Prawidłowe zachowanie po rozstaniu. - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Prawidłowe zachowanie po rozstaniu.

Strony Poprzednia 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 39 do 76 z 78 ]

39 Ostatnio edytowany przez absencjaa (2019-06-06 13:28:21)

Odp: Prawidłowe zachowanie po rozstaniu.

Jak grochem o ścianę.. Jacek, owszem byłoby miło gdyby brała pod uwagę Twoje samopoczucie po rozstaniu. Najwyraźniej jednak ma je gdzieś i nie zamierza udawać żałoby. Nie masz na to wpływu. Zresztą to nie jej problem, że te zdjęcia czy komentarze oglądasz tylko Twój. Przestań po prostu to robić lub słuchać o tym od innych. To jest jej profil i może tam wszystko. Co do tego jak szybko pogodzila się z rozstaniem. Rozstanie przeważnie się planuje, nikt nie wstaje raczej pewnego ranka i nagle podejmuje decyzję. Więc ona będąc jeszcze z Tobą już to rozstanie przepracowywala. A że zachowywała się dalej jak zakochana i mówiła to czy tamto? Udawała. Przyjmij na klatę i odpuść temat.

P. S. Jeszcze a propos tego, że z poprzednim byłym się cackała po rozstaniu: widocznie na nim i na jego uczuciach zależało jej bardziej niż na Twoich teraz.

Zobacz podobne tematy :

40

Odp: Prawidłowe zachowanie po rozstaniu.

On nie jest odpowiedzialna za Twoje samopoczucie teraz, w najmniejszym stopniu. Nic nie musi Ci łagodzić, niczym nie musi się przejmować. Kultura nie ma tu nic do rzeczy. Czy obraża Cie jakoś na tych zdjęciach? Czy sama ich obecność Cię denerwuje?
To z Twojej strony jest niekulturalne, obgadywanie jej ze swoimi znajomymi, wysłuchiwanie ich oburzenia i podsycanie takiej atmosfery piętnującej ją w pracy. Ale, czy do twoich obowiązków należy bronienie jej przed tymi atakami? Robisz to, bo chcesz. Równie dobrze nie musisz tego robić.
Dla swojego dobra możesz powiedzieć, że nic Cię to nie obchodzi i uciąć temat. A zamiast tego przejmujesz się ploteczkami.

41

Odp: Prawidłowe zachowanie po rozstaniu.

W jakimś stopniu się z wami zgadzam, ale mi porostu chodziło u zrozumienie swojego podejścia z tym że podczas rozmowy jej wygarnalem że nie zachowuje się wporzsdku po rozstaniu że to świadczy źle o niej, ja wam pisze tylko o zdjęciach i zachowaniu, ale też jest trzecia osoba od jakiegoś czasu gdzie już jak ktoś zaczyna ich temat to mówię stop! Nie chce tego słuchać! Ale no strasznie gruchaja sobie w pracy, poranne kawy razem, przerwy razem, pikniki na przerwach tylko w dwójkę gdzie wszyscy obok stoją a oni sami, pokazuje mu moje smsy no dużo więcej jezzcze przykrych sytuacji, więc wiem że powinienem myśleć jak wy "ona teraz może wszystko a mi nic do tego" ale sytuację które widzę wmawiaja mi co innego.
Więc z jednej strony się cieszę że znalazłem odwagę i jej to powiedziałem ale z drugiej strony mam poczucie winy że sprawilem przykrość i straciłem w jej oczach :
Przejmuje się ploteczkamk bo na dobre zdanie o sobie długo pracowałem i dużo inwestowalem.

42

Odp: Prawidłowe zachowanie po rozstaniu.

Jest tak, jak pisze absencjaa.
Ty jeszcze nie przebolałeś straty. Jeszcze jesteś zwyczajnie zazdrosny. Ty jeszcze mentalnie jesteś jej chłopakiem a ona już kręci z następnym. Już jest szczęśliwa, już weszła w okres godowy, a Ty musisz jeszcze przepracować te wszystkie straszne uczucia. Daj sobie czas, odetnij się od niej, nie słuchaj głupich znajomych.
Oni napawają się Twoim bólem, gdy komentują we właściwy (według nich) sposób jej zachowanie. Powiedz im spokojnie, że ten temat uważasz, za wyczerpany i nie dawaj im pożywki do tych fałszywych emocji. Z ich strony jest to fałszywa troska. ile razy zapytali się, czego Ty potrzebujesz? Czy chcesz o niej wciąż słuchać?

43

Odp: Prawidłowe zachowanie po rozstaniu.

Dalej nie rozumiesz. Jej zachowanie po rozstaniu nie jest ani lepsze, ani gorsze niż Twoje. Piszesz o tym, że Ty brałbyś pod uwagę uczucia byłej i nie afiszował się ze swoim szczęściem - równie dobrze mógłbyś tym utrudnić jej wtedy pogodzenie się z losem i ruszenie do przodu, bo np. jej najlepiej pomógłby zimny prysznic i dowód na to, że układasz sobie życie bez niej, że dla niej nie ma już w nim miejsca. Dlatego właśnie nie ma zupełnie po co dostosowywać zachowania w taki sposób, jakiego byś sobie życzył, bo każdemu pomoże coś innego. A Tobie nie odpowiada jej zachowanie, okej, ale to nie znaczy, że jest złe albo że ona nie ma klasy. Może właśnie najłatwiej jej ruszyć do przodu w taki sposób?

44

Odp: Prawidłowe zachowanie po rozstaniu.
SaraS napisał/a:

Dalej nie rozumiesz. Jej zachowanie po rozstaniu nie jest ani lepsze, ani gorsze niż Twoje. Piszesz o tym, że Ty brałbyś pod uwagę uczucia byłej i nie afiszował się ze swoim szczęściem - równie dobrze mógłbyś tym utrudnić jej wtedy pogodzenie się z losem i ruszenie do przodu, bo np. jej najlepiej pomógłby zimny prysznic i dowód na to, że układasz sobie życie bez niej, że dla niej nie ma już w nim miejsca. Dlatego właśnie nie ma zupełnie po co dostosowywać zachowania w taki sposób, jakiego byś sobie życzył, bo każdemu pomoże coś innego. A Tobie nie odpowiada jej zachowanie, okej, ale to nie znaczy, że jest złe albo że ona nie ma klasy. Może właśnie najłatwiej jej ruszyć do przodu w taki sposób?

No dobra po tym wszystkim co jednak piszecie macie w sumie jakaś rację, może taki kubeł zimnej wody i zrozumienie że ona sobie dobrze radzi powinno mną otrząsnąć i przestać o niej myśleć czy słuchać.
Trzymają mnie jeszcze emocje po rozmowie z nią, ciągle w jakimś stopniu męczy mnie ta akcja że jej tak wygarnalem, ale z drugiej strony jak dziewczyna robi nadzieję na stabilizację w życiu mówi że zostaje już raczej jej meczem i nie chciała by zaczynac czegoś z nikim innym i  zapewnia o swojej miłości i wiele innych słówek robiąc wielka nadzieję a po tygodniu jednak stwierdza jak ona to powiedziała (zależy mi na tobie ale to raczej nie jest taka miłość milosc) wątpię że nagle w tydzień zrozumiała co to jest "miłość".
Myśląc już wcześniej o rozstaniu chyba nie powinna mówić takich rzeczy czy znowu ideslizuje swoje podejście?

45

Odp: Prawidłowe zachowanie po rozstaniu.

