netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Rozwód i odejście do innej - akt tchórzostwa czy odwagi?Waszym zdaniem

480 odpowiedzi26 745 wyświetleńzałożony przez Tomasz55, 22.01.2025

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Rozwód i odejście do innej - akt tchórzostwa czy odwagi?Waszym zdaniem

Strony Poprzednia 1 … 6 7 8

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 456 do 481 z 481 ]

456

Odp: Rozwód i odejście do innej - akt tchórzostwa czy odwagi?Waszym zdaniem

Tomasz vel LostAndSad vel aneana, nadal nie rozwiodłaś się z mężem?

457 Ostatnio edytowany przez paslawek (2025-04-07 12:20:11)

Odp: Rozwód i odejście do innej - akt tchórzostwa czy odwagi?Waszym zdaniem
Tomasz55 napisał/a:

Masz manię? Rozumiem, że bardzo chciałabyś żebym był autorem powyższych postów, ale muszę Cię bardzo serdecznie przeprosić: jestem niestety mężczyzną, na dowód mogę pokazać

Już było
" Ach Tomasz,ach Tomasz pokaż gdzie ty to masz "
ale może daruj sobie ?
nie baw się w Siwego i innych - nieładnie to.

458

Odp: Rozwód i odejście do innej - akt tchórzostwa czy odwagi?Waszym zdaniem
SamotnaWilczyca napisał/a:

Tomasz vel LostAndSad vel aneana, nadal nie rozwiodłaś się z mężem?


Przepraszam ale nie rozumiem

459

Odp: Rozwód i odejście do innej - akt tchórzostwa czy odwagi?Waszym zdaniem
paslawek napisał/a:
Tomasz55 napisał/a:

Masz manię? Rozumiem, że bardzo chciałabyś żebym był autorem powyższych postów, ale muszę Cię bardzo serdecznie przeprosić: jestem niestety mężczyzną, na dowód mogę pokazać

Już było
" Ach Tomasz,ach Tomasz pokaż gdzie ty to masz "
ale może daruj sobie ?
nie baw się w Siwego i innych - nieładnie to.

Co to znaczy bawić się w Siwego?

460 Ostatnio edytowany przez paslawek (2025-04-07 12:52:07)

Odp: Rozwód i odejście do innej - akt tchórzostwa czy odwagi?Waszym zdaniem
Tomasz55 napisał/a:
paslawek napisał/a:
Tomasz55 napisał/a:

Masz manię? Rozumiem, że bardzo chciałabyś żebym był autorem powyższych postów, ale muszę Cię bardzo serdecznie przeprosić: jestem niestety mężczyzną, na dowód mogę pokazać

Już było
" Ach Tomasz,ach Tomasz pokaż gdzie ty to masz "
ale może daruj sobie ?
nie baw się w Siwego i innych - nieładnie to.

Co to znaczy bawić się w Siwego?

Był tu taki Siwy wysyłał zdjęcia swojego penisa użytkownikom i użytkowniczkom
nie był pierwszym

461

Odp: Rozwód i odejście do innej - akt tchórzostwa czy odwagi?Waszym zdaniem
paslawek napisał/a:
Tomasz55 napisał/a:
paslawek napisał/a:

Już było
" Ach Tomasz,ach Tomasz pokaż gdzie ty to masz "
ale może daruj sobie ?
nie baw się w Siwego i innych - nieładnie to.

Co to znaczy bawić się w Siwego?

Był tu taki Siwy wysyłał zdjęcia swojego penisa użytkownikom i użytkowniczkom
nie był pierwszym

Aha..
No ja dalej jestem zagubiony. Lubię kochankę. Lubię żonę.
Siadaj i płacz.

