Dlaczego większość kobiet prawi mi fałszywe komplementy? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NIEŚMIAŁOŚĆ, NISKA SAMOOCENA, KOMPLEKSY » Dlaczego większość kobiet prawi mi fałszywe komplementy?

Strony 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 55 z 115 ]

1 Ostatnio edytowany przez 53SBeck (2019-09-29 21:58:09)

Temat: Dlaczego większość kobiet prawi mi fałszywe komplementy?

Są to zwroty typu "dlaczego taki przystojny facet ciągle jest sam?".

Gdyby zamiast "przystojny" mówiły "atrakcyjny" mógłbym nawet od biedy uwierzyć w ich szczerość, nazbyt bowiem dobrze znam niedostatki mojej urody. Poza tym, gdy wszystkie kobiety (wierzcie mi, o naprawdę różnej urodzie) mnie odrzucają, a gdy po jakimś czasie je spotykam, często zadają podobnie głupie pytania, zwykle cynicznie odpowiadam "bo żadna z was nie daje mi szansy i dusicie moje działania już w zarodku".

To jednak jeszcze nic, bo gorzej jest, jeśli po jakimś czasie kobieta, która cię odrzuciła postanawia "dać ci szansę". Przykro mi, ale mam jeszcze swoją godność i ty również miej swoją.

Z powyższego względu po odrzuceniu kobiety, choćby nie wiem jak dawno temu to było i nie wiem jak bardzo ona przez ten czas wypięknieje, nie "uderzam" do niej właśnie przez mój szacunek. Skoro nie chciałem jej wcześniej, po co zawracać jej gitarę?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Dlaczego większość kobiet prawi mi fałszywe komplementy?
53SBeck napisał/a:

Są to zwroty typu "dlaczego taki przystojny facet ciągle jest sam?".

Gdyby zamiast "przystojny" mówiły "atrakcyjny" mógłbym nawet od biedy uwierzyć w ich szczerość, nazbyt bowiem dobrze znam niedostatki mojej urody. Poza tym, gdy wszystkie kobiety (wierzcie mi, o naprawdę różnej urodzie) mnie odrzucają, a gdy po jakimś czasie je spotykam, często zadają podobnie głupie pytania, zwykle cynicznie odpowiadam "bo żadna z was nie daje mi szansy i dusicie moje działania już w zarodku".

To jednak jeszcze nic, bo gorzej jest, jeśli po jakimś czasie kobieta, która cię odrzuciła postanawia "dać ci szansę". Przykro mi, ale mam jeszcze swoją godność i ty również miej swoją.

Z powyższego względu po odrzuceniu kobiety, choćby nie wiem jak dawno temu to było i nie wiem jak bardzo ona przez ten czas wypięknieje, nie "uderzam" do niej właśnie przez mój szacunek. Skoro nie chciałem jej wcześniej, po co zawracać jej gitarę?

Może masz w sobie coś, co kobiety odrzuca.
A może celujesz w taki rodzaj kobiet, u których z góry nie masz szans. Trudno powiedzieć.

3 Ostatnio edytowany przez jjbp (2019-09-30 12:23:15)

Odp: Dlaczego większość kobiet prawi mi fałszywe komplementy?

A wiesz ze można być uznawanym za przystojnego mimo mankamentów urody? Nie tylko idealni mężczyźni są uznawani za przystojnych. Z tego co pamiętam na jakimś portalu był nawet kiedys fanpage 'ciekawie przystojni mezczyzni' big_smile
A że mimo bycia przystojnym Cię odrzucają - nie tylko uroda się liczy, może w innych aspektach im nie odpowiadasz. Nie wystarczy być przystojnym.

4

Odp: Dlaczego większość kobiet prawi mi fałszywe komplementy?

Jaki to wg Ciebie przystojny? Muskularny, wysoki? Otóż kwestia przystojności jest kwestią gustu. Znałam chłopaka, który był niskiego wzrostu, ale gdy się ubrał w koszule to wydawał mi się tak szalenie przystojny... innym rzem koleżanka mówi "patrz jaki przystojny facet", a wg mnie wcale taki nie był. Tak wiec nie neguj, bo nie znasz gustu kobiet.
Poza tym sam wygląd, atrakcyjność, przystojność...jak zwał tak zwał... to za mało, aby dać komuś szanse.
Moim zdaniem dziewczyny odstrasza coś innego np. Twoje zachowanie, sposób bycia.
Jeśli w taki sposób ( "bo żadna z was nie daje mi szansy i dusicie moje działania już w zarodku"), odpowiadasz każdej i na wszystko, to masz już odpowiedź.

Jeśli się smucisz, to żyjesz przeszłością.
Jeśli się boisz, to żyjesz przyszłością.
Jeśli jesteś spokojny, żyjesz teraźniejszością. Lao Tzu

5

Odp: Dlaczego większość kobiet prawi mi fałszywe komplementy?

Niestety autorze, ale masz wyjątkowego pecha do nieuczciwych a wręcz nawet cwanych kobiet!
Wiem, bo ja też miałem bardzo podobną a wręcz identyczną sytuację co Ty i gdyby nie kurtyzany, to do tej pory byłbym prawiczkiem.

Fakt jest taki, że dla kobiet nie nadajesz się ani do związku(tak długo, dopóki one są młode/nie mają dzieci z poprzednich związków), ani nawet na przygodnego partnera seksualnego - za to najwidoczniej doskonale nadajesz im się do bycia ich orbiterem we friendzone.
A spora większość kobiet lubi mieć wokół siebie orbiterów którzy zapewniają im darmowe przysługi bądź po prostu samą swoją obecnością pompują ich ego. Chcą być adorowane, często nie licząc się z uczuciami i potrzebami innych. Dlatego prawią takiemu czy innemu nieszczęśnikowi fałszywe, nieszczere komplementy, żeby w sposób niejawny narobić mu fałszywych nadziei, żeby wydawało mu się, że ma jakieś szanse i zaczął się "starać" stając się jej "przyjaciółką z penisem" bądź frajerem-satelitą.  Jednocześnie prawiąc fałszywe komplementy, takie kobiety unikają jednoznacznych deklaracji wprost, dzięki czemu w razie czego zawszę mogą się wyprzeć tekstami typu "Ależ źle mnie zrozumiałeś, niczego ci nie obiecywałam" itp. i dzięki temu ona bez problemu wymiksuje się z takiego układu, zaś naiwny adorator zostaje na lodzie ze złamanym sercem.

Takie machinacje i manipulacje są dość popularne zwłaszcza wśród atrakcyjnych kobiet, które mogą mieć "każdego", tak samo jak wśród takich facetów mogących poderwać "każdą"(nie licząc kobiet, które już się na nim poznały), którzy też w sposób niejawny(a czasem nawet jawny u bezczelnych osobników płci męskiej) obiecują naiwnej dziewczynie miłość, związek, wspólną przyszłość itp. tylko po to, aby ją zaciągnąć do łóżka. I w taki sam sposób obie te przykłady należy traktować.

Po prostu autorze trafiasz na cwanych ludzi, którzy próbują Tobą manipulować w celu ew. późniejszego wykorzystania.
Owszem, kobiety mają prawo Cię nie chcieć jeśli im się nie podobasz, ale nie mają prawa Tobą manipulować i próbować z Ciebie zrobić ich orbitera.
Jeśli jest uczciwa to z pewnością Ci nie będzie mówić nieszczerych komplementów. Co najwyżej może Ci JEDNOZNACZNIE powiedzieć że fajny z Ciebie kumpel/kolega(jeśli Cię oczywiście za takiego uważa). Bo kolegów i przyjaciół się nie traktuje w takich sposób, jak opisałeś w temacie.

Prawdziwa przyjaźń damsko-męska istnieje tylko między bratem i siostrą oraz między gejem i lesbijską.

