netkobietyWszystkie działy
Trudna miłość, zazdrość, nałogi

Kobiety, proszę o poradę Odmowa podania numeru

78 odpowiedzi9 885 wyświetleńzałożony przez Johnny89, 30.12.2021

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Kobiety, proszę o poradę Odmowa podania numeru

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 66 do 79 z 79 ]

66

Odp: Kobiety, proszę o poradę Odmowa podania numeru
Johnny89 napisał/a:
Darku napisał/a:

I przez takie coś lepiej całkowicie zmienić sklep albo nawet miejsce zamieszkania? Odmowa i odrzucenia to naturalna kolej rzeczy. Nie ma co analizować a szczególnie się bać kolejnego spotkania.
Wręcz odwrotnie, wydasz się jej bardziej atrakcyjnym facetem który się nie boi i nic sobie nie robi z odrzucenia.

Po części masz racje ,ale z drugiej strony czy to ma  sens że tam pójdę ?czy to coś zmieni ? Raczej nie co do sklepów są inne w pobliżu ,to że ją zobaczę w niczym mi nie pomoże ,a na pewno mocniej przygnębi, co do tego, że wydam się jej bardziej atrakcyjnym hmm bardziej atrakcyjnym, lub bardziej zdesperowany.

Moje zdanie jest takie, że jeśli a tak Ci zawróciła w głowie to działaj dalej. Nie poddawaj się. Raz Ci odmówiła... Dziewczyny lubią jak się o nie zabiega. Samo to, że jeśli się nie poddasz po jednej próbie to jest ogromnym plusem. smile Nienachalnie, na spokojnie przecież możesz chodzić na zakupy rozmawiać może dowiesz się o niej czegoś więcej co lubi czym się interesuje to będziesz mógł ją jakoś milo zaskoczyć. Zabrać w miejsce które uwielbia czy cos w tym stylu. smile Ja pracowałam długo w sklepie i miałam wielu adoratorów... Nie jeden próbował ponownie ale w tedy na spokojnie wyjaśniłam, że nie jestem zainteresowana i nigdy nie będę  i spokój. Z moim byłym partnerem tak się poznałam. Dwa razy usłyszał nie a potem jakoś właśnie częściej przychodził zaczęliśmy rozmawiać i się zakochałam jak wariatka.
Trzymam kciuki.

67

Odp: Kobiety, proszę o poradę Odmowa podania numeru
BellaStella napisał/a:
Johnny89 napisał/a:
Darku napisał/a:

I przez takie coś lepiej całkowicie zmienić sklep albo nawet miejsce zamieszkania? Odmowa i odrzucenia to naturalna kolej rzeczy. Nie ma co analizować a szczególnie się bać kolejnego spotkania.
Wręcz odwrotnie, wydasz się jej bardziej atrakcyjnym facetem który się nie boi i nic sobie nie robi z odrzucenia.

Po części masz racje ,ale z drugiej strony czy to ma  sens że tam pójdę ?czy to coś zmieni ? Raczej nie co do sklepów są inne w pobliżu ,to że ją zobaczę w niczym mi nie pomoże ,a na pewno mocniej przygnębi, co do tego, że wydam się jej bardziej atrakcyjnym hmm bardziej atrakcyjnym, lub bardziej zdesperowany.

Moje zdanie jest takie, że jeśli a tak Ci zawróciła w głowie to działaj dalej. Nie poddawaj się. Raz Ci odmówiła... Dziewczyny lubią jak się o nie zabiega. Samo to, że jeśli się nie poddasz po jednej próbie to jest ogromnym plusem. smile Nienachalnie, na spokojnie przecież możesz chodzić na zakupy rozmawiać może dowiesz się o niej czegoś więcej co lubi czym się interesuje to będziesz mógł ją jakoś milo zaskoczyć. Zabrać w miejsce które uwielbia czy cos w tym stylu. smile Ja pracowałam długo w sklepie i miałam wielu adoratorów... Nie jeden próbował ponownie ale w tedy na spokojnie wyjaśniłam, że nie jestem zainteresowana i nigdy nie będę  i spokój. Z moim byłym partnerem tak się poznałam. Dwa razy usłyszał nie a potem jakoś właśnie częściej przychodził zaczęliśmy rozmawiać i się zakochałam jak wariatka.
Trzymam kciuki.

