netkobietyWszystkie działy
Psychologia

Gwałt, przemoc i wykorzystanie seksualne kobiety

235 odpowiedzi91 052 wyświetleniazałożony przez goya, 08.05.2008

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Gwałt, przemoc i wykorzystanie seksualne kobiety

Strony Poprzednia 1 2 3 4 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 131 do 195 z 236 ]

131

Odp: Gwałt, przemoc i wykorzystanie seksualne kobiety

czemuJa, tym bardziej powinnaś to zgłosić. Niestety większość ofiar dobrze zna/znała gwałciciela i tacy zwyrodnialcy powinni zostać ukarani, by nikogo więcej nie krzywdzić.

132

Odp: Gwałt, przemoc i wykorzystanie seksualne kobiety

Najgorsze jest to że ja boję się iśc z tym na policję. Obawiam się tych wszystkich pytań, tego że bede musiała opisywać to krok po kroku. Stało sie to zaledwie kilkanaście dni temu a ja nie potrafie wyjść ze swojego pokoju. Codziennie wieczorem jak kłade się spać mam to zdarzenie przed swoimi oczami, boję się zasnąć.

133

Odp: Gwałt, przemoc i wykorzystanie seksualne kobiety

Wiem, że jest ci potwornie ciężko. Może właśnie najpierw zadzwoń pod któryś z numerów, które Alexytymia podała. Będziesz lepiej się czuła siedząc bezpiecznie w domu i jak się przełamiesz, to potem łatwiej będzie Ci pójść na policję.

Nie pozwól żeby on bezkarnie z tym uciekł!

134

Odp: Gwałt, przemoc i wykorzystanie seksualne kobiety

Ale czy nie jest już za późno? Czy sprawy gwałtu podlegają przedawnieniu?

135

Odp: Gwałt, przemoc i wykorzystanie seksualne kobiety

Nie jest za późno, nie minęły lata tylko dni.
Może powiedz o tym komuś bliskiemu komu ufasz: mamie, siostrze, przyjaciółce żeby mógł pójść ktoś z tobą na policję. Zadzwoń na któryś z nr. podanych przeze mnie, tam uzyskasz ważne informacje, wsparcie. Ten człowiek to potwór, który jest niebezpieczny, niezrównoważony, powinien zapłacić za zbrodnię. Pisz do nas.

136 Ostatnio edytowany przez czemuJa (2010-05-07 15:46:48)

Odp: Gwałt, przemoc i wykorzystanie seksualne kobiety

Boję się bo on do mnie pisał i wydzwaniał że jeżeli komukolwiek o tym powiem to źle się to dla mnie skończy.
Wyjechałam z kraju żeby nie mieć z nim żadnego kontaktu, można powiedzieć że uciekłam przed problemami.
Boję się wrócić.

137

Odp: Gwałt, przemoc i wykorzystanie seksualne kobiety

No przecież nie mógł Ci po gwałcie powiedzieć "dziękuję, weź mój dowodzik i zanieś na policję"... Na 99% to tylko pogróżki. Może pierwszym krokiem właśnie powinien być telefon pod któryś z nr zaufania - tam doświadczone i kompetentne osoby doradzą Ci co powinnaś zrobić, gdzie się udać, jak przemóc strach...

138

Odp: Gwałt, przemoc i wykorzystanie seksualne kobiety

On chce cię zastraszyć, tak robią przeważnie sprawcy gwałtów jeśli zna ich ofiara...robią tak bo się boja poniesienia konsekwencji swojego postępowania.
Musisz jak najszybciej udać się na policję i do lekarza. Postaraj się poszukać wsparcia u najbliższych, aby ktoś wspierał cie i był obok kiedy będziesz szła na policję czy do lekarza. To jest tylko jego wina, powiedz na policji że zastraszał cię i ci groził zachowaj wszystkie sms od niego, jeśli będzie dzwonił nagraj rozmowę. to bezwzględny< emocjonalnie niedorozwinięty potwór< który teraz boi się że wyda się co zrobił< że dowie się o tym jego otoczenie<

139

Odp: Gwałt, przemoc i wykorzystanie seksualne kobiety

nie wszyscy faceci ,to bestie  kobiety tez potrafią być podłe, jeśli matka widzi przemoc seksualna wobec dziecka i milczy to winna jest tak samo!!! Faktem jest ,ze gwałt wazy na całym późniejszym życiu..moja mama była zgwałcona jako 7-latka przez ojczyma, potem skończyła w domu dziecka....całe życie już potem miała problem z poczuciem własnej wartości...i całym tym bagażem...świata nie zmienimy....zło czai się zawsze i wszędzie....grunt by mocno je napiętnować...zwłaszcza gdy krzywdzone są dzieci!!!! Trzymaj sie dzielni i skorzystaj z terapii....

140 Ostatnio edytowany przez Trista (2010-06-05 08:18:08)

Odp: Gwałt, przemoc i wykorzystanie seksualne kobiety

Witam ...jestem na takim forum po raz pierwszy,problem dotyczy mnie również z tą różnicą ze gwałcicielem jest mój mąż ..oraz to że od 10 lat patrze na twarz gwałciciela codziennie,znosze jego fochy,zarzuty,z obsługą włącznie itp: z małym wyjatkiem ...nie moge być blisko niego !!...staram sie unikać blższych kontaktów ..nie sypiam z nim też od 10 lat ..nie mogę znieść nawet jego zapachu..żeby było weselej w moim za***nym życiu z tego[. czynu.] mam syna- pamiątka na całe życie ..ale powiedział mi cytuję ..inni też mają i dobrze '' hehe co dobrze ??  ..tak wiec moje życie sokńczyło sie 10 lat temu ..ja nie żyję ..ja funkcjonuję ..!!!jak robot ..bez uczuć,emocji, w nocy sen pozwala sobie na odrobinę wyrzutów sumienia że jeszcze żyję ,co jest niesamowicie dziwne...przeszłam wszystkie fazy po [...] i teraz jestem martwa za życia ...ludzie tego sie nie zapomina !!  ..tylko wczesna i szybka interwencja dobrego psychologa pomaga ...póżniej to tylko można nauczyć się z tym żyć ...doszła do tego ,, antrpofobia ''sorki jezeli pomyliłam określenie ..sama juz nie pamiętam ale polega na fobii do ludzi ...boję sie, ich prawie z domu nie wychodzę,wydaję się gorsza ,myślę że wszyscy wiedza,wstyd i to że powróci zaufanie do ludzi, tez chyba nie w tym życiu a mam już 43 lata ... bulimia też mnie nawiedziła to taka pseudo-przyjaciółka ...coś na wzór nie nawidze swego ciała i kobiecości,brzydzę się sobą ..  ja nawet śpie ubrana jak na Syberii..z gazem pod poduszką ...no cóż,zawieść się na osobach najbliższych przy których powinno się czuć bezpiecznie..to ogromna życiowa porażka!!!!!...Środowisko rodzinne powinno dawać schronienie i poczucie bezpieczeństwa oraz być oazą ciepła i miłości jednak w wielu przypadkach tak nie jest. Jest natomiast miejscem terroru,poniżania,lęku i cierpienia.Uważa się że w małżeństwie takie coś jak gwałt nie istnieje no i trudno go udowodnić ...bo przecież nie sypiamy w łóżku z świadkami ..czasami wstydzę się że jestem człowiekiem
Tak więc do gwałtu kobieta nie musi kusić ubraniem czy zachowaniem ..zło po prostu jest złem i siedzi w człowieku,, a kiedy zaatakuje tego nikt nie wie...spada nagle jak grom z nieba i nic nie można już zrobić ''.....faceci są tacy już w ramach genetycznego spadku po przodkach...kiedy kobietę należało sobie porwać i zniewolić ...Dla mnie faceci już są przegrani - nigdy więcej żadnego!!!!!!!!!!!!!!

...pozdrawiam wszystkich forumowiczów..

Jego przemocy, po których zagłada
I ból pośpiesza, duch się mój wykrada,
Świeżo uskrzydlon, żądny łez i trwogi.
i błędne koło toczy
nie człowieczeństwa kamienie
strach zasypuje oczy
i tracisz do życia natchnienie
poszukaj proszę pomocy
rozluźnij serce ścisnięte
NIE powiedz przemocy
bo życie twoje jest święte

141

Odp: Gwałt, przemoc i wykorzystanie seksualne kobiety

czemuJa, okrutne jest to co przeżyłaś, też uważam że powinnaś iść na policję i zgłosić się do spoecjalisty. Jeśli chodzi o Dzieciątko, które nosisz pod sercem, to ono nie jest niczemu winne, rozumiem że to dla Ciebie wielka tragedia i wiem jakie upiokorzenie, ale aborcja pomoże na pierwdszy tydzień- dwa,później natomiast dobije Cię jeszcze bardziej i po za bezsensownym wstydem, który przeżywa każda kobieta, obwiniając się za sytuację (też tak miałam, choć byłam dzieckiem) dojdą do tego wyrzuty sumienia o ZABICIE niewinnego Dziecka, które wg chociażby konstytucji ma prawo do życia. Syndrom poaborcyjny dotyczy 98% kobiet. Jesli nie jesteś w stanie, czy to fizycznie, czy emocjonalnie Go wychować, co jest zrozumiałe to możesz je oddać do adopcji, wiele rodzin pragnie takiego maleństwa, niektóre małżeństwa chcą nawet wspierać Kobietę już podczas ciąży. Bardzo mi Cię żal, rozumiem Twój strach im szybciej skontaktujesz się z psychologiem tym lepiej. Trzymaj się dzielnie, pamiętaj że nie jesteś sama!

142

Odp: Gwałt, przemoc i wykorzystanie seksualne kobiety

Trista Twoja historia jest przerażająca, niesamowite jak człowiek potrafi się zmienić, przecież Cię kochał jak braliście ślub, a teraz tak Cię skrzywdził drań.... brak mi słów. Człowiek jest dobry i ma w sobie dobro, tak mówi każda filozofia, a zło nie istnieje, tzn. zło jest brakiem dobra, to tak jak w fizyce, nie ma zimna, to tylko brak ciepła. (ten link to dobrze obrazuje http://www.youtube.com/watch?v=d3pCQysucls ) Więc to nie człowiek jest zły, lecz to co czyni. Żal mi Cię bardzo, szukałaś pomocy u specjalisty, może w jakieś poradni rodzinnej? Gwałt na żonie, jest tak samo wykroczeniem przeciw prywatości osoby jak i na kimś obcym. Mąż nie ma prawa zmuszać Cię do współżycia, powinnaś to zgłosić! Mam nadzieję że znajdziesz pomoc. I nie wszyscy mężczyźni są tacy sami. choć dobrze rozumiem że nie chcesz już mieć z nimi doczynienia.