6

Odp: Dlaczego większość kobiet prawi mi fałszywe komplementy?
tajemnicza75 napisał/a:

Jaki to wg Ciebie przystojny? Muskularny, wysoki? Otóż kwestia przystojności jest kwestią gustu. Znałam chłopaka, który był niskiego wzrostu, ale gdy się ubrał w koszule to wydawał mi się tak szalenie przystojny... innym rzem koleżanka mówi "patrz jaki przystojny facet", a wg mnie wcale taki nie był. Tak wiec nie neguj, bo nie znasz gustu kobiet.
Poza tym sam wygląd, atrakcyjność, przystojność...jak zwał tak zwał... to za mało, aby dać komuś szanse.
Moim zdaniem dziewczyny odstrasza coś innego np. Twoje zachowanie, sposób bycia.
Jeśli w taki sposób ( "bo żadna z was nie daje mi szansy i dusicie moje działania już w zarodku"), odpowiadasz każdej i na wszystko, to masz już odpowiedź.

Zgadzam się, ale jest też możliwość, że mówią mu, że jest przystojny, z grzeczności - to w sytuacjach, kiedy ocena zostaje niejako wymuszona przez zainteresowanego.

"[...]po raz kolejny upewniłem się w od dawna nurtującej mnie idei, iż życie składać się też może z kilku zdań. Kilka zdań może krążyć wokół ciebie przez całe życie. Od czasu do czasu będą ci je przypominali najzupełniej przypadkowi rozmówcy. Przeczytasz je w codziennej gazecie, w przypadkowo otwartej powieści. Reszta zaś - wszystko, co powiesz i usłyszysz - będą to wariacje na ich temat."

7

Odp: Dlaczego większość kobiet prawi mi fałszywe komplementy?
53SBeck napisał/a:

Są to zwroty typu "dlaczego taki przystojny facet ciągle jest sam?".

Gdyby zamiast "przystojny" mówiły "atrakcyjny" mógłbym nawet od biedy uwierzyć w ich szczerość, nazbyt bowiem dobrze znam niedostatki mojej urody.

Przystojny to żaden komplement. Starszy pan po sześćdziesiątce też może być przystojny, ale już nie atrakcyjny.

53SBeck napisał/a:

Poza tym, gdy wszystkie kobiety (wierzcie mi, o naprawdę różnej urodzie) mnie odrzucają, a gdy po jakimś czasie je spotykam, często zadają podobnie głupie pytania, zwykle cynicznie odpowiadam "bo żadna z was nie daje mi szansy i dusicie moje działania już w zarodku".

Takie teksty mogą tylko wzbudzić politowanie płci przeciwnej. Ja bym powiedział "bo nie poznałem jeszcze takiej kobiety która by mi się naprawdę spodobała" tongue

53SBeck napisał/a:

To jednak jeszcze nic, bo gorzej jest, jeśli po jakimś czasie kobieta, która cię odrzuciła postanawia "dać ci szansę". Przykro mi, ale mam jeszcze swoją godność i ty również miej swoją.

Jak będziesz podchodził bardziej na luzie to i szansa na sukces też będzie większa. Danie komuś drugiej szansy ujmy na honorze i zdeptania Twojej godności jeszcze nie spowoduje.

8 Ostatnio edytowany przez bagienni_k (2019-09-30 19:51:43)

Odp: Dlaczego większość kobiet prawi mi fałszywe komplementy?

Wprawdzie zgadzam się w pełni z tym, o czym wspomniał XYZ, ale tego typu teksty, o których mówisz Autorze, uchodziłyby w moich oczach za objaw desperacji. Desperacja to coś, co widać chyba od razu, w pierwszych minutach znajomości i uwierz mi, że na samym samiutkim pocżatku, NIC, ale to NIC ni e potrafi aż tak bardzo zniechęcić smile

"Będziesz stale cierpiał, jeśli będziesz reagował emocjonalnie na wszystko(...), prawdziwa siła zawiera się w obserwowaniu wszystkiego z boku, ze spokojem i logiką" - Bruce Lee

9

Odp: Dlaczego większość kobiet prawi mi fałszywe komplementy?
Peter4x napisał/a:
53SBeck napisał/a:

Są to zwroty typu "dlaczego taki przystojny facet ciągle jest sam?".

Gdyby zamiast "przystojny" mówiły "atrakcyjny" mógłbym nawet od biedy uwierzyć w ich szczerość, nazbyt bowiem dobrze znam niedostatki mojej urody.

Przystojny to żaden komplement. Starszy pan po sześćdziesiątce też może być przystojny, ale już nie atrakcyjny.

53SBeck napisał/a:

Poza tym, gdy wszystkie kobiety (wierzcie mi, o naprawdę różnej urodzie) mnie odrzucają, a gdy po jakimś czasie je spotykam, często zadają podobnie głupie pytania, zwykle cynicznie odpowiadam "bo żadna z was nie daje mi szansy i dusicie moje działania już w zarodku".

Takie teksty mogą tylko wzbudzić politowanie płci przeciwnej. Ja bym powiedział "bo nie poznałem jeszcze takiej kobiety która by mi się naprawdę spodobała" tongue

53SBeck napisał/a:

To jednak jeszcze nic, bo gorzej jest, jeśli po jakimś czasie kobieta, która cię odrzuciła postanawia "dać ci szansę". Przykro mi, ale mam jeszcze swoją godność i ty również miej swoją.

Jak będziesz podchodził bardziej na luzie to i szansa na sukces też będzie większa. Danie komuś drugiej szansy ujmy na honorze i zdeptania Twojej godności jeszcze nie spowoduje.


Być może, jednak w mojej naturze mam wpisany algorytm typu "jedna kobieta-jedna próba" i skoro nie daję się zepchnąć do roli orbitera, tym bardziej nieufnie podchodzę do kogoś, kto "zreflektował się" po tym, jak dał mi, powiedzmy, "czerwoną kartkę". Kiedy taka kobieta się dziwi, tłumaczę jej, że boję się, iż w chwilach kłótni i złości będę jej to wypominał tylko po to, żeby ją bardziej zranić.

10

Odp: Dlaczego większość kobiet prawi mi fałszywe komplementy?
niepodobna napisał/a:
tajemnicza75 napisał/a:

Jaki to wg Ciebie przystojny? Muskularny, wysoki? Otóż kwestia przystojności jest kwestią gustu. Znałam chłopaka, który był niskiego wzrostu, ale gdy się ubrał w koszule to wydawał mi się tak szalenie przystojny... innym rzem koleżanka mówi "patrz jaki przystojny facet", a wg mnie wcale taki nie był. Tak wiec nie neguj, bo nie znasz gustu kobiet.
Poza tym sam wygląd, atrakcyjność, przystojność...jak zwał tak zwał... to za mało, aby dać komuś szanse.
Moim zdaniem dziewczyny odstrasza coś innego np. Twoje zachowanie, sposób bycia.
Jeśli w taki sposób ( "bo żadna z was nie daje mi szansy i dusicie moje działania już w zarodku"), odpowiadasz każdej i na wszystko, to masz już odpowiedź.

Zgadzam się, ale jest też możliwość, że mówią mu, że jest przystojny, z grzeczności - to w sytuacjach, kiedy ocena zostaje niejako wymuszona przez zainteresowanego.

Wolnego, niczego nie wymuszam, a grzeczność jest mile widziana, natomiast puste pochlebstwa już nie

11

Odp: Dlaczego większość kobiet prawi mi fałszywe komplementy?
tajemnicza75 napisał/a:

Jaki to wg Ciebie przystojny? Muskularny, wysoki? Otóż kwestia przystojności jest kwestią gustu. Znałam chłopaka, który był niskiego wzrostu, ale gdy się ubrał w koszule to wydawał mi się tak szalenie przystojny... innym rzem koleżanka mówi "patrz jaki przystojny facet", a wg mnie wcale taki nie był. Tak wiec nie neguj, bo nie znasz gustu kobiet.
Poza tym sam wygląd, atrakcyjność, przystojność...jak zwał tak zwał... to za mało, aby dać komuś szanse.
Moim zdaniem dziewczyny odstrasza coś innego np. Twoje zachowanie, sposób bycia.
Jeśli w taki sposób ( "bo żadna z was nie daje mi szansy i dusicie moje działania już w zarodku"), odpowiadasz każdej i na wszystko, to masz już odpowiedź.

