Może jeszcze się wstrzymam. I tak zapowiadają kolejne opady ![]()
11 701 2022-12-15 16:04:01 Ostatnio edytowany przez KoralinaJones (2022-12-15 16:04:17)
Podobne tematy
11 702 2022-12-15 16:11:45
Może jeszcze się wstrzymam. I tak zapowiadają kolejne opady
Jak nie masz nic do załatwienie gdzie wyjazd jest konieczny to sobie daruj odśnieżanie,w taką pogodę łatwo się przeziębić.
z reszta zaraz "ciemno" się zrobi ![]()
11 703 2022-12-15 16:20:50 Ostatnio edytowany przez Evergreen (2022-12-15 18:12:10)
A facet od bałwana, po przeczytaniu o bezie, kotach, oraz o umiejętnosciach manualnych, naprawczych w domu- odpisał.
Że pięknie składam literki (?)
I że wobec tego zaprasza do rozmowy. Ma nadzieję, że " do usłyszenia".
Na co ja, że to nieco za mało, żeby mnie zachęcić do wykonania telefonu.
Na razie tyle.
Czuwaj!
A może to taki typ szybkiego weryfikatora, Pan Szybka Randka. Jak panna bystra to zobaczymy co będzie w realu i NEXT. Może obrał sobie już taką taktykę, aby przerobić morze dziewczyn. Miałam tez takie doświadczenie z (żonatym) gościem z portalu, który działał na podobnej podstawie, tylko, że pisałam z nim przez cały dzień i pod koniec prosił o telefon - dla mnie nawet to było za szybko (szczególnie, że już czułam, że mam do czynienia z kimś zajętym) Ja też po kilku zdaniach nie zgodziłabym się na telefon, to zdecydowanie za mało.
ALE najważniejsze, że Adela próbujesz, i to się chwali ![]()
11 704 2022-12-15 16:21:45 Ostatnio edytowany przez KoralinaJones (2022-12-15 16:22:07)
Jedynie powietrze mamy lepsze niż w Krakowie.
Istotnie, reakcja krakusa na czysty tlen może być dla niego niebezpieczna. Kilka oddechów i jak go nie trzaśnie, to będzie jak narąbany parę dni chodził ![]()
11 705 2022-12-15 16:23:13
KoralinaJones napisał/a:Może jeszcze się wstrzymam. I tak zapowiadają kolejne opady
Jak nie masz nic do załatwienie gdzie wyjazd jest konieczny to sobie daruj odśnieżanie,w taką pogodę łatwo się przeziębić.
z reszta zaraz "ciemno" się zrobi
Saperkę sobie muszę kupić do odwalenia całego tego śniegu, który dodatkowo spadnie z auta
.
11 706 2022-12-15 17:39:20
Wyjazd na narty klepnięty.
Trzynastego, w piątek.
Ale pan doktor ortopeda nie zabronił, a nawet polecił, no to jadę.
11 707 2022-12-15 17:54:12
adela 07 napisał/a:Na bałwana?
Ależ proszę:
"Ale z dwóch kul, czy z trzech?"
"Ty weź garnek, ja marchewkę"
"Nie mogę, ulepilem już dwa i się przeziębiłem,"
"A może Putina, a potem go rozwalimy?""A z czego guziki, węgiel podrożał ".
Po takim tekście, to pomyślałaby, że gołodupiec i ze spotkania nici ![]()
11 708 2022-12-15 18:05:44
A może to taki typ szybkiego weryfikatora, Pan Szybka Randka. Jak panna bystra to zobaczymy co będzie w realu i NEXT. Może obrał sobie już taką taktykę, aby przerobić morze dziewczyn. Miałam tez takie doświadczenie z (żonatym) gościem z portalu, który działał na podobnej podstawie, tylko, że pisałam z nim przez cały dzień i pod koniec prosił o telefon - dla mnie nawet to było za szybko (szczególnie, że już czułam, że mam do czynienia z kimś zajętym) Ja też po kilku zdaniach nie zgodziłabym się na telefon, to zdecydowanie za mało.
ALE najważniejsze, że Adela próbujesz, i to się chwali
Pudło.
Zawsze rozmawiam tylko z jedną kobietą i albo umawiamy sie na randkę albo kończę znajomosć i dopiero wtedy szukam dalej.
Na kilka "frontów" nigdy nie działałem ...
No może raz , bo myślałem że jedna znajomosć zapewne sama "odpadnie" a okazało się że ciagle te 2 znajomości były i sam odmówiłem drugiej bo źle bym sie czuł chodząć na randki z kilkoma osobami ..
11 709 2022-12-15 18:11:44
Evergreen napisał/a:A może to taki typ szybkiego weryfikatora, Pan Szybka Randka. Jak panna bystra to zobaczymy co będzie w realu i NEXT. Może obrał sobie już taką taktykę, aby przerobić morze dziewczyn. Miałam tez takie doświadczenie z (żonatym) gościem z portalu, który działał na podobnej podstawie, tylko, że pisałam z nim przez cały dzień i pod koniec prosił o telefon - dla mnie nawet to było za szybko (szczególnie, że już czułam, że mam do czynienia z kimś zajętym) Ja też po kilku zdaniach nie zgodziłabym się na telefon, to zdecydowanie za mało.
ALE najważniejsze, że Adela próbujesz, i to się chwaliPudło.
Zawsze rozmawiam tylko z jedną kobietą i albo umawiamy sie na randkę albo kończę znajomosć i dopiero wtedy szukam dalej.
Na kilka "frontów" nigdy nie działałem ...No może raz , bo myślałem że jedna znajomosć zapewne sama "odpadnie" a okazało się że ciagle te 2 znajomości były i sam odmówiłem drugiej bo źle bym sie czuł chodząć na randki z kilkoma osobami ..
Kaszpir, mój Drogi, ten opis nie tyczył się Ciebie, tylko Pana od bałwanów
. Ale skoro się zjawiłeś, to skomentuj: czy po wymianie 3 zdań od razu proponujesz rozmowę telefoniczną, czy jeszcze konwersujesz? Jak tak, to jak długo mniej więcej?
11 710 2022-12-15 21:03:16
Kaszpir, mój Drogi, ten opis nie tyczył się Ciebie, tylko Pana od bałwanów
. Ale skoro się zjawiłeś, to skomentuj: czy po wymianie 3 zdań od razu proponujesz rozmowę telefoniczną, czy jeszcze konwersujesz? Jak tak, to jak długo mniej więcej?
@Ever, może już było a mi umknęło - dla Ciebie jaki jest ten optymalny czas pisana (oczywiście biorąc pod uwagę jego jakość) aby spotkać się w realu lub chociaż porozmawiać telefonicznie?
11 711 2022-12-15 22:18:50
@Ever, może już było a mi umknęło - dla Ciebie jaki jest ten optymalny czas pisana (oczywiście biorąc pod uwagę jego jakość) aby spotkać się w realu lub chociaż porozmawiać telefonicznie?
