netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Kobiece zainteresowania, a posiadanie partnera

129 odpowiedzi7 563 wyświetleniazałożony przez dziewczynaszamana699, 25.11.2024

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Kobiece zainteresowania, a posiadanie partnera

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 66 do 130 z 130 ]

66

Odp: Kobiece zainteresowania, a posiadanie partnera
Meggi203 napisał/a:

Dziwny post. Według mnie odmienne zainteresowania w ogole nie maja znaczenie przy udanej relacji. Faktycznie, moze jesli sa wspolne, np. szydelkowanie, to jest jeszcze fajniej, ale jak sa zupelnie odmienne nie ma to wplywu na relacje.

Imho to zależy od tego, jaki wpływ te zainteresowania mają (albo mają mieć zgodnie z chęciami jednej ze stron) na związek. Jak ktoś spędza każdy wolny dzień, łażąc po górach, to może szukać osoby, która chętnie dołączy.
To też może być efektem wcześniejszych doświadczeń. Jeżeli facet miał partnerkę, która podzielała jego pasje, mógł uznać, że mu to niezbędne do szczęścia. Albo w odwrotnej sytuacji - jeśli partnerka nie akceptowała jego zainteresowań, uważała za bzdury, to teraz może chcieć tego uniknąć.

Niemniej też uważam, że to wątpliwe, żeby każdy (ilu ich było?) poznany facet uciekał od autorki ze względu na jej zainteresowania. Przyczyna pewnie jest inna, chociaż ciekawi mnie, dlaczego autorka uznała, że to akurat o to chodzi.

Serduszko napisał/a:

Dziewczyny a jakie macie zainteresowania? Szukam nowego Hobby, może czymś sie zainspiruje. Może być kobiece

Narty, pole dance, aerial silks, książki, gry, poker, fan fiction.

madoja napisał/a:

Być może chodzi o to, że rzucałaś sloganami, a potem okazało się że gówno o tym wszystkim wiesz (wybacz). Ale zauważyłam że kobiety lubią mówić że ich zainteresowania to psychologia i podróże. Tylko nie wiedzą np. jakie główne teorie wysnuwał Jung, a ich podróże to jedna wycieczka do Egiptu 7 lat temu.

Bardzo trafne.

dziewczynaszamana napisał/a:

ps Wiesz ze zlosliwosc to najczestsza cecha przecietnych ludzi, i nie, inteligentni ludzie (a pewnie na taka probowalas wyjsc, tak, traktuje Cie teraz analogicznie) nie sa zazwyczaj cyniczni tylko naiwni i prostoduszni.

Nie.

Naprawde bardzo Ci dziekuje ze jestes taka serdeczna. Tak sie nie interesuje literatura ze przeczytalam w zyciu chyba z 600 powiesci (glownie klasyka), i ciagle mysle o ksiazkach, a jesli chodzi o wyglad to mialam od mezczyzn swego czasu na fotce ocene - lekko ponad 8/10.

xDDD

67 Ostatnio edytowany przez SmutnaDziewczyna007 (2024-11-26 19:11:17)

Odp: Kobiece zainteresowania, a posiadanie partnera
Muqin napisał/a:

Swoja drogą czy filozofia to human czy nie?

Na filozofi obowiązkowa jest logika oraz wymaga się jednak precyzji wypowiedzi a nie lania wody.
Filozofia analityczna to taki anty-human, a zwykła filozofia ma pewne aspekty humana, ale jednak wymaga zeby miec łeb na karku.
Reasumując dla mnie nie human tylko soft logika stosowana.

68 Ostatnio edytowany przez SmutnaDziewczyna007 (2024-11-26 19:12:37)

Odp: Kobiece zainteresowania, a posiadanie partnera
Jack Sparrow napisał/a:

Generalnie masz rację. Nie ma większego znaczenia jaką pasję ma kobieta.

potwór nie potwór, byle miał otwór, albo chociaz męża w domu, co nie Jacuś? wink

69 Ostatnio edytowany przez SmutnaDziewczyna007 (2024-11-26 19:47:39)

Odp: Kobiece zainteresowania, a posiadanie partnera
Jack Sparrow napisał/a:

A to akurat bardzo fajny przykład, bo Szekspir u mnie był kilkukrotnie. Różnice w ocenie zachowania ze względu na inne realia to motyw najczęściej poruszany wątek nawet na religii (jak dobrze pamiętam, Maryja miała poniżej 15 lat jak rodziła Jezusa i dlatego niezbędna była droga krzyżowa, bo samo ukrzyżowanie to za mało). Inne czasy = inne normy moralne, a w związku z tym inne rozumienie historii.

Podobnie i w innych lekturach, bo w Krzyżykach Danusia miała 12 lat na początku a Jagienka 15.

Julia od Romea miała lat 14. Romeo był niewiele straszy.

Zwaśnione rody nie łączą się w miłości nastolatków, ale w tragizmie ich śmierci, a kontrast zachowań i ich wyolbrzymienie jest celowym zabiegiem autora. Jeśli interpretujesz to dzieło jedynie jako romansidło emo nastolatków, to albo nie zrozumiałaś tej historii, albo miałaś chujowych nauczycieli.

To jest właśnie kwintesencja umysłu "humanisty". Chociaż za mało jestes oczytany, więc w cudz.
Przytaczas nizenaczace fakty, Romeo ma 14 lat, co wcale nie jest sprzeczne że jest emo nastolatkiem, podajesz wiek losowych ludziw losowych książkach z zuepłeni innych nurtów i epok, jakieś autobiograficzne wstawki, historia co robiłeś w szkole.
Obrazenie mnie, a jakze. Musiałam mieć chujowych nauczycieli, nie zrozumiałam. W domysle pasywny podtekst: nie to co ty wink 

Wcale nigdzie nie obaliłes mojej tezy, za to przytoczyłeś wyuczoną na pamieć formułkę z analitycznego nurtu nauczanego w szkołach. "Miłość/śmierć łączy zwaśnione rody" XD No co ty , nie pierdol! Też czytałam streszczenie w neci i było słowo w słowo to samo.

Czyli masło maślane, emocje jakbyś miał okres, cytowanie tego co ci kazali wykuć na blache. Dokładnie o takiej papce słownej mówiłam, kiedy miałam na mysli humanistów. Dzięki że sam dałes wzorcowa wypowiedz "humanisty"

70

Odp: Kobiece zainteresowania, a posiadanie partnera
Muqin napisał/a:

Fakty i probabilizm zdarzeń na przykład wielce przydatne są w badaniach historycznych, zwłaszcza w aspekcie rewizji tego, co to "wiadomo, że" czyli obalania różnych różności.

Chodziło mi o humana takiego w ujęciu szkolnym. Human to historia, polski- naucz się na pamięć, zacytuj na sprawdzianie to co pan(i) nauczyciel(ka).

Rozumowanie naukowe to już chyba ciezko podzielic na scisł vs human.

71

Odp: Kobiece zainteresowania, a posiadanie partnera
SmutnaDziewczyna007 napisał/a:

To jest właśnie kwintesencja umysłu "humanisty". Chociaż za mało jestes oczytany, więc w cudz.
Przytaczas nizenaczace fakty, Romeo ma 14 lat, co wcale nie jest sprzeczne że jest emo nastolatkiem, podajesz wiek losowych ludziw losowych książkach z zuepłeni innych nurtów i epok, jakieś autobiograficzne wstawki, historia co robiłeś w szkole.
Obrazenie mnie, a jakze. Musiałam mieć chujowych nauczycieli, nie zrozumiałam. W domysle pasywny podtekst: nie to co ty wink 

Wcale nigdzie nie obaliłes mojej tezy, za to przytoczyłeś wyuczoną na pamieć formułkę z analitycznego nurtu nauczanego w szkołach. "Miłość łączy zwaśnione rody" XD No co ty , nie pierdol! Też czytałam streszczenie w neci i było słowo w słowo to samo.

Czyli masło maślane, emocje jakbyś miał okres, cytowanie tego co ci kazali wykuć na blache. Dokładnie o takiej papce słownej mówiłam, kiedy miałam na mysli humanistów. Dzięki że sam dałes wzorcowa wypowiedz "humanisty"


Hehe, w punkt, Pani Kochana big_smile

72

Odp: Kobiece zainteresowania, a posiadanie partnera
madoja napisał/a:

nikt nie lubi wrednych, kłótliwych bab

Wypraszam sobie! Na forum użytkownicy wracają po więcej Smutnej, Gii, Salomonki, Haliny. Bert44 pisał że to jak narkotyk, już nie moze się wylogować wink  Bycie wrednym też trzeba umieć sprzedac.

