netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Aplikacje randkowe

521 odpowiedzi20 278 wyświetleńzałożony przez Mniszkówna, 21.11.2025

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 6 … 9 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 196 do 260 z 522 ]

196 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2025-12-03 22:47:42)

Odp: Aplikacje randkowe

wg mnie nie ważne jaki portal, ważne jakie masz podejscie, czy napiszesz o sobie szczerą prawdę- czy wiesz czego chcesz, a co cię nie interesuje. wiele kobiet przychodzi po adorację i wdają się w rozmowy z nieodpowiednimi osobnikami smile Piszą ogłoszenia które zwabiają dziwnych pokręconych gości i potem się dziwią. Wrzucają byle jakie zdjęcia, w stylu: bierz mnie jaki jestem, nieważne że niechlujnie wyglądam czy fotkę rzucam z łazienki. Piszą z 10 osobami na raz i te osoby już się im mylą.
więc portal to narzędzie, jedni motyczką chwasty wypielą, inni sobie palce u nogi obetną smile
Ja poznałam kogo chciałam- napisałam że księcia z bajki szukam i wielu się zgłosiło na serio, tych co pisali listy że będę tam latami siedzieć zignorowałam w grzeczny sposób i byłam tam 2,5 miesiąca zanim zlikwidowałam konto. Tam czyli na S. miło wspominam ten czas i żadnego świra nie spotkałam.
nie jestem wyjatkiem bo poznałam tam osoby z którymi nie było iskry, a kontakt przyjacielski pozostał na jakiś czas i znależli też tam kogoś szybko i zlikwidowali konta. Więc można.
wątków na forum na ten temat było sporo. Może warto najpierw poznać siebie a potem łatwiej poznaje się odpowiednią osobę.

197

Odp: Aplikacje randkowe
Tenshi83 napisał/a:

Na koniec, chciałbym zwrócić uwagę na wygodę, o której wspomina autorka. Wszyscy pragną komfortu w życiu, ale czyż nie jest egoistyczne stawiać swoje potrzeby ponad oczekiwania partnera? Moje osobiste pragnienie swobody i niezależności nie powinno ograniczać możliwości tworzenia wspólnego życia z osobą, która ma dziecko. Wydaje mi się, że zrozumienie i współpraca powinny być fundamentami każdej relacji.

No i właśnie rozbija się o to, że wszystkim coś się tylko wydaje, a później dopiero wychodzi, że każdemu wydawało się co innego.
Kobiety bardzo chętnie i obszernie mogą się rozpisywać i mówić o samych zaletach bycia w związku właśnie z nimi, bo będzie fajnie, bo będzie dobrze, a nawet będzie lepiej i później dopiero wychodzi, że na myśli miały przede wszystkim siebie i swoje dobrze, a nawet lepiej czyli wydawało im się dobrze. To co Tobie wtedy się wydawało jest już tylko i wyłącznie twoim problemem, bo teraz jest jak jest smile

198

Odp: Aplikacje randkowe
Wujek Czesiek napisał/a:
Tenshi83 napisał/a:

Na koniec, chciałbym zwrócić uwagę na wygodę, o której wspomina autorka. Wszyscy pragną komfortu w życiu, ale czyż nie jest egoistyczne stawiać swoje potrzeby ponad oczekiwania partnera? Moje osobiste pragnienie swobody i niezależności nie powinno ograniczać możliwości tworzenia wspólnego życia z osobą, która ma dziecko. Wydaje mi się, że zrozumienie i współpraca powinny być fundamentami każdej relacji.

No i właśnie rozbija się o to, że wszystkim coś się tylko wydaje, a później dopiero wychodzi, że każdemu wydawało się co innego.
Kobiety bardzo chętnie i obszernie mogą się rozpisywać i mówić o samych zaletach bycia w związku właśnie z nimi, bo będzie fajnie, bo będzie dobrze, a nawet będzie lepiej i później dopiero wychodzi, że na myśli miały przede wszystkim siebie i swoje dobrze, a nawet lepiej czyli wydawało im się dobrze. To co Tobie wtedy się wydawało jest już tylko i wyłącznie twoim problemem, bo teraz jest jak jest smile

Jak narazie Czesio to Ty sie tutaj chętnie i obszernie rozpisujesz, a nie kobiety

199

Odp: Aplikacje randkowe
Kaszpir007 napisał/a:


Państwo mogłoby coś z tym zrobić – mamy Mobywatela, wystarczyłoby dodać tam status singla i preferencje, a autoryzacja zlikwidowałaby patologie.
o.

Można się z kimś spotykać, nawet już razem mieszkać, ale formalnie nadal być singlem, bo nie ma związku małżeńskiego. To by też trzeba jakoś określić w profilu.

200

Odp: Aplikacje randkowe
Jack Sparrow napisał/a:
blueangel napisał/a:

nie rozumiem, dlaczego wy wszystko interpretujecie jako flirt/zaproszenie do seksu i ze jak ktos jest mily to na was leci. masakra.

Bo niemała część facetów spotyka się z jakąkolwiek życzliwością kobiet w ich stronę tylko w takiej sytuacji. Kawa/herbata/cokolwiek pojawia się tylko jak czegoś chcą - seksu lub przysługi.

Dość często nawet. To jest nawet taki lekki szantaż emocjonalny, jak już upiłeś kawę czy napocząłeś przysłowiowe "ciastko" pojawia się "prośba".

201

Odp: Aplikacje randkowe
Wujek Czesiek napisał/a:

Poznać można każdego wszędzie, to jest tylko kwestia przypadku i zbiegu okoliczności, a nie jakiegoś szukania.
Nastawianie się na cokolwiek, to jak zmuszanie się do pierdnięcia, najczęściej gówno z tego wychodzi.
.

Czesiu ludzie są różni. Niektórzy pracują zdalnie, mieszkają w dziwnych miejscach, pracują w dziwnych godzinach albo po prostu nie mają śmiałości aby kogoś obcego zagadać.
Tym bardziej w czasach gdzie bardzo łatwo zyskać metkę zboczeńca i być oskarżony o molestowanie.
Gdyby było tak cudownie jak piszesz to by nie było portali randkowych bo i po co ?

A jak sam widzisz portali jest mnóstwo i jest tam naprawdę olbrzymia ilość osób.
Problem jest jednak taki że portale to aplikacje do zarabiania kasy a nie do ułatwianie komuś znalezienie drugiej osoby. To znaczy też niektórym się udaje, bo inaczej by splajtowały, ale powiedzmy dla portali jest to "koszt" jaki muszą ponieść.
Tam zatrudnieni są ludzie którzy tworzą sztuczne konta, albo sami piszą do ludzi aby tylko był ruch i aby znaleźć klientów.

Problemem jest patologia w portalach. Brak autoryzacji, brak weryfikacji kończy się że wiele osób szybko znika bo ma dość dziwnych zachowań czy propozycji.

Wielu facetów rezygnuje bo przy takiej "konkurencji" (w większości jest kilka razy więcej kont panów niż pań), szybko rezygnuje bo ma dość.

Dlatego uważam że to rząd powinien się tym zajać. Mamy odpowiednie narzędzi (mobywatel, dowody cyfrowe) i można by zrobić porządny portal randkowy z pełną autoryzacją gdzie każdy co wysyła dziwne treści i propozycje miał od razu bana.
Tak aby cały ten syf odfiltrować. Tak aby ten portal służył do poznawania sie ludzi. Dla ludzi samotnych którzy nie chcą być samotni a sami nie potrafią dotrzeć do innej osoby.
Naprawdę dostęp miałby każdy pełnoletni.
Zrobic dużą akcję promocyjną.
Jak będą pary to i szansa na dzieci będze większa i sądzę że efekty większe niż 500+ a potem 800+.
Ale niestety mamy takich polityków co wolą rzucić kasą mimo że wiedzą że to kiełbasa wyborcza i nic więcej, ale przeciez dali.
A że to nic nie zmieniło, to inna rzecz.

Więc Czesiu ludzie sa różni. Większość po swoich doświadczeniach na maszynkach do robienia kasy dla jaj nazwanymi "portalami randkowymi" rezygnuje i wybiera samotność. Samotność nie z wyboru.

Inaczej jest w przypadku kobiet. Kobieta na każdym portalu będzie miała dziesiatki/setki adoratorów. Wybór ma jak w najnowszej gazetce Lidl. Tyle ofert, tyle promocji.
Tyle ,że większość to produkty które jedynie ładnie na zdjęciu wyglądają a w większości są to ładnie opakowane buble big_smile
Ale jest wybór, przeciwny do tego co ma zwykły facet.

202

Odp: Aplikacje randkowe
Ela210 napisał/a:

wg mnie nie ważne jaki portal, ważne jakie masz podejscie, czy napiszesz o sobie szczerą prawdę- czy wiesz czego chcesz, a co cię nie interesuje. wiele kobiet przychodzi po adorację i wdają się w rozmowy z nieodpowiednimi osobnikami smile Piszą ogłoszenia które zwabiają dziwnych pokręconych gości i potem się dziwią. Wrzucają byle jakie zdjęcia, w stylu: bierz mnie jaki jestem, nieważne że niechlujnie wyglądam czy fotkę rzucam z łazienki. Piszą z 10 osobami na raz i te osoby już się im mylą. .

Ela, przestań opowiadać bajki. 
Przeciętna kobieta na Tinderze czy Badoo dostaje dziennie ponad sto wiadomości i par, podczas gdy zwykły facet ma w tym czasie… no cóż, zero – albo kilka, które i tak są martwe jak ryba w sklepie rybnym. 
Jakiś czas temu wróciłem na Tindera - nowe zdjęcie, dopieszczony profil, ciekawy opis.
Było kilka par, z trzema udało się pogadać, ale szybko wyszło, że panie są wiecznie zajęte – praca, druga praca, wolontariat, kurs szydełkowania… Na pytanie o wolny czas słyszałem: „może w weekend znajdę chwilę”.
Może byłaby z tego relacja na seks, ale nie tego szukam.
Potem już zero par, więc skasowałem aplikację – szkoda nerwów. 
Kilka dni temu zainstalowałem Badoo.
Pary znów się pojawiły, ale scenariusz ten sam – większość martwa, tylko dwie rozmowy, choć żadna nie zapowiada się na ideał, daję im szansę.
Patrząc jednak na zaangażowanie, czuję, że to strata czasu. 
Kobieta może wyrzucać pary jak nieświeże bułki ze sklepowego koszyka. Facet?
Facet to klient lumpeksu: ogląda używane ubrania, szuka czegoś nadającego się do noszenia, a najczęściej trafia na dziurawe swetry albo koszule z plamą po bigosie. smile

203 Ostatnio edytowany przez Kaszpir007 (2025-12-04 08:47:21)

Odp: Aplikacje randkowe
AdamJeden napisał/a:
Jack Sparrow napisał/a:
blueangel napisał/a:

nie rozumiem, dlaczego wy wszystko interpretujecie jako flirt/zaproszenie do seksu i ze jak ktos jest mily to na was leci. masakra.

Bo niemała część facetów spotyka się z jakąkolwiek życzliwością kobiet w ich stronę tylko w takiej sytuacji. Kawa/herbata/cokolwiek pojawia się tylko jak czegoś chcą - seksu lub przysługi.

Dość często nawet. To jest nawet taki lekki szantaż emocjonalny, jak już upiłeś kawę czy napocząłeś przysłowiowe "ciastko" pojawia się "prośba".

Wczoraj w wiadomościach było że pewien piłkarz z ekstraklasy poznał jakąś panią na portalu randkowym. Umówili się u niego w mieszkaniu.
Pani po sexie poszła na policję i zgłosiła gwałt. Piłkarz aresztowany i grozi mu kilkanaście lat więzienia.

Jak myślisz komu uwierzyli ? I czy był to gwałt czy sposób na odegranie się bo coś poszło nie po myśli tej pani ?

204

Odp: Aplikacje randkowe
Kaszpir007 napisał/a:

Na pytanie o wolny czas słyszałem: „może w weekend znajdę chwilę”.
Może byłaby z tego relacja na seks, ale nie tego szukam.

Ja tam bym w seks poszedl wink

205

Odp: Aplikacje randkowe

Zastanawiam się czy Pan Kaszpir pracuje za darmo? Czy dzwoni przez telefon za darmo? Tego typu portale są normalną usługą dlaczego mają być za darmo? Problem polega na tym, że wszyscy chcą wszystko za darmo, bo jemu się należy.

W chwili w której Państwo przetwarza o nas tak ogromną ilość danych ktoś chce żeby jeszcze widziało z kim się spotykam?! Chyba niektórzy nie mają instytnku samozachowawczego.

