netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Brak chęci na ponowny związek ?

2 431 odpowiedzi72 927 wyświetleńzałożony przez Kaszpir007, 04.04.2025

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Brak chęci na ponowny związek ?

Strony Poprzednia 1 … 25 26 27 28 29 … 38 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 691 do 1 755 z 2 432 ]

1 691 Ostatnio edytowany przez KoralinaJones (2025-05-31 23:11:28)

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
SmutnaDziewczyna007 napisał/a:
KoralinaJones napisał/a:

Zadziwiające, jak łatwo deklarowana bystrość i przenikliwość ustępuje miejsca powierzchownym aluzjom...

Bardzo ciekawa technika manipulacji, kiedy wykorzystujesz czyjeś dobre przekonanie o sobie na jego niekorzyść. Deklarujesz bystrość to tak nie wypada, jesteś przenikliwa to te słowa nie przystoją. Więc żeby zachować miano bystrej i przenikliwej Giaa powinna się samo korygować. Otóż nie. O tym czy ktoś jest bystry i przenikliwy świadczy co się robi, nie czego się nie robi. Możesz być mega mózgiem i po pracy odpalić telewizor i wypić piwo. Bo o tym, że jesteś mega mózgiem nie świadczy to, że nie pijesz piwa i nie oglądasz telewizji. Może o tym świadczyć, że odwaliłes taski któe miałeś na cały dzień w 3 godziny. 
Tak się wychowuje dzieci. Jesteś przecież dużą dziewczynką, tak nie wypada! Czyli nie chce mi sie ciebie pilnować pilnuj się sam i autokoryguj. W przypadku przedszkolaka to jest fajne, jak robi to dorosła kobieta w stosunku do innej dorosłej kobiety już nie.

Co ci szkodzi powiedzieć wprost, ale jesteś głupia? Bo chyba to miałaś an myśli? Tak serio pytam. Dlaczego wolisz pasywną forme agresji zamiast jawnej?

Nie biorę udziału w tej dyskusji, a mimo to pojawiły się przeciwko jednemu z użytkowników „argumenty” skierowane przez pryzmat ad presonam mojej osoby. Co to jest Twoim zdaniem?

Może jednak nie odpowiadaj — nie mam ochoty wchodzić z Tobą w żadną dyskusję na ten temat. Po prostu "odwal się" (czyt. zostaw do swojej wiadomości) z tym swoim psychologiczno - terapeutycznym bełkotem, który tak tu wszyscy uprawiacie z zapałem godnym wielkiej sprawy, i w którym czujecie się ekspertami smile.

1 692

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?

Również spierdalaj smile

1 693

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
SmutnaDziewczyna007 napisał/a:

Również spierdalaj smile

Na zdrowie smile.

1 694 Ostatnio edytowany przez paslawek (2025-06-01 00:40:17)

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?

Wysublimowane
Smutna obciach

1 695 Ostatnio edytowany przez Legat (2025-06-01 08:36:26)

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
SmutnaDziewczyna007 napisał/a:

Również spierdalaj smile

Dobrze, że Smutna przestała cynicznie utęskiwać, jak to przez zachowanie innych to forum opustoszało.

1 696

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
SmutnaDziewczyna007 napisał/a:

Studentki STEM, polibudy, farmacji, weterynarii tak robią? Na niektórych dzienych jest spory zapierdziel, nie masz czasu na nic, laski chodza w powyciąganych dresach, bez makijażu. Trochę mi się nie podoba, że studentka stało się w twoich wypowiedziach synonimem taniej lambadziary, mimo że na trudnym dziennym kierunku jest to jeden z bardziej wymagających okresów w życiu. Psychicznie, intelektualnie.

A myślisz, że takie studentki nie chcą się wyluzować w weekend?
To właśnie te na trudnych kierunkach są zainteresowane "krótkimi" znajomościami (brak czasu na związek, a potrzeby są).

1 697

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
SmutnaDziewczyna007 napisał/a:

Również spierdalaj smile

xD

1 698

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
minnie.89 napisał/a:

Mam wrażenie, że niektórzy nie czytają ze zrozumieniem, a szkoda...
Nie mam zamiaru być tu dziewczynka do bicia i wyzywania się przez emerytów, których boli że nikt ich nie chce.

Po pierwsze rok temu to mój były powiedział, że chce się rozstać, ale zanim zaczęliśmy mieszkać osobno, zanim coś względnie ustaliśmy to minęło sporo czasu. Niestety nie było tak, że on powiedział ja chce się rozstać i się spakowałam i sobie poszłam, o nie nie. Oczywiście, że on liczył na blitzkrieg, bo ktoś tam był, ale się zmył. Jednak nie zakończyło się tak szybko jak myślał. Niestety liczył na armię żołnierzy w postaci swoich kolegów, którzy jednak nie stanęli ochoczo po jego stronie, bo każdy mu powiedział, żeby zapomniał o złym słowie o mnie jako o matce czy partnerce. Poleciał do adwokat będąc pewny że mnie załatwi, ale usłyszał, że w przypadku tej Pani i jego sytuacji to za wiele nie ugra.
W sierpniu żyjąc razem na tych samych ponad 100 metrach byliśmy się w stanie mniej wiecej dogadać.
Ostatecznie, czas zakupu mieszkania, remontu i tak zeszło, że do końca roku mieszkaliśmy razem.
Pierwsze 4 mieisae kosztowały mnie sporo energii, ale dziś mogę powiedzieć, że nieustąpienie mu po raz pierwszy okazało się dobrym rozwiązaniem, zatem ten rok to trochę mocno nie pełny żeby mówić minął rok a ona dalej sama.

Dalej ja nie mam problemów z powodzeniem i pewnie jakbym włożyła nieco więcej zaangażowania to z pewnością bym kogoś fajnego poznała.

Nie uważam mojego byłego za super wspaniałego i każdemu będę tym umniejszać, nie! JEDYNE CZEGO MI ŻAL TO TEGO ŻE MOJE DZIECKO NIE MA PEŁNEJ NORMALNEJ RODZINY. A nie tego, że jego nie ma. Tak jestem rodzinną ciepłą osobą i mimo rozstania nie zmieniło się.
Jak czas temu byłam z moją córką u psycholog, spotkała się też ze mną, stwierdziła, że to niesamowite, ze mimo, tego że on mnie zostawił, to ja jednak chce żeby dziecko miało kontakt z ojcem, chociaż mogłabym mu ograniczyć i to tego nie robię, że to ogromny przejaw dojrzałości czyli brak mszczenia się na byłym za to.

Obecnie moje przekonanie jest takie, że 11 latka jest za mała żeby zrozumieć potrzeby dorosłych, a jednocześnie za duża, żeby zaakceptować kogoś obcego w domu.

Niestety TY nie czytasz ze zrozumieniem.

Facet powie tobie prawdę, a kobieta (no może oprócz Smutnej), będzie głaskać po główce i pocieszać, byle tylko nie urazić.


Jack Sparrow napisał/a:

Samotna matka, która nawet nie wie czego chce od życia i od swojego faceta, to nie jest kąsek dla nikogo. Bo to jest wieczny festiwal marudzenia i westchnień za byłym. Minnie to przecież cały czas robi. Od początku podkreśla swoje tradycyjne przekonania i status byłego dla niej i jej córki. Że to była prawdziwa rodzina, a taka patchworkowa rodzina, to nie rodzina i że ona żadnego nowego faceta do dziecka w żaden sposób nie dopuści, bo jej córka ojca już ma. A jednocześnie oczekuje poważnego związku.

Nikt tu do Minnie pretensji nie ma. Nikt na żadną krucjatę nie wystąpił. To po prostu jest skrajnie niedorzeczne, co ona sobą reprezentuje. Bo sama nie dopuszcza do siebie absolutnie nikogo podkreślając rolę byłego partnera (z którym nawet nie była po ślubie), a pretensje ma do facetów. I jeszcze to odmawianie leczenia psychiatrycznego na zasadzie "bo nie", za co płaci jej córka, bo jest takim wrakiem człowieka, że nawet jej się nie chce dzieciaka na wakacje zabrać. Nie, że nie może. Po prostu jej się nie chce, bo nie może przeboleć wciąż swojego rozstania.

bagienni_k napisał/a:

Wracając do Minnie89, wszystko wskazuje jednak na to, że jednak poszła do przodu, skoro osiągnęła to wszystko, co ma. Jedyne, czego jej brakuje, to facet u boku, ale najwyraźniej cała ta chęć do życia, zapał i energia z niej uleciały, jeśli nikogo obok nie ma. Z drugiej strony, jeśli ktoś jest świeżo po rozstaniu i przeżywa swój poprzedni, nieudany związek, to nie dziwi nikogo takie zachowanie, oby to tylko nie trwało za długo. Życzę jej jak najlepiej, chociaż póki nie przepracuje swojej przeszłości, nie posunie się ani o krok dalej. Nie chce zamknąć poprzedniego rozdziału, nie mogąc się pogodzić z takim obrotem spraw, ale jednocześnie potrzebuje tego męskiego wsparcia i energii, która dodaje jej siły. Do tego dochodzi chęć odizolowania córki od faceta? Tylko jak nie dopuszczać potencjalnego partnera, z którym chce się związać do swojego dziecka? Czekać, aż córka dorośnie i wyfrunie z gniazda? Sytuacja patowa, bo jakoś tego sobie nie wyobrażam takiej "gimnastyki" logisytcznej.

1 699 Ostatnio edytowany przez Salomonka (2025-06-01 09:22:04)

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?

....

1 700

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Farmer napisał/a:
SmutnaDziewczyna007 napisał/a:

Studentki STEM, polibudy, farmacji, weterynarii tak robią? Na niektórych dzienych jest spory zapierdziel, nie masz czasu na nic, laski chodza w powyciąganych dresach, bez makijażu. Trochę mi się nie podoba, że studentka stało się w twoich wypowiedziach synonimem taniej lambadziary, mimo że na trudnym dziennym kierunku jest to jeden z bardziej wymagających okresów w życiu. Psychicznie, intelektualnie.