Ona - chce sobie udowodnić jak jej/jaka jest świetna. Może też liczyć, że wrócisz na kolanach i będziesz błagać o "drugą szansę"... to sobie zboostuje ego.
Ty - nie wiem po co ją śledzisz. szkoda nerwów. Wyleciałeś na out. Nie zdziw się, jak za 2 tygodnie będzie miała nowego misia big_smile i zaspamuje fejsa "love love".

Zablokuj, wywal ze znajomych, nie wchodź, nie oglądaj i tyle.

46 Ostatnio edytowany przez Jacek899 (2019-06-06 17:51:01)

Odp: Prawidłowe zachowanie po rozstaniu.
Znerx napisał/a:

Ona - chce sobie udowodnić jak jej/jaka jest świetna. Może też liczyć, że wrócisz na kolanach i będziesz błagać o "drugą szansę"... to sobie zboostuje ego.
Ty - nie wiem po co ją śledzisz. szkoda nerwów. Wyleciałeś na out. Nie zdziw się, jak za 2 tygodnie będzie miała nowego misia big_smile i zaspamuje fejsa "love love".

Zablokuj, wywal ze znajomych, nie wchodź, nie oglądaj i tyle.

Zrobiłem to już dawno:)
W sumie jak facet spojrzy na to wszystko to pewnie inaczej widzi to niż kobieta   smile też właśnie tak sądziłem że próbuje coś komuś udowodnić, biegałem za nią jak piesek i miała mnie na smyczy bardzo latwo, może miała nadzieję że jak mi pokaże że może oddejść to mnie otrzasnie i nie będę już probowal jej zmienić lub tym bardziej wymagać jakiś zmian, a tu zonk, odnalazłem w sobie jaja i godność i się od niej odcialem i w żaden sposób  nie chciałem kontaktu, nawet jej specjalnie unikalem.

47

Odp: Prawidłowe zachowanie po rozstaniu.

Jacek, a co właściwie Ciebie boli, co? Jej zachowanie samo w sobie czy to, że wnioskujesz z niego, że w związku nie była szczera czy coś w ten deseń? Bo jeśli chodzi o to pierwsze, to pisałam wyżej, co myślę, a jeśli drugie - nikt nie wywróży tego z zestawienia rozstania z tym, co mówiła wcześniej. Za mało informacji, brak pojęcia o całości; możliwe, że masz rację i paplała czułe słówka, planując zerwanie, a możliwe, że z jej strony wygląda to inaczej, ma powody/motywacje do takiego działania. Jak chociażby to, że stara się przekonać samą siebie do ruszenia naprzód i układania sobie życia. Ale jakie to ma znaczenie?

48 Ostatnio edytowany przez Jacek899 (2019-06-06 18:37:56)

Odp: Prawidłowe zachowanie po rozstaniu.
SaraS napisał/a:

Jacek, a co właściwie Ciebie boli, co? Jej zachowanie samo w sobie czy to, że wnioskujesz z niego, że w związku nie była szczera czy coś w ten deseń? Bo jeśli chodzi o to pierwsze, to pisałam wyżej, co myślę, a jeśli drugie - nikt nie wywróży tego z zestawienia rozstania z tym, co mówiła wcześniej. Za mało informacji, brak pojęcia o całości; możliwe, że masz rację i paplała czułe słówka, planując zerwanie, a możliwe, że z jej strony wygląda to inaczej, ma powody/motywacje do takiego działania. Jak chociażby to, że stara się przekonać samą siebie do ruszenia naprzód i układania sobie życia. Ale jakie to ma znaczenie?

Pogodziłem się z rozstaniem, sam zacząłem chodzić na siłownię i zacząłem trenować boks i mam zamiar kupić nowy samochód, też bym mógł się tym chwalić że jaki ja to teraz paker nie będę i nie jestem załamany, ale tego nie robię bo mi to nie potrzebne i dla mnie takie pokazywanie jest zwyczajnie puste.

Boli mnie to że jej słowa i czyny nie były szczere, jak chciała się rozstać to powinna się odemnie oddalać a nie jeszcze robić nadzieję i się przybliżać. Nie powinno tak się człowieka traktować, robiąc nadzieję a z dnia na dzień się rozstawać tym badzziej że nigdy jej w żaden sposób nie skrsywdsilem, nawet jej nie wyzwalem, ja wiem ze jesteś kobietą i w jakimś stopniu będziesz jej bronić bo tak wymaga solidarność, ale poczytaj mój poprzedni temat z drugiego konta (rozstanie po 3 latach związku) to może jakoś zmienisz zdanie.

PS przypomniało mi się jeszczs  nie planowała wcześniej naszego rozstania, wykupowalismy wycieczkę pod koniec marca do Grecji za którą placilismy zaliczkę, a kwietniu miałem mieszkac  u niej przez jakiś czas bo jej rodzice wyjezdzali na działkę, rozmawiałem z jej rodzicemi o tym.
Więc trwam przy tym ze jak znalazłem  odwagę urazilem jej dumę, miała pewnie pewność że będę blagal ja o szansę, a jak tego nie było to te zdjęcia czy komentarze se po to by mi udowodnić lub ludziom że jest teraz zajwbiscie

49

Odp: Prawidłowe zachowanie po rozstaniu.

Tobie nie jest potrzebne, a może jej tak?
To, co napisałeś w drugim akapicie - okej, jasne, ale to już nie jest kwestia tego, że nieodpowiednio zachowuje się po rozstaniu (bo nie zachowuje), tylko że niepotrzebnie robiła Ci nadzieję na coś więcej przed rozstaniem. Czyli coś zupełnie innego niż to, co zarzucałeś jej dotąd.
A płci do tego nie mieszaj, jej napisałabym to samo w analogicznej sytuacji. wink

50 Ostatnio edytowany przez Jacek899 (2019-06-06 18:53:18)

Odp: Prawidłowe zachowanie po rozstaniu.
SaraS napisał/a:

Tobie nie jest potrzebne, a może jej tak?
To, co napisałeś w drugim akapicie - okej, jasne, ale to już nie jest kwestia tego, że nieodpowiednio zachowuje się po rozstaniu (bo nie zachowuje), tylko że niepotrzebnie robiła Ci nadzieję na coś więcej przed rozstaniem. Czyli coś zupełnie innego niż to, co zarzucałeś jej dotąd.
A płci do tego nie mieszaj, jej napisałabym to samo w analogicznej sytuacji. wink

No ja jestem innego zdania, tak wszystko  trzezwie podsumujac, to wszystko czyli nadzieja, rozstanie, jej zachowanie po rozstaniu, to wszystko jedna całość mając na celu coś mi  pokazać, zakładając temat tego właśnie się  chciałem dowiedziec, dziękuję Ci za poświęcony czas bo pewnie dużo go straciłas podpisując mi na odpowiedzi, dziękuję smile

PS robiąc nadzieję wykorzystujac jednocześnie i  z dnia dzień wyrzucić z życia jak zuzyta gumę to robią tylko toksyczny ludzie dla mnie, nikt z normalnym charakterem nie potraktował by tak drugiej osoby która w życiu bardzo nie skrzywdzila.

51

Odp: Prawidłowe zachowanie po rozstaniu.

:Przecież ona nic złego tam na Ciebie nie pisze, więc nie przesadza. Wiem, że Cię to boli, co ona robi, ale ma do tego prawo. Nie wchodź lepiej na jej profil, bo czego oczy nie widzą, tego sercu nie żal.

