Swojej znajomej możesz tylko jedno powiedzieć
![]()
Bo takie pierdoły Tobie wciska, że masakra
Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!
Forum Kobiet » NIEŚMIAŁOŚĆ, NISKA SAMOOCENA, KOMPLEKSY » 30lat i cały czas sam
Strony Poprzednia 1 2 3 4 … 478 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Swojej znajomej możesz tylko jedno powiedzieć
![]()
Bo takie pierdoły Tobie wciska, że masakra
Podobne tematy
Co masz na myśli? jakie pierdoły?
JedynyRealista, oraz Kremik pozamiatali temat. Gratulacje ![]()
Od siebie tylko dodam, że faceci mają x10 większą presję społeczną niż kobiety.
Facet mało zarabia - nieudacznik.
Kobieta mało zarabia - no luzik, wiadomo nie od dzisiaj, że mniej zarabiają od mężczyzn
Facet ma 160 wzrostu - 95% kobiet odrzuci go na pierwszej linii frontu
Kobieta ma 160 wzrostu - Słodka filigranowa blondyneczka
Facet bez prawa jazdy - to pi.da a nie facet
Kobieta bez prawa jazdy - No luzik może się boi prowadzić czy coś
Faceta nie stać na mieszkanie i mieszka u mamy w wieku 28 lat - Haha jaki nieudacznik
W przypadku kobiety - No luzik, mieszkania są drogie, wyjdzie za mąż to jeszcze zdąży się dorobić.
Facet siedzi przy stole i się nie odzywa bo jest nieśmiały - brak przebojowości, niska pozycja w drabinie społecznej, nie jest pewny siebie, samiec beta.
Kobieta - słodka szara myszka.
Facet się popłacze - Chłop ma być twardy a nie płakać jak baba!
Kobieta - Ojejku jaka biedna, szybko jej pomóżmy!
Facet dostanie w mordę na ulicy i zacznie się trząść ze strachu - Co to za facet co się nie umie bić? Jak on obroni kobietę?
W przypadku kobiety - Jakim cudem ktoś ją uderzył?! Policja!
Facet nie potrafi wymienić żarówki, naprawić gniazdka - Hahahaha
Kobieta - No spoko, dlaczego miałaby to robić? Przecież jest kobietą.
Można tak wymieniać w nieskończoność.
Kiedyś w pracy kobiety wytykały mi to, że jestem mężczyzna a nie potrafię podłączyć komputera do serwera zbiorczego
(Mimo iż pracowaliśmy w zupełnie innej branży nie związanej nawet w 1% z IT, po prostu komputer nam się zepsuł).
Zapytałem się je dlaczego ja mam to robić skoro one też mają dwie ręce
Ich odpowiedź - No ale to ty jesteś tutaj facetem.
Jeżeli ktoś uważa, że piszę głupoty to niech zobaczy statystyki samobójstw w Polsce. Procentowy podział na płeć męską i żeńską.
Pozdrawiam i dobranoc.
Rumunski_Zolnierz
świetny post. Presja społeczna w przypadku faceta jest duża. Musi mieć dobrą pracę, niezłe zarobki, zainteresowania, ciekawy lifestyle, posiadać samochód i to dobry. A dziewczyny? Mogą nie mieć prawka, mieszkać z rodzicami, otrzymywać najniższe wynagrodzenie, a i tak w randkowaniu im to w niczym nie przeszkodzi.
Kiedyś było tak, że dziewczyny wybierały do związku faceta z otoczenia. Więcej uwagi poświęcały każdemu adoratorowi. Obecnie z pomocą portali społecznościowych kobiety mają możliwość kontaktu z mężczyznami, których zapewne nie spotkałyby na swojej drodze. Internet ułatwia komunikację, natura uwodzenia nie była jednak na to przygotowana i nie zostało przewidziane, że w ciągu jednego dnia 100 facetów ukaże zainteresowanie dziewczynie.
Normalny chłopak był kiedyś w stanie bez większego wysiłku poznać dziewczynę. Nawet gdy podczas zakupów doszło przez jakąś sytuację do zainicjowania kontaktu dziewczyna często była nową znajomością zainteresowana. Obecnie dziewczyny żyją w wirtualnym świecie. Bo zawsze ktoś napisze do nich na fejsie, instagramie itp.
Przy okazji, instagram też zrobił pannom wodę z mózgu. Zwykłe, przeciętne Kowalskie, niczym się nie wyróżniające, mają setki tysięcy fallowersów i wydaje im się, że są jakimiś gwiazdami
Przypominam początki XXI wieku gdy czaty cieszyły się sporą popularnością. Ludzie nie mieli za bardzo możliwości zrobienia zdjęcia i przesłania go przez internet innej osobie. Jeśli dobrze się rozmawiało to dochodziło do spotkania. Charakter odgrywał podstawową rolę. Teraz wszyscy patrzą na wygląd. Jasne on też jest istotny. Ale tak obiektywnie charakter jest ważniejszy.
Obecnie co raz częściej zauważam trend - facet musi być przystojny, a dla faceta - dziewczyna ważne byle była, gdzie rzekomo panowie przywiązują większą wagę do wyglądu partnera
Obserwując pary 40+ często kobieta jest od chłopa atrakcyjniejsza
Spoglądając jednak na związki 18+ idzie zauważyć, że w młodszym pokoleniu to najczęściej mężczyźni są tymi "ładniejszymi"
Dziewczyny na portalach strasznie wybrzydzają, jednak to nie są kosmitki, to zwykłe dziewczyny, które mijamy na ulicach. Myślicie, że skoro panna da w "lewo" na tinderze zwykłemu, acz wcale niebrzydkiemu chłopakowi, to zwróci na niego uwagę np w trakcie wspólnych zajęć na kursie językowym? Co wy, ma w kieszeni telefon, w którym czeka na nią mnóstwo wiadomości od bardzo atrakcyjnych facetów
kobiety są z góry na wygranej pozycji, bo faceci wykonują pierwszy krok, a skoro tak jest to logiczne, że panny mogą przyjąć bierną postawę, a nowe wiadomości i tai będą rosły w niesamowitym tempie. Zbyt wielki wybór to wybrzydzanie
Do tego większość kobiet w Polsce ma następujący typ faceta: wysoki brunet z zarostem. Spytałem koleżanki jakiego lubią faceta z wyglądu. Wszystkie wskazały powyższy wzorzec. I wiecie co. W reklamach szamponu gra brunet, w harlekinach na okładce jest .............. brunet o pociągłej twarzy i zarostem. Na filmach z gatunku romans to samo rządzi i dzieli brunet. I tak jak w ramach poprawności politycznej wszędzie wrzucają aktorów wiadomo o jakim kolorze skóry, tak powinni zacząć w romansidłach wypychać przed szereg inny typ faceta
świetny post. Presja społeczna w przypadku faceta jest duża. Musi mieć dobrą pracę, niezłe zarobki, zainteresowania, ciekawy lifestyle, posiadać samochód i to dobry. A dziewczyny? Mogą nie mieć prawka, mieszkać z rodzicami, otrzymywać najniższe wynagrodzenie, a i tak w randkowaniu im to w niczym nie przeszkodzi.
Równie dobrze można powiedzieć, że dziewczyny powinny wyglądać "normalnie", gdzie "normalnie" znaczy "jak gwiazdy z Instagrama".
że w ciągu jednego dnia 100 facetów ukaże zainteresowanie dziewczynie.
Ale to takie płytkie zainteresowanie. Sam seks...
Obecnie co raz częściej zauważam trend - facet musi być przystojny, a dla faceta - dziewczyna ważne byle była, gdzie rzekomo panowie przywiązują większą wagę do wyglądu partnera
Myślę, że młode dziewczyny mają gorszy problem od chłopaków.
