Gwałt, przemoc i wykorzystanie seksualne kobiety - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Gwałt, przemoc i wykorzystanie seksualne kobiety

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 166 do 220 z 235 ]

166

Odp: Gwałt, przemoc i wykorzystanie seksualne kobiety

czesc jestem młodą mężatką i mam kilkuletnie dziecko z obecnym mężem. niedawno zaczełam nowa prace, poznałam tam laskę i ktoregoś dnia po pracy pojechałam do niej na "imprezkę", a raczej spotkanie jej znajomych na ktore ja sie wbiłam. mezowi powiedziałam ze mam w robocie inwentaryzacje i nie bedzie mnie na noc. na imprezce spoczko, troche wypiłam (piwko i 2 kielony) i po niedługim czasie poszłam spać...  obudziłam sie o 3 z rozpietymi spodniami, miałam wrażenie że jakby przez sen ze ktos na mnie lezy i ze mna współżyje, potem zszedł i ja właśnie sie obudziłam i zorientowałam sie ze spodnie i majtki mam opuszczone... boze co ja zrobiłam pomyslałam, jestem szmatą...ubrałam sie w nocy wyszłam z tamtad i pekaesem na ktory czekałam w mrozie ponad godzine wrociłam do domu. Nie naleze do lasek ktore kilka razy w tygodniu chodza na miasto na dyske itp. raczej nie chodze bo sie boje wracac przez miasto po nocy... od tamtej pory nie wiem co o sobie mam myslec czy to moja wina, ja nie wiele pamitam a duzo nie wypilam. nie umiem gadac z mezem udaje ze jest ok, ale on mowi ze zmieniłam podejście do niego...(dodam tylko ze moj maz to moj jedyny partner seksualny). boje sie ze mogłm jakies choróbsko złapać, albo nie wiadomo co.... kórw...a nie wiem czy mozna to nazwać gwałtem.... przeciez nie mam siniaków i nikt mnie nie pobił, ale jednak czuje sie zeszmacona... nie moge na siebie patrzec.... czy to uczucie kiedys mi przejdzie, da sie zapomniec??

Zobacz podobne tematy :

167

Odp: Gwałt, przemoc i wykorzystanie seksualne kobiety

Ja czuję się podobnie jak Ty JUSIWA. Nie potrafię na siebie patrzeć i mam wrażenie, że od tamtej nocy wszyscy patrzą na mnie jak na potwora, jak na beznadziejną i głupią. Nie umiem sobie poradzić z ogarniającą mnie paniką i poczuciem bezsilności. Czuję się tak okropnie, że czasami wolałabym żeby ta noc była moją ostatnią w życiu. Ciągle się obwiniam i nie sądzę żeby mi to przeszło. Nie wiem czy to jest możliwe, ale dzisiaj rano jak jechałam na zajęcia to wydawało mi się że widziałam tego kolesia. Wydaje mi się że będzie na mnie czekał pod moim domem, że tak tego nie zostawi, że to znowu się stanie... Czy to już paranoja, a może jednak to był on. Czuję się beznadziejna!!! Mój chłopak (bo jednak mnie nie zostawił i stara mi się pomóc) namawia mnie na zgłoszenie tego na policję. Ale ja się boję że wezmą mnie za jeszcze większą idiotkę - bo co ja im powiem, że nic nie pamiętam, że może bym go poznała... Niczego nie jestem pewna i chce o tym po prostu zapomnieć!!! Tylko czy to w ogóle możliwe?! Odpiszcie proszę co o tym wszystkim myślicie. Z góry dziękuję.

168

Odp: Gwałt, przemoc i wykorzystanie seksualne kobiety
neta napisał/a:

Obecnie mam 29lat, w wieku 7 lat molestował mnie dziadek na wakacjach, ojciec mojego ojca. Pamiętam dokładnie co i jak robił, każde słowo, wtedy tego nie rozumiałam. Nie zdążył mnie zgwałcić, przeszkodziła babcia która nawet się nie zorientowała co się dzieje w domu:( Dziadek nie żyje, nie byłam na pogrzebie bo los sprawił że w lipcu miałam grypę i miałam usprawiedliwienie. Nie wybaczyłam mu nigdy, tolerowałam go, teraz nie żyje. Ja chyba nie potrafię wybaczać. Podziwiam hebe że choć próbowała coś naprawić, ja niestety nie potrafię naprawiać błędów popełnionych przez innych. uważam że sami powinni je naprawić. Jak urodziłam córkę to zaczęłam pilnować mojego ojca, i do tej pory mam sytuację pod kontrolą, rozmawiam z nią tłumaczę zagrożenie lecz tak żeby nie odczuwała lęku.
Gdzie są mamy, babcie, kobiety starsze, które powinny widzieć problem ??
Jak moja mama dowiedziała się o tym że dziadek mnie molestował, a było to już jak miałam córkę, to mi nie uwierzyła, wręcz oskarżyła, zaczęły się problemy, ojciec zaczął mnie bić i grozić że mnie zabije, że odbierze mi dziecko...
Staram się w żyć i kochać, ale gatunek męski zawszę będzie tylko gatunkiem męskim.

Witaj..Przezyłaś straszne życie,doznając urazu na całe życie,powiem ze czasami nawet terapia nie pomaga  w tym,ale gdy czlowiek spotka kogoś kto naprawde pokocha sercem,odda siebie w całości i nie bedzie chcieć czegoś wzamian.Powiedz prosze,jak zyjesz teraz?.masz córkę a masz męza?>.A czemu nikt nie uwierzył Ci że takie sie wydarzyło w dzieciństwie?.czemu chce odebrać dziecko?,Uważam ze postępują błędnie,że powinne opiekować sie Tobą i tym maleństwiem,a nie tak sie zachowywać..Może jak zachcesz porozmawiać,ja chcętnie...moje gg 13336040p.s.trzymaj sie tam

169

Odp: Gwałt, przemoc i wykorzystanie seksualne kobiety

A ja coraz bardziej widzę jak jestem inna , wariatka , dziwaczka itd. Całe życie spotykałam facetów którzy dobierali się w ten czy inny sposób przy pierwszej rozmowie. Całe  to moje życie to huśtawka albo zamknięcie się w sobie albo próba wyjścia do ludzi z tym samym efektem.

170

Odp: Gwałt, przemoc i wykorzystanie seksualne kobiety

Po tylu latach wciąż wzdrygała się mimowolnie na wspomnienie jego obrzydliwych dłoni niemal miażdżących jej miednicę w ten pamiętny upalny wakacyjny dzień. Tak jak odskakuje się przed ogniem, tak ona odskakiwała przed tym piekącym dotykiem, nieustannie zapisanym w pamięci, powracającym do niej każdego wieczora. Niekiedy ciężko było jej zatrzymać lub zatuszować ten  bezwarunkowy odruch; wówczas unikała natarczywych, pytających spojrzeń. Nie rozumieli. Nie mieli pojęcia. Nie dowiedzą się nigdy.
Brzydziła się nieistniejących, krążących wciąż po jej udach jego lubieżnych łap, tak samo jak brzydziła się wszystkich mężczyzn, a także samej siebie. Obrzydzenie było chyba jedynym uczuciem, jakie przejawiała w sferze seksualnej, przeglądając dziesiątki stron o charakterze pornograficznym oraz bezskutecznie poszukując u siebie jakiegokolwiek przejawu podniecenia, tak przecież normalnego dla ludzi w jej wieku. Paraliżowała ją myśl, że kiedyś ktoś mógłby dotknąć tych miejsc na jej ciele i w umyśle, na których on pozostawił swoje piętno, niezależnie od tego, czy byłby to dotyk podyktowany miłością. Była istotą niezdolną do czułości oraz bliskości, przepełnioną lękiem i nienawiścią. Widywała go codziennie, spieszącego do pracy i wracającego do domu. Otaczał się uśmiechniętymi dziewczętami, podobno był dobrym chłopcem. Wątpiła, czy jeszcze pamięta. Ona pamiętała w każdej chwili.
Apatia seksualna. Zamarzła w bryle uczuciowego lodu. W obronie własnej. Wydawało jej się wtedy, że to jest dla niej najlepsze. Nikt jej nie roztopi i nikt jej nie zrani. Wciąż pamiętała każde jego słowo, spojrzenie i dotyk; każdą sekundę.

Wiecie co, to było tak dawno, a ja wciąż nie umiem pisać o tym inaczej, niż w trzeciej osobie. Właściwie po raz pierwszy w życiu zamieszczam to gdzieś indziej, niż w moim pamiętniku.
I rozumiem Was, Dziewczyny, czytając, jak opisujecie swoje emocje, lęki, złości. To straszne, że musiało paść akurat na nas. Albo inaczej - że to wciąż się za nami ciągnie, tak. I rozdrapywane jest co rusz od nowa.

Pozdrawiam Was ciepło.

171

Odp: Gwałt, przemoc i wykorzystanie seksualne kobiety

Byłam wykorzystywana seksualnie od 5 roku życia, co najmniej przez rok.
Do dziś, mimo tego, że upłynęło prawie 30 lat, nie umiem z tym żyć.
Przegrałam całe swoje życie, bo nie potrafię trwać w stałym związku, odwzajemnić czułości, pokazać, że kocham.
Wspomnienia wracają w snach. Wszystko odrodziło się we mnie na nowo.
Szukam wsparcia, jednak nie mogę trafić na nikogo kompetentnego.
Seksuolog, z którym rozmawiałam przed kilkoma dniami, powiedział, że jeśli tylko chcę, mogę to wyprzeć ze swojej pamięci.
Ja chcę, ale nie umiem... Nigdy nie będę umiała zapomnieć.
Chcę w końcu się z tym zmierzyć, wyrzucić z siebie to poczucie winu i przełamać wstyd.
Nie mogę już dłużej stać w miejscu, bo zwariuję...

172 Ostatnio edytowany przez JustynaPiatkowska (2011-05-27 16:34:19)

Odp: Gwałt, przemoc i wykorzystanie seksualne kobiety

Olay,
współczuję Ci tych strasznych przeżyć i konsekwencji, jakie niosą za sobą przez całe swoje życie. Przykro mi też, że od osoby, która powinna wykazać się wiedzą, doświadczeniem i empatią usłyszałaś tak nieprawdziwe i brutalne słowa.

Terapia osób wykorzystywanych seksualnie nie jest łatwa, wymaga wiele czasu i pracy, ale możliwa. Podjęłaś decyzję o podjęciu tego wyzwania i nie zmieniaj jej. To duża szansa na ukojenie siebie i uporządkowanie swojego życia. Uważam, że poszukując właściwego specjalisty warto kierować się opinniami innych pacjentów. Na internetowych forach, w rankingach lekarzy zawsze można znaleźć zarówno bezpodstawną krytykę, jak i stanowczo przesadzone zachwyty, mimo to w mojej opinii można tam znaleźć cenne wskazówki. Na stronach internetowych gabinetów psychologicznych warto odnaleźć informację o wąsko ukierunkowanych specjalizacjach oraz doświadczeniu w pracy z konkretną grupą pacjentów - np. po traumie - a na pierwszych spotkaniach nie bać się zadawania pytań, mówienia o swoich obawach i wątpliwościach związanych z terapią, potrzebach i oczekiwaniach. Niezwykle istotny jest też wzajemny szacunek i zaufanie, dobra atmosfera rozmowy, której podczas Twojego pierwszego spotkania z seksuologiem niestety zabrakło.

Odnajdując to właściwe miejsce i człowieka, podjąwszy decyzję o pracy nad bolesną częścią Twojej historii - pójdziesz do przodu. Nic nie zmienia się nagle, traumatycznych wspomnień nie można wykasować, analiza i odbudowywanie siebie wymagać będzie wysiłku, ale idziesz już we właściwym kierunku.