Nie rozumiem, też dlaczego Pan za swoje niepowodzenie obwinia wszystkich wokół. Winne jest Państwo system, praca, godziny pracy, wszystko tylko nie wypowiadający się. A może to Pan jest tak nieatrakcyjny dla tych kobiet że po prostu nie chcą się spotkać.

Co do tych gwałtów to takich zgłoszeń są dziesiątki a jakoś skazanych mało, więc może zejdźmy na ziemie. Być może nawet to był celowy wpis dla celów marketingowych czasem przyjmuje się celowo zły kontekst są różne sposoby kampanii. Przykładem jest Dino na Wilanowie.

206

Odp: Aplikacje randkowe

to jest właśnie Twój problem, Kaszpir- szukasz funkcjonalnego dodatku do swojego życia, które sobie wymysliłeś. Najchętniej dokleiłbyś jakąś Panią z małym dzieckiem do swojego życia, założę się że kobiety o silnej osobowosci i samodzielne blizej Twojego wieku zawsze przegrają u Ciebie z mniej samodzielną panną z dzieckiem.
i wszystko ok, tylko jednocześnie bardzo boisz się być wykorzystanym przy tym i chcesz by była samodzielna finansowo całkiem. To się słabo klei.  Gdybyś przyjął z góry tradycyjny układ- czyli lojalna żona może być z dzieckiem, opiekująca się domem i Ty zarabiasz na ten dom głównie, a jej praca to mniejszy priorytet, miałbyś rodzinę.

I wiele razy Ci napisałyśmy na forum, że jeśli wyeliminować młodszych i tych szukających tylko seksu, to liczba kandydatów zmniejsza się do tych paru pasujacych.
Piszę o ludziach 40+.
ale jak któraś szuka adoracji, bez wątpienia znajdzie.

207 Ostatnio edytowany przez Kaszpir007 (2025-12-04 13:04:45)

Odp: Aplikacje randkowe

Hmm... 

To nie są próby ataku personalnego, ale widzę, że niektórzy odbierają to bardzo osobiście.
To luźna rozmowa, bez zamiaru ataku czy oczerniania.
Opieram się na swoich doświadczeniach, ale też na tym, co słyszałem od innych i czytałem w różnych magazynach.
Faktem jest, że mężczyzn na portalach randkowych jest kilka razy więcej niż kobiet – potwierdzają to same portale.
Prawdą jest też, że przeciętna kobieta potrafi mieć sto wiadomości i par dziennie. Wiem, bo widziałem to na własne oczy. 

Przeciętny facet nie ma żadnych par albo ma ich bardzo mało – to fakty.
To, że wiele kobiet w to nie wierzy, to inna sprawa.
Inaczej wygląda wybór, gdy ma się sto par dziennie (nawet jeśli 90 odrzucimy), a inaczej, gdy ma się jedną lub dwie i właściwie żadnego wyboru.
Często wybiera się wtedy mniejsze zło, a to chyba nie jest dobra droga. 

Mam swoje dzieci i raczej nie planuję kolejnych.
Byłem w długim związku, mam swój majątek i wspomnienia.
Wiem, czego chcę, a czego nie, i nie wchodzę w relacje, w których od początku widzę brak sensu. Jeśli nie ma „flow”, a druga strona zachowuje się jak księżniczka i nie angażuje się w rozmowę, to po co ciągnąć taką znajomość? 

Czesiu dobrze to podsumował – dla faceta portale to nie ocean możliwości, tylko płytka, brudna sadzawka z mułem na dnie.
Tak to wygląda.
Byłem ponad rok w relacji z kobietą, która była dokładnie taka, jakiej szukam.
Mam jednak świadomość, że moje wymagania są wysokie, a szansa na znalezienie kogoś takiego jest niewielka.
Jeśli pojawia się „flow” i widzę, że drugiej stronie też zależy – a to się czuje – potrafię być elastyczny.
Ale najpierw muszę widzieć sens. 

Pogodziłem się z tym i naprawdę nie mam do nikogo żalu.
Takie czasy – wielu ludzi jest samotnych i też nie może znaleźć nikogo.
Schrzanić sobie życie jest łatwo, polepszyć albo choć nie pogorszyć – znacznie trudniej.

208 Ostatnio edytowany przez blueangel (2025-12-04 17:19:08)

Odp: Aplikacje randkowe

Kaszpir, ale dlaczego kobiety mialyby sie angazowac akurat w cb? Co wnioslbys w ich zycie/jakie zalety?

1 dzi3ci miec nie chcesz
2 ma byc samowystarczalna: prawko, samochod, wlasny majatek, bo nie bedziesz sponsorem, szoferem itd itp
3 ma zamieszkac u cb poza miastem. Ale koniec koncow i tak wyp..dalac

Po czesci cb rozumiem. Majac dorosle dzieci nie chcialabym miec. Dom chcesz, zeby przypadl dzieciom, tez po czesci to rozumiem. Jednak dlaczego akurat z toba mialqby miec pary, czy rozmowy czy czas na spotkanue akurat z toba, a nie konkurencja, podczas gdy z innym:

- ma lepszy wyglad (jako kobieta przyznaje, ze ci ladni, przystojni nie narzekaja na brak par, im kazda daje w prawo)
-moze polaczyc majatek, zamiast w wieku 80tki gdy zqkupy moga stanpwic probl3m to ona  sie ma przeprowadzac, bo twoje dzieci ja wyrzuca
- rozmowy i wakacje moze miec sama/z kolezanka
-seks dla kobiet nigdy nie jest motywacja/zaleta wcvodzenia w zwiazek, wy macie parcie, my poza zwiazkiem nie odczuwamy zadnego
-z kims innym moze zamiedzkac i w centrum miasta
-jesli ma mieszkanie, a w twoim przypadku musi miec, zeby miec gdzie wyp..dalac, to musi zamieszkac akurat koniecznie u cb, bo ty sie do niej nie wprowadzisz
-inny odbiera ja po pracy i zabiera na randke z nim albo podwozi do domu/vs. ma byc mobilna, bo nie bd robil za taksowke

Ja ci absolutnie nic nie zarzucam. Uwazam, ze kazdy ma prawo miec swoje "wymagania", jakie by nie byly. Jednak musisz miec reqlna swiadomosc, jak to wyglada z drugiej strony i w takim razie nie ma co narzekac czy plakac, ze nie masz par czy spotkan, skoro inni sa w stanie dac jej wiecej to jest logiczne, ze woli zainwestowac czas w kogos, kto jej bardziej lezy. A wtedy kurs szydelkowania, uwierz mi, nie stanowi problemu. Dla innym mezczyzn "robienie za taxi", skoro tak to nazywasz nie stanowi pronlemu. Czasem niektorzy wychodza zwiazek, a inni: mam znajoma, nawet nie kolezanke, bo gadamy z ras na ruski rok, ale jej facetem nie byla na poczatku zainteresowana, on ja codziennie odbieral z kursu i podwozil do pracy. Podczas podwozki gadali i "tak jakos wyszlo". Altualnie 2 lata razem i planuja razem zamieszkac.
Ty natomiast zamiadt najpierw sie zapoznac to juz zakladasz z gory, ze ma sie czym predzej wprowadzic i to koniecznie u cb. No i oczywiscie byc samowystarczalna. Tylko ze bedac samowystarczalna to po co ma wchodzic w zwiazek akurat z toba? Poprodtu wez pod uwage jak to wyglada z perspektywy przyszlej niedoszlej.

209 Ostatnio edytowany przez Kaszpir007 (2025-12-04 17:51:44)

Odp: Aplikacje randkowe

A może odwróćmy role: przez lata imprezowałem, kasa leciała jak woda, dziś pracuję za grosze i wynajmuję mikrokawalerkę w stanie „retro katastrofa”.
Żywię się głównie zupkami chińskimi, bo tanie, a opłaty za wynajem gryzą po kieszeni.
Spotykam panią z portalu – ona ma nowy dom wart fortunę, ja mam golfa TDI i to cały mój majątek big_smile
Wprowadzam się chętnie, bo od razu zostaje mi 3000 zł miesięcznie na przyjemności.
Oczywiście pani MUSI przepisać mi dom, no bo co po jej śmierci?
Przecież MI SIĘ NALEŻY!

Tylko że tak naprawdę – majątek drugiej osoby mnie nie obchodzi.
Może mieć pałac czy kamienicę, jej sprawa.
Nie widzę powodu, żeby ktoś, kto nie dołożył ani złotówki, miał dostać dom.
Co innego, gdybyśmy razem spłacali kredyt – wtedy po połowie.
A że ryzyko i kompromisy są w każdym związku, to nic dziwnego, że przestałem wierzyć w znalezienie kogoś odpowiedniego.
Od pandemii ludzie masowo uciekają na wieś, a ja myślę, że ktoś, kto zamieszka na wsi do miasta już nie wróci.

Ad1. 
Dziecko bym chciał, ale bądźmy realistami – partnerka musi być w wieku, w którym może je jeszcze bezpiecznie urodzić. Nie celuję w bardzo młode, ale szansa, że kobieta 40+ od razu zajdzie w ciążę, jest jak trafienie szóstki w totka. Najpierw trzeba mieć pewność, że z tą kobietą faktycznie chciałbym dziecko. Więc moje „chcę dziecko” to trochę jak „chcę polecieć w kosmos” – teoretycznie możliwe, praktycznie... każdy wie jak jest big_smile 

Ad2. 
Rozmowy w pracy mam, ale to inna bajka niż spędzanie czasu z mężem czy partnerem. Inne tematy, inna dynamika, inne emocje – się po prostu nie da porównać. 

Ad3. 
Można zamieszkać poza miastem i w kilka chwil być w centrum. Mając własne mieszkanie, można je wynajmować i zgarniać 2000–4000 zł miesięcznie – motywacja całkiem niezła, a kiedyś zawsze można wrócić z dodatkową kasą w kieszeni. Jeśli mieszkania się nie ma, a tylko wynajmowało, to i tak zostaje co najmniej 3000 zł oszczędności i znacznie lepsze warunki do życia. No to jak, brzmi zachęcająco?

Nie wiem, skąd te plotki, że ktoś ma się od razu wprowadzić!
Raz popełniłem ten błąd, zgodziłem się i potem żałowałem.
Najpierw trzeba się poznać, trochę pomieszkać, a dopiero potem myśleć o poważniejszych krokach
Nigdzie nie pisałem, że pani ma się od razu przeprowadzić – raczej, że w bliżej nieokreślonej przyszłości.
Bo może się okazać, że po kilku dniach wspólnego mieszkania wystarczy nam na całe życie… albo tylko na zakończenie związku w ekspresowym tempie.

210

Odp: Aplikacje randkowe

Kaszpir powinien wziąć udział w programie Ślub od 1 wejrzenia i tam wyspecjalizowane specjalistki dobralyby mu kobite według jego upodobań

211

Odp: Aplikacje randkowe
strarzak sam napisał/a:

Kaszpir powinien wziąć udział w programie Ślub od 1 wejrzenia i tam wyspecjalizowane specjalistki dobralyby mu kobite według jego upodobań

Przecież to tylko show.
Ludzie idą tam po kasę i „sławę”, a idzie głównie patologia, bo nikt normalny nie pcha się w taki cyrk.
Potem, gdy kamery gasną, „związki” rozpadają się w tempie ekspresowym, a w kieszeni zostaje miła gratyfikacja za „straty moralne”.

212 Ostatnio edytowany przez blueangel (2025-12-04 18:38:53)

Odp: Aplikacje randkowe

Zalezy z ktorej perspektywy spojrzec:

-harowalem sam na dom, chce go dla dzieci -czy rozumiem? Tak!

-po 30+ latach wspolnego zycia zostane wyrzucona na bruk -czy rozumiem? Tez!

I wlasnie o to chodzi, zeby 1+2 ze soba pogodzic w taki sposob, zeby siadl i jednej i drugiej stronie w zwiazku.czyli szukasz takiej z wlasnym majatkiem (bo dokad na stare lata pojdzie?) I samowystarczalej (z prawkiem, samochodem, bo nie bd robil za taksowke, a dom z dala od miasta, wiec wszedzie dojezdzac trzeba).



A masz konkurencje, przy ktorej te 2 pkt odpadaja. A jak sam wspomniales, kazdy szuka, zeby mu bylo lepi3j, a nie komplikowalo jeszcze bardziej.

