netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Brak chęci na ponowny związek ?

2 431 odpowiedzi72 922 wyświetleniazałożony przez Kaszpir007, 04.04.2025

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Brak chęci na ponowny związek ?

Strony Poprzednia 1 … 29 30 31 32 33 … 38 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 951 do 2 015 z 2 432 ]

1 951

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Giaa2 napisał/a:
złoto napisał/a:

Piszemy o męzczyznach.
Serio teraz piszemy, zapytaj piszacych tu czy ważne jest dla nich, czy kobieta, z którą chcą być w związku jest pracownicą marketu spożywczego, czy pracuje w sieciówce, albo jest wykładowcą na uczelni, lekarzem, dyrektorem urzędu, czy panią Mariolką z warzywniaka? Czy ważne jest czy ta lekarka czy dyrektorka się rozwija zawodowo, kształci jeszcze, zdobywa nowe umiejętności?
I czy zarabia 4000 czy 20 000?
Te rzeczy nie maja żadnego znaczenia dla kobiet w związku, bo nie z tego powodu sa wybierane przez mężczyzn.


Ok. widze, że masz poważne problemy z czytaniem ze zrozumieniem.
Skoro piszemy o WSZYSTKICH facetach a zadajemy im pytanie, na które mogą wiarygodnie odpowiedziec tylko ci, ktorych pytanie dotyczy, to ja mówie pas XD

Wystarczy, ze wypowiedzą się użytkownicy forum, tylko coś zamilkli.

Ty czy ja czy minnie, możemy sobie gdybać , co jest ważne a co jest nie istotne, ale może my się mylić wink
Lepiej zapytać, to pytam.
Co jest w kobiecie istotne, by wziąć ją pod uwagę jako kandydatkę do poważnego związku.
A co kompletnie nie ma znaczenia.

1 952

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
złoto napisał/a:
minnie.89 napisał/a:
złoto napisał/a:

Nie myl spotkań na chwilę z poszukiwaniem kobiety na całe życie.

No właśnie, dobre pytanie, które skierujmy do Panów, bo Panem osobiście nie jestem wink Dlaczego nie ma prezesa wielkiej firmy, który żeni się z kasjerką z Dino ?:)

Ale jest to sytuacja niezbyt częsta, aby jacyś prezesi, milionerzy, właściciele sieci firm, czy politycy albo wzięci chirurdzy pisali po forach i szukali sobie kobiet.
Rozmawiamy o przeciętnych ludziach. A dla nich nie ma znaczenia, czy masz studia wyższe czy nie, czy pracujesz w sekretariacie czy jesteś lekarzem czy pracujesz na bazarku z ciuchami od Turka, ani też, czy masz na koncie 700 tysiecy czy 5 tysięcy zł pl.  Nie ma tez znaczenia, czy czytasz czy nie czytasz, nie mają znaczenia Twoje poglądy polityczne, Twoja wiedza na tematy polonistyczne, matematyczne, historyczne , geograficzne. Bo szukają czegoś innego do stałej relacji.

Sama sobie odpowiedziałaś na pytanie, jeśli dla Ciebie nie ma znaczenia co robisz i ile masz, to nie ma znaczenia tez co robi druga strona. Jeśli dla Ciebie ma znaczenie czy jesteś lekarzem w POZ i ograniczasz się do przepisania Duomoxu każdemu nie ważne z czym przyszedł to nie ma też znaczenia co robi druga strona. Jeśli jednak dokształcasz się, bierzesz udział w konferencjach to ma znaczenie dla Ciebie czy druga strona też chce się rozwijać czy nie. Można być księgowa w urzędzie która siedzi 8h na tyłu i jest zadowolona. A Mozą też kończąc rachunkowość być w innym miejscu.


Piszemy o męzczyznach.
Serio teraz piszemy, zapytaj piszacych tu czy ważne jest dla nich, czy kobieta, z którą chcą być w związku jest pracownicą marketu spożywczego, czy pracuje w sieciówce, albo jest wykładowcą na uczelni, lekarzem, dyrektorem urzędu, czy panią Mariolką z warzywniaka? Czy ważne jest czy ta lekarka czy dyrektorka się rozwija zawodowo, kształci jeszcze, zdobywa nowe umiejętności?
I czy zarabia 4000 czy 20 000?
Te rzeczy nie maja żadnego znaczenia dla kobiet w związku, bo nie z tego powodu sa wybierane przez mężczyzn.

W Twoim pytaniu jest podstawowy błąd, po pierwsze żeby odpowiedź miała sens musza wskazać, czym oni się zajmują i ile zarabiają. Jaki sens ma odpowiedź jestem Adam, mam 39 lat, pracuje w Obi nie przeszkadza mi że moja partnerka zarabia 5 razy więcej bo jest stomatologiem.

To miałby tylko wtedy sens gdyby ktoś powiedział że sam jest prezesem w dużej firmie a jego żona pracuje w Lidlu na kasie.

1 953 Ostatnio edytowany przez Mrs.Happiness (2025-06-03 12:49:03)

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
bagienni_k napisał/a:

Tak, tylko zagadywanie to jedno, zaś nawiązanie i rozwijanie bliższej relacji w oparciu o pewne wspólne płaszczyzny, to już zupełnie co innego, moim zdaniem. Jeśli Tobie się to udało to świadczy tylko o Twojej otwartości, rozumiem to. Jednak samo "szukanie" często odbywa się, siłą rzeczy, w pewnych określonych kręgach. Jeśli sami się obracamy w takim a nie innym towarzystwie, chociażby ze względów zawodowych czy związanych z zainteresowaniami, to z takimi to osobami będziemy mieli w większości do czynienia. Nie neguję opcji, kiedy to rodzi się związek między dwojgiem ludzi z różnych światów, lub nawet różnych charakterologicznie, jednak istnieją pewne sfery życia, które nie do końca się tak mocno przenikają, tak samo, jak ludzie z odmiennych środowisk się nie spotykają po prostu. Jeśli już do takich sytuacji dojdzie, to jasne, że może się zdarzyć, kiedy osoby z dość odmiennych sfer przypadną sobie do gustu dzięki nieco innym czynnikom. Pozostaje wtedy pytanie co będzie ich razem łączyć, zatem jeśli znajdą ową płaszczyznę porozumienia, to czemu nie spróbować? Problem w tym, że zwyczajnie rzadziej może do tego dojść, jeśli takie osoby mają niewielkie szanse na spotkanie.

Oczywiście, chodziło mi wyłącznie o to, że w ten sposób możemy poznać kogoś spoza naszego środowiska naturalnego, bo wstępna selekcja opiera się wyłącznie na podstawie cech fizycznych. Nic o tym człowieku nie wiemy, poza tym, że ma ładne oczy, zgrabny tyłek i sympatycznie się uśmiecha.

Tak naprawdę, wszystko rozbija się o to, jakie mamy potrzeby i czego szukamy w potencjalnym partnerze. Przykładowo mężczyźnie, który pragnie założyć rodzinę, mieć gromadkę dzieci i wysoce ceni sobie dom, w którym są one wychowywane przez matkę, a nie obcych ludzi, wręcz na rękę będzie fakt, że kobieta nie posiada dużych aspiracji, jeśli chodzi o karierę, bo scenariusz, w którym jest chętna odłożyć swoje plany na kilka lub kilkanaście lat staje się bardziej prawdopodobny.

Zdaję sobie sprawę z istnienia panów, dla których status społeczny, zajmowane stanowisko i podziw otoczenia odgrywają znaczącą rolę. Wiem również, że mną taki człowiek by się nie zainteresował, podobnie jak nie przykułabym uwagi faceta, który poszukuje egzotycznej piękności, bo nie spełniam podstawowych warunków. Nie próbuję tego negować, ani krytykować. Każdy ma prawo do własnych preferencji. Natomiast uważam, że są one na tyle zróżnicowane, że nie warto bawić się w nadmierną generalizację.

Niektórzy machną ręką na to, że dziewczyna nie jest dyrektorką korporacji, czy pochodzi z niższych warstw społecznych, ponieważ jest atrakcyjna, świetnie spędza się z nią czas i czują się przy niej dobrze. Tym, że ktoś ma doktorat z fizyki stosowanej można się podniecać przez krótką chwilę, ale finalnie ma to zerowy wpływ na atmosferę, jaką ten człowiek wytwarza oraz jego umiejętności budowania relacji.

Pod koniec dnia ważne jest chyba dla znacznej części z nas, żeby móc wrócić do domu i przy tej ukochanej osobie poczuć wewnętrzny spokój, zrelaksować się. Śmiem twierdzić, że im bardziej stresujące, obciążające psychicznie życie prowadzi facet, tym bardziej docenia, gdy w domu może wreszcie opuścić gardę i najzwyczajniej w świecie odpocząć.

Dodam, że absolutnie nie twierdzę w tym momencie, że nie potrzebujemy punktów wspólnych, żeby stworzyć udany związek, bo oczywiście jest to istotna kwestia.

1 954

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
minnie.89 napisał/a:

W Twoim pytaniu jest podstawowy błąd, po pierwsze żeby odpowiedź miała sens musza wskazać, czym oni się zajmują i ile zarabiają. Jaki sens ma odpowiedź jestem Adam, mam 39 lat, pracuje w Obi nie przeszkadza mi że moja partnerka zarabia 5 razy więcej bo jest stomatologiem.

To miałby tylko wtedy sens gdyby ktoś powiedział że sam jest prezesem w dużej firmie a jego żona pracuje w Lidlu na kasie.


Co i rusz sama sobie zaprzeczasz. Dramat u Ciebie z logiką XD

1 955

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Giaa2 napisał/a:
złoto napisał/a:

Za to takie rozkminy może prowadzić przeciętny Mirosław, ani bogaty, ani biedy, taki pośrodku, ani z zasobami finansowymi czy tez bez i tak dalej.
Co jest dla niech ważne w kobiecie?


Tylko kogo obchodzi zdanie Mirasa w kontekście wysokich standardów?
Pijaka pod monopolowym mieszkającego w melinie, bo wszystko przepił tez zapytasz jakie ma zdanie na temat najnowszego modelu jakiegos wypasionego auta czy co poleca przy wykańczaniu domu za kilka milionów?
to powodzenia XD

Mamy tu na forum pijaka spod monopolowedo ? XD

1 956

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?

Widzę, ze się nie możemy dogadać, pytanie więc do Panów na forum:
Wymieńcie, co jest dla was ważny przy wyborze partnerki na życie, a jakie jej cechy, dokonania, czy podejscie do życia nie ma zupełnie znaczenia.

