to nauczyło mnie czego chcę od związku i faceta. nigdy więcej nie dam się tak poniżać bo to było poniżające. jego rodzina mnie uwielbiała znajomi też więc też słyszałam teksty do niego "słuchaj ona jest najlepszą rzeczą jaka ciebie w życiu spotkała doceń to bo stracisz" no i stracił no i niech się wali !!!!!!!!!!!!!!! od dawna widziałam jego wady i to że nie pasujemy do siebie ale byłam tak paskudnie ślepa że szok. ja kocham zwiedzanie kocham rozmawiać śmiać się a on był taki nudny jego interesowało tylko to aby iść na imprezę z kolegami nie zemną, każda kłótnia była moją winą bo się czepiałam przecież było tak dobrze.
gówienko a nie dobrze ja się czułam jak cień przy nim, on przystojny cwaniak który dalej pyta mamusi gdzie schowała mu jego ulubione majteczki. słuchałam tylko jak go koleżanki chwalą że on taki "faaaaaaaaaaaaajny jest" no i ok przystojny był ale we łbie sieczka na całego. teraz to widzę kiedy nie mamy kontaktu już 2 tygodnie.
zastanawiam się czy ja go kochałam w ogóle bo inaczej bym ryczała w nieskończoność...... teraz spotykam się z wieloma ludźmi mam kolegów koleżanki wychodzę do ludzi i jest super, nie ma już płaczu po nocach że on jest na imprezie a mnie tam nie ma, nie ma płaczu do słuchawki ze się ze mną nie liczy bo wraca o 4 nad ranem do domu .a srał go pies !!!!!!!!!!! ewidentnie nie zasługiwał na mnie i na moją dobroć bo mimo moich wad to byłam dla niego za dobra za miła za ugodowa chciałam za wiele nie dostając nic a nic a nic w zamian.
chore ?? baaa i to jak chore smile ale wiem jedno bez niego jest mi lżej i mimo że o nim myślę czasami to wiem ze będzie żałował tego że aż tak zrąbał sprawę naszego związku ale to dopiero za kilkanaście lat .... 
po za tym oszukiwał mnie przez rok czasu o czym dowiedziałam się po zerwaniu teraz, więc za kim mam tęsknić ?? za takim idiotą ?? za takim egoistycznym baranem ?? oooo nie nie smile TYLKO JA I MOJA PRZESTRZEŃ !!!!!!!!!!!! hehe moc niech będzie z tobą big_smile

39

Odp: Wszystko dałam temu człowiekowi, a teraz nie umiem się pozbierać...

heheh szirina , naprawdę w dużej mierze jakbym czytała o sobie , tylko że mój facet nie chodził z kumplami, tylko zarabianie kasy go kusiło super, też sie prosiłam o wszystko i uważałam że tak ma być , że mi sie nie nalezy , że ja mam sie poświęcac do granic możliwości i co wracał z pracy ja leciałam do niego na skrzydłach płakałam ,że nie mówił dobrego słowa do mnie to było wszystko sztuczne , powiedział mi była rywalizacja miedzy nami , ja tej rywalizacji nie widziałam, to płacz tylko był z mojej strony i jego czego znowu beczysz, masz racje on stracil  tylko jestem ciekawa co on mysli sobie teraz czy choc troche żałuje tego co zrobił i jak sie zachował , bo nawet mówie jakby chciał wrócić to po słowach wypier,, z mojego życia to jest nie do zapomnienia

40

Odp: Wszystko dałam temu człowiekowi, a teraz nie umiem się pozbierać...

Kazdy ma prawo do lez, kiedy Ci źle placzesz bo jestes wrazliwa, porzadny facet powinien przysiac obok Ciebie zapytac Kochanie co sie stało..? a czasem poprostu przytulic nic nie mowiac, to lepsze niz jakiekolwiek slowa. I wtedy mozna czuc ze mamy kogos komu na nas zalezy.