Nie lubią. I nie jest plusem. Normalne dziewczyna jak odmawia, to chce mieć spokój  a nie nachalnego stalkera, który próbuje wybadać, co jej się podoba.

68 Ostatnio edytowany przez Johnny89 (2022-02-01 13:43:18)

Odp: Kobiety, proszę o poradę Odmowa podania numeru
Lady Loka napisał/a:
BellaStella napisał/a:
Johnny89 napisał/a:

Po części masz racje ,ale z drugiej strony czy to ma  sens że tam pójdę ?czy to coś zmieni ? Raczej nie co do sklepów są inne w pobliżu ,to że ją zobaczę w niczym mi nie pomoże ,a na pewno mocniej przygnębi, co do tego, że wydam się jej bardziej atrakcyjnym hmm bardziej atrakcyjnym, lub bardziej zdesperowany.

Moje zdanie jest takie, że jeśli a tak Ci zawróciła w głowie to działaj dalej. Nie poddawaj się. Raz Ci odmówiła... Dziewczyny lubią jak się o nie zabiega. Samo to, że jeśli się nie poddasz po jednej próbie to jest ogromnym plusem. smile Nienachalnie, na spokojnie przecież możesz chodzić na zakupy rozmawiać może dowiesz się o niej czegoś więcej co lubi czym się interesuje to będziesz mógł ją jakoś milo zaskoczyć. Zabrać w miejsce które uwielbia czy cos w tym stylu. smile Ja pracowałam długo w sklepie i miałam wielu adoratorów... Nie jeden próbował ponownie ale w tedy na spokojnie wyjaśniłam, że nie jestem zainteresowana i nigdy nie będę  i spokój. Z moim byłym partnerem tak się poznałam. Dwa razy usłyszał nie a potem jakoś właśnie częściej przychodził zaczęliśmy rozmawiać i się zakochałam jak wariatka.
Trzymam kciuki.

Nie lubią. I nie jest plusem. Normalne dziewczyna jak odmawia, to chce mieć spokój  a nie nachalnego stalkera, który próbuje wybadać, co jej się podoba.

Dokładnie takiego samego zdania jestem i nadal powtarzam że prędzej sobie w łeb strzelę niż do tego sklepu wrócę :)Na dodatek mega bym się poniżył.

69

Odp: Kobiety, proszę o poradę Odmowa podania numeru
BellaStella napisał/a:
Johnny89 napisał/a:
Darku napisał/a:

I przez takie coś lepiej całkowicie zmienić sklep albo nawet miejsce zamieszkania? Odmowa i odrzucenia to naturalna kolej rzeczy. Nie ma co analizować a szczególnie się bać kolejnego spotkania.
Wręcz odwrotnie, wydasz się jej bardziej atrakcyjnym facetem który się nie boi i nic sobie nie robi z odrzucenia.

Po części masz racje ,ale z drugiej strony czy to ma  sens że tam pójdę ?czy to coś zmieni ? Raczej nie co do sklepów są inne w pobliżu ,to że ją zobaczę w niczym mi nie pomoże ,a na pewno mocniej przygnębi, co do tego, że wydam się jej bardziej atrakcyjnym hmm bardziej atrakcyjnym, lub bardziej zdesperowany.

