Co to dla was znaczy być grubym ? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Co to dla was znaczy być grubym ?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 32 ]

1

Temat: Co to dla was znaczy być grubym ?

Hejka. Najpierw wyjaśnię skąd mi się wzięło to pytanie. Moja przyjaciółka ma problemy ze swoją figurą. Nie czuję się dobrze z tym jak wygląda - chociaż ja uważam ( inne osoby też ) ,ze naprawdę wygląda okay. Ma na brzuchu 3 fałdki i trochę tłuszczyku - co przeżywa za każdym razem kiedy idziemy paczką na basen. Ale to do niej pasuje. Wygląda po prostu bardzo kobieco. Niestety jej problemy z figurą - przekładają się na problemy , które ma ze sobą samą i otoczeniem. Jest zamknięta w sobie, otwiera się tylko w naszym wąskim gronie, cały czas twierdzi ,że z powodu jej krągłości żaden facet jej nigdy nie zechce itd. Tłumaczyłyśmy jej setki razy ,że nie powinna się przejmować jakąś fałdką itd., ale to do niej nie dociera. Mówi nam wtedy ,że chudy grubego nie zrozumie. Jak do niej dotrzeć ?

Zobacz podobne tematy :

2 Ostatnio edytowany przez Bianca (2009-11-16 10:40:09)

Odp: Co to dla was znaczy być grubym ?

Są osoby, które wydaje się nam wyglądają ok, a jednak one same mają problemy ze swoją figurą- ciągle się odchudzają , walczą ze zbędnymi fałdkami tłuszczyku. My postrzegamy je inaczej a one siebie zupełnie inaczej... My twierdzimy, że to im pasuje i nie wyobrażamy sobie ich szczupłych a one ciągle narzekają. Najlepiej wytłumaczyć koleżance, że na świecie są ludzie szczupli i ci bardziej puszyści - tak było, jest i będzie. " facet nie pies na kości nie poleci:)" i chyba coś w tym jest....

Życie ciągle płata mi figle. Myśli, że mam dość sił by iść ciągle pod wiatr...
...A ja mam już oczy pełne piasku, nie widzę nic...

3

Odp: Co to dla was znaczy być grubym ?

Dokładnie ja tez jestem osoba grubsza ale nie miałam z tym problemów żeby mieć chłopaków ,a teraz obecnie mam męża.Ale jak już wspomnieliście to dużo zależy od psychiki jak do tego podchodzimy.Na drugiego człowieka nie patrze przez pryzmat wyglądu a charakteru,bo wygląd przeminie a charakter zostanie.

4

Odp: Co to dla was znaczy być grubym ?

Dokładnie tak jak mówią dziewczyny, to jak postrzegamy nasze ciało zależy od naszej psychiki, naszych standardów, punktów odniesienia, wyobrażeń, czy też samopoczucia. Porozmawiaj z koleżanką, może skoro czuje się ona źle we własnej skórze, to powinna w jakiś sposób zadbać o zmianę sylwetki, na przykład zacząć uprawiać jakiś sport. Najważniejsze jest to by sobie się podobać i siebie akceptować i czasami warto popracować nad sobą, aby podnieść poczucie własnej wartości, czy też atrakcyjności. Jednak zbytnie skupianie się na swojej wadze czy sylwetce może prowadzić nawet do poważnych zaburzeń żywieniowych, jak anoreksja, czy bulimia, dlatego też nie polecam drastycznych diet.

5

Odp: Co to dla was znaczy być grubym ?

A co do drastycznych diet to masz racje,jestem dietetykiem i wiem sporo na ten temat.Dieta powinna być stosowana pod kontrolą specjalisty, najlepiej dietetyka i lekarza bariatry. Odchudzanie szczególnie dotyczy to osób ze znaczną otyłością, u których potrzebna jest utrata 10 i więcej kilogramów.
Zmniejszenie masy ciała za pomocą diety jest możliwe poprzez:
zmniejszenie wartości energetycznej spożywanych pokarmów (ilość kalorii) regularne odżywianie połączone z unikaniem przekąsek pomiędzy posiłkami odpowiednie zestawianie składników posiłku.Najczęstszym błędem popełnianym przez osoby próbujące wprowadzić dietę bez nadzoru specjalisty, jest próba całkowitego zaprzestania jedzenia. Może się to prowadzić do niepożądanych skutków - w organizmie pozostaną nadal duże pokłady tkanki tłuszczowej. Ponadto istnieje ryzyko zapadnięcia na anoreksję i jak już wyżej wspomniane na bulimie.