Szirina  "a srał go pies" jak to przeczytalam to myslalam ze wybuchne hehe big_smile i od razy pomyslalam o kim trzeba.

Tyle ze u mnie było cudownie, moglam na niego liczyc, kiedy plakalm tulil mnie, kiedy źle sie dzialo był. Ogolnie nasz zwiazek byl udany zbyt udany... I przyszedl "problem" i sobie uciekl... wiec masz racje srał go pies!!!!   ;]   Owsik... i jego banda ... hhehhe wink

41

Odp: Wszystko dałam temu człowiekowi, a teraz nie umiem się pozbierać...

hahahah owsik i jego banda masakra piekne powiedzenie , no właśnie ja tak jak szirina nie zaznałam tulenia , troski wsparcia, szkoda tyle lat marnowac i też przed metą sie wycofać , bo bał sie wyprowadzki , by wziąć odpowiedzialność za swoją rodzine którą on bedzie miał na głowie? 30 letni facet?????????? nosz kurcze istne jaja!! by rzucić taką dziewczynę która była oddana i kochająca istny debil i srał go piess, on woli patrzeć na mnie przez szpare okna, zamiast być facetem!!

42

Odp: Wszystko dałam temu człowiekowi, a teraz nie umiem się pozbierać...

no i na starość zostanie mu szpara okna hehehe smile grunt to znać swoją wartość i nie dawać się tak zgnoić, ile razy ja mówiłam że czuje się jak dodatek dla niego, dodatek na nudę on był barbi a ja jego kenem. heeeloouuuu hmm kurde chyba powinno być odwrotnie co ?:P
no i dobra tam, zamykamy rozdział i otwieramy nowy ciekawszy ojj życie jest piękne i nieprzewidywalne ciekawi mnie kogo tym razem spotkam na swojej drodze big_smile

43

Odp: Wszystko dałam temu człowiekowi, a teraz nie umiem się pozbierać...

heheh to ja tez bylam kenem big_smile masakra jakaś szirina jestem, tylko martwi mnie czasem taka niemoc że nei wytrzymam bez niego ;/

44

Odp: Wszystko dałam temu człowiekowi, a teraz nie umiem się pozbierać...

Witaj Dorotko, w prawdzie moje poprzedniczki powiedziały prawie wszystko co należało. Nic dodać nic ująć. Nie będę się powtarzać. Zwykły egoista i mamisynek.
Życzę Ci jednak, byś wzięła się w garść i zrozumiała, jakim dupkiem był ten "dzieciak"

Masz rację, szirina pięknie pisze wink
3maj się :*

45

Odp: Wszystko dałam temu człowiekowi, a teraz nie umiem się pozbierać...
szirina napisał/a:

TO NIGDY NIE ZNAJDZIESZ SOBIE KOGOŚ NOWEGO TYLKO BĘDZIESZ ŻYĆ W CIENIU POPRZEDNIEGO ZWIĄZKU !!!!!!!!!!!!!i

A ja tam nie uwazam ze masz zyc tak by koniecznie znalezc sobie kogos nowego.... Sam przyjdzie, i nie jakis tam burak tylko taki co Cie dogoni.

46

Odp: Wszystko dałam temu człowiekowi, a teraz nie umiem się pozbierać...

jak mu tylko szpara w oknie zostanie to napawde bedzie kiepsko hehehe tongue , wlasnie poczekajmy troche, ja jestem ciekawa jakie jescze historie tu opiszemy, i wszem i wobec moge stwierdzi ze wlasnie zaczelam nowy rozdzial ! smile Ty , wy tez tak sobie powiedzcie i idziemy dalej.. juz nie same.. z bagazem doswiadczen, ale tez z paroma internetowymi przyjaciolkami, ktore wspieraly smile a wytrzymac wytrzymasz, wyboraź sobie czy chcialabys byc z takim owsikiem? łeee niiieee, to dobry poczatek, jeszcze troche silnej woli i Ci sie uda smile aa byc moze za jakis czas powiesz sobie... jak dobrze ze wtedy juz nie pozwolilam mu na nic wiecej, dopiero teraz czuje sie w pełni szczesliwa smile OBY ! smile