Tu sobie rozmawiamy aktualnie z kobietami ale w męskich głowach nie siedzimy smile

1 957

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Giaa2 napisał/a:
minnie.89 napisał/a:

W Twoim pytaniu jest podstawowy błąd, po pierwsze żeby odpowiedź miała sens musza wskazać, czym oni się zajmują i ile zarabiają. Jaki sens ma odpowiedź jestem Adam, mam 39 lat, pracuje w Obi nie przeszkadza mi że moja partnerka zarabia 5 razy więcej bo jest stomatologiem.

To miałby tylko wtedy sens gdyby ktoś powiedział że sam jest prezesem w dużej firmie a jego żona pracuje w Lidlu na kasie.


Co i rusz sama sobie zaprzeczasz. Dramat u Ciebie z logiką XD

Ja odnosząc się do tego, że dla nich nie ma znaczenia czym się zajmuje nie miałam na myśli prezesów dużych firm bo nie sądzę żeby któryś z nich był zainteresowany samotną matką po przejściach nawet jeśli jest atrakcyjna, sama się utrzymuje, jest wykształcona, elokwentna ale w tym układzie to bez znaczenia.

1 958

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
złoto napisał/a:
Giaa2 napisał/a:
złoto napisał/a:

Za to takie rozkminy może prowadzić przeciętny Mirosław, ani bogaty, ani biedy, taki pośrodku, ani z zasobami finansowymi czy tez bez i tak dalej.
Co jest dla niech ważne w kobiecie?


Tylko kogo obchodzi zdanie Mirasa w kontekście wysokich standardów?
Pijaka pod monopolowym mieszkającego w melinie, bo wszystko przepił tez zapytasz jakie ma zdanie na temat najnowszego modelu jakiegos wypasionego auta czy co poleca przy wykańczaniu domu za kilka milionów?
to powodzenia XD

Mamy tu na forum pijaka spod monopolowedo ? XD

Myślę, że szansa na to jest taka sama, jak na to, że właśnie teraz jakiś Janusz po czterech Żubrach wali palcem w ekran pod monopolowym, próbując poderwać Grażynę na Netkobietach. To już prędzej obstawiałabym znudzonego milionera trollującego z nudów — nie żebym miała nadzieję czy coś, po prostu statystyka i fantazja działają lepiej po kawie big_smile.

1 959

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
minnie.89 napisał/a:

Mrs.Happiness piszesz że dla studentów prawa czy medycyny nie miało znaczenia kim jesteś, bo oni zawsze na każdej imprezie byli najbardziej pijani. A od bycia studentem prawa  na byle jakiej uczelni do zastania cenionym adwokatem to droga daleka, że ho ho, połowa nie skończy nawet studiów, na wyższej szkole czegoś.

Nie wiem skąd wytrzasnęłaś te imprezy i wysoki poziom upojenia alkoholowego, ale przychodzi mi do głowy bardziej istotne pytanie. Potrafisz coś napisać w taki sposób, żeby kogoś przy tym nie obrazić i żeby nie dać upustu swoim uprzedzeniom?

1 960 Ostatnio edytowany przez Giaa2 (2025-06-03 12:59:38)

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Mrs.Happiness napisał/a:

Tak naprawdę, wszystko rozbija się o to, jakie mamy potrzeby i czego szukamy w potencjalnym partnerze. Przykładowo mężczyźnie, który pragnie założyć rodzinę, mieć gromadkę dzieci i wysoce ceni sobie dom, w którym są one wychowywane przez matkę, a nie obcych ludzi, wręcz na rękę będzie fakt, że kobieta nie posiada dużych aspiracji, jeśli chodzi o karierę, bo scenariusz, w którym jest chętna odłożyć swoje plany na kilka lub kilkanaście lat staje się bardziej prawdopodobny.

Jeśli mężczyzna "ocknał się" w wieku 45 lat, że chce mieć rodzine -TERAZ! to faktycznie o wiele bardziej skłonny jest szukać dużo młodszych kobiet w wieku rozrodczym, ale wciąż będą to kobiety o pewnym standardzie urodowym. Facet, który ma mozliwości, nawet jak przespał trochę czas na zakładanie rodziny w wieku 45 czy wyżej nadal jest atrakcyjny, ale jako CALOKSZTAŁT, czyli status będzie odgrywał duża rolę, bo taka młoda piekna dziewczyna może rozmnozyc sie z równolatkiem. Facet tyle lat starszy musi równolatka z młodym atrakcyjnym ciałkiem czyms przebić. Nad czym Mirasy ubolewają i staraja sie Matrixa przechytrzyć udając, że młoda = piekna i w ten sposób ich status sie upgraduje. smile
Niestety młodość nie zawsze = określony poziom urody, ale każdy orze jak może. Ważne by nie zakłamywac rzeczywistości, bo potem jest beka wink


Zdaję sobie sprawę z istnienia panów, dla których status społeczny, zajmowane stanowisko i podziw otoczenia odgrywają znaczącą rolę. Wiem również, mną taki człowiek by się nie zainteresował, podobnie jak nie przykułabym uwagi faceta, który poszukuje egzotycznej piękności, bo nie spełniam podstawowych warunków. Nie próbuję tego negować, ani krytykować. Każdy ma prawo do własnych preferencji. Natomiast uważam, że są one na tyle zróżnicowane, że nie warto bawić się w nadmierną generalizację.

Tu nie chodzi o "podziw otoczenia", co po prostu pewne standardy, które staja sie NATURALNE jak dla mirasa to, że kobieta ma mieć piersi i pipke i wystarczy.
Tak dla gościa, który jest szanowanym specjalistą i w topce finansowej, naturalne jest, że babka potrafi elokwentnie i prawidłowo sie wysławiać, coś w życiu zrobiła poza skakaniem po.. , może ma jakies pasje, może jest specjalista w swojej dziedzinie. To jest bardzo seksowne dla facetów, którzy naprawde moge przebierać.


Niektórzy machną ręką na to, że dziewczyna nie jest dyrektorką korporacji, czy pochodzi z niższych warstw społecznych, ponieważ jest atrakcyjna, świetnie spędza się z nią czas i czują się przy niej dobrze. Tym, że ktoś ma doktorat z fizyki stosowanej można się podniecać przez krótką chwilę, ale finalnie ma to zerowy wpływ na atmosferę, jaką ten człowiek wytwarza oraz jego umiejętności budowania relacji.

coś się tak uczepiła tej dyrektorki korpo? XD
Przeciez ja nigdzie nie pisze, ze kobieta ma zarządzać na równie wysokim stanowisku co facet?
Chodzi o jej cechy charakterologiczne, które WPROST rpzekładają sie na pracę. Tu nie ma przypadków. Chyba, że chcesz mi powiedzieć, że można wykonywac jakąs pracę 10 lat i w tym czasie nie znaleźć roku żeby spróbować znaleźć cos lepszego niż sprzatanie np.? Prosze Cię..
To mówi więcej niż 1000 złów o charakterze i priorytetach.
Tylko debil nie potrafi wyciągać tak oczywistych wniosków i łapie sie na "atmosferę".


Dlatego dla mnie argument pt. atmosfera jest kompletnie emocjonalny w tym momencie, bo to oczywiste, że nikt nie chce się z partnerka prać i wykłócac w domu. Natomiast dyskusja tyczy się zupełnie czego inne: "twardych wymagań", takich które sa niepodważalna podstawa od pewnego poziomu. Tak jak to, że ktoś np. nie siorbie przy kolacji w restauracji i nie wywala na siebie jedzenia wink

1 961

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Mrs.Happiness napisał/a:
minnie.89 napisał/a:

Mrs.Happiness piszesz że dla studentów prawa czy medycyny nie miało znaczenia kim jesteś, bo oni zawsze na każdej imprezie byli najbardziej pijani. A od bycia studentem prawa  na byle jakiej uczelni do zastania cenionym adwokatem to droga daleka, że ho ho, połowa nie skończy nawet studiów, na wyższej szkole czegoś.

Nie wiem skąd wytrzasnęłaś te imprezy i wysoki poziom upojenia alkoholowego, ale przychodzi mi do głowy bardziej istotne pytanie. Potrafisz coś napisać w taki sposób, żeby kogoś przy tym nie obrazić i żeby nie dać upustu swoim uprzedzeniom?

Przepraszam jeśli Cię, uraziłam, ale nie miałam tego na celu. Jak pytasz skąd wiem, z własnego doświadczenia smile

1 962

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
złoto napisał/a:

Widzę, ze się nie możemy dogadać, pytanie więc do Panów na forum:
Wymieńcie, co jest dla was ważny przy wyborze partnerki na życie, a jakie jej cechy, dokonania, czy podejscie do życia nie ma zupełnie znaczenia.

Tu sobie rozmawiamy aktualnie z kobietami ale w męskich głowach nie siedzimy smile


Naprawde nie rozumiesz, że najwięcej o tym co jest wazne dla facetów jest to do kogo startowali?
Jesteś aż tak naiwna, że nabierzesz się na słowa?

załamka

1 963

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Giaa2 napisał/a:
złoto napisał/a:

Widzę, ze się nie możemy dogadać, pytanie więc do Panów na forum:
Wymieńcie, co jest dla was ważny przy wyborze partnerki na życie, a jakie jej cechy, dokonania, czy podejscie do życia nie ma zupełnie znaczenia.

Tu sobie rozmawiamy aktualnie z kobietami ale w męskich głowach nie siedzimy smile


Naprawde nie rozumiesz, że najwięcej o tym co jest wazne dla facetów jest to do kogo startowali?
Jesteś aż tak naiwna, że nabierzesz się na słowa?

załamka

Tak, nabiorę, bo ten temat to dla mnie jak wyrocznia, jak postępować. Nawet wydrukowałam sobie porady w punktach, wiszą w ramce nad kominkiem.

1 964

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Giaa2 napisał/a:

Jeśli mężczyzna "ocknał się" w wieku 45 lat, że chce mieć rodzine -TERAZ! to faktycznie o wiele bardziej skłonny jest szukać dużo młodszych kobiet w wieku rozrodczym, ale wciąż będą to kobiety o pewnym standardzie urodowym. Facet, który ma mozliwości, nawet jak przespał trochę czas na zakładanie rodziny w wieku 45 czy wyżej nadal jest atrakcyjny, ale jako CALOKSZTAŁT, czyli status będzie odgrywał duża rolę, bo taka młoda piekna dziewczyna może rozmnozyc sie z równolatkiem. Facet tyle lat starszy musi równolatka z młodym atrakcyjnym ciałkiem czyms przebić. Nad czym Mirasy ubolewają i staraja sie Matrixa przechytrzyć udając, że młoda = piekna i w ten sposób ich status sie upgraduje. smile
Niestety młodość nie zawsze = określony poziom urody, ale każdy orze jak może. Ważne by nie zakłamywac rzeczywistości, bo potem jest beka wink

Przecież nie pisałam nic o wieku, ani atrakcyjności fizycznej, tylko że jak facet chce bardziej tradycyjnego podziału ról i rzecz jasna stać go na utrzymanie rodziny, to prędzej dogada się w tej kwestii z kobietą, której największym marzeniem nie jest zrobienie kariery, bo dużo łatwiej będzie jej odpuścić sobie pracę na niższym szczeblu.

