netkobietyWszystkie działy
Nieśmiałość, niska samoocena, kompleksy

30lat i cały czas sam

31 051 odpowiedzi946 190 wyświetleńzałożony przez dupa_wołowa, 10.04.2021

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony Poprzednia 1 … 471 472 473 474 475 … 478 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 30 681 do 30 745 z 31 052 ]

30 681

Odp: 30lat i cały czas sam
Muqin napisał/a:

No i dalej to sorki - albo ktoś ( w tym momencie konkretny) zauważy, że pojechał w ślepą uliczkę z betonową ścianą na końcu czyli niechęć i pogardę dla kobiet jako grupy albo dalej nią będzie jechał. Im dalej zajedzie tym jego szanse na relację mniejsze.

Właśnie. Jak zauwazy. A zauważenie czasem bolesne jest i lepiej nie widzieć

30 682

Odp: 30lat i cały czas sam
Muqin napisał/a:

No i dalej to sorki - albo ktoś ( w tym momencie konkretny) zauważy, że pojechał w ślepą uliczkę z betonową ścianą na końcu czyli niechęć i pogardę dla kobiet jako grupy albo dalej nią będzie jechał. Im dalej zajedzie tym jego szanse na relację mniejsze.

Zgadzam się, że to jest jazda w ślepą uliczkę z betonową ścianą, ale ciągłe spłycanie problemu do stosunku do kobiet będącego przyczyną wtórną nie pomoże, a sprawi u incela tylko i wyłącznie poczucie niezrozumienia i jeszcze większe zamknięcie się w jego toksycznych przekonaniach. Innymi słowy takie podejście tylko utwierdza incela tam gdzie jest.

A przyczyny pierwotne potrafią być naprawdę różne i niekoniecznie muszą być zależne od semgo incela. Książka "Przegryw" autorstwa Herzyk i Wieczorkiewicz bardzo dobrze to pokazała.

Mrs.Happiness napisał/a:

Że jak Rumun spotykał się z eskortką, to nagle dziewczyna sprzedająca swoje ciało za kasę była cudowna, wspaniała, no rarytas po prostu.
Tymczasem normalne kobiety są tu pogardzane i wyśmiewane, że niby „chętnie rozkładają nogi przed byle śmierdzielami z budki z kebabem”, tylko dlatego, że, brzydko mówiąc, żadna nie była chętna mu dać za darmo.
A przecież pisał, że chciałby mieć przynajmniej jakieś, i tu, cytuję, RUCHADEŁKO.

Nie ma chyba niczego dziwnego w tym, że incel zaczyna gloryfikować jedyną kobietę, która w końcu zwraca na niego uwagę i jest dla niego dobra. Nawet jeżeli jest to odpłatne.
Poza tym mówimy tutaj o relacji intymnej z bardzo atrakcyjną fizycznie dziewczyną więc oksytocyna pewnie też swoje zrobiła.

30 683

Odp: 30lat i cały czas sam

Z taką pewnością uznajesz, Kakarotto, że stosunek do kobiet jako grupy jest u inceli przyczyną wtórną, a ja mam tu spore wątpliwości. Skąd one? Ano stosunek do kobiet (mężczyzn) jako grupy zaczyna się kształtować u ludzi wcześniej, w dzieciństwie i przed etapem wchodzenia w związki. I przynajmniej u części obecnych inceli możemy mieć do czynienia z czymś na kształt samospełniającego się proroctwa. Czyli te cholerne wzorce z dzieciństwa też swoje robią i u niejednego przypuszczam dobrze grunt przygotowały na ciąg dalszy.
Jestem jak najdalsza od spłycania - raczej powiedzmy piszę o jakimś istotnym aspekcie złożonego problemu. Powiązanym z masą innych, bo problem z tych skomplikowanych.
Tym niemniej - jeśli problem skomplikowany to zwykle zawiera elementy nie do zmiany i takie, co to teoretycznie przynajmniej zmienić można.
Taki na przykład wzrost  - nie zmienisz. Czy wszyscy niscy mężczyźni są incelami? Nie. Czy wysoki wzrost gwarantuje cokolwiek? Nie. Czy ułatwia - zapewne trochę tak. Ale trochę i  bez gwarancji.
Niechęć i pogarda dla kobiet jako grupy - to możliwe do zmienienia. Czy takie nastawienie utrudnia znalezienie partnerki? Zależy, czego kto szuka. Jeśli chce "przelecieć towar" powiedzmy ogranicza nieco, ale zapewne nie utrudnia. Jeśli jednak ktoś chce relacji a nie "ruchania" to utrudnia i to bardzo. Bo daje się wyczuć i zniechęca kobiety szukające czegoś więcej niż ruchanie czy kasa czyli szukające mężczyzny, nie żywego wibratora i/lub bankomatu. Ale jeśli żywi się uogólnione przekonanie, że kobiety (jako grupa) szukają tylko żywego wibratora i/lub bankomatu tych innych się nie znajdzie, podświadomie szuka pasujących do własnego przekonania i błędne koło się kręci, kolejne doświadczenia potwierdzają założenie.
Tak od innej strony kobieta przekonana, że wszyscy mężczyźni to przemocowcy i tyrani zwykle ląduje w ramionach przemocowca i tyrana, bo podświadomie takiego szuka, alternatywnie nie ląduje w niczyich, bo jednych się boi, a drudzy w jej przekonaniu nie istnieją. 

Masz rację, w tym że incel zaczyna gloryfikować eskortkę nic dziwnego nie ma. Ale nazywając rzecz po imieniu incel nie gloryfikuje w tym momencie kobiety, która zwraca na niego uwagę i jest dla niego dobra. Ona bowiem wykonuje usługę czyli odgrywa rolę. Zauważa klienta i odpłatnie zaspokaja jego potrzeby. W tym ani zauważania człowieka ani bycia dobrym dla człowieka nie ma, jest spektakl dla kogoś, kto zapłacił za przedstawienie.

30 684

Odp: 30lat i cały czas sam

Tak tu czytam te przepychanki.
Ludzie. Po co Wam związki? Bez mężczyzn można żyć. Bez kobiet też można żyć, a jak ktoś ma pilną potrzebę, to wie gdzie i za ile ma się udać. A w tym momencie hipokryzja będzie obrzucanie błotem tych kobiet, które stosunkują się za pieniądze.
Zawsze też można polecieć do Tajlandii, gdzie przeciętny John Doe  (o ile to nie masło maślane), będzie tam bogiem seksu i playboyem z okładki.
A poza tym, nie wierzyłabym tak we wszystko, co piszą i pokazują w internecie, myślcie ludzie trochę.

30 685

Odp: 30lat i cały czas sam
Mrs.Happiness napisał/a:

Wiesz co jest smutne, Bert?
Że jak Rumun spotykał się z eskortką, to nagle dziewczyna sprzedająca swoje ciało za kasę była cudowna, wspaniała, no rarytas po prostu.
Tymczasem normalne kobiety są tu pogardzane i wyśmiewane, że niby „chętnie rozkładają nogi przed byle śmierdzielami z budki z kebabem”, tylko dlatego, że, brzydko mówiąc, żadna nie była chętna mu dać za darmo.
A przecież pisał, że chciałby mieć przynajmniej jakieś, i tu, cytuję, RUCHADEŁKO.

Ekhmm, o jakiej pogardzie piszesz, skoro dla ciebie mężatka dająca dupy czarnemu w klubie to coś całkiem normalnego, a wytłumaczeniem tego zjawiska według ciebie to inny kolor skory, panowie jeżeli kiedykolwiek będziecie w jakimkolwiek związku, to obowiązkowo 10 marca idziecie do klubu z mulatkami, bądź przyprowadzacie sobie taką w obecności partnerki bądź żony na dymanko, one to zrozumieją ze względu jak wiecie egzotyczny kolor skóry.

Ciekawostką jest sam fakt jak boli tutejsze kobietki to, że facet mający zerowe praktycznie powodzenie został obsłużony przez samice za gotówkę, nie możecie przepłakać tego że zrobiła dobrze tym "gorszym genom" hahahahaha

30 686

Odp: 30lat i cały czas sam
złoto napisał/a:

Tak tu czytam te przepychanki.
Ludzie. Po co Wam związki? Bez mężczyzn można żyć. Bez kobiet też można żyć, a jak ktoś ma pilną potrzebę, to wie gdzie i za ile ma się udać. A w tym momencie hipokryzja będzie obrzucanie błotem tych kobiet, które stosunkują się za pieniądze.
Zawsze też można polecieć do Tajlandii, gdzie przeciętny John Doe  (o ile to nie masło maślane), będzie tam bogiem seksu i playboyem z okładki.
A poza tym, nie wierzyłabym tak we wszystko, co piszą i pokazują w internecie, myślcie ludzie trochę.

W ueseju dają jakoś radę, ponad 60% tamtejszych mężczyzn między 20 a 30 rż. jest solo i nikogo nie szuka. W taką stronę tam wajcha poszła.

30 687

Odp: 30lat i cały czas sam
Mrs.Happiness napisał/a:

Wiesz co jest smutne, Bert?
Że jak Rumun spotykał się z eskortką, to nagle dziewczyna sprzedająca swoje ciało za kasę była cudowna, wspaniała, no rarytas po prostu.
Tymczasem normalne kobiety są tu pogardzane i wyśmiewane, że niby „chętnie rozkładają nogi przed byle śmierdzielami z budki z kebabem”, tylko dlatego, że, brzydko mówiąc, żadna nie była chętna mu dać za darmo.
A przecież pisał, że chciałby mieć przynajmniej jakieś, i tu, cytuję, RUCHADEŁKO.


Bardzo płytkie podejście do tematu...

Kobieta (nawet ta mało atrakcyjna) jest w stanie znaleźć partnera seksualnego w 1 dzień (niezależnie od rasy, wieku, wzrostu, wyglądu, narodowości itp.)
Kiedyś w jednej pracy dziewczyna 50+ z mega nadwagą i tłustymi włosami powiedziała, że jest sobie w stanie znaleźć faceta w 5 minut.

W przypadku mężczyzn działa to trochę inaczej.
Jak facet jest bardzo atrakcyjny, to oczywiście, że również jest w stanie znaleźć sobie partnerkę seksualną co weekend.
Aczkolwiek Ci ,,mniej fajni" mają ostro pod górkę i nie raz muszą się gimnastykować przez wiele lat, aby cokolwiek ,,ustrzelić".


Dopiero jak zrozumiemy tę różnicę, to możemy tak naprawdę podejść do sedna sprawy.


Wiesz dlaczego chodziłem do escortki?
Bo chciałem chociaż raz na 10 lat doświadczyć bliskości od kobiety.

Przeczytaj jeszcze 2x co napisałem powyżej.

Escortka to był dla mnie jedyny wybór, który mogłem wybrać jeżeli chciałem spędzić intymnie czas z płcią przeciwną.

Kobiety zaś (niezależnie od atrakcyjności) są w stanie znaleźć sobie partnera seksualnego ,,na pstryknięcie palcem".

Więc 99% kobiet wybiera sobie partnera seksualnego jakiego tylko chce.


Jeżeli kobieta ma do wyboru
- Normalnego, pracującego faceta, z własnym mieszkaniem, autem, dobrą pracą, hobby itp.
- Hindusa w obdartych butach, który zarabia na życie rozwożąc jedzenie i mieszka w pokoju z 3 kolegami.