47

Odp: Wszystko dałam temu człowiekowi, a teraz nie umiem się pozbierać...

heheh kochane moje jestescie naprawde dziekuje wam :* że jesteście i mnie wspieracie :* możliwe że zostanie tak w tym oknie przez tą szparke tongue choć chciałam by był moim życiowym partnerem na całe życie tak go kocham , ale to zranienie mnie dobija ,nawet nie widze drogi spowrotem , choć nie wiem czy będe z kimś innym jak znam jego i zachowania i wogóle , był też ze zawsze był jak trzeba było coś zrobić , ale wtedy nie byłobwe mnie nerwicy gdyby było ok tak naprawde i gdybym sie czuła dobrze przy nim

48

Odp: Wszystko dałam temu człowiekowi, a teraz nie umiem się pozbierać...

"zazdrość" źle zinterpretowałaś moje słowa. wiadomo że prędzej czy później napatoczy się nam nowy KTOŚ i może przez to że ciągle rozpamiętujemy przeszłość ta szansa na szczęście z kimś nowym, przejdzie nam koło nosa. o to mi chodziło. a nie aby kogoś szukać na siłę o nie nie........

wiecie co mnie wkurza ?? ten kenio menio wiecznie mnie oskarżał o zdradę uważał że każda ale to każda kobieta zdradza, a on sam taki był. jaki ?? fałszywy zakłamany oszust który myśli tylko o tym jaki jest piękny i jakie fajne laski zwracają na niego uwagę. na odchodne powiedziałam mu może nie ładnie ale nie mogłam się powstrzymać "słuchaj z twoim podejściem do życia, znajdziesz sobie solariową blondynę którą będziesz utrzymywać bo zrobisz jej dzieciaka, ty w morzu będziesz a ona będzie się pukać jak drwal z twoimi kumplami z dzielni i będziesz miał wszystko to o co oskarżałeś mnie. chciałam ci dać wiele ale nie będę się prosić aby dać ci coś dobrego w życiu. kiedyś będziesz tej decyzji żałował ale ja czekać nie będę aż dorośniesz" wiecie co on na to ??? ............................................................................. cisza big_smile jakby puścili grające w nocy koniki polne to by była dobra komedia hehehe

dzisiaj byłam na kursie prawa jazdy skończyłam studia to trzeba czymś się zając hehe i wiecie co ?? fajny mężczyzna tam jest tongue

49

Odp: Wszystko dałam temu człowiekowi, a teraz nie umiem się pozbierać...

hahahaha szirina piekne to naprawde co piszesz , to chyba z chęcią chodzisz na te prawo jazdy teraz tongue i tak trzymać u mnie dzisiaj nie widzialam szparki w oknie tongue powiedzcie czemu inni mają szczeście do tych facetów a mnie sie trafil gość z DDA i jeszcze taki mamisynek matkooo , wiecie chyba trzeba sie napić wtedy sie luźniej podchodzi choć na chwile tongue trzeba by było zrobić tu impreze by to opić

50

Odp: Wszystko dałam temu człowiekowi, a teraz nie umiem się pozbierać...

z DDA hehehhe o kurde hehhee mój miał syndrom "jestem piękny i to wystarczy" myślał że nawet swoją urodą pieniądze przyciągnie hehehe
luźniej by było spotkać się na żywca i pobrechtać się z nich smile boże gdzie ja miałam oczy przez te 2 lata !!!! łaaaa jak dobrze że tak się stało jak się stało big_smile

51

Odp: Wszystko dałam temu człowiekowi, a teraz nie umiem się pozbierać...

oo matko 2 lata a ja przez 6 ;( koszmar!! co do żywca z chęcią smile hehhehe no ja miałam faceta z DDa choc on nawet sam nie wie o tym od teraz uważa że jest ok i nie musi sie starać o nikogo tylko o siebie

