netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Brak chęci na ponowny związek ?

2 431 odpowiedzi72 925 wyświetleńzałożony przez Kaszpir007, 04.04.2025

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Brak chęci na ponowny związek ?

Strony Poprzednia 1 … 27 28 29 30 31 … 38 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 821 do 1 885 z 2 432 ]

1 821

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
paslawek napisał/a:
Bert44 napisał/a:

Dla mnie sprawa pyskowki do zamknięcia. Nic nowego tu się nie wydarzy

E tam nudno się zrobiło od tyj psychologiji kieszonkowej
to taki niby wyższy poziom psychologii z  filmów z jutuba trwających od 20 minut tongue

No niby tak. Na pewno żwawo sie zrobilo ale chyba nie to chodziło w tym watku

1 822

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
paslawek napisał/a:
Kolekcjoner Dusz napisał/a:

Lots Of Love bardziej
Smutne Dziewczę przesyła Wam dużo miłości.

Wyrwałeś Smutną ? big_smile
Jakiś ty się aktywny zrobił big_smile
spodobało się dziecku big_smile z tego konta

Buziaczki przesyłam, pasławku

1 823 Ostatnio edytowany przez paslawek (2025-06-01 22:16:03)

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Kolekcjoner Dusz napisał/a:
paslawek napisał/a:
Kolekcjoner Dusz napisał/a:

Lots Of Love bardziej
Smutne Dziewczę przesyła Wam dużo miłości.

Wyrwałeś Smutną ? big_smile
Jakiś ty się aktywny zrobił big_smile
spodobało się dziecku big_smile z tego konta

Buziaczki przesyłam, paslawku

Tfu tongue big_smile gdzie z tym ryjem
Salci poślij big_smile pederasto (lepiej brzmi ?)

1 824

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Bert44 napisał/a:
paslawek napisał/a:
Bert44 napisał/a:

Dla mnie sprawa pyskowki do zamknięcia. Nic nowego tu się nie wydarzy

E tam nudno się zrobiło od tyj psychologiji kieszonkowej
to taki niby wyższy poziom psychologii z  filmów z jutuba trwających od 20 minut tongue

No niby tak. Na pewno żwawo sie zrobilo ale chyba nie to chodziło w tym watku

Jak się zaczęli grillować to znaczy że temat się wyczerpał .

1 825

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
paslawek napisał/a:
Kolekcjoner Dusz napisał/a:
paslawek napisał/a:

Wyrwałeś Smutną ? big_smile
Jakiś ty się aktywny zrobił big_smile
spodobało się dziecku big_smile z tego konta

Buziaczki przesyłam, paslawku

Tfu tongue big_smile
Salci poślij big_smile

"Weź głęboki oddech i wyluzuj" to była bardzo cenna rada smile
Szkoda, że nie skorzystałeś.
Uważaj na żyłkę, bo rzeczywiście pęknie.

1 826 Ostatnio edytowany przez paslawek (2025-06-01 22:25:44)

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Kolekcjoner Dusz napisał/a:
paslawek napisał/a:
Kolekcjoner Dusz napisał/a:

Buziaczki przesyłam, paslawku

Tfu tongue big_smile
Salci poślij big_smile

"Weź głęboki oddech i wyluzuj" to była bardzo cenna rada smile
Szkoda, że nie skorzystałeś.
Uważaj na żyłkę, bo rzeczywiście pęknie.

Jakiś doświadczenia z własną żyłką  negatywne masz .
Zapewne to związane z siedzeniem w krzakach i sterowaniem multi kontami kompulsywnie
bez opamiętania

1 827

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?

pasławku
Może i nie, ale od czego mamy siłę wyobraźni? smile


Minnie89 Czyli, podsumowując cały temat: czujesz pustkę nie z powodu braku faceta( bo takowego możesz teoretycznie znaleźć), ale z uwagi na pustkę, jak powstała po upadku wizji tej idealnej rodziny, jaka się wcześniej pojawiła i roztoczyła przed Tobą(Wami)? W Twoich postach wybrzmiewa czasami takie negatywne nastawienie do pozycji i roli samotnej matki(podkreślasz usilnie, że absolutnie żaden facet takiej nie zechce, pomijając już blokadę przed wprowadzeniem nowego faceta do życia Twojej córki). Czy czujesz się przez to w jakiś sposób gorsza?

1 828

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
bagienni_k napisał/a:

pasławku
Może i nie, ale od czego mamy siłę wyobraźni? smile


Minnie89 Czyli, podsumowując cały temat: czujesz pustkę nie z powodu braku faceta( bo takowego możesz teoretycznie znaleźć), ale z uwagi na pustkę, jak powstała po upadku wizji tej idealnej rodziny, jaka się wcześniej pojawiła i roztoczyła przed Tobą(Wami)? W Twoich postach wybrzmiewa czasami takie negatywne nastawienie do pozycji i roli samotnej matki(podkreślasz usilnie, że absolutnie żaden facet takiej nie zechce, pomijając już blokadę przed wprowadzeniem nowego faceta do życia Twojej córki). Czy czujesz się przez to w jakiś sposób gorsza?

Tak często są takie momenty kiedy to że nie dałam rady powoduje że czuje się gorsza mniej wartościowa.
Tak czuję pustkę z tego powodu bo za cholerę nie umiem stworzyć innej wizji innej koncepcji.

1 829

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
minnie.89 napisał/a:

Bert , dziękuję, odpowiadając na Twoje pytanie, mogę powiedzieć, że mam za sobą związek z algorytmu Google idealnego dopasowania które jednak nie klikało. Jednak to jest przeszłość i trzeba myśleć o przyszłości a nie o przeszłości.

Wtedy popełniłam błąd, bo ubzdurałam sobie, że to jest ostatnia chwila, żeby kogoś poznać, stworzyć rodzinę, nieuzasadniony pośpiech nie okazał się dobrym doradcą.
Dziś trochę podeszłam podobnie, że czas mi ucieka, bo ... im będę starsza tym będzie trudniej, ale też widzę, że ja nie jestem na tym etapie gdzie są moi rówieśnicy, i szczerze mówiąc mam wątpliwości czy prędko będziemy na tym samym etapie, bo nawet za 2 3 lata ja raczej będę gdzieś dalej. Widzę ile przez te ostanie miesiące udało mi się osiągnąć zmienić i to gdzieś cieszy. Myślę, że skupię się bardziej na sobie, na pracy, rozwoju, możliwościach bo aktualnie to może mi dać sporą ilość frajdy.
Do rodzin patchworkowych podchodzę dość sceptycznie, bo to ogromne wyzwanie, stad niechęć do jakiejkolwiek interakcji z moją córką.
Myślę, że też spora rola w tym grupy ludzi jaką sę otaczam, że nie ma tych  par które połączyły się w nieco dojrzalszym wieku, nie ma też par które mają dzieci z poprzednich związków.
Ja mam głęboko zakorzenione podejście do tradycyjnego modelu rodziny. Jasne, podejście się zmienia, mamy trochę inne realia.
Myślę, że trochę też język jakim się posługujemy ma znacznie, bo jednak samotna matka to dość pejoratywne określenie, nawet rozwódka ma taki negatywny wydźwięk.
Nie czuję się samotna, w dosłownym tego słowa znaczenia, czuję raczej pustkę, czy odstępstwo od schematu ale nie jest to samotność.
Odpowiadając na Twoje pytanie, nie czuję się gotowa, żeby ponieść kolejną porażkę.

Samorozwój samorozwojem. Zrob ostra tarapie nie odkladaj. Szkoda zycia. Z zona kiedys wyladowalismy u takiej to była świetna babka. Stwierdziła za 6 miesiecy to jej maks na terapie - albo są efekty albo ich nie bedzie i kończymy. Taka znajdz którą Cie przyciśnie. Dowiesz się m.in. dlaczego "rodzina" jako twor jest dla Ciebie priorytetem. Dlaczego tyle tracisz dla tworu zwanego " rodzina". Dlaczego zle to rozumiesz (albo moze nie zle ale ze szkoda dla siebie). Nie trac czasu na samorozwój, rozwój kariery itp. Zrob ze sobą porzedek niewazne czy będziesz w zwiazku czy singlem. Zrob to warto

1 830

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
paslawek napisał/a:
Kolekcjoner Dusz napisał/a:
paslawek napisał/a:

Tfu tongue big_smile
Salci poślij big_smile

"Weź głęboki oddech i wyluzuj" to była bardzo cenna rada smile
Szkoda, że nie skorzystałeś.
Uważaj na żyłkę, bo rzeczywiście pęknie.

Jakiś doświadczenia z własną żyłką  negatywne masz .
Zapewne to związane z siedzeniem w krzakach i sterowaniem multi kontami kompulsywnie
bez opamiętania

No kto jak kto, ale ty o multikontach i bawieniu się ludźmi na forum masz tutaj największą, opartą na doświadczeniu, wiedzę big_smile


pasławku spokojnie, nie nakręcaj się tak.
Wdech-wydech.
Wszystko będzie dobrze.

1 831

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?

Chwile zwątpienia czy kryzysu pojawiają się z różną częstotliwością, ale na to, aby zniknęły potrzeba czasu. Najwyraźniej Ty tego czasu potrzebujesz nieco więcej. Sam piszesz, że mimo wszystko, przez te ostatnie lata dużo osiągnęłaś, zachodząc daleko. Może warto zatem oprzeć swoje poczucie wartości i wiary w siebie o te sukcesy?
Niewykluczone, że za jakiś czas poczujesz wiatr w żaglach, co doda Ci więcej siły i zapału do dalszej drogi.

1 832

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
bagienni_k napisał/a:

Chwile zwątpienia czy kryzysu pojawiają się z różną częstotliwością, ale na to, aby zniknęły potrzeba czasu. Najwyraźniej Ty tego czasu potrzebujesz nieco więcej. Sam piszesz, że mimo wszystko, przez te ostatnie lata dużo osiągnęłaś, zachodząc daleko. Może warto zatem oprzeć swoje poczucie wartości i wiary w siebie o te sukcesy?
Niewykluczone, że za jakiś czas poczujesz wiatr w żaglach, co doda Ci więcej siły i zapału do dalszej drogi.

Nie jestem typem kariera na pierwszym planie więc nie uważam żeby do mnie definiowało. Zresztą u kobiet nie ma znaczenia czy pracuje w Żabce czy jest adwokatem po prostu stać ją na lepszy samochód.


Bert tu odpowiedź znam tak zostałam wychowana, że rodzina jest najważniejsza do tego wysoki etos pracy i takie są efekty.

1 833 Ostatnio edytowany przez paslawek (2025-06-01 23:20:17)

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Kolekcjoner Dusz napisał/a:
paslawek napisał/a:
Kolekcjoner Dusz napisał/a:

"Weź głęboki oddech i wyluzuj" to była bardzo cenna rada smile
Szkoda, że nie skorzystałeś.
Uważaj na żyłkę, bo rzeczywiście pęknie.

Jakiś doświadczenia z własną żyłką  negatywne masz .
Zapewne to związane z siedzeniem w krzakach i sterowaniem multi kontami kompulsywnie
bez opamiętania

No kto jak kto, ale ty o multikontach i bawieniu się ludźmi na forum masz tutaj największą, opartą na doświadczeniu, wiedzę big_smile


pasławku spokojnie, nie nakręcaj się tak.
Wdech-wydech.
Wszystko będzie dobrze.

Jak na razie to ty dajesz sobą powodować - o mnie się tak nie martw big_smile
zaciąłeś się i powtarzasz się to nie jest dla ciebie dobry znak big_smile
choć przez dwa dni napisałeś więcej postów niż przez ponad  dwa lata
chyba nie prędko się zorientujesz jednak co się dzieje i stało big_smile big_smile

1 834

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
minnie.89 napisał/a:

Bert tu odpowiedź znam tak zostałam wychowana, że rodzina jest najważniejsza do tego wysoki etos pracy i takie są efekty.

Właśnie o to chodzi Minnie.  Odpowiedź znasz ale rodzina dla Ciebie dalej jest priorytetem. Moze byc ale w zdrowej formie zeby chociaz byla.

Dałaś sobą pomiatac latami dla hasła "rodzina". Nie przepracowałaś tego. Na dzień dzisiejszy jakis dobry w swojej robocie czaruś Cie oszuka. Bo głodna pewnych rzeczy jestes. Sorki latwo sie patrzy z boku ale tak to widze. Nie ma w tym zadnego wartosciowania ani nawet pewnosci ze tak jest ale tak czuje. Jak sie myle to sorki. Musisz to (naprawde glupie slowo ale pasuje) przepracować.

