Nie mam auta, więc odpadam ![]()
8 256 2022-11-02 19:13:53
Podobne tematy
8 257 2022-11-02 19:16:18 Ostatnio edytowany przez KoralinaJones (2022-11-02 19:30:27)
Prawo jazdy chociaż masz? ![]()
Oj, żarcik Serberys
Weź poprawkę, że emocje przeze mnie jeszcze przemawiają ![]()
8 258 2022-11-02 19:41:07
Prawo jazdy mam zawodowe, mogę jeździć nawet koparkami
, generalnie wszystkim co ma koła ![]()
8 259 2022-11-02 19:45:12
To jakie masz kategorie?
8 260 2022-11-02 20:12:09
B,C,E,T + kod 95, czyli kod potwierdzający kwalifikacje kierowcy zawodowego ![]()
8 261 2022-11-02 20:30:05
To teraz się pośmiejecie, ale ja jestem amebą umysłową. Zrobiłam prawko, dostałam na 5 lat ze względu na wadę wzroku, chwilę jeździłam, ale potem sprzedaliśmy to auto i nie miałam czym. Więc prawko mi wygasło, bo wygasły badania. A to był akurat moment, kiedy badania z 50zł zaczęły kosztować z 200 albo i więcej. No a ja wtedy studentka, potem pierwsza praca, słaby budżet, to ciągle to odkładałam w czasie, mówiłam, że sobie wyrobie jak będziemy kupować auto. No i tak w końcu ktoś mnie uświadomił, że kija sobie wyrobię, bo jak się nie odnowi prawka do max roku po wygaśnięciu to trzeba zdawać od nowa egzamin xD
Brawo ja ![]()
8 262 2022-11-02 20:34:45 Ostatnio edytowany przez Serberys (2022-11-02 20:35:29)
O kurde
ja muszę co 5 lat odnawiać prawko, bo badania psychotechniczne mają taki okres przydatności + jakiś tam kurs przejść i zdać z niego egzamin
8 263 2022-11-02 20:47:42 Ostatnio edytowany przez bagienni_k (2022-11-02 20:48:14)
Jeśli kiedyś uda się zrobić prawko, to wyłącznie na kat B. C, E czy T sa mi kompletnie niepotrzebne a do A czuję raczej niechęć, jeśli można to tak subtelnie nazwać
Organicznie nie znoszę motocykli.
8 264 2022-11-02 21:15:11
To teraz się pośmiejecie, ale ja jestem amebą umysłową. Zrobiłam prawko, dostałam na 5 lat ze względu na wadę wzroku, chwilę jeździłam, ale potem sprzedaliśmy to auto i nie miałam czym. Więc prawko mi wygasło, bo wygasły badania. A to był akurat moment, kiedy badania z 50zł zaczęły kosztować z 200 albo i więcej. No a ja wtedy studentka, potem pierwsza praca, słaby budżet, to ciągle to odkładałam w czasie, mówiłam, że sobie wyrobie jak będziemy kupować auto. No i tak w końcu ktoś mnie uświadomił, że kija sobie wyrobię, bo jak się nie odnowi prawka do max roku po wygaśnięciu to trzeba zdawać od nowa egzamin xD
Brawo ja
Taa? To mnie uświadomiłaś teraz .Obieśmy ameby.
8 265 2022-11-02 21:26:01
Lady Loka napisał/a:To teraz się pośmiejecie, ale ja jestem amebą umysłową. Zrobiłam prawko, dostałam na 5 lat ze względu na wadę wzroku, chwilę jeździłam, ale potem sprzedaliśmy to auto i nie miałam czym. Więc prawko mi wygasło, bo wygasły badania. A to był akurat moment, kiedy badania z 50zł zaczęły kosztować z 200 albo i więcej. No a ja wtedy studentka, potem pierwsza praca, słaby budżet, to ciągle to odkładałam w czasie, mówiłam, że sobie wyrobie jak będziemy kupować auto. No i tak w końcu ktoś mnie uświadomił, że kija sobie wyrobię, bo jak się nie odnowi prawka do max roku po wygaśnięciu to trzeba zdawać od nowa egzamin xD
Brawo ja
Taa? To mnie uświadomiłaś teraz .Obieśmy ameby.
Witaj w amebowym klubie ![]()
8 266 2022-11-02 21:29:54
Loka, możesz zerknąć na maila? Dostarczyłem dalszy powód, żeby mnie zjechać ![]()
8 267 2022-11-02 21:35:48
Loka, możesz zerknąć na maila? Dostarczyłem dalszy powód, żeby mnie zjechać
Nie mam zamiaru po Tobie jechać, dlatego nie wiem czy chcę to odczytywać
po prostu uważam, że głupio robisz, ale skoro robisz po swojemu, to trzymaj się swojego a nie pytaj o rady, bo te Ci potrzebne nie są.