462

Odp: Rozwód i odejście do innej - akt tchórzostwa czy odwagi?Waszym zdaniem

Ona nie ma czego wysyłać, poważnie, zwłaszcza patrząc na ten temat możecie się zorientować: https://www.netkobiety.pl/t133704.html

463

Odp: Rozwód i odejście do innej - akt tchórzostwa czy odwagi?Waszym zdaniem
SamotnaWilczyca napisał/a:

Ona nie ma czego wysyłać, poważnie, zwłaszcza patrząc na ten temat możecie się zorientować: https://www.netkobiety.pl/t133704.html

A pani to??? Schizofreniczka jakaś? Roz...dala mi pani temat a tu ludzie się naprawdę ekscytują bo wszystko jest na faktach

464

Odp: Rozwód i odejście do innej - akt tchórzostwa czy odwagi?Waszym zdaniem
Tomasz55 napisał/a:
SamotnaWilczyca napisał/a:

Ona nie ma czego wysyłać, poważnie, zwłaszcza patrząc na ten temat możecie się zorientować: https://www.netkobiety.pl/t133704.html

A pani to??? Schizofreniczka jakaś? Roz...dala mi pani temat a tu ludzie się naprawdę ekscytują bo wszystko jest na faktach

Dziewczyno, idź na terapię, zamiast masturbować się pod kolejne tematy o swoim kochanku i jego żonie, którą zdradza od lat z różnymi kobietami (chyba od ponad roku z Tobą), a ta nie chce od niego odejść, ani on od niej.  Bywa, może czas się wyleczyć, dorosnąć? Zatracasz się w swojej obsesji. Czujesz się szczęśliwa? Dlatego tworzysz sobie alternatywną rzeczywistość na forum i sama siebie okłamujesz, przypisując kochankowi intencje, które są Ci miłe, występując w tym temacie w jego roli? Jakie to jest chore.  big_smile



On pewnie ma jeszcze inne, tylko bliżej swojego miejsca zamieszkania. Jesteś odskocznią, miłą, bo naiwną i zafiksowaną, ale tylko odskocznią. Wierzysz w to, że przy takiej częstotliwości waszych spotkań jesteś tylko Ty? 



Patrzyłam jeszcze na Twój pierwszy temat na tym koncie. Wtedy też pisałaś jako facet, ale inny, niż obecnie. Z tamtym telenowela nie wyszła? Nawet nowego konta nie chciało Ci się założyć.   
   big_smile

Tomasz55 napisał/a:

bo od półtora roku jestem wdowcem i sam wychowuję swojego sześciolatka.

I to robienie z siebie ofiary...

Tomasz55 napisał/a:

Ale pytanie czy jej mąż w ogóle ją kocha. Czy tak się zachowuje kobieta, którą kocha mąż. Dla mnie to ona się zachowuje jakby miała psychicznie chorobę sierocą. Jakby nikt jej nie przytulał i nie dotykał.

Niektóre fragmenty brzmią szczególnie znajomo, bo pisałaś to samo o sobie w pozostałych wcieleniach...

Tomasz55 napisał/a:

Że w jej rodzinie nikt jej nie wspiera w decyzji o ewentualnym rozwodzie, że nawet jakby chciała to nie ma dokąd pójść bo jej rodzina rozwodów nie uznaje (ultrakatolicka matka i ojciec pod jej pantoflem), że jest głęboko nieszczęśliwa bo od lat tkwi w tym co na początku wydawało jej się ok. Podobno matka jej męża od początku źle ją traktuje a mąż nigdy nie stanął w jej obronie bo boi się swojej matki, że ona przez teściowa już była na terapii itd.no a teraz ma tę depresję i się leczy.
Widzę po niej że jest wrażliwa, widzę że cierpi. Tak chowa się za tymi plecami męża a widzę że nieźle ją tam musieli latami urabiać że tak nie wierzy w siebie. Opowiadała mi wcześniej tam w parku na żywo na osobności że ona została wychowana w poczuciu że wszędzie czyha zagrożenie, że trzeba siedzieć w kącie i trochę liczyć na innych, a trochę wybaczać im wszystko bo dobry katolik ma wybaczać.


Boisz się już pisać jako kobieta, bo jak sama wspomniałaś "Facetom wybacza się zdrady a Wam średnio". Nie przejmuj się, ja oceniam to identycznie w obu przypadkach...