A myślisz, że takie studentki nie chcą się wyluzować w weekend?
To właśnie te na trudnych kierunkach są zainteresowane "krótkimi" znajomościami (brak czasu na związek, a potrzeby są).

Smutna ma racje. Jak się pada na twarz z powodu natłoku zajęć, wykładów, nauki, pracy, niemowlaków, dziecka, dzieci (zależy kto jest na jakim etapie życiowym), to ostatnie  o czym sie myśli, mam na myśli kobiety, jest seks i zbliżenie. Człowiek myśli po prostu, aby się wyspać, coś zjeść , odpocząć i aby wszyscy Ci dali spokój.
Ale już jak jesteś wypoczęta, najedzona, zrelaksowana - ochota na małe xxx powraca.

1 701

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
KoralinaJones napisał/a:
SmutnaDziewczyna007 napisał/a:

Również spierdalaj smile

Na zdrowie smile.

Karolinko jak do ciebie dotrzeć?
Psychologia be, spierdalaj nie kumasz.

Może tak: اللعنة قبالة ?

1 702 Ostatnio edytowany przez SmutnaDziewczyna007 (2025-06-01 12:03:04)

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Farmer napisał/a:
SmutnaDziewczyna007 napisał/a:

Studentki STEM, polibudy, farmacji, weterynarii tak robią? Na niektórych dzienych jest spory zapierdziel, nie masz czasu na nic, laski chodza w powyciąganych dresach, bez makijażu. Trochę mi się nie podoba, że studentka stało się w twoich wypowiedziach synonimem taniej lambadziary, mimo że na trudnym dziennym kierunku jest to jeden z bardziej wymagających okresów w życiu. Psychicznie, intelektualnie.

A myślisz, że takie studentki nie chcą się wyluzować w weekend?
To właśnie te na trudnych kierunkach są zainteresowane "krótkimi" znajomościami (brak czasu na związek, a potrzeby są).

Farmer, nie wiem jak u ciebie z kobietami... ale... 90% kobiet jest zaprogramowana żeby prokreować kiedy czują sie bezpieczne i zrelaksowane. Stres, kortyzol, drenalina? Ochota na seks mija. Może to wynika z tego żeby począc dziecko w optymalnym i bezpiecznym środowisku?
Faceci maja odwrotnie. Stres? Trzeba sie wyluzować seksem. I nie, nie tworzę tego na kolanie, pierwszy seksuolog z łapanki ci to samo powie.
Są wyjątki, ale to jest znikomy procent kobiet.
Dlatego kobiety marudzą, że potrzebują randki, że chcą na wakacje bla bla bla. Tryb życia gdzie kobieta pracuje naraza ją na większy stres, więc w przeciwieństwie do faceta, żeby się zachciało musi na początek być relaks. Faceci tego nie rozumieją i proponują relaks w sypialni, bo to na nich działa. I są problemy. Oboje zestresowani pracą i obowiązkai. On chce seksu dla relaksu, ona chce relaksu, żeby chciało sie seksu.
I nie nie wymyślam tego, czytam książki o związkach, seksuologiczne i troche tutaj streściłam.
Tak można poznać kiepskiego faceta. Ja mam organizować randkę, zapraszać, starać się? A dlaczego nie ona? I już widać że zielony. Równouprawnienie nie oznacza zaniku różnic biologicznych i tego, że natura wymyśliła seks do produkcji dzieci, nie dla rozrywki.

1 703 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2025-06-01 12:37:49)

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?

widocznie to co uprawia Farmer, jest po prostu sponsoringiem, a to zjawisko wzrosło chyba,
no chyba że te studentki również płacą czasem za wakacje czy wyjscia na piwo
a obstawiam że nie. Procentowo to natomiast margines.
i na pewno nie polują w każdym pubie- trzeba wiedzieć gdzie.

1 704

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Ela210 napisał/a:

widocznie to co uprawia Farmer, jest po prostu sponsoringiem, a to zjawisko wzrosło chyba,
no chyba że te studentki również płacą czasem za wakacje czy wyjscia na piwo
a obstawiam że nie

Akurat w sponsoringu nie ma nic złego.
Studentka ma korzyści finansowe, może tak przeżyć przez okres studiów, a potem ułoży sobie z kimś życie na poważnie.
A sponsorujący ją starszy mężczyzna - ma obok siebie młode ciało. On tez tak może egzystować wiele lat, wiadomo, z wiekiem będzie coraz trudniej, chyba, ze naprawdę ma kasę.
W ten sposób dwie strony są zadowolone.

1 705

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
złoto napisał/a:
Ela210 napisał/a:

widocznie to co uprawia Farmer, jest po prostu sponsoringiem, a to zjawisko wzrosło chyba,
no chyba że te studentki również płacą czasem za wakacje czy wyjscia na piwo
a obstawiam że nie

Akurat w sponsoringu nie ma nic złego.
Studentka ma korzyści finansowe, może tak przeżyć przez okres studiów, a potem ułoży sobie z kimś życie na poważnie.
A sponsorujący ją starszy mężczyzna - ma obok siebie młode ciało. On tez tak może egzystować wiele lat, wiadomo, z wiekiem będzie coraz trudniej, chyba, ze naprawdę ma kasę.
W ten sposób dwie strony są zadowolone.

Mam nadzieję, że jak będziesz w okolicach 40 to Twój mąż znajdzie sobie młodą studentkę na sposorung przecież to dobre, będziesz miała wybór tolerować bo to dobre dla nich, albo zostaniesz sama z nastoletnimi dziećmi, ale przecież to jest dobre.

Dalej, jak myślisz czy taki tym jak ma lat 40+ i robi coś takiego to za parę lat będzie w stanie zbudować normalną relację czy do końca swoich dni będzie płacił?

Czy jeśli owa panna tak się utrzymuje, czy ona jest będzie zdolna do normalnego związku, to zwykła prostytucja. Nawet jak to przerobi i ktoś będzie w stanie zaakceptować ze była prostytutką to i tak będzie zazwyczaj bardzo roszczeniowa bo jej się należy z tego tytuł że mu dała.

Studentki to mają stypendia socjalne jak rodziców nie stać, dwa może tez iść do normalnej pracy! A nie koniecznie dawać dupy za pieniądze.

1 706

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
złoto napisał/a:
Ela210 napisał/a:

widocznie to co uprawia Farmer, jest po prostu sponsoringiem, a to zjawisko wzrosło chyba,
no chyba że te studentki również płacą czasem za wakacje czy wyjscia na piwo
a obstawiam że nie

Akurat w sponsoringu nie ma nic złego.
Studentka ma korzyści finansowe, może tak przeżyć przez okres studiów, a potem ułoży sobie z kimś życie na poważnie.
A sponsorujący ją starszy mężczyzna - ma obok siebie młode ciało. On tez tak może egzystować wiele lat, wiadomo, z wiekiem będzie coraz trudniej, chyba, ze naprawdę ma kasę.
W ten sposób dwie strony są zadowolone.

Skoro nie ma nic złego to:
a) pochwaliłaby się ta studentka ojcu/matce pracą..?
b) wpisałaby to do CV jako umiejętności miękkie np. ..?
c) jeśli masz syna (będziesz mieć) czy ucieszyłabyś się z takiej synowej?
I tak można mnożyć. Porównywanie sensownych kobiet do ludzkiego szrotu, który idzie na skróty i dupą dorabia nie ma sensu.

1 707

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?

prostytucja to mimo wszystko margines wśród studentek, a nie norma.
oceny moralne mnie nie interesują w tym przypadku.

1 708 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2025-06-01 13:35:05)

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?

po prostu niektórzy udają, że mając sponsorowaną mają związek. ale to off top i tyle.
dlaczego piszą o tym w temacie Minnie, która takich doświadczeń nie miała i młodo założyła rodzinę, nie mam pojęcia.
Minnie, na Twoim miejscu czytałabym wątki w dziale rozwód, wiele tam wątków osób w Twoim wieku i duzo informacji.
natomiast musiałabyś się cofnac o 4 lata gdzieś, z czasów gdy była moderacja

1 709 Ostatnio edytowany przez Nowe_otwarcie (2025-06-01 13:51:55)

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
RozrabiakaWmalinowymGaju napisał/a:

Napisał, by kolejny raz przekonywać.

Ty nie masz nic lepszego do roboty?
Wreszcie, tak trudno przyznać że zrobiłeś coś, co nie było zbyt mądre? Że się wygłupiłeś?

Powiem Ci coś w ogromnym sekrecie. Każdy tak miał, robił głupie rzeczy. Ty się w tym 'nieco' zapędziłeś, może warto tę sytuację potraktować jako lekcję.

Może warto się zastanowić, czemu się tak odpalasz, dajesz sobą manipulować jak dziecko komuś, kto wie gdzie wbić szpile i ma z tego dużą przyjemność.

Owszem, mam wystarczająco lepszych rzeczy do roboty by nie poświęcać na pisanie tutaj więcej czasu niż potrzeba na jednego posta (w skrajnych wypadkach dwóch postów) dziennie. Na pewno nie chodziło mi o wyjaśnianie czegokolwiek czarnemu, manipulanckiemu trollisku czy "stałym" użytkowniczkom, bo to nie ma sensu. Natomiast irytuje mnie jedynie, że czarne trollisko (któe nie tylko na Kafeterii ale i w pierwszym okresie tutaj było banowane na potęgę i to bynajmniej nie za "inteligencję, urodę i ogarnięcie", ale za agresję i wyjątkowo wulgarno-napastliwe ataki na każdego, kto się z nią nie zgadzał; przecież nazywanie kogoś jełopem, debilem czy upoślakiem to norma u niej, którą stosowała nawet wobec modek) wyciera sobie mną mordę i stara się uwiarygodniać przed jakimiś nowymi i niezorientowanymi moim kosztem. Tyle. To, że robi w swoich wywodach z logiki (nomen omen) prostytutkę, to to już przegięcie, zwłaszcza gdy usiłuje naginać rzeczywistość i oczerniać posługując się pseudospecjalistyczną wiedzą (pokazując jednocześnie że gówno o temacie wie).