Odpowiadam tak wyłącznie tym, które wcześniej mnie odrzuciły, a później zadają tego rodzaju pytania

12

Odp: Dlaczego większość kobiet prawi mi fałszywe komplementy?

Ale to jest tylko twoja projekcja, że na pewno kłamią, dla nich to moze byc totalnie szczera uwaga.

13

Odp: Dlaczego większość kobiet prawi mi fałszywe komplementy?
Cynthi napisał/a:

Ale to jest tylko twoja projekcja, że na pewno kłamią, dla nich to moze byc totalnie szczera uwaga.

Być może, lecz nie sądzę. Zazwyczaj, kiedy kobieta komplementuje mój wygląd, okazuje się, że czegoś ode mnie chce

14

Odp: Dlaczego większość kobiet prawi mi fałszywe komplementy?

Przystojny możesz być (to co w siebie widzisz wadliwego, obiektywnie czasem wcale nie jest wadliwe). Tylko, że to nie jest wystarczające, szczególnie jak masz coś odpychającego w charakterze, bo jak jesteś sztywny, arogancki, traktujesz pierwszą randkę jak rozmowę o pracę, a do tego walisz jakimiś dziwnymi tekstami, to też bym Cię zbyła jednozdaniową wymówką i uciekła przez okno.

15

Odp: Dlaczego większość kobiet prawi mi fałszywe komplementy?

Podobno mężczyźni kłamią gdy chcą coś zyskać, kobiety - żeby zrobić komuś przyjemność lub kogoś nie urazić.

16

Odp: Dlaczego większość kobiet prawi mi fałszywe komplementy?
Marata napisał/a:

Podobno mężczyźni kłamią gdy chcą coś zyskać, kobiety - żeby zrobić komuś przyjemność lub kogoś nie urazić.

Mężczyźni? To proste wink W każdym przypadku, w którym prawda nie jest akurat wygodniejsza od wymysłu...

"[...]po raz kolejny upewniłem się w od dawna nurtującej mnie idei, iż życie składać się też może z kilku zdań. Kilka zdań może krążyć wokół ciebie przez całe życie. Od czasu do czasu będą ci je przypominali najzupełniej przypadkowi rozmówcy. Przeczytasz je w codziennej gazecie, w przypadkowo otwartej powieści. Reszta zaś - wszystko, co powiesz i usłyszysz - będą to wariacje na ich temat."

17

Odp: Dlaczego większość kobiet prawi mi fałszywe komplementy?
niepodobna napisał/a:
Marata napisał/a:

Podobno mężczyźni kłamią gdy chcą coś zyskać, kobiety - żeby zrobić komuś przyjemność lub kogoś nie urazić.

Mężczyźni? To proste wink W każdym przypadku, w którym prawda nie jest akurat wygodniejsza od wymysłu...

Wszyscy mężczyźni do jednego worka?  sad

Akurat tak się składa że wszystkie kobiety które kiedyś były mi bliskie może nie tyle mijały się z prawdą co zamiast ją mówić zawsze wolały ją przemilczeć bo tak akurat im było wygodnie.

18

Odp: Dlaczego większość kobiet prawi mi fałszywe komplementy?
Peter4x napisał/a:
niepodobna napisał/a:
Marata napisał/a:

Podobno mężczyźni kłamią gdy chcą coś zyskać, kobiety - żeby zrobić komuś przyjemność lub kogoś nie urazić.

Mężczyźni? To proste wink W każdym przypadku, w którym prawda nie jest akurat wygodniejsza od wymysłu...

Wszyscy mężczyźni do jednego worka?  sad

Akurat tak się składa że wszystkie kobiety które kiedyś były mi bliskie może nie tyle mijały się z prawdą co zamiast ją mówić zawsze wolały ją przemilczeć bo tak akurat im było wygodnie.

A ponoć na pewno byś rozpoznał, kiedy się przekomarzam smile

Nie ma człowieka, który zawsze mówi prawdę.
Tylko niektórzy kłamią czasem, a inni z zasady, dla wygody.

"[...]po raz kolejny upewniłem się w od dawna nurtującej mnie idei, iż życie składać się też może z kilku zdań. Kilka zdań może krążyć wokół ciebie przez całe życie. Od czasu do czasu będą ci je przypominali najzupełniej przypadkowi rozmówcy. Przeczytasz je w codziennej gazecie, w przypadkowo otwartej powieści. Reszta zaś - wszystko, co powiesz i usłyszysz - będą to wariacje na ich temat."

19

Odp: Dlaczego większość kobiet prawi mi fałszywe komplementy?
niepodobna napisał/a:

A ponoć na pewno byś rozpoznał, kiedy się przekomarzam smile

Bo to prawda. Zauważ że nie dopisałem coś w stylu "no zawiodłem się" wink

niepodobna napisał/a:

Nie ma człowieka, który zawsze mówi prawdę.
Tylko niektórzy kłamią czasem, a inni z zasady, dla wygody.

Ja akurat bardzo nie lubię kłamstwa, ale oczywiście kiedyś mi się zdarzyło jak byłem o wiele młodszy. Jesteśmy tylko ludźmi a ludzie popełniają błędy. Jednak później dość długo gnębiły mnie wyrzuty sumienia.

20

Odp: Dlaczego większość kobiet prawi mi fałszywe komplementy?
Peter4x napisał/a:
niepodobna napisał/a:

A ponoć na pewno byś rozpoznał, kiedy się przekomarzam smile

Bo to prawda. Zauważ że nie dopisałem coś w stylu "no zawiodłem się" wink

Dobra, nie będę się kłócić o to : ]

niepodobna napisał/a:

Nie ma człowieka, który zawsze mówi prawdę.
Tylko niektórzy kłamią czasem, a inni z zasady, dla wygody.

Ja akurat bardzo nie lubię kłamstwa, ale oczywiście kiedyś mi się zdarzyło jak byłem o wiele młodszy. Jesteśmy tylko ludźmi a ludzie popełniają błędy. Jednak później dość długo gnębiły mnie wyrzuty sumienia.

Ale kłamiesz dziesiątki razy w większych i drobniejszych sprawach, półprawda to też jest całe kłamstwo; czasem robimy to automatycznie, bez wyrachowania. Nie traktuj tego jak oceny, po prostu taka natura ludzka, że 100% prawdy w komunikacji z innymi nigdy nie będzie. Kłamiemy, żeby nie ranić, żeby samemu uniknąć przykrości, żeby nie musieć zbyt wiele tłumaczyć, żeby uniknąć osądu, kłamiemy też po to, żeby chronić swoją prywatność, rzeczy zbyt delikatne, żeby je artykułować. Nie uwierzę nikomu, kto twierdzi, że nigdy nie kłamie. Najwyżej o tym nie wie/ chce wierzyć, że tak jest ; )

"[...]po raz kolejny upewniłem się w od dawna nurtującej mnie idei, iż życie składać się też może z kilku zdań. Kilka zdań może krążyć wokół ciebie przez całe życie. Od czasu do czasu będą ci je przypominali najzupełniej przypadkowi rozmówcy. Przeczytasz je w codziennej gazecie, w przypadkowo otwartej powieści. Reszta zaś - wszystko, co powiesz i usłyszysz - będą to wariacje na ich temat."

21 Ostatnio edytowany przez Salomonka (2019-10-03 22:43:29)

Odp: Dlaczego większość kobiet prawi mi fałszywe komplementy?
53SBeck napisał/a:

Są to zwroty typu "dlaczego taki przystojny facet ciągle jest sam?".

Gdyby zamiast "przystojny" mówiły "atrakcyjny" mógłbym nawet od biedy uwierzyć w ich szczerość, nazbyt bowiem dobrze znam niedostatki mojej urody. Poza tym, gdy wszystkie kobiety (wierzcie mi, o naprawdę różnej urodzie) mnie odrzucają, a gdy po jakimś czasie je spotykam, często zadają podobnie głupie pytania, zwykle cynicznie odpowiadam "bo żadna z was nie daje mi szansy i dusicie moje działania już w zarodku".