I mimo wszystko wybiera tego drugiego, to jest to dla mnie nie pojęte mimo iż ma niezliczoną ilość ,,opcji".

30 688

Odp: 30lat i cały czas sam

Jeszcze odniosę się do tego co napisałem:


Rumunski_Zolnierz napisał/a:

Wiesz dlaczego chodziłem do escortki?
Bo chciałem chociaż raz na 10 lat doświadczyć bliskości od kobiety.


Jeżeli mężczyzna z bardzo wysokim libido przez 10 lat nie ma żadnego powodzenia u kobiet, to jak myślisz, co zaczyna się dziać z jego psychiką?
Myślisz, że będzie w 100% normalny?

30 689 Ostatnio edytowany przez Bert44 (2026-03-21 10:08:50)

Odp: 30lat i cały czas sam
Theodore Robert Bundy napisał/a:
Mrs.Happiness napisał/a:

Wiesz co jest smutne, Bert?
Że jak Rumun spotykał się z eskortką, to nagle dziewczyna sprzedająca swoje ciało za kasę była cudowna, wspaniała, no rarytas po prostu.
Tymczasem normalne kobiety są tu pogardzane i wyśmiewane, że niby „chętnie rozkładają nogi przed byle śmierdzielami z budki z kebabem”, tylko dlatego, że, brzydko mówiąc, żadna nie była chętna mu dać za darmo.
A przecież pisał, że chciałby mieć przynajmniej jakieś, i tu, cytuję, RUCHADEŁKO.

Ekhmm, o jakiej pogardzie piszesz, skoro dla ciebie mężatka dająca dupy czarnemu w klubie to coś całkiem normalnego, a wytłumaczeniem tego zjawiska według ciebie to inny kolor skory, panowie jeżeli kiedykolwiek będziecie w jakimkolwiek związku, to obowiązkowo 10 marca idziecie do klubu z mulatkami, bądź przyprowadzacie sobie taką w obecności partnerki bądź żony na dymanko, one to zrozumieją ze względu jak wiecie egzotyczny kolor skóry.

Ciekawostką jest sam fakt jak boli tutejsze kobietki to, że facet mający zerowe praktycznie powodzenie został obsłużony przez samice za gotówkę, nie możecie przepłakać tego że zrobiła dobrze tym "gorszym genom" hahahahaha

Theodore trudno dyskutowac z faktem ze takie imprezy maja miejsce. Trudno dyskutować z faktem ze sa babki ktore poleca na kolor skóry, rozmiar ptaka itp. Bo to prawda. Co gorsza mężatki co juz jest żałosne. Spina sie zaczyna kiedy generalizujesz. W podtekscie mówiąc "wszystkie tak macie". I te ktore tak nie maja stają okoniem. Jak dodasz do swojej wypowiedzi glupie hahahahah na końcu to juz pozamiatane. Zaczyna sie jazda w druga stronę. Podpowiem - jakaś cześć babek ma tak jak na filmie. Ale wlasnie - jakaś cześć. A dla Ciebie to monolityczna grupa. Faceci tez zdradzają, tez sie szmaca, choc takich filmików nie znajdzies. A newsy, filmiki itp którymi można zaatakować przeciwny monolit sa w necie bez ograniczen

30 690 Ostatnio edytowany przez Theodore Robert Bundy (2026-03-21 11:55:22)

Odp: 30lat i cały czas sam
Bert44 napisał/a:
Theodore Robert Bundy napisał/a:
Mrs.Happiness napisał/a:

Wiesz co jest smutne, Bert?
Że jak Rumun spotykał się z eskortką, to nagle dziewczyna sprzedająca swoje ciało za kasę była cudowna, wspaniała, no rarytas po prostu.
Tymczasem normalne kobiety są tu pogardzane i wyśmiewane, że niby „chętnie rozkładają nogi przed byle śmierdzielami z budki z kebabem”, tylko dlatego, że, brzydko mówiąc, żadna nie była chętna mu dać za darmo.
A przecież pisał, że chciałby mieć przynajmniej jakieś, i tu, cytuję, RUCHADEŁKO.

Ekhmm, o jakiej pogardzie piszesz, skoro dla ciebie mężatka dająca dupy czarnemu w klubie to coś całkiem normalnego, a wytłumaczeniem tego zjawiska według ciebie to inny kolor skory, panowie jeżeli kiedykolwiek będziecie w jakimkolwiek związku, to obowiązkowo 10 marca idziecie do klubu z mulatkami, bądź przyprowadzacie sobie taką w obecności partnerki bądź żony na dymanko, one to zrozumieją ze względu jak wiecie egzotyczny kolor skóry.

Ciekawostką jest sam fakt jak boli tutejsze kobietki to, że facet mający zerowe praktycznie powodzenie został obsłużony przez samice za gotówkę, nie możecie przepłakać tego że zrobiła dobrze tym "gorszym genom" hahahahaha

Theodore trudno dyskutowac z faktem ze takie imprezy maja miejsce. Trudno dyskutować z faktem ze sa babki ktore poleca na kolor skóry, rozmiar ptaka itp. Bo to prawda. Co gorsza mężatki co juz jest żałosne. Spina sie zaczyna kiedy generalizujesz. W podtekscie mówiąc "wszystkie tak macie". I te ktore tak nie maja stają okoniem. Jak dodasz do swojej wypowiedzi glupie hahahahah na końcu to juz pozamiatane. Zaczyna sie jazda w druga stronę. Podpowiem - jakaś cześć babek ma tak jak na filmie. Ale wlasnie - jakaś cześć. A dla Ciebie to monolityczna grupa. Faceci tez zdradzają, tez sie szmaca, choc takich filmików nie znajdzies. A newsy, filmiki itp którymi można zaatakować przeciwny monolit sa w necie bez ograniczen

Bert nie ośmieszaj się, próbujesz bronić części polek to jak igła w stogu siana, tu już tak naprawdę nie chodzi i to szmacenie bo wiadome polka musiała się puścić to było silniejsze od niej, ale o głupie tłumaczenie tutejszych babek które porównują zabawę mężatki na boku, z zabawą singla u prostytutki, to jest najbardziej żenujące, dziwnym trafem spośród wszystkich narodowości na tej planecie, to polka w Grecji usiadła na skutera i pojechała do domu obcego faceta, podczas gdy jej polski partner zapier*** w pracy, no popatrzcie jaki zbieg okoliczności, popytaj przewodników wycieczek turystycznych o opinie na temat naszych rodaczek HAHAHAHAHA

30 691

Odp: 30lat i cały czas sam
assassin napisał/a:
złoto napisał/a:

Tak tu czytam te przepychanki.
Ludzie. Po co Wam związki? Bez mężczyzn można żyć. Bez kobiet też można żyć, a jak ktoś ma pilną potrzebę, to wie gdzie i za ile ma się udać. A w tym momencie hipokryzja będzie obrzucanie błotem tych kobiet, które stosunkują się za pieniądze.
Zawsze też można polecieć do Tajlandii, gdzie przeciętny John Doe  (o ile to nie masło maślane), będzie tam bogiem seksu i playboyem z okładki.
A poza tym, nie wierzyłabym tak we wszystko, co piszą i pokazują w internecie, myślcie ludzie trochę.

W ueseju dają jakoś radę, ponad 60% tamtejszych mężczyzn między 20 a 30 rż. jest solo i nikogo nie szuka. W taką stronę tam wajcha poszła.

Czyli tacy teoretycy, na dodatek bez własnego zdania, którym trzeba wskazać zdanie, nie waźne czy błędne, czy nie, czy z innego całkiem uniwersum?

30 692 Ostatnio edytowany przez Kakarotto (2026-03-21 22:44:44)

Odp: 30lat i cały czas sam
Muqin napisał/a:

Z taką pewnością uznajesz, Kakarotto, że stosunek do kobiet jako grupy jest u inceli przyczyną wtórną, a ja mam tu spore wątpliwości. Skąd one? Ano stosunek do kobiet (mężczyzn) jako grupy zaczyna się kształtować u ludzi wcześniej, w dzieciństwie i przed etapem wchodzenia w związki. I przynajmniej u części obecnych inceli możemy mieć do czynienia z czymś na kształt samospełniającego się proroctwa. Czyli te cholerne wzorce z dzieciństwa też swoje robią i u niejednego przypuszczam dobrze grunt przygotowały na ciąg dalszy.

Oczywiście masz rację, czynników może być dużo więcej. Ale to w żaden sposób nie przeczy temu co napisałem ani temu, że stosunek do kobiet u inceli jest przyczyną wtórną. Raczej tylko to poszerza jeśli już.

Ale nazywając rzecz po imieniu incel nie gloryfikuje w tym momencie kobiety, która zwraca na niego uwagę i jest dla niego dobra. Ona bowiem wykonuje usługę czyli odgrywa rolę. Zauważa klienta i odpłatnie zaspokaja jego potrzeby. W tym ani zauważania człowieka ani bycia dobrym dla człowieka nie ma, jest spektakl dla kogoś, kto zapłacił za przedstawienie.

Zgadza się, ale na poziomie obiektywnym. Na poziomie subiektywnym odczucie incela może być inne. Zresztą pamiętam, że Rumun bardzo mocno idealizował tę escortkę, zastanawiał się nawet czy ona faktycznie czegoś do niego nie poczuła. Pomimo, że na poziomie świadomym wiedział, że to tylko usługa.
No a poza tym to, że to tylko usługa to nie znaczy, że prostytutka musi być w ramach tej usługi miła i ciepła. Są różne przypadki i dużo zależy od charakteru danej osoby.
Czasem ciepło może być częściowo autentyczne co jeszcze bardziej komplikuje odczucia.

Bert44 napisał/a:

Faceci tez zdradzają, tez sie szmaca, choc takich filmików nie znajdzies.

Niby z jednej strony filmików nie znajdziesz, ale z drugiej patrząc po niedawnej dramie ze Stanowskim wystarczy, że facet tylko pójdzie do nieodpowiedniego klubu i nawet nie musi nic tam robić, a już jest o nim głośno.

Theodore Robert Bundy napisał/a:

dziwnym trafem spośród wszystkich narodowości na tej planecie, to polka w Grecji usiadła na skutera i pojechała do domu obcego faceta, podczas gdy jej polski partner zapier*** w pracy, no popatrzcie jaki zbieg okoliczności,

Znaczy się na podstawie jednego opisanego akurat w polskich mediach przypadku Polki twierdzisz, że to wszystkie Polki są wyjątkowe pod tym względem i kobieta żadnej innej narodowości by tak nie postąpiła?
Bardzo logiczne i bardzo ciekawe...

30 693

Odp: 30lat i cały czas sam
złoto napisał/a:
assassin napisał/a:
złoto napisał/a:

Tak tu czytam te przepychanki.
Ludzie. Po co Wam związki? Bez mężczyzn można żyć. Bez kobiet też można żyć, a jak ktoś ma pilną potrzebę, to wie gdzie i za ile ma się udać. A w tym momencie hipokryzja będzie obrzucanie błotem tych kobiet, które stosunkują się za pieniądze.
Zawsze też można polecieć do Tajlandii, gdzie przeciętny John Doe  (o ile to nie masło maślane), będzie tam bogiem seksu i playboyem z okładki.
A poza tym, nie wierzyłabym tak we wszystko, co piszą i pokazują w internecie, myślcie ludzie trochę.

