netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Brak chęci na ponowny związek ?

2 431 odpowiedzi72 926 wyświetleńzałożony przez Kaszpir007, 04.04.2025

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Brak chęci na ponowny związek ?

Strony Poprzednia 1 … 24 25 26 27 28 … 38 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 626 do 1 690 z 2 432 ]

1 626

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?

Nie przesadzaj, nie ma tu takich- jeden Farmer, ale On jest zawiedziony w miłości i postanowił pielęgnować ból tyłka dekadami.

1 627 Ostatnio edytowany przez bagienni_k (2025-05-30 19:31:00)

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Ela210 napisał/a:

Bagiennik, naprawdę prace domowe nie są przesądzające o atrakcyjności mężczyzny smile

Zdaję sobie sprawę smile Powiedziałbym jednak, że raczej są(czy powinny chociaż) być pewną podstawą samodzielności, którą każdy z nas, niezależnie od płci, powinien w pewnym wieku osiągnąć. Chociaż część z tych, którzy się tego nie tykają, robią to raczej z lenistwa niż z braku owych umiejętności. Być może sobie ludzie żyją w takich układach, gdzie się wzajemnie godzą na pewien podział ról. Z mojej strony nie zgodziłbym się na to, bo nie chciałbym koło kogoś skakać i wyręczać we wszystkim ani podawać wszystko pod nos.

1 628

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
SmutnaDziewczyna007 napisał/a:

Są faceci dla których zaradna, rodzinna, samodzielna babka jest nieatrakcyjna. To mało, chcą czegoś więcej. Tak uważa rozrabiaka,

No jasne, że czegoś wiecej;)
M.in. ogarnięcia swojej głowy, poradzenia sobie z żalem, bólem i frustracją. Z niemocą.
Przede wszystkim- kobiecości, a nie biadolenia.
Za dużo, prawda?
Że w domu posprzątane, dziecko czyste i kasa się zgadza?
Nie nie wystarczy, sorry. To są tylko podstawy.


SmutnaDziewczyna007 napisał/a:

  Ok Rozrabiaka, Minni jest wg ciebie nieatrakcyjna. masz prawo tak uważać. Tylko że powiedz wprost,zamiast udawać że dajesz dobre rady na przepis jak ma sobie ułożyć życie.

Napisałem to wprost wink
Z takim myśleniem, postawą i energią, nie liczą się inne rzeczy. To jest fhoooj nieatrakcyjne.

Dobrych rad padło sporo, w tym najwazniejsza- zadbanie o siebie i dla siebie.
Ale Wy tu niektóre macie tak ciasne umysły, że nawet to dla Was zbyt dużo, gdy pisze to facet.
A Ty to już dziś wyjątkowo nie w formie. Jak nie próby dopierdolenia, obrażania, licząc zdaje się na adekwatną reakcję by móc zrobić z siebie ofiarę, to wyraźna ślepota albo celowe przeinaczanie czyichś wypowiedzi.

1 629

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?

Minnie ma taką energię, bo jest zewnątrzsterowna i niepewna siebie.
rozstanie uderzyło w jej poczucie kobiecości i akurat ja tego nie uważam za normę.
ostatnią rzeczą która przyszła mi do głowy przy tym rozstaniu to fakt, że jestem nieatrakcyjna, za stara itp itd.
ale Ona tak ma i stara się uzyskać tu na forum potwierdzenie, że tak nie jest.
albo z jakiegoś dziwnego powodu, potwierdzenie, że tak jest.
Różni Panowie tu pisali, Bert wydaje mi się, że bardzo życzliwie, ale Minnie jakby tylko czyhała na potwierdzenie swoich pesymistycznych założeń.
no jest trochę takiego "labidzenia" a to atrakcyjna energia faktycznie nie jest. Ale może dlatego, że to świeże jeszcze w miarę.
bo labidzenie przyciaga labidzących mężczyzn..czyli takich jakich Ona nie chce.

1 630

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Ela210 napisał/a:

Nie przesadzaj, nie ma tu takich- jeden Farmer, ale On jest zawiedziony w miłości i postanowił pielęgnować ból tyłka dekadami.

po prostu nie rezygnuję z młodych smile

1 631

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?

Czy mnie zauroczył tym, że miał pomysł na siebie a nie tylko imprezy. To też było wiele lat temu.

Ja jestem osoba bardzo rodzinną, tj. mogę grac plaszówki z córką, piec pierniczki czy robić ozdoby z dyni i serio mnie to cieszy.

To jest tak, jak wielokrotnie pisałam, ja w tą relację weszłam w wieku 23 lat, więc panowie z którym "randkowałam" byli dużo młodsi ale ja tez byłam dużo młodsza, dla mnie ta różnica w sposobie z innym podejściem jest zdecydowanie inna. Wtedy rówieśnicy nie mieli problemów z koleżankami z roku. Oczywiscie, ze wiem, że to nie jest najważniejsze, ale raczej z ostatnich boich doświadczeń główny aspekt, wiek, dziecko.

Trochę zaczyna być dla mnie też nużące tłumaczenie się. Czy przekonywanie połowy populacji, ze jestem wartościowym człowiekiem, a fakt, ze kiedyś związałam się z kimś komu rodzina się znudziła nie czyni mnie gorszą jest trochę irytujący.

Jasne wiem, że powszechnie wymagania względem kobiet są wyższe niż mężczyzn, ich nikt nie pyta dlaczego nie jest z matką swojego dziecka, oni często też się nie przyznają do tego, że mają dzieci.

I ja nie uważam, abym nie była zadbana raczej tego mi nikt nie może odmówić smile

1 632

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
SmutnaDziewczyna007 napisał/a:

Nie do końca rozumiem co Minnie chcesz osiągnąć w tej rozmowie? Są faceci dla których zaradna, rodzinna, samodzielna babka jest nieatrakcyjna. To mało, chcą czegoś więcej. Tak uważa rozrabiaka, nowe otwarcie parasola i kilku innych. Co ci daje kłócenie się z facetami, którzy zupełnie nie są w twoim targecie i przekonywanie że jednak jesteś atrakcyjna?
Gdyby był na forum atrakcyjny, zaradny 40 latek, po rozwodzie, z hobby, celem w życiu, okej kasą i ci doradzał to ja rozumiem , spoko fajny insight , warto posłuchać.

Otóż to.
Tak naprawdę co Ci daje Minnie taki insight , o który z uporem lepszej sprawy walczysz np. od Rozrabiaki?
Widać, że chłop jakis rozżalony i sfrustrowany. Może dopiero co dostał kosza od jakiejs babki (może od julki wink)
Normalny to chyba z tych co kojarze jest tutaj tylko Bert. Jak kogos pominełam to przepraszam, za rzadko się udzielam żeby każdego kojarzyć.
W każdym razie wyżej wymienieni przez Smutną to frustraci, którzy albo maja na koncie konkretna kompromę jeśli chodzi o poziom partnerek albo poglądy rodem z for dla "samców", którzy z braku powodzenia postanowili założyc swoja "partię" w necie i tam się wyzywaja na kobietach.
Serio, co Ci daje ich opinia o Tobie Minnie?


Za to facet który ma ok 40lat daje ci rady żebyś zapomniała i szukała emeryta,z perspektywy faceta który kobiety w twojej sytuacji nie chce.


Ahahahaha. W sumie to co im tak rpzeszkadza kogo sobie 36 i więcej -latki poszukują? Przecież z facetami chyba się nie będa wiązać, a Minnie celując w młodszych im ich targetu nie odbiera big_smile Bez sensu i chore to jakieś, no ale co zdrowego mógłby wyprodukowac taki Farmer np. XD

Ok Rozrabiaka, Minni jest wg ciebie nieatrakcyjna. masz prawo tak uważać. Tylko że powiedz wprost,zamiast udawać że dajesz dobre rady na przepis jak ma sobie ułożyć życie.

Dobra obserwacja.
Też wyczułam duża niechęć, może nawet rodzaj pogardy? rozrabiaki do Minnie. Tak jakby załatwiał jakies osobiste porachunki, projektując na nią.
A taki był miły, hamerykański z początku... XD

Ty z Minnie zaczynasz krucjatę o to, że jej nawet nie wypada myśleć o pewnej grupie mężczyzn,że za mało daje, a nawet nie wiesz jaka jest IRL.
Pamiętam jak została zjechana moja wypowiedź w wątku o dziadkach którym marzy sie duzo młodsza laska, więc po części rozumiem o co ci chodzi. Z mojej perspektywy 40 latek fantazjujavy o kobiecie 20-30 letniej to żart, wy broniliście tej fantazji jak Częstochowy. No czasem trafi się ślepej kurze ziarno, bywa, młoda dziewczyna marnuje czas na dziadka, spoko. Dziś ja będę bronić fantazji Minnie. Bo to właśnie to jest. Jakąś fantazja , światełko w tunelu, żeby mieć motywację do ogarnięcia się po rozwodzie. Kto wie, różnie w życiu bywa. Ona nigdzie nie odrzuca związku z fantastycznym 50 letnim ojcem 2 dzieci,bo ma swoją fantazje. Ona faktycznie ,IRL takiego wyboru nie dokonuje, bo jak dotąd nikogo na poważnie nie poznała. Więc po co się pluć?


Chyba coś w tym jest.
Może faktycznie panowie tutejsi mają jakąś krucjatę za to, że kiedyś tak napisała o "nich"?
Śmieszne i straszne, taka małostkowośc.

1 633

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Giaa2 napisał/a:

Chyba coś w tym jest.
Może faktycznie panowie tutejsi mają jakąś krucjatę za to, że kiedyś tak napisała o "nich"?
Śmieszne i straszne, taka małostkowośc.

Ja nie sądze, że ktoś jest na tyle chory że pamięta każdą wypowiedz i z kim ma kose po pół roku.
Zwyczajnie rozumiem ten stan umysłu. Dla mnie facet pytający się co robić żeby relacja z dziewczyną kilkanaście lat młodszą było abstrakcją.
Rozumiem, że dla facetów wizja związania się z kobietą z dzieckiem, która ma wymagania, nie chce związku zapchajdziury, a poza emanacją kobiecością na forum czasem sobie ponarzeka, może być taką samą abstrakcją.

1 634 Ostatnio edytowany przez Salomonka (2025-05-30 21:08:12)

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?

W tym wątku każdy czegoś chce, o czymś marzy, a to jest niestety niedostępne, ani dla Farmera, ani dla minnie. Farmerowi wydaje się, że jest partią z wyższej półki, więc jeśli nie może sobie znaleźć kobiety, to winne są one, że nie umieją dostrzec jaki jest z niego Adonis do wzięcia.

Minnie natomiast cały czas sobie ujmuje, bo jest "stara" i jej życie nie wyszło. W taki sposób robi z siebie worek treningowy dla pewnej grupy na tym forum, którzy nigdy ale to przenigdy na taką minnie nie będą sobie mogli w realu pozwolić, ale za to co za frajda poużywać sobie na niej, udowodnić jaka to jest "z dolnej półki", bo ma kompleksy i jest jeszcze w fazie wychodzenia z traumy po nieudanym związku. Od razu lepiej się czują i ich ego które dotąd mogło przebiec pod deskorolką, od razy winduje big_smile

1 635 Ostatnio edytowany przez SmutnaDziewczyna007 (2025-05-30 21:15:20)

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
RozrabiakaWmalinowymGaju napisał/a:

No jasne, że czegoś wiecej;)
M.in. ogarnięcia swojej głowy, poradzenia sobie z żalem, bólem i frustracją. Z niemocą.
Przede wszystkim- kobiecości, a nie biadolenia.