To jednak jeszcze nic, bo gorzej jest, jeśli po jakimś czasie kobieta, która cię odrzuciła postanawia "dać ci szansę". Przykro mi, ale mam jeszcze swoją godność i ty również miej swoją.

Z powyższego względu po odrzuceniu kobiety, choćby nie wiem jak dawno temu to było i nie wiem jak bardzo ona przez ten czas wypięknieje, nie "uderzam" do niej właśnie przez mój szacunek. Skoro nie chciałem jej wcześniej, po co zawracać jej gitarę?

To trochę jak z kobietami:) Czasami nie spojrzą w lustro i wszystkie grzeczne uwagi od panów biorą za dobra monetę:) Czasami trzeba niewieście powiedzieć, że jest ładna, albo coś w tym stylu, żeby dostać dobrą kawę w biurze, albo dodatkowy bonus w postaci pozwolenia na wejście gdzieś tam..
Gdy cię kobiety  odrzucają, to robią to bo muszą.. Bo ich nie interesujesz... Zastanów się, dlaczego postanawiają "dać ci szansę"? Czego potrzebują? Bo w to, że jestes naprawdę przystojny, a nawet "atrakcyjny", to wybacz... nie wierzę. smile

22

Odp: Dlaczego większość kobiet prawi mi fałszywe komplementy?
niepodobna napisał/a:

Ale kłamiesz dziesiątki razy w większych i drobniejszych sprawach, półprawda to też jest całe kłamstwo; czasem robimy to automatycznie, bez wyrachowania. Nie traktuj tego jak oceny, po prostu taka natura ludzka, że 100% prawdy w komunikacji z innymi nigdy nie będzie. Kłamiemy, żeby nie ranić, żeby samemu uniknąć przykrości, żeby nie musieć zbyt wiele tłumaczyć, żeby uniknąć osądu, kłamiemy też po to, żeby chronić swoją prywatność, rzeczy zbyt delikatne, żeby je artykułować. Nie uwierzę nikomu, kto twierdzi, że nigdy nie kłamie. Najwyżej o tym nie wie/ chce wierzyć, że tak jest ; )

"Kłamiesz" to chyba za mocne słowo. Bardziej by pasowało "przemilczasz prawdę" i ewentualnie naciągasz i koloryzujesz fakty które i tak miały miejsce. Szczerze, to nie pamiętam kiedy ostatni raz zupełnie coś zmyśliłem poza jedną rzeczą sprzed ponad 20 lat.

23 Ostatnio edytowany przez Peter4x (2019-10-03 22:48:17)

Odp: Dlaczego większość kobiet prawi mi fałszywe komplementy?
Salomonka napisał/a:

To trochę jak z kobietami:) Czasami nie spojrzą w lustro i wszystkie grzeczne uwagi od panów biorą za dobra monetę:) Czasami trzeba niewieście powiedzieć, że jest ładna, albo coś w tym stylu, żeby dostać dobrą kawę w biurze, albo dodatkowy bonus w postaci pozwolenia na wejście gdzieś tam..
Gdy cię kobiety  odrzucają, to robią to bo muszą.. Bo ich nie interesujesz... Zastanów się, dlaczego postanawiają "dać ci szansę"? Czego potrzebują? Bo w to, że jestes naprawdę przystojny, a nawet "atrakcyjny", to wybacz... nie wierzę. smile

Może i jest przystojny i atrakcyjny ale odpowiedniego podejścia do kobiet nie ma. Też kiedyś taki byłem, krępowałem się z komplementami bo myślałem co ona sobie o mnie pomyśli, itp... a trzeba było właśnie rzucać miłymi słówkami smile, jakoś zagadać, opowiedzieć coś wesołego, po pewnym czasie gdzieś zaprosić, itd...

24

Odp: Dlaczego większość kobiet prawi mi fałszywe komplementy?
Peter4x napisał/a:
niepodobna napisał/a:

Ale kłamiesz dziesiątki razy w większych i drobniejszych sprawach, półprawda to też jest całe kłamstwo; czasem robimy to automatycznie, bez wyrachowania. Nie traktuj tego jak oceny, po prostu taka natura ludzka, że 100% prawdy w komunikacji z innymi nigdy nie będzie. Kłamiemy, żeby nie ranić, żeby samemu uniknąć przykrości, żeby nie musieć zbyt wiele tłumaczyć, żeby uniknąć osądu, kłamiemy też po to, żeby chronić swoją prywatność, rzeczy zbyt delikatne, żeby je artykułować. Nie uwierzę nikomu, kto twierdzi, że nigdy nie kłamie. Najwyżej o tym nie wie/ chce wierzyć, że tak jest ; )

"Kłamiesz" to chyba za mocne słowo. Bardziej by pasowało "przemilczasz prawdę" i ewentualnie naciągasz i koloryzujesz fakty które i tak miały miejsce. Szczerze, to nie pamiętam kiedy ostatni raz zupełnie coś zmyśliłem poza jedną rzeczą sprzed ponad 20 lat.

Przecież nie chodziło mi o wymyślanie niestworzonych historii, tylko takie codzienne, drobne kłamstewka smile

"[...]po raz kolejny upewniłem się w od dawna nurtującej mnie idei, iż życie składać się też może z kilku zdań. Kilka zdań może krążyć wokół ciebie przez całe życie. Od czasu do czasu będą ci je przypominali najzupełniej przypadkowi rozmówcy. Przeczytasz je w codziennej gazecie, w przypadkowo otwartej powieści. Reszta zaś - wszystko, co powiesz i usłyszysz - będą to wariacje na ich temat."

25

Odp: Dlaczego większość kobiet prawi mi fałszywe komplementy?
niepodobna napisał/a:

Przecież nie chodziło mi o wymyślanie niestworzonych historii, tylko takie codzienne, drobne kłamstewka smile

No w sumie to nie są kłamstewka tylko "koloryzowanie rzeczywistości", czyli prawdy smile Chociaż ja już od dawna tego unikam.

26

Odp: Dlaczego większość kobiet prawi mi fałszywe komplementy?
Peter4x napisał/a:
Salomonka napisał/a:

To trochę jak z kobietami:) Czasami nie spojrzą w lustro i wszystkie grzeczne uwagi od panów biorą za dobra monetę:) Czasami trzeba niewieście powiedzieć, że jest ładna, albo coś w tym stylu, żeby dostać dobrą kawę w biurze, albo dodatkowy bonus w postaci pozwolenia na wejście gdzieś tam..
Gdy cię kobiety  odrzucają, to robią to bo muszą.. Bo ich nie interesujesz... Zastanów się, dlaczego postanawiają "dać ci szansę"? Czego potrzebują? Bo w to, że jestes naprawdę przystojny, a nawet "atrakcyjny", to wybacz... nie wierzę. smile

Może i jest przystojny i atrakcyjny ale odpowiedniego podejścia do kobiet nie ma. Też kiedyś taki byłem, krępowałem się z komplementami bo myślałem co ona sobie o mnie pomyśli, itp... a trzeba było właśnie rzucać miłymi słówkami smile, jakoś zagadać, opowiedzieć coś wesołego, po pewnym czasie gdzieś zaprosić, itd...

Peter.. Przeczytaj jeszcze raz post autora, dokładnie.

27 Ostatnio edytowany przez Peter4x (2019-10-03 23:09:26)

Odp: Dlaczego większość kobiet prawi mi fałszywe komplementy?
Salomonka napisał/a:

Peter.. Przeczytaj jeszcze raz post autora, dokładnie.

Z tego co wyczytałem to autor tylko pisze że "uderza" do kobiet, a w jaki sposób to już nie napisał. Jednak po jego nastawieniu mam wrażenie że bardzo szybko się niecierpliwi i denerwuje pierwszymi niepowodzeniami.

