netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Dawna znajomość

85 odpowiedzi3 788 wyświetleńzałożony przez nisia122, 27.02.2026

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 66 do 86 z 86 ]

66

Odp: Dawna znajomość
Legat napisał/a:
Bert44 napisał/a:

Dlaczego wszyscy wrzucają intencje faceta "chce sie dobrać do majtek".

Śpieszę z wyjaśnieniem. Chodzi o perspektywę kilku komentujących użytkowniczek, które kierują się prawami kobiet. Z tej perspektywy wygląda to już jaśniej. Zły facet chce skrzywdzić i wykorzystać biedną dziewczynę. Najczęściej są to użytkowniczki, które mają złe wspomnienia ze związków z facetami, bo trafiły na alkoholików, albo awanturników.
Na forum było mnóstwo wątków, gdy porzucony już na starcie nieszczęśnik, nie wie co się stało. A stało się to, że kobieta nie widziała go jako kandydata do łóżka (nie spodobał się fizycznie), albo on sam niemrawo przechodził do rzeczy, co było dla dziewczyny irytujące.
Co pokazuje jak odjeżdża się z rzeczywistości, gdy kieruje prawami kobiet.
Przecież tutaj w wątku, jest logika zapytania tego faceta na czym stoi i pokazanie, że kobieta mu się podoba, co w oczywisty sposób prowadzi do zbliżenia. Kłopot w tym, że kobieta zrobiła wszystko, żeby go zbić z tej drogi. A gdy rybka zerwała się z haczyka, uczyniła wielkie żale, że ona przecież chciała i tak się bardzo starała. smile
Idąc tokiem tej alegorii. Albo rybkę konsumujemy, albo ją wypuszczamy, nie da się jej długo trzymać na haczyku.

Jednym słowem gorzej jak się nie dobiera do majtek big_smile  Bo to oznacza, że kobieta go nie pociąga, a w tej sytuacji to on nie pociągał autorki i liczyła,  że tak z braku laku może coś z tego wyjdzie, może coś poczuje, więc też chyba trzeba by trochę ją zrozumieć, bo każdy myśli głównie o swojej *****

67

Odp: Dawna znajomość
Farmer napisał/a:
Bert44 napisał/a:

Dlaczego wszyscy wrzucają intencje faceta "chce sie dobrać do majtek".

rzadko która ma coś więcej do zaoferowania

Strasznie to płytkie i obrażające większość kobiet, delikatnie mówiąc.

68

Odp: Dawna znajomość
Jack Sparrow napisał/a:
Salomonka napisał/a:

chyba trochę nie na miejscu jednak jest. To świadczy, że facet jednak jest porywczy i zdarza mu się tracić kontrolę nad sobą. No chyba że ma taki sposób bycia i "zjeżdżanie" kogoś kto mu powie coś, czego nie chcial w danej chwili usłyszeć, to norma.

Tia, nie na miejscu i porywczy.


Wyobraź sobie, że twoja córka w jakimś wypadku traci palec, a koleś (co sam nie wie czego od ciebie chce) dopytując o umówioną z tobą randkę rzuca tekstami w stylu czy długo jeszcze ma czekać, bo mu się cierpliwość kończy. No na pewno byłabyś oazą spokoju i studnią wyrozumiałości.

To była tylko kropla, która przelała czarę goryczy. I dobrze się stało, bo ta relacja nie miała przyszłości.

69

Odp: Dawna znajomość
wieka napisał/a:

Jednym słowem gorzej jak się nie dobiera do majtek big_smile  Bo to oznacza, że kobieta go nie pociąga, a w tej sytuacji to on nie pociągał autorki i liczyła,  że tak z braku laku może coś z tego wyjdzie, może coś poczuje, więc też chyba trzeba by trochę ją zrozumieć, bo każdy myśli głównie o swojej *****

Ludzie maja różne potrzeby w danym czasie. Jej zamiast pewnej męskiej części ciała, było potrzebne męskie ramię. Kobiety też zapominają i uznają ze niemęskie, gdy to facet potrzebuje kobiecego ramienia. Takie życie.