W ueseju dają jakoś radę, ponad 60% tamtejszych mężczyzn między 20 a 30 rż. jest solo i nikogo nie szuka. W taką stronę tam wajcha poszła.

Czyli tacy teoretycy, na dodatek bez własnego zdania, którym trzeba wskazać zdanie, nie waźne czy błędne, czy nie, czy z innego całkiem uniwersum?

Raczej coś w stylu pier...lę, nie robię, bo to i tak nie ma sensu. (Kłania się eksperyment Callhouna "na żywo").

30 694

Odp: 30lat i cały czas sam
Theodore Robert Bundy napisał/a:

dziwnym trafem spośród wszystkich narodowości na tej planecie, to polka w Grecji usiadła na skutera i pojechała do domu obcego faceta, podczas gdy jej polski partner zapier*** w pracy, no popatrzcie jaki zbieg okoliczności,


Najlepsze było to, że chłopak tej Anastazji zapieprzał w pracy, aby zarobić na ślub smile

30 695

Odp: 30lat i cały czas sam
Rumunski_Zolnierz napisał/a:

Jeżeli mężczyzna z bardzo wysokim libido przez 10 lat nie ma żadnego powodzenia u kobiet, to jak myślisz, co zaczyna się dziać z jego psychiką?
Myślisz, że będzie w 100% normalny?

Nie trzeba mieć wysokiego libido by brak powodzenia u kobiet spowodował niezłe spustoszenie w psychice mężczyzny. Tu już nawet nie chodzi o libido czy w ogóle seks. Człowiek pozbawiony jakiekolwiek bliskości, zarówno fizycznej jak i psychicznej nie ma możliwości być normalny. Jeśli jeszcze dodatkowo jest to wysokie libido to już powstaje bardzo toksyczna mieszanka. Pytasz czy ktoś taki będzie w 100% normalny. Moim zdaniem nie będzie nawet w 50%. Samotność to jeden z najbardziej destrukcyjnych stanów w jakich może znaleźć się człowiek. Nawet jeśli zdoła z tego wyjść ale tkwił w tym przez długi czas to już nigdy nie będzie w tych 100% normalny.

A wracając do tematu akcji w klubie czy ktoś dałby radę choć spróbować wytłumaczyć co mogło siedzieć w głowach tych kobiet? Zwykle dość dobrze rozumiem takie sytuacje i mechanizmy za nimi stojące ale w tym przypadku nie rozumiem. Bohaterki tych wszystkich zdjęć musiały wiedzieć, to co robią, a raczej dają sobie robić to nic innego jak upodlenie. Dodatkowo to był klub, miejsce publiczne gdzie każdy może robić zdjęcia i nagrywać. Chyba nie da się być tak pijanym i wciąż przytomnym żeby nie ogarnąć, że ich mężowie czy partnerzy się o tym dowiedzą. Że te zdjęcia zobaczą nie tylko ci mężowie ale cała Polska. Nie ma możliwości by one nie wiedziały, że ich małżeństwa, związki i wizerunek runą przez to w gruzach. Kto robi coś takiego świadomie i publicznie?

30 696

Odp: 30lat i cały czas sam
Shinigami napisał/a:
Rumunski_Zolnierz napisał/a:

Jeżeli mężczyzna z bardzo wysokim libido przez 10 lat nie ma żadnego powodzenia u kobiet, to jak myślisz, co zaczyna się dziać z jego psychiką?
Myślisz, że będzie w 100% normalny?

Nie trzeba mieć wysokiego libido by brak powodzenia u kobiet spowodował niezłe spustoszenie w psychice mężczyzny. Tu już nawet nie chodzi o libido czy w ogóle seks. Człowiek pozbawiony jakiekolwiek bliskości, zarówno fizycznej jak i psychicznej nie ma możliwości być normalny. Jeśli jeszcze dodatkowo jest to wysokie libido to już powstaje bardzo toksyczna mieszanka. Pytasz czy ktoś taki będzie w 100% normalny. Moim zdaniem nie będzie nawet w 50%. Samotność to jeden z najbardziej destrukcyjnych stanów w jakich może znaleźć się człowiek. Nawet jeśli zdoła z tego wyjść ale tkwił w tym przez długi czas to już nigdy nie będzie w tych 100% normalny.

Bez przesady. Ani jeden ani drugi nie lata z siekierą czy innym sprzętem i nie robi krzywdy innym lub coś w ten deseń. Sami się panowie nakręcacie, tylko po co, to już sami musicie sobie na to odpowiedzieć.
Taki przykład - Newton, czy był nienormalny..? W drugą stronę, Simona Mola pewnie kojarzycie, bliskości miał po kokardę, no i co z tego wynikło, był normalny czy jednak nie..?

30 697

Odp: 30lat i cały czas sam

Shini, czegoś Ty się ostatnio naczytał w tym necie?
Z całym szacunkiem ale tym razem to brednie straszliwe i jakoś mi do Ciebie nie pasują.

30 698

Odp: 30lat i cały czas sam
Muqin napisał/a:

Shini, czegoś Ty się ostatnio naczytał w tym necie?
Z całym szacunkiem ale tym razem to brednie straszliwe i jakoś mi do Ciebie nie pasują.

Nie musiałem niczego czytać. Zaraz po tej akcji z klubu wyskoczyło mi mnóstwo memów i filmów na YT z tym. Choćbym nie chciał to internet mnie tym wręcz zbombardował. Te zdjęcia na prawdę wyglądają nieciekawie. Nie sprawdzałem dokładnie czy to nie AI więc nie mam pewności czy to wszystko nie fejk. Pod tym względem może faktycznie trochę mnie poniosło.

30 699 Ostatnio edytowany przez Muqin (2026-03-24 00:25:22)

Odp: 30lat i cały czas sam

Shini, też korzystam z internetu i  żadne memy mi nie wyskoczyły ani filmy na YT z tym zdarzeniem związane.  Kompletnie nic mnie nie zbombardowało.
Ba, ja nawet nie miałabym pojęcia o całych tych wydarzeniach gdybym na wątek na forum nie zajrzała, bez świadomości iż taki klub istnieje też można żyć. Jak zaczniesz na inne tematy czytać, to cię będzie internet "bombardował" czymś innym niż taka sieczka bezsensowna. Ewidentnie znam dziesiątki ciekawszych tematów do podrążenia.
Innymi słowy naczytałeś się, naoglądałeś  i efekty widać. sad

30 700

Odp: 30lat i cały czas sam
Muqin napisał/a:

Shini, też korzystam z internetu i  żadne memy mi nie wyskoczyły ani filmy na YT z tym zdarzeniem związane.  Kompletnie nic mnie nie zbombardowało.
Ba, ja nawet nie miałabym pojęcia o całych tych wydarzeniach gdybym na wątek na forum nie zajrzała, bez świadomości iż taki klub istnieje też można żyć. Jak zaczniesz na inne tematy czytać, to cię będzie internet "bombardował" czymś innym niż taka sieczka bezsensowna. Ewidentnie znam dziesiątki ciekawszych tematów do podrążenia.
Innymi słowy naczytałeś się, naoglądałeś  i efekty widać. sad

Ciężko żeby bombardował czymś innym skoro spora część tego co słycham na YT jest w tematyce relacji damsko-męskich. Memy to co innego, tam wyskakuje wszystko co jest aktualnie na czasie. Wbrew pozorom nie są takie złe. Ze stron z memami można się dowiedzieć o wszystkich aktualnych wydarzeniach jeszcze zanim powiedzą o tym w wiadomościach i to nawet bez medialnej propagandy.

Te akcja z klubu sama w sobie nie robi na mnie szczególnego wrażenia. Ciekawi mnie za to jakie psychologiczne mechanizmy za tym stały.

30 701

Odp: 30lat i cały czas sam

Shini, odpowiedziałam Ci w wątku "Jak żyć" smile

30 702

Odp: 30lat i cały czas sam

Słuchajcie, faceta zostawiła kobieta, więc poprosił o pomoc AI aby przerobiła jego zdjęcie tak żeby miłość do niego wróciła, AI zapytało o narodowość ukochanej więc wyznał że to polka.

Oto efekt AI

Facet przed przeróbką

Obrazek dodany przez użytkowniczkę


Facet po przeróbce AI

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

30 703

Odp: 30lat i cały czas sam

Witam państwa, coś ciekawego się dzieje w temacie?

30 704

Odp: 30lat i cały czas sam

W kółko to samo, ale w innych słowach, czyli po staremu wink

30 705

Odp: 30lat i cały czas sam

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

30 706

Odp: 30lat i cały czas sam
Rumunski_Zolnierz napisał/a:

W kółko to samo, ale w innych słowach, czyli po staremu wink

Ciekawe ilu jeszcze wędrowców przewinie się przez ten temat xd

Shini, a ty jak tam żyjesz?

30 707

Odp: 30lat i cały czas sam

Za tydzień będzie 5 rocznica powstania tego wątku .
Czy przewidziane są jakieś uroczyste obchody , tego wyjątkowego wydarzenia ?
Wieczór wspomnień , goście specjalni itp

30 708

Odp: 30lat i cały czas sam
paslawek napisał/a:

Za tydzień będzie 5 rocznica powstania tego wątku .
Czy przewidziane są jakieś uroczyste obchody , tego wyjątkowego wydarzenia ?
Wieczór wspomnień , goście specjalni itp

Kogo widziałbyś w roli gościa specjalnego? wink

30 709

Odp: 30lat i cały czas sam
Priscilla napisał/a:
paslawek napisał/a:

Za tydzień będzie 5 rocznica powstania tego wątku .
Czy przewidziane są jakieś uroczyste obchody , tego wyjątkowego wydarzenia ?
Wieczór wspomnień , goście specjalni itp

Kogo widziałbyś w roli gościa specjalnego? wink

Włodka oczywiście - autora tego wątku .

30 710

Odp: 30lat i cały czas sam
paslawek napisał/a:

Włodka oczywiście - autora tego wątku .


Przykro mi, ale autor tego wątku już nigdy się tu nie pojawi sad

30 711

Odp: 30lat i cały czas sam
Rumunski_Zolnierz napisał/a:
paslawek napisał/a:

Włodka oczywiście - autora tego wątku .


Przykro mi, ale autor tego wątku już nigdy się tu nie pojawi sad

Skąd taki wniosek?

30 712

Odp: 30lat i cały czas sam
Theodore Robert Bundy napisał/a:
Rumunski_Zolnierz napisał/a:
paslawek napisał/a:

Włodka oczywiście - autora tego wątku .


Przykro mi, ale autor tego wątku już nigdy się tu nie pojawi sad

Skąd taki wniosek?

Zabił się kilka lat temu. To była głośna sprawa na forum ale moderacja to wyciszyła i usunęła wszystkie tematy .

30 713

Odp: 30lat i cały czas sam
WesołaDziewczyna007 napisał/a:
Theodore Robert Bundy napisał/a:
Rumunski_Zolnierz napisał/a:

Przykro mi, ale autor tego wątku już nigdy się tu nie pojawi sad

Skąd taki wniosek?