Tak, miałem poważną depresję i stwierdziła to osoba, która w odróżnieniu od czarnego trolliska ma pewne kompetencje po temu. A w tamtej sprawie mogę sobie głównie zarzucić dziecięcą wręcz naiwność i niewiele więcej, bo wiem że normalnie bym czegoś takiego nie zrobił (zresztą nie byłem jedyny; zdziwiłbyś się gdybym napisał kim był ten drugi gość) i zarzucanie mi że to mój normalny stan to czysta manipulacja. Nie byłeś być może w takim stanie i nie zrozumiesz, ale kogoś w stanie ciężkiej depresji można oszukać skuteczniej niż seniora "na wnuczka".

I zawsze mnie wkurwiało gdy musiałem udowadniać że nie jestem wielbłądem. Tylko tyle i aż tyle. Gdyby mnie zupełnie nie ruszało, że niektóre egzemplarze robią tu ze mnie najgorszego i samo dno (same się jednocześnie wybielając), to byłoby to jednoznaczne z pogodzeniem się, że nie ma tu sensu pisać nawet jednego słowa, a całe to forum jest jedynie warte wypalenia do gołej ziemi. Gdy więc dojdę do TAKIEGO wniosku, to istotnie nawet niewinnym nowym nie będzie sensu niczego wyjaśniać.


Co do ostatnich wpisów jakie się tu pojawiły, to wygląda to naprawdę bardzo ciekawie. A najśmieszniejsze jest to, że czarna i Smutna bardzo trafnie zdiagnozowały stałych członków i członkinie tego forum, tylko że ... najtrafniej diagnozowały we fragmentach, w których same (w określonych sytuacjach) bardzo aktywnie uczestniczyły, będąc po stronie hejtującej, a nie hejtowanej. Ta racjonalizacja bycia banowaną w wykonaniu czarnej też rozbrajająca i mająca tyle wspólnego z prawdą co występ obywatel Izraela, który najpierw po pijaku zwymyślał obecnych w lokalu i kozaczył, a potem skarżył się że "antysemici go biją" wink

1 710

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Ela210 napisał/a:

prostytucja to mimo wszystko margines wśród studentek, a nie norma.
oceny moralne mnie nie interesują w tym przypadku.

Nie wiem czy margines czy też nie. Jest to nieweryfikowalne w żaden sposób.

1 711

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
minnie.89 napisał/a:

Mam nadzieję, że jak będziesz w okolicach 40 to Twój mąż znajdzie sobie młodą studentkę na sposorung przecież to dobre, będziesz miała wybór tolerować bo to dobre dla nich, albo zostaniesz sama z nastoletnimi dziećmi, ale przecież to jest dobre.

Dalej, jak myślisz czy taki tym jak ma lat 40+ i robi coś takiego to za parę lat będzie w stanie zbudować normalną relację czy do końca swoich dni będzie płacił?

Czy jeśli owa panna tak się utrzymuje, czy ona jest będzie zdolna do normalnego związku, to zwykła prostytucja. Nawet jak to przerobi i ktoś będzie w stanie zaakceptować ze była prostytutką to i tak będzie zazwyczaj bardzo roszczeniowa bo jej się należy z tego tytuł że mu dała.

Studentki to mają stypendia socjalne jak rodziców nie stać, dwa może tez iść do normalnej pracy! A nie koniecznie dawać dupy za pieniądze.

Jest popyt to jest podaż, czy jak to szło.
Obie strony maja po prostu z tego korzyści.

1 712

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
assassin napisał/a:
złoto napisał/a:
Ela210 napisał/a:

widocznie to co uprawia Farmer, jest po prostu sponsoringiem, a to zjawisko wzrosło chyba,
no chyba że te studentki również płacą czasem za wakacje czy wyjscia na piwo
a obstawiam że nie

Akurat w sponsoringu nie ma nic złego.
Studentka ma korzyści finansowe, może tak przeżyć przez okres studiów, a potem ułoży sobie z kimś życie na poważnie.
A sponsorujący ją starszy mężczyzna - ma obok siebie młode ciało. On tez tak może egzystować wiele lat, wiadomo, z wiekiem będzie coraz trudniej, chyba, ze naprawdę ma kasę.
W ten sposób dwie strony są zadowolone.

Skoro nie ma nic złego to:
a) pochwaliłaby się ta studentka ojcu/matce pracą..?
b) wpisałaby to do CV jako umiejętności miękkie np. ..?
c) jeśli masz syna (będziesz mieć) czy ucieszyłabyś się z takiej synowej?
I tak można mnożyć. Porównywanie sensownych kobiet do ludzkiego szrotu, który idzie na skróty i dupą dorabia nie ma sensu.

A to ta studentka sypia sama ze sobą?
Bo widzisz, tam jest też druga strona, starszy, czasem o dwie dekady meżczyzna, który to sponsoruje. Ale o tym jakoś ani słowa;)

Mozna to pociągnąc dalej:
a) czy taki meżczyzna pochwaliłby się swoim sponsoringiem, rodzicom, rodzeństwu, czy dzieciom, jeśli takowe ma (może jest nawet dawno
po rozwodzie)
b) czy spomsoring  wpisałby sobie do CV
c) Jesli masz córkę, siostrę, czy ucieszyłabyś się z takiego zięcia? Szwagra?

I tk jestem za studentkami, bo jeśli w wieku 20 lat ma się jeszcze siano w głowie, to jest to bardziej wybaczalne, niż nadallsiano w głowie u 40 czy 50 latka wink

1 713 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2025-06-01 13:54:30)

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
assassin napisał/a:
Ela210 napisał/a:

prostytucja to mimo wszystko margines wśród studentek, a nie norma.
oceny moralne mnie nie interesują w tym przypadku.

Nie wiem czy margines czy też nie. Jest to nieweryfikowalne w żaden sposób.

możesz sobie twierdzić ze większość..:D
pytanie czy panowie z forum proszą o legitymację studencką?
moja córka ma 21 lat, studiuje i pracuje, jak większość jej koleżanek, i bynajmniej nie biegają za starymi prykami by postawili im deser w zamian za loda w kiblu.
a studentki Medycyny które naprawdę się uczą, co najwyżej za 30 lat wypiszą Panom skierowania do DPS, i wtedy się spełnią wasze mokre marzenia o prawdziwych "studentkach", bo teraz to macie do czynienia z "panienkami"

1 714

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Ela210 napisał/a:

po prostu niektórzy udają, że mając sponsorowaną mają związek. ale to off top i tyle.
dlaczego piszą o tym w temacie Minnie, która takich doświadczeń nie miała i młodo założyła rodzinę, nie mam pojęcia.
Minnie, na Twoim miejscu czytałabym wątki w dziale rozwód, wiele tam wątków osób w Twoim wieku i duzo informacji.
natomiast musiałabyś się cofnac o 4 lata gdzieś, z czasów gdy była moderacja

Nieeee Elu, moderacja na pewno była jeszcze co najmniej w 2022; przypomnij sobie jak poleciały pierwsze konta Pokahontas, gdy przyniosło ją tu z Kafeterii i zaczęła sobie poczynać w swoim stylu; podobnie leciały konta tego trolla, który ją regularnie wyzywa od ku...ew (ostatnio występujący jako Julia jakaś tam; nie mylić z naszym rozkosznym trollątkiem zlokalizowanym obecnie w GB).

1 715 Ostatnio edytowany przez Giaa2 (2025-06-01 13:59:04)

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
RozrabiakaWmalinowymGaju napisał/a:

Napisał, by kolejny raz przekonywać.

Ty nie masz nic lepszego do roboty?
Wreszcie, tak trudno przyznać że zrobiłeś coś, co nie było zbyt mądre? Że się wygłupiłeś?


O proszę.. Jednak potrafi coś czasem merytorycznego napisac nasz Rozrabiaka. wink
Nie zauważyłam tego wpisu.
Bardzo celna uwaga o nieumiejętności przyznania się do kompromitacji u naszego kolegi Otwarcie, który prędzej zaangażuje (nieistniejące) konsylium lekarzy, którzy potwierdza jego ciezki przypadek, niż przyzna, że po prostu chuć go zgubiła i zrobił z siebie totalnego ... A że ów chuć czuł  w kierunku przasnej średnio atrakcyjnej prostytutki, no to wielkie mi rzeczy.. Tak jak wielokrotnie zauważył - było was więncyj! tongue
Ale czy ilośc chętnych w tym przypadku dodaje tej pani klasy, atrakcyjności czy powoduje, że ta chuć przestaje mieć znamiona obciachu? Pytanie retoryczne wink


Powiem Ci coś w ogromnym sekrecie. Każdy tak miał, robił głupie rzeczy. Ty się w tym 'nieco' zapędziłeś,

To prawda - NIECO się zapędził big_smile big_smile big_smile
Raczej niewielki jest odsetek facetów, którzy zakochuja sie w prostytutkach. Pomijając różne patologie płci męskiej.

Owszem, mam wystarczająco lepszych rzeczy do roboty by nie poświęcać na pisanie tutaj więcej czasu niż potrzeba na jednego posta (w skrajnych wypadkach dwóch postów) dziennie.

Z pewnością. Widzimy to! big_smile

Na pewno nie chodziło mi o wyjaśnianie czegokolwiek czarnemu, manipulanckiemu trollisku czy "stałym" użytkowniczkom, bo to nie ma sensu.