6

Odp: Co to dla was znaczy być grubym ?

Chydy Jhon  -  masz dziwne poczucie humoru, który nazwałabym "Góra Smalczu" w głowie. To jest forum i mogą to czytać osoby o zaniżonym poczuciu wartości, a twój post, to przysłowiowy gwóźdź do ich trumny.
Namawiam do większej tolerancji inności, bo smutnie wyglądałby świat, po którym maszerują jednakowe jak stemple istoty.
I jeszcze jedno, dobre poczucie humoru, to zdolność śmiania się z samego siebie - z twojego postu wieje naśmiewaniem z innych.
Sory jeśli uważasz, że za ostro, ale jest to temat psychologia i nie piszę nic osobistego do ciebie.
Pozdrawiam cieplutko

7 Ostatnio edytowany przez MAC (2009-02-09 23:28:25)

Odp: Co to dla was znaczy być grubym ?

Witam Wszystkich !

Na początek to jest tak, że wiele osób doradza sport, aerobik itp itd. A w gruncie rzeczy problem ma podłoże bardzo głęboko w tej osobie. Wychowanie, środowisko, dom rodzinny, geny.
Nie jestem psychologiem ale mam żonę która waży obecnie 1++(w ciąży). Kiedyś ważyła dużo więcej. Gdy się poznaliśmy nie widziała swoich kolan. Miała niską samoocenę, ale Bardzo wysokie mniemanie o sobie. I bardzo agresywne nastawienie do wszystkich. To znaczy kiedy ktoś coś mówił do niej i jej to pasowało to było OK kiedy ktoś o coś osobistego zapytał odpowiadała atakiem (słownym oczywiście) lub nie odpowiadała od razu atakowała (słownie oczywiście) i do tej pory tak ma. Brak odpowiedź Pytaniem na pytanie, zmiana tematu itp. zachowania.
Ale do rzeczy bo się rozpisałem.
Na początek sprawdź lub zapytaj jaką twoja koleżanka ma grupę krwi. Ma to bardzo ważny i istotny wpływ na to co może i powinna jeść w większych ilościach i jej się nie odłoży.
Grupa A ( to tzw. mięsożercy) co oznacza, że jeśli będą jeść tylko mięso wówczas szybciutko zaczną przybierać na wadze. Grupa B ( to roślinożercy) jak będą objadać się sojowymi kotletami to też im przybędzie kilogramów.
Jednym słowem nie można przesadzać.

Mam nadzieję że koleżanka nie ma wrodzonej choroby otyłości. Bo w takim przypadku nawet po wypiciu szklanki wody człowiek utyje.

W przypadku mojej żony bardzo zależało mi na tym, aby zaakceptowała siebie i aby nie bała się patrzeć w lustro. Postanowiłem jej pomóc gotowałem makarony, ponieważ oboje mamy grupę A mięso poza drobiem i rybami starałem się ograniczyć do minimum. Jakież było moje ogromne zdziwienie, że po 2 tygodniach zamiast waga w - to 2kg w +. No cóż tak się czasem zdarza nie od razu Kraków zbudowano. Ale po 3 tygodniu -1kg no to już coś pomyślałem. Stopniowo, stopniowo waga spadała. W którymś momencie spadała o -1-2-3 kg w tydzień i to się powtarzało przez kilka tygodni.
Jadaliśmy normalnie żadnych diet, ale też bez obżarstwa. Ograniczyliśmy słodycze(jeden cukierek na dzień max). Mniejsze porcje ale częstsze.

Po jakimś czasie nagle waga w dół o 10 kg. Przestraszyło to moją małżonkę jednak nie mnie choć wiedziałem, że tak to działa. W następnych tygodniach waga się wyrównała się do poziomu 2cyfrowego. Pełen sukces. Żony marzenie to rozmiar 42 obecnie to 46. Wiem, że da radę o ile będzie mnie słuchać, a z tym ostatnio coraz gorzej no ale to inny temat.