Moje zdanie jest takie, że jeśli a tak Ci zawróciła w głowie to działaj dalej. Nie poddawaj się. Raz Ci odmówiła... Dziewczyny lubią jak się o nie zabiega. Samo to, że jeśli się nie poddasz po jednej próbie to jest ogromnym plusem. smile Nienachalnie, na spokojnie przecież możesz chodzić na zakupy rozmawiać może dowiesz się o niej czegoś więcej co lubi czym się interesuje to będziesz mógł ją jakoś milo zaskoczyć. Zabrać w miejsce które uwielbia czy cos w tym stylu. smile Ja pracowałam długo w sklepie i miałam wielu adoratorów... Nie jeden próbował ponownie ale w tedy na spokojnie wyjaśniłam, że nie jestem zainteresowana i nigdy nie będę  i spokój. Z moim byłym partnerem tak się poznałam. Dwa razy usłyszał nie a potem jakoś właśnie częściej przychodził zaczęliśmy rozmawiać i się zakochałam jak wariatka.
Trzymam kciuki.

Przegosc ja sobie nie wyobrażam takiej akcji.

70

Odp: Kobiety, proszę o poradę Odmowa podania numeru
Lady Loka napisał/a:
BellaStella napisał/a:
Johnny89 napisał/a:

Po części masz racje ,ale z drugiej strony czy to ma  sens że tam pójdę ?czy to coś zmieni ? Raczej nie co do sklepów są inne w pobliżu ,to że ją zobaczę w niczym mi nie pomoże ,a na pewno mocniej przygnębi, co do tego, że wydam się jej bardziej atrakcyjnym hmm bardziej atrakcyjnym, lub bardziej zdesperowany.

Moje zdanie jest takie, że jeśli a tak Ci zawróciła w głowie to działaj dalej. Nie poddawaj się. Raz Ci odmówiła... Dziewczyny lubią jak się o nie zabiega. Samo to, że jeśli się nie poddasz po jednej próbie to jest ogromnym plusem. smile Nienachalnie, na spokojnie przecież możesz chodzić na zakupy rozmawiać może dowiesz się o niej czegoś więcej co lubi czym się interesuje to będziesz mógł ją jakoś milo zaskoczyć. Zabrać w miejsce które uwielbia czy cos w tym stylu. smile Ja pracowałam długo w sklepie i miałam wielu adoratorów... Nie jeden próbował ponownie ale w tedy na spokojnie wyjaśniłam, że nie jestem zainteresowana i nigdy nie będę  i spokój. Z moim byłym partnerem tak się poznałam. Dwa razy usłyszał nie a potem jakoś właśnie częściej przychodził zaczęliśmy rozmawiać i się zakochałam jak wariatka.
Trzymam kciuki.

Nie lubią. I nie jest plusem. Normalne dziewczyna jak odmawia, to chce mieć spokój  a nie nachalnego stalkera, który próbuje wybadać, co jej się podoba.

Ale ja nie namawiam do tego, żeby stał w sklepie całą zmianę czy ją śledził po zamknięciu. Mówiłam o rozmowie i tak uważam, że warto spróbować drugi raz lub chwilę porozmawiać jeśli nadarzy się okazja. Czasami trzeba kogoś poznać, żeby zaiskrzyło.  Ja opisałam sytuacje jak to u mnie wyglądało. I jakoś tych którzy próbowali jeszcze raz nie uważałam za stalkerow tylko podziękowałam dobitnie i grzecznie. Zdarzył się jeden do którego nie dotarło ale oprócz robienie często zakupów nie zauważyłam jakiegoś odchylenia większego, na pewno mnie nie prześladował. Ja będąc ekspedientka lubiłam rozmawiać z ludźmi, różnymi kobiety, mężczyźni, dzieci, seniorzy. Zawsze można zamienić kilka słów. Dowiedziec się niekiedy czegoś ciekawego. wink A od słowa do słowa. Ja nie namawiam na stalling tylko próbę. smile

71

Odp: Kobiety, proszę o poradę Odmowa podania numeru
BellaStella napisał/a:
Lady Loka napisał/a:
BellaStella napisał/a:

