Wygląd partnera/partnerki - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Wygląd partnera/partnerki

Strony 1 2 3 4 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 55 z 168 ]

Temat: Wygląd partnera/partnerki

Cześć,
domyślam się że w takim wątku ciężko będzie o szczerość, ale spróbuję.

Jak ważny jest dla Was wygląd Waszej drugiej połówki? Czy wyżej cenicie charakter czy czyjąś urodę?
Czy bylibyście w stanie być z kimś kto absolutnie Was nie pociąga fizycznie ale ma miły, dobry charakter i dobrze się z tym kimś dogadujecie? Czy wolicie atrakcyjną partnerkę/partnera kosztem charakteru?
Czy brak urody definitywnie przekreśla szansę na nawiązanie przez Was z kimś znajomości?

Czy właściwie można zakochać się w kimś kto jest 'brzydki' na zewnątrz ale 'piękny' w środku?

Chętnie poznam Wasze opinie.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Wygląd partnera/partnerki

Po pierwsze to każdy ma swój gust, dla jednej osoby ktoś będzie atrakcyjny a dla drugiej wręcz przeciwnie.
Może dostanę minus od jakieś kobiety ale prawda jest taka że czy to w przypadku mężczyzny czy kobiety pierwsze co to patrzymy na wygląd, ponieważ to pierwsze widzimy. Potem poznajemy jego charakter, hobby, zachowanie i zakochujemy się w szczegółach które inni nie dostrzegają.

?Wierzę w karmę. Dostajesz to, co dajesz, czy to złe, czy dobre. ?

3

Odp: Wygląd partnera/partnerki

Jak ktos nie jest atrakcyjny z wygladu i charakteru to nie ma szans u mnie.

'To go back, you must go through yourself, and that way no man can show another.'

4

Odp: Wygląd partnera/partnerki

Wyżej cenię osobowość/charakter, ale przy wyborze zawsze będziemy kierować się wyglądem. Tak zwane pierwsze wrażenie zaczyna się od cech fizycznych. Mnie przykładowo nigdy nie pociagaly chude kobiety, trochę ciałka musi być. Co nie znaczy, że z miejsca bym odmówił kawy.
Jak to mówią, każda potwora znajdzie swego amatora.

5

Odp: Wygląd partnera/partnerki

Wygląd nie musi porażać, ale nie może zrażać.
Trudno zatem powiedzieć, co jest ważniejsze, bo jeśli fizyczność odrzuca, to złote serce nie pomoże, znowu nawet gdy ktoś jest bardzo atrakcyjny zewnętrznie, ale charakter nie pasuje i brak porozumienia, to też nic z tego nie będzie. Potrzebna jest jakaś równowaga i atrakcyjność pod różnymi względami, co nie znaczy: ideał, ideałów nie ma.

"[...]po raz kolejny upewniłem się w od dawna nurtującej mnie idei, iż życie składać się też może z kilku zdań. Kilka zdań może krążyć wokół ciebie przez całe życie. Od czasu do czasu będą ci je przypominali najzupełniej przypadkowi rozmówcy. Przeczytasz je w codziennej gazecie, w przypadkowo otwartej powieści. Reszta zaś - wszystko, co powiesz i usłyszysz - będą to wariacje na ich temat."

6

Odp: Wygląd partnera/partnerki
CCCatch napisał/a:

Jak ważny jest dla Was wygląd Waszej drugiej połówki? Czy wyżej cenicie charakter czy czyjąś urodę?
Czy bylibyście w stanie być z kimś kto absolutnie Was nie pociąga fizycznie ale ma miły, dobry charakter i dobrze się z tym kimś dogadujecie? Czy wolicie atrakcyjną partnerkę/partnera kosztem charakteru?
Czy brak urody definitywnie przekreśla szansę na nawiązanie przez Was z kimś znajomości?

Czy właściwie można zakochać się w kimś kto jest 'brzydki' na zewnątrz ale 'piękny' w środku?

Chętnie poznam Wasze opinie.

Charakter jest bardzo ważny, ale nie wyobrażam sobie być z kimś, kto nie pociąga mnie fizycznie. Naprawdę nie potrafiłabym. Przy czym nie tyle chodzi tu o jakąś wyjątkową atrakcyjność, ale o to, aby druga osoba czymś mnie do siebie przyciągała, choćby miał to być sposób w jaki mówi, porusza się, patrzy.

Uroda jest pojęciem względnym, a jeśli ktoś ma piękne wnętrze, to jak najbardziej może się to przełożyć na postrzeganie go przez jego pryzmat. Znam osoby, które bardzo zyskują, gdy zaczyna się z nimi rozmawiać i przeciwnie - cała uroda idzie się paść, kiedy otworzą usta.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj smile 
Dzieląc się swoją opinią pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz." (Janis Joplin)

7

Odp: Wygląd partnera/partnerki

Charakter przedewszystkim plus dbanie o siebie. Czysty schludny pachnący i jeżeli mnie szanuje, kocha i rozsmiesza i uwielbiam z nim spędzać czas to krzywy nos czy otyłość mi nie przeszkadza. A jak nie podoba sie moim kolezankom to nawet i lepiej wink

8 Ostatnio edytowany przez CCCatch (2020-02-14 22:35:55)

Odp: Wygląd partnera/partnerki
Olinka napisał/a:

Charakter jest bardzo ważny, ale nie wyobrażam sobie być z kimś, kto nie pociąga mnie fizycznie. Naprawdę nie potrafiłabym. Przy czym nie tyle chodzi tu o jakąś wyjątkową atrakcyjność, ale o to, aby druga osoba czymś mnie do siebie przyciągała, choćby miał to być sposób w jaki mówi, porusza się, patrzy.

Mam identycznie jak Ty i Winter Kween i często słyszę, że jestem wymagająca, w dodatku mam problem z poznawaniem mężczyzn...

Czy lepiej "brać co dają" i żyć z kimś w poczuciu niespełnienia i w smutku czy może czekać w samotności na swój "ideał"m który de facto niekoniecznie się pojawi...?

9

Odp: Wygląd partnera/partnerki

Pośrodku. Ideałów nie ma. Czasem warto dać szansę komuś, co choć trochę nam się spodoba i poznać go lepiej.

10

Odp: Wygląd partnera/partnerki

Odpowiem tak. Kiedy się bardziej dziwimy? Gdy ktoś przeciętny/atrakcyjny jest samotny czy gdy w takiej sytuacji jest ktoś brzydki/nieatrakcyjny?

11

Odp: Wygląd partnera/partnerki
CCCatch napisał/a:
Olinka napisał/a:

Charakter jest bardzo ważny, ale nie wyobrażam sobie być z kimś, kto nie pociąga mnie fizycznie. Naprawdę nie potrafiłabym. Przy czym nie tyle chodzi tu o jakąś wyjątkową atrakcyjność, ale o to, aby druga osoba czymś mnie do siebie przyciągała, choćby miał to być sposób w jaki mówi, porusza się, patrzy.

Mam identycznie jak Ty i Winter Kween i często słyszę, że jestem wymagająca, w dodatku mam problem z poznawaniem mężczyzn...

Czy lepiej "brać co dają" i żyć z kimś w poczuciu niespełnienia i w smutku czy może czekać w samotności na swój "ideał"m który de facto niekoniecznie się pojawi...?

Nie brac kogos kto Ci sie nie podoba.
Mialam relacje z ludzmi, ktorzy dla mnie idealni z wygladu nie byli. Byli OK. Jednak nigdy nie mialam powaznej relacji z kims kto nie byl dokladnie w moim typie.

'To go back, you must go through yourself, and that way no man can show another.'

12

Odp: Wygląd partnera/partnerki
CCCatch napisał/a:

Cześć,
domyślam się że w takim wątku ciężko będzie o szczerość, ale spróbuję.

Jak ważny jest dla Was wygląd Waszej drugiej połówki? Czy wyżej cenicie charakter czy czyjąś urodę?
Czy bylibyście w stanie być z kimś kto absolutnie Was nie pociąga fizycznie ale ma miły, dobry charakter i dobrze się z tym kimś dogadujecie? Czy wolicie atrakcyjną partnerkę/partnera kosztem charakteru?
Czy brak urody definitywnie przekreśla szansę na nawiązanie przez Was z kimś znajomości?

Czy właściwie można zakochać się w kimś kto jest 'brzydki' na zewnątrz ale 'piękny' w środku?

Chętnie poznam Wasze opinie.

Skąd wzięło się to "albo albo"? Jakaś głupota totalna to jest.
Nie wykluczałam nigdy znajomości z kimś niezbyt urodziwym, ale to znajomości, a nie związku. Choć tyczy się to poznawania od razu na żywo, a nie portalowo. Portalowo natomiast - to tak, jako że jest to miejsce stworzone w celach randkowo-miłosnych, odrzucałabym wszystkich brzydkich i nie takich, bo do związku potrzebowałam i wyglądu i charakteru.