Jestem psychologiem, seksuologiem i terapeutą. W codziennej pracy prowadzę poradnictwo i terapię w zakresie zaburzeń życia seksualnego kobiet i mężczyzn, także terapię par i małżeństw. Oferuję również E-poradę psychologiczno-seksuologiczną drogą meilową - anonimowość gwarantowana!

http://dobre-rozmowy.pl Gabinet psychologiczno-seksuologiczny w Gdańsku.

173

Odp: Gwałt, przemoc i wykorzystanie seksualne kobiety

Nie umiem... Nie wiem, co zrobić... Zostałam zgwałcona przez ojczyma, ponad pół roku temu. Prosił, bym nic nie mówiła mamie, błagał, przepraszał... Uznałam, że lepiej będzie nie mówić, w końcu jest z nim szczęśliwa, a na dodatek przeprowadziliśmy się akurat do innego kraju. Nie chciałam jej martwić... Myślałam, że się z tym uporam, ale nie umiem... Nie mogę na niego patrzeć, stać obok niego, wymiotować mi się chce, jak siedzi obok. Mama widzi, że coś jest nie tak, a ja nie wiem, czy jej powiedzieć...
Boję się, że nie zrozumiałaby, nie uwierzyłaby w to, co bym jej powiedziała. Boję się, że uznałaby to tylko za naprawdę kiepski żart... Ni chcę też niszczyć jej szczęścia, nie chcę, by była smutna, zasłużyła na miłość, przecież tak wiele przeszła...
Boli mnie to nadal, ciągle czuję się tak, jakbym nadal była w trakcie tego, co mi robił, nie umiem nawet wyjść z domu, bo wydaje mi się, że wszyscy wiedzą i oceniają... Na niewychodzenie mam "wymówkę" - mama myśli, że to fobia społeczna, którą kiedyś podejrzewała lekarka, a ja nie muszę się tłumaczyć...
Z dnia na dzień jest coraz gorzej. I z dnia na dzień trudniej mi trzymać się jakoś, nie rozpaść się na miliony kawałeczków...

174 Ostatnio edytowany przez Shanty (2011-06-14 18:00:28)

Odp: Gwałt, przemoc i wykorzystanie seksualne kobiety

Asda, my jesteśmy tu po to, by Ciebie wesprzeć !
rozumiem jak bardzo Ci ciężko i jak strasznie musisz się czuć, jednak nie łam się, to najgorsze co możesz zrobić.
przepraszał? a za to da się przepraszać? nie będę go to osądzać, bo tu chodzi o Ciebie, jesteś najważniejsza.
To nie Twoja wina, że ten człowiek jest bydlęciem, nie obwiniaj się.
to co zrobił ten ... jest obrzydliwe i nieludzkie! szkoda mi Twojej matki która jest oszukiwana i nawet nie wie o Twoim bólu i przeżyciu!
jak najszybciej powinnaś porozmawiać z kimś NAPRAWDĘ zaufanym!
polecę Ci rozmowę z dobrym psychologiem, musisz być objęta opieką! co do powiedzeniu o wszystkim matce-nie wiem, może inne netkobiety Ci lepiej poradzą-ale ja nie znam Twojej matki, nie wiem jakim jest człowiekiem i jakie sa wasze stosunki, ale ja bym powiedziała. to bydlę żywi ją odrażającym kłamstwem a Ty cierpisz! tak nie może być! to musi Ciebie strasznie wyżerać, ale najlepiej by było, jakbyś komuś to wyrzuciła i matce oczy otworzyła.

Pewien indiański chłopiec zapytał kiedyś dziadka:   Co sądzisz o sytuacji na świecie?
Dziadek odpowiedział:   Czuję się tak, jakby w moim sercu toczyły walkę dwa wilki. Jeden jest pełen złości i nienawiści. Drugiego przepełnia miłość, przebaczenie i pokój.
-Który zwycięży? - chciał wiedzieć chłopiec -    Ten, którego karmię - odrzekł na to dziadek.

175

Odp: Gwałt, przemoc i wykorzystanie seksualne kobiety

Dziękuję, Shanty, za odpowiedź...

Pojutrze mam wizytę z psychologiem - miałam nadzieję, że obejdzie się bez tego, ale chyba dostrzegłam w końcu, że nie jestem tak silna. Staram się nie obwiniać, naprawdę, z całych sił, ale łapię się na tym, że zastanawiam się, co musiałam zrobić, że do tego się posunął? Może coś zasugerowałam nieświadomie? Próbuję to "wyłączyć", ale nie wychodzi mi to najlepiej... Mam nadzieję, że mi pomoże, bo nie chcę tak dalej się czuć. Najgorszemu wrogowi bym tego nie życzyła.
Mama jest dla mnie bardzo ważna. I kocham ją z całego serca. Pomogła mi przy tylu sytuacjach, że nie potrafię tego nawet zliczyć, zawsze przy mnie jest... Chcę jej to powiedzieć, naprawdę, bo nie wyobrażam sobie, że mam z nim mieszkać pod jednym dachem jeszcze dłużej, że mam mu składać kolejne życzenia, że mam robić mu obiad czy po nim zmywać. Nie umiem współczuć mu, gdy pracuje do późna, nie potrafię przejąć się, gdy choruje. Strasznie nieludzkie, prawda?
Nie wiem tylko, jak? Powiedzieć mu wcześniej o tym, że zamierzam powiedzieć mamie? Mam wyrzuty sumienia, że nawet o tym myślę, żeby go "zdradzić". Boję się też, co pomyśli o mnie, jak powiem bez uprzedzenia - wiem, że to głupie, że nie powinnam, ale to jakaś obsesja chyba. Poza tym, nie wiem, jak powinnam to powiedzieć jej...
To pierwsze miejsce, gdzie "wylałam" to z siebie. Wcześniej trzymałam to w sobie, ale już chyba nie umiem tak dłużej. Jeszcze raz dziękuję za odpowiedź, bardzo mocno.

176

Odp: Gwałt, przemoc i wykorzystanie seksualne kobiety

poczekaj skarbie na rozmowę z psychologiem, on oceni twoją sytuacje i miejmy nadzieję trafnie Cie pokieruje.
to nie Twoja wina, on nie ma żadnego usprawiedliwienia, świetnie, że podjęłaś decyzję o rozmowie ze specjalistą. to poważny krok naprzód.
wywaliłaś to z siebie tutaj, troszkę Ci lżej, nie jesteś sama.
unikaj tego człowieka, już niedługo obie z mamą teoretycznie możecie być wolne. Na pewno, jeżeli dojdzie do Waszej rozmowy, musi być na spokojnie i szczerze, jak przyjaciółki. powiedz wszystko co Ci leży na sercu, jeżeli masz dobry kontakt z  matką, zrozumie.

Pewien indiański chłopiec zapytał kiedyś dziadka:   Co sądzisz o sytuacji na świecie?
Dziadek odpowiedział:   Czuję się tak, jakby w moim sercu toczyły walkę dwa wilki. Jeden jest pełen złości i nienawiści. Drugiego przepełnia miłość, przebaczenie i pokój.
-Który zwycięży? - chciał wiedzieć chłopiec -    Ten, którego karmię - odrzekł na to dziadek.

177

Odp: Gwałt, przemoc i wykorzystanie seksualne kobiety

Już nie mogę doczekać się jutra. O 9:30 mam umówioną wizytę, więc wcześnie, na szczęście. Niestety, on ma jutro wolne. Miałam nadzieję, że jakoś po spotkaniu z psychologiem uda mi się "na świeżo" z mamą porozmawiać. Może to jednak i lepiej? Może trochę ochłonę, zanim jej coś powiem... Chciał ze mną tam jechać. "Trochę" chłodno powiedziałam, że nie trzeba - pewnie się zgubię, bo nigdy tam nie byłam, ale wolę zgubić się sama niż z nim.
Mam nadzieję, że wszystko jakoś się ułoży. Nie marzę o cudzie typu "zapomnę o wszystkim", bo wiem, że to raczej niemożliwe, ale tylko o tym, bym mogła zasnąć bez obaw, chodzić bez skrępowania w piżamie, uśmiechać się, kiedy jest w tym samym pokoju. Tylko tyle...
Mam też nadzieję, że to nic, iż piszę w tym temacie o sobie tak ciągle? Muszę mieć miejsce, żeby to wylać, muszę mieć świadomość, że ktoś gdzieś tam jest, kto przeczyta - nawet nie odpowie, wystarczy przeczytanie.

178

Odp: Gwałt, przemoc i wykorzystanie seksualne kobiety
Asda napisał/a:

Nie wiem tylko, jak? Powiedzieć mu wcześniej o tym, że zamierzam powiedzieć mamie? Mam wyrzuty sumienia, że nawet o tym myślę, żeby go "zdradzić". Boję się też, co pomyśli o mnie, jak powiem bez uprzedzenia - wiem, że to głupie, że nie powinnam, ale to jakaś obsesja chyba. Poza tym, nie wiem, jak powinnam to powiedzieć jej...
To pierwsze miejsce, gdzie "wylałam" to z siebie. Wcześniej trzymałam to w sobie, ale już chyba nie umiem tak dłużej. Jeszcze raz dziękuję za odpowiedź, bardzo mocno.

Szanowna Pani,
proszę nigdy w ten sposób nie myśleć. Pani prawem, a nawet obowiązkiem, jest szukać pomocy - wstydzić i bać się powinien sprawca.
Jeśli spotkała Panią taka krzywda, proszę na przykład pomyśleć, z kim żyje Pani mama...
Pierwszym i podstawowym problemem w powstrzymywaniu przemocy jest milczenie i brak stanowczości ze strony ofiary - proszę nie wpisywać się w ten schemat!

179

Odp: Gwałt, przemoc i wykorzystanie seksualne kobiety

Czesc! zostalam zgwalcona 2 tygodnie temu. wracalam ze spaceru. podjechal samochod i mezczyzna spytal sie o droge. odpowiedzialam. z tylu wysiadl drugi mezczyzna. zaczelam uciekac. niestety mnie dogonil. zawlokl mnie do samochodu i zawiezli mnie do jakiegos domu. bylo ich czterech. najpierw mnie obmacywali, rozebrali mnie i zaczeli wpychac jakies przyrzady potem mnie zgwalcili. wszystko mnie bolalo. pozniej jeszcze pobili i wyrzucili niedaleknw w lesie. bardzo sie boje. w tym roku zdawalam mature i chce isc na studia ale nie wiem czy dam rade. nie moge spac ciagle to mam przed oczami. jest mi wstyd. nikomu o tym nie mowilam. nie wiem co mam robic. prosze pomozcie.

180 Ostatnio edytowany przez Cli (2011-06-23 22:50:54)

Odp: Gwałt, przemoc i wykorzystanie seksualne kobiety

Obawiam się, że ojciec mnie gwałci podczas snu sad Kilka razy, jak byłam w pół śnie, widziałam, jak on otwiera drzwi i wchodzi do mojego pokoju,ale w tej chwili zasnęłam. Kiedyś obudziłam się, i czułam na całym ciele i pościeli jego wstrętny zapach- jedzie papierosami. Kiedy indziej obudziłam się cała oberwana i obolała, szczególnie bolał mnie brzuch. Mam twardy sen i nawet jeśli ktoś krzyczy i mnie szarpie, to i tak się nie obudzę. Mój ojciec znęca się nade mną psychicznie, jest zdolny do wszystkiego. Nie wiem już, co ma o tym myśleć. Powiedziałam to osobie z mojej rodziny i mnie wyśmiała, ze podejrzewam ojca o gwałt. Nikt mi nie wierzy!! Boję się, że on mnie gwałci!