143

Odp: Gwałt, przemoc i wykorzystanie seksualne kobiety
hebe napisał/a:

czemuJa, okrutne jest to co przeżyłaś, też uważam że powinnaś iść na policję i zgłosić się do spoecjalisty. Jeśli chodzi o Dzieciątko, które nosisz pod sercem, to ono nie jest niczemu winne, rozumiem że to dla Ciebie wielka tragedia i wiem jakie upiokorzenie, ale aborcja pomoże na pierwdszy tydzień- dwa,później natomiast dobije Cię jeszcze bardziej i po za bezsensownym wstydem, który przeżywa każda kobieta, obwiniając się za sytuację (też tak miałam, choć byłam dzieckiem) dojdą do tego wyrzuty sumienia o ZABICIE niewinnego Dziecka, które wg chociażby konstytucji ma prawo do życia. Syndrom poaborcyjny dotyczy 98% kobiet. Jesli nie jesteś w stanie, czy to fizycznie, czy emocjonalnie Go wychować, co jest zrozumiałe to możesz je oddać do adopcji, wiele rodzin pragnie takiego maleństwa, niektóre małżeństwa chcą nawet wspierać Kobietę już podczas ciąży. Bardzo mi Cię żal, rozumiem Twój strach im szybciej skontaktujesz się z psychologiem tym lepiej. Trzymaj się dzielnie, pamiętaj że nie jesteś sama!

Chciałam powiedzieć ze moje dziecko ma już 10 lat ..i jest moim drugim synem ,ja już zrezygnowlam z pomocy , chce po prostu komuś powiedzieć ,bo w realu ludzie nie są aż tacy wyrozumiali ,

144

Odp: Gwałt, przemoc i wykorzystanie seksualne kobiety
hebe napisał/a:

Trista Twoja historia jest przerażająca, niesamowite jak człowiek potrafi się zmienić, przecież Cię kochał jak braliście ślub, a teraz tak Cię skrzywdził drań.... brak mi słów. Człowiek jest dobry i ma w sobie dobro, tak mówi każda filozofia, a zło nie istnieje, tzn. zło jest brakiem dobra, to tak jak w fizyce, nie ma zimna, to tylko brak ciepła.  Więc to nie człowiek jest zły, lecz to co czyni. Żal mi Cię bardzo, szukałaś pomocy u specjalisty, może w jakieś poradni rodzinnej? Gwałt na żonie, jest tak samo wykroczeniem przeciw prywatości osoby jak i na kimś obcym. Mąż nie ma prawa zmuszać Cię do współżycia, powinnaś to zgłosić! Mam nadzieję że znajdziesz pomoc. I nie wszyscy mężczyźni są tacy sami. choć dobrze rozumiem że nie chcesz już mieć z nimi doczynienia.

Wiesz mi problem pomocy to u nas jest jeszcze w lesie.A MOPS po prostu wyrzuciłam z domu, bo doszło do sytuacji gdzie zaczynało się mnie obwiniać ,oni nastawieni są na pomoc czysto finansową a powtarzanie ,,będzie dobrze ..no będzie dobrze '' jest nie adekwatne do sytuacji ,prawo też nie jest  jeszcze gotowe na pomoc która by była skuteczna,a  ośrodki interwencji kryzysowej są do dyspozycji na trzy miesiące i po tym terminie jak nie znajdziesz pracy i lokum wracasz do DOMU .A należy brać pod uwagę że kobiety co tu się znajdują więcej czasu potrzebują na pomoc psychologa ...co to za pracownik który boi się własnego cienia ..Może w dalekiej przyszłości coś się zmieni.To agresor powinien być usuwany z domu a nie ofiary uciekają z dziećmi -  gdzie są na ulicy ,albo na łasce państwa.Wątpię też czy ta ustawa od lipca wejdzie w życie , ja twierdzę że nie ,większość w sejmie to faceci i na siebie pułapki nie zastawia oni mają bardzo dużo do stracenia a nic lepsi nie są ....

145 Ostatnio edytowany przez mensi3 (2010-06-14 12:58:44)

Odp: Gwałt, przemoc i wykorzystanie seksualne kobiety

Kilkanaście miesięcy temu zaczęłam się spotykać ze swoim (teraz już byłym) chłopakiem. Sama nie wiem dlaczego. Byłam trochę pod presją, bo moje koleżanki miały już chłopaków, a ja byłam cały czas sama. Aż w końcu pojawił się ON...
Poznaliśmy się na dyskotece, tańczyliśmy trochę, gadaliśmy. Wtedy jeszcze miał dziewczynę, ale zerwał z nią kilka tygodni później. Zaczęliśmy się spotykać. W końcu miałam chłopaka, tylko że go nie kochałam... Myślała, że miłość przyjdzie z czasem, ale nie przyszła... Często gdzieś razem wychodziliśmy, to do kina, to na dyskotekę, czy lodowisko. Był moim pierwszym poważnym chłopakiem. Kilka razy spotkaliśmy się u niego w domu, słuchaliśmy muzyki. Czasem dochodziło do całowania i przytulania. Ale on chciał czegoś więcej... Wtedy byłam jeszcze dziewicą i nie miałam pojęcia o seksie. Powiedział, żebyśmy spróbowali, że będzie delikatny i że jeśli coś mi się nie spodoba, to natychmiast przestanie. Zgodziłam się... Ale po kilku "pchnięciach" powiedziałam, żeby przestał (posłuchał, choć wydawało mi się, że jest zły). Seks nie sprawiał mi przyjemności. Myślała, że to ze mną jest coś nie tak... Ale ON stawał się coraz bardziej zaborczy. Manipulował mną, żebym tylko chciała się kochać... Chciał czegoś więcej, a ja nie mogłam się przemóc... Podobna sytuacja powtórzyła się kilka razy.
Później zaczęłam chorować, przyjmowałam lekarstwa przez kilka tygodni, byłam trochę osłabiona (ON o tym wiedział).
Kiedyś znów zabrał mnie do siebie. Zaczęliśmy się całować, pieścić. Znów chciał spróbować. Zgodziłam się  (bo myślałam, że jak zwykle przestanie kiedy nie będzie mi to odpowiadać), ale po chwili powiedziałam, żeby przestał. Tym razem mnie nie posłuchał... Pomimo moich próśb... Chciałam krzyczeć, ale przygniótł mnie ciężarem swojego ciała i nie mogłam wydobyć z siebie głosu... A ON tylko mocniej ścisnął mi ręce i dokończył to co zaczął... Nie miałam siły, żeby się bronić...

Dalej nie mogę się po tym pozbierać. Zamknęłam się w sobie, choć przed innymi udaję, że nic się nie stało...
Proszę, pomóżcie mi, bo już nie wiem, co mam robić...

146

Odp: Gwałt, przemoc i wykorzystanie seksualne kobiety

to paskudne, okropnie Cię wykorzystał. Niestety żadko kiedy jesteśmy świadomi swojej seksualności i sami nie wiemy jakie reakcje może wywołać pobudzenie seksualne. Nie chcę Cię obwiniać, czy usprawiedliwiać tego chłopaka, ale prawda jest taka że jeżeli mężczyzna jest pobudzony, a jeżeli się pieściliście to z pewnością był, to o wiele trudniej jest mu to napięcie przerwać niż kobiecie, to wywołuje u niego agresje. Daletego uważam że jeżeli dziewczyna nie chce by doszło do stosunku nie powinna zgadzać się na "głębsze" pieszczoty.   Jednak to on, jako mężczyzna powinien troszczyć się o dobro kobiety. Ciężke jest to co przeżyłaś, ale da się z tego wyjść, musisz teraz o siebie zadbać, znaleźć kogoś kto będzie Ci bliski i pomoże przetrwać trudne chwile.

147

Odp: Gwałt, przemoc i wykorzystanie seksualne kobiety

Poczułam się wtedy jak szmaciana lalka, która nie ma prawa głosu, prawa do własnego ciała... Z którą można zrobić wszystko. Naprawdę nie chciałam, żeby tak wyszło. To moja wina... Nie powinnam się na to godzić... Do końca życia sobie tego nie wybaczę... Teraz już wiem, że chodziło mu tylko o seks, a ja dałam się wykorzystać jak ostatnia idiotka...

148

Odp: Gwałt, przemoc i wykorzystanie seksualne kobiety

nie jesteś idiotką! kobieta potrzebuje miłości, została stworzona do kochania i to normalne że pragniesz bliskości mężczyzny, że chcesz czuć się akceptowana i kochana. Tylko że oddając mężczyźnie swoje ciało wcale tego nie doświadczasz, no wyłącznie na płaszczyźnie cielesnej, o ile piękniejsze może być spotkanie i patrzenie sobie w oczy bez słowa... Wydaje się przestarzałe, a jednak takie momenty zbliżają ludzi do siebie najbardziej.  Ale już się stało, prostak nie docełnił i nie uszanował Twoich jak najbardziej naturalnych i pięknych potrzeb, a nawet je zszargał i powinien ponieść konsekwencje. Jeśli chcesz porozmawiać napisz do nie na maila

149

Odp: Gwałt, przemoc i wykorzystanie seksualne kobiety

hej jestem tu pierwszy raz... wczoraj moja siostrzenica miała 6 urodziny , oczywiście wypilismy sobie i to sporo moj szwagier upił sie, miałam spac sama w pokoju, on nad ranem przyszedl i probowal od tylu mnie...., na szczescie sie obudzilam i zaczelam sie szarpac on przestraszony uciekl. rano jak wstalam nie bardzo wiedzialam co sie stalo, bylam wczesniej troche pijana, nie zachecalam go, nawet za nim nie przepadalam.... na szczescie do niczego nie doszlo, ale ja jestem caly czas w szoku, zwlaszcza jak do mie to dotarlo co chcial zrobic, wiem, ze to nie byl sen pamietam bol jak ciagnal mnie za wlosy... nikomu nie powiedzialam bo kto mi uwierzy??? moj chlopak jak by sie dowiedzial to by go chyba, cos by mu zrobil, pisze chaotycznie, bo mysli nie mam uporzadkowanych nic mi nie zrobil ale... czuje sie tragicznie, najgorsze jest to udawanie, ze wszystko ok a mam ochote rzucic sie na lozko i plakac!!! nie wiem co mam robic!!!! probuje dojsc do ladu ze soba ale jest mi ciezko, moze za kilka dni be3dzie wszystko po staremu? ale jak mam reagowac jak on przyjedzie w odwiedziny z siostra?....