465

Odp: Rozwód i odejście do innej - akt tchórzostwa czy odwagi?Waszym zdaniem

Nie rozumiem Pani samotnej wilczycy.
Nie wiem o kim mowa, ale jeśli to pani pomaga to może sobie pani wkręcać dalej.
Nigdy nie byłem kobietą, może tylko wtedy gdy żyłem w kobiecie czyli w łonie matki.
Fakt że mój jeden temat był zmyślony.
Bardziej zastanawia mnie jakie trzeba mieć spierdzielone życie żeby prowadzić rejestr tematów na podrzednym forum i doszukiwać się podobieństw. Nie szkoda Pani na to życia?
Lepiej nie pani powie czy ceni Pani moja świętą żonę

466 Ostatnio edytowany przez Tomasz55 (2025-04-07 21:06:02)

Odp: Rozwód i odejście do innej - akt tchórzostwa czy odwagi?Waszym zdaniem
SamotnaWilczyca napisał/a:
Tomasz55 napisał/a:
SamotnaWilczyca napisał/a:

Ona nie ma czego wysyłać, poważnie, zwłaszcza patrząc na ten temat możecie się zorientować: https://www.netkobiety.pl/t133704.html

A pani to??? Schizofreniczka jakaś? Roz...dala mi pani temat a tu ludzie się naprawdę ekscytują bo wszystko jest na faktach

Dziewczyno, idź na terapię, zamiast masturbować się pod kolejne tematy o swoim kochanku i jego żonie, którą zdradza od lat z różnymi kobietami (chyba od ponad roku z Tobą), a ta nie chce od niego odejść, ani on od niej.  Bywa, może czas się wyleczyć, dorosnąć? Zatracasz się w swojej obsesji. Czujesz się szczęśliwa? Dlatego tworzysz sobie alternatywną rzeczywistość na forum i sama siebie okłamujesz, przypisując kochankowi intencje, które są Ci miłe, występując w tym temacie w jego roli? Jakie to jest chore.  big_smile



On pewnie ma jeszcze inne, tylko bliżej swojego miejsca zamieszkania. Jesteś odskocznią, miłą, bo naiwną i zafiksowaną, ale tylko odskocznią. Wierzysz w to, że przy takiej częstotliwości waszych spotkań jesteś tylko Ty? 



Patrzyłam jeszcze na Twój pierwszy temat na tym koncie. Wtedy też pisałaś jako facet, ale inny, niż obecnie. Z tamtym telenowela nie wyszła? Nawet nowego konta nie chciało Ci się założyć.   
   big_smile

Tomasz55 napisał/a:

bo od półtora roku jestem wdowcem i sam wychowuję swojego sześciolatka.

I to robienie z siebie ofiary...

Tomasz55 napisał/a:

Ale pytanie czy jej mąż w ogóle ją kocha. Czy tak się zachowuje kobieta, którą kocha mąż. Dla mnie to ona się zachowuje jakby miała psychicznie chorobę sierocą. Jakby nikt jej nie przytulał i nie dotykał.

Niektóre fragmenty brzmią szczególnie znajomo, bo pisałaś to samo o sobie w pozostałych wcieleniach...

Tomasz55 napisał/a:

Że w jej rodzinie nikt jej nie wspiera w decyzji o ewentualnym rozwodzie, że nawet jakby chciała to nie ma dokąd pójść bo jej rodzina rozwodów nie uznaje (ultrakatolicka matka i ojciec pod jej pantoflem), że jest głęboko nieszczęśliwa bo od lat tkwi w tym co na początku wydawało jej się ok. Podobno matka jej męża od początku źle ją traktuje a mąż nigdy nie stanął w jej obronie bo boi się swojej matki, że ona przez teściowa już była na terapii itd.no a teraz ma tę depresję i się leczy.
Widzę po niej że jest wrażliwa, widzę że cierpi. Tak chowa się za tymi plecami męża a widzę że nieźle ją tam musieli latami urabiać że tak nie wierzy w siebie. Opowiadała mi wcześniej tam w parku na żywo na osobności że ona została wychowana w poczuciu że wszędzie czyha zagrożenie, że trzeba siedzieć w kącie i trochę liczyć na innych, a trochę wybaczać im wszystko bo dobry katolik ma wybaczać.


Boisz się już pisać jako kobieta, bo jak sama wspomniałaś "Facetom wybacza się zdrady a Wam średnio". Nie przejmuj się, ja oceniam to identycznie w obu przypadkach...