181 Ostatnio edytowany przez żyworódka (2011-06-24 00:29:22)

Odp: Gwałt, przemoc i wykorzystanie seksualne kobiety

Witaj ANIESZKO.
Witaj CLI.
To straszne o czym piszecie - nieludzkie, podłe i zwierzęce.

Anieszko, dlaczego o tym gwałcie nikomu nie powiedziałaś? nie masz nikogo komu mogłabyś zaufać? kto mógłby Cię wesprzeć? czy mieszkasz z rodzicami?

Nie myśl o sobie w kategorii wstydu, zostałaś potwornie i nieludzko skrzywdzona przez ludzkie bestie, szakale - psychicznie i fizycznie. Nie jesteś niczemu winna, to przypadek, że akurat Ty wtedy przechodziłaś. Mogło to paść na którąkolwiek. Dobrze, że chociaż napisałaś tu na forum, otworzyłaś się i nie jesteś już sama ze swoim bólem. Zrobiłaś już ten pierwszy krok...na pewno zgłoś się do Poradni Zdrowia Psychicznego do psychologa, bo wątpię abyś sama sobie poradziła z traumą, którą przeszłaś.
Poczytaj na forum jak inne skrzywdzone radzą sobie z tą przeżytą tragedią.

Może jednak zgłosisz gwałt na policję...może zapamiętałaś jak "oni" wyglądali , jakiś szczegół rozpoznawczy, albo ten dom , bo piszesz, że "wyrzucili Cię niedaleko w lesie".
Bardzo Ci współczuję i jestem z Tobą w tym bólu.

CLI - czy, wychowujesz się bez matki? bo nic nie wspomniałaś o niej? masz rodzeństwo?
Zastanawia mnie , dlaczego masz taki twardy sen? może ojciec dosypuje Ci jakieś tabletki?
Jakoś nie przyjmuję tego, że mogłabyś nie obudzić się w czasie molestowania, skoro piszesz, że byłaś rano poszarpana i obolała.

A gdybyś zastawiała jakąś pułapkę...np. na podłodze przy spaniu rozsypywała popiół, jakiś proszek cieniutką warstwą, wówczas jego stopy zostawiałyby ślad, czy zbliża się do Ciebie. Poza tym, może zakup jakąś zabawkę wydającą dźwięki pod naciskiem, to go może wystraszyć , a Ciebie obudzić.
A jak wyglądała pościel, czy zauważyłaś na niej ślady wydzieliny, spermy?to byłby już dowód.

Ponadto, zgłoś się do Poradni Zdrowia Psychicznego do psychologa. W badaniach stosowane są testy, które mogą określić, czy jesteś ofiarą molestowania. Skoro nikt w rodzinie nie chce Ci pomóc, to szukaj jej w ośrodkach specjalistycznych.
Skoro masz podejrzenia, to musisz dowieść , że tak jest. Dasz radę, działaj, trzymam za Ciebie kciuki.

Serdecznie Was obie pozdrawiam.

"Ludzi poznajemy w momencie, kiedy sytuacja jest dla nich trudna, wtedy pokazują prawdziwą twarz" - przeczytane na forum

182

Odp: Gwałt, przemoc i wykorzystanie seksualne kobiety

cześć

jestem tu nowa... w sumie zarejestrowałam się na forum bo zauważyłam że mam problem... a może dopiero teraz dopuściłam go do świadomości albo zabrnęło już wszystko za daleko... nie wiem...

problem dotyka każdego aspektu mojego życia; seksualności, kobiecości, życia w związku, w rodzinie, w pracy...

przez wiele lat ukrywałam swoje uczucia, byłam tą silną tymczasem stałam się "psem na uwięzi";

niestety człowiek/ludzie którzy mnie skrzywdzili chodzą, cieszą się życiem a ja? cóż... pozostał mi tylko strach i atak by znowu nie być skrzywdzona...

183

Odp: Gwałt, przemoc i wykorzystanie seksualne kobiety

witam
chciałam Was poprosić o pomoc i opinię.
byłam molestowana jako 6letnia dziewczynka przez męża mojej siostry(mieszkali wtedy z nami)ciężko mi o tym pisać bo nie wiem z której strony ugryźć ten temat. nikt z mojej rodziny o tym nie wie, prawdę zna jedynie moja przyjaciółka i mój mąż też wie,ale nie powiedziałam mu kto mi to zrobił.
sprawa jest taka, że normalnie szwagrowi życzę śmierci, żywię do niego wielką nienawiść, jest dla mnie obleśny. i niestety raz na jakiś czas muszę się z nim spotykać przy okazji spotkań rodzinnych. imieniny,wesela itp.
i niby wszystko w porządku, z mężem mamy normalne pożycie,nigdy nie dał mi odczuć że jestem gorsza ani nigdy nie naciskał na seks,szanuje mnie i moje uczucia, mamy wspaniałą córeczkę.
w miarę ok się nam żyje, a ja nie mogę o tym zapomnieć, czasami wydaje mi się że to tylko moja chora wyboraźnia a czasami wszystko mi staje przed oczami jakby to było wczoraj.mam żal do rodziców,do siostry że nikt nie zauważył, a mnie wręcz imponowało że taki facet się mną interesuje, mam obryzdzenie do siebie bo czasami się mi zdaje jakby to wszystko co się działo było normalne i sprawiało mi przyjemność,ale to nie było normalne i nie będzie.
nie wiem co zrobić, rodzinie pewnie nigdy nie powiem bo mi nie uwierzą albo zerwą kontakty.
gdybyście znały jakieś namiary na ośrodek pomocy w nowym sączu to byłabym bardzo wdzięczna,tam byłoby mi najbliżej dojechać....

184

Odp: Gwałt, przemoc i wykorzystanie seksualne kobiety

Do zyworodki! Mieszkam z rodzicami ale tato jest ciężko chory i ciągle znana jeżdżą po klinikach. Dlatego nic nie zauważyli w moim zachowaniu. Rok temu zmarla moja przyjaciółka. Mam kilka koleżanek ale po maturze każdy wyjechał na mlwakacje. Pojutrze jest rozdanie świadectw maturalnych a ja nie mam ochoty iść. Pamiętam dobrze ale tylko mężczyzn, domu nie. Na policję na pewno nie pójdę bo mam tam rodzinę i rodzice o wszystkim by się dowiedzieli

185 Ostatnio edytowany przez noon (2011-06-29 12:28:48)

Odp: Gwałt, przemoc i wykorzystanie seksualne kobiety

anieszka666,
a ja tam cię doskonale rozumiem... sama próby gwałtu/gwałtu (nie pamiętam szczegółów) nie zgłosiłam, bo sprawca miał powiązania z mundurowymi...

a co do studiów, to jeśli nie spróbujesz potem będziesz żałowała wink

186 Ostatnio edytowany przez anieszka666 (2011-06-29 14:46:54)

Odp: Gwałt, przemoc i wykorzystanie seksualne kobiety

Ile kosztuje taka wizyta w poradni psychologicznej? Z pieniędzmi i tak nie będę miała problemu gorzej będzie siebie zmusić tam do pójścia. Już naprawdę nie daje rady sobie z tym wszystkim. Boję się jutrzejszego spotkania z znajomymi bo mam jeszcze siniaki na twarzy, szyi i rękach. A na plecach jeszcze rany. Niektóre ślady da się ukryć ale te na szyi i twarzy to nie. Boję się pytań ze strony koleżanek. Nie chce im o niczym mówić a nauczyciela to boję się najbardziej.

187

Odp: Gwałt, przemoc i wykorzystanie seksualne kobiety

Wizyta u psychologa w Poradni Zdrowia Psychicznego (jeśli to Pani ma na myśli) nic nie kosztuje - przysługuje Pani w ramach podstawowej opieki zdrowotnej. Trzeba tylko iść się zarejestrować, zwykle zaczyna się od rozmowy z lekarzem - psychiatrą i może Pani od razu powiedzieć, że pragnie Pani skontaktować się z psychologiem.

188

Odp: Gwałt, przemoc i wykorzystanie seksualne kobiety
anieszka666 napisał/a:

Do zyworodki! Mieszkam z rodzicami ale tato jest ciężko chory i ciągle znana jeżdżą po klinikach. Dlatego nic nie zauważyli w moim zachowaniu. Rok temu zmarla moja przyjaciółka. Mam kilka koleżanek ale po maturze każdy wyjechał na mlwakacje. Pojutrze jest rozdanie świadectw maturalnych a ja nie mam ochoty iść. Pamiętam dobrze ale tylko mężczyzn, domu nie. Na policję na pewno nie pójdę bo mam tam rodzinę i rodzice o wszystkim by się dowiedzieli

Witaj. Rozumiem, że chcesz chronić rodziców, aby nie dokładać im zmartwień.
To szlachetne z Twojej strony, ale musisz również pomyśleć o sobie. Na pewno czytałaś wiele wątków osób, które są ofiarami gwałtu, idzie to przez całe ich życie.
Tak jak pisze Wojciech Imielski porada w PZP jest bezpłatna w ramach ubezpieczenia z NFZ.
Koniecznie się tam zgłoś. Ja jestem na wyjeździe i tylko chwilowo mam dostęp do internetu, ale wiem że jest taka bezpłatna linia, po zgłoszeniu można opowiedzieć swój problem- może ktoś z forumowiczów poda namiary.
W swoim podręcznym kalendarzyku mam numer do telefonu zaufania : 022 628 36 36,
może zadzwoń ( nie wiem na ile jest in aktualny).
Pozdrawiam Cię serdecznie. Trzymaj się.

"Ludzi poznajemy w momencie, kiedy sytuacja jest dla nich trudna, wtedy pokazują prawdziwą twarz" - przeczytane na forum

189

Odp: Gwałt, przemoc i wykorzystanie seksualne kobiety

Hej,hej

W dziecinstwie byłam molestowana przez ojczyma,od tego czasu minęlo wiele lat.Moje zycie nie układało sie dobrze,nie miałam pojęcia,ze miały wpływ na to zdarzenia z tamtych lat.Od pól roku jestem w terapii i odzyskuje wiare w siebie i w swoje szczęscie.Moze jest tu ktos z podobnymi problemami?
Pozdrawiam

190

Odp: Gwałt, przemoc i wykorzystanie seksualne kobiety

Witajcie.
okolo 4 lata temu zostalam zgwalcona, przez "znajomego".
Bylam nieprzytomna, pamietam tylko koncowke jak lezal na mnie i charketerystycznie sie poruszal.
Na drugi dzien mialam bol cewki moczowej. Po chwili uswiadomilam sobie, ze on mnie zgwalil. To byl moj pierwszy raz.
Nie radzę sobie z tym, nie wiem gdzie szukac pomocy, nie potrafie nikogo pokochac, nie mam pryjemnosci z seksu. Nie wiem co zrobic ze swoim zyciem, nie mam na nic ochoty, nie wydze swojej przyszlosci. Nie chce tak zyc. Ten czlowiek zniszczyl mi zycie, jednak nie bylam na tyle odwazna aby cos zrobic w tej sprawie. Pochodze z biednej rodziny, on z bogatej i wplywowej. Nie miala bym szans. Jednak teraz po latach uswiadomilam sobie ze potrzebuje pomocy. ale gdzie jej szukac?