150

Odp: Gwałt, przemoc i wykorzystanie seksualne kobiety

agab, jeżeli teraz zamilkniesz, z doświadczenia wiem, że będziesz się z tym gryzła. Znajdź zaufaną osobę, z którą możesz o tym porozmawiać, choćby swojego chłopaka - takie sytuacje są nie do zaakceptowania i masz prawo żądać od swojego szwagra, żeby więcej Ci się nie pokazywał.

Masz prawo być zła, czuć się skrzywdzona, to są naturalne odczucia i nie walcz z nimi. Nie zrobiłaś nic złego, a nawet, jeśli szwagier ostatecznie Cię nie skrzywdził, jego zachowanie to wystarczający powód do tego, żeby zszedł Ci z oczu.

Nie podchodź do sprawy "Nikt mi nie uwierzy". Żyłam w takim przeświadczeniu tak długo, jak milczałam - kiedy się odezwałam, okazało się, że nie było osoby, która by mi nie uwierzyła. Może jednak na pierwszą osobę wybierz kogoś innego niż siostra. Dla niej jest to mąż i ta historia może ją postawić w tak trudnej sytuacji, że nie będzie umiała zareagować i stanąć po Twojej stronie. Ale to wcale nie oznacza, że nie masz racji i zawiniłaś.

151

Odp: Gwałt, przemoc i wykorzystanie seksualne kobiety

Dzięki Yvette
Postaram sie komus powiedziec, chłopakowi niestety nie moge (ma inny charakter niz ja) jest bardziej gwałtowny, cos by mogl zrobic i po prostu nie chce aby przeze mnie moj chlopak mial problemy. cały czas o tym mysle i nie moge przestac jak staram sie myslec o czyms innym to i tak po chwili znowu o tym mysle. nie czuje sie winna tylko nie rozumiem jak tak mozna postepowac, chciec skrzywdzic rodzine! bo co jak co niestety jestesmy rodzina, wiem tez ze jak tylko bede mogla bede ich unikac. na moje szczescie mieszkaja daleko. Postaram sie z kims porozmawiac, komus powiedziec, ale zawsze bylam dziwczyna zamknieta w sobie i ciezko  mi mowic o malych problemach a co dopiero o tym?! ale juz mi wczoraj ulzylo jak napisalam na tym forum.
A do tego czy siostra mi uwierzy czy nie chyba znam odp.
kilka lat temu byla podobna stuacja z udzialem mojego szwagra, po weselu na ktorym byli moi rodzice i oni mama spala w jednym pokoju ze szwagrem, mama spi w koszuli, i on do mamy podszedl i mama sie obudzila a on stwierdzil ze chcial ja tylko przykryc. Taka jest oficjalna wersja w tedy mnie wogole nie bylo bo bylam na wakacjach. mama mowila mi potem kiedys ze wydawalo jej sie ze on czegos chce i powiedziala siostrze. moja siostra nie uwierzyla mamie i powiedzila ze nie chce jej znac. Wic skoro ja w tedy afery nie zrobilam tez mi nie uwierzy.

152

Odp: Gwałt, przemoc i wykorzystanie seksualne kobiety

Agab, to jest reakcja obronna ze strony siostry. Mało kto się nad tym zastanawia, ale żony/narzeczone/partnerki gwałcicieli bardzo często nie odbierają żadnych sygnałów ze strony takiego mężczyzny i gdy dostają taką informację są zszokowane.

Sama musisz zdecydować, komu powiedzieć, nie musi to być wcale chłopak czy siostra. Ale trzymanie tego w sobie może nie wyjść Ci na dobre, zwłaszcza, jeżeli już sporo zmartwień w sobie kumulowałaś do tej pory.

153

Odp: Gwałt, przemoc i wykorzystanie seksualne kobiety

Dzięki Yvette postaram sie to z siebie w końcu wydusic, ale potrzebuje troszke czasu. Jeszcze raz wielkie dzięki za wsparcie i rade.

154

Odp: Gwałt, przemoc i wykorzystanie seksualne kobiety

Witam... Przeczytałam wszystkie posty i jestem w szoku... Chociaż myślałam że tylko ze mną jest coś dziwnego bo boję się iść na policję... bo nie chciałam nikomu o tym mówić...
To co sie wydarzyło wiem że na zawsze zmieniło moje życie... Wyjechałam na 2 miesiące nad morze do pracy... Jednak to wydarzenie sprawiło że miałam gdzieś pieniądze ja poprostu musiałam wrócić do domu... Poszłam raz ze znajomymi na plaże na imprezę... Z koleżanką spotkałyśmy dwóch chłopaków, okazało się że pracujemy po sąsiedzku a oni mieszkają w pensjonacie mojego szefa... Pamiętam to jak dziś... Powiedziałam że boli mnie głowa i że wracam do naszego mieszkania (pracownicy mieszkali na tym samym podwórku co był pensjonat ale w innym budynku... ale żeby tam przejść trzeba było wejść przez pensjonat i trzeba bylo mieć klucz... a pech chciał że wtedy nie miałam torby i klucza też nie..) Koledzy powiedzieli że też idą więc wpuszczą mnie i koleżankę... Kiedy dotarliśmy pod pensjonat ja zostałam na chwile żeby zapalić a ona poszła sobie do pokoju. Kiedy wypaliłam weszłam z nimi... Jednak do swojego pokoju nie doszłam... Wciagneli mnie siła do swojego pokoju... Wiecie co myślałam na początku...? że może sobie żartują... Ale kiedy byłam w pokoju i chciałam z niego wyjść i zobaczyłam że drzwi są zamknięte zrozumiałam że to nie są jednak żarty... Chciałam się bronić... Nie dałam jednak rady... Im bardziej się opierałam tym było gorzej bardziej bolało... Po wszystkim ubrałam się i uciekłam stamtąd... Oni stali i śmiali się . Na początku do mnie nie docierało to co się stało... Na następny dzień zobaczyłam jednego z nich... To było okropne... Wiedziałam że wyjeżdzają po weekendzie i nigdy więcej ich nie zobacze... Powiedziałam dwóm przyjaciółką ktore telefonicznie podtrzymywały mnie na duchu... Pewnego wieczoru nie wytrzymałam, powiedziałam koleżance która była tam ze mną... Stwierdziłam że nie wytrzymam tam... Jedyną osobą która o tym wie z rodziny jest moja siostra... gdy przezywalm najwieksze załamanie zadzwoniłam do niej i po prostu dała mi jasno do zrozumienia że mam wracać do domu do rodziny inaczej ona tam po mnie przyjedzie.. Nastepnego dnia moja koleżanka poprosiła mojego szefa czy mógł by ze mną porozmawiać... Był on naprawde w porządku dlatego postanowiłam tylko jemu powiedzieć z całej 3 szefostwa... Długo namawiał mnie na pójście na policje... Ale ja chciałam zapomnieć nie roztrząsać tego... nie chciałam aby rodzice widzieli... Powiedział że skoro taką decyzję podjełam to on akurat wraca do domu i wróce z nim bo autobusem ani pociagiem mnie samej nie pusci bo to jednak 8 godzin jazdy... Wróciłam do domu... Wiecie... Miałam chłopaka... Powiedziałam mu co się stało... i dzięki niemu jakoś sie trzymam... Chociaż bałam się, nie wiedziałam jak zareaguje... Powiedział że mnie kocha i że mi pomoże... Że przy nim jestem bezpieczna i nie pozwoli żeby ktoś mnie jeszcze kiedy kolwiek skrzywdził.. Moja siostra mieszka zagranica i gdy ja wróciłam akurat była w kraju ale wyjechała po kilku dniach... Gdy ona była jakoś się trzymałam ale gdy wyjechała było gorzej... Jednak chłopak ciągle ze mną jest, wspiera mnie i czuje się coraz lepiej. Może źle zrobiłam że nie poszłam na policję ale chce jak najszybciej zapomnieć... Najgorsze było okłamywanie rodziców i znajomych dlaczego wróciłam o miesiąc wcześniej... Czasem śni mi się to w nocy.. Budzę się zapłakana... Ale wiem że jestem silna dzięki wsparciu osób które kocham i które kochają mnie... Myślałam o wizycie u psychologa ale niewiem czemu zrezygnowałam...

155 Ostatnio edytowany przez samotna~dusza (2010-08-18 00:57:13)

Odp: Gwałt, przemoc i wykorzystanie seksualne kobiety

Kochana kalinno nie wiem co powiedzieć...kiedy czytam takie posty chce mi się wyć, krzyczeć, jak mogą istnieć na świecie tacy skurwy...i. Powinno się takich kastrować!! Gdyby mnie takie coś spotkało pewnie też zaszyłam bym się gdzieś, próbowała zapomnieć, czułabym się okropnie..., ale takie myślenie jest złe! Kobiety , które przeżyły gwałt powinny o tym mówić, zgłosić sprawę na policji bo to nie jest ICH WINA !!! Winowajcy powinni zostać ukarani bo zrobią to innym kobietom! poczują się bezkarni...wiem, że to trudne ale jeśli gwałciciele poczują się bezpiecznie będą krzywdzić dalej...

Kochana wiem,że Ci ciężko i pewnie trudno było ci to nawet napisać...podziwiam cie za siłę , dobrze, że masz wsparcie w bliskich ale moim zdaniem powinnaś udać się do psychologa, może Ci to bardzo pomóc.

Trzymaj się ciepło
ściskam :*

156

Odp: Gwałt, przemoc i wykorzystanie seksualne kobiety

Z wizyty u psychologa zrezygnowałam chyba tylko dlatego, że ciężko było mi o tym powiedzieć bliskim... Każda rozmowa o tym kończyła się płaczem... Tu na forum postanowiłam napisać bo tu jestem anonimowa... Chociaż pisząc to łzy też poleciały... Dlatego nie wiem czy bym umiała iść do psychologa i z nim o tym rozmawiać gdzie była by to zupełnie obca mi osoba...

Samotna Duszo dziękuje Ci za te słowa... : *

157

Odp: Gwałt, przemoc i wykorzystanie seksualne kobiety

Nie ma za co kochana :*

Co do psychologa jednak radziłabym Ci spróbować nieraz lepiej jest wygadać się obcej osobie niż bliskim nam ludziom,...

pozdrawiam cieplutko
trzymaj się

158

Odp: Gwałt, przemoc i wykorzystanie seksualne kobiety

słuchaj, wiem że ci ciężko, że to cholernie trudne...ale zastanów się jeszcze raz czy nie iść na policję...Te ch...je dalej bezkarnie łażą po ziemi i są zdolni by zrobić to innej dziewczynie. Ja rok temu zostałam napadnięta przez takie ścierwo- udało mi się mu wyrwać i się obronić (waliłam go w twarz pięścią- sama nie wiedziałam że tak umiem). Teraz stałam się bardzo ostrożna, wieczorami przyjeżdża po mnie mój chłopak, sama staram się nie chodzić- a jeśli już muszę to mam ze sobą gaz... I chyba  już tak zostanie, że zawsze będę się bała tego że znów mnie ktoś zaatakuje... Nienawidzę takich zboli i życzę im żeby zdechli w męczarni..

