Masturbacja, porno - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 84 ]

Temat: Masturbacja, porno

Hej, miałam z partnerem gorszy rok ze względu na moje gorsze zdrowie psychiczne. W tym okresie partner był cały czas mną zainteresowany jak przed kryzysem i inicjował zbliżenia, jednak często nie miałam ochoty i do nich nie dochodziło. Odkryłam, że ogląda filmy dla dorosłych. Przyznał się, że w tym okresie masturbowal się ok. 2-4 razy miesięcznie, bo tęsknił za mną, a musiał mieć jakiś bodziec, żeby sobie nas wyobrazić, no tęsknił za mną i seksem ze mną. Czy można wierzyć w takie tłumaczenia mężczyzny, ze to było faktycznym powodem? Ze masturbowal sie myslac o nas? Dodam, że na codzień nie daje mi żadnych powodów do zazdrości, pokazuje i czuję, że faktycznie inne go nie interesują. Jestem jego pierwsza dziewczyna i partnerką seksualna. Jesteśmy że sobą ponad 10 lat.

Czuję się trochę zdardzona mimo wszystko (emocjonalnie). Proszę o poradę co byście zrobiły, czy również uważacie to jako zdradę emocjonalna czy zrozumialybyscie partnera czy może uważacie już taka ilość jako uzależnienie?

Zobacz podobne tematy :
Odp: Masturbacja, porno

Uzależniona jesteś Ty od narzekania na faceta. A wina jest po Twojej stronie. Najpierw zajmij sie swoim zdrowiem psychocznym, a problemy o których mowisz znikną same. Kazdy facet jest tak skonstruowany przez naturę. Jak wypuszczasz go z domu z pełnymi jajami to jestes wielce zdziwiona. Do lekarza marsz!

Odp: Masturbacja, porno

Aha jest cudowne remedium na Twój problem. Masaż i dotyk partnera cudownie działa na stan psychiczny - polecam z calego serca. Do tego nastrój świece lampki cicha muzyka, przygaszone światło zblizone do światła księżyca. Jak się facetowi chce to chociaż zrób mu reką. Tylko taki masaż około godziny a nie 5 minut i bye. Do tego wspólne wyjście na saune basen spa. Nie zwalnia Cię to z pójścia do lekarza.

4

Odp: Masturbacja, porno
SandraK napisał/a:

Hej, miałam z partnerem gorszy rok ze względu na moje gorsze zdrowie psychiczne. W tym okresie partner był cały czas mną zainteresowany jak przed kryzysem i inicjował zbliżenia, jednak często nie miałam ochoty i do nich nie dochodziło. Odkryłam, że ogląda filmy dla dorosłych. Przyznał się, że w tym okresie masturbowal się ok. 2-4 razy miesięcznie, bo tęsknił za mną, a musiał mieć jakiś bodziec, żeby sobie nas wyobrazić, no tęsknił za mną i seksem ze mną. Czy można wierzyć w takie tłumaczenia mężczyzny, ze to było faktycznym powodem? Ze masturbowal sie myslac o nas? Dodam, że na codzień nie daje mi żadnych powodów do zazdrości, pokazuje i czuję, że faktycznie inne go nie interesują. Jestem jego pierwsza dziewczyna i partnerką seksualna. Jesteśmy że sobą ponad 10 lat.

Czuję się trochę zdardzona mimo wszystko (emocjonalnie). Proszę o poradę co byście zrobiły, czy również uważacie to jako zdradę emocjonalna czy zrozumialybyscie partnera czy może uważacie już taka ilość jako uzależnienie?

Tylko po co zakładałaś drugi wątek.
Twój partner mówi to co chcesz usłyszeć, nie dziw się. / 2 - 4 razy w tygodniu jak już/.
To, że o tobie myślał w tym czasie to też należy włożyć między bajki, bo wtedy mógł patrzeć na twoje zdjęcie np. jak wyobraźnia mu szwankuje.
Nie doszukuj się zdrady.
Teraz wasze współżycie wróciło do normy?

5

Odp: Masturbacja, porno

Ale męczybuła z Ciebie, załóż jeszcze 5 wątków na ten sam temat. Jak facetowi tak jojczysz to mu współczuję.

6

Odp: Masturbacja, porno

Czas na rozstanie. To zdrada emocjonalna. 2-4 razy w miesiącu kogos zdradzać? Ja bym odpuścił. Przecież jeżeli ludzie sie kochają i szanują to nie potrzebują sztucznych orgazmow. Bo po co niby?

7

Odp: Masturbacja, porno
Bert44 napisał/a:

Czas na rozstanie. To zdrada emocjonalna. 2-4 razy w miesiącu kogos zdradzać? Ja bym odpuścił. Przecież jeżeli ludzie sie kochają i szanują to nie potrzebują sztucznych orgazmow. Bo po co niby?

Jakby żona przez rok, jak autorka, nie miała ochoty na seks, to co byś zrobił,  obyłoby się bez bez sztucznych orgazmów big_smile

8

Odp: Masturbacja, porno
wieka napisał/a:
Bert44 napisał/a:

Czas na rozstanie. To zdrada emocjonalna. 2-4 razy w miesiącu kogos zdradzać? Ja bym odpuścił. Przecież jeżeli ludzie sie kochają i szanują to nie potrzebują sztucznych orgazmow. Bo po co niby?

Jakby żona przez rok, jak autorka, nie miała ochoty na seks, to co byś zrobił,  obyłoby się bez bez sztucznych orgazmów big_smile

Ej no Wieka zaskoczyłaś mnie smile Troche mnie znasz. Nie wyczułas nutki ironii? smile

9

Odp: Masturbacja, porno
Bert44 napisał/a:
wieka napisał/a:
Bert44 napisał/a:

Czas na rozstanie. To zdrada emocjonalna. 2-4 razy w miesiącu kogos zdradzać? Ja bym odpuścił. Przecież jeżeli ludzie sie kochają i szanują to nie potrzebują sztucznych orgazmow. Bo po co niby?

Jakby żona przez rok, jak autorka, nie miała ochoty na seks, to co byś zrobił,  obyłoby się bez bez sztucznych orgazmów big_smile

Ej no Wieka zaskoczyłaś mnie smile Troche mnie znasz. Nie wyczułas nutki ironii? smile

Autorka to odbierze dosłownie.

10

Odp: Masturbacja, porno
wieka napisał/a:
Bert44 napisał/a:
wieka napisał/a:

Jakby żona przez rok, jak autorka, nie miała ochoty na seks, to co byś zrobił,  obyłoby się bez bez sztucznych orgazmów big_smile

Ej no Wieka zaskoczyłaś mnie smile Troche mnie znasz. Nie wyczułas nutki ironii? smile

Autorka to odbierze dosłownie.


Ok. Autorko to był żarcik:)

Dowiedz sie jakie porno oglada to moze cos odkryjesz

11

Odp: Masturbacja, porno
wieka napisał/a:
SandraK napisał/a:

Hej, miałam z partnerem gorszy rok ze względu na moje gorsze zdrowie psychiczne. W tym okresie partner był cały czas mną zainteresowany jak przed kryzysem i inicjował zbliżenia, jednak często nie miałam ochoty i do nich nie dochodziło. Odkryłam, że ogląda filmy dla dorosłych. Przyznał się, że w tym okresie masturbowal się ok. 2-4 razy miesięcznie, bo tęsknił za mną, a musiał mieć jakiś bodziec, żeby sobie nas wyobrazić, no tęsknił za mną i seksem ze mną. Czy można wierzyć w takie tłumaczenia mężczyzny, ze to było faktycznym powodem? Ze masturbowal sie myslac o nas? Dodam, że na codzień nie daje mi żadnych powodów do zazdrości, pokazuje i czuję, że faktycznie inne go nie interesują. Jestem jego pierwsza dziewczyna i partnerką seksualna. Jesteśmy że sobą ponad 10 lat.

Czuję się trochę zdardzona mimo wszystko (emocjonalnie). Proszę o poradę co byście zrobiły, czy również uważacie to jako zdradę emocjonalna czy zrozumialybyscie partnera czy może uważacie już taka ilość jako uzależnienie?

Tylko po co zakładałaś drugi wątek.
Twój partner mówi to co chcesz usłyszeć, nie dziw się. / 2 - 4 razy w tygodniu jak już/.
To, że o tobie myślał w tym czasie to też należy włożyć między bajki, bo wtedy mógł patrzeć na twoje zdjęcie np. jak wyobraźnia mu szwankuje.
Nie doszukuj się zdrady.
Teraz wasze współżycie wróciło do normy?

