Nowe_otwarcie napisał/a:Tak, dałem się tamtej rozegrać i cały czas staram się przekazać tak jak było: prawdopodobnie miała ten numer lepiej obcykany zanim w ogóle wszedłem na tamto forum. Sorry, ale wcześniej do przedstawicielek tego zawodu się nie zbliżałem, nie miałem więc "doświadczenie" (zwłaszcza z ich mentalnością), nie wyczułem też na początku czym się zajmuje (może ktoś mający takie doświadczenie szybko by to wyczuł). Umiejętnie starała się zamaskować "handlowe" podejście.
Jak idziesz chodnikiem to ten chodnik tez cię "rozgrywa"?
A ściana w pokoju? XD
Tak to mniej więcej wyglądałało.
Prostytutka POJAWIŁA SIĘ, czyli pisała sobie na forum- normalne, jak każdy, a to ty dostałes pier... i amoku i latałeś za nia jakby to była ostatnia kobieta na świecie

Ona cię dłuższy czas ignorowała, wprost prosiła żebyś się do niej nie zwracał słodziuśkimi zdrobnieniami (do obcej osoby zaznaczmy), ale robiłeś to, z ręką w majtach czytając jej wpisy i zaczepiając pod byle pretekstem byle tylko wymienic zdanie XD
W dodatku sam przyznałeś, że to była twoja 2 próba podrywu, bo wczesniej - kiedy miała zdjęcia doopska i nie tylko, które wypłyneły potem, to z rok wczesniej już startowałeś
, ale cię olała kompletnie.
Więc o jakim "rozegraniu" mówisz?
Wszystko na własne życzenie, tylko nie umiesz wziąć za to odpowiedzialności.
Czasem daję się podpuścić, to też racja.
Dziecko, podpuścic to można się dac jak laska SAMA wysyła zdjęcia ni z gruchy z ni z pietruchy typu wiadomego, a ona te zdjecia wysyłała jak ty już po 1,5 czy 2 latach w końcu ja "dorwałes" i nie chciałeś puścic, nawet jak ci powiedziała co robi to nie chciałeś - bo przeciez jesteście już tak dalece zaawansowani w związku internetowym XD, że nie mogłeś hahaha. Twoje tłumaczenia, dlaczego dalej w to brnąłes wtedy i dzis to złoto
NIGDY nigdzie nie napisałem że podziwiam urodę tamtej (używałem określeń, które i czarna skalkulowałaby jako odbiegające od 10/10 czy nawet 8/10, bo cały czas miałem świadomość że ustępuje urodą mojej ex. A wziąwszy pod uwage jeszcze stopień uczucia do mojej ex od poznania jej, to skutecznie by mnie uleczyła jedynie kobieta przebijająca moją ex, co już z natury było było mało możliwe.
Pisałeś pisałeś. Że jest cudowna itp., czyli odpalała ci wyglądem to i owo, czyli wg twojego "wielce wyśróbowanego gustu" nie było źle
no crindżówa była 10/10 
Ergo: dziś zdaję sobie sprawę że jakakolwiek kobieta poznana w w 2021 roku byłaby jedynie plastrem, więc jaka miłość do prostytutki (o której pierdoli czarna)? Być może potrzebowałem wtedy jakiejś namiastki, niekoniecznie związku w pełnym tego słowa znaczeniu, ale i nie przyjaźni, zwłaszcza niewystarczająca byłaby wtedy przyjaźń męska. I nie chodziło stricte o potrzebę seksu, bardziej umiarkowaną formę kontaktu z jakąś kobietą. Jakaś "kojąca kobieca obecność", nie seks, ale i nie przyjaźń, bo ze strony dla faceta przyjaźń z kobietą to jak płacenie za widok zachodu słońca.
A to jest inna sprawa i nie ma znaczenia. Fakt faktem, standardy to ty miałeś panie na śmietniku a kreowałes się na kustosza w muzeum. Stąd beka.
Do tej pory nie umiesz powiedzieć prostego zdania: "Tak. Wcale nie jestem tak zajebisty na jakiego się kreowałem, zwykły chłop ze mnie, ktoremu i laska 6/10 stawia maszt. Ale po rozwodzie z ex chciałem mieć troche lepsze mniemanie o sobie, cóz nie wyszło."
I SPOKO by było, ale nie... XD
Aaa.. i przypomnijmy, że jeszcze na dokładkę sugerowałeś, że po akcji z prostytutka inne babki tylko CZEKAJĄ żeby cię wziąć w ramiona. PAMIĘTASZ? ahahahahhaha Xd
To był HIT. Nie szło ci przetłumaczyć, że jestes jedynie obiektem beki. Przekonany byłeś. XD
Odklejka kwalifikująca się do psychiatryka.
))