Brak zaproszenia od córki męża - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » WIECZÓR PANIEŃSKI, ŚLUB, WESELE » Brak zaproszenia od córki męża

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 66 do 130 z 130 ]

66 Ostatnio edytowany przez Inana (2023-08-29 22:58:46)

Odp: Brak zaproszenia od córki męża
wieka napisał/a:

Teraz można domniemać, że wcale córka tego nie powiedziała, tylko to była jego gierka...od samego początku, ale nie wypaliła.

Chętnie bym o to zapytała, ale boję się, że znowu będzie jakaś afera.
Musiałabym zapytać córki, czy miała zamiar mnie zapraszać, a to postawiłoby ją w głupiej sytuacji.

Zobacz podobne tematy :

67 Ostatnio edytowany przez wieka (2023-08-30 07:49:49)

Odp: Brak zaproszenia od córki męża

Tylko jak żyć z kimś, z którym ani pogadać, ani się dogadać, myślę, że Ty nigdy nie dowiesz się jak to naprawdę było w ich rodzinie, bo on nie mówił Ci prawdy.
On dla mnie jawi się teraz jak jeden wielki manipulant.
Dlatego, nie zdziwilabym się, że to on manipulował córką, żeby dawała popalić matce i miał z tego satysfakcję.

Teraz też, mógł zasugerować córce, żeby Ciebie nie zapraszać, ona na to mogła powiedzieć, w takim razie ja do was nie będę przychodziła i to by trzymało się kupy, bo przecież głupio by się wtedy czuła.

Dziwne jest to wszystko, niby ex chciała go puścić w skarpetkach, niby się dogadali i niby ma u niej duży dług, pytanie z jakiej racji...
Przecież ona została w tym domu z dzieckiem, to skąd ten jego dług.
Skąd ta "wielka przyjaźń" z ex...
Nie możesz mieć do niego zaufania, a bez zaufania, nie ma związku.

Może on się boi, że jak pójdziesz na te chrzciny, to czegoś się dowiesz i wyjdą na wierzch jego kłamstwa, dlatego z córki chciał zrobić tą złą.

Sama widzisz, że tak potrafi Tobą manipulować, że już nie wiesz co jest prawdą, a co kłamstwem tongue
Sama już się gubisz w tym wszystkim, bo wcześniej pisałaś, że czułaś się pomijana, a teraz, że nie powinnaś była być zapraszana na wcześniejsze imprezy.

68 Ostatnio edytowany przez Agnes76 (2023-08-30 07:57:52)

Odp: Brak zaproszenia od córki męża

Nie wierzę, że partner wszystko sobie wymyślił. Gdyby tak było jego reakcje byłyby inne. Nie da się aż tak odgrywać złości z powodu groźby córki, intensywnej wymiany maili i wybuchów pod Twoim adresem " napisz jeszcze jednego maila"
Córka jak zwykle narozrabiała a rodzice sprzątają. Jest do tego przyzwyczajona więc dla niej nic się nie stało, z uśmiechem wręcza zaproszenie i niczego nie będzie wyjaśniać.
Ojciec jest w kropce, ratuje tyłek córki, a że nie chce za dużo brać na siebie to udaje że nic nie powiedział, sprawy nie było.

Nie ufaj im i nie wierz w ich słowa.
Zostaw tą sprawę bo prawdy nie dojdziesz, a sama zachowuj ostrożność wobec nich. Masz najlepszy dowód, że gdy coś się podzieje Ty będziesz tą winną, oni umyją rączki, zagrają zdziwionych, powiedzą Ci ze zmyślasz. Jeśli w takiej głupiej sprawie jak zaproszenie na chrzciny nie potrafią uczciwie wyjaśnić sprawy, to nie licz na ich uczciwość gdy coś będzie naprawdę ważne, mieć duży kaliber.
Tacy są, a zwłaszcza córka, i inni nie będą.
Jeśli coś robisz aby było miło, rób to dla partnera a nie dla jego córki.
Na wzajemność nie licz, niczego od niej nie oczekuj. Najwyżej miło się rozczarujesz.

69 Ostatnio edytowany przez wieka (2023-08-30 08:01:41)

Odp: Brak zaproszenia od córki męża
Inana napisał/a:
wieka napisał/a:

Teraz można domniemać, że wcale córka tego nie powiedziała, tylko to była jego gierka...od samego początku, ale nie wypaliła.

Chętnie bym o to zapytała, ale boję się, że znowu będzie jakaś afera.
Musiałabym zapytać córki, czy miała zamiar mnie zapraszać, a to postawiłoby ją w głupiej sytuacji.

Nawet to by nie miało sensu, bo przecież wiesz, że kłamał, a on by zrobil aferę jeszcze większą jak teraz i zwalił by na Ciebie.
Druga sprawa, do niej też nie możesz mieć zaufania, tym bardziej wchodzić między nią, a ojca.

70

Odp: Brak zaproszenia od córki męża

My tu możemy snuć różne wizje, nie rozgryziemy tego, co najwyżej przedstawimy ileś tam prawdopodobnych wersji.

Jedno co wydaje się oczywiste to to, że od dawna nieświadomie w grze uczestniczysz, jesteś rozgrywana przez pozostałą trójkę niczym karty z "dziadka" w brydżu. Niefajny układ.

Kto komu co skłamał, kiedy i dlaczego oraz co chciał przez to osiagnąć, co zostało przeinaczone, co zatajone...węzeł gordyjski.

Tak sobie myślę, że Inana do tej całości jakoś się musisz ustawić czyli do faktu, że wcale nie jesteś neutralna i niezaangażowana. Zostałaś w te gierki wciągnięta, bez swojej chęci i woli, właściwie nie tyle wciągnięta jesteś ile używana i wykorzystywana.  Nijak nie udało Ci się zostać obok.

Stąd moje sugestie byś się zastanowiła, czego Ty chcesz dalej, w szerokim znaczeniu tego słowa.

71

Odp: Brak zaproszenia od córki męża
wieka napisał/a:

Sama już się gubisz w tym wszystkim, bo wcześniej pisałaś, że czułaś się pomijana, a teraz, że nie powinnaś była być zapraszana na wcześniejsze imprezy.

Tak, czułam się pomijana, ale rozumiałam jednocześnie to, że mała imprezka (najpierw roczek, potem dwa latka) na kilka osób w domu byłej, że byłaby niezręczność, ale moment, kiedy jest trzecia impreza - już duże przyjęcie - to nagle zobaczyłam, ze te poprzednie nie zapraszanie mnie i kolejne teraz - ze to już jest taka dynamika pomijania mnie. I teraz tamte moje nieobecności nabrały wagi, dlatego zabolało mnie to potrójnie. Któraś z Was napisała, ze zrobiłam wojnę o duperelę. Dla mnie za tą jedną duperelą teraz, stały tamte dwie.

72

Odp: Brak zaproszenia od córki męża
wieka napisał/a:

Dziwne jest to wszystko, niby ex chciała go puścić w skarpetkach, niby się dogadali i niby ma u niej duży dług, pytanie z jakiej racji...
Przecież ona została w tym domu z dzieckiem, to skąd ten jego dług.
Skąd ta "wielka przyjaźń" z ex...
Nie możesz mieć do niego zaufania, a bez zaufania, nie ma związku.

Chciała mu zabrać cały ich wspólny majątek i z pomocą przyjaciół w sądzie niewiele brakowało, żeby jej się udało. Odpuściła, dlatego, że ci jej przyjaciele-pomagierzy złamali prawo i chociaż z urzędu są kompletnie bezkarni, to tutaj wydarzył się niemal cud - interwencja bardzo znanej osoby w Polsce i postępowania dyscyplinarne dla tychże przyjaciół-pomagierów, przeniesienie sprawy, wyłączenie sędziów itp, itd. Ex powiedziała, że odpuszcza, że zgadza się na normalny podział majątku, że chce zgody, że przemyślała wszystko. Dopiero później, może po kilku miesiącach, dowiedzieliśmy się, że to przyjaciele już nie chcieli i nie mogli jej pomóc i odpuścili, bo mieli kłopoty.

Zanim nawet rozpoczął się rozwód, ona w tajemnicy kupiła dla siebie inny dom. W ich wspólnym domu został mój partner i umówili się, że ją spłaci. Zarabiał dobrze, ale ta 6-letnia sprawa rozwodowa oraz kilka spraw KARNYCH wszczętych przez byłą na potrzeby rozwodu, bardzo źle wpłynęły na karierę i zarobki mojego partnera. Większą część spłacił, pozostało mu jeszcze około 200 tysięcy, niedużo, ale już nie zarabia jak kiedyś.
Za to ona teraz zarabia bardzo dobrze. Mój partner nie chce sprzedać tego domu, woli ją spłacić.