I tylko się wkurzasz jak je dostajesz, więc po co?:)
8 268 2022-11-02 21:38:02 Ostatnio edytowany przez jakis_czlowiek (2022-11-02 21:44:18)
jakis_czlowiek napisał/a:Loka, możesz zerknąć na maila? Dostarczyłem dalszy powód, żeby mnie zjechać
Nie mam zamiaru po Tobie jechać, dlatego nie wiem czy chcę to odczytywać
po prostu uważam, że głupio robisz, ale skoro robisz po swojemu, to trzymaj się swojego a nie pytaj o rady, bo te Ci potrzebne nie są.
I tylko się wkurzasz jak je dostajesz, więc po co?:)
Wyjaśniłem tam trochę moje postępowanie. Na dzisiejszym przykładzie.
Ale ja się nie wkurzam na te Wasze rady
Irytuje mnie to, że próbujecie mi wmówić, że nie powinienem mieć żadnych wymagań i spotykać się z każdym jak leci. Tylko że to nie dla mnie. A że się nie chcę spotykać z każdym, to dla Was jestem nieczułym dupkiem.
8 269 2022-11-02 21:43:26
Organicznie nie znoszę motocykli.
Wymień 70 argumentów.
8 270 2022-11-02 21:46:18
Jeśli kiedyś uda się zrobić prawko, to wyłącznie na kat B. C, E czy T sa mi kompletnie niepotrzebne a do A czuję raczej niechęć, jeśli można to tak subtelnie nazwać
Organicznie nie znoszę motocykli.
Ja bym zrobiła kat. A, ale nie wiem czy utrzymałabym motocykl w mych słabych ręcach ![]()
8 271 2022-11-02 21:46:21 Ostatnio edytowany przez bagienni_k (2022-11-02 21:48:02)
A możę wystarczy jeden?
Jak choćby ponadprzeciętna brawura kierowców stwarzająca zagrożęnie dla innych uczestnikó ruchu czy ryk silników motocyklowych powodujący niemal rozstrój nerwowy..
8 272 2022-11-02 21:46:44
Lady Loka napisał/a:jakis_czlowiek napisał/a:Loka, możesz zerknąć na maila? Dostarczyłem dalszy powód, żeby mnie zjechać
Nie mam zamiaru po Tobie jechać, dlatego nie wiem czy chcę to odczytywać
po prostu uważam, że głupio robisz, ale skoro robisz po swojemu, to trzymaj się swojego a nie pytaj o rady, bo te Ci potrzebne nie są.
I tylko się wkurzasz jak je dostajesz, więc po co?:)Wyjaśniłem tam trochę moje postępowanie. Na dzisiejszym przykładzie.
Ale ja się nie wkurzam na te Wasze rady
Irytuje mnie to, że próbujecie mi wmówić, że nie powinienem mieć żadnych wymagań i spotykać się z każdym jak leci. Tylko że to nie dla mnie. A że się nie chcę spotykać z każdym, to dla Was jestem nieczułym dupkiem.
Tylko znowu - nikt Ci nie powiedział, że masz nie mieć wymagań ![]()
Przeczytam, ale to chyba dopiero jutro po badaniach jak będę
albo jak będę czekać w kolejkach.
8 273 2022-11-02 21:48:57
Przeczytam, ale to chyba dopiero jutro po badaniach jak będę
albo jak będę czekać w kolejkach.
Zdecydowanie po badaniach. Bo jeszcze Ci ciśnienie skoczy i wyjdą dziwne wyniki ![]()
8 274 2022-11-02 22:55:33 Ostatnio edytowany przez KoralinaJones (2022-11-02 23:07:56)
A możę wystarczy jeden?
![]()
Jak choćby ponadprzeciętna brawura kierowców stwarzająca zagrożęnie dla innych uczestnikó ruchu czy ryk silników motocyklowych powodujący niemal rozstrój nerwowy..
Bez przesady. Ponadprzeciętna brawura motocyklistów stwarza zagrożenie dla nich samych, znajomi po zajęciach z medycyny sądowej mówili o takich "mielonka", poza tym zagrożenie stwarza zwykła nieuwaga, oderwanie na moment uwagi od tego co dzieje się na drodze, a ryk silników to piękna sprawa ![]()
A na dobry sen znalazłam sobie taką oto wizualizację
https://www.auto-swiat.pl/wiadomosci/ak … vFTkq-tmic
Nie ma się co czepiać motocyklistów.
8 275 2022-11-02 23:14:58
Super sprawa? No cóż, mam trochę inne zdanie na temat..
Motocyklistó może i mniej jeździ po drogach, ale ułańśka fantazja ponosi chyba większość. Słyszałem określenie "organista", ale w sumie ciężko pobrać jakiekolwiek organy, jeśli ktoś się rozbija na dfrzewie albo rozwala o inny pojazd...
8 276 2022-11-02 23:17:00
Super sprawa? No cóż, mam trochę inne zdanie na temat..
Motocyklistó może i mniej jeździ po drogach, ale ułańśka fantazja ponosi chyba większość. Słyszałem określenie "organista", ale w sumie ciężko pobrać jakiekolwiek organy, jeśli ktoś się rozbija na dfrzewie albo rozwala o inny pojazd...