Zwlaszcza na poczatku, gdy jeszcze nie ma zaangazowania to druga strona wolalaby kogos nawet nie z domem, ale mieszkaniem w centrum, bo sie poprostu nie chce dojezdzac tak jak tobie "robic za szofera" juz zaangazowanemu, mieszkajacemu na pelna pare z niby ukochana.

Nie mowie szukaj bez prawka czy cos, ale wez pod uwage, ze nie bedziesz mial milionow w kolejce, wiec nie narzekaj na malo/brak spotkan, bo to ma swoje powody. Tyle. Zaden program rzadowy by tego nie zmienil.


Juz poza watkiem romantycznym znam typa, ktory wyprowadzil sie na wies. Jego WIELOLETNIE przyjaznie zniknely, bo jak on twierdzi "nikomu nie chce sie do niego dojezdzac" na wies, gdzie sie wybudowal. Z czasem nawet na urodziny przestali pezyjezdzac. Przykre, ale tak jest.

+ ma nowiutki, pieknie wykonczony dom
- 0 relacji spolecznych
- codzienne dojazdy do pracy

Twoja tez nie bylaby emerytka, wiec dojazdy do pracy, wszelkie wyjcia, kursy szydelek, restauracje, lekarze, kina =codzienne dojazdy


Jak juz mowilam, szukaj sb kogo chcesz, kady ma prawo miec swoje pkt, ktore sa dla niego wazne, a takze takie, jakich nie akceptuje. Badz tylko swiadom, ze nie musi sie pokrywac z tym czego szukaja inni, wiec nie ma co narzekac: ojj kobietom jest latwiej, a ja nie mam polubien. Sa mezczyzni, ktorzy maja wiele par, bo poprostu sa bardziej atrakcyjni dla kobiet od ciebie. Tak samo jak piekne, bezdzietne kobiety z praca sa bardziej oblegane od brzydkich, bezrobotnych samotnych matek. To kwestia twojej pozycji na rynku i narzekanie nic nie zmieni. Ci h ladna twarza, kwadratowa szczena, zbudowana sylwetka na silce,skora, fura i komora nie maja takich problemow. Tak samo jak ladne kobiety w porownaniu z tymi brzydkimi. Ot, zycie nie jest sprawiedliwe. Nie wystarczy dobry charakter i milosc w serduszku, ale kryje sie czesto za tym inna logika.

213 Ostatnio edytowany przez Kaszpir007 (2025-12-04 18:36:00)

Odp: Aplikacje randkowe

Po pierwsze, wątpię, żeby kobieta 40+ marzyła o dziecku – większość wie, że szanse są jak na wygraną w totka, a ryzyko genetycznych niespodzianek ogromne.
Po drugie, ta pani raczej nie mieszka pod mostem – pewnie ma swoje cztery kąty albo płaci 3000–4000 zł za wynajem.
Po rozstaniu wróciłaby do siebie, a w najgorszym razie znów coś wynajęła.
Nikt przy zdrowych zmysłach nie przepisze połowy domu komuś, kogo ledwo zna – szczególnie po doświadczeniach, gdzie nawet przysięga „aż do śmierci” nie pomogła.
Wielu facetów (w tym ja) straciło na tym fortunę i nie chcą powtarzać tego numeru.
Bo potem po pięciu latach bach – wszystko się sypie i mamy telenowelę prawną.
Na taki układ pójdzie tylko wariat albo desperat.
Większość znanych mi związków to partnerskie układy.
A życie na wsi czy przedmieściach to inna bajka niż w mieście – jedni nie wyobrażają sobie mieszkać w bloku, inni bez miejskiego zgiełku czują się jak na innej planecie.
Sam kiedyś nie widziałem siebie na wsi, ale ludzie się zmieniają, zaczynają cenić ciszę, spokój i życie bez korków.

Znajdę – super. Nie znajdę – trudno. 
Nie spinam się, bo już setny raz mówię, że piszę ogólnie.
Wiem, że szanse na znalezienie kobiety marzeń mam jak na wygraną w totka bez kuponu.
Pogodziłem się z tym i nikomu nic nie wyrzucam. 

Każdy chce wyrwać najlepszy “towar” – to norma, jak reklamy w internecie. 
Nie użalam się, bo po co?
Byłem w długim związku, mam dzieci, mam majątek.
Teraz wydaję zarobioną kasę. 

Fajnie byłoby wydawać ją z kimś, ale jak się nie da, to sam też potrafię… i to wcale nie gorzej! big_smile

214 Ostatnio edytowany przez blueangel (2025-12-04 18:43:33)

Odp: Aplikacje randkowe
Kaszpir007 napisał/a:

Wiem, że szanse na znalezienie kobiety marzeń mam jak na wygraną w totka bez kuponu.
Pogodziłem się z tym i nikomu nic nie wyrzucam. 

Każdy chce wyrwać najlepszy “towar” – to norma, jak reklamy w internecie. 
Nie użalam się, bo po co?
Byłem w długim związku, mam dzieci, mam majątek.
Teraz wydaję zarobioną kasę. 

Fajnie byłoby wydawać ją z kimś, ale jak się nie da, to sam też potrafię… i to wcale nie gorzej! big_smile


I to jest zdroworozsadkowe podejscie. Tylko o to mi chodzilo. Szukac mozna kobiete/mezczyzne marzen, ale ze kazdy szuka najlepszy towar, niekoniecznie samemu nim bedac szanse roznie sie ukladaja. Trzeba na sibiw trafic, na dodatwk sie spodobac wzajemnie i jeszcze byc dobranym w celach. To rz3czywiscie tak jakby wygrac w totka. I dobrze miec tego swiadomosc.

215 Ostatnio edytowany przez Wujek Czesiek (2025-12-04 20:21:09)

Odp: Aplikacje randkowe
Kaszpir007 napisał/a:

Nikt przy zdrowych zmysłach nie przepisze połowy domu komuś, kogo ledwo zna

"ale są tacy mężczyźni, którzy myślą inaczej, na przykład takiej jednej mojej znajomej..."

za

3...

2...

1...

216

Odp: Aplikacje randkowe

Drogi Kaszpisze nie wiem czemu cały czas rozdrabniasz się na takie grosiki, przecież dla żadnego milionera nie jest problem zatrudnić kierowcę dla partnerki za te 6000 brutto co więcej no przecież każdy szanujący się milioner w takiej sytuacji kupuje partnerce nową betę za co najmniej 400 tyś.
W każdym poście piszesz jaki to masz majątek zatem nie rozumiem w czym problem!

A teraz koniec żartów, jak znam życie ten majątek to po prostu chałupa 30 km od Bydgoszczy czy Opola, więc nie jest Konstancin ani nawet Biały Dunajec. Tym bardziej, że piszesz o wynajmie mieszkania za 2000-4000 wiec nie jest to Warszawa wink tym samym dom wart max 900 tyś. bo nie oszukuje się jeśli nie posiada rzeczywiście doskonałej lokalizacji pod względem dojazdu albo odległości od miast stanowiących zagłębie IT gdzie wszyscy pracują zdalnie (np. Wrocław) lub właśnie są to miejscowości górskie. A robisz z tego jakbyś był na prawdę na liście 100 najbogatszych Polaków.

Bije od Ciebie tak negatywna energia, że ja się nie dziwię, iż kobiety Ci uciekają, bo nikt nie wytrzyma z malkontentem.

Majątek robisz z tego mega atut, powiem tak CEO u mnie też szuka partnerki podobny wiek ma 46 lat 4 lata po rozwodzie ma 9 letnie dziecko, córkę, wysoki jakieś 182 może 184 mogę dopytać. Wysportowany gra w tenisa golfa jeździ na nartach, ogólnie bardzo przystojny jak na swój wiek. Inetrsują go kobiety w przedziale 35-42, tak mówi

Nasza rozmowa sprzed kliku dni
T: Ta dziewczyna co ją poznałem ostatnio to chyba tylko pieniądze widzi
M: No co Ty big_smile
T: Tak, ostatnio się zapytała jakie mamy obroty.
M: Słabo i niezbyt lotna jakby była bardziej to przecież co roku ma sprawozdanie finansowe, jak dobrze czyta to nawet będzie wiedziała ile było dla zarządu i ile dostałeś dywidendy.
T: Jak zawsze

Z tym, że jak on na tą randkę pojedzie samochodem za prawie milion zamiast służbowym z placu Hundayi nie mówię że i10, ale Elantra też jest w sumie nawet szeroki wybór by się znalazł.

Kaszpir też tak masz?

Popieram przedmówczynie masz tak dziwne wymagania, do tego wszystkie kobiety określasz jako nieudaczników, każda nie ma samochodu albo ma kawalerkę albo mieszka w kratonie.
Ja jak słyszę pogodziłem się z tym, no trudno, mam inne ... to od razu mu mówię chyba nie szukamy siebie, bo nikt nie chce wampira energetycznego.

217 Ostatnio edytowany przez blueangel (2025-12-04 23:56:14)

Odp: Aplikacje randkowe

Mniszkowna co u cb? bylas juz na jakis randkach? jestem ciekawa, bo bardzo ci kibicuje.

218 Ostatnio edytowany przez Kaszpir007 (2025-12-05 08:12:09)

Odp: Aplikacje randkowe
Mniszkówna napisał/a:

Drogi Kaszpisze nie wiem czemu cały czas rozdrabniasz się na takie grosiki, .

Pani kochana, mam wrażenie, że ma Pani abonament na interpretowanie wszystkiego jako atak na siebie big_smile
Ja rozumiem, że lubi Pani być w centrum uwagi, ale naprawdę – nie jest Pani pępkiem świata, żeby każdą moją wypowiedź brać do siebie.

To, że mam wymagania, to normalne – każdy je ma, Pani również, i niektórzy już zauważyli, że całkiem spore.
Więc czemu nagle zdziwienie, że ja też mam swoje?
To nie jest konkurs na świętego bez oczekiwań.

A to, że moje kryteria nie pasują każdej kobiecie?
No i dobrze – przecież nie szukam ‘każdej’, tylko tej właściwej. big_smile
Więc zamiast rozpisywać się o moim majątku, moich poglądach i moim rzekomym malkontenctwie, może lepiej skupić się na sobie.
Bo póki co wygląda to tak, jakby Pani pisała więcej o mnie niż o własnym życiu – a ja naprawdę nie jestem bohaterem Pani pamiętnika.

219

Odp: Aplikacje randkowe

Kaszpir ja absolutnie nie skrytykowałam Twoich wymagań, oczekujesz bezdzietnej kobiety w wieku 40+ spoko są takie.

Ja jeśli już coś skrytykowałam to że pewność siebie mylisz z wysokim mniemaniem o sobie.
Jak znam życie, on po rozwodzie kupuje czy buduje sobie dom za miastem czyli 30 km od miasta bo na inną nieruchomość nie ma kasy, miesięcznie zarabia powiedzmy 10 tyś brutto, do tego ma nadwagę 20 kg i każdemu udowadnia a raczej każdej Pani jaki jest zajebisty. Jej mieszkanie powiedzmy 3 pokoje czy nawet dwa nazywa patodeweloperką żeby jej umniejszyć mimo, iż to mieszkanie ma wartość rynkową taką sam jak ta jego chałupa. I taki Pan który słyszy, że nie jest dla niej wybawcą od razu uderza w kobiety, bo one są złe. Jak to one takiego Apollo nie chcą, jak on piękny i bogaty czytaj ma dom który nawet za bardzo nie jest praktyczny, gdyż bawet komunikacja podmiejska tam nei jedzie a jak jedzie to raz na godzę i do przystanku 3 km. Wtedy następuje zderzenie z rzeczywistością, jak to, przecież on taki cudowny, wspaniały, doskonały.

Takie budowanie własnej wartości przej ujmowanie innym, typowe wysokie mniemanie o sobie, leczenie własnych kompleksów. Z każdej Twojej wypowiedzi wynika, iż inni mężczyźni to patologie, piją ćpają nic nie maja. Problem w tym, że takich jest mało, bo jak piją i ćpają to w wieku 50+ już ich nie ma na świecie. To trochę takie przygotowanie procedury na wypadek jakby w pracownika uderzy meteoryt w drodze do pracy, a jaka jest na to szansa?

Co do mnie to hmmm gnerlrie ostatnio mniej czasu bo mamy zamknięcie roku, wiele osób niestety nie do końca ma zamkniętą przeszłość. Jak słyszę od kogoś że mają dziecko i starają się spędzać czas RAZEM żeby dziecko nie odczuło że nie są razem, to ja mówię spoko daj znać jak zamkniesz temat i idę dalej. Nie odbieram tego ani jako mój problem czy wada.