Obserwując pary 40+ często kobieta jest od chłopa atrakcyjniejsza
Spoglądając jednak na związki 18+ idzie zauważyć, że w młodszym pokoleniu to najczęściej mężczyźni są tymi "ładniejszymi"
Hihii... no ciekawe spostrzeżęnie...
Dziewczyny na portalach strasznie wybrzydzają, jednak to nie są kosmitki, to zwykłe dziewczyny, które mijamy na ulicach. Myślicie, że skoro panna da w "lewo" na tinderze zwykłemu, acz wcale niebrzydkiemu chłopakowi, to zwróci na niego uwagę np w trakcie wspólnych zajęć na kursie językowym? Co wy, ma w kieszeni telefon, w którym czeka na nią mnóstwo wiadomości od bardzo atrakcyjnych facetów
Zależy co kolega mówi na tym kursie językowym...
kobiety są z góry na wygranej pozycji, bo faceci wykonują pierwszy krok, a skoro tak jest to logiczne, że panny mogą przyjąć bierną postawę, a nowe wiadomości i tai będą rosły w niesamowitym tempie. Zbyt wielki wybór to wybrzydzanie
Na seks dziewczyny szybko mogą kogoś znaleźć. Ale do związku już trudniej.
Gdybym miał się cofnąć do liceum, to jednak wolałbym być chłopakiem niż dziewczyną.
Taaak do związku już trudniej
ahahaha, ok spośród 100 gości 70 będzie chciało seksu, ale reszta związku. Nie ma to jak wmawiać, że kobieta ma trudniej.
28letnia koleżanka do bólu przeciętna, z nadwagą z łatwością w ciągu 2 tygodni poznała chłopaka na badoo byli razem rok. Potem z nim zerwała. Zalogowała się na portalu ponownie w 7 dni znalazła nowego gościa. Byli razem kilka miesięcy. Potem spotykała się luźno z jakimś gościem, by następnie w 14 dni poznać jej obecnego chłopaka, z którym jest już poł roku. Dziewczyna serio z twarzy nie robi wrażenia, z sylwetki też nie. Mniej niż przeciętna tak pod względem urody jak i charakteru. Dla przykładu moi kumple, normalni z wyglądu od kilku lat nie są w stanie kogoś poznać.
Kolejny przykład 30letnia znajoma w grupie na fejsie pt poznajmy się. Napisała post, że chce poznać faceta. Przyszło ponad 50 wiadomości w ciągu kilku minut.
Były też te z propozycją przygody, ale większość była normalna.
Ale pewnie kobietom tak trudno jest wejść w związek xD
To raczej przykład jaką desperację pokazuje męskie grono.
Ja mam już 40 a singli prawie nie znam. Moi koledzy ze studiów na polibudzie po studiach praktycznie wszyscy mieli dziewczyny, brali śluby. I ładni i brzydcy i czasem nawet ci uważani za dziwnych. Jak byli nieładni i nie ujmowali charakterem to zwykle dostawali kosza od atrakcyjnych dziewczyn, chociaż też różnie.
Pojedyńczym przypadkom się zeszło do 35rż, chyba potrzebowali trochę dojrzeć.
Kojarzę jednego, który się nie ożenił, ale on twierdził, że nie chce. Ale on przez lata miał kilka dziewczyn.
W żadnej z prac nie widziałam tych singli, co to żadnym sposobem nie mogą sobie znaleźć kobiety. Ani młodych ani starych. Jak były osoby samotne to albo pojedyńcze przypadki albo panowie około 30tki co to się chcieli wybawić, ale to na wyjeździe, nie Polacy i specyficzne środowisko
Aniu czasy się zmieniły. Twoi koledzy poznawali panny na studiach około 2005 roku. Nie było tindera, instagrama, fejsa. Jedyne co to gg istniało ;p
Fotka, sympaia raczkowały. W tamtych latach poznanie dziewczyny było dużo prostsze. Teraz wystarczy rzucić okiem na obecnych studentów by zobaczyć jak wszystko się zmieniło. Co drugi zapisany na siłownię, wystrzyżony na pędzla, modnie ubrany. Rywalizacja o dziewczyny pełną gębą. A panny wybrzydzają.
Żadne czasy się nie zmieniły, po prostu w internecie gromadzą się sfrustrowani nieudacznicy. Nadal przeciętny facet nie ma trudności ze zdobyciem partnerki, nadal większość facetów ma partnerki czy to stałe czy przygodne, jak im tam się widzi. Tylko frustraci zyskali arenę do wylewania swoich gorzkich żali. Na to nie traci czasu większość normalnych facetów, którzy mają swoje realne życie i nie muszą zalewać internetu swoimi teoriami. Przypominam ponownie, przeciętny, normalny to nie to, co usiłują wmówić redpillowcy - w ich mniemaniu najgorszy leser, brudas, nieudacznik, roszczeniowa mameja to jest ten mityczny "przeciętny, normalny chłopak". Nie, to nie jest przeciętny i normalny chłopak. Przeciętni i normalni chłopcy nie mieli i nie mają problemów z poderwaniem kobiet. Trzeba dać odpór tym beznadziejnym teoriom, bo tak się nakręca spirala nienawiści do kobiet.
Aniu czasy się zmieniły. Twoi koledzy poznawali panny na studiach około 2005 roku. Nie było tindera, instagrama, fejsa. Jedyne co to gg istniało ;p
Fotka, sympaia raczkowały. W tamtych latach poznanie dziewczyny było dużo prostsze. Teraz wystarczy rzucić okiem na obecnych studentów by zobaczyć jak wszystko się zmieniło. Co drugi zapisany na siłownię, wystrzyżony na pędzla, modnie ubrany. Rywalizacja o dziewczyny pełną gębą. A panny wybrzydzają.
I twoim zdaniem wszyscy chodzą na siłownię bo poprzeczka się podniosła? Czy to twoim zdaniem jest jedyny możliwy powód dbania o siebie? Siłownia, fryzjer, modne ubranie, no dramat panie, co to się porobiło, co za czasy ;-) XD na pewno strasznie cierpią :-) i jak to można wybrzydzać, odrzucić takiego faceta w modnych butach i w ogóle :-)
Weź pod uwagę, że w internecie są specyficzne klimaty. Nie chce mi sie rozwodzic na temat portali randkowych, bo takich rozmow tu bylo od groma. Z socjal mediow i aplikacji ludzie roznie korzystają i widzą zupełnie co innego.
Sam siebie uważam własnie za takiego normalnego, przeciętnego faceta i osobiście mam problem ze znalezieniem partnerki. Miałem kilka dziewczyn, najdłuższy związek ponad 6 lat jednak zawsze te znajomości wychodziły jakoś naturalnie, nigdy nie podrywałem dziewczyn jakoś specjalnie ponieważ nie jestem też w tym raczej dobry. Tzn kompletnie nie umiem "bajerować" dziewczyn. Problem w tym, że teraz z czasem, oprócz internetu, zdecydowanie spadly możliwości poznania nowych kobiet. Co dla mnie jest wielkim minusem, bo zdecydowanie wole poznawać kogoś na żywo i wtedy idzie to jakoś naturalnie. Teoretycznie pracuję z ludźmi i mam kontakt również z kobietami, ale nigdy nie odważyłem się wyjść poza ścieżkę służbową, a często zdarza się, że podoba mi się jakaś klientka. Od razu zakładam, że w tym wieku to pewnie jest zajęta, poza tym przyszła w innym celu niż umawiać się na randki.