EDIT : zresztą już wcześniej pisałem że przystojny to nie to samo co atrakcyjny. Można powiedzieć o kimś że jest przystojny z grzeczności. Ale aby stać się naprawdę atrakcyjnym trzeba też mieć odpowiednie podejście nie tylko wygląd.

28

Odp: Dlaczego większość kobiet prawi mi fałszywe komplementy?
Peter4x napisał/a:
Salomonka napisał/a:

Peter.. Przeczytaj jeszcze raz post autora, dokładnie.

Z tego co wyczytałem to autor tylko pisze że "uderza" do kobiet, a w jaki sposób to już nie napisał. Jednak po jego nastawieniu mam wrażenie że bardzo szybko się niecierpliwi i denerwuje pierwszymi niepowodzeniami.

To przeczytaj jeszcze raz, bo mam wrażenie że nie umiesz czytać, przynajmniej ze zrozumieniem.

29 Ostatnio edytowany przez Peter4x (2019-10-03 23:20:15)

Odp: Dlaczego większość kobiet prawi mi fałszywe komplementy?
Salomonka napisał/a:
Peter4x napisał/a:
Salomonka napisał/a:

Peter.. Przeczytaj jeszcze raz post autora, dokładnie.

Z tego co wyczytałem to autor tylko pisze że "uderza" do kobiet, a w jaki sposób to już nie napisał. Jednak po jego nastawieniu mam wrażenie że bardzo szybko się niecierpliwi i denerwuje pierwszymi niepowodzeniami.

To przeczytaj jeszcze raz, bo mam wrażenie że nie umiesz czytać, przynajmniej ze zrozumieniem.

Nie wiem z czym masz problem. Autor zna niedostatki swojej urody co wcale nie znaczy że nie jest przystojny i może nawet trochę atrakcyjny. Nie wszystko zawsze jest czarno białe. Kobiety (różnej urody) mówią mu pewnie z grzeczności że jest akurat przystojny. Gdyby miał jeszcze odpowiednie podejście to stałby się też bardziej atrakcyjny bo to już nie zależy tylko od samego wyglądu. No i wtedy pewnie nie wszystkie by mu odmawiały.

30

Odp: Dlaczego większość kobiet prawi mi fałszywe komplementy?
Peter4x napisał/a:
Salomonka napisał/a:
Peter4x napisał/a:

Z tego co wyczytałem to autor tylko pisze że "uderza" do kobiet, a w jaki sposób to już nie napisał. Jednak po jego nastawieniu mam wrażenie że bardzo szybko się niecierpliwi i denerwuje pierwszymi niepowodzeniami.

To przeczytaj jeszcze raz, bo mam wrażenie że nie umiesz czytać, przynajmniej ze zrozumieniem.

Nie wiem z czym masz problem. Autor zna niedostatki swojej urody co wcale nie znaczy że nie jest przystojny i może nawet trochę atrakcyjny. Nie wszystko zawsze jest czarno białe. Kobiety (różnej urody) mówią mu pewnie z grzeczności że jest akurat przystojny. Gdyby miał jeszcze odpowiednie podejście to stałby się też atrakcyjny bo to już nie zależy tylko od samego wyglądu.


To ty masz problem, bo nie rozumiesz tematu, na który się wypowiadasz.

31

Odp: Dlaczego większość kobiet prawi mi fałszywe komplementy?

To się fachowo określa terminem - kurtuazja...

32 Ostatnio edytowany przez Peter4x (2019-10-03 23:40:09)

Odp: Dlaczego większość kobiet prawi mi fałszywe komplementy?
Salomonka napisał/a:
Peter4x napisał/a:
Salomonka napisał/a:

To przeczytaj jeszcze raz, bo mam wrażenie że nie umiesz czytać, przynajmniej ze zrozumieniem.

Nie wiem z czym masz problem. Autor zna niedostatki swojej urody co wcale nie znaczy że nie jest przystojny i może nawet trochę atrakcyjny. Nie wszystko zawsze jest czarno białe. Kobiety (różnej urody) mówią mu pewnie z grzeczności że jest akurat przystojny. Gdyby miał jeszcze odpowiednie podejście to stałby się też atrakcyjny bo to już nie zależy tylko od samego wyglądu.


To ty masz problem, bo nie rozumiesz tematu, na który się wypowiadasz.

Ale skąd pewność że to są fałszywe komplementy? Może niektóre są akurat prawdziwe. Nie każdy jest "wyrachowany" do bólu. Jeden mały komplement nie oznacza od razu że kobieta chce czegoś więcej.

EDIT : oczywiście większość kobiet będzie to robić z grzeczności lub kurtuazji.

33

Odp: Dlaczego większość kobiet prawi mi fałszywe komplementy?
assassin napisał/a:

To się fachowo określa terminem - kurtuazja...

Otóż to!! smile Krótko i na temat. Dziękuję za podanie słowa, ktore mi jakoś umykało w tej calej "dyskusji".

34

Odp: Dlaczego większość kobiet prawi mi fałszywe komplementy?
Salomonka napisał/a:
Peter4x napisał/a:
Salomonka napisał/a:

To przeczytaj jeszcze raz, bo mam wrażenie że nie umiesz czytać, przynajmniej ze zrozumieniem.

Nie wiem z czym masz problem. Autor zna niedostatki swojej urody co wcale nie znaczy że nie jest przystojny i może nawet trochę atrakcyjny. Nie wszystko zawsze jest czarno białe. Kobiety (różnej urody) mówią mu pewnie z grzeczności że jest akurat przystojny. Gdyby miał jeszcze odpowiednie podejście to stałby się też atrakcyjny bo to już nie zależy tylko od samego wyglądu.


To ty masz problem, bo nie rozumiesz tematu, na który się wypowiadasz.

W sumie powinienem to jeszcze dopisać bo chyba nie do końca zostałem zrozumiany. Ja kiedy wypowiadam się na dany temat to szukam też rozwiązania głównego problemu, a nie tylko podania jednej z odpowiedzi na zadane na wstępie pytanie. Poza tym tak jak napisałem takie zachowanie nie zawsze oznacza kurtuazję.

35 Ostatnio edytowany przez Salomonka (2019-10-04 00:19:07)

Odp: Dlaczego większość kobiet prawi mi fałszywe komplementy?
Peter4x napisał/a:
Salomonka napisał/a:
Peter4x napisał/a:

Nie wiem z czym masz problem. Autor zna niedostatki swojej urody co wcale nie znaczy że nie jest przystojny i może nawet trochę atrakcyjny. Nie wszystko zawsze jest czarno białe. Kobiety (różnej urody) mówią mu pewnie z grzeczności że jest akurat przystojny. Gdyby miał jeszcze odpowiednie podejście to stałby się też atrakcyjny bo to już nie zależy tylko od samego wyglądu.


To ty masz problem, bo nie rozumiesz tematu, na który się wypowiadasz.

W sumie powinienem to jeszcze dopisać bo chyba nie do końca zostałem zrozumiany. Ja kiedy wypowiadam się na dany temat to szukam też rozwiązania głównego problemu, a nie tylko podania jednej z odpowiedzi na zadane na wstępie pytanie. Poza tym tak jak napisałem takie zachowanie nie zawsze oznacza kurtuazję.

Oczywiście że nie zawsze o kurtuazję chodzi, ale w 90%. Pozostałe 10% (a może odwrotnie?) to interesowność, wyrachowanie, przebieglośc itp. Wybierz sobie co chcesz z tej palety:) Co ci najbardziej pasuje:)

36

Odp: Dlaczego większość kobiet prawi mi fałszywe komplementy?
Salomonka napisał/a:

Oczywiście że nie zawsze o kurtuazję chodzi, ale w 90%. Pozostałe 10% (a może odwrotnie?) to interesowność, wyrachowanie, przebieglośc itp. Wybierz sobie co chcesz z tej palety:) Co ci najbardziej pasuje:)

Raczej nie wybiorę nic z tej listy smile Chodziło mi o chęć zwykłej przyjaźni. Rzadkie ale się zdarza.