220 Ostatnio edytowany przez Kaszpir007 (2025-12-05 11:50:00)

Odp: Aplikacje randkowe
Mniszkówna napisał/a:

Kaszpir ja absolutnie nie skrytykowałam Twoich wymagań, oczekujesz bezdzietnej kobiety w wieku 40+ spoko są takie.
.

Opowiadasz o mnie jakbyś pisała biografię, tylko że bohatera nigdy nie poznałaś.
Dopowiadasz sobie rzeczy, które nie miały miejsca – to bardziej fantazja niż fakt.
A ja nie mam czasu na cudze bajki, bo moje życie piszę sam. big_smile

221

Odp: Aplikacje randkowe

Nie uczestniczę w czytaniu każdego wątku w tym temacie. Zauważam, że autorka w dyskusjach na temat relacji między płciami pojawia się silna krytyka wobec mężczyzn, czy, to jest spowodowane? Odrzucenie, gniew - może to jest temat do przepracowania?

Warto zrozumieć, że pewność siebie u mężczyzn często jest efektem osiągnięć, które kształtują ich pozytywne postrzeganie siebie. W psychologii pojęcia te są ze sobą ściśle związane, jednak istnieją różnice. Rozbijając te pojęcia możemy stwierdzić, że osoby pewne siebie zazwyczaj lepiej radzą sobie z porażkami, podczas gdy mężczyźni z wysokim mniemaniem o sobie mogą mieć trudności z akceptacją krytyki. Niemniej jednak obie te cechy mogą wpływać na ich motywację do działania oraz osiąganie sukcesów.

Rozumiem, że niektórzy mogą negatywnie oceniać mężczyznę, który zarabia na przykład 10 tys. zł. Warto jednak zauważyć, że według szacunków w Polsce tylko około 7-8% pracujących osiąga takie wynagrodzenie, nie rozróżniając płci. To oznacza, że taki mężczyzna ma prawo czuć się dumny ze swoich osiągnięć i pokazywać, że ciężko pracuje, a nie leni się.  Oczywiście są osoby kształtujące swoją pewność siebie na podstawie ładnego samochód od tatusia, jednak jeśli opisany mężczyzna sam do wszystkiego doszedł to prędzej dla niego szacunek niż pogarda.

Jeśli chodzi o miejsce zamieszkania, to zgadzam się, że życie poza miastem może przynieść wiele korzyści, takich jak cisza i spokój. Brak miejskiego hałasu sprzyja relaksowi i poprawia jakość snu, zmniejsza stres. Osobiście cenię sobie życie w otoczeniu natury i uważam, że codzienne spacery z dużym psem w zieleni są nieocenione, nie zdecydowałbym się na dużego psa mieszkając w mieście zamykając go w mieszkaniu. W dzisiejszych czasach infrastruktura w wielu mniejszych miejscowościach również sprzyja aktywnemu stylowi życia, oferując łatwy dostęp do miast. Ścieżki rowerowe itd. Oczywiście każdy ma wybór, jednak miasta najczęściej wybierają osoby bez prawka, żyjące w ciągłym biegu. Często dotrzesz do centrum miast szybciej z miejscowości otaczających niż z drugiego obrzeża betonowej dżungli.

Poruszając temat alkoholu i uzależnień, warto zauważyć, że w Polsce jest to złożony problem. Ostatnio chociażby głośno na temat filmu „Dom zły”. Osoby, które nie piją alkoholu i potrafią się tym pochwalić, często mają ku temu uzasadnione powody. Wiele kobiet obawia się przemocy związanej z nadużywaniem alkoholu przez partnerów, co wpływa na ich postrzeganie mężczyzn i mówią o tym głośno. Często sam słyszałem dobre słowo na swój temat, że nie mam nałogów. Gdyby nie było to ważne w oczach kobiet nie byłoby zauważane jak i nie pojawiałyby się pytania.

Podsumowując, dla wielu kobiet opisany przeze mnie przykład stabilnego życia z partnerem może być atrakcyjny. W tej całej rozmowie unikamy formy uczuć, nie omawiamy owego ZING czy innej chemii. Niezrozumiałe wydaje mi się jednak, dlaczego tzw. prawdziwy mężczyzna miałby zaangażować się w relację z samotną matką, jeśli miałby możliwość wyboru innej partnerki. Chociaż mężczyźni, którzy podejmują takie decyzje, istnieją. Mając do wyboru tą samą dziewczynę z dzieckiem jak i nie. Kto wybrałby świadomie z dzieckiem? Jak dla mnie byłby to krok wstecz.

222

Odp: Aplikacje randkowe
Tenshi83 napisał/a:

Nie uczestniczę w czytaniu każdego wątku w tym temacie. Zauważam, że autorka w dyskusjach na temat relacji między płciami pojawia się silna krytyka wobec mężczyzn, czy, to jest spowodowane? Odrzucenie, gniew - może to jest temat do przepracowania?

Warto zrozumieć, że pewność siebie u mężczyzn często jest efektem osiągnięć, które kształtują ich pozytywne postrzeganie siebie. W psychologii pojęcia te są ze sobą ściśle związane, jednak istnieją różnice. Rozbijając te pojęcia możemy stwierdzić, że osoby pewne siebie zazwyczaj lepiej radzą sobie z porażkami, podczas gdy mężczyźni z wysokim mniemaniem o sobie mogą mieć trudności z akceptacją krytyki. Niemniej jednak obie te cechy mogą wpływać na ich motywację do działania oraz osiąganie sukcesów.

Rozumiem, że niektórzy mogą negatywnie oceniać mężczyznę, który zarabia na przykład 10 tys. zł. Warto jednak zauważyć, że według szacunków w Polsce tylko około 7-8% pracujących osiąga takie wynagrodzenie, nie rozróżniając płci. To oznacza, że taki mężczyzna ma prawo czuć się dumny ze swoich osiągnięć i pokazywać, że ciężko pracuje, a nie leni się.  Oczywiście są osoby kształtujące swoją pewność siebie na podstawie ładnego samochód od tatusia, jednak jeśli opisany mężczyzna sam do wszystkiego doszedł to prędzej dla niego szacunek niż pogarda.

Jeśli chodzi o miejsce zamieszkania, to zgadzam się, że życie poza miastem może przynieść wiele korzyści, takich jak cisza i spokój. Brak miejskiego hałasu sprzyja relaksowi i poprawia jakość snu, zmniejsza stres. Osobiście cenię sobie życie w otoczeniu natury i uważam, że codzienne spacery z dużym psem w zieleni są nieocenione, nie zdecydowałbym się na dużego psa mieszkając w mieście zamykając go w mieszkaniu. W dzisiejszych czasach infrastruktura w wielu mniejszych miejscowościach również sprzyja aktywnemu stylowi życia, oferując łatwy dostęp do miast. Ścieżki rowerowe itd. Oczywiście każdy ma wybór, jednak miasta najczęściej wybierają osoby bez prawka, żyjące w ciągłym biegu. Często dotrzesz do centrum miast szybciej z miejscowości otaczających niż z drugiego obrzeża betonowej dżungli.

Poruszając temat alkoholu i uzależnień, warto zauważyć, że w Polsce jest to złożony problem. Ostatnio chociażby głośno na temat filmu „Dom zły”. Osoby, które nie piją alkoholu i potrafią się tym pochwalić, często mają ku temu uzasadnione powody. Wiele kobiet obawia się przemocy związanej z nadużywaniem alkoholu przez partnerów, co wpływa na ich postrzeganie mężczyzn i mówią o tym głośno. Często sam słyszałem dobre słowo na swój temat, że nie mam nałogów. Gdyby nie było to ważne w oczach kobiet nie byłoby zauważane jak i nie pojawiałyby się pytania.

Podsumowując, dla wielu kobiet opisany przeze mnie przykład stabilnego życia z partnerem może być atrakcyjny. W tej całej rozmowie unikamy formy uczuć, nie omawiamy owego ZING czy innej chemii. Niezrozumiałe wydaje mi się jednak, dlaczego tzw. prawdziwy mężczyzna miałby zaangażować się w relację z samotną matką, jeśli miałby możliwość wyboru innej partnerki. Chociaż mężczyźni, którzy podejmują takie decyzje, istnieją. Mając do wyboru tą samą dziewczynę z dzieckiem jak i nie. Kto wybrałby świadomie z dzieckiem? Jak dla mnie byłby to krok wstecz.

Ale się rozpisales- palce Ci nie odpadły od tego długiego pisania? big_smile

223

Odp: Aplikacje randkowe

Tenshi83 trochę mylisz pojęcia czym innym jest uważanie tak dużo osiągnąłem bo ... a czym innym jest umniejszanie innym jestem lepszy jeżdżę Oplem a nie Skodą. To właśnie jest tak kwestia. Ja nie mówię absolutnie, że wybór samotnej matki to jest marzenie każdego, z tym, że typowych samotnych mam, czyli tam gdzie on ma w nosie własne dziecko jest bardzo mało.

Tenshi83 problem polega na tym kiedy ktoś będący w relatywnie podobnej albo bardzo zbliżonej sytuacji wytyka komuś, że jesteś gorszy czyli ja mam 10 brutto a Ty 7 czyli jesteś dziadem podczas gdy realnie poziom życia tych osób jest zbliżony.

Co to znaczy prawdziwy mężczyzna? Czyli jak on nie jeździ Audi czy Porsche to już nie jest mężczyzną? Tu absolutnie nie jest kwestia prawdziwy jak ma wybór to nie chce. Problem w tym, że niektórzy traktują związek jak produkt czyli musisz mieć. Nie jeśli poznajesz odpowiednią osobę to chcesz z nią być z nią a nie mieć związek bo musze, ja nie muszę bo dobrze sobie radzę sama mogę spędzać czas z konkretną osobą bo tego chce z tą osobą a nie bo muszę mieć kogoś bo co ja inaczej zrobię. Jak szukasz produktu to idź do Lidla, czy allegro nawet nie trzeba wychodzić z domu.

224

Odp: Aplikacje randkowe

Kaszpi nie potrafi  czytać ani ze zrozumieniem i jest mało kontaktowy,no ale to już jego sprawa osobista, czemu tak właśnie się dzieje ,niestety różni są ludzie , a szkoda

P s kaszpi nie odczytuje twoich postów jak co xd

225 Ostatnio edytowany przez Tenshi83 (2025-12-05 13:30:20)

Odp: Aplikacje randkowe

Jak wspomniałem na wstępie, nie śledzę każdego wątku w tej dyskusji. Zauważyłem silne przejawy krytyki, co skłoniło mnie do zabrania głosu. W pełni zgadzam się, że pewność siebie i osiąganie sukcesów są ważne, jednak nie powinno to prowadzić do pomniejszania innych.

Kwestia tzw. „prawdziwego mężczyzny” często pojawia się w rozmowach, szczególnie w kontekście relacji samotnych matek i ich partnerów. Pojawia się stwierdzenie, że „tylko prawdziwy mężczyzna wybiera samotną matkę”, co wprowadza pewien paradoks, który mocno utkwił mi w pamięci.

Jeśli chodzi o produkty, zgadzam się z Twoim spostrzeżeniem. Wcześniej poruszyłem temat używania zwrotów pozbawionych emocji i autentyczności opisując sytuacje bez ZING czy chemii. Warto być szczerym: wystawiając się na portalach randkowych, każdy z nas staje się pewnego rodzaju produktem. Czy Tinder nie stał się przypadkiem sklepem, w którym sprzedajemy jakąś część siebie?

226

Odp: Aplikacje randkowe
Mniszkówna napisał/a:

Kaszpir ja absolutnie nie skrytykowałam Twoich wymagań, oczekujesz bezdzietnej kobiety w wieku 40+ spoko są takie.

Ja jeśli już coś skrytykowałam to że pewność siebie mylisz z wysokim mniemaniem o sobie.
Jak znam życie, on po rozwodzie kupuje czy buduje sobie dom za miastem czyli 30 km od miasta bo na inną nieruchomość nie ma kasy, miesięcznie zarabia powiedzmy 10 tyś brutto, do tego ma nadwagę 20 kg i każdemu udowadnia a raczej każdej Pani jaki jest zajebisty. Jej mieszkanie powiedzmy 3 pokoje czy nawet dwa nazywa patodeweloperką żeby jej umniejszyć mimo, iż to mieszkanie ma wartość rynkową taką sam jak ta jego chałupa. I taki Pan który słyszy, że nie jest dla niej wybawcą od razu uderza w kobiety, bo one są złe. Jak to one takiego Apollo nie chcą, jak on piękny i bogaty czytaj ma dom który nawet za bardzo nie jest praktyczny, gdyż bawet komunikacja podmiejska tam nei jedzie a jak jedzie to raz na godzę i do przystanku 3 km. Wtedy następuje zderzenie z rzeczywistością, jak to, przecież on taki cudowny, wspaniały, doskonały.