Żadne czasy się nie zmieniły, po prostu w internecie gromadzą się sfrustrowani nieudacznicy. Nadal przeciętny facet nie ma trudności ze zdobyciem partnerki, nadal większość facetów ma partnerki czy to stałe czy przygodne, jak im tam się widzi. Tylko frustraci zyskali arenę do wylewania swoich gorzkich żali. Na to nie traci czasu większość normalnych facetów, którzy mają swoje realne życie i nie muszą zalewać internetu swoimi teoriami. Przypominam ponownie, przeciętny, normalny to nie to, co usiłują wmówić redpillowcy - w ich mniemaniu najgorszy leser, brudas, nieudacznik, roszczeniowa mameja to jest ten mityczny "przeciętny, normalny chłopak". Nie, to nie jest przeciętny i normalny chłopak. Przeciętni i normalni chłopcy nie mieli i nie mają problemów z poderwaniem kobiet. Trzeba dać odpór tym beznadziejnym teoriom, bo tak się nakręca spirala nienawiści do kobiet.
jaka spirala nienawiści? Przeciętny facet 6/10 na tinderze ma mniejsze powodzenie od mało atrakcyjnej dziewczyny. W realu też dziewczyny kleją się do przystojnych, czyli obiektywnie bardzo atrakcyjnych mężczyzn, a nie takich nienajgorszych, niebrzydkich, ale nie wpisujący się w kanon ideału.
Spiralę nienawiści kręcą kobiety. Np mój kumpel miał na tinderze sytuację - dziewczyna spytała go o wzrost - jak każda jedna laska na tinderze,
on odparł że ma 173. Dziewczyna na to, że usuwa parę bo jest o cm niższy. Rozumiecie? Nie ważne, że mogliby pasować charakterem, mieć podobne spojrzenie na wiele spraw, 1 cm i panna skreśla. Rozmawiałem z psychologiem, zawodowym na temat relacji damsko męskich i przedstawiłem kilka redpillowskich teorii.
Usłyszałem, że ludzie się wkurzają bo nie lubią prawdy. Zgodził się, że tona tapety na twarzy podnosi samoocenę kobiet, mają się za super laski, a potem wybrzydzają. I nie jest prawdą, że kobiety zmniejszają wymagania. Zawsze lecą na ciacho. Takie koło 40 chętniej umówią się z atrakcyjnym 30 latkiem niż przeciętnym rówieśnikiem.
Liczba jak to określiłeś sfrustrowanych mężczyzn się zwiększa. Nie tylko w Polsce, ale i na świecie. To efekt możliwości, że dochodzi do sytuacji gdzie dziewczyna otrzymuje za dużo wiadomości, komplementów. 15 lat temu dziewczyny miały mniejsze wymagania i znalezienie dziewczyny nie było żadnym wyczynem.
A teraz panny wybrzydzają
aniuu1 wyjdź do ludzi, zobacz jak wyglądają młodzi mężczyźni, a dopiero się naśmiewaj. Dzisiaj jak nie jesteś 8/10 facetem to dziewczyny nie zwrócą na ciebie uwagi
Nadal przeciętny facet nie ma trudności ze zdobyciem partnerki, nadal większość facetów ma partnerki czy to stałe czy przygodne, jak im tam się widzi. Tylko frustraci zyskali arenę do wylewania swoich gorzkich żali. Na to nie traci czasu większość normalnych facetów, którzy mają swoje realne życie i nie muszą zalewać internetu swoimi teoriami. Przypominam ponownie, przeciętny, normalny to nie to, co usiłują wmówić redpillowcy - w ich mniemaniu najgorszy leser, brudas, nieudacznik, roszczeniowa mameja to jest ten mityczny "przeciętny, normalny chłopak". Nie, to nie jest przeciętny i normalny chłopak. Przeciętni i normalni chłopcy nie mieli i nie mają problemów z poderwaniem kobiet. Trzeba dać odpór tym beznadziejnym teoriom, bo tak się nakręca spirala nienawiści do kobiet.
Nic dodać, nic ująć, dosłownie z ust mi to wyjęłaś. Żeby nikt mi nie zarzucił, że kiedy randkowałam, to były inne czasy, to mój syn właśnie skończył 24 lata i znam tylko jednego z jego kolegów (powtórzę: jednego) i tylko o tym jednym wiem, że jest sam. Pozostali mają całkiem fajne z wyglądu i charakteru dziewczyny, niektórzy, zwłaszcza ci starsi, zdążyli się ożenić, a nawet mieć dzieci. Oczywiście są bardzo różni, lepiej i gorzej wykształceni, z mniej lub bardziej perspektywicznym zawodem, lepiej lub gorzej ustawieni, brzydsi i ładniejsi, niżsi i wyżsi, lepiej i gorzej zbudowani, ale to co ich łączy, to to, że chce im się chcieć, nie siedzą i nie jęczą, jakie to baby "som" złe, wymagające i próżne, przeważnie są ogarnięci, a na pewno nie szukają winy we wszystkich dookoła, tylko nie w sobie. I nie, nie nastawiają się na szukanie w Internecie, ale poznają je w przeróżnych miejscach, choć rzecz jasna social media i różnego typu portale im w tym nie przeszkadzają.
Aha, bo zapomniałam dodać - nie mieszkam na innej planecie.
Olinka, już ja widzę tych znajomych - faceci pewnie przystojni, dobrze zbudowani, wysocy, z męskim podbródkiem, a panny mocno średnie. Ale pewnie bijmy na alarm, że teoria obalona ![]()
Olinka, już ja widzę tych znajomych - faceci pewnie przystojni, dobrze zbudowani, wysocy, z męskim podbródkiem, a panny mocno średnie. Ale pewnie bijmy na alarm, że teoria obalona
A możesz raz jeszcze przeczytać mój post, ale tym razem uważnie? Bo wiesz, nie chce mi się powtarzać tego, co raz zostało napisane.
Z Twojej wypowiedzi nic nie wynika. Napisałaś tylko, że znajomi syna są niezależnie od wyglądu w związkach. Chłopaki ci co są atrakcyjni pewnie mają w miarę ladne partnerki, ale mniej atrakcyjne od nich. A ci mniej przystojni też mają dziewczyny, ale jeszcze słabiej wyglądające od nich. Nie uwierzę, że jest inaczej. Pewnie napiszesz, że to nieprawda, ale na bank jest jak to napisałem. Innej możliwości po prostu nie ma
Chłopaki ci co są atrakcyjni pewnie mają w miarę ladne partnerki, ale mniej atrakcyjne od nich. A ci mniej przystojni też mają dziewczyny, ale jeszcze słabiej wyglądające od nich. Nie uwierzę, że jest inaczej. Pewnie napiszesz, że to nieprawda, ale na bank jest jak to napisałem. Innej możliwości po prostu nie ma
Oczywiście, że to nie może być i nie jest prawdą, ale jeśli z jakiegoś powodu, nie wnikam z jakiego, Ci z tym lepiej, to ja naprawdę nie mam w sobie misji, aby wyprowadzać Cię z błędu
.
Edit:
Swoją drogą wychodzi mi, rzecz jasna zgodnie z Twoim założeniem, że mój syn przyjaciół i kolegów dobiera sobie na zasadzie selekcji, której głównym kryterium jest wygląd
.
Garstka znajomych syna nijak się ma do doświadczeń moich znajomych, czy ludzi wypowiadających się w tym temacie. Wszyscy moi koledzy poza jednym są wolni. Nie mogą znaleźć partnerki i to od kilku lat. Właściwie wszystkie dziewczyny spotykane w realu kogoś mają. Kumple próbowali swych sił również w internecie, lecz odpadli w przebiegach. Wcale źle nie wyglądają, ale nie są "hot".