1. 2-4 miesięcznie. Dlaczego poprawiasz mnie, ze tygodniowo skoro go nie znasz?! Dodaj sobie, że seks potrafił byc ze mną 1-2 w tygodniu. Czasem tylko z przerwami jak miałam gorszy tydzień, to np. go nie było przez tydzień.
2. Bo nie posiadał moich zdjec żadnych erotycznych. Nie chciałam mu wysyłać, a on nie prosil, bo wiedział, że zaraz były pytania po co mu one.

12 Ostatnio edytowany przez wieka (2025-10-03 19:50:22)

Odp: Masturbacja, porno
SandraK napisał/a:
wieka napisał/a:
SandraK napisał/a:

Hej, miałam z partnerem gorszy rok ze względu na moje gorsze zdrowie psychiczne. W tym okresie partner był cały czas mną zainteresowany jak przed kryzysem i inicjował zbliżenia, jednak często nie miałam ochoty i do nich nie dochodziło. Odkryłam, że ogląda filmy dla dorosłych. Przyznał się, że w tym okresie masturbowal się ok. 2-4 razy miesięcznie, bo tęsknił za mną, a musiał mieć jakiś bodziec, żeby sobie nas wyobrazić, no tęsknił za mną i seksem ze mną. Czy można wierzyć w takie tłumaczenia mężczyzny, ze to było faktycznym powodem? Ze masturbowal sie myslac o nas? Dodam, że na codzień nie daje mi żadnych powodów do zazdrości, pokazuje i czuję, że faktycznie inne go nie interesują. Jestem jego pierwsza dziewczyna i partnerką seksualna. Jesteśmy że sobą ponad 10 lat.

Czuję się trochę zdardzona mimo wszystko (emocjonalnie). Proszę o poradę co byście zrobiły, czy również uważacie to jako zdradę emocjonalna czy zrozumialybyscie partnera czy może uważacie już taka ilość jako uzależnienie?

Tylko po co zakładałaś drugi wątek.
Twój partner mówi to co chcesz usłyszeć, nie dziw się. / 2 - 4 razy w tygodniu jak już/.
To, że o tobie myślał w tym czasie to też należy włożyć między bajki, bo wtedy mógł patrzeć na twoje zdjęcie np. jak wyobraźnia mu szwankuje.
Nie doszukuj się zdrady.
Teraz wasze współżycie wróciło do normy?

1. 2-4 miesięcznie. Dlaczego poprawiasz mnie, ze tygodniowo skoro go nie znasz?! Dodaj sobie, że seks potrafił byc ze mną 1-2 w tygodniu. Czasem tylko z przerwami jak miałam gorszy tydzień, to np. go nie było przez tydzień.
2. Bo nie posiadał moich zdjec żadnych erotycznych. Nie chciałam mu wysyłać, a on nie prosil, bo wiedział, że zaraz były pytania po co mu one.

Z tego co pisałaś wynikało, że praktycznie przez rok unikałaś seksu, teraz okazuje się, że jednak sporadycznie, choć wyżej napisałaś , że często. Czyli po każdej odmowie…
Jak wiesz lepiej i wierzysz partnerowi, to po co pytasz innych?
Nie ma tematu do dyskusji.

13

Odp: Masturbacja, porno

Wciąż się zastanawiam jak można uważać masturbację i porno za zdradę. To chyba jedna z tych rzeczy, które dla kobiet są normalne, a dla mężczyzny niezrozumiałe.

Odp: Masturbacja, porno
wieka napisał/a:

Tylko po co zakładałaś drugi wątek.

W pierwszym odpowiedzi nie były po jej myśli;)

15

Odp: Masturbacja, porno
Shinigami napisał/a:

Wciąż się zastanawiam jak można uważać masturbację i porno za zdradę. To chyba jedna z tych rzeczy, które dla kobiet są normalne, a dla mężczyzny niezrozumiałe.

Jeśli facet obejrzy porno to zdrada, ale jeśli kobieta kupi sobie dildo Anihilator 2000, to jest to tylko niewinna zabawka.

Odp: Masturbacja, porno
Farmer napisał/a:
Shinigami napisał/a:

Wciąż się zastanawiam jak można uważać masturbację i porno za zdradę. To chyba jedna z tych rzeczy, które dla kobiet są normalne, a dla mężczyzny niezrozumiałe.

Jeśli facet obejrzy porno to zdrada, ale jeśli kobieta kupi sobie dildo Anihilator 2000, to jest to tylko niewinna zabawka.

Tak, bo w porno są obce kobiety, a zabawka to nie obcy facet,no chyba,że uwazasz, że kobieta zdradza faceta z sex zabawka big_smile

17

Odp: Masturbacja, porno
Julia life in UK napisał/a:
Farmer napisał/a:
Shinigami napisał/a:

Wciąż się zastanawiam jak można uważać masturbację i porno za zdradę. To chyba jedna z tych rzeczy, które dla kobiet są normalne, a dla mężczyzny niezrozumiałe.

Jeśli facet obejrzy porno to zdrada, ale jeśli kobieta kupi sobie dildo Anihilator 2000, to jest to tylko niewinna zabawka.

Tak, bo w porno są obce kobiety, a zabawka to nie obcy facet,no chyba,że uwazasz, że kobieta zdradza faceta z sex zabawka big_smile

Kobiety w porno to też niczym seks zabawki, służą tylko do zaspokojenia się. Używajac wibratora kobiety zawsze fantazjują o kimś, przecież nie myślą - ooo, jaki przystojny, cudowny i namiętny jest ten wibrator big_smile

Odp: Masturbacja, porno
Solaris napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:
Farmer napisał/a:

Jeśli facet obejrzy porno to zdrada, ale jeśli kobieta kupi sobie dildo Anihilator 2000, to jest to tylko niewinna zabawka.

Tak, bo w porno są obce kobiety, a zabawka to nie obcy facet,no chyba,że uwazasz, że kobieta zdradza faceta z sex zabawka big_smile

Kobiety w porno to też niczym seks zabawki, służą tylko do zaspokojenia się. Używajac wibratora kobiety zawsze fantazjują o kimś, przecież nie myślą - ooo, jaki przystojny, cudowny i namiętny jest ten wibrator big_smile

big_smile a może o mężu fantazjują

19

Odp: Masturbacja, porno
Julia life in UK napisał/a:
Solaris napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:

Tak, bo w porno są obce kobiety, a zabawka to nie obcy facet,no chyba,że uwazasz, że kobieta zdradza faceta z sex zabawka big_smile

Kobiety w porno to też niczym seks zabawki, służą tylko do zaspokojenia się. Używajac wibratora kobiety zawsze fantazjują o kimś, przecież nie myślą - ooo, jaki przystojny, cudowny i namiętny jest ten wibrator big_smile

big_smile a może o mężu fantazjują

Zawsze o mężu! big_smile


Mąż do żony: 
- Muszę ci się do czegoś przyznać... Jak się z tobą kocham to myślę o innych kobietach
- Ty świnio! Jak możesz?! Ja, gdy się kocham z innymi to myślę tylko o tobie!

Odp: Masturbacja, porno
Solaris napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:
Solaris napisał/a:

Kobiety w porno to też niczym seks zabawki, służą tylko do zaspokojenia się. Używajac wibratora kobiety zawsze fantazjują o kimś, przecież nie myślą - ooo, jaki przystojny, cudowny i namiętny jest ten wibrator big_smile

big_smile a może o mężu fantazjują

Zawsze o mężu! big_smile


Mąż do żony: 
- Muszę ci się do czegoś przyznać... Jak się z tobą kocham to myślę o innych kobietach
- Ty świnio! Jak możesz?! Ja, gdy się kocham z innymi to myślę tylko o tobie!

big_smile

21 Ostatnio edytowany przez Priscilla (2025-10-04 16:27:51)

Odp: Masturbacja, porno

W poprzednim wątku twierdziłaś, że nie masz problemu z masturbacją partnera, nawet z porno nie masz problemu, ale z tym, że podniecał się przy jakichś dwóch konkretnych aktorkach filmów dla dorosłych.
Wcześniej pisałaś również, że bardzo długo nie byłaś gotowa na seks, teraz, że tylko sporadycznie. 
Jak już się zdecydujesz, o co naprawdę chodzi, wtedy możemy zacząć sensownie dyskutować.

22

Odp: Masturbacja, porno
Farmer napisał/a:

Jeśli facet obejrzy porno to zdrada, ale jeśli kobieta kupi sobie dildo Anihilator 2000, to jest to tylko niewinna zabawka.