PS. Nic to nadzwyczajnego wszyscy się oszukujemy ale wygrywa ten kto przerwie ta zabawe. To siły wymaga. Wygrywają ci którzy zgodza się na niewygode. Jeszcze do tej grupy nie dotarlem smile

1 835

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Bert44 napisał/a:
minnie.89 napisał/a:

Bert tu odpowiedź znam tak zostałam wychowana, że rodzina jest najważniejsza do tego wysoki etos pracy i takie są efekty.

Właśnie o to chodzi Minnie.  Odpowiedź znasz ale rodzina dla Ciebie dalej jest priorytetem. Moze byc ale w zdrowej formie zeby chociaz byla.

Dałaś sobą pomiatac latami dla hasła "rodzina". Nie przepracowałaś tego. Na dzień dzisiejszy jakis dobry w swojej robocie czaruś Cie oszuka. Bo głodna pewnych rzeczy jestes. Sorki latwo sie patrzy z boku ale tak to widze. Nie ma w tym zadnego wartosciowania ani nawet pewnosci ze tak jest ale tak czuje. Jak sie myle to sorki. Musisz to (naprawde glupie slowo ale pasuje) przepracować.

PS. Nic to nadzwyczajnego wszyscy się oszukujemy ale wygrywa ten kto przerwie ta zabawe. To siły wymaga. Wygrywają ci którzy zgodza się na niewygode. Jeszcze do tej grupy nie dotarlem smile

Jest sporo w tym racji spróbuję pracować nad tym ze rodzina to 1+1

1 836 Ostatnio edytowany przez Kolekcjoner Dusz (2025-06-01 23:47:38)

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
paslawek napisał/a:
Kolekcjoner Dusz napisał/a:
paslawek napisał/a:

Jakiś doświadczenia z własną żyłką  negatywne masz .
Zapewne to związane z siedzeniem w krzakach i sterowaniem multi kontami kompulsywnie
bez opamiętania

No kto jak kto, ale ty o multikontach i bawieniu się ludźmi na forum masz tutaj największą, opartą na doświadczeniu, wiedzę big_smile


pasławku spokojnie, nie nakręcaj się tak.
Wdech-wydech.
Wszystko będzie dobrze.

Jak na razie to ty dajesz sobą powodować - o mnie się tak nie martw big_smile
zaciąłeś się i powtarzasz się to nie jest dla ciebie dobry znak big_smile
choć przez dwa dni napisałeś więcej postów niż przez ponad  dwa lata
chyba nie prędko się zorientujesz jednak co się dzieje i stało big_smile big_smile

Alez martwię się o ciebie bardzo.
Wiesz, ten wiek i takie emocje.
Strasznie się zapaliłeś i nakręciłeś, a wystarczyło, że napisałem tylko jedno zdanie w innym wątku, nawet nie skierowane do Ciebie big_smile
Coś na temat tego, że "to forum służy często jako piaskownica do zabawy ludziom, którym się nudzi w życiu"
I spowodowało to lawinowy atak od Ciebie big_smile. jakbyś się czuł bezpośrednio wywołany do tablicy big_smile. No ciekawe dlaczego......
Przykro mi, że tak Cię to zdanie bezpośrednio ukłuło w zadek.

Dobrej nocy wszystkim życzę smile
Jutro też będzie piękny dzień.


minnie.89 Tobie również życzę prostych ścieżek w życiu smile. Oby Ci się udało znaleźć kogoś fajnego.

1 837 Ostatnio edytowany przez Bert44 (2025-06-01 23:42:02)

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
minnie.89 napisał/a:
Bert44 napisał/a:
minnie.89 napisał/a:

Bert tu odpowiedź znam tak zostałam wychowana, że rodzina jest najważniejsza do tego wysoki etos pracy i takie są efekty.

Właśnie o to chodzi Minnie.  Odpowiedź znasz ale rodzina dla Ciebie dalej jest priorytetem. Moze byc ale w zdrowej formie zeby chociaz byla.

Dałaś sobą pomiatac latami dla hasła "rodzina". Nie przepracowałaś tego. Na dzień dzisiejszy jakis dobry w swojej robocie czaruś Cie oszuka. Bo głodna pewnych rzeczy jestes. Sorki latwo sie patrzy z boku ale tak to widze. Nie ma w tym zadnego wartosciowania ani nawet pewnosci ze tak jest ale tak czuje. Jak sie myle to sorki. Musisz to (naprawde glupie slowo ale pasuje) przepracować.

PS. Nic to nadzwyczajnego wszyscy się oszukujemy ale wygrywa ten kto przerwie ta zabawe. To siły wymaga. Wygrywają ci którzy zgodza się na niewygode. Jeszcze do tej grupy nie dotarlem smile

Jest sporo w tym racji spróbuję pracować nad tym ze rodzina to 1+1

Ehhh. Zawsze wymówka. Do roboty babo smile

Głębiej musisz sięgnąć

1 838 Ostatnio edytowany przez paslawek (2025-06-01 23:59:30)

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Kolekcjoner Dusz napisał/a:

Przykro mi, że tak Cię to zdanie bezpośrednio ukłuło w zadek.

.

Mylisz się i jesteś w błędzie ale kto ci zabroni big_smile nawet się zbytnio nie wysilałem big_smile
Możesz sobie tylko pomarzyć o tym ,że mi co tam  ,więc nie musi ci być przykro chyba że tak bardzo lubisz big_smile
pofantazjuj se przed snem jak pompujesz kota sąsiadowi big_smile

1 839

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Bert44 napisał/a:
minnie.89 napisał/a:
Bert44 napisał/a:

Właśnie o to chodzi Minnie.  Odpowiedź znasz ale rodzina dla Ciebie dalej jest priorytetem. Moze byc ale w zdrowej formie zeby chociaz byla.

Dałaś sobą pomiatac latami dla hasła "rodzina". Nie przepracowałaś tego. Na dzień dzisiejszy jakis dobry w swojej robocie czaruś Cie oszuka. Bo głodna pewnych rzeczy jestes. Sorki latwo sie patrzy z boku ale tak to widze. Nie ma w tym zadnego wartosciowania ani nawet pewnosci ze tak jest ale tak czuje. Jak sie myle to sorki. Musisz to (naprawde glupie slowo ale pasuje) przepracować.

PS. Nic to nadzwyczajnego wszyscy się oszukujemy ale wygrywa ten kto przerwie ta zabawe. To siły wymaga. Wygrywają ci którzy zgodza się na niewygode. Jeszcze do tej grupy nie dotarlem smile

Jest sporo w tym racji spróbuję pracować nad tym ze rodzina to 1+1


Ehhh. Zawsze wymówka. Do roboty babo smile

Głębiej musisz sięgnąć

a Bert napisał coś w tym stylu że rodzina to zamknięcie się na męzczyzn? niestety, może na początek popracuj nad tym, by nie robić takich manipulacji, bo nie pierwszy raz Ci sie to zdarza, wobec różnych osób w tym wątku.
to Ci przeszkodzi w nawiązaniu realacji z innymi i z.. sobą.

1 840

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Noble napisał/a:

nowe otwarcie, jesteś jeszcze w bardzo złym stanie psychicznym - takie mam wrażenie, po tym jak za każdym razem odpalasz się, gdy Gia do ciebie nawiąże. Dajesz się w łatwy sposób rozgrywać, więc pewnie i dziwce dałeś się rozegrać.
Na marginesie - psycholog nie jest lekarzem, nie może więc stawiać diagnoz, ani depresji ani niczegokolwiek, diagnozę może stawiać wyłącznie psychiatra.

Noble, a Tobie (tak samo jak czarnej manipulantce) umknęło w moich (kilku) postach że LEKARKA (nie psycholog, bo większość z tej "grupy zawodowej" to niegodni zaufania naciągacze) potwierdziła depresję?

Tak, dałem się tamtej rozegrać i cały czas staram się przekazać tak jak było: prawdopodobnie miała ten numer lepiej obcykany zanim w ogóle wszedłem na tamto  forum. Sorry, ale wcześniej do przedstawicielek tego zawodu się nie zbliżałem, nie miałem więc "doświadczenie" (zwłaszcza z ich mentalnością), nie wyczułem też na początku czym się zajmuje (może ktoś mający takie doświadczenie szybko by to wyczuł). Umiejętnie starała się zamaskować "handlowe" podejście.

Tak kurwa, czasem daję się łatwo rozegrać (dlatego np. szybko ucinam wszelkie gadki z akwizytorami (telefonii komórkowej, usług telewizyjnych itd; gdy chcę coś kupić, to idę tam gdzie chcę i na miejscu kupuję to co chcę. Czasem daję się podpuścić, to też racja. Tam wszedłem w zasadzie bez bieżącego (mimo wszystko po długim związku małżeńskim). Natomiast pierdolenie czarnej to w dużej mierze pierdolenie na podstawie argumentów z powietrza. NIGDY nigdzie nie napisałem że podziwiam urodę tamtej (używałem określeń, które i czarna skalkulowałaby jako odbiegające od 10/10 czy nawet 8/10, bo cały czas miałem świadomość że ustępuje urodą mojej ex. A wziąwszy pod uwage jeszcze stopień uczucia do mojej ex od poznania jej, to skutecznie by mnie uleczyła jedynie kobieta przebijająca moją ex, co już z natury było było mało możliwe. Ergo: dziś zdaję sobie sprawę że jakakolwiek kobieta poznana w w 2021 roku byłaby jedynie plastrem, więc jaka miłość do prostytutki (o której pierdoli czarna)? Być może potrzebowałem wtedy jakiejś namiastki, niekoniecznie związku w pełnym tego słowa znaczeniu, ale i nie przyjaźni, zwłaszcza niewystarczająca byłaby wtedy przyjaźń męska. I nie chodziło stricte o potrzebę seksu, bardziej umiarkowaną formę kontaktu z jakąś kobietą. Jakaś "kojąca kobieca obecność", nie seks, ale i nie przyjaźń, bo ze strony dla faceta przyjaźń z kobietą to jak płacenie za widok zachodu słońca.

1 841

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Nowe_otwarcie napisał/a:
Noble napisał/a:

nowe otwarcie, jesteś jeszcze w bardzo złym stanie psychicznym - takie mam wrażenie, po tym jak za każdym razem odpalasz się, gdy Gia do ciebie nawiąże. Dajesz się w łatwy sposób rozgrywać, więc pewnie i dziwce dałeś się rozegrać.
Na marginesie - psycholog nie jest lekarzem, nie może więc stawiać diagnoz, ani depresji ani niczegokolwiek, diagnozę może stawiać wyłącznie psychiatra.

Noble, a Tobie (tak samo jak czarnej manipulantce) umknęło w moich (kilku) postach że LEKARKA (nie psycholog, bo większość z tej "grupy zawodowej" to niegodni zaufania naciągacze) potwierdziła depresję?

Tak, dałem się tamtej rozegrać i cały czas staram się przekazać tak jak było: prawdopodobnie miała ten numer lepiej obcykany zanim w ogóle wszedłem na tamto  forum. Sorry, ale wcześniej do przedstawicielek tego zawodu się nie zbliżałem, nie miałem więc "doświadczenie" (zwłaszcza z ich mentalnością), nie wyczułem też na początku czym się zajmuje (może ktoś mający takie doświadczenie szybko by to wyczuł). Umiejętnie starała się zamaskować "handlowe" podejście.

Tak kurwa, czasem daję się łatwo rozegrać (dlatego np. szybko ucinam wszelkie gadki z akwizytorami (telefonii komórkowej, usług telewizyjnych itd; gdy chcę coś kupić, to idę tam gdzie chcę i na miejscu kupuję to co chcę. Czasem daję się podpuścić, to też racja. Tam wszedłem w zasadzie bez bieżącego (mimo wszystko po długim związku małżeńskim). Natomiast pierdolenie czarnej to w dużej mierze pierdolenie na podstawie argumentów z powietrza. NIGDY nigdzie nie napisałem że podziwiam urodę tamtej (używałem określeń, które i czarna skalkulowałaby jako odbiegające od 10/10 czy nawet 8/10, bo cały czas miałem świadomość że ustępuje urodą mojej ex. A wziąwszy pod uwage jeszcze stopień uczucia do mojej ex od poznania jej, to skutecznie by mnie uleczyła jedynie kobieta przebijająca moją ex, co już z natury było było mało możliwe. Ergo: dziś zdaję sobie sprawę że jakakolwiek kobieta poznana w w 2021 roku byłaby jedynie plastrem, więc jaka miłość do prostytutki (o której pierdoli czarna)? Być może potrzebowałem wtedy jakiejś namiastki, niekoniecznie związku w pełnym tego słowa znaczeniu, ale i nie przyjaźni, zwłaszcza niewystarczająca byłaby wtedy przyjaźń męska. I nie chodziło stricte o potrzebę seksu, bardziej umiarkowaną formę kontaktu z jakąś kobietą. Jakaś "kojąca kobieca obecność", nie seks, ale i nie przyjaźń, bo ze strony dla faceta przyjaźń z kobietą to jak płacenie za widok zachodu słońca.