70

Odp: Dawna znajomość
wieka napisał/a:

To była tylko kropla, która przelała czarę goryczy. I dobrze się stało, bo ta relacja nie miała przyszłości.


Nie chodzi o jakąś tam kroplę tylko ogólną interpretację zachowania faceta. Że niby porywczy, wybuchowy itp.


Nie pierwszy raz już tu jest aż tak ogromny rozjazd w ocenie. I jakby spoko - różne są oceny tych samych zachowań ze względu na płeć, ale to już jest przegięcie.

71

Odp: Dawna znajomość
Salomonka napisał/a:

Zauroczyłaś się, bywa tak, ale nie trać zdrowego rozsądku.

Po prostu wiek już goni i obawa, że będzie sama.

Autorka sobie zrobiła listę facetów, z którymi miała do czynienia (najwidoczniej obecnie małe zainteresowanie i to ona się do niego odezwała) i ten był najbardziej obiecujący. Taka lista (zestawienie) to z angielskiego "roster".

Ale po drodze popełniła całą masę błędów, odsłoniła się (przez ostatnie lata nie nauczyła się nowych sztuczek manipulacji) i naiwniak dość szybko się zorientował, że trafił na minę.

72 Ostatnio edytowany przez wieka (2026-03-02 15:02:24)

Odp: Dawna znajomość
Farmer napisał/a:
Salomonka napisał/a:

Zauroczyłaś się, bywa tak, ale nie trać zdrowego rozsądku.

Po prostu wiek już goni i obawa, że będzie sama.

Autorka sobie zrobiła listę facetów, z którymi miała do czynienia (najwidoczniej obecnie małe zainteresowanie i to ona się do niego odezwała) i ten był najbardziej obiecujący. Taka lista (zestawienie) to z angielskiego "roster".

Ale po drodze popełniła całą masę błędów, odsłoniła się (przez ostatnie lata nie nauczyła się nowych sztuczek manipulacji) i naiwniak dość szybko się zorientował, że trafił na minę.

Nie wiem czy się zauroczyła, raczej jej się podobało to, że jest pracowity i wrażliwy, więc podchodziła do tego zdroworozsądkowo, ale mogłoby się okazać, że ta pracowitość to jest pracoholizm, a wrażliwość to nadwrażliwość. Do tego dodać porywczość  i wybuchowość, czyli mieszanka wybuchowa gotowa. Takie cechy charakteryzują też kobiety, więc nie jest to jakaś nagonka na tego faceta. Tak sobie możemy gdybać…choć ta historia wydaje mi się grubymi nićmi szyta. Chociaż naiwnych nie brakuje.

73

Odp: Dawna znajomość
wieka napisał/a:

Nie wiem czy się zauroczyła, raczej jej się podobało to, że jest pracowity i wrażliwy, więc podchodziła do tego zdroworozsądkowo, ale mogłoby się okazać, że ta pracowitość to jest pracoholizm, a wrażliwość to nadwrażliwość.


Podobało jej się to, że na nią leciał. I to wszystko.

74

Odp: Dawna znajomość
Jack Sparrow napisał/a:
wieka napisał/a:

Nie wiem czy się zauroczyła, raczej jej się podobało to, że jest pracowity i wrażliwy, więc podchodziła do tego zdroworozsądkowo, ale mogłoby się okazać, że ta pracowitość to jest pracoholizm, a wrażliwość to nadwrażliwość.


Podobało jej się to, że na nią leciał. I to wszystko.

Choć wydaje się, że to czas przeszły, jakby mu zależało, to by tak się nie zachował.

75

Odp: Dawna znajomość
wieka napisał/a:

Choć wydaje się, że to czas przeszły, jakby mu zależało, to by tak się nie zachował.