Ona ma kogoś, to jest jej wielka miłość sprzed lat. Raczej mało prawdopodobne, żeby mój partner chciał zejść się z byłą, tak ja sobie myślę, ale niczego nie mozna być pewnym,
Zabijacie mi ćwieka, nie postrzegałam pewnych rzeczy tak, jak Wy.

73

Odp: Brak zaproszenia od córki męża
Muqin napisał/a:

My tu możemy snuć różne wizje, nie rozgryziemy tego, co najwyżej przedstawimy ileś tam prawdopodobnych wersji.

Jedno co wydaje się oczywiste to to, że od dawna nieświadomie w grze uczestniczysz, jesteś rozgrywana przez pozostałą trójkę niczym karty z "dziadka" w brydżu. Niefajny układ.

Kto komu co skłamał, kiedy i dlaczego oraz co chciał przez to osiagnąć, co zostało przeinaczone, co zatajone...węzeł gordyjski.

Tak sobie myślę, że Inana do tej całości jakoś się musisz ustawić czyli do faktu, że wcale nie jesteś neutralna i niezaangażowana. Zostałaś w te gierki wciągnięta, bez swojej chęci i woli, właściwie nie tyle wciągnięta jesteś ile używana i wykorzystywana.  Nijak nie udało Ci się zostać obok.

Stąd moje sugestie byś się zastanowiła, czego Ty chcesz dalej, w szerokim znaczeniu tego słowa.

Prawdopodobnie masz rację, nie widziałam rzeczy w taki sposób.
Zawsze myślałam sobie, ze jeśli ja będę w porządku dla innych, ci inni, mniej więcej tym samym mi odpłacą.
Twoje słowa aż mnie bolą.

74

Odp: Brak zaproszenia od córki męża
Agnes76 napisał/a:

Nie wierzę, że partner wszystko sobie wymyślił. Gdyby tak było jego reakcje byłyby inne. Nie da się aż tak odgrywać złości z powodu groźby córki, intensywnej wymiany maili i wybuchów pod Twoim adresem " napisz jeszcze jednego maila"
Córka jak zwykle narozrabiała a rodzice sprzątają. Jest do tego przyzwyczajona więc dla niej nic się nie stało, z uśmiechem wręcza zaproszenie i niczego nie będzie wyjaśniać.
Ojciec jest w kropce, ratuje tyłek córki, a że nie chce za dużo brać na siebie to udaje że nic nie powiedział, sprawy nie było.

Nie ufaj im i nie wierz w ich słowa.
Zostaw tą sprawę bo prawdy nie dojdziesz, a sama zachowuj ostrożność wobec nich. Masz najlepszy dowód, że gdy coś się podzieje Ty będziesz tą winną, oni umyją rączki, zagrają zdziwionych, powiedzą Ci ze zmyślasz. Jeśli w takiej głupiej sprawie jak zaproszenie na chrzciny nie potrafią uczciwie wyjaśnić sprawy, to nie licz na ich uczciwość gdy coś będzie naprawdę ważne, mieć duży kaliber.
Tacy są, a zwłaszcza córka, i inni nie będą.
Jeśli coś robisz aby było miło, rób to dla partnera a nie dla jego córki.
Na wzajemność nie licz, niczego od niej nie oczekuj. Najwyżej miło się rozczarujesz.


Widzę teraz, że oboje kręcą, bo gdyby partner nic nie kombinował, mógłby po prostu powiedzieć: źle zrozumiałem córkę, nie ma o czym gadać, a on zamiast tego - ucisza mnie.

75

Odp: Brak zaproszenia od córki męża
Inana napisał/a:
wieka napisał/a:

Dziwne jest to wszystko, niby ex chciała go puścić w skarpetkach, niby się dogadali i niby ma u niej duży dług, pytanie z jakiej racji...
Przecież ona została w tym domu z dzieckiem, to skąd ten jego dług.
Skąd ta "wielka przyjaźń" z ex...
Nie możesz mieć do niego zaufania, a bez zaufania, nie ma związku.

Chciała mu zabrać cały ich wspólny majątek i z pomocą przyjaciół w sądzie niewiele brakowało, żeby jej się udało. Odpuściła, dlatego, że ci jej przyjaciele-pomagierzy złamali prawo i chociaż z urzędu są kompletnie bezkarni, to tutaj wydarzył się niemal cud - interwencja bardzo znanej osoby w Polsce i postępowania dyscyplinarne dla tychże przyjaciół-pomagierów, przeniesienie sprawy, wyłączenie sędziów itp, itd. Ex powiedziała, że odpuszcza, że zgadza się na normalny podział majątku, że chce zgody, że przemyślała wszystko. Dopiero później, może po kilku miesiącach, dowiedzieliśmy się, że to przyjaciele już nie chcieli i nie mogli jej pomóc i odpuścili, bo mieli kłopoty.

Zanim nawet rozpoczął się rozwód, ona w tajemnicy kupiła dla siebie inny dom. W ich wspólnym domu został mój partner i umówili się, że ją spłaci. Zarabiał dobrze, ale ta 6-letnia sprawa rozwodowa oraz kilka spraw KARNYCH wszczętych przez byłą na potrzeby rozwodu, bardzo źle wpłynęły na karierę i zarobki mojego partnera. Większą część spłacił, pozostało mu jeszcze około 200 tysięcy, niedużo, ale już nie zarabia jak kiedyś.
Za to ona teraz zarabia bardzo dobrze. Mój partner nie chce sprzedać tego domu, woli ją spłacić.

Ona ma kogoś, to jest jej wielka miłość sprzed lat. Raczej mało prawdopodobne, żeby mój partner chciał zejść się z byłą, tak ja sobie myślę, ale niczego nie mozna być pewnym,
Zabijacie mi ćwieka, nie postrzegałam pewnych rzeczy tak, jak Wy.

A za co ona kupiła ten dom? Jeśli w trakcie małżeństwa, to ten dom powinien też być wspólny, skoro ten w którym mieszkali był wspólny.

76

Odp: Brak zaproszenia od córki męża
Inana napisał/a:
wieka napisał/a:

Dziwne jest to wszystko, niby ex chciała go puścić w skarpetkach, niby się dogadali i niby ma u niej duży dług, pytanie z jakiej racji...
Przecież ona została w tym domu z dzieckiem, to skąd ten jego dług.
Skąd ta "wielka przyjaźń" z ex...
Nie możesz mieć do niego zaufania, a bez zaufania, nie ma związku.

Chciała mu zabrać cały ich wspólny majątek i z pomocą przyjaciół w sądzie niewiele brakowało, żeby jej się udało. Odpuściła, dlatego, że ci jej przyjaciele-pomagierzy złamali prawo i chociaż z urzędu są kompletnie bezkarni, to tutaj wydarzył się niemal cud - interwencja bardzo znanej osoby w Polsce i postępowania dyscyplinarne dla tychże przyjaciół-pomagierów, przeniesienie sprawy, wyłączenie sędziów itp, itd. Ex powiedziała, że odpuszcza, że zgadza się na normalny podział majątku, że chce zgody, że przemyślała wszystko. Dopiero później, może po kilku miesiącach, dowiedzieliśmy się, że to przyjaciele już nie chcieli i nie mogli jej pomóc i odpuścili, bo mieli kłopoty.

Zanim nawet rozpoczął się rozwód, ona w tajemnicy kupiła dla siebie inny dom. W ich wspólnym domu został mój partner i umówili się, że ją spłaci. Zarabiał dobrze, ale ta 6-letnia sprawa rozwodowa oraz kilka spraw KARNYCH wszczętych przez byłą na potrzeby rozwodu, bardzo źle wpłynęły na karierę i zarobki mojego partnera. Większą część spłacił, pozostało mu jeszcze około 200 tysięcy, niedużo, ale już nie zarabia jak kiedyś.
Za to ona teraz zarabia bardzo dobrze. Mój partner nie chce sprzedać tego domu, woli ją spłacić.

Ona ma kogoś, to jest jej wielka miłość sprzed lat. Raczej mało prawdopodobne, żeby mój partner chciał zejść się z byłą, tak ja sobie myślę, ale niczego nie mozna być pewnym,
Zabijacie mi ćwieka, nie postrzegałam pewnych rzeczy tak, jak Wy.