Szczerze, jako młodsza koleżanka mogę Ci powiedzieć, że zabijasz w sobie wszelkie męskie cechy, tłumaczysz się jak chłopiec w 4 klasie, dlaczego odbijał piłkę na korytarzu w szkole. Miłeś depresję, uważasz że to była depresja ok. Nic innym do tego. Miałeś romans z prostytutką 4 lata temu, Twoja sprawa, po co rozważać coś na co dziś nei masz kompletnie żadnego wpływu, czy ja się zastanawiam co by było gdybym ... nie. To nie ma sensu.
Jasne że każdy człowiek potrzebuje bliskości, namiętności i wtedy jest łakomym kąskiem dla patologii tylko po co ro rozważać skoro ten etap zamknąłeś?
Depresja to choroba której nigdy się nie stwierdza po jednej wizycie, a już na pewno nie będzie to lekarz POZ, który przepisuje asentrę dla wdowy, bo jak jej pomóż inaczej, na początek.
Jeśli używasz czasu przeszłego, że zamknąłeś ten etap, to po jasną cholerę się tłumaczysz. Mówisz tak, zrobiłem i zamykasz temat. Popełniłem błąd poniosłem konsekwencję, to już nie jest świeży temat, żeby o nim tak rozmyślać jak coś miało miejsce w 2021 roku.

Bert serio dziękuję za każde dobre słowo, za wsparcie. To nie jest dobry moment dla mnie na szukanie związku, bo wiem że mogę trafić tylko źle. Dlaczego chciałam, bo mam zakorzenione, że im młodsza jestem tym łatwiej, bo nie kręcą mnie starsi panowie, więc nie wyobrażam sobie współżycia z nimi, odwrotnie też 20+ nie wchodzi w grę, bo ja widzę z nim dziecko a nie mężczyznę.
Sporo tez w tym populizmu, że wszędzie pokazuje się, tylko miłość 20latków, a 40+ to najlepiej żeby się zamknęli w 4 ścianach bo ich czas minął. dla porównania, ile filmów znasz w których pokazuje się miłość osób dojrzałych, a ile młodych, przepaść. Idziesz do restauracji ile widzisz młodszych par powiedzmy 25+ 30+ a ile dojrzałych? Nie ma, więc jak można sobie nawet zbudować wyobrażenie, że to może istnieć? W weekend majowy byłam w hotelu (średnio udany pobyt, ale ok, ja porostu lubie SPA) i szczerze nikt się nie krzywił na migających się młodych ludzi, ale skrzywienie ogromne na osobny 50+ które okazują sobie czułość, bo przecież powinni w Kościele stać. Wstyd mi że niby młodzi ludzie, niby tacy światowi, języki znają a poziom zacofania jak za komuny.

To nie jest tak, że tylko ja mam zakorzeniony przekaz, że rodzinę się zakłada mają lat 20 pare, dzieci (może teraz 30+)i to jest to co powinno się mieć, takie podejście ma mniej więcej połowa polskiej populacji, skąd ma się czerpać inne wzorce, skoro u nas nawet słowo rozwódka jest nacechowane pejoratywnie, jako ta gorsza a przecież to normalny stan cywilny który nie powinien budzić emocji.

1 842 Ostatnio edytowany przez Giaa2 (2025-06-02 09:58:34)

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Nowe_otwarcie napisał/a:

Tak, dałem się tamtej rozegrać i cały czas staram się przekazać tak jak było: prawdopodobnie miała ten numer lepiej obcykany zanim w ogóle wszedłem na tamto  forum. Sorry, ale wcześniej do przedstawicielek tego zawodu się nie zbliżałem, nie miałem więc "doświadczenie" (zwłaszcza z ich mentalnością), nie wyczułem też na początku czym się zajmuje (może ktoś mający takie doświadczenie szybko by to wyczuł). Umiejętnie starała się zamaskować "handlowe" podejście.


Jak idziesz chodnikiem to ten chodnik tez cię "rozgrywa"?
A ściana w pokoju? XD

Tak to mniej więcej wyglądałało.
Prostytutka POJAWIŁA SIĘ, czyli pisała sobie na forum- normalne, jak każdy, a to ty dostałes pier... i amoku i latałeś za nia jakby to była ostatnia kobieta na świecie big_smile big_smile
Ona cię dłuższy czas ignorowała, wprost prosiła żebyś się do niej nie zwracał słodziuśkimi zdrobnieniami (do obcej osoby zaznaczmy), ale robiłeś to, z ręką w majtach czytając jej wpisy i zaczepiając pod byle pretekstem byle tylko wymienic zdanie XD

W dodatku sam przyznałeś, że to była twoja 2 próba podrywu, bo wczesniej - kiedy miała zdjęcia doopska i nie tylko, które wypłyneły potem, to z rok wczesniej  już startowałeś big_smile, ale cię olała kompletnie.

Więc o jakim "rozegraniu" mówisz? smile
Wszystko na własne życzenie, tylko nie umiesz wziąć za to odpowiedzialności.


Czasem daję się podpuścić, to też racja.

Dziecko, podpuścic to można się dac jak laska SAMA wysyła zdjęcia ni z gruchy z ni z pietruchy typu wiadomego, a ona te zdjecia wysyłała jak ty już po 1,5 czy 2 latach w końcu ja "dorwałes" i nie chciałeś puścic, nawet jak ci powiedziała co robi to nie chciałeś - bo przeciez jesteście już tak dalece zaawansowani w związku internetowym XD, że nie mogłeś hahaha. Twoje tłumaczenia, dlaczego dalej w to brnąłes wtedy i dzis to złoto lol

NIGDY nigdzie nie napisałem że podziwiam urodę tamtej (używałem określeń, które i czarna skalkulowałaby jako odbiegające od 10/10 czy nawet 8/10, bo cały czas miałem świadomość że ustępuje urodą mojej ex. A wziąwszy pod uwage jeszcze stopień uczucia do mojej ex od poznania jej, to skutecznie by mnie uleczyła jedynie kobieta przebijająca moją ex, co już z natury było było mało możliwe.

Pisałeś pisałeś. Że jest cudowna itp., czyli odpalała ci wyglądem to i owo, czyli wg twojego "wielce wyśróbowanego gustu" nie było źle wink no crindżówa była 10/10 big_smile


Ergo: dziś zdaję sobie sprawę że jakakolwiek kobieta poznana w w 2021 roku byłaby jedynie plastrem, więc jaka miłość do prostytutki (o której pierdoli czarna)? Być może potrzebowałem wtedy jakiejś namiastki, niekoniecznie związku w pełnym tego słowa znaczeniu, ale i nie przyjaźni, zwłaszcza niewystarczająca byłaby wtedy przyjaźń męska. I nie chodziło stricte o potrzebę seksu, bardziej umiarkowaną formę kontaktu z jakąś kobietą. Jakaś "kojąca kobieca obecność", nie seks, ale i nie przyjaźń, bo ze strony dla faceta przyjaźń z kobietą to jak płacenie za widok zachodu słońca.

A to jest inna sprawa i nie ma znaczenia. Fakt faktem, standardy to ty miałeś panie na śmietniku a kreowałes się na kustosza w muzeum. Stąd beka.
Do tej pory nie umiesz powiedzieć prostego zdania: "Tak. Wcale nie jestem tak zajebisty na jakiego się kreowałem, zwykły chłop ze mnie, ktoremu i laska 6/10 stawia maszt. Ale po rozwodzie z ex chciałem mieć troche lepsze mniemanie o sobie, cóz nie wyszło."

I SPOKO by było, ale nie... XD


Aaa.. i przypomnijmy, że jeszcze na dokładkę sugerowałeś, że po akcji z prostytutka inne babki tylko CZEKAJĄ żeby cię wziąć w ramiona. PAMIĘTASZ? ahahahahhaha Xd
To był HIT. Nie szło ci przetłumaczyć, że jestes jedynie obiektem beki. Przekonany byłeś. XD
Odklejka kwalifikująca się do psychiatryka. smile))

1 843

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?

A wracając do Minnie.89 to podobnie jak dziewczyny, uważam, że masz bardzo zaniżone przekonanie odnośnie atrakcyjności "samotnych matek" na rynku amtrymonialnym.
Znam co najmniej 2 przykłady z zycia, gdzie kobiety bez problemu znalazły kolejnych partnerów.
Tyle, że w obydwu przypadkach były to małe kilkuletnie dzieci, a ich mamusie raczej do abstynentek seksualnych nie nalezały..
Co jak wiadomo dla panów ma niebagatelne znaczenie, w zasadzie większości wystarczy żeby się zaangażować i ostro fantazjować wink

Nie namawiam Cię absolutnie do rozwiązłości, tylko chcę Ci otworzyć głowę, że sama sobie nałożyłas pewne ograniczenia i przekonania.
Jesli jestes atrakcyjną zadbaną 36latką to chętnych jest na pewno wielu, inna kwestia kto Ci sie podoba, ale na bank nie ejst tak, ze faceci jak się kobieta spodoba to uciekają, bo ma dziecko.
Uciekają jeśli kobieta nie wykazuję zainteresowania seksem, a raczej nimi w tym kontekście to na pewno. Ale dziecko, czy inne jakieś "bagaże" (z braku lepszego określenia") nie są żadną przeszkodą.
Zobacz, nawet w tym wątku widac - i średnia prostytutka znajdzie swój target januszowy smile i to prostytutka z dzieckiem, czyli wydawałoby się takie combo, że już nic tylko płakac XD , a jednak łoś zawsze się znajdzie.
Inna sprawa, czy chciałabyś na partnera kogoś dla kogo wszystko jedno byle dawała mocne sygnały, ze lubi ten sport wink ale co do zasady - nie ma zasad big_smile nie ma ograniczeń, są tylko w Twojej głowie, nie facetów.

Kwestia jak to "rozegrasz".

1 844

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Giaa2 napisał/a:

A wracając do Minnie.89 to podobnie jak dziewczyny, uważam, że masz bardzo zaniżone przekonanie odnośnie atrakcyjności "samotnych matek" na rynku amtrymonialnym.
Znam co najmniej 2 przykłady z zycia, gdzie kobiety bez problemu znalazły kolejnych partnerów.
Tyle, że w obydwu przypadkach były to małe kilkuletnie dzieci, a ich mamusie raczej do abstynentek seksualnych nie nalezały..
Co jak wiadomo dla panów ma niebagatelne znaczenie, w zasadzie większości wystarczy żeby się zaangażować i ostro fantazjować wink

Nie namawiam Cię absolutnie do rozwiązłości, tylko chcę Ci otworzyć głowę, że sama sobie nałożyłas pewne ograniczenia i przekonania.
Jesli jestes atrakcyjną zadbaną 36latką to chętnych jest na pewno wielu, inna kwestia kto Ci sie podoba, ale na bank nie ejst tak, ze faceci jak się kobieta spodoba to uciekają, bo ma dziecko.
Uciekają jeśli kobieta nie wykazuję zainteresowania seksem, a raczej nimi w tym kontekście to na pewno. Ale dziecko, czy inne jakieś "bagaże" (z braku lepszego określenia") nie są żadną przeszkodą.
Zobacz, nawet w tym wątku widac - i średnia prostytutka znajdzie swój target januszowy smile i to prostytutka z dzieckiem, czyli wydawałoby się takie combo, że już nic tylko płakac XD , a jednak łoś zawsze się znajdzie.
Inna sprawa, czy chciałabyś na partnera kogoś dla kogo wszystko jedno byle dawała mocne sygnały, ze lubi ten sport wink ale co do zasady - nie ma zasad big_smile nie ma ograniczeń, są tylko w Twojej głowie, nie facetów.

Kwestia jak to "rozegrasz".

Kochana, masz w pełni rację, ze są kobiety z małymi dziećmi które układają sobie życie, ale z małymi. Z większymi lepiej nie wchodzić w takie racje smile I nie wydaje mi się żeby należała do abstynentek w sferze intymnej. Nie wydaję zainteresowania seksem z kimś kto mi się nei podoba.