Tak samo jak facet kupi sobie jakąś zabawkę to w najlepszym wypadku zwyzywają go od zboczeńców i przegrywów.

Solaris napisał/a:

Kobiety w porno to też niczym seks zabawki, służą tylko do zaspokojenia się. Używajac wibratora kobiety zawsze fantazjują o kimś, przecież nie myślą - ooo, jaki przystojny, cudowny i namiętny jest ten wibrator big_smile

Skoro kobiety w porno też są niczym zabawki to tym bardziej w czym problem? Facet idąc ulicą obejrzy się za co drugą kobietą bo to jest po prostu widok przyciągający uwagę. To jest odruch bezwarunkowy, a po kilku minutach ten facet nawet tego nie pamięta, tak samo jest z porno.

Odp: Masturbacja, porno
Shinigami napisał/a:
Farmer napisał/a:

Jeśli facet obejrzy porno to zdrada, ale jeśli kobieta kupi sobie dildo Anihilator 2000, to jest to tylko niewinna zabawka.

Tak samo jak facet kupi sobie jakąś zabawkę to w najlepszym wypadku zwyzywają go od zboczeńców i przegrywów.

Solaris napisał/a:

Kobiety w porno to też niczym seks zabawki, służą tylko do zaspokojenia się. Używajac wibratora kobiety zawsze fantazjują o kimś, przecież nie myślą - ooo, jaki przystojny, cudowny i namiętny jest ten wibrator big_smile

Skoro kobiety w porno też są niczym zabawki to tym bardziej w czym problem? Facet idąc ulicą obejrzy się za co drugą kobietą bo to jest po prostu widok przyciągający uwagę. To jest odruch bezwarunkowy, a po kilku minutach ten facet nawet tego nie pamięta, tak samo jest z porno.

To w takim  razie kobiety też mogą oglądać się za innymi i w sumie po 2 minutach o tym.zapomna  big_smile

24

Odp: Masturbacja, porno
Shinigami napisał/a:

Solaris napisał/a:

Kobiety w porno to też niczym seks zabawki, służą tylko do zaspokojenia się. Używajac wibratora kobiety zawsze fantazjują o kimś, przecież nie myślą - ooo, jaki przystojny, cudowny i namiętny jest ten wibrator big_smile

Skoro kobiety w porno też są niczym zabawki to tym bardziej w czym problem? Facet idąc ulicą obejrzy się za co drugą kobietą bo to jest po prostu widok przyciągający uwagę. To jest odruch bezwarunkowy, a po kilku minutach ten facet nawet tego nie pamięta, tak samo jest z porno.

Ale przecież to nie ja mam problem, tylko Sandra.
Spojrzeć oczywiście nikt nie zabrania, sama lubię popatrzeć na piękne kobiety jak i na pięknych mężczyzn. Jednak oglądanie się na ulicy za co druga kobietą uważam za przegięcie, już nie wspominajac, że można skrętu szyi dostać;) Podobnie ciągłe oglądanie porno. To już sygnał, że jest źle, gdy staje się to odruchem bezwarunkowym.

25

Odp: Masturbacja, porno
Julia life in UK napisał/a:

To w takim  razie kobiety też mogą oglądać się za innymi i w sumie po 2 minutach o tym.zapomna  big_smile

Oczywiście, że mogą.

Solaris napisał/a:

Ale przecież to nie ja mam problem, tylko Sandra. Spojrzeć oczywiście nikt nie zabrania, sama lubię popatrzeć na piękne kobiety jak i na pięknych mężczyzn. Jednak oglądanie się na ulicy za co druga kobietą uważam za przegięcie, już nie wspominajac, że można skrętu szyi dostać;) Podobnie ciągłe oglądanie porno. To już sygnał, że jest źle, gdy staje się to odruchem bezwarunkowym.

Masz rację, nie dosłownie za co drugą bo to już by wygrało dziwnie, po za tym nie mija się na ulicy aż tylu tak atrakcyjnych kobiet. Z porno tak samo, jeśli ktoś je ogląda ciągle to ma spory problem. Jednak jeśli to jest raz czy dwa w tygodniu i nie rzutuje to na inne obszary życia to raczej nie jest to problemem nawet będąc w związku.

26 Ostatnio edytowany przez SandraK (2025-10-05 14:49:30)

Odp: Masturbacja, porno
wieka napisał/a:
SandraK napisał/a:
wieka napisał/a:

Tylko po co zakładałaś drugi wątek.
Twój partner mówi to co chcesz usłyszeć, nie dziw się. / 2 - 4 razy w tygodniu jak już/.
To, że o tobie myślał w tym czasie to też należy włożyć między bajki, bo wtedy mógł patrzeć na twoje zdjęcie np. jak wyobraźnia mu szwankuje.
Nie doszukuj się zdrady.
Teraz wasze współżycie wróciło do normy?

1. 2-4 miesięcznie. Dlaczego poprawiasz mnie, ze tygodniowo skoro go nie znasz?! Dodaj sobie, że seks potrafił byc ze mną 1-2 w tygodniu. Czasem tylko z przerwami jak miałam gorszy tydzień, to np. go nie było przez tydzień.
2. Bo nie posiadał moich zdjec żadnych erotycznych. Nie chciałam mu wysyłać, a on nie prosil, bo wiedział, że zaraz były pytania po co mu one.

Z tego co pisałaś wynikało, że praktycznie przez rok unikałaś seksu, teraz okazuje się, że jednak sporadycznie, choć wyżej napisałaś , że często. Czyli po każdej odmowie…
Jak wiesz lepiej i wierzysz partnerowi, to po co pytasz innych?
Nie ma tematu do dyskusji.


Chodzi o to, że często odmowy, bo ponad rok trwała ta sytuacja z moją zła psychika bez poprawy. Bywało np., że w pierwszy tydzień był 2 razy seks, a następny tydzien 0, bo odmawiałam, a później jeszcze zamykałam sie w sobie i nie rozmawiałam, byłam obrażona, w dolku. Chociaż spaliśmy obok siebie. Więc byłam cały czas obok niego. Do tego potrafiłam chwilę go tam dotykać, a na koniec I tak nie kończyłam i sie pozniej zamykałam w sobie na dzień/dwa albo na trzeci dzień w końcu zaczęłam rozmawiać i bylo różnie albo dopuszczałam do zbliżenia albo znowu ucieczka od seksu na parę dni. Czasem partnerowi udało sie, żebym zrobiła mu dobrze, ale w obietnicy, ze odpowie po tym na moje zazdrosne pytania, które ciągle mi w głowie siedziały, pojawiały sie nowe. Ale pozniej nie odpowiadal czesto, wiec na nastepny raz nie dawalam sie nabrac i mu odmawialam, bo i tak wiedzialam, ze nie odpowie. A jak odpowiadal czesto przed i cos bylo nie po mojej mysli, to robilam awanture i znowu uciekalam od seksu, chociaz np. Dzien wczesniej go pobudzalam, ale nie do konca. Wiec na pewno bylo mu ciezko, z jednej strony pobudzilam go i przestalam, a z drugiej steony dodatkowo klotnia, musialo mu byc pozniej ciezko jak bylam obok, ale w ciszy. Musial tesknic, bo ja tez to mialam, zlosc przechodzila i pozniej smutek i tesknota za nim. A tez jest mimo, ze facetem, to bardzo uczuciowy jak ja. Chyba miałam bardzo niska samoocenę. Po schudnięciu poprawiło sie.

27 Ostatnio edytowany przez Solaris (2025-10-05 19:55:54)

Odp: Masturbacja, porno
Shinigami napisał/a:
Solaris napisał/a:

Ale przecież to nie ja mam problem, tylko Sandra. Spojrzeć oczywiście nikt nie zabrania, sama lubię popatrzeć na piękne kobiety jak i na pięknych mężczyzn. Jednak oglądanie się na ulicy za co druga kobietą uważam za przegięcie, już nie wspominajac, że można skrętu szyi dostać;) Podobnie ciągłe oglądanie porno. To już sygnał, że jest źle, gdy staje się to odruchem bezwarunkowym.

Masz rację, nie dosłownie za co drugą bo to już by wygrało dziwnie, po za tym nie mija się na ulicy aż tylu tak atrakcyjnych kobiet. Z porno tak samo, jeśli ktoś je ogląda ciągle to ma spory problem. Jednak jeśli to jest raz czy dwa w tygodniu i nie rzutuje to na inne obszary życia to raczej nie jest to problemem nawet będąc w związku.