Każdy potencjalny kierujący - samochodem lub motocyklem - lub innym pojazdem w ruchu drogowym jest owym "organistą". Pieszy też. ![]()
8 277 2022-11-02 23:38:59
E tam, motorki fajne są, tylko nie potrafię jeździć ![]()
8 278 2022-11-02 23:53:54
To teraz się pośmiejecie, ale ja jestem amebą umysłową. Zrobiłam prawko, dostałam na 5 lat ze względu na wadę wzroku, chwilę jeździłam, ale potem sprzedaliśmy to auto i nie miałam czym. Więc prawko mi wygasło, bo wygasły badania. A to był akurat moment, kiedy badania z 50zł zaczęły kosztować z 200 albo i więcej. No a ja wtedy studentka, potem pierwsza praca, słaby budżet, to ciągle to odkładałam w czasie, mówiłam, że sobie wyrobie jak będziemy kupować auto. No i tak w końcu ktoś mnie uświadomił, że kija sobie wyrobię, bo jak się nie odnowi prawka do max roku po wygaśnięciu to trzeba zdawać od nowa egzamin xD
Brawo ja
Dobra jesteś
Ale z pewnością zdałabyś ponownie bez trudu,bo jeśli tylko chwile jeździłaś, to nie jesteś "skażona" złymi nawykami kierowców ![]()
8 279 2022-11-03 00:05:24
A na dobry sen znalazłam sobie taką oto wizualizację
![]()
https://www.auto-swiat.pl/wiadomosci/ak … vFTkq-tmicNie ma się co czepiać motocyklistów.
Uff to autko jest zielone a nie czerwone
Motocykla też lepiej się nie czepiać
8 280 2022-11-03 00:13:26
KoralinaJones napisał/a:A na dobry sen znalazłam sobie taką oto wizualizację
![]()
https://www.auto-swiat.pl/wiadomosci/ak … vFTkq-tmicNie ma się co czepiać motocyklistów.
Uff to autko jest zielone a nie czerwone
Motocykla też lepiej się nie czepiać
Mniejsza o kolor. Zostaje harmonijka ![]()
8 281 2022-11-03 00:15:16
paslawek napisał/a:DeepAndBlue napisał/a:Rossanka
Już się miga
znaczy króliczek ucieka
Taka rola króliczka
![]()
Ale się ogląda??
Tak. Ale Serberys nie kumaty ![]()
8 282 2022-11-03 00:20:24
Lady Loka napisał/a:To teraz się pośmiejecie, ale ja jestem amebą umysłową. Zrobiłam prawko, dostałam na 5 lat ze względu na wadę wzroku, chwilę jeździłam, ale potem sprzedaliśmy to auto i nie miałam czym. Więc prawko mi wygasło, bo wygasły badania. A to był akurat moment, kiedy badania z 50zł zaczęły kosztować z 200 albo i więcej. No a ja wtedy studentka, potem pierwsza praca, słaby budżet, to ciągle to odkładałam w czasie, mówiłam, że sobie wyrobie jak będziemy kupować auto. No i tak w końcu ktoś mnie uświadomił, że kija sobie wyrobię, bo jak się nie odnowi prawka do max roku po wygaśnięciu to trzeba zdawać od nowa egzamin xD
Brawo ja
Dobra jesteś
Ale z pewnością zdałabyś ponownie bez trudu,bo jeśli tylko chwile jeździłaś, to nie jesteś "skażona" złymi nawykami kierowców
Długo nie jeździłam, więc jazdy sobie bym brała nawet mając prawko w kieszeni, żal mi tylko kasy, którą teraz wydam na egzamin.
8 283 2022-11-03 00:48:33
KoralinaJones napisał/a:Lady Loka napisał/a:To teraz się pośmiejecie, ale ja jestem amebą umysłową. Zrobiłam prawko, dostałam na 5 lat ze względu na wadę wzroku, chwilę jeździłam, ale potem sprzedaliśmy to auto i nie miałam czym. Więc prawko mi wygasło, bo wygasły badania. A to był akurat moment, kiedy badania z 50zł zaczęły kosztować z 200 albo i więcej. No a ja wtedy studentka, potem pierwsza praca, słaby budżet, to ciągle to odkładałam w czasie, mówiłam, że sobie wyrobie jak będziemy kupować auto. No i tak w końcu ktoś mnie uświadomił, że kija sobie wyrobię, bo jak się nie odnowi prawka do max roku po wygaśnięciu to trzeba zdawać od nowa egzamin xD
Brawo ja
Dobra jesteś
Ale z pewnością zdałabyś ponownie bez trudu,bo jeśli tylko chwile jeździłaś, to nie jesteś "skażona" złymi nawykami kierowców
Długo nie jeździłam, więc jazdy sobie bym brała nawet mając prawko w kieszeni, żal mi tylko kasy, którą teraz wydam na egzamin.
To nie jest duży koszt.
Btw. Znam świetną szkołę nauki jazdy z Krk ![]()
8 284 2022-11-03 09:50:54
Lady Loka napisał/a:KoralinaJones napisał/a:Dobra jesteś
Ale z pewnością zdałabyś ponownie bez trudu,bo jeśli tylko chwile jeździłaś, to nie jesteś "skażona" złymi nawykami kierowców
Długo nie jeździłam, więc jazdy sobie bym brała nawet mając prawko w kieszeni, żal mi tylko kasy, którą teraz wydam na egzamin.