1 845

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
minnie.89 napisał/a:

To nie jest dobry moment dla mnie na szukanie związku, bo wiem że mogę trafić tylko źle. Dlaczego chciałam, bo mam zakorzenione, że im młodsza jestem tym łatwiej, bo nie kręcą mnie starsi panowie, więc nie wyobrażam sobie współżycia z nimi, odwrotnie też 20+ nie wchodzi w grę, bo ja widzę z nim dziecko a nie mężczyznę.


To nie jest tak, że tylko ja mam zakorzeniony przekaz, że rodzinę się zakłada mają lat 20 pare, dzieci (może teraz 30+)i to jest to co powinno się mieć, takie podejście ma mniej więcej połowa polskiej populacji, skąd ma się czerpać inne wzorce, skoro u nas nawet słowo rozwódka jest nacechowane pejoratywnie, jako ta gorsza a przecież to normalny stan cywilny który nie powinien budzić emocji.

Trafić możesz dobrze, ale ze swoim nastawieniem, go po prostu albo spłoszysz, albo odrzucisz.
Musisz się mentalnie "naprawić".

1 846 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2025-06-02 13:44:53)

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?

znowu coś wymyślasz Minnie.
ja mam 54 lata, mój partner skończył niedawno 60, chodzimy po ulicach za rękę, i nie unikamy czułości i w żadnym miejscu nikt się na nas nie patrzył krzywo big_smile

zmieniając temat: Kaszpir, jak randka? smile

1 847

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?

O właśnie jak randka? Jak wrażenia po Pani z dzieckiem?

Elu serdecznie Ci gratuluję, przeczytałam większość Twoich tematów i cieszę się że udało Ci się odnaleźć w tym wszystkim smile

Farmer, to jeszcze nie jest ten czas, może za pół roku, może za rok będzie nieco łatwiej, na razie chciałabym uporać się z tym, że moja córka nie chce nic na kształt opieki naprzemiennej a to też z pewnością wydłuży czas na ewentualne poznanie się. Może jak będzie starsza chociaż w liceum to będzie łatwiej.

1 848 Ostatnio edytowany przez SmutnaDziewczyna007 (2025-06-02 18:18:50)

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
minnie.89 napisał/a:

Nie jestem typem kariera na pierwszym planie więc nie uważam żeby do mnie definiowało. Zresztą u kobiet nie ma znaczenia czy pracuje w Żabce czy jest adwokatem po prostu stać ją na lepszy samochód.

Oczywiście że praca ma ogromne znaczenie. Praca pośrendnio wpływa na nasz charakter, sposób myslenia o świecie. Zawód często wybieramy pod kątem predyspozycji osobistych i zdolności.
Jeśli w pracy umiesz zarządzać dużym zespołem i dopilnować deadlinów, to w domu może to się przekładać na lepsze zorganizowanie rodziny i życia domowego. Jeśli masz prace trochę takiego cwaniaka, to czasem cwaniactwo udziela ci się w życiu prywatnym. Praca z ludzmi wpływa na towarzyskość, bo wymusza na tobie większą dbałość o prezencje, wygląd i dopracowujesz to jak cię postrzegają ludzie. Wojskowi często mają wokół siebie taką aure człowieka konkretnego, zorganizowanego. Takiej aury nie ma aktor, ani muzyk.
Myślę, że nikogo nie obchodzi czy jesteś prawnikiem specjalizującym się w prawie pracy, czy prawie spadkowym, w to nikt nie wchodzi. Jednak różnica międz panią z Żabki, czyli pracownikiem fizycznym, a nauczycielką, czyli juz praca intelektualna wymagająca kultury osobistej, trochę zarządzania nawet maluchami, chociaż na podobnym poziomie zarobków, trochę jest.

Jesteś bardzo seksisotowska. Myślałam, że masz niską saoocene, ale to nie to. Stare kobiety się nie liczą, z dzieckiem nikt nie chce, bo co to za rodzina, nikogo nie obchodzi gdzie kobieta pracuje- to wszystko to jest seksizm. Myślisz, że jak facet wraca do domu opowiada o nowych klientach, projektwach, delagacjach, to mu wszystko jedno czy żona powie, że dziś w pracy były żubry na promocji i ścierała po menelu, czy że wprowadzają nowy program do księgowości? Męzczyźni nie są aż tak seksistowscy. W perspektywie kilkudziesięciu lat razem nawyki z pracy przechodzą do życia, a te z życia do pracy.

1 849

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Mrs.Happiness napisał/a:

To już naprawdę wyżyny bezczelności i hipokryzji z Twojej strony.

Dziękuję, potraktuję to jako komplement. Ahhh bezczelną być i na wyspach bananowych bananówke pić. Pięknie smile

1 850 Ostatnio edytowany przez Julia life in UK (2025-06-02 18:30:09)

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
minnie.89 napisał/a:
Giaa2 napisał/a:

A wracając do Minnie.89 to podobnie jak dziewczyny, uważam, że masz bardzo zaniżone przekonanie odnośnie atrakcyjności "samotnych matek" na rynku amtrymonialnym.
Znam co najmniej 2 przykłady z zycia, gdzie kobiety bez problemu znalazły kolejnych partnerów.
Tyle, że w obydwu przypadkach były to małe kilkuletnie dzieci, a ich mamusie raczej do abstynentek seksualnych nie nalezały..
Co jak wiadomo dla panów ma niebagatelne znaczenie, w zasadzie większości wystarczy żeby się zaangażować i ostro fantazjować wink

Nie namawiam Cię absolutnie do rozwiązłości, tylko chcę Ci otworzyć głowę, że sama sobie nałożyłas pewne ograniczenia i przekonania.
Jesli jestes atrakcyjną zadbaną 36latką to chętnych jest na pewno wielu, inna kwestia kto Ci sie podoba, ale na bank nie ejst tak, ze faceci jak się kobieta spodoba to uciekają, bo ma dziecko.
Uciekają jeśli kobieta nie wykazuję zainteresowania seksem, a raczej nimi w tym kontekście to na pewno. Ale dziecko, czy inne jakieś "bagaże" (z braku lepszego określenia") nie są żadną przeszkodą.
Zobacz, nawet w tym wątku widac - i średnia prostytutka znajdzie swój target januszowy smile i to prostytutka z dzieckiem, czyli wydawałoby się takie combo, że już nic tylko płakac XD , a jednak łoś zawsze się znajdzie.
Inna sprawa, czy chciałabyś na partnera kogoś dla kogo wszystko jedno byle dawała mocne sygnały, ze lubi ten sport wink ale co do zasady - nie ma zasad big_smile nie ma ograniczeń, są tylko w Twojej głowie, nie facetów.

Kwestia jak to "rozegrasz".

Kochana, masz w pełni rację, ze są kobiety z małymi dziećmi które układają sobie życie, ale z małymi. Z większymi lepiej nie wchodzić w takie racje smile I nie wydaje mi się żeby należała do abstynentek w sferze intymnej. Nie wydaję zainteresowania seksem z kimś kto mi się nei podoba.

Wiesz ja znam pelno kobiet zarowno z małymi jak i nastoletnimi dziecmi, które sa w nowych zwiazkach. Moim zdaniem wlasnie, gdy dziecko jest nastoletnie latwiej o nowy związek chociaz by z tego powodu, ze nie wymaga tyle pracy co np niemowle lub kilkuletnie dziecko,co czesto wlasnie nowych partnerow odstrasza taka robota przy obcym małym dziecku. Nastolatki się zamkna w pokoju i maja juz swoj świat. Jedyny minus to,ze moga sie buntowac w stosunku do nowego partnera, natomiast wszystko tez zależy od wychowania.

1 851

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
minnie.89 napisał/a:

Farmer, to jeszcze nie jest ten czas, może za pół roku, może za rok będzie nieco łatwiej, na razie chciałabym uporać się z tym, że moja córka nie chce nic na kształt opieki naprzemiennej a to też z pewnością wydłuży czas na ewentualne poznanie się. Może jak będzie starsza chociaż w liceum to będzie łatwiej.

To jest wymówka.
Bardziej chodzi o twoje nastawienie i bagaż, który cały czas za sobą ciągniesz.

1 852

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
SmutnaDziewczyna007 napisał/a:
minnie.89 napisał/a:

Nie jestem typem kariera na pierwszym planie więc nie uważam żeby do mnie definiowało. Zresztą u kobiet nie ma znaczenia czy pracuje w Żabce czy jest adwokatem po prostu stać ją na lepszy samochód.

Oczywiście że praca ma ogromne znaczenie. Praca pośrendnio wpływa na nasz charakter, sposób myslenia o świecie. Zawód często wybieramy pod kątem predyspozycji osobistych i zdolności.
Jeśli w pracy umiesz zarządzać dużym zespołem i dopilnować deadlinów, to w domu może to się przekładać na lepsze zorganizowanie rodziny i życia domowego. Jeśli masz prace trochę takiego cwaniaka, to czasem cwaniactwo udziela ci się w życiu prywatnym. Praca z ludzmi wpływa na towarzyskość, bo wymusza na tobie większą dbałość o prezencje, wygląd i dopracowujesz to jak cię postrzegają ludzie. Wojskowi często mają wokół siebie taką aure człowieka konkretnego, zorganizowanego. Takiej aury nie ma aktor, ani muzyk.
Myślę, że nikogo nie obchodzi czy jesteś prawnikiem specjalizującym się w prawie pracy, czy prawie spadkowym, w to nikt nie wchodzi. Jednak różnica międz panią z Żabki, czyli pracownikiem fizycznym, a nauczycielką, czyli juz praca intelektualna wymagająca kultury osobistej, trochę zarządzania nawet maluchami, chociaż na podobnym poziomie zarobków, trochę jest.

Jesteś bardzo seksisotowska. Myślałam, że masz niską saoocene, ale to nie to. Stare kobiety się nie liczą, z dzieckiem nikt nie chce, bo co to za rodzina, nikogo nie obchodzi gdzie kobieta pracuje- to wszystko to jest seksizm. Myślisz, że jak facet wraca do domu opowiada o nowych klientach, projektwach, delagacjach, to mu wszystko jedno czy żona powie, że dziś w pracy były żubry na promocji i ścierała po menelu, czy że wprowadzają nowy program do księgowości? Męzczyźni nie są aż tak seksistowscy. W perspektywie kilkudziesięciu lat razem nawyki z pracy przechodzą do życia, a te z życia do pracy.

I tak i nie.

Praca kształtuje osobowość, ale poza pracą ludzie są inni.

Dla mężczyzny nie jest ważne, na jakim stanowisku kobieta pracuje. Praca jej nie określa. Patrzymy na inne kwestie jeśli chodzi o długi związek.

1 853

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
SmutnaDziewczyna007 napisał/a:

Dziękuję, potraktuję to jako komplement. Ahhh bezczelną być i na wyspach bananowych bananówke pić. Pięknie smile

Cóż szkodzi się łudzić smile

1 854 Ostatnio edytowany przez Giaa2 (2025-06-02 19:35:24)

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Farmer napisał/a:

Praca kształtuje osobowość, ale poza pracą ludzie są inni.

Dla mężczyzny nie jest ważne, na jakim stanowisku kobieta pracuje. Praca jej nie określa. Patrzymy na inne kwestie jeśli chodzi o długi związek.


Bzdura. widac, że jesteś klasycznym mirasem.
Nie znam faceta na poziomie - NA POZIOMIE zaznaczam, nie chodzi tylko o status finansowy - dla którego totalnie wsio rawno jest czy kobieta jest prostytutką np. , ekspedientką na straganie przez całe życie czy ambitną babką, która skończyła dobre studia, ma dobra szanowaną pracę w branży, gdzie trzeba mieć łeb żeby się utrzymać, co dowodzi że poza rozkaldaniem nóg posiada się więcej niż 1 komórka mózgowa.

Tak samo mąż, którego kobiety przede mną były tak różne jeśli chdozi o typ urody, przez zawody i pracę, tak o każdej mogę bez cienia zastanowienia powiedzieć, że były bardzo atrakcyjne także pod kątem tego czym się zajmowały. Była i artystka (malarka konkretnie, dość rozpoznawalna w necie) i architektka i pani mecenas, była pani kierownik z korpo, na studiach laska która bardzo dobrze sie uczyła, aż wreszcie ja..dobre studia, choć zajmowałam sie w międzyczasie tym i owym wink


Także dla faceta na poziomie ogromnie wazne jest czy żona nie zrobi z siebie pośmiewiska w towarzystwie albo jej praca nie będzie takim pośmiewiskiem i kompromitacją dla faceta.
Popatrzcie na żony polityków. Może nie wszystkie sa klasycznie ładne, ale każda z nich może pochwalic się dobrym wykształceniem, zajmuje odpowiedzilane stanowisko gdzieś tam - pomijając, ze na czas kampanii wspierają mężów. Nie sa to prostytuty czy panie z monopolowego. Po prostu.

