Mówiłem o tym i powtórzę. Ta dyskusja czasem przypomina wybieranie samochodu i dodatkow do niego w salonie samochodowym. A takie felgi, taki kolor, a tapicerka w kratke (odpowiednik wiek, ma dzieci, nie ma dzieci, zarabia duzo, zarabia malo i inne parametry, wysoki, niski). A na koniec nawet nie wsiadamy do tego samochodu tylko stwierdzamy: k...wa do czerwonego nie wejdę.
Minnie wiesz ze Ci kibicuje. Nie skupiaj sie tak na optymalizacji parametrów drugiej strony. Nie ma szans trafic na partnera/partnerke spasowanego w 100%. Niewazne czy osobie w Twojej sytuacji czy kończącej studia z "czystą karta". Moze sie trafic facet ktory nie pamieta zeby brudne talerze odniesc do kuchni ale będzie swietnie gotował, taki który ma malo czasu wolnego ale będzie Cie szanowal a Twoja corke wspieral i prowadził zeby umiała zjeba rozpoznać, może będzie miał 47 lat ale obudzi w Tobie coś czego nie znałaś i bedzie Ci dawał orgazmy o jakich nie wiedzialas że istnieja, może nie będzie dużo zarabiał ale bedziesz się przy nim wciaz śmiać. Ale to jedynie jak wejdziesz w zwiazek "w calosci".
Jesteś poraniona po swoim zwiazku i masz prawo nie potrafić zaufac facetowi. Ale to przekonanie zamyka Ci wiele drzwi. Starasz się dobrac faceta optymalnie bo nie chcesz "powtorki z rozrywki". Nie da sie Ciebie zranić bo Ty w zwiazku ze strachu mozesz byc tylko jedna noga. Druga na zewnatrz zeby nie bolalo jak się zes..a. Z drugiek strony jak się nie zaangazujesz to nigdy czlowieka tak naprawde nie poznasz. I kolko sie zamyka.
Rozrabiaka pisal m.in. o jednej rzeczy. O zadbaniu o swoj "dobrostan". Ma racje - musisz stanac na nogach. Odzyskać pewność siebie, złapać za stery w swoim zyciu. Co u babek pociaga faceta ok 40 lat? Kształtna du..a na pewno ale przede wszystkim zdrowie mentalne. Babka ktora jest pewna siebie (nie strzeli focha przy żarcie na jej temat tylko sie uśmieje albo zripostuje), nie steruja nia zadne podswiadome mechanizmy, przekonania, lęki. Mozna z nia szczerze rozmawiac, można się klocic, można otwarcie komunikować. Zeby do tego dojsc potrzebujesz pokonać swoje demony. Chyba najlepiej w drodze terapii. Pytania czy uwagi Rozrabiaki to pikuś w porównaniu z tym co odkryjesz poznając swoje przekonania i schematy dzialania. Bedzie bolalo, będzie niewygodnie ale to Cie gdzie wyprowadzi - zbliży do szczescia (czy z kims czy bedac singlem). Tylko TY mozesz coś z tym zrobić. Tylko TY. Nikt na forum Ci nie pomoze mozesz siedziec tu następne 5 lat a będziesz stała w miejscu. Zrób to dla siebie. To najlepsze co mozesz zrobić.
Teraz jedziesz na automacie. W wielkim lękiem pod skóra. Teraz jesteś wystawiona na ciosy od zjebow - bo oni dobrze wyczytają Twoje potrzeby i Cie wciagna w zabawe.
Wiedz że nawet jesli zdecydujesz się na wejscie w zwiazek to jeszcze zanim znajdziesz tego fajnego faceta to paru Cie zrani. Albo nawet nie zrania oni ale zwiazek się nie uda. W Twoim obecnym stanie bedziesz jak po walce z Tysonem. Nie wstaniesz. Zostaniesz singlem. Jak się podreperujesz to bedziesz potrafila powiedziec: boli, nie udało się, skreślam amanta I jedziemy dalej. Dam sobie radę. Na dzień dzisiejszy strasznie ryzykujesz. Boisz się zranienia a ono na pewno będzie. Dasz radę?