Allleż ! Oczywiście, ze nie. Piszesz, bo lubisz big_smile big_smile tongue


Tak, miałem poważną depresję i stwierdziła to osoba, która w odróżnieniu od czarnego trolliska ma pewne kompetencje po temu. A w tamtej sprawie mogę sobie głównie zarzucić dziecięcą wręcz naiwność i niewiele więcej, bo wiem że normalnie bym czegoś takiego nie zrobił (zresztą nie byłem jedyny; zdziwiłbyś się gdybym napisał kim był ten drugi gość) i zarzucanie mi że to mój normalny stan to czysta manipulacja. Nie byłeś być może w takim stanie i nie zrozumiesz, ale kogoś w stanie ciężkiej depresji można oszukać skuteczniej niż seniora "na wnuczka".

A czy ta odmiana depresji ma jakiś specjalny kod w klasyfikacji chorób?
Chodzi mi o jakis podtyp, byc może nie słyszeliśmy o nim: "Cudowne ozdrowienie i minięcie objawów w wyniku klikania z prostytutką."?
Może po prostu jestem do tyłu z nowymi doniesieniami odnośne leczenia cięzkiej depresji objawowej wink

1 716 Ostatnio edytowany przez minnie.89 (2025-06-01 14:04:32)

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?

Sponsoring to patologiczna sytuacja, gdyby to było takie dobre, bo z pewnością byłoby to normalną usługą, podlegającą opodatkowaniu. Jakoś tak studenci nie płaca ZUS, więc chyba ustaowodawca zachęca ich do legalnej normalnej pracy, a nie do patologii.

Elu, myślę, że pół rok od wyprowadzki to jest zdecydowanie za mało, żeby budować nowe relacje, dlatego większość celowo sabotuje. Tak jak napisałaś wszystko zrobiłam młodo i dlatego aktualnie jestem na innym etapie niż moi rówieśnicy, którzy teraz zakładają rodziny, czy mają małe dzieci. Ja to miałam 10 lat temu, uwzględniając statystyki pewnie za 10 lat część z nich będzie w tym miejscu w którym jestem teraz ja.

Dziś muszę się skupić na tym, że moja córka nie chce żyć w opiece prawie naprzemiennej bo ją to męczy i to jest mój podstawowy problem.

1 717

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Ela210 napisał/a:

dlaczego piszą o tym w temacie Minnie, która takich doświadczeń nie miała i młodo założyła rodzinę, nie mam pojęcia.

Temat jak zawsze został rozpoczęty przez forumowego pieniacza, Jacka. Po raz kolejny wypowiadał się offtopowo, negatywnie i seksistowsko, studentka=prostytutka. Zwróciłam mu uwagę i potem jakoś poszło.

Generalnie trudno sie uczestniczy w rozmowie, kiedy jedną ręką musisz prosić o zaprzestanie seksisotwskich wypowiedzi.
Rozwiązaniem był DC smile niechcianą wypowiedz/użytkownika się usuwa i nie treba się rozdrabniać na pyskówki.

1 718 Ostatnio edytowany przez Giaa2 (2025-06-01 14:06:30)

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Ela210 napisał/a:

możesz sobie twierdzić ze większość..:D
pytanie czy panowie z forum proszą o legitymację studencką?
moja córka ma 21 lat, studiuje i pracuje, jak większość jej koleżanek, i bynajmniej nie biegają za starymi prykami by postawili im deser w zamian za loda w kiblu.
a studentki Medycyny które naprawdę się uczą, co najwyżej za 30 lat wypiszą Panom skierowania do DPS, i wtedy się spełnią wasze mokre marzenia o prawdziwych "studentkach", bo teraz to macie do czynienia z "panienkami"


Bo z tymi "studentkami" napalonymi na starych Januszy polującymi na loda w kiblu po klubach dla studentów jest taki myk, że to ich mokra fantazja, podobnie jak tanich prostytutek podające sie za studentki na stancjach czy wynajmowanych zatęchłych mięszkaniach, które to "dorabiają sobie" w drodze do wyższego - ambitnego XD celu w przyszłości. big_smile

Problem w tym, że co głupsi klienci albo aspiranci do zwiazkow z takimi jak nasz forumowy łoś NocneOtwarcie wink , nie są w stanie połapac się, ze to scam nawet jeśli owe panie "studiuja" tak kolejna dekadę i końca tych "studiów" czy "dorobienia sobie" nie widac tongue

1 719 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2025-06-01 14:24:56)

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?

Minnie, na temat opieki naprzemiennej mam swoje zdanie: dobre dla rodziców  czasami, ale nie dla dzieci.
Założyłam tu nawet wątek.
Jeśli da się dogadać z bylym o to, by córka mieszkala z Tobą, a on regularnie się z nią spotykał np co 2 weekend na 3 dni, to będzie miało większy sens.
Ostatni czas mieszkałam na 3 miasta: zajmując się ciężko chorą Mamą, u siebie i u partnera I powiem szczerze sama miałam już dość,  a rano musiałam sobie przypomnieć najpierw gdzie się budzę.
A co dopiero dziecko

1 720

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Ela210 napisał/a:

Minnie, na temat opieki naprzemiennej mam swoje zdanie: dobre dla rodziców  czasami, ale nie dla dzieci.
Założyłam tu nawet wątek.
Jeśli da się dogadać z bylym o to, by córka mieszkala z Tobą, a on regularnie się z nią spotykałam np co 2 weekend na 3 dni, to będzie miało większy sens.
Ostatni czas mieszkałam na 3 miasta: zajmując się ciężko chorą Mamą, u siebie i u partnera I powiem szczerze sama miałam już dość,  a rano musiałam sobie przypomnieć najpierw gdzie się budzę.
A co dopiero dziecko

Tak widziałam ten wątek, napisał, osobiście uważam, że owa opieka naprzemienna jest dla dziecka fatalna. Bo ma już dość zmian..

1 721

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Ela210 napisał/a:
assassin napisał/a:
Ela210 napisał/a:

prostytucja to mimo wszystko margines wśród studentek, a nie norma.
oceny moralne mnie nie interesują w tym przypadku.

Nie wiem czy margines czy też nie. Jest to nieweryfikowalne w żaden sposób.

możesz sobie twierdzić ze większość..:D
pytanie czy panowie z forum proszą o legitymację studencką?
moja córka ma 21 lat, studiuje i pracuje, jak większość jej koleżanek, i bynajmniej nie biegają za starymi prykami by postawili im deser w zamian za loda w kiblu.
a studentki Medycyny które naprawdę się uczą, co najwyżej za 30 lat wypiszą Panom skierowania do DPS, i wtedy się spełnią wasze mokre marzenia o prawdziwych "studentkach", bo teraz to macie do czynienia z "panienkami"

Nie twierdzę przecież, że większość, a tylko i wyłącznie tyle, że nie wiemy... wink
Poza tym te wszystkie sponsoringi to chyba coś zgoła innego niż kiblowe towarzystwo, chociażby inny rząd wielkości finansowych. Nie wiem, tak sobie to kalkuluję.

1 722 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2025-06-01 14:37:04)

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?

To porozmawiaj z exem na spokojnie.
Pewnie on chce tę opiekę naprzemiennej bo nie chce płacić alimentów, woli sam decydować pewnie na co wydaje z jej potrzeb? To będziesz się musiała z nim jakoś dogadać,  ale załatw sprawy szybko.
Powiem Ci ze spokój nie ma ceny, i dla niej i dla Ciebie.

1 723 Ostatnio edytowany przez bagienni_k (2025-06-01 14:51:03)

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?

Istnieją pewne kluczowe czy wręcz fundamentalne kwestie, które należy poddać weryfikacji, aby związać się z kimś na poważnie. Dzisiaj nazywają to popularnie "czerwonymi flagami" albo "deal breakerami". Wolałbym określenie "czynnik niedopuszczalny", którego obecność całkowicie wyklucza możliwość powstania normalnego związku.
Skoro są kobiety, które tak otwarcie i be ogródek usprawiedliwiają tego typu zjawiska, jak sponsoring, to już właśnie dyskwalifikuje je w oczach potencjalnych partnerów. Jest niby podaż i jest popyt, ale dziwi mnie to, że kobieta tak lekko o tym mówi. Co mnie osobiście brzydzi w tym procederze, to radość z czerpania z życia garściami za pomocą CUDZYCH środków, gdzie jest to jej wszystko podawane na tacy( w przypadku kobiety), oraz patologiczna chęć podniesienia swojej wartości czy tam ego(u faceta). Wiadomo, że młodzi ludzie chcą czerpać z życia jak najwięcej, potrzebują bliskości i emocji. Tylko jakoś nie każdy(każda) osoba ucieka się do takich rozwiązań,  stanowi to niewielki procent wśród ogółu. Ludzie, którzy nie mają środków na życie, zazwyczaj próbują sobie dorobić w nieco inny sposób. Wiedząc, że moja potencjalna partnerka utrzymywała się w przeszłości ze sponsoringu, miałbym poważne problemy, aby to zaakceptować. Tak samo, jak świadomość, że przyszły partner kogoś zdradził, szczególnie w perfidny sposób.

1 724

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Ela210 napisał/a:

To porozmawiaj z exem na spokojnie.
Pewnie on chce tę opiekę naprzemiennej bo nie chce płacić alimentów, woli sam decydować pewnie na co wydaje z jej potrzeb? To będziesz się musiała z nim jakoś dogadać,  ale załatw sprawy szybko.
Powiem Ci ze spokój nie ma ceny, i dla niej i dla Ciebie.

Nawet jak nie będzie naprzemiennej to jestem gotowa odpuścić alimenty, żeby miła to co woli. Raczej to nie jest to, że on nie chce płacić, wychodzi z założenia, że mu się należy i najlepiej jakby było jak od linijki po równo sad

1 725

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?