Tylko miras, który sam nie ma nic do stracenia i ledwo przedzie będzie miał wywalone na to, bo nie mając żadnych znajomych albo podobnych przegrywów, liczy się żeby baba nie wiała jak będzie chciał się w nocy "przytulić", a nie co soba reprezentuje.

1 855

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
minnie.89 napisał/a:

Sporo tez w tym populizmu, że wszędzie pokazuje się, tylko miłość 20latków, a 40+ to najlepiej żeby się zamknęli w 4 ścianach bo ich czas minął. dla porównania, ile filmów znasz w których pokazuje się miłość osób dojrzałych, a ile młodych, przepaść.

Ile znasz filmów romantycznych, w których głównymi bohaterami są brzydcy ludzie? Poważnie chorzy? Niepełnosprawni?
Idąc tym tokiem myślenia, oni także nie zasługują na szczęście? Bo nie pokazują ich regularnie w telewizji?

minnie.89 napisał/a:

Idziesz do restauracji ile widzisz młodszych par powiedzmy 25+ 30+ a ile dojrzałych? Nie ma, więc jak można sobie nawet zbudować wyobrażenie, że to może istnieć?

Nie wiem, do jakich chodzisz restauracji, ale ja tam widuję pary w różnym wieku.
Oczywiście są takie miejsca, w których przeważają młodzi ludzie, co nie znaczy, że starsi tylko siedzą w domu przed telewizorem.

minnie.89 napisał/a:

W weekend majowy byłam w hotelu (średnio udany pobyt, ale ok, ja porostu lubie SPA) i szczerze nikt się nie krzywił na migających się młodych ludzi, ale skrzywienie ogromne na osobny 50+ które okazują sobie czułość, bo przecież powinni w Kościele stać. Wstyd mi że niby młodzi ludzie, niby tacy światowi, języki znają a poziom zacofania jak za komuny.

Ani razu nie widziałam, żeby ktoś się krzywił z takiego powodu.
Oczywiście, jeśli wszystko odbywało się w granicach dobrego smaku.

Masz bardzo skrzywione postrzeganie świata, dużo blokad, lęków i kompleksów. Zgadzam się z poprzednimi głosami, że powinnaś zacząć od solidnej pracy nad sobą, jeśli chcesz mieć szansę na normalny związek i, przede wszystkim, na życie bez ciągłego oglądania się na innych.

1 856 Ostatnio edytowany przez Mrs.Happiness (2025-06-02 20:56:11)

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Giaa2 napisał/a:

Bzdura. widac, że jesteś klasycznym mirasem.
Nie znam faceta na poziomie - NA POZIOMIE zaznaczam, nie chodzi tylko o status finansowy - dla którego totalnie wsio rawno jest czy kobieta jest prostytutką np. , ekspedientką na straganie przez całe życie czy ambitną babką, która skończyła dobre studia, ma dobra szanowaną pracę w branży, gdzie trzeba mieć łeb żeby się utrzymać, co dowodzi że poza rozkaldaniem nóg posiada się więcej niż 1 komórka mózgowa.

...

Także dla faceta na poziomie ogromnie wazne jest czy żona nie zrobi z siebie pośmiewiska w towarzystwie albo jej praca nie będzie takim pośmiewiskiem i kompromitacją dla faceta.

Zacznijmy od tego, że niewielu jest w naszym kraju ludzi żyjących na bardzo wysokim poziomie i obracających się wśród tak zwanych elit, więc nie są w żadnym razie grupą reprezentatywną, jeśli chodzi o całokształt społeczeństwa. Większość z nas zajmuje zwyczajne stanowiska, które zdecydowanie nie są powodem, aby się ich wstydzić. Nic zatem dziwnego, że jak mężczyzna pracuje w korpo jako przykładowo team leader, to bez różnicy dla niego będzie, czy kobieta jest nauczycielką, czy fryzjerką.

Inna sprawa, że jeśli ktoś z góry zakłada, że partnerka na mniej prestiżowym stanowisku, jak wspomniana ekspedientka, równa się pośmiewisko i kompromitacja w towarzystwie, to nie wpisuje się w moją definicję człowieka na poziomie, a co najwyżej zwykłego aroganta z "wyższych" sfer, który ma alergię na pokorę i osobiście nie chciałabym mieć z nim nic wspólnego.

Giaa2 napisał/a:

Popatrzcie na żony polityków. Może nie wszystkie sa klasycznie ładne, ale każda z nich może pochwalic się dobrym wykształceniem, zajmuje odpowiedzilane stanowisko gdzieś tam - pomijając, ze na czas kampanii wspierają mężów. Nie sa to prostytuty czy panie z monopolowego. Po prostu.

Wśród polityków są również ludzie bez wykształcenia wyższego.
Przykładowo obecny marszałek sejmu ukończył tylko szkołę średnią.

1 857 Ostatnio edytowany przez Kolekcjoner Dusz (2025-06-02 21:11:22)

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
SmutnaDziewczyna007 napisał/a:

Również spierdalaj smile

SmutnaDziewczyna007 napisał/a:
Mrs.Happiness napisał/a:

To już naprawdę wyżyny bezczelności i hipokryzji z Twojej strony.

Dziękuję, potraktuję to jako komplement. Ahhh bezczelną być i na wyspach bananowych bananówke pić. Pięknie smile




Smutne Dziewczę, czy ty dalej promujesz swój serwer na DC z "przestrzenią na swobodną rozmowę"? i "Zależy mi na stworzeniu przestrzeni przyjaznej dla kobiet, na poziomie"? wink

Życzę powodzenia big_smile.


edycja:
znalazłem jeszcze to wink

SmutnaDziewczyna007 napisał/a:

(...) Nie podoba mi się kultura wypowiedzi na netkobietach, oraz brak moderacji.
(...) Jednego dnia moge mieć ochotę pogadać na luzie z niektórymi sympatycznymi użytkowniczkami z tego forum, ale jest mi to zabierane, bo nagle w wątku pojawia się Ted z wyzwiskami, albo Jack z uporem maniaka nabijajacy 30 postów jednego dnia. Nie po to staram się podtrzymac ciekawą rozmowę, kulturalnie wyrazić swoje zdanie, żeby potem przyjemność z rozmowy była mi zabrana przez czyjąś impertynencje. (...) Zachowujesz kulture i moderacja gwarantuje że ją dostaniesz.

1 858

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Mrs.Happiness napisał/a:

Nic zatem dziwnego, że jak mężczyzna pracuje w korpo jako przykładowo team leader, to bez różnicy dla niego będzie, czy kobieta jest nauczycielką, czy fryzjerką.

.


Nie wiem w jakich kręgach się obracasz, ale ja nie znam faceta, który ma stanowisko wyżej niż team lider w grupce studentów w korpo , którego mozna zastapić każdym w tydzień, że masz przekonanie, że prezes grupy kapitałowej , banku, czy dużej korpo nie będzie widział różnicy czy na imprezie firmowej pojawi się z ekspedientką czy fryzjerką w podrzędnym blaszaku (bo nie mam na mysli fryzjerek typu Sylwia Gaczorek: młoda, piekna i z osiągnięciami, milionerka).

Troszkę chyba w innym gronie się obracamy wink

1 859 Ostatnio edytowany przez Giaa2 (2025-06-02 21:05:26)

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Mrs.Happiness napisał/a:

Wśród polityków są również ludzie bez wykształcenia wyższego.
Przykładowo obecny marszałek sejmu ukończył tylko szkołę średnią.


Dobra, bo już zaczynasz z wyjątków robic regułę.
Mam na myśli choćby żony Trzaska, Tuska, Trumpa, Macrone, kogo tam chcesz.. sa wśród nich i zwyczajne nauczycielki, ale z klasą a nie prostytuty czy fryzjerki typu ten sam salon i umiejętności od 30 lat za spozywczakiem rodem z PRL, zero rozwoju, z faja w zębach i o lekko nieświeżej aparycji.

Nie ma sensu dyskutowac jeśli wg Ciebie to dla tych facetow nie robi różnicy, bo nie masz pojęcia o czym mowisz najwyraźniej.

1 860

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Mrs.Happiness napisał/a:

. Nic zatem dziwnego, że jak mężczyzna pracuje w korpo jako przykładowo team leader, to bez różnicy dla niego będzie, czy kobieta jest nauczycielką, czy fryzjerką.

Inna sprawa, że jeśli ktoś z góry zakłada, że partnerka na mniej prestiżowym stanowisku, jak wspomniana ekspedientka, równa się pośmiewisko i kompromitacja w towarzystwie, to nie wpisuje się w moją definicję człowieka na poziomie, a co najwyżej zwykłego aroganta z "wyższych" sfer, który ma alergię na pokorę i osobiście nie chciałabym mieć z nim nic wspólnego.

Pracownik korpo to żadna elita, więc jeśli jego żona będzie nawet sprzątaczką, to żaden z tym problem. Po prostu nikogo to nie interesuje.

Do tego "człowiek na poziomie" i na prestiżowym stanowisku nie pozwala, by jego żona myła kible za pensje z magistratu. Po prostu stać go, aby jęj pomóc zająć się czym innym, albo w ogóle spowoduje, żeby nie pracowała.

1 861 Ostatnio edytowany przez Giaa2 (2025-06-02 21:10:41)

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Salomonka napisał/a:

Pracownik korpo to żadna elita, więc jeśli jego żona będzie nawet sprzątaczką, to żaden z tym problem. Po prostu nikogo to nie interesuje.

Do tego "człowiek na poziomie" i na prestiżowym stanowisku nie pozwala, by jego żona myła kible za pensje z magistratu. Po prostu stać go, aby jęj pomóc zająć się czym innym, albo w ogóle spowoduje, żeby nie pracowała.

Zapewniam Cie, ze interesuje wink
Nikt Ci tego nie powie wprost. Im wyższe stanowisko tym ludzie bardziej się przyglądają. Inna sprawa, ze gośc, który x lat pracował na swoja pozycje nie musi umawiac sie z kobietami, które sa na poziomie gościa, który..no jest na ich poziomie smile
Tylko prosze bez merkantylnych umoralniających pouczanek czym jest prawdziwa wartośc czlowieka. Ja mówie teraz o ambicjach życiowych i wypracowanym statusie, nie interesuje mnie że pani Zdzisia jest dobrym cżłowiekiem, bo pewnie jest. ale ile znasz Zdziś , które sa żonami najbogatszych gości?

Opcja, że stać go to nie pozwoli jej pracowac w ten sposób niby lepsza, ale zycie to nie film "Pretty women", gdzie Gere oświadcza się prostytutce. Dodajmy- nietuzinkowej urody, a nie niedomytej, zyjącej w syfiastym mieszkaniu i karynowatej.. a to jednak wciąz film, a my chyba jesteśmy powazni? wink

1 862

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Giaa2 napisał/a:
Salomonka napisał/a:

Pracownik korpo to żadna elita, więc jeśli jego żona będzie nawet sprzątaczką, to żaden z tym problem. Po prostu nikogo to nie interesuje.

Do tego "człowiek na poziomie" i na prestiżowym stanowisku nie pozwala, by jego żona myła kible za pensje z magistratu. Po prostu stać go, aby jęj pomóc zająć się czym innym, albo w ogóle spowoduje, żeby nie pracowała.

Zapewniam Cie, ze interesuje wink
Nikt Ci tego nie powie wprost. Im wyższe stanowisko tym ludzie bardziej się przyglądają. Inna sprawa, ze gośc, który x lat pracował na swoja pozycje nie musi umawiac sie z kobietami, które sa na poziomie gościa, który..no jest na ich poziomie smile
Tylko prosze bez merkantylnych umoralniających pouczanek czym jest prawdziwa wartośc czlowieka. Ja mówie teraz o ambicjach życiowych i wypracowanym statusie, nie interesuje mnie że pani Zdzisia jest dobrym cżłowiekiem, bo pewnie jest. ale ile znasz Zdziś , które sa żonami najbogatszych gości?

