netkobietyWszystkie działy
Trudna miłość, zazdrość, nałogi

Czy to przemoc czy toksyczność ?

83 odpowiedzi5 715 wyświetleńzałożony przez JestemTuNowa, 04.10.2025

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Czy to przemoc czy toksyczność ?

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 66 do 84 z 84 ]

66 Ostatnio edytowany przez Bert44 (2025-11-23 15:14:51)

Odp: Czy to przemoc czy toksyczność ?
Lipis napisał/a:

Zawsze mnie też zastanawia na ile mężczyźnie przeszkadza taki stan rzeczy w małżeństwie. Większość postów zakładana jest przez kobiety. Czy to dlatego że jesteśmy bardziej emocjonalne i wrażliwsze? Co musiałoby się stać żeby to mężczyzna zaproponował terapię. Żeby przyszedł i powiedział, nie radzę sobie z tym,  zawalczmy...

Lipis uwierz ze bywa odwrotnie

A większość jest zakladana przez kobiety bo to forum kobiet. Faceci zala sie gdzie indziej

67 Ostatnio edytowany przez wieka (2025-11-23 14:04:22)

Odp: Czy to przemoc czy toksyczność ?
Lipis napisał/a:

Zawsze mnie też zastanawia na ile mężczyźnie przeszkadza taki stan rzeczy w małżeństwie. Większość postów zakładana jest przez kobiety. Czy to dlatego że jesteśmy bardziej emocjonalne i wrażliwsze? Co musiałoby się stać żeby to mężczyzna zaproponował terapię. Żeby przyszedł i powiedział, nie radzę sobie z tym,  zawalczmy...

Bo faceci przeważnie nie chcą i nie potrafią przyznawać się do swoich błędów czy słabości.
Tu ojciec od małego uczy dzieci agresji, podejrzewam, że kiedyś odbije mu się czkawką, nie radzi sobie z emocjami i powinien raczej skorzystać z pomocy psychiatry i specjalistycznej terapii, taka dla par wydaje mi się, że nie załatwi problemu, choć spróbować nigdy nie zaszkodzi.
On wychodzi z założenia, że jego stres wynika nie z jego osobowości, tylko z winy żony lub dzieci, więc jeśli w sobie nie widzi przyczyny, to nie będzie widział potrzeby terapii.

68

Odp: Czy to przemoc czy toksyczność ?
Lipis napisał/a:

Zawsze mnie też zastanawia na ile mężczyźnie przeszkadza taki stan rzeczy w małżeństwie. Większość postów zakładana jest przez kobiety. Czy to dlatego że jesteśmy bardziej emocjonalne i wrażliwsze? Co musiałoby się stać żeby to mężczyzna zaproponował terapię. Żeby przyszedł i powiedział, nie radzę sobie z tym,  zawalczmy...

Właśnie zastanawiam się czy u nas wogole terapia par ma sens skoro nie ma u nas normalnej rozmowy gdzie przychodzę np ja i mówię mu o swoich uczuciach o codziennych stresach w domu w pracy z dziećmi i ogólnie różne rzeczy...zamiast usłyszeć nie przejmuj się, jesteśmy w tym razem, domyślam się że Ci źle bla bla bla tylko widzę mimikę już nastawiona że zaś wymyślam a słyszę że gdybym była lepsza kochanka to wszystkie stresy i zmartwienia znikną. Myślę że to nie na tym polega dialog dwóch kochających się ludzi. Mówiłam mezowi o tym że chciałabym móc usiąść obok i poprostu się wygadać pożalić bez żadnych pretensji i skakania sobie do gardeł. Mamy ogólnie teraz ciężki czas bo umarł męża tata, córka ma ciężki etap bo nie chce chodzić do przedszkola jest agresywna, bije starszego brata, mnie... Będzie teraz jeszcze gorzej bo stracił już obojga rodziców i została jego siostra która dodatkowo się rozwodzi co wpływa na naszą relację bo często porównuje jakby mnie to wogole obchodziło sad
W codziennym życiu widzę rzeczy które są rażące w relacjach. Przychodzi syn ze szkoły i chwali się tacie że dostał szóstke z czytania. Mnie serce rośnie i chce mu pogratulować powiedzieć że jestem z niego dumna ale słyszę komentarz męża : dostałeś szóstkę bo to ja nauczyłem Cię czytać. Tak samo było z liczeniem. Będziesz dobry z matmy bo to ja nauczyłem Cię tej techniki liczenia. Mąż oczekuje od każdego oklasków i podziękowan za wszystko.
Czasem myślę że on nie nadaje się na bycie rodzicem bo nie umie dzielić się mną z dziećmi. Jest zazdrosny że kocham dzieci że zabierają nasz czas że nie ma go w sypialni. Relacje mają dobrą jak się bawią itd ale jeśli chodzi o przezwyciężanie trudnych dni itd to jest dramat. Ja myślę że tu terapia dla par nie pomoże bo to on ma problem ze sobą że złością jakąś nieprzepracowana trauma i teraz nam się dostaje.