Takie budowanie własnej wartości przej ujmowanie innym, typowe wysokie mniemanie o sobie, leczenie własnych kompleksów. Z każdej Twojej wypowiedzi wynika, iż inni mężczyźni to patologie, piją ćpają nic nie maja. Problem w tym, że takich jest mało, bo jak piją i ćpają to w wieku 50+ już ich nie ma na świecie. To trochę takie przygotowanie procedury na wypadek jakby w pracownika uderzy meteoryt w drodze do pracy, a jaka jest na to szansa?

Co do mnie to hmmm gnerlrie ostatnio mniej czasu bo mamy zamknięcie roku, wiele osób niestety nie do końca ma zamkniętą przeszłość. Jak słyszę od kogoś że mają dziecko i starają się spędzać czas RAZEM żeby dziecko nie odczuło że nie są razem, to ja mówię spoko daj znać jak zamkniesz temat i idę dalej. Nie odbieram tego ani jako mój problem czy wada.

Ojoj. Jak dla mnie niepotrzebnie sie tak denerwujesz. Kaszpir to duży chłopiec ma prawo do swoich wyborów. Jego zycie, jego wybory, jego konsekwencje (łącznie z potencjalną samotnością na którą sie świadomie decyduje jeśli nie znajdzie odpowiedniej dziewczyny). Dla mnie tez ma zbyt wysrubowane wymagania i sam sobie szkodzi ale to jego zycie.

Cała reszta wbijanych szpilek, wszelkich nadinterpretacji niepotrzebna. Nadwagą, pensja, miejsce zamieszkania, poniżanie kobiet. Jego zycie jego wybory. Mozemy sie zgadzać albo nie ale nie ma co z powodu nerwów od razu wymyślać historii.

227

Odp: Aplikacje randkowe

Ja nie mam żadnych nerwów ani emocji pisząc na forum. I nie wiedziałam, iż nasz szanowny samozwańczy bohater ma nadwagę, cóż jak widać wiele rzeczy potrafię wyczuć wink

Tak, Tinder stał się pewnego rodzaju sklepem natomiast jedyne co bije po oczach że rodzicielstwo jest wadą (nie wiem prawną czy fizyczną) wyłącznie kobiety, jakby aspekt nie dotyczył Panów, czyli on może mieć 5 dzieci ale luz, każde mieszka z matką.
Czy nie cofnęliśmy się do lat 90 że problem dzieci to problem kobiet?

Argument, że tylko prawdziwy mężczyzna może pokochać kobietę z dzieckiem żenujący, bo po pierwsze traktujemy kobietę z dzieckiem jak niemotę życiową, a takiego pana jak bohatera podczas gdy to żaden heroizm.
Często się przewija argument łożenia na dziecko i tu pojawi się pytanie jak on niby utrzymuje to dziecko? Po pierwsze zazwyczaj to on się do niej wprowadza, wiec czy ów Pan płaci tej Pani  czynsz za mieszkanie? Jak ona wynajmuje to jeszcze się mogą podzielić ale jak ona ma własne czy spłaca kredyt to jak? Ciekawy był przypadek jednego z dziennikarzy który pozwał była też znaną dziennikarkę o zwrot cześci rat kredytu które jej dokładał na co Sąd wskazał, że przecież normalnie musiałaby płacić czynsz Sąd też dodał, iz kwota jaką dokładał jest niższa niż średni najem pokoju w Warszawie. Zatem gdzie to łożenie na dziecko?

Z tym łożeniem na dziecko to trochę na wyrost i utraty slogan. Wynikły z tego, iż kiedyś ojcowie nie płacili alimentów i w odczuciu społecznym dziecko było utrzymywane przez nowego partnera. Problem w tym, iż większość opłat nie jest związana z ilością osób zamieszkujących ogrzewanie czynsz, różnica wyraźna może być na wodzie. Inaczej jest w sytuacji kiedy musza wynająć i nie 50m a 70m2. Jednak w większości przypadków Pan wprowadza się do Pani i cieżko niby lóży na jej dziecko podczas gdy w rzeczywistości on nawet za siebie nie płaci. Kiedy ona się ocknie z letargu, iż właściwie to on siedzi na jej garnuszku to jest oburzenie jakie roszczeniowe są dziś kobiety.
Gdyby dziś do mnie dokwaterował się jakiś typ to przecież mieszkanie moje, ja opłacam wszystkie opłaty ja robię zakupy gotuje, więc de facto gdzie on by się do czegoś dołożył?

228

Odp: Aplikacje randkowe
Mniszkówna napisał/a:

Ja nie mam żadnych nerwów ani emocji pisząc na forum. I nie wiedziałam, iż nasz szanowny samozwańczy bohater ma nadwagę, cóż jak widać wiele rzeczy potrafię wyczuć wink

Nie mam pojęcia czy ma nadwagę. A do czego mielibyśmy podpiąć Twoj opis faceta z posta? To był taki opis statystycznego faceta po rozwodzie?

229

Odp: Aplikacje randkowe

Nie wiem jak wyglada statystyczny pan po rozwodzie, opis bardziej dotyczy roszczeniowych panów w Tindera smile

230

Odp: Aplikacje randkowe

Sprawdziłam smile W Polsce taki statystyczny tuż po rozwodzie  ma 40-41 lat, mieszka w mieście, pozew wniosła żona. Raczej sobie psychicznie słabo radzi, tłumi emocje, z zewnątrz sytuację ogarnia, wewnątrz wręcz przeciwnie, uciekanie w aktywności zewnętrzne albo w jakiś -izm częste.

Z  analizy oczekiwań Kaszpira to mi wychodzi , że potrzebuje raczej pani do towarzystwa niż partnerki czy kogoś do kochania. Takiego opcjonalnego, wygodnego dodatku do codzienności, nie drugiego człowieka.  W głowie mu nie siedzę, tak mi wychodzi z tego, co i jak pisze na temat. A to, przyznam, zniechęcające jest, bo na silne a szalone porywy uczuć szans brak, a jeśli idzie o bardziej racjonalny związek to oferta niespecjalnie korzystna, bo bardzo pod jego potrzeby, on się dostosować chęci ni zamiaru nie ma. Jasne, jego prawo. I przynajmniej jest to uczciwe. Ale atrakcyjne już nie za bardzo.

231 Ostatnio edytowany przez Kaszpir007 (2025-12-05 15:33:51)

Odp: Aplikacje randkowe
Muqin napisał/a:

Sprawdziłam smile
Z  analizy oczekiwań Kaszpira to mi wychodzi , że potrzebuje raczej pani do towarzystwa niż partnerki czy kogoś do kochania. Takiego opcjonalnego, wygodnego dodatku do codzienności, nie drugiego człowieka.  W głowie mu nie siedzę, tak mi wychodzi z tego, co i jak pisze na temat. A to, przyznam, zniechęcające jest, bo na silne a szalone porywy uczuć szans brak, a jeśli idzie o bardziej racjonalny związek to oferta niespecjalnie korzystna, bo bardzo pod jego potrzeby, on się dostosować chęci ni zamiaru nie ma. Jasne, jego prawo. I przynajmniej jest to uczciwe. Ale atrakcyjne już nie za bardzo.

Widzę, że kolejny ekspert od mojego życia właśnie odpalił szklaną kulę i już wie lepiej, co chcę, czego szukam i na czym mi zależy.
Jeszcze chwila i dowiem się, że mam w planach przeprowadzkę na Madagaskar i hodowlę lemurów.

Czego tu się jeszcze tu dowiem?
Może tego, że jestem tajnym agentem, który w wolnych chwilach pisze wiersze o miłości i gra na ukulele?

Popcorn już kupiony, bo zapowiada się niezły kabaret – tylko proszę, niech ktoś jeszcze dorzuci wróżenie z kart tarota albo interpretację moich snów, bo show robi się coraz ciekawszy.

A jak ktoś zacznie podpierać się statystykami, to przypomnę: ja i mój pies mamy średnio po trzy nogi

big_smile big_smile big_smile

232

Odp: Aplikacje randkowe

Ależ nie, Kaszpir.  Nie wiem lepiej czego chcesz, ale mogę ocenić to, co czytam, jakoś to odbieram, jakiś obrazek siebie tworzysz pisząc. Nie że on prawdziwy jest, przy tym to się nie upieram. Ty siebie postrzegasz jakoś tam, osoba obca a programowo życzliwa postrzega cię inaczej. To, co napisałam to  tak zwana informacja zwrotna, nie diagnoza czy ocena z aspiracjami do nieomylności smile 
Podobnie jak każdy, z kim rozmawiasz, w tym potencjalne partnerki,  tworzę jakiś obraz Ciebie na podstawie tego, co i jak piszesz. Tak możesz być odbierany nie tylko przeze mnie. Z informacją zwrotną ode mnie możesz zrobić, co chcesz, w tym rzecz jasna możesz ja totalnie olać. Podobnie jak z każdą inną informacją zwrotną.
Statystyka była dla zabawy.

233

Odp: Aplikacje randkowe
Bert44 napisał/a:

Ojoj. Jak dla mnie niepotrzebnie sie tak denerwujesz. Kaszpir to duży chłopiec ma prawo do swoich wyborów. Jego zycie, jego wybory, jego konsekwencje (łącznie z potencjalną samotnością na którą sie świadomie decyduje jeśli nie znajdzie odpowiedniej dziewczyny). Dla mnie tez ma zbyt wysrubowane wymagania i sam sobie szkodzi ale to jego zycie.

Cała reszta wbijanych szpilek, wszelkich nadinterpretacji niepotrzebna. Nadwagą, pensja, miejsce zamieszkania, poniżanie kobiet. Jego zycie jego wybory. Mozemy sie zgadzać albo nie ale nie ma co z powodu nerwów od razu wymyślać historii.

Bert ale mam mam pełną świadomość że mam wymagania. Może i nierealne. Może i tak.
Że wiem czego chce a czego nie chcę i nie mam zamiaru pogorszyć swojego życia a jak już to polepszyć albo zrobić tak aby nie było gorzej niż obecnie.

Po długich związkach wielu ląduje w tej samej łódce co ja – nie szuka i nie chce już kolejnego, bo po co sobie znowu fundować serial z happy-endem tylko w teorii?
Jestem realistą: próbuję, ale czy coś z tego będzie?
Czas pokaże.
Rozmawiam, spotykam się, ale bez presji – jak trafi się właściwa osoba i poczuję „flow”, to może nawet dam się trochę nagiąć, byle miało to sens.
Moje obecne miejsce to miała być wspólna oaza, wybrana razem, a skończyło się… cóż, bez fajerwerków.
Do miasta wracać nie zamierzam – blok i miejski zgiełk to nie dla mnie.
Wystarczy, że i tak codziennie tam bywam, a jak najdzie mnie ochota, to w kilka chwil jestem na miejscu w mieście.

234 Ostatnio edytowany przez Tenshi83 (2025-12-05 16:17:12)

Odp: Aplikacje randkowe
Bert44 napisał/a:
Mniszkówna napisał/a:

Ja nie mam żadnych nerwów ani emocji pisząc na forum. I nie wiedziałam, iż nasz szanowny samozwańczy bohater ma nadwagę, cóż jak widać wiele rzeczy potrafię wyczuć wink

Nie mam pojęcia czy ma nadwagę. A do czego mielibyśmy podpiąć Twoj opis faceta z posta? To był taki opis statystycznego faceta po rozwodzie?

O tych szpileczkach właśnie wspomniałem wcześniej uznając to jako odreagowanie i pocisk. Nie wrzucajmy wszystkich do jednego wora. Tak samo krzywdą byłoby napisanie stereotypu, że samotna matka z dzieckiem to zaniedbana kobieta, z papierosem w ustach, wiecznie zagoniona itd. No nie, nie każda.

235

Odp: Aplikacje randkowe
Tenshi83 napisał/a:
Bert44 napisał/a:
Mniszkówna napisał/a:

Ja nie mam żadnych nerwów ani emocji pisząc na forum. I nie wiedziałam, iż nasz szanowny samozwańczy bohater ma nadwagę, cóż jak widać wiele rzeczy potrafię wyczuć wink

Nie mam pojęcia czy ma nadwagę. A do czego mielibyśmy podpiąć Twoj opis faceta z posta? To był taki opis statystycznego faceta po rozwodzie?