191

Odp: Gwałt, przemoc i wykorzystanie seksualne kobiety

Witam Mam na imię Magda... Ja zostałam zgwałcona 8lat temu ale analnie, miałam wtedy 17lat byłam jeszcze dziewica, na całe moje szczęście błona dziewicza nie ucierpiała. Moja mama wtedy była z takim jednym , miał on wtedy 35lat... Któregoś razu pojechałam do nich a w sumie do mojej mamy w odwiedziny i tak sie zasiedziałysmy ze zrobiło sie poźno wiec zaproponowała mi nocleg a oni troszeczke popili tamtego wieczoru. No i ja spałam z mamą na materacu na podłodze, w środku nocy sie obudziłam, spojrzalam a on już leży obok mnie... Zdziwiłam sie ale pomyślałam pewnie mu sie coś pomyliło, może chciał sie do mamy przytulić czy coś.. Poszłam dalej spać. Za jakis czas znowu sie obudziłam a on juz zacząl mnie wtedy dotykać, zapytałam "co Ty robisz człowieku, tam mama leży chyba coś Ci się pomyliło" A on że nie pomyliło mu się... Powiedział że jesli bede cicho to nie zrobi mi nic ani mojej mamie, a on ja bił nie raz była zakkrwawiona, pobita... Więc siedziałam cicho żeby nie stała nam sie krzywda, a on wtedy włożył mi "go" w pupę... Mysłalam ze sie rozpłaczę... łzy mi same leciały, chciałam krzyczeć ale nie dało rady bo zatkał mi buzie na siłe reka... Potem uciekłam do łazienki siedzialam am az do rana i z rana nawet nie mówiac nic mamie wyszłam stamtad do domu, do taty. Na policji byłam zglosiłam , ale potem wycofałam dla dobra mamy, ona mi nie uwierzyła w to ze on mi to zrobił, kazala mi wycofac oskarżenie , bo inaczej nigdy się już ze mna nie zobaczy. Wiec zrobiłam to, poszłam i wycofałam oskarżenie. Potem bylo juz ok z moja psychika , az do dzis... Od kilku dni ta mysl, ten dzień mnie prześladuje nie wiem dlaczego... A dzisiaj przez przypadek dowiedziałam sie jeszcze że on dalej mieszka w moim mieście, nie wiem co zrobie jak spotkam go na ulicy. Mam 2jke dzieci z kontaktem damsko-meskim nie mam problemów ale psychicznie czuje sie bardzo źle , szczegolnie ostatnio. Z Moim partnerem nie układa mi sie juz najlepiej i zamiast mi pomóc to mnie dobija , wiec znalazłam wsparcie u bardzo dobrego mojego kolegi... Co ja mam zrobić, mam leki , boje sie go spotkać na ulicy:( Nie wiem jaka będzie moja reakcja, tym bardziej ze wiem ze pije dalej, jak wtedy co był z moja mama... Macie jakies namiary na dobrego państwowego psychologa w Szczecinie ???? Prosze o jakies kontakty i poradę.

192 Ostatnio edytowany przez Cli (2011-12-14 14:38:55)

Odp: Gwałt, przemoc i wykorzystanie seksualne kobiety

żyworódka, mam matkę, ale ona jest zastraszana przez ojca i mnie nie broni. Powiedziałam jej o tym a ona mnie wyśmiała i zrobiła mi awanturę. Żadnych śladów na pościeli nie zauważyłam. Też myślałam o tej pułapce. Boję się zasnąć. Myślałam, że może przesadziłam, ale od kilku miesięcy powiększył mi się brzuch! Boję się  strasznie , gdyż z nikim nie mogę porozmawiać i nikt nie traktuje mnie poważnie. Zawsze miałam płaski brzuch,a teraz jest duży i twardy, miesiączkę mam, ale bardzo mnie to niepokoi. Boję się, że faktycznie mnie zgwałcił i jestem w ciąży.Tabletek mi na pewno nie dosypuje.

193

Odp: Gwałt, przemoc i wykorzystanie seksualne kobiety

Witaj Kochana CLI. smile
Jak dobrze, że się odezwałaś.
Z tego co piszesz, to nie znajdujesz zrozumienia i pomocy w rodzinie - matka, która powinna dbać i czuwać nad bezpieczeństwem swojego dziecka, nie daje wiary Twoim słowom.
Koniecznie  musisz szukać pomocy z zewnątrz, bo ta sytuacja już za długo trwa.

Skoro podejrzewasz, że jesteś w ciąży to najprościej byłoby, abyś kupiła w aptece test ciążowy.
Nie wstydź się i nie krępuj, najwyżej idź do apteki w punkcie najbardziej oddalonym od Twojego miejsca zamieszkania, gdzie nikt Cię nie zna. Test wykaże, czy Twoje podejrzenia są słuszne, czy też masz objawy ciąży urojonej, bo zdarzają się takie przypadki, tym bardziej, że masz miesiączkę. Zważywszy przez co ostatnio przechodziłaś (podejrzenie o molestowanie), to możesz mieć w psychice zakodowane obawy następstw tego lubieżnego czynu (ciąża).
Zatem nie zwlekaj! Daj znać o wynikach, które potwierdzą, albo rozwieją Twoje wątpliwości. Myślę, że raczej to drugie.

Koniecznie musisz skorzystać z terapii psychologicznej, bowiem jesteś (moim zdaniem) w bardzo złym stanie emocjonalnym. Zgłoś się do Poradni Zdrowia Psychicznego działającej przy NFZ, tam porady są bezpłatne.
Zacznij sobie pomagać!!!

Poszukałam w necie nr telefonu do bezpłatnej poradni anonimowej - może skorzystasz:
"...116 123 ? Ogólnopolski telefon wsparcia emocjonalnego dla dorosłych. Bezpłatna Poradnia Telefoniczna dla osób przeżywających kryzys emocjonalny. Osoby dzwoniące mają prawo do zachowania anonimowości. Usługi poradni Telefonicznej 116 123 dostępne są dla każdego, kto potrzebuje wsparcia i pomocy psychologicznej. Każda osoba dzwoniąca jest traktowana w taki sam sposób bez względu na płeć, rasę, czy religię, wykształcenie, orientację seksualną czy pochodzenie. Linia jest czynna od poniedziałku do piątku w godzinach 14.00 ? 22.00. Masz kłopoty, problemy, potrzebujesz wsparcia? Zadzwoń!..."

Nie wiem CLI, czy Ty jesteś pełnoletnia, bo to poradnia dla dorosłych. Nawet jeśli nie, to i tak zadzwoń, a myślę, że nie pozostawią Cię bez pomocy, tylko wskażą odpowiedni dla Ciebie kontakt.

madzix214, nalka555 Wam również proponuję skorzystanie z tej poradni anonimowej.

Ściskam Was wszystkie i serdecznie pozdrawiam. smile

"Ludzi poznajemy w momencie, kiedy sytuacja jest dla nich trudna, wtedy pokazują prawdziwą twarz" - przeczytane na forum

194 Ostatnio edytowany przez MałgosiaŁucja (2011-12-15 19:17:42)

Odp: Gwałt, przemoc i wykorzystanie seksualne kobiety

Drogie Panie,

    Jestem studentką ostatniego roku Psychologii Klinicznej. W ramach swojej pracy magisterskiej prowadzę badania nad psychologicznymi skutkami gwałtu. W przyszłości chciałabym pracować z kobietami, które doznały koszmaru przemocy seksualnej, zatem wiedza, którą pomoże uzyskać mi moje badanie, jest dla mnie niezwykle istotna.

    Chciałabym Was poprosić o pomoc w moim badaniu. Badanie to ma charakter kwestionariuszowy (zakreślanie wybranej odpowiedzi), co powinno zająć jakieś 10 - 15 minut. Kwestionariusze mogę wysłać na mejla, bądź pocztą, zatem kontakt  osobisty nie jest konieczny. Nie będziecie proszone o dane personalne, więc Wasza anonimowość będzie chroniona. Jedyną konkretną informacją, która będzie mi potrzebna w ramach badań, to Wasz wiek i wykształcenie.

    Gdyby któraś z Pań zdecydowała się na udział w tym badaniu, proszę o informację, a umówimy się na kontakt mejlowy.

    Jeśli macie jakieś pytania, bądź wątpliwości, piszcie.

    Będę niezmiernie wdzięczna za wszelką pomoc,

Małgosia.

195

Odp: Gwałt, przemoc i wykorzystanie seksualne kobiety

Przeczytałam uważnie cały wątek i muszę przyznać że nie zdawałam sobie sprawy z tego ile jest takich dramatycznych historii, wydaje się ze nasze społeczeństwo jest bezduszne, skoro pozwala na takie rzeczy a niestety większość tragedii dzieje się na oczach członków społeczeństwa, którzy nie chcą widzieć problemu lub nie uważają że to problem. Ale czego wymagać o społeczeństwa skoro panuje przekonanie że prostytutki i własnej żony (czy też dziewczyny) nie można zgwałcić.

Dopiero niedawno uświadomiłam sobie że przez większą część mojego byłogo związku byłam gwałcona przez partnera. Nie zostałam nigdy dotkliwie pobita ale sex był na mnie wymuszany czy to siłą czy też groźbami. Sama nie wiem dlaczego wydawało mi się ze tak ma poprostu być. Tamte wydarzenia mają nadal wpływ na maje relacje z mężczyznami.

\ponadto jako przykład postępowania polskiej policji powiem jak poszłam zgłosić na posterunek zastraszanie i szantaż przez byłego chłopaka zostałam potraktowana jak głupia dziewczynka która chce się zemścić na chłopaku. Mało tego pan policjant z którym przyszło mi rozmawiać sprawiał wrażenie jakby sam chętnie się ze mną umówił i do tego dał mi do zrozumienia ze to moja wina iż mam problemy z byłym chłopakiem bo źle sobie dobieram towarzystwo. I jak w takiej instytucji zgłosić gwałt, a jeszcze jak bym powiedziała że zgwałcił mnie były chłopak to by nikt nie potraktował tego poważnie.

196

Odp: Gwałt, przemoc i wykorzystanie seksualne kobiety

Dlaczego wstydzisz się tego ???
Ten facet zachował się jak zwierze nie ty i nie obwiniaj siebie. Problem tkwi w tym że kobiety obwiniają za to siebie myśla że to one są jakieś nienormalne że ich to spotkało , dziewczyny to niektórzy ludzie są wulgaryzm
których powinno sie zamykać. Do tego większość z was tego nie zgłasza i tacy chodzą po ulicach , wiesz co by z gwałcicielem zrobili w więzieniu.
Nie tłum tego w sobie w ten sposób zabijasz siebie od środka , nie nauczysz sie z tym żyć do momentu w którym ktoś ci nie pomoże z tym.
Język polski jest na tyle bogaty, by nie trzeba było używać wulgaryzmów.
moderatorka apoteoza

Strach to nie szacunek

197

Odp: Gwałt, przemoc i wykorzystanie seksualne kobiety

mi zdarzylo sie tez nieciekawie i niewiem co ztym zrobic do dzisiaj
Kiedy mialam 17 lat ojciec czesto zapraszal mnie do swojego pokoju bimber wlasnej roboty,moglam wtedy palic przy nim i opowiadac o wszystkich moich przygodach z chlopakami i w ogole o sprawach o ktorych nie moglam rozmawiac z nim na trzezwo,
te picia byly pokryjome tzn zapraszal mnie kiedy moja matka szla na noc do pracy, rano wszystko zatuszowal posprzatal a ja spalam pijana w moim pokoju.
Te zapraszania byly przymusowe jak tylko matka do pracy to on zaraz , corka zrob herbate i juz wiedzialam ze bedzie picie ja tego nie chcialam ale nie moglam mu sie sprzeciwic balam sie konsekwencji, nie umialam sie z tego wywinac bylam pod calkowitym przymusem psychologicznym .
Nigdy nie wiedzialam jak konczyla sie ta impreza bo budzilam sie w moim lozku.
Pewnej nocy zobaczylam go w polmroku siedzacego na wersalce i onanizujacego sie to byl dlamnie szok i do dzisiaj to pamietam,
i mnie to boli czuje wstret do tegochcialabym to przerobic z psychologiem pania psycholog
Drugi epizod to , znow ktoregos wieczoru upoil mnie do omdlenia, tym razem rano lezalam w jego lozku rozebrana do naga bez majtek , tym razem do pokoju wchodzi matka widzi nie  nie reaguje.
Moge powiedziec ze najwiekszy wstyd i strach w zyciu jaki przezylam to byl tego dnia , balam sie zejsc na dol do kuchni, balam sie spotkac z nia .Ona nic  nie powiedziala milczala przez cale zycie , teraz mam 46 lat skonfrontowalam ta sytuacje przed nimi,
ojciec potwierdzil tylko ze pil ze mna i nie pamieta zajscia i ze byl mlody i glupi ale smialo sie wyparl i wykrecil a matka powiedziala ze bylam w ogrodniczkach ze nic noie wie ze pracowala na noce
To napawa mnie wstretem do nich , bolem i zalem ze zniszczyli moja mlodosc podeptali brutalnie moje uczucia cialo psychiche.
Niemam pieniedzy na psychologow moze ktos zna jakas dobra psycholog do tych spraw , potrzebuje pomocy do tej pory powracaja mi depresje nie uklada mi sie z moim partnerem , milosc w lozku czesto psychicznie mnie odrzuca boje sie byc wykorzystana szukam poradni psychologa we Wroclawiu

