netkobietyWszystkie działy
Samotność

boję się samotności

95 odpowiedzi19 450 wyświetleńzałożony przez bromba, 01.05.2010

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » boję się samotności

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 66 do 96 z 96 ]

66

Odp: boję się samotności

Jestem tu pierwszy raz, czytam Wasze wypowiedzi i już wiem, że nie jestem z tym sama. Nie tylko ja cierpię. To pomaga. Przepłakałam dziś cały dzień i już mi łez brakuje. Zamiast ustalania daty ślubu mam ustalony termin rozstania, bo przecież zabranie przez niego rzeczy trochę potrwa. Sześć lat wspólnego życia i cała masa uskładanych gratów. Po tylu latach on jednak stwierdził, że nie może się ze mną ożenić. Nie jest "pewny".

Ja też tak jak Ty, bromba tak strasznie boję się samotności. Nie zasłużyłyśmy na nią! Tych lat mi tak strasznie szkoda, bo przecież moje życie mogło wyglądać inaczej i dziś nie musiałabym płakać. Też obwiniam siebie. Byłam taka głupia! Przecież wiedziałam, że jestem z 33 letnim niedorośniętym chłopcem.

Wiem, że zanim się pozbieram minie dużo czasu. Ale wiem, że nie ja jedna cierpię. To mnie pociesza. Wiele z nas to przeżywa. Teraz myślę, że nie mam już nic. Tak chciałam mieć dziecko, rodzinę. Ale przecież muszę być coś warta. Tak wiele dobrego dla świata zrobiłam, tak wielu ludziom pomogłam. Biorąc pod uwagę warunki, w jakich żyję naprawdę dużo osiągnęłam. Ale dziś to wszystko jest nieważne. Boże, pomóż mi to przetrwać...

67

Odp: boję się samotności

malafifi
jedynie co mogę zrobić, to Ciebie przytulić

68

Odp: boję się samotności

Malafifi- czemu uważasz, że już nic dobrego Cię nie czeka? Piszesz, że byłaś z 33- letnim facetem, więc podejrzewam, że też jesteś mniej więcej w tym wieku. Jesteś młoda przecież! Całe życie przed Tobą. Z tego co piszesz jesteś naprawdę fajną kobietą, wartościową, mądrą i dobrą. A więc co stoi na przeszkodzie? Chcesz mieć męża i dzieci? Jeszcze masz dużo czasu! A zamiast się zamartwiać lepiej zacznij działać. Wiem co mówię, bo tak jak pisałam, sama byłam w takiej sytuacji. Zrób coś ze sobą, wyjdź do ludzi, spotykaj się z nowymi osobami, ZACZNIJ ŻYĆ! Jasne, że wiem, że to jest ciężkie. Jednak uwierz mi- to Ci dobrze zrobi! Jest wielu wolnych facetów, którzy są w podobnej sytuacji i też chcą założyć rodzinę i mieć dzieci. Tylko musisz się na nich otworzyć i zacząć też sama szukać. Głowa do góry!:)

69 Ostatnio edytowany przez Martyna777 (2010-05-20 22:19:52)

Odp: boję się samotności

tamola28 ma rację nie zamartwiaj się tak wink
Wiesz ile razy ja się zamartwiałam użalałam i co? I nic z tego nie mam jak byłam sama tak jestem sama smile