A dlaczego miałoby mu zależeć? W sensie co takiego dostał od niej, aby uzasadniało to jakiekolwiek jego starania?

76

Odp: Dawna znajomość
Jack Sparrow napisał/a:
wieka napisał/a:

Choć wydaje się, że to czas przeszły, jakby mu zależało, to by tak się nie zachował.

A dlaczego miałoby mu zależeć? W sensie co takiego dostał od niej, aby uzasadniało to jakiekolwiek jego starania?

Dokładnie, ja stwierdziłam fakt, nie przyczynę .

77

Odp: Dawna znajomość
wieka napisał/a:

Do tego dodać porywczość  i wybuchowość, czyli mieszanka wybuchowa gotowa.

Mylisz skutek z przyczyną.

Porywczość i wybuchowość, to po tym jak sobie zdał sprawę z kim rzeczywiście ma do czynienia i jednoznacznie się odciął.

78 Ostatnio edytowany przez wieka (2026-03-02 17:50:19)

Odp: Dawna znajomość
Farmer napisał/a:
wieka napisał/a:

Do tego dodać porywczość  i wybuchowość, czyli mieszanka wybuchowa gotowa.

Mylisz skutek z przyczyną.

Porywczość i wybuchowość, to po tym jak sobie zdał sprawę z kim rzeczywiście ma do czynienia i jednoznacznie się odciął.

Nie była to na pewno jednorazowa akcja, skoro padło takie stwierdzenie autorki.
Zawsze jak się irytujemy to obwiniamy tego kto/co nas irytuje, a jest odwrotnie, nikt nie każe nam się stresować, tylko tak reaguje nasz organizm, ale nie ma jak to zwalić winę na drugiego.

79

Odp: Dawna znajomość
wieka napisał/a:

Zawsze jak się irytujemy to obwiniamy tego kto/co nas irytuje, a jest odwrotnie, nikt nie każe nam się stresować, tylko tak reaguje nasz organizm, ale nie ma jak to zwalić winę na drugiego.

Można i tak to widzieć ale w tym wypadku to autorka była źródłem stresu i facet się jej szybko pozbył.

80

Odp: Dawna znajomość
Farmer napisał/a:
wieka napisał/a:

Zawsze jak się irytujemy to obwiniamy tego kto/co nas irytuje, a jest odwrotnie, nikt nie każe nam się stresować, tylko tak reaguje nasz organizm, ale nie ma jak to zwalić winę na drugiego.

Można i tak to widzieć ale w tym wypadku to autorka była źródłem stresu i facet się jej szybko pozbył.


Całe jej szczęscie, choć teraz pewnie myśli inaczej. Nie wyobrażam sobie związku z facetem który nadziera na mnie paszczę tylko dlatego, że według niego powiedziałam coś nie tak i nie w tym momencie. Ludzkości znane są inne sposoby komunikacji. Ale co kto lubi big_smile

81 Ostatnio edytowany przez KSandraK (2026-03-03 01:58:27)

Odp: Dawna znajomość
Bert44 napisał/a:
KSandraK napisał/a:
nisia122 napisał/a:

Potem w rozmowach przewijał się nawet temat seksu, ale ja krótko ucinałam temat, chociaż w pewnym momencie dałam mu jasno do zrozumienia, że mnie samo łóżko nie interesuje i jeżeli tego szuka to nie ten adres, obraził się bo jak tak mogłam o nim pomysleć. Fakt, urażona męska duma, ciężko było mi go przekonać, że nie chciałam go źle podsumować tylko jasno postawić granice.