Jeśli uważasz, że to wszystko jest bzdurą załóż proszę profil na portalu randkowym pod przykrywką zwykłego z wyglądu faceta i spróbuj umówić się z dziewczynami. Podaj przeciętny wzrost 174, wstaw zdjęcia przeciętnego faceta i daj znać jak Tobie idzie
Ja już i tak znam wynik owego eksperymentu ![]()
Mój syn ma mnóstwo znajomych z przeróżnych okolic i środowisk, to nie jest żadna garstka. Nie wiem, może to kwestia zasady, że ciągnie swój do swego i Wy się trzymacie w kupie podobnych sobie osób, a on ma innych znajomych i nie mają problemów z wchodzeniem w związki. To jedyne, co przychodzi mi do głowy. Niemiej może warto poszukać i znaleźć jakąś część wspólną, która Was łączy, a która sprawia, że stajecie się mało atrakcyjni w oczach kobiet?
Ja sama też obracam się w różnych środowiskach i naprawdę nie zauważam, żeby coś się zmieniło i mężczyźni nagle zaczęli być singlami bez wyboru. Owszem, są tacy, ale to zdecydowanie nie jest ani większość, ani reguła.
Mój syn ma mnóstwo znajomych z przeróżnych okolic i środowisk, to nie jest żadna garstka. Nie wiem, może to kwestia zasady, że ciągnie swój do swego i Wy się trzymacie w kupie podobnych sobie osób, a on ma innych znajomych i nie mają problemów z wchodzeniem w związki. To jedyne, co przychodzi mi do głowy. Niemiej może warto poszukać i znaleźć jakąś część wspólną, która Was łączy, a która sprawia, że stajecie się mało atrakcyjni w oczach kobiet?
Ja sama też obracam się w różnych środowiskach i naprawdę nie zauważam, żeby coś się zmieniło i mężczyźni nagle zaczęli być singlami bez wyboru. Owszem, są tacy, ale to zdecydowanie nie jest ani większość, ani reguła.
Co jest złego w mężczyznach, że są zbyt mało atrakcyjni w oczach kobiet?
https://img.ifunny.co/images/887827bb6b … a803_1.jpg
A bardziej na serio
W Polsce przybywa singli. Według danych GUS w pojedynkę żyje już co piąty Polak. Zdaniem ekspertów jest to w równym stopniu efekt mody i obawy przed bliskością. Ilu tak naprawdę jest samotnych Polaków? Najnowsze dane szokują!
https://www.radiosupernova.pl/wiadomosc … -bkH8.html
I taka ciekawostka
Raporty publikowane przez aplikacje randkowe pokazują, że mężczyźni zdecydowanie częściej przesuwają kobiece profile w prawo (tzn. na tak), podczas gdy kobiety są zdecydowanie bardziej wybredne. Z raportu PRC wynika natomiast, że zdecydowanie więcej kobiet niż mężczyzn deklaruje problem ze znalezieniem partnera, który pociągałby je fizycznie (36 do 21 proc.). Raport opublikowany w 2015 roku przez aplikację OkCupid wskazuje, że kobiety 3,5 razy rzadziej inicjują rozmowę
https://krytykapolityczna.pl/swiat/patr … a-incelki/
Poza tym problemy z kobietami mają nie tylko słabiej wyglądający mężczyźni, ale problem co raz częściej dotyczy przeciętnych mężczyzn
dziewczyny po prostu wybrzydzają i stawiają bardzo wysoko poprzeczkę
Co jest złego w mężczyznach, że są zbyt mało atrakcyjni w oczach kobiet?
Nie, nie i jeszcze raz nie. Atrakcyjność to zdecydowanie NIE jest tylko wygląd i dokładnie tak należy to pojęcie odczytywać w kontekście mojej wypowiedzi. Wspominam dla pewności, bo fotka, która znajduje się pod linkiem, po raz n-ty wyraźnie skupia się na fizyczności.
Przy okazji mam pytanie: twierdzisz, że atrakcyjni mężczyźni mają "w miarę ładne partnerki, ale mniej atrakcyjne od nich", z kolei ci mniej przystojni "też mają dziewczyny, ale jeszcze słabiej wyglądające od nich", co w takim razie jest z naprawdę ładnymi kobietami - nie ma ich czy nie są w żadnych związkach???
W Polsce przybywa singli. Według danych GUS w pojedynkę żyje już co piąty Polak. Zdaniem ekspertów jest to w równym stopniu efekt mody i obawy przed bliskością. Ilu tak naprawdę jest samotnych Polaków? Najnowsze dane szokują!
Tylko czego to dowodzi w kontekście tematu, który podnosisz? Zgodnie z tym tekstem bycie singlem jest kwestią wyboru, ewentualnie jakichś własnych blokad, a nie zewnętrznych okoliczności.
Co jest złego w mężczyznach, że są zbyt mało atrakcyjni w oczach kobiet?
https://img.ifunny.co/images/887827bb6b … a803_1.jpg
Ten gość po lewej:
-- nie jest po solarium...
-- nie chodzi do fryzjera
-- nie potrafi się ubrać
-- nie potrafi zrobić zdjęcia
-- i ma do bani zarost pod nosem
-- wygląda na przestraszonego niepewnego...
To wszystko można zmienić.
Tylko trzeba chcieć, jak on:

Jeśli ktoś podrzuca przykład Adepta to moim zdaniem ta osoba jest albo naiwna, albo naprawdę niewiele się zna.
(...) To wszystko można zmienić.
To samo pomyślałam. Facet po prostu nic ze sobą nie robi, a mógłby naprawdę całkiem sporo i z totalnie nijakiego stałby się co najmniej zauważalny.
Gary napisał/a:(...) To wszystko można zmienić.
To samo pomyślałam. Facet po prostu nic ze sobą nie robi, a mógłby naprawdę całkiem sporo i z totalnie nijakiego stałby się co najmniej zauważalny.
Skąd ta pewność, że nic ze sobą nie robi ![]()
Można robić dużo, dużo wręcz zmieniać, ale to praca, która będzie dla wielu niedostrzegalna.
Nie każdy chce realizować się jawnie.
Gary napisał/a:(...) To wszystko można zmienić.
To samo pomyślałam. Facet po prostu nic ze sobą nie robi, a mógłby naprawdę całkiem sporo i z totalnie nijakiego stałby się co najmniej zauważalny.
A co facet ma ze sobą zrobić by mieć powodzenie?
Jeśli ktoś nie jest atrakcyjny z twarzy to nie walnie jak kobieta szpachli by wyładnieć o 100%
Jak facet jest niski to z miejsca zostanie odrzucony przez właściwie każdą dziewczynę
Jak facet zapisze się na siłownię to bez diety wyników nie osiągnie
Mam w pracy kolegę od 3 lat odwiedzający 4 razy w tygodniu siłownię. Widać wyrobione ręce, ale jest chudy bo nie ma specjalnej diety.
W efekcie dziewczyny postrzegają go za kogoś kto nigdy nie był na siłce.