Wtedy pozostanie Ci udać się na mediacje.
Jest szansa, że mediator go przekona, bo on chyba z takich którym zależy na dobrym wizerunku.

1 726 Ostatnio edytowany przez SmutnaDziewczyna007 (2025-06-01 15:15:27)

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?

Widzisz Minnie, to zmienia postać rzeczy. Twoim problemem nie jest brak faceta, rozkminki czy lepszy jest 50+ czy 40-.
Z tego co piszesz jesteś zmęczona kiepskimi warunkai rozstrania. Twój ex nadal ciągnie z ciebie energie, mimo opieki naprzemiennej dzieckiem zajmuje sie słabo i ostatecznie nadal wszystko jest na twojej głowie. Nic dziwnego że nie masz ochoty na poznawaniae kogokolwiek, bo ty nadal jesteś uwikłana w relację z ex.
Starasz się wszystkich zadowolić, żeby córka miała relatywnie normalną rodzine, żeby ex miał rozstanie jak chce, ty jesteś na samym końcu.
Może posłuchaj Eli i nie zastanawiaj się co chce ex, tylko co jest dobre dla ciebie.
A dla dziecka to wcale nie jest zdrowe psychicznie, że widzi ojca który ma ją gdzieś. Jeśli on był kompletnie niedostępnym i nieobecnym partnerem to czy nie jest takim samym ojcem? Dla dziecka lepszy jeden zaangażowany rodzic, niż zostanie people pleaserem ojca na wiecznej wyjebce(if this is the case).

Polecam pójśc w mainstream. Jeśli pani psycholog robi wielkie oczy, inne osoby robią wielkie oczy jak układasz sobie relacje z ex, to może się warto zastanowić czy to ty jesteś taka super i dojrzała, że stać cię na to, na co inne kobiety nie stać, czy może na siłe robisz sobie pod górkę, bo dalej jesteś uwikłana w exa. Moim zdaiem warto przemyśleć czy to na pewno pozytywne, że każdy się dziwi jakie masz relacje z ex i czy może nie dbasz o nie za bardzo.

Moim zdaniem, u ciebie mocnym red flagiem jest ilość osób, które były zaskoczone, jakie dobre masz relacje z exem.

1 727 Ostatnio edytowany przez minnie.89 (2025-06-01 15:17:44)

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?

Jako ojcu nie mogę mu nic zarzuć, poza tym, że dziecko widziało jak mnie poniżał, czy jak potrafił czymś we mnie rzucić. Rozstanie w pierwszej fazie, też potrafił rzucić moimi rzeczami ze mam wypierdalać.

Nie jest łatwo się rozstać kiedy on nie chce odpuścić bo ma być po równo, ja absolutnie nie chce mu czegoś zabierać, ja chce tylko żeby moje dziecko miało swoje miejsce a nie żyło na walizkach skoro ono tego nie chce. Niestety społeczna nagonka, że matki celowo ograniczają kontakt z ojcem, bo mają żal... robi swoje. Efekt za wszelką ceną po równo bo ojcu się należy. Szkoda tylko, że za jego pomysł zapłaciłyśmy obie, a on może tyle, że nie ma darmowej pomocy domowej.

Ja nie chce z nim walczyć, nie jestem "silna baba i dam radę" chce po prostu, żeby moje dziecko najmniej na tym ucierpiało nawet kosztem własnego dobra.

1 728

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
minnie.89 napisał/a:

Jako ojcu nie mogę mu nic zarzuć, poza tym, że dziecko widziało jak mnie poniżał, czy jak potrafił czymś we mnie rzucić. Rozstanie w pierwszej fazie, też potrafił rzucić moimi rzeczami ze mam wypierdalać.

Nie jest łatwo się rozstać kiedy on nie chce odpuścić bo ma być po równo, ja absolutnie nie chce mu czegoś zabierać, ja chce tylko żeby moje dziecko miało swoje miejsce a nie żyło na walizkach skoro ono tego nie chce. Niestety społeczna nagonka, że matki celowo ograniczają kontakt z ojcem, bo mają żal... robi swoje. Efekt za wszelką ceną po równo bo ojcu się należy. Szkoda tylko, że za jego pomysł zapłaciłyśmy obie, a on może tyle, że nie ma darmowej pomocy domowej.

Ja nie chce z nim walczyć, nie jestem "silna baba i dam radę" chce po prostu, żeby moje dziecko najmniej na tym ucierpiało nawet kosztem własnego dobra.

Ojej współczuje przeciez to byla przemoc. Bardzo dobrze,ze juz nie jestes w takim glupim związku czy tam małżeństwie

1 729 Ostatnio edytowany przez Nowe_otwarcie (2025-06-01 15:39:36)

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?

A co tam: jest niedziela, to niech będzie i ten wspomniany drugi post:

Giaa2 napisał/a:

O proszę.. Jednak potrafi coś czasem merytorycznego napisac nasz Rozrabiaka. wink
Nie zauważyłam tego wpisu.

Jakie to u ciebie przewidywalne: zawsze się poprzymilasz do kogoś, kto mi w jakiś sposób pocisnął, jako nagroda za pocisk wink
Nawet gdy przed chwilą sama mieszałaś go z gównem. Naprawdę myślisz, że ktoś się jeszcze na to łapie?
,

Giaa2 napisał/a:

Bardzo celna uwaga o nieumiejętności przyznania się do kompromitacji u naszego kolegi Otwarcie, który prędzej zaangażuje (nieistniejące) konsylium lekarzy, którzy potwierdza jego ciezki przypadek, niż przyzna, że po prostu chuć go zgubiła i zrobił z siebie totalnego ... A że ów chuć czuł  w kierunku przasnej średnio atrakcyjnej prostytutki, no to wielkie mi rzeczy.. Tak jak wielokrotnie zauważył - było was więncyj! tongue
Ale czy ilośc chętnych w tym przypadku dodaje tej pani klasy, atrakcyjności czy powoduje, że ta chuć przestaje mieć znamiona obciachu? Pytanie retoryczne wink

Primo: wtopa była, ale intencje nie były takie jak sobie to roisz we łbie (czy dlatego że jest ci to potrzebne do zracjonalizowania czego innego, niekoniecznie zależnego ode mnie? Cholera wie, bo tę zarzucaną innym racjonalizację sama intensywnie uprawiasz, co widać i tutaj).
Secundo: ten drugi miał (uwaga, tu słowo które tak lubisz) znacznie wyższy status ode mnie, jednocześnie będąc w ewidentnej depresji, której przyczyny były aż nadto oczywiste  wink
Po co o tym piszę? Ano dlatego, że przy kilku takich wypadkach raczej chyba wątpliwe by była tak słaba i tak świeża w tego rodzaju operacjach (jak starasz się to przedstawiać). Okazać masę ciepła i optymizmu facetowi będącemu na zakręcie życiowym, w depresji i tak go urobić...



Giaa2 napisał/a:

To prawda - NIECO się zapędził big_smile big_smile big_smile
Raczej niewielki jest odsetek facetów, którzy zakochuja sie w prostytutkach. Pomijając różne patologie płci męskiej.

Tylko ciągle manipulatorko pomijasz jedno: że NAJPIERW było przeniesienie kontaktu poza forum, zalew zdjęć (w tym czasie nie moich, zresztą ogólnie znikomą ilość ich wysłałem) Iitd, a dopiero POTEM (po jakimś czasie) dociśnięta przyznała się czym się zajmuje. Jeszcze okraszone wyciskającą łzy historią.

Giaa2 napisał/a:

Z pewnością. Widzimy to! big_smile

Przelicz swoje posty w ostatnim miesiącu i moje wink

Giaa2 napisał/a:

Allleż ! Oczywiście, ze nie. Piszesz, bo lubisz big_smile big_smile tongue

Jak zwykle rżniesz głupa i udajesz, że nie zauważyłaś fragmentu, w którym pisałem że nie tobie zamierzam coś tłumaczyć mimo że post formalnie adresowany jest do ciebie), tylko do wiadomości innych; innych, którzy dają nadzieję na normalną rozmowę (uprzedzając twój durny komentarz: nie poderwanie, tylko normalną rozmowę; bywały tu takie osoby, płci obojga).


Giaa2 napisał/a:

A czy ta odmiana depresji ma jakiś specjalny kod w klasyfikacji chorób?
Chodzi mi o jakis podtyp, byc może nie słyszeliśmy o nim: "Cudowne ozdrowienie i minięcie objawów w wyniku klikania z prostytutką."?
Może po prostu jestem do tyłu z nowymi doniesieniami odnośne leczenia cięzkiej depresji objawowej wink

Nie wiem, nie pytałem lekarki czy są jakieś podtypy; przynajmniej są podstawy by sądzić, że ma większe rozeznanie i kwalifikacje do oceny niż ty.
Tak samo jak jedynie tobie się wydaje że wtedy ustąpiły (albo nawet ci się nie wydaje, a jedynie perfidnie rżniesz - jak to często bywa - głupa gdyż jest ci wygodnie tak robić dla własnych celów).

A teraz możesz się do woli produkować; kolejnej odpowiedzi dziś nie będzie.

minnie.89 napisał/a:

Jak czas temu byłam z moją córką u psycholog, spotkała się też ze mną, stwierdziła, że to niesamowite, ze mimo, tego że on mnie zostawił, to ja jednak chce żeby dziecko miało kontakt z ojcem, chociaż mogłabym mu ograniczyć i to tego nie robię, że to ogromny przejaw dojrzałości czyli brak mszczenia się na byłym za to.