A dlaczego pani tej pani każe iść na terapię?
Jakie to dziś modne wszystkich wysyłać na terapię a ja bym panią wysłał bo nie dość że samotna i pewnie wiekowa to jeszcze ma hobby schizofreniczne dosyć, jakieś wmawianie sobie że jestem kobietą, jakieś przypisywanie mi obcych tematów, nawet jakichś sprzed dekady.

P.S. sam bym poszedł na terapię ale w moim mieście 240 zł za taką przyjemność a terapeuta mówi że powinno się chodzić co tydzień lub dwa. Nie stać mnie.

467

Odp: Rozwód i odejście do innej - akt tchórzostwa czy odwagi?Waszym zdaniem

"czy myślisz że on ma tylko ciebie za kochankę a innych nie ma" czy coś takiego Pani powiedziała.
Mi moja kochanka powiedziała, że jej nie przeszkadza nawet jak mam inne, bylebym się z tym nie afiszował przed nią. Powiedziała, że woli być moja jedną z kilku niż jedyną innego faceta niż ja, tak mnie kocha.

468

Odp: Rozwód i odejście do innej - akt tchórzostwa czy odwagi?Waszym zdaniem

Do Twojego ostatniego wpisu miałem jeszcze jakieś wątpliwości,ale to minęło.Ty popierdolony/a jesteś.Dobry psychiatra ma co przy tobie  co robić.Radzę nie zwlekać.Wczesne rozpoczęcie leczenia daje szansę,niewielką ale to zawsze coś.Zdrowia życzę.

469 Ostatnio edytowany przez Tomasz55 (2025-04-07 22:01:11)

Odp: Rozwód i odejście do innej - akt tchórzostwa czy odwagi?Waszym zdaniem

Ale to nic nie da. Od lat jestem pacjentem psychiatry ale jedyne co u mnie stwierdził to nerwica lękowa i depresja. Leczę się od blisko dekady.
I ten psychiatra uważa że jest ze mną na tyle dobrze, że mogę przychodzić raz w roku. Żona wie że jestem chory, kochanka też i jakoś im to nie przeszkadza.

470

Odp: Rozwód i odejście do innej - akt tchórzostwa czy odwagi?Waszym zdaniem

Udzielałam się w Twoich tematach, więc to nie był problem, by je szybko znaleźć. 

Za droga terapia, TO DO ROBOTY, pasożycie. Ile jeszcze będziesz żerować na mężu, którego zdradzasz? Na hotele z kochankiem jakoś pieniądze znajdowałaś, bo on nawet tyle od siebie nie daje i za nie nie płaci. Żałosne.

Tomasz55 napisał/a:

Lepiej nie pani powie czy ceni Pani moja świętą żonę

Co sądzę o "świętej" żonie Twojego kochanka? Pewnie też ma coś nie tak z garem, ale Ty jednak bardziej. Ty jesteś konkretnie poryta. big_smile

471 Ostatnio edytowany przez Tomasz55 (2025-04-07 22:40:49)

Odp: Rozwód i odejście do innej - akt tchórzostwa czy odwagi?Waszym zdaniem
SamotnaWilczyca napisał/a:

Udzielałam się w Twoich tematach, więc to nie był problem, by je szybko znaleźć. 

Za droga terapia, TO DO ROBOTY, pasożycie. Ile jeszcze będziesz żerować na mężu, którego zdradzasz? Na hotele z kochankiem jakoś pieniądze znajdowałaś, bo on nawet tyle od siebie nie daje i za nie nie płaci. Żałosne.

Tomasz55 napisał/a:

Lepiej nie pani powie czy ceni Pani moja świętą żonę

Co sądzę o "świętej" żonie Twojego kochanka? Pewnie też ma coś nie tak z garem, ale Ty jednak bardziej. Ty jesteś konkretnie poryta. big_smile


??? Nadal mnie z kimś Pani myli. Nigdy nie miałem jajników, macicy i całej reszty.
Ale apropos pracy, ja pracuję, dorywczo ale jak zarobię to więcej niż żona w rok lub dwa. Więc jestem na pozycji wygranej.
A mówi pani o jakichś hotelach - nie wiem jak ta osoba którą opisuje pani wyżej ale ze mną i kochanką sprawa wyglądała tak że raz płaciłem ja a raz ona, więc nigdy nie było tak że tylko jedno płaci.
Mówi pani że jakaś tam żeruje na mężu którego zdradza. Cóż. Ja żeruje na żonie którą zdradzam i która mnie jeszcze siłą trzyma żebym tylko z nią był więc ja zawsze będę na wygranej pozycji.
Nie raz nie mam nawet połowy tych dochodów co ona miesięcznie ale jak zarobię raz na parę lat krocie to już jestem panisko.