To nie jest duży koszt.
Btw. Znam świetną szkołę nauki jazdy z Krk
Która to ?
8 285 2022-11-03 11:03:15
Mała ankieta, poznajecie kogoś i w którym momencie się angażujecie w znajomości w znaczeniu, że zaczynacie częściej myśleć o tej isobie nie jak o koledze(których macie dookola) tylko w taki bliższy sposób? Nie chodzi mi o czas, ale co się musi wydarzyć? Przecież nie od razu uklęknięcie i zaręczyny by brać kogoś dopiero na poważnie, tylko to się dzieje wcześniej. Jak to u Was jest?
8 286 2022-11-03 11:11:42
Mała ankieta, poznajecie kogoś i w którym momencie się angażujecie w znajomości w znaczeniu, że zaczynacie częściej myśleć o tej isobie nie jak o koledze(których macie dookola) tylko w taki bliższy sposób? Nie chodzi mi o czas, ale co się musi wydarzyć? Przecież nie od razu uklęknięcie i zaręczyny by brać kogoś dopiero na poważnie, tylko to się dzieje wcześniej. Jak to u Was jest?
To zależy od okoliczności. W ostatnim czasie było tak, że poznawałem kogoś z intencją bliskiej relacji. Koleżeństwo mnie nie interesowało. Więc jeśli jakaś kobieta mnie zainteresowała, to w naturalny sposób częściej o niej myślałem. Ale najistotniejsze jest dla mnie poczucie pozytywnego odbioru z drugiej strony. To jest jest taki "kamień węgielny" relacji. Jak to jest, to można dalej coś z tym robić. Jeśli tego nie odczuwam, to się wycofuję z takiej relacji szybko.
8 287 2022-11-03 11:21:09
Mała ankieta, poznajecie kogoś i w którym momencie się angażujecie w znajomości w znaczeniu, że zaczynacie częściej myśleć o tej isobie nie jak o koledze(których macie dookola) tylko w taki bliższy sposób? Nie chodzi mi o czas, ale co się musi wydarzyć? Przecież nie od razu uklęknięcie i zaręczyny by brać kogoś dopiero na poważnie, tylko to się dzieje wcześniej. Jak to u Was jest?
Samo przyszło, jak się spotykaliśmy regularnie.
8 288 2022-11-03 11:26:42 Ostatnio edytowany przez KoralinaJones (2022-11-03 11:32:06)
Która to ?
https://lteam.com.pl/
Mała ankieta, poznajecie kogoś i w którym momencie się angażujecie w znajomości w znaczeniu, że zaczynacie częściej myśleć o tej isobie nie jak o koledze(których macie dookola) tylko w taki bliższy sposób? Nie chodzi mi o czas, ale co się musi wydarzyć? Przecież nie od razu uklęknięcie i zaręczyny by brać kogoś dopiero na poważnie, tylko to się dzieje wcześniej. Jak to u Was jest?
Nie sposób wskazać jakiegoś konkretnego zdarzenia, ponieważ do tego musi nawiązać się bliskość, coś w rodzaju poufałości.
8 289 2022-11-03 11:34:11
A u mnie jakiś inaczej...
Jak poznaję faceta, i podoba mi się fizycznie i intekektualnie, i czuję " miętę", to patrzę czy jest pozytywny odzew z drugiej strony, i dość szybko biorę pod uwagę bliższą znajomość. Nie zdarzyło mi się natomiast z kimś " znajomić", a potem zacząć czuć pociąg fizyczny, wynikający z lubienia tej osoby.
8 290 2022-11-03 11:35:05
Ale najistotniejsze jest dla mnie poczucie pozytywnego odbioru z drugiej strony. To jest jest taki "kamień węgielny" relacji. Jak to jest, to można dalej coś z tym robić. Jeśli tego nie odczuwam, to się wycofuję z takiej relacji szybko.
To jest jasne i też tak mam, jak nie widzę zainteresowania, to mnie taka isoba reż nie interesuje. Ale. Ale jak widzę zainteresowanie to się potrafię wkrecic i z chwilą gdy minie jakis czas, gdy isoba byla zainteresowana, ta osoba zainteresowanie zabierze, a to się czuje-wtedy nie potrafię odpuścić i zaczynam cierpieć.
8 291 2022-11-03 11:36:10
rossanka napisał/a:Mała ankieta, poznajecie kogoś i w którym momencie się angażujecie w znajomości w znaczeniu, że zaczynacie częściej myśleć o tej isobie nie jak o koledze(których macie dookola) tylko w taki bliższy sposób? Nie chodzi mi o czas, ale co się musi wydarzyć? Przecież nie od razu uklęknięcie i zaręczyny by brać kogoś dopiero na poważnie, tylko to się dzieje wcześniej. Jak to u Was jest?
Samo przyszło, jak się spotykaliśmy regularnie.
Czyli bez jakiegoś napięcia i analizy, po prostu zadziałało się samo?