Giaa2 napisał/a:

Tu nie chodzi o "podziw otoczenia", co po prostu pewne standardy, które staja sie NATURALNE jak dla mirasa to, że kobieta ma mieć piersi i pipke i wystarczy.
Tak dla gościa, który jest szanowanym specjalistą i w topce finansowej, naturalne jest, że babka potrafi elokwentnie i prawidłowo sie wysławiać, coś w życiu zrobiła poza skakaniem po.. , może ma jakies pasje, może jest specjalista w swojej dziedzinie. To jest bardzo seksowne dla facetów, którzy naprawde moge przebierać.

W każdej warstwie społecznej znajdują się osoby, którymi kierują najniższe instynkty. Nie trzeba wcale szukać wśród mirasów, żeby spotkać kogoś takiego.

Giaa2 napisał/a:

coś się tak uczepiła tej dyrektorki korpo? XD

Przykład pierwszy z brzegu.

Giaa2 napisał/a:

Przeciez ja nigdzie nie pisze, ze kobieta ma zarządzać na równie wysokim stanowisku co facet?
Chodzi o jej cechy charakterologiczne, które WPROST rpzekładają sie na pracę. Tu nie ma przypadków. Chyba, że chcesz mi powiedzieć, że można wykonywac jakąs pracę 10 lat i w tym czasie nie znaleźć roku żeby spróbować znaleźć cos lepszego niż sprzatanie np.? Prosze Cię..
To mówi więcej niż 1000 złów o charakterze i priorytetach.
Tylko debil nie potrafi wyciągać tak oczywistych wniosków i łapie sie na "atmosferę".

Oczywiście, że to, co robimy w życiu, przekłada się w pewnym stopniu na nasz charakter i ktoś, kto poświęcił własne na sprzątanie kibli, raczej nie wykazuje się w życiu ambicją. Mi chodziło wyłącznie o to, że pomiędzy kobietą sukcesu a panią z monopolowego jest jeszcze mnóstwo innych opcji.

Giaa2 napisał/a:

Dlatego dla mnie argument pt. atmosfera jest kompletnie emocjonalny w tym momencie, bo to oczywiste, że nikt nie chce się z partnerka prać i wykłócac w domu. Natomiast dyskusja tyczy się zupełnie czego inne: "twardych wymagań", takich które sa niepodważalna podstawa od pewnego poziomu. Tak jak to, że ktoś np. nie siorbie przy kolacji w restauracji i nie wywala na siebie jedzenia wink

Mimo wszystko, dla wielu mężczyzn wyżej na liście priorytetów będzie to, jak się czują przy swojej kobiecie i czy da się z nią zbudować fajną relację, niż to, czy pracuje jako nauczycielka, czy urzędniczka.

1 965

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Giaa2 napisał/a:

Jaki widzisz sens w kierowaniu tego pytania do "naszych" panów z forum, skoro sama przytomnie zauważyłas, że żaden z nich do powyższej grupy milionerów czy aspirujących do tego statusu sie nie zalicza?
Nie widzisz w konstrukcji tego pytania oczywistej sprzecznoci ? wink

W naszym pięknym kraju żyje nieco ponad 44 tysiące milionerów. Miliarderów 100 z hakiem. Dane bez podziału na płeć. Kobiet w wieku rozrodczym z kolei mamy KILKA MILIONÓW. Siłą rzeczy niewielki procent z nas ma jakiekolwiek szanse na związek z tak zamożnym człowiekiem, już niezależnie od tego, czy komuś na takowym w ogóle zależy. Dlatego zdecydowanie więcej sensu ma rozmowa o ludziach z niższych warstw społecznych i ich motywacjach, bo jest ich po prostu dużo więcej, również tu na forum większość to zwyczajni ludzie, dla których myślenie o tym, co by zrobili, gdyby mieli portfele wypchane kasą po brzegi i jakie podejmowaliby wtedy decyzje, leży co najwyżej w sferze fantazji.

1 966

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Mrs.Happiness napisał/a:
Giaa2 napisał/a:

Jaki widzisz sens w kierowaniu tego pytania do "naszych" panów z forum, skoro sama przytomnie zauważyłas, że żaden z nich do powyższej grupy milionerów czy aspirujących do tego statusu sie nie zalicza?
Nie widzisz w konstrukcji tego pytania oczywistej sprzecznoci ? wink

W naszym pięknym kraju żyje nieco ponad 44 tysiące milionerów..

Myślałam, że mniej. Ciekawe, w jakim są wieku i w jakim stanie cywilnym, czy mają potomków?

A na forum - właśnie, jest średnio, tak uśredniając big_smile
Tu nie ma (chyba) właściciela Coca Coli, czy Jakiegoś Potockiego vel Czertoryskiego, wysyłającego posty ze swojego iPhonea, w czasie podróży Roysem big_smile

1 967 Ostatnio edytowany przez minnie.89 (2025-06-03 14:13:53)

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?

Trochę nie tak drogie Panie, po pierwsze mamy więcej milionerów niż 44 tys. tyle osób w minionym roku było w III progu podatkowym czyli zapłaciło podatek solidarnościowy, po pierwsze żeby być w tej grupie trzeba mieć polską rezydencję podatkową dla celów PIT, co powoduje, że nie wszyscy spełnią ten wymóg (niestety oczywiście dla naszego fiskusa)

Dalej ta liczba dotyczy osób które w ciągu roku tyle zarobiły, czyli jeśli nei monetyzują dywidendy to tego nie ma.

Jeśli przyjmujemy za milionera osobę która posiada aktywa na poziomie min 1 mln to musimy się zastanowić jakiego typu aktywa. Jeśli byłoby ich tylko 45 tys. to jakim sposobem mieszkania za miliony by się sprzedawały a rynek nieruchomości klasy premium ma się świetnie smile

Te osoby są w różnym wieku, zarówno są to osoby 30+ 40+ jak i 60+.

Nei obrażając nikogo, ale jeśli dla kogoś zarobienie 10 tys czy 20 tys netto to dużo, to z cała pewnością nie jest to ta grupa.

1 968

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
minnie.89 napisał/a:

Przepraszam jeśli Cię, uraziłam, ale nie miałam tego na celu. Jak pytasz skąd wiem, z własnego doświadczenia smile

Mnie takie uwagi nie ruszają, więc nic się nie stało, ale chciałam zwrócić uwagę na styl wypowiedzi, który prezentujesz na forum i jak łatwo oceniasz innych ludzi. Zacytowany fragment wskazywałby na to, że studenci prawa czy medycyny mogli się mną zainteresować tylko dlatego, że mieli procenty we krwi. Teraz dodałaś, że wiesz to z własnego doświadczenia. Tak się składa, że moje jest bardziej zróżnicowane, poza tym żadnego z nich nie poznałam na imprezie, bo sama dość rzadko bywałam w takich miejscach. Podsumowując, wszędzie można spotkać zarówno ludzi wartych naszej uwagi, jak i tych, od których lepiej trzymać się z daleka, a dużo więcej korzyści przynosi bycie otwartym na świat, niż bezustanne kurczenie go we własnej głowie.

1 969 Ostatnio edytowany przez Mrs.Happiness (2025-06-03 14:27:25)

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
minnie.89 napisał/a:

Trochę nie tak drogie Panie, po pierwsze mamy więcej milionerów niż 44 tys. tyle osób w minionym roku było w III progu podatkowym czyli zapłaciło podatek solidarnościowy, po pierwsze żeby być w tej grupie trzeba mieć polską rezydencję podatkową dla celów PIT, co powoduje, że nie wszyscy spełnią ten wymóg (niestety oczywiście dla naszego fiskusa)

Dalej ta liczba dotyczy osób które w ciągu roku tyle zarobiły, czyli jeśli nei monetyzują dywidendy to tego nie ma.

Jeśli przyjmujemy za milionera osobę która posiada aktywa na poziomie min 1 mln to musimy się zastanowić jakiego typu aktywa. Jeśli byłoby ich tylko 45 tys. to jakim sposobem mieszkania za miliony by się sprzedawały a rynek nieruchomości klasy premium ma się świetnie smile

Te osoby są w różnym wieku, zarówno są to osoby 30+ 40+ jak i 60+.

Nei obrażając nikogo, ale jeśli dla kogoś zarobienie 10 tys czy 20 tys netto to dużo, to z cała pewnością nie jest to ta grupa.

Nawet gdyby założyć, że jest ich dziesięć razy tyle, to wciąż kropla w morzu względem ilości kobiet w wieku rozrodczym.

A jeśli chodzi o rynek mieszkaniowy, to przecież nie tylko nasi rodacy je wykupują, ale również inwestorzy zagraniczni, którzy zbijają potem grubą kasę na wynajmie.

1 970

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
złoto napisał/a:
minnie.89 napisał/a:

W niektórej części masz rację, zatem zapytam inaczej dlaczego prezesi nie spotykają się z kasjerami czy innymi ekspedientkami.

Nie myl spotkań na chwilę z poszukiwaniem kobiety na całe życie.

No właśnie, dobre pytanie, które skierujmy do Panów, bo Panem osobiście nie jestem wink Dlaczego nie ma prezesa wielkiej firmy, który żeni się z kasjerką z Dino ?:)

Panowie już wielokrotnie odpowiadali nt różnic w sposobie myślenia, ale Wy jesteście impregnowane na odpowiedzi, jeśli nie są zgodne z Waszym wydajemisie.

O podobieństwa najłatwiej w podobnym środowisku, a podobieństwa są ważne.

Jednak w męskiej hierarchii ważności status kobiety, jej wykształcenie czy zawód nie są aż tak ważne jak te same rzeczy u mężczyzn dla Was.

Jeśli zaś chodzi o skrajne przypadki, to jak najbardziej mają miejsce, wbrew temu co się tu forsuje. Mają miejsce w jeszcze bardziej skrajnej wersji niż prezes i kasjerka.

Widać na ich przykładach, że w przypadku ogromnych dysproporcji, to mężczyzna najczęściej jest w stanie zrezygnować ze swoich wcześniejszych wymagań, z tradycji i zmierzyć się z ogromną presji środowiska, ryzykąc reputację i wywolujac sksndale, czasem tracąc przez to, kiedy spotka kobietę z którą chce być.
Bo najwyraźniej ta kobieta ma dla niego coś o wiele bardziej cennego niż jej status czy pozycja.