69

Odp: Czy to przemoc czy toksyczność ?

Z twojej strony na pewno nie jest dobre to, że śpisz z dzieckiem i chcesz, żeby mąż był psiapsiółką i spowiednikiem, to działa in minus w związku, choć może niektórym nie przeszkadzać, jemu tak. Co oczywiście nie usprawiedliwia zachowań męża.
Powinnaś walczyć z jego agresją w stosunku do dzieci, bo córka nie ma złego czasu, tylko przejmuje wzorce ojca. Tu masz najważniejsze pole do rozmowy z mężem, powinnaś uzgodnić/wymóc na nim zero agresji i żeby on zobowiązał się nie podnosić nigdy więcej ręki na dzieci i oduczyć je tej przemocy.

70

Odp: Czy to przemoc czy toksyczność ?
wieka napisał/a:

Z twojej strony na pewno nie jest dobre to, że śpisz z dzieckiem i chcesz, żeby mąż był psiapsiółką i spowiednikiem, to działa in minus w związku, choć może niektórym nie przeszkadzać, jemu tak.

Nie przesadzaj, bo to brzmi jakby ona miała tylko przed nim nogi rozkładać w sypialni a jakiekolwiek problemy omawiać z przyjaciółkami. Przyjaciółki to jedno, mąż drugie i on jest ważniejszy. I z nim przede wszystkim powinna się dzielić tym, co ją boli. Na tym polega związek, że otwarcie mówisz o swoich uczuciach i masz wsparcie, gdy Ci źle. Nie mówię już o tym, że przyjaciółki potrafią nieźle czasem namieszać swoimi głupimi radami, zwłaszcza, gdy same mają kiepskie doświadczenia związkowe.
Mąż jej wsparcia nie daje. Jest zamknięty, bo się obraził, że ona w sypialni jest zamknięta na niego. I tak żyją razem a obok.
Nie wiem, ile w tym prawdy, ale im więcej ona pisze o mężu, tym gorzej on wypada. Te jego teksty są masakrycznie głupie.

71

Odp: Czy to przemoc czy toksyczność ?

Mówię mu że ja od niego oczekuje żeby był spokojniejszy w życiu codziennym, żeby ta agresję zostawił za drzwiami...chodził na siłownię i miał gdzie to wylądować..prosiłam żeby dzieciom nie pokazywał złych nawyków bo to odbija się na nich..twierdzi że ja im za dużo pozwalałam co wydaje mi się że nie jest prawdą bo ubierają się same, pokój sprzątają sami, mają ograniczony czas na TV, telefonów nie mają, nie grają. Razem to wypracowaliśmy ale mąż woli wytykać palcami że coś na zrobiłam źle że np córka chciała spać ze mną bo ja jej tego nauczyłam. Nieprawda że nauczyłam. Widocznie ona tego potrzebuje. Syn od 10 miesaca życia śpi sam i nie potrzebował mamusi. Najgorsze jest to że gdy się do mnie zbliża nie czuje się komfortowo i to też jest źle wiem

72

Odp: Czy to przemoc czy toksyczność ?
JestemTuNowa napisał/a:

Mówię mu że ja od niego oczekuje żeby był spokojniejszy w życiu codziennym, żeby ta agresję zostawił za drzwiami...chodził na siłownię i miał gdzie to wylądować..prosiłam żeby dzieciom nie pokazywał złych nawyków bo to odbija się na nich..twierdzi że ja im za dużo pozwalałam co wydaje mi się że nie jest prawdą bo ubierają się same, pokój sprzątają sami, mają ograniczony czas na TV, telefonów nie mają, nie grają. Razem to wypracowaliśmy ale mąż woli wytykać palcami że coś na zrobiłam źle że np córka chciała spać ze mną bo ja jej tego nauczyłam. Nieprawda że nauczyłam. Widocznie ona tego potrzebuje. Syn od 10 miesaca życia śpi sam i nie potrzebował mamusi. Najgorsze jest to że gdy się do mnie zbliża nie czuje się komfortowo i to też jest źle wiem

Ale o tej agresji rozmawiaj z nim do bólu, tłumacz jak to źle wpływa na dzieci, to nie może trwać i musi się zmienić. Nie wiem, może coś z nim przehandluj, brzydko mówiąc , może, że będziesz odzwyczajała córkę od spania ze sobą, jak on opanuje agresję wobec dzieci i ciebie. Przecież jak sobie nie radzi ze stresem, to może wyjść czy stosować jakieś inne techniki rozładowujące stres.
Prawda jest, że córkę przyzwyczaiłaś do spania ze sobą, więc się nie dziw, że ona chce, więc spokojnie możesz ją odzwyczajać zaczynając od zasypiania z nią i tłumaczenia, że dzieci powinny spać same i dlaczego.
Warto by było się poświęcić, jakby mąż wyhamował agresję, ale tu potrzebna jest konsekwencja.