Chyba nie było
. Najwcześniej, żeby dość pobieżnie sprawdzić z kim ma się mniej więcej do czynienia to wystarczyłby tydzień (dość intensywnej wymiany zdań) i tak właśnie celowałabym w spotkanie. Jeśli ktoś przedłuża ten okres do ponad 2 tygodni, to uważam za już z lekka podejrzane (boi się, ma coś do ukrycia). Bazuję często na instynkcie, który zazwyczaj mnie nie zawodzi. Tylko widzisz - w moim przypadku te emocje, nawet wirtualnie, szybko rosną (z mojej jak i tej drugiej strony - jeśli konwersacja jest satysfakcjonująca), stąd ten okres 2 tygodni oznacza już maniakalne myślenie, co to będzie jak się zobaczymy
i trudno wytrzymać dłużej. Jeśli druga strona przekroczy za mocno tą granicę (2 tygodni), to istnieje duże ryzyko, że moje emocje i chęci opadną (uznam, że konwersator nie jest chętny) i nawet z mojej strony ze spotkania mogą być nici
.
Co do telefonu, to po kilku dniach radosnego pisania mam ochotę na rozmowę. A właściwie, chcę poznać głos tego wspaniałego pisarza
. Taki fetysz.
W jakimś innym wątku była też mowa o pocałunkach czy jakiekolwiek formy fizyczności na pierwszej randce. Zanim się spotkamy po raz pierwszy, to ja już wiem czy jest jakakolwiek szansa na ten pocałunek. Jeśli wywołał we mnie emocje podczas konwersacji to ma 90% szans na buziaka
na pierwszym spotkaniu. A te wyliczania czy wypada czy nie, lub też - za wcześnie, na 1 czy 10 randce, to dla mnie jakaś abstrakcja i absurd, bo tu liczą się emocje (nie mówię tu o zakochaniu lecz bardziej fascynacji i ciekawości), i to m.in. one wywołują tą chęć zbliżenia się, czy nawet samo pożądanie. Tak jak kiedyś pisałam, mnie nakręcają umysły.
11 712 2022-12-15 23:53:39
@Ever a ze mną byś się spotkała? ![]()
11 713 2022-12-16 02:43:41
@Ever a ze mną byś się spotkała?
@Ever, tytułem przypomnienia ![]()
Post pewnie zaginie w gąszczu rozmów ;p. Mam 30 lat, mieszkam we Wrocławiu i jestem typowym introwertykiem. Spacery i inne samotne wypady dawno mnie znużyły, dlatego większą część czasu spędzam w domu, chyba że uda się spotkać ze znajomymi (co bardzo lubię). Uwielbiam grać na pianinie, niestety w poprzednim roku motywacja do uczenia się nowych utworów mocno podupadła, ale staram się nad nią pracować. Poza tym lubię też czytać powieści fantasy i horrory. Może to głupie ale jedną z moich ulubionych książek jest seria "Ania z Zielonego Wzgórza"
. Granie w gry komputerowe również nie jest mi obce. Nie potrafiłbym żyć z kimś potrzebującym mojej uwagi 24h/dobę (chyba, że choroba ale to już inny temat). Nie znoszę jak ktoś stara się wejść mi na głowę i zmieniać na siłę moje upodobania. Cenię sobie w życiu szczerość, spokój ducha, poczucie humoru i to czy ktoś jest zwyczajnie dobrym człowiekiem (tutaj już mogą być różne definicje). Dieta i ćwiczenia nie są mi obce, chociaż jestem na początku drogi. Z wyglądu szczupły, średniego wzrostu, niestety muszę golić głowę na zero.
Nie wiem czy taki opis kogoś zachęci do komunikacji, czy wręcz przeciwnie; nie potrafię opisać dobrze kogoś a co dopiero samego siebie
11 714 2022-12-16 10:45:40
O matko jaki research xD, że też Ci się chciało ![]()
11 715 2022-12-16 10:57:13
Mniejsza o to co mi się chciało. Podtrzymujesz te zeznania? ![]()
11 716 2022-12-16 11:00:35
W jakimś innym wątku była też mowa o pocałunkach czy jakiekolwiek formy fizyczności na pierwszej randce. Zanim się spotkamy po raz pierwszy, to ja już wiem czy jest jakakolwiek szansa na ten pocałunek. Jeśli wywołał we mnie emocje podczas konwersacji to ma 90% szans na buziaka
na pierwszym spotkaniu.
Odważnie.
11 717 2022-12-16 11:20:07
Podtrzymuję
dodam tylko że lubię żartować i często się śmiać, wydurniać się i takie tam ![]()
11 718 2022-12-16 11:24:02
Podtrzymuję
dodam tylko że lubię żartować i często się śmiać, wydurniać się i takie tam
Ja też. Ale dominuje jednak powaga i czarne myśli, jak mam dołek, wtedy nie żartuje i się nie smieje.
Zastanawiam się, na ile te cechy są wrodzone?
Koleżanka miala blizniaki i pamiętam je w wieku 3 lat, jedno było śmieszkiem, odważne, zwłaszcza zadowolone a drugie ciche, płaczliwe i naburmuszone-i to w tej samej sytuacji.
11 719 2022-12-16 11:36:19
Nawet jak mi smutno albo coś mnie boli to mam siły żartować z siebie albo sytuacji ![]()
11 720 2022-12-16 11:42:51
Nawet jak mi smutno albo coś mnie boli to mam siły żartować z siebie albo sytuacji
To ja nie, ale to muszę się naprawdę źle czuć czy być w bardzo złej sytuacji, jakoś nie umiem wtedy żartować i nie lubię jak wtedy inni się ze mnie smieją, żartują i td
11 721 2022-12-16 11:50:53 Ostatnio edytowany przez KoralinaJones (2022-12-16 11:51:53)
Dzięki Ever, w takim razie wychodzi na to, że jednak jestem długodystansowcem, choć może faktycznie wszystko zależy od intensywności pisania.
Evergreen napisał/a:W jakimś innym wątku była też mowa o pocałunkach czy jakiekolwiek formy fizyczności na pierwszej randce. Zanim się spotkamy po raz pierwszy, to ja już wiem czy jest jakakolwiek szansa na ten pocałunek. Jeśli wywołał we mnie emocje podczas konwersacji to ma 90% szans na buziaka
na pierwszym spotkaniu.
Odważnie.
Dlaczego "odważnie"? Chodzi Ci o szybkie przekroczenie granicy pewnych utartych konwenansów?
11 722 2022-12-16 12:08:30
Dzięki Ever, w takim razie wychodzi na to, że jednak jestem długodystansowcem, choć może faktycznie wszystko zależy od intensywności pisania.
rossanka napisał/a:Evergreen napisał/a:W jakimś innym wątku była też mowa o pocałunkach czy jakiekolwiek formy fizyczności na pierwszej randce. Zanim się spotkamy po raz pierwszy, to ja już wiem czy jest jakakolwiek szansa na ten pocałunek. Jeśli wywołał we mnie emocje podczas konwersacji to ma 90% szans na buziaka
na pierwszym spotkaniu.
