35 lat i cały czas sam. - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 66 do 77 z 77 ]

66 Ostatnio edytowany przez Salomonka (2026-04-02 22:46:12)

Odp: 35 lat i cały czas sam.
Bert44 napisał/a:
Salomonka napisał/a:
WesołaDziewczyna007 napisał/a:

Facetowi edukacja jest potrzebna jak rybie rower. W kuchni można robić żonie i dzieciom kanapki bez magistra!! Wolę jak są po prostu sobą - tacy uroczo glupiutcy.

Eeee... Ja szanuję swojego męża, bo to jeden z tych ostatnich. Nie przeszkadza mi że z tytułem doktora robi kanapki w kuchni smile

Zwyczajnie jestem z nim szczęsliwa i dziękuję bogom, że go spotkałam na swojej drodze.

Ostatni samuraj

Oooo! To, to...  big_smile

Zobacz podobne tematy :

67

Odp: 35 lat i cały czas sam.
RozrabiakaWmalinowymGaju napisał/a:
złoto napisał/a:

Wychodzi na to, że "stary kawaler" to pojęcie będące reliktem zeszłej epoki.

'Stara panna' tak samo chyba, dawno nie słyszałem.
Czy np 'bękart'. Kiedyś nagminne i stygmatyzujące, teraz chyba nikt na takie rzeczy nie zwraca uwagi.

"Bękart" dawno nie słyszałam, prędzej "bachor".
A najczęściej : każde dziecko z innym, lub każde dziecko z inną.

Język, nie tylko jeśli chodzi o sprawy rodzinne, związkowe - bardzo się zmienił.
Przed wojną i po, był to "absztyfikant". Kto teraz tak mówi?
Tak samo jak 50 czy  jeszcze 100 lat temu, nie istniało słowo "ruchacz".
"Prostytutka" to dawniejsza "kurtyzana"?

68 Ostatnio edytowany przez Muqin (2026-04-03 21:37:00)

Odp: 35 lat i cały czas sam.

Język to twór żywy smile

"Bękart" to co innego niż "bachor', to pierwsze oznaczało dziecko nieślubne, drugie zaś było i jest niezbyt sympatycznym określeniem dziecka. Oba są stare, pierwsze umarło śmiercią naturalną (chyba?), drugie ma się dobrze.
"Absztyfikant" to niemieckojęzyczne zabory, ogólnopolski był "starający". Stopień przed "narzeczony". Teraz zdarza mi się je słyszeć jako żartobliwe użycie archaizmu, serio to chyba już nikt tak nie mówi.

Prostytutka to nie dawniejsza kurtyzana, kurtyzany były klasy super LUX, chyba dziś takich już nie ma. Salony francuskich XIX wiecznych kurtyzan to było zjawisko kulturowo przeciekawe, podobnie jak same ówczesne kurtyzany to były niesamowite indywidualności. A prostytutka cóż, po prostu zarabia świadcząc usługi seksualne.
Sorki że offtop, powstrzymać się nie mogłam. smile

69

Odp: 35 lat i cały czas sam.

Określenie bękart miało i ma przede wszystkim wydźwięk pejoratywny i faktycznie  jest już rzadko używane. Jeszcze całkiem niedawno w powszechnym użyciu było sformułowanie dziecko z nieprawego łoża, które pełniło funkcję określenia dla dziecka nieślubnego, ale aktualnie też brzmi to archaicznie. Aktualnie to się chyba najczęściej mówi dziecko ze związku pozamałżeńskiego o ile w ogóle trzeba określić pochodzenia dziecka. W ogóle jak to okropnie brzmi "pochodzenie" dziecka.

Absztyfikant, piękne słowo, często go używam w żartobliwym kontekście.

70

Odp: 35 lat i cały czas sam.
Muqin napisał/a:

Język to twór żywy smile

"Bękart" to co innego niż "bachor', to pierwsze oznaczało dziecko nieślubne, drugie zaś było i jest niezbyt sympatycznym określeniem dziecka. Oba są stare, pierwsze umarło śmiercią naturalną (chyba?), drugie ma się dobrze.

Było jeszcze "bastard" ale to już chyba całkiem prehistoryczne.

71

Odp: 35 lat i cały czas sam.

Bastard to było dziecko z nieprawego łoża, ale u klas tzw. wyższych, król i okolice. Słowo nadal używane w pracach historycznych i heraldyce.
Z ciekawostek - istnieje angielskie nazwisko Bastard, ma cholernie stareńkie korzenie, z czasów Wilhelma Zdobywcy. smile

72 Ostatnio edytowany przez RozrabiakaWmalinowymGaju (2026-04-04 08:46:23)

Odp: 35 lat i cały czas sam.
złoto napisał/a:

Język, nie tylko jeśli chodzi o sprawy rodzinne, związkowe - bardzo się zmienił.