Nie wiem po kim pani tak jedzie, ale pełno w pani nienawiści wobec tej osoby. Węszę zdradzoną żonę lub zgorzkniałą niemłodą singielke, bo inaczej jad by tak nie kapal...
Brzydko jest kogoś wysyłać na leczenie. Moja kochanka ma na przykład dzieci w prywatnych szkołach i ona nawet na manicure nie ma bo nie starcza jej na życie w co dopiero chodzić po psychiatrach. Moja żona też w budżetówce krocia nie zarabia.
Jedyna osobą którą z tych opisów wyżej wysłałbym na leczenie jest pani. Toksyczna osoba. Od takich trzeba się trzymać z daleka bo mogą pogorszyć stan wypowiadających się tu na forum. To już mobbing i prześladowanie. Współczuję tej Annie czy kogo tam pani opisuje ale aż ciekawy jestem czy rzeczywiście była tu taka kobieta która mówiła że płaci za hotele a on nie. Nigdy się z czymś takim nie spotkałem. To musi go bardzo kochać.
W ogóle jak kobieta utrzymuje faceta to znaczy że jest prawdziwą kobietą a nie pasożytem właśnie i kocha go a nie jego kasę. A pani to harpia na pieniądze

472

Odp: Rozwód i odejście do innej - akt tchórzostwa czy odwagi?Waszym zdaniem
Tomasz55 napisał/a:

A mówi pani o jakichś hotelach - nie wiem jak ta osoba którą opisuje pani wyżej ale ze mną i kochanką sprawa wyglądała tak że raz płaciłem ja a raz ona, więc nigdy nie było tak że tylko jedno płaci.

Ahh, no dobrze, czasami kochanek też płacił, niech będzie.


Tomasz55 napisał/a:

Nie wiem po kim pani tak jedzie, ale pełno w pani nienawiści wobec tej osoby. Węszę zdradzoną żonę lub zgorzkniałą niemłodą singielke, bo inaczej jad by tak nie kapal...

Ujawniasz się. big_smile Wtedy pisałaś do mnie dokładnie to samo.

Tomasz55 napisał/a:

Brzydko jest kogoś wysyłać na leczenie. Moja kochanka ma na przykład dzieci w prywatnych szkołach i ona nawet na manicure nie ma bo nie starcza jej na życie w co dopiero chodzić po psychiatrach.

Ojej, jaka Ty jesteś biedna. Tak mi Cię żal. big_smile

Tomasz55 napisał/a:

Jedyna osobą którą z tych opisów wyżej wysłałbym na leczenie jest pani. Toksyczna osoba. Od takich trzeba się trzymać z daleka bo mogą pogorszyć stan wypowiadających się tu na forum. To już mobbing i prześladowanie.

Prześladowanie? big_smile Spójrz na siebie. Stale wykorzystujesz innych ludzi, by ich kosztem wypełnić jakieś swoje braki emocjonalne. Tak samo wykorzystujesz ludzi na forum, robiąc z nich idiotów, przybierając postać swojego kochanka, by ciągnąć tego tasiemca, bo to widocznie też jest źródłem emocji dla Ciebie. On nie jest wystarczający, bo rzadko się widujecie i co jakiś czas Cię blokuje, kiedy stajesz się namolna? No widzisz, taki się trafił. Wdowiec Cię olał (bo pewnie był normalny i zorientował się, że coś z Tobą nie tak), więc został tylko facet, który i tak ma Cię gdzieś.

Tomasz55 napisał/a:

Współczuję tej Annie czy kogo tam pani opisuje ale aż ciekawy jestem czy rzeczywiście była tu taka kobieta która mówiła że płaci za hotele a on nie. Nigdy się z czymś takim nie spotkałem. To musi go bardzo kochać.