Odważnie.
Dlaczego "odważnie"? Chodzi Ci o szybkie przekroczenie granicy pewnych utartych konwenansów?
Bo Ever coś pisała, że dla niej 2 tygodnie pisania to max. Czyli po 2 tygodniach znajomości jest już gotowa na buziaka, przy pierwszym spotkaniu na żywo.
Po 2 tygodniach to ja jeszcze nic nie czuję, nawet nie lubię czy nie nue lubię tej osoby, bo jest obca.
Nie obcalowuje się z obcymi ludźmi.
11 723 2022-12-16 12:15:47
Dla mnie pocałunek na pierwszym spotkaniu(choćby w policzek) jest jak najbardziej naturalnym zjawiskiem, tym bardziej kiedy ta osoba właśnie wzbudziła emocje w trakcie wcześniejszego kontaktu. NIech to będzie choćby pocałunek na pożegnanie(w usta) albo nawet w policzej na powitanie, połączony z uściskiem dłoni: zupełnie normalna reakcja. Nie ma wtedy znaczenia czy to obcy człowiek czy nie- po prostu wzbudza emocje, dltego, przy obopólnej zgodzie, dochodzi do wymiany takich czułości.
Zatem, każdy, jak widac możę to widzieć nieco inaczej..
11 724 2022-12-16 12:17:27 Ostatnio edytowany przez KoralinaJones (2022-12-16 12:22:53)
Bo Ever coś pisała, że dla niej 2 tygodnie pisania to max. Czyli po 2 tygodniach znajomości jest już gotowa na buziaka, przy pierwszym spotkaniu na żywo.
Po 2 tygodniach to ja jeszcze nic nie czuję, nawet nie lubię czy nie nue lubię tej osoby, bo jest obca.
Nie obcalowuje się z obcymi ludźmi.
Czasem "iskrzy" od samego początku. A bariera nieznajomości przełamywana jest przecież stopniowo. Niewątpliwie jest nią także określony kontakt fizyczny. Tym bardziej, że zupełnie naturalną potrzebą jest potrzeba takiego fizycznego kontaktu kiedy ktoś się nam podoba. Wtedy nie tylko chcemy tę osobę widzieć, słyszeć jej głos, ale także przebywać w jej towarzystwie, a jej fizyczność nie jest dla nas czym odpychający, wręcz przeciwnie, jest czymś czego zaczynamy pragnąć.
11 725 2022-12-16 12:20:53 Ostatnio edytowany przez rossanka (2022-12-16 12:22:56)
Dla mnie pocałunek na pierwszym spotkaniu(choćby w policzek) jest jak najbardziej naturalnym zjawiskiem, tym bardziej kiedy ta osoba właśnie wzbudziła emocje w trakcie wcześniejszego kontaktu. NIech to będzie choćby pocałunek na pożegnanie(w usta) albo nawet w policzej na powitanie, połączony z uściskiem dłoni: zupełnie normalna reakcja. Nie ma wtedy znaczenia czy to obcy człowiek czy nie- po prostu wzbudza emocje, dltego, przy obopólnej zgodzie, dochodzi do wymiany takich czułości.
Zatem, każdy, jak widac możę to widzieć nieco inaczej..
To ja potrzebuje czasu.
Nie potrafię zauroczyć się od pierwszego wejrzenia, tym bardziej całować kogoś na pierwszym spotkaniu, nie mam takiej potrzeby.
Uścisk dłoni jak najbardziej, erotyczne gesty od obcych osób, czy takich co to je znam parę dni, tydzień, czy dwa-to już podpada pod molestowanie:D
Bo jak to, znam kogoś wirtualnie tydzień, dwa a na pierwszym spotkaniu on już chce się całować, czy łapie za tyłek-dla mnie to nie tyle, że jestem pruderyjna, ale to obcą dla mnie osoba.
11 726 2022-12-16 12:22:25
rossanka napisał/a:Bo Ever coś pisała, że dla niej 2 tygodnie pisania to max. Czyli po 2 tygodniach znajomości jest już gotowa na buziaka, przy pierwszym spotkaniu na żywo.
Po 2 tygodniach to ja jeszcze nic nie czuję, nawet nie lubię czy nie nue lubię tej osoby, bo jest obca.
Nie obcalowuje się z obcymi ludźmi.Czasem "iskrzy" od samego początku. A bariera nieznajomości przełamywana jest przecież stopniowo. Niewątpliwie jest nią także określony kontakt fizyczny. Tym bardziej, że zupełnie naturalną potrzebą jest potrzeba takiego fizycznego kontaktu kiedy ktoś się nam podoba.
Jedynie jak iskrzy jak to się mówi od pierwszego wejrzenia.
Osobiście potrzebuje więcej czasu, i dziwię się, że są sytuację, gdy ktoś kogoś zobaczył i od razu poczul motylki w brzuchu. U mnie to się zwykle rodziło powoli, nawet jak bylam nastolatką.
11 727 2022-12-16 12:30:40
Ja za to nigdy nie wiem jak mam się przywitać, czy przytulić lekko czy podać rękę i robi się niezręcznie, bo druga strona często ma ten sam problem
chociaż są też dziewczyny co od razu "na misia" lecą się witać ![]()
11 728 2022-12-16 12:40:17
Ja za to nigdy nie wiem jak mam się przywitać, czy przytulić lekko czy podać rękę i robi się niezręcznie, bo druga strona często ma ten sam problem
chociaż są też dziewczyny co od razu "na misia" lecą się witać
Bezpiecznie podać rękę.
Na misia czy pocałunkiem witasz się z osobą, która jest Twoim partnerem, albo podoba Ci się z wzajemnością.
Z koleżankami nie całujemy się na powitanie ani na pożegnanie.
Z kolegami mówię tylko część, ewentualnie podajemy sobie ręce.
11 729 2022-12-16 12:44:30
Ze znajomymi tylko na misia ![]()
11 730 2022-12-16 12:53:37
Ze znajomymi tylko na misia
To ja nie liubie ![]()
NIe lubie dotyku, obejmowania , pocałunków, wyjatkiem był partner, czy mężczyźni którzy mi sie podobali (ale tam nie było za wiele dotyku
).
Nie lubię jak ludzie zmuszają mnie do dotyku.
11 731 2022-12-16 13:02:39
Ale tu nie ma mowy o zmuszaniu kogokolwiek ![]()
11 732 2022-12-16 13:04:57
Ale tu nie ma mowy o zmuszaniu kogokolwiek
To ja się często zmuszam, przy obejmowaniu jakis starszych ciotek, czy radziny, z która mam kontakt raz na ruski rok, ale musisz ich objąć i pocałować bo się obrażą.
Jak się z nimi przywitać??