37

Odp: Dlaczego większość kobiet prawi mi fałszywe komplementy?
Peter4x napisał/a:
Salomonka napisał/a:

Oczywiście że nie zawsze o kurtuazję chodzi, ale w 90%. Pozostałe 10% (a może odwrotnie?) to interesowność, wyrachowanie, przebieglośc itp. Wybierz sobie co chcesz z tej palety:) Co ci najbardziej pasuje:)

Raczej nie wybiorę nic z tej listy smile Chodziło mi o chęć zwykłej przyjaźni. Rzadkie ale się zdarza.

Jasne, ale chyba nie o to chodziło autorowi postu.

38 Ostatnio edytowany przez niepodobna (2019-10-04 00:35:11)

Odp: Dlaczego większość kobiet prawi mi fałszywe komplementy?

A ja się zastanawiam, w jakich okolicznościach kobiety zadają autorowi podobne pytania: "Dlaczego taki przystojny facet jest sam?" Tak ni z gruszki, ni z pietruszki zaczynają mówić o czyjejś samotności, nie indagowane same zaczynają temat, tylko po to, by zaraz pokazać, że autora nie chcą? Wątpliwe, nie?

"[...]po raz kolejny upewniłem się w od dawna nurtującej mnie idei, iż życie składać się też może z kilku zdań. Kilka zdań może krążyć wokół ciebie przez całe życie. Od czasu do czasu będą ci je przypominali najzupełniej przypadkowi rozmówcy. Przeczytasz je w codziennej gazecie, w przypadkowo otwartej powieści. Reszta zaś - wszystko, co powiesz i usłyszysz - będą to wariacje na ich temat."

39

Odp: Dlaczego większość kobiet prawi mi fałszywe komplementy?
niepodobna napisał/a:

A ja się zastanawiam, w jakich okolicznościach kobiety zadają autorowi podobne pytania: "Dlaczego taki przystojny facet jest sam?" Tak ni z gruszki, ni z pietruszki zaczynają mówić o czyjejś samotności, nie indagowane same zaczynają temat, tylko po to, by zaraz pokazać, że autora nie chcą? Wątpliwe, nie?

Nie... nie wątpliwe, jeśli mają jakiś interes w tym, aby tak mówić. Dopiero co ... z reszta, mysl co chcesz, idę spać. Nie mam juz sił na powtórkę z rozrywki. Dobranoc.

40 Ostatnio edytowany przez niepodobna (2019-10-04 00:44:09)

Odp: Dlaczego większość kobiet prawi mi fałszywe komplementy?
Salomonka napisał/a:
niepodobna napisał/a:

A ja się zastanawiam, w jakich okolicznościach kobiety zadają autorowi podobne pytania: "Dlaczego taki przystojny facet jest sam?" Tak ni z gruszki, ni z pietruszki zaczynają mówić o czyjejś samotności, nie indagowane same zaczynają temat, tylko po to, by zaraz pokazać, że autora nie chcą? Wątpliwe, nie?

Nie... nie wątpliwe, jeśli mają jakiś interes w tym, aby tak mówić. Dopiero co ... z reszta, mysl co chcesz, idę spać. Nie mam juz sił na powtórkę z rozrywki. Dobranoc.


Zmierzam do tego, że może on jakoś piłuje do tego tematu, a wtedy one nie wiedzą, co powiedzieć, a chcą być grzeczne.

"[...]po raz kolejny upewniłem się w od dawna nurtującej mnie idei, iż życie składać się też może z kilku zdań. Kilka zdań może krążyć wokół ciebie przez całe życie. Od czasu do czasu będą ci je przypominali najzupełniej przypadkowi rozmówcy. Przeczytasz je w codziennej gazecie, w przypadkowo otwartej powieści. Reszta zaś - wszystko, co powiesz i usłyszysz - będą to wariacje na ich temat."

41

Odp: Dlaczego większość kobiet prawi mi fałszywe komplementy?
assassin napisał/a:

To się fachowo określa terminem - kurtuazja...

Serio? Brak szczerości nie ma nic wspólnego z kulturą, a wręcz na dłuższą metę może wyrządzić poważną krzywdę komuś niedoświadczonemu. Czasami tutaj sprawdza się powiedzenie, że milczenie jest złotem.

Jeśli w innych tematach zastanawiacie się, dlaczego facet, który wg was nie jest w porządku, sam uważa się za porządnego, to już macie na to odpowiedź.

Prawdziwa przyjaźń damsko-męska istnieje tylko między bratem i siostrą oraz między gejem i lesbijską.

42

Odp: Dlaczego większość kobiet prawi mi fałszywe komplementy?

Doszukujesz się złych intencji u komplementujących Cie kobiet, jakiegoś drugiego dna, wyrachowania - prawdopodobnie to od Ciebie odpycha.
Zamiast cieszyc się z uznania, Ty wydziwiasz.

43 Ostatnio edytowany przez Znerx (2019-10-04 08:09:28)

Odp: Dlaczego większość kobiet prawi mi fałszywe komplementy?

"Przystojny" czy "atrakcyjny"? Dzielenie włosa na czworo. Tak czy inaczej brzmi to niczym: -Czemu taki przystojny/wartościowy/atrakcyjny/.... facet jest sam? Albo inne: -jesteś taki fajny i na 100% poznasz kogoś odpowiedniego. lol

Kurtuazja, wścibskość, small talks, autor im zawraca głowę więc muszą mu coś powiedzieć...?
Ostatecznie autor ma kompleksy i sobie wmawia, a na serio wygląda ok i wszyscy są szczerzy jak ksiądz na kazaniu

No i mam jeszcze jeden pomysł.
Cały ten temat to bait.
Autor próbuje naciągnąć jakieś kobiety na pisanie próśb o jego zdjęcie. Takich które chcą pokazać, że są "inne niż wszystkie" i "mogłyby obiektywnie ocenić jego urodę". On wtedy wyśle swoją przystojną, o czym dobrze wie, facjatę i pozwoli się "pocieszać" oraz "wyprowadzać z kompleksów" cool

44

Odp: Dlaczego większość kobiet prawi mi fałszywe komplementy?
X77 napisał/a:
assassin napisał/a:

To się fachowo określa terminem - kurtuazja...

Serio? Brak szczerości nie ma nic wspólnego z kulturą, a wręcz na dłuższą metę może wyrządzić poważną krzywdę komuś niedoświadczonemu. Czasami tutaj sprawdza się powiedzenie, że milczenie jest złotem.

Jeśli w innych tematach zastanawiacie się, dlaczego facet, który wg was nie jest w porządku, sam uważa się za porządnego, to już macie na to odpowiedź.

Chłopie, jakby tak każdy każdemu walił kawę prosto na ławę, to przynajmniej połowa społeczeństwa zapadłaby na depresję. Bo tej szczerości chyba nie stosowalbyś wybiórczo tylko w kontaktach damsko-męskich...?

45 Ostatnio edytowany przez bagienni_k (2019-10-04 15:35:57)

Odp: Dlaczego większość kobiet prawi mi fałszywe komplementy?

Wiadomo, że większość osób lubi, jak od czasu do czasu ułsyszy miłe słówko, pochwałę, komplement itp. Zawsze to podbudowuje nieco samoocenę. Jeśli Autorze stykasz się z tym na codzień, jak się okazuje są to puste słowa, to musisz się trochę uodpornić na takie gadki. Trzeba przesiewać pewne rzeczy przez sito prawdziwej ludzkiej natury, nie wierzyć we wszystko co nam ludzie wciskają. Wydaje mi się, że Autor za wszelką cenę oczekuje okazywania atencji i zainteresowania, dlatego tak oburza się na obserwowane zachowania kobiet. One widocznie to wyczuwają i sie zniechęcają.