73

Odp: Kobiece zainteresowania, a posiadanie partnera
dziewczynaszamana699 napisał/a:

Witam, z góry proszę aby nie traktować mojego wątku jako trollingu.
Obserwowałam ludzi dość dokładnie i zauważyłam że zgodnie też z tym co czytałam na ten temat - mężczyźni i kobiety mają zazwyczaj inne zainteresowania. Zastanawia mnie wiec jak to się dzieje ze udaje im się zawierać i utrzymywać związki ze sobą. Coś o sobie: jestem kobietą 35-letnią, i pomimo wieku żaden mężczyzna nie był chyba mną zainteresowany jako partnerką romantyczną. Długo analizowałam temat i mnie olśniło - spostrzegłam że najprawdopodobniej jest to spowodowane moimi żeńskimi zainteresowaniami i charakterem ponieważ mój wygląd był przez większość życia naprawdę niezły. Mężczyźni byli zawsze mną zainteresowani do momentu przeprowadzenia poważnej rozmowy, jak tak sobie to wszystko przypominam to wychodzi mi że prawie każdy z nich miał męskie zainteresowania. Albo polityka, albo nauki ścisłe. Po tej rozmowie było zawsze milczenie, żaden się już nie odezwał, albo (jak sądzę z rozczarowania) zaczął słać fotki z penisem.
Powiedzcie mi co sądzicie na ten temat: jak to jest że inne kobiety pomimo ze również ZAZWYCZAJ (nie zawsze, nie każda) mają kobiece zainteresowania (psychologia, język)  to znajdują partnerów życiowych, albo przynajmniej ktoś im proponuje związek. Aha, i jak to jest że potem ten związek trwa.
Zapraszam do dyskusji.

Hmmm a duzo tych facetow było? 35 lat i rozmowy chlopaka z dziewczyna o polityce i naukach ścisłych?

74

Odp: Kobiece zainteresowania, a posiadanie partnera
SmutnaDziewczyna007 napisał/a:
madoja napisał/a:

nikt nie lubi wrednych, kłótliwych bab

Wypraszam sobie! Na forum użytkownicy wracają po więcej Smutnej, Gii, Salomonki, Haliny. Bert44 pisał że to jak narkotyk, już nie moze się wylogować wink  Bycie wrednym też trzeba umieć sprzedac.

Haha,  prawda!
Faceci lubią wredne, a najlepiej w pakiecie z byciem ładną. wink
Vide wątek net12345 (?) - tego od 17 lat starszej wrednej baby XD

75

Odp: Kobiece zainteresowania, a posiadanie partnera
dziewczynaszamana699 napisał/a:

(..) mężczyźni i kobiety mają zazwyczaj inne zainteresowania. Zastanawia mnie wiec jak to się dzieje ze udaje im się zawierać i utrzymywać związki ze sobą.(...)jak to jest że inne kobiety pomimo ze również ZAZWYCZAJ (nie zawsze, nie każda) mają kobiece zainteresowania (psychologia, język)  to znajdują partnerów życiowych, albo przynajmniej ktoś im proponuje związek. Aha, i jak to jest że potem ten związek trwa.
Zapraszam do dyskusji.

Mój partner mi powtarza "możemy się pięknie różnić".
Ma na myśli nie tylko zainteresowania (choć czasem powtarza, że fajnie by było dla niego, gdybym interesowała się jak on historią), ale również przykładowo poglądy polityczne, wiarę, itp.
Pół żartem, pół serio - ponoć przeciwieństwa sie przyciągają.

76

Odp: Kobiece zainteresowania, a posiadanie partnera
Noble napisał/a:
dziewczynaszamana699 napisał/a:

(..) mężczyźni i kobiety mają zazwyczaj inne zainteresowania. Zastanawia mnie wiec jak to się dzieje ze udaje im się zawierać i utrzymywać związki ze sobą.(...)jak to jest że inne kobiety pomimo ze również ZAZWYCZAJ (nie zawsze, nie każda) mają kobiece zainteresowania (psychologia, język)  to znajdują partnerów życiowych, albo przynajmniej ktoś im proponuje związek. Aha, i jak to jest że potem ten związek trwa.
Zapraszam do dyskusji.

Mój partner mi powtarza "możemy się pięknie różnić".
Ma na myśli nie tylko zainteresowania (choć czasem powtarza, że fajnie by było dla niego, gdybym interesowała się jak on historią), ale również przykładowo poglądy polityczne, wiarę, itp.
Pół żartem, pół serio - ponoć przeciwieństwa sie przyciągają.

Dokładnie! Jak pisałam. My niby interesowaliśmy się prawie tym samym, bo np. bliskim wschodem, ale mąż z perspektywy polityki, gospodarki i wojskowości a ja z perspektywy religii, obyczajów, zmian obyczajowych i dyskusje były cudowne. Bo każde zwracało uwagę na co inne, widziało inne powiązania, związki, jedno uzupełniało drugie. Czad. Różnice są piekne.

77

Odp: Kobiece zainteresowania, a posiadanie partnera

Nie tylko przeciwieństwa przyciągają się. Analogicznie podobieństwa. Nigdy nie wiadomo czym przyciągnie nas druga strona. Nie tylko różnice ale także równoległość cech, są piękne i wspaniałe, bez wątpienia.

78

Odp: Kobiece zainteresowania, a posiadanie partnera
dziewczynaszamana699 napisał/a:
R_ita2 napisał/a:

Nie szukałabym winy w tym, że nie masz wiedzy w ich dziedzinach. Nasuwają mi się takie pytania- lubisz i umiesz słuchać innych? Wyrażasz prawdziwe zainteresowanie tym co druga strona ma Ci do powiedzenia? Wyrażasz żywe zainteresowanie owymi zagadnieniami czyli niejako zainteresowanie tą osobą? Dopytujesz, wnikasz? Czy po prostu potakujesz "aha"?

Jak ja sobie przypomnę pierwsze rozmowy z jeszcze mężem... nie miałam pojęcia w połowie o czym on pierniczy, ale umial zainteresować i zaintrygować i ja chciałam wiedzieć. I rozmowa się kręciła.



Tak, tutaj akurat moze byc problem z odbiorem mojej osoby. Z powodu zawstydzenia niewiedza w ich tematach/dyskomfortu spuszczalam oczy, 'tracilam mowe', odwracalam glowe, a nawet probowalam wyjsc do innego pomieszczenia uzasadniajac to pogorszeniem samopoczucia.


Dużo czytasz starasz się rozwijać, jest ok. Ale randka to nie jest spotkanie noblistów zeby poświecić wiedzą. Tu chodzi o to żeby się poznać  - charakter, cechy itd. Możesz przeciez powiedzieć: nie wiem, nie znam się na tym ale chętnie posłucham. Ja osobiście nie lubię spuszczania oczu. Wolę uslyszec: nie wiem. A w szczególności w robocie jak ktoś mi 10 minut nawija makaron na uszy a nie ma pojęcia. Wtedy mowie zeby tego nie robili- powiedz po prostu nie wiem - wtedy się jakoś dowiemy.

Jest coś co zniechęca facetow w Twojej osobie. I nie jest to wygląd - to wiemy. Ale masz już jeden  mocny argument dla faceta smile  Tylko że facet w wieku 20 lat będzie się jarał a czym starszy i dojrzalszy tym częściej dostrzega inne cechy które stają się dla niego ważne.

Jaka jesteś? Duzo się śmiejesz czy raczej powazna (lubisz lekkie gierki w uszczypliwości czy bierzesz na poważnie?) Jakie wartości są dla Ciebie wazne? Jakie cechy musi mieć facet a co nie ma znaczenia? Jakie masz podejscie do seksu? Do wiary? Co lubisz robic? Kurcze trudno znaleźć przyczynę ale jak będziesz szczera to na tym forum poza jebami usłyszysz sporo fajnych rad. Dużo ludzi ma tu całkiem spore pojęcie a do tego każdy coś przeżył, coś wie znajdzie się ktoś kto spotkał się z Twoja sytuacja. Naswietl trochę jaka jesteś, jak wygląda randka. Faceci tez Ci cos podpowiedza (rady czlowieka z drugiejnstrony barykady moga byc bezcenne). Ale do tego potrzeba jakichś danych.

79

Odp: Kobiece zainteresowania, a posiadanie partnera
SmutnaDziewczyna007 napisał/a:
madoja napisał/a:

nikt nie lubi wrednych, kłótliwych bab

Wypraszam sobie! Na forum użytkownicy wracają po więcej Smutnej, Gii, Salomonki, Haliny. Bert44 pisał że to jak narkotyk, już nie moze się wylogować wink  Bycie wrednym też trzeba umieć sprzedac.