Jako dziecko też to miałam, tylko byłam zmuszana. A teraz sama się zmuszam aby nie wyjścna gbura
:D:D
11 733 2022-12-16 13:09:00
Hmm nie wiem, nie znam się, widocznie taki twój urok
ja od zawsze lubiłem się przytulać do każdego ![]()
11 734 2022-12-16 13:10:13
Ale tu nie ma mowy o zmuszaniu kogokolwiek
Słyszysz Ever? Wszystko będzie po dobroci ![]()
11 735 2022-12-16 13:13:05
@Koralina haha, już tak nie strasz mną ludzi ![]()
11 736 2022-12-16 13:13:08
To tutaj napiszę , raczej kobiety są więc sądzę że tutaj uda się uzyskać odpowiedź ![]()
Ja jestem osobą bardzo uczuciową ,lubiącą czuć że komuś na mnie zależy. Wtedy potrafię też odwzajemnić uczucia.
W tym związku tak naprawdę nie wiem. Było chyba 7 spotkań , każde po około 2-3 godziny.
Widzę że czasami do mnie dzwoni , czasami do mnie sama pisze , wiec chce mieć kontakt i jej zależy na kontakcie.
Tyle że no właśnie.
Same nawet wielogodzinne spotkania na żywo to chyba za mało ?
Ja z mojej strony chyba 2 randki temu zacząłem na początku i na koniec spotkania ją przytulać , pocałowałem ją w policzek , obejmowałem ją , patrzę jej w oczy jak do niej mówię i itd.
A z jej strony .... NIC ...
Mówiłem że stęskniłem się za nią , że myślę o niej i itd.
Z jej strony NIC ...
Wiem że chce utrzymyać kontakt , bo czasami pisze sama , czasami zadzwoni. Ale no właśnie.
Do mojej mamy też co dzień , dwa dzwonię i gadamy nawet po godzinie ,bo mojej mamie bardzo potrzebne są rozmowy jak i mnie ![]()
A tutaj nie czuję tego.
Była u mnie w domu już 2 razy , ja u niej w mieszkaniu ani razu.
Myślałem że po pracy mógłbym czasami do niej podjechać i wtedy byśmy sobie porozmawiali u niej , ale takiej propozycji nie było.
Wiem że na portalu jest ponad rok ? Z tego co mówiła i była na kilku randkach przedemną , ale widzę wszystko minęło i że niby spotyka się tylko ze mną i z nikim innym.
Tyle że ja jestem osobą bardzo uczuciową i wiem że wystarczy trochę chemii i odpowiednich iskier aby wywołać wręcz ogień pożądania ..
Wiem bo w tym roku to zaliczyłem ..
A teraz tego nie czuję , choć tak naprawdę poza tym jednym razem nigdy tego nie czułem , więc nie wiem czy tamtą "sytuację" można traktować jako normlaną ..
Po prostu zaczynają się wątpliwości ![]()
Po prostu nie wiem czy wytrzymam dalej tak trwać w takim "chlodnym" związku ![]()
Wiem , wiem że to początki ale po 6-7 spotkaniach jakieś słowa czy czyny powinny już paść , że nie jest to znajomość tylko "koleżeńska" ..
W tym tygodniu nie było żadnej randki , bo przeziębiona , choć przecież można umówić się w domu a nie trzeba w restauracji czy kawiarni ![]()
Myślę że do niej napisać i napisać jej o tym co tutaj piszę , bo bez żadnych sygnałów z jej strony nie wiem czy ma to sens , bo czuję w sobie że zaczyna się u mnie to wypalać już ..
11 737 2022-12-16 13:13:29
Hmm nie wiem, nie znam się, widocznie taki twój urok
ja od zawsze lubiłem się przytulać do każdego
To ja odwrotnie. Jak byłam dzieckiem lubiłam siadac na kolanach tylko u taty dziadka i wujków.
ale za specjalnie sie nie przytualałm, do kobiet to już wcale, chybam mze to były panie w przedszkolu.
Ogólnie byłam tylem dziecka, które jak dostawało buzi w policzek, to wycierało twarz rękawem z obrzydzenia ![]()
Najbardziej jednak nie cierpiałam wszelkiego przymusu typu, daj cioci buzi, no nie odwracaj głowy, co tak stoi, idz i się przywitaj, pocałuj ciocie - dlatego siostrzeńców i bratanków nigdy nie zmuszałam, jak słyszałam idz i pocałuj ciocie Ross a dziecko widziałam, ze nie chciało to sama mówiłam oj jak nie chce to niech nie całuje ;D
11 738 2022-12-16 13:21:44
To tutaj napiszę , raczej kobiety są więc sądzę że tutaj uda się uzyskać odpowiedź
Ja jestem osobą bardzo uczuciową ,lubiącą czuć że komuś na mnie zależy. Wtedy potrafię też odwzajemnić uczucia.
W tym związku tak naprawdę nie wiem. Było chyba 7 spotkań , każde po około 2-3 godziny.
Widzę że czasami do mnie dzwoni , czasami do mnie sama pisze , wiec chce mieć kontakt i jej zależy na kontakcie.
Tyle że no właśnie.
Same nawet wielogodzinne spotkania na żywo to chyba za mało ?Ja z mojej strony chyba 2 randki temu zacząłem na początku i na koniec spotkania ją przytulać , pocałowałem ją w policzek , obejmowałem ją , patrzę jej w oczy jak do niej mówię i itd.
A z jej strony .... NIC ...
Mówiłem że stęskniłem się za nią , że myślę o niej i itd.
Z jej strony NIC ...Wiem że chce utrzymyać kontakt , bo czasami pisze sama , czasami zadzwoni. Ale no właśnie.
Do mojej mamy też co dzień , dwa dzwonię i gadamy nawet po godzinie ,bo mojej mamie bardzo potrzebne są rozmowy jak i mnie
A tutaj nie czuję tego.
Była u mnie w domu już 2 razy , ja u niej w mieszkaniu ani razu.
Myślałem że po pracy mógłbym czasami do niej podjechać i wtedy byśmy sobie porozmawiali u niej , ale takiej propozycji nie było.Wiem że na portalu jest ponad rok ? Z tego co mówiła i była na kilku randkach przedemną , ale widzę wszystko minęło i że niby spotyka się tylko ze mną i z nikim innym.
Tyle że ja jestem osobą bardzo uczuciową i wiem że wystarczy trochę chemii i odpowiednich iskier aby wywołać wręcz ogień pożądania ..
Wiem bo w tym roku to zaliczyłem ..A teraz tego nie czuję , choć tak naprawdę poza tym jednym razem nigdy tego nie czułem , więc nie wiem czy tamtą "sytuację" można traktować jako normlaną ..
Po prostu zaczynają się wątpliwości
Po prostu nie wiem czy wytrzymam dalej tak trwać w takim "chlodnym" związku
Wiem , wiem że to początki ale po 6-7 spotkaniach jakieś słowa czy czyny powinny już paść , że nie jest to znajomość tylko "koleżeńska" ..
W tym tygodniu nie było żadnej randki , bo przeziębiona , choć przecież można umówić się w domu a nie trzeba w restauracji czy kawiarniMyślę że do niej napisać i napisać jej o tym co tutaj piszę , bo bez żadnych sygnałów z jej strony nie wiem czy ma to sens , bo czuję w sobie że zaczyna się u mnie to wypalać już ..