70

Odp: boję się samotności

witajcie
tak sobie tu dzis usiadłam i znalazłam Was.
ciesze,bo... nie tylko ja.juz nieraz lapalam sie za glowe czy wszytsko ze mna w porzadku.przede wszytskim boje sie tej samotnosci.nie mieszkam z mezem 1,5roku.i z tego co widze juz nigdy nie bedziemy razem.za duzo bolu,zlosci i niezrozumienia.ale... najgorsze sa wpomnienia.po fazie zlosci przyszedl czas wlasnie na wspomnienia i to niestety tylko te dobre.boli mnie to okropnie.i nie rozumiem czemu tak jest?to w koncu ja podjelam decyzje by sie wyprowadzil.juz nie mogalm z nim byc.a teraz co?tesknie?pamietam tylko to co najlepsze.po prostu obled.myslalam i myslalam  i wymyslilam,ze to nie tesknota ale wlasnie strach przed tym,ze bede sama.a to,ze po drodze odkad mieszkam tylko z dzieckiem przydarzyly mi sie tylko same smutne rzeczy to tez inna juz bajka.a on masie dobrze.i czy to jest ok?rady by wyjsc do ludzi... ale ja nie mam gdzie.wszyscy znajomi sie odsuneli.mowili mi,ze mnie rozumieja nawet podziwiaja za taki krok ale jesli sie roztaniemy to oni wybiora jego strone...taka solidarnosc plemnikow.a kobitki po prostu stoja przy swoich mezach i tez ich nie ma.kiedys jak spotkalam kolezanke przez przypadek (lubilysmy sie kiedys) to jakos dziwnie sie zachowywala.jakbym mogla ja zarazic.byla chlodna,bardzo oschla.rozmowa sie nie kleila.i odkad jestem sama nawet na swieta nie dostaje sms.a kiedys tego byyyylo,ze hoohohooo.
ciezki jest zywot samotnej kobiety.

71

Odp: boję się samotności

Bizulko, buduj sobie nowe znajomości, skoro stare się nie sprawdziły, to znaczy, że nie były tego warte. Zachowujemy żal do ludzi, od których oczekiwałybyśmy wsparcia, a oni się od nas odsuwają. Wiesz, szczęście przyciąga, dlatego to tak działa. Moralność równa zeru. Skąd ja to znam ..... Ale nie zatracaj swojego charakteru, postępuj zgodnie ze swoimi zasadami, nie kieruj się merkantylizmem w swoim działaniu, bo to tylko doraźne i nic nie warte. Zobacz, jak nas jest tu dużo na tym portalu, po przejściach, złych doświadczeniach i przeżyciach. "Oni", ci którzy nas skrzywdzili żyją sobie swoim życiem, nie szukają pocieszenia w necie, ale są skazani generalnie na moralną porażkę, bo okazali się zwyczajnymi dupk... Jest sprawiedliwość zasad na tym świecie. Uwierz mi, wyjdziesz z tego powolutku. Koniecznie pisz, przynosi ulgę. I znajdziesz wiele ciepłych słów tutaj. I odbudujesz własne ego. Trzymaj się !

72

Odp: boję się samotności

jak w starym dobrym powiedzeniu...prawdziwych przyjaciół poznajemy w biedzie.....

sytuacje życiowe bardzo starannie pokazują nam kto jest wart naszej przyjaźni, a kto tylko takim się wydawał...
nie przejmuj się...żyj odważnie i pełną piersią, poznawaj nowy lepszy świat i wartościowych ludzi, bo wbrew wszystkiemu
tacy się jeszcze zdarzają...

żyj z całych sił i uśmiechaj się do życia....

73

Odp: boję się samotności

Bromba mam nadzieję, że u Ciebie coraz lepiej i wychodzisz na prostą z  tego okropnego zakrętu ...

Kenzo, zgadzam się z Tobą, że trzeba żyć odważnie i poznawać nowych ludzi, ale  jak ciężko jest zaufać komuś - nowym ludziom, gdy okazało się, że Ci najlepsi przyjaciele (przyjaciel) zawiedli, ktoś komu się ufało się tak bardzo nagle wystawia Cię do wiatru ?

74

Odp: boję się samotności

Bizulko, nie nastawiaj sie i nie wmawiaj sobie, ze jestes odstawiona, jeszcze w to uwierzysz wink i rzeczywiscie zjedziesz z trasy, ale to już na wlasne żądanie smile Pragniesz kontaktów z ludzmi, to sama je inicjuj, może z tymi, którzy są jeszcze słabsi od ciebie, może poszukaj nowych znajomości, szukaj - masz 100% prawo szukać swojego miejsca. A koleżanki są zajęte łapaniem codzienności, zaproponuj coś fajnego a pójdą w to, w życiu tak często potrzeba lokomotywki, która pociągnie wagoniki wink
pozdrawiam serdecznie , Brombuś co u Ciebie?