Ale co ty wiesz o jej kobiecości? Byłeś z nią na randce, flirtowała z tobą, smsowała? Forum jest od biadolenia. Ona zaczyna biadolić sprowokowana słynnym obnizaniem wymagań, ale poza tym to normalnie opowiada o podróżach, keto, fitnesie, mieszkaniu nad morzem. Wydaje się że ma wielopłaszczyznową osobowość, jest rodzinna, cieszą ją relacje z dzieckiem, jest opiekuńcza, troskliwa, przebojowa (ta wycieczka do Monako wink )
Bardzo szybko wpada w dobry humor, jest sympatyczna jeśli widać że ktoś stara się być dla niej miły i nie jest jej wrogiem. Ja też uważam, że pewne rzeczy widać że jej ciążą, ale nie poruszam pewnych spraw, żeby jej nie trigerować i i nawet podziękowała, że ją zjechałam i potakiwałam Jackowi. Dla mnie równa babka, tylko jest w drażliwym okresie i głupie trigerowanie jej pod pozorem dobrych rad jest samolubne.
Dziewcyny też chcą jej powiedzieć więcej, ale tylko puszczają między wierszami, że na wszystko przyjdzie czas, bo wyczuwają że na coaching jak się stać czarną mambą trochę ma za świeże rany.

1 636

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
SmutnaDziewczyna007 napisał/a:
Giaa2 napisał/a:

Chyba coś w tym jest.
Może faktycznie panowie tutejsi mają jakąś krucjatę za to, że kiedyś tak napisała o "nich"?
Śmieszne i straszne, taka małostkowośc.

Ja nie sądze, że ktoś jest na tyle chory że pamięta każdą wypowiedz i z kim ma kose po pół roku.
Zwyczajnie rozumiem ten stan umysłu. Dla mnie facet pytający się co robić żeby relacja z dziewczyną kilkanaście lat młodszą było abstrakcją.
Rozumiem, że dla facetów wizja związania się z kobietą z dzieckiem, która ma wymagania, nie chce związku zapchajdziury, a poza emanacją kobiecością na forum czasem sobie ponarzeka, może być taką samą abstrakcją.

Cele spostrzeżenie.

A tak na marginesie powiem, że 2 miesiące temu autor założył wątek, zarzekał się, że tylko bezdzietna panna, a dziś co nowa wersja, ale ta nowa wersja mnie bardzo cieszy. Rzeczowe merytoryczne spojrzenie, a 15 letni syn to właściwie nawet w wieku jego córek.
Czy zaprzeczanie, że nie wakacje z obcymi dziećmi to jakaś tragedia. Wg mnie ciężko mówić, żeby dzieci, dziecko partnera to byli jakaś obcy ludzie. W końcu nawet kodeks rodzinno opiekuńczy w której tam grupie zobowiązuje męża matki do alimentacji i odpowiednio żony ojca. W mojej ocenie pasierb czy pasierbica to nie są ludzie całkiem obcy, może nie ma więzów krwi, ale to tylko albo aż dzieci, które nie są nic winne tej sytuacji.

Oczywiście, że jak jedno ma dzieci 13 latanie a drugie 2 latka to wakacje wspólne będą trudne, bo cieżko znaleźć miejsce gdzie zarówno rodzice jak i te dzieci w tak różnym wieku bedą zadowoleni, ale też nie można mówić, że to wejście na K2 zimą taki wyjazd.

1 637 Ostatnio edytowany przez Giaa2 (2025-05-30 21:14:56)

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Salomonka napisał/a:

W tym wątku każdy czegoś chce, o czymś marzy, a to jest niestety niedostępne, ani dla Farmera, ani dla minnie. Farmerowi wydaje się, że jest partią z wyższej półki, więc jeśli nie może sobie znaleźć kobiety, to winne są one, że nie umieją dostrzec jaki jest z niego Adonis do wzięcia.

Minnie natomiast cały czas sobie ujmuje, bo jest "stara" i jej życie nie wyszło. W taki sposób robi z siebie worek treningowy dla pewnej grupy na tym forum, którzy nigdy ale to przenigdy na taką minnie nie będą sobie mogli w realu pozwolić, ale za to co za frajda poużywać sobie na niej, udowodnić jaka to jest "z dolnej półki", bo ma kompleksy i jest jeszcze w fazie wychodzenia z traumy po nieudanym związku. Od razu lepiej się czują i ich ego które dotąd mogło przebiec pod deskorolką, od razy winduje big_smile


Trudno powiedzieć czy atakują ją z powodu kompleksów (te bardziej po reakcji na ich ataki by wyczuli dopiero), czy zaatakowali własnie, bo uznali, że nosi głowe "zbyt wysoko" jak na ich mniemanie w jej sytuacji. Która to sytuacja znowusz w ogole nie jest zła i nie wiem skąd to przekonanie big_smile
Od kiedy to kobieta w wieku 36 lat jest stara?

A to, że ludzie mają nastoletnie dzieci w tym wieku to tez raczej norma. Choć osobiście uważam, że najlepszy czas na to jest w okolicach 30-ki lub nawet nieco później, ale nie ze względów fizjologicznych, tylko często dopiero wtedy potrafi się w pełni przezywać i doceniac macierzyństwo.
Ale nie, nie chcę zapraszac do dyskusji o tym wątku wink


Porównanie z deskorolką zacne big_smile

1 638

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
SmutnaDziewczyna007 napisał/a:

Ja nie sądze, że ktoś jest na tyle chory że pamięta każdą wypowiedz i z kim ma kose po pół roku.
Zwyczajnie rozumiem ten stan umysłu. Dla mnie facet pytający się co robić żeby relacja z dziewczyną kilkanaście lat młodszą było abstrakcją.
Rozumiem, że dla facetów wizja związania się z kobietą z dzieckiem, która ma wymagania, nie chce związku zapchajdziury, a poza emanacją kobiecością na forum czasem sobie ponarzeka, może być taką samą abstrakcją.

a ja myslę, że potrafią byc ultra pamiętliwi. Co poniektórzy wink
Wystarczy im wjechać na ego RAZ a dobrze.

no ale załóżmy, że Minnie nie wjechała, bo faktycznie wydaje się dość mało konfliktową osobą.
To pozostaje powód jak wyżej: striggerowanie przez wymagania dojrzalej babki, które powodują w naszych forumkach strach i popłoch, że oto kobiety mogą zacząć serio czegoś od nich wymagać poza tym, że stawią się na randke, ewentualnie bedą gotowi na pocałunki i przytulaski XD

1 639 Ostatnio edytowany przez SmutnaDziewczyna007 (2025-05-30 21:24:47)

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Giaa2 napisał/a:

no ale załóżmy, że Minnie nie wjechała, bo faktycznie wydaje się dość mało konfliktową osobą.
To pozostaje powód jak wyżej: striggerowanie przez wymagania dojrzalej babki, które powodują w naszych forumkach strach i popłoch, że oto kobiety mogą zacząć serio czegoś od nich wymagać poza tym, że stawią się na randke, ewentualnie bedą gotowi na pocałunki i przytulaski XD

Albo z innej beczki. Ich fantazją jest to że te słynne młodsze laski zawsze będą gdzieś tam w zasięgu. Czasy się zmieniają, kobiety feminizują i już 40 latek z ogranięciem to nie jest łakomy kąsek, a zwykłe, normalne oczekiwanie, nawet olaboga!!! babki z dzieckiem.
Zresztą ja nie planuje tutaj analizować forumków. Zrobiło mi sie przykro, kiedy widziałam, że po raz kolejny ktoś trigeruje z gracją walca słabe punkty Minnie i jej kompleksy, do których się wprost przyznała. Oczywiście z uśmiechem na ustach i samozadowoleniem z dobrze udzielonej pomocy. Uff, po raz kolejny Minnie wypunktowała swój życiorys, żeby obronić swoją samoocenę. No to fajnie, zadanie wykonane, pomoc Rozrabiaki udzielona. Problem polega na tym, że nikt nie prosił.

1 640

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?

Oczywiście, że też uważam, wiek 30-33 za najlepszy na pierwsze dziecko, bo etap chęci na szaleństwa za soba, nie ma żalu frustracji ale też jest się na tyle młodym że nie jakiś większych problemów. Wtedy można to docenić, spokojnie przeżywać cieszyć się chwilą, jest dojrzałość emocjonalna matki, ojca inna perspektywa.
Kiedy widzę tą różnicę sytuacji w jakiej ja byłam w jakiej były moje koleżanki to jest przepaść, ale nie to nie jest wątek o tym smile
W każdej sytuacji należy szukać pozytywów.

1 641

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Giaa2 napisał/a:

Trudno powiedzieć czy atakują ją z powodu kompleksów (te bardziej po reakcji na ich ataki by wyczuli dopiero), czy zaatakowali własnie, bo uznali, że nosi głowe "zbyt wysoko" jak na ich mniemanie w jej sytuacji. Która to sytuacja znowusz w ogole nie jest zła i nie wiem skąd to przekonanie big_smile
Od kiedy to kobieta w wieku 36 lat jest stara?

Minnie jest bardzo ogarniętą babką, ale jeśli chodzi o relacje damsko - męskie jest dość zagubiona i otwarcie o tym pisze. Ma wszystko, ale czuje też ogromną pustkę po stracie swojego związku, nie na to się w zyciu pisała...

To mam na myśli wspominając o jej słabościach/kompleksach.

1 642 Ostatnio edytowany przez minnie.89 (2025-05-30 21:36:26)

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Salomonka napisał/a:
Giaa2 napisał/a:

Trudno powiedzieć czy atakują ją z powodu kompleksów (te bardziej po reakcji na ich ataki by wyczuli dopiero), czy zaatakowali własnie, bo uznali, że nosi głowe "zbyt wysoko" jak na ich mniemanie w jej sytuacji. Która to sytuacja znowusz w ogole nie jest zła i nie wiem skąd to przekonanie big_smile
Od kiedy to kobieta w wieku 36 lat jest stara?

Minnie jest bardzo ogarniętą babką, ale jeśli chodzi o relacje damsko - męskie jest dość zagubiona i otwarcie o tym pisze. Ma wszystko, ale czuje też ogromną pustkę po stracie swojego związku, nie na to się w zyciu pisała...

To mam na myśli wspominając o jej słabościach/kompleksach.

Dobrze to ujęłaś smile
Ja nei piszę o wieku z racji kompleksów ale tej inności tamtych realiów. Inne jest życie studentki w Krakowie a inne samotnej matki co prawda ogarniętej zawodowo bo ja absolutnie nie mówię że czekam na zasiłek z MOPS więc nie labidzę że jestem biedna i brakuje mi na czynsz czy leki za co każdego dnia mówię sobie że dziękuję, że nie jestem w takiej sytuacji.

Oczywiście też zeszłam na ziemie, bo jak słyszę o typa który mieszka w Gdyni że wyjazd do Zakopanego to wyczyn to nie wiem co mam o niem myśleć, że wyczyn w czym, że ciężko mu jechać samochodem tyle godzin, ale pociąg jest bezpośredni. Tym samum obudziłam się trochę z letargu, że coś co dla mnie jest normalne dla innych może nie być.