13

Odp: Wygląd partnera/partnerki

W zwykłej znajomości wygląd jest nie ważny. Natomiast na partnera wybrałabym mężczyznę, który uwiódł mnie swoim charakterem, wrażliwością. Przy którym dobrze i swobodnie się czuję. Wygląd zewnętrzny nieistotny, ale musi być czysty, zadbany, schludnie ubrany. Zdecydowanie muszę czuć pożądanie dla jego intelektu.

14

Odp: Wygląd partnera/partnerki

Pomijając luźne znajomości, myślę, że trzeba znaleźć złoty środek. Jeśli poznajemy ludzi w realu to wiadomo, że łatwiej zwraca się uwagę na wiele aspektów. Gorzej z  portalami, bo tam to rzeczywiście ludzie kierują się w głównej mierze wyglądem. Automatycznie skreślamy zatem tych, którzy choc trochę nam nie odpowiadają. W moim odczuciu jest raczej tak, że zgodny charakter, podobne wartości są niezbędne a co do wyglądu do nie musi być to jakiś ideał ani pojęcie atrakcyjności, rozumiane jako stereotypowe przykłady, wzięte z chociażby z filmów. Każdy ma swoje osobiste preferencje, swoje własne ideały i niech się nimi kieruje smile

"Będziesz stale cierpiał, jeśli będziesz reagował emocjonalnie na wszystko(...), prawdziwa siła zawiera się w obserwowaniu wszystkiego z boku, ze spokojem i logiką" - Bruce Lee

15

Odp: Wygląd partnera/partnerki

Witam.W jakiś sposób musi ta osoba mi się podobać.No i ważny jest charakter.Jak się czuję z tą osobą.Jak mnie traktuje.Znałam kiedyś takiego chłopaka.Naprawdę był bardzo przystojny z wyglądu,ale był tak chamski,tak gburowaty,że miał wielkie trudności z poznaniem dziewczyny.Po prostu jego charakter był odrzucający i przez to ten chłopak był dla mnie po prostu brzydki.

Odp: Wygląd partnera/partnerki

Nie kocha się za coś, tylko mimo czegoś smile
Tu nie ma reguły....strzała Amora nie wybiera. Wszystko się może zdarzyć....

17 Ostatnio edytowany przez SzczęśćBożę (2020-02-16 16:25:57)

Odp: Wygląd partnera/partnerki
zwyczajny gość napisał/a:

Nie kocha się za coś, tylko mimo czegoś smile
Tu nie ma reguły....strzała Amora nie wybiera. Wszystko się może zdarzyć....

Akurat miłość od pierwszego wejrzenia dotyczy tylko ludzi atrakcyjnych i to jest naukowo dowiedziony fakt.


A co do tematu płeć ma tu dużo do znaczenia.

Czy wygląd jest ważny? Tak, nawet powiem wiecej, jest najważniejszy.
Dla kobiet stanowi on swojego rodzaju barierę wejścia do dalszej rozmowy.Wygląd jest wszystkim. Tu działa czysta biologia. Ładne rysy twarzy, atletyczna sylwetka, zadbana gładka skóra to atrybuty osoby zdrowej, a co za tym idzie potencjalnie dobrego partnera do dalszej prokreacji. Mamy to w genach i odstępstwa od tej reguły to jedynie swego rodzaju patologie.

Idąc dalej. Dla kobiet jej partner jest swego rodzaju przedstawieniem jej statusu. Kobieta pokazując sie z przystojnym facetem zdecydowanie wzbudza podziw wśród koleżanek i znajomych.

Mało a nawet średnio atrakcyjni mężczyźni dla kobiet można by rzec nie istnieją. Samo nawiązanie kontaktu czy zwykłe zapytanie o godzine, przez brzydkiego faceta wzbudza w kobietach niechęć a nawet obrzydzenie. Z ciekawostek mogę dodać, że stopień molestowania sexualnego zależy od atrakcyjnosci meżczyzny, czyli w duzym skrócie przystoniak może sobie pozwolić na DUŻO wiecej zanim zostanie posądzony o napaść seksualną.

Na taki poziom hipergamii u kobiet miało zdecydowanie rozwój social mediów i portali randkowych.
Przed doba internetu kobiety poznawały najczęściej mężczyzn z grona swoich wspolnych znajomych, rodziny czy pracy. Wybór nie  był aż tak wielki. Do tego określenie jako puszczalska miało jeszcze sporą dozę negatywnych emocji.
Na tę chwilę, kobiety dzieki tinderowi i inym apkom, mają praktycznie nieograniczony wybór meżczyzn, gdzie one jako "sex Keeperzy" oraz mające niższy poziom napięcia sexualnego mogą dyktować warunki z kim i gdzie...
Z oficjalnych danych tindera widać tą hipergamię znakomicie i chyba nie muszę tłumaczyć jak to wygląda. Średniego wyglądu meżczyzna nie ma tam czego szukac, gdzie bardzo przeciętna kobeita nie opędzi sie od adoratorów.
Taka sytuacja powoduje dodatkowo z kolei zaistnienie tzw "Juggernaut law". W duzym skrócie faceci zdający sobie sprawę, że nie mają szans u najłądniejszych pań, próbują swojego szczęścia o tych mniej atrakcyjnych...co powoduję, że owe panie mają natłok meżczyzn chętnych na spotkanie z nimi, co z kolei powoduje wzrost ich wymagań...gdzie przecietny facet sie poprostu nie łapie.

Także bez dobrego wyglądu facet czesto nawet nie ma szans na rozmowę z dziewczyną , a co dopiero jakieś bliższe poznanie. Odzywka nie mam czasu, lub mam juz chlopaka to tylko najdelikatniejsze z tekstów na spławienie takiego gościa.
Jeśli jesteś przystojny nie musisz praktycznie robić nic zeby poznać ładnie dziewczyny. zwykle to one same do ciebie zagadają, a kiedy zaczniesz mówić jakieś głupoty zatkają ci usta i powiedzą żebyś je pocałował i nie marnował czasu...a co dalej to wiadomo.


Jeśli chodzi panów to tu sprawa wygląd supełnie inaczej.
U panów widać zdecydowanie szersze widełki atrakcyjności. Jakoś nie widziałem kobiet fetyszyzujących grubych czy nawet chubby panów, czy manletów(z metra ciętych). Natomiast amatorów pań bbw jest od groma. Mężczyzni są bardziej różnorodni jeśli chodzi o rzeczy, które są dla nich atrakcyjne w porównaniu do kobiet.
Mężczyźni zdecydowanie też patrzą na wygląd( ze swojego punktu widzenia), ale w porówniu do kobiet nie zwracają na inne aspekty życia, czyli wykształcenie czy posiadany majątek. Dla wielu pań posiadanie przez faceta swojego własnego mieszkania bedzie ogromnym a nawet decydującym plusem ( o ile przejdzie test aktrakcyjnosci).


Kobiety lubią bezpieczeństwo i to kiedy ktoś sie nimi zajmuje, dlatego szukają facetów od nich wyzszych, silniejszych, mądrzejszych, lepiej zarabiających, i zdecydowanie atrakcyjnych.

Taki mały mój wywód. Jest tu jeszcze duzo do napisania albo jak sie bardziej rozpisze to nikt tego nie przeczyta i tak big_smile

18

Odp: Wygląd partnera/partnerki

Tak tylko w kwestii wyglądu: mając swego czasu dość długo konto na portalach zauważyłem jedną rzecz. Niem wiem, jak bardzo kobieta musiałaby być odstraszająca z wyglądu, abym się z nią nie chciał w ogóle umówić. Myślę, że spośród 20 kobiet, może 1 czy 2 prezentowały się na tyle mało atrakcyjne, żeby mnie od nich odrzucało. Dlatego, podobnie jak Kolega wyżej, uważam, że przeważnie te widełki atrakcyjności są znacznie węższe u kobiet, choć zwykle dość swoiste u każdej z Pań.

"Będziesz stale cierpiał, jeśli będziesz reagował emocjonalnie na wszystko(...), prawdziwa siła zawiera się w obserwowaniu wszystkiego z boku, ze spokojem i logiką" - Bruce Lee

19

Odp: Wygląd partnera/partnerki

Musi być atrakcyjny  z wyglądu,  nie musi być moim "ideałem" (aczkolwiek tu raczej ścisłych wytycznych nie mam) ale ma mnie pociągac fizycznie, bez tego nie ma mowy o bliższej relacji. Cechy charakteru  są bardzo ważne,  one też pociągają, ale wygląd też musi być,  muszą być spełnione te dwa warunki.
Mój partner mi się podobał na początku  fizycznie,  ale szczerze z czasem zdecydowanie  bardziej  gdy poznałam charakter. Nie byłabym z kimś kto tylko z wyglądu mi się podoba,  tak jakbym nie była z kimś kto mi się z charakteru  nie podoba.