198 Ostatnio edytowany przez Cli (2012-01-02 20:49:54)

Odp: Gwałt, przemoc i wykorzystanie seksualne kobiety

Dziękuję Tobie ,ŻYWORÓDKA za pomoc i wsparcie, kochana jesteś wink jeszcze nie jestem pełnoletnia.
Dzisiaj zauważyłam na pościeli białą, dużą plamę w żółto-pomarańczowej otoczce. Czy to może być plama spermy? Nie mam doświadczenia na ten temat, więc nie mam pewności. Pokazałam to matce, a ona mówi, że nie wie od czego to jest i, że to na pewno od jedzenia. Tylko, ze ja nic białego nie jadłam. Czasami zastanawiam się , dlaczego dorośli negują wszystko, co opowiada im młodzież. Boję się zasypiać i brzydzę się nawet na niego patrzeć. On patrzy na mnie w taki dziwny sposób, że się go boję.
Czy jeśli to, co mi się wydaje jest prawdą, można to jakoś udowodnić? np. u ginekologa, żeby sprawdził, czy mam błonę dziewiczą?

199 Ostatnio edytowany przez JustynaPiatkowska (2012-01-02 20:48:55)

Odp: Gwałt, przemoc i wykorzystanie seksualne kobiety

Cli,
w większości przypadków możliwe jest stwierdzenie obecności lub braku błony dziewiczej. Istnieje również szansa na potwierdzenie niedawno odbytego stosunku - otarcia, mikrourazy pochwy i okolic sromu, ślady nasienia w pochwie - jeśli miał on miejsce niedawno. Dowodem w sprawie o molestowanie seksualne i gwałt mogą być także zeznania pośrednich świadków, np. rodziny, przyjaciół, lekarza, którym opowiedziałaś o tym, co Cię spotkało, co podejrzewasz, oraz opinia biegłego psychologa.

Jestem psychologiem, seksuologiem i terapeutą. W codziennej pracy prowadzę poradnictwo i terapię w zakresie zaburzeń życia seksualnego kobiet i mężczyzn, także terapię par i małżeństw. Oferuję również E-poradę psychologiczno-seksuologiczną drogą meilową - anonimowość gwarantowana!

http://dobre-rozmowy.pl Gabinet psychologiczno-seksuologiczny w Gdańsku.

200

Odp: Gwałt, przemoc i wykorzystanie seksualne kobiety

Przedstawiłam właśnie całą sytuację matce, jasno, bo wcześniej pewne słowa nie chciały mi przejść przez gardło i się wstydziłam. Powiedziała, ze jestem jebn**** i że mam omamy(odnośnie tego, jak widziałam, że ojciec wchodzi do mojego pokoju w półśnie).

201

Odp: Gwałt, przemoc i wykorzystanie seksualne kobiety

Też miałam, o pierwszy raz powiedziałam ,,miałam'' a nie ,, mam'' ten problem. Bardzo dobrze Was wszystkie rozumiem. U mnie jest tak, że osoba która mnie krzywdziła żyje blisko mnie i chyba nawet nie wie, że ja to pamiętam. Wiecie... Pomogła mi modlitwa. Rozmowy z Bogiem. W którymś momencie przestałam pytać dlaczego, nie starałam się zapomnieć, starałam się wybaczyć, a gdy to nie odnosiło rezultatu, znów się modliłam. Pojawił się w moim życiu mężczyzna. Który pokochał mnie na tyle mocno, że nie pozwolił się odepchnąć.Za każdym razem gdy dochodziło między nami do zbliżeń myślałam ,,ty nie wiesz jak ja teraz cierpię, co ja ukrywam przed tobą, jaka jestem brudna'' no straszne były te momenty. Aż później powoli się do niego przyzwyczaiłam. W drżeniu rąk, łzach, po upływie długiego czasu dzięki jego cierpliwości i chcąc stać się już kobietą powiedziałam mu o tym, nie powiedziałam tylko kto to jest. I chyba nie powiem już nigdy, to i tak już niczego nie naprawi a tylko może popsuć. Koniec. Wszystko umilkło. Pogodziłam się z tym, musiałam wybaczyć inaczej zagryzłabym się. Mam nadzieję, że to już nie wróci. Te zmory dzieciństwa. I życzę Wam tyle szczęścia ile ja mam. Z całego serca. Skoro mi się udało to i Wam musi. Tylko wierzcie. Miłość potrafi czynić cuda. Powodzenia.

202

Odp: Gwałt, przemoc i wykorzystanie seksualne kobiety
Cli napisał/a:

Dziękuję Tobie ,ŻYWORÓDKA za pomoc i wsparcie, kochana jesteś wink jeszcze nie jestem pełnoletnia.
Dzisiaj zauważyłam na pościeli białą, dużą plamę w żółto-pomarańczowej otoczce. Czy to może być plama spermy? Nie mam doświadczenia na ten temat, więc nie mam pewności. Pokazałam to matce, a ona mówi, że nie wie od czego to jest i, że to na pewno od jedzenia. Tylko, ze ja nic białego nie jadłam. Czasami zastanawiam się , dlaczego dorośli negują wszystko, co opowiada im młodzież. Boję się zasypiać i brzydzę się nawet na niego patrzeć. On patrzy na mnie w taki dziwny sposób, że się go boję.
Czy jeśli to, co mi się wydaje jest prawdą, można to jakoś udowodnić? np. u ginekologa, żeby sprawdził, czy mam błonę dziewiczą?

Cli, dziękuję za miłe słowa.

Doprawdy trudno wypowiedzieć mi się w sprawie tej plamy na pościeli.
A co z Twoim brzuchem, czy nadal jest duży i twardy? Zrobiłaś sobie test ciążowy, chociażby po to, żeby uniknąć tych obsesyjnych myśli, że jesteś w ciąży?

Tak jak poinformowała Cię Justyna Piatkowska możliwe jest stwierdzenie, czy masz błonę dziewiczą.
Musiałabyś udać się do ginekologa - skierowania nie trzeba. Może się zdarzyć, że położna spyta Cię o dolegliwości, to możesz powiedzieć, że masz upławy, a dopiero lekarzowi w gabinecie podaj prawdziwą przyczynę wizyty.

To co się z Tobą/ u Ciebie dzieje wymaga radykalnego wyjaśnienia.
Dlaczego masz tak mocny sen, skoro twierdzisz, że ojczym nic Ci nie dosypuje?
Myślę, że może być tak, iż kiedyś dopuścił się molestowania i Ty to teraz odtwarzasz, bo tkwi to w Twojej pamięci. Ale to tylko takie jak piszę, moje myślenie.

Proszę Cię, idź do psychologa. Stosują testy, które też wykażą, czy byłaś molestowana.
Od pierwszego wpisu nie poczyniłaś żadnych kroków. Jak długo chcesz trwać w domyśle?
Cli, działaj, bo tu na forum jedynie możemy Cię wysłuchać, wesprzeć słowami, udzielić rady.
Napisz o swoich działaniach.

Undique, dobrze, że podzieliłaś się swoimi przeżyciami i to, że potrafiłaś się wyzwolić z tej traumy "zmory dzieciństwa" niech będzie wskazówką dla innych, że też mogą odzyskać spokój chociażby poprzez rozmowy z Bogiem, modlitwę.

Pozdrawiam Was serdecznie.

"Ludzi poznajemy w momencie, kiedy sytuacja jest dla nich trudna, wtedy pokazują prawdziwą twarz" - przeczytane na forum

203

Odp: Gwałt, przemoc i wykorzystanie seksualne kobiety

Ehh...

Ja jak miałam niecałe 11 lat zostałam zmolestowana seksualnie przez dwóch starszych kuzynów koleżanki z klasy. Byłam ich drugą ofiarą. Zrobili to na oczach nauczycieli którzy przeszli obok bez słowa. Rodzice mi uwierzyli, bo przecież byłam tak mała i oseksie nie miałam pojęcia.

W wieku 22 lat mój narzeczony, tydzień po zaręczynach zgwałcił mnie. BYliśmy u niego. Jasne, uprawialiśmy seks, chociaż ja z nim niechętnie bo był młodym i zbyt jurnym nieodpowiedzialnym chłopakiem. No i miał 25cm członka obwodu mojej ręki. Ugh.
Zachciało mi się jednak analnych igraszek. Sama nakierowałam. Jednak kiedy zaczęło boleć, czyli nieomal od razu, to poprosiłam by przestał. Wiłam się jak głupia, odpychałam, ale to 2 metry chłopa. Bez nawilżacza mnie tak gwałcił. Aż nie wywinęłam się. Płakałam w trajkcie, błagałam, on się śmiał. Jak się wywinęłam to uklęknął mi nad twarzą i włożył go do ust każąc mi dokończyć.

Oczywiście go zostawiłam szybko, ale mój kolejny partner uważał, że sprowokowałam, więc milczałam. Ale już nie milczę, chociaż rodzice nie wiedzą. Wie mój partner, który bardzo delikatnie mnie traktuje. Jednakże zauważyłam, że po tym wszystkim...nie wiem...wolę brutalniejsze doznania? Nie BDSM czy hardcore, ale łapię się na fantazjowaniu o zniewoleniu i udawanych gwałtach. Tłumię to w sobie jednak, zdaję sobie sprawę, że to może być efekt.

Codużo mówić, faceci potrafią mocno skrzywdzić.