Moje zdanie jest takie, że jeśli a tak Ci zawróciła w głowie to działaj dalej. Nie poddawaj się. Raz Ci odmówiła... Dziewczyny lubią jak się o nie zabiega. Samo to, że jeśli się nie poddasz po jednej próbie to jest ogromnym plusem. smile Nienachalnie, na spokojnie przecież możesz chodzić na zakupy rozmawiać może dowiesz się o niej czegoś więcej co lubi czym się interesuje to będziesz mógł ją jakoś milo zaskoczyć. Zabrać w miejsce które uwielbia czy cos w tym stylu. smile Ja pracowałam długo w sklepie i miałam wielu adoratorów... Nie jeden próbował ponownie ale w tedy na spokojnie wyjaśniłam, że nie jestem zainteresowana i nigdy nie będę  i spokój. Z moim byłym partnerem tak się poznałam. Dwa razy usłyszał nie a potem jakoś właśnie częściej przychodził zaczęliśmy rozmawiać i się zakochałam jak wariatka.
Trzymam kciuki.

Nie lubią. I nie jest plusem. Normalne dziewczyna jak odmawia, to chce mieć spokój  a nie nachalnego stalkera, który próbuje wybadać, co jej się podoba.

Ale ja nie namawiam do tego, żeby stał w sklepie całą zmianę czy ją śledził po zamknięciu. Mówiłam o rozmowie i tak uważam, że warto spróbować drugi raz lub chwilę porozmawiać jeśli nadarzy się okazja. Czasami trzeba kogoś poznać, żeby zaiskrzyło.  Ja opisałam sytuacje jak to u mnie wyglądało. I jakoś tych którzy próbowali jeszcze raz nie uważałam za stalkerow tylko podziękowałam dobitnie i grzecznie. Zdarzył się jeden do którego nie dotarło ale oprócz robienie często zakupów nie zauważyłam jakiegoś odchylenia większego, na pewno mnie nie prześladował. Ja będąc ekspedientka lubiłam rozmawiać z ludźmi, różnymi kobiety, mężczyźni, dzieci, seniorzy. Zawsze można zamienić kilka słów. Dowiedziec się niekiedy czegoś ciekawego. wink A od słowa do słowa. Ja nie namawiam na stalling tylko próbę. smile

No ale ona powiedziała jasno i wprost, że nie chce. Jakby chciała go poznać, to by mu ten numer dała. A nie dała i to o czymś świadczy.
Jak ktoś raz mówi, że nie chce, to warto go jednak posłuchać i dać spokój. Próba już była, nieudana.

Ja wychodzę z założenia, że warto ludzi słuchać. Jak ktoś nam daje kosza, to po co potem za tą osobą łazić? Bo może się zlituje? Śmieszne. Jak ktoś nie chce z nami rozwijać kontaktu to nie chce i tyle.

72

Odp: Kobiety, proszę o poradę Odmowa podania numeru

Tak sobie pomyślałem że chyba w poniedziałek wrócę po zakupy kupię sobie Jacka danielsa rzucę banknotem 500 zł i powiem że reszta na waciki co wy na to ?

73

Odp: Kobiety, proszę o poradę Odmowa podania numeru

A Ciebie też coś ugryzło, Johnny?

74

Odp: Kobiety, proszę o poradę Odmowa podania numeru
Johnny89 napisał/a:

Tak sobie pomyślałem że chyba w poniedziałek wrócę po zakupy kupię sobie Jacka danielsa rzucę banknotem 500 zł i powiem że reszta na waciki co wy na to ?

Powrót do robienia zakupów w sklepie TAAAAK!!! Struganie bad boya NIEEE, bo to nie jesteś ty. Bądź sobą, a Te 500 stów wydaj na terapię, bo szkoda życia na zadręczanie siebie.

