Kaszpir007 napisał/a:Ja pierniczę ale macie problemy
prawo jazdy i posiadanie samochodu nie jest czymś wymaganym. Wielu ludzi nie ma samochodu i jakoś żyje. Ma też dzieci.
Widzę że wielu tutaj jest mistrzami w wymyślaniu problemówKiedyś jakoś mało kto miał samochód a dzieci rodziło się mnóstwo i jakoś ludzie dawali rady.
A w mieście czy nawet na wsi jest komunikacja miejska i miejsko-podmiejska i da się zyć bez samochodu.
Z tego co czytałem kilka dni temu średnia wieku samochodu w PL to 16lat i ciągle sie wydłuża. Najstarsze samochody mają powyżej 30lat. Niską średnią robią samochody nowe kupowane głównie przez firmy.
Jak te samochodu by się odrzuciło ze średniej to średnia to 21latTo pokazuje jak bogaci są Polacy.
Wielu PL nie stać na samochód i na jego utrzymanie.
Ale są też tacy których stać na samochód ale nie mają. Z różnych powodów. Często powodem są także problemy z zaparkowaniem.
Jak zdawałem lata temu na prawko to mi instruktor mówił że szkolił taką panią co jak pojawiała się jakaś sytuacja "kryzysowa" na drodze to puszczała kierownicę i ... zamykała oczy.
Nie każdy nadaje się na kierowcę i nie każdy może mieć prawko. Naprawdę są rzeczy które dyskwalifikują taką osobę jako kierowca.Moi rodzice nigdy nie mieli prawa jazdy ani samochodu i jakoś żyją.
Myślę że jak ktoś nie ma samochodu to wybiera takie miejsce gdzie jest świetna infrastruktura i tak naprawdę samochód nie jest potrzebny.
Tam gdzie mieszkam bez samochodu było by ciężko, ale nawet w moim domu położonym głęboko w lesie da się dojechać do cywilizacji autobusem.
Dziś jechałemFakt trochę spaceru jest ale da się
Gorzej z bagażem na plecach
To jest po prostu wygoda, szczególnie gdy trzeba coś przewieźć, zakupy też bywają ciężkie. Albo pogoda fatalna. No i ta niezależność jest istotna.
Lekkie zakupy to ide do sklepu wracam autobusem, a ciezkie zamawiam online albo kupuje w osiedlowym sklepie do ktorego mam 10 sekund drogi takie rzeczy spozywcze ciezkie jak np worek ziemniakow, maka, ryz duze paczki czy np kuweta dla kota to kupuje w tym sklepie, bo nie wyobrazam sobie targac 20 kilo przez pol miasta... nie ma problemu bez auta z zakupami zawsze jest wyjscie z sytuacji jak nie drzwiami to oknem jak to sie mowi