159

Odp: Gwałt, przemoc i wykorzystanie seksualne kobiety

Nad psychologiem się może zastanowie bo są chwile w których naprawde mi bardzo ciężko... Co do policji nie wiem. Siostra mnie też namawiała ale widziała jak mi ciężko więc uszanowała tą decyzję...

160

Odp: Gwałt, przemoc i wykorzystanie seksualne kobiety

witajcie... jestem tu nowa...
mnie tez sie TO przydarzylo...
13 miesiecy temu... wracalam z urodzin kolezanki... byla 3 w nocy, niestety musialam wracac na nogach...bylam zaledwie 500 m od domu i nagle pojawil sie on.  zmusil mnie... bolalo bardzo... wszedzie krew, pelno krwi... nie wiemjak doszlam do domu. nie pamietam tego. nie pilam wtedy nic. wszystko spowodowane szokiem... nie powiedzialam nikomu nawet mamie. na policje tez nie poszlam... ciagle sie boje ze to sie powtorzy... pomozcie... prosze...

161 Ostatnio edytowany przez Krzysiek1981 (2010-10-19 21:34:59)

Odp: Gwałt, przemoc i wykorzystanie seksualne kobiety

Ech od czego zacząć. Zainteresowałem się tematem od kiedy wyszła pewna sytuacja i nie mam pojęcia co robić. Powiem w skrócie. Poznałem dziewczynę która z pozoru była taka otwarta, sympatyczna, wygadana - super sprawa bo szybko się dogadaliśmy. Zacząłem rozwijać znajomość mając nadzieję na coś więcej. Ale im bardziej mi na tym zależało tym bardziej ona się wycofywała, zaczynała być wredna i nieprzyjemna. Zaczęły się sprzeczki. Wyłapałem w niej też dziwne i nietypowe zachowania - spojrzałem się jej "dyskretnie" w dekolt (zdawało mi sie bo patrzyła wtedy w bok a ta do mnie ostro "gdzie się gapisz" po czym od razu zmienił się jej nastrój na pozytywny jakby nic się nie stało. Innym razem powiedziała mi coś czego nigdy od żadnej kobiety nie usłyszałem - coś w rodzaju "myślisz pewnie że każdą dziewczynę możesz mieć bez względu na to czy ona chce tego czy nie?" - nie wiedziałem co jej powiedzieć i wogóle co maiła na myśli ale to coraz częstsze jej unikanie, straszny pesymizm, odpychanie mnie coraz dalej od siebie i tego typu komentarze dały mi trochę do myślenia. Raz po jednej z awantur, wściekły powiedziałem że dziwnie się "zachowuje, tak jakby coś ją złego bardzo spotkało ze strony jej faceta, bo im bliżej niej jestem tym gorsza jest i zasugerowałem że mógł być to nawet gwałt" Wogóle nie spodziewałem sie reakcji bo odwróciła się, a potem odpowiedziała tak że ledwie słyszałem "miałeś o tym nie wiedzieć" Zamurowało mnie, dostałem takiego szoku że wróciłem do domu i cały wieczór o tym myślałem, potem mnie takie wyrzuty sumienia za te awantury ogarnęły że się załamałem i nie zmrużyłem oka cała noc wyciskając łzy w poduszkę. Przeprosiłem ją, powiedziałem że chcę jej pomóc. Ona twierdzi że nie chce bo poradziła sobie z tym. Ale z tego co widzę wogóle sobie nie poradziła.

Ale dobra - nie ma co się użalać. Postanowiłem jej pomóc. Ale wygląda na to że dystans między nami się po tym zwiekszył, ona twierdzi że "nie potrzebuje psycholga" mnie to denerwuje bo skreśla mnie teraz a ma szansę na naprawdę wyrozumiałego i opiekuńczego faceta - do cholery to nie jej wina przecież! Nawet zaproponowałem jej ze jak ma jakieś obawy związane z tym kolesiem to go zatłukę i zakopię gdzieś, ale.... czy wogóle jest sens próbować rozwijać teraz ta znajomość? Odtrąca mnie, czuję to a narzucał się nie będę do cholery - człowieka do uczucia nie zmusisz, nie nakłonisz ani nie kupisz tego w żaden sposób.

Ważna dla mnie jest, wspaniała dobra osoba. Ale mam wrażenie jakby tkwiły w niej 2 osobowości - jedna ta wspaniała, szlachetna, miła, dobra, inteligentna i druga - zła, zdołowana, nienawistna, odpychająca. Jest szansa na pokonanie tego na takim etapie znajomości? Wyciagnięcia tej dobrej strony znowu na światło dzienne? (pewne zachowania zniosę, spróbuję zrozumieć ale czy ma sens próbować a jak mam byc tylko poniżany beż żadnych dobrych bodźców to długo tego nie wytrzymam)

Czy nakłonić ją jakoś na poszukanie pomocy? Kurde sam już nie wiem....

162

Odp: Gwałt, przemoc i wykorzystanie seksualne kobiety

Krzysku jesli masz czas i chec jak najbardziej mozesz jej pomoc. Moze z tego wyniknac piekny zwiazek.
Tylko musisz sie liczyc z tym ze bedzie Ci cięzko ja przekonac i z nia wytrzymac.
Jest jak zwierzatko ktoremu lapa wpadla w zasieki wiec nie dziw sie ze Ciebie gryzie gdy tylko zbliżysz reke.
Ona sie boi i zaprzecza sama sobie.
Powiedz jej ze potrzebuje pomocy, jesli zacznie byc agresywna uspokoj ja.
Nie probuj szybko przekroczyc granicy kolezanka--> dziewczyna.

163 Ostatnio edytowany przez Krzysiek1981 (2010-10-20 09:35:09)

Odp: Gwałt, przemoc i wykorzystanie seksualne kobiety

Postaram się, luz smile Tylko właśnie jakoś dziewczyna odkąd się dowiedziałem od niej o tym w taki sposób zaczęła mnie bardziej unikać. Raz mi napisała że w związku z tym jest bezwartościowa jako kobieta - nie no wogóle porażka totalna takie myślenie... cholera jak czytałem tutejsze wypowiedzi to w szoku byłem i nienawidzę z całego serca typów którzy tak traktują innych ludzi, ale potrafię jakoś teraz to lepiej zrozumieć, przynajmniej hipotetycznie - i mieć  więcej cierpliwości (obrażalski nigdy nie byłem).
Może przekonanie jej że tak nie jest i próby rozmowy o tym pomogłyby jej? Czy omijać wogóle ten temat i być kimś w rodzaju kumpla/przyjaciela aż sama zacznie się otwierać po jakimś tam czasie? (domyślam się że może to nigdy nie nastąpić albo za bardzo długi czas)

164

Odp: Gwałt, przemoc i wykorzystanie seksualne kobiety

Zgadzam się z Alę.
Możesz jej pomóc, jeśli tylko tego chcesz. Ale ostrzegam, że nie będzie to łatwa i krótka droga. Wiem coś o tym...

Dziewczyna potrzebuje czasu. Po tym co się stało zaczęła wznosić wokół siebie mury, przez które nie dopuszcza do siebie nikogo. Będziesz musiał się wykazać cierpliwością, żeby je zburzyć i pomóc jej znów normalnie żyć.
Musisz ją wspierać, kiedy będzie mieć doła. A kiedy będzie się obwiniać za to co się stało, powtarzaj, że to nie jej wina, że jest wspaniałą, wartościową kobietą. Nie wkurzaj się, że obwinia się za wszystko, że sama siebie nie docenia, bo to normalna reakcja po takim zdarzeniu.
Nie mów jej:-"Ale mi ciebie żal.", tylko "Podziwiam Cię, bo pomimo tego co przeszłaś, nie poddałaś się."
Powtarzaj jej, że zawsze może na ciebie liczyć, że zawsze ją wysłuchasz, ale jeśli nie będzie chciała o tym rozmawiać, uszanuj to. Nie zmuszaj jej, żeby opowiedziała ci o wszystkim, bo to bolesny temat. Ale jeśli w końcu zacznie ci ufać i otwierać się przed tobą, sama ci o wszystkim opowie.
I nigdy nie zawiedź jej zaufania, bo możesz już go nie odzyskać...

Może zaproponuj jej, że pójdziesz razem a nią do psychologa?

Jeśli się nie poddasz, między wami naprawdę może rozkwitnąć piękne, trwałe uczucie.
Naprawdę podziwiam cię, za to, że chcesz być z nią mimo wszystko. Życzę Ci jak najlepiej.

Gdybyś jeszcze miał jakieś pytania, to po prostu pytaj smile

165

Odp: Gwałt, przemoc i wykorzystanie seksualne kobiety

Hej. Mam wrażenie że zaraz rozpadnę się na milion kawałeczków!!! I chyba bym tego chciała... Może było by mi łatwiej.
Zacznę od początku. Kilka dni temu wracałam z imprezy do domu, spotkałam (jak mi się wydawało) miłego chłopaka. Byłam prawie nie przytomna przez alkohol. Nie pamiętam zbyt wiele, ale jednego jestem pewna. Odprowadził mnie, wykorzystał i zostawił. Mam tylko przebłyski jego wizyty w moim domu. Wiem że mnie pocieszał i przytulił, a później się zaczęło... wiem też, że powiedziałam kilka razy że powinien już wyjść, ale on nie słuchał i był coraz bardziej nachalny. Nie potrafię zrozumieć w jakim sanie musi być człowiek żeby nie potrafił zareagować w takiej sytuacji. Żeby nie potrafił zrobić czegokolwiek. Obudziłam się rano totalnie skołowana i starałam się jakoś wszystko poukładać w głowie. Jedyną osobą u której mogłam szukać pomocy, był mój chłopak. Oczywiście wściekły, że łaziłam gdzieś sama, że piłam... i że sama jestem sobie winna... Starał się mi pomóc, ale nie wytrzymał. Dzisiaj powiedział że nie poradzi sobie z tym. Teraz zostałam sama i nie umiem znaleźć sobie nigdzie miejsca. Jestem taka nieodpowiedzialna, głupia i beznadziejna że wstyd mi nawet o tym pisać. Nie mogę nikogo winić za to co się stało, bo to wyłącznie przez moją głupotę, ale chyba nie da się tak żyć.