Zabił się kilka lat temu. To była głośna sprawa na forum ale moderacja to wyciszyła i usunęła wszystkie tematy .

O matko!
To prawda, czy znowu jakiś fake news?

30 714

Odp: 30lat i cały czas sam

big_smile ciekawe co z tego wyniknie
out off control

30 715 Ostatnio edytowany przez paslawek (2026-04-02 23:32:11)

Odp: 30lat i cały czas sam

joł !

30 716 Ostatnio edytowany przez Mrs.Happiness (2026-04-02 23:34:39)

Odp: 30lat i cały czas sam
Bert44 napisał/a:

Masz racje. Ja nie usprrwieliwiam tej wrogości do babek. Po prostu wydaje mi sie ze wiem tylko jak powstała. Że robia to zeby ratować siebie ale to błędne podejscie z ich strony. Zawsze przykro jak sie człowiek o cos stara i nie moze dosięgnąć. A inni mogą. I czasem rodzi sie cos takiego jak u chłopaków. Szkoda ze tego nie widzą.
Dla mnie to jak słuchanie populistow polityków obiecujących gruszki na wierzbie. Ktoś ma malo w kieszeni i nie może sie dorobić a jakiś głos z telewizora powie - niech nam panstwo da. Czyli dajmy sami sobie. Nie patrzmy co bedzie za rok, dwa, co beda mialy nasze  dzieci. Nie intersujmy sie ekonomia i tym jak sie buduje mocne dostatnie panstwo. Bierzmy.

Podobnie tutaj. Jakiś głos z netu powiedział: wszystkie babkl to szmaty. No I jest wyjaśnienie. Juz wiem dlaczego tak jest. Ze mną wszystko ok - to na zewnatrz jest cos zjebane (babki)

Sęk w tym, że ja też wiem, skąd bierze się ta wrogość, po prostu nie godzę się na to, bym ja, czy jakakolwiek inna kobieta była workiem treningowym dla grupki frustratów, którzy zwykle nie mają nawet nic ciekawego do powiedzenia. Wiecznie tylko wylewają swoje żale i forsują narrację o złych kobietach. 
Zamiast wykorzystać pobyt tutaj, by nas lepiej poznać, nabrać wprawy w kontaktach z nami, dowiedzieć, co najbardziej cenimy w mężczyznach i jak mogą podbić własną atrakcyjność, wolą wrzucać artykuły wyplute przez najgorsze szmatławce i przeżywać, że grupka randomowych latawic przespała się z czarnoskórymi mężczyznami. Chwytają się każdej okazji, by utrwalić swoje negatywne postrzeganie kobiet, a potem się dziwią, że żadna nie jest nimi zainteresowana.
Oczywiście nie dlatego, że coś z nimi nie tak, tylko dlatego, że marzy nam się wyłącznie wysoki, bogaty, hojnie obdarzony chad, wyselekcjonowany spośród mitycznych 20% najprzystojniejszych samców.
Nieważne ile razy podawałoby się tu przykłady niskich, brzydkich, niezbyt zamożnych mężczyzn, skrajnie introwertycznych, którzy jednak w związkach są, nic to nie da, ich mózgi nawet nie przetworzą takiej informacji. Zalane betonem.
W tym momencie nasuwa się zawsze pytanie, na co im związek z płcią, którą w gruncie rzeczy pogardzają?
Chyba tylko dla darmowego seksu, bo innego powodu nie widzę.
Skoro jesteśmy głupimi, pustymi, rozwiązłymi materialistkami, to... kto normalny by sobie robił taką krzywdę i się wiązał z którąś z nas?

Bert44 napisał/a:

Choc zeby byc sprawiedliwym w dzisiejszych czasach ponoc skala zjawiska jest rekordowa. I udział w tym maja obie płcie. Inni niz kiedyś sa faceci, inne babki inny system spoleczny, inne wartosci, inne wymagania.  Pozmieniało się nam wszystkim.  I niektórym w tym ciezko

Nakręcanie wojenek damsko męskich na pewno nie rozwiąże tego problemu.

30 717

Odp: 30lat i cały czas sam
paslawek napisał/a:

big_smile ciekawe co z tego wyniknie
out off control

Nie wydaje mi się, aby taka dezinformacja przyniosła coś pożytecznego.

30 718

Odp: 30lat i cały czas sam
Kakarotto napisał/a:

Nie ma chyba niczego dziwnego w tym, że incel zaczyna gloryfikować jedyną kobietę, która w końcu zwraca na niego uwagę i jest dla niego dobra. Nawet jeżeli jest to odpłatne.
Poza tym mówimy tutaj o relacji intymnej z bardzo atrakcyjną fizycznie dziewczyną więc oksytocyna pewnie też swoje zrobiła.

Przecież nie czepiam się samej gloryfikacji, nie on pierwszy i nie ostatni, co poczuł miętę do prostytutki, czepiam się wyłącznie gloryfikacji tej dziewczyny z jednoczesnym umniejszaniem oraz pogardliwymi wypowiedziami na temat innych kobiet.

30 719

Odp: 30lat i cały czas sam
KoralinaJones napisał/a:
paslawek napisał/a:

big_smile ciekawe co z tego wyniknie
out off control

Nie wydaje mi się, aby taka dezinformacja przyniosła coś pożytecznego.

Prawdopodobnie niczego nie przyniesie i tyle

30 720

Odp: 30lat i cały czas sam
Theodore Robert Bundy napisał/a:

Ekhmm, o jakiej pogardzie piszesz, skoro dla ciebie mężatka dająca dupy czarnemu w klubie to coś całkiem normalnego, a wytłumaczeniem tego zjawiska według ciebie to inny kolor skory, panowie jeżeli kiedykolwiek będziecie w jakimkolwiek związku, to obowiązkowo 10 marca idziecie do klubu z mulatkami, bądź przyprowadzacie sobie taką w obecności partnerki bądź żony na dymanko, one to zrozumieją ze względu jak wiecie egzotyczny kolor skóry.

To teraz zacytuj, w którym miejscu napisałam, że to jest normalne?
Po prostu nie widzę powodu, by się tym nadmiernie „podniecać” i przeżywać, bo zdrada nie jest według mnie żadnym fascynującym zjawiskiem. Niezależnie od koloru skóry kochanka/kochanki.
Ze dwa dni temu czytałam na kobiecej grupie post dziewczyny, która pisała, że jest w szóstym miesiącu ciąży i właśnie się dowiedziała, że mąż zdradza ją z jakąś typiarą poznaną na seks kamerkach. Jak mu zrobiła awanturę, to odegrał "biednego misia, który się pogubił", a potem straszył samobójstwem.
I wiesz co? Takie posty o zdradzie pojawiają się regularnie.
Oczywiście znam też sporo takich przykładów z realnego życia, bo między innymi mój brat zdradził swoją żonę.
Rozumiem, że z tego powodu powinnam uznać, że wszyscy mężczyźni tak postępują?

Theodore Robert Bundy napisał/a:

Ciekawostką jest sam fakt jak boli tutejsze kobietki to, że facet mający zerowe praktycznie powodzenie został obsłużony przez samice za gotówkę, nie możecie przepłakać tego że zrobiła dobrze tym "gorszym genom" hahahahaha

No, strasznie mnie to boli, od miesięcy nie śpię z tego powodu. Co ja biedna mam teraz począć? Jak żyć z tą świadomością? sad sad sad

30 721 Ostatnio edytowany przez Theodore Robert Bundy (2026-04-03 13:35:13)

Odp: 30lat i cały czas sam
Mrs.Happiness napisał/a:
Theodore Robert Bundy napisał/a:

Ekhmm, o jakiej pogardzie piszesz, skoro dla ciebie mężatka dająca dupy czarnemu w klubie to coś całkiem normalnego, a wytłumaczeniem tego zjawiska według ciebie to inny kolor skory, panowie jeżeli kiedykolwiek będziecie w jakimkolwiek związku, to obowiązkowo 10 marca idziecie do klubu z mulatkami, bądź przyprowadzacie sobie taką w obecności partnerki bądź żony na dymanko, one to zrozumieją ze względu jak wiecie egzotyczny kolor skóry.

To teraz zacytuj, w którym miejscu napisałam, że to jest normalne?
Po prostu nie widzę powodu, by się tym nadmiernie „podniecać” i przeżywać, bo zdrada nie jest według mnie żadnym fascynującym zjawiskiem. Niezależnie od koloru skóry kochanka/kochanki.
Ze dwa dni temu czytałam na kobiecej grupie post dziewczyny, która pisała, że jest w szóstym miesiącu ciąży i właśnie się dowiedziała, że mąż zdradza ją z jakąś typiarą poznaną na seks kamerkach. Jak mu zrobiła awanturę, to odegrał "biednego misia, który się pogubił", a potem straszył samobójstwem.
I wiesz co? Takie posty o zdradzie pojawiają się regularnie.
Oczywiście znam też sporo takich przykładów z realnego życia, bo między innymi mój brat zdradził swoją żonę.
Rozumiem, że z tego powodu powinnam uznać, że wszyscy mężczyźni tak postępują?

Theodore Robert Bundy napisał/a:

Ciekawostką jest sam fakt jak boli tutejsze kobietki to, że facet mający zerowe praktycznie powodzenie został obsłużony przez samice za gotówkę, nie możecie przepłakać tego że zrobiła dobrze tym "gorszym genom" hahahahaha

No, strasznie mnie to boli, od miesięcy nie śpię z tego powodu. Co ja biedna mam teraz począć? Jak żyć z tą świadomością? sad sad sad

I ciebie to szokuje że facet zrobił sobie dobrze do  kamerki? Jego wybranka była w 6 miesiącu ciąży, zapewne mocno podupadła w jego oczach na atrakcyjności, powinna się cieszyć że zrobił to wirtualnie, podczas gdy kobieta jest w zaawansowanej ciąży facet powinien mieć prawo do zdrad i wcale się z tym nie kryć, a kobieta powinna to zrozumieć i się dostosować.

30 722 Ostatnio edytowany przez JohnyBravo777 (2026-04-03 15:59:09)

Odp: 30lat i cały czas sam
Mrs.Happiness napisał/a:

Zamiast wykorzystać pobyt tutaj, by nas lepiej poznać, nabrać wprawy w kontaktach z nami, dowiedzieć, co najbardziej cenimy w mężczyznach i jak mogą podbić własną atrakcyjność, wolą wrzucać artykuły wyplute przez najgorsze szmatławce i przeżywać, że grupka randomowych latawic przespała się z czarnoskórymi mężczyznami.

1. Gdyby kobiety na forum potrafily pomoc incelom to bylby chociaz jeden przyklad takiego, ktoremu to pomoglo (jedno to dowodzic, ze jedna osoba szukajaca pomocy ma zbyt wysokie EGO aby sobie pomoc, drugie to, ze wszyscy na przestrzeni lat i tysiecy wpisow tacy byli).
2. Twardy podzial na "randomowe latawice" i normalne kobiety jest OK, ale zalozenie, ze "kobiety na forum" to nie randomowe latawice jest bezzasadny. Na tym forum sa zarowno normalne kobiety (jak Ty i Istotka), randomowe latawice (jak Giaa i Smutna) i psychopatki (jak Rita czy Salomonka), ktore z kolei mozna podzielic na te, ktore maja jakis urok, ktory mimo czerwonych flag przyciaga mezczyzn (jak Rita) i te, ktore go nie maja (jak Salomonka).
3. Na tym forum - jak i w pozostalych przestrzeniach spolecznych - mozna zaobserwowac pogarde i wrogosc do plci przeciwnej zarowno przez mezczyzn jak i kobiety. Zatem wypowiadanie sie w ten sposob o mezczyznach (lub kobietach) zamiast o zjawisku, ktore nie ma plci, jest bledne, niesprawiedliwe i jedynie doklada do wojenki.