Nawet gdybyś mijał, to po pewnym czasie przestałyby robić na Tobie wrażenie, bo zwyczajnie byś przywykł do takich widoków. Gdy ciągle obcujesz z jakimś obrazem/otoczeniem to ten widok powszednieje. I dotyczy to zarówno rzeczy/ludzi ładnych jak i brzydkich. Po pewnym czasie już nie zauważasz, albo inaczej, nie zwracasz aż takiej uwagi na to. Przyzwyczajasz się, że coś jest ładne albo nie jest.

Porno to w ogóle poważniejszy temat. Potrafi narobić w głowie bałaganu, zwłaszcza tym, którzy wiedzę na temat seksu chcą czerpać z porno. Dorosłym i świadomym ludziom, którzy rozumieją na czym porno polega, krzywdy nie zrobi, choć tu też się zdarza, że można popłynąć. Często seksem zagłusza się inne problemy. Kto oglądał film Wstyd z Fassbenderem ten wie o co kaman.   
Jeszcze jedno. Porno może stępic wrażliwość na bodźce. Często ludzie szukają mocniejszych doznań, coś, co wczoraj im wystarczało, jutro już będzie za słabe. I granica się przesuwa. I kończysz na jakimś totalnym szajsie, że sam nie dowierzasz. W necie pełno takich historii. Także trzeba kontrolować i trzymać rękę na pulsie.

28

Odp: Masturbacja, porno
Solaris napisał/a:

Nawet gdybyś mijał, to po pewnym czasie przestałyby robić na Tobie wrażenie, bo zwyczajnie byś przywykł do takich widoków. Gdy ciągle obcujesz z jakimś obrazem/otoczeniem to ten widok powszednieje. I dotyczy to zarówno rzeczy/ludzi ładnych jak i brzydkich. Po pewnym czasie już nie zauważasz, albo inaczej, nie zwracasz aż takiej uwagi na to. Przyzwyczajasz się, że coś jest ładne albo nie jest.

Porno to w ogóle poważniejszy temat. Potrafi narobić w głowie bałaganu, zwłaszcza tym, którzy wiedzę na temat seksu chcą czerpać z porno. Dorosłym i świadomym ludziom, którzy rozumieją na czym porno polega, krzywdy nie zrobi, choć tu też się zdarza, że można popłynąć. Często seksem zagłusza się inne problemy. Kto oglądał film Wstyd z Fassbenderem ten wie o co kaman.   
Jeszcze jedno. Porno może stępic wrażliwość na bodźce. Często ludzie szukają mocniejszych doznań, coś, co wczoraj im wystarczało, jutro już będzie za słabe. I granica się przesuwa. I kończysz na jakimś totalnym szajsie, że sam nie dowierzasz. W necie pełno takich historii. Także trzeba kontrolować i trzymać rękę na pulsie.

To prawda i tu wbrew pozorom porno może nawet pomóc. Wielu facetów ma ten problem, że z braku dziewczyny i seksu ogląda się za każdą mijaną na ulicy i to w sposób totalnie creepowy. Poprzez porno może się choć trochę uodpornić na te wszystkie widoki i będzie trochę mniejszym creepem. Oczywiście to marne rozwiązanie ale lepsze takie niż żadne.

Problem w tym, że znaczna większość współczesnych młodych chłopaków właśnie w porno ma jedyne źródło wiedzy na temat seksu. Niestety tak jak piszesz to potrafi spowodować niezłe spustoszenie w głowie.

To też prawda, może stępić wrażliwość na bodźce i to nie tylko te psychiczne. Sam jestem tego dowodem i podejrzewam, że minie jeszcze sporo czasu zanim będę w stanie na prawdę cieszyć się seksem.

29

Odp: Masturbacja, porno
Shinigami napisał/a:
Solaris napisał/a:

Nawet gdybyś mijał, to po pewnym czasie przestałyby robić na Tobie wrażenie, bo zwyczajnie byś przywykł do takich widoków. Gdy ciągle obcujesz z jakimś obrazem/otoczeniem to ten widok powszednieje. I dotyczy to zarówno rzeczy/ludzi ładnych jak i brzydkich. Po pewnym czasie już nie zauważasz, albo inaczej, nie zwracasz aż takiej uwagi na to. Przyzwyczajasz się, że coś jest ładne albo nie jest.

Porno to w ogóle poważniejszy temat. Potrafi narobić w głowie bałaganu, zwłaszcza tym, którzy wiedzę na temat seksu chcą czerpać z porno. Dorosłym i świadomym ludziom, którzy rozumieją na czym porno polega, krzywdy nie zrobi, choć tu też się zdarza, że można popłynąć. Często seksem zagłusza się inne problemy. Kto oglądał film Wstyd z Fassbenderem ten wie o co kaman.   
Jeszcze jedno. Porno może stępic wrażliwość na bodźce. Często ludzie szukają mocniejszych doznań, coś, co wczoraj im wystarczało, jutro już będzie za słabe. I granica się przesuwa. I kończysz na jakimś totalnym szajsie, że sam nie dowierzasz. W necie pełno takich historii. Także trzeba kontrolować i trzymać rękę na pulsie.

To prawda i tu wbrew pozorom porno może nawet pomóc. Wielu facetów ma ten problem, że z braku dziewczyny i seksu ogląda się za każdą mijaną na ulicy i to w sposób totalnie creepowy. Poprzez porno może się choć trochę uodpornić na te wszystkie widoki i będzie trochę mniejszym creepem. Oczywiście to marne rozwiązanie ale lepsze takie niż żadne.

Problem w tym, że znaczna większość współczesnych młodych chłopaków właśnie w porno ma jedyne źródło wiedzy na temat seksu. Niestety tak jak piszesz to potrafi spowodować niezłe spustoszenie w głowie.

To też prawda, może stępić wrażliwość na bodźce i to nie tylko te psychiczne. Sam jestem tego dowodem i podejrzewam, że minie jeszcze sporo czasu zanim będę w stanie na prawdę cieszyć się seksem.

Tylko, że z tym uodparnianiem czasem można wpaść z deszczu pod rynnę;) Sam na swoim przykładzie wiesz jak to działa. Porno łatwo wciąga, jest łatwo dostępne i zanim się obejrzysz, sięgasz po nie jak po orzeszki.

30

Odp: Masturbacja, porno
Solaris napisał/a:

Tylko, że z tym uodparnianiem czasem można wpaść z deszczu pod rynnę;) Sam na swoim przykładzie wiesz jak to działa. Porno łatwo wciąga, jest łatwo dostępne i zanim się obejrzysz, sięgasz po nie jak po orzeszki.

Wiem, tu nie ma dobrego rozwiązania, chyba tylko terapia. Kiedyś właśnie tak sięgałem, teraz odkąd mam dziewczynę już to na mnie tak nie działa. Sięgam jeszcze czasami z przyzwyczajenia ale zauważyłem, że już coraz rzadziej i w mniejszych ilościach. Samo podejście do tego też się zmienia ale na wszystko potrzeba czasu. 20 lat tkwienia w czymś nie da się zmienić w kilka miesięcy ale postępy są.

31

Odp: Masturbacja, porno
wieka napisał/a:
SandraK napisał/a:
wieka napisał/a:

Tylko po co zakładałaś drugi wątek.
Twój partner mówi to co chcesz usłyszeć, nie dziw się. / 2 - 4 razy w tygodniu jak już/.
To, że o tobie myślał w tym czasie to też należy włożyć między bajki, bo wtedy mógł patrzeć na twoje zdjęcie np. jak wyobraźnia mu szwankuje.
Nie doszukuj się zdrady.
Teraz wasze współżycie wróciło do normy?

1. 2-4 miesięcznie. Dlaczego poprawiasz mnie, ze tygodniowo skoro go nie znasz?! Dodaj sobie, że seks potrafił byc ze mną 1-2 w tygodniu. Czasem tylko z przerwami jak miałam gorszy tydzień, to np. go nie było przez tydzień.
2. Bo nie posiadał moich zdjec żadnych erotycznych. Nie chciałam mu wysyłać, a on nie prosil, bo wiedział, że zaraz były pytania po co mu one.

Z tego co pisałaś wynikało, że praktycznie przez rok unikałaś seksu, teraz okazuje się, że jednak sporadycznie, choć wyżej napisałaś , że często. Czyli po każdej odmowie…
Jak wiesz lepiej i wierzysz partnerowi, to po co pytasz innych?
Nie ma tematu do dyskusji.

