* Za malo watpliwosci i jestesmy (jak Jack Sparrow) ekspertami od wszystkiego, ktorzy krzywdza i zrzucaja wine za ta krzywde na innych.
Wybacz misiaczku, ale tak zostałem wychowany, że jak już zabieram głos, to mam wiedzieć o czym. I na pokrycie własnych słów często przytaczam linki do źródeł. I NIGDY nie uchylam si od odpowiedzialności. Jednakowoż, JEBIE mnie to, czy mój komentarz kogoś boli, czy nie. To tylko moje zdanie - anona z netu na babskim forum. Każdy ma prawo spuścić je w kiblu.
No i czasami w tematach z takimi osobami jestes swiadkiem moich prob "zlamania" takiej osoby doprowadzajac ja do takiego poziomu stresu, ze zwatpi i stanie sie znow podatna na zmiane.
W przypadku uzytkownikow jak Charlesss (ktorzy glownie zakladaja tematy) widac, ze wysoki poziom stresu sprawia, ze uciekaja z wlasnych tematow.
Siur. A jak zostaniesz wyśmiany, zostanie ci udowodnione ograniczenie światopoglądow lub błąd to dostajesz sraki i zaczynasz wycieczki personalne, a potem sam uciekasz. Co mnie na przykład bawi, to wytknąłeś mi szeroką wiedzę, a powołujesz się na Charles'a Peirce'a - wszechstronnego geniusza, który wniósł wiele do matematyki, filozofii, chemii, geodezji, psychologii i statystyki. Także ten....ROTFL.