Pocieszające jest jednak,  że każdemu co innego z wyglądu  i charakteru  się podoba,  a zatem nie ma co "rozkminiac" wink

Nie ma rewolucji, jeśli nie ma buntu.

20

Odp: Wygląd partnera/partnerki
Istotka6 napisał/a:

Musi być atrakcyjny  z wyglądu,  nie musi być moim "ideałem" (aczkolwiek tu raczej ścisłych wytycznych nie mam) ale ma mnie pociągac fizycznie, bez tego nie ma mowy o bliższej relacji. Cechy charakteru  są bardzo ważne,  one też pociągają, ale wygląd też musi być,  muszą być spełnione te dwa warunki.
Mój partner mi się podobał na początku  fizycznie,  ale szczerze z czasem zdecydowanie  bardziej  gdy poznałam charakter. Nie byłabym z kimś kto tylko z wyglądu mi się podoba,  tak jakbym nie była z kimś kto mi się z charakteru  nie podoba.

Pocieszające jest jednak,  że każdemu co innego z wyglądu  i charakteru  się podoba,  a zatem nie ma co "rozkminiac" wink

Oczywiście dopuszczasz też możliwość, że są tacy ludzie, którzy nie podobają się nikomu...?

21

Odp: Wygląd partnera/partnerki
bagienni_k napisał/a:

Tak tylko w kwestii wyglądu: mając swego czasu dość długo konto na portalach zauważyłem jedną rzecz. Niem wiem, jak bardzo kobieta musiałaby być odstraszająca z wyglądu, abym się z nią nie chciał w ogóle umówić. Myślę, że spośród 20 kobiet, może 1 czy 2 prezentowały się na tyle mało atrakcyjne, żeby mnie od nich odrzucało. Dlatego, podobnie jak Kolega wyżej, uważam, że przeważnie te widełki atrakcyjności są znacznie węższe u kobiet, choć zwykle dość swoiste u każdej z Pań.

Celne spostrzeżenie. Ja dodałbym jeszcze dwie rzeczy, które przynajmniej u mnie rozszerzają nieraz w sposób istotny granice atrakcyjności fizycznej:
- ilość spożytego alkoholu. Nieśmiertelna metoda wink
- długość znajomości. Wraz z trwaniem znajomości spada mi zdolność percepcji pewnych obiektywnych mankamentów, które umysł potrafi nawet subiektywnie przekuć na zalety.
Tu wręcz mogę dodać anegdotycznie, że moja wieloletnia, najlepsza z żon czasem nie może sobie odpuścić żeby się ze mnie nie ponabijać w temacie mojej pierwszej miłosnej przygody. Co ty w niej widziałeś? Po czym bezlitośnie wymienia po kolei mankamenty jej fizys i nie tylko. W takim momencie mogę tylko stwierdzić, że rozumem tego nie ogarniesz, więc i nie ma po co na rozum to roztrząsać.

To już jest koniec, Piękna przyjaciółko To już jest koniec Moja jedyna przyjaciółko, koniec
Koniec naszych rachub niespełnionych Koniec tego, co trwa nieporuszone Nie umkniesz, ani nie zdziwisz się, to koniec Już nigdy nie spojrzę w oczy twoje...ponownie
Podszedł do drzwi Zajrzał do środka "Ojcze?" "Tak synu?" "Chcę cię zabić" "Mamo...chcę cię...przelecieć"

22

Odp: Wygląd partnera/partnerki

Wygląd nie ma dla mnie wielkiego znaczenia. I ja wiem, że to może brzmieć jak coś, co po prostu wypada powiedzieć, ale u mnie jest trochę inaczej. Mnie po prostu nikt nie pociąga ze względu na wygląd. Nie wiem, nie jestem zdolna odczuwać pociągu czy zainteresowania zwykłego nawet, bo ktoś wygląda nawet najlepiej na świecie. Oczywiście mogę to sobie na własny użytek ocenić, że ten to super ciacho, a tamten tylko 3/10, ale że nie budzi to we mnie, cóż, niczego; żadnych emocji, ciekawości, ochoty na seks czy choćby na bliższe poznanie, to nie ma to żadnego znaczenia, bo nic w związku z tym nie odczuwam.

Jest jeden wyjątek. Jeżeli ktoś by mnie na wstępie czymś od siebie odrzucał, wtedy nie miałabym ochoty na rozwój znajomości. Ale to są cechy już albo naprawdę skrajne, albo związane w jakiś sposób z higieną/zadbaniem, a nie czysto fizyczne, jeżeli można to tak określić. I tak do pierwszej grupy zaliczyłabym np. pana z olbrzymią nadwagą (ale naprawdę olbrzymią, to, że ktoś jest trochę grubszy, ot, jak wielu panów, nie zwróciłoby w żaden sposób mojej uwagi), a do drugiej obgryzione do krwi paznokcie czy widoczne braki w uzębieniu. wink Tylko jak tak sobie teraz myślę o osobach, które znam, to chyba nie znam żadnej takiej, którą bym do kategorii "odrzucający" dodała, więc, no, mówię: to musi być naprawdę coś dużego, żebym kogoś skreśliła.
No i też podejrzewam, że gdyby mojemu obecnemu partnerowi już w czasie związku zdarzyło się przybrać kształt kuli, to jasne, goniłabym go do pracy nad sobą, ale ze względów zdrowotnych, na moje uczucia nie miałoby to wpływu.

Po prostu mam wrażenie, że mnie pociągają w mężczyznach zupełnie inne cechy. Inteligencja, umiejętność zachowania się (nie chodzi o to, że, hm, boję się, że mi przyniesie wstyd, po prostu jakieś, powiedzmy, nieco prostackie zachowania sprawiają, że pan mnie odrzuca; w sumie nie wiem, jak to ująć, jakiś taki brak klasy/ogłady jest dla mnie nie do przyjęcia, natomiast do osób z tą klasą/ogładą mnie ciągnie, a to (tę umiejętność) widać nie tylko w oficjalnych sytuacjach, ale i zwykłych towarzyskich spotkaniach, choćby w sposobie mówienia; tak sobie myślę, że na to "zachowanie się" składa się wiele elementów i wiele rzeczy ma na nie wpływ, więc trudno mi konkretnie o tym pisać xD) i właśnie charakter, chociaż przecież pod hasłem "charakter" każdy chciałby innych rzeczy. Te trzy, myślę, są właśnie cechami/elementami, które budzą we mnie jakieś emocje, zainteresowanie, chęć poznania bliżej. Natomiast jeżeli chodzi o taki typowy pociąg, którego finał chętnie widziałabym w łóżku, to cóż, podejrzewam, że mam zadatki na osobę demiseksualną, więc najpierw trzy powyższe, potem wielka miłość, a dopiero potem seks (i znowu to nie wynika w żaden sposób z moich przekonań, że to właściwa kolejność czy coś - po prostu nigdy nie miałam ochoty na seks z kimś, do kogo niczego nie czułam).

23 Ostatnio edytowany przez takaja87 (2020-02-17 11:14:35)

Odp: Wygląd partnera/partnerki
CCCatch napisał/a:

Cześć,
domyślam się że w takim wątku ciężko będzie o szczerość, ale spróbuję.

Jak ważny jest dla Was wygląd Waszej drugiej połówki? Czy wyżej cenicie charakter czy czyjąś urodę?
Czy bylibyście w stanie być z kimś kto absolutnie Was nie pociąga fizycznie ale ma miły, dobry charakter i dobrze się z tym kimś dogadujecie? Czy wolicie atrakcyjną partnerkę/partnera kosztem charakteru?
Czy brak urody definitywnie przekreśla szansę na nawiązanie przez Was z kimś znajomości?

Czy właściwie można zakochać się w kimś kto jest 'brzydki' na zewnątrz ale 'piękny' w środku?

Chętnie poznam Wasze opinie.

mężczyzna musi być dla mnie atrakcyjny przede wszystkim żeby pójść z nim do łóżka i żeby mnie pociągał. Sex nie będzie udany jeśli ktoś nie będzie mi się podobal, nie będzie mnie pociągał. Abym stworzyła z kimś związek wszystko musi współgrać... wiadomo każdy ma wady i niektóre człowiek akceptuje ale jeśli chodzi o wygląd, to jest dla mnie ważny.
Dodam jeszcze że praktycznie każdy mój facet był inny z wyglądu, nie mam swojego typu, musi mieć po prostu to coś czym mnie przyciąga i pociąga smile

I nie warto wchodzić w związki z kimś kto nam się nie podba tylko dlatego że jest fajny, miły itp... próbowałam i nic z tego nie wyszło. teraz wydaje mi się to wręcz desperackie. osobiście wole poczekać na kogoś kto mnie naprawdę zainteresuje niż marnować swój czas na kogoś kto mnie nawet nie pociąga.