52

Odp: Wszystko dałam temu człowiekowi, a teraz nie umiem się pozbierać...

no to krzyżyk mu na drogę i życz powodzonka na pewno daleko zajedzie big_smile nie wolno się prosić o łachę ani o miłość bo to świadczy o naszej słabości że same siebie nie kochamy skoro prosimy o miłość kogoś innego.

trzeba pierw dostać ostro po dupie aby zobaczyć czego się chce od partnera na życie i potencjalnego ojca dzieci. kumpela mi powiedziała "słuchaj facet powinien wziąć ciebie za rękę i powiedzieć że wszystko będzie dobrze kiedy np rodzic ci umiera albo dziecko choruje, a nie bierze nogi za pas ucieka od problemu i idzie z kumplem zachlać pałę a ciebie zostawia z tym samą" racja ?? no jasne że tak. ja wole poczekać na tego jedynego niż marnować najlepsze lata na płacze po nocach za idiota który woli pokazać się na imprezie niż postarać się uratować miłość o której niby tak marzył. haaa

53

Odp: Wszystko dałam temu człowiekowi, a teraz nie umiem się pozbierać...

kurcze masz dużo siły w sobie naprawde, pytanie jak mocno go kochałaś , ja kocham do teraz , owszem racja facet powinien byc obok wspierać dawać ciepło , to uważam że mniej byłoby kłótni a my byśmy były jeszcze lepsze i spokojniejsze o naszą przyszłość , mi wujek też powiedział spuść go w kiblu jego nie ma już , to nie był facet a uwierz że znajdziesz kogoś i znajdziesz miłość i poczujesz motylki a ja na teraz nie widze tego wogóle

54

Odp: Wszystko dałam temu człowiekowi, a teraz nie umiem się pozbierać...
szirina napisał/a:

na odchodne powiedziałam mu może nie ładnie ale nie mogłam się powstrzymać "słuchaj z twoim podejściem do życia, znajdziesz sobie solariową blondynę którą będziesz utrzymywać bo zrobisz jej dzieciaka, ty w morzu będziesz a ona będzie się pukać jak drwal z twoimi kumplami z dzielni i będziesz miał wszystko to o co oskarżałeś mnie. chciałam ci dać wiele ale nie będę się prosić aby dać ci coś dobrego w życiu. kiedyś będziesz tej decyzji żałował ale ja czekać nie będę aż dorośniesz" wiecie co on na to ??? ............................................................................. cisza big_smile jakby puścili grające w nocy koniki polne to by była dobra komedia hehehe

ha ha ha... Wyobrazam sobie ta scenke. Ty pijaca kawe i ze stoickim spokojem wypowiadasz swoj tekst... potem wstajesz i wychodzisz... Kamera na niego. Stoi. Wyraz Twarzy bezmyslny.... i mnie by pasowaly kumkające zaby... w tle. Koniec aktu.

ilez razy slyszymy kumkajace zaby i koniki polne w dyskusji z partnerem??? tylko jakos nam nie do smiechu... a tu smiac sie trzeba, jak Shirina

55

Odp: Wszystko dałam temu człowiekowi, a teraz nie umiem się pozbierać...