Chyba chodzi o to, że zmieniła się postawa i co za tym, normy. Język to odzwierciedla.
Stygmatyzacja społeczna to też powoli relikt epoki.

złoto napisał/a:

Przed wojną i po, był to "absztyfikant". Kto teraz tak mówi?

Ja!

Choć przyznać się muszę ze wstydem, żem onych oszczymurami nazywał kiedy się zaczęli schodzić do mojej małej siostrzyczki, gdy zakwitać poczęła.
Ścigałem ode dwora aż się kurzyło!

złoto napisał/a:

Tak samo jak 50 czy  jeszcze 100 lat temu, nie istniało słowo "ruchacz".


Istniały inne, opisujące to zaszczytne, szanowane i starozytne miano.
Bawidamek, amant, a pisząc równie dosadnie i wprost- jebaka.

Ciekawostka. W językach starożytnych gdy pisano o tym że mężczyzna poznał kobietę, lub odwrotnie, chodziło o współżycie.
Poznać się, było traktowane o wiele poważniej i dogłębniej;) niż teraz.
Teraz, da się współżyć regularnie i wcale nie poznać. Dawniej, jak mówi Intuicja, współżycie było ukoronowaniem poznawania.

Muqin napisał/a:

Język to twór żywy smile

O tak! Szczególnie gdy zetknie się z drugim, gibkość ćwicząc!


złoto napisał/a:

"absztyfikant"

"ruchacz"

"kurtyzana"

Waćpanna myśli pohamuj! Na manowce wiodą!!

73

Odp: 35 lat i cały czas sam.
Muqin napisał/a:

Bastard to było dziecko z nieprawego łoża, ale u klas tzw. wyższych, król i okolice. Słowo nadal używane w pracach historycznych i heraldyce.
Z ciekawostek - istnieje angielskie nazwisko Bastard, ma cholernie stareńkie korzenie, z czasów Wilhelma Zdobywcy. smile

A czy to przypadkiem nie ma związku z tym, że sam Wilhelm Zdobywca miał przydomek Bękart, bo był właśnie bękartem?

74

Odp: 35 lat i cały czas sam.
WesołaDziewczyna007 napisał/a:
Bert44 napisał/a:
WesołaDziewczyna007 napisał/a:

Jesteście słodcy kiedy się śmiejecie!! Oczywiście z naszych żartów bo te wasze są tylko o piłce, piwie i andropauzie a to nikogo nie śmieszy.

No jak? Śmieszy to połowę ludzkosci

Oj Bercik ty się nie zabieraj do myślenia i zostaw rachunki nam. Nikt nie lubi przemądrzałych facetów!

lol

75

Odp: 35 lat i cały czas sam.
KoralinaJones napisał/a:
Muqin napisał/a:

Bastard to było dziecko z nieprawego łoża, ale u klas tzw. wyższych, król i okolice. Słowo nadal używane w pracach historycznych i heraldyce.
Z ciekawostek - istnieje angielskie nazwisko Bastard, ma cholernie stareńkie korzenie, z czasów Wilhelma Zdobywcy. smile

A czy to przypadkiem nie ma związku z tym, że sam Wilhelm Zdobywca miał przydomek Bękart, bo był właśnie bękartem?

Najprawdopodobniej i owszem, ma. Acz z tego co doczytałam w międzyczasie o ówczesnej Normandii podejście do dzieci z nieprawego łoża na poziomie tzw. klas wyższych było jeszcze wtedy znacznie łagodniejsze niż później, ojciec wyznaczył Wilhelma na spadkobiercę nie mając legalnych synów i było to ówczesną normą.
Podobno tenże Wilhelm przydomku nie znosił i może dlatego się wykazał, żeby dostać przydomek związany z własnymi dokonaniami, a nie z nieślubnym poczęciem urodzeniem? Jeśli tak to nieźle mu poszło big_smile

76 Ostatnio edytowany przez Bert44 (2026-04-07 15:46:36)

Odp: 35 lat i cały czas sam.
WesołaDziewczyna007 napisał/a:
Bert44 napisał/a:
WesołaDziewczyna007 napisał/a:

Jesteście słodcy kiedy się śmiejecie!! Oczywiście z naszych żartów bo te wasze są tylko o piłce, piwie i andropauzie a to nikogo nie śmieszy.

No jak? Śmieszy to połowę ludzkosci

Oj Bercik ty się nie zabieraj do myślenia i zostaw rachunki nam. Nikt nie lubi przemądrzałych facetów!

Rachunki Wam? Chętnie ale nie działa

77

Odp: 35 lat i cały czas sam.

A ja mam 42 kawaler i prawiczek nic nie poradzę neutral

Posty [ 66 do 77 z 77 ]

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024