Witam Serdecznie.
Jak widać po tytule tego wątku chciałabym poruszyć tutaj bardzo trudny dla mnie temat. Mam 25 lat jestem DDA jak i DDD. Pragnę podzielić się z wami dość przykrą dla mnie historią ,a mianowicie chodzi tutaj przede wszystkim o moją relacje z własnym ojcem .Obecnie nie mieszkam już w swoim rodzinnym domu ,jestem samodzielna wynajmuje własne mieszkanie i utrzymuje się sama .
Od półtora roku chodzę na terapię która ma mi pomóc poukładać trochę swoje życie ze względu na to w jakich warunkach dorastałam i w jakiej rodzinie się wychowywałam .
Moja relacja z ojcem zawsze była dość specyficzna ,terapeutką określiła ją jako kazirodczą ze względu na stosunek mojego ojca do mnie i sposób w jaki zawsze mnie traktował ,w tytule tego wątku jasno jest napisane co mi robił ,określiła do lekarka z którą spotykam się na osobiste sesje sama przez Siebie nie byłabym wstanie tak bezpośrednio nazwać tych zdarzeń które miały miejsce między nami . Chciałabym żebyście i wy ocenili czy jego zachowanie względem mnie można nazwać molestowaniem seksualnym .Ponieważ od jakiegoś czasu terapeutka namawia mnie na złożenie sprawy do prokuratury i na policje w celu złożenia zawiadomią o popełnieniu przestępstw na tle seksualnym .
Mój ojciec często nagabywał mnie seksualnie i w sposób werbalny bezpośredni jak i fizyczny .Często i zwykle pod wpływem alkoholu wypytał o moje życie seksualne -wychodził z różnymi epitetami względem mnie ,pytał się mnie czy nadal jestem cnotką ,czy już się pukałam albo czy już jakiemuś dałam ..na moje sprzeczne odpowiedzi twierdził że kłamie ,a pewnie tak mówię bo mi się to podobało .A mężczyźni to są od tego żeby złapać za cycuszka czy za dupcie ..gdy byłam w stałym w związku ..co róż słyszałam że pewnie nie daje własnemu facetowi ,że zachowuje się jak jakaś zakonnica i mój facet pewnie chodzi do burdelu przeze mnie ,albo że jak mu nie dam to mnie zostawi ,ze nie jestem prawdziwa kobietą .. Gdy kupił sobie nowego psa i przyniósł go do domu to powiedział żebym ubrała spodnie a nie chodziła w sukience bo mi cipę wyliże. .Pod wpływem alkoholu klepał mnie po tyłku ,podszczypywał za piersi ..gdy byłam młodsza zdarzało się to częściej ,była kiedyś taka sytuacja w której ojciec pod wpływem alkoholu zaciągnął mnie do sypialni i chciał żebym utuliła go do snu ( ja byłam temu przeciwna ale wiadomo mężczyzna jest silniejszy )często tak też robił z moją matką.. raz gdy rozmawiał z matką na mój temat ( a ja to po prostu pod słyszałam ) powiedział że pewnie spędzam tyle czasu przed komputerem bo się przed nim trzepie. ..
chciałabym jeszcze dodać iż moja matka również podobnie ze mną postępowała `gdy miałam swojego pierwszego chłopaka i byłam dziewicą (byliśmy krótko ze sobą ja nie byłam gotowa na seks ) ten mężczyzna wtedy bardzo na mnie naciskał ..próbował zmusić ,używał siły wykręcał ręce, przytrzymywał ,wpychał ręce w biustonosz w bieliznę mimo moich tłumaczeń i wielokrotnych rozmów na ten temat .. .Pamiętam jak wtedy poradziłam się matki w tej sprawie ona mi powiedziała że to ze mną jest problem ,bo mężczyzna nie jest od kochania ale od seksu i jak sama mu nie dam to mnie siłą weźmie ,że będzie mnie używał ..i skoro ja nie chce seksu to mam mu dupy nie zawracać niech sobie inną znajdzie ..raz po wspólnym wyjeździe spytała się czy mnie zgwałcił ,dodając ze pewnie i tak bym z tym nic nie zrobiła ..bo przecież byliśmy w związku ..ja wtedy posłucham matki i poszłam z tym facetem do łózka wbrew sobie samej ,rozdarło mi to serce...
Rozmawiałam z nią też na temat zachowania ojca względem nie ,oczywiście to zbagatelizowała twierdząc że zachowuje się jak jego kochanka i chce rozbić jej małżeństwo ,bo ojciec z nią wtedy nie sypiał ani praktycznie nie miał z nią kontaktu to ze mną siedział najwięcej czasu i to głównie ze mną o wszystkim rozmawiał, wszystkim się dzielił..
Co wy myślicie na ten temat ? Czy moja terapeutką ma podstawy twierdzić że to była wobec mnie stosowana przemoc seksualna ?