204

Odp: Gwałt, przemoc i wykorzystanie seksualne kobiety

Ja już pisałem o tym w innym temacie, ale chyba przez moje doświadczenia czuje się w obowiązku namawiać kobiety, do mówienia o takich sprawach głośno. Sama miałam podobne doświadczenia i wiem, że nawet jak w naszej świadomości wydaje się, że to nic takiego, że same poradzimy sobie... to nieprawda należy skorzystać z profesjonalnej pomocy, ja sama trafiłam na bardzo dobrego psychologa (nie przez przypadek, przyjaciółka była u niego i mnie tak wysłała... hmm... a właściwie wygoniła, na szczęście) nazywa się Patryk Lisikiewicz znajdziesz go tu pomoc-psychologiczna.edu.pl odważ się, zobaczysz jaką będziesz miała ulgę później. Ważne aby iść do dobrego, to podstawa... Nie daj się, i walcz smile hmm... teraz ja osobiście mam satysfakcję, że jestem szczęśliwa, przeszłość daje mi wiedzę, a pewna osoba w kontakcie ze mną jest niepewna i obawia się tego czy coś nie 'wymsknie' mi się jak rozmawiam w jego środowisku, i chodzę z podniesioną głową smile polecam Ci iść do dobrego psychologa, daje dużo satysfakcji wink

205

Odp: Gwałt, przemoc i wykorzystanie seksualne kobiety

Witajcie,
zalazłam się a tym forum ponieważ szukam...odpowiedzi. Mam 23 lata, jakiś czas temu musiałam zeznawać przeciwko ojcu ,było to dla mnie bardzo ciężkie, emocjonalne przeżycie. Mój ojciec jest alkoholikiem, od wielu lat z nim nie rozmawiam. Po tym wydarzeniu, pewnego dnia gdy leżałam w łóżku, dopadło mnie pewne wyobrażenie/ obraz z przeszłości: leżę w łóżku, jestem malutka, mam może 4-5 lat, do pokoju wchodzi ojciec, zaczyna rozpinać pasek od spodni, rozporek, a mnie ogarnia bezradność, takie okropne uczucie lęku, chcę krzyczeć ale mam gulę w gardle, jestem odrętwiała- te uczucie było tak realne i silne, że zaraz przebudziłam się z tego wyobrażenia/ wspomnienie ( byłam w półśnie). Nigdy wcześniej mi się to nie zdarzało, od zawsze czuję wstręt do ojca, ale nigdy nawet przez myśl mi nie przeszło, że mógł mnie molestować, dlatego też szybko odłożyłam tę myśl a bok. Jednak to do mnie wraca, zaczęłam składać sobie wszystko w całość: nie pamiętam nic z dzieciństwa przed 7 rokiem życia, mam upodobania sadomasochistyczne- czasami sama się zadziwiam, jakie rzeczy w łóżku sprawiają mi przyjemność, w wieku młodzieńczym przechodziłam przez zaburzenia osobowości- ale podjęłam terapie, również dla DDA, myślałam, że jestem na dobrej drodze... wiem, że nikt z was nie powie mi czy rzeczywiście zostałam zgwałcona i wyparłam to z podświadomości...wiem za to, że proces wyparcia, jeszcze w tym wieku może doprowadzić, do całkowitego odrzucenia tych traumatycznych treści. Planuję podjąć terapię- i tu moje pytanie- czy może któraś z was, była w podobnej sytuacji i poddała się hipnozie? Wiem, że sama hipnoza nie jest rozwiązaniem, ale może pozwoli odpowiedzieć mi na pytanie.

206

Odp: Gwałt, przemoc i wykorzystanie seksualne kobiety

She2324,
skąd pomysł na akurat hipnozę? Myślę, że jest to dość ryzykowne rozwiązanie, szczególnie w Twojej konkretnie sytuacji. Nie będziesz mieć pewności, że wyobrażenia, które pojawią się podczas hipnozy będą rzeczywistym wspomnieniem, czy tylko sugestią. Brak wspomnień molestowania podczas seansu hipnotycznego również nie będzie żadnym dowodem na to, że rzeczywiście w przeszłości do niego doszło. Przyznam, że trudno mi wyobrazić sobie jakiekolwiek pozytywne konsekwencje takiej interwencji.

Masz doświadczenie w terapii. Być może to za jej właśnie sprawą, w toku procesu, pojawiły się myśli, obrazy związane z wykorzystaniem seksualnym? Aby stwierdzić, czy są to powracające wspomnienia wydarzeń, które rzeczywiście miały miejsce, czy coś innego (błędna interpretacja, fałszywe wspomnienia, produkt fantazji, sugestia) poradziłam po prostu iść za tym w dalszej pracy terapeutycznej. Istnieją liczne metody dotarcia do trudnych doświadczeń z przeszłości, diagnozy traumy i terapii - nie obejmujące hipnozy.

Jestem psychologiem, seksuologiem i terapeutą. W codziennej pracy prowadzę poradnictwo i terapię w zakresie zaburzeń życia seksualnego kobiet i mężczyzn, także terapię par i małżeństw. Oferuję również E-poradę psychologiczno-seksuologiczną drogą meilową - anonimowość gwarantowana!

http://dobre-rozmowy.pl Gabinet psychologiczno-seksuologiczny w Gdańsku.

207 Ostatnio edytowany przez Cli (2012-01-10 09:27:38)

Odp: Gwałt, przemoc i wykorzystanie seksualne kobiety

Cli,boję się działać, bo nikt z dorosłych mi nie wierzy i jeszcze słyszę, że jestem ***. powiedziałam tylko przyjaciółce, ona mi uwierzyła i pomoże mi ustalić czy te plamy to to, o czym myślę.  To wszystko jest bardzo skomplikowane, gdyż nawet psycholog nie był w stanie pomóc mojej rodzinie.
Co do tego mocnego snu- jestem tak senna, że prawie zasypiam nad sprawdzianami w szkole, piję kilka kaw dziennie, ale to nic nie pomaga. Mam jeszcze inne objawy.To co się ze mną dzieje wskazuje na długo rozwijającą się chorobę tarczycy, ale jest problem z diagnozą, bo chociaż objawy się zgadzają i coraz bardziej nasilają, to wyniki są w normie. Co do tego brzucha, myślę, że może to być także przez wolną przemianę materii.

208

Odp: Gwałt, przemoc i wykorzystanie seksualne kobiety

Witajcie,
mam 21 lat i jakiś miesiąc temu zostałam zgwałcona... Zdarzyło się to po raz drugi przez tego samego człowieka... Spotykałam się ze sporo starszym ode mnie facetem, uprawialiśmy seks od pewnego czasu. Pierwszy raz zgwałcił mnie podczas sytuacji intymnej, gdy odmówiłam mu stosunku analnego, uderzył mnie, nie ważne jak prosiłam by przestał, krzyczałam... Kolejny raz miał miejsce około miesiąca temu, gdy wracałam sama z imprezy u znajomych do domu. On u znajomych też był, nikt z nich nie wiedział co się stało, oprócz mojej byłej już przyjaciółki, która stwierdziła, że ma dość mojego zachowania, chociaż wiedziała, co się stało (dziewczyna studiuje psychologię na 3 roku) a ja twierdziłam, że nie trzeba mnie odprowadzać, nie wiedziałam, że on za mną pójdzie. Wciągnął mnie do auta i zawiózł do mieszkania, skąd wypuścił mnie dopiero następnego dnia, pod wieczór. Wciąż nie potrafię sobie z tym poradzić, nie potrafię o tym mówić.. Najgorsze jest to, że widuję go dosyć regularnie, że rozpuszcza plotki na mój temat i nie pozwala zapomnieć. Nie mogę mieć ani chwili spokoju, bo gdy tylko przestanę być czujna, on znów zacznie się wokół mnie kręcić, znów zaatakuje... Nie potrafię z tym normalnie funkcjonować, nie potrafię być sama, bo wszystko wraca, ten cały strach...
Mnie na nim wtedy na prawdę zależało, ja jednak byłam tylko zabawką... Czuję do siebie potworny wstręt i obrzydzenie.. Nie wiem, co dalej, nie wiem co mam robić, staram się żyć normalnie i na ogół mi to wychodzi, potrafię zachowywać pozory, że jest ok, czasem jednak to puszcza, czasem maska nie jest wystarczająco mocna.. Boję się, że przyjdzie moment, w którym moi przyjaciele tego nie wytrzymają i zostanę sama....

209

Odp: Gwałt, przemoc i wykorzystanie seksualne kobiety
Cli napisał/a:

Cli,boję się działać, bo nikt z dorosłych mi nie wierzy i jeszcze słyszę, że jestem ***. powiedziałam tylko przyjaciółce, ona mi uwierzyła i pomoże mi ustalić czy te plamy to to, o czym myślę.  To wszystko jest bardzo skomplikowane, gdyż nawet psycholog nie był w stanie pomóc mojej rodzinie.

CLI, wkurzasz mnie!!! Próbujesz dojść do prawdy "opłotkami", a wynik pod znakiem zapytania.  Niechże Ci ta koleżanka ustala, skąd te plamy na prześcieradle, jeżeli ma taką wiedzę czy możliwość.
Co nie zwalnia Ciebie, do pójścia do psychologa. Chcesz poznać prawdę, a nadal stoisz w miejscu, bo w sumie nic nie posunęłaś się w działaniu od czasu pierwszego postu.
Kto Ci z dorosłych nie wierzy? Pisałaś tylko o matce...

Co znaczą Twoje słowa "że nawet psycholog nie był w stanie pomóc mojej rodzinie"? Nie pisałaś wcześniej, że byliście pod jego opieką. Zresztą tu chodzi o Twoją rozmowę/terapię u psychologa.
Przeczytaj sobie cały ten wątek i podobne, że taka pomoc jest potrzebna , a nawet niezbędna dla ofiar molestowania. Ostatnio michalina37l wypowiada się w tym temacie.

Cli napisał/a:

Co do tego brzucha, myślę, że może to być także przez wolną przemianę materii.

Za dużo myślisz, a zero działania. Raz tłumaczysz sobie, że możesz być w ciąży, to znowu, że to przez wolną przemianę materii.
Twoje myśli krążą ciągle wokół tego, że ojczym Cię molestuje i w pierwszym odruchu każdą dolegliwość organizmu temu przypisujesz.
CLi, jeszcze raz powtarzam, przestań gdybać, bo tylko się nakręcasz, a efektu żadnego.

Pozdrawiam Cię.

"Ludzi poznajemy w momencie, kiedy sytuacja jest dla nich trudna, wtedy pokazują prawdziwą twarz" - przeczytane na forum

210

Odp: Gwałt, przemoc i wykorzystanie seksualne kobiety

Witam,mam 26 lat od 7 lat jestem wolna od chorej sytuacji w domu-byłam molestowana przez adoptowanego ojca.Zaczęłam terapie jeszcze u szkolnego psychologa ale skończyłam szkołę i nie kontynuowałam jej.Minęło tyle lat, ojciec odsiedział 4letni wyrok,(dużo przeszłam zanim to się stało) ale ja nie potrafię żyć normalnie.Przestrzegam zgłaszajcie się na policje z tym tam już pokierują co dalej.Takich ludzi trzeba karać.

211

Odp: Gwałt, przemoc i wykorzystanie seksualne kobiety

fakt nie wszyscy mężczyźni to bestie.


Przeżyłam gwałt miałam 13 lat. nie znałam go. wracałam do domu on podjechał wrzucił mnie do samochodu i wywiózł do lasu. stało się. nigdy nie myślałam że to moja wina i długo nie potrafiłam o tym nikomu powiedzieć, bardzo długo. ale mineły 4 lata. wciąż to pamiętam wciąż o tym myślę, i gdy idę sama wieczorem gdziekolwiek, boję się. ale żyję normalnie, staram się przynajmniej..
można z tym żyć wystarczy mieć w sobie wystarczającą ilośc samozaparcia. optymizmu.

212

Odp: Gwałt, przemoc i wykorzystanie seksualne kobiety

Do programu kobiecego poszukujemy pań, które zaznały krzywdy we własnej sypialni. Twój mąż zmusza cię do współżycia, a tobie mówi, że to spełnianie małżeńskiego obowiązku? Napisz do nas: a.lubawska@tvn.pl 516444962

213

Odp: Gwałt, przemoc i wykorzystanie seksualne kobiety

Zgadzam się z 'greeneye'. Można z tym żyć. Po prostu trzeba. Mi przytrafiło się to bardzo niedawno. Wciąż nie wiem do końca jakie będą tego konsekwencje, chociażby możliwe zarażenie chorobami itp. Ale staram się być silna.