8 292 2022-11-03 11:37:16
Misinx napisał/a:Która to ?
https://lteam.com.pl/
rossanka napisał/a:Mała ankieta, poznajecie kogoś i w którym momencie się angażujecie w znajomości w znaczeniu, że zaczynacie częściej myśleć o tej isobie nie jak o koledze(których macie dookola) tylko w taki bliższy sposób? Nie chodzi mi o czas, ale co się musi wydarzyć? Przecież nie od razu uklęknięcie i zaręczyny by brać kogoś dopiero na poważnie, tylko to się dzieje wcześniej. Jak to u Was jest?
Nie sposób wskazać jakiegoś konkretnego zdarzenia, ponieważ do tego musi nawiązać się bliskość, coś w rodzaju poufałości.
To znaczy? Jaka bliskości, opowiadanie sobie o swoim życiu? Seks? Czułości? Rozmowy? Same rozmowy?
Kiedy jest bliskisc a kiedy jej nie ma?
8 293 2022-11-03 11:38:53
A u mnie jakiś inaczej...
Jak poznaję faceta, i podoba mi się fizycznie i intekektualnie, i czuję " miętę", to patrzę czy jest pozytywny odzew z drugiej strony, i dość szybko biorę pod uwagę bliższą znajomość.
A jak jest pozytywny odzew, a za hakis czas sprawa utyka w miejscu, albo pozytywny odzew po czasie się kończy? Potrafisz wyrzucić taką osobę z głowy?
Bo co innego jak odpoczatki jest brak zainteresowania a co innego, jak zainteresowanie jest, ale ktoś nagle zmienia zdanie.
8 294 2022-11-03 11:44:08
Lady Loka napisał/a:rossanka napisał/a:Mała ankieta, poznajecie kogoś i w którym momencie się angażujecie w znajomości w znaczeniu, że zaczynacie częściej myśleć o tej isobie nie jak o koledze(których macie dookola) tylko w taki bliższy sposób? Nie chodzi mi o czas, ale co się musi wydarzyć? Przecież nie od razu uklęknięcie i zaręczyny by brać kogoś dopiero na poważnie, tylko to się dzieje wcześniej. Jak to u Was jest?
Samo przyszło, jak się spotykaliśmy regularnie.
Czyli bez jakiegoś napięcia i analizy, po prostu zadziałało się samo?
Tak. Właściwie w każdym przypadku.
Tylko Ross, jak ktoś jest Tobą serio zainteresowany to nie zabierze tego zainteresowania. No chyba, że nie zobaczy odzewu z Twojej strony, to wtedy tak.
8 295 2022-11-03 11:44:53
To znaczy? Jaka bliskości, opowiadanie sobie o swoim życiu? (...)
Dla mnie zazwyczaj rozpoczyna się to właśnie w tym momencie, kiedy pojawia się troska o tę osobę, kiedy zaczynam myśleć o jej sprawach, w jakiś sposób czynnie w tym życiu zaczynam uczestniczyć (ze wzajemnością), ale tak jak napisałam, to jest proces rozciągnięty w czasie i zaangażowanie nie pojawia się z dnia na dzień, to jest, że wczoraj go nie było a dziś o 8.00 nad ranem już jest ![]()
8 296 2022-11-03 11:49:40
rossanka napisał/a:Lady Loka napisał/a:Samo przyszło, jak się spotykaliśmy regularnie.
Czyli bez jakiegoś napięcia i analizy, po prostu zadziałało się samo?
Tak. Właściwie w każdym przypadku.
Tylko Ross, jak ktoś jest Tobą serio zainteresowany to nie zabierze tego zainteresowania. No chyba, że nie zobaczy odzewu z Twojej strony, to wtedy tak.
Niezupełnie. Może ktoś być serio zainteresowany, a po czasie, jak poznaje druga osobę stwierdzi, że to nie to i zainteresowanie zabierze. Dla mnie to logiczne.
8 297 2022-11-03 11:51:29
rossanka napisał/a:To znaczy? Jaka bliskości, opowiadanie sobie o swoim życiu? (...)
Dla mnie zazwyczaj rozpoczyna się to właśnie w tym momencie, kiedy pojawia się troska o tę osobę, kiedy zaczynam myśleć o jej sprawach, w jakiś sposób czynnie w tym życiu zaczynam uczestniczyć (ze wzajemnością), ale tak jak napisałam, to jest proces rozciągnięty w czasie i zaangażowanie nie pojawia się z dnia na dzień, to jest, że wczoraj go nie było a dziś o 8.00 nad ranem już jest
To wiadomo, że nie od strzały amora.
Jeszcze mi się przypomniało jedno pytanie:
Jaki to jest odzew z drugiej strony? Jak mężczyzna widzi, że kobieta też jest zainteresowana a kiedy uznaje że nie jest?
8 298 2022-11-03 11:53:16
Lady Loka napisał/a:rossanka napisał/a:Czyli bez jakiegoś napięcia i analizy, po prostu zadziałało się samo?
Tak. Właściwie w każdym przypadku.
Tylko Ross, jak ktoś jest Tobą serio zainteresowany to nie zabierze tego zainteresowania. No chyba, że nie zobaczy odzewu z Twojej strony, to wtedy tak.