A za co ona kupiła ten dom? Jeśli w trakcie małżeństwa, to ten dom powinien też być wspólny, skoro ten w którym mieszkali był wspólny.

77

Odp: Brak zaproszenia od córki męża

.

78

Odp: Brak zaproszenia od córki męża
wieka napisał/a:

A za co ona kupiła ten dom? Jeśli w trakcie małżeństwa, to ten dom powinien też być wspólny, skoro ten w którym mieszkali był wspólny.

Na około rok przed rozwodem ona założyła własną działalność i nakłoniła go do zrobienia rozdzielności majątkowej (na tzw. wszelki wypadek), bo wtedy wszystko było jeszcze OK., do tego stopnia, że już po tej rozdzielności, on dał jej pieniądze na zakup samochodu. Potem jeszcze kolejne pieniądze na urządzenie jej nowego miejsca pracy. Ona w tym czasie w tajemnicy wpłaciła zaliczkę na ten nowy dom, w który planowała mieszkać po rozwodzie, choć wtedy na rozwód nie zanosiło się.
Więc ona na boku szykowała sobie nowe gniazdko.

79

Odp: Brak zaproszenia od córki męża
Inana napisał/a:
wieka napisał/a:

A za co ona kupiła ten dom? Jeśli w trakcie małżeństwa, to ten dom powinien też być wspólny, skoro ten w którym mieszkali był wspólny.

Na około rok przed rozwodem ona założyła własną działalność i nakłoniła go do zrobienia rozdzielności majątkowej (na tzw. wszelki wypadek), bo wtedy wszystko było jeszcze OK., do tego stopnia, że już po tej rozdzielności, on dał jej pieniądze na zakup samochodu. Potem jeszcze kolejne pieniądze na urządzenie jej nowego miejsca pracy. Ona w tym czasie w tajemnicy wpłaciła zaliczkę na ten nowy dom, w który planowała mieszkać po rozwodzie, choć wtedy na rozwód nie zanosiło się.
Więc ona na boku szykowała sobie nowe gniazdko.

Ty wierzysz w to co on Ci mówił, ja mu nie wierzę.
I tak nie dojdziesz jak to faktycznie między nimi było i jest.

A na te chrzciny idziecie razem czy osobno?
Napisz po, jak się udała ta uroczystość, czy będzie też miłość ex... czy akurat mu coś wypadnie wink

80

Odp: Brak zaproszenia od córki męża
wieka napisał/a:

A na te chrzciny idziecie razem czy osobno?
Napisz po, jak się udała ta uroczystość, czy będzie też miłość ex... czy akurat mu coś wypadnie wink

Idziemy razem.
Miłość ex mieszka na stałe w USA, ale był tydzień w Polsce w domu ex. Córka wtedy podobno dała matce do wiwatu.

81

Odp: Brak zaproszenia od córki męża

To faktycznie miłość... taka tydzień raz na rok big_smile

Nie wierz we wszystko co mówi Ci partner, nie powinien ci zdawać relacji z życia ex, bo widać, że on nadal żyje jej życiem.

82

Odp: Brak zaproszenia od córki męża
wieka napisał/a:

Nie wierz we wszystko co mówi Ci partner, nie powinien ci zdawać relacji z życia ex, bo widać, że on nadal żyje jej życiem.

To raz, a dwa:

Inana napisał/a:

Zarabiał dobrze, ale ta 6-letnia sprawa rozwodowa oraz kilka spraw KARNYCH wszczętych przez byłą na potrzeby rozwodu, bardzo źle wpłynęły na karierę i zarobki mojego partnera. Większą część spłacił, pozostało mu jeszcze około 200 tysięcy, niedużo, ale już nie zarabia jak kiedyś.

Ona wykorzystała swoją wiedzę, uważam, że zagrała nie fair, ale gdyby nie było podstaw do założenia tych spraw, zostałyby oddalone bądź umorzone, ewentualnie uznanoby go niewinnym, nie załamałaby się jego kariera, zarobki, nie miałby też długów.

83 Ostatnio edytowany przez Inana (2023-08-30 22:52:49)

Odp: Brak zaproszenia od córki męża
wieka napisał/a:

To faktycznie miłość... taka tydzień raz na rok big_smile

Nie wierz we wszystko co mówi Ci partner, nie powinien ci zdawać relacji z życia ex, bo widać, że on nadal żyje jej życiem.

Ten Amerykanin to jakaś świeża sprawa. Ona pojechała do niego do USA na 2 tygodnie, on był u niej.
Mój partner od zawsze powtarzał, że chciałby, żeby ona ułożyła sobie życie, bo sytuacja uporządkowałaby się, ale "córcia" na to nie pozwoli.

Bezwzględnie masz rację, powinnam być bardziej czujna.
Wiem, że ex jest wredna i manipuluje ludźmi. Ich sprawa rozwodowa już trwała 3 lata, kiedy bez powodu zaatakowała mnie w taki sposób, że przez jakichś znajomych znajomych przekazywała moim rodzicom oszczerstwa na mój temat i próbowała mi psuć opinię. Wykonała wtedy ogromną pracę i zainwestowała sporo czasu i pieniędzy, żeby znaleźć źródło informacji o mnie, żeby uwiarygodnić te oszczerstwa.

A najlepsze jest to, że ex wykonuje pracę, która cieszy się ogromnym prestiżem społecznym, można powiedzieć - zawód zaufania społecznego i jest bardzo, ale to bardzo pobożna  big_smile

84

Odp: Brak zaproszenia od córki męża
Olinka napisał/a:

Ona wykorzystała swoją wiedzę, uważam, że zagrała nie fair, ale gdyby nie było podstaw do założenia tych spraw, zostałyby oddalone bądź umorzone, ewentualnie uznanoby go niewinnym, nie załamałaby się jego kariera, zarobki, nie miałby też długów.

Wszystkie sprawy zostały umorzone po przeniesieniu do sądu w innym mieście, gdzie przenoszone są takie sprawy, w których sędziowie i prokuratorzy coś gmatwali i to się wydało. Specjalnie wyznaczony sędzia udzielił osobistych pisemnych gwarancji, że mój partner może się stawić w sądzie bezpiecznie, a potem tenże sędzia mediował na rozprawie, aby partner odstąpił od skarżenia sędziów i prokuratorów, tak, żeby wszystkie sprawy zostały umorzone i nie było ciągu dalszego. Że to wszystko prawda, to wiem, bo to już było za "moich czasów" i część rzeczy widziałam na własne oczy.

Kariera całkowicie nie załamała się, ale ma tak bardzo rzadką i specyficzną robotę, że kilkumiesięczne/półroczne przerwy w pracy powodują, że "wypada się" z pierwszej ligi zarobkowej. Ex mnożyła ilość tych spraw, żeby zatrzymać go w kraju ilością rozpraw, żeby minimum dwa razy w miesiącu musiał być w sądzie na jakiejś sprawie, żeby nie mógł wyjechać do pracy, a nawet gdyby jakoś wyjechał, to był list gończy. Praca partnera jest zawsze poza granicami i nie może wziąć wolnego w czasie jej wykonywania, żeby wpaść na rozprawę. Jedyny urlopowy wyjątek przez te wszystkie lata, to przyjazd na dwa dni na pogrzeb ojca. Nawet chorować musi "w pracy" o ile nie kwalifikuje się do pobytu w szpitalu.

85

Odp: Brak zaproszenia od córki męża
Inana napisał/a:

Specjalnie wyznaczony sędzia udzielił osobistych pisemnych gwarancji, że mój partner może się stawić w sądzie bezpiecznie, a potem tenże sędzia mediował na rozprawie, aby partner odstąpił od skarżenia sędziów i prokuratorów, tak, żeby wszystkie sprawy zostały umorzone i nie było ciągu dalszego.

Ale że co? Tutaj to już chyba za bardzo popłynęłaś...

Inana napisał/a:

Praca partnera jest zawsze poza granicami i nie może wziąć wolnego w czasie jej wykonywania, żeby wpaść na rozprawę. Jedyny urlopowy wyjątek przez te wszystkie lata, to przyjazd na dwa dni na pogrzeb ojca. Nawet chorować musi "w pracy" o ile nie kwalifikuje się do pobytu w szpitalu.

Chcesz przez to powiedzieć, że partner pracuje poza granicami kraju, a równocześnie mieszka z Tobą?

86

Odp: Brak zaproszenia od córki męża
Olinka napisał/a:
Inana napisał/a:

Specjalnie wyznaczony sędzia udzielił osobistych pisemnych gwarancji, że mój partner może się stawić w sądzie bezpiecznie, a potem tenże sędzia mediował na rozprawie, aby partner odstąpił od skarżenia sędziów i prokuratorów, tak, żeby wszystkie sprawy zostały umorzone i nie było ciągu dalszego.