1 643

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Ela210 napisał/a:

no jest trochę takiego "labidzenia" a to atrakcyjna energia faktycznie nie jest. Ale może dlatego, że to świeże jeszcze w miarę.
bo labidzenie przyciaga labidzących mężczyzn..czyli takich jakich Ona nie chce.

To oczywiste, ale nie dla wszystkich jak widać. Próbowałem to jakoś przekazać, nawet piszac wprost że nie jest teraz w dobrym momencie by myslec o relacjach, co mocno wybrzmiewa. Tam się nic nie klei, strasznie to chwiejne.
Wszystko niby takie super, tylko że jakoś nie działa- chłopa ni ma.
Ale co tam. Chyba mi się coś pomyliło myśląc że dotrze big_smile

Ciekawie ta rozmowa się rozwinęła później, to jest i śmieszne i straszne. Dobre samopoczucie w cenie;)

1 644

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
RozrabiakaWmalinowymGaju napisał/a:

To oczywiste, ale nie dla wszystkich jak widać. Próbowałem to jakoś przekazać, nawet piszac wprost że nie jest teraz w dobrym momencie by myslec o relacjach, co mocno wybrzmiewa. Tam się nic nie klei, strasznie to chwiejne.
Wszystko niby takie super, tylko że jakoś nie działa- chłopa ni ma.
Ale co tam. Chyba mi się coś pomyliło myśląc że dotrze big_smile

Ciekawie ta rozmowa się rozwinęła później, to jest i śmieszne i straszne. Dobre samopoczucie w cenie;)

Idąc tym tokiem myślenia - u ciebie tez baby ni mo.
Co z toba nie tak?

Swoją drogą, podważanie wartości kobiety, bo "chłopa ni mo" to skrajna przasnośc intelektualna.
Teraz nie dziwi mnie skąd ten świetny przelot z julką big_smile

1 645

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
RozrabiakaWmalinowymGaju napisał/a:

No jasne, że czegoś wiecej;)
M.in. ogarnięcia swojej głowy, poradzenia sobie z żalem, bólem i frustracją. Z niemocą.
Przede wszystkim- kobiecości, a nie biadolenia.
Za dużo, prawda?
Że w domu posprzątane, dziecko czyste i kasa się zgadza?
Nie nie wystarczy, sorry. To są tylko podstawy.

Związek z taką osobą to jak chodzenie po polu minowym. To kwestia czasu kiedy wybuchnie.
I napisałem osobą, a nie kobietą, bo wśród mężczyzn też są tacy.

RozrabiakaWmalinowymGaju napisał/a:

Napisałem to wprost wink
Z takim myśleniem, postawą i energią, nie liczą się inne rzeczy. To jest fhoooj nieatrakcyjne.

Dobrych rad padło sporo, w tym najwazniejsza- zadbanie o siebie i dla siebie.
Ale Wy tu niektóre macie tak ciasne umysły, że nawet to dla Was zbyt dużo, gdy pisze to facet.
A Ty to już dziś wyjątkowo nie w formie. Jak nie próby dopierdolenia, obrażania, licząc zdaje się na adekwatną reakcję by móc zrobić z siebie ofiarę, to wyraźna ślepota albo celowe przeinaczanie czyichś wypowiedzi.

Niektórym ciężko zrezygnować z robienia z siebie ofiary i obwiniania przeciwnej płci. Bo to łatwe i proste rozwiązanie. Smutna też to zauważyła.

minni to mądra kobieta, ale życie osobiste ją przeorało i musi się podnieść.

Będzie dobrze, tylko potrzebuje czasu i wsparcia emocjonalnego.

1 646

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Giaa2 napisał/a:

Swoją drogą, podważanie wartości kobiety, bo "chłopa ni mo" to skrajna przasnośc intelektualna.
Teraz nie dziwi mnie skąd ten świetny przelot z julką big_smile

I pomyśleć, że najwięcej w życiu osiągnęłam będąc  "bez chłopa" big_smile

1 647

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Giaa2 napisał/a:

Idąc tym tokiem myślenia - u ciebie tez baby ni mo.
Co z toba nie tak?

Czy ja tu wypisuję, że chciałbym ale mi nie wychodzi? Żalę się, jednocześnie pozując na spełnionego?

Giaa2 napisał/a:

Swoją drogą, podważanie wartości kobiety, bo "chłopa ni mo" to skrajna przasnośc intelektualna.
Teraz nie dziwi mnie skąd ten świetny przelot z julką big_smile

Podważam jej strategię i sposób myślenia w dążeniu do określonego celu- chłopa.
To, że owe są błędne świadczy brak oczekiwanych rezultatów.
Nie wypowiadaj się nt intelektu, bo to jakby świnia próbowała rozprawiać o gwiazdach. To nie na Twoją głowę, widać wyraźnie że niewiele łapiesz.
Zajmij się tym co tak lubisz- obrażaniem innych, podjudzaniem i jątrzeniem;)

I wara od Julietty, bo jej do pięt nie dorastasz!

XD

1 648

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
RozrabiakaWmalinowymGaju napisał/a:

Podważam jej strategię i sposób myślenia w dążeniu do określonego celu- chłopa.
To, że owe są błędne świadczy brak oczekiwanych rezultatów.
Nie wypowiadaj się nt intelektu, bo to jakby świnia próbowała rozprawiać o gwiazdach. To nie na Twoją głowę, widać wyraźnie że niewiele łapiesz.
Zajmij się tym co tak lubisz- obrażaniem innych, podjudzaniem i jątrzeniem;)

I wara od Julietty, bo jej do pięt nie dorastasz!

XD

Uuuu...... Komuś tu mocno puściły nerwy.

Może czas na przerwę?

1 649

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?

Po pierwsze ja to forum traktuję jako miejsce gdzie można się wymienić spostrzeżeniami.
I dlatego tak napisałam o jednym przypadku, że dla mnie szokiem była bezpośredniość jednego pana który powiedział, ze jestem fajna podobam mu się, ale on chce mieć dzieci i szuka młodszej, ale do tego czasu możemy się spotykać. Ja nie mówię, że mnie uraził, tylko że byłam zdziwiona, ze można być tak bezpośrednim. I czy są kobiety które weszłyby w takie coś, bo dla mnie to jest dziwne. Tyle ja nie mówię, o czuje się zraniona, że się mega starałam. Nie ja wskazuję, ze dla mnie to był szok, coś co dla mniej nie jest normalne ale dla innych pewnie tak. Dla mnie nie jest normalne relacja na przeczekanie, ale widać dla innych tak. Nie oceniam ich, raczej mam na myśli to że oni jest to kompletnie odmienne od znanego mi modelu. I pytam czy inni też się z tym spotkali, czy dla nich to normalne czy nie. Nie było w tym grama użalania się, tylko pytanie czy też się spotkaliście z takim czymś?

Tak jak piszę, że jestem zdziwiona, że dla panów 35+ 40+, 50+ itd rówieśniczka jest outletem, jakby sami byli premium i młodnieli od każdego piwa. To ja się pytam, czy to ja mam tylko tak odczucie czy tak jest rzeczywiście i należy przyjąć to za normalne.

Kiedy pisałam o dziecku to ja się nie użalam, że zasiłek niski, alimentów nie mam tylko czy to jest jakiś problem, bo rozumiem, że może w wieku tych 17 lat to może być jakiś problem, ale nie w takim wieku.

Problem polega na tym, iż od części dostałam odpowiedź jesteś zjebana i masz za wysokie wymagania. Trochę tak jakby ktoś napisał jak ubiegać się o zasiłek i powiedzieć mu weź się za robotę.

Dla tych co oceniają, że ja nie znalazłam, podkreślam kolejny raz, że wszystkie relacje o których pisałam był zrządzeniem przypadku ja nie podejmowałam aktywnych działań. Wskazałam, że czasem jest mi przykro, ale nie jest to cel na tu i teraz że mam mieć bo nie wiem opon nie wymienię, bo nie dam rady.

1 650

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Farmer napisał/a:

Związek z taką osobą to jak chodzenie po polu minowym. To kwestia czasu kiedy wybuchnie.
I napisałem osobą, a nie kobietą, bo wśród mężczyzn też są tacy.


No jasne, ja serio nie wiem co tu wzbudza taki sprzeciw.

Farmer napisał/a:

minni to mądra kobieta, ale życie osobiste ją przeorało i musi się podnieść.

Będzie dobrze, tylko potrzebuje czasu i wsparcia emocjonalnego.

Ja jej inteligencji nie ujmuję, tyle że teraz naprawdę powinna się skupić na sobie, a nie fiksować na chłopie. Ona nie do tego teraz.



Salomonka napisał/a:

Uuuu...... Komuś tu mocno puściły nerwy.

Nic podobnego. Próbowałem dostosować poziom do rozmówcy.

1 651

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
minnie.89 napisał/a:

Dla tych co oceniają, że ja nie znalazłam, podkreślam kolejny raz, że wszystkie relacje o których pisałam był zrządzeniem przypadku ja nie podejmowałam aktywnych działań. Wskazałam, że czasem jest mi przykro, ale nie jest to cel na tu i teraz że mam mieć bo nie wiem opon nie wymienię, bo nie dam rady.

Relacje zrządzeniem przypadku..
Tobie się tak może wydaje, ale żeby tak mogło się stać, potrzebni byli chętni i Twoja zgoda. A to już nie jest przypadek, bo zgoda nie jest decyzją losową tylko wynikiem określonych rzeczy.

Odpuszczam, bo albo Ty sama nie wiesz czego chcesz, pisząc raz tak a nie inaczej, albo ja Ciebie nie czuję.
Wolę założyć tę drugą wersję, powodzenia.

1 652

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?

jest jedna sprawa. Można nie fiksować się na nowym związku, ale jednak kobieta potrzebuje męskiego spojrzenia, męskiej energii.
i fajnie jeśli wyrażone jest to w spokojny, męski sposób.
ja chyba miałam więcej szczęścia na tym forum w trudnym dla mnie momencie..

1 653

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
minnie.89 napisał/a:

Tak jak piszę, że jestem zdziwiona, że dla panów 35+ 40+, 50+ itd rówieśniczka jest outletem, jakby sami byli premium i młodnieli od każdego piwa. To ja się pytam, czy to ja mam tylko tak odczucie czy tak jest rzeczywiście i należy przyjąć to za normalne.

Odklejeńców nie brakuje, ale po co się nimi przejmować?
Kilka lat temu, gdy miałam 26 lat, zaczepił mnie na plaży pan 47-letni i był w szoku, że nie byłam zainteresowana randką z nim. Usłyszałam, że ja "powoli się przeterminowuję", za to on "ma jeszcze czas" big_smile I nie, sytuacja nie miała miejsca w Polsce i pan nie był Polakiem, odklejka nie ma narodowości big_smile

1 654

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Anewe napisał/a:
minnie.89 napisał/a:

Tak jak piszę, że jestem zdziwiona, że dla panów 35+ 40+, 50+ itd rówieśniczka jest outletem, jakby sami byli premium i młodnieli od każdego piwa. To ja się pytam, czy to ja mam tylko tak odczucie czy tak jest rzeczywiście i należy przyjąć to za normalne.