Na początek AKCEPTACJA następnie KONCENTRACJA i skupienie na celu ile ważę ile chcę ważyć.
Oczywiście jeśli ktoś się mocno wstydzi pokazywać między ludźmi, może postarać się poćwiczyć w samotności własnego pokoju. Kalorie aby spalać lubią ruch także spacery przebywanie na świeżym powietrzu tlen w miejscach zadrzewionych.
Następnie i tu należy być bardzo ostrożnym CZAS. Jeśli ktoś myśli, że schudnie 30 kg w ciągu pół roku to życzę my dobrego lekarza. Najważniejsze to żadnych drastycznych diet. Zmiana sposobu żywienia i odkrycie, że słodycze są smaczne, ale tuczą każdego. Zamiast paczki Ptasiego mleczka Popracuj, aby zjeść choćby codziennie, ale np. pół paczki, jednego cukierka i stopniowo zmniejszać.
Jeśli ktoś uwielbia ryby polecam MAKRELĘ im TŁUŚCIEJSZA tym zdrowsza.
Super pastę można do tego wykonać. Popić czerwonym winem i niech się trawi.
Przestrzegam przed zbytnią przesadą w serkach, kefirach, jogurtach i innych wynalazkach bardzo wyjaławiają organizm.

------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Nie jestem ani dietetykiem, ani psychologiem.
Nie mniej jednak dużo czytam i uczę się każdego dnia.
Nie pomogę każdemu, ale każdego staram się dokładnie wysłuchać i usłyszeć to czego inni nie są w stanie nawet sobie wyobrazić.
Widzę w wielu ludziach to czego, inni może nigdy nie zauważą.

8

Odp: Co to dla was znaczy być grubym ?

z tego, co piszesz widać, że problem leży u koleżanki w akceptacji siebie. Nie jestem jednak do końca pewna czy chodzi o wagę, bo piszesz, że jest to tylko lekka nadwaga, a nie jakaś otyłość i co najważniejsze koleżanka dobrze wygląda,nawet z tymi zbędnymi kilogramami. Zakładam, że mówisz to, co faktycznie myślisz na ten temat:)
Nasz obraz siebie, przekonań o sobie bierze się przede wszystkim z doświadczeń życiowych. Jeśli często ktoś jej mówił, że jest za gruba, że powinnan schudnąc, jeśli koledzy i koleżanki się z niej śmiali to trudno jest wyrobić o sobie pozytywne zdanie.
Potrzeba długiego procesu zmiany przekonań. Ważne czy nowe doświadczenia jej będą podważać dotychczasowe przekonania. Bardzo dobrze, że wyciągacie ją na basen, że razem z nią staracie się dbać o kondycję fizyczną. starajcie się nie komentować za wiele figur innych, po prostu pokażcie, że ludzie zwracają uwagę na wiele innych cech.
Zapewne myśli, że mężczyźni chcą być z kobietą atrakcyjną. To prawda, popytaj więc czym jest atrakcyjność wg niej. zapewne powie: wygląd, uśmiech, sposób bycia, styl ubierania, życzliwość, ciepło. Pokaż jej wtedy ile z tych cech co mówi ona ma. Potem spytaj co to znaczy, że kobieta jest ładna. powie pewnie: zgrabna, szczupła, ma łądne zęby, nos, włosy, oczy, piersi, dba o siebie. Znowu pokaż jej ile z tego ma.
smile
Mam nadzieję, że pomoże. Najważniejsze, żeby doceniła co ma. A jeśli problem z wagą faktycznie jest to warto udać się do dietetyka.

"Odkryj kim jesteś i pozostań sobą"


Gabinet psychologiczny

9

Odp: Co to dla was znaczy być grubym ?

Wtrącę się,
nie należę do osób szczupłych, to napewno. Mam dodatkowe kilogramy, nie raz ludzie się wyśmiewali ze mnie... Aleludzie otyli też mogą być szczęśliwi!
Jednak udało mi się ZAAKCEPTOWAĆ siebie taką jaką jestem. Kiedyś byłam zakompleksioną, grubą dziewczyną, która ciągle martwiła się, że ciągle jest sama. T
eraz jak o mnie mówią znajomi jestem zakręconą, z poczuciem humoru, bardzo sympatyczną natolatką. Taka zmiana.
Od czasu kiedy zaakceptowałam siebie nie miałam problemu ze znalezieniem chłopaka. Przyciągałam facetów charakterem, sposobem bycia i tym ze potrafiłam żartować z tego, jaka jestem smile   