Ale że co? Tutaj to już chyba za bardzo popłynęłaś...

Inana napisał/a:

Praca partnera jest zawsze poza granicami i nie może wziąć wolnego w czasie jej wykonywania, żeby wpaść na rozprawę. Jedyny urlopowy wyjątek przez te wszystkie lata, to przyjazd na dwa dni na pogrzeb ojca. Nawet chorować musi "w pracy" o ile nie kwalifikuje się do pobytu w szpitalu.

Chcesz przez to powiedzieć, że partner pracuje poza granicami kraju, a równocześnie mieszka z Tobą?

Nie, nie popłynęłam, dokładnie tak było z tymi gwarancjami, to się pewnie inaczej nazywa, ale sama to pismo odebrałam, bo mój partner nie mógł, bo był wystawiony za nim list gończy. Dlatego przez jakiś czas ja kontaktowałam się z adwokatami, odbierałam korespondencję itp.
Wiem, że to wszystko wygląda jak scenariusz filmu sensacyjnego w którum suspens goni suspens, ale w rzeczywistości była to nawałnica spraw w sądzie, zakładanych przez byłą, co tydzień jakieś pismo z sądu, wezwanie na policję, do prokuratury, niekończące się dochodzenia itp., itd. Nie wyobrażacie sobie, jaka żmudna i trudna jest współpraca z adwokatami. Do dziś został mi po tym uraz.

Praca partnera polega na tym, że wyjeżdża na miesiąc lub dwa pracować, potem wraca, za miesiąc lub dwa znowu jedzie do pracy. To nic dziwnego, wielu ludzi tak pracuje, że wyjeżdża na czasowe kontrakty.

87

Odp: Brak zaproszenia od córki męża

Ja az zaczelam sie bac, bo byla mojego partnera tez stroi fochy.
Wczoraj opowiedzialam o tym watku i moj partner powiedzial, ze jesli ex postawi ultimatum, ze na slubie syna ma mnie nie byc, bo wtedy ona nie przyjdzie, to on nie pojdzie na slub tylko da prezent synowi.

88

Odp: Brak zaproszenia od córki męża
Gosiawie napisał/a:

Ja az zaczelam sie bac, bo byla mojego partnera tez stroi fochy.
Wczoraj opowiedzialam o tym watku i moj partner powiedzial, ze jesli ex postawi ultimatum, ze na slubie syna ma mnie nie byc, bo wtedy ona nie przyjdzie, to on nie pojdzie na slub tylko da prezent synowi.

Bez sensu to wtedy ich syn wogole nie bedzie mial rodzicow na slubie, tez swiadczy, ze twoj partner woli ex, bo czemu niby ma go nie byc na slubie,jezeli jego ex NIE bedzie? Nie moze isc z toba i sie nie przejmowac, czy jego ex tam bedzie czy nie?

89

Odp: Brak zaproszenia od córki męża
Gosiawie napisał/a:

Ja az zaczelam sie bac, bo byla mojego partnera tez stroi fochy.
Wczoraj opowiedzialam o tym watku i moj partner powiedzial, ze jesli ex postawi ultimatum, ze na slubie syna ma mnie nie byc, bo wtedy ona nie przyjdzie, to on nie pojdzie na slub tylko da prezent synowi.

Jak już facet daje się tak zastraszyć, to współczuję...
Idźcie, a ona niech robi co chce, prawdopodobnie też będzie, ale chce wymusić, żeby było tak, jak ona chce.
Najgorsze co może być, to uleganie szantażom.

90 Ostatnio edytowany przez Gosiawie (2023-08-31 10:14:40)

Odp: Brak zaproszenia od córki męża

zle zrozumialyscie

byc moze ex zona mojego partnera, postawi ultimatum synowi a nie bylemu czyli mojemu obecnemu partnerowi.

wtedy syn bedzie mlotem a kowadlem, raczej jest po stronie matki.

91

Odp: Brak zaproszenia od córki męża
wieka napisał/a:
Gosiawie napisał/a:

Ja az zaczelam sie bac, bo byla mojego partnera tez stroi fochy.
Wczoraj opowiedzialam o tym watku i moj partner powiedzial, ze jesli ex postawi ultimatum, ze na slubie syna ma mnie nie byc, bo wtedy ona nie przyjdzie, to on nie pojdzie na slub tylko da prezent synowi.

Jak już facet daje się tak zastraszyć, to współczuję...
Idźcie, a ona niech robi co chce, prawdopodobnie też będzie, ale chce wymusić, żeby było tak, jak ona chce.
Najgorsze co może być, to uleganie szantażom.


Poza tym do wesela jeszcze daleko... jego syn ma 22 lata, to tylko tak zapytalam wczoraj, moze jego ex zmadrzeje do tego czasu wink

92

Odp: Brak zaproszenia od córki męża
Gosiawie napisał/a:

zle zrozumialyscie

byc moze ex zona mojego partnera, postawi ultimatum synowi a nie bylemu czyli mojemu obecnemu partnerowi.

wtedy syn bedzie mlotem a kowadlem, raczej jest po stronie matki.

Bo niezrozumiałe napisałaś, nie wynikało, że to chodzi o syna.
Syn też nie powinien ulegać szantażom, zostawić to rodzicom, będą czy nie, ich sprawa, bo to będzie świadczyło o nich.

93

Odp: Brak zaproszenia od córki męża
wieka napisał/a:
Gosiawie napisał/a:

zle zrozumialyscie

byc moze ex zona mojego partnera, postawi ultimatum synowi a nie bylemu czyli mojemu obecnemu partnerowi.

wtedy syn bedzie mlotem a kowadlem, raczej jest po stronie matki.

Bo niezrozumiałe napisałaś, nie wynikało, że to chodzi o syna.
Syn też nie powinien ulegać szantażom, zostawić to rodzicom, będą czy nie, ich sprawa, bo to będzie świadczyło o nich.


tak samo mysle, no coz zobaczymy...

94

Odp: Brak zaproszenia od córki męża
Gosiawie napisał/a:

Ja az zaczelam sie bac, bo byla mojego partnera tez stroi fochy.
Wczoraj opowiedzialam o tym watku i moj partner powiedzial, ze jesli ex postawi ultimatum, ze na slubie syna ma mnie nie byc, bo wtedy ona nie przyjdzie, to on nie pojdzie na slub tylko da prezent synowi.

Niestety, byłe zawsze są cwańsze od aktualnych, tym bardziej, że nie mają nic do stracenia i mają dzieci, którymi mogą manipulować i szantażować.
My zaś mamy do stracenia dużo: dobre stosunki z partnerem/mężem i jego dziećmi, a nawet rodziną.
Chyba, że mąż/partner jest stanowczy i  nie stworzy przestrzeni do takich głupich rozgrywek byłej.

Ja nawet na początku mojej "afery" o brak zaproszenia byłam pozytywnie zaskoczona postawą partnera, który powiedział do mnie tak samo, że beze mnie nie idzie na te chrzciny.
Pomyślałam nawet, że w tej całej sytuacji to jest ta jedyna miła rzecz, poczułam, że jest po mojej stronie. Potem sytuacja rozwijała się, było mnóstwo interakcji za moimi plecami i na koniec wszystko przestało być klarowne.
Zostałam tu uświadomiona i przyznałam Wam wszystkim rację, że mój partner gmatwał, kombinował i jego córka także.
Czuję się wystrychnięta na dudka.

95

Odp: Brak zaproszenia od córki męża
Inana napisał/a:

Nie, nie popłynęłam, dokładnie tak było z tymi gwarancjami, to się pewnie inaczej nazywa, ale sama to pismo odebrałam, bo mój partner nie mógł, bo był wystawiony za nim list gończy. Dlatego przez jakiś czas ja kontaktowałam się z adwokatami, odbierałam korespondencję itp.

Nie, nie miałam na myśli gwarancji, ale drugą część wypowiedzi, którą teraz pominęłaś, a z której wynika, że sędzia mediował w sprawie odstąpienia od oskarżeń przeciwko innym sędziom i prokuratorom.

Inana napisał/a:

Praca partnera polega na tym, że wyjeżdża na miesiąc lub dwa pracować, potem wraca, za miesiąc lub dwa znowu jedzie do pracy. To nic dziwnego, wielu ludzi tak pracuje, że wyjeżdża na czasowe kontrakty.