Najpierw napisałaś, że Ty płacisz, ale później, po kilku komentarzach zmieniłaś wersję. Tak (mniej więcej) to pamiętam.

Tomasz55 napisał/a:

W ogóle jak kobieta utrzymuje faceta to znaczy że jest prawdziwą kobietą a nie pasożytem właśnie i kocha go a nie jego kasę. A pani to harpia na pieniądze

Przestań, jesteś zwykłą frajerką.

473 Ostatnio edytowany przez Tomasz55 (2025-04-07 23:51:21)

Odp: Rozwód i odejście do innej - akt tchórzostwa czy odwagi?Waszym zdaniem

Samotna_Wilczyca lecz się.
Pani ma pod czachą same trociny.
Dziś zadzwoniłem do kochanki, kontakt będziemy mieć nadal. To że rzadko się zobaczymy to trudno, ja częściej nie mogę ryzykować bo muszę zostać w małżeństwie (opłaca się, no i dzieci choć dorosłe to chyba tego oczekują). Nigdy nie blokowałem kochanki z własnej woli, zawsze tylko wtedy gdy żona mi kazała. Gadałem z nią całymi dniami na messengerach dopóki żona się nie uruchomiła.
Nie mogę zostawić żony no bo kochanka cóż może za parę lat by mnie zostawiła za to że się puszczam a żona nie zrobi tego nigdy choć wie że jestem puszczalski. Awantury urządza a potem i tak ze mną jest. Co, też nazwiesz ją frajerką?

474 Ostatnio edytowany przez Tomasz55 (2025-04-07 23:58:14)

Odp: Rozwód i odejście do innej - akt tchórzostwa czy odwagi?Waszym zdaniem
SamotnaWilczyca napisał/a:
Tomasz55 napisał/a:

A mówi pani o jakichś hotelach - nie wiem jak ta osoba którą opisuje pani wyżej ale ze mną i kochanką sprawa wyglądała tak że raz płaciłem ja a raz ona, więc nigdy nie było tak że tylko jedno płaci.

Ahh, no dobrze, czasami kochanek też płacił, niech będzie.


Tomasz55 napisał/a:

Nie wiem po kim pani tak jedzie, ale pełno w pani nienawiści wobec tej osoby. Węszę zdradzoną żonę lub zgorzkniałą niemłodą singielke, bo inaczej jad by tak nie kapal...

Ujawniasz się. big_smile Wtedy pisałaś do mnie dokładnie to samo.

Tomasz55 napisał/a:

Brzydko jest kogoś wysyłać na leczenie. Moja kochanka ma na przykład dzieci w prywatnych szkołach i ona nawet na manicure nie ma bo nie starcza jej na życie w co dopiero chodzić po psychiatrach.

Ojej, jaka Ty jesteś biedna. Tak mi Cię żal. big_smile

Tomasz55 napisał/a:

Jedyna osobą którą z tych opisów wyżej wysłałbym na leczenie jest pani. Toksyczna osoba. Od takich trzeba się trzymać z daleka bo mogą pogorszyć stan wypowiadających się tu na forum. To już mobbing i prześladowanie.

Prześladowanie? big_smile Spójrz na siebie. Stale wykorzystujesz innych ludzi, by ich kosztem wypełnić jakieś swoje braki emocjonalne. Tak samo wykorzystujesz ludzi na forum, robiąc z nich idiotów, przybierając postać swojego kochanka, by ciągnąć tego tasiemca, bo to widocznie też jest źródłem emocji dla Ciebie. On nie jest wystarczający, bo rzadko się widujecie i co jakiś czas Cię blokuje, kiedy stajesz się namolna? No widzisz, taki się trafił. Wdowiec Cię olał (bo pewnie był normalny i zorientował się, że coś z Tobą nie tak), więc został tylko facet, który i tak ma Cię gdzieś.

Tomasz55 napisał/a:

Współczuję tej Annie czy kogo tam pani opisuje ale aż ciekawy jestem czy rzeczywiście była tu taka kobieta która mówiła że płaci za hotele a on nie. Nigdy się z czymś takim nie spotkałem. To musi go bardzo kochać.