Natomiast problem w rozmowie o tym co jest dla obu plci atrakcyjne jest glebszy niz motywacje do rozmowy bo... wiele kwestii, ktore sa atrakcyjne dla ludzi obu plci sa czyms, co wyartykulowane, budzi sprzeciw drugiej plci.
Nie dzieje sie tak dlatego, ze ludzie chca miec plytkie, egoistyczne, niesprawiedliwe wymagania.
To jest produkt niskiego poczucia wartosci, bycia wystawionym na szkodliwe wplywy i nie bycia wystawionym na wplywy poszerzajace umyslowe horyzonty.

Wielu mezczyzn musialoby przyznac, ze chca jak najladniejszej kobiety, ktora moga wlaczyc (gdy chca "cos poruchac") i wylaczyc (gdy zaczyna "pierdolic o swojej niestabilnosci emocjonalnej").
Powyzsze jest wynikiem popularnego uzaleznienia wsrod mezczyzn - pornografii.
"Kobieta X wziela z dupy do ust z usmiechem za $500 za udzial w filmie a ta, ktora mowi, ze mnie kocha nie potrafi z tej milosci sie nawet nauczyc jak dobrze umyc odbyt?"

Wiele kobiet musialoby przyznac, ze chca mezczyzny, ktory bedzie bankomatem, ktory za wszystko placi a ignorowany i nieszanowany bedzie biegal za nia jak piesek.
Powyzsze jest wynikiem popularnego uzaleznienia wsrod kobiet - mediow spolecznosciowych (zwlaszcza instagrama i tik toka).
"Mezczyzna X kupil pierscionek zareczynowy za $100k i najnowsze BMW jakiejs randomowej latawicy a ten mezczyzna, ktory mowi, ze mnie kocha z tej milosci nie potrafi samemu zaplacic za restauracje pare razy w tygodniu i zabrac mnie na wakacje 2 razy w roku?"

I czasami zarowno mezczyzni jak i kobiety szczerze dokladnie to przyznaje (przyklad kobiety - JulkaUK o mezczyznie, ktory bedzie jej sluzyl, przyklad mezczyzny na pewno same znacie) - co skutkuje krytyka i nakrecaniem sie wojenek damsko-meskich.

Natomiast w tym momencie dochodzimy do rozroznienia miedzy szczeroscia a prawda.
Szczerosc jest ograniczona dotychczasowymi doswiadczeniami czlowieka.
Prawda bierze pod uwage to co by sie zmienilo gdyby zmienily sie jego doswiadczenia.

Mezczyzna, ktory uwolni sie od uzaleznienia od pornografii i doswiadczy zwiazku z kobieta, ktora interesuje cos poza nia sama i wlasnym interesem - taka, z ktora moze pograc w gry komputerowe, pojezdzic na rowerze, wyjechac razem gdzies tanim kosztem i cieszyc sie bliskoscia zamiast rozmawiac o jej "subiektywnosci", jej "wrazliwosci" i jej "potrzebach" - puka sie w glowe na mysl, ze wczesniej szukal lalki do ruchania.

Kobieta, ktora uwolni sie od uzaleznienia od social mediow i doswiadczy zwiazku z mezczyzna, ktory nie ucieka od odpowiedzialnosci - taki, ktory powie jej jaka jest jej rola, dlaczego ta rola jest wazna, zdyscyplinuje gdy okaze brak szacunku, wyrazi wdziecznosc gdy widzi rzeczywiste starania nawet gdy efekty sa ponizej oczekiwan, wybierze za nia w taki sposob jaki uwaza za sluszny kierujac sie sprawiedliwoscia a nie jej chwilowymi odczuciami - puka sie w glowe na mysl, ze wczesniej szukala niewolnika z karta do bankomatu o wysokim limicie.

To forum powyzszego nie nauczy.
Gdyby w zyciu nie bylo petli, z ktorych - raz wpadajac - nie da sie wydostac, to nikt by sie nie obawial popelniania bledow bo z kazdej sytuacji byloby wyjscie.
Pogarda do plci przeciwnej to jedna z tych petli i dla tych osob - obu plci - niestety wyjscia nie ma.
Sa jedynie konsekwencje, z ktorymi musza zyc do konca zycia.

30 723 Ostatnio edytowany przez Mrs.Happiness (2026-04-03 16:55:17)

Odp: 30lat i cały czas sam
Rumunski_Zolnierz napisał/a:

Bardzo płytkie podejście do tematu...

Nazywanie kobiet per „ruchadełko”, obrażanie obcych mężczyzn tylko dlatego, że mają coś, czego Tobie nie udało się zdobyć, gloryfikowanie prostytutki, bo robiła Ci dobrze za kasę, mmm… to dopiero głębia.

Rumunski_Zolnierz napisał/a:

Kobieta (nawet ta mało atrakcyjna) jest w stanie znaleźć partnera seksualnego w 1 dzień (niezależnie od rasy, wieku, wzrostu, wyglądu, narodowości itp.)

Dla wielu kobiet sam fakt, że ktoś poszedłby z nimi do łóżka byle zaliczyć COKOLWIEK, nie jest żadnym pocieszeniem. Przeciwnie, sugestia, że możesz pełnić co najwyżej rolę dmuchanej lali, gdy faceta mocno przyciśnie, potrafi być cholernie upadlająca.
Majaczycie tu coś o różnicach i zrozumieniu, podczas gdy sami nie macie go za grosz, a o kobietach wiecie tyle, ile przeczytacie na wykopie.

Rumunski_Zolnierz napisał/a:

Kiedyś w jednej pracy dziewczyna 50+ z mega nadwagą i tłustymi włosami powiedziała, że jest sobie w stanie znaleźć faceta w 5 minut.

Wierzysz we wszystko, co mówią Ci ludzie?

Rumunski_Zolnierz napisał/a:

W przypadku mężczyzn działa to trochę inaczej.
Jak facet jest bardzo atrakcyjny, to oczywiście, że również jest w stanie znaleźć sobie partnerkę seksualną co weekend.
Aczkolwiek Ci ,,mniej fajni" mają ostro pod górkę i nie raz muszą się gimnastykować przez wiele lat, aby cokolwiek ,,ustrzelić".

Znam wielu mało atrakcyjnych mężczyzn, którzy są w związkach.
Dlatego ten argument do mnie nie przemawia.
Oczywiście nie neguję, że im jesteś atrakcyjniejszy, tym łatwiej, ale to się tyczy obu płci i nie tylko powodzenia na rynku matrymonialnym. Na grupie kobiecej dotyczącej szukania pracy, te najpiękniejsze dziewczyny mają z automatu podbijane posty przez inne użytkowniczki (bo mężczyzn tam nie ma) z tekstami typu „traktuj jako up, ale jesteś piękna”, „ojej, ale Ty jesteś śliczna” i tak dalej, podczas gdy u tych niezbyt urodziwych sekcja komentarzy świeci pustkami. Serio, najładniejsze potrafią mieć kilkadziesiąt takich wypowiedzi związanych stricte z ich wyglądem.
Można sobie z tego powodu „rwać włosy z głowy”, albo (co rekomenduję) odpuścić.
Wygląd to tylko jedna z WIELU cech, które mogą decydować o naszej atrakcyjności.

Inna sprawa, Panie Głębokie Podejście Do Tematu, że całą wypowiedź sprowadziłeś do łóżka.
A szczerze mówiąc, niespecjalnie interesuje mnie rozkminianie, co zrobić, żeby móc co weekend obracać w łóżku inne ciało. Nie moje klimaty.

Rumunski_Zolnierz napisał/a:

Więc 99% kobiet wybiera sobie partnera seksualnego jakiego tylko chce.

LOL. Rozejrzyj się czasem na ulicy, zobacz ile kobiet ma u swego boku mężczyznę w typie modela. Skoro prawie wszystkie możemy takiego mieć, to dlaczego miałybyśmy wybierać gościa z zakolami, podwójnym podbródkiem, niskiego, z nadmiarem tłuszczu na brzuchu?

Rumunski_Zolnierz napisał/a:

Jeżeli kobieta ma do wyboru
- Normalnego, pracującego faceta, z własnym mieszkaniem, autem, dobrą pracą, hobby itp.
- Hindusa w obdartych butach, który zarabia na życie rozwożąc jedzenie i mieszka w pokoju z 3 kolegami.

I mimo wszystko wybiera tego drugiego, to jest to dla mnie nie pojęte mimo iż ma niezliczoną ilość ,,opcji".

Jak zwykle skupiasz się na przypadkach NIEISTOTNYCH z punktu widzenia Twojego problemu.
Takie kobiety i tak nie byłyby Tobą zainteresowane, więc na co ma się przydać jakakolwiek analiza ich wyborów?
Zwłaszcza, że wbrew temu, co próbujecie tu forsować, one są w mniejszości. Osobiście nie znam ani jednej, która byłaby w takim związku, choć pewnie się zdarzają, bo różni są ludzie, z różnymi potrzebami i deficytami.

30 724

Odp: 30lat i cały czas sam
Theodore Robert Bundy napisał/a:

I ciebie to szokuje że facet zrobił sobie dobrze do  kamerki? Jego wybranka była w 6 miesiącu ciąży, zapewne mocno podupadła w jego oczach na atrakcyjności, powinna się cieszyć że zrobił to wirtualnie, podczas gdy kobieta jest w zaawansowanej ciąży facet powinien mieć prawo do zdrad i wcale się z tym nie kryć, a kobieta powinna to zrozumieć i się dostosować.

Albo trollujesz, albo masz srogo nie po kolei w głowie.
W obu przypadkach szkoda klawiatury na dalsze tłumaczenia.

Masakra, i takie obrzydliwe typy twierdzą, że to kobiety są problemem.

30 725

Odp: 30lat i cały czas sam
Theodore Robert Bundy napisał/a:
Mrs.Happiness napisał/a:
Theodore Robert Bundy napisał/a:

Ekhmm, o jakiej pogardzie piszesz, skoro dla ciebie mężatka dająca dupy czarnemu w klubie to coś całkiem normalnego, a wytłumaczeniem tego zjawiska według ciebie to inny kolor skory, panowie jeżeli kiedykolwiek będziecie w jakimkolwiek związku, to obowiązkowo 10 marca idziecie do klubu z mulatkami, bądź przyprowadzacie sobie taką w obecności partnerki bądź żony na dymanko, one to zrozumieją ze względu jak wiecie egzotyczny kolor skóry.