24

Odp: Wygląd partnera/partnerki

Jak widać kwestia atrakcyjności sprowadza się do zbioru wielu określonych cech, skupiających się w jednej osobie i wydzielających wręcz jakąś aurę, która go do nas przyciąga. Jeśli ktoś wybiera partnerów pod kątem takiego a nie innego czynnika to jeszcze można zrozumieć, ale jeżeli każdy bywa inny to dopiero jest zagwozdka, bo w każdym facecie zatem co innego okazywało się ciekawsze. Co ś co akurat było zupełnie nieciekawe w innym. Myślę, że w takich wypadkach musża grać rolę czynniki spoza atrakcyjności fizycznej. Dwóch tak samo obiektywnie atrakcyjnych facetów pod względem czysto fizycznym: i co? Na jednego się poleci a na drugiego już nie? smile

"Będziesz stale cierpiał, jeśli będziesz reagował emocjonalnie na wszystko(...), prawdziwa siła zawiera się w obserwowaniu wszystkiego z boku, ze spokojem i logiką" - Bruce Lee
Odp: Wygląd partnera/partnerki
SaraS napisał/a:

Wygląd nie ma dla mnie wielkiego znaczenia. I ja wiem, że to może brzmieć jak coś, co po prostu wypada powiedzieć, ale u mnie jest trochę inaczej

Ma znaczenie tylko możesz sobie z tego poprsotu nie zdawać znaczenia. Bóg nas takimi stworzył i może ci się coś wydawać, ale to tylko twoja subiektywna ocena, która może się zmienić pod byle powodem, choćby i tym że bedziesz miala któregoś dnia lepszy humor,ale fakty są nie zmienne.

SaraS napisał/a:

Jeżeli ktoś by mnie na wstępie czymś od siebie odrzucał, wtedy nie miałabym ochoty na rozwój znajomości. Ale to są cechy już albo naprawdę skrajne, albo związane w jakiś sposób z higieną/zadbaniem, a nie czysto fizyczne, jeżeli można to tak określić. I tak do pierwszej grupy zaliczyłabym np. pana z olbrzymią nadwagą (ale naprawdę olbrzymią, to, że ktoś jest trochę grubszy, ot, jak wielu panów, nie zwróciłoby w żaden sposób mojej uwagi), a do drugiej obgryzione do krwi paznokcie czy widoczne braki w uzębieniu. Tylko jak tak sobie teraz myślę o osobach, które znam, to chyba nie znam żadnej takiej, którą bym do kategorii "odrzucający" dodała, więc, no, mówię: to musi być naprawdę coś dużego, żebym kogoś skreśliła.

Dorzuć do tego wąską  i cofniętą do tyłu szczękę, źle umiejscowienie oczu i głobokość wysunięcia oczodołów, rozmiar nosa i zaburzone proporcje (ratio) twarzy, wąską ramę i niski wzrost i bedą to wszystko przypadki jak to piszesz skrajne.

SaraS napisał/a:

Po prostu mam wrażenie, że mnie pociągają w mężczyznach zupełnie inne cechy. Inteligencja, umiejętność zachowania się ....i właśnie charakter

Osoby atrakcyjne posiadają tzw efekt "Halo" czyli aureoli. Wydają sie nam bardziej inteligentni, mądrzy, elokwentni. Bedąc osobą atrakcyjną o wiele łątwiej jest nabrać umiejętności socjalnych w kontaktach miedzy ludzkich, co wpływa również na sposób zachowywania sie w towarzystwie czy szeroko pojętą przebojowość. Mówi sie  wtedy, że ktoś ma właśnie ciekawy charakter xD....

26

Odp: Wygląd partnera/partnerki
SzczęśćBożę napisał/a:
SaraS napisał/a:

Wygląd nie ma dla mnie wielkiego znaczenia. I ja wiem, że to może brzmieć jak coś, co po prostu wypada powiedzieć, ale u mnie jest trochę inaczej

Ma znaczenie tylko możesz sobie z tego poprsotu nie zdawać znaczenia. Bóg nas takimi stworzył i może ci się coś wydawać, ale to tylko twoja subiektywna ocena, która może się zmienić pod byle powodem, choćby i tym że bedziesz miala któregoś dnia lepszy humor,ale fakty są nie zmienne.

SaraS napisał/a:

Jeżeli ktoś by mnie na wstępie czymś od siebie odrzucał, wtedy nie miałabym ochoty na rozwój znajomości. Ale to są cechy już albo naprawdę skrajne, albo związane w jakiś sposób z higieną/zadbaniem, a nie czysto fizyczne, jeżeli można to tak określić. I tak do pierwszej grupy zaliczyłabym np. pana z olbrzymią nadwagą (ale naprawdę olbrzymią, to, że ktoś jest trochę grubszy, ot, jak wielu panów, nie zwróciłoby w żaden sposób mojej uwagi), a do drugiej obgryzione do krwi paznokcie czy widoczne braki w uzębieniu. Tylko jak tak sobie teraz myślę o osobach, które znam, to chyba nie znam żadnej takiej, którą bym do kategorii "odrzucający" dodała, więc, no, mówię: to musi być naprawdę coś dużego, żebym kogoś skreśliła.

Dorzuć do tego wąską  i cofniętą do tyłu szczękę, źle umiejscowienie oczu i głobokość wysunięcia oczodołów, rozmiar nosa i zaburzone proporcje (ratio) twarzy, wąską ramę i niski wzrost i bedą to wszystko przypadki jak to piszesz skrajne.

SaraS napisał/a:

Po prostu mam wrażenie, że mnie pociągają w mężczyznach zupełnie inne cechy. Inteligencja, umiejętność zachowania się ....i właśnie charakter

Osoby atrakcyjne posiadają tzw efekt "Halo" czyli aureoli. Wydają sie nam bardziej inteligentni, mądrzy, elokwentni. Bedąc osobą atrakcyjną o wiele łątwiej jest nabrać umiejętności socjalnych w kontaktach miedzy ludzkich, co wpływa również na sposób zachowywania sie w towarzystwie czy szeroko pojętą przebojowość. Mówi sie  wtedy, że ktoś ma właśnie ciekawy charakter xD....


Co to jest złe umiejscowienie oczu? Jedno jest np. na środku czoła?

"[...]po raz kolejny upewniłem się w od dawna nurtującej mnie idei, iż życie składać się też może z kilku zdań. Kilka zdań może krążyć wokół ciebie przez całe życie. Od czasu do czasu będą ci je przypominali najzupełniej przypadkowi rozmówcy. Przeczytasz je w codziennej gazecie, w przypadkowo otwartej powieści. Reszta zaś - wszystko, co powiesz i usłyszysz - będą to wariacje na ich temat."

27 Ostatnio edytowany przez SzczęśćBożę (2020-02-17 15:22:24)

Odp: Wygląd partnera/partnerki
niepodobna napisał/a:

Co to jest złe umiejscowienie oczu? Jedno jest np. na środku czoła?

Niewłaściwa odległość od siebie, nieprawidłowe kąt ich zakrzywnia (idealnie powinna być to linia prosta), wlaściwe umieszczenie oczodołu w płaszczyźnie strzałkowej w relacji do kości policzkowej (której zaakcentowanie i wielkość też ma bardzo duże znaczenie) oraz płaszczyzny czoła. Ogólnie wpływa to na rozmiar "midface'u", który musi, że tak powiem wyglądać w punkt.

28

Odp: Wygląd partnera/partnerki
SzczęśćBożę napisał/a:
niepodobna napisał/a:

Co to jest złe umiejscowienie oczu? Jedno jest np. na środku czoła?

Niewłaściwa odległość od siebie, nieprawidłowe kąt ich zakrzywnia (idealnie powinna być to linia prosta), wlaściwe umieszczenie oczodołu w płaszczyźnie strzałkowej w relacji do kości policzkowej (której zaakcentowanie i wielkość też ma bardzo duże znaczenie) oraz płaszczyzny czoła. Ogólnie wpływa to na rozmiar "midface'u", który musi, że tak powiem wyglądać w punkt.

Hm.. Gdzieś widziałam takie przyrządy do pomiarów głowy i proporcji twarzy... Pamiętasz może, gdzie to mogło być? smile

Mogę mieć osobiste pytanie? Czy szukasz powodów swych niepowodzeń uczuciowych w szerokości żuchwy (bo raczej nie "szczęki") i zaakcentowaniu kości policzkowych? Jeśli tak, to bym radziła zmienić optykę. Absurdalne to jest.

