niezadowolenie z wyglądu partnera/partnerki i komentowanie - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NIEŚMIAŁOŚĆ, NISKA SAMOOCENA, KOMPLEKSY » niezadowolenie z wyglądu partnera/partnerki i komentowanie

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 14 ]

Temat: niezadowolenie z wyglądu partnera/partnerki i komentowanie

Cześć, co sądzicie o wzajemnym komentowaniu wyglądu przez partnerów i robieniu aluzji z sugestią zmiany?
Domyślam się, że po długim stażu związku jest to często dość "normalne" i spotykane, a czasem nawet konieczne – np. u moich rodziców, gdzie tata dorobił się przez lata sporej nadwagi i może się to negatywnie odbijać na jego zdrowiu, więc mama z troski prosi by się odchudził. Albo gdy partnerka lub partner całkiem przestanie o siebie dbać i się zapuści, też pewnie warto delikatnie zwrócić uwagę, a nie udawać, że wszystko jest nadal super, żeby nie wyjść na płytkiego, a jednocześnie powoli tracić zainteresowanie i pociąg.

Ale znam przypadek dziewczyny, z którą chłopak w ogóle zaczął się spotykać, gdy była pełniejsza (i to uwaga, wcale nie jakaś gruba!). Przez dwa lata związku, dziewczyna sporo schudła. Tłumaczy, że niby przede wszystkim dla siebie, ale zdarzyło się jej mi żalić, że to chłopak po pewnym czasie zaczął robić przytyki do jej wyglądu i sugerować, by schudła. Jak już schudła tak, że naprawdę można było pozazdrościć jej figury, bo choć nie jest chuderlakiem, tylko ma właśnie bardzo smukłą, kobiecą sylwetkę, z dużym biustem i krągłą, wyrzeźbioną pupą, to on jej powiedział, że jak dla niego, to… mogłaby jeszcze schudnąć.

Każdy ma własne ideały urody, wiadomo. Ale czy ja się czepiam, czy to jednak dziwne i słabe, że facet niby zainteresował się dziewczyną taką, jaka jest, a po czasie, gdy związek zrobił się poważniejszy, zaczął strzelać takimi uwagami i wpędzać ją w kompleksy? Ona wręcz wspominała, że do dzisiaj lubi się z niej ponabijać, napełniając policzki powietrzem i śmiejąc się, że tak właśnie wyglądała, jak się zaczęli spotykać… A jak zobaczył w parku jakąś szczupłą, atrakcyjną, młodą matkę, to powiedział do swojej dziewczyny, że ma nadzieję, że ona też tak będzie wyglądać i nie roztyje się po ciąży, przez co ona jest jeszcze bardziej zafiksowana na punkcie trzymania wagi.

Mi też zdarzało się robić różne drobne przytyki odnośnie, nie wiem, ubioru czy fryzury. Tak, jak i mi chłopak np. sugerował, że jestem bardzo chuda i żartował, że gdybym trochę przytyła, to byłoby bardziej za co złapać, ale raczej nie namawiałby mnie do tego, ani mi by nie przyszło do głowy, żeby przytyć i ogólnie zmieniać się dla kogoś, jeśli sama uważałabym, że jest ok.

Inna koleżanka, gdy o tym opowiadałam, uznała, że przesadzam i że za bardzo to rozkminiam, bo jakby tamtej, to przeszkadzało, to by przecież sama zareagowała i że jej też facet, z którym się umawia powtarza, że mogłaby schudnąć. Tylko tej wszyscy to mówimy, bo dziewczyna naprawdę jest niestety otyłym leniem, który głównie siedzi w domu i tyłek wszędzie wozi tylko samochodem, więc to jeszcze jestem w stanie zrozumieć (chociaż też trochę dziwne, bo są z tym facetem od miesięcy w fazie „spotykania się”, a z jakiegoś powodu jemu się chyba nie spieszy, żeby się jakoś określić i wejść z nią w związek - jeżeli mu nie odpowiada, to po co zawracać dziewczynie głowę). A gdyby tamta koleżanka nie czuła się dotknięta tymi komentarzami, to by mi nie narzekała, podczas gdy robiła to nie raz i wyraźnie było jej przykro.

Zobacz podobne tematy :

2 Ostatnio edytowany przez MagdaLena1111 (2019-08-01 20:21:48)

Odp: niezadowolenie z wyglądu partnera/partnerki i komentowanie

Według mnie czym innym jest komentowanie cudzego wyglądu, czym innym jest „nakłanianie” do zmiany wyglądu, a jeszcze czym innym są wynikające z dbałości np. o stan zdrowia partnera życzliwe i taktowne prośby, aby o siebie zadbał.
A w Twoim poście to wszystko się przenika. O czym konkretnie chciałabyś rozmawiać?