Tu podtrzymujesz wariant "tylko znajomi". Skoro facet na Ciebie leci, to w 100% zrozumiałe, że chce wskoczyć z Tobą do łóżka. Ale zablokowałaś ten kierunek.
Akurat nie oceniałabym jego wkurwu jako urażoną dumę. Jeśli ujęłaś to tak jak tu piszesz też bym się obraziła tongue

Może tu działać jeszcze jedno nieporozumienie. Postawiłaś sprawę tak, jakby "jemu chodziło tylko o seks". Tymczasem seks jest dobrą podbudową/spoiwem, żeby związek w ogóle mógł nabrać barw i rozpędu. Bez tego ktoś się do kogoś slini, jest dużo niepewności, nadziei, napięcia, i nawet ostatecznie nie wiadomo czy jesteście kompatybilni seksualnie przez długi czas. W ten sposób coś co mogło być całkiem fajną przygodą i może docelowo związkiem zmienia się w dziwny friend zone z niezdrową dynamiką. Jeśli stawką było to żeby facet nie pomyślał sobie że jesteś łatwa, no to chyba nie było warto.

(...)

nisia122 napisał/a:

Co ja mam zrobić? Kiedy się odezwać? Co mu napisać?

Czy nie zastanawia Cię, że kiedy to on pytał czy spotykacie się koleżeńsko czy romantycznie, oraz kiedy chciał Ci wskoczyć w majtki, trzymałaś go na dystans. Było że "tylko znajomi" i "seks nie pod tym adresem". Ale kiedy facet definitywnie zerwał, nagle dostajesz kota żeby tą relację wbrew jego woli jednak kontynuować, i marzysz sobie jakby to było. Na moje oko Twoje ego nie może przeżyć, że ktoś zerwał z Tobą (jesli można to tak nazwać - ostatecznie "tylko znajomi") a nie na odwrót. Daj sobie spokój i facetowi też daj spokój. Wyciągnij z tego lekcję, że ludzie nie są w Twoim życiu po to, aby Cię cierpliwie zdobywać. Oraz że komunikacja Twoim przyjacielem.

Dlaczego wszyscy wrzucają intencje faceta "chce sie dobrać do majtek". Skoro tyle lat czekał to moze chce sie tylko dostać do majtek a moze po prostu dziewczyna mu sie podoba i chce sprobowac cos powaznego zbudować. Seks jest częścią zwiazku ale jak mi się dziewczyna podobała (jako całokształt - uroda, charakter, poczucie humoru) to wcale nie chodziło o to zeby tylko zaruch...c. Nie róbcie z facetow takich bezmyslnych małp sterowanych rozporkiem i pozbawiaonych mózgu

Nie dziwię sie ze ludzie sie ciężko dogadują. Skoro tak duzo dziewczyn zaloty faceta tłumaczy "chce mnie przeleciec". No to sie bronią i gowno z tego wychodzi

To chyba normalne, że facet zaleca się do kogoś kogo chce przelecieć. I że z jego perspektywy seks jest otwartą opcją. Inaczej byłoby... dziwnie.

Problem widzę natomiast w barykadowaniu się (przez część kobiet) za wersją "jeśli on chce się ze mną przespać to ma mnie za łatwą / nie zależy mu na naszej relacji / ale cham". Zauważ, jak w opisie całości sytuacji autorka dosyc mocno koncentruje się na tym, że postawiła ich znajmość na poziomie "tylko znajomi" i "seks nie pod tym adresem" jakby to był jakis punkt honoru. Mimo to nadal była przekonana, że to wszystko zmierza do stałego związku może kiedyś. A spanikowała dopiero, jak się okazało, że już nie ma u niego szans. W praktyce niepotrzebnie rzucała kłody pod nogi i facet chyba dość podobnie jak Ty teraz się oburzał że za kogo ona go ma wink

Po prostu nie demonizuj (ogólniej: nie demonizujmy, nie demonizujcie) seksu i pociągu seksualnego, jakby wykluczały zaangażowanie. Bo nie wykluczają. Nawet pomagają.

No i może coś jest w tej kobiecej fiksacji na seksie. Zauważ jaka częśc tego forum to działy o seksie, a jaka o hobby.