Nic odkrywczego nie napisze, ale po prostu ją zapytaj,
Moze być tak, ze ona się rozkręca powoli, a moze być tak, ze jesteś tylko kolegą i to nie to. Róznie ludzie mają.
Co do randki w czasie przeziębienia to rozumiem, człowiek wtedy ani nie czuje się dobrze, ani nie wygląda dobrze, zasmarkany i z czerwonym nosem, więc tu bym sie nie czepiała.
11 739 2022-12-16 13:34:23
To tutaj napiszę , raczej kobiety są więc sądzę że tutaj uda się uzyskać odpowiedź
Ja jestem osobą bardzo uczuciową ,lubiącą czuć że komuś na mnie zależy. Wtedy potrafię też odwzajemnić uczucia.
W tym związku tak naprawdę nie wiem. Było chyba 7 spotkań , każde po około 2-3 godziny.
Widzę że czasami do mnie dzwoni , czasami do mnie sama pisze , wiec chce mieć kontakt i jej zależy na kontakcie.
Tyle że no właśnie.
Same nawet wielogodzinne spotkania na żywo to chyba za mało ?Ja z mojej strony chyba 2 randki temu zacząłem na początku i na koniec spotkania ją przytulać , pocałowałem ją w policzek , obejmowałem ją , patrzę jej w oczy jak do niej mówię i itd.
A z jej strony .... NIC ...
Mówiłem że stęskniłem się za nią , że myślę o niej i itd.
Z jej strony NIC ...Wiem że chce utrzymyać kontakt , bo czasami pisze sama , czasami zadzwoni. Ale no właśnie.
Do mojej mamy też co dzień , dwa dzwonię i gadamy nawet po godzinie ,bo mojej mamie bardzo potrzebne są rozmowy jak i mnie
A tutaj nie czuję tego.
Była u mnie w domu już 2 razy , ja u niej w mieszkaniu ani razu.
Myślałem że po pracy mógłbym czasami do niej podjechać i wtedy byśmy sobie porozmawiali u niej , ale takiej propozycji nie było.Wiem że na portalu jest ponad rok ? Z tego co mówiła i była na kilku randkach przedemną , ale widzę wszystko minęło i że niby spotyka się tylko ze mną i z nikim innym.
Tyle że ja jestem osobą bardzo uczuciową i wiem że wystarczy trochę chemii i odpowiednich iskier aby wywołać wręcz ogień pożądania ..
Wiem bo w tym roku to zaliczyłem ..A teraz tego nie czuję , choć tak naprawdę poza tym jednym razem nigdy tego nie czułem , więc nie wiem czy tamtą "sytuację" można traktować jako normlaną ..
Po prostu zaczynają się wątpliwości
Po prostu nie wiem czy wytrzymam dalej tak trwać w takim "chlodnym" związku
Wiem , wiem że to początki ale po 6-7 spotkaniach jakieś słowa czy czyny powinny już paść , że nie jest to znajomość tylko "koleżeńska" ..
W tym tygodniu nie było żadnej randki , bo przeziębiona , choć przecież można umówić się w domu a nie trzeba w restauracji czy kawiarniMyślę że do niej napisać i napisać jej o tym co tutaj piszę , bo bez żadnych sygnałów z jej strony nie wiem czy ma to sens , bo czuję w sobie że zaczyna się u mnie to wypalać już ..
Kaszpir czy ta kobieta rzeczywiście była żoną alkoholika ? Czy Elka coś niechcący "nazmyślała"?
11 740 2022-12-16 13:37:54 Ostatnio edytowany przez KoralinaJones (2022-12-16 13:42:25)
To tutaj napiszę , raczej kobiety są więc sądzę że tutaj uda się uzyskać odpowiedź
Haha
Ale my tu płyniemy po morzach i oceanach
@Kaszpir, po pierwsze, to Ty nie jesteś z nią w żadnym związku. Ani zimnym, ani chłodnym, ciepłym czy innym. Po drugie, żadne tam "wolno się rozkręca". Po trzecie, już ją chyba raz o coś pytałeś. Uzyskałeś odpowiedź że jesteś "jedną jedyną opcją" a mimo to coś Ci w jej zachowaniu nie gra, coś Ci nie odpowiada. 7 spotkań to raptem 2 miesiące znajomości (licząc po jednym na weekend). I nie czujesz z jej strony entuzjazmu, otwartości. Możliwe, że spotyka się z Tobą, bo to zawsze jakaś opcja spędzenia wolnego czasu. Pytaniem wprost nic nie uzyskasz. W zależności od prawdziwych intencji może jedynie odpowiedź, która będzie pasowała do jej wizji tej znajomości. Za to Ty dasz wyraz temu jak bardzo Ci zależy. To ja albo przestraszy lub zniechęci (jeśli faktycznie nie zależy jej tak bardzo jak Tobie) albo ustawi w pozycji wodzącej Ciebie za nos.
Mówiłam żeby nie cisnąć tak. A przede wszystkim żeby tego tak bardzo nie okazywać.
Ile ona ma lat?
11 741 2022-12-16 13:43:07
Dobra Koralina. Poświęciłam się i policzyłam wiadomości z portalu. Z tym jednym facetem, z którym pisałam (i z racji poczucia humoru, swobody i inteligencji miał u mnie niezłe szanse) wymieniałam ok 200 wiadomości dziennie. Wyraźnie goniliśmy się nawzajem w odpowiedziach. On po 173 wiadomościach podał mi swój numer i poprosił o telefon (to był 1 dzień) - dla mnie za wcześnie, ale myślę, że przy takiej intensywności ten telefon byłby za 2-3 dni. Ekscytację wzbudza ktoś kto w odpowiedni sposób reaguje na to co piszę ja, a on taki był (pomijam, że pod koniec dnia przyznał się, że jest żonaty, czyli "w separacji"
).
Ross "Odważnie"?! W sensie: język mi odgryzie czy o co chodzi? Ja nie traktuję pocałunków jak jakiegoś zwieńczenia naszej wielkiej miłości, ale obowiązkowy punkt programu, aby móc iść dalej i głębiej. Powiem więcej, do pójścia z kimś do łóżka nie potrzebuje nic więcej oprócz pożądania i chęci. Żeby móc się w kimś porządnie zakochać wszystkie te przystanki muszą być zaliczone wcześniej. A pocałunek to też taki punkt, który sprawdza z kim mam do czynienia - dla mnie mega istotny. Ross, mam wrażenie, że tą fizyczność traktujesz jako akt najwyższego poświęcenia swojego ciała dla tej, jedynej i wyjątkowej osoby, a to jest tylko potrzeba fizyczna tego ciała (oczywiście, że wspomagana przez umysł), niczego tu nie poświęcasz, ale raczej bierzesz i dajesz przyjemność, przy okazji też tej drugiej stronie. Z bliższymi koleżankami i kolegami całujemy (w policzek) i przytulamy się na powitanie - tak okazujemy uczucia wobec siebie - lubię ich i chcę z nimi przebywać, więc również wyrażam wobec nich swoje emocje w ten sposób. Jako forma zacieśniania więzi koleżeńskich.