52 Ostatnio edytowany przez marakujka (2019-06-09 03:52:02)

Odp: Prawidłowe zachowanie po rozstaniu.
Jacek899 napisał/a:

Witam,

Czy tylko ja jestem taki głupi i latwowierny że jak bym porzucal kobietę która mnie kocha ale ja już przestałem, to po prostu bym się odciął i bym się starał jej nie ranić? Zero aktywności na jakiś portalach. Ale z drugiej strony jest ona wolna teraz a mi nic do tego i nie powinienem śledzić jej życia, no ale wiadomo ciekawość, ale takie jej zachowanie strasznie boli ze jest w stanie pokazywać swoje zadowolenie z rozstania.
Nigdy jej nie bronilem imprezowania i często wyjezdzalismy razem z mojej inicjatywy, często spotkała się z znajomymi, więc w żaden sposób nie blokowalem jej wolności w związku. Wsponi znajomi mówią że przesadza i to o niej źle świadczy, ale pewnie mi i jej co innego mówią więc nie zwracam uwagi na ich zdanie. Co w o tym myślicie?

Ojoj, biedny misio. I jak to będzie wyglądać przed znajomymi, że ex po rozstaniu cieszy się z życia? Ojoj.
Ja rozumiem, gdyby została wdową, ale tak to... ;d

No jesteś tak głupi, że pomimo bycia porzuconym sam się od niej nie odciąłeś i ją jeszcze podglądasz czy tam słuchasz, co inni pieprzą. Może sam sobie postaw cel "zero aktywności na portalach i zero pitolenia"? ... Co za hipokryzja.

Nie widzę tu braku klasy - miałaby udawać, że co? Że jest mniej szczęśliwa, niż jest w rzeczywistości? I chyba miesiąc już minął od zerwania, to ile miałaby trwać ta"żałoba"?  W sumie to bez klasy esteś ty, ze ją szpiegujesz oraz demonstrujesz swoją obecność na tych portalach, co samo w sobie może być da niej kłopotliwe w kontekście choćby doboru wystawianych przez nią postów.
Pewnie kobieta naprawdę teraz poczuła, że teraz czerpie świeżego powietrza i nie robi czegoś wbrew tobie - zresztą, to byłoby bez sensu, bo sama z tobą zerwała, wiec jej na tobie nie zależy i totalnie powinieneś jej zwisać ("demonstrowanie" to mogłoby być, gdybyś to ty zerwał). Pewnie się szczerze cieszy, chce coś u siebie pozmieniać,a przejawem tych zmian jest takie natężenia życia portalowego.
Jeśli jesteś w kręgu jej znajomych, to mogła ciebie po prostu stamtąd wywalić (co uznałbyś pewnie za jeszcze większy brak klasy). Jednak ona nie musiała ciebie wyręczać w usuwaniu, bo nie jest twoją mamusią, więc sam to zrób i sam się w końcu usuń albo nie podglądaj. No.

53

Odp: Prawidłowe zachowanie po rozstaniu.

Oczywiście,że wszyscy tutaj mają rację. Dziewczyna ma prawo robić,co chce i wstawiać zdjęcia,jakie chce. Ty, Autorze, nie masz obowiązku tego oglądać,a ona jest wolna i może się bawić,i pokazywać relacje z tych zabaw na portalach społecznościowych. Życie po rozstaniu trwa dalej. Ja jednak rozumiem o co Ci chodzi. Pamiętam,jak tydzień po rozstaniu,moja "przyjaciółka" przysłała mi zdjęcia mojego byłego,na których świetnie się bawił ze znajomymi na festiwalu muzycznym,na który miałam jechać razem z nim,ale mnie zostawił. Też mnie to zabolało. Nie miałam takich myśli,że nie powinien wstawiać takich zdjęć,po prostu poczułam się tak, jakbym mu w czymś przeszkadzała,a jak się mnie pozbył,to w końcu odżył. Niefajne uczucie. Teraz nie umiem już dokładnie tego opisać,bo od tamtego rozstania minęły już prawie dwa lata smile . Jeśli ją zablokowałeś,to musisz powiedzieć otwarcie znajomych,żeby nie informowali Ciebie,co się dzieje z byłą. To jest temat zamknięty i niech każde z Was żyje swoim życiem.

54

Odp: Prawidłowe zachowanie po rozstaniu.

Oj, Jacek, po prostu myślałeś, że byłeś z kobietą z klasą, a to taka zwykła Andzia była i już.
Inna by może coś tam pomyślała, ale masz za dobre wyobrażenie o ludziach.

Ja podlewam czystą wodą
Ziarno które będzie kwiatem
I uważam na zaklęcia
Każde słowo ma swój zapach

55 Ostatnio edytowany przez Jacek899 (2019-06-09 10:56:26)

Odp: Prawidłowe zachowanie po rozstaniu.
marakujka napisał/a:
Jacek899 napisał/a:

Witam,

Czy tylko ja jestem taki głupi i latwowierny że jak bym porzucal kobietę która mnie kocha ale ja już przestałem, to po prostu bym się odciął i bym się starał jej nie ranić? Zero aktywności na jakiś portalach. Ale z drugiej strony jest ona wolna teraz a mi nic do tego i nie powinienem śledzić jej życia, no ale wiadomo ciekawość, ale takie jej zachowanie strasznie boli ze jest w stanie pokazywać swoje zadowolenie z rozstania.
Nigdy jej nie bronilem imprezowania i często wyjezdzalismy razem z mojej inicjatywy, często spotkała się z znajomymi, więc w żaden sposób nie blokowalem jej wolności w związku. Wsponi znajomi mówią że przesadza i to o niej źle świadczy, ale pewnie mi i jej co innego mówią więc nie zwracam uwagi na ich zdanie. Co w o tym myślicie?

Ojoj, biedny misio. I jak to będzie wyglądać przed znajomymi, że ex po rozstaniu cieszy się z życia? Ojoj.
Ja rozumiem, gdyby została wdową, ale tak to... ;d

No jesteś tak głupi, że pomimo bycia porzuconym sam się od niej nie odciąłeś i ją jeszcze podglądasz czy tam słuchasz, co inni pieprzą. Może sam sobie postaw cel "zero aktywności na portalach i zero pitolenia"? ... Co za hipokryzja.

Nie widzę tu braku klasy - miałaby udawać, że co? Że jest mniej szczęśliwa, niż jest w rzeczywistości? I chyba miesiąc już minął od zerwania, to ile miałaby trwać ta"żałoba"?  W sumie to bez klasy esteś ty, ze ją szpiegujesz oraz demonstrujesz swoją obecność na tych portalach, co samo w sobie może być da niej kłopotliwe w kontekście choćby doboru wystawianych przez nią postów.
Pewnie kobieta naprawdę teraz poczuła, że teraz czerpie świeżego powietrza i nie robi czegoś wbrew tobie - zresztą, to byłoby bez sensu, bo sama z tobą zerwała, wiec jej na tobie nie zależy i totalnie powinieneś jej zwisać ("demonstrowanie" to mogłoby być, gdybyś to ty zerwał). Pewnie się szczerze cieszy, chce coś u siebie pozmieniać,a przejawem tych zmian jest takie natężenia życia portalowego.
Jeśli jesteś w kręgu jej znajomych, to mogła ciebie po prostu stamtąd wywalić (co uznałbyś pewnie za jeszcze większy brak klasy). Jednak ona nie musiała ciebie wyręczać w usuwaniu, bo nie jest twoją mamusią, więc sam to zrób i sam się w końcu usuń albo nie podglądaj. No.