75

Odp: boję się samotności

moje...drogie dziewczyny:):)
bardzo dziekuje za mile slowa.niby wszytsko wydaje sie proste ale mnie w tej chwili jest "troche" trudno.wyjsc do ludzi... niby proste,poznac nowe towarzystwo,bo stare zawiodlo niby tez proste.ale jak???nie mam bladego pojecia jak sie teraz poznaje ludzi.znalzc slabszych tez nie latwo.
w miedzyczasie zmienilam prace:)nie ukrywam,ze mialam cicha nadzieje na nowe znajomosci.hm... ale jak juz poszlam to okazalo sie,ze pracuje praktycznie sama.hihihiihiii smiac juz mi sie chce z tego.los drwi ze mnie?i nijak nie mam jak poznac,pogadac czy cokolwiek.
ale mam nadzieje,ze niedlugo sie cos zmieni wink BO  w koncu musi.kolezanki te stare doslownie 2 maja swoje sprawy i nie jest je latwo wyciagnac z domu by zaszalec.
a ja przeciez mimo wszytsko lubie ludzi i jestem ich ciekawa.a jak zrobic by poznac?w dodatku w tym wieku?
kazdy udaje,ze jest mu dobrze.no moze nie kazdy ale wiekszosc.wiec nawet nie przyzna sie,ze jest inaczej i chetnie by cos zrobili,cos nowego.wiec nie mam latwo.bladego pojecia nie mam gdzie moge pojsc,by cos poznac i wyniesc cos milego i fajnego dla siebie.

76

Odp: boję się samotności

Ktoś tu dobrze napisał, że prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie? Przykra sprawa Bizulka, faktycznie. Ale z tego co wyczytałam, to wydaje mi się, że dobrze zrobiłaś rozstając się. Bo nie można być z kimś tylko dlatego, że boisz się samotności albo z przyzwyczajenia. A więc już pierwszy ruch podjęłaś. Myślę, że ci znajomi może po jakimś czasie zrozumieją, że nie zachowali się w dobry sposób i będą Cię przepraszać. Ale piszesz, że to już 1,5 roku, tak? Trochę długo:/ Na pewno wkrótce znajdziesz sobie kolejnych znajomych, przyjaciół i faceta:) Najgorsze jest pogodzenie się z sytuacją i egzystencja w złym stanie. Rozumiem też Twoje wątpliwości gdzie możesz kogoś spotkać, zwłaszcza, że masz dziecko. Część facetów obawia się takich związków, jednak uwierz, że jest bardzo wielu takich, którym to zupełnie nie przeszkadza, a nawet są tym bardziej zainteresowani, bo sami chcą się spełnić w funkcji ojca (sama mam trzech takich znajomych...). Nie wiem, już wcześniej pisałam, że ja poznałam mojego męża przez internet. Nie wiem jak się na coś takiego zapatrujesz, ale może okazać się całkiem skuteczne. Tylko wiesz, taka sympatia czy be2 to raczej nie dla Ciebie, bo tam raczej nie znajdziesz takich, którym zależy na poważnym związku. Ale już to mydwoje, o którym wspomniałam, mogłoby być dobre. Są oczywiście też inne metody. Bo tak naprawdę nowych ludzi i faceta można spotkać wszędzie:) Myślę, że jest coś takiego jak przeznaczenie, czasem warto mu pomóc, ale nawet bez pomocy w końcu trafisz na tego jedynego;) Będę trzymała kciuki!

77

Odp: boję się samotności

Rusałeczko smile wychodzę, ale powoli. jestem najeżona na niego i ostrożna. burza może i minęła, ale słońce w pełni jeszcze nie świeci. uprzytomniłam sobie kilka prawd, między innymi dzięki Wam , kochane babeczki smile teraz więc mam nad czym myśleć. ale pewnie to i dobrze.