To ja. Hejjjjoooo. Ktoś wypisuje i moim imieniu próbuje wmówić dlaczego cos zdobilem czy pomyslalem smile Chyba jakieś nieporozumienie- proszę wrócić do moich postów i nie wmawiac że nie mogłem się wylogować bo tesnilem za Smutna... itd. NIC TAKIEGO NIE NAPISALEM. A napisałem dlaczego lubię tu klikać i nie był to ten powód. 

PS  NIGDY PRZENIGDY nie związałbym się z kłótliwą kobieta. Niewazne jak sie sprzedaje. Kropka

80

Odp: Kobiece zainteresowania, a posiadanie partnera
Bert44 napisał/a:
SmutnaDziewczyna007 napisał/a:
madoja napisał/a:

nikt nie lubi wrednych, kłótliwych bab

Wypraszam sobie! Na forum użytkownicy wracają po więcej Smutnej, Gii, Salomonki, Haliny. Bert44 pisał że to jak narkotyk, już nie moze się wylogować wink  Bycie wrednym też trzeba umieć sprzedac.

To ja. Hejjjjoooo. Ktoś wypisuje i moim imieniu próbuje wmówić dlaczego cos zdobilem czy pomyslalem smile Chyba jakieś nieporozumienie- proszę wrócić do moich postów i nie wmawiac że nie mogłem się wylogować bo tesnilem za Smutna... itd. NIC TAKIEGO NIE NAPISALEM. A napisałem dlaczego lubię tu klikać i nie był to ten powód. 

PS  NIGDY PRZENIGDY nie związałbym się z kłótliwą kobieta. Niewazne jak sie sprzedaje. Kropka

No tak klotnie to nic dobrego, pozniej czlowieka prowokuja i grzeszy.  Mnie tez czesto faceci doprowadzali do grzeszenia jak mnie zdenerwowali glupimi odzywkami

81 Ostatnio edytowany przez Bert44 (2024-11-30 21:34:31)

Odp: Kobiece zainteresowania, a posiadanie partnera
New Me napisał/a:
Bert44 napisał/a:
SmutnaDziewczyna007 napisał/a:

Wypraszam sobie! Na forum użytkownicy wracają po więcej Smutnej, Gii, Salomonki, Haliny. Bert44 pisał że to jak narkotyk, już nie moze się wylogować wink  Bycie wrednym też trzeba umieć sprzedac.

To ja. Hejjjjoooo. Ktoś wypisuje i moim imieniu próbuje wmówić dlaczego cos zdobilem czy pomyslalem smile Chyba jakieś nieporozumienie- proszę wrócić do moich postów i nie wmawiac że nie mogłem się wylogować bo tesnilem za Smutna... itd. NIC TAKIEGO NIE NAPISALEM. A napisałem dlaczego lubię tu klikać i nie był to ten powód. 

PS  NIGDY PRZENIGDY nie związałbym się z kłótliwą kobieta. Niewazne jak sie sprzedaje. Kropka

No tak klotnie to nic dobrego, pozniej czlowieka prowokuja i grzeszy.  Mnie tez czesto faceci doprowadzali do grzeszenia jak mnie zdenerwowali glupimi odzywkami

Nie oni Cie doprowadzali tylko Ty się doprowadzałaś

82

Odp: Kobiece zainteresowania, a posiadanie partnera

Nie żadne tam zainteresowania, tylko

dziewczynaszamana699 napisał/a:

Mężczyźni byli zawsze mną zainteresowani do momentu przeprowadzenia poważnej rozmowy,.

Innymi słowy - jak próbowałaś od faceta wymusić deklarację, to się zawijał.
Nic dziwnego, bo to tak nie działa. Twoje zainteresowania nie mają nic do rzeczy.

83

Odp: Kobiece zainteresowania, a posiadanie partnera
Bert44 napisał/a:

Nie oni Cie doprowadzali tylko Ty się doprowadzałaś

A nie przyszło Ci do głowy, że nie każdy facet lubi kobiety spolegliwe, takie, które "wszystko dla uśmiechu mojego misia pysia"?
I jak coś im się nie podoba to tak długo zamiatają pod dywan, aż misio sam zainicjuje, że to problem.
I generalnie "nie widzę z niczym problemu, jeśli mój misio tez nie i misio może zrobić ze mną wszystko? "

Nie każda różnica zdań = kłótliwość.
I nie każda kłótnia musi byc toksyczna.

84

Odp: Kobiece zainteresowania, a posiadanie partnera
dziewczynaszamana699 napisał/a:

.......... Mężczyźni byli zawsze mną zainteresowani do momentu przeprowadzenia poważnej rozmowy, jak tak sobie to wszystko przypominam to wychodzi mi że prawie każdy z nich miał męskie zainteresowania. Albo polityka, albo nauki ścisłe. Po tej rozmowie było zawsze milczenie, żaden się już nie odezwał, albo (jak sądzę z rozczarowania) zaczął słać fotki z penisem.
.........

A jakie masz pojęcie o polityce i naukach ścisłych? Zerowe? To może panowie oceniali twój iloraz inteligencji po tym, czy umiesz swój PIT roczny rozliczyć?

No sorry, ale dla niektórych jest to bardzo ważne, aby nie popaść w konflikt z urzędem skarbowym big_smile

A tak na poważnie... Gdybyś umiała ciekawie opowiadać o jakimkolwiek temacie, pewnie by chciał drugiej randki, a nie z desperacji wysyłał ci fotki z penisem big_smile

Podobno jak cię widzą tak cię piszą... Czy jakoś tak to było...

85 Ostatnio edytowany przez Bert44 (2024-11-30 21:59:55)

Odp: Kobiece zainteresowania, a posiadanie partnera
Giaa2 napisał/a:
Bert44 napisał/a:

Nie oni Cie doprowadzali tylko Ty się doprowadzałaś

A nie przyszło Ci do głowy, że nie każdy facet lubi kobiety spolegliwe, takie, które "wszystko dla uśmiechu mojego misia pysia"?
I jak coś im się nie podoba to tak długo zamiatają pod dywan, aż misio sam zainicjuje, że to problem.
I generalnie "nie widzę z niczym problemu, jeśli mój misio tez nie i misio może zrobić ze mną wszystko? "

Nie każda różnica zdań = kłótliwość.
I nie każda kłótnia musi byc toksyczna.

Jak chyba nigdy zgadzam się z Toba smile

No pewnie. Ludzie są rozni. Jeden facet bedzie lubil tak inny inaczej. Ja osobiscie nie za bardzo trawie takie dziewczyny: "wszystko dla misia". Udusić się idzie.

W zdrowym zwiazku oczywiscie jesteśmy skazani na konflikty. Takie życie. A jak ludzie są uważni i przestrzegają pewnych zasad to konflikt/kłótnia nie będzie toksyczna. Toksyczna będzie cisza, unikanie konfliktu czy zamiatanie pod dywan

86

Odp: Kobiece zainteresowania, a posiadanie partnera
Bert44 napisał/a:

W zdrowym zwiazku oczywiscie jesteśmy skazani na konflikty. Takie życie. A jak ludzie są uważni i przestrzegają pewnych zasad to konflikt/kłótnia nie będzie toksyczna. Toksyczna będzie cisza, unikanie konfliktu czy zamiatanie pod dywan


Ok. Też tak uważam.
Nie ma nic bardziej sabotującego związek niż cisza i unikanie konfliktu.

87

Odp: Kobiece zainteresowania, a posiadanie partnera
Giaa2 napisał/a:
Bert44 napisał/a:

W zdrowym zwiazku oczywiscie jesteśmy skazani na konflikty. Takie życie. A jak ludzie są uważni i przestrzegają pewnych zasad to konflikt/kłótnia nie będzie toksyczna. Toksyczna będzie cisza, unikanie konfliktu czy zamiatanie pod dywan


Ok. Też tak uważam.
Nie ma nic bardziej sabotującego związek niż cisza i unikanie konfliktu.

A ja unikam konfliktow i klotni zeby nie grzeszyc bo jak wyzywam ludzi z nerwow albo mowie glupie slowa to mam grzech a tak cisza spokoj nikt sie nie drze i nikt mnie nie prowokuje do grzeszenia

88 Ostatnio edytowany przez Bert44 (2024-11-30 23:15:37)

Odp: Kobiece zainteresowania, a posiadanie partnera
New Me napisał/a:
Giaa2 napisał/a:
Bert44 napisał/a:

W zdrowym zwiazku oczywiscie jesteśmy skazani na konflikty. Takie życie. A jak ludzie są uważni i przestrzegają pewnych zasad to konflikt/kłótnia nie będzie toksyczna. Toksyczna będzie cisza, unikanie konfliktu czy zamiatanie pod dywan


Ok. Też tak uważam.
Nie ma nic bardziej sabotującego związek niż cisza i unikanie konfliktu.