Opcja, że stać go to nie pozwoli jej pracowac w ten sposób niby lepsza, ale zycie to nie film "Pretty women", gdzie Gere oświadcza się prostytutce. Dodajmy- nietuzinkowej urody, a nie niedomytej, zyjącej w syfiastym mieszkaniu i karynowatej.. a to jednak wciąz film, a my chyba jesteśmy powazni? wink

Naprawdę?

Z tego co wiem, to pracownicy korpo niewiele o sobie wiedzą nawzajem. Niektórzy nawet nie mają pojęcia, czy gość jest żonaty, żyje w konkubinacie, czy jest gejem.

I spokojnie, daleko mi do umoralniających pouczanek. Swoje wiem i nie zamierzam się "boksować" na forum, czy mam rację czy nie. Napisalam co wynika z moich obserwacji i tyle.

1 863

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Salomonka napisał/a:

Naprawdę?

Z tego co wiem, to pracownicy korpo niewiele o sobie wiedzą nawzajem. Niektórzy nawet nie mają pojęcia, czy gość jest żonaty, żyje w konkubinacie, czy jest gejem.

I spokojnie, daleko mi do umoralniających pouczanek. Swoje wiem i nie zamierzam się "boksować" na forum, czy mam rację czy nie. Napisalam co wynika z moich obserwacji i tyle.

Oczywiście, że podrzedni pracownicy nie mają dostepu do najwyżych w hierarchi. Trudno żeby student stażysta czy jakiś niewiele znaczący pionek spotykał się prywatnie z członkami zarządu.
A członkowie zarządu raczej znają się dobrze, a praca nie jest dla nich odklepaniem stempli na poczcie..
Im wyższy status, tym jest bardziej hermetycznie i towarzystwo jest wyselekcjonowane.

Wiadomo, że pan Jarek, kierownik działu nie będzie nie pytany dopytywał szefa o jego życie prywatne big_smile
Ale juz jego szef i najwazniejsze osoby w firmie czy równorzędni mu partnerzy będą o sobie nawzajem wiedzieli więcej..dużo więcej.

To jest bardzo oczywiste.

1 864

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Giaa2 napisał/a:
Salomonka napisał/a:

Naprawdę?

Z tego co wiem, to pracownicy korpo niewiele o sobie wiedzą nawzajem. Niektórzy nawet nie mają pojęcia, czy gość jest żonaty, żyje w konkubinacie, czy jest gejem.

I spokojnie, daleko mi do umoralniających pouczanek. Swoje wiem i nie zamierzam się "boksować" na forum, czy mam rację czy nie. Napisalam co wynika z moich obserwacji i tyle.

Oczywiście, że podrzedni pracownicy nie mają dostepu do najwyżych w hierarchi. Trudno żeby student stażysta czy jakiś niewiele znaczący pionek spotykał się prywatnie z członkami zarządu.
A członkowie zarządu raczej znają się dobrze, a praca nie jest dla nich odklepaniem stempli na poczcie..
Im wyższy status, tym jest bardziej hermetycznie i towarzystwo jest wyselekcjonowane.

Wiadomo, że pan Jarek, kierownik działu nie będzie nie pytany dopytywał szefa o jego życie prywatne big_smile
Ale juz jego szef i najwazniejsze osoby w firmie czy równorzędni mu partnerzy będą o sobie nawzajem wiedzieli więcej..dużo więcej.

To jest bardzo oczywiste.

Prywatnie Giaa, to czlonkowie tzw. "zarządu" pojawiają się na spotkaniach nazwanych przez ciebie "towarzystwem wyselekcjonowanym" nawet z kochankami, albo z "damami do towarzystwa" i nikt, ale to nikt nie zadaje im zbędnych pytań, np. gdzie w tym czasie są ich żony albo czym się zajmują.

Te pytania zadaje się politykom, ale nie pracownikom korpo, niezależnie na jakim są szczeblu.

1 865

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Giaa2 napisał/a:
Salomonka napisał/a:

Pracownik korpo to żadna elita, więc jeśli jego żona będzie nawet sprzątaczką, to żaden z tym problem. Po prostu nikogo to nie interesuje.

Do tego "człowiek na poziomie" i na prestiżowym stanowisku nie pozwala, by jego żona myła kible za pensje z magistratu. Po prostu stać go, aby jęj pomóc zająć się czym innym, albo w ogóle spowoduje, żeby nie pracowała.

Zapewniam Cie, ze interesuje wink
Nikt Ci tego nie powie wprost. Im wyższe stanowisko tym ludzie bardziej się przyglądają. Inna sprawa, ze gośc, który x lat pracował na swoja pozycje nie musi umawiac sie z kobietami, które sa na poziomie gościa, który..no jest na ich poziomie smile
Tylko prosze bez merkantylnych umoralniających pouczanek czym jest prawdziwa wartośc czlowieka. Ja mówie teraz o ambicjach życiowych i wypracowanym statusie, nie interesuje mnie że pani Zdzisia jest dobrym cżłowiekiem, bo pewnie jest. ale ile znasz Zdziś , które sa żonami najbogatszych gości?

Opcja, że stać go to nie pozwoli jej pracowac w ten sposób niby lepsza, ale zycie to nie film "Pretty women", gdzie Gere oświadcza się prostytutce. Dodajmy- nietuzinkowej urody, a nie niedomytej, zyjącej w syfiastym mieszkaniu i karynowatej.. a to jednak wciąz film, a my chyba jesteśmy powazni? wink

Przede wszystkim najbogatsi i ustawieni goście mają wywalone co inni myślą o ich wyborach smile Poza tym nie rozumiem, dlaczego zaraz kobiecie o jakimś niższym statusie, wyksztalceniu, stanowisku... przypisujesz cechy "pani Zdzisi", cokolwiek to znaczy czy niedomytej karyny, z którą wstyd się pokazać w towarzystwie. Znam dużo zwykłych kobiet i większość ma klasę nie gorszą niż te towarzystwo z wyższej półki. I żaden wstyd się z nimi pokazać. Przeciwnie.

1 866

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Salomonka napisał/a:

Pracownik korpo to żadna elita, więc jeśli jego żona będzie nawet sprzątaczką, to żaden z tym problem. Po prostu nikogo to nie interesuje.

Odnosiłam się do tekstu, że trzeba być klasycznym mirasem, żeby nie przejmować się zanadto tym, czym zajmuje się partnerka.

Salomonka napisał/a:

Do tego "człowiek na poziomie"

Zależy co rozumiesz przez człowieka na poziomie. Według mnie jest to ktoś, kto ma w sobie wystarczająco pokory, by nie traktować ludzi z niższych stanowisk jak obywateli trzeciej kategorii. Tym bardziej, że wielu z nich jest nam, jako społeczeństwu, bardziej potrzebnych, bo bez dyrektora banku da się przeżyć, ale jak nikt nie wywiezie śmieci, ani nie zajmie się kanalizacją, to bardzo szybko odczujemy różnicę.

Salomonka napisał/a:

... i na prestiżowym stanowisku nie pozwala, by jego żona myła kible za pensje z magistratu. Po prostu stać go, aby jęj pomóc zająć się czym innym, albo w ogóle spowoduje, żeby nie pracowała.

To już swoją drogą, choć zgadzam się z tym, co napisałaś. Przy czym inaczej to wygląda, gdy tak po ludzku się o nią troszczy, żeby miała lepsze warunki i nie zajechała się w pracy fizycznej, a inaczej, jeśli kieruje nim wstyd, bo w takim razie, po cholerę się nią w ogóle zainteresował?

1 867 Ostatnio edytowany przez Mrs.Happiness (2025-06-02 21:35:20)

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Giaa2 napisał/a:

Nie wiem w jakich kręgach się obracasz, ale ja nie znam faceta, który ma stanowisko wyżej niż team lider w grupce studentów w korpo , którego mozna zastapić każdym w tydzień, że masz przekonanie, że prezes grupy kapitałowej , banku, czy dużej korpo nie będzie widział różnicy czy na imprezie firmowej pojawi się z ekspedientką czy fryzjerką w podrzędnym blaszaku (bo nie mam na mysli fryzjerek typu Sylwia Gaczorek: młoda, piekna i z osiągnięciami, milionerka).

Troszkę chyba w innym gronie się obracamy wink

Ilu jest w naszym kraju prezesów, a ilu jest ludzi zajmujących niższe stanowiska?
Cały czas kurczowo trzymasz się swojej bańki, podczas gdy realia większości są zgoła inne.

Giaa2 napisał/a:

Dobra, bo już zaczynasz z wyjątków robic regułę.
Mam na myśli choćby żony Trzaska, Tuska, Trumpa, Macrone, kogo tam chcesz.. sa wśród nich i zwyczajne nauczycielki, ale z klasą a nie prostytuty czy fryzjerki typu ten sam salon i umiejętności od 30 lat za spozywczakiem rodem z PRL, zero rozwoju, z faja w zębach i o lekko nieświeżej aparycji.

Nie ma sensu dyskutowac jeśli wg Ciebie to dla tych facetow nie robi różnicy, bo nie masz pojęcia o czym mowisz najwyraźniej.

Bardzo lubisz operować skrajnościami w dyskusjach, a przecież poza kobietami, które właśnie opisałaś, jest jeszcze mnóstwo innych, które może nie robią zawrotnej kariery, ale żyją na normalnym poziomie i da się z nimi zbudować fajne życie. Podobnie jak są osoby zamożne, wykształcone, obracające się wśród śmietanki towarzyskiej, które są tak zepsute i wpatrzone we własne potrzeby, że nie nadają się do żadnej bliższej relacji. Nie ma reguły.

1 868

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Farmer napisał/a:

I tak i nie.

Praca kształtuje osobowość, ale poza pracą ludzie są inni.

Dla mężczyzny nie jest ważne, na jakim stanowisku kobieta pracuje. Praca jej nie określa. Patrzymy na inne kwestie jeśli chodzi o długi związek.

Farmer,
Czy przypadkiem nie chodziło Ci o to, że stanowisko zawodowe kobiety niekoniecznie podkreśla jej kobiecość w oczach mężczyzny?

Z drugiej strony — ile znasz małżeństw, w których on jest profesorem wyższej uczelni, a ona panią Grażynką z mięsnego, która nie przeczytała w życiu ani jednej książki? (Z całym szacunkiem dla pani Grażynki). Nawet jeśli widok pani Grażynki sprawia, że panu profesorowi miękną kolana, gdy kupuje wołowe z kością, a ona jest przesympatyczna i obsługuje go z kulturą i urokiem?

1 869

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Solaris napisał/a:

Przede wszystkim najbogatsi i ustawieni goście mają wywalone co inni myślą o ich wyborach smile Poza tym nie rozumiem, dlaczego zaraz kobiecie o jakimś niższym statusie, wyksztalceniu, stanowisku... przypisujesz cechy "pani Zdzisi", cokolwiek to znaczy czy niedomytej karyny, z którą wstyd się pokazać w towarzystwie. Znam dużo zwykłych kobiet i większość ma klasę nie gorszą niż te towarzystwo z wyższej półki. I żaden wstyd się z nimi pokazać. Przeciwnie.


Bzdura. XD
Skoro "maja wywalone" to dlaczego większośc spotyka sie z modelkami czy kobietami o wysokim statusie społecznym, a nie np. pracownicami stoiska z rybami? Prosze Cię.. big_smile

Wymień choć jednego gościa na poziomie: osiągniecia zawodowe + uznanie w środowisku, który ma partnerkę prostytute czy babkę, która lepi pierogi. No czekam, może się czegoś dowiem big_smile

Chyba za dużo filmow typu Pretty Woman, gdzie Gere był milionerem z tak dużym hajsem, ze mial wywalone co myślą jego znajomi o Julii... z tymże w realnym życiu faceci na poziomie robia interesy przede wszystkim w oparciu na swojej wiarygodności i prestiżu. Prestiżem nie jest milioner, który robi burdy po hotelach i orgie z prostytutami, BO MOŻE. Nikt kogoś takiego w świecie biznesu nie traktuje powaznie XD

Zwykła kobieta z klasa i dobrym życiem to np. skromna nauczycielka, która potrafi sie ubrac stosownie do okazji. A nie karynisko, ktore ledwo ogarnia makijaż , mieszka jak menelica i nie ma normalnej pracy, choćby za średnią krajową.
Nie ma sensu ta dyskusja, bo widac, ze dużo tu teorii nie popartych autopsją. wink

1 870

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
KoralinaJones napisał/a:

Z drugiej strony — ile znasz małżeństw, w których on jest profesorem wyższej uczelni, a ona panią Grażynką z mięsnego, która nie przeczytała w życiu ani jednej książki? (Z całym szacunkiem dla pani Grażynki). Nawet jeśli widok pani Grażynki sprawia, że panu profesorowi miękną kolana, gdy kupuje wołowe z kością, a ona jest przesympatyczna i obsługuje go z kulturą i urokiem?