75

Odp: Kobiety, proszę o poradę Odmowa podania numeru

To nie próba zgrywania Bad Boya. Dla mnie to jakaś próba odegrania się na tej dziewczynie za kosza i sztuczny pokaz - "zobacz co straciłaś"

76 Ostatnio edytowany przez Aneczka_296 (2022-02-13 20:38:09)

Odp: Kobiety, proszę o poradę Odmowa podania numeru

A ja zapytam czy poza tym że na siebie spojrzeliście czy tam nawet patrzyliscie na siebie przez te 20 sekund to nawinęła się między wami jakaś wymiana zdań w ogóle ? Czy od razu wyjechałeś z tym żeby podała swój numer ? Mógłbyś opisać jak to wyglądało ? Może byłeś zbyt bezpośredni ? Spróbuj następnym razem w jakiś sposób zagadać ale nie pokazuj urazy , za to że nie dała Ci tego numeru.  Może spytaj jak mija dzień lub przy wyjściu życz jej miłego dnia . Może warto małymi krokami do celu ?

77

Odp: Kobiety, proszę o poradę Odmowa podania numeru
Aneczka_296 napisał/a:

A ja zapytam czy poza tym że na siebie spojrzeliście czy tam nawet patrzyliscie na siebie przez te 20 sekund to nawinęła się między wami jakaś wymiana zdań w ogóle ? Czy od razu wyjechałeś z tym żeby podała swój numer ? Mógłbyś opisać jak to wyglądało ? Może byłeś zbyt bezpośredni ? Spróbuj następnym razem w jakiś sposób zagadać ale nie pokazuj urazy , za to że nie dała Ci tego numeru.  Może spytaj jak mija dzień lub przy wyjściu życz jej miłego dnia . Może warto małymi krokami do celu ?

Aneczka, za późno, Dżoniego już Kremik ugryzł. To koniec. Apokalipsa zombie tongue

78

Odp: Kobiety, proszę o poradę Odmowa podania numeru
Ajko napisał/a:
Johnny89 napisał/a:

Tak sobie pomyślałem że chyba w poniedziałek wrócę po zakupy kupię sobie Jacka danielsa rzucę banknotem 500 zł i powiem że reszta na waciki co wy na to ?

Powrót do robienia zakupów w sklepie TAAAAK!!! Struganie bad boya NIEEE, bo to nie jesteś ty. Bądź sobą, a Te 500 stów wydaj na terapię, bo szkoda życia na zadręczanie siebie.

Zadręcza? Uważam, że 'Johnny' po prostu dobrze się tu bawi.
Załóżmy, że jednak nie, to dziewczyna, ta ze sklepu ma dobrą intuicję,
Wystarczy poczytać Jego wypowiedzi o kobietach w różnych wątkach.
Zupełny brak szacunku do kobiet.
A ten niby gest z 500-tką jest upokarzający.

79

Odp: Kobiety, proszę o poradę Odmowa podania numeru
cisza to ja napisał/a:
Ajko napisał/a:
Johnny89 napisał/a:

Tak sobie pomyślałem że chyba w poniedziałek wrócę po zakupy kupię sobie Jacka danielsa rzucę banknotem 500 zł i powiem że reszta na waciki co wy na to ?

Powrót do robienia zakupów w sklepie TAAAAK!!! Struganie bad boya NIEEE, bo to nie jesteś ty. Bądź sobą, a Te 500 stów wydaj na terapię, bo szkoda życia na zadręczanie siebie.

Zadręcza? Uważam, że 'Johnny' po prostu dobrze się tu bawi.
Załóżmy, że jednak nie, to dziewczyna, ta ze sklepu ma dobrą intuicję,
Wystarczy poczytać Jego wypowiedzi o kobietach w różnych wątkach.
Zupełny brak szacunku do kobiet.
A ten niby gest z 500-tką jest upokarzający.

Dzięki Cisza to ja za uświadomienie, faktycznie taki zgredziały, zgorzkniały  typ z tych wpisów wychodzi sad.

Posty [ 66 do 79 z 79 ]

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Kobiety, proszę o poradę Odmowa podania numeru

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026