Serberysie Tygrysie oczywiście, żebym się z Tobą spotkała (jak prawie z każdym tutaj) i nawet dostałbyś buziaka i misia na dzień dobry, bo Cię lubię ![]()
Koralino nikt nie jest mnie w stanie zmusić do czegokolwiek
. Chociaż były przypadki, że panowie wzięli mnie z zaskoczki z całowaniem i np. jeden dostał w twarz, drugi został odepchnięty i zatrzasnęłam mu drzwi przed nosem. Także potrafię być niebezpieczna
. Ale, dla ciekawskich - jeden i drugi wrócili do łask w późniejszym czasie
, ale trochę musieli się napracować.
11 742 2022-12-16 13:46:24
Evergreen- nie traktuje kontaktów fizycznych jako najwyższego poświęcenia a seksu jako czynności jedynie z mężem czy największą miłości życia.
Po prostu nie lubię być zmuszana do kontaktów fizycznych, a już na pewno po tygodniu znajomisci, jak ktoś leci z łapami. Jak byłam dzieckiem musiałam się na to godzić teraz nie muszę, jeżeli nie chce.
Jeżeli chce, to bardzo chętnie:)
11 743 2022-12-16 13:52:08 Ostatnio edytowany przez bagienni_k (2022-12-16 14:06:09)
Wydaje mi się, że pocałunek na powitanie, choćby w policzek, jest akurat wyrazem JUŻ rodzącego się kontaktu miedzy ludźmi. Tak samo, jak później, np. na pożeganie można już kogoś pocałować w usta. To jakby wypadkowa tego, co się miedzy dwoma osobami dzieje. Wcale nie mówię tutaj o zakochaniu, zażyłości czy poznawaniu drugiego człowieka(bo tego nie potrzebuję, aby kogoś pocałować), ale pewnego kontaktu, jaki się właśnie rozpoczyna. Jeśli między dwojgiem ludzi panuje przyjemna atmosfera, to nie potrzeba tu wielkiej zażyłości, aby chociaż podziękować mu potem za spotkanie w odpowiedni sposób.
Jeśli chodzi o znajomych, to dla mnie zupełnie normalne, jeśli się witam na tzw. "misia", gdzie w przypadku dziewczyn obejmuje się i przytula a facetów wita uściskiem dłoni i poklepaniem po plecach. Nikt nikogo do niczego nie zmusza, bo wszyscy uważają to za naturalne. Może nie witam się ze wszystkimi, ale z sporą częścią tak.
11 744 2022-12-16 13:53:41
Evergreen- nie traktuje kontaktów fizycznych jako najwyższego poświęcenia a seksu jako czynności jedynie z mężem czy największą miłości życia.
Po prostu nie lubię być zmuszana do kontaktów fizycznych, a już na pewno po tygodniu znajomisci, jak ktoś leci z łapami. Jak byłam dzieckiem musiałam się na to godzić teraz nie muszę, jeżeli nie chce.
Jeżeli chce, to bardzo chętnie:)
Ok, przyjmuję na klatę tą pomyłkę. A o co chodzi z tym zmuszaniem? Bez przerwy się to pojawia w Twoich wypowiedziach.
Kiedy Ty zaczynasz czuć, że chcesz kogoś dotknąć lub pocałować? Nie chodzi mi o jakieś sztywne ramy czasowe, bo mamy do czynienia z emocjami, a z nimi może być różnie, ale tak mniej więcej - kiedy to jest zbyt szybko, a kiedy optymalnie?
11 745 2022-12-16 13:57:38
Dobra Koralina. Poświęciłam się i policzyłam wiadomości z portalu. Z tym jednym facetem, z którym pisałam (i z racji poczucia humoru, swobody i inteligencji miał u mnie niezłe szanse) wymieniałam ok 200 wiadomości dziennie. Wyraźnie goniliśmy się nawzajem w odpowiedziach. On po 173 wiadomościach podał mi swój numer i poprosił o telefon (to był 1 dzień) - dla mnie za wcześnie, ale myślę, że przy takiej intensywności ten telefon byłby za 2-3 dni. Ekscytację wzbudza ktoś kto w odpowiedni sposób reaguje na to co piszę ja, a on taki był (pomijam, że pod koniec dnia przyznał się, że jest żonaty, czyli "w separacji"
).
Z portalu randkowego z nikim nie pisałam, wiadomo - nie bywam tam, ale pisałam z kimś z forum, co prawda towarzysko jedynie a mimo to propozycja spotkania i tak padła, ale gdzieś tak po 3 miesiącach 'znajomości', wcześniej przeszliśmy na znajomości telefoniczną, ale głównie smsową, a jeszcze wcześniej sens kontynuacji znajomości został "potwierdzony moim foto"
. Nie ukrywam byłam ciekawa, co z tego wyniknie
. Może gdybym była 'szukająca' i ten ktoś był szukający tego samego co ja, to ta propozycja byłaby znacznie wcześniej. Do spotkania i tak nie doszło. Powiedzmy, że nie odpowiadał mi charakter zaproponowanego spotkania, pomijając fakt, że w ogóle nie miałam takich planów. Generalnie wychodzę z założenia - także, co do poznawania innych ludzi, w szczególności z Internetu - że pośpiech jest dobry, ale przy łapaniu pcheł.
11 746 2022-12-16 14:01:38
@Ever masz konto na FB może? ![]()
11 747 2022-12-16 14:02:01
Kaszpir czy ta kobieta rzeczywiście była żoną alkoholika ? Czy Elka coś niechcący "nazmyślała"?
Na pierwszej randce ja mówiłem jej o mojej przeszłości , nawet tej w tym roku. Na pierwszej randce nie chciała mówić o swojej przeszłości ale jakoś na drugiej randce weszliśmy w ten temat to powiedziała mi że jej małżeństwo krótko trwało , bo okazało się że bardzo szybko zaczął się zdradzać i pić alkohol. Były próby ratowania z jej strony ale on miał to głęboko gdzieś i dalej zdradzał i pił i bardzo szybko się rozstali a potem po jakiś czasu był rozwód.
Wiem że mocno to przeżyła , bo mocno walczyła o ten związek , tyle że on miał to gdzieś ...
Podobno była na iluś tam randkach ale jak widać nic z tego nie wyszło . Zastanawiam się czy ten "chłód" to zabił czy faktycznie na takich dziwolągów trafiała.
Nie wiem.
Wysłałem jej pytanie. Jest teraz w pracy , wiec zapewne później mi odpowie.
Ja ma wolne ![]()
Idę za chwilę na spacer dłuższy do lasu ...
A jutro do lasu po świeżą choinkę ![]()
11 748 2022-12-16 14:42:53
Serberys czy to już galopujący marketing?