"[...]po raz kolejny upewniłem się w od dawna nurtującej mnie idei, iż życie składać się też może z kilku zdań. Kilka zdań może krążyć wokół ciebie przez całe życie. Od czasu do czasu będą ci je przypominali najzupełniej przypadkowi rozmówcy. Przeczytasz je w codziennej gazecie, w przypadkowo otwartej powieści. Reszta zaś - wszystko, co powiesz i usłyszysz - będą to wariacje na ich temat."
Odp: Wygląd partnera/partnerki
niepodobna napisał/a:

Mogę mieć osobiste pytanie? Czy szukasz powodów swych niepowodzeń uczuciowych w szerokości żuchwy (bo raczej nie "szczęki") i zaakcentowaniu kości policzkowych? Jeśli tak, to bym radziła zmienić optykę.

Odpowię anegdotką. Jeszcze za młodych lat zapytałem sie swojej przyszłej małżonki co sie jej we mnie podoba z wyglądu najbardziej. Bez zastanowienia powiedziała jako pierwsze, że linia żuchwy(szczęki) (jaw, jawline- mozna tlumaczyć jako żuchwa ale i jako szczęka). Zainteresowałem sie tym tematem, a jako, że lubie rozgrzebywać takie tematy dokładnie to posiłkowałem sie badaniami  naukowymi, a nie jak wiekszosc społeczeństwa faktami anegdotycznymi, których wiarygodność wynosi równo zero.
Tyle.

niepodobna napisał/a:

Absurdalne to jest

Absurdalna to jest twoja ignorancja i to, że wysnuwasz opinię o mnie jedynie ze swoich domniemywań, których nawet nie chcesz tu przedstawić i uzasadnić. Że tak powiem "to jest absurdalne"

30

Odp: Wygląd partnera/partnerki

Takie przyrządy rzeczywiście istnieją i służą do pomiarów parametrów twarzy i czaszki w badaniach antropologicznych smile Nie były stosowane TYLKO w Niemczech w latach 30-tych ubiegłego wieku.. smile

"Będziesz stale cierpiał, jeśli będziesz reagował emocjonalnie na wszystko(...), prawdziwa siła zawiera się w obserwowaniu wszystkiego z boku, ze spokojem i logiką" - Bruce Lee

31

Odp: Wygląd partnera/partnerki
SzczęśćBożę napisał/a:
niepodobna napisał/a:

Mogę mieć osobiste pytanie? Czy szukasz powodów swych niepowodzeń uczuciowych w szerokości żuchwy (bo raczej nie "szczęki") i zaakcentowaniu kości policzkowych? Jeśli tak, to bym radziła zmienić optykę.

Odpowię anegdotką. Jeszcze za młodych lat zapytałem sie swojej przyszłej małżonki co sie jej we mnie podoba z wyglądu najbardziej. Bez zastanowienia powiedziała jako pierwsze, że linia żuchwy(szczęki) (jaw, jawline- mozna tlumaczyć jako żuchwa ale i jako szczęka). Zainteresowałem sie tym tematem, a jako, że lubie rozgrzebywać takie tematy dokładnie to posiłkowałem sie badaniami  naukowymi, a nie jak wiekszosc społeczeństwa faktami anegdotycznymi, których wiarygodność wynosi równo zero.
Tyle.

niepodobna napisał/a:

Absurdalne to jest

Absurdalna to jest twoja ignorancja i to, że wysnuwasz opinię o mnie jedynie ze swoich domniemywań, których nawet nie chcesz tu przedstawić i uzasadnić. Że tak powiem "to jest absurdalne"

Tak, badania naukowe mówią wiele o poszukiwanych cechach, a jednak widać, że nie zawsze przy wyborze partnera ludzie kierują się rzeczywiście nimi. Rozejrzyj się, naprawdę, to wystarczy.

Nie wysnuwam żadnych opinii, zadałam pytanie.

"[...]po raz kolejny upewniłem się w od dawna nurtującej mnie idei, iż życie składać się też może z kilku zdań. Kilka zdań może krążyć wokół ciebie przez całe życie. Od czasu do czasu będą ci je przypominali najzupełniej przypadkowi rozmówcy. Przeczytasz je w codziennej gazecie, w przypadkowo otwartej powieści. Reszta zaś - wszystko, co powiesz i usłyszysz - będą to wariacje na ich temat."

32

Odp: Wygląd partnera/partnerki

Kiedyś wygląd miał dla mnie znaczenie. Zazwyczaj u facetów pociągały mnie oczy i ładny uśmiech. Potem okazało się, że wygląd to za mało i pragnęłam wparcia, opieki, szacunku, możliwości rozmowy o wszystkim, bycia ważną. W tym się zakochałam nie w wyglądzie, a w tych cechach. Owszem jak widzę atrakcyjnego kolesia to mi się oko zawiesi, ale wiem, że to za mało, dla mnie to pułapka.
Zauważyłam również taką ciekawostkę, że z czasem u przeciętnego człowieka zauważa się urocze szczegóły jego anatomii. To jest takie pociągające odkrywanie, ukrytego piękna.

33

Odp: Wygląd partnera/partnerki
Ajko napisał/a:

Zauważyłam również taką ciekawostkę, że z czasem u przeciętnego człowieka zauważa się urocze szczegóły jego anatomii. To jest takie pociągające odkrywanie, ukrytego piękna.

Prawda smile Ta anatomia szczególnego człowieka jest sama szczególna nie dlatego, że jest jak z obrazka.

"[...]po raz kolejny upewniłem się w od dawna nurtującej mnie idei, iż życie składać się też może z kilku zdań. Kilka zdań może krążyć wokół ciebie przez całe życie. Od czasu do czasu będą ci je przypominali najzupełniej przypadkowi rozmówcy. Przeczytasz je w codziennej gazecie, w przypadkowo otwartej powieści. Reszta zaś - wszystko, co powiesz i usłyszysz - będą to wariacje na ich temat."

34 Ostatnio edytowany przez SaraS (2020-02-17 18:10:27)

Odp: Wygląd partnera/partnerki
SzczęśćBożę napisał/a:

Ma znaczenie tylko możesz sobie z tego poprsotu nie zdawać znaczenia. Bóg nas takimi stworzył i może ci się coś wydawać, ale to tylko twoja subiektywna ocena, która może się zmienić pod byle powodem, choćby i tym że bedziesz miala któregoś dnia lepszy humor,ale fakty są nie zmienne.

Raczej Ty sobie nie zdajesz sprawy z tego, że nie wszyscy są jednakowi (chociaż nie wiem, czy w ogóle jest sens z tym polemizować, skoro potwierdzeniem Twojej tezy ma być to, że tak Bóg mnie stworzył xD).

SzczęśćBożę napisał/a:

Dorzuć do tego wąską  i cofniętą do tyłu szczękę, źle umiejscowienie oczu i głobokość wysunięcia oczodołów, rozmiar nosa i zaburzone proporcje (ratio) twarzy, wąską ramę i niski wzrost i bedą to wszystko przypadki jak to piszesz skrajne.

Nie, raczej nic z tego nie będzie mnie odrzucać. Mój partner ma, ee, "wąską ramę" plus parę innych rzeczy spowodowanych chorobą, a jest dla mnie najbardziej pociągającym facetem na świecie. I właściwie jedynym, który mnie pociąga, ale o tym pisałam wyżej. Jeszcze a propos wzrostu - nie miałabym problemu, żeby być w związku z karłem. Słaba ta teoria.

SzczęśćBożę napisał/a:

Osoby atrakcyjne posiadają tzw efekt "Halo" czyli aureoli. Wydają sie nam bardziej inteligentni, mądrzy, elokwentni. Bedąc osobą atrakcyjną o wiele łątwiej jest nabrać umiejętności socjalnych w kontaktach miedzy ludzkich, co wpływa również na sposób zachowywania sie w towarzystwie czy szeroko pojętą przebojowość. Mówi sie  wtedy, że ktoś ma właśnie ciekawy charakter xD....

Czyżby? Oczywiście są przystojni i interesujący mężczyźni, ale równie często poznawałam przystojnych i nieciekawych - nudnych w rozmowie, bez obycia, płytkich i prostackich. Oczywiście części z nich rzeczywiście wydawało się, że są super inteligentni, często byli też wygadani, ale cóż... Im się faktycznie wydawało, więc ta niby elokwentna paplanina była raczej odstręczająca.

SzczęśćBożę napisał/a:

Absurdalna to jest twoja ignorancja i to, że wysnuwasz opinię o mnie jedynie ze swoich domniemywań, których nawet nie chcesz tu przedstawić i uzasadnić. Że tak powiem "to jest absurdalne"

"Źdźbło w oku bliźniego widzisz, a belki w swoim nie dostrzegasz". Faktycznie, absurdalne. big_smile

Odp: Wygląd partnera/partnerki
Ajko napisał/a:

Potem okazało się, że wygląd to za mało i pragnęłam wparcia, opieki, szacunku, możliwości rozmowy o wszystkim, bycia ważną. W tym się zakochałam nie w wyglądzie, a w tych cechach.