No o tym mówię.
Analogicznie jest w środowisku lekarzy, prawników czy czy każdy inny wysoko wyspecjalizowany, wymagający x lat nauki, pracy zawód, gdzie ludzie po prostu cenia wartości, które sami reprezentuja i TAKICH szukają. Jest to calkowice naturalne.
I nie wynika z głupiego rozumowania i mieszania do tego moralności, tylko podobne przyciąga podobne.

O czym ma profesor rozmawiać z laska, która tyle wie, co jej ktos powie gdy mu robi loda, a sama ma problemy z poprawną pisownią np.? Przykład w punkt z tym profesorem akurat smile
Podobnie jest w biznesie. Owszem, panowie bardzo chętnie umawiają sie z pieknymi kobietami, ale rzadko sa to babki w typie karyna "weznołam, żech zrobiła.." itp. klimaty. A bardziej kobiety ze świata artystycznego, mody, muzyki - jeśli chodzi o tych, co preferują nieco ekstrawagancji. Jednak wciąż sa to kobiety, które same maja coś do zaproponowania intelektualnie, bo przed i po seksie inteligentny facet chce porozmawiac i nie nakryc sie nogami ze wstydu.

1 871

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
KoralinaJones napisał/a:

Z drugiej strony — ile znasz małżeństw, w których on jest profesorem wyższej uczelni, a ona panią Grażynką z mięsnego, która nie przeczytała w życiu ani jednej książki? (Z całym szacunkiem dla pani Grażynki). Nawet jeśli widok pani Grażynki sprawia, że panu profesorowi miękną kolana, gdy kupuje wołowe z kością, a ona jest przesympatyczna i obsługuje go z kulturą i urokiem?

Ale skąd to przekonanie, że ona nie przeczytała żadnej książki?
Dość często mam przyjemność pogawędzić z obcymi ludźmi, na przykład właścicielami niewielkich lokalnych biznesów i zdarzają się wśród nich tacy, których aż chce się słuchać. Zresztą, sama pracowałam przez pewien czas fizycznie i naprawdę można się zdziwić, ilu pracowników marketów ma wyższe wykształcenie. Różnie się w życiu układa.

1 872

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Mrs.Happiness napisał/a:
Salomonka napisał/a:

... i na prestiżowym stanowisku nie pozwala, by jego żona myła kible za pensje z magistratu. Po prostu stać go, aby jęj pomóc zająć się czym innym, albo w ogóle spowoduje, żeby nie pracowała.

To już swoją drogą, choć zgadzam się z tym, co napisałaś. Przy czym inaczej to wygląda, gdy tak po ludzku się o nią troszczy, żeby miała lepsze warunki i nie zajechała się w pracy fizycznej, a inaczej, jeśli kieruje nim wstyd, bo w takim razie, po cholerę się nią w ogóle zainteresował?

Znam dwa takie przypadki, z czego jeden rzeczywiście był trochę jak z filmu. Myślę, że tacy mężczyźni czują się dobrze w roli "ratownika" lub "ogarniacza". Mają nieco inne oczekiwania od związku.

1 873

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Mrs.Happiness napisał/a:

Ilu jest w naszym kraju prezesów, a ilu jest ludzi zajmujących niższe stanowiska?
Cały czas kurczowo trzymasz się swojej bańki, podczas gdy realia większości są zgoła inne.


Ale co mnie obchodzi prezes szkołki tenisa czy małego klubu pilkarskiego, czy właściciel butiku? O takich nie mowie przecież.
Tacy jak najbardziej chadzają na najtańsze divy czy wiążą się z prostymi kobietami, bo i dorobili się w sposób, który nie wymaga zasobów wiedzy, które są na wage złota. Ot, każdy  janusz może byc właścicielem Żabki czy osiedlowego sklepiku smile




Bardzo lubisz operować skrajnościami w dyskusjach, a przecież poza kobietami, które właśnie opisałaś, jest jeszcze mnóstwo innych, które może nie robią zawrotnej kariery, ale żyją na normalnym poziomie i da się z nimi zbudować fajne życie. Podobnie jak są osoby zamożne, wykształcone, obracające się wśród śmietanki towarzyskiej, które są tak zepsute i wpatrzone we własne potrzeby, że nie nadają się do żadnej bliższej relacji. Nie ma reguły.

Bo piząc o prestiżu i sukcesie, na litość, nie pisze o "stanowiskach" czy osiągnięciach jak wyżej, tylko serio o facetach, ktrozy mają dostep do kobiet, które nie sa zainteresowane prezesem Januszexu.

1 874

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
SamotnaWilczyca napisał/a:

Znam dwa takie przypadki, z czego jeden rzeczywiście był trochę jak z filmu. Myślę, że tacy mężczyźni czują się dobrze w roli "ratownika" lub "ogarniacza". Mają nieco inne oczekiwania od związku.

syndrom ratownika i białego rycerza nie ma nic wspolnego z sukcesem zawodowym, jest wynikiem traumy z dzieciństwa, najcześciej na lini matka-syn. To beznadziejny przykład. Jedyne co pokazuje, żę wśród ludzi sukcesu, choć rzadko, zdarzają się ludzie, ktorzy mają nieprzepracowane problemy psychologiczne.

1 875 Ostatnio edytowany przez KoralinaJones (2025-06-02 22:03:37)

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Mrs.Happiness napisał/a:
KoralinaJones napisał/a:

Z drugiej strony — ile znasz małżeństw, w których on jest profesorem wyższej uczelni, a ona panią Grażynką z mięsnego, która nie przeczytała w życiu ani jednej książki? (Z całym szacunkiem dla pani Grażynki). Nawet jeśli widok pani Grażynki sprawia, że panu profesorowi miękną kolana, gdy kupuje wołowe z kością, a ona jest przesympatyczna i obsługuje go z kulturą i urokiem?

Ale skąd to przekonanie, że ona nie przeczytała żadnej książki?
Dość często mam przyjemność pogawędzić z obcymi ludźmi, na przykład właścicielami niewielkich lokalnych biznesów i zdarzają się wśród nich tacy, których aż chce się słuchać. Zresztą, sama pracowałam przez pewien czas fizycznie i naprawdę można się zdziwić, ilu pracowników marketów ma wyższe wykształcenie. Różnie się w życiu układa.

Para musi nadawać na tych samych falach również intelektualnie. Może i przeczytała jedną książkę, a może nawet więcej — pytanie tylko, czy pan profesor miałby z nią o czym rozmawiać. Chodzi o wspólny vibe intelektualny, bez ujmowania komukolwiek czegokolwiek. Niestety, życie to nie Pretty Woman — to oczywiście tylko przenośnia, luźna analogia, a nie dosłowne porównanie.
Poza tym ludzie zazwyczaj obracają się w kręgach mniej więcej sobie równych – pod względem stylu życia, wykształcenia czy zainteresowań. I pod tym względem dobierają się w pary.

1 876

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Giaa2 napisał/a:
Solaris napisał/a:

Przede wszystkim najbogatsi i ustawieni goście mają wywalone co inni myślą o ich wyborach smile Poza tym nie rozumiem, dlaczego zaraz kobiecie o jakimś niższym statusie, wyksztalceniu, stanowisku... przypisujesz cechy "pani Zdzisi", cokolwiek to znaczy czy niedomytej karyny, z którą wstyd się pokazać w towarzystwie. Znam dużo zwykłych kobiet i większość ma klasę nie gorszą niż te towarzystwo z wyższej półki. I żaden wstyd się z nimi pokazać. Przeciwnie.


Bzdura. XD
Skoro "maja wywalone" to dlaczego większośc spotyka sie z modelkami czy kobietami o wysokim statusie społecznym, a nie np. pracownicami stoiska z rybami? Prosze Cię.. big_smile

Wymień choć jednego gościa na poziomie: osiągniecia zawodowe + uznanie w środowisku, który ma partnerkę prostytute czy babkę, która lepi pierogi. No czekam, może się czegoś dowiem big_smile

Chyba za dużo filmow typu Pretty Woman, gdzie Gere był milionerem z tak dużym hajsem, ze mial wywalone co myślą jego znajomi o Julii... z tymże w realnym życiu faceci na poziomie robia interesy przede wszystkim w oparciu na swojej wiarygodności i prestiżu. Prestiżem nie jest milioner, który robi burdy po hotelach i orgie z prostytutami, BO MOŻE. Nikt kogoś takiego w świecie biznesu nie traktuje powaznie XD

Zwykła kobieta z klasa i dobrym życiem to np. skromna nauczycielka, która potrafi sie ubrac stosownie do okazji. A nie karynisko, ktore ledwo ogarnia makijaż , mieszka jak menelica i nie ma normalnej pracy, choćby za średnią krajową.
Nie ma sensu ta dyskusja, bo widac, ze dużo tu teorii nie popartych autopsją. wink

Ale dlaczego ciągle te skrajności u Ciebie, że prostytutka, sprzątaczka czy jakaś menelica. Tak, jakby nie było nic pomiędzy. Żaden ogarnięty, na poziomie człowiek, niezależnie od płci i statusu - czy to bogacz/ka czy pan/i Stefan/nia, nie weźmie sobie menela/menelicy czy karyny/seby do związku. Nie o tym przecież mowa. Tylko chyba o ambicjach zawodowych i statusie. Można nie mieć wysokich ambicji, studiów i być człowiekiem na poziomie  z którym można porozmawiać o wszystkim... O tym piszę. Klasa, intelekt, inteligencja nie zależy tylko od wykształcenia i statusu. Wyksztalcenie nie gwarantuje klasy, gwarantuje przede wszystkim wykształcenie. I też nie jest tak, że im wyższy poziom wyksztalcenia tym człowiek jest mądrzejszy. Nie upraszczajmy aż tak.

1 877

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Giaa2 napisał/a:
KoralinaJones napisał/a:

Z drugiej strony — ile znasz małżeństw, w których on jest profesorem wyższej uczelni, a ona panią Grażynką z mięsnego, która nie przeczytała w życiu ani jednej książki? (Z całym szacunkiem dla pani Grażynki). Nawet jeśli widok pani Grażynki sprawia, że panu profesorowi miękną kolana, gdy kupuje wołowe z kością, a ona jest przesympatyczna i obsługuje go z kulturą i urokiem?

No o tym mówię.
Analogicznie jest w środowisku lekarzy, prawników czy czy każdy inny wysoko wyspecjalizowany, wymagający x lat nauki, pracy zawód, gdzie ludzie po prostu cenia wartości, które sami reprezentuja i TAKICH szukają. Jest to calkowice naturalne.
I nie wynika z głupiego rozumowania i mieszania do tego moralności, tylko podobne przyciąga podobne.

No tak. To są środowiska dość hermetyczne również na gruncie prywatnym – w tym sensie, że ludzie ci zazwyczaj poznają się na studiach, aplikacjach, stażach, w pracy, czyli ogólnie w obrębie branży czy środowiska. Oczywiście nie jest wykluczone, że ktoś taki nawiąże relację poza tym kręgiem, ale przy wyborze życiowego partnera często bierze pod uwagę także takie cechy, jak wykonywany zawód – który nierzadko ma dla nich istotne znaczenie.

Może to zabrzmi zbyt snobistycznie, ale tacy ludzie zazwyczaj poznają innych funkcjonujących na podobnym poziomie społecznym – wyznaczanym przede wszystkim przez styl życia, aspiracje i otoczenie, w którym się poruszają.

1 878

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Giaa2 napisał/a:

Ale co mnie obchodzi prezes szkołki tenisa czy małego klubu pilkarskiego, czy właściciel butiku? O takich nie mowie przecież.
Tacy jak najbardziej chadzają na najtańsze divy czy wiążą się z prostymi kobietami, bo i dorobili się w sposób, który nie wymaga zasobów wiedzy, które są na wage złota. Ot, każdy  janusz może byc właścicielem Żabki czy osiedlowego sklepiku smile

I znów pojawiają się skrajności. Albo facet z wyższych sfer, dyrektor banku, którego interesują wyłącznie modelki i kobiety sukcesu, albo przysłowiowy janusz, chadzający na najtańsze divy, właściciel osiedlowego.

Giaa2 napisał/a:

Bo piząc o prestiżu i sukcesie, na litość, nie pisze o "stanowiskach" czy osiągnięciach jak wyżej, tylko serio o facetach, ktrozy mają dostep do kobiet, które nie sa zainteresowane prezesem Januszexu.