O tych szpileczkach właśnie wspomniałem wcześniej uznając to jako odreagowanie i pocisk. Nie wrzucajmy wszystkich do jednego wora. Tak samo krzywdą byłoby napisanie stereotypu, że samotna matka z dzieckiem to zaniedbana kobieta, z papierosem w ustach, wiecznie zagoniona itd. No nie, nie każda.

No ja napewno nie big_smile

236 Ostatnio edytowany przez Tenshi83 (2025-12-05 18:41:17)

Odp: Aplikacje randkowe
Julia life in UK napisał/a:
Tenshi83 napisał/a:
Bert44 napisał/a:

Nie mam pojęcia czy ma nadwagę. A do czego mielibyśmy podpiąć Twoj opis faceta z posta? To był taki opis statystycznego faceta po rozwodzie?

O tych szpileczkach właśnie wspomniałem wcześniej uznając to jako odreagowanie i pocisk. Nie wrzucajmy wszystkich do jednego wora. Tak samo krzywdą byłoby napisanie stereotypu, że samotna matka z dzieckiem to zaniedbana kobieta, z papierosem w ustach, wiecznie zagoniona itd. No nie, nie każda.

No ja napewno nie big_smile

Tego akurat nie wiem. roll
Na pewno to Ty jesteś wesołek. wink

237 Ostatnio edytowany przez Wujek Czesiek (2025-12-05 19:16:31)

Odp: Aplikacje randkowe

Czy ktoś mógłby w końcu wymienić którekolwiek z nierealnych wymagań kolegi Kaszpira?
Które to konkretnie są i co w nich jest takiego nierealnego, bo tak czytam czytam... i zaczynam się zastanawiać czy przypadkiem czegoś nie przeoczyłem, no więc drugi raz czytam czytam... i dalej nic, to ja już nie wiem. Może po prostu nie każdy facet myśli tak samo jak ci dwaj z tego dowcipu

- Już ponad dwie godziny tu siedzimy i nic się nie dzieje.
- Ta.
- Żadna ci się nie podoba?
- Nie no, podoba.
- No to jaką byś chciał, młodszą, starszą, wysoką, niską, grubszą, chudszą, blondynkę, brunetkę, a może rudą?
- Żeby miała cipę.

238

Odp: Aplikacje randkowe
Wujek Czesiek napisał/a:

Czy ktoś mógłby w końcu wymienić którekolwiek z nierealnych wymagań kolegi Kaszpira?
Które to konkretnie są i co w nich jest takiego nierealnego, bo tak czytam czytam... i zaczynam się zastanawiać czy przypadkiem czegoś nie przeoczyłem, no więc drugi raz czytam czytam... i dalej nic, to ja już nie wiem. Może po prostu nie każdy facet myśli tak samo jak ci dwaj z tego dowcipu

- Już ponad dwie godziny tu siedzimy i nic się nie dzieje.
- Ta.
- Żadna ci się nie podoba?
- Nie no, podoba.
- No to jaką byś chciał, młodszą, starszą, wysoką, niską, grubszą, chudszą, blondynkę, brunetkę, a może rudą?
- Żeby miała cipę.

Żadne wymaganie Kaszpira  nie jest niemożliwe do spełnienia.  Solowo w ogóle nic szczególnego.  Ale zestawienie wieku nienegocjoeslnych na raz zaweza możliwość spotkania osoby spełniającej wszystko.  Tylko tyle. Wysoko zawiesił poprzeczkę. Jego prawo.

239

Odp: Aplikacje randkowe
Wujek Czesiek napisał/a:

Czy ktoś mógłby w końcu wymienić którekolwiek z nierealnych wymagań kolegi Kaszpira?

Jest zupełnie odwrotnie, to kobiety nie spełniają wymagań Kaszpira. Nie chcą mieszkać z nim na wsi, albo mają dzieci w nieodpowiednim wieku.

Mnie zaś ciekawi, co się dzieje, że każda kolejna relacja się rozpada bo Kaszpir pisze, że są jakieś spotkania i tak dalej, to nie są randki, które kończą się o pierwszym czy drugim spotkaniu, tylko coś się psuje później i związek się rozpada.
U Czesia ten sam schemat, chociaż inna osobowość.

Co ich łączy to to, że to zawsze kobieta jest winna, że się rozpadło. Co jest oczywiście możliwe, że kobieta była nie taka jak trzeba, ale nie możliwe, ze dosłownie za każdym razem u jednego i drugiego pana.

240 Ostatnio edytowany przez Kaszpir007 (2025-12-05 23:01:30)

Odp: Aplikacje randkowe
złoto napisał/a:
Wujek Czesiek napisał/a:

Czy ktoś mógłby w końcu wymienić którekolwiek z nierealnych wymagań kolegi Kaszpira?

Jest zupełnie odwrotnie, to kobiety nie spełniają wymagań Kaszpira. Nie chcą mieszkać z nim na wsi, albo mają dzieci w nieodpowiednim wieku.

Mnie zaś ciekawi, co się dzieje, że każda kolejna relacja się rozpada bo Kaszpir pisze, że są jakieś spotkania i tak dalej, to nie są randki, które kończą się o pierwszym czy drugim spotkaniu, tylko coś się psuje później i związek się rozpada.
U Czesia ten sam schemat, chociaż inna osobowość.

Co ich łączy to to, że to zawsze kobieta jest winna, że się rozpadło. Co jest oczywiście możliwe, że kobieta była nie taka jak trzeba, ale nie możliwe, ze dosłownie za każdym razem u jednego i drugiego pana.

Ale jaka relacja? To, że mam pary, z niektórymi pogadam, a inne zaproszę na spotkanie, to jeszcze nie relacja – to raczej casting z elementem niespodzianki.
Jak widzę sens, to się spotykam, a potem… bum!
Rozczarowanie. Wygląd inny niż na zdjęciach – i to nie „lekko inny”, tylko jakby zdjęcia były z czasów, gdy internet działał na korbkę.
Kilka razy nawet pani nie poznałem na żywo.
A jak w rozmowie nie ma „flow”, to wiem, że szkoda czasu – bo z doświadczenia (10 spotkań z rzędu!) wiem, że to się nie pojawi.
Znam siebie – jak jest przyciąganie, czuję to od razu, tak jak przy kobiecie z innego miasta, z którą byłem ponad rok.
Bez tego i bez „flow” – koniec po pierwszym spotkaniu.

Dlatego wiem jakie to trudne. Bo w większości z każdą kobietą chętną do rozmowy dobrze mi się rozmawia. Tak samo jak w pracy.
Ale ja nie szukam przyjaciółki, więc trochę inne wymagania.

Dlatego jestem mocno rozczarowany i zniechęcony.
I raczej nie liczę na sukces, ale nie poddaje się.

241

Odp: Aplikacje randkowe
złoto napisał/a:

zawsze kobieta jest winna, że się rozpadło. Co jest oczywiście możliwe, że kobieta była nie taka jak trzeba, ale nie możliwe, ze dosłownie za każdym razem u jednego i drugiego pana.

Wszystkie moje kobiety były takie jak trzeba, tylko niestety ja również jestem taki jak trzeba i tu pojawia się największy problem. Nie jakieś dyrdymałki, które można podawać w nieskończoność jako powody, bo ja jestem elastyczny, wyrozumiały i bardzo cierpliwy, naprawdę do granic wyobraźni większości normalnych ludzi. Ale kiedy ta granica zostanie przekroczona, bo ktoś nie zna umiaru, bo nie wie kiedy odpuścić, bo nie rozumie albo nie wierzy, że jeśli będzie naciągał gumę coraz mocniej, to w końcu pierdolnie i nie będzie co zbierać. Bo wiesz, Czesio nie jest głupi, chodził do szkoły i widział globus, więc zdaje sobie sprawę, że świat jest duży i na jednym zgrabnym tyłku się nie kończy. Nie chcesz albo nie potrafisz się dostosować i zachowywać jak trzeba, to Czesio mówi sajonara, zabiera swoje zabawki i wypierdala. Przeważnie bez słowa, bo klasę i styl Czesio również posiada wink

242

Odp: Aplikacje randkowe
Kaszpir007 napisał/a:
złoto napisał/a:
Wujek Czesiek napisał/a:

Czy ktoś mógłby w końcu wymienić którekolwiek z nierealnych wymagań kolegi Kaszpira?

Jest zupełnie odwrotnie, to kobiety nie spełniają wymagań Kaszpira. Nie chcą mieszkać z nim na wsi, albo mają dzieci w nieodpowiednim wieku.

Mnie zaś ciekawi, co się dzieje, że każda kolejna relacja się rozpada bo Kaszpir pisze, że są jakieś spotkania i tak dalej, to nie są randki, które kończą się o pierwszym czy drugim spotkaniu, tylko coś się psuje później i związek się rozpada.
U Czesia ten sam schemat, chociaż inna osobowość.

Co ich łączy to to, że to zawsze kobieta jest winna, że się rozpadło. Co jest oczywiście możliwe, że kobieta była nie taka jak trzeba, ale nie możliwe, ze dosłownie za każdym razem u jednego i drugiego pana.

Ale jaka relacja? To, że mam pary, z niektórymi pogadam, a inne zaproszę na spotkanie, to jeszcze nie relacja – to raczej casting z elementem niespodzianki.
Jak widzę sens, to się spotykam, a potem… bum!
Rozczarowanie. Wygląd inny niż na zdjęciach – i to nie „lekko inny”, tylko jakby zdjęcia były z czasów, gdy internet działał na korbkę.
Kilka razy nawet pani nie poznałem na żywo.
A jak w rozmowie nie ma „flow”, to wiem, że szkoda czasu – bo z doświadczenia (10 spotkań z rzędu!) wiem, że to się nie pojawi.
Znam siebie – jak jest przyciąganie, czuję to od razu, tak jak przy kobiecie z innego miasta, z którą byłem ponad rok.
Bez tego i bez „flow” – koniec po pierwszym spotkaniu.

Dlatego wiem jakie to trudne. Bo w większości z każdą kobietą chętną do rozmowy dobrze mi się rozmawia. Tak samo jak w pracy.
Ale ja nie szukam przyjaciółki, więc trochę inne wymagania.

Dlatego jestem mocno rozczarowany i zniechęcony.
I raczej nie liczę na sukces, ale nie poddaje się.

Zaraz, chwila moment. Pisałeś (oprócz tych pojedynczych randek zapoznawczych), że coś się jednak skroiło i była relacja, czy związek kilkumiesięczny? Nie chce mi się szukać, ale najpierw była kobieta w ciąży, a potem jakaś kobieta, z którą jeździłeś na wycieczki i chyba jeszcze kolejna pomiędzy tymi dwiema?

243

Odp: Aplikacje randkowe
Wujek Czesiek napisał/a:

Czesio mówi sajonara, zabiera swoje zabawki i wypierdala.)

Czesio zabiera swoje zabawki. No tak. A kiedy doczekamy się Pana Czesława?

244 Ostatnio edytowany przez Bert44 (2025-12-05 23:12:57)

Odp: Aplikacje randkowe

8

Kaszpir007 napisał/a:
złoto napisał/a:
Wujek Czesiek napisał/a:

Czy ktoś mógłby w końcu wymienić którekolwiek z nierealnych wymagań kolegi Kaszpira?

Jest zupełnie odwrotnie, to kobiety nie spełniają wymagań Kaszpira. Nie chcą mieszkać z nim na wsi, albo mają dzieci w nieodpowiednim wieku.

Mnie zaś ciekawi, co się dzieje, że każda kolejna relacja się rozpada bo Kaszpir pisze, że są jakieś spotkania i tak dalej, to nie są randki, które kończą się o pierwszym czy drugim spotkaniu, tylko coś się psuje później i związek się rozpada.
U Czesia ten sam schemat, chociaż inna osobowość.

Co ich łączy to to, że to zawsze kobieta jest winna, że się rozpadło. Co jest oczywiście możliwe, że kobieta była nie taka jak trzeba, ale nie możliwe, ze dosłownie za każdym razem u jednego i drugiego pana.

Ale jaka relacja? To, że mam pary, z niektórymi pogadam, a inne zaproszę na spotkanie, to jeszcze nie relacja – to raczej casting z elementem niespodzianki.
Jak widzę sens, to się spotykam, a potem… bum!
Rozczarowanie. Wygląd inny niż na zdjęciach – i to nie „lekko inny”, tylko jakby zdjęcia były z czasów, gdy internet działał na korbkę.
Kilka razy nawet pani nie poznałem na żywo.
A jak w rozmowie nie ma „flow”, to wiem, że szkoda czasu – bo z doświadczenia (10 spotkań z rzędu!) wiem, że to się nie pojawi.
Znam siebie – jak jest przyciąganie, czuję to od razu, tak jak przy kobiecie z innego miasta, z którą byłem ponad rok.
Bez tego i bez „flow” – koniec po pierwszym spotkaniu.