Niezupełnie. Może ktoś być serio zainteresowany, a po czasie, jak poznaje druga osobę stwierdzi, że to nie to i zainteresowanie zabierze. Dla mnie to logiczne.
Ryzyko wliczone niestety.
8 299 2022-11-03 11:56:11
rossanka napisał/a:Lady Loka napisał/a:Tak. Właściwie w każdym przypadku.
Tylko Ross, jak ktoś jest Tobą serio zainteresowany to nie zabierze tego zainteresowania. No chyba, że nie zobaczy odzewu z Twojej strony, to wtedy tak.
Niezupełnie. Może ktoś być serio zainteresowany, a po czasie, jak poznaje druga osobę stwierdzi, że to nie to i zainteresowanie zabierze. Dla mnie to logiczne.
Ryzyko wliczone niestety.
A wtedy automatycznie potrafiłaś odpuścić znajomość? Bo co innego jak od początku nie widać zainteresowania, wtedy nie da się samemu zaangażować, a co innego jak zainteresowanie widać, sprawa pomału idzie naprzód, człowiek zaczyna się angażować i nagle zainteresowanie mija.
8 300 2022-11-03 11:58:45 Ostatnio edytowany przez KoralinaJones (2022-11-03 12:01:24)
Lady Loka napisał/a:rossanka napisał/a:Niezupełnie. Może ktoś być serio zainteresowany, a po czasie, jak poznaje druga osobę stwierdzi, że to nie to i zainteresowanie zabierze. Dla mnie to logiczne.
Ryzyko wliczone niestety.
A wtedy automatycznie potrafiłaś odpuścić znajomość? Bo co innego jak od początku nie widać zainteresowania, wtedy nie da się samemu zaangażować, a co innego jak zainteresowanie widać, sprawa pomału idzie naprzód, człowiek zaczyna się angażować i nagle zainteresowanie mija.
Zainteresowanie jest czymś co również można z czasem rozwinąć i bardzo dobrym przykładem na to są znajomości forumowe, które rozpoczynając się od towarzyskiego, niezainteresowanego pisania przechodziły ewolucję do znajomości, w której ludzie zaczynali się ze sobą spotykać.
Jaki to jest odzew z drugiej strony?
Inicjatywa w rozwijaniu i podtrzymywaniu znajomości.
8 301 2022-11-03 11:59:48
No to wtedy pech, tak bywa jak ktoś się angażuje szybko, a druga strona po jakimś czasie stwierdzi, że jest spoko, ale nie na tyle żeby budować związek.
8 302 2022-11-03 12:03:47
rossanka napisał/a:Lady Loka napisał/a:Ryzyko wliczone niestety.
A wtedy automatycznie potrafiłaś odpuścić znajomość? Bo co innego jak od początku nie widać zainteresowania, wtedy nie da się samemu zaangażować, a co innego jak zainteresowanie widać, sprawa pomału idzie naprzód, człowiek zaczyna się angażować i nagle zainteresowanie mija.
Zainteresowanie jest czymś co również można z czasem rozwinąć i bardzo dobrym przykładem na to są znajomości forumowe, które rozpoczynając się od towarzyskiego, niezainteresowanego pisania przechodziły ewolucję do znajomości, w której ludzie zaczynali się ze sobą spotykać.
rossanka napisał/a:Jaki to jest odzew z drugiej strony?
Inicjatywa w rozwijaniu i podtrzymywaniu znajomości.
Tzn? Zaproszenie mężczyzny na kawę, seks kupowanie mu prezentów, żartuje, ale jaka to inna inicjatywa?
8 303 2022-11-03 12:04:47
No to wtedy pech, tak bywa jak ktoś się angażuje szybko, a druga strona po jakimś czasie stwierdzi, że jest spoko, ale nie na tyle żeby budować związek.
Czy szybkie angażowanie to jest pół roku do roku?(ja tak mam).
8 304 2022-11-03 12:06:03
Szybkie angażowanie to jest tydzień xD ja tak miałem ![]()
8 305 2022-11-03 12:08:40
Szybkie angażowanie to jest tydzień xD ja tak miałem
To zostało jeszcze 3 dni ![]()
8 306 2022-11-03 12:13:51
KoralinaJones napisał/a:rossanka napisał/a:A wtedy automatycznie potrafiłaś odpuścić znajomość? Bo co innego jak od początku nie widać zainteresowania, wtedy nie da się samemu zaangażować, a co innego jak zainteresowanie widać, sprawa pomału idzie naprzód, człowiek zaczyna się angażować i nagle zainteresowanie mija.
Zainteresowanie jest czymś co również można z czasem rozwinąć i bardzo dobrym przykładem na to są znajomości forumowe, które rozpoczynając się od towarzyskiego, niezainteresowanego pisania przechodziły ewolucję do znajomości, w której ludzie zaczynali się ze sobą spotykać.
rossanka napisał/a:Jaki to jest odzew z drugiej strony?
Inicjatywa w rozwijaniu i podtrzymywaniu znajomości.
Tzn? Zaproszenie mężczyzny na kawę, seks kupowanie mu prezentów, żartuje, ale jaka to inna inicjatywa?