A ja unikam konfliktow i klotni zeby nie grzeszyc bo jak wyzywam ludzi z nerwow albo mowie glupie slowa to mam grzech a tak cisza spokoj nikt sie nie drze i nikt mnie nie prowokuje do grzeszenia

Dlatego Ci pisałem "Nie oni Cie doprowadzali tylko Ty się doprowadzałaś". To Twoja sprawa jak zareagujesz. Jak ktoś Cie wkurzy i w ramach złości zastrzelisz 5 osób to nie będzie wina tego kto Cie wkurzył. Choc jak nie umiesz inaczej to najlepiej się odciąć tzn. stwierdzić że faceci sa "be" i ich unikać. To też jakieś rozwiązanie żeby uniknac efektu za ktory sama odpowiadasz. Ale to dla mnie właśnie zamiatanie pod dywan. Chyba lepiej powalczyć zw swoimi demonami niż uciec do klasztoru

89

Odp: Kobiece zainteresowania, a posiadanie partnera
Bert44 napisał/a:

To ja. Hejjjjoooo. Ktoś wypisuje i moim imieniu próbuje wmówić dlaczego cos zdobilem czy pomyslalem smile

Dobra, dziadek wyluzuj, bo ci prostata wybuchnie. To był zart.

90 Ostatnio edytowany przez Bert44 (2024-12-03 09:27:49)

Odp: Kobiece zainteresowania, a posiadanie partnera
SmutnaDziewczyna007 napisał/a:
Bert44 napisał/a:

To ja. Hejjjjoooo. Ktoś wypisuje i moim imieniu próbuje wmówić dlaczego cos zdobilem czy pomyslalem smile

Dobra, dziadek wyluzuj, bo ci prostata wybuchnie. To był zart.

Śmieszne k...wa smieszne. Kto zna ten żart ten wie smile

91

Odp: Kobiece zainteresowania, a posiadanie partnera
Bert44 napisał/a:
SmutnaDziewczyna007 napisał/a:
Bert44 napisał/a:

To ja. Hejjjjoooo. Ktoś wypisuje i moim imieniu próbuje wmówić dlaczego cos zdobilem czy pomyslalem smile

Dobra, dziadek wyluzuj, bo ci prostata wybuchnie. To był zart.

Śmieszne k...wa smieszne. Kto zna ten żart ten wie smile

Ja nie znam. Wyzywam cie na biezaco z głowy.

92 Ostatnio edytowany przez dziewczynaszamana699 (2024-12-03 19:53:24)

Odp: Kobiece zainteresowania, a posiadanie partnera

Nietrafne to bylo wlasnie bo Freuda czytalam w gimnazjum, a Junga w szkole sredniej.



Bert44 napisał/a:
dziewczynaszamana699 napisał/a:
R_ita2 napisał/a:

Nie szukałabym winy w tym, że nie masz wiedzy w ich dziedzinach. Nasuwają mi się takie pytania- lubisz i umiesz słuchać innych? Wyrażasz prawdziwe zainteresowanie tym co druga strona ma Ci do powiedzenia? Wyrażasz żywe zainteresowanie owymi zagadnieniami czyli niejako zainteresowanie tą osobą? Dopytujesz, wnikasz? Czy po prostu potakujesz "aha"?

Jak ja sobie przypomnę pierwsze rozmowy z jeszcze mężem... nie miałam pojęcia w połowie o czym on pierniczy, ale umial zainteresować i zaintrygować i ja chciałam wiedzieć. I rozmowa się kręciła.



Tak, tutaj akurat moze byc problem z odbiorem mojej osoby. Z powodu zawstydzenia niewiedza w ich tematach/dyskomfortu spuszczalam oczy, 'tracilam mowe', odwracalam glowe, a nawet probowalam wyjsc do innego pomieszczenia uzasadniajac to pogorszeniem samopoczucia.


Dużo czytasz starasz się rozwijać, jest ok. Ale randka to nie jest spotkanie noblistów zeby poświecić wiedzą. Tu chodzi o to żeby się poznać  - charakter, cechy itd. Możesz przeciez powiedzieć: nie wiem, nie znam się na tym ale chętnie posłucham. Ja osobiście nie lubię spuszczania oczu. Wolę uslyszec: nie wiem. A w szczególności w robocie jak ktoś mi 10 minut nawija makaron na uszy a nie ma pojęcia. Wtedy mowie zeby tego nie robili- powiedz po prostu nie wiem - wtedy się jakoś dowiemy.

Jest coś co zniechęca facetow w Twojej osobie. I nie jest to wygląd - to wiemy. Ale masz już jeden  mocny argument dla faceta smile  Tylko że facet w wieku 20 lat będzie się jarał a czym starszy i dojrzalszy tym częściej dostrzega inne cechy które stają się dla niego ważne.

Jaka jesteś? Duzo się śmiejesz czy raczej powazna (lubisz lekkie gierki w uszczypliwości czy bierzesz na poważnie?) Jakie wartości są dla Ciebie wazne? Jakie cechy musi mieć facet a co nie ma znaczenia? Jakie masz podejscie do seksu? Do wiary? Co lubisz robic? Kurcze trudno znaleźć przyczynę ale jak będziesz szczera to na tym forum poza jebami usłyszysz sporo fajnych rad. Dużo ludzi ma tu całkiem spore pojęcie a do tego każdy coś przeżył, coś wie znajdzie się ktoś kto spotkał się z Twoja sytuacja. Naswietl trochę jaka jesteś, jak wygląda randka. Faceci tez Ci cos podpowiedza (rady czlowieka z drugiejnstrony barykady moga byc bezcenne). Ale do tego potrzeba jakichś danych.



Jestem niesmiala nonkonformistka, szukalam wrazliwego nonkonformisty (to zeby facet byl delikatny, miekki i jednoczesnie nie sluchal spoleczenstwa jest u mnie na pierwszych miejsach). Rzadko sie smieje. Nie lubie gierek i uszczypliwosci. Nie lubie seksu. Jestem agnostyczka. Lubie czytac analizy wierszy, recenzje ksiazek i muzyki, kontemplowac piekno obrazow. Najwyzsza dla mnie wartoscia jest wolnosc i brak cierpienia.
Moim problemem jest to ze cale zycie lecieli na mnie scislowcy, a nie humanisci. I fakt ze mezczyzni z reguly lubia seks.

93

Odp: Kobiece zainteresowania, a posiadanie partnera
dziewczynaszamana699 napisał/a:

Nie lubie seksu.

Jakby ci tu powiedzieć... eee... no powodzenia koleżanko! Idą święta, cuda się zdarzają smile

94

Odp: Kobiece zainteresowania, a posiadanie partnera

Jeśli mówimy o wspólnych zainteresowaniach, to akurat obracam się w takim środowisku, gdzie w ogromnej większości osoby łączą się w pary w obrębie niemal identycznych horyzontów. Poza pasjami, łączą ich często sprawy zawodowe. Na każdym niemal etapie takich znajomości widać, jak mocno ludzi potrafi to łączyć. Oczywiście nie musi to być gwarantem udanego związku smile Jednak już sam fakt, jaki daje możliwość spędzania wspólnego czasu stwarza szerokie pole do porozumienia, gdzie jedna strona w pełni rozumie podejście drugiej.

Odnoście humanistów oraz ich sposobu patrzenia na świat, to akurat nigdy nie czułem się z tym komfortowo. Może i warto posiadać zdolność konstruktywnego i złożonego wypowiadania się, ale zawsze wolałem konkrety i krótkie komunikaty. Ponadto sam fakt, że nauki ścisłe i przyrodnicze okazują się dla mnie zwyczajnie dużo bardziej ciekawe sprawia, że nie garnę się( i nie garnąłem nigdy) do wielu dzieł literackich. Zgodzę się z jedną z powyższych wypowiedzi, że wiele omawianych w szkole tematów okazało się koszmarnie nudnych, podczas gdy opisywanie zjawisk fizycznych czy procesów biologicznych stawało się tematem do poduszki smile

95

Odp: Kobiece zainteresowania, a posiadanie partnera
SmutnaDziewczyna007 napisał/a:
Bert44 napisał/a:
SmutnaDziewczyna007 napisał/a:

Dobra, dziadek wyluzuj, bo ci prostata wybuchnie. To był zart.

Śmieszne k...wa smieszne. Kto zna ten żart ten wie smile

Ja nie znam. Wyzywam cie na biezaco z głowy.

Epidemia ptasiej grypy. Stoją indyki na fermie w tłumie. Nagle jeden kicha. Ten obok niego odraca się i mówi do kichającego: śmieszne k...wa smieszne

96

Odp: Kobiece zainteresowania, a posiadanie partnera
dziewczynaszamana699 napisał/a:

Nietrafne to bylo wlasnie bo Freuda czytalam w gimnazjum, a Junga w szkole sredniej.