Nie zmieni tego zakłamywanie rzeczywistości, czy próby dewaluowania rozmówców, przy okazji samej się promując na ósmy cud świata (tak,tak prosiaczku. To do Ciebie;))

Żeby nie być gołosłownym-

Monako- król Rainier i Grace Kelly

Anglia- książę Wiliam i Kate Middleton

Hiszpania - książę Felipe i Letizia Ortiz (rozwódka, spoza szlachty)

Norwegia - książę Haakon i Mette-Marit, samotna matka z nislubnym dzieckiem, były partner uwikłany w przestępstwa



Wisienka na torcie

Anglia - Edward VIII i Wallis Simpson. Król Anglii postanowił wziąć slub z kobietą z gminu, dwukrotną rozwódką.
Król, który był jednocześnie głową kościoła nieakceptującego takich sytuacji.

Został zmuszony do wyboru, zrezygnował dla tej kobiety z korony, abdykował.


Polska
- Krzysztof Jabłoński i Izabela Janachowska
- Andrzej Łapicki i Kamila Mścichowska

To tylko kilka przykładów na to, jakie bzdury się tu wypisuje, próbując wiedzieć lepiej co w męskich głowach.

1 971

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
RozrabiakaWmalinowymGaju napisał/a:
złoto napisał/a:
minnie.89 napisał/a:

W niektórej części masz rację, zatem zapytam inaczej dlaczego prezesi nie spotykają się z kasjerami czy innymi ekspedientkami.

Nie myl spotkań na chwilę z poszukiwaniem kobiety na całe życie.

No właśnie, dobre pytanie, które skierujmy do Panów, bo Panem osobiście nie jestem wink Dlaczego nie ma prezesa wielkiej firmy, który żeni się z kasjerką z Dino ?:)

Panowie już wielokrotnie odpowiadali nt różnic w sposobie myślenia, ale Wy jesteście impregnowane na odpowiedzi, jeśli nie są zgodne z Waszym wydajemisie.

O podobieństwa najłatwiej w podobnym środowisku, a podobieństwa są ważne.

Jednak w męskiej hierarchii ważności status kobiety, jej wykształcenie czy zawód nie są aż tak ważne jak te same rzeczy u mężczyzn dla Was.

Jeśli zaś chodzi o skrajne przypadki, to jak najbardziej mają miejsce, wbrew temu co się tu forsuje. Mają miejsce w jeszcze bardziej skrajnej wersji niż prezes i kasjerka.

Widać na ich przykładach, że w przypadku ogromnych dysproporcji, to mężczyzna najczęściej jest w stanie zrezygnować ze swoich wcześniejszych wymagań, z tradycji i zmierzyć się z ogromną presji środowiska, ryzykąc reputację i wywolujac sksndale, czasem tracąc przez to, kiedy spotka kobietę z którą chce być.
Bo najwyraźniej ta kobieta ma dla niego coś o wiele bardziej cennego niż jej status czy pozycja.

Nie zmieni tego zakłamywanie rzeczywistości, czy próby dewaluowania rozmówców, przy okazji samej się promując na ósmy cud świata (tak,tak prosiaczku. To do Ciebie;))

Żeby nie być gołosłownym-

Monako- król Rainier i Grace Kelly

Anglia- książę Wiliam i Kate Middleton

Hiszpania - książę Felipe i Letizia Ortiz (rozwódka, spoza szlachty)

Norwegia - książę Haakon i Mette-Marit, samotna matka z nislubnym dzieckiem, były partner uwikłany w przestępstwa



Wisienka na torcie

Anglia - Edward VIII i Wallis Simpson. Król Anglii postanowił wziąć slub z kobietą z gminu, dwukrotną rozwódką.
Król, który był jednocześnie głową kościoła nieakceptującego takich sytuacji.

Został zmuszony do wyboru, zrezygnował dla tej kobiety z korony, abdykował.


Polska
- Krzysztof Jabłoński i Izabela Janachowska
- Andrzej Łapicki i Kamila Mścichowska

To tylko kilka przykładów na to, jakie bzdury się tu wypisuje, próbując wiedzieć lepiej co w męskich głowach.


Koronowane głowy, wielcy tego społeczeństwa. Jednak nie jest to typowy średniak, przeciętniak.
Ilu znasz, znacie osobiście koronowanych głów , wielkich aktorów o światowej sławie, czy prezesów wielomilionowych firm? Bo osobiście nie znam  żadnego.



A Rozrabiaka czego by szukał w kobiecie? Co musiałaby mieć a co by było zupełnie nieistotne dla relacji?

1 972 Ostatnio edytowany przez Giaa2 (2025-06-03 15:02:28)

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
RozrabiakaWmalinowymGaju napisał/a:

Żeby nie być gołosłownym-

Monako- król Rainier i Grace Kelly

Anglia- książę Wiliam i Kate Middleton

Hiszpania - książę Felipe i Letizia Ortiz (rozwódka, spoza szlachty)

Norwegia - książę Haakon i Mette-Marit, samotna matka z nislubnym dzieckiem, były partner uwikłany w przestępstwa



Wisienka na torcie

Anglia - Edward VIII i Wallis Simpson. Król Anglii postanowił wziąć slub z kobietą z gminu, dwukrotną rozwódką.
Król, który był jednocześnie głową kościoła nieakceptującego takich sytuacji.

Został zmuszony do wyboru, zrezygnował dla tej kobiety z korony, abdykował.


Polska
- Krzysztof Jabłoński i Izabela Janachowska
- Andrzej Łapicki i Kamila Mścichowska

To tylko kilka przykładów na to, jakie bzdury się tu wypisuje, próbując wiedzieć lepiej co w męskich głowach.

I znowu komproma misiu o mikroskopijnym rozumku. smile

Lecimy od końca:

Iza Janachowska - bardzo atrakcyjna, seksowna tancerka z osiągnięciami - klasa S    ..widzisz tu zejście do prawdziwych nizin, do śmietnika po prostytutke? smile

Kamila Mscichowska - TEATROLOG    pytanie, jak wyżej XD

Letizia Ortiz uroda ksiezniczki Szecherezady <3   ..jak wyżej? wg ciebie on w jakikolwiek sposob kompromituje sie sam w swoich oczach wybierając tej klasy urody kobiete na partnerke?

Grace Kelly     SERIO ?? Wg ciebie Grace stała koło "niższej rangi kobieta" ? Xd masz nieźle popieprzone w tej główce jeśli chodzi o kryteria big_smile

Kate Middleton   Za czasów studiów i szkoły średniej same sukcesy tak w nauce, jak i przede wszystkim sportowe. Piekna figura i atrakcyjna kobieta. Styl i klasa. znowu: Serio, misiu? big_smile


Może ze 2 , które wymieniłes dowodza jedynie problemów emocjonalnych i psychologicznych tych facetów, pozostałe pokazują jedynie, że babki były z innej "Branży" natomiast daleko im było do 5/10 za 200zł smile

Naprawdę, daj sobie spokój z myśleniem, bo wyraźnie Ci nie idzie, a spocisz się tylko.. i będzie misiowi jechało spod paszki XD

1 973

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
złoto napisał/a:

A Rozrabiaka czego by szukał w kobiecie? Co musiałaby mieć a co by było zupełnie nieistotne dla relacji?

Ja nie jestem dobrym adresatem takiego pytania. Wiele razy się przekonałem, że nie wpisuję się w kanon.
Spotykałem się z przedstawicielkami prestiżowych zawodów, ale też z kobietami 'zza lady'.
Najlepsze wrażenie pozostawiły te, z którymi dało się obok klasycznej dynamiki seksualno- romantycznej, stworzyć większe lub mniejsze namiastki przyjaźni.
To były pojedyncze przypadki, w różnych grupach wg tej Waszej nieszczęsnej skali.

1 974 Ostatnio edytowany przez Mrs.Happiness (2025-06-03 15:05:09)

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
złoto napisał/a:

Ilu znasz, znacie osobiście koronowanych głów , wielkich aktorów o światowej sławie, czy prezesów wielomilionowych firm? Bo osobiście nie znam  żadnego.

Najzamożniejsi ludzie, jakich znam, to para milionerów, ale to tacy na poziomie majątku wartego kilka milionów. Co ciekawe, facet ma tylko wykształcenie podstawowe i totalnie nie jest typem mężczyzny, którym mogłabym się zainteresować.

1 975

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
RozrabiakaWmalinowymGaju napisał/a:

[
Ja nie jestem dobrym adresatem takiego pytania. Spotykałem się z przedstawicielkami prestiżowych zawodów, ale też z kobietami 'zza lady'.

Zdanie-wytrych wypowiadane najczęściej przez panów, którymi panie "z kanonu" nie sa zainteresowane Xd

Ach jak kocham te próby przeramowywania na TO JA NIE CHCE tych pań hahaha big_smile nie twierdze, że to nie brzmi lepiej, tylko kto w to uwierzy big_smile

1 976 Ostatnio edytowany przez Giaa2 (2025-06-03 15:08:31)

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Mrs.Happiness napisał/a:

Najzamożniejsi ludzie, jakich znam, to milionerzy, ale to tacy na poziomie majątku wartego kilka milionów. Co ciekawe, facet ma tylko wykształcenie podstawowe i totalnie nie jest typem mężczyzny, którym mogłabym się zainteresować.

Dzis kilka milionów mozna dorobić się mając sieć sklepów czy salonów fryzjerskich, oczywiście po drodze reinwestując.
O takich facetów mi nie chodzi, tylko o tych z wizją, dla których pieniądze nie sa celem samym w sobie, a umiejętnośc pomnażania ich i inwestowanie.

Mozna wygrac w totka i jako sztajmes kupic chatę za 2 mln i tez bedzie to milioner XD

Tylko zasadniczym kryterium jest tu SPOSÓB dorobienia tego majątku i kryteria osobowościowe, tzw. klasa. Klasa z przaśnościa i karyniarstwem nigdy nie idzie w parze.

Dlatego i wśród króli znajda się amatorzy prostytut, ale to będzie oznaczało jedynie, że mieli problemy natury psychicznej i z poczuciem własnej wartości i tożsamości. Najczęsciej zauważmy, ze takich wyborów dokonują panowie, którzy majątek odziedziczyli, a nie dorobili się cięzką pracą.

1 977

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
RozrabiakaWmalinowymGaju napisał/a:
złoto napisał/a:

A Rozrabiaka czego by szukał w kobiecie? Co musiałaby mieć a co by było zupełnie nieistotne dla relacji?