To teraz zacytuj, w którym miejscu napisałam, że to jest normalne?
Po prostu nie widzę powodu, by się tym nadmiernie „podniecać” i przeżywać, bo zdrada nie jest według mnie żadnym fascynującym zjawiskiem. Niezależnie od koloru skóry kochanka/kochanki.
Ze dwa dni temu czytałam na kobiecej grupie post dziewczyny, która pisała, że jest w szóstym miesiącu ciąży i właśnie się dowiedziała, że mąż zdradza ją z jakąś typiarą poznaną na seks kamerkach. Jak mu zrobiła awanturę, to odegrał "biednego misia, który się pogubił", a potem straszył samobójstwem.
I wiesz co? Takie posty o zdradzie pojawiają się regularnie.
Oczywiście znam też sporo takich przykładów z realnego życia, bo między innymi mój brat zdradził swoją żonę.
Rozumiem, że z tego powodu powinnam uznać, że wszyscy mężczyźni tak postępują?

Theodore Robert Bundy napisał/a:

Ciekawostką jest sam fakt jak boli tutejsze kobietki to, że facet mający zerowe praktycznie powodzenie został obsłużony przez samice za gotówkę, nie możecie przepłakać tego że zrobiła dobrze tym "gorszym genom" hahahahaha

No, strasznie mnie to boli, od miesięcy nie śpię z tego powodu. Co ja biedna mam teraz począć? Jak żyć z tą świadomością? sad sad sad

I ciebie to szokuje że facet zrobił sobie dobrze do  kamerki? Jego wybranka była w 6 miesiącu ciąży, zapewne mocno podupadła w jego oczach na atrakcyjności, powinna się cieszyć że zrobił to wirtualnie, podczas gdy kobieta jest w zaawansowanej ciąży facet powinien mieć prawo do zdrad i wcale się z tym nie kryć, a kobieta powinna to zrozumieć i się dostosować.

I poukladaly mi sie wszystkie puzzle.  Juz wszystko rozumiem

30 726

Odp: 30lat i cały czas sam
Bert44 napisał/a:

I poukladaly mi sie wszystkie puzzle.  Juz wszystko rozumiem

Kobiety to jednak cwane bestie. "Dobre chłopaki" jednak nie są dobrymi chłopakami, samymi z przypadku.
Prostytutki, normalizowanie zdrady, piętnowanie kobiet w ciąży, jakby to ciąża była jakąś zbrodnią przeciwko mężczyźnie. Każdy z forumowych inceli poza Raką-który z forum odszedł- chodził na prostytutki. Ciekawe dlaczego takie dobre chłopaki jednak same?

30 727

Odp: 30lat i cały czas sam

Na divy to się głównie chodzi żeby po prostu zobaczyć, jak to mniej więcej jest. To, że z prawdziwym seksem w związku ma to mało wspólnego to inna para kaloszy. Ot najtańszy i najszybszy sposób, aczkolwiek niezbyt atrakcyjny w gruncie rzeczy.

Plus jeszcze warto odnotować że zdecydowana większość ich klientów to nie są samotni mężczyźni...to akurat jest zjebane.

30 728

Odp: 30lat i cały czas sam
ChuopskiChłop napisał/a:

Na divy to się głównie chodzi żeby po prostu zobaczyć, jak to mniej więcej jest. To, że z prawdziwym seksem w związku ma to mało wspólnego to inna para kaloszy. Ot najtańszy i najszybszy sposób, aczkolwiek niezbyt atrakcyjny w gruncie rzeczy.

Plus jeszcze warto odnotować że zdecydowana większość ich klientów to nie są samotni mężczyźni...to akurat jest zjebane.

Tak, tak. I przychodzą się wygadać głównie. A te kobiety wybierają ten zawód z pasji i powołania smile

30 729

Odp: 30lat i cały czas sam
ChuopskiChłop napisał/a:

Na divy (...).

Czy te eufemizmy są po to, żeby poczuć się lepiej we własnych oczach, bo jeśli napiszecie, że chodzicie na prostytutki, dziwki lub k*rwy, to czujecie się sami mniej "zeszmaceni"?

30 730

Odp: 30lat i cały czas sam
WesołaDziewczyna007 napisał/a:
ChuopskiChłop napisał/a:

Na divy to się głównie chodzi żeby po prostu zobaczyć, jak to mniej więcej jest. To, że z prawdziwym seksem w związku ma to mało wspólnego to inna para kaloszy. Ot najtańszy i najszybszy sposób, aczkolwiek niezbyt atrakcyjny w gruncie rzeczy.

Plus jeszcze warto odnotować że zdecydowana większość ich klientów to nie są samotni mężczyźni...to akurat jest zjebane.

Tak, tak. I przychodzą się wygadać głównie. A te kobiety wybierają ten zawód z pasji i powołania smile

Parę stron tej dyskusji juz tu bylo

30 731

Odp: 30lat i cały czas sam
KoralinaJones napisał/a:
ChuopskiChłop napisał/a:

Na divy (...).

Czy te eufemizmy są po to, żeby poczuć się lepiej we własnych oczach, bo jeśli napiszecie, że chodzicie na prostytutki, dziwki lub k*rwy, to czujecie się sami mniej "zeszmaceni"?

Zbyt wielu diviarzy już poznałem żeby mnie jakoś specjalnie ruszało te gadanie o zeszmaceniu. Obok nas w dojczlandzie co czwarty facet przyznawał się do korzystania, a pewnie jest więcej bo nie każdy ma odwagę żeby to mówić.

Byłem, widziałem, skorzystałem, i tyle. Dla osób neuroatypowych to najłatwiejsza droga, a kto i jak to ocenia to niezbyt istotne biorąc pod uwagę że nigdzie nie jest to zakazane (ᴗ˳ᴗ)ᶻ

30 732

Odp: 30lat i cały czas sam
ChuopskiChłop napisał/a:
KoralinaJones napisał/a:
ChuopskiChłop napisał/a:

Na divy (...).

Czy te eufemizmy są po to, żeby poczuć się lepiej we własnych oczach, bo jeśli napiszecie, że chodzicie na prostytutki, dziwki lub k*rwy, to czujecie się sami mniej "zeszmaceni"?

Zbyt wielu diviarzy już poznałem żeby mnie jakoś specjalnie ruszało te gadanie o zeszmaceniu. Obok nas w dojczlandzie co czwarty facet przyznawał się do korzystania, a pewnie jest więcej bo nie każdy ma odwagę żeby to mówić.

Byłem, widziałem, skorzystałem, i tyle. Dla osób neuroatypowych to najłatwiejsza droga, a kto i jak to ocenia to niezbyt istotne biorąc pod uwagę że nigdzie nie jest to zakazane (ᴗ˳ᴗ)ᶻ

Ja wiem czy najłatwiejsza? Chyba jedyna

30 733 Ostatnio edytowany przez ChuopskiChłop (2026-04-05 10:28:01)

Odp: 30lat i cały czas sam
Bert44 napisał/a:
ChuopskiChłop napisał/a:
KoralinaJones napisał/a:

Czy te eufemizmy są po to, żeby poczuć się lepiej we własnych oczach, bo jeśli napiszecie, że chodzicie na prostytutki, dziwki lub k*rwy, to czujecie się sami mniej "zeszmaceni"?

Zbyt wielu diviarzy już poznałem żeby mnie jakoś specjalnie ruszało te gadanie o zeszmaceniu. Obok nas w dojczlandzie co czwarty facet przyznawał się do korzystania, a pewnie jest więcej bo nie każdy ma odwagę żeby to mówić.

Byłem, widziałem, skorzystałem, i tyle. Dla osób neuroatypowych to najłatwiejsza droga, a kto i jak to ocenia to niezbyt istotne biorąc pod uwagę że nigdzie nie jest to zakazane (ᴗ˳ᴗ)ᶻ

Ja wiem czy najłatwiejsza? Chyba jedyna

Podobno niektórym się udaje, ale jest to bardzo ciężkie, przynajmniej jak się poczyta tematy zakładane na reddicie w dziale z autyzmem. Na ogół jak wychodzi to również z autystyczną partnerką, były też opisane historie związków NT-Aut, ale one były krótkie i mało udane.

30 734

Odp: 30lat i cały czas sam
ChuopskiChłop napisał/a:

Podobno niektórym się udaje, ale jest to bardzo ciężkie, przynajmniej jak się poczyta tematy zakładane na reddicie w dziale z autyzmem. Na ogół jak wychodzi to również z autystyczną partnerką, były też opisane historie związków NT-Aut, ale one były krótkie i mało udane.

Chuposki, na reddicie masz, jak zresztą w wielu tego typu miejscach, pewną selekcję piszących i trochę przekłamany obrazek realu. Ludziom rzadko się chce pisać w takich miejscach jeśli im się układa. Potrzeby nie mają aż takiej żeby dzielić się tym, co optymistyczne. Tak statystycznie.

Neuroatypowość to ogromny worek, masa ludzi z tym sobie życie, także związkowe, układa i zwyczajnie się tym z bliźnimi nie dzieli.
Z pewnego puntu widzenia osoba ze spectrum jeśli sama siebie dobrze zna może wręcz być partnerem czy partnerką w pewnym sensie łatwiejszą w relacji, przynajmniej z punktu widzenia osoby NT, o ile osoba NT zada sobie trud i o tym spectrum poczyta i się dowie zamiast panikować czy powielać stereotypy rodem z "Rainmana"  - bo kurczę przynajmniej taki samoświadomy ma znaną instrukcję obsługi, komunikacja werbalna łatwiej się daje ustawić i w ogóle masa jest zalet relacji z takim kimś. Jasne, to osoba NT w paru sprawach się musi dostosować, ale jak już to wykona jest paradoksalnie czasem o wiele wygodniej. I fajnie też.
Z relacjami intymnymi faktycznie bywa trudno, u NT to albo cały pakiet czyli z neurotypową  psychologią albo taki seks typu bardzo luźne relacje/płatny. Na pewno seks płatny to droga najłatwiejsza.

30 735 Ostatnio edytowany przez Mrs.Happiness (2026-04-05 16:30:37)

Odp: 30lat i cały czas sam
JohnyBravo777 napisał/a:

1. Gdyby kobiety na forum potrafily pomoc incelom to bylby chociaz jeden przyklad takiego, ktoremu to pomoglo (jedno to dowodzic, ze jedna osoba szukajaca pomocy ma zbyt wysokie EGO aby sobie pomoc, drugie to, ze wszyscy na przestrzeni lat i tysiecy wpisow tacy byli).

Zależy co dokładnie rozumiesz przez „pomoc incelom”.
Bo mi chodziło przede wszystkim o to, że większość z nich ma znikomy bądź żaden kontakt z kobietami, przez co nie są nawet w stanie konfrontować z rzeczywistością treści, którymi regularnie zatruwają swoje głowy. Znają nas w dużej mierze z memów i redpillowych artykułów.
Rozmowa z nami w tym akurat mogłaby pomóc.
Jedynie poprzez kontakt z drugim człowiekiem możesz przestać być społecznym dzikiem i poprawić swoje zdolności interpersonalne. Najlepiej, jeśli to kontakt w realu, ale wirtualny też może się sprawdzić, przynajmniej na początku. Zwłaszcza, że w tej formie łatwiej przełamać nieśmiałość.
Innymi słowy, mają tu możliwość „poćwiczyć” na żywych organizmach. Nadrobić braki.
Zamiast tego wybrali uczynienie z forum swojego wychodka.
Nawet gdyby była tu jakaś wolna dziewczyna, to czym mieliby ją zainteresować?
Obrzydliwymi tekstami o p0lkach, które chętnie rozkładają nogi przed „inżynierami”? 
Stwierdzeniami, że jak nie znajdą nikogo na stałe, to fajnie jakby się trafiło chociaż „ruchadełko”?
Trzeba by być niespełna rozumu, żeby chcieć wejść w związek z takim człowiekiem.