To wszystko zależy od okoliczności.
8 307 2022-11-03 12:15:23
Serberys napisał/a:Szybkie angażowanie to jest tydzień xD ja tak miałem
To zostało jeszcze 3 dni
To zostało jeszcze od pierwszego wejrzenia ![]()
8 308 2022-11-03 12:17:22
Szybkie angażowanie to jest tydzień xD ja tak miałem
Przez tydzień to nawet nie wiem, że ktoś istnieje ![]()
Zwykle znałam kogoś parę miesięcy zanim zaczekam się nom interesować. A już zupełnie nie pamiętałam kiedy się poznaliśmy.
8 309 2022-11-03 12:18:30
rossanka napisał/a:KoralinaJones napisał/a:Zainteresowanie jest czymś co również można z czasem rozwinąć i bardzo dobrym przykładem na to są znajomości forumowe, które rozpoczynając się od towarzyskiego, niezainteresowanego pisania przechodziły ewolucję do znajomości, w której ludzie zaczynali się ze sobą spotykać.
Inicjatywa w rozwijaniu i podtrzymywaniu znajomości.
Tzn? Zaproszenie mężczyzny na kawę, seks kupowanie mu prezentów, żartuje, ale jaka to inna inicjatywa?
To wszystko zależy od okoliczności.
Na przykład?
8 310 2022-11-03 12:24:35 Ostatnio edytowany przez KoralinaJones (2022-11-03 12:26:06)
KoralinaJones napisał/a:rossanka napisał/a:Tzn? Zaproszenie mężczyzny na kawę, seks kupowanie mu prezentów, żartuje, ale jaka to inna inicjatywa?
To wszystko zależy od okoliczności.
Na przykład?
Nie umiem włożyć tego w sztywne ramy, jakich Ty oczekujesz, do sprecyzowania co i kiedy czym jest, ponieważ poruszam się na gruncie towarzyskim raczej elastycznie. Zaproszenie do wspólnego spędzenia czasu zazwyczaj jest okazaniem zainteresowania, natomiast cel w jakim następuje propozycja spotkania lub zaproszenie na spotkanie oraz co z tego potem wynika to są już kwestie zindywidualizowane.
8 311 2022-11-03 12:27:14
Lady Loka napisał/a:rossanka napisał/a:Niezupełnie. Może ktoś być serio zainteresowany, a po czasie, jak poznaje druga osobę stwierdzi, że to nie to i zainteresowanie zabierze. Dla mnie to logiczne.
Ryzyko wliczone niestety.
A wtedy automatycznie potrafiłaś odpuścić znajomość? Bo co innego jak od początku nie widać zainteresowania, wtedy nie da się samemu zaangażować, a co innego jak zainteresowanie widać, sprawa pomału idzie naprzód, człowiek zaczyna się angażować i nagle zainteresowanie mija.
Jednych odpuszczałam łatwiej innych mniej. Wiadomo, że jak nagle deuga strona stwierdza, że to nie to, a ja myślałam inaczej, to zaboli.
Ale czy chcę być z kimś, kto jest ze mną z braku laku? No nie.
Zdradę przeżyłam
więc z brakiem zainteresowania też sobie radziłam, bo czasami po prostu nie ma wyjścia.
Nigdy mnie to nie blokowało na tyle, żeby odpuszczać dalsze znajomości.
8 312 2022-11-03 12:29:33
Zaproszenie do wspólnego spędzenia czasu zazwyczaj jest okazaniem zainteresowania, natomiast cel w jakim następuje propozycja spotkania lub zaproszenie na spotkanie oraz co z tego potem wynika to są już kwestie zindywidualizowane.
Dokładnie tak. I na takim spotkaniu rzeczy mogą przebiegać bardzo różnie ![]()
8 313 2022-11-03 12:34:47
rossanka napisał/a:KoralinaJones napisał/a:To wszystko zależy od okoliczności.
Na przykład?
Nie umiem włożyć tego w sztywne ramy, jakich Ty oczekujesz, do sprecyzowania co i kiedy czym jest, ponieważ poruszam się na gruncie towarzyskim raczej elastycznie. Zaproszenie do wspólnego spędzenia czasu zazwyczaj jest okazaniem zainteresowania, natomiast cel w jakim następuje propozycja spotkania lub zaproszenie na spotkanie oraz co z tego potem wynika to są już kwestie zindywidualizowane.
To akurat konkretne pytanie, jak okazać zainteresowanie mężczyźnie? Zaprosić go gdzieś, do domu, na wyjście, na spacer? Kupić coś? Zaprosić na seks?
8 314 2022-11-03 12:37:16
rossanka napisał/a:Lady Loka napisał/a:Ryzyko wliczone niestety.
A wtedy automatycznie potrafiłaś odpuścić znajomość? Bo co innego jak od początku nie widać zainteresowania, wtedy nie da się samemu zaangażować, a co innego jak zainteresowanie widać, sprawa pomału idzie naprzód, człowiek zaczyna się angażować i nagle zainteresowanie mija.