Chodzi o to, że często odmowy, bo ponad rok trwała ta sytuacja z moją zła psychika bez poprawy. Bywało np., że w pierwszy tydzień był 2 razy seks, a następny tydzien 0, bo odmawiałam, a później jeszcze zamykałam sie w sobie i nie rozmawiałam, byłam obrażona, w dolku. Chociaż spaliśmy obok siebie. Więc byłam cały czas obok niego. Do tego potrafiłam chwilę go tam dotykać, a na koniec I tak nie kończyłam i sie pozniej zamykałam w sobie na dzień/dwa albo na trzeci dzień w końcu zaczęłam rozmawiać i bylo różnie albo dopuszczałam do zbliżenia albo znowu ucieczka od seksu na parę dni. Czasem partnerowi udało sie, żebym zrobiła mu dobrze, ale w obietnicy, ze odpowie po tym na moje zazdrosne pytania, które ciągle mi w głowie siedziały, pojawiały sie nowe. Ale pozniej nie odpowiadal czesto, wiec na nastepny raz nie dawalam sie nabrac i mu odmawialam, bo i tak wiedzialam, ze nie odpowie. A jak odpowiadal czesto przed i cos bylo nie po mojej mysli, to robilam awanture i znowu uciekalam od seksu, chociaz np. Dzien wczesniej go pobudzalam, ale nie do konca. Wiec na pewno bylo mu ciezko, z jednej strony pobudzilam go i przestalam, a z drugiej steony dodatkowo klotnia, musialo mu byc pozniej ciezko jak bylam obok, ale w ciszy. Musial tesknic, bo ja tez to mialam, zlosc przechodzila i pozniej smutek i tesknota za nim. A tez jest mimo, ze facetem, to bardzo uczuciowy jak ja. Chyba miałam bardzo niska samoocenę. Po schudnięciu poprawiło sie.

32

Odp: Masturbacja, porno

Było, minęło, a teraz dogadujecie się w tym temacie?

33

Odp: Masturbacja, porno
wieka napisał/a:

Było, minęło, a teraz dogadujecie się w tym temacie?

Teraz jest dobrze, czuję sie pewniej siebie, chodziłam tez na terapię.

W moim przypadku bys zrozumiała partnera wtedy? Wybaczyła?

34

Odp: Masturbacja, porno
SandraK napisał/a:
wieka napisał/a:

Było, minęło, a teraz dogadujecie się w tym temacie?

Teraz jest dobrze, czuję sie pewniej siebie, chodziłam tez na terapię.

W moim przypadku bys zrozumiała partnera wtedy? Wybaczyła?

Pisałam ci już wcześniej, że z igły robisz widły, ale masz prawo do swojego odczucia i nie ma znaczenia co by zrobił ktoś inny, bo nikt nie jest na twoim miejscu.
Jak chcesz żyć normalnie to nie wracaj do tematu, wybacz jeśli masz co wybaczyć, dla siebie, czyli dla swojego komfortu psychicznego.

35

Odp: Masturbacja, porno
SandraK napisał/a:

Hej, miałam z partnerem gorszy rok ze względu na moje gorsze zdrowie psychiczne. W tym okresie partner był cały czas mną zainteresowany jak przed kryzysem i inicjował zbliżenia, jednak często nie miałam ochoty i do nich nie dochodziło. Odkryłam, że ogląda filmy dla dorosłych. Przyznał się, że w tym okresie masturbowal się ok. 2-4 razy miesięcznie, bo tęsknił za mną, a musiał mieć jakiś bodziec, żeby sobie nas wyobrazić, no tęsknił za mną i seksem ze mną. Czy można wierzyć w takie tłumaczenia mężczyzny, ze to było faktycznym powodem? Ze masturbowal sie myslac o nas? Dodam, że na codzień nie daje mi żadnych powodów do zazdrości, pokazuje i czuję, że faktycznie inne go nie interesują. Jestem jego pierwsza dziewczyna i partnerką seksualna. Jesteśmy że sobą ponad 10 lat.

Czuję się trochę zdardzona mimo wszystko (emocjonalnie). Proszę o poradę co byście zrobiły, czy również uważacie to jako zdradę emocjonalna czy zrozumialybyscie partnera czy może uważacie już taka ilość jako uzależnienie?

To się nie czuj. Serio się nigdy nie masturbowałaś?

36

Odp: Masturbacja, porno
wieka napisał/a:
SandraK napisał/a:

Hej, miałam z partnerem gorszy rok ze względu na moje gorsze zdrowie psychiczne. W tym okresie partner był cały czas mną zainteresowany jak przed kryzysem i inicjował zbliżenia, jednak często nie miałam ochoty i do nich nie dochodziło. Odkryłam, że ogląda filmy dla dorosłych. Przyznał się, że w tym okresie masturbowal się ok. 2-4 razy miesięcznie, bo tęsknił za mną, a musiał mieć jakiś bodziec, żeby sobie nas wyobrazić, no tęsknił za mną i seksem ze mną. Czy można wierzyć w takie tłumaczenia mężczyzny, ze to było faktycznym powodem? Ze masturbowal sie myslac o nas? Dodam, że na codzień nie daje mi żadnych powodów do zazdrości, pokazuje i czuję, że faktycznie inne go nie interesują. Jestem jego pierwsza dziewczyna i partnerką seksualna. Jesteśmy że sobą ponad 10 lat.

Czuję się trochę zdardzona mimo wszystko (emocjonalnie). Proszę o poradę co byście zrobiły, czy również uważacie to jako zdradę emocjonalna czy zrozumialybyscie partnera czy może uważacie już taka ilość jako uzależnienie?

Tylko po co zakładałaś drugi wątek.
Twój partner mówi to co chcesz usłyszeć, nie dziw się. / 2 - 4 razy w tygodniu jak już/.
To, że o tobie myślał w tym czasie to też należy włożyć między bajki, bo wtedy mógł patrzeć na twoje zdjęcie np. jak wyobraźnia mu szwankuje.
Nie doszukuj się zdrady.
Teraz wasze współżycie wróciło do normy?

Jesteś w związku?

37

Odp: Masturbacja, porno
KSandraK napisał/a:
SandraK napisał/a:

Hej, miałam z partnerem gorszy rok ze względu na moje gorsze zdrowie psychiczne. W tym okresie partner był cały czas mną zainteresowany jak przed kryzysem i inicjował zbliżenia, jednak często nie miałam ochoty i do nich nie dochodziło. Odkryłam, że ogląda filmy dla dorosłych. Przyznał się, że w tym okresie masturbowal się ok. 2-4 razy miesięcznie, bo tęsknił za mną, a musiał mieć jakiś bodziec, żeby sobie nas wyobrazić, no tęsknił za mną i seksem ze mną. Czy można wierzyć w takie tłumaczenia mężczyzny, ze to było faktycznym powodem? Ze masturbowal sie myslac o nas? Dodam, że na codzień nie daje mi żadnych powodów do zazdrości, pokazuje i czuję, że faktycznie inne go nie interesują. Jestem jego pierwsza dziewczyna i partnerką seksualna. Jesteśmy że sobą ponad 10 lat.

Czuję się trochę zdardzona mimo wszystko (emocjonalnie). Proszę o poradę co byście zrobiły, czy również uważacie to jako zdradę emocjonalna czy zrozumialybyscie partnera czy może uważacie już taka ilość jako uzależnienie?

To się nie czuj. Serio się nigdy nie masturbowałaś?

Jesteś w związku?

38

Odp: Masturbacja, porno
SandraK napisał/a:
wieka napisał/a:

Było, minęło, a teraz dogadujecie się w tym temacie?

Teraz jest dobrze, czuję sie pewniej siebie, chodziłam tez na terapię.

W moim przypadku bys zrozumiała partnera wtedy? Wybaczyła?


xD

A co tu jest do wybaczania?

39

Odp: Masturbacja, porno
Julia life in UK napisał/a:

big_smile a może o mężu fantazjują

Niewykluczone! big_smile

Solaris napisał/a:

Często seksem zagłusza się inne problemy. (...)  Także trzeba kontrolować i trzymać rękę na pulsie.

Zgadzam się z Tobą, Solaris. Myślę, że wielu mężczyzn tak właśnie ma, zagłusza inne problemy. I tak, łatwo jest popłynąć, myślę, jak ze wszystkim co daje przyjemność.

Jack Sparrow napisał/a:
SandraK napisał/a:

W moim przypadku bys zrozumiała partnera wtedy? Wybaczyła?

A co tu jest do wybaczania?

W tej sytuacji to nic, naprawdę.