Co do wyglądu... Wystarczy  tylko podkreślić to, co ma się ładnego i na co warto zwrócić uwagę smile
ogólnie postawiłam na twarz i dekolt smile Ludzie zwracają uwagę na oczy, ładny biust a nie na moje fałdki i grube nogi... Wiecie, to bardzo miłę usłyzeć teraz, że ładnie wyglądam... smile

Dietę oczywiście stosuję, ale żadna drastyczna. Powoli i się udaje smile  Może to niewiele, ale w ciągu 2 miesięcy zeszło mi 5 kg i od razu lepiej się czuję:)

10

Odp: Co to dla was znaczy być grubym ?

i wspaniale:)dostrzegłaś to, co w Tobie atrakcyjne. Nie zafiksowałaś się na figurze, bo nie tylko ona decyduje o naszej kobiecości. A właśnie takie kobiety - kobiece, najbardziej pociągają mężczyzn. Piękno jest w środku. I nie jest to żaden truizm, tylko naprawdę tak jest. Jeśli sami sobie się podobamy, to jesteśmy radośni, pewniejsi, lubimy się i dajemy się lubić. A jeśli nie akceptujemy siebie, to całymi sobą to pokazujemy. Jesteśmy zasmuceni, zastraszeni, niezadowoleni itd. a wtedy ciężko jest się zbliżyć do takiej osoby. I to nie dlatego, ze ma więcej ciałka tylko, ze swoim zachowaniem nie przyciąga.

"Odkryj kim jesteś i pozostań sobą"


Gabinet psychologiczny

11

Odp: Co to dla was znaczy być grubym ?

Co nie zmienia faktu, ze chudy grubego nie zrozumie... Wiec (nie urazajac nikogo) nawet nie slucham chudych kolezanek, ktore nigdy nie mialy do czynienia z odchudzaniem, bo poprostu nie rozumieja... Tak jak ja bym nigdy nie mogla zrozumiec, jak ktos np chce przytyc kilka kg...

"Nie bój się, uwierz w siebie, masz już wszystko, poczuj więc, że przed tobą cała przyszłość, przecież wiesz"
"Trzeba przecież kochać coś, by żyć. Mieć gdzieś jakiś własny ląd choćby o te dziesięć godzin stąd"

12 Ostatnio edytowany przez Fallen_Angel (2011-04-08 23:47:23)

Odp: Co to dla was znaczy być grubym ?

Hej,

Mam w glowie 3 poglady na ten temat:

1. Dotyczacy mnie - wg. mnie gruba staje sie juz wtedy, gdy przytyje 2 kg. (moja normalna waga ok. 50kg.) - ale ja mam niestabilny obraz wlasnego ja i przywiazuje chorobliwa uwage do wygladu.

2. Dotyczacy innych
a)- patrzac na czlowieka, ktory porusza sie z trudem, u ktorego po pokonaniu kilkunastu stopni na czole pojawiaja sie kropelki potu,  wreszcie ktoremu zaciera sie obraz sylwetki i zaczyna przypominac toczaca sie kulke, do tego wcina hamburgera i popija to coca-cola sklonna bylabym powiedziec, ze jest gruby i nieodpowiedzialny. Nie kierowalabym sie estetyka ale madroscia zyciowa i wiedza medyczna.

b)- widzac kogos, komu cialo "wylewa sie" bo ubral na siebie 2 rozmiary za male spodnie lub przykusa bluzeczke odlaniajaca 5 malo uroczych oponek na brzuchu - okreslilabym grubym (i poradzilabym zakupienie duzego lustra by mogl(a) sie obejrzec z kazdej strony i zobaczyc, jak wielkie bledy popelnia przy dobierze garderoby).

Winna bo inna?

13

Odp: Co to dla was znaczy być grubym ?