Mam wrażenie że nie przeczytałaś tutaj moich odpowiedzi, albo przeczytałaś i nic nie zrozumiałas,
W jakimś sensie cię rozumiem że człowiek po rozstaniu może wszystko, bawić się i żyć po rozstaniu jeżeli nie przechodzi rozstania
Chodzi mi wyłącznie o to że trzy lub dwa tygodnie przed rozstaniem pokazywała wszystkim jeszcze że jest zakochana i bardzo szczęśliwa że mną, na wyjeździe mówiła mi dużo o uczuciach do mnie (przeczytaj wyżej moje odpowiedzi) przez to czułem stabilizację w zyciu i o nic się nie martwiłem, nie przyszło mi przez myśl że mogła by się chcieć rozstać, bo widzialem i słyszałem że  mnie kocha, a tu po tygodniu jednak stwierdziła że nie wie czy to miłość i chciała by się rozstać..
Wiec zrozum że nie chodzi tylko o jej zabawę tylko o to że jak by się chciała już wcześniej że mną rozstać to nie powinna robić mi nadzieji na stabilizację w życiu, tylko stopniowo się oddalać a ona mi na obiecywała ze zostanie moja żona że stworzymy rodzinę że mnie kocha a po tygodniu od rozstania wstawia zdjęcia z imprez z jednoznaczbymk cytatami lub dziwnymi pozami albo z  dzubkamk a to wszystko daje do myślenia.
A ty większość osób postawiło na to że ona po rozstanju nic złego nie robi, bo dla osoby która nie zna całej historii może to wyglądać normalnie.
Też by to było dla mnie normalne jak bym wiedział że od jakiegoś czasu się nie układa itp, ale tak nie było, wręcz przeciwnie, mieliśmy plany i nawet wykupiona wycieczkę do Grecji w wakacje.
Więc stoję przy swoim, że normalna szanująca się kobieta robiac nadzieję facetowi i mu obecywac bóg wie co, zabezpiecza go miłością, nie porzuca go z dnia na dzień, później nie pokazuje jak zajebiscie żyje po tygodniu od rozstania i w żaden sposób nie daje po sobie znać że się rozstała (jej grono znajomych dowiedziało się o naszym rozstaniu po zdjęciach, że mnie na nich nie ma, z imprez, z wyjazdu za granicę,)
Przeczytałem dużo postów tutaj na forum i widzę że normalne dziewczyny które myślą o rozstaniu już od jakiegoś czasu chcą pokazać to partnerowi, oddalaja się, nie mają ochoty na mizianie, czy po prostu od jakiegoś czasu są inne, tu wszystko było normalne.

56

Odp: Prawidłowe zachowanie po rozstaniu.

Jacek, Tobie jest zwyczajnie przykro, że krótko po rozstaniu Twoja ex korzysta z życia garściami i nie kryje się z tym, że dobrze się bawi. Rozumiem, że to Cię boli tym bardziej, że w analogicznej sytuacji ona dbała o uczucia Twojego poprzednika i nie afiszowaliście się ze związkiem, żeby nie urazić jego uczuć.
Niestety, musisz przełknąć tę gorzką pigułkę i zaakceptować fakt, że Twoja ex nie uznała za właściwe zadbanie o Twoje uczucia. Nie czuj się z tego powodu kimś gorszym, kto nie zasługuje, żeby zaopiekować się jego uczuciami, ale za sygnał tego, że jeśli jakiekolwiek uczucia Twoja ex do Ciebie żywiła, to one wygasły, więc dobrze się stało, że się rozstaliście.

57

Odp: Prawidłowe zachowanie po rozstaniu.
MagdaLena1111 napisał/a:

Jacek, Tobie jest zwyczajnie przykro, że krótko po rozstaniu Twoja ex korzysta z życia garściami i nie kryje się z tym, że dobrze się bawi. Rozumiem, że to Cię boli tym bardziej, że w analogicznej sytuacji ona dbała o uczucia Twojego poprzednika i nie afiszowaliście się ze związkiem, żeby nie urazić jego uczuć.
Niestety, musisz przełknąć tę gorzką pigułkę i zaakceptować fakt, że Twoja ex nie uznała za właściwe zadbanie o Twoje uczucia. Nie czuj się z tego powodu kimś gorszym, kto nie zasługuje, żeby zaopiekować się jego uczuciami, ale za sygnał tego, że jeśli jakiekolwiek uczucia Twoja ex do Ciebie żywiła, to one wygasły, więc dobrze się stało, że się rozstaliście.

Madziu, dziękuję za odpowiedź.
No dokładnie pewnie z jakiegoś powodu jest mi przykro że tak szybko się pogodziła po czymś (wyjątkowym). Ale   też czerpie z życia dużo ale tego nie okazuje smile nie ma co już dyskutować, nie jesteśmy razem i nic tego nie zmieni.
Boli po prostu mnie fakt że moja wyjątkowa miłość obiecywała mi przeróżne rzeczy a tydzień po rozstaniu już jest szczęśliwa, powinna być chociaż w jakimś stopniu smutna że coś co się skończyło, no ale są różne charaktery i różne podejścia nie ma co tu o nich  dyskutować. Ja jestem w jakimś sensie załamany po rozstaniu,  już nawet myślałem o wizycie u psychologa, ale jednak się nie odważyłem i po prostu daje sobie czas  na ogarnięcie się może tak będzie że za trzy miesiące lub więcej ja się w jakimś sensie już pogodze ze wszystkim, a ona może zacznie myśleć że to  nie byl za dobry pomysł. Nikt tego nie wie, więc daję sobie czas, po prostu chciałem poznać zdanie osób trzecich co o tym wszystkim myślą.

58

Odp: Prawidłowe zachowanie po rozstaniu.
Jacek899 napisał/a:
MagdaLena1111 napisał/a:

Jacek, Tobie jest zwyczajnie przykro, że krótko po rozstaniu Twoja ex korzysta z życia garściami i nie kryje się z tym, że dobrze się bawi. Rozumiem, że to Cię boli tym bardziej, że w analogicznej sytuacji ona dbała o uczucia Twojego poprzednika i nie afiszowaliście się ze związkiem, żeby nie urazić jego uczuć.
Niestety, musisz przełknąć tę gorzką pigułkę i zaakceptować fakt, że Twoja ex nie uznała za właściwe zadbanie o Twoje uczucia. Nie czuj się z tego powodu kimś gorszym, kto nie zasługuje, żeby zaopiekować się jego uczuciami, ale za sygnał tego, że jeśli jakiekolwiek uczucia Twoja ex do Ciebie żywiła, to one wygasły, więc dobrze się stało, że się rozstaliście.

Madziu, dziękuję za odpowiedź.
No dokładnie pewnie z jakiegoś powodu jest mi przykro że tak szybko się pogodziła po czymś (wyjątkowym). Ale   też czerpie z życia dużo ale tego nie okazuje smile nie ma co już dyskutować, nie jesteśmy razem i nic tego nie zmieni.
Boli po prostu mnie fakt że moja wyjątkowa miłość obiecywała mi przeróżne rzeczy a tydzień po rozstaniu już jest szczęśliwa, powinna być chociaż w jakimś stopniu smutna że coś co się skończyło, no ale są różne charaktery i różne podejścia nie ma co tu o nich  dyskutować. Ja jestem w jakimś sensie załamany po rozstaniu,  już nawet myślałem o wizycie u psychologa, ale jednak się nie odważyłem i po prostu daje sobie czas  na ogarnięcie się może tak będzie że za trzy miesiące lub więcej ja się w jakimś sensie już pogodze ze wszystkim, a ona może zacznie myśleć że to  nie byl za dobry pomysł. Nikt tego nie wie, więc daję sobie czas, po prostu chciałem poznać zdanie osób trzecich co o tym wszystkim myślą.