SandraK napisał/a:

Bo nie posiadał moich zdjec żadnych erotycznych. Nie chciałam mu wysyłać, a on nie prosil

To BŁĄD. smile

40

Odp: Masturbacja, porno
Caffissimo1 napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:

big_smile a może o mężu fantazjują

Niewykluczone! big_smile

Solaris napisał/a:

Często seksem zagłusza się inne problemy. (...)  Także trzeba kontrolować i trzymać rękę na pulsie.

Zgadzam się z Tobą, Solaris. Myślę, że wielu mężczyzn tak właśnie ma, zagłusza inne problemy. I tak, łatwo jest popłynąć, myślę, jak ze wszystkim co daje przyjemność.

Jack Sparrow napisał/a:
SandraK napisał/a:

W moim przypadku bys zrozumiała partnera wtedy? Wybaczyła?

A co tu jest do wybaczania?

W tej sytuacji to nic, naprawdę.

SandraK napisał/a:

Bo nie posiadał moich zdjec żadnych erotycznych. Nie chciałam mu wysyłać, a on nie prosil

To BŁĄD. smile

Nic? Czyli uważasz, ze nic nie ma do wybaczenia Twoim zdaniem?

Dzięki za odpowiedź smile)

41

Odp: Masturbacja, porno
Caffissimo1 napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:

big_smile a może o mężu fantazjują

Niewykluczone! big_smile

Solaris napisał/a:

Często seksem zagłusza się inne problemy. (...)  Także trzeba kontrolować i trzymać rękę na pulsie.

Zgadzam się z Tobą, Solaris. Myślę, że wielu mężczyzn tak właśnie ma, zagłusza inne problemy. I tak, łatwo jest popłynąć, myślę, jak ze wszystkim co daje przyjemność.

Jack Sparrow napisał/a:
SandraK napisał/a:

W moim przypadku bys zrozumiała partnera wtedy? Wybaczyła?

A co tu jest do wybaczania?

W tej sytuacji to nic, naprawdę.

SandraK napisał/a:

Bo nie posiadał moich zdjec żadnych erotycznych. Nie chciałam mu wysyłać, a on nie prosil

To BŁĄD. smile

Jesteś w związku?

42

Odp: Masturbacja, porno
SandraK napisał/a:

Nic? Czyli uważasz, ze nic nie ma do wybaczenia Twoim zdaniem?

Dzięki za odpowiedź smile)


A co tu twoim zdaniem wymaga wybaczania?

43 Ostatnio edytowany przez SandraK (2025-10-18 13:41:29)

Odp: Masturbacja, porno
Jack Sparrow napisał/a:
SandraK napisał/a:

Nic? Czyli uważasz, ze nic nie ma do wybaczenia Twoim zdaniem?

Dzięki za odpowiedź smile)


A co tu twoim zdaniem wymaga wybaczania?

Ze ogladal nagie panie, bo na filmach porno przecież sa i nie ważne, ze potrzebował obrazu seksu pary (czyli kobieta i mezczyzna) do wyobrażenia sobie nas. Mi chodzi o naga kobietę. O faceta nie jestem zazdrosna wiadomo xd

44

Odp: Masturbacja, porno

Nie bądź zrzędliwą, rozkapryszoną i pamiętliwą bułą tylko się doedukuj:

https://spps.pl/masturbacja-w-zwiazku/


To ty masz problem ze sobą. On nie zrobił absolutnie nic złego, ani niewłaściwego. Wręcz przeciwnie.

45 Ostatnio edytowany przez Caffissimo1 (2025-10-18 13:59:59)

Odp: Masturbacja, porno
SandraK napisał/a:

Nic? Czyli uważasz, ze nic nie ma do wybaczenia Twoim zdaniem?

Dzięki za odpowiedź smile)

NIC.
Naprawdę tak uważam i nie rozumiem oburzenia, że to jakaś "zdrada".
Mężczyźni potrzebują seksu, tak ich uwarunkowała natura. Taki obraz nagiej kobiety to jest bodziec (nic więcej) do rozpoczęcia działania. wink

W TEJ akurat sytuacji nie widzę zagrożenia w postaci kompulsywnego oglądania filmów pornograficznych i masturbacji (co byłoby poważnym problemem dla ludzi W ZWIĄZKU), jest to forma zaspokojenia naturalnego popędu w dostępny sposób. Partner powiedział, że wyobrażał sobie wtedy WAS, więc nie dość, że to nie jest problem, to jeszcze akurat fajnie. smile

Dlatego myślę, że powinnaś teraz wskoczyć w jakieś seksowne ciuszki i oboje powinniście nadrobić ten stracony czas.

Czy pytanie o to, czy jestem w związku jest podchwytliwe? smile

46

Odp: Masturbacja, porno
Jack Sparrow napisał/a:

https://spps.pl/masturbacja-w-zwiazku/

On nie zrobił absolutnie nic złego, ani niewłaściwego. Wręcz przeciwnie.

Dokładnie tak.
Myślę podobnie jak autorzy artykułu.

Dobrze jest poznać najpierw swoje własne ciało , żeby wejść w satysfakcjonująca relację seksualną z drugim człowiekiem.

Móc powiedzieć, pokazać, co sprawia przyjemność. O to chyba chodzi w związku?

Spuentuję, iż człowiek JEST istotą seksualną, a ciało zostało stworzone po to, by go dotykać.

47

Odp: Masturbacja, porno
Caffissimo1 napisał/a:
SandraK napisał/a:

Nic? Czyli uważasz, ze nic nie ma do wybaczenia Twoim zdaniem?

Dzięki za odpowiedź smile)

NIC.
Naprawdę tak uważam i nie rozumiem oburzenia, że to jakaś "zdrada".
Mężczyźni potrzebują seksu, tak ich uwarunkowała natura. Taki obraz nagiej kobiety to jest bodziec (nic więcej) do rozpoczęcia działania. wink

W TEJ akurat sytuacji nie widzę zagrożenia w postaci kompulsywnego oglądania filmów pornograficznych i masturbacji (co byłoby poważnym problemem dla ludzi W ZWIĄZKU), jest to forma zaspokojenia naturalnego popędu w dostępny sposób. Partner powiedział, że wyobrażał sobie wtedy WAS, więc nie dość, że to nie jest problem, to jeszcze akurat fajnie. smile

Dlatego myślę, że powinnaś teraz wskoczyć w jakieś seksowne ciuszki i oboje powinniście nadrobić ten stracony czas.

Czy pytanie o to, czy jestem w związku jest podchwytliwe? smile

Nie jest podchwytliwe:) Jestem po prostu ciekawa, bo piszesz bardzo sensownie i dojrzałe.

48

Odp: Masturbacja, porno
Caffissimo1 napisał/a:

Dokładnie tak.
Myślę podobnie jak autorzy artykułu.

Dobrze jest poznać najpierw swoje własne ciało , żeby wejść w satysfakcjonująca relację seksualną z drugim człowiekiem.

Móc powiedzieć, pokazać, co sprawia przyjemność. O to chyba chodzi w związku?

Spuentuję, iż człowiek JEST istotą seksualną, a ciało zostało stworzone po to, by go dotykać.


Otóż to.

49

Odp: Masturbacja, porno
SandraK napisał/a:

Nie jest podchwytliwe:) Jestem po prostu ciekawa, bo piszesz bardzo sensownie i dojrzałe.


Dziękuję. Zawsze mówię i piszę to, co myślę i czuję. Można mnie zaliczyć do grona kobiet dojrzałych, a przez to posiadających po prostu wiedzę o życiu. Myślę, że nie zabrzmi nieskromnie, jeśli napiszę, że zdrowego rozsądku jakoś mi nigdy nie brakowało i daleka jestem od niezdrowych ocen.

Nie, nie jestem w związku.

50

Odp: Masturbacja, porno
Caffissimo1 napisał/a:
SandraK napisał/a:

Nie jest podchwytliwe:) Jestem po prostu ciekawa, bo piszesz bardzo sensownie i dojrzałe.


Dziękuję. Zawsze mówię i piszę to, co myślę i czuję. Można mnie zaliczyć do grona kobiet dojrzałych, a przez to posiadających po prostu wiedzę o życiu. Myślę, że nie zabrzmi nieskromnie, jeśli napiszę, że zdrowego rozsądku jakoś mi nigdy nie brakowało i daleka jestem od niezdrowych ocen.

Nie, nie jestem w związku.

Ale rozumiem, ze gdybyś była w związku to Twoje podejście w przypadku mojej sytuacji by sie nie zmieniło?