Odklejeńców nie brakuje, ale po co się nimi przejmować?
Kilka lat temu, gdy miałam 26 lat, zaczepił mnie na plaży pan 47-letni i był w szoku, że nie byłam zainteresowana randką z nim. Usłyszałam, że ja "powoli się przeterminowuję", za to on "ma jeszcze czas" big_smile I nie, sytuacja nie miała miejsca w Polsce i pan nie był Polakiem, odklejka nie ma narodowości big_smile

Fajna anegdota smile Jednak to się w facetach nasila, niestety. Potem są takie wątki, gdzie na całych stronach maglowany jest temat, jak to panowie tyle sobą reprezentują, a kandydatek jakby nie ma smile I czyja to wina? Oczywiście kandydatek bo im się duuupach przewraca i nie wiedzą co tracą.

1 655 Ostatnio edytowany przez Samba (2025-05-31 07:08:05)

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
minnie.89 napisał/a:

Po pierwsze ja to forum traktuję jako miejsce gdzie można się wymienić spostrzeżeniami.
I dlatego tak napisałam o jednym przypadku, że dla mnie szokiem była bezpośredniość jednego pana który powiedział, ze jestem fajna podobam mu się, ale on chce mieć dzieci i szuka młodszej, ale do tego czasu możemy się spotykać. Ja nie mówię, że mnie uraził, tylko że byłam zdziwiona, ze można być tak bezpośrednim. I czy są kobiety które weszłyby w takie coś, bo dla mnie to jest dziwne. Tyle ja nie mówię, o czuje się zraniona, że się mega starałam. Nie ja wskazuję, ze dla mnie to był szok, coś co dla mniej nie jest normalne ale dla innych pewnie tak. Dla mnie nie jest normalne relacja na przeczekanie, ale widać dla innych tak. Nie oceniam ich, raczej mam na myśli to że oni jest to kompletnie odmienne od znanego mi modelu. I pytam czy inni też się z tym spotkali, czy dla nich to normalne czy nie. Nie było w tym grama użalania się, tylko pytanie czy też się spotkaliście z takim czymś?

Tak jak piszę, że jestem zdziwiona, że dla panów 35+ 40+, 50+ itd rówieśniczka jest outletem, jakby sami byli premium i młodnieli od każdego piwa. To ja się pytam, czy to ja mam tylko tak odczucie czy tak jest rzeczywiście i należy przyjąć to za normalne.

Kiedy pisałam o dziecku to ja się nie użalam, że zasiłek niski, alimentów nie mam tylko czy to jest jakiś problem, bo rozumiem, że może w wieku tych 17 lat to może być jakiś problem, ale nie w takim wieku.

Problem polega na tym, iż od części dostałam odpowiedź jesteś zjebana i masz za wysokie wymagania. Trochę tak jakby ktoś napisał jak ubiegać się o zasiłek i powiedzieć mu weź się za robotę.

Dla tych co oceniają, że ja nie znalazłam, podkreślam kolejny raz, że wszystkie relacje o których pisałam był zrządzeniem przypadku ja nie podejmowałam aktywnych działań. Wskazałam, że czasem jest mi przykro, ale nie jest to cel na tu i teraz że mam mieć bo nie wiem opon nie wymienię, bo nie dam rady.

Minnie, wiem, że nie jest to tematem tego wątku, ale się to tutaj pojawiło, więc - czy zadałaś sobie pytanie co robisz i jaka jesteś, że spotykasz się z taką bezpośredniością? Bo to, że ktoś ci mówi, że jesteś pojebana, nie jest raczej normalne. Czy nie jest tak, że dostajesz bezpośredniość, bo ... sama jesteś bezpośrednia za bardzo, chciałabyś pokazać się jako ta fajna bezproblemowa babka, więc oni też podchodzą do ciebie bezproblemowo bezpośrednio. Tym bardziej gdy wyczuwają, że stoi za tym nutka fałszu, gdy z jednej z trony jesteś bezproblemowa i "hej, do przodu", z drugiej jednak da się wuczyć u ciebie jakiś rodzaj"tęsknoty" za mężczyzną.

1 656

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Ela210 napisał/a:

jest jedna sprawa. Można nie fiksować się na nowym związku, ale jednak kobieta potrzebuje męskiego spojrzenia, męskiej energii.
i fajnie jeśli wyrażone jest to w spokojny, męski sposób.
ja chyba miałam więcej szczęścia na tym forum w trudnym dla mnie momencie..

po prostu słuchałaś ...

1 657 Ostatnio edytowany przez Legat (2025-05-31 09:02:37)

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
minnie.89 napisał/a:

Tak jak piszę, że jestem zdziwiona, że dla panów 35+ 40+, 50+ itd rówieśniczka jest outletem, jakby sami byli premium i młodnieli od każdego piwa. To ja się pytam, czy to ja mam tylko tak odczucie czy tak jest rzeczywiście i należy przyjąć to za normalne.

Porównujesz coś co nie jest porównywalne. Warto przeczytać co napisała Ela i zdaję się tego u mezczyzn najcześciej poszukuja kobiety.

Ela210 napisał/a:

jednak kobieta potrzebuje męskiego spojrzenia, męskiej energii.
i fajnie jeśli wyrażone jest to w spokojny, męski sposób.

Napisze bardziej żartobliwe. Nie wiesz minnie co piszesz, bo nigdy w związku nie byłaś facetem. smile

1 658 Ostatnio edytowany przez bagienni_k (2025-05-31 10:13:43)

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?

Kilka osób tutaj chyba za bardzo emocjonalnie podchodzi do omawianych kwestii, okopując się za mocno w swoich własnych "twierdzach". Nie mam tu bynajmniej na myśli samej Minnie.
Nie skomentuję pewnych zbyt krytycznych uwag na temat podejścia do życia, zarobków czy określonych zawodów, których podjęcie, według niektórych, najwyraźniej nie jest godne zaradnego czy wartościowego człowieka. Istnieją tematy chwytliwe, które najczęściej bywają poruszane, niestety dyskusja się zbyt często ogranicza tylko do tych wybranych wątków. Klasycznym przykładem jest tutaj właśnie to ciągłe maglowanie wieku partnera czy partnerki.

Skąd ten ból pewnej części ciała Panowie, że Koleżanka oczekuje rówieśnika? Nie da się na spokojnie zaakceptować cudzych preferencji? Skoro Kolega Kaszpir takowe ma, to mamy już ich odmawiać komuś innemu? To zafiksowanie na punkcie młodszych partnerek robi się już nudne. Jeśli napiszę tutaj, że w wieku 38 lat nie interesują mnie studentki(przynajmniej do stałego związku) zostanę uznany za odszczepieńca? No tak jest, nie dogadam się z 20-paro latką. Co więcej, prędzej znajdę wspólny język z nieco starszą partnerką, jeśli miałbym planować wspólne życie..

Z drugiej strony, zarówno męska, jak i kobieca część tutejszej "widowni" zauważyła pewne rozbieżności w stylu wypowiedzi Minnie89, co może wskazywać na jej zagubienie, spowodowane aktualną sytuacją emocjonalną. Z jednej strony dojrzała, zaradna i wartościowa osoba, ciesząca się życiem, podkreślająca za każdym razem, jak to się jej świetnie układa. Z drugiej wyczuwa się ten dystans i brak zaufania do męskiej części populacji. Sparzyła się dziewczyna, zdarza się. Problem taki, że to wszystko się na niej odbija i blokuje całkowicie trzeźwe spojrzenie na możliwość otwarcia się na związki. Musi sobie z tym poradzić, ale wymaga to czasu. Zaakceptowania tego wszystkiego, co się stało, przerobienia swoich "demonów" i zamknięcia pewnego rozdziału w swoim życiu.
Rozrabiaka zapewne zbyt dosadnie to przedstawił, ale myślę, że coś w tym jest: Twoje obecne nastawienie może w jakiś sposób odstraszać tych facetów, jakich właśnie szukasz, zaś to wszystko, co oferujesz sama swoją osobą(co niewątpliwie jest atrakcyjne na dłuższą metę) nie zostanie zauważone, bo facet się wcześnie zawinie. Istotne moim zdaniem jest to, o czym wspomniała Ela: twój były wyssał z Ciebie sporo energii, entuzjazmu oraz zaufania, więc ciężko Ci teraz patrzeć na facetów i w przyszłość w obiektywny sposób.

1 659

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?

No nie jest dobrze , nie jest

1 660

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
bagienni_k napisał/a:

Jeśli napiszę tutaj, że w wieku 38 lat nie interesują mnie studentki(przynajmniej do stałego związku) zostanę uznany za odszczepieńca?

Pośrednio tak. Jak sam podkreśliłeś - do stałego związku. Ten zwrot to klucz. Jak masz do wyboru 40stkę i 20stolatkę tak po prostu, do zabawy we dwoje, to w większości przypadków wygra ta studentka.


Zobacz teraz na anegdotyczne opowiastki Anewe czy Samonki - przecież to jest wypisz wymaluj to o czym piszę. I panie wielce zdziwione, że tak jest, że oblechy i frajerzy. Tylko nie biorą kompletnie pod uwagę dlaczego tak jest i że ich koleżanki ze studenckich lat chętnie obciągały takim kolesiom w cenie kolorowego drinka. I czy to na pewno frajerzy, skoro fajne studentki im tak chętnie jednak ulegają? Można się zżymać na całego i szydzić, ale przecież wszyscy wiemy, że jednak ulegają. Może nie każda, ale liczba mnoga do zjawiska jest mocno zasadna. Bo facet w pewnym wieku ma po prostu stabilność ekonomiczną i wewnętrzny spokój, jakiego brakuje za młodu. A to się podoba. Poza tym wiadomo - dać dupy dla ustawionego kolesia to przygoda. Zaliczyć biednego kolegę w krzakach to zwykłe puszczalstwo. Jak teraz zacząłem więcej zarabiać to też często mam takie propozycje od ledwo co poznanych, młodych babek. A weź pojedź do jakiegoś turystycznego kurwidołka i zapłać gdzieś mniej typową kartą płatniczą, albo miej więcej banknotów w portfelu. Jak nie jesteś brzydki niczym Quasimodo i aspołeczny jak Raka to nie opędzisz się od chętnych młodocianych. Żona stoi obok, a tu "haha, hihi, pan taki fajny może by zabrał mnie i koleżankę na deser? Nie? Na pewno? My potem panu też coś postawimy.....". To jest po prostu.....żenujące.


Piszesz

Istotne moim zdaniem jest to, o czym wspomniała Ela: twój były wyssał z Ciebie sporo energii, entuzjazmu oraz zaufania, więc ciężko Ci teraz patrzeć na facetów i w przyszłość w obiektywny sposób.

Ja uważam inaczej. To nie tak, że były coś z niej wyssał. To ona się na nim zawiesiła i nie pozwala sobie pójść do przodu.

1 661

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
minnie.89 napisał/a:

jak słyszę o typa który mieszka w Gdyni że wyjazd do Zakopanego to wyczyn to nie wiem co mam o niem myśleć, że wyczyn w czym, że ciężko mu jechać samochodem tyle godzin, ale pociąg jest bezpośredni.

To jest jeden z twoich problemów, a przynajmniej takie mam wrażenie czytajac twoje posty - ty chcesz, żeby facet żył wg twoich zasad, ma być wołem roboczym i absolutnie nie ułatwiać i nie uprzyjemniać sobie życia. Osoby o takich pogladach są wysoce męczące, wręcz toksyczne.