Milczenie w pewnych sytuacjach okqzuje się dośc dyplomatycznym rozwiazaniem w kontaktach międzyludzkich. Miałem do czynienia z osobami, po wypowiedzi których, nieraz czuło się niezręcznie. Zatem jeśli już mówimy co jest lepsze prawda czy kłamstwo, to pod pojęciem "kłamstwa" rozumiem raczej ukrywanie pewnych rzeczy niż dorabianie na siłę alternatywnych czy niestniejących wersji zdarzeń.

"Będziesz stale cierpiał, jeśli będziesz reagował emocjonalnie na wszystko(...), prawdziwa siła zawiera się w obserwowaniu wszystkiego z boku, ze spokojem i logiką" - Bruce Lee

46

Odp: Dlaczego większość kobiet prawi mi fałszywe komplementy?

Dla autora komplement szczery to taki, ktory jest deklaracja, ze chce sie relacji.
Tak to w zyciu nie dziala. Przystojnych mezczyzn jest wielu, ale to nie znaczy, ze chce sie z nimi zwiazku.
Mialam takiego kumpla, bardzo dobrego, ktory moim zdaniem byl przystojny i sympatyczny. Relacje z nim od poczatku mialam taka, ze czulam sie jak z bratem. Po prostu tak charakterami wyszlo.

'Żadne drzewo nie wzrośnie do nieba,jeśli jego korzenie nie sięgają do piekła.'

47

Odp: Dlaczego większość kobiet prawi mi fałszywe komplementy?
Winter.Kween napisał/a:

Dla autora komplement szczery to taki, ktory jest deklaracja, ze chce sie relacji.
Tak to w zyciu nie dziala. Przystojnych mezczyzn jest wielu, ale to nie znaczy, ze chce sie z nimi zwiazku.
Mialam takiego kumpla, bardzo dobrego, ktory moim zdaniem byl przystojny i sympatyczny. Relacje z nim od poczatku mialam taka, ze czulam sie jak z bratem. Po prostu tak charakterami wyszlo.

Też tak miałem. Swoją drogą, co za świat gdzie większość ludzi myśli że komplement musi być od razu fałszywy i z wyrachowania. Bo oczywiście normalna przyjaźń istnieć nie może. Sam od czasu do czasu powiem jakieś luźnej znajomości płci żeńskiej komplement i wcale nic w zamian nie oczekuję.

48

Odp: Dlaczego większość kobiet prawi mi fałszywe komplementy?
Winter.Kween napisał/a:

Dla autora komplement szczery to taki, ktory jest deklaracja, ze chce sie relacji.
Tak to w zyciu nie dziala. Przystojnych mezczyzn jest wielu, ale to nie znaczy, ze chce sie z nimi zwiazku.
Mialam takiego kumpla, bardzo dobrego, ktory moim zdaniem byl przystojny i Mosympatyczny. Relacje z nim od poczatku mialam taka, ze czulam sie jak z bratem. Po prostu tak charakterami wyszlo.


Rozumiesz mnie absolutnie fałszywie.
Komplementy są mile widziane, o ile nie są przesadzone lub powiedziane w taki sposób, że można je (niezależnie od intencji mówiącego) odebrać jako szyderstwo- np. w nie licujących z nimi okolicznościach.

Przecież wyjaśniłem już wyżej, że wielokrotnie okazywało się, że kobieta, która mi je prawiła czegoś ode mnie chciała (i nie mam na myśli związku, bynajmniej). Były więc obliczone na wprowadzenie mnie w dobry nastrój, żebym był bardziej skłonny do uległości jej prośbie

49

Odp: Dlaczego większość kobiet prawi mi fałszywe komplementy?
53SBeck napisał/a:
Winter.Kween napisał/a:

Dla autora komplement szczery to taki, ktory jest deklaracja, ze chce sie relacji.
Tak to w zyciu nie dziala. Przystojnych mezczyzn jest wielu, ale to nie znaczy, ze chce sie z nimi zwiazku.
Mialam takiego kumpla, bardzo dobrego, ktory moim zdaniem byl przystojny i Mosympatyczny. Relacje z nim od poczatku mialam taka, ze czulam sie jak z bratem. Po prostu tak charakterami wyszlo.


Rozumiesz mnie absolutnie fałszywie.
Komplementy są mile widziane, o ile nie są przesadzone lub powiedziane w taki sposób, że można je (niezależnie od intencji mówiącego) odebrać jako szyderstwo- np. w nie licujących z nimi okolicznościach.

Przecież wyjaśniłem już wyżej, że wielokrotnie okazywało się, że kobieta, która mi je prawiła czegoś ode mnie chciała (i nie mam na myśli związku, bynajmniej). Były więc obliczone na wprowadzenie mnie w dobry nastrój, żebym był bardziej skłonny do uległości jej prośbie

Ale to jest normalne! Na jakim swiecie Ty zyjesz ?
Wiadomo, ze jak sie chce czegos od kogos to trzeba byc milym dla tej osoby. Normalna czesc spoleczenstwa od praktycznie zawsze.
Tez w pracy mi ludzie mowili mile rzeczy bo cos chcieli. No i? Jak chcialam to robilam to dla nich, jak nie chcialam to nie robilam.
Ja sama wiem, ze jestem piekna i nie musi mi nikt tego mowic.
Kiedy sama chcialam kogos oslodzic to tez mowilam. Zawsze jednak mowie prawde. To, ze czegos chce nie oznacza, ze komplement jest falszywy.


Bierzesz to za powaznie wszystko i demonizujesz normalne ludzkie interakcje. It ain't that deep.

'Żadne drzewo nie wzrośnie do nieba,jeśli jego korzenie nie sięgają do piekła.'

50

Odp: Dlaczego większość kobiet prawi mi fałszywe komplementy?
Winter.Kween napisał/a:
53SBeck napisał/a:
Winter.Kween napisał/a:

Dla autora komplement szczery to taki, ktory jest deklaracja, ze chce sie relacji.
Tak to w zyciu nie dziala. Przystojnych mezczyzn jest wielu, ale to nie znaczy, ze chce sie z nimi zwiazku.
Mialam takiego kumpla, bardzo dobrego, ktory moim zdaniem byl przystojny i Mosympatyczny. Relacje z nim od poczatku mialam taka, ze czulam sie jak z bratem. Po prostu tak charakterami wyszlo.


Rozumiesz mnie absolutnie fałszywie.
Komplementy są mile widziane, o ile nie są przesadzone lub powiedziane w taki sposób, że można je (niezależnie od intencji mówiącego) odebrać jako szyderstwo- np. w nie licujących z nimi okolicznościach.

Przecież wyjaśniłem już wyżej, że wielokrotnie okazywało się, że kobieta, która mi je prawiła czegoś ode mnie chciała (i nie mam na myśli związku, bynajmniej). Były więc obliczone na wprowadzenie mnie w dobry nastrój, żebym był bardziej skłonny do uległości jej prośbie

Ale to jest normalne! Na jakim swiecie Ty zyjesz ?
Wiadomo, ze jak sie chce czegos od kogos to trzeba byc milym dla tej osoby. Normalna czesc spoleczenstwa od praktycznie zawsze.
Tez w pracy mi ludzie mowili mile rzeczy bo cos chcieli. No i? Jak chcialam to robilam to dla nich, jak nie chcialam to nie robilam.
Ja sama wiem, ze jestem piekna i nie musi mi nikt tego mowic.
Kiedy sama chcialam kogos oslodzic to tez mowilam. Zawsze jednak mowie prawde. To, ze czegos chce nie oznacza, ze komplement jest falszywy.


Bierzesz to za powaznie wszystko i demonizujesz normalne ludzkie interakcje. It ain't that deep.

W moim przypadku komplementy były przesadzone niebotycznie

51

Odp: Dlaczego większość kobiet prawi mi fałszywe komplementy?
53SBeck napisał/a:
Winter.Kween napisał/a:
53SBeck napisał/a:

Rozumiesz mnie absolutnie fałszywie.
Komplementy są mile widziane, o ile nie są przesadzone lub powiedziane w taki sposób, że można je (niezależnie od intencji mówiącego) odebrać jako szyderstwo- np. w nie licujących z nimi okolicznościach.