Doświadczenie życiowe potrafi nas przytłoczyć. Ja jestem ciągle niezadowoloną z siebie babą sad Mimo iż ludzie twierdzą że jestem szczupła ja ciągle widzę w lustrze grubasa. W podstawówce dużo ćwiczyłam, ruszałam się, trenowałam akrobatykę, biegałam na sks-y itp... Nie byłam gruba tylko miałam sporo masy mięśniowej ( i tak mi zostało). I przyszedł taki dzień, dzień warzenia uczniów... Przy wzroście 156 cm warzyłam 46 kg, kilogram mniej od chłopaków... Koleżanki były niższe ok 149 - 150cm i wagowo szczuplejsze o 8-6 kg.I w taki oto sposób stałam się pośmiewiskiem klasy , dołączając do grona grubasów, tych gorszych prawie nie ludzi... I tak mi zostało...Mimo iż fizycznie ludzie oceniają mnie bardzo wysoko, jako bardzo atrakcyjna, szczupłą kobietę, ja ukrywam sie, czuje się ciągle gruba, brzydka, nie atrakcyjna itp Najgorsze jest to że nie potrafię siebie zaakceptować. W ciąży przytyłam dużo, prawie 30 kg... Przez 14 miesięcy - do póki nie wróciłam do swojej wagi- wyłam do lustra sad zamiast cieszyć się macierzyństwem i tym że mam cudowną córeczkę, dotykałam swoich ud, łydek i płakałam nad ich grubością.... Pewnie psychicznie jestem anorektyczką, mimo że nie katuje się dietami, to najlepiej się czuję jak nie jem,,, bo często nie mam czasu, biegając za moją córeczką, ogarniając dom i sprawy z nim związane... Doświadczenie z podstawówki tkwi we mnie od dwudziestu lat...
To jest takie błędne koło, jak nie jem czuje się dobrze, jak jestem smutna czy zła to jem słodycze w dużych ilościach...  Oczywiście mam męża, dobry z niego i wytrzymały człowiek... Tylko wiecie jak to jest od 10 lat razem mieszkamy i żyjemy... Nie mam mu za złe że podobają mu się kobiety, jest mężczyzną w końcu , tylko szkoda że nie patrzy na mnie z miłością, zapomniał że jestem kobietą i potrzebuję komplementu czasem... Jestem jak stare wygodne kapcie, które mogą sobie wyglądać świetnie, ale ich właściciel tego już nie widzi... widzi stare wygodne kapcie które były, są i bedą....

Jestem przezroczysta, może to i lepiej, dzięki temu nie widzisz jak bardzo smutnym człowiekiem jestem... dzięki temu nie męczę nikogo...

14

Odp: Co to dla was znaczy być grubym ?

ja tak niestety mysle o sobie mam 170 waze 60 kilo wszyscy mowia ze jest ok ale niestety ja sie tak nie czuje caly czas probuje sie ograniczac...:(

Michalinka:* - ur. SN 27.08.2012 g.10.16  3350g 55 cm

15

Odp: Co to dla was znaczy być grubym ?

Witaj w klubie sad 170 cm wzrostu i 59 kg... Obecnie jestem na diecie , chcę ważyć 54kg... może w tedy będę szczęśliwsza ze sobą...

Jestem przezroczysta, może to i lepiej, dzięki temu nie widzisz jak bardzo smutnym człowiekiem jestem... dzięki temu nie męczę nikogo...

16

Odp: Co to dla was znaczy być grubym ?

54 to tyle nie chce ale 56 chociaz:( poki co waga stoi w miejscu a slub coraz blizej

Michalinka:* - ur. SN 27.08.2012 g.10.16  3350g 55 cm

17

Odp: Co to dla was znaczy być grubym ?

Trzeba być cierpliwym... jeśli jesteś na diecie to kontynuuj ją... Nie przerywaj... ruszy smile

Jestem przezroczysta, może to i lepiej, dzięki temu nie widzisz jak bardzo smutnym człowiekiem jestem... dzięki temu nie męczę nikogo...

18

Odp: Co to dla was znaczy być grubym ?

Ja mam również 170 cm, i dla mnie 60kg to ideał. Z reszta przy moim wzroście niedowaga zaczyna się przy 56kg, czyli tak jak jest jast ok. Bo niejednokrotnie okazuje się że kg nijak się nie maja do wymiarów, ja przy swojej wadze noszę rozmiar spodni 36 (wazkie biodra) a góra 38-40 z racji biustu (36DD) choć wolałabym mniej mieć, zawsze ważyłam trochę więcej niż wygladałam. W swoim najszczuplejszym wydaniu miałam 54kg i sama żałość, wystajace kości, widoczne żebra, brzydkie kolana, nie to nie dla mnie.