51

Odp: Masturbacja, porno

Nie, dlaczego?

52

Odp: Masturbacja, porno

To może tak - od ponad dekady jestem żonaty. Ogólnie jesteśmy dłużej razem. Jeśli z jakiegoś powodu bym zaniemógł, systematycznie odmawiał żonie seksu itp to bym się zaczął zastanawiać co jest z nią nie tak, jakby się nie onanizowała w takiej sytuacji.

53

Odp: Masturbacja, porno

Trochę się czuję, jakbym rozmawiała z nastolatkami. wink

Tak, Jack, słuszna uwaga. Kobiety TEŻ mają ciała, które wołają o dotyk. Jeśli nie partnera (a nie szukają kogoś na boku), to odpowiedź nasuwa się raczej sama. big_smile

54 Ostatnio edytowany przez Bert44 (2025-10-18 15:48:11)

Odp: Masturbacja, porno
Caffissimo1 napisał/a:
Solaris napisał/a:

Często seksem zagłusza się inne problemy. (...)  Także trzeba kontrolować i trzymać rękę na pulsie.

Zgadzam się z Tobą, Solaris. Myślę, że wielu mężczyzn tak właśnie ma, zagłusza inne problemy. I tak, łatwo jest popłynąć, myślę, jak ze wszystkim co daje przyjemność.

To prawda.

Wiążą sie z tym jednak 2 problemy. Jeden kiedy seks ma jakąś niechciana czy niewskazana funkcje.

Drugi to ze chyba większość babek nie wie co facet tak naprawde wynosi ze seksu w stałym zwiazku. Jaka tu ma funkcje. Przyjemność tak ale stoi za tym duzo duzo wiecej. Tu na forum babki mają duża wiedzę na ten temat ale pierwsza zapytana na ulicy odpowie: jak to co wynosi? Zaruc...ac sobie chce.

55

Odp: Masturbacja, porno
Bert44 napisał/a:

Drugi to ze chyba większość babek nie wie co facet tak naprawde wynosi ze seksu w stałym zwiazku. Jaka tu ma funkcje. Przyjemność tak ale stoi za tym duzo duzo wiecej.

Myślę, że powyższe stwierdzenie kobiet, co do funkcji seksu i mężczyzny, jest krzywdząca.

Seks dla mężczyzny (ale i dla kobiety też) to chociażby potwierdzenie, że JEST w PEŁNI AKCEPTOWANY, pożądany, chciany w relacji.

Wtedy, wbrew pozorom, moim zdaniem, w akcie seksualnym, mężczyzna bardzo się odsłania - i nie mam na myśli fizycznej nagości. Otrzymuje informację zwrotną od kobiety - "Tak, właśnie ciebie chcę i pożądam, ciebie wybieram, jesteś dla mnie ważny/ważna".

56

Odp: Masturbacja, porno
Bert44 napisał/a:

Drugi to ze chyba większość babek nie wie co facet tak naprawde wynosi ze seksu w stałym zwiazku.


Większość babek to wie i to odnoszę wrażenie, że wiedzą to lepiej niż sami faceci. Dlatego babki tak często próbują manipulacji swoimi partnerami właśnie poprzez seks - jego dawkowanie, odmawianie, sposób realizacji, warunkowanie itp.

Nawet tutaj na forum mieliśmy taką dyskusję na temat realizacji potrzeb seksualnych w związku i padały tu hasła w stylu, że są pewne rzeczy o jakich partnerowi się nie mówi, bo łatwiej to zrobić z kimś na boku. Abstrahując od braku moralnego kręgosłupa takiego postępowania, to świadczy to o dwóch rzeczach:

1) kompleksy i brak zaufania
2) świadomość ważkości tematu

57

Odp: Masturbacja, porno
Jack Sparrow napisał/a:

babki tak często próbują manipulacji swoimi partnerami właśnie poprzez seks - jego dawkowanie, odmawianie, sposób realizacji, warunkowanie itp.

Nawet tutaj na forum mieliśmy taką dyskusję na temat realizacji potrzeb seksualnych w związku i padały tu hasła w stylu, że są pewne rzeczy o jakich partnerowi się nie mówi, bo łatwiej to zrobić z kimś na boku. Abstrahując od braku moralnego kręgosłupa takiego postępowania, to świadczy to o dwóch rzeczach:

1) kompleksy i brak zaufania
2) świadomość ważkości tematu

Wiesz co, Jack, i to jest akurat bardzo słabe w wykonaniu tych kobiet. sad Wydaje mi się, ale to moje osobiste zdanie oczywiście, że łóżko to powinno być jednak szczególne miejsce w życiu kobiety i mężczyzny, takie, które kojarzy się z czymś dobrym, z przyjemnością oczywiście, ale i zaufaniem, akceptacją. W sumie to mężczyzna powinien z rozwagą wybierać partnerkę do życia i do łóżka, taki bardziej kumaty, to raczej szybko powinien rozpracować temat, czy seks jest w związku manipulacją czy też nie.

Równie przykre jest to, i czym tłukę w różnych miejscach w sieci i w rzeczywistości, żeby partnerzy byli po prostu ze sobą SZCZERZY. Co to za związek, w którym boję się czy wstydzę powiedzieć o swoich potrzebach czy fantazjach? A zaufanie jest kluczowe, również w seksie - powiem Ci, na co mam ochotę, to nietypowe, ale mnie kręci, chcę spróbować i wiem, że nie spotkam się z odrzuceniem.

Realizacji tych potrzeb na boku nie będę komentować, mam od lat ugruntowane w tej sprawie zdanie.

58

Odp: Masturbacja, porno

Słabe czy nie, to takie są realia niestety. Różne są ku temu przyczyny, ale sama widzisz nawet tutaj jaka jest narracja do całej sytuacji. Żeby wybaczyć, że facet walił gruchę jak mu partnerka seksu odmawiała. Wybaczanie zakłada winę, a ta sugeruje zły występek. I jej dobroduszność. Idę o zakład i stawiam dolary przeciwko orzechom, że za rok czy dwa w jakiejś kłótni to wypłynie jako argument: "bo ty się onanizowałeś, ale ja ci to wybaczyłam".


Tak - takie zaufanie, akceptacja i otwartość w związku powinny być podstawą. Ale nie są. Ludzie - bez względu na płeć - bardzo często kreują się na kogoś, kim tak naprawdę nie są, a potem nie potrafią przestać udawać. Lub kiedy przestają, to okazuje się że ich prawdziwe 'ja' jest nie do zaakceptowania przez drugą osobę.

59

Odp: Masturbacja, porno
Jack Sparrow napisał/a:

Wybaczanie zakłada winę, a ta sugeruje zły występek. I jej dobroduszność. Idę o zakład i stawiam dolary przeciwko orzechom, że za rok czy dwa w jakiejś kłótni to wypłynie jako argument: "bo ty się onanizowałeś, ale ja ci to wybaczyłam".


Tak - takie zaufanie, akceptacja i otwartość w związku powinny być podstawą. Ale nie są. Ludzie - bez względu na płeć - bardzo często kreują się na kogoś, kim tak naprawdę nie są, a potem nie potrafią przestać udawać. Lub kiedy przestają, to okazuje się że ich prawdziwe 'ja' jest nie do zaakceptowania przez drugą osobę.

Jack, w pierwszej części wypowiedzi to podejście jakiejś smarkuli, mało prawdopodobne zresztą - ale ja patrzę na temat oczami DOJRZAŁEJ kobiety, więc tak tylko się uśmiecham odpisując na post. Piszesz pewnie przez pryzmat swoich osobistych doświadczeń lub kolegów, którzy z Tobą temat omawiali.

Czy bardzo często ludzie się kreują na kimś, kim nie są? W moim świecie nie. smile Dawniej miałam takie osoby w swoim otoczeniu, ale już nie ma ich na szczęście.

Dlatego jestem od lat niezmiennie zwolenniczką wykładania kawy na ławę.
Nie bardzo czuję temat jakiegokolwiek udawania.

Ale rozumiem też, że chcąc kogoś zdobyć, możną przybrać pewną pozę z obawy przed odrzuceniem.

Nie uznaję tego. Chcę zawsze prawdy, choć może ona być niewygodna.

60

Odp: Masturbacja, porno

Jako kobieta możesz sobie na coś takiego pozwolić. Tym bardziej, że jesteś singielką, to deklaracje nic nie kosztują. Na twoje szczęście nie brakuje kolesi, którzy właśnie o czymś takim marzą - brak gierek, brak 'domyśl się' tylko jasna komunikacja. Kawa na ławę i albo w jedną, albo w drugą.

