"jego wiek musiałabyś przesunąć chociaż do 45 lat, byłoby bardziej realne."
A ja bym ja widziala z mlodszym. Oczywiscie autorka musi wiedziec, jakie sa jej preferencje, sle nie bez powodu we wszystkich pokoleniach dotad mezczyzni w wieku 40tki byli juz DZIADKAMI, i troche smieszy mnie, ze conuektorzy dzisiejszy dopiero mysla o dziecku.
Autorka chce wygodnego zycia, cos jeszcze przezyc, a panowie szybko kapcieja i dziadzieja, wolny czas w domu (Kaszpir ma 50, ale taki jest typowy 40latek ceniqcy sobie spokoj itd), a nie spedzanie czasu aktywnie to co dopiero zajmowanie sie dzieckiem. Nawet jesli checi przed sa to juz po fakcie biologia weryfikuje. To wiqzqnie sb kamienia u szyi, jesli jakas babeczka w to idzie. Poza tym glupota jest oczekiwac, ze kobieta 35 marzy o ciazy geriatrycznej. Gdyby chciala dziecko to mialaby je wczesniej. Nie wiem co taki typ robil na biologii, mam nadzieje, ze choc na innych przedmiotach uwazal bardziej. Tego, ze ciaza w tym wieku obarczona juz ryzykami nie da sie przeskoczyc.
Młodszy mężczyzna zazwyczaj pragnie mieć własne dzieci i rodzinę – to wydaje się oczywiste.
Czasem jednak szuka kobiety jedynie do zabawy, na chwilę.
Rzadko który młody mężczyzna zwiąże się ze sporo starszą kobietą, która ma dziecko, bo po co, skoro może wybierać wśród młodszych partnerek?
Wielu młodych szuka jedynie relacji opartej na seksie, gdzie wiek nie ma większego znaczenia – liczy się tylko fizyczność.
Trzeba jednak pamiętać, że w takim przypadku łatwo stać się kimś, kogo można szybko odstawić i zastąpić nową osobą, a przecież nie o to chodzi.
Moja mama, mając trochę ponad czterdziestkę, była już babcią.
Prawda jest taka, że jest czas na robienie dzieci, czas na pomnażanie majątku, a potem czas na spokój i cieszenie się życiem.
Zwolnienie tempa i chwile tylko dla nas (czytaj: małżeństwo).
Ci, którzy myślą o ciąży grubo po trzydziestce, a przy czterdziestce o kredycie i mieszkaniu – co robili przez ostatnie dekady?
Spali? Balowali?
Wiem, jak wygląda ciąża w wieku 40 lat: cukrzyca, zniszczony organizm, kiepskie zęby, ogromny przyrost wagi, bo metabolizm już ledwo zipie.
Da się, ale ryzyko dziecka z zespołem Downa rośnie jak ceny paliwa.
Po czterdziestce to już raczej nie czas na pieluchy.
Większość ludzi zakłada rodziny przed trzydziestką, bo to wtedy jest moment na dzieci.
Potem to już „odcinanie kuponów” i radość z życia z drugą połówką, a nie nocne zmiany przy przewijaniu ![]()