Myślę, że 'bycie grubym' to przede wszystkim stan umysłu, a nie stan faktyczny, sa osoby (znam osobiście) które nie wygladaja korzystnie kiedy sa szczupłe, 'kobiece kształty' nadaja im uroku wręcz.

Wzrost: 170cm
Bylo:78kg
Jest:59,5kg

19

Odp: Co to dla was znaczy być grubym ?

Kobietki, bierzcie przykład ze mnie, 170 cm i 68 kg i wcale nie uważam się za grubą, tzn był czas jak uwazalam sie, ale to tylko przez glupie docinki
mi samej moja figura sie podoba, choc moglabym miec troche mniejszy brzuszek, ale i to sie da zrobic wink
a najwazniejsze ze wierze w siebie i znam swoja wartosc
Wy tez sprobujcie , szkoda zycia na kompleksy:)

"Czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła"

Wisława Szymborska

20

Odp: Co to dla was znaczy być grubym ?

a ja rozmiar 38/36 róznie to bywa .jedni przy takim wzroscie waza wiecej a wygladaja chudo a inni niestety nie:(

Michalinka:* - ur. SN 27.08.2012 g.10.16  3350g 55 cm

21

Odp: Co to dla was znaczy być grubym ?

Ja nie jestem jakoś szczególnie gruba, ale też nie chuda. Mam szeroką pupę. Powyżej pasa noszę 36/38, a poniżej 40/42. Taka gruszka. Może nigdy by mi to nie przeszkadzało, gdyby nie wieczne komentarze innych. Mojej chrzestnej, która zawsze zwraca mi na to uwagę
(od dziecka), moich niektórych kolegów z pracy, którzy nie raz śmieli się z mojej pupy. Ja udaję, że śmieję się z nimi, ale bardzo mnie to boli. Mąż mówi, żebym posadziła swój fortepian i niby wiem, że zartuje, ale to mnie zawsze ukuje.
Prawda jest taka, że grubsze osoby są szykanowane, uważane za brzydkie, głupsze. To świat wykreował ten stereotyp. Bardzo to bolesne, ale nigdy się nie zmieni i każdy grubasek będzie wyśmiewany. Straszna rzeczywistość.

22

Odp: Co to dla was znaczy być grubym ?

Rzeczywistość jest taka że jak nie wyglądasz jak Barbie to nie znajdziesz dobrej pracy itp Ludzie inaczej na ciebie patrzą jeśli jesteś szczupła.... Jak jesteś trochę grubsza to już ma się pod górkę... Ja w swoim "najlepszym" ciążowym momencie ważyłam dużo 86 kg przytyłam prawie 30 kg i widziałam różnicę w odbiorze społecznym... po 14 ms wzlotów i upadków zrzuciłam wagę do tej z przed ciąży... Tylko jakoś tak się dziwnie dzieje że chce się jeszcze więcej zrzucić .... Niestety kocham słodycze z nieodwzajemnioną miłością sad jak tylko mam duży stres od razu po nie sięgam... a potem mam wyrzuty sumienia i tak w kółko...

Jestem przezroczysta, może to i lepiej, dzięki temu nie widzisz jak bardzo smutnym człowiekiem jestem... dzięki temu nie męczę nikogo...

23

Odp: Co to dla was znaczy być grubym ?

Dziewczyny,

czytając Wasze niektóre posty aż nie chce mi się wierzyć! Martwi Was 60kg przy 170cm?
To chyba musi oznaczać, że naprawdę każdy inaczej wypada w cyfrach, bo ja mam 174cm i nawet w "zimowym" okresie kiedy nie uprawiam tyle sportu co wiosna i latem i ważę 71kg to jestem nadal uważana za seksbombę! Wiem to, bo mi ludzie po prostu mówią, a jak sie wystroję to nie ma faceta który by mnie nie podrywał! Ja sama oczywiście wolę ważyć 66, ale wtedy ludzie zaczynają się krzywić i mi mówić że jestem wychudzona, że źle wyglądam i w ogóle gdzie mój biust się podział...Oczywiście non-stop jestem "na diecie" (co oznacza że jem chlebek Wasa, a za chwilę czekoladę:), chciałabym mieć szczupłe nogi i musze pilnować żeby mi brzuch nie wystawał, ale tak na prawdę to jestem dumna z samej siebie, mój mąż za mną wariuje i jego wszyscy koledzy smile
Wnioskuję z tego, że wszystko zależy od uwarunkowań, ubrań (bo w sklepach dla nastolatek to ja raczej ciuchów nie kupuję...), kośćca (ja mam grube kości, duże dłonie) i przede wszystkim akceptowania siebie smile