11 749 2022-12-16 14:52:51
Evergreen napisał/a:Dobra Koralina. Poświęciłam się i policzyłam wiadomości z portalu. Z tym jednym facetem, z którym pisałam (i z racji poczucia humoru, swobody i inteligencji miał u mnie niezłe szanse) wymieniałam ok 200 wiadomości dziennie. Wyraźnie goniliśmy się nawzajem w odpowiedziach. On po 173 wiadomościach podał mi swój numer i poprosił o telefon (to był 1 dzień) - dla mnie za wcześnie, ale myślę, że przy takiej intensywności ten telefon byłby za 2-3 dni. Ekscytację wzbudza ktoś kto w odpowiedni sposób reaguje na to co piszę ja, a on taki był (pomijam, że pod koniec dnia przyznał się, że jest żonaty, czyli "w separacji"
).
Z portalu randkowego z nikim nie pisałam, wiadomo - nie bywam tam, ale pisałam z kimś z forum, co prawda towarzysko jedynie a mimo to propozycja spotkania i tak padła, ale gdzieś tak po 3 miesiącach 'znajomości', wcześniej przeszliśmy na znajomości telefoniczną, ale głównie smsową, a jeszcze wcześniej sens kontynuacji znajomości został "potwierdzony moim foto"
. Nie ukrywam byłam ciekawa, co z tego wyniknie
. Może gdybym była 'szukająca' i ten ktoś był szukający tego samego co ja, to ta propozycja byłaby znacznie wcześniej. Do spotkania i tak nie doszło. Powiedzmy, że nie odpowiadał mi charakter zaproponowanego spotkania, pomijając fakt, że w ogóle nie miałam takich planów. Generalnie wychodzę z założenia - także, co do poznawania innych ludzi, w szczególności z Internetu - że pośpiech jest dobry, ale przy łapaniu pcheł.
Dla mnie to trochę zależy od tej drugiej strony jak głęboko wejdzie w tą korespondencję i w jakim charakterze. Ja zawsze jestem ciekawa drugiej strony, niezależnie jakie są moje początkowe intencje. Jeśli ta druga strona reaguje spontanicznie i entuzjastycznie, to wzmaga ten entuzjazm również u mnie - taka forma wzajemnego nakręcania. Ale oczywiście, zanim dojdzie do spotkania musi być foto, bo lepiej oszczędzić sobie pierwszego szoku i ewentualnych nieprzyjemności. Niezależnie jak ta osoba wygląda, to szok i tak jest przy spotkaniu, a co dopiero jak uprzednio nie widzieliście swoich zdjęć (trzeba oszczędzić sobie konsternacji na dzień dobry). No chyba, że mówimy o spotkaniu czysto towarzyskim typu słynne forumowe spotkanie, do którego nie doszło
. Tutaj nie musimy dokonywać wzajemnych okazań ![]()
Niemniej, zwracam uwagę na moje i współpisacza pragnienia i emocje. Jeśli się zgrywamy to się zobaczymy w tym czy innym czasie. Ważne, żeby emocjonalnie dojść do tego momentu obopólnej ekscytacji, która skutkuje spotkaniem i sprawdzeniem lub zacieśnieniem budującej się relacji, już na żywo.
Serberys nie mam FB i mieć nie będę
Przykro mi.
11 750 2022-12-16 14:53:36 Ostatnio edytowany przez Serberys (2022-12-16 14:55:48)
@Koralina zebrała moje stare posty do kupy po prostu
@Ever no cóż, trudno ![]()
11 751 2022-12-16 15:20:58
Ja za to nigdy nie wiem jak mam się przywitać, czy przytulić lekko czy podać rękę i robi się niezręcznie, bo druga strona często ma ten sam problem
chociaż są też dziewczyny co od razu "na misia" lecą się witać
Obwąchują Cię wtedy:)
11 752 2022-12-16 15:41:24 Ostatnio edytowany przez KoralinaJones (2022-12-16 15:42:01)
@Koralina zebrała moje stare posty do kupy po prostu
Koralina, Koralina
Biega po łajbie i się "ofiaruje" komu popadnie, a potem "to Koralina" ![]()
11 753 2022-12-16 15:42:14
rossanka napisał/a:Evergreen- nie traktuje kontaktów fizycznych jako najwyższego poświęcenia a seksu jako czynności jedynie z mężem czy największą miłości życia.
Po prostu nie lubię być zmuszana do kontaktów fizycznych, a już na pewno po tygodniu znajomisci, jak ktoś leci z łapami. Jak byłam dzieckiem musiałam się na to godzić teraz nie muszę, jeżeli nie chce.
Jeżeli chce, to bardzo chętnie:)Ok, przyjmuję na klatę tą pomyłkę. A o co chodzi z tym zmuszaniem? Bez przerwy się to pojawia w Twoich wypowiedziach.
Kiedy Ty zaczynasz czuć, że chcesz kogoś dotknąć lub pocałować? Nie chodzi mi o jakieś sztywne ramy czasowe, bo mamy do czynienia z emocjami, a z nimi może być różnie, ale tak mniej więcej - kiedy to jest zbyt szybko, a kiedy optymalnie?
Nie ma dokładnych ram czasowych, ale na pewno nie jest to po pierwszym spotkaniu, czy drugim. Zwykle to, że ktoś mi się nagle spodoba jest wynikiem dłuższego czasu, pare tygodni, dwa, trzy miesiące, pod warunkiem, ze mam kontakt, a nie jest to kontakt raz na pół roku. Wtedy mam ochotę na kontakty fizyczne (jednak okazuje sie, że druga strona nie, albo chce poprzestać na kontaktach fizycznych, ale że dla mnie to za mało, bo chcę tównież poznac prywatnie daną osobę (ona mnie nie), więc kontakt się urywa,
Pisze o niechcianym kontakcie, no wiesz, jak byłas dzieckiem - typu 'daj cioci buzi, obejmij wujka' - a nie chciałam, czy jako nastolatka - nauczyciel poklepywał Cię, całował, obejmował w nagrodę za dobre wyniki w nauce - a mnie brało na wymioty,. Ale i tak miałam dobrze, koleżanki były łapane za biodra, byly rzucane seksualne aluzje i to przy całej klasie i tak dalej, ale to były lata 90te i było to normą. Podobnie jak na studiach, g laskanie powłosach studentek, łapanie za piersi i tak dalej - tu na szczęscie mnie to omineło, ale koleżanki miały nieciekawie.
Dlatego teraz mam wielką przyjemność, gdy mogę odrzucić niechciane "zaloty" jako dorosła nie musze się na to godzić, co bywa zgubne , jak się czyta inne tematy na forum.
Teraz mam tak, że kontakt fizyczny będzie, ale jak ja będe chciała a nie tylko mężczyzna. Też mam na szczęscie coś do powiedzenia.
Ponadto to się łączy ze spotkaniami z osobami, z którymi nie chcesz się spotykać, ale musisz być miła bo nieładnie i niegrzecznie jest odmawiać. Dziecko, nastolatka musi, dorosły może odmówić spotkania i nic się nie dzieje.
Przecież nie można się zmuszać, prawda?
11 754 2022-12-16 15:51:41 Ostatnio edytowany przez paslawek (2022-12-16 16:02:55)
Przykro mi.