Dziewczynom serio dużo prościej stać się ładną niż mężczyźnie atrakcyjnym. Dziewczyna wystarczy że będzie w miarę szczupła = atrakcyjna sylwetka. Szczupły facet nie jest atrakcyjny. Musi więc iść na siłownię, dbać o dietę. To przypomina proces pt "na razie jesteś be i nie zasługujesz na miłość, ale jak się zmienisz to zasłużysz". No dziękuję bardzo xD
Kolejna sprawa. Myślicie, że nowe ciuchy i siłownia rozwiążą problem? Dziewczyny nie zwrócą uwagi na przeciętnego kolesia choćby nie wiadomo jaką miał fryzurę, markowe ubrania itp
Nie no, zawsze można nic nie robić i dalej narzekać, że faceci mają gorzej. Jeśli skupić się na samym wyglądzie, to bohater ze zdjęcia mógłby iść do fryzjera, ubrać się stylowo, nabrać trochę sylwetki, zrobić lepszą pozę, bo teraz wygląda jak totalna niemota i faktycznie jest kompletnie nieatrakcyjny. Za dobrym wyglądem idzie zmiana zachowania, sposobu bycia. Może, nie musi, ale to już jego decyzja.
To że dziewczynie wystarczy szczupła sylwetka, od razu należy włożyć między bajki. To tylko Tobie tak się wydaje, bo przypuszczalnie nie zauważasz bardzo wielu rzeczy, które ta ładna dziewczyna ze sobą robi.
Nie no, zawsze można nic nie robić i dalej narzekać, że faceci mają gorzej. Jeśli skupić się na samym wyglądzie, to bohater ze zdjęcia mógłby iść do fryzjera, ubrać się stylowo, nabrać trochę sylwetki, zrobić lepszą pozę, bo teraz wygląda jak totalna niemota i faktycznie jest kompletnie nieatrakcyjny. Za dobrym wyglądem idzie zmiana zachowania, sposobu bycia. Może, nie musi, ale to już jego decyzja.
To że dziewczynie wystarczy szczupła sylwetka, od razu należy włożyć między bajki. To tylko Tobie tak się wydaje, bo przypuszczalnie nie zauważasz bardzo wielu rzeczy, które ta ładna dziewczyna ze sobą robi.
wpisz w google spocona Marlena. Przekonasz się w jak wielkim jesteś błędzie. Dziewczyny nawet mało atrakcyjne cieszą się większym powodzeniem od przeciętnych, co nie znaczy nieatrakcyjnych, mężczyzn.
No i rzuć okiem na
https://img.ifunny.co/images/719ea6d138 … 36af_1.jpg
Myślisz, że łatwo facetowi nabrać masy? Bez diety trening nic nie da.
Poza tym facet by się podobał musi być przystojny. Średni wygląd nie zapewni mu powodzenia.
Najlepszy komentarz
https://pbs.twimg.com/media/EecmobWWoAEOEa7.jpg
a jak facet jest mały to
https://www.wykop.pl/cdn/c3201142/comme … 8RXmLn.jpg
i tak nic mu nie doda atrakcyjności
Ech. Po co Wy go tu nakręcacie? Niech sobie pogada sam ze sobą, pouzewnętrznia się, przecież z góry wiadomo, że żadne przykłady znajomych w związkach niczego nie zmienią, bo on i jego koledzy są samotni.
Natura tak działa, żeby niektórych genów nie przekazywać. Natury nie przeskoczysz ![]()
I może Cię to zdziwi, ale normalnym kobietom nie chce się nakładać szpachelkami tapety na twarz, a delikatnego makijażu to Ty byś nie rozpoznał, nawet gdyby stanął przed Tobą i dał Ci w twarz.
Delikatny makijaż nie zmienia kształtu i rysów twarzy.
Jeżeli Waszym targetem są te z tapetą, dla których największym problemem jest wzrost i grubość portfela czy rodzaj auta, to ja się nie dziwię, że te normalne kobiety są całkowicie niewidzialne.
Ech. Po co Wy go tu nakręcacie? Niech sobie pogada sam ze sobą, pouzewnętrznia się, przecież z góry wiadomo, że żadne przykłady znajomych w związkach niczego nie zmienią, bo on i jego koledzy są samotni.
Natura tak działa, żeby niektórych genów nie przekazywać. Natury nie przeskoczysz
I może Cię to zdziwi, ale normalnym kobietom nie chce się nakładać szpachelkami tapety na twarz, a delikatnego makijażu to Ty byś nie rozpoznał, nawet gdyby stanął przed Tobą i dał Ci w twarz.
Delikatny makijaż nie zmienia kształtu i rysów twarzy.Jeżeli Waszym targetem są te z tapetą, dla których największym problemem jest wzrost i grubość portfela czy rodzaj auta, to ja się nie dziwię, że te normalne kobiety są całkowicie niewidzialne.
Bo wygodnie się wrzuca wszystkich do kategorii tzw. thot girls ![]()
To czy dziewczyna ma mocną tapetę, czy delikatny makijaż nie jest wyznacznikiem normalności. Kobiety niezależnie od wieku, wykształcenia i wyglądu preferują wysokich facetów. Wymagania kobiet rosną. Dla was normalny facet to przystojniak, a dziewczyny przeciętne widzicie jako bardzo ładne. Czyli facetom zaniżacie oceny, a kobiety ciągniecie za uszy. W efekcie pojawiają się opinie, wśród moich znajomych zwykli faceci mają atrakcyjne dziewczyny.
Na potwierdzenie screen
https://www.wykop.pl/cdn/c3201142/comme … 5RPaTh.jpg
to jest dla pań przeciętny mężczyzna. Przystojniak 8/10 jest dla dziewczyn średni 6/10 i potem wychodzą kwiatki typu, mój nieprzystojny znajomy ma fajną dziewczynę
Kim są thot girls?
To czy dziewczyna ma mocną tapetę, czy delikatny makijaż nie jest wyznacznikiem normalności. Kobiety niezależnie od wieku, wykształcenia i wyglądu preferują wysokich facetów. Wymagania kobiet rosną. Dla was normalny facet to przystojniak, a dziewczyny przeciętne widzicie jako bardzo ładne. Czyli facetom zaniżacie oceny, a kobiety ciągniecie za uszy. W efekcie pojawiają się opinie, wśród moich znajomych zwykli faceci mają atrakcyjne dziewczyny.
Na potwierdzenie screen
https://www.wykop.pl/cdn/c3201142/comme … 5RPaTh.jpg
to jest dla pań przeciętny mężczyzna
Tyle w temacie nt. internetowych ankiet ![]()
kim są thot girls?
https://www.wykop.pl/cdn/c3201142/comme … KMBcLh.jpg
Tu Kremiku musze sie niestety z Toba niezgodzic. Te memy ktore wstawiasz porownuja dwie skrajnosci, pamietaj ze ultra brzydkie kobiety tez nie maja latwo w tym temacie. Problem jest taki ze polska to 2 swiat przylegajacy bezposrednio do pierwszego. W Polsce ludzie a szczegolni kobiety dostaja palpitacje serca na dzwiek obcego nazwiska. Po co maja wybierac zle kojarzacych sie polakow robakow gdy kilkaset kilometrow dalej maja Niemcow, Turkow czy Arabow? Nawet na tym forum jest ogrom watkow to potwierdzajacych.
Myślisz, że łatwo facetowi nabrać masy? Bez diety trening nic nie da.
Haha, dużo masz jeszcze takich argumentów? I myślisz, że kobieca sylwetka to sama się robi?
Żeby mieć dobrą figurę też patrzę na to co jem, biegam, ćwiczę siłowo. Samo nie przychodzi.
Kwestia priorytetów. Można dalej narzekać na kiepską posturę i brak powodzenia albo regularnie chodzić na siłownię i trzymać dietę. Można, nie trzeba.
Poza tym facet by się podobał musi być przystojny. Średni wygląd nie zapewni mu powodzenia.
Może być i najprzystojniejszy, ale jak będzie bucem, to nic mu to nie da. Może też być zupełnie średni z wyglądu, ale jeśli będzie tak po prostu fajnym facetem z pozytywnym nastawieniem do otoczenia i tzw. ujmującym sposobem bycia, to nie opędzi się od kobiet. Tyle w temacie.