Najpierw napisałaś, że Ty płacisz, ale później, po kilku komentarzach zmieniłaś wersję. Tak (mniej więcej) to pamiętam.

Tomasz55 napisał/a:

W ogóle jak kobieta utrzymuje faceta to znaczy że jest prawdziwą kobietą a nie pasożytem właśnie i kocha go a nie jego kasę. A pani to harpia na pieniądze

Przestań, jesteś zwykłą frajerką.


Samotna Wilczyca...jesteś przerażającą kobietą. Ty zapamiwtujesz tak dokładnie kto co pisze na forum? Masz jakieś własne życie lub rodzinę? Ja wolę pobawić się z kochanką lub zona. Zawsze bałem się takich ludzi którzy żyją internetem, pani to jakaś księgowa że tak wszystko liczy i mierzy?

Niech ktoś zrobi coś z tą wariatką co mi ciągle wmawia że nie jestem facetem.
"nie martw się, dla mnie jedno i drugie to dno jak zdradza, nie ma różnicy" - ale kto Panią pytał o zdanie ? Mam je w pompie.
Rozłożyła pani moj cudowny temat.
Na leczenie i to na cito! Migiem panią powinni farmakologicznie leczyć. Może już jakieś prochy zapodajesz...to musisz podkręcić dawkę bo mało działają.
A wyśmiewasz że kobiety czasem płacą i za siebie i za mężczyznę - może akurat nie byłem przy kasie. Nie zawsze facet musi mieć kasę przy d.

475 Ostatnio edytowany przez Tomasz55 (2025-04-08 00:10:20)

Odp: Rozwód i odejście do innej - akt tchórzostwa czy odwagi?Waszym zdaniem

I cziluj Wilczyco bo ci żyłka pęknie a ktoś musi rano wstać i zarabiać na takich abnegatów jak ja smile smile
Na emeryturze też będę wisiał na żonie bo ja emerytury nie dostanę, nie opłacałem żadnych składek. Może jakaś super kochanka mi pomoże. Myślę że jest to wysoce prawdopodobne no bo 3 lata jeździłem do takiej jednej i była bogata, chciała mnie utrzymywać ale bałem się zmiany miejsca i życia. Nie miałem pewności czy ona mnie za parę lat nie wywali a żona nie zrobi tego nigdy więc rachunek był prosty. Tak samo nie odejdę teraz do kochanki bo nie opłaca się - ma dwoje dzieci a ja nie chcę być przyszywanym tatą bo już mam swoje dzieci dorosłe i mam to w pompie.

A co do tego że daaawno założyłem temat o tym że jestem wdowcem...jakie oszukiwanie internautów? Przecież tu można sobie napisać że jest się nawet papieżem

Mówisz jakiejś typiarze że tylko taki co rzadko się z nią spotyka jej został - cóż, ja jej życzę żeby znalazła lepszego, odwrotnie niż tobie bo tonie z tym podłym charakterem tylko kot zostaje hihihi.

P.S. Choroba polegająca na urojeniach, wmawianiu komuś czegoś czego nie ma, nosi nazwę schizofrenia paranoidalna i właśnie Samotna Wilczyca prawdopodobnie się na to (nie) leczy

476

Odp: Rozwód i odejście do innej - akt tchórzostwa czy odwagi?Waszym zdaniem

Napiszę krótko: bingo!
Z całą pewnością wszystkie trzy konta należą do tej samej osoby. 
Gratuluję intuicji i przenikliwości. smile

477

Odp: Rozwód i odejście do innej - akt tchórzostwa czy odwagi?Waszym zdaniem
Olinka napisał/a:

Napiszę krótko: bingo!
Z całą pewnością wszystkie trzy konta należą do tej samej osoby. 
Gratuluję intuicji i przenikliwości. smile

Nie bingo, tylko pudło. Samotna Wilczyca pisze z innego konta dla niepoznaki i sama siebie chwali i docenia. Ja nie mam pojęcia o tematach które tu wkleja, ma ostrą jazdę . Wmawia mi bycie babą, zakładanie wielu tematów. Może sama udaje i pisze z kilku kont jak widać na załączonym powyżej obrazku. Najbardziej podejrzliwi są ci, którzy sami mają coś za uszami smile