Jacek, byłoby super, gdyby ludzie, którzy kiedyś byli sobie bliscy, potrafili uszanować uczucia byłego partnera, bo przecież przez czas związku powinni go poznać i wiedzieć, co będzie raniło.
Ale niestety, ludzie nas zawodzą, brakuje im klasy, żeby zachować trochę względów dla kogoś, kto - jakby nie patrzeć - poświęcił kawałek swojego życia dla niej czy niego.
Niech to Cię nie zraża, ból minie, a potem przyjdzie czas na nowe :-)

59 Ostatnio edytowany przez dorias (2019-06-09 12:22:42)

Odp: Prawidłowe zachowanie po rozstaniu.

Powiem tylko tak byłeś  tylko miłym aspektem jej życia, zrobiło się poważnie i ewakuowala się. 
Krótko nie byłeś partnerem którego chciała na męża i tyle.
Po ewakuowaniu jak wiele kobiet przez jakiś czas będzie szaleć i bawić się pokazując innym że jest wolna i szczęśliwa do momentu aż znajdzie się kolejny misiu i tyle.

Blokuje się druga osobę i tyle w pracy nie ma.sensu gadać o niej czy jej bronić i tyle.
Bylo minelo zapomnij i idź dalej.

Nad tym czy ma klasę czy nie nie ma.co się rozwodzić i zastanawiać zacznij układać sobie życie od nowa A te 4 lata za jakiś czas będą tylko miłym wspomnieniami A za jeszcze większy czas będziesz tylko pamiętać że gdzieś tam ktoś byl taki co zajął Ci 4 lata życia.

Jak widać jednak nie było to tak wyjątkowe jak Ci się zdawało. Weź też pod uwagę że to nie słowa sprawiają i mówią o tym jak jest A głównie czyny smile Ktoś może mówić że kocha Jak nie kocha A czyny powiedzą więcej niż milion słów.

Nigdy nie wiesz jak silny jesteś, dopóki bycie silnym nie stanie się jedynym wyjściem jakie masz.
=Bob Marley=

60

Odp: Prawidłowe zachowanie po rozstaniu.
MagdaLena1111 napisał/a:
Jacek899 napisał/a:
MagdaLena1111 napisał/a:

Jacek, Tobie jest zwyczajnie przykro, że krótko po rozstaniu Twoja ex korzysta z życia garściami i nie kryje się z tym, że dobrze się bawi. Rozumiem, że to Cię boli tym bardziej, że w analogicznej sytuacji ona dbała o uczucia Twojego poprzednika i nie afiszowaliście się ze związkiem, żeby nie urazić jego uczuć.
Niestety, musisz przełknąć tę gorzką pigułkę i zaakceptować fakt, że Twoja ex nie uznała za właściwe zadbanie o Twoje uczucia. Nie czuj się z tego powodu kimś gorszym, kto nie zasługuje, żeby zaopiekować się jego uczuciami, ale za sygnał tego, że jeśli jakiekolwiek uczucia Twoja ex do Ciebie żywiła, to one wygasły, więc dobrze się stało, że się rozstaliście.

Madziu, dziękuję za odpowiedź.
No dokładnie pewnie z jakiegoś powodu jest mi przykro że tak szybko się pogodziła po czymś (wyjątkowym). Ale   też czerpie z życia dużo ale tego nie okazuje smile nie ma co już dyskutować, nie jesteśmy razem i nic tego nie zmieni.
Boli po prostu mnie fakt że moja wyjątkowa miłość obiecywała mi przeróżne rzeczy a tydzień po rozstaniu już jest szczęśliwa, powinna być chociaż w jakimś stopniu smutna że coś co się skończyło, no ale są różne charaktery i różne podejścia nie ma co tu o nich  dyskutować. Ja jestem w jakimś sensie załamany po rozstaniu,  już nawet myślałem o wizycie u psychologa, ale jednak się nie odważyłem i po prostu daje sobie czas  na ogarnięcie się może tak będzie że za trzy miesiące lub więcej ja się w jakimś sensie już pogodze ze wszystkim, a ona może zacznie myśleć że to  nie byl za dobry pomysł. Nikt tego nie wie, więc daję sobie czas, po prostu chciałem poznać zdanie osób trzecich co o tym wszystkim myślą.

Jacek, byłoby super, gdyby ludzie, którzy kiedyś byli sobie bliscy, potrafili uszanować uczucia byłego partnera, bo przecież przez czas związku powinni go poznać i wiedzieć, co będzie raniło.
Ale niestety, ludzie nas zawodzą, brakuje im klasy, żeby zachować trochę względów dla kogoś, kto - jakby nie patrzeć - poświęcił kawałek swojego życia dla niej czy niego.
Niech to Cię nie zraża, ból minie, a potem przyjdzie czas na nowe :-)

Madziu, trafiłaś w punkt, super by było smile
Tym badzziej że w dniu rozstania mi powiedziała że dobry ze mnie chłopak i że nie mogła powiedzieć że na mnie liczyć nie mogła. Więc liczyłem na to że mi pomoże  przetrwać jakoś ten ciężki czas dla mnie, ale sprawiła mi dużo cierpienia po rozstaniu, jak w pracy i w social mediach, nie oglądam już jej profilu, zablokowalem ja.
Też mam jakąś blokadę, poznałem kiedyś dziewczynę na imprezie z którą mi się dobrze rozmawiało, ale nic więcej z tego nie było bo miałem dziewczynę, teraz po rozstaniu mam ochotę ja bardziej poznać, ale mam jakąś blokadę że to Jeszczs za wcześnie i że nie wypada że może sobie pomyśleć że szukam plasterka po rozstaniu, ale znowu jak będę zwleka to moge żałować że nie spróbowałem.

61 Ostatnio edytowany przez marakujka (2019-06-09 15:37:28)

Odp: Prawidłowe zachowanie po rozstaniu.
Jacek899 napisał/a:

Chodzi mi wyłącznie o to że trzy lub dwa tygodnie przed rozstaniem pokazywała wszystkim jeszcze że jest zakochana i bardzo szczęśliwa że mną, na wyjeździe mówiła mi dużo o uczuciach do mnie (przeczytaj wyżej moje odpowiedzi) przez to czułem stabilizację w zyciu i o nic się nie martwiłem, nie przyszło mi przez myśl że mogła by się chcieć rozstać, bo widzialem i słyszałem że  mnie kocha, a tu po tygodniu jednak stwierdziła że nie wie czy to miłość i chciała by się rozstać..
Wiec zrozum że nie chodzi tylko o jej zabawę tylko o to że jak by się chciała już wcześniej że mną rozstać to nie powinna robić mi nadzieji na stabilizację w życiu, tylko stopniowo się oddalać a ona mi na obiecywała ze zostanie moja żona że stworzymy rodzinę że mnie kocha a po tygodniu od rozstania wstawia zdjęcia z imprez z jednoznaczbymk cytatami lub dziwnymi pozami albo z  dzubkamk a to wszystko daje do myślenia.
A ty większość osób postawiło na to że ona po rozstanju nic złego nie robi, bo dla osoby która nie zna całej historii może to wyglądać normalnie.
Też by to było dla mnie normalne jak bym wiedział że od jakiegoś czasu się nie układa itp, ale tak nie było, wręcz przeciwnie, mieliśmy plany i nawet wykupiona wycieczkę do Grecji w wakacje.
Więc stoję przy swoim, że normalna szanująca się kobieta robiac nadzieję facetowi i mu obecywac bóg wie co, zabezpiecza go miłością, nie porzuca go z dnia na dzień, później nie pokazuje jak zajebiscie żyje po tygodniu od rozstania i w żaden sposób nie daje po sobie znać że się rozstała (jej grono znajomych dowiedziało się o naszym rozstaniu po zdjęciach, że mnie na nich nie ma, z imprez, z wyjazdu za granicę,)
Przeczytałem dużo postów tutaj na forum i widzę że normalne dziewczyny które myślą o rozstaniu już od jakiegoś czasu chcą pokazać to partnerowi, oddalaja się, nie mają ochoty na mizianie, czy po prostu od jakiegoś czasu są inne, tu wszystko było normalne.