166

Odp: Gwałt, przemoc i wykorzystanie seksualne kobiety

czesc jestem młodą mężatką i mam kilkuletnie dziecko z obecnym mężem. niedawno zaczełam nowa prace, poznałam tam laskę i ktoregoś dnia po pracy pojechałam do niej na "imprezkę", a raczej spotkanie jej znajomych na ktore ja sie wbiłam. mezowi powiedziałam ze mam w robocie inwentaryzacje i nie bedzie mnie na noc. na imprezce spoczko, troche wypiłam (piwko i 2 kielony) i po niedługim czasie poszłam spać...  obudziłam sie o 3 z rozpietymi spodniami, miałam wrażenie że jakby przez sen ze ktos na mnie lezy i ze mna współżyje, potem zszedł i ja właśnie sie obudziłam i zorientowałam sie ze spodnie i majtki mam opuszczone... boze co ja zrobiłam pomyslałam, jestem szmatą...ubrałam sie w nocy wyszłam z tamtad i pekaesem na ktory czekałam w mrozie ponad godzine wrociłam do domu. Nie naleze do lasek ktore kilka razy w tygodniu chodza na miasto na dyske itp. raczej nie chodze bo sie boje wracac przez miasto po nocy... od tamtej pory nie wiem co o sobie mam myslec czy to moja wina, ja nie wiele pamitam a duzo nie wypilam. nie umiem gadac z mezem udaje ze jest ok, ale on mowi ze zmieniłam podejście do niego...(dodam tylko ze moj maz to moj jedyny partner seksualny). boje sie ze mogłm jakies choróbsko złapać, albo nie wiadomo co.... kórw...a nie wiem czy mozna to nazwać gwałtem.... przeciez nie mam siniaków i nikt mnie nie pobił, ale jednak czuje sie zeszmacona... nie moge na siebie patrzec.... czy to uczucie kiedys mi przejdzie, da sie zapomniec??

167

Odp: Gwałt, przemoc i wykorzystanie seksualne kobiety

Ja czuję się podobnie jak Ty JUSIWA. Nie potrafię na siebie patrzeć i mam wrażenie, że od tamtej nocy wszyscy patrzą na mnie jak na potwora, jak na beznadziejną i głupią. Nie umiem sobie poradzić z ogarniającą mnie paniką i poczuciem bezsilności. Czuję się tak okropnie, że czasami wolałabym żeby ta noc była moją ostatnią w życiu. Ciągle się obwiniam i nie sądzę żeby mi to przeszło. Nie wiem czy to jest możliwe, ale dzisiaj rano jak jechałam na zajęcia to wydawało mi się że widziałam tego kolesia. Wydaje mi się że będzie na mnie czekał pod moim domem, że tak tego nie zostawi, że to znowu się stanie... Czy to już paranoja, a może jednak to był on. Czuję się beznadziejna!!! Mój chłopak (bo jednak mnie nie zostawił i stara mi się pomóc) namawia mnie na zgłoszenie tego na policję. Ale ja się boję że wezmą mnie za jeszcze większą idiotkę - bo co ja im powiem, że nic nie pamiętam, że może bym go poznała... Niczego nie jestem pewna i chce o tym po prostu zapomnieć!!! Tylko czy to w ogóle możliwe?! Odpiszcie proszę co o tym wszystkim myślicie. Z góry dziękuję.

168

Odp: Gwałt, przemoc i wykorzystanie seksualne kobiety
neta napisał/a:

Obecnie mam 29lat, w wieku 7 lat molestował mnie dziadek na wakacjach, ojciec mojego ojca. Pamiętam dokładnie co i jak robił, każde słowo, wtedy tego nie rozumiałam. Nie zdążył mnie zgwałcić, przeszkodziła babcia która nawet się nie zorientowała co się dzieje w domu:( Dziadek nie żyje, nie byłam na pogrzebie bo los sprawił że w lipcu miałam grypę i miałam usprawiedliwienie. Nie wybaczyłam mu nigdy, tolerowałam go, teraz nie żyje. Ja chyba nie potrafię wybaczać. Podziwiam hebe że choć próbowała coś naprawić, ja niestety nie potrafię naprawiać błędów popełnionych przez innych. uważam że sami powinni je naprawić. Jak urodziłam córkę to zaczęłam pilnować mojego ojca, i do tej pory mam sytuację pod kontrolą, rozmawiam z nią tłumaczę zagrożenie lecz tak żeby nie odczuwała lęku.
Gdzie są mamy, babcie, kobiety starsze, które powinny widzieć problem ??
Jak moja mama dowiedziała się o tym że dziadek mnie molestował, a było to już jak miałam córkę, to mi nie uwierzyła, wręcz oskarżyła, zaczęły się problemy, ojciec zaczął mnie bić i grozić że mnie zabije, że odbierze mi dziecko...
Staram się w żyć i kochać, ale gatunek męski zawszę będzie tylko gatunkiem męskim.

Witaj..Przezyłaś straszne życie,doznając urazu na całe życie,powiem ze czasami nawet terapia nie pomaga  w tym,ale gdy czlowiek spotka kogoś kto naprawde pokocha sercem,odda siebie w całości i nie bedzie chcieć czegoś wzamian.Powiedz prosze,jak zyjesz teraz?.masz córkę a masz męza?>.A czemu nikt nie uwierzył Ci że takie sie wydarzyło w dzieciństwie?.czemu chce odebrać dziecko?,Uważam ze postępują błędnie,że powinne opiekować sie Tobą i tym maleństwiem,a nie tak sie zachowywać..Może jak zachcesz porozmawiać,ja chcętnie...moje gg 13336040p.s.trzymaj sie tam

169

Odp: Gwałt, przemoc i wykorzystanie seksualne kobiety

A ja coraz bardziej widzę jak jestem inna , wariatka , dziwaczka itd. Całe życie spotykałam facetów którzy dobierali się w ten czy inny sposób przy pierwszej rozmowie. Całe  to moje życie to huśtawka albo zamknięcie się w sobie albo próba wyjścia do ludzi z tym samym efektem.

170

Odp: Gwałt, przemoc i wykorzystanie seksualne kobiety

Po tylu latach wciąż wzdrygała się mimowolnie na wspomnienie jego obrzydliwych dłoni niemal miażdżących jej miednicę w ten pamiętny upalny wakacyjny dzień. Tak jak odskakuje się przed ogniem, tak ona odskakiwała przed tym piekącym dotykiem, nieustannie zapisanym w pamięci, powracającym do niej każdego wieczora. Niekiedy ciężko było jej zatrzymać lub zatuszować ten  bezwarunkowy odruch; wówczas unikała natarczywych, pytających spojrzeń. Nie rozumieli. Nie mieli pojęcia. Nie dowiedzą się nigdy.
Brzydziła się nieistniejących, krążących wciąż po jej udach jego lubieżnych łap, tak samo jak brzydziła się wszystkich mężczyzn, a także samej siebie. Obrzydzenie było chyba jedynym uczuciem, jakie przejawiała w sferze seksualnej, przeglądając dziesiątki stron o charakterze pornograficznym oraz bezskutecznie poszukując u siebie jakiegokolwiek przejawu podniecenia, tak przecież normalnego dla ludzi w jej wieku. Paraliżowała ją myśl, że kiedyś ktoś mógłby dotknąć tych miejsc na jej ciele i w umyśle, na których on pozostawił swoje piętno, niezależnie od tego, czy byłby to dotyk podyktowany miłością. Była istotą niezdolną do czułości oraz bliskości, przepełnioną lękiem i nienawiścią. Widywała go codziennie, spieszącego do pracy i wracającego do domu. Otaczał się uśmiechniętymi dziewczętami, podobno był dobrym chłopcem. Wątpiła, czy jeszcze pamięta. Ona pamiętała w każdej chwili.
Apatia seksualna. Zamarzła w bryle uczuciowego lodu. W obronie własnej. Wydawało jej się wtedy, że to jest dla niej najlepsze. Nikt jej nie roztopi i nikt jej nie zrani. Wciąż pamiętała każde jego słowo, spojrzenie i dotyk; każdą sekundę.

Wiecie co, to było tak dawno, a ja wciąż nie umiem pisać o tym inaczej, niż w trzeciej osobie. Właściwie po raz pierwszy w życiu zamieszczam to gdzieś indziej, niż w moim pamiętniku.
I rozumiem Was, Dziewczyny, czytając, jak opisujecie swoje emocje, lęki, złości. To straszne, że musiało paść akurat na nas. Albo inaczej - że to wciąż się za nami ciągnie, tak. I rozdrapywane jest co rusz od nowa.

Pozdrawiam Was ciepło.

171

Odp: Gwałt, przemoc i wykorzystanie seksualne kobiety

Byłam wykorzystywana seksualnie od 5 roku życia, co najmniej przez rok.
Do dziś, mimo tego, że upłynęło prawie 30 lat, nie umiem z tym żyć.
Przegrałam całe swoje życie, bo nie potrafię trwać w stałym związku, odwzajemnić czułości, pokazać, że kocham.
Wspomnienia wracają w snach. Wszystko odrodziło się we mnie na nowo.
Szukam wsparcia, jednak nie mogę trafić na nikogo kompetentnego.
Seksuolog, z którym rozmawiałam przed kilkoma dniami, powiedział, że jeśli tylko chcę, mogę to wyprzeć ze swojej pamięci.
Ja chcę, ale nie umiem... Nigdy nie będę umiała zapomnieć.
Chcę w końcu się z tym zmierzyć, wyrzucić z siebie to poczucie winu i przełamać wstyd.
Nie mogę już dłużej stać w miejscu, bo zwariuję...

172 Ostatnio edytowany przez JustynaPiatkowska (2011-05-27 16:34:19)

Odp: Gwałt, przemoc i wykorzystanie seksualne kobiety

Olay,
współczuję Ci tych strasznych przeżyć i konsekwencji, jakie niosą za sobą przez całe swoje życie. Przykro mi też, że od osoby, która powinna wykazać się wiedzą, doświadczeniem i empatią usłyszałaś tak nieprawdziwe i brutalne słowa.

Terapia osób wykorzystywanych seksualnie nie jest łatwa, wymaga wiele czasu i pracy, ale możliwa. Podjęłaś decyzję o podjęciu tego wyzwania i nie zmieniaj jej. To duża szansa na ukojenie siebie i uporządkowanie swojego życia. Uważam, że poszukując właściwego specjalisty warto kierować się opinniami innych pacjentów. Na internetowych forach, w rankingach lekarzy zawsze można znaleźć zarówno bezpodstawną krytykę, jak i stanowczo przesadzone zachwyty, mimo to w mojej opinii można tam znaleźć cenne wskazówki. Na stronach internetowych gabinetów psychologicznych warto odnaleźć informację o wąsko ukierunkowanych specjalizacjach oraz doświadczeniu w pracy z konkretną grupą pacjentów - np. po traumie - a na pierwszych spotkaniach nie bać się zadawania pytań, mówienia o swoich obawach i wątpliwościach związanych z terapią, potrzebach i oczekiwaniach. Niezwykle istotny jest też wzajemny szacunek i zaufanie, dobra atmosfera rozmowy, której podczas Twojego pierwszego spotkania z seksuologiem niestety zabrakło.