Bert44 napisał/a:
dziewczynaszamana699 napisał/a:


Tak, tutaj akurat moze byc problem z odbiorem mojej osoby. Z powodu zawstydzenia niewiedza w ich tematach/dyskomfortu spuszczalam oczy, 'tracilam mowe', odwracalam glowe, a nawet probowalam wyjsc do innego pomieszczenia uzasadniajac to pogorszeniem samopoczucia.


Dużo czytasz starasz się rozwijać, jest ok. Ale randka to nie jest spotkanie noblistów zeby poświecić wiedzą. Tu chodzi o to żeby się poznać  - charakter, cechy itd. Możesz przeciez powiedzieć: nie wiem, nie znam się na tym ale chętnie posłucham. Ja osobiście nie lubię spuszczania oczu. Wolę uslyszec: nie wiem. A w szczególności w robocie jak ktoś mi 10 minut nawija makaron na uszy a nie ma pojęcia. Wtedy mowie zeby tego nie robili- powiedz po prostu nie wiem - wtedy się jakoś dowiemy.

Jest coś co zniechęca facetow w Twojej osobie. I nie jest to wygląd - to wiemy. Ale masz już jeden  mocny argument dla faceta smile  Tylko że facet w wieku 20 lat będzie się jarał a czym starszy i dojrzalszy tym częściej dostrzega inne cechy które stają się dla niego ważne.

Jaka jesteś? Duzo się śmiejesz czy raczej powazna (lubisz lekkie gierki w uszczypliwości czy bierzesz na poważnie?) Jakie wartości są dla Ciebie wazne? Jakie cechy musi mieć facet a co nie ma znaczenia? Jakie masz podejscie do seksu? Do wiary? Co lubisz robic? Kurcze trudno znaleźć przyczynę ale jak będziesz szczera to na tym forum poza jebami usłyszysz sporo fajnych rad. Dużo ludzi ma tu całkiem spore pojęcie a do tego każdy coś przeżył, coś wie znajdzie się ktoś kto spotkał się z Twoja sytuacja. Naswietl trochę jaka jesteś, jak wygląda randka. Faceci tez Ci cos podpowiedza (rady czlowieka z drugiejnstrony barykady moga byc bezcenne). Ale do tego potrzeba jakichś danych.



Jestem niesmiala nonkonformistka, szukalam wrazliwego nonkonformisty (to zeby facet byl delikatny, miekki i jednoczesnie nie sluchal spoleczenstwa jest u mnie na pierwszych miejsach). Rzadko sie smieje. Nie lubie gierek i uszczypliwosci. Nie lubie seksu. Jestem agnostyczka. Lubie czytac analizy wierszy, recenzje ksiazek i muzyki, kontemplowac piekno obrazow. Najwyzsza dla mnie wartoscia jest wolnosc i brak cierpienia.
Moim problemem jest to ze cale zycie lecieli na mnie scislowcy, a nie humanisci. I fakt ze mezczyzni z reguly lubia seks.

To rzeczywiscie grono potencjalnych facetow do  udanego zwiazku będzie niewielkie. Czy nie masz za dużych wymagań? Delikatny, miekki, nonkonformista, humanista, nie śmieje się. I jeszcze tem seks to już w ogóle zawęża "grono". Trudno będzie spełnić Twoje wymagania. A bez seksu to już w ogóle żaden zwiazek nie ujedzie.  Trudna sprawa...

97

Odp: Kobiece zainteresowania, a posiadanie partnera

https://www.instagram.com/reel/DCK8Fipo … g2M3Exa3Ri

98 Ostatnio edytowany przez SmutnaDziewczyna007 (2024-12-09 16:02:18)

Odp: Kobiece zainteresowania, a posiadanie partnera

Oczytany miękki humanista to na dowolnym Orlenie za kasą można znaleźć.

99

Odp: Kobiece zainteresowania, a posiadanie partnera
SmutnaDziewczyna007 napisał/a:

Oczytany miękki humanista to na dowolnym Orlenie za kasą można znaleźć.

Nie w takiego Autorka celuje

100

Odp: Kobiece zainteresowania, a posiadanie partnera
SmutnaDziewczyna007 napisał/a:

Oczytany miękki humanista to na dowolnym Orlenie za kasą można znaleźć.

ale tacy maja pewnie minimalna xd

101

Odp: Kobiece zainteresowania, a posiadanie partnera

Wyobrażam sobie w szkole podstawy prawa, które będzie dotyczyć wszystkich.

102

Odp: Kobiece zainteresowania, a posiadanie partnera
dziewczynaszamana699 napisał/a:

szukalam wrazliwego nonkonformisty (to zeby facet byl delikatny, miekki i jednoczesnie nie sluchal spoleczenstwa

O, to o mnie!

dziewczynaszamana699 napisał/a:

  Rzadko sie smieje.
Nie lubie seksu.

Aaa, ok. Nieważne już big_smile

103 Ostatnio edytowany przez Mrs.Happiness (2024-12-12 20:23:13)

Odp: Kobiece zainteresowania, a posiadanie partnera
dziewczynaszamana699 napisał/a:

Witam, z góry proszę aby nie traktować mojego wątku jako trollingu.
Obserwowałam ludzi dość dokładnie i zauważyłam że zgodnie też z tym co czytałam na ten temat - mężczyźni i kobiety mają zazwyczaj inne zainteresowania. Zastanawia mnie wiec jak to się dzieje ze udaje im się zawierać i utrzymywać związki ze sobą. Coś o sobie: jestem kobietą 35-letnią, i pomimo wieku żaden mężczyzna nie był chyba mną zainteresowany jako partnerką romantyczną. Długo analizowałam temat i mnie olśniło - spostrzegłam że najprawdopodobniej jest to spowodowane moimi żeńskimi zainteresowaniami i charakterem ponieważ mój wygląd był przez większość życia naprawdę niezły. Mężczyźni byli zawsze mną zainteresowani do momentu przeprowadzenia poważnej rozmowy, jak tak sobie to wszystko przypominam to wychodzi mi że prawie każdy z nich miał męskie zainteresowania. Albo polityka, albo nauki ścisłe. Po tej rozmowie było zawsze milczenie, żaden się już nie odezwał, albo (jak sądzę z rozczarowania) zaczął słać fotki z penisem.
Powiedzcie mi co sądzicie na ten temat: jak to jest że inne kobiety pomimo ze również ZAZWYCZAJ (nie zawsze, nie każda) mają kobiece zainteresowania (psychologia, język)  to znajdują partnerów życiowych, albo przynajmniej ktoś im proponuje związek. Aha, i jak to jest że potem ten związek trwa.
Zapraszam do dyskusji.

Co rozumiesz pod pojęciem "poważnej rozmowy"?
Może za mocno ich maglowałaś i to ich odstraszało?
Zwłaszcza, że to chyba było na początku znajomości?
Dobrze rozumiem?

Moim zdaniem, o ile macie jakieś punkty wspólne i fajnie spędza się razem czas, to nie ma znaczenia, czym lubicie się zajmować poza związkiem. Ty możesz chodzić na kurs garncarstwa, on szermierki, ale jak potem się spotykacie, rozmowa się klei, lubicie siebie nawzajem słuchać i jest chemia, to dlaczego odmienne zainteresowania miałyby stanowić jakiś problem? No chyba, że mocno różnilibyście się stylem życia jako takim. Facet nie potrafiłby usiedzieć w miejscu, lubiłby podróżować, aktywnie spędzać czas. Ty z kolei byłabyś typową domatorką, która woli poczytać książkę, pooglądać seriale, a na wakacje jeździ raz do roku. Wtedy rzeczywiście mogłoby się to za mocno rozjeżdżać.

dziewczynaszamana699 napisał/a:

Tak, tutaj akurat moze byc problem z odbiorem mojej osoby. Z powodu zawstydzenia niewiedza w ich tematach/dyskomfortu spuszczalam oczy, 'tracilam mowe', odwracalam glowe, a nawet probowalam wyjsc do innego pomieszczenia uzasadniajac to pogorszeniem samopoczucia.

Słabo, bo druga strona może odebrać to tak, że jesteś znudzona rozmową.
Zresztą niepotrzebnie postrzegasz siebie wtedy jako kogoś gorszego, głupszego.
W tej kwestii popieram Ritę. Lepiej uśmiechnąć się, dopytać, dać facetowi pole do popisu.
Nie trzeba mieć wiedzy na każdy możliwy temat, a wręcz jest to niemożliwe.
Za to otwarty umysł dużo ułatwia w kontaktach z drugim człowiekiem.