478

Odp: Rozwód i odejście do innej - akt tchórzostwa czy odwagi?Waszym zdaniem
Tomasz55 napisał/a:

Nie bingo, tylko pudło. Samotna Wilczyca pisze z innego konta dla niepoznaki i sama siebie chwali i docenia. Ja nie mam pojęcia o tematach które tu wkleja, ma ostrą jazdę . Wmawia mi bycie babą, zakładanie wielu tematów. Może sama udaje i pisze z kilku kont jak widać na załączonym powyżej obrazku. Najbardziej podejrzliwi są ci, którzy sami mają coś za uszami smile

czy to sa jakieś prowokacje czy faktyczny temat :PP ; > ??

479

Odp: Rozwód i odejście do innej - akt tchórzostwa czy odwagi?Waszym zdaniem
jea1 napisał/a:
Tomasz55 napisał/a:

Nie bingo, tylko pudło. Samotna Wilczyca pisze z innego konta dla niepoznaki i sama siebie chwali i docenia. Ja nie mam pojęcia o tematach które tu wkleja, ma ostrą jazdę . Wmawia mi bycie babą, zakładanie wielu tematów. Może sama udaje i pisze z kilku kont jak widać na załączonym powyżej obrazku. Najbardziej podejrzliwi są ci, którzy sami mają coś za uszami smile

czy to sa jakieś prowokacje czy faktyczny temat :PP ; > ??

Moim zdaniem on trolluje a inni to niewiem.czy udaja, ze mu wierzą czy serio mu wierza  big_smile

480

Odp: Rozwód i odejście do innej - akt tchórzostwa czy odwagi?Waszym zdaniem
Tomasz55 napisał/a:
Olinka napisał/a:

Napiszę krótko: bingo!
Z całą pewnością wszystkie trzy konta należą do tej samej osoby. 
Gratuluję intuicji i przenikliwości. smile

Nie bingo, tylko pudło. Samotna Wilczyca pisze z innego konta dla niepoznaki i sama siebie chwali i docenia. Ja nie mam pojęcia o tematach które tu wkleja, ma ostrą jazdę . Wmawia mi bycie babą, zakładanie wielu tematów. Może sama udaje i pisze z kilku kont jak widać na załączonym powyżej obrazku. Najbardziej podejrzliwi są ci, którzy sami mają coś za uszami smile

No nie Tomciu big_smile

Olinka jest tutaj od zarania dziejów i na pewno nie zmyśla, ani nie tworzy swoich multikont, sorry, ale to nie twoj poziom. Skoro napisała że wie, to wie i dobrze to sprawdziła zanim się wypowiedziała na ten temat.

To tyle.

481

Odp: Rozwód i odejście do innej - akt tchórzostwa czy odwagi?Waszym zdaniem
Salomonka napisał/a:
Tomasz55 napisał/a:
Olinka napisał/a:

Napiszę krótko: bingo!
Z całą pewnością wszystkie trzy konta należą do tej samej osoby. 
Gratuluję intuicji i przenikliwości. smile

Nie bingo, tylko pudło. Samotna Wilczyca pisze z innego konta dla niepoznaki i sama siebie chwali i docenia. Ja nie mam pojęcia o tematach które tu wkleja, ma ostrą jazdę . Wmawia mi bycie babą, zakładanie wielu tematów. Może sama udaje i pisze z kilku kont jak widać na załączonym powyżej obrazku. Najbardziej podejrzliwi są ci, którzy sami mają coś za uszami smile

No nie Tomciu big_smile

Olinka jest tutaj od zarania dziejów i na pewno nie zmyśla, ani nie tworzy swoich multikont, sorry, ale to nie twoj poziom. Skoro napisała że wie, to wie i dobrze to sprawdziła zanim się wypowiedziała na ten temat.

To tyle.

A pisałam, ze to troll jest

Posty [ 456 do 481 z 481 ]

Strony Poprzednia 1 … 6 7 8

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Rozwód i odejście do innej - akt tchórzostwa czy odwagi?Waszym zdaniem

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026