Odnajdując to właściwe miejsce i człowieka, podjąwszy decyzję o pracy nad bolesną częścią Twojej historii - pójdziesz do przodu. Nic nie zmienia się nagle, traumatycznych wspomnień nie można wykasować, analiza i odbudowywanie siebie wymagać będzie wysiłku, ale idziesz już we właściwym kierunku.

173

Odp: Gwałt, przemoc i wykorzystanie seksualne kobiety

Nie umiem... Nie wiem, co zrobić... Zostałam zgwałcona przez ojczyma, ponad pół roku temu. Prosił, bym nic nie mówiła mamie, błagał, przepraszał... Uznałam, że lepiej będzie nie mówić, w końcu jest z nim szczęśliwa, a na dodatek przeprowadziliśmy się akurat do innego kraju. Nie chciałam jej martwić... Myślałam, że się z tym uporam, ale nie umiem... Nie mogę na niego patrzeć, stać obok niego, wymiotować mi się chce, jak siedzi obok. Mama widzi, że coś jest nie tak, a ja nie wiem, czy jej powiedzieć...
Boję się, że nie zrozumiałaby, nie uwierzyłaby w to, co bym jej powiedziała. Boję się, że uznałaby to tylko za naprawdę kiepski żart... Ni chcę też niszczyć jej szczęścia, nie chcę, by była smutna, zasłużyła na miłość, przecież tak wiele przeszła...
Boli mnie to nadal, ciągle czuję się tak, jakbym nadal była w trakcie tego, co mi robił, nie umiem nawet wyjść z domu, bo wydaje mi się, że wszyscy wiedzą i oceniają... Na niewychodzenie mam "wymówkę" - mama myśli, że to fobia społeczna, którą kiedyś podejrzewała lekarka, a ja nie muszę się tłumaczyć...
Z dnia na dzień jest coraz gorzej. I z dnia na dzień trudniej mi trzymać się jakoś, nie rozpaść się na miliony kawałeczków...

174 Ostatnio edytowany przez Shanty (2011-06-14 18:00:28)

Odp: Gwałt, przemoc i wykorzystanie seksualne kobiety

Asda, my jesteśmy tu po to, by Ciebie wesprzeć !
rozumiem jak bardzo Ci ciężko i jak strasznie musisz się czuć, jednak nie łam się, to najgorsze co możesz zrobić.
przepraszał? a za to da się przepraszać? nie będę go to osądzać, bo tu chodzi o Ciebie, jesteś najważniejsza.
To nie Twoja wina, że ten człowiek jest bydlęciem, nie obwiniaj się.
to co zrobił ten ... jest obrzydliwe i nieludzkie! szkoda mi Twojej matki która jest oszukiwana i nawet nie wie o Twoim bólu i przeżyciu!
jak najszybciej powinnaś porozmawiać z kimś NAPRAWDĘ zaufanym!
polecę Ci rozmowę z dobrym psychologiem, musisz być objęta opieką! co do powiedzeniu o wszystkim matce-nie wiem, może inne netkobiety Ci lepiej poradzą-ale ja nie znam Twojej matki, nie wiem jakim jest człowiekiem i jakie sa wasze stosunki, ale ja bym powiedziała. to bydlę żywi ją odrażającym kłamstwem a Ty cierpisz! tak nie może być! to musi Ciebie strasznie wyżerać, ale najlepiej by było, jakbyś komuś to wyrzuciła i matce oczy otworzyła.

175

Odp: Gwałt, przemoc i wykorzystanie seksualne kobiety

Dziękuję, Shanty, za odpowiedź...

Pojutrze mam wizytę z psychologiem - miałam nadzieję, że obejdzie się bez tego, ale chyba dostrzegłam w końcu, że nie jestem tak silna. Staram się nie obwiniać, naprawdę, z całych sił, ale łapię się na tym, że zastanawiam się, co musiałam zrobić, że do tego się posunął? Może coś zasugerowałam nieświadomie? Próbuję to "wyłączyć", ale nie wychodzi mi to najlepiej... Mam nadzieję, że mi pomoże, bo nie chcę tak dalej się czuć. Najgorszemu wrogowi bym tego nie życzyła.
Mama jest dla mnie bardzo ważna. I kocham ją z całego serca. Pomogła mi przy tylu sytuacjach, że nie potrafię tego nawet zliczyć, zawsze przy mnie jest... Chcę jej to powiedzieć, naprawdę, bo nie wyobrażam sobie, że mam z nim mieszkać pod jednym dachem jeszcze dłużej, że mam mu składać kolejne życzenia, że mam robić mu obiad czy po nim zmywać. Nie umiem współczuć mu, gdy pracuje do późna, nie potrafię przejąć się, gdy choruje. Strasznie nieludzkie, prawda?
Nie wiem tylko, jak? Powiedzieć mu wcześniej o tym, że zamierzam powiedzieć mamie? Mam wyrzuty sumienia, że nawet o tym myślę, żeby go "zdradzić". Boję się też, co pomyśli o mnie, jak powiem bez uprzedzenia - wiem, że to głupie, że nie powinnam, ale to jakaś obsesja chyba. Poza tym, nie wiem, jak powinnam to powiedzieć jej...
To pierwsze miejsce, gdzie "wylałam" to z siebie. Wcześniej trzymałam to w sobie, ale już chyba nie umiem tak dłużej. Jeszcze raz dziękuję za odpowiedź, bardzo mocno.

176

Odp: Gwałt, przemoc i wykorzystanie seksualne kobiety

poczekaj skarbie na rozmowę z psychologiem, on oceni twoją sytuacje i miejmy nadzieję trafnie Cie pokieruje.
to nie Twoja wina, on nie ma żadnego usprawiedliwienia, świetnie, że podjęłaś decyzję o rozmowie ze specjalistą. to poważny krok naprzód.
wywaliłaś to z siebie tutaj, troszkę Ci lżej, nie jesteś sama.
unikaj tego człowieka, już niedługo obie z mamą teoretycznie możecie być wolne. Na pewno, jeżeli dojdzie do Waszej rozmowy, musi być na spokojnie i szczerze, jak przyjaciółki. powiedz wszystko co Ci leży na sercu, jeżeli masz dobry kontakt z  matką, zrozumie.

177

Odp: Gwałt, przemoc i wykorzystanie seksualne kobiety

Już nie mogę doczekać się jutra. O 9:30 mam umówioną wizytę, więc wcześnie, na szczęście. Niestety, on ma jutro wolne. Miałam nadzieję, że jakoś po spotkaniu z psychologiem uda mi się "na świeżo" z mamą porozmawiać. Może to jednak i lepiej? Może trochę ochłonę, zanim jej coś powiem... Chciał ze mną tam jechać. "Trochę" chłodno powiedziałam, że nie trzeba - pewnie się zgubię, bo nigdy tam nie byłam, ale wolę zgubić się sama niż z nim.
Mam nadzieję, że wszystko jakoś się ułoży. Nie marzę o cudzie typu "zapomnę o wszystkim", bo wiem, że to raczej niemożliwe, ale tylko o tym, bym mogła zasnąć bez obaw, chodzić bez skrępowania w piżamie, uśmiechać się, kiedy jest w tym samym pokoju. Tylko tyle...
Mam też nadzieję, że to nic, iż piszę w tym temacie o sobie tak ciągle? Muszę mieć miejsce, żeby to wylać, muszę mieć świadomość, że ktoś gdzieś tam jest, kto przeczyta - nawet nie odpowie, wystarczy przeczytanie.

178

Odp: Gwałt, przemoc i wykorzystanie seksualne kobiety
Asda napisał/a:

Nie wiem tylko, jak? Powiedzieć mu wcześniej o tym, że zamierzam powiedzieć mamie? Mam wyrzuty sumienia, że nawet o tym myślę, żeby go "zdradzić". Boję się też, co pomyśli o mnie, jak powiem bez uprzedzenia - wiem, że to głupie, że nie powinnam, ale to jakaś obsesja chyba. Poza tym, nie wiem, jak powinnam to powiedzieć jej...
To pierwsze miejsce, gdzie "wylałam" to z siebie. Wcześniej trzymałam to w sobie, ale już chyba nie umiem tak dłużej. Jeszcze raz dziękuję za odpowiedź, bardzo mocno.

Szanowna Pani,
proszę nigdy w ten sposób nie myśleć. Pani prawem, a nawet obowiązkiem, jest szukać pomocy - wstydzić i bać się powinien sprawca.
Jeśli spotkała Panią taka krzywda, proszę na przykład pomyśleć, z kim żyje Pani mama...
Pierwszym i podstawowym problemem w powstrzymywaniu przemocy jest milczenie i brak stanowczości ze strony ofiary - proszę nie wpisywać się w ten schemat!

179

Odp: Gwałt, przemoc i wykorzystanie seksualne kobiety

Czesc! zostalam zgwalcona 2 tygodnie temu. wracalam ze spaceru. podjechal samochod i mezczyzna spytal sie o droge. odpowiedzialam. z tylu wysiadl drugi mezczyzna. zaczelam uciekac. niestety mnie dogonil. zawlokl mnie do samochodu i zawiezli mnie do jakiegos domu. bylo ich czterech. najpierw mnie obmacywali, rozebrali mnie i zaczeli wpychac jakies przyrzady potem mnie zgwalcili. wszystko mnie bolalo. pozniej jeszcze pobili i wyrzucili niedaleknw w lesie. bardzo sie boje. w tym roku zdawalam mature i chce isc na studia ale nie wiem czy dam rade. nie moge spac ciagle to mam przed oczami. jest mi wstyd. nikomu o tym nie mowilam. nie wiem co mam robic. prosze pomozcie.

180 Ostatnio edytowany przez Cli (2011-06-23 22:50:54)

Odp: Gwałt, przemoc i wykorzystanie seksualne kobiety

Obawiam się, że ojciec mnie gwałci podczas snu sad Kilka razy, jak byłam w pół śnie, widziałam, jak on otwiera drzwi i wchodzi do mojego pokoju,ale w tej chwili zasnęłam. Kiedyś obudziłam się, i czułam na całym ciele i pościeli jego wstrętny zapach- jedzie papierosami. Kiedy indziej obudziłam się cała oberwana i obolała, szczególnie bolał mnie brzuch. Mam twardy sen i nawet jeśli ktoś krzyczy i mnie szarpie, to i tak się nie obudzę. Mój ojciec znęca się nade mną psychicznie, jest zdolny do wszystkiego. Nie wiem już, co ma o tym myśleć. Powiedziałam to osobie z mojej rodziny i mnie wyśmiała, ze podejrzewam ojca o gwałt. Nikt mi nie wierzy!! Boję się, że on mnie gwałci!