3

Odp: niezadowolenie z wyglądu partnera/partnerki i komentowanie

Nie rozumiem takich przytyków, sama takich nie doświadczyłam a jestem w związku już 10 lat i nigdy też nie sugerowałam zmiany wyglądu/tuszy mężowi. Musiałby chorobliwie przytyć to wtedy z troski pomogłabym mu wrócić do lepszej formy, ale też nie na zasadzie : schudnij bo jesteś gruby. Kultura osobista i szacunek nie pozwoliłyby mi na takie słowa.

Natura dała nam dwoje oczu, dwoje uszu, ale tylko jeden język - po to, abyśmy więcej patrzyli i słuchali, niż mówili.

4 Ostatnio edytowany przez maniola (2019-08-01 20:35:22)

Odp: niezadowolenie z wyglądu partnera/partnerki i komentowanie

Hmm, macie rację, może nie powinnam dbałości o zdrowie w to włączać. Inaczej w przypadku pierwszych lat związku... Generalnie po prostu dziwi mnie trochę, że kobiety są w stanie takie komentarze tolerować, a faceci sobie na nie pozwalają i vice versa. A z drugiej strony, przecież nie kierujemy się tylko wyglądem przy wyborze partnera i potrafimy pokochać kogoś, kto nie był do końca w naszym typie. Tylko, czy na miejscu jest wtedy robienie wyrzutów, że nie wygląda tak, jak byśmy chcieli. To sprawia trochę wrażenie komunikowania, że inni pociągają nas bardziej.

5

Odp: niezadowolenie z wyglądu partnera/partnerki i komentowanie
maniola napisał/a:

Generalnie po prostu dziwi mnie trochę, że kobiety są w stanie takie komentarze tolerować, a faceci sobie na nie pozwalają i vice versa.

Widzisz, z tego już wynika, że problem nie do końca leży po stronie osoby komentującej, ale w osobie, która te nieprzychylne komentarze bierze sobie do serca i/lub próbuje wpasować się w oczekiwania partnera. Gdy ktoś sam jest zadowolony z tego kim jest, jak się prezentuje, to raczej podziękuje za uwagę, która przyjmie jako cudze zdanie i opinię, ale postawi także granice.

6 Ostatnio edytowany przez maniola (2019-08-01 22:03:39)

Odp: niezadowolenie z wyglądu partnera/partnerki i komentowanie

A z drugiej strony wszyscy chyba oczekujemy uznania w oczach partnera.
Nawet nie wiem za bardzo, co odpowiadać takiej koleżance. Straszna jednak musi być świadomość, że jak trochę przytyjesz, to nie będziesz się podobać własnemu facetowi. Jak zasugerowałam, że może powinna mu uświadomić, że ciało z wiekiem lub przy ciąży się zmienia i nie ma gwarancji, że się uda je utrzymać w takiej formie, to utrzymywała, że nie, nie - "plan jest taki, że ona już nigdy nie przytyje". Nie będę się wtrącać, poza tym wydają się być zakochani. Ale nie podoba mi się to wszystko.
Zaś w drugim przypadku akurat mam trochę nadzieje, że facet jednak da dziewczynie subtelnie do zrozumienia, że powinna bardziej zacząć o siebie dbać, nawet dla jej dobra.

7

Odp: niezadowolenie z wyglądu partnera/partnerki i komentowanie

Jeśli ta wielka miłość ma gruchnąć pod ciężarem kilku pociążowych kg, to coś tu mocno nie gra, nie sądzisz?

Jeżeli fizyczność jest dla partnera priorytetem, który przesłania całą resztę, to ja bardzo mocno zastanowiłabym się nad sensem kontynuowania tej relacji.

Co innego jak mi babcia powtarza, że jestem za chuda i mnie karmi, gdy tylko jest taka możliwość, a co innego, gdyby partner marudził, że podobają mu się bardziej krągłe kobiety, podczas gdy ja jako ektomorficzka nigdy nie będę krągła.

8 Ostatnio edytowany przez SamotnaWilczycaa (2019-08-01 22:46:45)

Odp: niezadowolenie z wyglądu partnera/partnerki i komentowanie

Mnie zastanawia dlaczego najczęściej ludzie którzy sami piękni idealni nie są, to właśnie oni najczęściej krytykują/obgadują
wygląd innego człowieka, sprawia im to przyjemność, lubią obgadywać czyjś wygląd, wytykać komuś niedoskonałości?