73

Odp: Czy to przemoc czy toksyczność ?

Nie zgodzę się z Tobą że przyzwyczaiłam ja spać ze mną. Ani nie piła mleka długo a jak chciała mleka w nocy to ja wstawałam do niej i karmiłam ja na fotelu nie w łóżku. Nie tylko ja muszę tu dziecko odzwyczajać. Czasem usypia w swoim pokoju ale budzi się w nocy z płaczem i idzie do naszej sypialni. Tate wygania a ten zamiast się zabrać i iść do salonu to się obraża jak dziecko. Zmęczona jestem ciągłymi tłumaczeniami że zachowuje się przemocowo i agresywnie. Ja nawet nie wiem czy go kocham. W bardzo skuteczny sposób udaje mu sie zakończyć nasz związek. On ma kiepskie priorytety skoro chce sexem załatwić całe nasze małżeństwo. Żal mi go ale ja w tym wszystkim jestem mega zmęczona. On zapewne też. Z tym że ja rozumiem jego frustrację ale nie umiem tak poprostu podejść przytulić powiedzieć nie przejmuj się. Zdarza się każdemu dziecku przyjebac nakrzyczeć itd chodźmy lepiej do łóżka. Mega płytkie

74

Odp: Czy to przemoc czy toksyczność ?

Z jakiejś przyczyny dziecko budzi się w nocy z płaczem, generalnie w tym wieku dzieci spokojnie przesypiają całą noc.
Po drugie widać, że dzieci niedługo będą wami rządzić, co ty masz za łóżko, żebyście nie mogli w nim spać razem czy tylko dlatego, że dziecko wygania ojca?

75

Odp: Czy to przemoc czy toksyczność ?

Oboje żyjecie w ciągłym napięciu, a przez to jesteście chronicznie zmęczeni tą całą chorą sytuacją. Ile jeszcze tak wytrzymacie? Co gorsza to wszystko odbija się na dzieciach. Z tego co piszesz to Wasz konflikt coraz bardziej eskaluje w bardzo niebezpiecznym kierunku.
Zasięgałaś może już porady prawnej? Jeśli nie to nie wiem na co jeszcze czekasz? Powinnaś wiedzieć jak wygląda Twoja sytuacja prawna pod każdym względem, jakie są możliwe scenariusze. Musisz chronić nie tylko siebie, ale także dzieci. To trudne, ale mając świadomość prawną, wiedząc na czym stoisz będziesz wiedzieć co robić, jak postępować.

76

Odp: Czy to przemoc czy toksyczność ?

U mnie tez bambry przychodziły w nocy. Najczesciej w najgorszym możliwym  momencie smile No ale cóż odslanialo sie kawałek kołdry i mowilo "wskakuj". Jak usypialy to do swojego wyrka trzeba bylo przenieść. Z czasem przestały przyłazić.

A u Was to mam wrażenie ze problem jest (jak to nazwac???) wielowarstwowy. Wydaje mi sie z kilka problemów nachodzi na siebie. Kazde z Was czuje sie w jakims stopniu niezrozumiane. Największą wartością terapii byłoby "wyciagniecie" na wierzch tego wszystkiego łącznie z tym czego sobie nie uświadamiacie.  Ale do tego trzeba dwójki chętnych.

77

Odp: Czy to przemoc czy toksyczność ?

Terapia terapią, ale czy mąż Autorki zgodzi się na nią. Szczerze wątpię. Ponadto obawiam się, że już sama propozycja podjęcia terapii może spotkać się wręcz ze skrajną reakcją Jej męża.

Bert44 napisał/a:

Ale do tego trzeba dwójki chętnych.

I tu jest pies pogrzebany.

78

Odp: Czy to przemoc czy toksyczność ?
Alessandro napisał/a:
Bert44 napisał/a:

Ale do tego trzeba dwójki chętnych.

I tu jest pies pogrzebany.