82

Odp: Dawna znajomość
KSandraK napisał/a:
Bert44 napisał/a:
KSandraK napisał/a:

Tu podtrzymujesz wariant "tylko znajomi". Skoro facet na Ciebie leci, to w 100% zrozumiałe, że chce wskoczyć z Tobą do łóżka. Ale zablokowałaś ten kierunek.
Akurat nie oceniałabym jego wkurwu jako urażoną dumę. Jeśli ujęłaś to tak jak tu piszesz też bym się obraziła tongue

Może tu działać jeszcze jedno nieporozumienie. Postawiłaś sprawę tak, jakby "jemu chodziło tylko o seks". Tymczasem seks jest dobrą podbudową/spoiwem, żeby związek w ogóle mógł nabrać barw i rozpędu. Bez tego ktoś się do kogoś slini, jest dużo niepewności, nadziei, napięcia, i nawet ostatecznie nie wiadomo czy jesteście kompatybilni seksualnie przez długi czas. W ten sposób coś co mogło być całkiem fajną przygodą i może docelowo związkiem zmienia się w dziwny friend zone z niezdrową dynamiką. Jeśli stawką było to żeby facet nie pomyślał sobie że jesteś łatwa, no to chyba nie było warto.

(...)



Czy nie zastanawia Cię, że kiedy to on pytał czy spotykacie się koleżeńsko czy romantycznie, oraz kiedy chciał Ci wskoczyć w majtki, trzymałaś go na dystans. Było że "tylko znajomi" i "seks nie pod tym adresem". Ale kiedy facet definitywnie zerwał, nagle dostajesz kota żeby tą relację wbrew jego woli jednak kontynuować, i marzysz sobie jakby to było. Na moje oko Twoje ego nie może przeżyć, że ktoś zerwał z Tobą (jesli można to tak nazwać - ostatecznie "tylko znajomi") a nie na odwrót. Daj sobie spokój i facetowi też daj spokój. Wyciągnij z tego lekcję, że ludzie nie są w Twoim życiu po to, aby Cię cierpliwie zdobywać. Oraz że komunikacja Twoim przyjacielem.

Dlaczego wszyscy wrzucają intencje faceta "chce sie dobrać do majtek". Skoro tyle lat czekał to moze chce sie tylko dostać do majtek a moze po prostu dziewczyna mu sie podoba i chce sprobowac cos powaznego zbudować. Seks jest częścią zwiazku ale jak mi się dziewczyna podobała (jako całokształt - uroda, charakter, poczucie humoru) to wcale nie chodziło o to zeby tylko zaruch...c. Nie róbcie z facetow takich bezmyslnych małp sterowanych rozporkiem i pozbawiaonych mózgu

Nie dziwię sie ze ludzie sie ciężko dogadują. Skoro tak duzo dziewczyn zaloty faceta tłumaczy "chce mnie przeleciec". No to sie bronią i gowno z tego wychodzi

To chyba normalne, że facet zaleca się do kogoś kogo chce przelecieć. I że z jego perspektywy seks jest otwartą opcją. Inaczej byłoby... dziwnie.

Problem widzę natomiast w barykadowaniu się (przez część kobiet) za wersją "jeśli on chce się ze mną przespać to ma mnie za łatwą / nie zależy mu na naszej relacji / ale cham". Zauważ, jak w opisie całości sytuacji autorka dosyc mocno koncentruje się na tym, że postawiła ich znajmość na poziomie "tylko znajomi" i "seks nie pod tym adresem" jakby to był jakis punkt honoru. Mimo to nadal była przekonana, że to wszystko zmierza do stałego związku może kiedyś. A spanikowała dopiero, jak się okazało, że już nie ma u niego szans. W praktyce niepotrzebnie rzucała kłody pod nogi i facet chyba dość podobnie jak Ty teraz się oburzał że za kogo ona go ma wink

Po prostu nie demonizuj (ogólniej: nie demonizujmy, nie demonizujcie) seksu i pociągu seksualnego, jakby wykluczały zaangażowanie. Bo nie wykluczają. Nawet pomagają.