Oczywiście, że wiele osób tak pracuje i wiele związków żyje takim trybem, po prostu z wcześniejszych opisów nie wygladało na to, że w dużej mierze żyjecie na odległość.

96

Odp: Brak zaproszenia od córki męża
Inana napisał/a:
Gosiawie napisał/a:

Ja az zaczelam sie bac, bo byla mojego partnera tez stroi fochy.
Wczoraj opowiedzialam o tym watku i moj partner powiedzial, ze jesli ex postawi ultimatum, ze na slubie syna ma mnie nie byc, bo wtedy ona nie przyjdzie, to on nie pojdzie na slub tylko da prezent synowi.

Niestety, byłe zawsze są cwańsze od aktualnych, tym bardziej, że nie mają nic do stracenia i mają dzieci, którymi mogą manipulować i szantażować.
My zaś mamy do stracenia dużo: dobre stosunki z partnerem/mężem i jego dziećmi, a nawet rodziną.
Chyba, że mąż/partner jest stanowczy i  nie stworzy przestrzeni do takich głupich rozgrywek byłej.

Ja nawet na początku mojej "afery" o brak zaproszenia byłam pozytywnie zaskoczona postawą partnera, który powiedział do mnie tak samo, że beze mnie nie idzie na te chrzciny.
Pomyślałam nawet, że w tej całej sytuacji to jest ta jedyna miła rzecz, poczułam, że jest po mojej stronie. Potem sytuacja rozwijała się, było mnóstwo interakcji za moimi plecami i na koniec wszystko przestało być klarowne.
Zostałam tu uświadomiona i przyznałam Wam wszystkim rację, że mój partner gmatwał, kombinował i jego córka także.
Czuję się wystrychnięta na dudka.


Niestety niektore byle sa zwyklymi jedzami i probuja namieszac w nowym zwiazku ex-meza, mimo ze same maja nowego partnera...

Jak bylismy na urlopie, to wydzwaniala, np. ze nie interesuje sie dziecmi, bo ich wspolna corka (24 lata) spadla ze schodow,. Na szczescie nic kompletnie jej sie nie stalo.
Moj partner powiedzial, ze "mogla ONA (corka) do mnie napisac, a nie ty dzwonisz, jesli sama na to nie wpadla to moglas jej podpowiedzic, nie jest juz malutkim dzieckiem, zebym codziennie sie o nia pytal, skad mialem wiedziec, ze spadnie ze schodow? na szczescie nic sie jej nie stalo. Nie zycze sobie zebys przeszkadzala mi na urlopie".

Ogolnie wydzwaniala tez w weekendy. Ze kwiatkow nie zabrala, ze szkatulki nie zabrala, ze najmlodszy syn w szpitalu (na KONTROLI, bo jest chudy i szukaja przyczyny). Ciezki typ.

97

Odp: Brak zaproszenia od córki męża

Nie dziwcie, że ex utrudniają życie big_smile

Jakby nie było tak łatwo wchodzić w następne związki, to ci co mają dzieci, zastanowiło by się sto razy nad swoim życiem, a głównie ich dzieci, bo fundują im traumę do końca życia.
Wtedy grali by na dogadanie się, a nie rozwód.
Ale zawsze znajdzie taka/i na chętnej/go z odzysku.
A wiadomo, że ten kto nie umiał żyć w związku, niekoniecznie będzie umiał w następnym, choć nie ma reguły, bo niektórzy potrafią wyciągnąć wnioski.

98

Odp: Brak zaproszenia od córki męża
Gosiawie napisał/a:
Inana napisał/a:
Gosiawie napisał/a:

Ja az zaczelam sie bac, bo byla mojego partnera tez stroi fochy.
Wczoraj opowiedzialam o tym watku i moj partner powiedzial, ze jesli ex postawi ultimatum, ze na slubie syna ma mnie nie byc, bo wtedy ona nie przyjdzie, to on nie pojdzie na slub tylko da prezent synowi.

Niestety, byłe zawsze są cwańsze od aktualnych, tym bardziej, że nie mają nic do stracenia i mają dzieci, którymi mogą manipulować i szantażować.
My zaś mamy do stracenia dużo: dobre stosunki z partnerem/mężem i jego dziećmi, a nawet rodziną.
Chyba, że mąż/partner jest stanowczy i  nie stworzy przestrzeni do takich głupich rozgrywek byłej.

Ja nawet na początku mojej "afery" o brak zaproszenia byłam pozytywnie zaskoczona postawą partnera, który powiedział do mnie tak samo, że beze mnie nie idzie na te chrzciny.
Pomyślałam nawet, że w tej całej sytuacji to jest ta jedyna miła rzecz, poczułam, że jest po mojej stronie. Potem sytuacja rozwijała się, było mnóstwo interakcji za moimi plecami i na koniec wszystko przestało być klarowne.
Zostałam tu uświadomiona i przyznałam Wam wszystkim rację, że mój partner gmatwał, kombinował i jego córka także.
Czuję się wystrychnięta na dudka.


Niestety niektore byle sa zwyklymi jedzami i probuja namieszac w nowym zwiazku ex-meza, mimo ze same maja nowego partnera...

Jak bylismy na urlopie, to wydzwaniala, np. ze nie interesuje sie dziecmi, bo ich wspolna corka (24 lata) spadla ze schodow,. Na szczescie nic kompletnie jej sie nie stalo.
Moj partner powiedzial, ze "mogla ONA (corka) do mnie napisac, a nie ty dzwonisz, jesli sama na to nie wpadla to moglas jej podpowiedzic, nie jest juz malutkim dzieckiem, zebym codziennie sie o nia pytal, skad mialem wiedziec, ze spadnie ze schodow? na szczescie nic sie jej nie stalo. Nie zycze sobie zebys przeszkadzala mi na urlopie".

Ogolnie wydzwaniala tez w weekendy. Ze kwiatkow nie zabrala, ze szkatulki nie zabrala, ze najmlodszy syn w szpitalu (na KONTROLI, bo jest chudy i szukaja przyczyny). Ciezki typ.

Ja nigdy nie mieszalam i mieszac nie mam zamiaru w zwiazku ex-po co mi to? Po prostu on teraz zyje swoim zyciem,a ja swoim.

99

Odp: Brak zaproszenia od córki męża

tez tak nie robie, ale inni (mezczyzni tez sie tacy trafiaja) chyba tym zyja..

100

Odp: Brak zaproszenia od córki męża
Olinka napisał/a:

Nie, nie miałam na myśli gwarancji, ale drugą część wypowiedzi, którą teraz pominęłaś, a z której wynika, że sędzia mediował w sprawie odstąpienia od oskarżeń przeciwko innym sędziom i prokuratorom.

Tak, to sędzia nalegał na tej rozprawie na to, żeby wszystko zakończyć - to było bardzo dziwne, nie wiedzieliśmy, że coś takiego jest możliwe.
Mój kolega policjant, który trochę otarł się o tę sprawę już po jej przeniesieniu do innego sądu, dzwonił do mnie prywatnie podpytać, jakim to cudem, kogo uruchomiliśmy, że sprawy przybrały taki obrót.
My sami później dowiedzieliśmy się, że BARDZO WAŻNE znane wszystkim nazwisko interweniowało - ale kto uruchomił? Nie wiemy. Może nazwisko miało na pieńku z tym akurat prezesem tego sądu, w którym robili przekręty i sprawa mojego partnera była dobrą okazją, żeby BARDZO WAŻNE NAZWISKO mogło upiec swoją pieczeń? Nie wiemy. To było chyba coś z gatunku wałkowanego niedawno w mediach - niezależności sądów.

101

Odp: Brak zaproszenia od córki męża

A w mojej sprawie jest jakby nowy wątek. Partner wczoraj powiedział mi (nie zareagowałam) i dziś jeszcze napisał przy okazji w mailu (który to mail dotyczył czegoś całkiem innego), że on w ogóle nie ma ochoty iść na te chrzciny i że to "poroniony pomysł" "urządzać chrzciny".
Wcześniej nie było takiej narracji, czyli coś grubo musi być na rzeczy, wygląda na to, że w zakamuflowany sposób chciałby mnie zniechęcić do pójścia. Na złodzieju czapka gore?
Jestem teraz podwójnie czujna i coraz bardziej ciekawa czego się boi.