Ten fragment dowodzi jedynie, że kwalifikacje polskich psychologów powinny być pilnie zweryfikowane, a takie osoby jak ta pani powinny na kopach wylecieć z zawodu; jej stanowisko, które przytoczyłaś, jest wystarczającym argumentem po temu. Jeśli nie rozumiesz czemu (a jeśli się tym chwalisz, to chyba nie rozumiesz): stosunki między rodzicami nie mogą mieć przełożenia na prawo dziecka do jak najlepszego kontaktu z obojgiem rodziców. Umiejętność zadbania o to mimo własnych uraz jest nie tylko objawem dojrzałości rodzica, ale i niejako jego obowiązkiem jako tegoż rodzica.

1 730 Ostatnio edytowany przez KoralinaJones (2025-06-01 16:04:38)

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
SmutnaDziewczyna007 napisał/a:
KoralinaJones napisał/a:
SmutnaDziewczyna007 napisał/a:

Również spierdalaj smile

Na zdrowie smile.

Karolinko jak do ciebie dotrzeć?
Psychologia be, spierdalaj nie kumasz.

Może tak: اللعنة قبالة ?

Słuchaj, mnie to jest naprawdę wsio rawno czy Rozrabiaka to "Darek  62 lata z tupecikiem i ginekomastią", więc zrozum, że nie ma żadnych podstaw do tego, aby mnie łączyć z tym co i do kogo wypisuje na forum, jak również do tego, żeby stawiać mnie jako punkt odniesienia dla jego twierdzeń prezentowanych w tym temacie, więc niepotrzebnie stanęłaś w obronie koleżanki Giaa2 narażając się na rozmowę ze mną.

Istotnie, widzę że dla Ciebie to jednak chińszczyzna. Czego Ty z kolei nie kumasz?

Niech Ci wyjdzie na zdrowie - odpierdol się ode mnie. Teraz jasne?

1 731 Ostatnio edytowany przez Giaa2 (2025-06-01 16:09:40)

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Nowe_otwarcie napisał/a:

Secundo: ten drugi miał (uwaga, tu słowo które tak lubisz) znacznie wyższy status ode mnie, jednocześnie będąc w ewidentnej depresji, której przyczyny były aż nadto oczywiste  wink
Po co o tym piszę? Ano dlatego, że przy kilku takich wypadkach raczej chyba wątpliwe by była tak słaba i tak świeża w tego rodzaju operacjach (jak starasz się to przedstawiać). Okazać masę ciepła i optymizmu facetowi będącemu na zakręcie życiowym, w depresji i tak go urobić...

Japierdziu... Ilez można powtarzać najprostsze rzeczy rzekomemu inżynierowi XD
Przecież byłeś JEDYNĄ osoba przez x miesiecy, ktora nie "rozumiała", że jestes urabiany jak dziecko. Straciła zainteresowanie toba w momencie jak zrozumiała, że nie masz odpowiedniej ilości siana i nie żartowałeś.
Od kiedy to prostytuty sa chamskie, nieczułe, nieempatyczne dla klientów? big_smile
Przeciez wasze odklejone od rzeczywistości przekonanie na ich temat to ich chleb i zarobek, oczywistym jest, że każdemu z was będa wciskąc, że mądrzejszego, bardziej wartościowego i przystojnego nie poznały. big_smile

A że twoje poczucie wartości szybuje po dnie i można toba sterować przy pomocy (nieszczerych) komplementów, to inna sprawa i w 100% jesteś za to odpowiedzialny.
To nie jest tak jak to próbujesz przedstawiać, że ona taka rakieta, że każdy facet, na którego by zagieła parol by jej uległ. Pomijając juz kwestie niskiego progu wejścia ze względu na jej warunki fizyczne i cenowe, to każdy facet z minimalnym poczuciem wartości ceni w kobiecie coś więcej niż umiejętność czarowania i sypania komplementami na prawo i lewo i raczej jest się podejrzliwym wtedy niż zakochanym z miejsca na amen, jak ty big_smile




noweOtwarcie napisał/a:

Tylko ciągle manipulatorko pomijasz jedno: że NAJPIERW było przeniesienie kontaktu poza forum, zalew zdjęć (w tym czasie nie moich, zresztą ogólnie znikomą ilość ich wysłałem) Iitd, a dopiero POTEM (po jakimś czasie) dociśnięta przyznała się czym się zajmuje. Jeszcze okraszone wyciskającą łzy historią.


A kiedy ja twierdziłam inaczej?
To, ze kochała wrzucac zdjęcia w rozkroku z goła... nawet na publiku to każdy wie Xd
Inna sprawa, że napaliłeś się jak szczerbaty na suchary żeby poznac bliżej tego anioła big_smile big_smile a że na privie zasypywała cię i innych jak sie okazało, nagimi i nie tylko fotami, to przecież każdy głupi się domyślił.
I znowu: normalny facet by wyjał z bankomatu te 200zł co sobie liczyło, pojechał i spuścił z krzyża, a ty się żenic chciałes, ahahahah. To jest powód beki, a nie że 99% facetów jak im sie pokaze .... to maja ochotę. smile inna sprawa, ze dla większości fakt, ze tego samego dnia przed nimi było x klientów jest totalnym dealbreakerem, a ciebie to nakręcało dodatkowo najwyraźniej, co bys nie mowił. Normalna osoba poczułaby obrzydzenie, a Ty pastowałeś chodaczki żeby sie spotkać i rozpływałeś nad pocalunkami w kinie (z laska, która może 2h wczesniej miała w gardle czyjeś pęto) big_smile XD





noweOtwarcie napisał/a:

Ten fragment dowodzi jedynie, że kwalifikacje polskich psychologów powinny być pilnie zweryfikowane, a takie osoby jak ta pani powinny na kopach wylecieć z zawodu; jej stanowisko, które przytoczyłaś, jest wystarczającym argumentem po temu.

Hehehe, ale wiesz, że pisząc tak o psychologu Minnie możesz te uwagi odnosnie kwalifikacji smiało odnieść do swojej pani psycholog, która stwierdziła u ciebie ponoć to i owo? wink
Nie żebym wątpiła w istnienie depresji, wielokrotnie podkreslałam, ze to poważne załamanie satysfakcji i dynamiki życia, ale kto był u psychologa choć raz ten wie jak łatwo przyklejaja łatke depresji zwykłemu obniżonemu nastrojowi po 5 min. "wywiadzie". Tym bardziej będąc w kryzysowej sytsuacji typu rozwód jest to klasyka: obniżony nastrój = depresja, masz pan tu recepte na leki.

Tyle, że tak jak powtarzam wielokrotnie - DERPESJA a naturalna głupota i obniżone zdolności poznawcze w obliczu  zdjęć gołej pipy to dwie różne sprawy. Nie udawaj, ze tego nie odrózniasz.
Za depresję nikt by cie nie wyśmiewał, za kompletną utratę rozumu i resztek godności dla osoby z marginesu społecznego, w dodatku bez bonusów w rodzaju spektakularnej urody , która faktycznie mogłaby nieco odbiór pomóc zrozumieć, bo jednak jestesmy tylko ludźmi..
Ty wszedłeś do sklepu osiedlowego, zobaczyłes lekko czerstwą grahamkę i uklęknałes przed półką, następnie długie miesiące udawałeś, że ta grahamka to delicja podawana w najwyższej klasy restauracjach w Dubaju, czym zasłużyłeś na należyte salwy śmiechu i się w oczywisty sposób skompromitowałeś.
Wystarczyło to przyznać, a dawno nie byłoby tematu.

Natomiast ty jesteś z gatunku tych "nieomylnych", którym świat rzuca kłodu pod nogi i co glupiego to nie ty XD

1 732

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?

nowe otwarcie, jesteś jeszcze w bardzo złym stanie psychicznym - takie mam wrażenie, po tym jak za każdym razem odpalasz się, gdy Gia do ciebie nawiąże. Dajesz się w łatwy sposób rozgrywać, więc pewnie i dziwce dałeś się rozegrać.
Na marginesie - psycholog nie jest lekarzem, nie może więc stawiać diagnoz, ani depresji ani niczegokolwiek, diagnozę może stawiać wyłącznie psychiatra.

1 733 Ostatnio edytowany przez Giaa2 (2025-06-01 16:14:32)

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Noble napisał/a:

nowe otwarcie, jesteś jeszcze w bardzo złym stanie psychicznym - takie mam wrażenie, po tym jak za każdym razem odpalasz się, gdy Gia do ciebie nawiąże. Dajesz się w łatwy sposób rozgrywać, więc pewnie i dziwce dałeś się rozegrać.
Na marginesie - psycholog nie jest lekarzem, nie może więc stawiać diagnoz, ani depresji ani niczegokolwiek, diagnozę może stawiać wyłącznie psychiatra.

Psycholog kieruje zwykle do psychiatry. A większośc psychiatrów nie różnic się niczym w podejściu od większości lekarzy, którzy maja wywalone i rzutem na tasme przepisują po 5 min. psychotropy. Pisałam o tym wcześniej.

A to, ze po rozstaniu czlowiek ma obniżony nastrój, nie chce mu się wstawac do roboty i ogolnie jest zdolowany to nic nowego. Noweotwarcie robi z siebie męczennika, który po prostu nie miał wyjścia i był bezbronny w momencie gdy prostytutka zalała go zdjęciami na prive.
Dodajmy, ze zanim go nimi zalała to zachowywał się jak upośledzony i probował do niej dobić najpierw na publiku tygodniami, jak nie miesiącami, bo probował z rok wczesniej - jego slowa, ale mu się wymkneła wtedy big_smile

I on bełkocze o manipulacji XD

Facet po prostu ma naprawde niskie cozekiwania jeśli chodzi o wygląd, tymczasem twierdził zupełnie co innego i kreował się na niesamowitego kustosza kobiecej urody i klasy.
Historia z przeciętnej urody prostytutka bolesnie zweryfikowała jego mniemanie o sobie i tyle. Z czym do dziś nie umie się pogodzić smile))))

1 734

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Noble napisał/a:

nowe otwarcie, jesteś jeszcze w bardzo złym stanie psychicznym - takie mam wrażenie, po tym jak za każdym razem odpalasz się, gdy Gia do ciebie nawiąże. Dajesz się w łatwy sposób rozgrywać, więc pewnie i dziwce dałeś się rozegrać.
Na marginesie - psycholog nie jest lekarzem, nie może więc stawiać diagnoz, ani depresji ani niczegokolwiek, diagnozę może stawiać wyłącznie psychiatra.