Apeluje o zaprzestanie wkładania wszystkich pod pomiar i pod wzór idealny, bo takiego nie ma. Każdy może być piękny i kochany i podziwiany. a na pewno już takie fajne babki jak my wink

24

Odp: Co to dla was znaczy być grubym ?
mama7881 napisał/a:

Rzeczywistość jest taka że jak nie wyglądasz jak Barbie to nie znajdziesz dobrej pracy itp Ludzie inaczej na ciebie patrzą jeśli jesteś szczupła.... Jak jesteś trochę grubsza to już ma się pod górkę...

Kompletny idiotyzm - wybacz, że tak to określę smile Nigdy nie byłam chuda a pracę jakoś miałam i zmieniałam jak chciałam.
Zgadzam się z Dotty - "Myślę, że 'bycie grubym' to przede wszystkim stan umysłu, a nie stan faktyczny". Już raczej bycie wiecznie z siebie niezadowoloną (i nie daj boże skwaszoną!) powoduje, że pracodawca woli zatrudnić kogoś innego - bo jeśli ktoś sam z siebie nie potrafi być zadowolony, to zapewne i nie zadowoli pracodawcy. To samo dotyczy otoczenia - taki stan nie zachęca do zbliżenia do takich osób.
Dla mnie gruby to taki, któremu "wylewa" się sadło i sterczy kałdun, że tak to brutalnie określę.
Ważna wydaje się ładna budowa a nie waga sama w sobie big_smile

"Panie, daj mi SIŁĘ, abym zmienił to, co zmienić mogę,
daj mi CIERPLIWOŚĆ, abym zniósł to czego zmienić nie mogę
i daj mi MĄDROŚĆ, bym odróżnił jedno od drugiego."F.C. Oetinger

25

Odp: Co to dla was znaczy być grubym ?
Kobietka89 napisał/a:

ja tak niestety mysle o sobie mam 170 waze 60 kilo wszyscy mowia ze jest ok ale niestety ja sie tak nie czuje caly czas probuje sie ograniczac...:(

ja też mam 170cm i waże tak miedzy58-60kg to zależy od dnia-a nie wchodzę na wgę codziennie bo to byłaby przesada... i qrcze jestem szczupła-chociaż teraz na wiosne postanowiłam zacząć się odchudzać i wrócić do wagi sprzed ciązy. Przed ciążą ważyłam 53kg-na co mąż mojej koleżankai "rety i znów chcesz mieć te wystające kości?"
chyba nie muszę tego komentować:)

siła jest kobietą...

26 Ostatnio edytowany przez mama7881 (2011-04-17 22:47:19)

Odp: Co to dla was znaczy być grubym ?

Sorry że to napiszę mam słaby nastrój.... Gdy poznałam mojego męża, w początkach związku byłam grubciom, była po rozstaniu i  zajadaniu smutku, samotności i  bólu... I w tedy , właśnie w tedy o dziwo czułam się bardzo szczęśliwa, bo byłam kochana, mąż patrzył na mnie z takim ciepłem w oczach, widział mnie, słyszał...a teraz jestem niewidoczna........... I tak znowu zajadam smutek...
na zmianę z ostrą dietom co by sobie jeszcze bardziej dokopać... w sumie tak naprawdę mogła bym warzyć i 90 kg i niczego by to nie zmieniło  w moim życiu ... była bym faktycznym grubaskiem a nie takim psychicznym... no ale może była bym widoczna...

Jestem przezroczysta, może to i lepiej, dzięki temu nie widzisz jak bardzo smutnym człowiekiem jestem... dzięki temu nie męczę nikogo...

27

Odp: Co to dla was znaczy być grubym ?