Wcześniej czytałam post jednej dziewczyny, pisała że nie wie czy jest ładna, czy brzydka/tez tematyka wyglądu...
Kiedy niektórzy ludzie w końcu zrozumieją  że są różne gusta, ludziom podobają się różne rzeczy, lubią różne rzeczy np w Seksie...
Jeden lubi chudą, inny szczuplą, jeszcze inny krągłą, albo otyłą, jeden preferuje rude, inny brunetki, a trzeciego blondynki najbardziej urzekają.
Dla jednego możesz być brzydka, a innemu możesz się podobać.


Jeżeli chodzi o otyłość - to warto zadbac o ładną figurą, przede wszystkim dla zdrowia, a nie dla samej ładnej figury.
Mądre odżywianie to dbanie o swoje ciało, zdrowie, i warto o to dbać, a nie wpychać do ciała byle co/karmić ciało byle czym
czyli cukrami, niezdrowymi tłuszczami, GMO produktami, węglowodany/ zbożami z GMO...

Niestety z cukrów, produktów z GMO, węgowodanych z GMO, z mięsa z antybiotykami, nie wyrośnie zdrowie ciało, organizmu nie oszukamy.

Słyszeliście o eksperymencie na szczurach karmionych produktami z GMO? jak tyły, stawały się otyłe?

"Seksapil to sprawa wnętrza kobiety. Gdyby chodziło o urodę, to wszystkie ładne kobiety byłyby seksowne,
a nie są"
"Wiem więcej niż powiem,
myślę więcej niż mówię, obserwuję więcej niż sądzisz"

9

Odp: niezadowolenie z wyglądu partnera/partnerki i komentowanie

Facet lubi jej umniejszać a nawet poniżać. Sam może być bardzo zakompleksiony z czego wynika że wziął sobie pełniejszą dziewczynę. Jezeli będzie podkopywać jej poczucie własnej wartości ona nie będzie w stanie uwierzyć że komuś się może innemu spodobać. Przez to on ma kontrolę nad nia i większe poczucie bezpieczeństwa że ona nie odejdzie. Szczególnie jeśli mówisz że zadbała o siebie i jest lepiej. Facet toksyczny przez właśne kompleksy. Wysłać go na terapię bo sam tego nie rozwiąże, za niska samoświadomości. A jak nie to wiać. I samemu można zgłosić się do psychologa aby podbudować swoją wartość . Aha w tym konkretnym przypadku mam przeświadczenie że moje wrażenie nie jest mylne. Bo czasem to tylko wrażenie a tu czuję że mam pewność . Zgoda na terapię - nie wiem czy jest duża szansa. W innym przypadku zostawić go. Z tej mąki będzie tylko niestrawny twardy chleb

10

Odp: niezadowolenie z wyglądu partnera/partnerki i komentowanie

Człowiek nie robi się gruby z dnia na dzień tylko trwa to miesiącami.
Jeśli ktoś naprawdę troszczy się o zdrowie partnera to powinien zareagować już po pierwszych  5-10 kg nadwagi a nie dopiero gdy dojdzie do kilkudziesięciu.

" Kto dzieckiem w kolebce łeb urwał ...lalce "

11

Odp: niezadowolenie z wyglądu partnera/partnerki i komentowanie
nic_ponadto napisał/a:

Facet lubi jej umniejszać a nawet poniżać. Sam może być bardzo zakompleksiony z czego wynika że wziął sobie pełniejszą dziewczynę. Jezeli będzie podkopywać jej poczucie własnej wartości ona nie będzie w stanie uwierzyć że komuś się może innemu spodobać. Przez to on ma kontrolę nad nia i większe poczucie bezpieczeństwa że ona nie odejdzie. Szczególnie jeśli mówisz że zadbała o siebie i jest lepiej. Facet toksyczny przez właśne kompleksy. Wysłać go na terapię bo sam tego nie rozwiąże, za niska samoświadomości. A jak nie to wiać. I samemu można zgłosić się do psychologa aby podbudować swoją wartość . Aha w tym konkretnym przypadku mam przeświadczenie że moje wrażenie nie jest mylne. Bo czasem to tylko wrażenie a tu czuję że mam pewność . Zgoda na terapię - nie wiem czy jest duża szansa. W innym przypadku zostawić go. Z tej mąki będzie tylko niestrawny twardy chleb

W pełni zgadzam się z tą wypowiedzią.

- Dokąd idziesz?
- Nie wiem- odpowiedział Włóczykij .
Drzwi zamknęły się i Włóczykij wszedł w las.
Miał przed sobą sto mil ciszy.