Oczywiście od razu pojawiało sie milion pytań. Dlaczego ja? Jak w ogóle do tego doszło? Czy ja czymś zawiniłam? No i najważniejsze-Jak mam z tym teraz żyć? Duży problem jest w  tym, że wsparcie i psycholog to jedno (a wsparcie akurat mam w przyjaciołach co pomaga bardzo), ale tylko my możemy sobie naprawdę pomóc. Nikt za Nas tego nie zrobi.
Ja, chociaż to stało się tak niedawno czuję, że dam radę. Po prostu nie mam wyjścia. Jestem młoda, całe życie przede mną, nie pozwolę żeby to zniszczyło mi całą przyszłość. Ktoś mnie skrzywdził, to wystarczające cierpienie, i nie może trwać w nieskończoność. Oczywiście na razie się boję, często wpadam w paranoję, boje się dotyku, ludzi i zdaje sobie sprawę, że nigdy już nie będzie tak jak przedtem. Ale wiem, że będzie dobrze. Musi.

214 Ostatnio edytowany przez kasiakaf (2012-04-10 20:48:13)

Odp: Gwałt, przemoc i wykorzystanie seksualne kobiety

Szukam pomocy. To wraca. Byłam już wiele razy u psychoterapeutów... Za każdym razem rezygnując z dalszej terapii... Nie potrafię przez to przebrnąć. Mija samo, potem wraca...

Nie pamiętałam nigdy tego ze szczegółami... Po prostu było, wiedziałam, zdarzyło się nie raz. Ale raczej WIEDZIAŁAM, niż pamiętałam... pamiętałam niewiele... jak wchodził do mojego pokoju ledwo stojąc na nogach... pamiętałam ból, ciężar wstrętnego cielska... płacz, pamiętałam jak biegłam przez przedpokój do Mamy... jak płakałam przy niej i pytałam czy mogę z nią spać, a ona nie odpowiadała... nie budziła się...

Nie pamiętałam więcej. Aż do niedawna.

Przypomniało mi się wszystko wraz ze szczegółami... pamiętam jego słowa... pamiętam do czego mnie zmuszał - najpierw prośbą, potem siłą... Pamiętam mój strach, moją dziecinną nieświadomość... zupełnie nie wiedziałam co się dzieje i czemu to ma służyć, nie rozumiałam. Pamiętam głupie pytania "ale po co?"... pamiętam pełne strachu, ciche odmowy "nie chcę"...
Pamiętam ciemność w pokoju.

Nie umiem się z tym uporać... Nie pomaga mi psychoterapia... Psychoterapia do tej pory jedynie pogarszała sytuację... Nie ma wokół nikogo kto rozumie... Powiedziałam Mamie. Może z dwa lata temu. Mówiła, że nie wierzy, ale starała się stać zawsze między nim a mną, by się nie zbliżał... A przynajmniej tak było jakiś czas... Może wyparła to już z pamięci... Ma niestety taką przypadłość, niczego nigdy nie pamiętała, choć broniła mnie, gdy bił... Potem tylko "czuła, że wydarzyło się coś złego, ale nie pamięta co..."
Mam dziewczynę. Ona jest tylko wściekła, gdy mi to powraca, bo nie zachowuję się normalnie, bo moja przeszłość ma wpływ na nasz związek... Chciałaby mi pomóc, ale zupełnie nie rozumie...... Tak więc... Na bliskich liczyć nie mogę. Nie mam z kim o tym pogadać. Chcę to z siebie wydusić. Chcę zapalić. Chcę zapomnieć. A to tak natarczywie powraca, w każdej chwili, w pracy, w domu, na spacerze, nawet jeśli mam głowę zajętą czymś wymagającym uwagi... Przez jakiś czas pomagała mi praca... zostawałam do późna po godzinach (sama w biurze, zajmowałam się wyliczeniami, które wymagały pełnego skupienia uwagi). Pomagało... i przestało. Bo to wraca coraz silniej. Coraz więcej szczegółów. Boję się tego, czego jeszcze nie pamiętam tak ze szczegółami... ale wiem, że i to przyjdzie w końcu... to przed tym uciekam. Przed tym uciekałam całe życie.... Minęło ponad 20 lat...... Czuję się jak małe dziecko. Bezradna. Bezbronna. Sama. Znikąd pomocy... Uciekam w "odmienne stany świadomości". Wiem, że to nie jest rozwiązanie, ale... pozwala choć na krótki czas rozluźnić spięte mięśnie... Piszę, bo.... bo tu nie jestem jedyna.... czytałam Wasze wypowiedzi, Wasze doświadczenia.... i wiem, że nie jestem sama.... Choć to jeszcze smutniejsze. Jak wiele nas jest...?!

Myślę "weź się w garść kobieto, weź się w garść!"... jestem cholernie silna, w końcu... żyję. Ale jak żyć normalnie...?! Czy w ogóle się da...? A może po prostu się nie da...

Właściwie to zawsze wbijałam sobie do głowy, że to alkohol, że on nie wiedział co się dzieje, że był tak pijany, że mu się wszystko pomieszało... Że nie pamięta tego. Chyba żyłam tym, że on nie pamięta... Że nie wiedział nawet, że to byłam ja... zdaje się, że wiedział aż za dobrze... I podejrzewam, że pamięta...

I chyba to mnie tak dobiło. Do tej pory nie było ze mną tak źle...

Znaczy było źle... ale wychodziłam z tego. Teraz też mi się uda. Nie wiem tylko jak.

215

Odp: Gwałt, przemoc i wykorzystanie seksualne kobiety

Jest coraz gorzej... Nie poradzę sobie tym razem... Jestem nerwowa, wszystko, byle pierdołka wyprowadza mnie całkowicie z równowagi. Coraz gorzej jest też w pracy, coraz trudniej mi udawać, że wszystko jest dobrze. Uśmiech wyciskam z siebie na siłę, nie chcę zranić tych, którzy są mi bliscy... A takimi właśnie stali się moi współpracownicy. Zaczynam psuć atmosferę, czuję to... Powinnam się zwolnić? Tracę kontrolę nad sobą, nad swoim życiem. Najchętniej uciekłabym daleko stąd... Problem w tym, że muszę opiekować się Babcią. Bo nie ma komu. A i ta opieka nie idzie najlepiej...

Czuję się upokorzona... Upokorzona po raz kolejny, choć nic się od wieeeelllluuuu lat nie działo...

Wiele osób ingeruje w moje życie, w mój czas... "rób to, rób tamto, idź tam, siam, owam..." Wszyscy za mnie wszystko planują, ja nie mam już miejsca w życiu na własne plany... Nawet nie wiem, czy mam takowe...

Mam już dość... Ponoć samobójcy nie mówią o swoich planach... Ja też nie mówię. Bo nie planuję tego... ale chciałabym... Nie widzę już sensu w tej egzystencji. Nie mam już dokąd uciekać... Gdzie nie pójdę, czego nie zrobię - wciąż się za mną wlecze ta przeszłość, która ostatnio jest tak żywa jak wczorajszy dzień...

Zabawne, z jaką łatwością potrafimy się zmusić do robienia rzeczy, których robić nie chcemy, a do rzeczy, które pragniemy robić zmusić się już nie potrafimy...

Nie ucieknę. Nie mam dokąd. Wyjścia nie ma...

216

Odp: Gwałt, przemoc i wykorzystanie seksualne kobiety

Witaj kasiakaf     smile
Z pewnością nie będzie to dla Ciebie pocieszeniem, że molestowanie dzieci przez najbliższych (ojców, ojczymów, wujków...) okazuje się zjawiskiem dość powszechnym. Jedne ofiary mówią/krzyczą o tym, inne duszą w sobie tę traumę przez całe swoje życie, przez co prawda nigdy nie ujrzy światła dziennego.

Ty mówiłaś swojej matce, szukałaś u niej obrony, schronienie, prosiłaś, a ona Ci nie zapewniała bezpieczeństwa przed zamroczonym alkoholem ojczymem, nie ratowała Cię. Spała...,czy nie chciała  o tym wiedzieć???...przecież Twoja tragedia rozgrywała się podczas jej obecności w domu, w pokoju obok. Ja nie rozumiem, jak można się nie obudzić na głos dziecka, chyba, że również była po alkoholu!!!

Wspomnienia wracają po latach, nawet widzisz te sceny wyraźniej.
Myślę, że bardziej przeżywasz to, że matka nie reagowała, dawała przyzwolenie na gwałcenie Cię przez to BYDLĘ, bo chciała by nadal był z nią, a Ciebie składała w ofierze. Zatem u Ciebie nakłada się zdwojone poczucia bólu, gniewu, żalu, rozgoryczenia, nienawiści i krzywdy.

Piszesz, że podejmowałaś terapie, ale za każdym razem je przerywałaś, bo nie potrafiłaś przez to przebrnąć, że mijało samo, ale wracało. Tu jest Twój błąd. Zauważ, również przy chorobie np. anginie, musisz zażyć przepisaną dawkę antybiotyku, bo inaczej będzie nawrót choroby.
Jeżeli, nie przepracujesz do końca tego, co się wydarzyło, to będą nawroty wzmożonej depresji, a z czasem może dojść do choroby.
Czy leczyłaś się/leczysz u psychiatry. Może na ten moment zaostrzenia, pomogły by Ci leki?

Pracy nie możesz stracić, daje Ci ona poczucie bezpieczeństwa finansowego i masz kontakt z ludźmi. To bardzo ważne, zatem nie dokładaj sobie dodatkowych problemów.

kasiakaf  na forum jest wiele wątków, z problemami Tobie podobnymi. Poczytaj, jak radzą sobie inne pokrzywdzone osoby. Szczególnie polecam Ci wątek : "Ofiara losu" autorka :strzała.
http://www.netkobiety.pl/viewtopic.php?id=28653

Dowiesz się, jak siłą własnej woli, przy pomocy psychologa i naszych forumowiczów rad i wsparcia, zdołała na ten moment zapanować na tyle nad swoimi emocjami (traumą), aby je złagodzić i starać się żyć "normalnie"- prowadzić dom, wychowywać dzieci i aktywnie uczestniczyć w życiu forum, wspomagając innych radą.

Serdecznie Cię pozdrawiam i zostań z nami, tu na forum. smile Jest tu dużo innych, ciekawych tematów, a uczestniczenie w nich (być może) pozwoli Ci oderwać powracające myśli/ natręctwa, od przeżytej tragedii.
Bo, że nie zapomnisz tego nigdy - to jest pewne.

"Ludzi poznajemy w momencie, kiedy sytuacja jest dla nich trudna, wtedy pokazują prawdziwą twarz" - przeczytane na forum

217

Odp: Gwałt, przemoc i wykorzystanie seksualne kobiety

witajcie ja wyrwalam nie dawno sie z tego koszmaru. Nie umiem sobie poradzic choc bardzo bym chciala.trwalo to 7 lat

218

Odp: Gwałt, przemoc i wykorzystanie seksualne kobiety

Staram się jakoś trzymać.

Wczoraj w pracy była mowa o gwałcie... rozmyślania na temat "bo ona mnie prowokowała". Mówili (bo ja raczej nie brałam udziału w dyskusji, ledwo powstrzymywałam trzęsienie), że kobieta nie jest świadoma tego, że prowokuje, ale facet też musi mieć rozum... No, ale co jeśli go nie ma?

Byłam malutka. Miałam może 4 latka. Ufałam Mamie i ojcu. Kąpał mnie. Pił piwo, nie pamiętam czy był pijany, wtedy zresztą nie wiedziałam jeszcze co to jest to, czym tak śmierdzi. Zaczął mnie dotykać i pytał czy to przyjemne. Powiedziałam, że tak....... Nie rozumiałam wtedy, że to było nieodpowiednie... Jakiś czas później kąpała mnie moja Mama. Zaczęłam się tak dotykać, jak on mnie dotykał. Była zdziwiona i zła. Zapytała co robię, ja powiedziałam tylko, że to przyjemne... Na pytanie kto mnie tego nauczył, powiedziałam, że tato... Trzasnęła drzwiami i zrobiła mu straszną awanturę. Pamiętam, że siedziałam w tej wannie, nie słysząc słów, ale słysząc, że bardzo krzyczą... Woda zrobiła się już całkiem zimna... Dotarło wtedy do mnie, że to "przyjemne" to jest coś złego...