Ja noszę rozmiar 40/42, jestem typowym kielichem. Szerokie ramiona, większy biust, brzuszek, szczupłe nogi i biodra. Raczej nie załamuję się widokiem swojego ciała, aczkolwiek czasem mi to przeszkadza w erze wieszaków. Nienawidzę wręcz jak osoba nosząco rozmiar 38, albo ważąca 57kg mówi ze jest gruba co zdarza się u mlodych, 'głupiutkich' dziewczyn. Wtedy tylko czekają żęby mówić: 'Gdzie Ty gruba? super laska jesteś', po prostu wymiotować mi się wtedy chce. Albo wrzucają wieszaki swoje fotki na fora i pytają:'Czy ja naprawdę jestem taka gruba?" bryyy

28

Odp: Co to dla was znaczy być grubym ?
Ayesha napisał/a:

Ja noszę rozmiar 40/42, jestem typowym kielichem. Szerokie ramiona, większy biust, brzuszek, szczupłe nogi i biodra. Raczej nie załamuję się widokiem swojego ciała, aczkolwiek czasem mi to przeszkadza w erze wieszaków. Nienawidzę wręcz jak osoba nosząco rozmiar 38, albo ważąca 57kg mówi ze jest gruba co zdarza się u mlodych, 'głupiutkich' dziewczyn. Wtedy tylko czekają żęby mówić: 'Gdzie Ty gruba? super laska jesteś', po prostu wymiotować mi się wtedy chce. Albo wrzucają wieszaki swoje fotki na fora i pytają:'Czy ja naprawdę jestem taka gruba?" bryyy

Mam taki sam rozmiar smile  Nie czuję się gruba,  mam trochę większy brzuszek, lecz zazwyczaj w bluzce nie jest widoczny tylko bez czy w kostiumie.
Do nadwagi czy otyłości tu daleko ;-)
Powiem Ci tylko, że nie ma co porównywać się z Paniami z tv, my nie jesteśmy  grube, po prostu mamy swoje kobiece kształty, a skoro to nam nie utrudnia życia i nie zagraża naszemu zdrowiu to gitara ;-)

"Czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła"

Wisława Szymborska

29

Odp: Co to dla was znaczy być grubym ?

Mam taki sam rozmiar smile  Nie czuję się gruba,  mam trochę większy brzuszek, lecz zazwyczaj w bluzce nie jest widoczny tylko bez czy w kostiumie.
Do nadwagi czy otyłości tu daleko ;-)
Powiem Ci tylko, że nie ma co porównywać się z Paniami z tv, my nie jesteśmy  grube, po prostu mamy swoje kobiece kształty, a skoro to nam nie utrudnia życia i nie zagraża naszemu zdrowiu to gitara ;-)

Racja:) bardzo dobrze to powiedziałaś. Wielu ludziom brakuje takiego myślenia jakie Ty tutaj wyraziłaś.

30

Odp: Co to dla was znaczy być grubym ?

Ja jestem osobą przy kości ale nie jestem zbyt gruba jak widzę na ulicy kobiety ale mam na tym swoim brzuszku obsesję jest grubszy niż moje piersi a noszę miseczkę C no może przesadziłam jeszcze troszkę i brzuszek mój będzie większy.

Zauroczenie Tobą przeistoczyło się nagle w kxxx silną miłość.  ?  Namiętności Jego pocałunku nie da się ubrać w słowa. Za każdym razem jest coraz bardziej niesamowity.  Bez Ciebie nie chcę przeżyć ani jednej chwili, bo nie ma nikogo takiego jak Ty. ONLY GOD CAN JUDGE ME

31

Odp: Co to dla was znaczy być grubym ?

być grubym?
zapuścić się i udawać, że jest ok, potakując zagryzając pączka.
fajnie, że ktoś się akceptuje ale niech szykuje się na podanie ręki pani cukrzycy czy panu zawałowi.

ja rozumiem osoby chore np na tarczyce-moga tyć z powietrza, ale nie ma nic gorszego niż taka zapuszczona osoba z wyboru.

Pewien indiański chłopiec zapytał kiedyś dziadka:   Co sądzisz o sytuacji na świecie?
Dziadek odpowiedział:   Czuję się tak, jakby w moim sercu toczyły walkę dwa wilki. Jeden jest pełen złości i nienawiści. Drugiego przepełnia miłość, przebaczenie i pokój.
-Który zwycięży? - chciał wiedzieć chłopiec -    Ten, którego karmię - odrzekł na to dziadek.

Posty [ 32 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Co to dla was znaczy być grubym ?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018