181 Ostatnio edytowany przez żyworódka (2011-06-24 00:29:22)

Odp: Gwałt, przemoc i wykorzystanie seksualne kobiety

Witaj ANIESZKO.
Witaj CLI.
To straszne o czym piszecie - nieludzkie, podłe i zwierzęce.

Anieszko, dlaczego o tym gwałcie nikomu nie powiedziałaś? nie masz nikogo komu mogłabyś zaufać? kto mógłby Cię wesprzeć? czy mieszkasz z rodzicami?

Nie myśl o sobie w kategorii wstydu, zostałaś potwornie i nieludzko skrzywdzona przez ludzkie bestie, szakale - psychicznie i fizycznie. Nie jesteś niczemu winna, to przypadek, że akurat Ty wtedy przechodziłaś. Mogło to paść na którąkolwiek. Dobrze, że chociaż napisałaś tu na forum, otworzyłaś się i nie jesteś już sama ze swoim bólem. Zrobiłaś już ten pierwszy krok...na pewno zgłoś się do Poradni Zdrowia Psychicznego do psychologa, bo wątpię abyś sama sobie poradziła z traumą, którą przeszłaś.
Poczytaj na forum jak inne skrzywdzone radzą sobie z tą przeżytą tragedią.

Może jednak zgłosisz gwałt na policję...może zapamiętałaś jak "oni" wyglądali , jakiś szczegół rozpoznawczy, albo ten dom , bo piszesz, że "wyrzucili Cię niedaleko w lesie".
Bardzo Ci współczuję i jestem z Tobą w tym bólu.

CLI - czy, wychowujesz się bez matki? bo nic nie wspomniałaś o niej? masz rodzeństwo?
Zastanawia mnie , dlaczego masz taki twardy sen? może ojciec dosypuje Ci jakieś tabletki?
Jakoś nie przyjmuję tego, że mogłabyś nie obudzić się w czasie molestowania, skoro piszesz, że byłaś rano poszarpana i obolała.

A gdybyś zastawiała jakąś pułapkę...np. na podłodze przy spaniu rozsypywała popiół, jakiś proszek cieniutką warstwą, wówczas jego stopy zostawiałyby ślad, czy zbliża się do Ciebie. Poza tym, może zakup jakąś zabawkę wydającą dźwięki pod naciskiem, to go może wystraszyć , a Ciebie obudzić.
A jak wyglądała pościel, czy zauważyłaś na niej ślady wydzieliny, spermy?to byłby już dowód.

Ponadto, zgłoś się do Poradni Zdrowia Psychicznego do psychologa. W badaniach stosowane są testy, które mogą określić, czy jesteś ofiarą molestowania. Skoro nikt w rodzinie nie chce Ci pomóc, to szukaj jej w ośrodkach specjalistycznych.
Skoro masz podejrzenia, to musisz dowieść , że tak jest. Dasz radę, działaj, trzymam za Ciebie kciuki.

Serdecznie Was obie pozdrawiam.

182

Odp: Gwałt, przemoc i wykorzystanie seksualne kobiety

cześć

jestem tu nowa... w sumie zarejestrowałam się na forum bo zauważyłam że mam problem... a może dopiero teraz dopuściłam go do świadomości albo zabrnęło już wszystko za daleko... nie wiem...

problem dotyka każdego aspektu mojego życia; seksualności, kobiecości, życia w związku, w rodzinie, w pracy...

przez wiele lat ukrywałam swoje uczucia, byłam tą silną tymczasem stałam się "psem na uwięzi";

niestety człowiek/ludzie którzy mnie skrzywdzili chodzą, cieszą się życiem a ja? cóż... pozostał mi tylko strach i atak by znowu nie być skrzywdzona...

183

Odp: Gwałt, przemoc i wykorzystanie seksualne kobiety

witam
chciałam Was poprosić o pomoc i opinię.
byłam molestowana jako 6letnia dziewczynka przez męża mojej siostry(mieszkali wtedy z nami)ciężko mi o tym pisać bo nie wiem z której strony ugryźć ten temat. nikt z mojej rodziny o tym nie wie, prawdę zna jedynie moja przyjaciółka i mój mąż też wie,ale nie powiedziałam mu kto mi to zrobił.
sprawa jest taka, że normalnie szwagrowi życzę śmierci, żywię do niego wielką nienawiść, jest dla mnie obleśny. i niestety raz na jakiś czas muszę się z nim spotykać przy okazji spotkań rodzinnych. imieniny,wesela itp.
i niby wszystko w porządku, z mężem mamy normalne pożycie,nigdy nie dał mi odczuć że jestem gorsza ani nigdy nie naciskał na seks,szanuje mnie i moje uczucia, mamy wspaniałą córeczkę.
w miarę ok się nam żyje, a ja nie mogę o tym zapomnieć, czasami wydaje mi się że to tylko moja chora wyboraźnia a czasami wszystko mi staje przed oczami jakby to było wczoraj.mam żal do rodziców,do siostry że nikt nie zauważył, a mnie wręcz imponowało że taki facet się mną interesuje, mam obryzdzenie do siebie bo czasami się mi zdaje jakby to wszystko co się działo było normalne i sprawiało mi przyjemność,ale to nie było normalne i nie będzie.
nie wiem co zrobić, rodzinie pewnie nigdy nie powiem bo mi nie uwierzą albo zerwą kontakty.
gdybyście znały jakieś namiary na ośrodek pomocy w nowym sączu to byłabym bardzo wdzięczna,tam byłoby mi najbliżej dojechać....

184

Odp: Gwałt, przemoc i wykorzystanie seksualne kobiety

Do zyworodki! Mieszkam z rodzicami ale tato jest ciężko chory i ciągle znana jeżdżą po klinikach. Dlatego nic nie zauważyli w moim zachowaniu. Rok temu zmarla moja przyjaciółka. Mam kilka koleżanek ale po maturze każdy wyjechał na mlwakacje. Pojutrze jest rozdanie świadectw maturalnych a ja nie mam ochoty iść. Pamiętam dobrze ale tylko mężczyzn, domu nie. Na policję na pewno nie pójdę bo mam tam rodzinę i rodzice o wszystkim by się dowiedzieli

185 Ostatnio edytowany przez noon (2011-06-29 12:28:48)

Odp: Gwałt, przemoc i wykorzystanie seksualne kobiety

anieszka666,
a ja tam cię doskonale rozumiem... sama próby gwałtu/gwałtu (nie pamiętam szczegółów) nie zgłosiłam, bo sprawca miał powiązania z mundurowymi...

a co do studiów, to jeśli nie spróbujesz potem będziesz żałowała wink

186 Ostatnio edytowany przez anieszka666 (2011-06-29 14:46:54)

Odp: Gwałt, przemoc i wykorzystanie seksualne kobiety

Ile kosztuje taka wizyta w poradni psychologicznej? Z pieniędzmi i tak nie będę miała problemu gorzej będzie siebie zmusić tam do pójścia. Już naprawdę nie daje rady sobie z tym wszystkim. Boję się jutrzejszego spotkania z znajomymi bo mam jeszcze siniaki na twarzy, szyi i rękach. A na plecach jeszcze rany. Niektóre ślady da się ukryć ale te na szyi i twarzy to nie. Boję się pytań ze strony koleżanek. Nie chce im o niczym mówić a nauczyciela to boję się najbardziej.

187

Odp: Gwałt, przemoc i wykorzystanie seksualne kobiety

Wizyta u psychologa w Poradni Zdrowia Psychicznego (jeśli to Pani ma na myśli) nic nie kosztuje - przysługuje Pani w ramach podstawowej opieki zdrowotnej. Trzeba tylko iść się zarejestrować, zwykle zaczyna się od rozmowy z lekarzem - psychiatrą i może Pani od razu powiedzieć, że pragnie Pani skontaktować się z psychologiem.

188

Odp: Gwałt, przemoc i wykorzystanie seksualne kobiety
anieszka666 napisał/a:

Do zyworodki! Mieszkam z rodzicami ale tato jest ciężko chory i ciągle znana jeżdżą po klinikach. Dlatego nic nie zauważyli w moim zachowaniu. Rok temu zmarla moja przyjaciółka. Mam kilka koleżanek ale po maturze każdy wyjechał na mlwakacje. Pojutrze jest rozdanie świadectw maturalnych a ja nie mam ochoty iść. Pamiętam dobrze ale tylko mężczyzn, domu nie. Na policję na pewno nie pójdę bo mam tam rodzinę i rodzice o wszystkim by się dowiedzieli

Witaj. Rozumiem, że chcesz chronić rodziców, aby nie dokładać im zmartwień.
To szlachetne z Twojej strony, ale musisz również pomyśleć o sobie. Na pewno czytałaś wiele wątków osób, które są ofiarami gwałtu, idzie to przez całe ich życie.
Tak jak pisze Wojciech Imielski porada w PZP jest bezpłatna w ramach ubezpieczenia z NFZ.
Koniecznie się tam zgłoś. Ja jestem na wyjeździe i tylko chwilowo mam dostęp do internetu, ale wiem że jest taka bezpłatna linia, po zgłoszeniu można opowiedzieć swój problem- może ktoś z forumowiczów poda namiary.
W swoim podręcznym kalendarzyku mam numer do telefonu zaufania : 022 628 36 36,
może zadzwoń ( nie wiem na ile jest in aktualny).
Pozdrawiam Cię serdecznie. Trzymaj się.

189

Odp: Gwałt, przemoc i wykorzystanie seksualne kobiety

Hej,hej

W dziecinstwie byłam molestowana przez ojczyma,od tego czasu minęlo wiele lat.Moje zycie nie układało sie dobrze,nie miałam pojęcia,ze miały wpływ na to zdarzenia z tamtych lat.Od pól roku jestem w terapii i odzyskuje wiare w siebie i w swoje szczęscie.Moze jest tu ktos z podobnymi problemami?
Pozdrawiam

190

Odp: Gwałt, przemoc i wykorzystanie seksualne kobiety

Witajcie.
okolo 4 lata temu zostalam zgwalcona, przez "znajomego".
Bylam nieprzytomna, pamietam tylko koncowke jak lezal na mnie i charketerystycznie sie poruszal.
Na drugi dzien mialam bol cewki moczowej. Po chwili uswiadomilam sobie, ze on mnie zgwalil. To byl moj pierwszy raz.
Nie radzę sobie z tym, nie wiem gdzie szukac pomocy, nie potrafie nikogo pokochac, nie mam pryjemnosci z seksu. Nie wiem co zrobic ze swoim zyciem, nie mam na nic ochoty, nie wydze swojej przyszlosci. Nie chce tak zyc. Ten czlowiek zniszczyl mi zycie, jednak nie bylam na tyle odwazna aby cos zrobic w tej sprawie. Pochodze z biednej rodziny, on z bogatej i wplywowej. Nie miala bym szans. Jednak teraz po latach uswiadomilam sobie ze potrzebuje pomocy. ale gdzie jej szukac?