Dorotko wiesz kochałam go bo walczyłam o nas jak lew, ale wiele mnie to kosztowało ciągle obiecywał zmiany mówił "to był życiowy błąd wybacz" a potem znów to samo. i może to spowodowało że uczucie do niego było coraz słabsze i słabsze. sama chciałam to zakończyć ale on mnie ubiegł i nawet lepiej mi z tym bo to nie ja muszę żyć ze świadomością że to rozwaliłam. ile razy wydzwaniałam do niego o 3 o 4 rano gdzie on jest co robi czy wrócił z imprezy, ile razy były momenty że zrywał ze mną bo uważał że go zdradzam, ile musiałam wylać łez kiedy tłumaczyłam mu i prosiłam go aby porozmawiał ze mną aby przytulił. no i na co to mi było ?? teraz jestem sama i czuje mega giga ulgę mimo że o nim czasem myślę to mi jest dobrze.
kiedyś kochałam mocno byłam z nim 4 lata potem on zdradził mnie i nasze drogi się rozeszły, chciałam się zabić chodziłam po kilkunasto stopniowym mrozie aby nie myśleć o nim. cierpiałam 8 miesięcy, bite 8 miechów wyciągniętych z życiorysu. jak w efekcie motyla smile
teraz po tym co przeszłam kiedyś rozstanie nie jest dla mnie czymś okropnym biorę to tak "hmm luz koleś nie docenił nie mam sobie nic do zarzucenia, byłam szczera i kochałam prawdziwie a to że on nie chce to powodzonka życzę szczęścia" a to że trafiłam 2 razy na kolesia z odzysku czyli "ułoma uczuciowego" to już niczyja wina albo i nawet moja bo sama takich przyciągnęłam do siebie. ale wiem jedno nauczyłam się przy nich wiele i każdy z nich pokazał mi czego nie wolno tolerować i czego chcę na życie. to doceniam. a kiedy trafi mi się księciuniu ?? a cholera wie smile ale nie chcę już się bawić w barbi i kena.

zazdrość kiedy to mówiłam to było przez telefon bo zyłam z nim 2 lata na odległość, ale masz rację smile piłam wtedy kawę i paliłam pecika. a co do żab to chyba mu jedna wtedy stanęła w gardle. hehe

56

Odp: Wszystko dałam temu człowiekowi, a teraz nie umiem się pozbierać...

szirina wiesz co , masz bardzo podobnie jak ja tzn miałaś , ja też bardzo walczyłam jak lew teskniłam dawałam z siebie wszystko co było tylko możliwe , zawsze byłam obok czekałam na niego , sprzatałam u niegoo , gotowałam , siedziałam przy nim , zawsze czekałam aż przyjdzie chocby koło tej 23 zawsze byłam cierpliwa i myślałam że tak ma to wszystko być az wpadłam monotonnie bardzo duża i myślałam że mi sie już nic kompletnie nie nalezy od niego , że on ma prawa do robienia czego chciał a ja miałam być tylko obok,,,,,,,czyli tak manipulował mną/? tak sie starałam kupować rzeczy do nowego mieszkania wszystko by było jak najlepsze i wykończone, byśmy sie czuli w tym najlepiej razem, a on nawet nie chciał ze mną zjeść kolacji wspólnej w naszym domu, spóźniał sie jak tylko mógł , bo wszystkie jego przyjemności były najważniejsze i to na co on ma ochote , dobre momenty były i teraz one mi w głowie.


mam nadzieje że u mnie aż takiego czasu nie bedzie i mam nadzieje , że sie zbiore pomału , chciałabym bardzooo wiedzieć co on myśli mija 3 tydzień a on milczy też ciekawe, czyli nic mu nie zależało

57

Odp: Wszystko dałam temu człowiekowi, a teraz nie umiem się pozbierać...

myśli o tobie na bank ale wtedy kiedy się nudzi i nie ma nic do roboty a koledzy czasu nie mają. ale myśli na pewno.
mój mi puścił strzałkę z morza na komórkę bo tylko tyle może no i to był znak że myśli ale co mi po tym skoro i tak jest pustym facetem przy którym czułam się jak Tołdi z gumisiów

58

Odp: Wszystko dałam temu człowiekowi, a teraz nie umiem się pozbierać...

hahah Tołdi z gumisiów mój nawet nic nie puszcza , watpie że kiedykolwiek sie odezwie do mnie , że to taki koniec końców tak naprawde, eh co zrobić , ale sobie mysle , że naprawde nie czułam sie nigdy przy nim bezpieczna brakowało mi tego ciepła jego i z tego powodu żeby aż była nerwica i mówiła nie rób tego bo sie męczysz, a serce drugie , a intuicja jeszcze bardziej swoje i konflikt gotowy , ja sobie nie wyobrazam kogoś innego leci mi 3 tydzien od rozstania i dalej ciężko jest mi bardzo , choć chodze jeżdze wychodze , praca nie praca teraz lęki mnie nie blokują zupełnie. to jest niemożliwe