JohnyBravo777 napisał/a:

2. Twardy podzial na "randomowe latawice" i normalne kobiety jest OK, ale zalozenie, ze "kobiety na forum" to nie randomowe latawice jest bezzasadny. Na tym forum sa zarowno normalne kobiety (jak Ty i Istotka), randomowe latawice (jak Giaa i Smutna) i psychopatki (jak Rita czy Salomonka), ktore z kolei mozna podzielic na te, ktore maja jakis urok, ktory mimo czerwonych flag przyciaga mezczyzn (jak Rita) i te, ktore go nie maja (jak Salomonka).

Na forum są różne kobiety i to… bardzo dobrze, bo nie każdemu podoba się to samo. Im większa różnorodność, tym łatwiej ocenić, do jakiego typu nas mocniej „ciągnie”.
Wiem, że z niektórymi z nich Ci, delikatnie rzecz ujmując, nie po drodze, ale obrzucanie się gównem i prowokowanie nic sensownego do dyskusji nie wnosi.
Od razu zaznaczę, że jak kontynuacja tego wątku będzie się kręciła wokół dalszego obrażania wspomnianych użytkowniczek, to na nią nie odpowiem, bo nie chcę brać w czymś takim udziału.

JohnyBravo777 napisał/a:

3. Na tym forum - jak i w pozostalych przestrzeniach spolecznych - mozna zaobserwowac pogarde i wrogosc do plci przeciwnej zarowno przez mezczyzn jak i kobiety. Zatem wypowiadanie sie w ten sposob o mezczyznach (lub kobietach) zamiast o zjawisku, ktore nie ma plci, jest bledne, niesprawiedliwe i jedynie doklada do wojenki.

Reaguję na konkretne pogardliwe zachowania, których jestem tutaj świadkiem. Nie twierdzę przy tym, że kobietom się one nie zdarzają, bo byłaby to nieprawda.

JohnyBravo777 napisał/a:

Natomiast problem w rozmowie o tym co jest dla obu plci atrakcyjne jest glebszy niz motywacje do rozmowy bo... wiele kwestii, ktore sa atrakcyjne dla ludzi obu plci sa czyms, co wyartykulowane, budzi sprzeciw drugiej plci.
Nie dzieje sie tak dlatego, ze ludzie chca miec plytkie, egoistyczne, niesprawiedliwe wymagania.
To jest produkt niskiego poczucia wartosci, bycia wystawionym na szkodliwe wplywy i nie bycia wystawionym na wplywy poszerzajace umyslowe horyzonty.

Wielu mezczyzn musialoby przyznac, ze chca jak najladniejszej kobiety, ktora moga wlaczyc (gdy chca "cos poruchac") i wylaczyc (gdy zaczyna "pierdolic o swojej niestabilnosci emocjonalnej").
Powyzsze jest wynikiem popularnego uzaleznienia wsrod mezczyzn - pornografii.
"Kobieta X wziela z dupy do ust z usmiechem za $500 za udzial w filmie a ta, ktora mowi, ze mnie kocha nie potrafi z tej milosci sie nawet nauczyc jak dobrze umyc odbyt?"

Wiele kobiet musialoby przyznac, ze chca mezczyzny, ktory bedzie bankomatem, ktory za wszystko placi a ignorowany i nieszanowany bedzie biegal za nia jak piesek.
Powyzsze jest wynikiem popularnego uzaleznienia wsrod kobiet - mediow spolecznosciowych (zwlaszcza instagrama i tik toka).
"Mezczyzna X kupil pierscionek zareczynowy za $100k i najnowsze BMW jakiejs randomowej latawicy a ten mezczyzna, ktory mowi, ze mnie kocha z tej milosci nie potrafi samemu zaplacic za restauracje pare razy w tygodniu i zabrac mnie na wakacje 2 razy w roku?"

Chcieć to można wszystko, kwestia tego, czy potrafi się to zdobyć i czy jest to w ogóle warte zdobywania, ale to już każdy musi sam przejść swoją drogę, żeby się przekonać. Moim zdaniem ludzie, którzy są skupieni głównie na własnych potrzebach, nigdy nie zbudują sensownej relacji z innym człowiekiem.

JohnyBravo777 napisał/a:

Mezczyzna, ktory uwolni sie od uzaleznienia od pornografii i doswiadczy zwiazku z kobieta, ktora interesuje cos poza nia sama i wlasnym interesem - taka, z ktora moze pograc w gry komputerowe, pojezdzic na rowerze, wyjechac razem gdzies tanim kosztem i cieszyc sie bliskoscia zamiast rozmawiac o jej "subiektywnosci", jej "wrazliwosci" i jej "potrzebach" - puka sie w glowe na mysl, ze wczesniej szukal lalki do ruchania.

Kobieta, ktora uwolni sie od uzaleznienia od social mediow i doswiadczy zwiazku z mezczyzna, ktory nie ucieka od odpowiedzialnosci - taki, ktory powie jej jaka jest jej rola, dlaczego ta rola jest wazna, zdyscyplinuje gdy okaze brak szacunku, wyrazi wdziecznosc gdy widzi rzeczywiste starania nawet gdy efekty sa ponizej oczekiwan, wybierze za nia w taki sposob jaki uwaza za sluszny kierujac sie sprawiedliwoscia a nie jej chwilowymi odczuciami - puka sie w glowe na mysl, ze wczesniej szukala niewolnika z karta do bankomatu o wysokim limicie.

Komentowanie tego fragmentu sobie odpuszczę, bo kiedyś rozmawialiśmy już na temat posłuszeństwa kobiety w związku. Nie zgadzamy się, ale też nie musimy, a nie ma sensu bić piany.

JohnyBravo777 napisał/a:

To forum powyzszego nie nauczy.
Gdyby w zyciu nie bylo petli, z ktorych - raz wpadajac - nie da sie wydostac, to nikt by sie nie obawial popelniania bledow bo z kazdej sytuacji byloby wyjscie.
Pogarda do plci przeciwnej to jedna z tych petli i dla tych osob - obu plci - niestety wyjscia nie ma.
Sa jedynie konsekwencje, z ktorymi musza zyc do konca zycia.

Nie uważam tak. Ludzie mogą się zmienić. Zresztą sam dopiero co pisałeś, że "mężczyzna, który uwolni się od uzależnienia od pornografii...", czyli mężczyzna, który się ZMIENIŁ. Wydostał się z pętli jaką było uzależnienie. Tylko każda duża zmiana wymaga pracy, wyrzeczeń, przyznania, że do tej pory działało się w niewłaściwy sposób, zmarnowało czas, skrzywdziło innych ludzi. To nie jest łatwe.

30 736 Ostatnio edytowany przez ChuopskiChłop (2026-04-05 21:33:44)

Odp: 30lat i cały czas sam
Muqin napisał/a:
ChuopskiChłop napisał/a:

Podobno niektórym się udaje, ale jest to bardzo ciężkie, przynajmniej jak się poczyta tematy zakładane na reddicie w dziale z autyzmem. Na ogół jak wychodzi to również z autystyczną partnerką, były też opisane historie związków NT-Aut, ale one były krótkie i mało udane.

Chuposki, na reddicie masz, jak zresztą w wielu tego typu miejscach, pewną selekcję piszących i trochę przekłamany obrazek realu. Ludziom rzadko się chce pisać w takich miejscach jeśli im się układa. Potrzeby nie mają aż takiej żeby dzielić się tym, co optymistyczne. Tak statystycznie.

Neuroatypowość to ogromny worek, masa ludzi z tym sobie życie, także związkowe, układa i zwyczajnie się tym z bliźnimi nie dzieli.
Z pewnego puntu widzenia osoba ze spectrum jeśli sama siebie dobrze zna może wręcz być partnerem czy partnerką w pewnym sensie łatwiejszą w relacji, przynajmniej z punktu widzenia osoby NT, o ile osoba NT zada sobie trud i o tym spectrum poczyta i się dowie zamiast panikować czy powielać stereotypy rodem z "Rainmana"  - bo kurczę przynajmniej taki samoświadomy ma znaną instrukcję obsługi, komunikacja werbalna łatwiej się daje ustawić i w ogóle masa jest zalet relacji z takim kimś. Jasne, to osoba NT w paru sprawach się musi dostosować, ale jak już to wykona jest paradoksalnie czasem o wiele wygodniej. I fajnie też.
Z relacjami intymnymi faktycznie bywa trudno, u NT to albo cały pakiet czyli z neurotypową  psychologią albo taki seks typu bardzo luźne relacje/płatny. Na pewno seks płatny to droga najłatwiejsza.

Szczerze mówiąc to na reddicie poziom jest całkiem wysoki jeśli porównać to do typowo incelskich forów (na których na szczęście już dawno nie bywam). Jasne są tam głównie ludzie którym słabo idą związki ale ich spostrzeżenia są dość cenne i nie podszyte niepotrzebną nienawiścią międzypłciową, tamtejsza moderacja kasuje tematy nawołujące do hejtowania kobiet/mężczyzn.

Jak nienawiść mnie w końcu puściła to złapałem sporo dystansu do tego wszystkiego i podchodzę już na zasadzie "jak nie to trudno", teraz sam dziwię się czytając swoje dawne posty po co mi to było.

30 737 Ostatnio edytowany przez Jack Sparrow (2026-04-11 15:13:07)

Odp: 30lat i cały czas sam
Mrs.Happiness napisał/a:

Zależy co dokładnie rozumiesz przez „pomoc incelom”.
Bo mi chodziło przede wszystkim o to, że większość z nich ma znikomy bądź żaden kontakt z kobietami, przez co nie są nawet w stanie konfrontować z rzeczywistością treści, którymi regularnie zatruwają swoje głowy. Znają nas w dużej mierze z memów i redpillowych artykułów.
Rozmowa z nami w tym akurat mogłaby pomóc.


Rozmowa z realnymi kobietami jest źródłem złych doświadczeń inceli. Bo oni nimi są z jakiegoś powodu. Albo są autystykami, albo mają traumatyczne doświadczenia albo są absurdalnie brzydcy, skrajnie biedni i tak dalej.

Jedyne co jest im w stanie pomóc w tym względzie to dobry/udany i fajnie funkcjonujący związek. A nie źródło kolejnych frustracji w postaci rozmowy donikąd i życie nadzieją, że kobieta, z którą rozmawiają się w nich zakocha tak jak oni podkochują się w niej. Bo tak to właśnie wygląda w praktyce. Przecież oni nawet bardzo często są stanie zadurzyć się w swojej pierwszej prostytutce. To czego ty chcesz ich nauczyć rozmową? ty powiesz A - on zrozumie B. ty z nim rozmawiasz teoretycznie a jemu się będzie wydawać, że coś czujesz do niego. A ostatecznie dostanie taki kosza i zostanie kolejny raz z poczuciem odrzucenia.