Próbowałem to samo przekazać, ale to jak grochem. Piszę, przestań się tłumaczyć a ten znowu się tlumaczy. A to już parę lat jeśli dobrze rozumiem.



KoralinaJones napisał/a:
SmutnaDziewczyna007 napisał/a:
KoralinaJones napisał/a:

Na zdrowie smile.

Karolinko jak do ciebie dotrzeć?
Psychologia be, spierdalaj nie kumasz.

Może tak: اللعنة قبالة ?

Słuchaj, mnie to jest naprawdę wsio rawno czy Rozrabiaka to "Darek  62 lata z tupecikiem i ginekomastią", więc zrozum, że nie ma żadnych podstaw do tego, aby mnie łączyć z tym co i do kogo wypisuje na forum, jak również do tego, żeby stawiać mnie jako punkt odniesienia dla jego twierdzeń prezentowanych w tym temacie, więc niepotrzebnie stanęłaś w obronie koleżanki Giaa2 narażając się na rozmowę ze mną.

Istotnie, widzę że dla Ciebie to jednak chińszczyzna. Czego Ty z kolei nie kumasz?

Niech Ci wyjdzie na zdrowie - odpierdol się ode mnie. Teraz jasne?

Heh. Ale się dajesz podpuścić.
Przecież dziewczyny o takim Darku mogą tylko pomarzyć, nie ich poziom.
No i same chciałyby ginekomastii, bo wtedy miałyby coś przypominającego piersi.
Są złe i zazdrosne, jeśli ktoś sobie z takim obiektem ich marzeń, smieszkuje tutaj.
Zrozum je, empatii trochę!


Ps. Ale jak 'wsio rawno'??!
A wyznania, że chętnie potarmosiłabyś mój tupecik już nieaktualne??

1 735

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Noble napisał/a:

więc pewnie i dziwce dałeś się rozegrać.


Nadal uważam, że "rozegranie" w jego przypadku to trochę niewłaściwy termin, po tym jak ona wyraźnie nie była zainteresowana przez dośc długi czas, a on był bardzo natrętny w lataniu za nią.
To nie było tak, ze ona go sobie upatrzyła i upolowała, nic z tychr zeczy.
Ona po dluższym czasie i jego rzewnym nawoływaniu żeby mu dała szanse ugieła się i pozwoliła do siebie pisać. Oczywiście przeklamał i opisuje to tak jakby był wielkim poszkodowanym swojej głupoty big_smile

1 736

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
RozrabiakaWmalinowymGaju napisał/a:

Ps. Ale jak 'wsio rawno'??!
A wyznania, że chętnie potarmosiłabyś mój tupecik już nieaktualne??

Szkoda, że Karolina nie widzi jak ją rozgrywasz , zaczarowana tymi infantylnymi flirtami.
widac jak na dloni że podnieca cię watpliwe piekno własnych słów, na miejscu KAroliny moglaby byc każda inna z babek tu, która by ci odpisywała na te popierdywania wygłodniałego i wyliniałego netowego lovelasa.

Karolinie tak się to spodobało, ze Smutnej kazała sp... hmm Smutne co kilka tanich komplementów potrafi zrobic calkiem niegłupim kobietom z głowami. Może tez ma jakies deficyty w otrzymywaniu atencji.

1 737

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Giaa2 napisał/a:
RozrabiakaWmalinowymGaju napisał/a:

Ps. Ale jak 'wsio rawno'??!
A wyznania, że chętnie potarmosiłabyś mój tupecik już nieaktualne??

Szkoda, że Karolina nie widzi jak ją rozgrywasz , zaczarowana tymi infantylnymi flirtami.
widac jak na dloni że podnieca cię watpliwe piekno własnych słów, na miejscu KAroliny moglaby byc każda inna z babek tu, która by ci odpisywała na te popierdywania wygłodniałego i wyliniałego netowego lovelasa.

Karolinie tak się to spodobało, ze Smutnej kazała sp... hmm Smutne co kilka tanich komplementów potrafi zrobic calkiem niegłupim kobietom z głowami. Może tez ma jakies deficyty w otrzymywaniu atencji.

Monty Python to przy tym szkolne jasełka big_smile.

1 738

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Giaa2 napisał/a:

Może tez ma jakies deficyty w otrzymywaniu atencji.

Jedyne deficyty tutaj to te w Twoim mózgu, prosiaczku. Ale to nie Twoja wina, więc przyjmij głaski i już nie chrumkaj tak głośno;)

1 739 Ostatnio edytowany przez Giaa2 (2025-06-01 16:35:00)

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
KoralinaJones napisał/a:

Monty Python to przy tym szkolne jasełka big_smile.

Zgadza sie.
Poziom w jaki reagujesz gdy rozrabiaka uraczy cie najdrobniejszym ochlapem uwagi... cała sie rozpływasz big_smile

W sumie nie wiem na co liczyłam, teraz już wiem, ze to macie wspolnego z Otwarciem- on też nigdy nie przyzna pewnych oczywistych rzeczy, bo było mu przyjemnie wtedy, a chwila przyjemności warta każdego upodlenia. Tobie tez jest przyjemnie, więc baw się dalej kochana.
Lepsza atencja od randomowego Stefana niż żadna wink

Szkoda tylko, że nie rozumiesz, że publiczne "flirty" tego typu to spam dla postronnych.
Ale  oczywiscie to wszystko to takie żarty hłehłe, które w każdej chwili mogłabyś skończyc, a jednak nie potrafisz.

1 740

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Giaa2 napisał/a:
KoralinaJones napisał/a:

Monty Python to przy tym szkolne jasełka big_smile.

Zgadza sie.
Poziom w jaki reagujesz gdy rozrabiaka uraczy cie najdrobniejszym ochlapem uwagi... cała sie rozpływasz big_smile

W sumie nie wiem na co liczyłam, teraz już wiem, ze to macie wspolnego z Otwarciem- on też nigdy nie rpzyzna pewnych cozywistych rzeczy, bo było mu rpzyjemnie wtedy. tobie tez jest przyjemnie, więc baw się dalej kochana.
Lepsza atencja od randomowego Stefana niż żadna wink

Szkoda tylko, że nie rozumiesz, że publiczne "flirty" tego typu to spam dla postronnych.
Ale  oczywiscie to wszystko to takie żarty hłehłe, które w każdej chwili mogłabyś skończyc, a jednak nie potrafisz.


Jak skończę się nim bawić, oddam Ci go – będzie trochę używany, ale podejrzewam, że Tobie to nie przeszkadza.

1 741

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
KoralinaJones napisał/a:
Giaa2 napisał/a:
KoralinaJones napisał/a:

Monty Python to przy tym szkolne jasełka big_smile.

Zgadza sie.
Poziom w jaki reagujesz gdy rozrabiaka uraczy cie najdrobniejszym ochlapem uwagi... cała sie rozpływasz big_smile

W sumie nie wiem na co liczyłam, teraz już wiem, ze to macie wspolnego z Otwarciem- on też nigdy nie rpzyzna pewnych cozywistych rzeczy, bo było mu rpzyjemnie wtedy. tobie tez jest przyjemnie, więc baw się dalej kochana.
Lepsza atencja od randomowego Stefana niż żadna wink

Szkoda tylko, że nie rozumiesz, że publiczne "flirty" tego typu to spam dla postronnych.
Ale  oczywiscie to wszystko to takie żarty hłehłe, które w każdej chwili mogłabyś skończyc, a jednak nie potrafisz.


Jak skończę się nim bawić, oddam Ci go – będzie trochę używany, ale podejrzewam, że Tobie to nie przeszkadza.

Weź sobie go. Po co go oddawać? big_smile

1 742

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
KoralinaJones napisał/a:

Jak skończę się nim bawić, oddam Ci go – będzie trochę używany, ale podejrzewam, że Tobie to nie przeszkadza.

Kochanie, żart polega na tym, ze to on bawi sie tobą. Nieudolna próba przeramowania oczywistej hierarchii w waszej zabawie niestety ci nie wyszła :*

To ty jestes pragnienie, a rozrabiaka sprite big_smile

Gdyby było odwrotnie , a jestem za kobietami, kibicowałabym ci. tymczasem się za ciebie troche wstydze..

1 743

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Julia life in UK napisał/a:
KoralinaJones napisał/a:
Giaa2 napisał/a:

Zgadza sie.
Poziom w jaki reagujesz gdy rozrabiaka uraczy cie najdrobniejszym ochlapem uwagi... cała sie rozpływasz big_smile

W sumie nie wiem na co liczyłam, teraz już wiem, ze to macie wspolnego z Otwarciem- on też nigdy nie rpzyzna pewnych cozywistych rzeczy, bo było mu rpzyjemnie wtedy. tobie tez jest przyjemnie, więc baw się dalej kochana.
Lepsza atencja od randomowego Stefana niż żadna wink

Szkoda tylko, że nie rozumiesz, że publiczne "flirty" tego typu to spam dla postronnych.
Ale  oczywiscie to wszystko to takie żarty hłehłe, które w każdej chwili mogłabyś skończyc, a jednak nie potrafisz.


Jak skończę się nim bawić, oddam Ci go – będzie trochę używany, ale podejrzewam, że Tobie to nie przeszkadza.

Weź sobie go. Po co go oddawać? big_smile

Wezmę się za następnego, żeby bardziej żal dupkę ściskał i było o czym pisać wink.