Wygląd traktuj jako taki bilet wstępu do dalszej rozmowy. Cechy charakteru mają znaczenie jedynie po przekroczeniu tego progu wejścia. Ale i tu wygląd robi dużo bo tak jak już pisałem, osobom o lepszej aparycji wybaczamy zdecydowanie więcej.
Dużo mężczyzn obecnie nie jest wstanie sie przebić przed ten zaporowy próg, stąd tak rozwija się społeczność inceli i MGTOW. Dodaj do tego, że Polsce wśród młodych ludzi w wieku rozrodczym jest ponad ćwierć miliona wiecej mężczyzn niż kobiet i 74% mieszanych małżeństw to kobieta+obcokrajowiec.To bedzie poprostu masakra.

36 Ostatnio edytowany przez CCCatch (2020-02-17 22:33:33)

Odp: Wygląd partnera/partnerki

Dziękuję wszystkim za odpowiedzi, z zaciekawieniem przeczytałam każdą...

ale wygrał ten tekst:

SzczęśćBożę napisał/a:

Mało a nawet średnio atrakcyjni mężczyźni dla kobiet można by rzec nie istnieją. Samo nawiązanie kontaktu czy zwykłe zapytanie o godzine, przez brzydkiego faceta wzbudza w kobietach niechęć a nawet obrzydzenie.

i od razu skojarzył mi się z tym:

https://i1.kwejk.pl/k/obrazki/2016/06/4fd0f015662b30ee1cd9cef45aa2ffb3.jpg

Niestety jako kobieta muszę potwierdzic, że coś w tym jest, aczkolwiek u Panów pewnie nie inaczej tongue

37

Odp: Wygląd partnera/partnerki

Nie będę się wypowiadać za wszystkich Panów, ale tak jak wcześniej wspomniałem, atrakcyjne dziewczyny czy też względnie atrakcyjne mieszczą się raczej w przedziale 60 -70 % a nie 25 %. Przynajmniej w kwestii atrakcyjności, ciężko sobie wyobrazić, że mijając na ulicy dziewczyny uznam tylko max 1/3 za wartą uwagi..

"Będziesz stale cierpiał, jeśli będziesz reagował emocjonalnie na wszystko(...), prawdziwa siła zawiera się w obserwowaniu wszystkiego z boku, ze spokojem i logiką" - Bruce Lee

38

Odp: Wygląd partnera/partnerki
niepodobna napisał/a:

Wygląd nie musi porażać, ale nie może zrażać.
Trudno zatem powiedzieć, co jest ważniejsze, bo jeśli fizyczność odrzuca, to złote serce nie pomoże, znowu nawet gdy ktoś jest bardzo atrakcyjny zewnętrznie, ale charakter nie pasuje i brak porozumienia, to też nic z tego nie będzie. Potrzebna jest jakaś równowaga i atrakcyjność pod różnymi względami, co nie znaczy: ideał, ideałów nie ma.

Ta wypowiedź (jak dla mnie, oczywiście) zwięźle i w punkt wyczerpuje temat big_smile

39

Odp: Wygląd partnera/partnerki
CCCatch napisał/a:

Dziękuję wszystkim za odpowiedzi, z zaciekawieniem przeczytałam każdą...

ale wygrał ten tekst:

SzczęśćBożę napisał/a:

Mało a nawet średnio atrakcyjni mężczyźni dla kobiet można by rzec nie istnieją. Samo nawiązanie kontaktu czy zwykłe zapytanie o godzine, przez brzydkiego faceta wzbudza w kobietach niechęć a nawet obrzydzenie.

i od razu skojarzył mi się z tym:

https://i1.kwejk.pl/k/obrazki/2016/06/4fd0f015662b30ee1cd9cef45aa2ffb3.jpg

Niestety jako kobieta muszę potwierdzic, że coś w tym jest, aczkolwiek u Panów pewnie nie inaczej tongue

Fakt...  Coś w tym jest,  aczkolwiek  ja chętniej kobietom powiem która  godzina  bo nie czuje ewentualnego zainteresowana mną pod pewnym względem  fizycznym ,  nawet moje spostrzeżenie jest takie,  że chętniej w komunikacji  dosiadamy się do osób,  które  nam wydają  się atrakcyjne. W szkole czy na studiach,  wolimy "trzymać" się początkowo z osobami atrakcyjnymi   q dopiero  później patrzymy na inne aspekty

Nie ma rewolucji, jeśli nie ma buntu.

40

Odp: Wygląd partnera/partnerki
assassin napisał/a:
Istotka6 napisał/a:

Musi być atrakcyjny  z wyglądu,  nie musi być moim "ideałem" (aczkolwiek tu raczej ścisłych wytycznych nie mam) ale ma mnie pociągac fizycznie, bez tego nie ma mowy o bliższej relacji. Cechy charakteru  są bardzo ważne,  one też pociągają, ale wygląd też musi być,  muszą być spełnione te dwa warunki.
Mój partner mi się podobał na początku  fizycznie,  ale szczerze z czasem zdecydowanie  bardziej  gdy poznałam charakter. Nie byłabym z kimś kto tylko z wyglądu mi się podoba,  tak jakbym nie była z kimś kto mi się z charakteru  nie podoba.

Pocieszające jest jednak,  że każdemu co innego z wyglądu  i charakteru  się podoba,  a zatem nie ma co "rozkminiac" wink

Oczywiście dopuszczasz też możliwość, że są tacy ludzie, którzy nie podobają się nikomu...?

Hmmm myślę o tym kogo można by  uznać by na pewno nie mógł się komuś spodobać...  Masz taki przykład? Są osoby z defektami,  ale są też tacy,  którzy pod tym względem  mogą mieć bzika,  natomiast  są też tacy co zwrócą  początkowo uwagę na charakter a wygląd z czasem się spodoba i jest love  big_smile każdy jest inny i każdy patrzy na co innego,  nie można  tak szybko określić że Panu Helga  nikomu się nigdy nie spodoba, bo znajdzie się ktoś komu będzie atrakcyjna, ale może na drugim końcu  świata...  wink

Nie ma rewolucji, jeśli nie ma buntu.
Odp: Wygląd partnera/partnerki
Istotka6 napisał/a:

Hmm myślę o tym kogo można by  uznać by na pewno nie mógł się komuś spodobać...  Masz taki przykład?

Jeśli np chodzi o USA to przez ostatnie 10 lat liczba takich facetów podskoczyła z 8 do 28%...Gdzie te dane można śmiało powiedzieć że są zaniżone bo nie sądze, że wszyscy faceci sie przyznają do tego , że nie jest atrakcyjny dla żadnej kobiety.
Do tej listy zdecydowanie można zaliczyć hindusów i azjatów....Azjatyckie kobiety poprostu gardzą azjatami. Oglądałem ostatnio film gdzie azjatycki MODEL żalił sie na zerowe zainteresowanie ze strony kobiet. Powtarzam MODEL.
Także na pewno z 1/3 męskiego społeczeństwa nie wszyscy są brzydcy, cześć jest poprostu przeciętna. Ale jak widać to ciągle za mało.
Obecnie kobiety są bardziej niezależne finansowo, plus dochodzi opieka pańśtwa, co powoduje takie a nie inne skutki. Wymagania rosną, a panowie pewnych rzeczy nie przeskoczą.

Jeśli chodzi o samo zachowanie kobiet wobec nieatrakcyjnych meżczyzn to najgorzej jest z paniami o przeciętnej urodzie, gdyż to one głownie są tym faktem dotknięte. Atrakcyjne dziewczyny zwykle są milsze do takich gości. Sądzą nawet, że zagadanie do nich to swego rodzaju odwaga bo znają one swoją wartość. Natomiast babki przeciętne uznają to za zniewagę, bo w ich oczach to że śedniak sie nimi zainteresował oznacza, że uznał sie za podobnego poziomem atrakcyjnosci do nich, co w ich oczach czesto jest obrazą. Czytałem ostatnio na reddicie posta pewnej kobitki co sie poprostu popłakała kiedy zagadał do niej średniej urody gość ( notabene hindus). Stwierdziła, że już nie ma szans na miłość, rodzinę i dzieci, bo ten właśnie gość uznał sie za równego jej. Ogolnie lament pod niebiosa z jej strony.

42

Odp: Wygląd partnera/partnerki
SzczęśćBożę napisał/a:
Istotka6 napisał/a:

Hmm myślę o tym kogo można by  uznać by na pewno nie mógł się komuś spodobać...  Masz taki przykład?