Żeby kobieta miała sylwetkę atrakcyjną, wystarczy że będzie w miarę szczupła, czyli powinna unikać niezdrowego jedzenia i tyle. A facet poza tym musi mieć specjalną dietę. Łatwiej dziewczynie zrzucić kilka kg niż mężczyźnie nabrać masy mięśniowej, czyli bez zbędnej tkanki tłuszczowej.
Serio myślisz, że facet pójdie na siłownię popodnosi trochę sztangę i już ma fajną sylwetkę? Bez odpowidniej diety nie osiągnie dobrej sylwetki
A kobieta wystarczy, że będzie w miarę szczupła co idzie osiągnąć bez specjalnej diety
Inaczej mówiąc dziewczyna szybciej zrobi atrakcyjną sylwetkę niż facet bo robienie czystej masy mięśniowej więej czasu zajmuje niż zrzucenie kilku kg dziewczynie
Kremik, ale wiesz, że faceci, jak i kobiety mają różne typy ciała, co wpływa na figurę ![]()
No i sorki, ale piersi też mogą być różne, a tyłek się sam nie zrobi. Na dobrą figurę również potrzeba lat ![]()
Weź się zajmij sobą, a nie narzekaj, bo wnioski redpilla są naprawdę zabawne, żeby nic nie robić.
Kremik napisał/a:Poza tym facet by się podobał musi być przystojny. Średni wygląd nie zapewni mu powodzenia.
Może być i najprzystojniejszy, ale jak będzie bucem, to nic mu to nie da. Może też być zupełnie średni z wyglądu, ale jeśli będzie tak po prostu fajnym facetem z pozytywnym nastawieniem do otoczenia i tzw. ujmującym sposobem bycia, to nie opędzi się od kobiet. Tyle w temacie.
Skojarzenie :-)
https://www.youtube.com/watch?v=x7PZC_sjgZg
Z którym by kobieta chętniej poszła do łóżka? Z prawym, prawda?

A jak się zamieni głowy miejscami? To z którym?

Pewnie z lewym... o ile nie powie czegoś głupiego...
I tak samo się manipuluje na różnych memach...
Gary, z ciekawości, czemu mówisz, że w drugiej sytuacji pewnie z lewym? ![]()
Gary, z ciekawości, czemu mówisz, że w drugiej sytuacji pewnie z lewym?
Bo ma uśmiech, jak Ted Bundy ![]()
Jak ktoś jest chudy to sama dieta nie da nic niemal. Każdy kafar się kłuje, chociaż każdy udaje że tak nie jest.
Jak ktoś jest chudy to sama dieta nie da nic niemal. Każdy kafar się kłuje, chociaż każdy udaje że tak nie jest.
Zależy czy mówimy o typu Pudzianowski, czy zdrowej budowie.
No wybacz
Ja się nie kłuję, ale efekty mam dobre - ot biologia dobra do budowy masy, ale gorzej z redukcją, która mnie więcej kosztuje.
Lady Loka napisał/a:Gary, z ciekawości, czemu mówisz, że w drugiej sytuacji pewnie z lewym?
Bo ma uśmiech, jak Ted Bundy
Bo ma uśmiech ... ale nie znam Teda...
@LadyLoka -- może zamiast "pewnie" trzeba napisać "może z drugim"... czyli już werdykt nie jest jednoznaczny.
@Kermik:
Tom Cruise nieco zaniedbany? Miałby szansę na portalu?

Dla mnie sylwetka pierwsza bardziej w moim guście, drugi też spoko, chociaż jak dla mnie na granicy zbytniego wyżyłowanie
Tom z nadwaga nie wygląda za dobrze, co nie znaczy że zawsze tak jest, czasami więcej kg niż mniej robi robotę na plus.
To jakaś totalna bzdura, że każda kobieta leci tylko na koksa, co siedzi godzinami na silowni. Owszem, sama na silkę uczęszczam i jak widzę faceta z ładnie rozbudowana sylwetką, to się obejrzę, bo czemu nie. Ale równie dobrze podobają mi się mężczyźni po prostu szczupli, niektórzy by powiedzieli, że wręcz chudzi i wcale do tego nie musza mieć szczeki Rambo.
A tak w ogóle, normalny facet znajdzie normalna kobietę. Frustraci mają problemy, bo zwykle gromadzą się w kółka wzajemnego współużalania, zamiast jakichkolwiek kobiet szukać.
Kremik, ale ja przez lata miałam do czynienia głównie z młodymi ludźmi, większość ludzi w wieku 25 - 30 lat. W pracy i prywatnie. Mieszane albo głównie faceci. Szczerze to mnie nawet czasem trochę wkurza, ale po prostu taki styl życia prowadzę. Zawsze jak mi się wydawało, że to są ludzie w moim wieku to się okazywało, że oni dużo młodsi.
Z którym by kobieta chętniej poszła do łóżka? Z prawym, prawda?
Nie wiem czy jestem może jakimś ewenementem, ale z żadnym na etapie zdjęcia jedynie. Dopóki nie zobaczyłabym jak się zachowuje i jak się z nim rozmawia, to żaden mnie nie interesuje.
Żeby kobieta miała sylwetkę atrakcyjną, wystarczy że będzie w miarę szczupła, czyli powinna unikać niezdrowego jedzenia i tyle. A facet poza tym musi mieć specjalną dietę. Łatwiej dziewczynie zrzucić kilka kg niż mężczyźnie nabrać masy mięśniowej, czyli bez zbędnej tkanki tłuszczowej.
Serio myślisz, że facet pójdie na siłownię popodnosi trochę sztangę i już ma fajną sylwetkę? Bez odpowidniej diety nie osiągnie dobrej sylwetki
A kobieta wystarczy, że będzie w miarę szczupła co idzie osiągnąć bez specjalnej diety
Żaden problem ani dla kobiety ani dla mężczyzny schudnąć jeśli lubią się zdrowo odżywiać. Zakładasz po prostu, że dla kobiet to naturalne a dla facetów to problem.
Jak się jest facetem przyzwyczajonym do śmieciowego jedzenia i dużych ilości, to pewnie, że to jest problem.
Dla mnie nie jest, niespecjalnie lubię śmieciowe jedzenie (jem takie ale rzadko) i lubię się ruszać. To wystarczy. Ruch, ćwiczenia są dobre, ludzie się dobrze po tym czują.
Tymczasem Ty ten styl życia przedstawiasz jako jakąś katorgę i kosmiczne wymagania kobiet. To jest jakieś grube nieporozumienie.
Łatwiej jest jak druga osoba ma podobne przyzwyczajenia, ludzie z którymi jest się blisko wpływają na siebie. Jakby mi ktoś pod nosem stawiał ciągle fryty, pizzę, słodycze, to pewnie wpłynęłoby to na moje nawyki żywieniowe w sposób jakiego bym nie chciała. Obecność tych rzeczy by mnie denerwowała. Ja np mam słabość do słodyczy, a jednocześnie źle wpływają na mój organizm. Nie lubię jak leżą w domu. Nie lubię chodzić do maka i tego typu popularnych miejsc. Nie lubię jak facet pokazuje że jest zmęczony za każdym razem jak odrobinę trzeba się wysilić fizycznie. Sama za to nie lubię chodzić po sklepach co dla niektórych jest rozrywką.
Styl życia ma znaczenie. Nikt ci się jednak nie każe zmieniać.