59

Odp: Wszystko dałam temu człowiekowi, a teraz nie umiem się pozbierać...

no i niech nie puszcza !! co najwyżej bąki. nie szukaj kontaktu mi nie jest fajnie że puścił te strzałkę bo rozwaliło mi to cały harmonogram dnia jaki miałam bo włączyło się główkowanie, a po cholerę mi to !!!!! niech nie piszą nie dzwonią niech spitalają ja swoją planetę i tam zostaną

60

Odp: Wszystko dałam temu człowiekowi, a teraz nie umiem się pozbierać...

hahaha bąki , no wiesz u mnie jest jeszcze etap taki pomimo zranienia , a może coś sie zmieni , a może to tamto , może nie widzi nikogo innego prócz mnie itd, ale on sie uniósł dumą i wiem że takie myślenie to oszukiwanie samej siebie

61

Odp: Wszystko dałam temu człowiekowi, a teraz nie umiem się pozbierać...

z moim pierwszym też tak miałam, czekałam na niego pół roku ale on w tym czasie już żył ze swoją obecną teraz narzeczoną. no i  trzeba do tego dojrzeć .... pierwszy etap to żal płacz zdawanie pytań czemu ja .... drugi to łudzenie się wróci może nie może zrozumie a trzeci etap to powolne dbanie o swoje sprawy budowanie na nowo samoświadomości aż pewnego dnia jesteś gotowa na nowego faceta i bum jest !~!!! big_smile
po jakimś czasie docenisz to że to przeszłaś smile

62

Odp: Wszystko dałam temu człowiekowi, a teraz nie umiem się pozbierać...

szirino , mam nadzieje że będzie jak mówisz i ten okres szybko mi przejdzie , bo ja już sie boję Świąt , wakacji bo jednak zawsze byliśmy ze sobą, dziwi mnie jedno , że nie czułam bezpieczeństwa przy nim wogóle , ani troche wsparcia troski , czułam że w ciężkich chwilach może być tak że zostawi mimo to byłam z nim ale płaciłam za to nerwicą

63

Odp: Wszystko dałam temu człowiekowi, a teraz nie umiem się pozbierać...

miałam to samo co ty. też kiedy nadchodził kryzys nie mogłam liczyć na niego, czułam wielokrotnie że nie mogę mu powiedzieć wszystkiego co mnie trapi lub co się u mnie dzieje bo on to oleje i będę czuła większa pustkę. bezpiecznie się przy nim nie czułam, ciągle mówił "a jak nam nie wyjdzie to pomożesz mi w interesach chociaż ?" helouuu no kurde to co on był ze mną tylko po to abym mu pomogła otworzyć interes bo się na tym znam ??
na początku związku oglądał się przy mnie za każda laską komentując ją, czułam się jak wiecheć jak byle co przy nim przez to. owocowało to tym że byłam pewna że mnie zdradzi no bo co innego mogłam sobie pomyśleć. raz kiedy szliśmy ze znajomymi na plaże mijaliśmy pełno fajnych dziewczyn co leżały na ręcznikach a on do mnie się odwraca i mówi "no chodź siostra chodź tu będziemy leżeć"  kur..... mać jaka siostra !!!!! wtedy byłam jeszcze głupia i zaślepiona jego urokiem i obracałam to w żart ale teraz dostał by za to w mordę.
wszyscy do mnie mówili że nie pasuje on do mnie że powinnam mieć kogoś na " poziomie " ale ja mówiłam "cholera to że on nie ma matury to o niczym nie świadczy" no ale jednak świadczy bo człowiek ani trochę nie dorósł do opieki nad drugą osobą. teraz przypominam sobie na siłę wszystkie złe momenty z nim i powiem ci że było ich aż tyle że nie żałuje tego że zerwał.