Akurat ![]()
a jeszcze wcześniej sens kontynuacji znajomości został "potwierdzony moim foto"
..
niesamowite ![]()
Koralina, Koralina
Biega po łajbie i się "ofiaruje" komu popadnie, a potem "to Koralina"
To blaski i cienie bycia dowódcą ,gorycz napotkania się z niewdzięczność ludzką ![]()
11 755 2022-12-16 15:59:29
@Koralina nie ofiaruję, tylko jestem przyjazny po prostu ![]()
11 756 2022-12-16 16:03:03
To ja jestem koszmarem dla osób pokroju Rossanki, dla mnie buziak dla np.kolegow mojego i przytulenie ich to coś normalnego. Ogólnie lubie dotykać ludzi w trakcie rozmowy, dla mnie taki niezobowiązujący dotyk czy calus zmniejsza dystans między ludźmi. Ale rozumiem że nie wszyscy to lubią, raz ktoś zwrócił mi uwagę, facet, żebym tego nie robiła, spoko, rozumiem, zresztą bardzo się lubiliśmy i sporo czasu razem spędzaliśmy.
Bagiennik, zaskoczyłeś mnie tym co napisałeś w tym temacie. Wcześniej pisałeś że nie lubisz takich gestów i raczej jesteś niedotykalski
a tu misie, caluski na powitanie, pożegnanie ![]()
11 757 2022-12-16 16:03:57
KoralinaJones napisał/a:a jeszcze wcześniej sens kontynuacji znajomości został "potwierdzony moim foto"
..
niesamowite
Prawda?
I tak się zdziwiłam ze tak długo gadał "w ciemno" ![]()
11 758 2022-12-16 16:04:45
Bagiennik, zaskoczyłeś mnie tym co napisałeś w tym temacie. Wcześniej pisałeś że nie lubisz takich gestów i raczej jesteś niedotykalski
a tu misie, caluski na powitanie, pożegnanie
Świat się zmienia ![]()
11 759 2022-12-16 16:07:47
To ja jestem koszmarem dla osób pokroju Rossanki, dla mnie buziak dla np.kolegow mojego i przytulenie ich to coś normalnego. Ogólnie lubie dotykać ludzi w trakcie rozmowy, dla mnie taki niezobowiązujący dotyk czy calus zmniejsza dystans między ludźmi. Ale rozumiem że nie wszyscy to lubią, raz ktoś zwrócił mi uwagę, facet, żebym tego nie robiła, spoko, rozumiem, zresztą bardzo się lubiliśmy i sporo czasu razem spędzaliśmy.
To ja mam z tym problem, bo jak mężczyzna przy każdym spotkaniu mnie dotyka, obejmuje, jest subtelny dotyk, czasem mocniejszy, za rękę, takie szyję, objecie-i ja już myślę, że mu się podobam, a tu okazuje się, że to tylko uprzejmisc i taki styl rozmowy.
11 760 2022-12-16 16:17:07
Aaaa to tak Rossanko, to jest druga strona medalu. Ktoś może to odebrać jako zainteresowanie, a ja mam właśnie taki sposób bycia.
11 761 2022-12-16 16:21:53 Ostatnio edytowany przez bagienni_k (2022-12-16 16:23:26)
Bagiennik, zaskoczyłeś mnie tym co napisałeś w tym temacie. Wcześniej pisałeś że nie lubisz takich gestów i raczej jesteś niedotykalski
a tu misie, caluski na powitanie, pożegnanie
Świat się (nieco) zmienił, przynajmniej dla mnie, to fakt
Ale i tak nie ma to znaczenia w kontekście całkiem normalnych gestów przyjaźni czy sympatii wobec kogoś, z kim mam jakikolwiek kontak, choćby fragmentaryczny. Pomijam już pocałunki czy gesty wyrażające uczucia, ale nawet przywitanie się, jak sama mówisz, ze znajomymi poprzez przytulenie czy pocałunek w policzek nie jest niczym niezwykłym. Dla mnie to zwyczajna forma okazania zainteresowania lub/i wyrażenie radości ze spotkania z bliskimi znajomymi czy nawet z kimś, kogo zbyt dobrze nie znam, ale czuję do niego sympatię czy chcę nawiazać znajomość czy tez ją podtrzymać. Oczywiście, jeśli druga strona też preferuje taki sam sposób.
Ze znajomymi zaś witałem się tak zawsze, niezależnie od ewentualnej sytuacji związkowej każdej ze stron. Objęcie się czy pocałunek w policzek jest dla mnei sygnałem, że druga osoba nie brzydzi się fizycznego kontaktu i to tego podstawowego.
11 762 2022-12-16 16:28:28
Ja nie traktuję pocałunków jak jakiegoś zwieńczenia naszej wielkiej miłości, ale obowiązkowy punkt programu, aby móc iść dalej i głębiej. Powiem więcej, do pójścia z kimś do łóżka nie potrzebuje nic więcej oprócz pożądania i chęci. Żeby móc się w kimś porządnie zakochać wszystkie te przystanki muszą być zaliczone wcześniej. A pocałunek to też taki punkt, który sprawdza z kim mam do czynienia - dla mnie mega istotny.
To ja bym nie potrafił iść do łóżka z kimś, do kogo nic nie czuję. Przytulas na powitanie czy pożegnanie ok, ale coś więcej jest zarezerwowane dla tej jedynej, jak już będziemy w związku.
11 763 2022-12-16 16:28:42
Aaaa to tak Rossanko, to jest druga strona medalu. Ktoś może to odebrać jako zainteresowanie, a ja mam właśnie taki sposób bycia.
Dla mnie właśnie to jest zainteresowanie gdy mężczyzna dąży do fizycznego kontaktu w rozmowie. Chyba że poklepuje Cię 80 letni dziadek czy 18 latek.
11 764 2022-12-16 16:29:54 Ostatnio edytowany przez paslawek (2022-12-16 18:22:38)
Świat się (nieco) zmienił, przynajmniej dla mnie, to fakt
Zgrabnie wybrnąłeś i sprytnie. ![]()
Ja to mam do tego filozoficzne podejście to znaczy do zmian.
Każdy z nas jest częścią Świata ba nawet Wszechświata
jednym z praw w kosmosie jest niezmienne prawo zmiany raz szybciej raz wolniej to zawsze pewne i nieuchronne ![]()
w skrócie i żeby nie ględzić
- mamy tu do czynienia ze zjawiskiem Bagiennika kosmicznego ![]()
11 765 2022-12-16 16:32:58
Chociaż się zmartwiłam.
Właściwie od lata znam bliżej jednego mezczyzne, zachowuje się w sposób jaki opisałam. Brałam to za zainteresowanie, a teraz wychodzi, że to mogłaby tylko uprzejmość. Chyba muszę się zapytać wprost i jeśli tak, to powiem, by tak nie robił, bo wysyła mi sygnały zainteresowania, których nie ma.
A kolejny raz nie mam zamiaru zauroczyć się w osobie, gdy nie mam wzajemności.