Jeśli np chodzi o USA to przez ostatnie 10 lat liczba takich facetów podskoczyła z 8 do 28%...Gdzie te dane można śmiało powiedzieć że są zaniżone bo nie sądze, że wszyscy faceci sie przyznają do tego , że nie jest atrakcyjny dla żadnej kobiety.
Do tej listy zdecydowanie można zaliczyć hindusów i azjatów....Azjatyckie kobiety poprostu gardzą azjatami. Oglądałem ostatnio film gdzie azjatycki MODEL żalił sie na zerowe zainteresowanie ze strony kobiet. Powtarzam MODEL.
Także na pewno z 1/3 męskiego społeczeństwa nie wszyscy są brzydcy, cześć jest poprostu przeciętna. Ale jak widać to ciągle za mało.
Obecnie kobiety są bardziej niezależne finansowo, plus dochodzi opieka pańśtwa, co powoduje takie a nie inne skutki. Wymagania rosną, a panowie pewnych rzeczy nie przeskoczą.

Jeśli chodzi o samo zachowanie kobiet wobec nieatrakcyjnych meżczyzn to najgorzej jest z paniami o przeciętnej urodzie, gdyż to one głownie są tym faktem dotknięte. Atrakcyjne dziewczyny zwykle są milsze do takich gości. Sądzą nawet, że zagadanie do nich to swego rodzaju odwaga bo znają one swoją wartość. Natomiast babki przeciętne uznają to za zniewagę, bo w ich oczach to że śedniak sie nimi zainteresował oznacza, że uznał sie za podobnego poziomem atrakcyjnosci do nich, co w ich oczach czesto jest obrazą. Czytałem ostatnio na reddicie posta pewnej kobitki co sie poprostu popłakała kiedy zagadał do niej średniej urody gość ( notabene hindus). Stwierdziła, że już nie ma szans na miłość, rodzinę i dzieci, bo ten właśnie gość uznał sie za równego jej. Ogolnie lament pod niebiosa z jej strony.

Myślę, że wyciągasz za daleko posunięte wnioski. Kwestie relacji damsko-męskich w takich regionach jak Indie, albo daleki wschód to coś co mocno się różni od tego, co dla nas jest standardem. To są bardzo odmienne kultury. Nie można tego przystawiać do sytuacji, która jest u nas.

"Z gówna bata nie ukręci"  NieGall Anonim

43 Ostatnio edytowany przez SzczęśćBożę (2020-02-18 11:15:13)

Odp: Wygląd partnera/partnerki

To wszystko sie działo w USA. Czyli można to podciągnąć śmiało pod świad zachodu jako całość. A moda z zachodu do nas idzie dość szybko.
Jeśli chodzi o jakaś głęboką wieś spoko, zgodzę sie, ale już wiekszych miastach jest to bardzo dobrze widoczne.  W sumie mam pare takich przykładów z podwórka włąsnego, gdzie zostało takich pare dziewczyn co to szukało księcia, a teraz po 30 mają koty. A powodzenie miały duże.

44

Odp: Wygląd partnera/partnerki

ta średnia przeciętna wyglądowa przynajmniej w moim odczuciu mocno spada. Niby mamy fryzjerów, kosmetyczki, barberów, tanie ciuchy w sieciówkach ale co z tego jak siedzący tryb życia i śmieciowe żarcie robi z nas pokraki.

45

Odp: Wygląd partnera/partnerki
bagienni_k napisał/a:

Nie będę się wypowiadać za wszystkich Panów, ale tak jak wcześniej wspomniałem, atrakcyjne dziewczyny czy też względnie atrakcyjne mieszczą się raczej w przedziale 60 -70 % a nie 25 %. Przynajmniej w kwestii atrakcyjności, ciężko sobie wyobrazić, że mijając na ulicy dziewczyny uznam tylko max 1/3 za wartą uwagi..

Zdecydowanie więcej jest ładnych kobiet niż atrakcyjnych mężczyzn. Dlatego tyle jest singielek big_smile

46

Odp: Wygląd partnera/partnerki

Wygląd jest najważniejszy i nie umiem się przekonać do kogoś kto mnie nie pociąga.
Ale zatrzymać można charakterem - wiadomo że nie stworzy się związku z osobą głupią czy wredną.
Jednak osobie atrakcyjnej dużo więcej się wybacza i więcej się robi, by utrzymać związek. Po rozstaniu z atrakcyjnym partnerem bardziej się cierpi.
Sam charakter to za mało. Jeśli ktoś jest brzydki, ale fajny - może zostać co najwyżej kumplem.

Na szczęście mamy obecnie epokę gdzie faceci bardzo o siebie dbają. Siłownia, fryzjer, dobre ciuchy, seksowne tatuaże - to wszystko to dziś norma.

Osobiście - próbowałam kiedyś stworzyć związek z brzydkim, ale dobrym facetem. Znajomi mówili bzdurne slogany w stylu "Spróbuj, z ładnej miski się nie najesz" itp. Spotykałam się z nim mają wyrzuty sumienia że nie umiem się zakochać. Niepotrzebnie zmarnowałam czas jemu i sobie. Po kilku miesiącach z ulgą to zakończyłam.

47

Odp: Wygląd partnera/partnerki

Witam, wygląd jest bardzo ważny ale znaczenie ma co się komu podoba i dlaczego sie podoba. Wyjasnię to - mnie mój mąż podoba sie bardzo, jego fizycznośc jaest dla mnie bardzo atrakcyjna. Ona sam uważa sie za bardzo brzydkiego, nieatrakcyjnego i nieładnego. Mimo, że wie na 100% że mi sie podoba to za wszelka cenę ( mimo, że wypiera sie tego, neguje jak tylko może ) stara sie pozyskać pozytywna ocenę w oczach innych pań i w ich ocenie podnieść swoja atrakcyjność. Stosuje ku temu mase sztuczek, wprowadza zachowania majace podnieśc jego atrakcyjnośc w oczach innych. Dlatego uważam, że atrakcyjnośc fizyczna to pojęcie bardzo względne ulotne i niczemu nie służące. Wiem natomiast,  że bez akceptacji fizyczności drugiej połówki nie ma mozliwości osiagnięcia zadowolenia w czasie zbliżeń.  Moge sie mądrzyć - mnie sie mąż podoba a on chce sie podobać wszystkim innym. I rozwiazania tej kwestii nie widać. Niestety.

48 Ostatnio edytowany przez bagienni_k (2020-02-18 17:30:07)

Odp: Wygląd partnera/partnerki
takaja87 napisał/a:
bagienni_k napisał/a:

Nie będę się wypowiadać za wszystkich Panów, ale tak jak wcześniej wspomniałem, atrakcyjne dziewczyny czy też względnie atrakcyjne mieszczą się raczej w przedziale 60 -70 % a nie 25 %. Przynajmniej w kwestii atrakcyjności, ciężko sobie wyobrazić, że mijając na ulicy dziewczyny uznam tylko max 1/3 za wartą uwagi..

Zdecydowanie więcej jest ładnych kobiet niż atrakcyjnych mężczyzn. Dlatego tyle jest singielek big_smile

Zgadza się smile Na pewno, jeśli przyjmiemy, że zdecydowana większość kobiet kieruje się wyglądem smile Lub inaczej mówiąc: kiedy wygląd jest głównym i PIERWSZYM argumentem, jaki bierze pod uwagę kobieta smile
Jeśli zatem wygląd dla 99, 9 % z Was jest tak ważny, jak dla Koleżanki madoja, to pozostaje brać za pewnik, że mimo wszystko ciężko znaleźć nawet ogólny kanon męskiej urody, który byłby tak atrakcyjny. Jak obserwuję na ulicy wiele par, to powiedziałbym, że jednak często zdarzają się takie, gdzie kobieta jest bardzo atrakcyjna a facet powiedzmy obiektywnie przeciętny. Wygląd ma to do siebie też, że może całkowicie odrzucać lub też posiadać pewne mankamenty, zacierające się pod wpływem zupełnie innych cech, które przede wszystkim tą osobę przy nas zatrzymują.
Tak samo z ubiorem czy innymi zaletami. Ja osobiście mam awersję do siłowni - wolę pobiegać czy przejechać się na rowerze. Fryzjer - no zetnę te włosy, jak mam za długie, ale nie mam zamiaru żadnych fryzur sobie układać, bo to strata czasu, poza tym, nie chcę, żeby ktoś mnie oceniał po fryzurze. Ubrania - no nie przepadam za eleganckimi koszulami czy spodniami, lubię raczej dżinsy i sweter.
No ciężko zmienić swoje przyzwyczajenia..