Nie, chodzi ci wyłącznie o odbiór twojej sytuacji w pierdzielącym w towarzystwie. O nic innego.
Twój pierwszy post był pytaniem, czy eksponowanie swojego szczęścia na portalach niebawem po rozstaniu świadczy o braku klasy.
Więc ci odpowiadam, że nie. A wiesz dlaczego? Bo ona z tobą nie ma już nic do załatwienia, wszystko co miała tobie do powiedzenia już ci powiedziała. Sprawa zamknięta. I właśnie dlatego sam powinieneś był się od razu ewakuować i wypisywać z jej portalu i nie podglądać. A tak, to bluszczysz - byś tam siedział u niej dalej, gdyby była grzeczną myszką zważając na uczucia zwykłego exa (nawet nie narzeczonego czy męża). A ona prze dziesięć lat by zważała na twoje uczucia i dostosowywała się pod ciebie na tych profilach.  Bo oczywiście sam byś się nie wypisał i dalej siedział u niej jeszcze przez dziesięć lat. Ba, nawet sobie myślę, że to eksponowanie szczęścia jednak jest związane z tobą - abyś przestał być jej bluszczem. Żebyś w końcu się odciął i zrezygnował. No, pewnie o to cho. Więc może inaczej - w sensie - "grzecznie", by się nie dało.

Więc nie rozumiesz, że po rozstaniu powinieneś był wykonać pracę i sam się odciąć? Choćby z szacunku do samego siebie. A ona nie ma wobec ciebie żadnych zobowiązań.

I twój post nie był o tym, czy to dobrze z jej strony, że ci mydliła oczy w związku - to jest zupełnie inny temat, więc daj na luz. W ogóle to dwie niezależne od siebie sytuacje.
Więc się zdecyduj o czym piszesz i o co chcesz pytać. Bo jeśli o mydlenie oczu w związku - to się nie wypowiem, bo przyczyny mogą być różne - od czystego oszukiwania po zwyczajne wahania i złe mniemania o miłości (co się zdarza i wśród kobiet i wśród mężczyzn, więc nie jest to znamienne tylko dla niej).
Dobra, wytłumaczyłam jak umiałam najlepiej na ten moment. No, trzym się.

62

Odp: Prawidłowe zachowanie po rozstaniu.

Nie zawsze osoby po opuszczeniu partnera ( bo tutaj to dziewczyna zerwala, czyli mogla liczyc się z tym, ze on będzie to jakos przezywal) umieją wykazac się empatią i dobrym smakiem.
Tym bardziej nie masz czego zalowac.

63 Ostatnio edytowany przez Miłycham (2019-06-09 18:32:22)

Odp: Prawidłowe zachowanie po rozstaniu.
Jacek899 napisał/a:

bo w ostatnim czasie bardzo źle mnie traktowała i olewala, w skrócie powiedziałem że jej zachowanie wobec mnie nie jest wporzadku, myślę że przez tą rozmowę usiadłem na jej dumę,

Z biologicznego punktu widzenia, większość związków rozpada się między 3, a 5 rokiem życia. Ale nie wnikając w szczegóły, minęła jej największa namiętność czy zakochanie. Jeśli źle Ciebie traktowała pod koniec związku, gdy minęły jej uczucia to pokazała jakim jest człowiekiem, gdy już jej nie zależy.
Inna sprawa po zerwaniu i to co robi na portalu. To jej prywatna sprawa. Problem w tym że nie potrafisz tego pojąć, ponieważ kierujesz się uczuciami, a jej najwyraźniej już minęło, więc żyje dalej i nie zaprząta sobie Tobą głowy. A jeśli ma potrzebę uzewnętrzniać się w ten czy inny sposób , bo przeżywa ponownie pozytywne emocję to tak będzie. Nie wymagaj od innych żałoby.

64

Odp: Prawidłowe zachowanie po rozstaniu.
marakujka napisał/a:
Jacek899 napisał/a:

Chodzi mi wyłącznie o to że trzy lub dwa tygodnie przed rozstaniem pokazywała wszystkim jeszcze że jest zakochana i bardzo szczęśliwa że mną, na wyjeździe mówiła mi dużo o uczuciach do mnie (przeczytaj wyżej moje odpowiedzi) przez to czułem stabilizację w zyciu i o nic się nie martwiłem, nie przyszło mi przez myśl że mogła by się chcieć rozstać, bo widzialem i słyszałem że  mnie kocha, a tu po tygodniu jednak stwierdziła że nie wie czy to miłość i chciała by się rozstać..
Wiec zrozum że nie chodzi tylko o jej zabawę tylko o to że jak by się chciała już wcześniej że mną rozstać to nie powinna robić mi nadzieji na stabilizację w życiu, tylko stopniowo się oddalać a ona mi na obiecywała ze zostanie moja żona że stworzymy rodzinę że mnie kocha a po tygodniu od rozstania wstawia zdjęcia z imprez z jednoznaczbymk cytatami lub dziwnymi pozami albo z  dzubkamk a to wszystko daje do myślenia.
A ty większość osób postawiło na to że ona po rozstanju nic złego nie robi, bo dla osoby która nie zna całej historii może to wyglądać normalnie.
Też by to było dla mnie normalne jak bym wiedział że od jakiegoś czasu się nie układa itp, ale tak nie było, wręcz przeciwnie, mieliśmy plany i nawet wykupiona wycieczkę do Grecji w wakacje.
Więc stoję przy swoim, że normalna szanująca się kobieta robiac nadzieję facetowi i mu obecywac bóg wie co, zabezpiecza go miłością, nie porzuca go z dnia na dzień, później nie pokazuje jak zajebiscie żyje po tygodniu od rozstania i w żaden sposób nie daje po sobie znać że się rozstała (jej grono znajomych dowiedziało się o naszym rozstaniu po zdjęciach, że mnie na nich nie ma, z imprez, z wyjazdu za granicę,)
Przeczytałem dużo postów tutaj na forum i widzę że normalne dziewczyny które myślą o rozstaniu już od jakiegoś czasu chcą pokazać to partnerowi, oddalaja się, nie mają ochoty na mizianie, czy po prostu od jakiegoś czasu są inne, tu wszystko było normalne.