102 Ostatnio edytowany przez wieka (2023-08-31 13:17:34)

Odp: Brak zaproszenia od córki męża
Inana napisał/a:

A w mojej sprawie jest jakby nowy wątek. Partner wczoraj powiedział mi (nie zareagowałam) i dziś jeszcze napisał przy okazji w mailu (który to mail dotyczył czegoś całkiem innego), że on w ogóle nie ma ochoty iść na te chrzciny i że to "poroniony pomysł" "urządzać chrzciny".
Wcześniej nie było takiej narracji, czyli coś grubo musi być na rzeczy, wygląda na to, że w zakamuflowany sposób chciałby mnie zniechęcić do pójścia. Na złodzieju czapka gore?
Jestem teraz podwójnie czujna i coraz bardziej ciekawa czego się boi.

Pewnie się nie dowiesz... On od początku kombinuje, żebyś tam się nie pojawiła, ja obstawiam cały czas, że boi się, bo być może go zdemaskujesz, jak będziesz rozmawiała z jego ex czy córką na osobności, a jak już pójdziecie, to nie odstąpi Cię na krok...

Powiedz mu, że jak chce, bo Ty idziesz, równie dobrze możesz pójść sama, ciekawe co on na to. On gra Tobą, to Ty też kombinuj big_smile

Ja nie wiem jak Ty możesz żyć z takim dwulicowcem, w innych sprawach też tak się wije, czy tylko w sprawie z jego rodziną?

103

Odp: Brak zaproszenia od córki męża
wieka napisał/a:

Pewnie się nie dowiesz... On od początku kombinuje, żebyś tam się nie pojawiła, ja obstawiam cały czas, że boi się, bo być może go zdemaskujesz, jak będziesz rozmawiała z jego ex czy córką na osobności, a jak już pójdziecie, to nie odstąpi Cię na krok...

Powiedz mu, że jak chce, bo Ty idziesz, równie dobrze możesz pójść sama, ciekawe co on na to. On gra Tobą, to Ty też kombinuj big_smile

Ja nie wiem jak Ty możesz żyć z takim dwulicowcem, w innych sprawach też tak się wije, czy tylko w sprawie z jego rodziną?


We wszystkich innych sprawach jest między nami normalna komunikacja, takie mglenie dotyczy raczej jego rodziny, najczęściej córka coś wywija, albo ma jakieś pomysły, on wtedy zaczyna coś opowiadać i po dwóch zdaniach dodaje: "nie chcę nawet o tym mówić, bo się denerwuję.

To jest genialny pomysł! Powiem mu, że jeśli nie ma ochoty, to ja mogę pójść sama.
I poczekam na reakcję.

104 Ostatnio edytowany przez wieka (2023-08-31 14:03:20)

Odp: Brak zaproszenia od córki męża

Jesteś za bardzo zachowawcza, nie "mogę pójść sama", tylko... pójdę sama.
On musi widzieć pewność u Ciebie.

105

Odp: Brak zaproszenia od córki męża
Inana napisał/a:

A w mojej sprawie jest jakby nowy wątek. Partner wczoraj powiedział mi (nie zareagowałam) i dziś jeszcze napisał przy okazji w mailu (który to mail dotyczył czegoś całkiem innego), że on w ogóle nie ma ochoty iść na te chrzciny i że to "poroniony pomysł" "urządzać chrzciny".

Dlaczego napisałaś o tym dopiero o 12:57, pomimo że wcześniej pojawiło się kilka Twoich wpisów?

106

Odp: Brak zaproszenia od córki męża
wieka napisał/a:

Jesteś za bardzo zachowawcza, nie "mogę pójść sama", tylko... pójdę sama.
On musi widzieć pewność u Ciebie.

Masz rację, powiem: to ja pójdę sama big_smile:D:D

I poczekam na reakcję.

107

Odp: Brak zaproszenia od córki męża
Olinka napisał/a:
Inana napisał/a:

A w mojej sprawie jest jakby nowy wątek. Partner wczoraj powiedział mi (nie zareagowałam) i dziś jeszcze napisał przy okazji w mailu (który to mail dotyczył czegoś całkiem innego), że on w ogóle nie ma ochoty iść na te chrzciny i że to "poroniony pomysł" "urządzać chrzciny".

Dlaczego napisałaś o tym dopiero o 12:57, pomimo że wcześniej pojawiło się kilka Twoich wpisów?

Bo dopiero teraz wymyśliła ten nagły zwrot akcji big_smile

108

Odp: Brak zaproszenia od córki męża
Lady Loka napisał/a:

Bo dopiero teraz wymyśliła ten nagły zwrot akcji big_smile

Niedobra Ty, popsułaś! big_smile

109

Odp: Brak zaproszenia od córki męża
Olinka napisał/a:
Lady Loka napisał/a:

Bo dopiero teraz wymyśliła ten nagły zwrot akcji big_smile

Niedobra Ty, popsułaś! big_smile

Ups big_smile

110

Odp: Brak zaproszenia od córki męża
Olinka napisał/a:
Inana napisał/a:

A w mojej sprawie jest jakby nowy wątek. Partner wczoraj powiedział mi (nie zareagowałam) i dziś jeszcze napisał przy okazji w mailu (który to mail dotyczył czegoś całkiem innego), że on w ogóle nie ma ochoty iść na te chrzciny i że to "poroniony pomysł" "urządzać chrzciny".

Dlaczego napisałaś o tym dopiero o 12:57, pomimo że wcześniej pojawiło się kilka Twoich wpisów?

To jeszcze o niczym nie świadczy, chociaż mnie też ta historia wydaje się być niewiarygodna, ale są osoby, które w irytujących ich sytuacjach, zachowują się, jakby miały coś z głową, niczym partner Inany, ale teraz to już jawnie z siebie robi głupiego... aż nie do wiary.
Ciekawe czy doczekamy się zakończenia akcji.

Równie dobrze mogą to być konfabulacje autorki...

111

Odp: Brak zaproszenia od córki męża
Olinka napisał/a:
Lady Loka napisał/a:

Bo dopiero teraz wymyśliła ten nagły zwrot akcji big_smile

Niedobra Ty, popsułaś! big_smile

Nie, nie wymyśliłam  big_smile:D:D
Ja jestem naprawdę bardzo ciekawa jaka jest prawda i czemu jest tyle z tym związanych akcji.

Wczoraj wieczorem zapytałam go pierwsza, czy myślał o prezencie dla wnuczka,bo zostały tylko dwa tygodnie. Odpowiedział, że nie, bo dziecko "ma wszystko" i z tego powodu "mam problem co kupić, a w ogóle to w nie mam ochoty iść na te chrzciny wcale".
Zbagatelizowałam to prawda, byłam sfokusowana na tym prezencie, pomyślałam, że popytam koleżanek co teraz się daje lub ile. Ale dzisiaj w czasie pracy odebrałam od niego maila z prośbą, żeby mu wydrukować świadectwa aktualnych kursów do jego pracy oraz (!) zupełnie bez związku z tym drukowaniem, napisał o tym poronionym pomyśle. To było kompletnie nie pasujące do treści maila. Może to przypadek, ale po tej całej dyskusji tutaj - pomyślałam, że ... a może nie! Dlatego napisałam o tym, bo Wy macie milion pomysłów jak "rozczytać" pewne sprawy. Mnie takiej (prze)biegłości jednak brakuje. Napisałam mu tylko OK., wydrukowałam, a pogadamy wieczorem. Niech ma czas układać sobie treści, które chce mi sprzedać.

112

Odp: Brak zaproszenia od córki męża
wieka napisał/a:
Olinka napisał/a:
Inana napisał/a:

A w mojej sprawie jest jakby nowy wątek. Partner wczoraj powiedział mi (nie zareagowałam) i dziś jeszcze napisał przy okazji w mailu (który to mail dotyczył czegoś całkiem innego), że on w ogóle nie ma ochoty iść na te chrzciny i że to "poroniony pomysł" "urządzać chrzciny".

Dlaczego napisałaś o tym dopiero o 12:57, pomimo że wcześniej pojawiło się kilka Twoich wpisów?

To jeszcze o niczym nie świadczy, chociaż mnie też ta historia wydaje się być niewiarygodna, ale są osoby, które w irytujących ich sytuacjach, zachowują się, jakby miały coś z głową, niczym partner Inany, ale teraz to już jawnie z siebie robi głupiego... aż nie do wiary.
Ciekawe czy doczekamy się zakończenia akcji.

Równie dobrze mogą to być konfabulacje autorki...

Nie, nie są to moje konfabulacje  big_smile
Rozbawił mnie ten komentarz, podoba mi się Wasz luz i detektywistyczny pazur big_smile:D:D
Będę o wszystkim Wam pisała, jeśli coś się zadzieje.