No i może coś jest w tej kobiecej fiksacji na seksie. Zauważ jaka częśc tego forum to działy o seksie, a jaka o hobby.

W sumie ok

Ja akurat nie uważam ze seks wyklucza zaangażowanie. Ale tak jest to tu na forum często przedstawiane

83

Odp: Dawna znajomość
Bert44 napisał/a:
KSandraK napisał/a:
Bert44 napisał/a:

Dlaczego wszyscy wrzucają intencje faceta "chce sie dobrać do majtek". Skoro tyle lat czekał to moze chce sie tylko dostać do majtek a moze po prostu dziewczyna mu sie podoba i chce sprobowac cos powaznego zbudować. Seks jest częścią zwiazku ale jak mi się dziewczyna podobała (jako całokształt - uroda, charakter, poczucie humoru) to wcale nie chodziło o to zeby tylko zaruch...c. Nie róbcie z facetow takich bezmyslnych małp sterowanych rozporkiem i pozbawiaonych mózgu

Nie dziwię sie ze ludzie sie ciężko dogadują. Skoro tak duzo dziewczyn zaloty faceta tłumaczy "chce mnie przeleciec". No to sie bronią i gowno z tego wychodzi

To chyba normalne, że facet zaleca się do kogoś kogo chce przelecieć. I że z jego perspektywy seks jest otwartą opcją. Inaczej byłoby... dziwnie.

Problem widzę natomiast w barykadowaniu się (przez część kobiet) za wersją "jeśli on chce się ze mną przespać to ma mnie za łatwą / nie zależy mu na naszej relacji / ale cham". Zauważ, jak w opisie całości sytuacji autorka dosyc mocno koncentruje się na tym, że postawiła ich znajmość na poziomie "tylko znajomi" i "seks nie pod tym adresem" jakby to był jakis punkt honoru. Mimo to nadal była przekonana, że to wszystko zmierza do stałego związku może kiedyś. A spanikowała dopiero, jak się okazało, że już nie ma u niego szans. W praktyce niepotrzebnie rzucała kłody pod nogi i facet chyba dość podobnie jak Ty teraz się oburzał że za kogo ona go ma wink

Po prostu nie demonizuj (ogólniej: nie demonizujmy, nie demonizujcie) seksu i pociągu seksualnego, jakby wykluczały zaangażowanie. Bo nie wykluczają. Nawet pomagają.

No i może coś jest w tej kobiecej fiksacji na seksie. Zauważ jaka częśc tego forum to działy o seksie, a jaka o hobby.

W sumie ok

Ja akurat nie uważam ze seks wyklucza zaangażowanie. Ale tak jest to tu na forum często przedstawiane

Gdzie niby?
Seks nie wyklucza zaangażowania, ale go nie definiuje i nie określa. Dla jednych seks to codzienne bzykanie i jak go nie mają to dramat i zgrzytanie zębów, a dla innych wystarczy  raz w miesiącu. W tym akurat jest ambaras, aby dwoje chciało naraz... I w tym jest problem, w zgraniu się w tym temacie.

84

Odp: Dawna znajomość
Salomonka napisał/a:
Bert44 napisał/a:

Ja akurat nie uważam ze seks wyklucza zaangażowanie. Ale tak jest to tu na forum często przedstawiane

Gdzie niby?

Gdzie? A to bym musiał 20 stron cytatów z forum wstawic

85

Odp: Dawna znajomość

Widać temat dalej żyje, ale bez autorki ;p

86

Odp: Dawna znajomość
Melanie93 napisał/a:

Widać temat dalej żyje, ale bez autorki ;p

Najprawdopodobniej dyskusja nie poszła po myśli autorki. Nieliczni umieją stawić czoło krytyce. A tych co wyciągają z niej lekcje to już w ogóle niewielu.

Posty [ 66 do 86 z 86 ]

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026