Przecież wyjaśniłem już wyżej, że wielokrotnie okazywało się, że kobieta, która mi je prawiła czegoś ode mnie chciała (i nie mam na myśli związku, bynajmniej). Były więc obliczone na wprowadzenie mnie w dobry nastrój, żebym był bardziej skłonny do uległości jej prośbie

Ale to jest normalne! Na jakim swiecie Ty zyjesz ?
Wiadomo, ze jak sie chce czegos od kogos to trzeba byc milym dla tej osoby. Normalna czesc spoleczenstwa od praktycznie zawsze.
Tez w pracy mi ludzie mowili mile rzeczy bo cos chcieli. No i? Jak chcialam to robilam to dla nich, jak nie chcialam to nie robilam.
Ja sama wiem, ze jestem piekna i nie musi mi nikt tego mowic.
Kiedy sama chcialam kogos oslodzic to tez mowilam. Zawsze jednak mowie prawde. To, ze czegos chce nie oznacza, ze komplement jest falszywy.


Bierzesz to za powaznie wszystko i demonizujesz normalne ludzkie interakcje. It ain't that deep.

W moim przypadku komplementy były przesadzone niebotycznie

No, ze jestes przystojny? To taka az przesada? Czy mowily Ci : Jestes Adonisem, Edwardzie Cullenie i mdleje jak Cie widze?
Jesli nie, to nie wydaje mi sie , ze to taka przesada.

'Żadne drzewo nie wzrośnie do nieba,jeśli jego korzenie nie sięgają do piekła.'

52 Ostatnio edytowany przez Jovanna (2019-10-05 14:09:32)

Odp: Dlaczego większość kobiet prawi mi fałszywe komplementy?

Ludzie w ogóle nie potrafią prawić komplementów. Jak mamy coś skrytykować, to wyszczególnimy każdą najmniejszą rysę, ale gdy trzeba powiedzieć coś miłego to będziemy uogólniać jak tylko się da..jesteś słodka, jesteś przystojny, ale masz ładny uśmiech, banały z których nic nie wynika, które móglby nam powiedzieć każdy. Jako nastolatka się czepiałam słowek i rozliczałam wewnętrznie ludzi: "jak on tak mógł mi powiedzieć!" I odbieralam te komplementy negatywnie. Ale wiesz co, jak ktoś Ci prawi komplement mówiąc: "ale przystojniak" czy też "ale jesteś atrakcyjny" to nie ma to żadnego innego znaczenia, niż: chce Ci powiedzieć coś milego. I komplementujacy raczej sie nie zastanawia  - co Ci powiedziec i jak to odbierzesz. Po prostu chce byc mily i kropka. Oczekuje od Ciebie też, że będzie Ci miło i że osobiście, niczym superman, czy wonderwoman wniósł, czy wniosła coś miłego do rozmowy. Ludzie są zazwyczaj skupieni na sobie - taka prawda.

Druga sprawa jest taka, że jak ktoś Ci powiedział komplement, czy nawet z Tobą flirtuje to też to jeszcze nic nie znaczy, bo w każdej sekundzue rozmowy, może się obrócić na pięcie i prysnąć jak bańka mydlana. I ma do tego prawo, bo dopiero co Cie poznaje. W każdym momencie może uznać, że nie jesteście ulepieni jednak z tej samej gliny. Tydzież rozmowa miała dostarczyć jej lub jemu tylko rozrywki i już się znudził (sorry ludzie i ich intencje są różne). Trzeba chyba zluzować i nie brać tego, co ludzie peplają głeboko do serduszka. O to w tym wszystkim chodzi, żeby znaleźć kogoś, kto nadaje na tej samej fali, a nie tego kto jest chętny i zasypuje Cie flirtem, czy komplementami. Skupiasz się na tym, czy kobieta chce Ciebie zamiast ustalać własne standardy i skupić sie na tym, czy Ty ją chcesz i czy między Wami jest faktycznie chemia (nie w komplementach, a w rozmowie!).

Takie nakrecanie sie z gory wszystko psuje. Mnie osobiscie cos takiego odstrasza. Wyczuwam w tych kolesiach jakas taka dziwna desperacje (brak poszanowania samego siebie i brak wyznaczonych standardow wzgledem drugiej oosby). Ja tak na prawde jeszcze nie wiem, czy jestesmy ulepieni chociaz z podobnej gliny, a on juz jest nakrecony. Nie znam go ani troche, ale mnie zainteresował i jestem ciekawa, czy jest to materiał na cokolwiek. On nie zna mnie, ale narzuca już tej znajomości określony tor, a to mnie stawia w niewygodnej sytuacji, bo jesli uznam, ze to nie moj czlowiek, to bede musiala mu dac kosza. A nic nie jest takim kublem zimnej wody jak stawianie z gory oczekiwan (panowie mnie zrozumieja, Was to spotyka jak wchodzicie w swiezutki zwiazek i kobieta wysuwa oczekiwania wzgledem waszego wspolnego zycia.. nim sie na dobre zaczelo). To wszystko, o czym pisze to chyba sa roznice miedzy funkcjonowaniem kobiet i mezczyzn. Jestescie wzrokowcami i u Was do zauroczenia dochodzi szybciej. Kobiete trzeba podkrecic rozmowa i to sie dzieje o wiele wolnej. Wiec po prostu trzeba sie wyluzowac i nie nastawiac po jednym komplemencie. Ktos tutaj pisal o kobietach, ktore lapia facetow we friendzone celowo, zasypując flirtem. To nie jest to samo, o czym ja pisze i potepiam takie zachowanie bez wgledu czy robia tak kobiety czy faceci.

He said "I'll tell you a little story 'bout the wicked witch of wonder"
Hell! No! Don't let her take my soul!!

53

Odp: Dlaczego większość kobiet prawi mi fałszywe komplementy?

Faceci są niby wzrokowcami, ale w tym przypadku pachnie mi to na kilometr desperacją. A akurat na desperację jestem wyczulony. Nic nie wydaje mi się tak zniechęcające na poczatek, jak próba wejścia w związek za wszelką cenę. Zachowania takie są na tyle, ekm ekspresyjne, że aż odrzucają. Gdybym za kazdym razem miał się zauroczyć w atrakcyjnej kobiecie czy miałbym brac do siebie wszelkie oznaki sympartii czy nawet jakies komplementy, to musiałbym mieć już harem większy niż niejeden sułtan smile

"Będziesz stale cierpiał, jeśli będziesz reagował emocjonalnie na wszystko(...), prawdziwa siła zawiera się w obserwowaniu wszystkiego z boku, ze spokojem i logiką" - Bruce Lee

54

Odp: Dlaczego większość kobiet prawi mi fałszywe komplementy?

Ja bym powiedziała, ze często ludzie nie bardzo umieją przyjmować komplementy. Czasem maja o sobie tak kiepskie zdanie (jak tu, u autora), ze nawet kiedy uslysza cos pozytywnego, od razu przekuwają to w negatyw.
Podejrzewam, ze moglo być tak, ze te kobiety, o których mowi autor jakos probowaly nawiązać kontakt (być może tez damsko-meski), no, ale on wie swoje.
Ludzie sa czasami dziwni.

55

Odp: Dlaczego większość kobiet prawi mi fałszywe komplementy?
bagienni_k napisał/a:

Faceci są niby wzrokowcami, ale w tym przypadku pachnie mi to na kilometr desperacją. A akurat na desperację jestem wyczulony. Nic nie wydaje mi się tak zniechęcające na poczatek, jak próba wejścia w związek za wszelką cenę

W sumie i racja smile Przygeneralizowałam, bo osobiście spotykam bardzo dużo takich facetow.

He said "I'll tell you a little story 'bout the wicked witch of wonder"
Hell! No! Don't let her take my soul!!

Posty [ 1 do 55 z 115 ]

Strony 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NIEŚMIAŁOŚĆ, NISKA SAMOOCENA, KOMPLEKSY » Dlaczego większość kobiet prawi mi fałszywe komplementy?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018