1 662

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Giaa2 napisał/a:
SmutnaDziewczyna007 napisał/a:

Nie do końca rozumiem co Minnie chcesz osiągnąć w tej rozmowie? Są faceci dla których zaradna, rodzinna, samodzielna babka jest nieatrakcyjna. To mało, chcą czegoś więcej. Tak uważa rozrabiaka, nowe otwarcie parasola i kilku innych. Co ci daje kłócenie się z facetami, którzy zupełnie nie są w twoim targecie i przekonywanie że jednak jesteś atrakcyjna?
Gdyby był na forum atrakcyjny, zaradny 40 latek, po rozwodzie, z hobby, celem w życiu, okej kasą i ci doradzał to ja rozumiem , spoko fajny insight , warto posłuchać.

Otóż to.

Tacy przecież też byli na tym forum i jakoś wszyscy twierdzili praktycznie to samo w podobnych sytuacjach. Samotna matka, która nawet nie wie czego chce od życia i od swojego faceta, to nie jest kąsek dla nikogo. Bo to jest wieczny festiwal marudzenia i westchnień za byłym. Minnie to przecież cały czas robi. Od początku podkreśla swoje tradycyjne przekonania i status byłego dla niej i jej córki. Że to była prawdziwa rodzina, a taka patchworkowa rodzina, to nie rodzina i że ona żadnego nowego faceta do dziecka w żaden sposób nie dopuści, bo jej córka ojca już ma. A jednocześnie oczekuje poważnego związku.


Nikt tu do Minnie pretensji nie ma. Nikt na żadną krucjatę nie wystąpił. To po prostu jest skrajnie niedorzeczne, co ona sobą reprezentuje. Bo sama nie dopuszcza do siebie absolutnie nikogo podkreślając rolę byłego partnera (z którym nawet nie była po ślubie), a pretensje ma do facetów. I jeszcze to odmawianie leczenia psychiatrycznego na zasadzie "bo nie", za co płaci jej córka, bo jest takim wrakiem człowieka, że nawet jej się nie chce dzieciaka na wakacje zabrać. Nie, że nie może. Po prostu jej się nie chce, bo nie może przeboleć wciąż swojego rozstania.

1 663 Ostatnio edytowany przez bagienni_k (2025-05-31 11:23:15)

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?

Stały związek, bo raczej domyślnie wszyscy o tym tutaj mówią. Zresztą, nawet jakbym się miał zabawiać, to nie widzę sensu ani przyjemności bawić się z dziećmi, jeśli oczywiście mówimy o czymś więcej niż łóżko.
A poza tym, czy ludzie powyżej 30. roku życia nie potrafią czy nie chcą się czasem zabawić?

Żenujące owszem, ale najwyraźniej dla jednej strony, i to tej, która z boku stoi. Mogę się wypowiadać, jako facet, chociaż może nie tyle męski punkt widzenia, co pewien charakter czy status materialny sprawiają, że jeden z drugim potrzebują w taki sposób się dowartościować, pokazując młodym dziewczynom swoją "elokwencję", zaradność i pozycję społeczną. Do tego pewne obycie społeczne i podejście do kobiet umacniają jego atrakcyjność. Dla mnie żenujące będzie z pewnością, to, że taka młoda dziewczyna uważa swojego rówieśnika za nieudacznika czy przegrywa a wybiera towarzystwo tego starszego, sama będąc właściwie na poziomie właściwym swojemu wiekowi, lecz uważa, że jej się "należy" lepsze życie czy chociaż odrobina rozrywki..

Wracając do Minnie89, wszystko wskazuje jednak na to, że jednak poszła do przodu, skoro osiągnęła to wszystko, co ma. Jedyne, czego jej brakuje, to facet u boku, ale najwyraźniej cała ta chęć do życia, zapał i energia z niej uleciały, jeśli nikogo obok nie ma. Z drugiej strony, jeśli ktoś jest świeżo po rozstaniu i przeżywa swój poprzedni, nieudany związek, to nie dziwi nikogo takie zachowanie, oby to tylko nie trwało za długo. Życzę jej jak najlepiej, chociaż póki nie przepracuje swojej przeszłości, nie posunie się ani o krok dalej. Nie chce zamknąć poprzedniego rozdziału, nie mogąc się pogodzić z takim obrotem spraw, ale jednocześnie potrzebuje tego męskiego wsparcia i energii, która dodaje jej siły. Do tego dochodzi chęć odizolowania córki od faceta? Tylko jak nie dopuszczać potencjalnego partnera, z którym chce się związać do swojego dziecka? Czekać, aż córka dorośnie i wyfrunie z gniazda? Sytuacja patowa, bo jakoś tego sobie nie wyobrażam takiej "gimnastyki" logisytcznej.

1 664 Ostatnio edytowany przez Giaa2 (2025-05-31 11:26:03)

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Salomonka napisał/a:

Uuuu...... Komuś tu mocno puściły nerwy.

Może czas na przerwę?

Hahahahha, nieźle się odpalił. Zwieracze puściły big_smile big_smile

No cóż, z narcyzami już tak jest.. trochę krytyki albo czasem zwyczajny brak zachwytu nad jego osoba i juz jesteś "na liście", hahaha XD


No nic, musi czekac na KarolineJones , bo z julką to trochę żartowałam - ona z każdym gada, także ta sympatia to bardziej po stronie rozrabiaki, a dla julki jest bo jest, ot kolejny dostarczyciel atencji do koszyczka smile
Ale on się zadowoli i tym, byle jakaś reakcja była na jego "zawadiackie gimnazjalne" zaczepki.
Nigdy nie mogłam pojać co za radocha dla dorosłych facetów takie mizdrzenie się w necie do kobiet, totalnie w ciemno. To chyba jakies zaburzenie.

1 665

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Ela210 napisał/a:

jest jedna sprawa. Można nie fiksować się na nowym związku, ale jednak kobieta potrzebuje męskiego spojrzenia, męskiej energii.
i fajnie jeśli wyrażone jest to w spokojny, męski sposób.
ja chyba miałam więcej szczęścia na tym forum w trudnym dla mnie momencie..

To miałysmy próbke "męskiej" energii po stronie Rozrabiaki.. Tak bezinteresownego hejtu się nie spodziewałam. widać było, ze ma chłop satysfakcje z dołowania Mimmi.
Dopiero jak został przez kilka z nas skorygowany to się opamiętał i nagle zaczał grać pomocnego.
Żenada.

1 666 Ostatnio edytowany przez SmutnaDziewczyna007 (2025-05-31 11:47:53)

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Jack Sparrow napisał/a:

Tylko nie biorą kompletnie pod uwagę dlaczego tak jest i że ich koleżanki ze studenckich lat chętnie obciągały takim kolesiom w cenie kolorowego drinka. I czy to na pewno frajerzy, skoro fajne studentki im tak chętnie jednak ulegają?

Studentki STEM, polibudy, farmacji, weterynarii tak robią? Na niektórych dzienych jest spory zapierdziel, nie masz czasu na nic, laski chodza w powyciąganych dresach, bez makijażu. Trochę mi się nie podoba, że studentka stało się w twoich wypowiedziach synonimem taniej lambadziary, mimo że na trudnym dziennym kierunku jest to jeden z bardziej wymagających okresów w życiu. Psychicznie, intelektualnie.
Seksizm to twoje drugie imie, wiec nawet mnie nie dziwi, że dla ciebie studentka to jest synonim kurwy. Żenujące.

Zredagowałam twoją wypowiedz: młode lambadziary, o których wykształceniu ani profesji nic nie wiem, chętnie obciągały takim kolesiom w cenie kolorowego drinka. I czy to na pewno frajerzy, skoro młode lambadziary, o których wykształceniu ani profesji nic nie wiem, im tak chętnie jednak ulegają? Tak to frajerzy celujące w lambadziary.
W STEM na stażu w okolicach końca licencjatu możesz zarabiąc ok 8k, po studiach więcej. Z 3 latami doświadczenia w fintechu, robotyce, czymkolwiek trudnym i wymagającym myślenia to jest ponad 15k. Serio myślisz, że jak laska na robotyce, albo ekonometrii ma takie perspektywy i bogatych starych, którzy jej opłacają mieszkanie na czas studiów będzie robić lody za drinki?

Wiem dziadziu, że peronik odjechał. Czasy bezrobocia, underpaymentu i gównokierunkow bez perspektyw w polsce się kończą. Tu dla dziadzia link ofert z widełkami dla studentów polibudy, również studentek: https://nofluffjobs.com/pl/robotics?auth=login
Dałam robotyka, daj sobie cokolwiek innego jak nie wierzysz. Polecam, ziemia, ziemia. Witamy!

Do mnie wczoraj menel powiedział piękna pani kierowniczko, ale nie opisuje publicznie na forum, że obrotni, ektrawertycy zaczepiają mnie na ulicy. Bo wiem, że zainteresowanie menela nie przekłada się na nic. Polecam nie ekstrapolować doświadczeń z lambadziarami na ogół kobiet to od razu ci ego wskoczy na odpowiedni tor. Jesteś niskim 40 latkiem i preferujesz jakieś napierdzielanki do krwi (dfuck ?!) jak z kiepskiego pornosa. Pies z kulawą nogą na ciebie nie poleci, więc szanuj lepiej żone, bo różnie w życiu bywa

1 667

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
bagienni_k napisał/a:

Stały związek, bo raczej domyślnie wszyscy o tym tutaj mówią.

Bo tutejsze kobitki nadają wygodną dla nich narrację. Jakby mogła sobie pokutasić z kimś, kto jej się faktycznie podoba (ze wzajemnością), to narracja byłaby zupełnie inna. A tak to zawsze wina słabych facetów.


Tymczasem przecież Minnie89 została już wybrana właśnie przez starszego kolesia, który bez ogródek powiedział jej, że jest zapchajdziurą do czasu, jak nie znajdzie młodszej. Sama też wielokrotnie podkreślała, że nie szuka "nowego tatusia" dla swojej córki. Co więc zostaje? Psiapsi z siurem i kolega na baterie w szufladzie obok łóżka?




Zresztą, nawet jakbym się miał zabawiać, to nie widzę sensu ani przyjemności bawić się z dziećmi, jeśli oczywiście mówimy o czymś więcej niż łóżko.
A poza tym, czy ludzie powyżej 30. roku życia nie potrafią czy nie chcą się czasem zabawić?


Patrząc po moich koleżankach - samotnych mamach? I nie potrafią i nie chcą. Bo dziecko, bo były, bo coś tam. Zawsze miliony (z czego większość sztucznych) problemów.

Patrząc na moich kolegów, ktrózy z samotnymi mamami mieli do czynienia - jak wyżej.


Pogrubiłem sedno. wink



Wracając do Minnie89, wszystko wskazuje jednak na to, że jednak poszła do przodu, skoro osiągnęła to wszystko, co ma.

A co ma poza depresją i jojczeniem na forum jacy to faceci są fatalni? Z wyłączeniem życia zawodowego. Bo mówimy o życiu prywatnym bądź co bądź.


Z drugiej strony, jeśli ktoś jest świeżo po rozstaniu i przeżywa swój poprzedni, nieudany związek, to nie dziwi nikogo takie zachowanie, oby to tylko nie trwało za długo.