Dlatego wiem jakie to trudne. Bo w większości z każdą kobietą chętną do rozmowy dobrze mi się rozmawia. Tak samo jak w pracy.
Ale ja nie szukam przyjaciółki, więc trochę inne wymagania.

Dlatego jestem mocno rozczarowany i zniechęcony.
I raczej nie liczę na sukces, ale nie poddaje się.

Wydaje mi sie ze powinieneś wstrzymać sie z szybkim "odstrzeliwaniem". Ludzie się stresują, czasem potrzebują czasu zeby sie naprawde pokazać (oczywiscie nie mówię o oszustkach  i oszustach wstawiajacych tuningowane zdjecia z mlodosci). Jedno spotkanie troche mało. Jasne czasem widomo ze sie nie uda ale zawsze? Pojdz na rower, na imprezę daj chwilę zeby zobaczyć prawdziwa osobe

Ja wiem ze to swego rodzaju casting. Ale u Ciebie to CASTING pełna morda. Brzmi trochę jak rozmowa o pracę.

245

Odp: Aplikacje randkowe
Bert44 napisał/a:
Kaszpir007 napisał/a:
złoto napisał/a:

Jest zupełnie odwrotnie, to kobiety nie spełniają wymagań Kaszpira. Nie chcą mieszkać z nim na wsi, albo mają dzieci w nieodpowiednim wieku.

Mnie zaś ciekawi, co się dzieje, że każda kolejna relacja się rozpada bo Kaszpir pisze, że są jakieś spotkania i tak dalej, to nie są randki, które kończą się o pierwszym czy drugim spotkaniu, tylko coś się psuje później i związek się rozpada.
U Czesia ten sam schemat, chociaż inna osobowość.

Co ich łączy to to, że to zawsze kobieta jest winna, że się rozpadło. Co jest oczywiście możliwe, że kobieta była nie taka jak trzeba, ale nie możliwe, ze dosłownie za każdym razem u jednego i drugiego pana.

Ale jaka relacja? To, że mam pary, z niektórymi pogadam, a inne zaproszę na spotkanie, to jeszcze nie relacja – to raczej casting z elementem niespodzianki.
Jak widzę sens, to się spotykam, a potem… bum!
Rozczarowanie. Wygląd inny niż na zdjęciach – i to nie „lekko inny”, tylko jakby zdjęcia były z czasów, gdy internet działał na korbkę.
Kilka razy nawet pani nie poznałem na żywo.
A jak w rozmowie nie ma „flow”, to wiem, że szkoda czasu – bo z doświadczenia (10 spotkań z rzędu!) wiem, że to się nie pojawi.
Znam siebie – jak jest przyciąganie, czuję to od razu, tak jak przy kobiecie z innego miasta, z którą byłem ponad rok.
Bez tego i bez „flow” – koniec po pierwszym spotkaniu.

Dlatego wiem jakie to trudne. Bo w większości z każdą kobietą chętną do rozmowy dobrze mi się rozmawia. Tak samo jak w pracy.
Ale ja nie szukam przyjaciółki, więc trochę inne wymagania.

Dlatego jestem mocno rozczarowany i zniechęcony.
I raczej nie liczę na sukces, ale nie poddaje się.

Wydaje mi sie ze powinieneś wstrzymać sie z szybkim "odstrzeliwaniem". Ludzie się stresują, czasem potrzebują czasu zeby sie naprawde pokazać (oczywiscie nie mówię o oszustkach  i oszustach wstawiajacych tuningowane zdjecia z mlodosci). Jedno spotkanie troche mało. Jasne czasem widomo ze sie nie uda ale zawsze? Pojdz na rower, na imprezę daj chwilę zeby zobaczyć prawdziwa osobe

Właśnie. Jeśli osoba na pierwszym spotkaniu nie odrzuca na kilometr, ani nie prezentuje poglądów typu: uciekać jak najdalej. to można dać szanse znajomości. Niektóre osoby zyskują. A inne niestety tracą w miare poznawania się.

246 Ostatnio edytowany przez Kaszpir007 (2025-12-05 23:39:34)

Odp: Aplikacje randkowe
Bert44 napisał/a:

Wydaje mi sie ze powinieneś wstrzymać sie z szybkim "odstrzeliwaniem". Ludzie się stresują, czasem potrzebują czasu zeby sie naprawde pokazać (oczywiscie nie mówię o oszustkach  i oszustach wstawiajacych tuningowane zdjecia z mlodosci). Jedno spotkanie troche mało. Jasne czasem widomo ze sie nie uda ale zawsze? Pojdz na rower, na imprezę daj chwilę zeby zobaczyć prawdziwa osobe

Ja wiem ze to swego rodzaju casting. Ale u Ciebie to CASTING pełna morda. Brzmi trochę jak rozmowa o pracę.

Bert.

Znam siebie i to bardzo. Uwierz tych spotkań trochę było i te "iskrzenie" u mnie było kilka razy, ale tylko raz odwzajemnione.

Czasami było iskrzenie z drugiej strony i to czułem, ale u mnie nic.

Znam siebie i jak dana osoba całkowicie mi się na żywo nie spodoba, to nic z tego nie będzie. Nie będzie iskrzenia, niczego.
A ponowne spotkanie to błąd bo uwierz włączają się pewne instynkty obronne big_smile

Niestety to nie jest prosty temat.

Rozmawia mi sie dobrze z wieloma kobietami. Potrafię rozmawiac o wielu rzeczach i na wiele tematów bo wiele rzeczy mnie interesuje.  Mogę godzinami rozmawiać, tyle że ja nie szukam przyjaciółki.

Większość kobiet jak nie ma tego czegoś choc w minimalnym stopniu raczej nie są zainteresowane dalszym spotykaniem.
To znaczy żadna nie powiedziała tego wprost i chciała niby dalej, ale uwierz prawdę bardzo łatwo wyczuć.
To czuć jak ktoś jest zainteresowany a kto nie.

Są też pewne informacje podczas spotkania które dyskwalifikują taką osobę. A nie chodzi o sam wygląd a też często o "całkokształt"

247

Odp: Aplikacje randkowe
Kaszpir007 napisał/a:
Bert44 napisał/a:

Wydaje mi sie ze powinieneś wstrzymać sie z szybkim "odstrzeliwaniem". Ludzie się stresują, czasem potrzebują czasu zeby sie naprawde pokazać (oczywiscie nie mówię o oszustkach  i oszustach wstawiajacych tuningowane zdjecia z mlodosci). Jedno spotkanie troche mało. Jasne czasem widomo ze sie nie uda ale zawsze? Pojdz na rower, na imprezę daj chwilę zeby zobaczyć prawdziwa osobe

Ja wiem ze to swego rodzaju casting. Ale u Ciebie to CASTING pełna morda. Brzmi trochę jak rozmowa o pracę.

Bert.

Znam siebie i to bardzo. Uwierz tych spotkań trochę było i te "iskrzenie" u mnie było kilka razy, ale tylko raz odwzajemnione.

Czasami było iskrzenie z drugiej strony i to czułem, ale u mnie nic.

Znam siebie i jak dana osoba całkowicie mi się na żywo nie spodoba, to nic z tego nie będzie. Nie będzie iskrzenia, niczego.
A ponowne spotkanie to błąd bo uwierz włączają się pewne instynkty obronne big_smile

Niestety to nie jest prosty temat.

Rozmawia mi sie dobrze z wieloma kobietami. Potrafię rozmawiac o wielu rzeczach i na wiele tematów bo wiele rzeczy mnie interesuje.  Mogę godzinami rozmawiać, tyle że ja nie szukam przyjaciółki.

Większość kobiet jak nie ma tego czegoś choc w minimalnym stopniu raczej nie są zainteresowane dalszym spotykaniem.
To znaczy żadna nie powiedziała tego wprost i chciała niby dalej, ale uwierz prawdę bardzo łatwo wyczuć.
To czuć jak ktoś jest zainteresowany a kto nie.

Jak ma wyglądać?

248

Odp: Aplikacje randkowe
Kaszpir007 napisał/a:
Bert44 napisał/a:

Wydaje mi sie ze powinieneś wstrzymać sie z szybkim "odstrzeliwaniem". Ludzie się stresują, czasem potrzebują czasu zeby sie naprawde pokazać (oczywiscie nie mówię o oszustkach  i oszustach wstawiajacych tuningowane zdjecia z mlodosci). Jedno spotkanie troche mało. Jasne czasem widomo ze sie nie uda ale zawsze? Pojdz na rower, na imprezę daj chwilę zeby zobaczyć prawdziwa osobe

Ja wiem ze to swego rodzaju casting. Ale u Ciebie to CASTING pełna morda. Brzmi trochę jak rozmowa o pracę.

Bert.

Znam siebie i to bardzo. Uwierz tych spotkań trochę było i te "iskrzenie" u mnie było kilka razy, ale tylko raz odwzajemnione.

Czasami było iskrzenie z drugiej strony i to czułem, ale u mnie nic.

Znam siebie i jak dana osoba całkowicie mi się na żywo nie spodoba, to nic z tego nie będzie. Nie będzie iskrzenia, niczego.
A ponowne spotkanie to błąd bo uwierz włączają się pewne instynkty obronne big_smile

Niestety to nie jest prosty temat.

Rozmawia mi sie dobrze z wieloma kobietami. Potrafię rozmawiac o wielu rzeczach i na wiele tematów bo wiele rzeczy mnie interesuje.  Mogę godzinami rozmawiać, tyle że ja nie szukam przyjaciółki.

Większość kobiet jak nie ma tego czegoś choc w minimalnym stopniu raczej nie są zainteresowane dalszym spotykaniem.
To znaczy żadna nie powiedziała tego wprost i chciała niby dalej, ale uwierz prawdę bardzo łatwo wyczuć.
To czuć jak ktoś jest zainteresowany a kto nie.

Z jednej strony Cie rozumiem ale z drugiej tez tak jak Ty mam pare latek. I ilość osób ktore źle oceniłem na pierwszy rzut oka to moze w 50 wagonowym pociągu by sie upchala. Nawet nie patrzac na dziewczyny ilu gburowatych poznałem gdzie pod skorupa jest fajny facet a ilu fajnych facetow którzy okazali sie dupkami. Życie nauczyło mnie zeby za szybko nie oceniać. A "iskrzenie" o ktorym mówisz pojawiało sie czasem w stosunku do dziewczyn które juz jakiś czas znałem.  Potem lepiej znałem. Ale bylo za późno bo odstrzeliłem za wczesnie i był juz inny

249 Ostatnio edytowany przez Kaszpir007 (2025-12-05 23:54:01)

Odp: Aplikacje randkowe
Bert44 napisał/a:

[
Z jednej strony Cie rozumiem ale z drugiej tez tak jak Ty mam pare latek. I ilość osób ktore źle oceniłem na pierwszy rzut oka to moze w 50 wagonowym pociągu by sie upchala. Nawet nie patrzac na dziewczyny ilu gburowatych poznałem gdzie pod skorupa jest fajny facet a ilu fajnych facetow którzy okazali sie dupkami. Życie nauczyło mnie zeby za szybko nie oceniać. A "iskrzenie" o ktorym mówisz pojawiało sie czasem w stosunku do dziewczyn które juz jakiś czas znałem.  Potem lepiej znałem. Ale bylo za późno bo odstrzeliłem za wczesnie i był juz inny

Były osoby, z którymi spotkałem się kilkukrotnie, ale muszą tego chcieć obie strony.
Choć często pragnąłem kontynuować, a panie niby też, czułem, że to fałsz – naprawdę można to wyczuć.
To wcale nie jest proste, bo potrzebne jest wzajemne przyciąganie.
Rozmawiając z kobietami (z niektórymi także później), zauważyłem, że wiele z nich kończy znajomość, jeśli na pierwszym spotkaniu nie pojawi się iskra.
Trudny temat.

Dlatego znam realia i to nie z teorii i raczej nie liczę na sukces.
Ale też dalej próbuję.

250

Odp: Aplikacje randkowe

Podstawowym problem naszego samozwańczego bohatera jest jego postawa czyli wieczny malkontent który za swoje niepowodzenie obarcza winą wszystkich wokół w tym państwa że nadal nie ma rządowych apek randkowych dla osób 50+, a zwiększenie dzietności w tej grupie jest bardzo istotne.
Zasady tego nie ma co komentować bo przecież dzietność w tej grupie to proszenie się o problem, gdyż dziecko nie będzie pełnoletnie jak ojciec będzie w wieku emerytalnym wiec kto będzie dzieciaka utrzymywał.