Nie, chodzi ci wyłącznie o odbiór twojej sytuacji w pierdzielącym w towarzystwie. O nic innego.
Twój pierwszy post był pytaniem, czy eksponowanie swojego szczęścia na portalach niebawem po rozstaniu świadczy o braku klasy.
Więc ci odpowiadam, że nie. A wiesz dlaczego? Bo ona z tobą nie ma już nic do załatwienia, wszystko co miała tobie do powiedzenia już ci powiedziała. Sprawa zamknięta. I właśnie dlatego sam powinieneś był się od razu ewakuować i wypisywać z jej portalu i nie podglądać. A tak, to bluszczysz - byś tam siedział u niej dalej, gdyby była grzeczną myszką zważając na uczucia zwykłego exa (nawet nie narzeczonego czy męża). A ona prze dziesięć lat by zważała na twoje uczucia i dostosowywała się pod ciebie na tych profilach.  Bo oczywiście sam byś się nie wypisał i dalej siedział u niej jeszcze przez dziesięć lat. Ba, nawet sobie myślę, że to eksponowanie szczęścia jednak jest związane z tobą - abyś przestał być jej bluszczem. Żebyś w końcu się odciął i zrezygnował. No, pewnie o to cho. Więc może inaczej - w sensie - "grzecznie", by się nie dało.


Więc nie rozumiesz, że po rozstaniu powinieneś był wykonać pracę i sam się odciąć? Choćby z szacunku do samego siebie. A ona nie ma wobec ciebie żadnych zobowiązań.

I twój post nie był o tym, czy to dobrze z jej strony, że ci mydliła oczy w związku - to jest zupełnie inny temat, więc daj na luz. W ogóle to dwie niezależne od siebie sytuacje.
Więc się zdecyduj o czym piszesz i o co chcesz pytać. Bo jeśli o mydlenie oczu w związku - to się nie wypowiem, bo przyczyny mogą być różne - od czystego oszukiwania po zwyczajne wahania i złe mniemania o miłości (co się zdarza i wśród kobiet i wśród mężczyzn, więc nie jest to znamienne tylko dla niej).
Dobra, wytłumaczyłam jak umiałam najlepiej na ten moment. No, trzym się.

Źle odbierasz wszystko to co napisałem, mam wrażenie że ty oczekujesz od każdej osoby po rozstaniu że może z dnia na dzień byc szczęśliwy bez partnera i traktujesz to jako normalna rzecz, nie powinno to tak wyglądać w zdrowym życiorysie, jeżeli z kimś się było parę lat wspólnego życia nie powinno się takich osób z kreslac  z dnia na dzień i jak ty to piszesz (nie ma już z tobą nic do załatwiania) to jest kupa wspomnień i najlepsza chyba cześć życia, więc szacunek a od zdrowej kobiety nawet zrozumienie :) h

Tak post nie był o mydlenku oczu tylko o zachowaniu po rozstaniu, ale regulamin forum mówi jasno że nie można tworzyć paru tematów a tu jedno z drugim ma coś wspólnego,
Więc według ciebie podusumujac : zabezpieczenie partnera o miłości,  rozmowy na temat pierścionka, ślubu, wesela, wspólna wykupiona wycieczka na wakacje, wspólny plan na czas najbliższe miesiące a po szczerej rozmowie ze co bym chciał zmienić w związku po tygodniu rozstanie bo ona nie wie co czuje, później okazywanie zajebistego życia i zero smutku jest czymś normalnym dla ciebie? Jeżeli tak to jestem przekonany że chcesz bronić swojej płci, bo to nie jest normalne robić człowiekowi nadzieję, rozkochiwac go dalej a później z dnia na dzień go porzucić, tak się zachowują źli ludzie ktorzy żywią się ludzkim cierpieniem, oboje wiemy że żałoba po związku jest jednym z najtrudniejszym przeżyc w życiu. Jeszcze dochodzi do tego uczucie porzucenia z szczery uczuciami.
Choć nie zgadzamy się z teoria zachowania to życzę Ci spokojnego wieczoru :)

65

Odp: Prawidłowe zachowanie po rozstaniu.
Benita72 napisał/a:

Nie zawsze osoby po opuszczeniu partnera ( bo tutaj to dziewczyna zerwala, czyli mogla liczyc się z tym, ze on będzie to jakos przezywal) umieją wykazac się empatią i dobrym smakiem.
Tym bardziej nie masz czego zalowac.

No dokładnie, tworząc ten temat jakoś w stopniu chciałem dostać zrozumienia czy moje myślenie w tym kierunku jest czymś prawidłowym, żeby zrozumieć że jednak nie ma czego zalowac.
Tutaj ludzi dużo skupilo się na tym że pisałem o zdjęciach które wstawia, to jest tylko kawałek jej zachowania po rozstabiu, chodzi mi o całkowite jej zachowanie.

66 Ostatnio edytowany przez marakujka (2019-06-09 21:02:49)

Odp: Prawidłowe zachowanie po rozstaniu.
Jacek899 napisał/a:
Benita72 napisał/a:

Nie zawsze osoby po opuszczeniu partnera ( bo tutaj to dziewczyna zerwala, czyli mogla liczyc się z tym, ze on będzie to jakos przezywal) umieją wykazac się empatią i dobrym smakiem.
Tym bardziej nie masz czego zalowac.

No dokładnie, tworząc ten temat jakoś w stopniu chciałem dostać zrozumienia czy moje myślenie w tym kierunku jest czymś prawidłowym, żeby zrozumieć że jednak nie ma czego zalowac.
Tutaj ludzi dużo skupilo się na tym że pisałem o zdjęciach które wstawia, to jest tylko kawałek jej zachowania po rozstabiu, chodzi mi o całkowite jej zachowanie.

Skąd ty w ogóle wytrzasnąłeś swoje oczekiwania, wręcz wymóg utrzymywania żałoby na portalach po zerwaniu z ex? I przez jak długo czas ma to trwać? Miesiąc, 5 i pół tygodnia, rok, czy dziesięć lat?
Z nowym chłopakiem też nie ma paradować po ulicach, bo ty ich możesz zobaczyć i twoi znajomi zobaczą, czy tylko ma udawać mniej szczęśliwą na portalu?

Chyba lepiej, że rzuciła cię teraz, niż za pięć lat. Więc co ty jeszcze chcesz... nie wyszło wam i trudno. Ale to nie jest żaden powód do ograniczania się.
I czy nie uważasz, że wcale nie jesteś razem ze swoją miłością taki wyjątkowy, skoro tak to się między wami skończyło?
W sumie może być to bardzo dziwne, że przy tobie nie miała ochoty na rzeczy, na które teraz ma. Może związek z tobą dołował ją mniej lub bardziej podświadomie. Zresztą, wcale bym się nie dziwiła patrząc po tym, co piszesz i jak piszesz.


Jacek899 napisał/a:

Tak post nie był o mydlenku oczu tylko o zachowaniu po rozstaniu, ale regulamin forum mówi jasno że nie można tworzyć paru tematów a tu jedno z drugim ma coś wspólnego,
Więc według ciebie podusumujac : zabezpieczenie partnera o miłości,  rozmowy na temat pierścionka, ślubu, wesela, wspólna wykupiona wycieczka na wakacje, wspólny plan

To już pół dnia temu tobie napisałam - nie wiadomo jakie intencje ona miała, więc...
Jeśli wasza ostatnia rozmowa cię nie usatysfakcjonowała, to odezwij się do niej bezpośrednio i poproś o wytłumaczenia dlaczego tak między wami się ułożyło, czy kłamała, czy tylko źle czuła. To lepsze rozwiązania niż kluczenie, które uprawiasz po kątach jak jakaś glizda. Bo jak najbardziej możesz od niej oczekiwać szczerych wyjaśnień - ale to wszystko, czego możesz i powinieneś od niej oczekiwać.
Dziękuję za życzenia i również życzę spokojnej nocy.