Możliwe, że faktycznie trafiałeś na kobiety, które chcą umięśnionego modnego faceta. Trudno z tym dyskutować, mogą chcieć tak jak faceci mogą chcieć wyłącznie modelkę. Ludzie jednak są różni i nie wszyscy wbrew pozorom chcą tego samego
Czy ja jestem nienormalna, ale gośc po prawej mi się nie podoba, ani z twarzy ani z sylwetki.
Z którym by kobieta chętniej poszła do łóżka? Z prawym, prawda?
A jak się zamieni głowy miejscami? To z którym?
Pewnie z lewym... o ile nie powie czegoś głupiego...
I tak samo się manipuluje na różnych memach...
Z dwoma jeśli chodzi o sam wygląd.
Kremik- czy kto tam pod tym nickiem jest- jesteś gościem którego należy unikać bo zamarudzasz na śmierć,
Czy ja jestem nienormalna, ale gośc po prawej mi się nie podoba, ani z twarzy ani z sylwetki.
Mnie się ten facet z twarzy nie podoba i nie wiem czy nawet przy umięśnionej sylwetce robi to wieksza różnicę.
Jak ktoś jest chudy to sama dieta nie da nic niemal. Każdy kafar się kłuje, chociaż każdy udaje że tak nie jest.
Sama dieta na pewno nic nie da
, bo żeby mięśnie urosły, to trzeba im trochę dokopać, znaczy muszą jeszcze dostać bodziec. Z drugim zdaniem nie będę polemizować, bo czuję po kościach, że to będzie kolejne, niekończące się odbijanie piłeczki.
Żeby kobieta miała sylwetkę atrakcyjną, wystarczy że będzie w miarę szczupła, czyli powinna unikać niezdrowego jedzenia i tyle. A facet poza tym musi mieć specjalną dietę. Łatwiej dziewczynie zrzucić kilka kg niż mężczyźnie nabrać masy mięśniowej, czyli bez zbędnej tkanki tłuszczowej.
Serio myślisz, że facet pójdie na siłownię popodnosi trochę sztangę i już ma fajną sylwetkę? Bez odpowidniej diety nie osiągnie dobrej sylwetki
A kobieta wystarczy, że będzie w miarę szczupła co idzie osiągnąć bez specjalnej diety
Jasne, jasne. Wyobraź sobie, że trochę te tematy ogarniam i wcale aż tak bardzo się między sobą nie różnimy, jeśli chodzi o wysiłek, który trzeba włożyć w naprawdę dobrą sylwetkę. To jedynie Twój mózg filtruje, że facet ze wszystkim ma pod górkę, więc zgodnie z tą zasadą musi też włożyć niewyobrażalny ogrom wysiłku, aby wyglądać dobrze, a kobiecie... samo przychodzi. Powoli nie da się już tego czytać.
Po pierwsze dieta bez ćwiczeń daje "jedynie" szczupłą sylwetkę, a nie atrakcyjną zgodnie ze współczesnym kanonem, w której talia jest ładnie zarysowana, pośladki pełne, ramiona "wyrzeźbione". O tym, że brak ćwiczeń ma wpływ na wygląd i kondycję skóry nawet nie będę wspominać. Po drugie, to już dla przeciwwagi, mężczyzna o atrakcyjnej dla większości kobiet sylwetce to nie jest napakowany ludzik Michelin, ale po prostu facet o ładnych proporcjach, które spokojnie można wypracować i to bez katorżniczych treningów i restrykcyjnych diet. Cała reszta to teoria, która jest Ci potrzebna, aby dalej racjonalizować sobie swoje związkowe niepowodzenia i zamiast wziąć się za siebie, to łatwiej Ci szukać kolejnych powodów dlaczego to nie ma sensu, bo "przecież i tak z góry skazane jest na niepowodzenie". Nie lepiej uczciwie przyznać, że Ci się po prostu nie chce?
Wiesz co Kremik: zrób taki eksperyment; zacznij zmieniać po jednej rzeczy w miesiącu.
Może na początek fryzura i uśmiech?
Na siłowni to zacznij ćwiczyć dla samego siebie by się lepiej poczuć.
A czym Ty jesteś tak zajęty że nie możesz się nauczyć dla siebie gotować odpowiednich posiłków? Dzieci Ci płaczą w kącie?.
Weź się wysil trochę, jako singiel masz kupę czasu.
Poza wszystkim tym co mężczyzna mówi, jak się zachowuje ma największą szansę by przyciągnąć czy odstraszyć kobietę i to nie jest żadną sciema. Kobiety chcą mieć przy sobie opanowanego, pewnego siebie męzczyznę.
To większy wabik niż mięśnie i przykładów dookoła nie brakuje.
Kobiety lubią mężczyzn, którzy lubią kobiety.
Wysil się trochę.
Kobiety też się wysilają, dbają o siebie, poświęcają na to czas i pieniądze.
To nie tak że zaniedbana kobieta nałoży kiło tapety i już jest piękna.
Ty też się wysil.
Soyka śpiewał tak:
O ile dobrze pamietam:
"I żeby żyć z siebie samego trzeba dać"
Więc może warto się zastanowić co się z siebie daje tej kobiecie czy temu mężczyźnie, czy to jest szczere, od serca I wtedy wszystko się łatwiej toczy.
Jak kobiet nie lubisz, to jakim cudem masz się z jakąś zwiazać?
Jak kobiet nie lubisz, to jakim cudem masz się z jakąś zwiazać?
W punkt, celna uwaga, a całkiem możliwe, że i sedno całego problemu, nawet jeśli to nielubienie przyszło z kolejnymi niepowodzeniami.
Kremik zresztą nie tylko kobiet nie lubi, ale zdaje się, że siebie samego także.
Ela210 napisał/a:Jak kobiet nie lubisz, to jakim cudem masz się z jakąś zwiazać?
W punkt, celna uwaga, a całkiem możliwe, że i sedno całego problemu, nawet jeśli to nielubienie przyszło z kolejnymi niepowodzeniami.
Kremik zresztą nie tylko kobiet nie lubi, ale zdaje się, że siebie samego także.
Takie mądre jesteście a ciekawe co byście zrobiły gdyby każdy facet zadzierał nosa, był bierny, wybredny i miał was w głębokim poważaniu?
Podejście jakie prezentują dzisiaj kobiety nie sprzyja w budowaniu pozytywnej opinii o nich.
Tradycyjnie łatwo jest oceniać kiedy samej nie trzeba nic robić i jest się w pozycji wygranej, zapewniam gdyby tendencje by się odwróciły i to faceci mogliby wybierać i wybrzydzać to pluły byście jadem na nas że aż miło.
Tom tak jak piszesz. Kobiety uważają, że relacje z płcią przeciwną są proste i cieszą się, że mają wybór. A ciekawe gdyby odwrócić role i faceci by wybrzydzali.
Dziewczyny co raz częściej przyznają, że fajny facet z charakteru to za mało, że musi się podobać, być pociąg fizyczny. Sama fajna rozmowa nie wystarczy do związku, facet nieatrakcyjny fizycznie, ale interesujący może zostać jedynie kolegą.
Przeglądam różne fora kobiece i dziewczyny co raz śmielej się o tym wypowiadają.
Gdyby jeszcze tylko chodziło o gust. To pół biedy. Gorzej, że dziewczyny wymagają obiektywnie atrakcyjnego wyglądu. Dodam, że mam koleżanki i nie raz widziałem je bez makijażu. Różnica niekiedy kolosalna. Faceci nie maja takiego power up'a że z średniej dziewczyny stanie się ładna.
