To dla rozładowania atmosfery opowiem o facetach 
No więc raz napisałam do takiego gości z lento i się umówiliśmy raz, drugi, trzeci, potem pojechaliśmy na jakąś imprezę razem, a że impreza była do późna, to miałam u niego przenocować. No i przyjeżdżamy do niego, jest jakaś 2 w nocy, a u niego śpi jego ex
Wtedy się dowiedziałam, że laska ciągle ma do niego klucz i nie chce wyjść, bo ona śpi. Więc zabraliśmy jej telefon i zadzwoniliśmy do jej nowego faceta, który obiecał ją zabrać, jeżeli po niego przyjedziemy
no więc pojechaliśmy na drugi koniec miasta po gościa i przywieźliśmy go do domu, ale laski już nie było. A już było po 3 w nocy. On do niej zadzwonił i okazało się, że wiedząc, że jedziemy po faceta ona się zebrała i pojechała do swojej matki
więc finalnie zawieźliśmy tam tego gościa i jak wróciliśmy to już tylko na sen mieliśmy siłę 
Obecny facet ex dziewczyny tego gościa potem do mnie dzwonił z jakimiś wyjaśnieniami, ale w sumie rąbało mnie to.
Jeszcze mi było żal tego faceta (w sensie nie faceta ex, tylko tego, z którym ja się umawiałam), bo on twierdził, że laska mu wyniosła pół domu jak z nim zerwała, fakt on nie miał ani telewizora, ani komputera, nic. Wszystko zabrała. Jeszcze próbowałam jakoś mu wytłumaczyć, żeby jej zabrał klucz, żeby jasno postawił sprawę to okazało się, że przed jego rodzicami udają, że dalej są razem, że laska już robiła takie jazdy, że on się z kimś umawiał, a ona wbijała do domu jak do siebie. Gość w końcu rzucił mnie smsem po dobie milczenia stwierdzając, że jednak spróbuje ją odzyskać
ale jakoś nie żałuję ani trochę.