Mniszkówna napisał/a:Kraków to akurat drogie miasto, ale trudno jest mi sobie wyobrazić aby na budowie o tym pisze zarobić w 8 lat musiał być pełnoletni tyle aby kupić mieszkanie uwzględniając nawet że 100% przekazał a przecież w wieku 18 lat nie zarabiał tyle co kierownik
W mojej skromnej ocenie Kaszpir po prostu chce się dowartościować i to jest właśnie to o czym pisze, że Ci panowie mają problem mentalny dowartościowania się najczęściej materialnie a opowieści są wręcz nierealne.
Rozumiem, że jet mu cieżko, bo jak rozprawy miał zdalne to rozwód był w 2021 najwcześniej a nawet 2022, wiec od rozwodu minęło 3 lata może 4 a on już tyle "związków" zaliczył i to jest właśnie kolejny typ patologi portalowej czyli musze z kimś być bo inaczej żyć nie potrafię, na pytanie kiedy zakończył odstatnią relację w październiku a mamy listopada więc no jak podjeść do takiego typa, że on jest normalny.
Rozumiem, że planował z żoną, jeszcze na koniec ta żona zabrała kasę kolejny wieczny lament portalowy pazerna była żona.
Rozumiem, też że on za cholerę nie chce babki z dzieckiem, a jakoś nowy partner jego byłej żony chciał, stąd zdaję sobie sprawę, iż poziom frustracji jest już bardzo wyskoki.
Takie zjawiska przekładają się na mizoginistyczne teksty, jak kobiety zawsze pracują za minimalną, nic nie mają i masę innych natomiast on i chrześniak to przecież cud miód i orzeszki
Tym samym pytanie brzmi jak radzić sobie z takimi jak Kaszpir, gdyż na większości portali randkowych aplikacjach ilość takich jest mocno przeważająca. 
Co ty za bzdury znów piszesz ?
Znów wybierasz to, co ci pasuje, i wypisujesz nieprawdy, by było po twojemu?
W co wierzysz, a w co nie, zupełnie mnie nie interesuje, podobnie jak opinie anonimowych ludzi tutaj – bo po co mam cokolwiek komukolwiek udowadniać?
Zawsze pracowałem w IT, a budowlanki nauczyłem się, by samodzielnie wykonać wiele prac i nie płacić fachowcom dużych pieniędzy.
Często wychodziło nawet lepiej, bo gdy robi się samemu, dba się o dobrą jakość, a nie o bylejakość.
Ostatni związek zakończyłem w ubiegłym roku.
Jak pisałem, przestało mi już mocno zależeć.
Równie bzdurne jest twierdzenie, że nie chcę kobiety z dzieckiem – nie chcę z małym dzieckiem, a jeśli już, to z pełnoletnim lub samodzielnym.
Nie wiem, skąd bierzesz te bzdury, że kobiety pracują za minimalną.
Kobieta, z którą byłem ponad rok, zarabiała znacznie więcej ode mnie, a część kobiet, które znam, radzi sobie finansowo doskonale.
Nigdy nikomu nie zaglądałem do kieszeni i nie interesowało mnie, ile kto zarabia – jeśli ktoś potrafił się utrzymać, to mi wystarczało.
Co do mnie, ideałem nie jestem i mam tego świadomość.
Pieniądze nigdy nie były dla mnie priorytetem, więc proszę bez obrażania mojej byłej.
Dałem jej więcej pieniędzy, niż się jej „należało”, bo wiedziałem, że zostaną przeznaczone na mieszkanie, w którym mieszkają moje córki.
Podejrzewam, że to ty masz poważne problemy psychiczne, ponieważ nieustannie próbujesz się dowartościować, mówiąc o pieniądzach i karierze, a mimo że uważasz się za taką „okazję”, nikt normalny nie chce z niej skorzystać.
Nigdy nie zastanawiałeś się, dlaczego? 
Więc ponownie, odczep się ode mnie i zajmij się sobą oraz swoimi problemami.