191

Odp: Gwałt, przemoc i wykorzystanie seksualne kobiety

Witam Mam na imię Magda... Ja zostałam zgwałcona 8lat temu ale analnie, miałam wtedy 17lat byłam jeszcze dziewica, na całe moje szczęście błona dziewicza nie ucierpiała. Moja mama wtedy była z takim jednym , miał on wtedy 35lat... Któregoś razu pojechałam do nich a w sumie do mojej mamy w odwiedziny i tak sie zasiedziałysmy ze zrobiło sie poźno wiec zaproponowała mi nocleg a oni troszeczke popili tamtego wieczoru. No i ja spałam z mamą na materacu na podłodze, w środku nocy sie obudziłam, spojrzalam a on już leży obok mnie... Zdziwiłam sie ale pomyślałam pewnie mu sie coś pomyliło, może chciał sie do mamy przytulić czy coś.. Poszłam dalej spać. Za jakis czas znowu sie obudziłam a on juz zacząl mnie wtedy dotykać, zapytałam "co Ty robisz człowieku, tam mama leży chyba coś Ci się pomyliło" A on że nie pomyliło mu się... Powiedział że jesli bede cicho to nie zrobi mi nic ani mojej mamie, a on ja bił nie raz była zakkrwawiona, pobita... Więc siedziałam cicho żeby nie stała nam sie krzywda, a on wtedy włożył mi "go" w pupę... Mysłalam ze sie rozpłaczę... łzy mi same leciały, chciałam krzyczeć ale nie dało rady bo zatkał mi buzie na siłe reka... Potem uciekłam do łazienki siedzialam am az do rana i z rana nawet nie mówiac nic mamie wyszłam stamtad do domu, do taty. Na policji byłam zglosiłam , ale potem wycofałam dla dobra mamy, ona mi nie uwierzyła w to ze on mi to zrobił, kazala mi wycofac oskarżenie , bo inaczej nigdy się już ze mna nie zobaczy. Wiec zrobiłam to, poszłam i wycofałam oskarżenie. Potem bylo juz ok z moja psychika , az do dzis... Od kilku dni ta mysl, ten dzień mnie prześladuje nie wiem dlaczego... A dzisiaj przez przypadek dowiedziałam sie jeszcze że on dalej mieszka w moim mieście, nie wiem co zrobie jak spotkam go na ulicy. Mam 2jke dzieci z kontaktem damsko-meskim nie mam problemów ale psychicznie czuje sie bardzo źle , szczegolnie ostatnio. Z Moim partnerem nie układa mi sie juz najlepiej i zamiast mi pomóc to mnie dobija , wiec znalazłam wsparcie u bardzo dobrego mojego kolegi... Co ja mam zrobić, mam leki , boje sie go spotkać na ulicy:( Nie wiem jaka będzie moja reakcja, tym bardziej ze wiem ze pije dalej, jak wtedy co był z moja mama... Macie jakies namiary na dobrego państwowego psychologa w Szczecinie ???? Prosze o jakies kontakty i poradę.

192 Ostatnio edytowany przez Cli (2011-12-14 14:38:55)

Odp: Gwałt, przemoc i wykorzystanie seksualne kobiety

żyworódka, mam matkę, ale ona jest zastraszana przez ojca i mnie nie broni. Powiedziałam jej o tym a ona mnie wyśmiała i zrobiła mi awanturę. Żadnych śladów na pościeli nie zauważyłam. Też myślałam o tej pułapce. Boję się zasnąć. Myślałam, że może przesadziłam, ale od kilku miesięcy powiększył mi się brzuch! Boję się  strasznie , gdyż z nikim nie mogę porozmawiać i nikt nie traktuje mnie poważnie. Zawsze miałam płaski brzuch,a teraz jest duży i twardy, miesiączkę mam, ale bardzo mnie to niepokoi. Boję się, że faktycznie mnie zgwałcił i jestem w ciąży.Tabletek mi na pewno nie dosypuje.

193

Odp: Gwałt, przemoc i wykorzystanie seksualne kobiety

Witaj Kochana CLI. smile
Jak dobrze, że się odezwałaś.
Z tego co piszesz, to nie znajdujesz zrozumienia i pomocy w rodzinie - matka, która powinna dbać i czuwać nad bezpieczeństwem swojego dziecka, nie daje wiary Twoim słowom.
Koniecznie  musisz szukać pomocy z zewnątrz, bo ta sytuacja już za długo trwa.

Skoro podejrzewasz, że jesteś w ciąży to najprościej byłoby, abyś kupiła w aptece test ciążowy.
Nie wstydź się i nie krępuj, najwyżej idź do apteki w punkcie najbardziej oddalonym od Twojego miejsca zamieszkania, gdzie nikt Cię nie zna. Test wykaże, czy Twoje podejrzenia są słuszne, czy też masz objawy ciąży urojonej, bo zdarzają się takie przypadki, tym bardziej, że masz miesiączkę. Zważywszy przez co ostatnio przechodziłaś (podejrzenie o molestowanie), to możesz mieć w psychice zakodowane obawy następstw tego lubieżnego czynu (ciąża).
Zatem nie zwlekaj! Daj znać o wynikach, które potwierdzą, albo rozwieją Twoje wątpliwości. Myślę, że raczej to drugie.

Koniecznie musisz skorzystać z terapii psychologicznej, bowiem jesteś (moim zdaniem) w bardzo złym stanie emocjonalnym. Zgłoś się do Poradni Zdrowia Psychicznego działającej przy NFZ, tam porady są bezpłatne.
Zacznij sobie pomagać!!!

Poszukałam w necie nr telefonu do bezpłatnej poradni anonimowej - może skorzystasz:
"...116 123 ? Ogólnopolski telefon wsparcia emocjonalnego dla dorosłych. Bezpłatna Poradnia Telefoniczna dla osób przeżywających kryzys emocjonalny. Osoby dzwoniące mają prawo do zachowania anonimowości. Usługi poradni Telefonicznej 116 123 dostępne są dla każdego, kto potrzebuje wsparcia i pomocy psychologicznej. Każda osoba dzwoniąca jest traktowana w taki sam sposób bez względu na płeć, rasę, czy religię, wykształcenie, orientację seksualną czy pochodzenie. Linia jest czynna od poniedziałku do piątku w godzinach 14.00 ? 22.00. Masz kłopoty, problemy, potrzebujesz wsparcia? Zadzwoń!..."

Nie wiem CLI, czy Ty jesteś pełnoletnia, bo to poradnia dla dorosłych. Nawet jeśli nie, to i tak zadzwoń, a myślę, że nie pozostawią Cię bez pomocy, tylko wskażą odpowiedni dla Ciebie kontakt.

madzix214, nalka555 Wam również proponuję skorzystanie z tej poradni anonimowej.

Ściskam Was wszystkie i serdecznie pozdrawiam. smile

194 Ostatnio edytowany przez MałgosiaŁucja (2011-12-15 19:17:42)

Odp: Gwałt, przemoc i wykorzystanie seksualne kobiety

Drogie Panie,

    Jestem studentką ostatniego roku Psychologii Klinicznej. W ramach swojej pracy magisterskiej prowadzę badania nad psychologicznymi skutkami gwałtu. W przyszłości chciałabym pracować z kobietami, które doznały koszmaru przemocy seksualnej, zatem wiedza, którą pomoże uzyskać mi moje badanie, jest dla mnie niezwykle istotna.

    Chciałabym Was poprosić o pomoc w moim badaniu. Badanie to ma charakter kwestionariuszowy (zakreślanie wybranej odpowiedzi), co powinno zająć jakieś 10 - 15 minut. Kwestionariusze mogę wysłać na mejla, bądź pocztą, zatem kontakt  osobisty nie jest konieczny. Nie będziecie proszone o dane personalne, więc Wasza anonimowość będzie chroniona. Jedyną konkretną informacją, która będzie mi potrzebna w ramach badań, to Wasz wiek i wykształcenie.

    Gdyby któraś z Pań zdecydowała się na udział w tym badaniu, proszę o informację, a umówimy się na kontakt mejlowy.

    Jeśli macie jakieś pytania, bądź wątpliwości, piszcie.

    Będę niezmiernie wdzięczna za wszelką pomoc,

Małgosia.

195

Odp: Gwałt, przemoc i wykorzystanie seksualne kobiety

Przeczytałam uważnie cały wątek i muszę przyznać że nie zdawałam sobie sprawy z tego ile jest takich dramatycznych historii, wydaje się ze nasze społeczeństwo jest bezduszne, skoro pozwala na takie rzeczy a niestety większość tragedii dzieje się na oczach członków społeczeństwa, którzy nie chcą widzieć problemu lub nie uważają że to problem. Ale czego wymagać o społeczeństwa skoro panuje przekonanie że prostytutki i własnej żony (czy też dziewczyny) nie można zgwałcić.

Dopiero niedawno uświadomiłam sobie że przez większą część mojego byłogo związku byłam gwałcona przez partnera. Nie zostałam nigdy dotkliwie pobita ale sex był na mnie wymuszany czy to siłą czy też groźbami. Sama nie wiem dlaczego wydawało mi się ze tak ma poprostu być. Tamte wydarzenia mają nadal wpływ na maje relacje z mężczyznami.

\ponadto jako przykład postępowania polskiej policji powiem jak poszłam zgłosić na posterunek zastraszanie i szantaż przez byłego chłopaka zostałam potraktowana jak głupia dziewczynka która chce się zemścić na chłopaku. Mało tego pan policjant z którym przyszło mi rozmawiać sprawiał wrażenie jakby sam chętnie się ze mną umówił i do tego dał mi do zrozumienia ze to moja wina iż mam problemy z byłym chłopakiem bo źle sobie dobieram towarzystwo. I jak w takiej instytucji zgłosić gwałt, a jeszcze jak bym powiedziała że zgwałcił mnie były chłopak to by nikt nie potraktował tego poważnie.

Posty [ 131 do 195 z 236 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Gwałt, przemoc i wykorzystanie seksualne kobiety

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026