Biziulko, a skąd jesteś? może z dolnego śląska, jak ja?

Lilusia, Kenzo, La Que Saba można Wam tylko przyklasnąć, piszecie same mądre rzeczy. tylko, ze nie raz to jest strasznie trudne, że przekracza jakiekolwiek możliwości. problemem jest wstać z łóżka i pójść umyć zęby. wiem, jaką ulgę odczuwałam, że mogłam się Wam wypłakać. to było dla mnie najważniejsze.

78

Odp: boję się samotności

Fajnie jest dawać komuś rady-  był czas że je dawałam. Teraz nie ma nikogo kto mi pomoże wyjść z impasu. Twie w małżęństwie chyba tylko z wygody nie chce mi się zaczynać na nowo. Nie wiem czy to cię pocieszy ale moja samotność jest ogromna. Czasani złorzeczę na los czasami modle się o cud , Dbam o siebie nawet się odchudzam. Czuje żę to wszystko nanic że coś ię kończy.  Gdyby nie obawa co będzie z dzieckiem  uciekłabym od tego wszystkiego i nigdy go nie widziała. pozdrawiam.

79

Odp: boję się samotności

Piegusko, jeśli spróbowałaś już wszystkiego, aby swój związek naprawić, poprawić, odświeżyć i nic Ci nie wyszło, to bierz nogi za pas i wyruszaj w swoją drogę. Nie obciążaj się myślami o dziecku, bo dziecko tkwiące w złym związku też jest nieszczęśliwe, tylko nie umie tego wyrazić. We własną drogę wyruszysz także dla stworzenia swojemu dziecku lepszych warunków rozwoju. Mnie bardzo długo trzymało za klapy myślenie o tzw. konwenansach, a co to będzie, a jak mi się nie uda, a co powiedzą moi rodzice, bliscy znajomi, przyjaciele, zawsze uważałam, że inni są ważniejsi ode mnie. I wyruszyłam w swoją własną drogę. Nie jest mi jeszcze zupełnie łatwo dzisiaj, jeszcze mnie dusi mój poprzedni związek, jeszcze nieraz wracam do niego myślami, ale już wiem na pewno jedno, zrobiłam słusznie. Cieszę się moją WOLNOŚCIĄ, którą jeszcze niedawno nazywałam SAMOTNOŚCIĄ. Wszystko jest kwestią przerobienia w swojej własnej głowie tego, do czego chcę dążyć. A chcę własnego szczęścia, fajnych chwil, być może nowej miłości, wyzwoliłam się ze złego za długo trwającego i niszczącego związku - niszczącego mnie, dzieci, moje uczucia, moje poczucie godności i moje poczucie bezpieczeństwa. Wreszcie uznałam, że JA też jestem ważna, a życie za krótkie, aby pozbawiać się możliwości decydowania o sobie samej. Bycie singielką nie oznacza samotności. A kręcący się po domu i krzywo na mnie patrzący facet, mający o wszystko pretensje, złośliwy i nie do życia wcale nie gwarantował mi potrzeby bycia kochaną. Po prostu był i nic więcej z tego nie wynikało. Dzisiaj oglądam nawet mundial, który mnie wcale nie interesuje,a le to mój wybór. I już nie złoszczę się, że podczas meczu słyszę bezustannie pstryk kapsla od otwieranego przez tamtego faceta piwa. Nikt już nie wprowadzi zamętu w moje życie, oczywiście jeśli sama tego nie będę chciała.
BROMBO, widzę na przestrzeni kilku tygodni wielki postęp w Twoim myśleniu :-)
KENZO, fajnie, że idziesz w wyznaczanym przez Ciebie samą kierunku :-)
Pamiętajmy, że to co nazywamy samotnością, jest przejściowym etapem ku naszemu lepszemu życiu. Lepsza samotność we własnym fajnym towarzystwie, niż raniący i zły związek. Stawiajmy na czarnego konia, a on pojawi się w naszym życiu zupełnie niespodziewanie. Jeśli zaczniemy myśleć pozytywnie o nas samych i sytuację, w której się znalazłyśmy zaakceptujemy. W nasze ramiona wpadnie wtedy każdy facet.