Mało która kobieta jest w stanie wytrzymać jakąkolwiek prawdę czy surowe wytyczanie granicy przez faceta. A większość reaguje obruszeniem czy niekiedy wyzwiskami jak facet mówi o swoich potrzebach. Zwłaszcza tych związanych z seksem.

61

Odp: Masturbacja, porno
Bert44 napisał/a:
Caffissimo1 napisał/a:
Solaris napisał/a:

Często seksem zagłusza się inne problemy. (...)  Także trzeba kontrolować i trzymać rękę na pulsie.

Zgadzam się z Tobą, Solaris. Myślę, że wielu mężczyzn tak właśnie ma, zagłusza inne problemy. I tak, łatwo jest popłynąć, myślę, jak ze wszystkim co daje przyjemność.

To prawda.

Wiążą sie z tym jednak 2 problemy. Jeden kiedy seks ma jakąś niechciana czy niewskazana funkcje.

Drugi to ze chyba większość babek nie wie co facet tak naprawde wynosi ze seksu w stałym zwiazku. Jaka tu ma funkcje. Przyjemność tak ale stoi za tym duzo duzo wiecej. Tu na forum babki mają duża wiedzę na ten temat ale pierwsza zapytana na ulicy odpowie: jak to co wynosi? Zaruc...ac sobie chce.

Mógłbyś wyjaśnić punkt 1 i doprecyzować w takim razie 2?

62

Odp: Masturbacja, porno
Caffissimo1 napisał/a:

Nie, dlaczego?

Bo jak juz ten problem dotyczy kogoś bezpośrednio (czyli dotyczyłby Twojego partnera/meza), to nie zaczęłabyś się zastastanawiac czy nie kłamał w temacie ilości masturbacji albo ze potrzebuje obrazu z porno do wyobrażenia sobie Was? Uwierzyłabyś w te tłumaczenia w 100%?

63

Odp: Masturbacja, porno
SandraK napisał/a:
Bert44 napisał/a:
Caffissimo1 napisał/a:

Zgadzam się z Tobą, Solaris. Myślę, że wielu mężczyzn tak właśnie ma, zagłusza inne problemy. I tak, łatwo jest popłynąć, myślę, jak ze wszystkim co daje przyjemność.

To prawda.

Wiążą sie z tym jednak 2 problemy. Jeden kiedy seks ma jakąś niechciana czy niewskazana funkcje.

Drugi to ze chyba większość babek nie wie co facet tak naprawde wynosi ze seksu w stałym zwiazku. Jaka tu ma funkcje. Przyjemność tak ale stoi za tym duzo duzo wiecej. Tu na forum babki mają duża wiedzę na ten temat ale pierwsza zapytana na ulicy odpowie: jak to co wynosi? Zaruc...ac sobie chce.

Mógłbyś wyjaśnić punkt 1 i doprecyzować w takim razie 2?

Punkt 1: 1000 mozliwosci. Np hurtowi zdradzający dla ktorych seks jest sposobem na potwierdzenie swojej wartosci, np. tacy dla ktorych seks jest sposobem zdobycia władzy (tu często kobiety), np. tacy "zaliczacze" dla ktorych seks jest sportem i wyzwaniem dla zaliczenia itd itp.

Punkt 2. To o czym pisała Caffissimo. Dla ułatwienia załóżmy ze w zwiazku wszystko działa i bawimy sie zmianną "seks". Jeśli z babka jest częsty i namiętny seks to nawet nie musi nic mówić i facet bedzie czuł ze jest w dobrym miejscu, ze w tym zwiazku jest bliskosc, uczucia i akceptacja. Jak babka będzie ciągle odmawiać lub bedzie kłodą to bedzie bez słów dokładnie odwrotnie. Dla nas to język bez słów. Facet bedzie sie czuł  nieakceptowany, zwiazek bedzie odbierał jako slaby, bez uczuć i bliskosci. I wszytko bez słowa rozmowy na ten temat.

Pinkt 1 - dobrze zeby babka wiedziala co facet wynosi zeby takich gosci unikac.

Punkt 2 - dobrze zeby babka wiedziała co facet wynosi zeby kierować zwiazek w dobra strone.

64

Odp: Masturbacja, porno
Bert44 napisał/a:
SandraK napisał/a:
Bert44 napisał/a:

To prawda.

Wiążą sie z tym jednak 2 problemy. Jeden kiedy seks ma jakąś niechciana czy niewskazana funkcje.

Drugi to ze chyba większość babek nie wie co facet tak naprawde wynosi ze seksu w stałym zwiazku. Jaka tu ma funkcje. Przyjemność tak ale stoi za tym duzo duzo wiecej. Tu na forum babki mają duża wiedzę na ten temat ale pierwsza zapytana na ulicy odpowie: jak to co wynosi? Zaruc...ac sobie chce.

Mógłbyś wyjaśnić punkt 1 i doprecyzować w takim razie 2?

Punkt 1: 1000 mozliwosci. Np hurtowi zdradzający dla ktorych seks jest sposobem na potwierdzenie swojej wartosci, np. tacy dla ktorych seks jest sposobem zdobycia władzy (tu często kobiety), np. tacy "zaliczacze" dla ktorych seks jest sportem i wyzwaniem dla zaliczenia itd itp.

Punkt 2. To o czym pisała Caffissimo. Dla ułatwienia załóżmy ze w zwiazku wszystko działa i bawimy sie zmianną "seks". Jeśli z babka jest częsty i namiętny seks to nawet nie musi nic mówić i facet bedzie czuł ze jest w dobrym miejscu, ze w tym zwiazku jest bliskosc, uczucia i akceptacja. Jak babka będzie ciągle odmawiać lub bedzie kłodą to bedzie bez słów dokładnie odwrotnie. Dla nas to język bez słów. Facet bedzie sie czuł  nieakceptowany, zwiazek bedzie odbierał jako slaby, bez uczuć i bliskosci. I wszytko bez słowa rozmowy na ten temat.

Pinkt 1 - dobrze zeby babka wiedziala co facet wynosi zeby takich gosci unikac.

Punkt 2 - dobrze zeby babka wiedziała co facet wynosi zeby kierować zwiazek w dobra strone.

Czyli mówimy o seksie fizycznym. Po prostu zgubiłam sie i myślałam, ze to kontynuacja o porno. Dzięki za wyjaśnienie smile

65

Odp: Masturbacja, porno
SandraK napisał/a:
Bert44 napisał/a:
SandraK napisał/a:

Mógłbyś wyjaśnić punkt 1 i doprecyzować w takim razie 2?

Punkt 1: 1000 mozliwosci. Np hurtowi zdradzający dla ktorych seks jest sposobem na potwierdzenie swojej wartosci, np. tacy dla ktorych seks jest sposobem zdobycia władzy (tu często kobiety), np. tacy "zaliczacze" dla ktorych seks jest sportem i wyzwaniem dla zaliczenia itd itp.

Punkt 2. To o czym pisała Caffissimo. Dla ułatwienia załóżmy ze w zwiazku wszystko działa i bawimy sie zmianną "seks". Jeśli z babka jest częsty i namiętny seks to nawet nie musi nic mówić i facet bedzie czuł ze jest w dobrym miejscu, ze w tym zwiazku jest bliskosc, uczucia i akceptacja. Jak babka będzie ciągle odmawiać lub bedzie kłodą to bedzie bez słów dokładnie odwrotnie. Dla nas to język bez słów. Facet bedzie sie czuł  nieakceptowany, zwiazek bedzie odbierał jako slaby, bez uczuć i bliskosci. I wszytko bez słowa rozmowy na ten temat.

Pinkt 1 - dobrze zeby babka wiedziala co facet wynosi zeby takich gosci unikac.

Punkt 2 - dobrze zeby babka wiedziała co facet wynosi zeby kierować zwiazek w dobra strone.

Czyli mówimy o seksie fizycznym. Po prostu zgubiłam sie i myślałam, ze to kontynuacja o porno. Dzięki za wyjaśnienie smile

Ale jak pod punkt 2 (w wersji brak seksu) podepniesz porno to to tylko slaba alternatywa dla faceta. Trzeba sie cieszyc ze nie ze idzie na bok. I lepiej rozmawiac bo każdy moze miec zjazd i nie miec ochoty ale nie należy olewać potrzeb drugiej strony. Po prostu wytłumaczyć dlaczego nastala pustynia. Być w kontakcie

Posty [ 1 do 65 z 84 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024