Kto powiedział, że o siebie nie dbam? Wagę mam w normie, na siłownię nigdy nie chodziłem, ale biegam, gram z kolegami w nogę, więc ruch i aktywność fizyczną mam zapewnioną. Dla dziewczyn jednak jestem niezadbany, bo nie mam klasycznej rzeźby z siłowni.
Brodę? Mam słabą, dziurawą, takie geny. Golę się na 0.
Włosy. Odwiedzam fryzjera.
Ale co z tego jak właściwie każdy młody facet też się dobrze ubierze, modnie ostrzyże, a do tego ma jeszcze zarost, lepszą budowę ciała.
Przyjrzałem się dzisiaj parom na ulicy. W każdej jednej facet był obiektywnie atrakcyjniejszy od dziewczyny. Napiszecie pewnie, że koleś jest fajny z charakteru i to przekonało do niego dziewczynę
No jasne i zbiegiem okoliczności, jakoś przystojny ma zawsze dziewczynę stałą lub jest wolny i noce spędza z różnymi dziewczynami i to na pewno chodzi o charakter. Ciekawe dlaczego przeciętny facet nie jest w stanie zauroczyć kobietę charakterem lub zdarza się to 1 na 100 przypadków? ![]()
Na innym kobiecym forum dziewczyna radziła się jak poderwać faceta. Wspomniała, że jest bardzo atrakcyjny. Odpowiedzi były następujące, skoro jest bardzo przystojny to będzie trudno poderwać bo kręci się przy nim wiele dziewczyn.
Ten post jasno wskazuje, że przystojny facet dzięki swoim parametrom fizycznym przyciąga dziewczyny, a nie żadnym charakterem.
Wkurza mnie mówienie przez dziewczyny - no taki fajny facet, wspaniały z charakteru, miałabym go odrzucić bo jest przystojny?
Parafrazując, nie jest facet księciem z wyglądu , ale ma taki wspaniały charakter, że miałabym go odrzucić bo nie jest przystojny?
Jakoś opcja 2 się nie zdarza
Laski lecą w obecnych czasach BARDZO na wygląd. I nie chodzi o to, że my tu narzekamy. Piszemy prawdę.
Dziewczyny są wybredne, mają się za jakieś gwiazdy, a na przeciętnego, wcale niebrzydkiego czy zaniedbanego faceta nawet nie spojrzą
Ela i nie będę przygotowywał sobie 4-5 posiłków, zmuszał się do jedzenia by zwiększyć masę mięśniową. Twój tata pewnie nie robił takich cyrków, a jednak przyszłaś na świat. To dowodzi, że to kobietom odwaliło skoro zmuszają mężczyzn do zap...nia na siłowni oraz przygotowywania specjalnych posiłków na masę
Kobiety wystarczy, że poćwiczą, poruszają się, nie będą jadły niezdrowych rzeczy i tyle
łatwiej jest schudnąć niż zbudować czystą masę mięśniową
poza tym kobity mają łatwiej, makijaż i po sprawie
mam pytanie: a jak widzicie gościa z kobietą, to co myślicie: wow, ma dziewczynę: ale on jest lepszy ode mnie w tym i w tym? Czy copś innego?
Bo gdybym ja nie budziła zainteresowania mężczyzn a inne kobiety tak, to zastanowiłabym sie dlaczego.
Kremik- mój ojciec jest zawodowym żołnierzem. jest po 70 i wie co to samodyscyplina lepiej od wielu osób tu.
tak- moja matka była wybredna. Bardziej niż ja. dzięki temu ona obchodziła 50 lecie udanego małżeństwa, a ja zaliczam rozwód po 25 latach ![]()
mam pytanie: a jak widzicie gościa z kobietą, to co myślicie: wow, ma dziewczynę: ale on jest lepszy ode mnie w tym i w tym? Czy copś innego?
Bo gdybym ja nie budziła zainteresowania mężczyzn a inne kobiety tak, to zastanowiłabym sie dlaczego.
Kobiety lubią mężczyzn, którzy lubią kobiety
Mylisz skutek z przyczyną
Jeśli dziewczyny reagują pozytywnie, zaczepiają, chętnie flirtują, są miłe, trudno ich nie lubić
Jednak jeśli mają cię gdzieś, nie interesują się tobą, uważają za nieatrakcyjnego i gorszego, ciągle doświadczasz porażek to trudno te kobiety aż tak lubić
A co do pytania, widząc parę analizuję sytuację i dostrzegam hipergamię - on atrakcyjniejszy. A to w czym on jest lepszy? Potężniejszy korpus, wyższy wzrost, zrobiony zarost.
rozumiem..każsy facet jest od Ciebie potężniejszy- masz 150 wzrostu i pod górkę.
jak widzisz pare i zawsze bardziej podoba ci sie facet to zastanów się nad swoją orientacją po prostu.
Dlaczego mam byc z kim kto mi się fizycznie nie podoba? Sorry kremik, miej pretensje do Pana Boga że nie wygladasz jak model z okladki, a nie do nas, kobiet. Życie nie jest sprawiedliwe, jedni mają lepiej inni gorzej, im wcześniej przyjmiesz to do siebie tym lepiej dla Ciebie.
Dziury w zaroscie to często łysienie plackowate, chociażby od stresu, złej diety itd, trzeba leczyc, jeśli przeszkadza.
Edit: ja tam najczęściej widzę odwrotnie, że to kobieta jest atrakcyjniejsza w parze, a że ty widzisz tak a nie inaczej, wiem dlaczego.
Nie dopowiadaj sobie ... jestem hetero
Ela gdyby młodych mężczyzn z czasów PRL przenieść do współczesności to 90% by nie przekazała swoich genów dalej. Kiedyś byle Janusz łatwo znajdował dziewczynę. Teraz niebrzydki, wykształcony, normalny koleś jest w oczach dziewczyn zerem
I nie, nie mam 150
Na pewno kojarzycie te wątki pt. "czy kobiety zdają sobie sprawę, że facetom nie jest tak łatwo na Tinderze"? Otóż... czytałem wczoraj dyskusję na depresawce na fb i mam wrażenie, że nie, zupełnie nie zdają. Jakiś koleś pyta w jakich miejscach może znaleźć dziewczynę (pomijając zasadność tego pytania, bo dla mnie to takie trochę xD), a w komentarzach masa ludzi poleca mu Tinder, Badoo itp xD. Najlepsze perełki z komentarzy to jakaś Juleczka (faktycznie miała na imię Julia), która napisała:
Łatwiejszej drogi niż tinder nie ma
Natomiast jeszcze bardziej rozśmieszyła mnie inna Juleczka (choć tym razem o imieniu Marta), która napisała, żeby szukał na Instagramie... ktoś jej odpisał xDDDDD a ona na to:
No u mnie sie sprawdza xD, więc nie wiem co w tym śmiesznego. Lajkujesz zdjęcie osobie, która Ci sie podoba, potem ona odwdzięcza sie tym samym. Dajecie sobie follow, odpowiadacie na swoje relacje, nastepnie umawiacie sie na spotkanie i jesteście razem XD
Czyli klasyczne - u mnie działa ( ͡° ͜ʖ ͡°). Poza tym złote rady: nie szukaj a sama się znajdzie (ja tak miałam z moim chłopakiem)
Dziewczyny w świecie związków dostają wszystko na złotej tacy i myślą, że każdy tak ma
W randkowaniu radzą sobie wszystkie dziewczyny i przystojni faceci, reszta jest niewidoczna
Strony Poprzednia 1 2 3 4 … 478 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Forum Kobiet » NIEŚMIAŁOŚĆ, NISKA SAMOOCENA, KOMPLEKSY » 30lat i cały czas sam
Warto przeczytać w tym dziale
Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności
© www.netkobiety.pl 2007-2026