80

Odp: boję się samotności

hej
nie wiem, czy wielki. nie wiem, czy w ogóle nastąpił jakiś postęp. jestem z kimś, kogo kocham a kto jest ze mną z wygody i dlatego, że nie ma nikogo lepszego pod ręką. ja zaś nie potrafię odejść, strasznie boję się samotności.
jak taką osobę jak mnie można nazwać?

81

Odp: boję się samotności

Brombuś jesteś pewna że go kochasz? czy może wmawiasz sobie to? Skąd pewność że jemu chodzi tylko o zapełnienie sobie czasu?
Czy ograbianie samej siebie z miłości jest warte pary portek w domu?

82

Odp: boję się samotności

jest na tyle uczciwy, że nie ukrywa przede mną, że mnie nie kocha. zresztą, miłości nie można udawać. owszem, jest troskliwy, opiekuńczy, lubi spędzać ze mną czas, jest niezły w łóżku i w ogóle. bywa szarmancki i czuły. stara się. ale nie kocha. nie tęskni tak bardzo jak ktoś, kto kocha. nie mówi czułych słówek. po prostu nie kocha.
jesteśmy razem ponad rok. jak długo można czekać na miłość?

czy ja sobie wmawiam, że go kocham? nie wiem, może. może nie umiem brać z życia to, co właśnie otrzymuję i cieszyć sie z tego, jak on. tylko ciągle chcę więcej.

we wtorek skończę 37 lat.

83

Odp: boję się samotności

Brombuś okradasz siebie. Zajmujesz się tym panem, myslisz o nim, oddajesz mu się.
Czy nie lepiej by było w tym czasie umawiac sie z singlami? A nóż widelec poznałabyś kogoś.
Chcesz być kochana bo to jedna z podstawowych potrzeb człowieka. I wydaje mi się ze do tego powinnaś dążyć.
Mam już dziś składać życzenia czy poczekasz do wtorku?

84

Odp: boję się samotności

poczekam.
idę do miasta oddać się smutkowi.

ps. nie tak łatwo spotkać singla i się z nim umówić. wierz mi. znam tyle samotnych kobiet i żadnego samotnego faceta. może to moja karma?

85

Odp: boję się samotności

A po co sobie wmawiać ze tak ma być?
Czy ja napisałam ze łatwo? Możesz wykorzystać internet do tego.
Idz do miasta i pozniej pochwal się co fajnego wyhaczyłas smile

86

Odp: boję się samotności

Właśnie dlaczego tak musi boleć:(

87

Odp: boję się samotności

Bardzo boli sad bromba widze że jesteśmy w podobnej sytuacji rzucił mnie chłopak i praktycznie nie mam życia nie sprzątam mało jem nie dbam o siebie mieszkam sama więc mało kogo to obchodzi a poza tym wszyscy których znam są z kimś związani więc czuje sie jak stara panna w wieku 21 lat!!! porażka ale chyba czas to zmienić i tak już dużo czasu zmarnowałam a on jest tego wart?

88

Odp: boję się samotności

Ja też jestem 21 letnią starą panną a jakoś żyję tongue

89

Odp: boję się samotności

no właśnie też tak mam  zawsze byłam z kimś  ja zwierzę stadne  nagle zostałam sama i to koszmar nic już nie planuję  czuję sie strasznie samotna  i strasznie sie tego boje