Ja nie jestem dobrym adresatem takiego pytania. Wiele razy się przekonałem, że nie wpisuję się w kanon.
Spotykałem się z przedstawicielkami prestiżowych zawodów, ale też z kobietami 'zza lady'.
Najlepsze wrażenie pozostawiły te, z którymi dało się obok klasycznej dynamiki seksualno- romantycznej, stworzyć większe lub mniejsze namiastki przyjaźni.
To były pojedyncze przypadki, w różnych grupach wg tej Waszej nieszczęsnej skali.

Czyli zawód nie mial znaczenia jak piszesz.
Najważniejszy był seks, romans i przyjaźń-tak wynika z Twojego posta. To jak najbardziej zrozumiałe, ale pytałam o związki "na stałe" a nie o te bardziej lub mniej przelotne, bo te rządzą się innymi prawami;)

1 978

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Giaa2 napisał/a:

Dzis kilka milionów mozna dorobić się mając sieć sklepów czy salonów fryzjerskich, oczywiście po drodze reinwestując.
O takich facetów mi nie chodzi, tylko o tych z wizją, dla których pieniądze nie sa celem samym w sobie, a umiejętnośc pomnażania ich i inwestowanie.

Mozna wygrac w totka i jako sztajmes kupic chatę za 2 mln i tez bedzie to milioner XD

Tylko zasadniczym kryterium jest tu SPOSÓB dorobienia tego majątku i kryteria osobowościowe, tzw. klasa. Klasa z przaśnościa i karyniarstwem nigdy nie idzie w parze.

Mimo całego mojego braku sympatii względem tego człowieka, uważam, że dużo osiągnął, biorąc pod uwagę, że zaczynał praktycznie z niczym. Czy posiada klasę, to bym polemizowała, ale łeb do interesów i zdolność do podejmowania ryzyka już owszem.

1 979

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
złoto napisał/a:

Czyli zawód nie mial znaczenia jak piszesz.
Najważniejszy był seks, romans i przyjaźń-tak wynika z Twojego posta. To jak najbardziej zrozumiałe, ale pytałam o związki "na stałe" a nie o te bardziej lub mniej przelotne, bo te rządzą się innymi prawami;)

Dla kolezanki pytasz? wink
Ach, nie ma to jak mirasów przepytać co ich kręci w kobietach.
Kochana, robimy zbiórke na kiece i szpile dla ciebie? big_smile wink

1 980

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Giaa2 napisał/a:
złoto napisał/a:

Czyli zawód nie mial znaczenia jak piszesz.
Najważniejszy był seks, romans i przyjaźń-tak wynika z Twojego posta. To jak najbardziej zrozumiałe, ale pytałam o związki "na stałe" a nie o te bardziej lub mniej przelotne, bo te rządzą się innymi prawami;)

Dla kolezanki pytasz? wink
Ach, nie ma to jak mirasów przepytać co ich kręci w kobietach.
Kochana, robimy zbiórke na kiece i szpile dla ciebie? big_smile wink


Zaraz, to ja wymyśliłam "Mirka" big_smile

Mam dziś wolne, to mogę trochę się podzielać na forum, a dyskusja wydaje się mieć potencjał .

Szkoda tylko, że sam autor gdzieś przepadł sad

Rozumiem też panów, jako wzrokowców, kobieta ma się podobać, być dla nich atrakcyjna i kręcić ich w łóżku i to tak oczywiste, że ten punkt już przyjmuje jako fakt, z którym nie ma co polemizować.

Interesują mnie jednak pozostałe aspekty do brania hej poważnie jako kandydatkę:)
Jaka ma być ta kobieta,  jakie mieć cechy, czy styl życia, podejście do rodziny, do wykształcenia, pieniędzy, wartości....
I taaak, wie, co osoba to może szukać czegoś dla siebie, pamiętam Kaszpir pisał coś, że dobrzeby było, gdyby kochała podróże tak jak on.

1 981

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
złoto napisał/a:
Giaa2 napisał/a:
złoto napisał/a:

Czyli zawód nie mial znaczenia jak piszesz.
Najważniejszy był seks, romans i przyjaźń-tak wynika z Twojego posta. To jak najbardziej zrozumiałe, ale pytałam o związki "na stałe" a nie o te bardziej lub mniej przelotne, bo te rządzą się innymi prawami;)

Dla kolezanki pytasz? wink
Ach, nie ma to jak mirasów przepytać co ich kręci w kobietach.
Kochana, robimy zbiórke na kiece i szpile dla ciebie? big_smile wink


Zaraz, to ja wymyśliłam "Mirka" big_smile

Mam dziś wolne, to mogę trochę się podzielać na forum, a dyskusja wydaje się mieć potencjał .

Szkoda tylko, że sam autor gdzieś przepadł sad

Rozumiem też panów, jako wzrokowców, kobieta ma się podobać, być dla nich atrakcyjna i kręcić ich w łóżku i to tak oczywiste, że ten punkt już przyjmuje jako fakt, z którym nie ma co polemizować.

Interesują mnie jednak pozostałe aspekty do brania hej poważnie jako kandydatkę:)
Jaka ma być ta kobieta,  jakie mieć cechy, czy styl życia, podejście do rodziny, do wykształcenia, pieniędzy, wartości....
I taaak, wie, co osoba to może szukać czegoś dla siebie, pamiętam Kaszpir pisał coś, że dobrzeby było, gdyby kochała podróże tak jak on.

Wlasnie mnie tez to interesuje co oni takiego szukaja w kobietach oprocz wygladu

1 982

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?

Gia, ale tak właściwie, czego oczekujesz od tej dyskusji? Mamy dołączyć się do narracji, że wszyscy faceci poza niewielkim procentem, do którego cały czas usilnie nawiązujesz, to zwykli janusze bez ambicji i perspektyw, którzy mogą liczyć wyłącznie na niedomyte karynki, albo noc w ramionach najtańszej prostytutki? Jaką wartość dla pozostałych użytkowniczek, spośród których większość to zwyczajne kobiety, które mają lub będą mieć równie zwyczajnych partnerów, może mieć rozprawianie o tym, jakie standardy mają prezesi wielkich firm?

1 983 Ostatnio edytowany przez Julia life in UK (2025-06-03 15:49:50)

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Mrs.Happiness napisał/a:

Gia, ale tak właściwie, czego oczekujesz od tej dyskusji? Mamy dołączyć się do narracji, że wszyscy faceci poza niewielkim procentem, do którego cały czas usilnie nawiązujesz, to zwykli janusze bez ambicji i perspektyw, którzy mogą liczyć wyłącznie na niedomyte karynki, albo noc w ramionach najtańszej prostytutki? Jaką wartość dla pozostałych użytkowniczek, spośród których większość to zwyczajne kobiety, które mają lub będą mieć równie zwyczajnych partnerów, może mieć rozprawianie o tym, jakie standardy mają prezesi wielkich firm?

Dokładnie, a mnie tylko moje zasilki interesuja, a nie tam bogactwo faceta i jego kariera zawodowa.  Ja bym nawet nie chciala miec bogatego faceta,bo by mnie zatrzymali zasilki, a do roboty nie pojde,bo to niewola,na utrzymaniu faceta tez nie będę, bo to też niewola. No jedynie,by mnie jakis biznes został do rozkrecenia. Dlatego ja bym nie chciała miec bogatego faceta,bo bym sie musiala pozegnac z piekna wolność na zasilkach

1 984

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
złoto napisał/a:

[ pytałam o związki "na stałe" a nie o te bardziej lub mniej przelotne, bo te rządzą się innymi prawami;)

Nie wchodzę w związki zakładając, że będą przelotne.
Nie chce mi się na to tracić energii, m.in. o to mi chodziło pisząc, że nie wpisuję się w kanon.





Mrs.Happiness napisał/a:

Gia, ale tak właściwie, czego oczekujesz od tej dyskusji? Mamy dołączyć się do narracji, że wszyscy faceci poza niewielkim procentem, do którego cały czas usilnie nawiązujesz, to zwykli janusze bez ambicji i perspektyw, którzy mogą liczyć wyłącznie na niedomyte karynki, albo noc w ramionach najtańszej prostytutki? Jaką wartość dla pozostałych użytkowniczek, spośród których większość to zwyczajne kobiety, które mają lub będą mieć równie zwyczajnych partnerów, może mieć rozprawianie o tym, jakie standardy mają prezesi wielkich firm?

Nie daj się sprowadzić do tej narracji. Przecież gołym okiem widać że ona nie ma podejścia do klasy, z którą chciałaby być utożsamiana.
Zero klasy, kultury czy choćby namiastki kobiecosci. Jedyne na co ją stać, to bieganie za innymi po różnych forach, by leczyć swoje kompleksy i frustrację.
Mitomania z jednej strony, śmieszna biorąc pod uwagę 'przymioty' charakteru, umniejszanie komu tylko można z drugiej strony i cała seria manipulacji, by przeforsować swoje zdanie.
Wszystko to w tak przaśnym i ubogim stylu, że dziw bierze że ktoś się daje na to nabrać.

1 985

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Julia life in UK napisał/a:

Wlasnie mnie tez to interesuje co oni takiego szukaja w kobietach oprocz wygladu

Też chciałabym się w końcu dowiedzieć;)

Zostawmy więc ten wygląd jako coś oczywistego.

Czyli, co jeszcze?

1 986

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
RozrabiakaWmalinowymGaju napisał/a:
złoto napisał/a:

[ pytałam o związki "na stałe" a nie o te bardziej lub mniej przelotne, bo te rządzą się innymi prawami;)

Nie wchodzę w związki zakładając, że będą przelotne.
Nie chce mi się na to tracić energii, m.in. o to mi chodziło pisząc, że nie wpisuję się w kanon.

Już rozumiem o co Ci chodzi. smile
W takim razie jesteś zwolniony z odpowiedzi bo nie o tym dyskusja smile

1 987

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
RozrabiakaWmalinowymGaju napisał/a:
złoto napisał/a:

[ pytałam o związki "na stałe" a nie o te bardziej lub mniej przelotne, bo te rządzą się innymi prawami;)

Nie wchodzę w związki zakładając, że będą przelotne.
Nie chce mi się na to tracić energii, m.in. o to mi chodziło pisząc, że nie wpisuję się w kanon.





Mrs.Happiness napisał/a:

Gia, ale tak właściwie, czego oczekujesz od tej dyskusji? Mamy dołączyć się do narracji, że wszyscy faceci poza niewielkim procentem, do którego cały czas usilnie nawiązujesz, to zwykli janusze bez ambicji i perspektyw, którzy mogą liczyć wyłącznie na niedomyte karynki, albo noc w ramionach najtańszej prostytutki? Jaką wartość dla pozostałych użytkowniczek, spośród których większość to zwyczajne kobiety, które mają lub będą mieć równie zwyczajnych partnerów, może mieć rozprawianie o tym, jakie standardy mają prezesi wielkich firm?