Minął ponad rok odkąd jej facet powiedział jej, że chce się rozstać, a ona wciąż zżyma się na forum na słaby sort facetów w jej zasięgu. No umówmy się - to nigdy nie jest wina reszty świata. Bo to nie jest tak, ze świat i wszyscy faceci się na nią uwzięli. Tak samo jak w przypadku naszych forumowych inceli - to nie wina wszystkich kobiet.

1 668

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Jack Sparrow napisał/a:

Tacy przecież też byli na tym forum i jakoś wszyscy twierdzili praktycznie to samo w podobnych sytuacjach. Samotna matka, która nawet nie wie czego chce od życia i od swojego faceta, to nie jest kąsek dla nikogo. Bo to jest wieczny festiwal marudzenia i westchnień za byłym.

Skończ pieprzyć.
Jakby faceci tego nie robili i mało było rozpaczających za eks. Niektórzy niegotowi potrafią wchodzić w związki, sami się do tego przyznając i w niczym im to nie przeszkadza.
Niedojrzałośc nie ma PŁCI, nie bądź śmieszny po raz ..nie wiem który.
 

Minnie to przecież cały czas robi. Od początku podkreśla swoje tradycyjne przekonania i status byłego dla niej i jej córki.


Nic takiego nie robi. To twoje wnioski wyciągnięte skąd to sam wiesz.
A to, ze jej córka ma jednego ojca to akurat prawda. Ja też nie wyobrażam sobie żeby moja córka, gdybyśmy się kiedys rozeszli, miała zapomnieć o swoim Ojcu ot tak. To tak nie działa. Widac masz mgliste pojęcie o tym co dobre dla dziecka. I tez nie uważam żeby dobrym pomysłem było przedstawianie nowego pana po kilku tyg. znajomości.
Dziecko potrzebuje stabilności, a relacja musi dojrzeć, a na to potrzeba czasu.
Mam alergie na mamusie i tatusiów, którzy znają kogoś kilka tyg. czy 2-3 mce i juz rpzedstawiają dzieciom jako "partnerkę życiowa". Litości.

Że to była prawdziwa rodzina, a taka patchworkowa rodzina, to nie rodzina i że ona żadnego nowego faceta do dziecka w żaden sposób nie dopuści, bo jej córka ojca już ma. A jednocześnie oczekuje poważnego związku.

Jeśli córka ma naście lat to sama powinna zdecydować czy chce i w jakim zakresie mieć kontakt z nowym partnerem matki.
Lepiej tak niż jak niektórzy tatusiowie wciskanie swoich dzieci na randki i podkreślanie jak to "córeczka jest ich królowa" itp. idiotyzmy wygłaszane na randkach. Nie miejsce i nie czas, a na pewno nikt rozgarnięty nie mówi tak nowo poznanej kobiecie.

Nikt tu do Minnie pretensji nie ma. Nikt na żadną krucjatę nie wystąpił. To po prostu jest skrajnie niedorzeczne, co ona sobą reprezentuje. Bo sama nie dopuszcza do siebie absolutnie nikogo podkreślając rolę byłego partnera (z którym nawet nie była po ślubie), a pretensje ma do facetów. I jeszcze to odmawianie leczenia psychiatrycznego na zasadzie "bo nie", za co płaci jej córka, bo jest takim wrakiem człowieka, że nawet jej się nie chce dzieciaka na wakacje zabrać. Nie, że nie może. Po prostu jej się nie chce, bo nie może przeboleć wciąż swojego rozstania.

Dziwne, że kobiety zrozumiały jej wpisy zupełnie inaczej.
To zwalanie na nią winy, bo większość z facetów do niczego się nie nadaje jesli kobieta jest samodzielna finansowo i zaradna, jest żałosne.
Co większośc z was ma takiej kobiecie do zaoferowania jeśli nie pieniądze (ktorych większośc z was i tak nie ma, bo coś tam...) czy pomoc na co dzień (z która tez różnie bywa)?

Pozostaje tylko to jak facet kobietę traktuje. A przy roszczeniowym podejściu większości z was, można się domyslic jaki to jest miodek XD

Także byłabym dalece ostrożna z wygłaszaniem opinii, że to, że wiele kobiet w wieku Minnie jest singielkami to tylko i wyłącznie dlatego , że odrzucają samych wspaniałych kandydatów. big_smile

1 669 Ostatnio edytowany przez Giaa2 (2025-05-31 11:47:49)

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
SmutnaDziewczyna007 napisał/a:

Studentki STEM, polibudy, farmacji, weterynarii tak robią? Na niektórych dzienych jest spory zapierdziel, nie masz czasu na nic, laski chodza w powyciąganych dresach, bez makijażu. Trochę mi się nie podoba, że studentka stało się w twoich wypowiedziach synonimem taniej lambadziary, mimo że na trudnym dziennym kierunku jest to jeden z bardziej wymagających okresów w życiu. Psychicznie, intelektualnie.
Seksizm to twoje drugie imie, wiec nawet mnie nie dziwi, że dla ciebie studentka to jest synonim kurwy. Żenujące.

Znowu w sedno.
Trzeba brac poprawkę na to, że jack jedyne z jakimi "studentkami" miał do czynienia to te, ktore się za takie podawały, a ich "studiowanie" polegało na wynajmowaniu mieszkania i prowadzeniu tam burdelu. O przepraszam, jednoosobowej działalności gospodarczej, co tez pewnie łykał jak pelikan XD big_smile

Zredagowałam twoją wypowiedz: młode lambadziary, o których wykształceniu ani profesji nic nie wiem, chętnie obciągały takim kolesiom w cenie kolorowego drinka. I czy to na pewno frajerzy, skoro młode lambadziary, o których wykształceniu ani profesji nic nie wiem, im tak chętnie jednak ulegają? Tak to frajerzy celujące w lambadziary.
W STEM na stażu w okolicach końca licencjatu możesz zarabiąc ok 8k, po studiach więcej. Z 3 latami doświadczenia w fintechu, robotyce, czymkolwiek trudnym i wymagającym myślenia to jest ponad 15k. Serio myślisz, że jak laska na robotyce, albo ekonometrii ma takie perspektywy i bogatych starych którzy jej opłacają mieszkanie na czas studiów będzie robić lody za drinki?


Dokładnie.
Takie laski zwykle sa na tyle wyemancypowane - w dobrym tego słowa znaczeniu, że nie jest ich największym marzeniem upodlic się w jakims klubie a potem iśc do kibla z takim jackiem..za kolorowego drinka, gdzie Tatuś pewnie kupił jej samochód i mieszkanie i nie musi tego robić. W zamian za nauke oczywiście.
Ale to pokazuje, ten styl rozumowania, z kim nasi panowie mieli do czynienia i skąd te poglądy o kobietach.

1 670

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
SmutnaDziewczyna007 napisał/a:

Studentki STEM, polibudy, farmacji, weterynarii tak robią?

AWF i WUM również.


Na niektórych dzienych jest spory zapierdziel, nie masz czasu na nic, laski chodza w powyciąganych dresach, bez makijażu.

Bo tak się prezentują kolegom. Na wieczornych wyjściach czy na wakacyjnych wyjazdach - hulaj dusza, piekła nie ma.


Trochę mi się nie podoba, że studentka stało się w twoich wypowiedziach synonimem taniej lambadziary, mimo że na trudnym dziennym kierunku jest to jeden z bardziej wymagających okresów w życiu. Psychicznie, intelektualnie.

Weź nie żartuj. Nawet Shini skończył studia.


Seksizm to twoje drugie imie, wiec nawet mnie nie dziwi, że dla ciebie studentka to jest synonim kurwy.

Zgubiłaś epitet - TANIEJ. Ale czyja to wina? To tak samo jest z księżmi, policją itp. Kilku ochlejusów i zboków buduje wizerunek całej grupy społecznej. I tak samo jest tutaj - mamy czasy seksualnej wolności i rozwiązłości. No to jak nie trzeba za bardzo o te względy walczyć, aby jednak ten garnuszek miodka dostać, to czyja to wina? W imię czego mam białorycerzyć?


Zredagowałam twoją wypowiedz: młode lambadziary, o których wykształceniu ani profesji nic nie wiem, chętnie obciągały takim kolesiom w cenie kolorowego drinka. I czy to na pewno frajerzy, skoro młode lambadziary, o których wykształceniu ani profesji nic nie wiem, im tak chętnie jednak ulegają? Tak to frajerzy celujące w lambadziary.


Akurat wykształcenie części i zajmowane stanowiska doskonale znam. Tak, w większości były to albo studentki albo absolwentki.


Ciekawe, że facet umawiający się z dużo młodszą panienką to frajer, ale jednocześnie dziewczyna umawiająca się ze starszym facetem, który odniósł życiowy i zawodowy sukces to już dziewczyna znająca swoją wartość.


Czyli kim może być potencjalny partner minnie? Skoro ona nie szuka jednak nowego tatusia dla swojej córki? Facetem znającym swoją wartość? Tylko jaki normalny facet wpakuje się w związek z samotną mamą, która tworzy problemy i stawia mury pomiędzy nim, a nią i jej dzieckiem? Jaki wartościowy człowiek wpakuje się w taki związek (bez względu na to w którą stronę jest rozkład płci)?

1 671

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Jack Sparrow napisał/a:

Minął ponad rok odkąd jej facet powiedział jej, że chce się rozstać, a ona wciąż zżyma się na forum na słaby sort facetów w jej zasięgu. No umówmy się - to nigdy nie jest wina reszty świata. Bo to nie jest tak, ze świat i wszyscy faceci się na nią uwzięli. Tak samo jak w przypadku naszych forumowych inceli - to nie wina wszystkich kobiet.

Ale ty jesteś upośledzony...
ROK po rozstaniu z kims z kim było się LATA i ma się dziecko to wg ciebie dużo??
To pokazuje twój poziom (niedo)rozwoju w temacie inteligencji emocjonalnej chyba jaskrawiej niz pozostałe wypowiedzi...


Zgodnie z twoim tokiem myślenia, to ludzie po nastoletnich związkach po pół roku powinni mieć ogarniętych nowych partnerów, a najlepiej byc po ślubie. XD
Typowe podejście Zenka, który nie dba o jakość i z kim, tylko żeby pokazać że "sobie poradził" i "zobacz babo głupia co straciłaś, już mam nowa", hahahah. Głąb.

1 672

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Giaa2 napisał/a:

[

Dokładnie.
Takie laski zwykle sa na tyle wyemancypowane - w dobrym tego słowa znaczeniu, że nie jest ich największym marzeniem upodlic się w jakims klubie

Jest to szczególnie śmieszne, bo sama twierdziłaś, ze męża spotkałaś......w klubie.

1 673 Ostatnio edytowany przez SmutnaDziewczyna007 (2025-05-31 11:53:28)

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?

Gia, miłego weekendu smile 

Ja się katapultuje z tematu bo przyszedł pan maruda. Pic related:

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

1 674

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Jack Sparrow napisał/a:

Jest to szczególnie śmieszne, bo sama twierdziłaś, ze męża spotkałaś......w klubie.

Facepalm.

Nie wiem do jakich klubów chodziłeś (tzn. domyslam się), ale w moim towarzystwie chodziło się z przyjaciółkami potańczyć i pogadać. I nie były to kluby, gdzie w  o...ych toaletach odbywały sie orgie.
Lecz łeb.