Jak pytałam ją czy pamięta tamtą sytuację, mówiła, że "coś tam było, ale ona nie bardzo wie o co wtedy chodziło"...

W nocy mnie budził i kazał mi się "bawić"............. miałam sobie wyobrażać, że to jest............. Nie umiem jeszcze o tym mówić. Jak było po wszystkim leciałam do Mamy, była nieprzytomna od alkoholu, szarpałam ją i pytałam z płaczem, czy mogę z nią spać... Czasem coś mruknęła, czasem nie, ale i tak się kładłam i mocno w nią wtulałam, choć śmierdziała nie do wytrzymania. Nad ranem budził go kaszel. Wtedy przychodził do dużego pokoju, a gdy się kładł, ja ukradkiem (tak, udawałam, że mnie tam wcale nie ma!) uciekałam z powrotem do swojego łóżka... Pamiętam, że na początku to nie zdarzało się często... Jak byłam troszkę starsza, może 6-7 lat... przychodził praktycznie co noc. Pijany tak potwornie, że rzygać mi się chciało.

Dzieci są niewinne.... naiwne... jak te panie, które ubierają miniówy... Nie zdawałam sobie sprawy z wielu rzeczy, którymi z pewnością go prowokowałam...

Nienawidziłam spódniczek, w które Mama mnie codziennie ubierała do przedszkola. Nie cierpiałam leżakowania. Moczyłam się przez większość życia... do teraz mi się czasem zdarza... Wtedy musiałam w tej spódnicy, tak bez majtek (no bo "posikałam się" leżakując) chodzić i tak wracałam do domu.......

Jak miałam jakieś 11 lat to wszystko przerodziło się w bicie... Przelatywałam przez całe mieszkanie, zatrzymując się na ścianie, kaloryferze, czasem łóżku... Trzaskał głównie pięściami po głowie, czy po plecach... zazwyczaj bez powodu, czasem znajdował jakąś pierdołkę i roztrząsał ją tak, jakby nieschowanie butów do szafki było najstraszliwszym przestępstwem, za które jak mnie nie zabije, to przynajmniej tak spierze, że się nie ruszę. Po kilku latach zaczęłam się buntować, mówić o tym Mamie, nawet bratu... Powiedziałam też wychowawczyni, ale na pytanie czy on nadużywa alkoholu postanowiłam dać stanowczo odmowną odpowiedź... A kto wie, może wtedy jeszcze coś dało się zrobić...

Teraz dzwoni do mnie często, piszę mu pisma na komputerze... Moja Dziewczyna się oburza, że jestem na każde ich zawołanie... że nie mam instynktu samozachowawczego, że powinnam się odizolować, wyjechać najlepiej.... zerwać kontakty... Ale ja nie potrafię... Moja Mama była i jest kochaną Mamą... wtedy tylko za dnia, ale była... miałam w niej, w ciągu dnia oparcie... jak mnie szerszeń ugryzł to siedziała ze mną tak długo, aż przestałam płakać i kołysała mnie wtedy... Wieczorem już nie miałam Mamy.
A jego jest mi żal. Choć ponoć nie powinno. Jednocześnie mam go ochotę zadźgać. Przez połowę dzieciństwa (tę starszą jego część) stałam nad nim w nocy w nożem. Ale nie umiałam tego zrobić. Mama mnie zawsze straszyła, że gdy zrobię coś złego to ona za mnie pójdzie do więzienia i nie będzie miał się kto nami zająć... I ja w to wierzyłam przez na prawdę wiele, wiele lat... Gdyby nie to, pewnie wszystko potoczyłoby się inaczej...

Z nim teraz rozmawiam, jak gdyby nic się nie stało. Unikam go jak mogę, ale udaję, że wszystko jest w porządku. Ostatnio tylko nie potrafię za bardzo odbierać od niego telefonów...

Leczyłam się u psychoterapeutów... ze wsparciem psychiatry.... Właściwie psychiatra tylko wydawał mi recepty na leki. I na tym polegała w sumie jego pomoc. Leki, które mi i tak wiele nie pomagały... Na początku miałam po nich dziwne sny (ale fajne, takie.... artystyczne i pełne szczegółów), potem brak apetytu i strasznie wszystkie zapachy mi przeszkadzały. A potem, tydzień po tygodniu, zmarła Babcia mojej Dziewczyny i mój Dziadek.... Odstawiłam leki, przerwałam terapię. I wyszłam z tego wszystkiego sama.

Teraz wiem, że faktycznie popełniałam błąd za każdym razem rezygnując z psychoterapii... Co nie znaczy, że się na nią odważę. Wiem tylko, że muszę o tym myśleć, muszę o tym mówić i "oswoić" ten problem. Wczorajsza rozmowa w pracy przyniosła wiele przemyśleń, wiele emocji... Nie ucieknę od tego. Muszę po prostu... przetrawić to. Trawić tak długo, aż nauczę się żyć.

żyworódka dziękuję Ci za odpowiedź, za linka do wątku strzały, za wypowiedzi w jej wątku, gdyż są dość "uniwersalne".

Pomyślę o lekach na ten okres czasu, choć myślę, że (tak jak napisałaś) muszę ten temat po prostu przepracować, przerobić, przemyśleć, przetrawić. Strzała opisała wszystko, z pewnością wyrzucenie tego z siebie jest nieocenione... Myślę nad napisaniem listu do ojca... ale chyba zostawię rzeczy takimi, jakie są.

219 Ostatnio edytowany przez strzała (2012-05-06 01:34:24)

Odp: Gwałt, przemoc i wykorzystanie seksualne kobiety

Kasiakaf ,moim zdaniem wmawiasz sobie,że niby wszystko jest w porządku.
Włożyłaś maskę i udajesz przed całym światem,że wszystko jest ok.
Wmawiasz sobie, jak gdyby nigdy nic się nie stało. Coś na zasadzie- było minęło.
Ale dla Ciebie nic nie minęło , w Tobie nadal to wszystko tkwi.
Wiem co czujesz w środku.

Dlaczego tłumaczysz rodziców, zwłaszcza matkę?
Gdzie była ta Twoja kochana Mama, gdy ten zboczeniec zabawiał się Tobą.Gdzie miała oczy ,gdzie miała serce do dziecka, gdzie podział jej się rozum ,że do końca nie wiedziała o co chodziło.
Ona była dorosła, a Ty byłaś dzieckiem. Jej zadaniem było niedopuścic do tego, aby Tobie stała się krzywda. Nie tłumacz jej ,ona nie zasługuje na miano matki.
Każda matka która kocha swoje dziecko zrobiłaby dla niego wszystko.Twoja wolała byc slepa i głucha i najlepiej pijana.

Żal Ci ojca, a jemu nie było żal dziecka prawda? Jak to wszystko można logicznie wytłumaczyc? To jest Twój kat,pedofil. On powinien zgnic za kratkami. Zniszczył Ci życie, zrujnował Twoją psychikę. Nie ma dla niego żadnego wytłumaczenia.

Oboje zniszczyli Ci życie, wyrządzili Ci ogromną krzywdę.

Nie wymyślaj czegoś takiego ,że prowokowałaś jako dziecko.
Tutaj jest zasadnicza zależnośc ,dorosły a dziecko. Tutaj nawet nie ma o czym dyskutowac.

Może to co Ci piszę wywołuje u Ciebie złośc , może nie chcesz się z tym zgodzic.
Dużo czasu minęło, gdy ja to wszystko zrozumiałam.

Obecnie z matką utrzymuję ograniczony kontakt .
Już nic nie jest i nigdy już nie będzie, tak jak było.
Nie wzruszają mnie jej problemy. Już nie jest mi jej żal , uczucia zobojętniały.
Nigdy nie była dla mnie prawdziwą matką.

Ojczym dla mnie już nie istnieje , to tak jakby już umarł.
Usunął się w cień, tak jak tego chciałam podczas konfrontacji z nim.

Kasiakaf, moja rada wróc na terapie, zakończ ten rozdział raz na zawsze.Nie uciekaj od tego.
Przeszłaś w życiu gorsze piekło , terapia to nie jest coś strasznego. Już nic Ci nie grozi.
Chcesz owszem przepracowac ,przetrawic. Ale nie dasz rady sama. To nie jest tylko zły sen o którym zapomnisz, to tak nie działa.
Nawet jeśli będziesz myślec codziennie o tym ,niby oswajac się.

Sama tyle lat z tym się zmagałam i co dałam rade ?
Nie , sama byłabym już na dnie.
Mi pomogła terapia i forum.
Było ciężko ,ale już po wszystkim ,wygrałam.
Jestem wolna i szczęśliwa.

Druga rada, zerwij lub ogranicz kontakty z rodzicami. To nie są ludzie ,którzy są warci Twojej jakiejkolwiek uwagi.\
Oni powinni Cię chronic, a stali się Twoimi oprawcami.
Taka jest rzeczywistośc , ukryta prawda.

Życzę Ci jak najlepiej. Wierzę ,że Ci się uda
Nie zostawiaj rzeczy takimi, jakie są.
Masz prawo walczyc o własne wewnętrzne szczęście.

Pozdrawiam

(pozdrowionka również dla żyworódki)

Są dwie drogi, aby przeżyć życie. Jedna to żyć tak, jakby nic nie było cudem. Druga to żyć tak, jakby cudem było wszystko...

220 Ostatnio edytowany przez kasiakaf (2012-05-08 20:00:46)

Odp: Gwałt, przemoc i wykorzystanie seksualne kobiety

strzała dziękuję Ci za wsparcie.

Masz rację, nie jest dobrze, próbowałam sobie wmówić, że jest, ale na prawdę nie trzeba wiele by ta maska opadła...
I Ty to z pewnością znasz doskonale... I choć to cudowne uczucie być wreszcie przez kogoś rozumianą, to jednak.... czuję się z tym wszystkim fatalnie.

Nie nadaję się do tego świata. Wszyscy tak swobodni... mówią kiedy chcą i o czym chcą... Śmieją się, żartują... Ja stoję wśród nich jak ten klaun z przyklejonym do twarzy uśmiechem. I tak stoję, uśmiecham się ślepo, zadając sobie pytanie "co ja tu właściwie robię? I po co...?!" No bo po co, po co mi to wszystko?! To nie mój świat...

Czuję się jak w więzieniu, z którego nie mogę wyjść.... Ty chciałaś ze sobą zabrać dzieci... ja niestety widzę przed sobą cały łańcuch zależności, więzi ludzkich.... jak domino, musieliby wszyscy upaść, a to nie możliwe... Więc sama? Zostawiając ich w cierpieniu? Nie potrafię tak... Ale to chyba już jedyne co pozostało z moich marzeń.... po prostu zniknąć już. I choć byłoby wiele cierpienia, tak na prawdę nikomu do niczego nie jestem tu potrzebna. I choć zależy mi na wielu osobach.... to czuję, że nie ma wśród nich nikogo, kto mnie rozumie... Są z tego świata, od którego ja uciekam... Chciałabym wyjechać gdzieś, uciec w przyrodę, z dala od ludzi... albo skończyć już to.

Nie radzę sobie totalnie. Jestem w rozsypce. I wiem co zaraz zrobię... i choć to nie jest wyjście, nie chcę dłużej czuć. Mocna dawka znieczulenia i tak przebiduję do jutra.... Jutro praca... I chyba zrobię to samo... Zamknę się w swoim świecie. I nie pozwolę już nikomu wtargnąć w moje życie...

K******A, JAK TO BOLI...

Posty [ 166 do 220 z 235 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Gwałt, przemoc i wykorzystanie seksualne kobiety

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018