No właśnie nie wiadomo czy jest. Nie wyczytałem ze mąż sie nie zgodził.Chyba warto popytać. 
Jeśli Autorko chcesz meza namówić to przekaż ta sugestie jako "zrobmy cos dla nas, dla zwiazku, popracujmy oboje" a nie daj Boże jak często się zdarza "chodz na terapie spróbujemy cie naprawic"

79

Odp: Czy to przemoc czy toksyczność ?

On mnie chyba wyssał już do cna. Jestem teraz w fazie takiej obojętności że nie wiem czy ja chcę myśleć o tej terapii. Cieszy mnie moment kiedy idę do pracy i kiedy nie ma go w domu. A to znak że nie powinno tak być.

80 Ostatnio edytowany przez Bert44 (2025-11-25 21:22:26)

Odp: Czy to przemoc czy toksyczność ?
JestemTuNowa napisał/a:

On mnie chyba wyssał już do cna. Jestem teraz w fazie takiej obojętności że nie wiem czy ja chcę myśleć o tej terapii. Cieszy mnie moment kiedy idę do pracy i kiedy nie ma go w domu. A to znak że nie powinno tak być.

No to rzeczywiscie slabo jest sad

Moze on ma nawet tak samo...

81

Odp: Czy to przemoc czy toksyczność ?
JestemTuNowa napisał/a:

On mnie chyba wyssał już do cna. Jestem teraz w fazie takiej obojętności że nie wiem czy ja chcę myśleć o tej terapii. Cieszy mnie moment kiedy idę do pracy i kiedy nie ma go w domu. A to znak że nie powinno tak być.

Jesteś już widać bardzo zmęczona tą sytuacją, ale samo nic się nie zrobi.

82

Odp: Czy to przemoc czy toksyczność ?
JestemTuNowa napisał/a:

Nie zgodzę się z Tobą że przyzwyczaiłam ja spać ze mną. Ani nie piła mleka długo a jak chciała mleka w nocy to ja wstawałam do niej i karmiłam ja na fotelu nie w łóżku. Nie tylko ja muszę tu dziecko odzwyczajać. Czasem usypia w swoim pokoju ale budzi się w nocy z płaczem i idzie do naszej sypialni. Tate wygania a ten zamiast się zabrać i iść do salonu to się obraża jak dziecko.

To, że dzieci przychodzą w nocy do łózka rodziców to normalne. Ale to, że dziecko wygania z łóżka tatę a Ty temu przyklepujesz, uważając za oczywistość, że mąż powinien iść spać gdzie indziej, nie jest normalne.  
I nie jest normalne, że on obraża się na dziecko. Powinien na Ciebie jak już;)

83

Odp: Czy to przemoc czy toksyczność ?

Mąż sam wybrał sen w salonie bo ma zmiany od 6 więc wstaje o 4 i stwierdził że w takiej sytuacji wolał spać w salonie kiedy córka okupowała nasza sypialnie. On sam ma ponad 2 metry i nie mieściliśmy się w 3 w łóżku więc na początku rozumiałam że chłop chce się zwyczajnie wyspac. Później przyszła wygoda w postaci stara śpi to ja sobie zapale zioło, odpalę Fifę posłucham podcastów i będzie fajnie. To mu weszło w nawyk ale w końcu zaczęło przeszkadzać i zamiar razem próbować coś z tym zrobić to trzecie dziecko obraża się na cały świat że nie jest tak jak on chce. Macie rację. Już nie wiem kto to napisał ale też jestem emocjonalna lalunia która nie umie tupnac noga. Teraz może bardziej się stawiam ale widzę że to działa w odwrotna stronę. Jestem tym wszystkim mega zmęczona, oczy mam opuchnięte od płaczu, jestem wrakiem na codzien. Nic mnie kurwa nie cieszy

84

Odp: Czy to przemoc czy toksyczność ?

To usiądźcie i pogadajcie, co dalej z waszym małżeństwem, bo jesteś wykończona i na coś się umówcie, albo wróci normalność albo rozmawiajcie o rozwodzie.
A, że też nie bardzo masz siłę do takiej rozmowy, to napisz do niego maila co myślisz o waszym związku, czego oczekujesz i tak może mailowo prędzej się dogadacie.
Myślę, że powinnaś spróbować robić trochę dobrą minę do złej gry i starać się dogadać.
Albo zaproponuj, żeby się wyprowadził, jak nie to ty się wyprowadź, wynajmując gdzieś blisko mieszkanie.
Ale jak czujesz, że nie ma dla was szansy, to zacznij korzystać z pomocy psychologa i
prawnika w dążeniu do rozwodu.

Posty [ 66 do 84 z 84 ]

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Czy to przemoc czy toksyczność ?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026