Winni są wszyscy wokół a jego atuty majątek (nie wiemy jak liczny, ale wszystkie okoliczności sprawy wskazują iż owym majątkiem jest ta chałupa na wsi) wspomnienia i był w małżeństwie. Z perspektywy kobiety nie są to żadnym stopniu atuty i to wina kobiet, bo się nie znają. Warto zauważyć iz Kaszpir słucha wyłącznie panów bo oni lepiej wiedza czego chcą kobiety. Kobiety są nieudolne wiec nie maja prawa głosu.

Mimo wielu wpisów bohater nadal nie pokusił się o rozważenie, iż problem negatywnej energii leży w nim a nie w całym otoczeniu.

Odnosząc się do drugiego pana czyli Czesława takich przesłanek nie ma, nie ma tej negatywnej energii, tej złości wręcz żółci i to widać.

Co do dojrzałych panów na Tinderze to problem ich polega na tak silnej potrzebie atencji, że wręcz przerażającej. Jak Ci napisze wiadomość o 17:23 i nie odpiszesz to o 9:07 jest wiadomość o treści "bardzo mi podoba się zabawa w "Ghostowanie" problem polega na tym, ze ktoś zwyczajnie nie miał czasu, ale przecież powinien bo dojrzały pan czeka. Absolutnie nie wypominam tu wieku, ale fakt jak to jest wręcz zaprzeczeniem dojrzałości bo tak się zachowują chłopcy w przedszkolu.

251 Ostatnio edytowany przez Kaszpir007 (2025-12-06 11:49:54)

Odp: Aplikacje randkowe

Widzę, że znowu czytasz moje wpisy jak horoskop — wybierasz tylko to, co Ci pasuje, a resztę dopowiadasz sobie sama.
Już kilka razy pisałem, że nie obarczam nikogo winą za swoją sytuację, bo moje wybory to moja sprawa.
Jeśli dalej będziesz przekręcać moje słowa, to zacznę podejrzewać, że robisz to zawodowo.

A co do Twoich analiz mojej osoby — imponujące, naprawdę, szkoda że nie prawdziwe.
Tylko zastanawia mnie jedno: skoro masz tak niesamowity talent do oceniania ludzi, taką przenikliwość i taką pewność siebie… to czemu żaden facet nie ustawia się do Ciebie w kolejce?

Może dlatego, że z Twoich komentarzy bije taka ilość negatywnej energii, że nawet elektrownia by się nie powstydziła.
Ludzie zwykle omijają takie wulkany emocjonalne szerokim łukiem — i trudno im się dziwić.

Zamiast więc analizować moje życie, może warto byłoby spojrzeć na własne?
Bo z tej perspektywy wygląda to tak, jakbyś bardziej walczyła ze światem niż z faktami.

252

Odp: Aplikacje randkowe
Mniszkówna napisał/a:

Warto zauważyć iz Kaszpir słucha wyłącznie panów bo oni lepiej wiedza czego chcą kobiety.

Ja tez lepiej od kobiet wiem czego chca smile

253

Odp: Aplikacje randkowe
Muqin napisał/a:

Sprawdziłam smile W Polsce taki statystyczny tuż po rozwodzie  ma 40-41 lat, mieszka w mieście, pozew wniosła żona. R

Z  analizy oczekiwań Kaszpira to mi wychodzi , że potrzebuje raczej pani do towarzystwa niż partnerki czy kogoś do kochania. Takiego opcjonalnego, wygodnego dodatku do codzienności, nie drugiego człowieka.  W głowie mu nie siedzę, tak mi wychodzi z tego, co i jak pisze na temat. A to, przyznam, zniechęcające jest, bo na silne a szalone porywy uczuć szans brak, a jeśli idzie o bardziej racjonalny związek to oferta niespecjalnie korzystna, bo bardzo pod jego potrzeby, on się dostosować chęci ni zamiaru nie ma. Jasne, jego prawo. I przynajmniej jest to uczciwe. Ale atrakcyjne już nie za bardzo.(..)

1w punkt,człowiek nie powinien być dodatkiem,, tylko PARTNEREM,  przeorala
cię ta ex Autorze,trochę nie dziwię,zdraja to zdraja

254

Odp: Aplikacje randkowe
Bert44 napisał/a:
Mniszkówna napisał/a:

Warto zauważyć iz Kaszpir słucha wyłącznie panów bo oni lepiej wiedza czego chcą kobiety.

Ja tez lepiej od kobiet wiem czego chca smile

big_smile Jak wszystko inne… big_smile

255

Odp: Aplikacje randkowe
wieka napisał/a:
Bert44 napisał/a:
Mniszkówna napisał/a:

Warto zauważyć iz Kaszpir słucha wyłącznie panów bo oni lepiej wiedza czego chcą kobiety.

Ja tez lepiej od kobiet wiem czego chca smile

big_smile Jak wszystko inne… big_smile

Właśnie

256

Odp: Aplikacje randkowe

W którym miejscu ja wskazałam, iż narzekam na brak powodzenia? Ja mam wianuszek adoratorów, a jedyne na co zwróciłam uwagę, to fakt, że panowie do 40 chcą się rozmnożyć ze mną jakby ja marzyła o tym, aby po 30 zostać mamą po raz drugi albo mają małe dzieci a ja po prostu chce mieć wygodne życie i nie widzi mi się to aby za 6 kiedy moje dziecko będzie pełnoletnie żebym miała się zajmować 7-11 latkiem, bo nie ma się co oszukiwać w jakiejś mierze ta opiek na mnie by spadła.

257

Odp: Aplikacje randkowe
Mniszkówna napisał/a:

W którym miejscu ja wskazałam, iż narzekam na brak powodzenia? Ja mam wianuszek adoratorów, a jedyne na co zwróciłam uwagę, to fakt, że panowie do 40 chcą się rozmnożyć ze mną jakby ja marzyła o tym, aby po 30 zostać mamą po raz drugi albo mają małe dzieci a ja po prostu chce mieć wygodne życie i nie widzi mi się to aby za 6 kiedy moje dziecko będzie pełnoletnie żebym miała się zajmować 7-11 latkiem, bo nie ma się co oszukiwać w jakiejś mierze ta opiek na mnie by spadła.

Tak przeważnie bywa, nowy związek nowe dziecko, pewnie ma za zadanie „scalenie rodziny”.
Masz prawo mieć swoje wymagania, ale ew.partner podobne, czyli, żeby miał dorosłe dziecko, ale jego wiek musiałabyś przesunąć chociaż do 45 lat, byłoby bardziej realne.

258

Odp: Aplikacje randkowe

Tak wieka masz rację, ja nie widzę takiego scalenia rodziny, nie ma takiej potrzeby. Staram się ustawić sobie życie zawodowe tak, abym za 5 lat mogła być 10 dni w miesiącu w cieplejszym klimacie. Wszystko do tego dobrze zmierza, a z małym czy to własnym czy jego dzieckiem to będzie trudne.

Nie określam tego jako wymagania, bo ja jestem otwarta na dyskusję tylko jak projekt opisany powyżej można zrealizować z małym dzieckiem, jeśli jest w stanie sensownie to orać że każdy jest zadowolony to nie jestem jak koń że klapki na oczach.

I tu właśnie rodzi się problem, bo ja nie czuję się dobrze w relacjach gdzie różnica wieku jest duża.

259 Ostatnio edytowany przez blueangel (2025-12-06 13:41:26)

Odp: Aplikacje randkowe

"jego wiek musiałabyś przesunąć chociaż do 45 lat, byłoby bardziej realne."


A ja bym ja widziala z mlodszym. Oczywiscie autorka musi wiedziec, jakie sa jej preferencje, sle nie bez powodu we wszystkich pokoleniach dotad mezczyzni w wieku 40tki byli juz DZIADKAMI, i troche smieszy mnie, ze conuektorzy dzisiejszy dopiero mysla o dziecku.

Autorka chce wygodnego zycia, cos jeszcze przezyc, a panowie szybko kapcieja i dziadzieja, wolny czas w domu (Kaszpir ma 50, ale taki jest typowy 40latek juz ceniqcy sobie spokoj, a nie big city live i wypady w miasto), i nie spedzanie czasu aktywnie to co dopiero zajmowanie sie dzieckiem. Nawet jesli checi przed sa to juz po fakcie biologia weryfikuje. To wiqzqnie sb kamienia u szyi, jesli jakas babeczka w to idzie i liczy na podzial obowiazkow 50/50 przy dzidziusiu.  Poza tym glupota jest oczekiwac, ze kobieta 35 marzy o ciazy geriatrycznej. Gdyby chciala dziecko to mialaby je wczesniej. Nie wiem co taki typ robil na biologii, mam nadzieje, ze choc na innych przedmiotach uwazal bardziej. Tego, ze ciaza w tym wieku obarczona juz ryzykami nie da sie przeskoczyc. Juz nie wspomne o dopasowaniu intymnych kobiety w jej wieku z mlodszym mezczyzna, a u panow od 40 rownia pochyla.
Taka jeszcze mloda, dynamiczna kobieta bardziej bylaby dopasowana z mlodszym mezczyzna, a nie 40+ czy45latkiem. Bo co mialqby z nim robic?
Oczywiscie to tylko sugestia. Jesli woli szukac wsrod rownolatkow to niech szuka wsrod rownolatkow.

260

Odp: Aplikacje randkowe
Mniszkówna napisał/a:

W którym miejscu ja wskazałam, iż narzekam na brak powodzenia? Ja mam wianuszek adoratorów, a jedyne na co zwróciłam uwagę, to fakt, że panowie do 40 chcą się rozmnożyć ze mną jakby ja marzyła o tym, aby po 30 zostać mamą po raz drugi albo mają małe dzieci a ja po prostu chce mieć wygodne życie i nie widzi mi się to aby za 6 kiedy moje dziecko będzie pełnoletnie żebym miała się zajmować 7-11 latkiem, bo nie ma się co oszukiwać w jakiejś mierze ta opiek na mnie by spadła.

No widzisz, potrafisz pisać bez ataków personalnych, siania nienawiści i jadu big_smile

Wybacz, ale osoby toksyczne i z problemami psychicznymi rozpoznaję szybko, bo takich spotkałem na portalach i miałem nieprzyjemność się z nimi zetknąć.
Dlatego jestem wyczulony i nie odpowiadam na zaczepki – bo i po co?

Wracając do tematu – masz swoje wymagania i wiesz, czego chcesz, a czego nie, więc skąd złość i zdziwienie, że ja również mam swoje?
Co ciekawe, są bardzo podobne do Twoich big_smile
Nie chcę kobiety z małym dzieckiem, bo wiem, z czym to się wiąże.
Lubię podróżować, zwiedzać, w tym roku polubiłem ekstremalne tyrolki i rafting w górskich rzekach i  chciałbym to kontynuować, a wiem, że osoba z małym dzieckiem nie zawsze może w tym uczestniczyć.
Podróżowanie z małymi dziećmi nie jest problemem – moje córki zwiedziły sporo świata – ale to były moje dzieci i potrafiłem rezygnować z trekkingu w górach na rzecz plaży, choć morza nie lubię.
Wtedy priorytetem były one.

Nie podejmuję się tego z obcymi dziećmi, bo wiem, że wiele atrakcji byłoby niedostępnych.
Oczywiście mógłbym z takim dzieckiem pojechać, ale możliwości byłyby ograniczone.
Kilkulatek jest absorbujący i wymaga mnóstwa czasu, którego zabrakłoby nam dla siebie.
A dla mnie związek to wspólnie spędzany czas, a nie spotkania od święta.

Tak samo jak Ty chcę mieć wygodne życie.
Czy Tobie się to należy, a mnie już nie? big_smile
Mam świadomość, że szanse na znalezienie odpowiedniej kobiety są niewielkie, bo większość – tak jak ja – ma swoje przyzwyczajenia i nie chce ich zmieniać.
Mają do tego prawo, tak jak ja, ale wiem też, że szanse topnieją niczym śnieg w plusowych temperaturach.

Poznaję ludzi, mam pary na Badoo, rozmawiam, choć w większości rozmowy szybko się kończą.

Nie mam do nikogo pretensji ani zalu, jest jak jest.
Mam świadomośc że młodzikiem nie jestem i nie jestem rozchwytywany.

Posty [ 196 do 260 z 522 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 6 … 9 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026