113 Ostatnio edytowany przez wieka (2023-08-31 15:50:46)

Odp: Brak zaproszenia od córki męża

Wszystko w tej historii jest dziwne, włącznie to, że tak późno dowiedziałaś się o chrzcinach, zaproszenie też przyniosła córka na ostatnią chwilę, jak i prezent...przecież to było wiadomo, jak tylko dziecko się urodziło. Bo tak wygląda, jakbyście w ogóle byli zaskoczeni chrzcinami...
A to dziecko ile ma m - cy?

114

Odp: Brak zaproszenia od córki męża

Poza tym, to wierzcie, lub nie, ale nigdy w życiu nie pisałam ani nie udzielałam się na żadnym forum, czasem coś poczytałam. To jest pierwszy mój raz w życiu, że biorę udział w dyskusji. Normalnie to może omówiłabym tę sprawę z moim dobrym kolegą z byłej pracy, ale tu trochę śliska sprawa, bo partner i kolega znają się i lubią, a ostatnio częściej zdarza się im wspólna wódka. A ja jestem z gatunku tych ostrożnych. Więc, wracam do tematu forum - wiem, że piszę chaotycznie i może niewłaściwie cytuję i odpowiadam, nie w takiej kolejności, jak potrzeba i może nie mam dobrego timingu, ale to dlatego że to pierwszy raz no i jestem jednak w pracy, co trochę mnie rozprasza i czasem coś napiszę, nie czytając tego co wcześniej lub później.

115

Odp: Brak zaproszenia od córki męża
wieka napisał/a:

Wszystko w tej historii jest dziwne, włącznie to, że tak późno dowiedziałaś się o chrzcinach, zaproszenie też przyniosła córka na ostatnią chwilę, jak i prezent...przecież to było wiadomo, jak tylko dziecko się urodziło. Bo tak wygląda, jakbyście w ogóle byli zaskoczeni chrzcinami...
A to dziecko ile ma m - cy?

Dziecko urodziło się prawie 2,5 lata temu! Najpierw było dziecko, potem ślub. W ogóle nie pytałam o chrzciny, bo nikt nie jest religijny oprócz ex. Byłam zaskoczona, że je w ogóle robią. Dlatego myślałam, że to rodzaj rekompensaty dla ich rodzin, które nie mogły uczestniczyć w przyjęciu ślubnym, bo go nie było, bo samślub był za odległą granicą. Przyjęcie z okazji chrzcin jest w bardzo eleganckiej restauracji, która na pewno ma wypełniony kalendarz i z całą pewnością musieli mieć termin dużo wcześniej, albo coś niespodziewanie się zwolniło. Nie wiem, czy mój partner o tych planach wiedział wcześniej. Ja dowiedziałam się od niego 24 sierpnia, cała rodzina była zapraszana 25-27 sierpnia, a chrzciny są 9 września. Nie wiem, czy to są normalne terminy, czy tzw. ostatnia chwila.

116

Odp: Brak zaproszenia od córki męża
Inana napisał/a:
wieka napisał/a:

Wszystko w tej historii jest dziwne, włącznie to, że tak późno dowiedziałaś się o chrzcinach, zaproszenie też przyniosła córka na ostatnią chwilę, jak i prezent...przecież to było wiadomo, jak tylko dziecko się urodziło. Bo tak wygląda, jakbyście w ogóle byli zaskoczeni chrzcinami...
A to dziecko ile ma m - cy?

Dziecko urodziło się prawie 2,5 lata temu! Najpierw było dziecko, potem ślub. W ogóle nie pytałam o chrzciny, bo nikt nie jest religijny oprócz ex. Byłam zaskoczona, że je w ogóle robią. Dlatego myślałam, że to rodzaj rekompensaty dla ich rodzin, które nie mogły uczestniczyć w przyjęciu ślubnym, bo go nie było, bo samślub był za odległą granicą. Przyjęcie z okazji chrzcin jest w bardzo eleganckiej restauracji, która na pewno ma wypełniony kalendarz i z całą pewnością musieli mieć termin dużo wcześniej, albo coś niespodziewanie się zwolniło. Nie wiem, czy mój partner o tych planach wiedział wcześniej. Ja dowiedziałam się od niego 24 sierpnia, cała rodzina była zapraszana 25-27 sierpnia, a chrzciny są 9 września. Nie wiem, czy to są normalne terminy, czy tzw. ostatnia chwila.

To przeciez dostalas zaproszenie

117

Odp: Brak zaproszenia od córki męża

Dziś kłótnia jak grom z jasnego nieba. Zapytałam - raczej nie dokończyłam pytania o zupełnie coś innego i usłyszałam kanonadę: psujesz mi stosunki z moją rodziną, z córką, zięciem i wnuczkiem. Zrobiłaś aferę, nawet nie wiesz jaką. Ale co, jak dlaczego? Napisałam tylko do ciebie maila, bo wpadałeś w szał, kiedy próbowałam rozmawiać. Twierdzi, że mnie tylko zapytał, czy chcę z nim iść i nic więcej (to nieprawda). Wykrzyczał, że pokazał fragmenty mojego maila do niego córce i groźba: "mogę jej pokazać jeszcze więcej". Nie rozumiem, po co pokazywał emaila, jeśli zapraszali nas oboje, nie rozumiem, dlaczego dostaje takiego szału, nie rozmawiamy w ogóle od popołudnia. Mam to cholerne zaproszenie i nie wiem, co teraz robić. On nigdy do niczego się nie przyzna, nawet do najdrobniejszej rzeczy. Wszystko jest winą innych ludzi. Od niego niczego się nie dowiem. Zastanawiałam się, czy porozmawiać z córką, czy delikatnie jej zapytać, czy jest jakiś problem z moją obecnością? To wszystko jest jakieś nienormalne.

118

Odp: Brak zaproszenia od córki męża

Ty najpierw zapytaj sama siebie, po co z nim jesteś...Co Cię z nim łączy? Jesteś masochistką, że tkwisz u boku takiego toksyka?

A Ty mieszkasz u niego w tym "rozwodowym" domu?

119

Odp: Brak zaproszenia od córki męża
wieka napisał/a:

Ty najpierw zapytaj sama siebie, po co z nim jesteś...Co Cię z nim łączy? Jesteś masochistką, że tkwisz u boku takiego toksyka?

A Ty mieszkasz u niego w tym "rozwodowym" domu?

Tak, wprowadziłam się do niego.

120

Odp: Brak zaproszenia od córki męża
Inana napisał/a:
wieka napisał/a:

Ty najpierw zapytaj sama siebie, po co z nim jesteś...Co Cię z nim łączy? Jesteś masochistką, że tkwisz u boku takiego toksyka?

A Ty mieszkasz u niego w tym "rozwodowym" domu?

Tak, wprowadziłam się do niego.

To nie powinnaś mieć problemu, żeby się wyprowadzić. Przyzwalasz na takie traktowanie to tak masz... Zresztą on może swoim zachowaniem, chce Ci dać do zrozumienia, że wasz związek dobiega końca, bo dogaduje się z ex.

121

Odp: Brak zaproszenia od córki męża
wieka napisał/a:

To nie powinnaś mieć problemu, żeby się wyprowadzić. Przyzwalasz na takie traktowanie to tak masz... Zresztą on może swoim zachowaniem, chce Ci dać do zrozumienia, że wasz związek dobiega końca, bo dogaduje się z ex.

Tak, mam swój dom, mam gdzie mieszkać.
Powiedziałby mi otwarcie, że chce zakończyć związek, jest asertywny. Cały czas dba o inne sprawy. A ta wścieklizna to tylko w temacie córki i chrzcin.

122

Odp: Brak zaproszenia od córki męża

No nie tylko, bo pisałaś wcześniej, że jak sam coś zawali, to też tak się zachowuje.

Rób jak uważasz. Dajesz z siebie robić głupią, to tak masz.