104 Ostatnio edytowany przez Mrs.Happiness (2024-12-12 23:54:53)

Odp: Kobiece zainteresowania, a posiadanie partnera
SmutnaDziewczyna007 napisał/a:

Przykładowo omawianie w szkole Romeo i Julia. Ksiązka jest o 2 niezrównoważonych psyhicznie emo nastolatkach. Ale omawia się ją jako romans, szansa na pogodzenie zwaśnionych rodow itp itd. I jak jeste w szkole to nauczyciel tak nawiguje lekcją że wszyscy to łykają.

Co prawda historia Romea i Julii niespecjalnie mi się podobała, ale to dramat, a nie romans. Moim zdaniem wiele lektur jest po prostu zbyt przestarzałych, albo nieodpowiednich dla osób w wieku nastu lat, przez co nie są w stanie za bardzo zrozumieć, o co w nich tak naprawdę chodzi. Dzieciakom w gimnazjum zapodaje się opowieść o dwójce ludzi, którzy popełniają samobójstwo, bo nie mogą być razem. Po co kłaść im takie rzeczy do głowy, nazywając to piękną, wzruszającą miłością? Z kolei z Lalki większość ludzi w klasie wyniosła tyle, że Łęcka to szon. O ile rozumiem wartość tych książek w świecie literatury, bo pokazują dawne obyczaje, język, różne przemiany społeczne i tym podobne, o tyle uważam, że powinno się skupić na nowszych dziełach, a tamte omawiać zdawkowo, bardziej w formie ciekawostki. Później rozwijać temat na studiach, gdzie ludzie są tym zainteresowani i w stanie pojąć treść. Dzieciaki o wiele bardziej by się garnęły do czytania, gdyby nie musiały przebrnąć przez Pana Tadeusza, czy innych Krzyżaków. W sumie mi z lektur najbardziej podobał się Mały Książe i Dziady. A z kolei niezmiernie irytowało mnie omawianie wierszy, bo większość nauczycieli nie pozwalała wyjść z interpretacją choć odrobinę poza klucz. Nawet jak autor napisał go, gdy był naćpany i sam nie wiedział do końca, co ma na myśli.

Serduszko<3 napisał/a:

Dziewczyny a jakie macie zainteresowania? Szukam nowego Hobby, może czymś sie zainspiruje. Może być kobiece

Książki, najbardziej fantastyka i literatura piękna.
Od czasu do czasu sama coś piszę. Lubię wymyślać różne historie.
Języki obce. Na tyle się w to wkręciłam, że traktuję naukę bardziej jak hobby.
Psychologia i genetyka, aczkolwiek specjalistką w tych dziedzinach nie jestem.
Tworzenie biżuterii z kamieni naturalnych i stali chirurgicznej. Moda.
Muzyka, seriale, anime, mangi.
Gry, zarówno te planszowe, choć tu wiadomo, trzeba towarzystwa, jak i te komputerowe.
Dla relaksu lubię grać w jakieś dziecinne gry, któregoś roku kupiłam sobie najnowszego Kangurka Kao i tak się wciągnęłam, że przeszłam go w parę dni.
A poza tym bardzo lubię gry przygodowe, z efektem motyla i horrory. Mega mi się podobało Resident Evil 2.
Więc chyba u mnie jest trochę mieszanie. Nie tylko stricte kobiece zainteresowania.
Oczywiście, nie mam tyle czasu, by wszystkiemu poświęcać tyle samo uwagi, ale praktycznie nigdy nie czuję nudy.

EDIT: Podzieliłam na dwa posty, bo wyszła mi niezła ściana tekstu tongue big_smile

105

Odp: Kobiece zainteresowania, a posiadanie partnera

Osobiście mam lekki uraz do lektur i lekcji polskiego w szkole, właśnie z powodu tej narzucanej z góry interpretacji poszczególnych utworów. Poza tymi oczywistymi, jakie się nasuwają, zawsze próbowano jeszcze na siłę coś wyciągnąć, kiedy tak naprawdę nic tam więcej nie było do dodania. Zresztą, niejednokrotnie opracowywanie lektur oraz ich analiza okazywała się zwyczajnie nudna, do tego stopnia, że zdarzało mi się przysypiać na lekcjach, szczególnie w trakcie omawiania okresu romantyzmu czy Młodej Polski. Zdaję sobie sprawę z wagi tej twórczości dla polskiej kultury, lecz z czasem po prostu ciężko było już to znieść.
Inna sprawa to problem interpretacji wydarzeń zawartych w treści utworu w odniesieniu do ówczesnych zwyczajów, tradycji czy porządków. Tutaj ciężko naprawdę patrzeć z perspektywy innej niż własna, dlatego kluczem do zrozumienia problemu jest odpowiedni sposób na przekazanie tej treści czy wiedzy. Niestety sposób prowadzenia lekcji przez nauczycieli polskiego daleko odbiegał od oczekiwanego. Z drugiej strony oczekiwanie poważnego taktowania kogoś, kto pisał pod wpływem substancji odurzających wydaje się kuriozalne.

106 Ostatnio edytowany przez JohnyBravo777 (2024-12-12 23:18:10)

Odp: Kobiece zainteresowania, a posiadanie partnera
dziewczynaszamana699 napisał/a:

Nietrafne to bylo wlasnie bo Freuda czytalam w gimnazjum, a Junga w szkole sredniej.

To moze wytlumaczysz kolezankom i kolegom w jaki sposob Jung definiowal Ekstra- i Introwertyzm?
Bo jak od dwoch lat czytam uzytkownikow, ktorzy oglaszaja, ze sa intro bo lubia siedziec w domu to mi rece opadaja smile

107

Odp: Kobiece zainteresowania, a posiadanie partnera
Bert44 napisał/a:

To rzeczywiscie grono potencjalnych facetow do  udanego zwiazku będzie niewielkie. Czy nie masz za dużych wymagań? Delikatny, miekki, nonkonformista, humanista, nie śmieje się. I jeszcze tem seks to już w ogóle zawęża "grono". Trudno będzie spełnić Twoje wymagania. A bez seksu to już w ogóle żaden zwiazek nie ujedzie.  Trudna sprawa...

To się może udać, jeżeli obie osoby będą aseksualne, seks będzie mógł dla nich nie istnieć. Jednak ciężko tak trafić, to niemal jak wygrana szóstki w Totka smile

108 Ostatnio edytowany przez Mrs.Happiness (2024-12-13 02:33:47)

Odp: Kobiece zainteresowania, a posiadanie partnera
bagienni_k napisał/a:

Z drugiej strony oczekiwanie poważnego taktowania kogoś, kto pisał pod wpływem substancji odurzających wydaje się kuriozalne.

Bez kitu, ktoś naćpał się opium, czy innym eterem i na bombie napisał jakieś dzieło, a my dziesiątki lat później z pełną powagą omawiamy to na lekcjach języka polskiego. W dodatku nie możemy nawet luźno podyskutować, jak rozumiemy jego słowa, jakie budzą w nas skojarzenia, bo już z góry ustalono, co mamy o tym myśleć i pod żadnym pozorem nie wolno nam inaczej. Jakby autorzy mogli zobaczyć te napuszone miny niektórych polonistek, gdy próbujesz podejść do tematu od zupełnie innej strony, to sami by kisnęli ze śmiechu. Pewnie niejeden by przyznał, że ni cholera nie wie, co mu wtedy po głowie chodziło. Odurzenie narkotykiem minęło, na kartce był tekst, słowa w miarę do siebie pasowały, więc go opublikował. Oczywiście, nie twierdzę, że każdy pisał pod wpływem, albo że te utwory były gówniane. Sporo wierszy jest naprawdę pięknych. Po prostu wkurza mnie to umysłowe ograniczenie, jakie jest wymuszane na uczniach w szkołach. Zamiast docenić kreatywność i nieszablonowe myślenie, to robią wszystko, by zdusić je w zarodku.

109

Odp: Kobiece zainteresowania, a posiadanie partnera

Dlatego od zawsze wolałem nauki przyrodnicze i ścisłe. Tam panują zupełnie odmienne "zasady", gdzie szuka się pewnych zależności, praw czy układów, istniejących bezwzględnie, niezależnie od czyjejś tam woli, chęci czy kaprysu. Co więcej, układy oraz przynajmniej niektóre prawa podlegają ustawicznym zmianom, zależnym od rozmaitych czynników i powiązanych ze sobą nawzajem. Nic nie jest rozwiązane czy określone do końca, po otrzymaniu odpowiedzi na jedne, zawsze pojawiają się kolejne pytania.

110 Ostatnio edytowany przez Samba (2024-12-13 23:04:47)

Odp: Kobiece zainteresowania, a posiadanie partnera

Wracając do humanistów kontra ścisłowców, to z humanistami jest taki problem, że mówią/piszą dużo więcej ponad to, co dotyczy clou. Czyli nie szanują czytelnika zabierając mu czas na pisanie o nieistotnych rzeczach albo po raz pięćset piąty powtarzają to co zostało już powiedziane.
Ze ścisłowcami jest z kolei problem taki, jak zauważyłam gdzieniegdzie, że im mniej o czymś wiedzą, tym bardziej się tym fascynują udając znawców.