64 Ostatnio edytowany przez 88Yvonne88 (2010-07-06 11:35:06)

Odp: Wszystko dałam temu człowiekowi, a teraz nie umiem się pozbierać...

No tak i ja podobnie bylam na kazde jego zawolanie, mial ciezka prace wiec spotykalismy sie kiedy on chcial, dzwoilam kiedy mogl rozmawiac, wlascwiie podporzadkowalam swoj tryb zycie jemu. Ale sama na to pozwolilam o tylko do siebie moge miec o to zal. Bo byla nam razem bardzo dobrze, tyle ze nie wiedzialam ze zostawi mnie dlatego ze jego rodzice mnie nie chca. To naprawde przykre... Jak sie kogos kocha wszystko inne jest "mniejsze" i mozna jakos rozwiazac takie czy takie sprawy. Ale nie.. wolal uciec. A sam mowil o sobie "porzadny mezaczyzna" no zasmialabym sie w twarz. Mam ochote mu jakos dopiec, ale nie moge bo ja taka nie jestem! Choc gdybym zatanczyla z kims tak jak z nim albo nawet i lepiej i gdyby to widzial wiem ze w pewien sposob cos by go tknelo. Ale po co mi to.. Snił mi sie dzis, tyle ze to juz nic nie znaczy.

Szirina podoba mi sie bardzo Twoje podejscie, tak optymistyczne, chcoaz wiem ze w glebi serca tez przezywasz ale starasz sie nie poddawac temu co czujesz, bo wiesz ze nie mialoby to sensu i przyszłosci.

Dorotka sama sobie odpowiadasz na to ze nie chcialas takiego zwiazku, brak bezpieczenstwa, brak troski, brak zaangazowania z jego strony. Wiem ze nie wyborazasz sobie bycia z kim innym. Ja wogole postatnowilam ze koniec z mezczyznami na czas nie okreslony. Ale prawda jest taka ze nigdy nie wiesz czy serce nie zabije mocniej... Bo to ze nie wyborazamy sobie bycia z kim innym czy mamy dosc mezczyzna nie znaczy ze nie pragniemy dalej czulosci, milosci, troski. Prawda chcialabym miec kogos juz na cale zycie.. choc mam 22 lata ale co z tego.. Chcialabym stworzyc "cos" i tak o to dbac by nie minelo z biegiem lat. Kiedys obudzic sie obok ukochanej osoby, spojrzec w jej oczy i zoabczyc ten blask, nadzieje, milosc, ii to ze ona pragnie tego samego co ja. smile

65

Odp: Wszystko dałam temu człowiekowi, a teraz nie umiem się pozbierać...

każdy na swój sposób wszystko jakoś przeżywa. ja wiem jednak że ten keniu to zakłamany zapatrzony w siebie głupol przy którym nie mogła bym uśmiechać się ze szczęścia tylko jak już to udawać że jest dobrze.
zemsta jest złym sposobem na odreagowanie żalu potem będziesz się czułą jeszcze gorzej. ja też mam do niego żal że tak mnie oskarżał o zdrady a sam to robił tyle czasu (tylko on nie wie że ja to wiem) i mogła bym mu napisać wiąchę w smsie na którego nie mógł by mi odpisać ale po h.... mi to ?? no po co ? na cholerę wracać do czegoś co już nie jest częścią mojego życia ?? przyjdzie czas i przyjdzie koza do woza, tylko że wtedy ja będę mogła mu się zaśmiać w twarz i powiedzieć "wiesz bejbe miałeś swoją szanse, teraz te szanse wykorzystuje ktoś inny. było miło dzięki trzym się ciepło".
nikt więcej nie będzie mnie tak traktował jak on. póki co myślę o kimś nowym w kim się zakocham a on zakocha się we mnie, kto wie może przyciągnę myślami kogoś big_smile hii

Posty [ 1 do 65 z 152 ]

Strony 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Wszystko dałam temu człowiekowi, a teraz nie umiem się pozbierać...

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026