30 738

Odp: 30lat i cały czas sam
Jack Sparrow napisał/a:

Jedyne co jest im w stanie pomóc w tym względzie to dobry/udany i fajnie funkcjonujący związek.

A ponieważ mężczyzna zarażony już redpillową incelozą nie jest w stanie wejść w dobry/udany i fajnie funkcjonujący związek koło się zamyka.
Czemu nie jest w stanie? A bo mu to skrzywione postrzeganie kobiet jak grupy skutecznie uniemożliwia stworzenie czegoś innego niż związek solidnie toksyczny. Każda jako - tako poukładana kobieta ucieka gdzie pieprze rośnie. Nie dlatego, że incel, ale dlatego, że zarażony.
Na podobnej zasadnie, na jakiej poukładani mężczyźni zwiewają gdzie pieprze rośnie od nawiedzonych feminazistek.

30 739

Odp: 30lat i cały czas sam
Muqin napisał/a:

A ponieważ mężczyzna zarażony już redpillową incelozą


Incele/gniazdowniki istniały przed redpillem. Na tym forum również nigdy ich nie brakowało od samego początku istnienia tego miejsca. Zasadniczo to zjawisko (redpill) powstało jako skutek samotności młodych facetów. Nie odwrotnie.


Czemu nie jest w stanie? A bo mu to skrzywione postrzeganie kobiet jak grupy skutecznie uniemożliwia stworzenie czegoś innego niż związek solidnie toksyczny.


A to skrzywienie wzięło się od przykrych doświadczeń - nieustających odrzuceń, wytykania, alienacji - własnej (jak zrobił to shini) lub ze strony dziewczyn, które wcześniej zaczynają dojrzewanie. Sama jesteś tego przykładem. Gdzie byś dzisiaj była, jakby dojrzewanie nie było dla ciebie takie łaskawe? Z cyckami zyskałaś pewność siebie, której ci brakowało jako dziecku. I podkreślałaś wielokrotnie, że to cię uratowało w życiu. To teraz wyobraź sobie co by się stało z twoim życiem jakby to jednak poszło w drugą stronę.


Incelstwo zaczyna się w wieku szkolnym. I dotyczy ściśle określonej grupy chłopców - zaczynających dojrzewanie później, szpetnych, w spektrum. Rzadziej ze względu na patologiczne doświadczenia rodzinno-wychowawcze.

Incelstwo nie jest przyczyną. Jest skutkiem. Tylko u niektórych to wchodzi ten stan na tyle mocno, że zaczyna stanowić to część ich osobowości.

30 740

Odp: 30lat i cały czas sam

Nie zamierzam wchodzić w rozważania incelstwa jako zjawiska socjologicznego, stwierdziłam li tylko to, że incel zainfekowany redpillem ma praktycznie żadne szanse na stworzenie zdrowego, fajnego związku, bo redpillowe postrzeganie kobiet po prostu te kobiety zraża oraz odstręcza. Im bardziej redpillowo incel kobiety postrzega tym jego szanse na związek słabną.
Nie wnikając z czego się komu stan "incel" wziął, bo zbiór "incel" jest wewnętrznie zróżnicowany.



Jack Sparrow napisał/a:

A to skrzywienie wzięło się od przykrych doświadczeń - nieustających odrzuceń, wytykania, alienacji - własnej (jak zrobił to shini) lub ze strony dziewczyn, które wcześniej zaczynają dojrzewanie. Sama jesteś tego przykładem. Gdzie byś dzisiaj była, jakby dojrzewanie nie było dla ciebie takie łaskawe? Z cyckami zyskałaś pewność siebie, której ci brakowało jako dziecku. I podkreślałaś wielokrotnie, że to cię uratowało w życiu. To teraz wyobraź sobie co by się stało z twoim życiem jakby to jednak poszło w drugą stronę.

Ale wypaczasz to, co o sobie napisałam... Gdyby okres dojrzewania był dla mnie inny, to ja byłabym inna. O każdym można to powiedzieć. Absolutnie każdym.
NIGDY nie pomyślałam nawet, że okres dojrzewania mi życie uratował, to nie te kategorie, jakie "uratowanie w życiu"???  Nigdy w żadnej  grupie nie stałam nawet obok roli "kozła ofiarnego", byłam w podstawówce lekką outsiderką, którą usiłowano z tej pozycji wywlec nieco siłą i z pewnym udziałem mojej mamusi. Nie byłam wytykana, odrzucana ani wyalienowana. Sama się trochę alienowałam jako introwertyczka, o ile należy to nazywać alienacją. To był poziom, że są urodziny, jestem zaproszona i nie mam chęci, mamusia uważa, ze to z nieśmiałości i wypycha. No to szłam, bo mamusia kazała. Mogła tym mnie wpechnąć w postrzeganie samej siebie jako osoby nieśmiałej, która powinna walczyć z własną nieśmiałością i mogłam teoretycznie w życiu dorosłym wymuszać na samej sobie aktywności, na ktore jako introwertyczka zwyczajnie nie mam chęci.  W liceum zyskałam pewność siebie raczej na zasadzie takiej, że upewniłam się, że nieśmiałość nie jest moją cechą własną i że jeśli czegoś nie robię, to nie dlatego, że jestem akurat nieśmiała, ale dlatego, że mianowicie nie chcę, nie bawi mnie to, nie jestem zainteresowana.

30 741

Odp: 30lat i cały czas sam
Muqin napisał/a:

Nie zamierzam wchodzić w rozważania incelstwa jako zjawiska socjologicznego

Jakoś kolejne zdania temu przeczą, bo dokładnie to robisz.


Im bardziej redpillowo incel kobiety postrzega tym jego szanse na związek słabną.

Zero mnożone przez cokolwiek innego wciąż daje zero. Redpill nie ma zapewnić im związku. Ma zapewnić im jako-taki spokój ducha w chujni, w której się znaleźli.


Ale wypaczasz to, co o sobie napisałam...

Nic nie wypaczyłem. Byłaś zagubionym dzieckiem z niską samooceną. Szorującą po dnie. Odżyłaś jak dostałaś cycków i zainteresowali się tobą chłopcy. Gdyby nie ten czynnik - którego incelom właśnie zabrakło - to byłabyś w podobnej dupie jak oni.

30 742

Odp: 30lat i cały czas sam
Jack Sparrow napisał/a:

Zero mnożone przez cokolwiek innego wciąż daje zero. Redpill nie ma zapewnić im związku. Ma zapewnić im jako-taki spokój ducha w chujni, w której się znaleźli.

Zgadzam sie - jakos sie trzeba ratować zeby nie zwariowac

30 743 Ostatnio edytowany przez Muqin (2026-04-12 21:53:49)

Odp: 30lat i cały czas sam
Jack Sparrow napisał/a:

[
Nic nie wypaczyłem. Byłaś zagubionym dzieckiem z niską samooceną. Szorującą po dnie. Odżyłaś jak dostałaś cycków i zainteresowali się tobą chłopcy. Gdyby nie ten czynnik - którego incelom właśnie zabrakło - to byłabyś w podobnej dupie jak oni.

Gówno prawda, Jack.
Zagubiona nie byłam. Samooceny niskiej nie miałam powodów mieć, nigdy zatem nie miałam, prędzej jeśli już ciut miejscami zawyżoną, obawiam się mogłam być lekko przemądrzała w podstawówce,  ale nie jakoś za bardzo, przynajmniej wedle zeznań koleżanek i kolegów uzyskanych w czasie zjazdu szkolnego. Nie rób ze mnie jakiegoś straumatyzowanej i zahukanej dziewuszyny, co to skutkiem wyrośnięcia cycków skrzydeł dostała i los jej cudownym sposobem się odmienił.  Doceniam ułatwienia, jakie z bycia atrakcyjną wynikały i tyle. O tej swojej nieśmiałości pisałam wątku, który dotyczył tego, że introwertykom często przypisywana jest nieśmiałość, intro jestem i mnie przypisywana była w czasach podstawówki.  Gdybym była mniej atrakcyjna jako nastolatka to miałabym więcej czasu na naukę i lepsze stopnie w tym liceum, a tak... chwalić się cenzurkami z liceum przed własnym dzieckiem nijak nie mogłam, bo nie było czym. smile Chłopaków, którzy lecą tylko na cycki nauczyłam się wcześnie odróżniać od tych, co widzą we mnie człowieka obdarzonego także na przykład intelektem , nie tylko seksualny obiekt, fakt.  Przydatne w dorosłości.

Owszem , zarażonym redpillem tenże redpill zapewnia złudzenie spokoju ducha, równolegle zmniejszając ich szanse na związek i tyle.

30 744

Odp: 30lat i cały czas sam
Muqin napisał/a:
Jack Sparrow napisał/a:

[
Nic nie wypaczyłem. Byłaś zagubionym dzieckiem z niską samooceną. Szorującą po dnie. Odżyłaś jak dostałaś cycków i zainteresowali się tobą chłopcy. Gdyby nie ten czynnik - którego incelom właśnie zabrakło - to byłabyś w podobnej dupie jak oni.

Gówno prawda, Jack.
Zagubiona nie byłam. Samooceny niskiej nie miałam powodów mieć, nigdy zatem nie miałam, prędzej jeśli już ciut miejscami zawyżoną, obawiam się mogłam być lekko przemądrzała w podstawówce,  ale nie jakoś za bardzo, przynajmniej wedle zeznań koleżanek i kolegów uzyskanych w czasie zjazdu szkolnego. Nie rób ze mnie jakiegoś straumatyzowanej i zahukanej dziewuszyny, co to skutkiem wyrośnięcia cycków skrzydeł dostała i los jej cudownym sposobem się odmienił.  Doceniam ułatwienia, jakie z bycia atrakcyjną wynikały i tyle. O tej swojej nieśmiałości pisałam wątku, który dotyczył tego, że introwertykom często przypisywana jest nieśmiałość, intro jestem i mnie przypisywana była w czasach podstawówki.  Gdybym była mniej atrakcyjna jako nastolatka to miałabym więcej czasu na naukę i lepsze stopnie w tym liceum, a tak... chwalić się cenzurkami z liceum przed własnym dzieckiem nijak nie mogłam, bo nie było czym. smile

Owszem , zarażonym redpillem tenże redpill zapewnia złudzenie spokoju ducha, równolegle zmniejszając ich szanse na związek i tyle.

A tak. Przypomniała mi się nasza rozmowa o dinozaurach. I ja i Ty nigdy nie mieliśmy problemu z parowaniem w życiu. Jakos naturalnie zawsze coś sie dzialo

30 745

Odp: 30lat i cały czas sam

Masa osób nie miała i nadal nie ma, Bert smile Nie miałam urody ni figury gwiazdy filmowej, nigdy. W moim liceum wedle tych kryteriów nawet chyba nie byłam w ścisłej czołówce, podobnie jak nikt na kasę moich rodziców nie leciał, bo byli finansowo całkiem zwykli. Za to, tak w pewnym związku z redpillowym podejściem, zawsze ród męski zwyczajnie lubiłam, jako kolegów, kumpli, ludzi po prostu.  I raczej zakładałam, tak wstępnie, że z nich każdy jest ok, póki mi się nie naraził, rzecz jasna.

Posty [ 30 681 do 30 745 z 31 052 ]

Strony Poprzednia 1 … 471 472 473 474 475 … 478 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026