Nie daj się sprowadzić do tej narracji. Przecież gołym okiem widać że ona nie ma podejścia do klasy, z którą chciałaby być utożsamiana.
Zero klasy, kultury czy choćby namiastki kobiecosci. Jedyne na co ją stać, to bieganie za innymi po różnych forach, by leczyć swoje kompleksy i frustrację.
Mitomania z jednej strony, śmieszna biorąc pod uwagę 'przymioty' charakteru, umniejszanie komu tylko można z drugiej strony i cała seria manipulacji, by przeforsować swoje zdanie.
Wszystko to w tak przaśnym i ubogim stylu, że dziw bierze że ktoś się daje na to nabrać.

Ja sie nie daje nabrac

1 988

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
RozrabiakaWmalinowymGaju napisał/a:



Mrs.Happiness napisał/a:

Gia, ale tak właściwie, czego oczekujesz od tej dyskusji? Mamy dołączyć się do narracji, że wszyscy faceci poza niewielkim procentem, do którego cały czas usilnie nawiązujesz, to zwykli janusze bez ambicji i perspektyw, którzy mogą liczyć wyłącznie na niedomyte karynki, albo noc w ramionach najtańszej prostytutki? Jaką wartość dla pozostałych użytkowniczek, spośród których większość to zwyczajne kobiety, które mają lub będą mieć równie zwyczajnych partnerów, może mieć rozprawianie o tym, jakie standardy mają prezesi wielkich firm?

Nie daj się sprowadzić do tej narracji. Przecież gołym okiem widać że ona nie ma podejścia do klasy, z którą chciałaby być utożsamiana.
Zero klasy, kultury czy choćby namiastki kobiecosci. Jedyne na co ją stać, to bieganie za innymi po różnych forach, by leczyć swoje kompleksy i frustrację.
Mitomania z jednej strony, śmieszna biorąc pod uwagę 'przymioty' charakteru, umniejszanie komu tylko można z drugiej strony i cała seria manipulacji, by przeforsować swoje zdanie.
Wszystko to w tak przaśnym i ubogim stylu, że dziw bierze że ktoś się daje na to nabrać.


Amen.


Nawiązując do niewchodzenia w przelotne związki - co przez to rozumiesz? Żadnych FWB/ONS ?

1 989

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
RozrabiakaWmalinowymGaju napisał/a:

Nie daj się sprowadzić do tej narracji.

Bez obaw, mi taki sposób postrzegania rzeczywistości nie grozi, bo lubię mężczyzn. Zawsze miałam lepszy kontakt z chłopakami niż dziewczynami, więc wielu ich w życiu poznałam i do głowy by mi nie przyszło, by wypowiadać się o nich pogardliwie, niezależnie od tego, jaki zawód wykonywali, czy ile mieli pieniędzy.

1 990

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Jack Sparrow napisał/a:

Nawiązując do niewchodzenia w przelotne związki - co przez to rozumiesz? Żadnych FWB/ONS ?

Żadnych.

Brzmi niewiarygodnie, biorąc pod uwagę konwencję, którą się tu bawię?
Pozory mylą.

1 991 Ostatnio edytowany przez Giaa2 (2025-06-03 16:39:09)

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
RozrabiakaWmalinowymGaju napisał/a:

Nie daj się sprowadzić do tej narracji. Przecież gołym okiem widać że ona nie ma podejścia do klasy, z którą chciałaby być utożsamiana.
Zero klasy, kultury czy choćby namiastki kobiecosci. Jedyne na co ją stać, to bieganie za innymi po różnych forach, by leczyć swoje kompleksy i frustrację.
Mitomania z jednej strony, śmieszna biorąc pod uwagę 'przymioty' charakteru, umniejszanie komu tylko można z drugiej strony i cała seria manipulacji, by przeforsować swoje zdanie.
Wszystko to w tak przaśnym i ubogim stylu, że dziw bierze że ktoś się daje na to nabrać.


Oj Mirek Mirek smile
A miałeś ..oświetlac drogę NoweOtwarcie i uczyc go jak radzic sobie z takimi jak ja..a tu kompletnie sobie, misiu, nie radzisz sad

Kruchutka psychika złamała się gwałtownie po poście, który striggerował, hiehie XD
Ach, kolejny przewidywalny do bólu, "selfmade" forumowy maczo, zmieciony z planszy big_smile

no, juz juz Mireczku.. uspokój się. Podrapac za uszkiem? XD

https://www.youtube.com/shorts/hck4Todnk7o

1 992

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Mrs.Happiness napisał/a:

Bez obaw, mi taki sposób postrzegania rzeczywistości nie grozi, bo lubię mężczyzn. Zawsze miałam lepszy kontakt z chłopakami niż dziewczynami, więc wielu ich w życiu poznałam i do głowy by mi nie przyszło, by wypowiadać się o nich pogardliwie, niezależnie od tego, jaki zawód wykonywali, czy ile mieli pieniędzy.

Tak, wiemy wiemy, jestes bardzo grzeczna smile

1 993

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
złoto napisał/a:

No właśnie, dobre pytanie, które skierujmy do Panów, bo Panem osobiście nie jestem wink Dlaczego nie ma prezesa wielkiej firmy, który żeni się z kasjerką z Dino ?:)

Za to mnostwo romasow ze sprzątaczka, opiekunka dziecka itp. A ile romansów pani prezes z pomocnikiem z budowy albo ogrodnikiem?

Poza tym po co takie skrajności z różnych części skali?

1 994

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Bert44 napisał/a:

Za to mnostwo romasow ze sprzątaczka, opiekunka dziecka itp. A ile romansów pani prezes z pomocnikiem z budowy albo ogrodnikiem?

Poza tym po co takie skrajności z różnych części skali?

Masakra, następny nie odróznia "romansu" od pełnoprawnej relacji.
Inna sprawa, że facet na poziomie, o którym mowie nawet do romansu nie wybierze wypłosza płci żeńskiej.

1 995

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Bert44 napisał/a:
złoto napisał/a:

No właśnie, dobre pytanie, które skierujmy do Panów, bo Panem osobiście nie jestem wink Dlaczego nie ma prezesa wielkiej firmy, który żeni się z kasjerką z Dino ?:)

Za to mnostwo romasow ze sprzątaczka, opiekunka dziecka itp. A ile romansów pani prezes z pomocnikiem z budowy albo ogrodnikiem?

Poza tym po co takie skrajności z różnych części skali?

A po co pani prezes ma romansować z ogrodnikiem? Jaki ma to sens, to nie telenowela brazylijska, z umięśnionym, czarnowłosym Pablo, trzymającym sekator ogrodowy? wink

1 996

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Giaa2 napisał/a:

Tak, wiemy wiemy, jestes bardzo grzeczna smile

Skupiłaś się na mnie, ale na zadane wcześniej pytanie nie odpowiedziałaś.

Nie mam potrzeby podważać tego, że byłaś modelką i obracasz się wśród elit towarzyskich, natomiast prawda jest taka, że brak szacunku wobec drugiego człowieka nie jest atrakcyjny w żadnej konfiguracji i dla żadnej płci. Szerzysz tu czasem poglądy równie krzywdzące jak wysrywy niektórych zawistnych ludzi, że piękne kobiety są puste, głupie i nadają się tylko do bzykania, a jak jeszcze taka zrobiła karierę, to na pewno nie obyło się bez lodzika pod stołem.

Mirasy, janusze, jak zwał tak zwał, to już są w mojej ocenie kompletne niziny społeczne i takim określeniem mogłabym uraczyć co najwyżej obleśnego, zaniedbanego dziada, który nic w życiu nie osiągnął, ani niczym się nie interesuje, a mimo to samego siebie postrzega jako ósmy cud świata i wyklina na te wstrętne baby, jak one mogą nie podniecać się na widok jego trzech zębów i piwnego brzucha. Tyle że to margines.

1 997

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
RozrabiakaWmalinowymGaju napisał/a:
Jack Sparrow napisał/a:

Nawiązując do niewchodzenia w przelotne związki - co przez to rozumiesz? Żadnych FWB/ONS ?

Żadnych.

Brzmi niewiarygodnie, biorąc pod uwagę konwencję, którą się tu bawię?
Pozory mylą.


Nie wiem jaką konwencją się tu bawisz. Są ludzie, którzy tak mają. A są i tacy, którzy pomiędzy związkami jak najbardziej utrzymują kontakty wspomnianego typu.

1 998 Ostatnio edytowany przez Bert44 (2025-06-03 18:16:32)

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Giaa2 napisał/a:
Bert44 napisał/a:

Za to mnostwo romasow ze sprzątaczka, opiekunka dziecka itp. A ile romansów pani prezes z pomocnikiem z budowy albo ogrodnikiem?

Poza tym po co takie skrajności z różnych części skali?

Masakra, następny nie odróznia "romansu" od pełnoprawnej relacji.
Inna sprawa, że facet na poziomie, o którym mowie nawet do romansu nie wybierze wypłosza płci żeńskiej.

Odróżnia odroznia smile

Aaa to facet na poziomie do romansu wybierze artystkę. Ok.
A te wszystkie pudelkowe afery romansowe? Czy to nie są ci na poziomie? Bo w sumie nie wiem jaka jest definicja

1 999

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Bert44 napisał/a:
złoto napisał/a:

No właśnie, dobre pytanie, które skierujmy do Panów, bo Panem osobiście nie jestem wink Dlaczego nie ma prezesa wielkiej firmy, który żeni się z kasjerką z Dino ?:)

Za to mnostwo romasow ze sprzątaczka, opiekunka dziecka itp. A ile romansów pani prezes z pomocnikiem z budowy albo ogrodnikiem?

Poza tym po co takie skrajności z różnych części skali?


Nawiasem - znam sporo takich małżeństw typu prezes i sprzątaczka lub pani dyrektor z ogrodnikiem. Zaczynało się to romansem, a kończyło wpadką. wink

2 000

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
złoto napisał/a:
Bert44 napisał/a:
złoto napisał/a:

No właśnie, dobre pytanie, które skierujmy do Panów, bo Panem osobiście nie jestem wink Dlaczego nie ma prezesa wielkiej firmy, który żeni się z kasjerką z Dino ?:)

Za to mnostwo romasow ze sprzątaczka, opiekunka dziecka itp. A ile romansów pani prezes z pomocnikiem z budowy albo ogrodnikiem?

Poza tym po co takie skrajności z różnych części skali?

A po co pani prezes ma romansować z ogrodnikiem? Jaki ma to sens, to nie telenowela brazylijska, z umięśnionym, czarnowłosym Pablo, trzymającym sekator ogrodowy? wink

A po co sa romanse? No to wlasnie z tego powodu.