12 Ostatnio edytowany przez jjbp (2019-08-06 09:12:09)

Odp: niezadowolenie z wyglądu partnera/partnerki i komentowanie

To czego nie rozumiem w Twojej historii to fakt że chłopak sam sobie wziął pełniejszą dziewczynę, oczy miał sprawne i widział jak wygląda po czym zaczął krytykować. U obu płci niesamowicie wkurza mnie wiązanie się z jakąś osoba po to żeby po pewnym czasie ją sobie wytresować i wystylizowac pod własny gust. To jest cios poniżej pasa.
Sugestia bądź rozmowa gdy wygląd partnera drastycznie zmieni się PODCZAS związku (i partner ma na tą zmianę wpływ) to co innego, coś takiego jest fair i w porządku.

13

Odp: niezadowolenie z wyglądu partnera/partnerki i komentowanie
nic_ponadto napisał/a:

Facet lubi jej umniejszać a nawet poniżać. Sam może być bardzo zakompleksiony z czego wynika że wziął sobie pełniejszą dziewczynę. Jezeli będzie podkopywać jej poczucie własnej wartości ona nie będzie w stanie uwierzyć że komuś się może innemu spodobać. Przez to on ma kontrolę nad nia i większe poczucie bezpieczeństwa że ona nie odejdzie. Szczególnie jeśli mówisz że zadbała o siebie i jest lepiej. Facet toksyczny przez właśne kompleksy. Wysłać go na terapię bo sam tego nie rozwiąże, za niska samoświadomości. A jak nie to wiać. I samemu można zgłosić się do psychologa aby podbudować swoją wartość . Aha w tym konkretnym przypadku mam przeświadczenie że moje wrażenie nie jest mylne. Bo czasem to tylko wrażenie a tu czuję że mam pewność . Zgoda na terapię - nie wiem czy jest duża szansa. W innym przypadku zostawić go. Z tej mąki będzie tylko niestrawny twardy chleb

nie patrzyłam na to z tej strony. facet wydaje się dbać o siebie i raczej ma powodzenie, więc nie podejrzewałabym go o kompleksy, ale kto wie... miałam takiego jednego, co gdzieś usłyszał, że kobietom trzeba czasem lekko wejść na poczucie własnej wartości, żeby była bardziej "zależna" i chyba sam to praktykował, więc może coś w tym jest.

chociaż tutaj moim skojarzeniem było bardziej, że chłopak chce teraz, żeby dziewczyna dotrzymywała kroku, bo są takie, które podobają mu się bardziej. jest to przykre, bo od początku widział jaka jest i ma z natury taką urodę, że chuderlakiem nigdy nie będzie. nie fair jest też to, że wielu facetom się na pewno bardzo podoba taka, jaka jest. tak więc uczucia, uczuciami, ale dziwi mnie jednak, że ludzie dobierają się z kimś niepasującym do ich upodobań

14

Odp: niezadowolenie z wyglądu partnera/partnerki i komentowanie
maniola napisał/a:

Ale znam przypadek dziewczyny, z którą chłopak w ogóle zaczął się spotykać, gdy była pełniejsza (i to uwaga, wcale nie jakaś gruba!). Przez dwa lata związku, dziewczyna sporo schudła. Tłumaczy, że niby przede wszystkim dla siebie, ale zdarzyło się jej mi żalić, że to chłopak po pewnym czasie zaczął robić przytyki do jej wyglądu i sugerować, by schudła. Jak już schudła tak, że naprawdę można było pozazdrościć jej figury, bo choć nie jest chuderlakiem, tylko ma właśnie bardzo smukłą, kobiecą sylwetkę, z dużym biustem i krągłą, wyrzeźbioną pupą, to on jej powiedział, że jak dla niego, to… mogłaby jeszcze schudnąć.

W tym przypadku widziały gały co brały. Dziewzyna miała prawo zakładać, że podobała mu się taka, jaka była. A z tego, co opisujesz tutaj faetowi głównie zależało na wyglądzie. Słabo.

W związkach jednak komentowanie swojego wyglądu jest dość normalne, ale ważne jest, dlaczego to się robi i w jaki sposób. Nazywanie swojego partnerki/partnera grubą świnią nie pomoże mu w shudnięciu. Dobrze jest właśnie wykazać troskę o zdrowie. No i jeżeli samemu się nabrało ciałka, to komenowanie nadprogramowych kilogramów drugiej strony w stylu np.: "Ale się zaniedbałaś" jest co najmniej nie na miejscu big_smile

Posty [ 14 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NIEŚMIAŁOŚĆ, NISKA SAMOOCENA, KOMPLEKSY » niezadowolenie z wyglądu partnera/partnerki i komentowanie

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018