Darku napisał/a:I przez takie coś lepiej całkowicie zmienić sklep albo nawet miejsce zamieszkania? Odmowa i odrzucenia to naturalna kolej rzeczy. Nie ma co analizować a szczególnie się bać kolejnego spotkania.
Wręcz odwrotnie, wydasz się jej bardziej atrakcyjnym facetem który się nie boi i nic sobie nie robi z odrzucenia.Po części masz racje ,ale z drugiej strony czy to ma sens że tam pójdę ?czy to coś zmieni ? Raczej nie co do sklepów są inne w pobliżu ,to że ją zobaczę w niczym mi nie pomoże ,a na pewno mocniej przygnębi, co do tego, że wydam się jej bardziej atrakcyjnym hmm bardziej atrakcyjnym, lub bardziej zdesperowany.
Moje zdanie jest takie, że jeśli a tak Ci zawróciła w głowie to działaj dalej. Nie poddawaj się. Raz Ci odmówiła... Dziewczyny lubią jak się o nie zabiega. Samo to, że jeśli się nie poddasz po jednej próbie to jest ogromnym plusem.
Nienachalnie, na spokojnie przecież możesz chodzić na zakupy rozmawiać może dowiesz się o niej czegoś więcej co lubi czym się interesuje to będziesz mógł ją jakoś milo zaskoczyć. Zabrać w miejsce które uwielbia czy cos w tym stylu.
Ja pracowałam długo w sklepie i miałam wielu adoratorów... Nie jeden próbował ponownie ale w tedy na spokojnie wyjaśniłam, że nie jestem zainteresowana i nigdy nie będę i spokój. Z moim byłym partnerem tak się poznałam. Dwa razy usłyszał nie a potem jakoś właśnie częściej przychodził zaczęliśmy rozmawiać i się zakochałam jak wariatka.
Trzymam kciuki.