2 001

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
złoto napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:

Wlasnie mnie tez to interesuje co oni takiego szukaja w kobietach oprocz wygladu

Też chciałabym się w końcu dowiedzieć;)

Zostawmy więc ten wygląd jako coś oczywistego.

Czyli, co jeszcze?

Nr jeden święty spokój smile

2 002 Ostatnio edytowany przez KoralinaJones (2025-06-03 18:29:55)

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Bert44 napisał/a:
złoto napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:

Wlasnie mnie tez to interesuje co oni takiego szukaja w kobietach oprocz wygladu

Też chciałabym się w końcu dowiedzieć;)

Zostawmy więc ten wygląd jako coś oczywistego.

Czyli, co jeszcze?

Nr jeden święty spokój smile

Ale tak mówią osoby które nie chcą wchodzić w związek w ogóle bądź nie chcą wchodzić w związek z określoną osobą. Sama nie raz użyłam tego określenia w tym kontekście.

2 003

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
KoralinaJones napisał/a:
Bert44 napisał/a:
złoto napisał/a:

Też chciałabym się w końcu dowiedzieć;)

Zostawmy więc ten wygląd jako coś oczywistego.

Czyli, co jeszcze?

Nr jeden święty spokój smile

Ale tak mówią osoby które nie chcą wchodzić w związek w ogóle bądź nie chcą wchodzić w związek z określoną osobą. Sama nie raz użyłam tego określenia w takim kontekście.

Masz troche racji. Najczesciej powiedzą jacyś po cięższych przejściach związkowych.

Choć ja osobiście cenie sobie bardzo "swiety spokoj". Dom jako pewna oazę spokoju bez konfliktów (przesądnych bo zawsze jakies sa)

2 004

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Bert44 napisał/a:
złoto napisał/a:
Bert44 napisał/a:

Za to mnostwo romasow ze sprzątaczka, opiekunka dziecka itp. A ile romansów pani prezes z pomocnikiem z budowy albo ogrodnikiem?

Poza tym po co takie skrajności z różnych części skali?

A po co pani prezes ma romansować z ogrodnikiem? Jaki ma to sens, to nie telenowela brazylijska, z umięśnionym, czarnowłosym Pablo, trzymającym sekator ogrodowy? wink

A po co sa romanse? No to wlasnie z tego powodu.

Tylko gdzie znaleźć takiego ogrodnika? Bo przecież nie pana Stanisława, z petem w zębach i konewką w rękach?

2 005 Ostatnio edytowany przez Julia life in UK (2025-06-03 18:42:39)

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Bert44 napisał/a:
KoralinaJones napisał/a:
Bert44 napisał/a:

Nr jeden święty spokój smile

Ale tak mówią osoby które nie chcą wchodzić w związek w ogóle bądź nie chcą wchodzić w związek z określoną osobą. Sama nie raz użyłam tego określenia w takim kontekście.

Masz troche racji. Najczesciej powiedzą jacyś po cięższych przejściach związkowych.

Choć ja osobiście cenie sobie bardzo "swiety spokoj". Dom jako pewna oazę spokoju bez konfliktów (przesądnych bo zawsze jakies sa)

Dużo osób mówi "ze święty spokój beda mieć w grobie dopiero "

2 006

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Mrs.Happiness napisał/a:


Skupiłaś się na mnie, ale na zadane wcześniej pytanie nie odpowiedziałaś.

Nie odpowiedziałam, bo "bujasz się" od prawidlowego toku rozumowania po jakies dziwne wstawki, gdzie rzucasz jakims ogolnikiem, który totalnie nic nie wnosi chyba na zasadzie: cos bym napisała, ale nie wiem co, to napisze, trywializm w stylu: "Ludzie sa różni." wink
wybacz, taka forma dyskusji mnie po prostu nudzi.
Mam tak skonstruowany umysl, nietypowo jak na kobietę, że potrafię w dyskusji skupic sie na argumentach i nic mnie nie rozprasza. "Argumenty emocjonalne" czy jakies ogólnikowe stwierdzenia to żadna motywacja do dyskusji dla mnie.
Stąd brak odpowiedzi, bo ile mozna zgodzić się co do czegos, a w kolejnym zdaniu samej zanegowac to..

Nie mam potrzeby podważać tego, że byłaś modelką i obracasz się wśród elit towarzyskich, natomiast prawda jest taka, że brak szacunku wobec drugiego człowieka nie jest atrakcyjny w żadnej konfiguracji i dla żadnej płci. Szerzysz tu czasem poglądy równie krzywdzące jak wysrywy niektórych zawistnych ludzi, że piękne kobiety są puste, głupie i nadają się tylko do bzykania, a jak jeszcze taka zrobiła karierę, to na pewno nie obyło się bez lodzika pod stołem.

Szanuję wszystkich ludzi, niezaleznie od zawodu ktory wykonują, ale jest 1 warunek: gdy ktoś jest ode mnie mniej inteligentny (tak, jestem w stanie ocenić to po sposobie rozumowania dośc szybko, a przede wszystkim po sposobie działania i dokonanych decyzjach, nie czczej paplaninie) wtedy nie wchodzi ze mną w glupie pyskówki. Takich panów (osób) nie muszę i nie chcę szanować smile
Tak samo jak mowi się: płacę-wymagam wink

Mirasy, janusze, jak zwał tak zwał, to już są w mojej ocenie kompletne niziny społeczne i takim określeniem mogłabym uraczyć co najwyżej obleśnego, zaniedbanego dziada, który nic w życiu nie osiągnął, ani niczym się nie interesuje, a mimo to samego siebie postrzega jako ósmy cud świata i wyklina na te wstrętne baby, jak one mogą nie podniecać się na widok jego trzech zębów i piwnego brzucha. Tyle że to margines.

Niekoniecznie. W tzw. slowniku miejskim od dawna funkcjonują zamiennie określenia Miras i Janusz. Obydwa sa synonimem klasycznego przedstawiciela płci meskiej, między 30-50 r.ż., który nic w zyciu nie osiągnał ponad skończenie szkoł w podstawowym zakresie i podjęcie pracy, ewentualnie założenie rodziny. Cechą charakterystyczną Januszy/Mirasów sąchętnie wygłaszane zdania typu:

- duże pieniądze??? pfff..tez bym je miał, gdybym tlyko chciał..a nie chciałem smile
- piekne kobiety?? pfff..tez bym mógł z taką byc, ale jakos nigdy mi sie nie podobały.. XD big_smile
- ambitna robota? pffffffffffffffff.. wyścig szczurów. Ja wolę swoje 30m2 , kredyt na 30 lat i posłuszną żonke, która choć uroda nie grzeszy to chętnie się rozkracza

Trochę rpzerysowane ale oddaje sedno januszexu mentalnego wink

2 007

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Bert44 napisał/a:
złoto napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:

Wlasnie mnie tez to interesuje co oni takiego szukaja w kobietach oprocz wygladu

Też chciałabym się w końcu dowiedzieć;)

Zostawmy więc ten wygląd jako coś oczywistego.

Czyli, co jeszcze?

Nr jeden święty spokój smile

To czynność nie cecha, powiedziałabym:)

2 008

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
złoto napisał/a:

Interesują mnie jednak pozostałe aspekty do brania hej poważnie jako kandydatkę:)
Jaka ma być ta kobieta,  jakie mieć cechy, czy styl życia, podejście do rodziny, do wykształcenia, pieniędzy, wartości....
I taaak, wie, co osoba to może szukać czegoś dla siebie, pamiętam Kaszpir pisał coś, że dobrzeby było, gdyby kochała podróże tak jak on.

Przyglądam się temu tematowi, ale szczerze mówiąc, nie widzę większego sensu w pisaniu—dyskusja dawno już straciła swoją pierwotną formę, a rozmowy w większości odbiegają od głównego wątku. Wcześniejsze moje wypowiedzi ginęły w gąszczu innych, często chaotycznych komentarzy.

Mimo to postanowiłem odpowiedzieć.

Poznałem wiele kobiet, w tym te określane jako „kobiety sukcesu”, świetnie zarabiające i osiągające zawodowe cele. Jednak szybko można było zauważyć, że ich życie kręci się wokół pracy, a czasu wolnego praktycznie nie mają. Dla mnie związek wymaga dużego zaangażowania i wspólnie spędzonego czasu, dlatego nie chcę być tylko dodatkiem do czyjegoś napiętego grafiku.

Spotkałem również kobiety pracujące na stanowiskach o niższym wynagrodzeniu—salowe, pomocnice w przedszkolu, pracownice produkcji. Choć zarobki były skromne, często miały one nieregularne godziny pracy: zmianowy system, długie godziny, a potem okresy wolnego. To również nie odpowiada mojej wizji związku. Poza tym, szczerze mówiąc, chyba byłoby mi trochę niezręcznie przed znajomymi.

Z czasem przestałem wierzyć, że na portalach randkowych można znaleźć odpowiednią osobę. Ktoś, kto naprawdę chce związku i ma na niego czas, zazwyczaj szybko kogoś znajduje i znika z takich platform. W efekcie zostają tam osoby, które nie są gotowe na pełne zaangażowanie, a jedynie na niezobowiązującą relację.

Podsumowując, znalezienie kogoś do luźnej relacji jest proste. Natomiast stworzenie trwałego, pełnego związku w takich warunkach wydaje się niemal niemożliwe.

2 009

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Kaszpir007 napisał/a:
złoto napisał/a:

Interesują mnie jednak pozostałe aspekty do brania hej poważnie jako kandydatkę:)
Jaka ma być ta kobieta,  jakie mieć cechy, czy styl życia, podejście do rodziny, do wykształcenia, pieniędzy, wartości....
I taaak, wie, co osoba to może szukać czegoś dla siebie, pamiętam Kaszpir pisał coś, że dobrzeby było, gdyby kochała podróże tak jak on.

Przyglądam się temu tematowi, ale szczerze mówiąc, nie widzę większego sensu w pisaniu—dyskusja dawno już straciła swoją pierwotną formę, a rozmowy w większości odbiegają od głównego wątku. Wcześniejsze moje wypowiedzi ginęły w gąszczu innych, często chaotycznych komentarzy.

Mimo to postanowiłem odpowiedzieć.

Poznałem wiele kobiet, w tym te określane jako „kobiety sukcesu”, świetnie zarabiające i osiągające zawodowe cele. Jednak szybko można było zauważyć, że ich życie kręci się wokół pracy, a czasu wolnego praktycznie nie mają. Dla mnie związek wymaga dużego zaangażowania i wspólnie spędzonego czasu, dlatego nie chcę być tylko dodatkiem do czyjegoś napiętego grafiku.