123

Odp: Brak zaproszenia od córki męża

Nie wiem, czy Was to interesuje, ale byłyście dla mnie wsparciem, więc napiszę Wam, jaki się skończyło. Miałyście nosa - to mój partner namieszał najbardziej a nie córka. I dlatego tak mnie gasił i był taki nerwowy, kiedy podejmowałam temat chrzcin. Powiedziałam mu też przed wyjściem, że mam nadzieję, że nie zachowa się tak źle jak kiedyś i nie przesiądzie do ex, bo ja tam będę sama i na dodatek w "gnieździe os". Potraktował to dosłownie - ku mojemu zaskoczeniu zresztą, bo nie miałabym nic przeciwko temu, żeby podszedł, zagadał do ex, ale on tylko jej się ukłonił i konsekwentnie trzymał się z dala. Ex nie spuściła ze mnie wzroku ani na chwilę, wpatrywała się we mnie tak natarczywie przez kilka godzin, że nawet kilka osób to zauważyło, nawet mój partner powiedział, że nie mogła przestać na mnie patrzeć. Próbowała nawet dosiąść się do nas, ale finalnie opuściła imprezę wcześniej, dla niej bardzo nieudaną. Natomiast my bawiliśmy się do późna w świetnej atmosferze. Córka z mężem zachowywali się wobec mnie super. Mój partner zachwycony przebiegiem imprezy, myśli, że mu się upiekło, bo poniekąd coś mu "się upiekło". Wczoraj na spacerze z psem, tak ni stąd ni zowąd w rozmowie powiedział, "no, ona (czyli ex) zobaczyła, że mam swoje życie i nie będę jej niańczył".

124

Odp: Brak zaproszenia od córki męża

Interesuje nas, z tym, że nie jesteś za bardzo wiarygodna.
Wcześniej pisałaś, że nie zabierał Cię na żadne imprezy rodzinne, teraz, że na jakiejś przysiadł się do ex.

Z tym patrzeniem na Ciebie przez cały czas też przesada.

Dalej nie wiemy dlaczego nie chciał Cię widzieć na tej imprezie, co było ewidentne, choć prawdopodobnie pod naciskiem ex.

Dalej też będzie ją "niańczył", może jeszcze bardziej, bo on jest od niej uzależniony i to ona rozdaje karty... a nie był posłuszny i nie dał rady zostawić Ciebie w domu, mimo różnych kombinacji tongue

125

Odp: Brak zaproszenia od córki męża
wieka napisał/a:

Interesuje nas, z tym, że nie jesteś za bardzo wiarygodna.
Wcześniej pisałaś, że nie zabierał Cię na żadne imprezy rodzinne, teraz, że na jakiejś przysiadł się do ex.

Z tym patrzeniem na Ciebie przez cały czas też przesada

Dalej nie wiemy dlaczego nie chciał Cię widzieć na tej imprezie, co było ewidentne, choć prawdopodobnie pod naciskiem ex.

ad1. partner przysiadł się do ex na stypie (którą ja organizowałam, bo partner był w pracy za granicą) po ojcu (mojego partnera). Ex przyjechała na pogrzeb z córką i jak już przyjechała, to on ją zaprosił na tę stypę. Wszyscy (rodzina mojego partnera) odsunęli się od niej, siedziała dosłownie sama, więc mój partner dosiadł się do niej, bo to głupio wyglądało. Dosiadł się do niej na zbyt długo w mojej ocenie, dlatego przed chrzcinami postanowiłam mu o tym powiedzieć, bo faceci mogą nie łapać takich niuansów. Kiedy mu o tym powiedziałam, to był zdziwiony, bo pamiętał tylko, że na tej stypie z nią rozmawiał. No i na chrzcinach ona też trochę plątała się sama, szukała towarzystwa i wyglądała na zdezorientowaną. Jak znam partnera, to podszedłby do niej zagadać, ale - "zabroniłam" mu, więc nie podchodził do niej  big_smile  A nawet jej własna rodzina była bardziej zaangażowana w rozmowy z nami. 
Powiedział, że na ona pewno się na nim zemści, bo jest złośliwa i przy następnej jego wizycie u córki, nie zrobi mu kawy  big_smile

ad2. przesada? - nie oczekiwałam, że będziecie czekały na finał, bo tu jest milion ciekawszych wątków, ale pomyślałam sobie, że ktoś może tu zaglądnie.

ad3. Słowa partnera z wczoraj: ex nie miała kompletnie nic do powiedzenia, o wszystkim decydowała córka, która o nic jej nie pytała, ex mogła nie wiedzieć, że w ogóle będziemy, też możliwe, że znowu zabroniła matce przyjść ze swoją miłością (moim zdaniem to mało prawdopodobne, żeby na chrzciny specjalnie fatygował się z USA).

126

Odp: Brak zaproszenia od córki męża

Wiesz, Inana, jak dla mnie to ten Twój do dziś się nie rozstał mentalnie z Pierwszą. Nie zdołał tego związku zakończyć. Co nie najlepiej wróży na dalsze lata.
I ja bym się poważnie zastanowiła, czy chcę z takim - nadal w związek z pierwszą żoną mocno emocjonalnie uwikłanym panem -  żyć. No nie zamknął tamtej części swojego życia, ewidentnie.

127

Odp: Brak zaproszenia od córki męża

Nie zrozumiałaś mnie, chodziło mi o to, że przesadziłaś z tym, ona na tej imprezie była wpatrzona w Ciebie jak w obrazek....

Odnośnie otatniego akapitu, to ex naciskala na niego, żeby Ciebie nie zapraszać, stąd jego dziwne zachowanie, o to mi chodziło, a nie o decyzyjność córki.

128

Odp: Brak zaproszenia od córki męża
wieka napisał/a:

Nie zrozumiałaś mnie, chodziło mi o to, że przesadziłaś z tym, ona na tej imprezie była wpatrzona w Ciebie jak w obrazek....

- nie, nie jak w obrazek, tylko natarczywie gapiła się na mnie.
Zwłaszcza przez kilka minut, kiedy przysiadła się do stolika na zewnątrz, przy którym byłam z partnerem (oboje po kilku minutach odeszliśmy od tego stolika: partner wcześniej po drinka do baru - i szybko nie wrócił, ja do wnuczka, który zawołał mnie, żeby się z nim pobawić)
Przez te kilka minut, kiedy ex była 1,5m ode mnie, mierzyła mnie z góry na dół. Obok nas było kilka osób rozmawiających, ale ex była zajęta tylko tą jedną rzecza - oglądaniem mnie. Widziałam, że te osoby wokół też to zauważyły, to było niezręczne dla wszystkich.

Odnośnie otatniego akapitu, to ex naciskala na niego, żeby Ciebie nie zapraszać, stąd jego dziwne zachowanie, o to mi chodziło, a nie o decyzyjność córki.

Jeszcze jej nie spłacił domu, więc ona może sobie myśleć, że w jakimś stopniu może nim dyrygować, ale ja też byłam zaskoczona tym, że on nie podszedł do niej ani na chwilę, poza "dzień dobry" - nie było żadnej interakcji.
Ja oczywiście na początku imprezy zażartowałam do partnera: "kochanie, jeśli gdzieś pójdziesz na pogawędkę, to ostrzegam, że ja zaraz się dołączę i usiądę ci na kolanach". Wiedział przecież o które "gdzieś" mi chodzi.

129

Odp: Brak zaproszenia od córki męża

Nie podszedł, żeby nie dostać reprymendy, że skutecznie nie zniechęcił Cię do rezygnacji z tej imprezy.

130

Odp: Brak zaproszenia od córki męża
Inana napisał/a:

Miałyście nosa - to mój partner namieszał najbardziej a nie córka. I dlatego tak mnie gasił i był taki nerwowy, kiedy podejmowałam temat chrzcin.

W jaki sposób to wyszło i jak to argumentował?

Inana napisał/a:

Ex nie spuściła ze mnie wzroku ani na chwilę, wpatrywała się we mnie tak natarczywie przez kilka godzin, że nawet kilka osób to zauważyło, nawet mój partner powiedział, że nie mogła przestać na mnie patrzeć. Próbowała nawet dosiąść się do nas, ale finalnie opuściła imprezę wcześniej, dla niej bardzo nieudaną. Natomiast my bawiliśmy się do późna w świetnej atmosferze. Córka z mężem zachowywali się wobec mnie super. Mój partner zachwycony przebiegiem imprezy, myśli, że mu się upiekło, bo poniekąd coś mu "się upiekło". Wczoraj na spacerze z psem, tak ni stąd ni zowąd w rozmowie powiedział, "no, ona (czyli ex) zobaczyła, że mam swoje życie i nie będę jej niańczył".

Kreowałaś się na ofiarę sytuacji, a widzę, że tak naprawdę jest w Tobie mnóstwo pogardy, złości i zwykłej złośliwości.
Przypuszczam, że za nic się do tego szczerze nie przyznasz, ale w moim odczuciu Ty się tej kobiety po prostu obawiasz.

Na koniec wspomnę tylko, że coraz mniej wierzę w tę historię, za bardzo i za dużo mi w niej zgrzyta.

Posty [ 66 do 130 z 130 ]

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » WIECZÓR PANIEŃSKI, ŚLUB, WESELE » Brak zaproszenia od córki męża

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024