90

Odp: boję się samotności

Witajcie. Agaczek, to świetnie że zaczynasz studia. Abyś rozwinęła skrzydła. Skup się na tym, a miłość pewnie zapuka. Rozumiem tęsknotę za urodzeniem i wychowywaniem dziecka. Właściwie chciałam napisać coś o sobie, ale chyba innym razem. Pewnie szybko bym nie skończyła. W każdym razie stoczyłam walkę i jakaś część mnie wygrała. To miłe, że czasem człowieka podniesie na duchu lub zmotywuje jakieś jedno zdanie z posta, kilka słów. Samotność jest trwogą dla ciebie bromba ale może też być czasem czymś zupełnie innym. Czasem wsłuchiwanie się w swoje myśli boli, te kumulujące się wspomnienia i lęk o przyszłość...Masz dorastającą córkę. Popatrz jak udało ci się ją wychować na dojrzałą osobę, może na twoją przyjaciółkę. Przypomnij sobie, jak to było, gdy była malutka. Możesz być z siebie dumna. Ja mam dwójkę małych dzieci i jeszcze długa droga przede mną, a już czasem wątpię, czy uda mi się wpoić im wartościowe zasady, czy będą zdrowe psychicznie, bo ja nie czuję się silna emocjonalnie. Nie jestem też w dobrym związku. Mąż ostatnio bardziej lub mniej serio buntuje dziecko przeciw mnie, co bardzo mnie boli, denerwuje i walczę.
Tak jak agaczek staram się rozwinąć skrzydła. Z tym, że nie będą to studia lecz pasje które czasem zaniedbuję bo wątpię sama w siebie. Każdy chyba potrzebuje osób, które trwają przy nim, wierzą i motywują. Samemu trudniej, ale nie jest to niemożliwe. Czasem pomaga muzyka, czasem przyroda lub rady na forum lub jakiś impuls. Mnie przeraża samotność gdy zbudzę się w nocy i nie mogę dalej zasnąć. Wtedy wszystko wydaje się dwa razy trudniejsze. Chce się tylko płakać. Trzymajcie się.

91

Odp: boję się samotności

ja nie potrafię sobie poradzić z samotnością. strasznie się jej obawiam. mam znajomych, przyjaciół, ale boję się być sama, bez pary. jak to tak, być całkiem sama? czasem czuję jej oddech na plecach. to jest koszmarne uczucie. może nie lubię siebie wystarczająco i dlatego tak to odbieram? w dodatku zaczynam się coraz starzej czuć. a przecież nie jestem aż taka stara.
tak kurczowo trzymam się faceta, że aż mnie to przeraża

92 Ostatnio edytowany przez młody777 (2010-08-07 13:36:15)

Odp: boję się samotności

Doskonale Panią rozumiem...Ja mimo młodego wieku też czuję sie samotny,są momenty,w których w ogóle nie wiem co mam robić i przede wszystkim po co?dla kogo?Nie mam z kim pogadać nawet przez tel,spotkać się...też czuje się w pewnym stopniu uzależniony od innych,boje się co będzie za kilka lat...ale staram się wierzyć,że będzie dobrze i jak na razie ta wiara nie pozwala mi się rozsypać i również takiej wiary w siebie Pani życzę
Pozdrawiam

93

Odp: boję się samotności
bromba napisał/a:

ja nie potrafię sobie poradzić z samotnością. strasznie się jej obawiam. mam znajomych, przyjaciół, ale boję się być sama, bez pary. jak to tak, być całkiem sama? czasem czuję jej oddech na plecach. to jest koszmarne uczucie. może nie lubię siebie wystarczająco i dlatego tak to odbieram? w dodatku zaczynam się coraz starzej czuć. a przecież nie jestem aż taka stara.
tak kurczowo trzymam się faceta, że aż mnie to przeraża

Brombo, a do czego on Ci jest potrzebny ? Zrób listę, a okaże się, że sama się oszukujesz, że on Ci coś daje. Ale jeśli go kochasz, to pewnie bezwarunkowo chcesz z nim być. Możesz być sama i bez pary, ale wtedy będziesz realizować się sama, spełniać swoje marzenia i czekać na kogo kto pokocha Cię z wzajemnością. To czekanie może być fajnym czasem, nie wyobrażam sobie życia z osobą, która by mnie nie kochała, to naprawdę wolę być sama. Nikt mnie nie będzie ranił, nikt mi nie będzie mówił, co mam robić, bo będę mogła robić wszystko, na co będę miała ochotę. I wcale nie mówię o czekaniu na księcia, bo najczęściej marzenia o księciu kończą się romansem ze stajennym :-).

