gusmar14 napisał/a:Zarówno ja jak i ona dużo pracujemy plus ona ma dodatkowy kierunek studiów.
Dodam że obydwoje jesteśmy tuż po 30 tce.
Coś długo wam zajmują te studia.
gusmar14 napisał/a:Nigdy gdy o coś poprosiła nie odmówiłem.
Dziewczyna ma misia do pomocy 
Widzę dwie opcje:
A) dziewczyna ma złe wzorce i próbuje cię wkurwić, żeby sprawdzić, czy jesteś miękkim pantoflem, i czy można ci wejść na głowę jeszcze bardziej niż teraz;
B) dziewczyna ma złe wzorce i ponieważ powszechnie wiadomo że wina zawsze leży po stronie faceta
to próbuje cię skłonić żebyś COŚ ZROBIŁ skoro sama jest idealna 
Możesz z nią jeszcze omówić swój wkład, jej wkład, co ona proponuje i co ty proponujesz. Zwróć uwagę żeby było KONSTRUKTYWNIE. Jeśli wasza rozmowa sprowadza się do "misiu, bo ty nigdy", no to wtedy nie jest konstruktywnie. Generalnie jak znajdziecie rozwiązanie i je wdrożycie, to są rokowania że coś poprawicie. Ale jeśli zostanie głównie kwach i irytacja, no to można się zastanawiać, czy w ogóle jest o co walczyć i nad czym pracować.
Tak jakby byłeś tutaj dojony dość solidnie w tym związku, od ogórków po fundowanie atrakcyjnych warszawskich wypadów.
(Podpowiem, że można się razem dobrze bawić np. oglądając w necie filmy w cenie prądu i internetu. Albo w cenie kondomu i wazeliny. Są różne opcje.)