"Będziesz stale cierpiał, jeśli będziesz reagował emocjonalnie na wszystko(...), prawdziwa siła zawiera się w obserwowaniu wszystkiego z boku, ze spokojem i logiką" - Bruce Lee
Odp: Wygląd partnera/partnerki
bagienni_k napisał/a:

Jak obserwuję na ulicy wiele par, to powiedziałbym, że jednak często zdarzają się takie, gdzie kobieta jest bardzo atrakcyjna a facet powiedzmy obiektywnie przeciętny.

To że tobie wydaje się przeciętny wcale nie znaczy, że nie podoba sie płci przeciwnej...możesz poprostu męskim okiem tego niewyłapywać...Druga opcja to poprostu betabuxy, z którymi są dla wygody, lub żeby poprostu ich wydoić...ale do czasu oczywiście, aż się znudzą nimi.

bagienni_k napisał/a:

Wygląd ma to do siebie też, że może całkowicie odrzucać lub też posiadać pewne mankamenty, zacierające się pod wpływem zupełnie innych cech, które przede wszystkim tą osobę przy nas zatrzymują.

Raczej jest na odwót...to wygląd zaciera mankamenty...Powiem wiecej nawet uczucia, czy ta cała wspaniała miłość może prysnąć w mgnieniu oka ze względu na wygląd.

Przykład:
Poznajesz dziewczyne. Podobacie się sobie, ciągnie was do siebie jak cholera. Jest super jest namiętnie, jest porządanie, zakochujecie sie w sobie.Sielanka. Dochodzi do wypadku, powiedzmy, że jej pół twarzy już nie wygląda tak jak wyglądało.
Jeszcze tydzień temu kochałeś ją nad wszystko, a teraz zaczynasz sie zastanawiać. I sex już nie jest ten sam. Z czasem robi sie coraz gorzej, i po mitycznej miłości nie ma śladu. Jak jesteście małżeństwem to został jedynie obowiązek no i jakieś przywiązanie, ale poządania już nie ma i nie będzie.

50

Odp: Wygląd partnera/partnerki
SzczęśćBożę napisał/a:
Istotka6 napisał/a:

Hmm myślę o tym kogo można by  uznać by na pewno nie mógł się komuś spodobać...  Masz taki przykład?

Jeśli np chodzi o USA to przez ostatnie 10 lat liczba takich facetów podskoczyła z 8 do 28%...Gdzie te dane można śmiało powiedzieć że są zaniżone bo nie sądze, że wszyscy faceci sie przyznają do tego , że nie jest atrakcyjny dla żadnej kobiety.
Do tej listy zdecydowanie można zaliczyć hindusów i azjatów....Azjatyckie kobiety poprostu gardzą azjatami. Oglądałem ostatnio film gdzie azjatycki MODEL żalił sie na zerowe zainteresowanie ze strony kobiet. Powtarzam MODEL.
Także na pewno z 1/3 męskiego społeczeństwa nie wszyscy są brzydcy, cześć jest poprostu przeciętna. Ale jak widać to ciągle za mało.
Obecnie kobiety są bardziej niezależne finansowo, plus dochodzi opieka pańśtwa, co powoduje takie a nie inne skutki. Wymagania rosną, a panowie pewnych rzeczy nie przeskoczą.

Jeśli chodzi o samo zachowanie kobiet wobec nieatrakcyjnych meżczyzn to najgorzej jest z paniami o przeciętnej urodzie, gdyż to one głownie są tym faktem dotknięte. Atrakcyjne dziewczyny zwykle są milsze do takich gości. Sądzą nawet, że zagadanie do nich to swego rodzaju odwaga bo znają one swoją wartość. Natomiast babki przeciętne uznają to za zniewagę, bo w ich oczach to że śedniak sie nimi zainteresował oznacza, że uznał sie za podobnego poziomem atrakcyjnosci do nich, co w ich oczach czesto jest obrazą. Czytałem ostatnio na reddicie posta pewnej kobitki co sie poprostu popłakała kiedy zagadał do niej średniej urody gość ( notabene hindus). Stwierdziła, że już nie ma szans na miłość, rodzinę i dzieci, bo ten właśnie gość uznał sie za równego jej. Ogolnie lament pod niebiosa z jej strony.

Azjata? Może w swojej kulturze są niedocenieni, ale gdzie indziej? Koleżanke azjaci  bardzo podniecaja, więc jeżeli w swoim otoczeniu ktoś myśli,  że jest nieatrakcyjny,  niech poszuka  w innym rejonie.  Inna kultura,  co innego  się podoba.  Każda potwora  znajdzie swego  amora,  nie tu,  to gdzie indziej,  nawet na drugim końcu świata wink

Nie ma rewolucji, jeśli nie ma buntu.
Odp: Wygląd partnera/partnerki
Istotka6 napisał/a:

Każda potwora  znajdzie swego  amora,  nie tu,  to gdzie indziej,  nawet na drugim końcu świata wink

kobieta się zgodzę, ale z facetami to sory ale nie. Popularne zrobiło sie nawet powiedzonko "Cope or rope" no i sporo chłopaków sobie samobója strzeliło. Miałem taki przypadek może z tydzień temu u w okolicy dokładnie z tego właśnie powodu.

52

Odp: Wygląd partnera/partnerki
SzczęśćBożę napisał/a:
Istotka6 napisał/a:

Każda potwora  znajdzie swego  amora,  nie tu,  to gdzie indziej,  nawet na drugim końcu świata wink

kobieta się zgodzę, ale z facetami to sory ale nie. Popularne zrobiło sie nawet powiedzonko "Cope or rope" no i sporo chłopaków sobie samobója strzeliło. Miałem taki przypadek może z tydzień temu u w okolicy dokładnie z tego właśnie powodu.

Wystarczy  szukać,  nie tu to gdzie  indziej...

Nie ma rewolucji, jeśli nie ma buntu.

53

Odp: Wygląd partnera/partnerki

A wogóle co to znaczy brzydki? To jest przcież tak subiektywne. W myśl przysłowia " jeden lubi ogórki a drugi ogrodnika córki" Nie rozmiem tego byc może dlatego ze bardziej mnie przyciąga orygilnalność urody niż przysłowiowi "Clooneye". Nie ma brzydkich ludzi. Tylko nie każdy umie zobaczyć piękno.

54 Ostatnio edytowany przez SzczęśćBożę (2020-02-19 11:24:04)

Odp: Wygląd partnera/partnerki
kruk1601 napisał/a:

jeden lubi ogórki a drugi ogrodnika córki

Ale na zgniłego pomidora nikt uwagi nie zwróci

kruk1601 napisał/a:

A wogóle co to znaczy brzydki? To jest przcież tak subiektywne.

Zależy dla kogo, bo napewno nie dla naszej podświadomości i biologii z nią związanej. Atrakcyjne są wszystkie atrybuty, które przypisalibyśmy osobie młodej lub o młodym wyglądzie z dobrym stanem zdrowia.
Gładka lśniąca skóra, mocne i gęste włosny, struktura kostna szkieletu (kobiety lubią kości xD - wysoki wzrost i duża szerokość ramion to BARDZO DUZY PLUS), pogłebione cechy maskulanizacyjne świadczące o wysokim poziomie testosteronu czyt. niski głos, szeroka żuchwa itd itd.

kruk1601 napisał/a:

Nie ma brzydkich ludzi. Tylko nie każdy umie zobaczyć piękno.

Popatrz sobie jak kobiety swipeują na tinderze. Ocenienie czy ktoś im się podoba czy nie, trwa mniej niż pół sekundy. Widzisz twarz i już wiesz...rozpoznawanie atrakcyjnych twarzy to jest cecha wrodzona, nawet noworodki ją mają, a zanim kogoś poznasz bliżej, żeby zobaczyć te mityczne wnętrze dana osoba musi przejść pierwszy test atrakcyjności.

55

Odp: Wygląd partnera/partnerki

He he smile)  przepraszam ale to pierwszy usmiech u mnie dzisiejszego dnia. 
Ja w takim razie jestem odmieńcem. Bo dla mnie atrakyjnośc ma inną definicję. Wiem jaki jest stereotyp ale każdy ma prawo do własnego zdania. Mieszkałam z kulturystą który był może i wspaniale wyglądajacy ale na mnie to nie robiło wrażenia. mieszkam z niskim szczupłym gościem i jest dla mnie mega atrakcyjny. o powszechności opinii na temat atrakcyjności wiem ale umiem zobaczyć top co chcę widzieć

A czy musimy patrzeć pod publiczkę. Chyba jesli sie zawiera znajomośc wygląd  nie jest ważny. Może wrażenie pierwsze tak, choc ono zazwyczaj ewaluuje. Ale wrażenie to nie wygląd przynajmniej nie sam wygląd.

Posty [ 1 do 55 z 168 ]

Strony 1 2 3 4 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Wygląd partnera/partnerki

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018