Tyle że Farmer nic nie wspominał o prestiżu i wielkim sukcesie. Nie rozumiem, dlaczego usilnie przekierowujesz dyskusję na swoją bańkę, która jest w zdecydowanej mniejszości, jeśli chodzi o przekrój społeczeństwa. W dodatku podkreślając, że mężczyźni, wśród których się obracasz, to ludzie na poziomie, podczas gdy tacy, co prowadzą przeciętne życie i nie ma dla nich wielkiego znaczenia, czym zajmuje się ich partnerka, są zwykłymi mirasami, którzy po prostu nie mają dostępu do wyższych standardów, więc zadowalają się byle czym. Już nie wspomnę o obrazie ich potencjalnych kobiet, który nam tu zarysowałaś.

1 879

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?

Z badań wynika że status kobiety, m.in. jej zawod ma dla faceta przy ocenie babki duuuzo mniejsze znaczenie niż w druga strone. To prawda. Nawet bylo takie badanie ze pokazywali facetom i babkom zdjęcia tych samych osób w roznych "outfitach". Rozciegniete dresy, beznadziejne ciuszki, przecietne a także świadczące o wysokim  statusie (drogi garnitur albonl odpowiednik u pan zeby byla kobieta sukcesu). Badani mieli oceniać te osoby. Faceci oceniali atrakcyjna babke wysoko niezaleznie czyvl w dresach czy obojętnie czym. Babki wysoko oceniały "mezczyzn na poziomie" a tych samych w dresach nisko. Nie chcę mi się szukać wygooglujelcie te badania.

Wstydzic to ja się mogę babki ktora bedzie pierdziec przy stole. A nie takiej ktora nie ma pracę jaka ma. I bardzo się w tego podejscia cieszę.  Żebym sobie jeszcze z babki trofeum do szpanowania mial robić...

1 880

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
KoralinaJones napisał/a:

No tak. To są środowiska dość hermetyczne również na gruncie prywatnym – w tym sensie, że ludzie ci zazwyczaj poznają się na studiach, aplikacjach, stażach, w pracy, czyli ogólnie w obrębie branży czy środowiska. Oczywiście nie jest wykluczone, że ktoś taki nawiąże relację poza tym kręgiem, ale przy wyborze życiowego partnera często bierze pod uwagę także takie cechy, jak wykonywany zawód – który nierzadko ma dla nich istotne znaczenie.

Może to zabrzmi zbyt snobistycznie, ale tacy ludzie zazwyczaj poznają innych funkcjonujących na podobnym poziomie społecznym – wyznaczanym przede wszystkim przez styl życia, aspiracje i otoczenie, w którym się poruszają.

Dokładnie.
Nie ma co sie oszukiwać, że lekarz, który poświęcił dekadę (a nie raz i więcej) życia żeby sie wyksztalcić, a potem cały czas wiedzę aktualizowac i kwalifikacje podnosić, nie ma odrobiny poczucia wyższości w stosunku do kogoś kto po prostu skończył byle jakie studia żeby mama się odczepiła, a teraz wykonuje równie pozbawioną celu pracę, "bo tak wyszło".
To nie jest nawet kwestia jak wyżej dziewczyny piszą , bo najwyraźniej nie rozumieją sedna,  "bycia złym czy dobrym/moralnym/prawym" człowiekiem, tylko właśnie podobieństwo aspiracji, dążeń, poświęcenie dla wyższego celu w przyszłości, ambicja i chec rozwoju.
Ktoś taki po prostu nie znajdzie, tak jak piszesz, wspolnego języka na dłużej z kims - nawet nie tyle z tej samej branży- co dużo mniej ambitnego, z pasją do jakiegos tematu, z umysłem chłonnym wiedzy, kogoś z kim można powymieniać poglądy i wiedzę o czyms ambitniejszym niż jak się dzisiaj spało królewnie i czy było przyjemnie po fikołkach nocnych.

Oczywiście, że większości mężczyzn i kobiet absolutnie wystarczająca jest opcja gdzie nie porusza się w domu tematów, które wymagają zmożdżąnia się. ale wyjątkowość takich par polega właśnie na tym, że oni kochają takie rozmowy, kochają dzielić się tym czego sie nauczyli, dowiedzieli, co zrozumieli, nowo zdobytymi kwalifikacjami w dziedzinie którą żyją..i nie wyobrażają sobie wrócić do domu, gdzie pani (przesympatyczna nawet) Zdzisia na ich monolog o tym pokiwa głowa i zapyta ile chochli zupy nalać.

Ale to ciezko wytłumaczyc osobom, dla ktorych udany związek sprowadza się do tego żeby było miło i przytulaśnie.

1 881

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Mrs.Happiness napisał/a:
KoralinaJones napisał/a:

Z drugiej strony — ile znasz małżeństw, w których on jest profesorem wyższej uczelni, a ona panią Grażynką z mięsnego, która nie przeczytała w życiu ani jednej książki? (Z całym szacunkiem dla pani Grażynki). Nawet jeśli widok pani Grażynki sprawia, że panu profesorowi miękną kolana, gdy kupuje wołowe z kością, a ona jest przesympatyczna i obsługuje go z kulturą i urokiem?

Ale skąd to przekonanie, że ona nie przeczytała żadnej książki?
Dość często mam przyjemność pogawędzić z obcymi ludźmi, na przykład właścicielami niewielkich lokalnych biznesów i zdarzają się wśród nich tacy, których aż chce się słuchać. Zresztą, sama pracowałam przez pewien czas fizycznie i naprawdę można się zdziwić, ilu pracowników marketów ma wyższe wykształcenie. Różnie się w życiu układa.

No właśnie, ciągle uproszczenia, że on profesor a ona Grażynka, co książkami w kominku pali big_smile Robiąc takie porownania to wiadomo, że nie ma argumentów i większość tak sie nie dobiera w pary.
Wiadomo, że ludzie dobierają się  m.in pod względem intelektualnym, więc rzeczony profesor nie weźmie sobie Grażynki z mięsnego, ktora jest analfabetką, ale Grażynkę z mięsnego ktora jest inteligentna, ogarnięta i może z nią porozmawiać o sztuce innej niż sztuka mięsa big_smile jak najbardziej może.

1 882

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Giaa2 napisał/a:
SamotnaWilczyca napisał/a:

Znam dwa takie przypadki, z czego jeden rzeczywiście był trochę jak z filmu. Myślę, że tacy mężczyźni czują się dobrze w roli "ratownika" lub "ogarniacza". Mają nieco inne oczekiwania od związku.

syndrom ratownika i białego rycerza nie ma nic wspolnego z sukcesem zawodowym, jest wynikiem traumy z dzieciństwa, najcześciej na lini matka-syn. To beznadziejny przykład. Jedyne co pokazuje, żę wśród ludzi sukcesu, choć rzadko, zdarzają się ludzie, ktorzy mają nieprzepracowane problemy psychologiczne.

Nie miałam na myśli związku z sukcesem zawodowym i znam przyczyny wink Oczywiście, że część ludzi sukcesu ma problemy natury psychicznej. Co więcej, niektóre cechy związane z tymi problemami pomagają im ów sukces osiągnąć. Szeroki temat. Z góry uprzedzam, nie wrzucam do tego worka wszystkich ludzi z osiągnięciami, a pewną grupę - np. osoby ze spektrum psychopatii, które świetnie sobie radzą na najwyższych szczeblach.

1 883

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Bert44 napisał/a:

Z badań wynika że status kobiety, m.in. jej zawod ma dla faceta przy ocenie babki duuuzo mniejsze znaczenie niż w druga strone. To prawda. Nawet bylo takie badanie ze pokazywali facetom i babkom zdjęcia tych samych osób w roznych "outfitach". Rozciegniete dresy, beznadziejne ciuszki, przecietne a także świadczące o wysokim  statusie (drogi garnitur albonl odpowiednik u pan zeby byla kobieta sukcesu). Badani mieli oceniać te osoby. Faceci oceniali atrakcyjna babke wysoko niezaleznie czyvl w dresach czy obojętnie czym. Babki wysoko oceniały "mezczyzn na poziomie" a tych samych w dresach nisko. Nie chcę mi się szukać wygooglujelcie te badania.

Wstydzic to ja się mogę babki ktora bedzie pierdziec przy stole. A nie takiej ktora nie ma pracę jaka ma. I bardzo się w tego podejscia cieszę.  Żebym sobie jeszcze z babki trofeum do szpanowania mial robić...


O matko..Dla Janusza z Januszexu na pewno tak jest. Dla gościa, który ma łeb jak sklep, typu Rafał Brzoska czy inne tęgie głowy biznesu znaczenie ma ogromne- patrz Omena Mensach, partnerka Brzoski.
Twoim zdaniem to rasowa karyna bez aspiracji? Przypadek?

Ilu znasz takich gości, któzy sa z laska po szkole średniej, ktora zakończyła rozwój na tym poziomie?

1 884

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Bert44 napisał/a:

Z badań wynika że status kobiety, m.in. jej zawod ma dla faceta przy ocenie babki duuuzo mniejsze znaczenie niż w druga strone. To prawda. Nawet bylo takie badanie ze pokazywali facetom i babkom zdjęcia tych samych osób w roznych "outfitach". Rozciegniete dresy, beznadziejne ciuszki, przecietne a także świadczące o wysokim  statusie (drogi garnitur albonl odpowiednik u pan zeby byla kobieta sukcesu). Badani mieli oceniać te osoby. Faceci oceniali atrakcyjna babke wysoko niezaleznie czyvl w dresach czy obojętnie czym. Babki wysoko oceniały "mezczyzn na poziomie" a tych samych w dresach nisko. Nie chcę mi się szukać wygooglujelcie te badania.

Wstydzic to ja się mogę babki ktora bedzie pierdziec przy stole. A nie takiej ktora nie ma pracę jaka ma. I bardzo się w tego podejscia cieszę.  Żebym sobie jeszcze z babki trofeum do szpanowania mial robić...

I mówisz to jako kto zawodowo?

Poza tym, nawet tutaj na forum, można było przeczytać coś innego niż twierdzisz – mianowicie, że panowie często dzielą kobiety na te, które im się podobają wizualnie, oraz na te, które im się podobają i jednocześnie nadają się do związku. A w tym drugim przypadku liczy się już nie tylko wygląd, ale również takie cechy jak posiadanie pracy, a nawet jej rodzaj.

Bo potem okazuje się, że ona jest „tylko” przedszkolanką i zarabia marne grosze – i nagle okazuje się, że to bardzo przeszkadza, np. w okazywaniu szacunku, ogólnym docenieniu kobiety, liczeniu się z jej zdaniem i potrzebami.

1 885

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Solaris napisał/a:
Mrs.Happiness napisał/a:
KoralinaJones napisał/a:

Z drugiej strony — ile znasz małżeństw, w których on jest profesorem wyższej uczelni, a ona panią Grażynką z mięsnego, która nie przeczytała w życiu ani jednej książki? (Z całym szacunkiem dla pani Grażynki). Nawet jeśli widok pani Grażynki sprawia, że panu profesorowi miękną kolana, gdy kupuje wołowe z kością, a ona jest przesympatyczna i obsługuje go z kulturą i urokiem?

Ale skąd to przekonanie, że ona nie przeczytała żadnej książki?
Dość często mam przyjemność pogawędzić z obcymi ludźmi, na przykład właścicielami niewielkich lokalnych biznesów i zdarzają się wśród nich tacy, których aż chce się słuchać. Zresztą, sama pracowałam przez pewien czas fizycznie i naprawdę można się zdziwić, ilu pracowników marketów ma wyższe wykształcenie. Różnie się w życiu układa.

No właśnie, ciągle uproszczenia, że on profesor a ona Grażynka, co książkami w kominku pali big_smile Robiąc takie porownania to wiadomo, że nie ma argumentów i większość tak sie nie dobiera w pary.
Wiadomo, że ludzie dobierają się  m.in pod względem intelektualnym, więc rzeczony profesor nie weźmie sobie Grażynki z mięsnego, ktora jest analfabetką, ale Grażynkę z mięsnego ktora jest inteligentna, ogarnięta i może z nią porozmawiać o sztuce innej niż sztuka mięsa big_smile jak najbardziej może.

Oj, dziewczyny, dziewczyny - chyba za mocno wjechała bajka o Kopciuszku wink.

Posty [ 1 821 do 1 885 z 2 432 ]

Strony Poprzednia 1 … 27 28 29 30 31 … 38 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Brak chęci na ponowny związek ?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026