Spotkałem również kobiety pracujące na stanowiskach o niższym wynagrodzeniu—salowe, pomocnice w przedszkolu, pracownice produkcji. Choć zarobki były skromne, często miały one nieregularne godziny pracy: zmianowy system, długie godziny, a potem okresy wolnego. To również nie odpowiada mojej wizji związku. Poza tym, szczerze mówiąc, chyba byłoby mi trochę niezręcznie przed znajomymi.

Z czasem przestałem wierzyć, że na portalach randkowych można znaleźć odpowiednią osobę. Ktoś, kto naprawdę chce związku i ma na niego czas, zazwyczaj szybko kogoś znajduje i znika z takich platform. W efekcie zostają tam osoby, które nie są gotowe na pełne zaangażowanie, a jedynie na niezobowiązującą relację.

Podsumowując, znalezienie kogoś do luźnej relacji jest proste. Natomiast stworzenie trwałego, pełnego związku w takich warunkach wydaje się niemal niemożliwe.

Dokładnie. Dla mnie to jest niewolnictwo nie mieć czasu wolnego. Nie zasne dopóki nie będę miec czasu wolnego każdego dnia chociaz by godzinkę dziennie, nie zasnem w spokoju we swiadomosci, że cały dzień zapierdzielalam.  W sumie to kiedy ja ostatnio zapierdzielalam ? Nie pamiętam

2 010 Ostatnio edytowany przez KoralinaJones (2025-06-03 19:15:58)

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Kaszpir007 napisał/a:

Poznałem wiele kobiet, w tym te określane jako „kobiety sukcesu”, świetnie zarabiające i osiągające zawodowe cele. Jednak szybko można było zauważyć, że ich życie kręci się wokół pracy, a czasu wolnego praktycznie nie mają. Dla mnie związek wymaga dużego zaangażowania i wspólnie spędzonego czasu, dlatego nie chcę być tylko dodatkiem do czyjegoś napiętego grafiku.

Spotkałem również kobiety pracujące na stanowiskach o niższym wynagrodzeniu— salowe, pomocnice w przedszkolu, pracownice produkcji. Choć zarobki były skromne, często miały one nieregularne godziny pracy: zmianowy system, długie godziny, a potem okresy wolnego. To również nie odpowiada mojej wizji związku. Poza tym, szczerze mówiąc, chyba byłoby mi trochę niezręcznie przed znajomymi.

(...)

smile Nie żebym chciała napisać "a nie mówiłam?" , ale ...

2 011

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
złoto napisał/a:
Bert44 napisał/a:
złoto napisał/a:

A po co pani prezes ma romansować z ogrodnikiem? Jaki ma to sens, to nie telenowela brazylijska, z umięśnionym, czarnowłosym Pablo, trzymającym sekator ogrodowy? wink

A po co sa romanse? No to wlasnie z tego powodu.

Tylko gdzie znaleźć takiego ogrodnika? Bo przecież nie pana Stanisława, z petem w zębach i konewką w rękach?

Wlasnie o to chodzi. Od razu pan z petem. Bo ogrodnik a nie prezes. A pani sprzątaczka czy niania to zawsze seks bomba

2 012

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Giaa2 napisał/a:

Nie odpowiedziałam, bo "bujasz się" od prawidlowego toku rozumowania po jakies dziwne wstawki, gdzie rzucasz jakims ogolnikiem, który totalnie nic nie wnosi chyba na zasadzie: cos bym napisała, ale nie wiem co, to napisze, trywializm w stylu: "Ludzie sa różni." wink
wybacz, taka forma dyskusji mnie po prostu nudzi.
Mam tak skonstruowany umysl, nietypowo jak na kobietę, że potrafię w dyskusji skupic sie na argumentach i nic mnie nie rozprasza. "Argumenty emocjonalne" czy jakies ogólnikowe stwierdzenia to żadna motywacja do dyskusji dla mnie.
Stąd brak odpowiedzi, bo ile mozna zgodzić się co do czegos, a w kolejnym zdaniu samej zanegowac to..

Wskaż proszę fragmenty mojej wypowiedzi, w których przeskoczyłam płynnie od zgody do negacji tej samej rzeczy. Moim zdaniem nie ma nic emocjonalnego w zapytaniu, jaką wartość dla zwyczajnych kobiet mogłoby wnosić rozprawianie o standardach prezesów wielkich firm. Bądźmy realistkami.

Giaa2 napisał/a:

Szanuję wszystkich ludzi, niezaleznie od zawodu ktory wykonują, ale jest 1 warunek: gdy ktoś jest ode mnie mniej inteligentny (tak, jestem w stanie ocenić to po sposobie rozumowania dośc szybko, a przede wszystkim po sposobie działania i dokonanych decyzjach, nie czczej paplaninie) wtedy nie wchodzi ze mną w glupie pyskówki. Takich panów (osób) nie muszę i nie chcę szanować smile
Tak samo jak mowi się: płacę-wymagam wink

To chyba bardzo wysoko cenisz swój poziom inteligencji.

Zresztą, o ile rozumiem, że mogłabyś nie mieć ochoty wchodzić w bliższe relacje z mężczyznami, którzy nie nadążają, tak ciężko mi pojąć, dlaczego zwykli ludzie mieliby na ten szacunek nie zasługiwać tylko dlatego, że natura obdarzyła ich mniej chłonnym umysłem. 

Giaa2 napisał/a:

Niekoniecznie. W tzw. slowniku miejskim od dawna funkcjonują zamiennie określenia Miras i Janusz. Obydwa sa synonimem klasycznego przedstawiciela płci meskiej, między 30-50 r.ż., który nic w zyciu nie osiągnał ponad skończenie szkoł w podstawowym zakresie i podjęcie pracy, ewentualnie założenie rodziny. Cechą charakterystyczną Januszy/Mirasów sąchętnie wygłaszane zdania typu:

- duże pieniądze??? pfff..tez bym je miał, gdybym tlyko chciał..a nie chciałem smile
- piekne kobiety?? pfff..tez bym mógł z taką byc, ale jakos nigdy mi sie nie podobały.. XD big_smile
- ambitna robota? pffffffffffffffff.. wyścig szczurów. Ja wolę swoje 30m2 , kredyt na 30 lat i posłuszną żonke, która choć uroda nie grzeszy to chętnie się rozkracza

Trochę rpzerysowane ale oddaje sedno januszexu mentalnego wink

Moja definicja nie odbiega przecież od tej, którą przytoczyłaś, nie chciało mi się rozpisywać na pół strony, żeby przedstawić każdy możliwy wariant. Uważam, że nie ma absolutnie nic złego w tym, że ktoś jest z natury mniej ambitny i niewiele mu potrzeba do szczęścia, problem zaczyna się w momencie, w którym taki człowiek chciałby coś mieć, ale udaje, że jest inaczej, przy okazji zwykle deprecjonując tę rzecz, czy człowieka, jeśli sprawa tyczy się potencjalnego partnera. Zresztą mi się to kojarzy z dziećmi ze szkoły, które przykładowo nie mówiły, że nie przepadają za matematyką, tylko ze złością wyrzucały z siebie, że jest głupia. Od razu wiadomo było, że niezbyt dobrze sobie z nią radzą.

2 013

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
złoto napisał/a:
Bert44 napisał/a:
złoto napisał/a:

Też chciałabym się w końcu dowiedzieć;)

Zostawmy więc ten wygląd jako coś oczywistego.

Czyli, co jeszcze?

Nr jeden święty spokój smile

To czynność nie cecha, powiedziałabym:)

Czemu czynność? Powiedziałbym stan umyslu

2 014

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
KoralinaJones napisał/a:
Kaszpir007 napisał/a:

Poznałem wiele kobiet, w tym te określane jako „kobiety sukcesu”, świetnie zarabiające i osiągające zawodowe cele. Jednak szybko można było zauważyć, że ich życie kręci się wokół pracy, a czasu wolnego praktycznie nie mają. Dla mnie związek wymaga dużego zaangażowania i wspólnie spędzonego czasu, dlatego nie chcę być tylko dodatkiem do czyjegoś napiętego grafiku.

Spotkałem również kobiety pracujące na stanowiskach o niższym wynagrodzeniu— salowe, pomocnice w przedszkolu, pracownice produkcji. Choć zarobki były skromne, często miały one nieregularne godziny pracy: zmianowy system, długie godziny, a potem okresy wolnego. To również nie odpowiada mojej wizji związku. Poza tym, szczerze mówiąc, chyba byłoby mi trochę niezręcznie przed znajomymi.

(...)

smile Nie żebym chciała napisać "a nie mówiłam?" , ale ...

Wiedziałem:) tez wylapalem. Ale jak to mówią liczy się proba , statystyka i badania a nie pojedyncze przypadki

2 015

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Bert44 napisał/a:
KoralinaJones napisał/a:
Kaszpir007 napisał/a:

Poznałem wiele kobiet, w tym te określane jako „kobiety sukcesu”, świetnie zarabiające i osiągające zawodowe cele. Jednak szybko można było zauważyć, że ich życie kręci się wokół pracy, a czasu wolnego praktycznie nie mają. Dla mnie związek wymaga dużego zaangażowania i wspólnie spędzonego czasu, dlatego nie chcę być tylko dodatkiem do czyjegoś napiętego grafiku.

Spotkałem również kobiety pracujące na stanowiskach o niższym wynagrodzeniu— salowe, pomocnice w przedszkolu, pracownice produkcji. Choć zarobki były skromne, często miały one nieregularne godziny pracy: zmianowy system, długie godziny, a potem okresy wolnego. To również nie odpowiada mojej wizji związku. Poza tym, szczerze mówiąc, chyba byłoby mi trochę niezręcznie przed znajomymi.

(...)

smile Nie żebym chciała napisać "a nie mówiłam?" , ale ...

Wiedziałem:) tez wylapalem. Ale jak to mówią liczy się proba , statystyka i badania a nie pojedyncze przypadki


Nie uważam, by to były jednostkowe czy rzadkie przypadki. Nie oceniam tego — sądzę, że spora część mężczyzn tak ma. I choć wewnętrznie czuję opór wobec takiej postawy, jednocześnie ją rozumiem. Nie uważam, by była ona z natury krzywdząca dla drugiej strony. Choć w pojedynczym, indywidualnym przypadku – pomiędzy konkretnymi osobami – może to zostać odebrane jako coś bardzo przykrego. Jedyne, co uważam, to że takiej osobie nie powinno się mówić całej prawdy — bo prawda nie zawsze wyzwala.

Posty [ 1 951 do 2 015 z 2 432 ]

Strony Poprzednia 1 … 29 30 31 32 33 … 38 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Brak chęci na ponowny związek ?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026