Mozesz rozwinac swoja mysl?
Bo jak rozumiem, moglabys sie zwiazac z facetem ktory jest nie do konca atrakcyjny fizycznie ale nadrabia to innymi cechami, tak?
Sorry, ale odnoszę wrażenie, jakbym rozmawiała z nastolatkiem, który nie ogarnia oczywistych kwestii.
Zacznijmy od tego, że zależy co dla kogo oznacza "nie do końca jest atrakcyjny fizycznie", bo - jak wcześniej pisałam - atrakcyjność to cały zestaw cech, ale jeśli spojrzeć wyłącznie na tę fizyczną stronę, która naprawdę nie jest najważniejsza, to są takie elementy, których nie zaakceptuję, nawet jeśli gro kobiet uzna faceta za swój ideał, a są takie, które nawet jeśli nie są doskonałe, to w niczym mu nie ujmują. I tak, sposób bycia, jego emocjonalność, charakter bywają o wiele bardziej pociągające od idealnie wyrzeźbionego ciała, zwłaszcza że na pewnym etapie facet przestaje być już męski, nawet jeśli jego mózg ulega takiemu skrzywieniu, że w zachwycie nad sobą nie jest w stanie tego zauważyć.
Ponadto, a może przede wszystkim, ludzie z wiekiem się zmieniają i naiwnością jest wierzyć, że ta wizualna strona będzie przez całe dekady na tym samym poziomie, a jednak osoby w wieloletnich związkach nadal się kochają, pożądają, są dla siebie atrakcyjni. Rozumiem, że dla Ciebie taki scenariusz to abstrakcja? Jeśli patrzeć na to w taki sposób, jak wzajemnie oceniają się nastolatkowie, a do tego sprowadzają się Twoje wypowiedzi, to się nie dogadamy.