94

Odp: boję się samotności

witam
Nigdy dotad nie udzielalam sie na tego typu forach ale coz, zawsze musi byc ten pierwszy raz.
Dlugo czytalam to co inni maja do powiedzenia i chyba czas sprobowac sie podzielic swoimi problemami.
Otoz mam 21 lat, jestem od zawsze sama, a od jakiegos czasu samotna. Tzn nic sie w moim zyciu nie zmienilo, poza moze moim podejsciem do tematu.
Wlasciwie nigdy nie bylam w stalym zwiazku. Kilka przelotnych znajomosci, jedna lub dwie z nich moze chcialabym przedluzyc ale druga strona nie byla zainteresowana a ja nie lubie sie narzucac.
Przez dlugi czas nie przeszkadzal mi fakt ze jestem sama, postrzegam siebie jako silna osobe i bardzo cenie sobie swoja niezaleznosc. Pozniej samotnosc zaczela mi troche doskwierac ale staralam sie nie zwracac na to uwagi. Juz nie umiem. Jestem sama i jest mi z tym zle. Niby wszystko ze mna w porzadku, jestem atrakcyjna, studiuje, mam mnustwo zainteresowan, sporo znajomych i kilkoro sprawdzonych przyjaciol. I nie szukam ksiecia z bajki. W zupelnosci wystarczyl by mi ktos kto potafilby zainteresowac mnie swoja osoba, i kogo zainteresowalabym ja. Juz nie moge dluzej sluchac pytan znajomych i rodziny "dlaczego nikogo nie masz?" "taka fajna dziewczyna i sama?" "dlaczego sobie kogos nie znajdziesz?"... Jakby to bylo takie proste jak wyjscie do warzywniaka po kilo marchewki.
Nie jestem typem lowcy, nie potrafie podrywac facetow i nie robie tego. Z kolei ci ktorzy mnie podrywaja...nie chcialabym nikogo obrazac, ale powiedzmy ze zaden jeszcze nie byl zainteresowany tym zeby mnie blizej poznac.
A ja po prostu chcialabym miec z kim spedzac czas, miec sie do kogo przytulic. Mam wspanialych przyjaciol, pasje, jestem aktywna. Ale przy kazdym wyjsciu na impreze czy wyjezdzie ze znajomymi okazuje sie ze jestem jedynym singlem. Znajomi staraja sie jak moga ale i tak czesto czuje sie jak piate kolo u wozu...
Juz czasem sie zastanawiam czy nie warto zadowolic sie czymkolwiek, kimkolwiek kto tylko sie mna zainteresuje. Ale z drugiej strony nie chce zadowalac sie bylejakoscia zeby tylko zagluszyc samotnosc...
Nie wiem czy to ze mna jest cos ie tak, jakas felerna jestem? Nie mam z kim o tym porozmawiac bo wszyscy dookola mnie maja kogos i nie sa w stanie mnie zrozumiec, nie wazne jak bardzo sie staraja...
przepraszam za brak pl znakow i za tak dlugiego posta ale musialam sie wygadac...

95 Ostatnio edytowany przez noelle (2010-08-09 18:42:30)

Odp: boję się samotności

Juz czasem sie zastanawiam czy nie warto zadowolic sie czymkolwiek, kimkolwiek kto tylko sie mna zainteresuje.

Maria-awaria, jeśli szukasz prawdziwej miłóści to nie zadowolisz ty siebie bylekim, takie podejście do tej sprawy nie ma sensu, w takim związku nie bedziesz szczęśliwa.

Posty [ 66 do 96 z 96 ]

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » boję się samotności

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026