1 675

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
SmutnaDziewczyna007 napisał/a:

Gia, miłego weekendu smile 

Ja się katapultuje z tematu bo przyszedł pan maruda. Pic related:

Haha, dobry obrazek big_smile

Ja tez spadam, bo ilez można oczywiste rzeczy tłumaczyc zakutemu łbowi.
Miłego!

1 676 Ostatnio edytowany przez SmutnaDziewczyna007 (2025-05-31 12:04:08)

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Giaa2 napisał/a:

Dokładnie.
Takie laski zwykle sa na tyle wyemancypowane - w dobrym tego słowa znaczeniu, że nie jest ich największym marzeniem upodlic się w jakims klubie a potem iśc do kibla z takim jackiem..za kolorowego drinka, gdzie Tatuś pewnie kupił jej samochód i mieszkanie i nie musi tego robić. W zamian za nauke oczywiście.
Ale to pokazuje, ten styl rozumowania, z kim nasi panowie mieli do czynienia i skąd te poglądy o kobietach.

Generalnie też nie zaprzeczam, że hookup culture w Polsce weszła mocno. Kobiety potrafią mieć mocno szalone życie, nawet jak rodzina w 100% je wspiera itp. Co nie zmienia faktu, że to jest życie dla przyjemności. A już to co mówil Jack że na widok pliku banknotu ktos się do niego ślini (no dobra, mam dobry dzień, poudaje że to się wydarzyło wink ) to zwyczajne lambadziarstwo dla menelic. I nie ma nic wspolnego z hookup culture, korzystaniem z młodości, wyzwoleniem seksualnym.

Jacuś jak zawsze boot forumowy. Niby coś tam przeczytał, niby na tremat, ale na niuansach polega.

Miłego Gia, teraz już na serio znikam smile
Obrazek dodany przez użytkowniczkę

1 677

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Giaa2 napisał/a:

ROK po rozstaniu z kims z kim było się LATA i ma się dziecko to wg ciebie dużo??


Wystarczająco.


Jak nie jesteś w stanie się pozbierać w ciągu kilku miesięcy, to nie pozbierasz się nigdy. To rozstanie z konkubentem, z którym przez parę lat nawet nie żyła jak w normalnym związku tylko żyli jak współlokatorzy. A ty piszesz o tym jak o śmierci małżonka. A jaki to sens ładować się w związek z babką, która nie przepracowała poprzedniego związku ?

Jak rozumiem babka z klasą bez mrugnięcia okiem poszłaby jak dzik w żołędzie za dzieciatym kolesiem, co wzdycha za byłą, która go rzuciła? I to jeszcze dodajmy, że ten dzieciaty koleś miga się od podjęcia leczenia psychiatrycznego. Kąsek. Prawdziwy kąsek.


Bądźmy poważni. Niech Minnie89 się zajmie sobą i doprowadzeniem własnych emocji do ładu i składu. Oraz córką. Niech podejmie w końcu to zalecone jej leczenie i niech podejmie odpowiednią terapię, bo pogadanka raz na kilka tygodni to za mało. Tak nie zamknie przeszłości i nie przeprowadzi dziecka przez rozstanie rodziców. To powinno być jej priorytetem, a nie fantasmagorie o związkach i zwalanie na facetów konsekwencji własnych wyborów. Jak ma siłę bajdurzyć i marudzić na forum, to niech znajdzie siłę zabrać dzieciaka na wakacje. Jak ma czas na forum, to niech znajdzie czas na solidną terapię.

1 678

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
SmutnaDziewczyna007 napisał/a:

Generalnie też nie zaprzeczam, że hookup culture w Polsce weszła mocno. Kobiety potrafią mieć mocno szalone życie, nawet jak rodzina w 100% je wspiera itp. Co nie zmienia faktu, że to jest życie dla przyjemności. A już to co mówil Jack że na widok pliku banknotu ktos się do niego ślini (no dobra, mam dobry dzień, poudaje że to się wydarzyło wink ) to zwyczajne lambadziarstwo dla menelic. I nie ma nic wspolnego z hookup culture, korzystaniem z młodości, wyzwoleniem seksualnym.


Tia.....puszczanie się z dzianymi kolesiami nie ma nic wspólnego z pieniędzmi.




Ależ piękny fikołek.


xD

1 679

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Jack Sparrow napisał/a:
Giaa2 napisał/a:

[

Dokładnie.
Takie laski zwykle sa na tyle wyemancypowane - w dobrym tego słowa znaczeniu, że nie jest ich największym marzeniem upodlic się w jakims klubie

Jest to szczególnie śmieszne, bo sama twierdziłaś, ze męża spotkałaś......w klubie.

Jej się udało, bo znalazła takiego, który wziął ją na własne ramiona. smile

1 680

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?

Nie wnikam osobiście, co by obecne tutaj Panie zrobiły, gdyby im się nadarzyła dobra okazja..to ich sprawa..

Faktem jednak jest, że jeśli nawet młoda osoba ma zapewniony dobry start i potrafi sobie radzić na tyle dobrze, że finansowo stoi całkiem wysoko, to może przecież chcieć przeżyć coś, w jej mniemaniu szalonego i wyjątkowego. Sama czuje się w pewnym sensie wartościowa, więc celuje w takie a nie inne towarzystwo, zaś pewne, hmm, usługi, może zaakceptować, jako cenę za utrzymanie kontaktu z atrakcyjnym męskim towarem. Ciężko zrozumieć schemat takiego postępowania, aczkolwiek można próbować wczuć się w taką osobę, w motywacje, jakie nią kierują. Osoba przyzwyczajona na pewnych standardów nie chce ich zaniżać, zaś taka, która ich wcześniej nie zaznała, jest wręcz ich głodna.
Czas, po którym się człowiek "zbierze do kupy" też jest przecież różny. Można powiedzieć, że rok to dużo, ale znowu aż nie tak wiele, jeśli związek trwał długo. Rok od rozwodu wieloletnim małżeństwie a rok po jakimś tam epizodzie to dwie zupełnie różne sprawy, chociaż każda osoba ma prawdo do swojego sposobu i tempa przeżywania tego okresu. Byle nie była całkiem zaślepiona, kiedy to nie dostrzega w jakiej jest sytuacji i nic z tym nie robiła, aby ową sytuację poprawić.

Kwestia ojcostwa: córka Minnie89 ma jednego ojca, owszem. Nie wiem skąd sobie to wmawia, że nagle nowo poznany facet ma wejść w rolę ojca..?
Facet ma być partnerem dla Minnie89 a nie ojcem jej córki.

1 681

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Giaa2 napisał/a:

Dokładnie.
Takie laski zwykle sa na tyle wyemancypowane - w dobrym tego słowa znaczeniu, że nie jest ich największym marzeniem upodlic się w jakims klubie a potem iśc do kibla z takim jackiem..za kolorowego drinka, gdzie Tatuś pewnie kupił jej samochód i mieszkanie i nie musi tego robić. W zamian za nauke oczywiście.
Ale to pokazuje, ten styl rozumowania, z kim nasi panowie mieli do czynienia i skąd te poglądy o kobietach.

Tylko ile jest takich kobiet?
Znakomita większość albo nie chodzi jakoś szczególnie po klubach, albo chodzi, ale wyjście kończy się na paru drinkach, zabawie ze swoją grupą i powrotem do domu, akademika, poranny kac, albo i nawet nie. Nawet nie maja bogatych rodziców. Takich dziewczyn jest cała masa, co któraś jednak ma bogatego ojca, albo i bzyka sie ochoczo w toaletach, tylko że to będzie jakaś mała część.  Poza tym nie bardzo rozumiem zainteresowania takimi dziewczynami i tym, co one robią. Co one w sobie mają, ze wywołują takie zaciekawienie i emocje? Obok jednej rozrywkowej, polującej na bogatego i przystojnego  rambo, przypada paręnaście tych, które wspomniałam na początku - zwykłe dziewczyny, które pójda do klubu, potańczą, wypiją piwo lub dwa, po czym wrócą do domu czy na stancję. Albo odo akademika. Dlaczego nie wzbudzają zainteresowania, a wiele z nich jest po prostu samych i nie ma powodzenia.

1 682

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?

Mam wrażenie, że niektórzy nie czytają ze zrozumieniem, a szkoda...
Nie mam zamiaru być tu dziewczynka do bicia i wyzywania się przez emerytów, których boli że nikt ich nie chce.

Po pierwsze rok temu to mój były powiedział, że chce się rozstać, ale zanim zaczęliśmy mieszkać osobno, zanim coś względnie ustaliśmy to minęło sporo czasu. Niestety nie było tak, że on powiedział ja chce się rozstać i się spakowałam i sobie poszłam, o nie nie. Oczywiście, że on liczył na blitzkrieg, bo ktoś tam był, ale się zmył. Jednak nie zakończyło się tak szybko jak myślał. Niestety liczył na armię żołnierzy w postaci swoich kolegów, którzy jednak nie stanęli ochoczo po jego stronie, bo każdy mu powiedział, żeby zapomniał o złym słowie o mnie jako o matce czy partnerce. Poleciał do adwokat będąc pewny że mnie załatwi, ale usłyszał, że w przypadku tej Pani i jego sytuacji to za wiele nie ugra.
W sierpniu żyjąc razem na tych samych ponad 100 metrach byliśmy się w stanie mniej wiecej dogadać.
Ostatecznie, czas zakupu mieszkania, remontu i tak zeszło, że do końca roku mieszkaliśmy razem.
Pierwsze 4 mieisae kosztowały mnie sporo energii, ale dziś mogę powiedzieć, że nieustąpienie mu po raz pierwszy okazało się dobrym rozwiązaniem, zatem ten rok to trochę mocno nie pełny żeby mówić minął rok a ona dalej sama.

Dalej ja nie mam problemów z powodzeniem i pewnie jakbym włożyła nieco więcej zaangażowania to z pewnością bym kogoś fajnego poznała.

Nie uważam mojego byłego za super wspaniałego i każdemu będę tym umniejszać, nie! JEDYNE CZEGO MI ŻAL TO TEGO ŻE MOJE DZIECKO NIE MA PEŁNEJ NORMALNEJ RODZINY. A nie tego, że jego nie ma. Tak jestem rodzinną ciepłą osobą i mimo rozstania nie zmieniło się.
Jak czas temu byłam z moją córką u psycholog, spotkała się też ze mną, stwierdziła, że to niesamowite, ze mimo, tego że on mnie zostawił, to ja jednak chce żeby dziecko miało kontakt z ojcem, chociaż mogłabym mu ograniczyć i to tego nie robię, że to ogromny przejaw dojrzałości czyli brak mszczenia się na byłym za to.

Obecnie moje przekonanie jest takie, że 11 latka jest za mała żeby zrozumieć potrzeby dorosłych, a jednocześnie za duża, żeby zaakceptować kogoś obcego w domu.

1 683

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
minnie.89 napisał/a:

Mam wrażenie, że niektórzy nie czytają ze zrozumieniem, a szkoda...
Nie mam zamiaru być tu dziewczynka do bicia i wyzywania się przez emerytów, których boli że nikt ich nie chce.