111

Odp: Kobiece zainteresowania, a posiadanie partnera
Samba napisał/a:

im mniej o czymś wiedzą, tym bardziej się tym fascynują udając znawców.

To ja z kolei odwrotnie, zauwazylam to u humanistow. Szczegolnie tych zainteresowanych polityka, religia i prawem xd

112

Odp: Kobiece zainteresowania, a posiadanie partnera

Bo ja pisałam o rzeczach z nauk ścisłych, że ich nie wiedzą i w nich udają, a nie o innych tematach. Nawet niedawno byłam świadkiem rozmowy dwóch fizyków, gdzie jeden z pełnym zaangażowaniem opowiadał komuś coś o fizyce fali, po czym przyszedł drugi i zaczął tamtego prostować. Zabawne są takie momenty. Wracając do rozmów Autorki ciekawe, czy chłopacy, z którymi się spotkała, również tłumaczyli jej coś o czym nie mieli większego pojęcia.

I jedni i drudzy - humaniści i ścisłowcy - potrafią się wtedy nieźle napuszyć.

113

Odp: Kobiece zainteresowania, a posiadanie partnera
RozrabiakaWmalinowymGaju napisał/a:
dziewczynaszamana699 napisał/a:

szukalam wrazliwego nonkonformisty (to zeby facet byl delikatny, miekki i jednoczesnie nie sluchal spoleczenstwa

O, to o mnie!

dziewczynaszamana699 napisał/a:

  Rzadko sie smieje.
Nie lubie seksu.

Aaa, ok. Nieważne już big_smile

Uśmiałem się

114

Odp: Kobiece zainteresowania, a posiadanie partnera

Ja i mój facet poznaliśmy się i zeszliśmy na tle wspólnych zainteresowań. Inaczej byśmy w ogóle na siebie nie trafili.

115

Odp: Kobiece zainteresowania, a posiadanie partnera

Wspólne zainteredowania mogą pomóc na początku znajomości, bo mogą stanowić podstawę do rozmów, tak jak było u mnie i partnera, bo oboje lubimy horrory i tego samego pisarza, i o tym zdarzało nam się rozmawiać. Ale też nie było tak, że w kółko gadaliśmy o horrorach i przeczytanych książkach. Mamy zresztą też wiele całkowicie innych zainteresowań. Musi być między ludźmi jakaś nić porozumienia, żeby znajomość się rozwijała i to wcale nie muszą być te same zainteresowania.

116

Odp: Kobiece zainteresowania, a posiadanie partnera
RozrabiakaWmalinowymGaju napisał/a:
dziewczynaszamana699 napisał/a:

szukalam wrazliwego nonkonformisty (to zeby facet byl delikatny, miekki i jednoczesnie nie sluchal spoleczenstwa

O, to o mnie!

dziewczynaszamana699 napisał/a:

  Rzadko sie smieje.
Nie lubie seksu.

Aaa, ok. Nieważne już big_smile

Zagadka rozwiązana temat do zamknięcia

117

Odp: Kobiece zainteresowania, a posiadanie partnera
Lunka86 napisał/a:

Wspólne zainteredowania mogą pomóc na początku znajomości, bo mogą stanowić podstawę do rozmów, tak jak było u mnie i partnera, bo oboje lubimy horrory i tego samego pisarza, i o tym zdarzało nam się rozmawiać. Ale też nie było tak, że w kółko gadaliśmy o horrorach i przeczytanych książkach. Mamy zresztą też wiele całkowicie innych zainteresowań. Musi być między ludźmi jakaś nić porozumienia, żeby znajomość się rozwijała i to wcale nie muszą być te same zainteresowania.

Kluczowe jest "musi być miedzy ludźmi jakas nić porozumienia...". Inaczej mówiąc, czy możliwy jest związek fana futbolu z entuzjastką hodowli kaktusów?

118

Odp: Kobiece zainteresowania, a posiadanie partnera

To możliwe są związki tylko między fanem i fanką futbolu, albo entuzjastami hodowli kaktusów? Nie można zbudować trwałej relacji mając inne hobby? Liczy się wg mnie podejście do życia, podobne poglądy itp, a nie hobby. Ile można gadać o tym futbolu? Co mi z tego, że partner lubi to samo, jeśli na pozostałych polach nic nie gra? Mi nie zależało nigdy, by partner lubił koniecznie to samo, co ja. Tak jak pisałam wyżej, wspólne zainteresowania mogą pomóc na początku znajomości, jako punkt zaczepienia, by zacząć rozmowę. Ale potem to nie ma znaczenia.

119

Odp: Kobiece zainteresowania, a posiadanie partnera
Lunka86 napisał/a:

To możliwe są związki tylko między fanem i fanką futbolu, albo entuzjastami hodowli kaktusów? Nie można zbudować trwałej relacji mając inne hobby? Liczy się wg mnie podejście do życia, podobne poglądy itp, a nie hobby. Ile można gadać o tym futbolu? Co mi z tego, że partner lubi to samo, jeśli na pozostałych polach nic nie gra? Mi nie zależało nigdy, by partner lubił koniecznie to samo, co ja. Tak jak pisałam wyżej, wspólne zainteresowania mogą pomóc na początku znajomości, jako punkt zaczepienia, by zacząć rozmowę. Ale potem to nie ma znaczenia.

Tak właśnie jest. Nie ma większego znaczenia, czym interesuje się druga strona w kontekście związku, bo tu liczą się inne rzeczy. Hobby to jedna z płaszczyzn, na której mogą się idealnie zgrać kobieta i mężczyzna, ale mogą mieć zupełnie inne zainteresowania. Ważne jest tylko wspólne podejście do związku, jak on ma wyglądać i do wartości i przekonań co do  fundamentalnych spraw.
I uczucie oczywiście, bo tak na zimno, wykalkulowane-nic z tego nie będzie.

120

Odp: Kobiece zainteresowania, a posiadanie partnera

Ja sobie nie wyobrazam ,zebym miala takie same zainteresowania co facet, bo oni maja nudne zainteresowania

121

Odp: Kobiece zainteresowania, a posiadanie partnera
New Me napisał/a:

Ja sobie nie wyobrazam ,zebym miala takie same zainteresowania co facet, bo oni maja nudne zainteresowania


Dlatego ja skupiam się na wyglądzie zewnetrznym.

122

Odp: Kobiece zainteresowania, a posiadanie partnera
Lunka86 napisał/a:

To możliwe są związki tylko między fanem i fanką futbolu, albo entuzjastami hodowli kaktusów? Nie można zbudować trwałej relacji mając inne hobby? Liczy się wg mnie podejście do życia, podobne poglądy itp, a nie hobby. Ile można gadać o tym futbolu? Co mi z tego, że partner lubi to samo, jeśli na pozostałych polach nic nie gra? Mi nie zależało nigdy, by partner lubił koniecznie to samo, co ja. Tak jak pisałam wyżej, wspólne zainteresowania mogą pomóc na początku znajomości, jako punkt zaczepienia, by zacząć rozmowę. Ale potem to nie ma znaczenia.

Dla mnie tez liczy sie podobne podejscie do zycia i waznych kwestii a nie takie samo hobby. Nawet nie chcialabym zeby maz mial takie samo hobby jak ja, wole to, ze mamy rozne. Mamy za to kilka tych samych pasji i moim zdaniem to jest lepsze niz miec to samo hobby.

123 Ostatnio edytowany przez New Me (2024-12-15 17:10:26)

Odp: Kobiece zainteresowania, a posiadanie partnera
Halina3.1 napisał/a:
Lunka86 napisał/a:

To możliwe są związki tylko między fanem i fanką futbolu, albo entuzjastami hodowli kaktusów? Nie można zbudować trwałej relacji mając inne hobby? Liczy się wg mnie podejście do życia, podobne poglądy itp, a nie hobby. Ile można gadać o tym futbolu? Co mi z tego, że partner lubi to samo, jeśli na pozostałych polach nic nie gra? Mi nie zależało nigdy, by partner lubił koniecznie to samo, co ja. Tak jak pisałam wyżej, wspólne zainteresowania mogą pomóc na początku znajomości, jako punkt zaczepienia, by zacząć rozmowę. Ale potem to nie ma znaczenia.

Dla mnie tez liczy sie podobne podejscie do zycia i waznych kwestii a nie takie samo hobby. Nawet nie chcialabym zeby maz mial takie samo hobby jak ja, wole to, ze mamy rozne. Mamy za to kilka tych samych pasji i moim zdaniem to jest lepsze niz miec to samo hobby.