1 744

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
KoralinaJones napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:
KoralinaJones napisał/a:

Jak skończę się nim bawić, oddam Ci go – będzie trochę używany, ale podejrzewam, że Tobie to nie przeszkadza.

Weź sobie go. Po co go oddawać? big_smile

Wezmę się za następnego, żeby bardziej żal dupkę ściskał i było o czym pisać wink.

big_smile no to by było ciekawie tu

1 745 Ostatnio edytowany przez KoralinaJones (2025-06-01 16:43:01)

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Giaa2 napisał/a:
KoralinaJones napisał/a:

Jak skończę się nim bawić, oddam Ci go – będzie trochę używany, ale podejrzewam, że Tobie to nie przeszkadza.

Kochanie, żart polega na tym, ze to on bawi sie tobą. Nieudolna próba przeramowania oczywistej hierarchii w waszej zabawie niestety ci nie wyszła :*

To ty jestes pragnienie, a rozrabiaka sprite big_smile

Gdyby było odwrotnie , a jestem za kobietami, kibicowałabym ci. tymczasem się za ciebie troche wstydze..

Jestem pod wrażeniem Twojej troski o mnie big_smile. Czyżbyś była w posiadaniu konkretnej wiedzy o tym osobniku, która pozwoliłaby mnie ostrzec przed zaplątaniem się w sidła Darka, lat 62, z tupecikiem i ginekomastią? big_smile

1 746

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
KoralinaJones napisał/a:

Jak skończę się nim bawić, oddam Ci go – będzie trochę używany, ale podejrzewam, że Tobie to nie przeszkadza.

Ty się tam w tych pieszczotach nie zapędzaj;)
Rozrabiaka umie sam podejmować decyzje, m.in. dotyczące tego, komu pozwala się pobawić;)

A oddać to możesz swą cnotę, nie mnie!

XD

1 747

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
KoralinaJones napisał/a:

Jestem pod wrażeniem Twojej troski o mnie big_smile. Czyżbyś była w posiadaniu konkretnej wiedzy o tym osobniku, która pozwoliłaby mnie ostrzec przed zaplątaniem się w sidła Darka, lat 62, z tupecikiem i ginekomastią? big_smile

Uśmieszki nie pomogą sad
Powyżej jasno - choc w żartobliwym tonie - między wierszami dał ci znać, gdzie kończy się twoje "rządzenie" XD - także nieźle utarł ci nosa. to musze mu oddac, hehe.

Tak go broniłas, jako dostarczyciela atencji, a nieźle cię skompromitował XD

Dobra, spadam na spacerek, a ty dalej probuj różnych akrobatycznych figur, żeby ktoś uwierzył, że po Karolinie to splywa i świetnie się bawi smile)))))))))

1 748 Ostatnio edytowany przez bagienni_k (2025-06-01 16:50:19)

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?

Nowe_Otwarcie Może po prostu odstaw te forum i cały internet, skoro tak bardzo się pienisz za każdym razem, kiedy pewne osoby o Tobie wspominają..
Ty zaś chyba sam usilnie je wspominasz, ilekroć tylko cokolwiek tutaj napiszesz...
Jeśli Ci ktoś tak bardzo nadepnął na odcisk, to może go po prostu olej..?

1 749 Ostatnio edytowany przez Giaa2 (2025-06-01 16:49:34)

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
bagienni_k napisał/a:

Nowe_Otwarcie Może po prostu odstaw te forum i cały internet, skoro tak bardzo się pienisz za każdym razem, kiedy pewne osoby o Tobie wspominają..
Ty zaś chyba usilnie je wspominasz, ilekroć tylko cokolwiek tutaj napiszesz...Jeśli Ci ktoś tak bardzo nadepnął na odcisk, to może go po prostu olej..?

On wie, że pisze prawdę, ale tego nie przeproacował  uczciwie, dlatego go to wku....
Jakby mial to rpzepracowane to by napisał: "Tak. zbłaźniłem sie i uj."
Ale tego nie zrobi, bo skrycie nie uważa tego za zbłaźnienie, bo ejst przerazony, że naprawde zakochał się w tej prostytutce.

1 750 Ostatnio edytowany przez KoralinaJones (2025-06-01 16:59:16)

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Giaa2 napisał/a:
KoralinaJones napisał/a:

Jestem pod wrażeniem Twojej troski o mnie big_smile. Czyżbyś była w posiadaniu konkretnej wiedzy o tym osobniku, która pozwoliłaby mnie ostrzec przed zaplątaniem się w sidła Darka, lat 62, z tupecikiem i ginekomastią? big_smile

Uśmieszki nie pomogą sad
Powyżej jasno - choc w żartobliwym tonie - między wierszami dał ci znać, gdzie kończy się twoje "rządzenie" XD - także nieźle utarł ci nosa. to musze mu oddac, hehe.

Tak go broniłas, jako dostarczyciela atencji, a nieźle cię skompromitował XD

Dobra, spadam na spacerek, a ty dalej probuj różnych akrobatycznych figur, żeby ktoś uwierzył, że po Karolinie to splywa i świetnie się bawi smile)))))))))


Wirtualnie i anonimowo to może być jedynie zabawa. Zadziwiające, dlaczego masz z tym taki problem, i serio się zastanawiam, skąd ta "troska" o mnie. Zwłaszcza, ze wiesz że to Darek, lat 62, z tupecikiem i ginekomastią. To dlatego ta troska? big_smile

1 751

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?

Ok.Minnie.
Masz jak widzę pier..nietego exa, więc nie dziwie się, że stresuje Cię konieczność rozmowy z nim o uregulowaniu opieki.
Ale musisz to zrobić,  dla córki.
Ureguluj to prawnie.
Taki Tatuś jak On to się może nadaje do rozrywek, ale tak jak rzucał Twoimi rzeczami, tak będzie rzucał jej zeszytami.
Musisz to rozegrać tak, by czuł się wygrany   jako weekendowy Tatuś.
Bo inaczej wyładuje się na niej.
Załatw to pilnie, do niego się uśmiechaj i się od niego izoluj.
Tak się postępuje że świrami, gdy się ma z nimi dzieci.  I módl się,  by znalazł jakąś babę, dziękując Bogu , że Ty nią nie jesteś już.

1 752

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
RozrabiakaWmalinowymGaju napisał/a:
KoralinaJones napisał/a:

Jak skończę się nim bawić, oddam Ci go – będzie trochę używany, ale podejrzewam, że Tobie to nie przeszkadza.

Ty się tam w tych pieszczotach nie zapędzaj;)
Rozrabiaka umie sam podejmować decyzje, m.in. dotyczące tego, komu pozwala się pobawić;)

Droga wolna big_smile. Giaa2 chyba tylko na to czeka big_smile.

1 753

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Ela210 napisał/a:

Ok.Minnie.
Masz jak widzę pier..nietego exa, więc nie dziwie się, że stresuje Cię konieczność rozmowy z nim o uregulowaniu opieki.
Ale musisz to zrobić,  dla córki.
Ureguluj to prawnie.
Taki Tatuś jak On to się może nadaje do rozrywek, ale tak jak rzucał Twoimi rzeczami, tak będzie rzucał jej zeszytami.
Musisz to rozegrać tak, by czuł się wygrany   jako weekendowy Tatuś.
Bo inaczej wyładuje się na niej.
Załatw to pilnie, do niego się uśmiechaj i się od niego izoluj.
Tak się postępuje że świrami, gdy się ma z nimi dzieci.  I módl się,  by znalazł jakąś babę, dziękując Bogu , że Ty nią nie jesteś już.

Tak, dokładnie tak zrobię, tak zrobiłam przy rozstaniu, miał poczucie że wygrał, mimo, iż nie do końca tak jest. No chyba że cieszy go to że ja już zawsze będę sama to wygrał. Tak jest świrem, jak nawet jego koledzy potrafią do mnie powiedzieć, że jest tak krótkowzroczny, że najgorsze to jakbym sobie kogoś znalazła kto będzie miał lepszy samochód, bo od razu widać, a są droższe niż za 400 tyś.
Każdego dnia modlę się żeby sobie znalazł jakąś babę chociaż na pół roku to może mu się poprzestawia w głowie i będzie lepiej.

1 754

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?

Od jego kolegow też bym się odcięła, nawet jak ich lubisz.

1 755

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
KoralinaJones napisał/a:
Giaa2 napisał/a:
KoralinaJones napisał/a:

Jestem pod wrażeniem Twojej troski o mnie big_smile. Czyżbyś była w posiadaniu konkretnej wiedzy o tym osobniku, która pozwoliłaby mnie ostrzec przed zaplątaniem się w sidła Darka, lat 62, z tupecikiem i ginekomastią? big_smile

Uśmieszki nie pomogą sad
Powyżej jasno - choc w żartobliwym tonie - między wierszami dał ci znać, gdzie kończy się twoje "rządzenie" XD - także nieźle utarł ci nosa. to musze mu oddac, hehe.

Tak go broniłas, jako dostarczyciela atencji, a nieźle cię skompromitował XD

Dobra, spadam na spacerek, a ty dalej probuj różnych akrobatycznych figur, żeby ktoś uwierzył, że po Karolinie to splywa i świetnie się bawi smile)))))))))


Wirtualnie i anonimowo to może być jedynie zabawa. Zadziwiające, dlaczego masz z tym taki problem, i serio się zastanawiam, skąd ta "troska" o mnie. Zwłaszcza, ze wiesz że to Darek, lat 62, z tupecikiem i ginekomastią. To dlatego ta troska? big_smile

No właśnie też mnie to zastanawia big_smile

Posty [ 1 691 do 1 755 z 2 432 ]

Strony Poprzednia 1 … 25 26 27 28 29 … 38 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Brak chęci na ponowny związek ?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026