Jednych odpuszczałam łatwiej innych mniej. Wiadomo, że jak nagle deuga strona stwierdza, że to nie to, a ja myślałam inaczej, to zaboli.
Ale czy chcę być z kimś, kto jest ze mną z braku laku? No .
Ile kat to trwało? Ja przeżywam takie sytuacje od 25 lat, jakoś się jeszcze nie przyzwyczaiłam i za kazdym razem przeżywam. To zależeć moze od charakteru.
Jedynie co, to fakt, że ostatnio już się nie dałam tak wkręcić i sobie kogoś tylko obserwuje z zimną głową.
8 315 2022-11-03 12:38:10
KoralinaJones napisał/a:rossanka napisał/a:Na przykład?
Nie umiem włożyć tego w sztywne ramy, jakich Ty oczekujesz, do sprecyzowania co i kiedy czym jest, ponieważ poruszam się na gruncie towarzyskim raczej elastycznie. Zaproszenie do wspólnego spędzenia czasu zazwyczaj jest okazaniem zainteresowania, natomiast cel w jakim następuje propozycja spotkania lub zaproszenie na spotkanie oraz co z tego potem wynika to są już kwestie zindywidualizowane.
To akurat konkretne pytanie, jak okazać zainteresowanie mężczyźnie? Zaprosić go gdzieś, do domu, na wyjście, na spacer? Kupić coś? Zaprosić na seks?
Uśmiechnąć się do niego. Powiedzieć coś żartobliwego. Zbliżyć się jak coś mówi.
Ja to umiem się zainteresować w kilka sekund
Kto mnie przebije? ![]()
8 316 2022-11-03 12:38:35
KoralinaJones napisał/a:Zaproszenie do wspólnego spędzenia czasu zazwyczaj jest okazaniem zainteresowania, natomiast cel w jakim następuje propozycja spotkania lub zaproszenie na spotkanie oraz co z tego potem wynika to są już kwestie zindywidualizowane.
Dokładnie tak. I na takim spotkaniu rzeczy mogą przebiegać bardzo różnie
Jest jedno ale, musi dojść do tego spotkania. A jak czas mija, widać zainteresowanie a do spotkania nie dochodzi to wniosek taki, że jednak tego zainteresowania brak.
8 317 2022-11-03 12:39:37
rossanka napisał/a:KoralinaJones napisał/a:Nie umiem włożyć tego w sztywne ramy, jakich Ty oczekujesz, do sprecyzowania co i kiedy czym jest, ponieważ poruszam się na gruncie towarzyskim raczej elastycznie. Zaproszenie do wspólnego spędzenia czasu zazwyczaj jest okazaniem zainteresowania, natomiast cel w jakim następuje propozycja spotkania lub zaproszenie na spotkanie oraz co z tego potem wynika to są już kwestie zindywidualizowane.
To akurat konkretne pytanie, jak okazać zainteresowanie mężczyźnie? Zaprosić go gdzieś, do domu, na wyjście, na spacer? Kupić coś? Zaprosić na seks?
Uśmiechnąć się do niego. Powiedzieć coś żartobliwego. Zbliżyć się jak coś mówi.
Hmm to robiłam i klapa.
Teraz też robię i nic z tego nie wynika.
8 318 2022-11-03 12:41:05
Serberys napisał/a:KoralinaJones napisał/a:Zaproszenie do wspólnego spędzenia czasu zazwyczaj jest okazaniem zainteresowania, natomiast cel w jakim następuje propozycja spotkania lub zaproszenie na spotkanie oraz co z tego potem wynika to są już kwestie zindywidualizowane.
Dokładnie tak. I na takim spotkaniu rzeczy mogą przebiegać bardzo różnie
Jest jedno ale, musi dojść do tego spotkania. A jak czas mija, widać zainteresowanie a do spotkania nie dochodzi to wniosek taki, że jednak tego zainteresowania brak.
Serberys!!! Na dywanik ![]()
8 319 2022-11-03 12:41:46 Ostatnio edytowany przez Serberys (2022-11-03 12:43:14)
Hmm, ja się cieszę jak widzę, że dziewczyna, która mi wpadła w oko szuka ze mną kontaktu, jest otwarta na kontakt z mojej strony, potrafi wygospodarować czas jedynie dla mnie i takie tam
Dlaczego na dywanik xd
8 320 2022-11-03 12:41:50
KoralinaJones napisał/a:rossanka napisał/a:Na przykład?
Nie umiem włożyć tego w sztywne ramy, jakich Ty oczekujesz, do sprecyzowania co i kiedy czym jest, ponieważ poruszam się na gruncie towarzyskim raczej elastycznie. Zaproszenie do wspólnego spędzenia czasu zazwyczaj jest okazaniem zainteresowania, natomiast cel w jakim następuje propozycja spotkania lub zaproszenie na spotkanie oraz co z tego potem wynika to są już kwestie zindywidualizowane.
To akurat konkretne pytanie, jak okazać zainteresowanie mężczyźnie? Zaprosić go gdzieś, do domu, na wyjście, na spacer? Kupić coś? Zaprosić na seks?
A ja ponownie odpowiadam, że to zależy od okoliczności.