Ja wogole sobie tego nie wyobrazam, zeby  np jakis facet z ktorym bym byla(chociaz nigdy nie bede)ale pisze dla przykladu tylko )interesowal sie np ogrodnictwem tak jak ja lubie kwiaty, ogrody i grzebal w ogrodku. Podobnie ja nie wyobrazam sobie zainteresowania sie nudnymi zainteresowaniami facetow.

124

Odp: Kobiece zainteresowania, a posiadanie partnera
New Me napisał/a:
Halina3.1 napisał/a:
Lunka86 napisał/a:

To możliwe są związki tylko między fanem i fanką futbolu, albo entuzjastami hodowli kaktusów? Nie można zbudować trwałej relacji mając inne hobby? Liczy się wg mnie podejście do życia, podobne poglądy itp, a nie hobby. Ile można gadać o tym futbolu? Co mi z tego, że partner lubi to samo, jeśli na pozostałych polach nic nie gra? Mi nie zależało nigdy, by partner lubił koniecznie to samo, co ja. Tak jak pisałam wyżej, wspólne zainteresowania mogą pomóc na początku znajomości, jako punkt zaczepienia, by zacząć rozmowę. Ale potem to nie ma znaczenia.

Dla mnie tez liczy sie podobne podejscie do zycia i waznych kwestii a nie takie samo hobby. Nawet nie chcialabym zeby maz mial takie samo hobby jak ja, wole to, ze mamy rozne. Mamy za to kilka tych samych pasji i moim zdaniem to jest lepsze niz miec to samo hobby.

Ja wogole sobie tego nie wyobrazam, zeby  np jakis facet z ktorym bym byla(chociaz nigdy nie bede)ale pisze dla przykladu tylko )interesowal sie np ogrodnictwem tak jak ja lubie kwiaty, ogrody i grzebal w ogrodku. Podobnie ja nie wyobrazam sobie zainteresowania sie nudnymi zainteresowaniami facetow.

Mi jest potrzebne to, zeby moj partner mial takie same pasje, bo potrafi mnie wtedy lepiej zrozumiec i nie ma pretensji o to, ze jakis projekt, biznesowy lub prywatny zajmuje mi cale dnie i sa tygodnie kiedy prktycznie nie odchodze od komputerow. Gdyby nie dzielil ze mna pasji, to by tego nie rozumial i szybko by sie nasz zwiazek pewnie zakonczyl. Wiekszosc ludzi nie potrafi zajac sie soba i mialoby pretensje po jakims czasie, ze poswiecam sie tym co mnie pasjonuje zamiast dawac im wiecej uwagi.

125

Odp: Kobiece zainteresowania, a posiadanie partnera
Halina3.1 napisał/a:
New Me napisał/a:
Halina3.1 napisał/a:

Dla mnie tez liczy sie podobne podejscie do zycia i waznych kwestii a nie takie samo hobby. Nawet nie chcialabym zeby maz mial takie samo hobby jak ja, wole to, ze mamy rozne. Mamy za to kilka tych samych pasji i moim zdaniem to jest lepsze niz miec to samo hobby.

Ja wogole sobie tego nie wyobrazam, zeby  np jakis facet z ktorym bym byla(chociaz nigdy nie bede)ale pisze dla przykladu tylko )interesowal sie np ogrodnictwem tak jak ja lubie kwiaty, ogrody i grzebal w ogrodku. Podobnie ja nie wyobrazam sobie zainteresowania sie nudnymi zainteresowaniami facetow.

Mi jest potrzebne to, zeby moj partner mial takie same pasje, bo potrafi mnie wtedy lepiej zrozumiec i nie ma pretensji o to, ze jakis projekt, biznesowy lub prywatny zajmuje mi cale dnie i sa tygodnie kiedy prktycznie nie odchodze od komputerow. Gdyby nie dzielil ze mna pasji, to by tego nie rozumial i szybko by sie nasz zwiazek pewnie zakonczyl. Wiekszosc ludzi nie potrafi zajac sie soba i mialoby pretensje po jakims czasie, ze poswiecam sie tym co mnie pasjonuje zamiast dawac im wiecej uwagi.

No moze Twoj partner akurat tez lubi to czym sie interesujesz

126

Odp: Kobiece zainteresowania, a posiadanie partnera
New Me napisał/a:
Halina3.1 napisał/a:
New Me napisał/a:

Ja wogole sobie tego nie wyobrazam, zeby  np jakis facet z ktorym bym byla(chociaz nigdy nie bede)ale pisze dla przykladu tylko )interesowal sie np ogrodnictwem tak jak ja lubie kwiaty, ogrody i grzebal w ogrodku. Podobnie ja nie wyobrazam sobie zainteresowania sie nudnymi zainteresowaniami facetow.

Mi jest potrzebne to, zeby moj partner mial takie same pasje, bo potrafi mnie wtedy lepiej zrozumiec i nie ma pretensji o to, ze jakis projekt, biznesowy lub prywatny zajmuje mi cale dnie i sa tygodnie kiedy prktycznie nie odchodze od komputerow. Gdyby nie dzielil ze mna pasji, to by tego nie rozumial i szybko by sie nasz zwiazek pewnie zakonczyl. Wiekszosc ludzi nie potrafi zajac sie soba i mialoby pretensje po jakims czasie, ze poswiecam sie tym co mnie pasjonuje zamiast dawac im wiecej uwagi.

No moze Twoj partner akurat tez lubi to czym sie interesujesz

No tak, niektore pasje mamy takie same. Za to hobbies mamy rozne.

127

Odp: Kobiece zainteresowania, a posiadanie partnera

Mój ostatni chłopak miał bardzo niszowe zainteresowania, nie z mojej bajki, ale to absolutnie nie było coś, co by nas od siebie oddalało. Na pierwszych randkach rozmawialiśmy dużo o jednej z jego pasji. W inne swoje hobby trochę mnie wkręcił.

Z kolei mój pierwszy facet był wkręcony w nauki ścisłe i uważałam to zawsze za duży plus, bo uczyliśmy się wzajemnie od siebie nowych rzeczy. Potrafiliśmy rozmawiać o fizyce kwantowej w czasie romantycznego wieczoru na plaży. Mimo że nie była to moja pasja to wspaniale nam się gadało.

Jeśli jesteś otwarta, ciekawa świata i umiesz słuchać, to moim zdaniem inne zainteresowania nie są problemem. Z facetem nie pogadasz o makijażu, paznokciach czy komediach romantycznych.

128

Odp: Kobiece zainteresowania, a posiadanie partnera
Soya napisał/a:

Jeśli jesteś otwarta, ciekawa świata i umiesz słuchać, to moim zdaniem inne zainteresowania nie są problemem. Z facetem nie pogadasz o makijażu, paznokciach czy komediach romantycznych.

zgadzam się z każdym słowem

129

Odp: Kobiece zainteresowania, a posiadanie partnera

Jeśli lubisz zakupy online, koniecznie sprawdź kupony rabatowe Cosibella! Dzięki nim możesz zaoszczędzić na szerokiej ofercie produktów, od kosmetyków po akcesoria. Kupony są łatwe do wykorzystania – wystarczy dodać kod przy finalizacji zakupu i już cieszysz się zniżką. Z własnego doświadczenia mogę powiedzieć, że zakupy na Cosibella z kuponami to naprawdę opłacalna opcja, bo ceny stają się dużo atrakcyjniejsze. Jeśli planujesz zakupy adres internetowy (dziennik.pl), nie zapomnij o kuponach – to świetny sposób na oszczędności!

130 Ostatnio edytowany przez Marthe (2024-12-29 04:30:35)

Odp: Kobiece zainteresowania, a posiadanie partnera

Myślę że zainteresowania mają jakieś tam znaczenie dla mężczyzny, ale nie są najważniejsze. Kluczowe znaczenie ma czy kobieta jest atrakcyjna dla niego oraz czy nie nudzi go i nie irytuje i czy czuje, że jest chętna (nie oznacza to koniecznie, że ma być jakąś pięknością może być przeciętna). Najczęściej dobrze też jak jest odpowiednio młoda w stosunku do niego. Ja mam takie zainteresowania jak wielu mężczyzn np IT, przebywam w świecie mężczyzn i jesteśmy wszyscy dla siebie neutralni. Dużo czasu spędziłam tez próbując zbudować relację z mężczyzną też ze świata IT, który maiał takie jak ja identyczne bardzo rzadkie zainteresowania i nie było happy endu, tylko dużo zmarnowanego czasu.

Mam wrażenie że w lepszej sytuacji są kobiety optymistyczne i uśmiechnięte i ekstrawertyczne. Takie bez kompleksów, przebojowe.

Posty [ 66 do 130 z 130 ]

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Kobiece zainteresowania, a posiadanie partnera

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026