Po pierwsze rok temu to mój były powiedział, że chce się rozstać, ale zanim zaczęliśmy mieszkać osobno, zanim coś względnie ustaliśmy to minęło sporo czasu. Niestety nie było tak, że on powiedział ja chce się rozstać i się spakowałam i sobie poszłam, o nie nie. Oczywiście, że on liczył na blitzkrieg, bo ktoś tam był, ale się zmył. Jednak nie zakończyło się tak szybko jak myślał. Niestety liczył na armię żołnierzy w postaci swoich kolegów, którzy jednak nie stanęli ochoczo po jego stronie, bo każdy mu powiedział, żeby zapomniał o złym słowie o mnie jako o matce czy partnerce. Poleciał do adwokat będąc pewny że mnie załatwi, ale usłyszał, że w przypadku tej Pani i jego sytuacji to za wiele nie ugra.
W sierpniu żyjąc razem na tych samych ponad 100 metrach byliśmy się w stanie mniej wiecej dogadać.
Ostatecznie, czas zakupu mieszkania, remontu i tak zeszło, że do końca roku mieszkaliśmy razem.
Pierwsze 4 mieisae kosztowały mnie sporo energii, ale dziś mogę powiedzieć, że nieustąpienie mu po raz pierwszy okazało się dobrym rozwiązaniem, zatem ten rok to trochę mocno nie pełny żeby mówić minął rok a ona dalej sama.

Dalej ja nie mam problemów z powodzeniem i pewnie jakbym włożyła nieco więcej zaangażowania to z pewnością bym kogoś fajnego poznała.

Nie uważam mojego byłego za super wspaniałego i każdemu będę tym umniejszać, nie! JEDYNE CZEGO MI ŻAL TO TEGO ŻE MOJE DZIECKO NIE MA PEŁNEJ NORMALNEJ RODZINY. A nie tego, że jego nie ma. Tak jestem rodzinną ciepłą osobą i mimo rozstania nie zmieniło się.
Jak czas temu byłam z moją córką u psycholog, spotkała się też ze mną, stwierdziła, że to niesamowite, ze mimo, tego że on mnie zostawił, to ja jednak chce żeby dziecko miało kontakt z ojcem, chociaż mogłabym mu ograniczyć i to tego nie robię, że to ogromny przejaw dojrzałości czyli brak mszczenia się na byłym za to.

Obecnie moje przekonanie jest takie, że 11 latka jest za mała żeby zrozumieć potrzeby dorosłych, a jednocześnie za duża, żeby zaakceptować kogoś obcego w domu.

Mogłabyś poczekac jeszcze 7 lat by się z kimś związać?

1 684

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?

złoto tego nie mogę powiedzieć, ile lat, wiem że wiele kobiet tak robi, ale nie uważam, tego za słuszne, żeby czekać aż dzieci będą większe. W praktyce im są mniejsze tym łatwiej zaakceptują.
Dziś wiem, że jej stan emocjonalny nie pozwoliłby na to.

1 685

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
minnie.89 napisał/a:

Obecnie moje przekonanie jest takie, że 11 latka jest za mała żeby zrozumieć potrzeby dorosłych, a jednocześnie za duża, żeby zaakceptować kogoś obcego w domu.

A to nie tak, że relacja rozwija się stopniowo i z czasem on przestałby być dla Twojej córki obcy? Mam na myśli jeszcze ten okres przed zamieszkaniem razem.

1 686

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
SamotnaWilczyca napisał/a:
minnie.89 napisał/a:

Obecnie moje przekonanie jest takie, że 11 latka jest za mała żeby zrozumieć potrzeby dorosłych, a jednocześnie za duża, żeby zaakceptować kogoś obcego w domu.

A to nie tak, że relacja rozwija się stopniowo i z czasem on przestałby być dla Twojej córki obcy? Mam na myśli jeszcze ten okres przed zamieszkaniem razem.

Myślę, że masz rację natomiast wiem co dziś robię złego, co celowo utrudnia relację. Tak robię to celowo.

1 687

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Giaa2 napisał/a:
Salomonka napisał/a:

Uuuu...... Komuś tu mocno puściły nerwy.

Może czas na przerwę?

Hahahahha, nieźle się odpalił. Zwieracze puściły big_smile big_smile

No cóż, z narcyzami już tak jest.. trochę krytyki albo czasem zwyczajny brak zachwytu nad jego osoba i juz jesteś "na liście", hahaha XD


No nic, musi czekac na KarolineJones , bo z julką to trochę żartowałam - ona z każdym gada, także ta sympatia to bardziej po stronie rozrabiaki, a dla julki jest bo jest, ot kolejny dostarczyciel atencji do koszyczka smile
(...)


Zadziwiające, jak łatwo deklarowana bystrość i przenikliwość ustępuje miejsca powierzchownym aluzjom – gdy brakuje argumentów, pozostaje sięgnąć po Koralinę Jones, licząc, że złośliwość i pozorna ironia skutecznie zamaskują ich brak.

Mimo wszystko miło wiedzieć, że moja osoba – choć nieobecna – potrafi odegrać aż tak istotną rolę w czyjejś dyskusji. Szkoda tylko, że zamiast argumentów trzeba sięgać po czyjeś nicki jak po rekwizyt w mało wyszukanym teatrze złośliwości. Ale rozumiem – gdy brakuje treści, trzeba nadrabiać formą. Dobrze, że przynajmniej ktoś się przy tym dobrze bawi. No cóż, każdy bawi się jak umie....

1 688

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
KoralinaJones napisał/a:

Zadziwiające, jak łatwo deklarowana bystrość i przenikliwość ustępuje miejsca powierzchownym aluzjom – gdy brakuje argumentów, pozostaje sięgnąć po Koralinę Jones, licząc, że złośliwość i pozorna ironia skutecznie zamaskują ich brak.

Mimo wszystko miło wiedzieć, że moja osoba – choć nieobecna – potrafi odegrać aż tak istotną rolę w czyjejś dyskusji. Szkoda tylko, że zamiast argumentów trzeba sięgać po czyjeś nicki jak po rekwizyt w mało wyszukanym teatrze złośliwości. Ale rozumiem – gdy brakuje treści, trzeba nadrabiać formą. Dobrze, że przynajmniej ktoś się przy tym dobrze bawi. No cóż, każdy bawi się jak umie....

Tylko, że to nie aluzja ani złoścliwośc. Wczesniej juz pisałam o tym tez wprost, a Ty nie wydawałaś sie oburzona. Raczej zadowolona z faktu zestawienia z rozrabiaką i jego mało lotnymi flirciarskimi popierdywaniami.
Zdziwiłam sie wówczas, nie powiem, bo ze spora ilością Twoich wpisów się zgadzałam gdzieś tam, a tu nagle taka słabość do takich dialogó i dawanie atencji jakiemus gościowi, który traktuje to forum chyba jako rodzaj poligonu dla swoich tekstów, którymi "uracza" jakieś gimnazjalistki potem.

Rozumiem, że częśc osób takie dialogi łechca ego, mimo, że nie mają pojęcia jak osoba dająca komplementy czy też atencje wygląda, niemniej zawsze odczuwam to jako cringe gdy dorośli ludzie podniecaja się literkami w necie od osób, które gdyby poznali na żywo mogłoby się okazać, że to "Darek , 62 lata z tupecikiem i ginekomastią".

1 689 Ostatnio edytowany przez KoralinaJones (2025-05-31 22:55:59)

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Giaa2 napisał/a:
KoralinaJones napisał/a:

Zadziwiające, jak łatwo deklarowana bystrość i przenikliwość ustępuje miejsca powierzchownym aluzjom – gdy brakuje argumentów, pozostaje sięgnąć po Koralinę Jones, licząc, że złośliwość i pozorna ironia skutecznie zamaskują ich brak.

Mimo wszystko miło wiedzieć, że moja osoba – choć nieobecna – potrafi odegrać aż tak istotną rolę w czyjejś dyskusji. Szkoda tylko, że zamiast argumentów trzeba sięgać po czyjeś nicki jak po rekwizyt w mało wyszukanym teatrze złośliwości. Ale rozumiem – gdy brakuje treści, trzeba nadrabiać formą. Dobrze, że przynajmniej ktoś się przy tym dobrze bawi. No cóż, każdy bawi się jak umie....

Tylko, że to nie aluzja ani złoścliwośc. Wczesniej juz pisałam o tym tez wprost, a Ty nie wydawałaś sie oburzona. Raczej zadowolona z faktu zestawienia z rozrabiaką i jego mało lotnymi flirciarskimi popierdywaniami.
Zdziwiłam sie wówczas, nie powiem, bo ze spora ilością Twoich wpisów się zgadzałam gdzieś tam, a tu nagle taka słabość do takich dialogó i dawanie atencji jakiemus gościowi, który traktuje to forum chyba jako rodzaj poligonu dla swoich tekstów, którymi "uracza" jakieś gimnazjalistki potem.

Rozumiem, że częśc osób takie dialogi łechca ego, mimo, że nie mają pojęcia jak osoba dająca komplementy czy też atencje wygląda, niemniej zawsze odczuwam to jako cringe gdy dorośli ludzie podniecaja się literkami w necie od osób, które gdyby poznali na żywo mogłoby się okazać, że to "Darek , 62 lata z tupecikiem i ginekomastią".

Mnie natomiast zdziwiło, że mój nick pojawia się przy ocenie tego użytkownika i jego zachowania, z którym to zachowaniem nie mam nic wspólnego zwłaszcza, że pozostaję tutaj w zasadzie poza tym dyskursem.
Zdziwiło mnie także, co ma do rzeczy, w tym kontekście, moja postawa na forum to, z kim piszę oraz co mnie śmieszy. Zostałam wywołana jako tło czyjejś personalnej rozgrywki, co jest po prostu słabe.

1 690 Ostatnio edytowany przez SmutnaDziewczyna007 (2025-05-31 22:59:35)

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
KoralinaJones napisał/a:

Zadziwiające, jak łatwo deklarowana bystrość i przenikliwość ustępuje miejsca powierzchownym aluzjom...

Bardzo ciekawa technika manipulacji, kiedy wykorzystujesz czyjeś dobre przekonanie o sobie na jego niekorzyść. Deklarujesz bystrość to tak nie wypada, jesteś przenikliwa to te słowa nie przystoją. Więc żeby zachować miano bystrej i przenikliwej Giaa powinna się samo korygować. Otóż nie. O tym czy ktoś jest bystry i przenikliwy świadczy co się robi, nie czego się nie robi. Możesz być mega mózgiem i po pracy odpalić telewizor i wypić piwo. Bo o tym, że jesteś mega mózgiem nie świadczy to, że nie pijesz piwa i nie oglądasz telewizji. Może o tym świadczyć, że odwaliłes taski któe miałeś na cały dzień w 3 godziny. 
Tak się wychowuje dzieci. Jesteś przecież dużą dziewczynką, tak nie wypada! Czyli nie chce mi sie ciebie pilnować pilnuj się sam i autokoryguj. W przypadku przedszkolaka to jest fajne, jak robi to dorosła kobieta w stosunku do innej dorosłej kobiety już nie.

Co ci szkodzi powiedzieć wprost, ale jesteś głupia? Bo chyba to miałaś an myśli? Tak serio pytam. Dlaczego wolisz pasywną forme agresji zamiast jawnej?

Posty [ 1 626 do 1 690 z 2 432 ]

Strony Poprzednia 1 … 24 25 26 27 28 … 38 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Brak chęci na ponowny związek ?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026