67 Ostatnio edytowany przez Jacek899 (2019-06-09 22:05:17)

Odp: Prawidłowe zachowanie po rozstaniu.
marakujka napisał/a:
Jacek899 napisał/a:
Benita72 napisał/a:

Nie zawsze osoby po opuszczeniu partnera ( bo tutaj to dziewczyna zerwala, czyli mogla liczyc się z tym, ze on będzie to jakos przezywal) umieją wykazac się empatią i dobrym smakiem.
Tym bardziej nie masz czego zalowac.

No dokładnie, tworząc ten temat h8 jakoś w stopniu chciałem dostać zrozumienia czy moje myślenie w tym kierunku jest czymś prawidłowym, żeby zrozumieć że jednak nie ma czego zalowac.
Tutaj ludzi dużo skupilo się na tym że pisałem o zdjęciach które wstawia, to jest tylko kawałek jej zachowania po rozstabiu, chodzi mi o całkowite jej zachowanie.

Skąd ty w ogóle wytrzasnąłeś swoje oczekiwania, wręcz wymóg utrzymywania żałoby na portalach po zerwaniu z ex? I przez jak długo czas ma to trwać? Miesiąc, 5 i pół tygodnia, rok, czy dziesięć lat?
Z nowym chłopakiem też nie ma paradować po ulicach, bo ty ich możesz zobaczyć i twoi znajomi zobaczą, czy tylko ma udawać mniej szczęśliwą na portalu?

Chyba lepiej, że rzuciła cię teraz, niż za pięć lat. Więc co ty jeszcze chcesz... nie wyszło wam i trudno. Ale to nie jest żaden powód do ograniczania się.
I czy nie uważasz, że wcale nie jesteś razem ze swoją miłością taki wyjątkowy, skoro tak to się między wami skończyło?
W sumie może być to bardzo dziwne, że przy tobie nie miała ochoty na rzeczy, na które teraz ma. Może związek z tobą dołował ją mniej lub bardziej podświadomie. Zresztą, wcale bym się nie dziwiła patrząc po tym, co piszesz i jak piszesz.


Jacek899 napisał/a:

Tak post nie był o mydlenku oczu tylko o zachowaniu po rozstaniu, ale regulamin forum mówi jasno że nie można tworzyć paru tematów a tu jedno z drugim ma coś wspólnego,
Więc według ciebie podusumujac : zabezpieczenie partnera o miłości,  rozmowy na temat pierścionka, ślubu, wesela, wspólna wykupiona wycieczka na wakacje, wspólny plan

To już pół dnia temu tobie napisałam - nie wiadomo jakie intencje ona miała, więc...
Jeśli wasza ostatnia rozmowa cię nie usatysfakcjonowała, to odezwij się do niej bezpośrednio i poproś o wytłumaczenia dlaczego tak między wami się ułożyło, czy kłamała, czy tylko źle czuła. To lepsze rozwiązania niż kluczenie, które uprawiasz po kątach jak jakaś glizda. Bo jak najbardziej możesz od niej oczekiwać szczerych wyjaśnień - ale to wszystko, czego możesz i powinieneś od niej oczekiwać.
Dziękuję za życzenia i również życzę spokojnej nocy.

Nie ma co dochodzić co ona miała w głowie jak to mówiła, pytałem dlaczego usłyszałem "Jezu przestań o tym gadać, byłem przez chwilę szczęśliwa dlatego tak powiedziałam" no i tyle, taka odpowiedź usłyszałem i to mi wystarczy, może coś w tym prawdy jest.
Ja jej nie każe być w jakiś sposób załamany albo plakala po nocach za mną, ale odrobina smutku w pracy czy chociażby nie pokazywanie siebie szczęśliwej świadczyło by lepiej o naszym związku.
Postaraj się postawić na moim  miejscu i postaraj sobie wyobrazić cała sytuację z swoim partnerem który mówi Ci o swojej wkkkej  miłości i planach z tobą związanych a po tygodniu mówi że nic z tego, a po 3 dniach wstawia zdjęcia z glupimi pozami i dziubkami a w pracy przy wszystkich tańczy na przerwie smile to przyznaj mi rację że to nie na miejscu. Jeszcze dochodzi ten kolega z pracy którym piknikuje sobie na przerwach smile

68

Odp: Prawidłowe zachowanie po rozstaniu.

Może ja pomogę kolego opisując swoją historię. Minęło już kilka lat, więc jestem w stanie zrobić to bez emocji.

Na początek napiszę, że to ja byłem winny rozpadowi związku.
Kochałem bardzo kiedyś pewną dziewczynę. czy ona mnie? Nie wiem. Mówiła, że tak.
Chciałem się z nia ożenić. Pojechałem za granicę do pracy zarobić na pierścionek zaręczynowy. Wtedy odeszła do innego. Aby usprawiedliwić swój wybór oczerniala mnie i przychodziła z nim, jak mi sie wydaję celowo, na spotkania z naszymi wspólnymi znajomymi.

Pierwsza mądrość. Kiedy się kocha, nie widzi się wad. (Ona miała/ma ich sporo)
Druga. Psychologia. Ludzie mają w zwyczaju usprawiedliwiać swoje wybory, w szczególności te niesłuszne.
Trzecia. Za swoje ch....e zachowanie każdy w życiu beknie. Jak się okazało, jej nowy książę pobawił się nią chwilę i zostawił.

To tyle, być może odnajdziesz analogię. Pozdrawiam

69

Odp: Prawidłowe zachowanie po rozstaniu.

A jaki jest cel Twojego rozkminiania? Bo wydłużasz sobie sam pozwiązkową załobę.

Wsadź to w przeszłośc. Boli? Jasne. Ale przestanie z czasem. Tylko musisz sobie ten czas dac, a nie robisz tego obserwując jej profil w internecie.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

70

Odp: Prawidłowe zachowanie po rozstaniu.
Lady Loka napisał/a:

A jaki jest cel Twojego rozkminiania? Bo wydłużasz sobie sam pozwiązkową załobę.

Wsadź to w przeszłośc. Boli? Jasne. Ale przestanie z czasem. Tylko musisz sobie ten czas dac, a nie robisz tego obserwując jej profil w internecie.

Nie obserwuje już jej profilu od dwóch tygodni. Po prostu w pracy coś usłyszę, ale im już stanowczo powiedziałem żeby przy mnie  o niej nie rozmawiali.

71

Odp: Prawidłowe zachowanie po rozstaniu.
Lady Loka napisał/a:

A jaki jest cel Twojego rozkminiania?

Myślę, że kolega potrzebował się wygadać. Jest to jego sposób na przebrnięcie przez tą sytuację. Swoista terapia, po to chyba ludzie najczęściej piszą o swoich problemach w Internecie.

72

Odp: Prawidłowe zachowanie po rozstaniu.

Jacek wkoło jest wałkowane to samo. Krytykujesz osoby , które Ci piszą , że dziewczyna zwyczajnie może przestała Cię kochać i jest szczęśliwa po rozstaniu, ale niestety tak bywa. To, że mówiła Ci tydzień wcześniej że chce ślubu jak widać nic nie znaczyło - mogła kłamać. Mierzymy ludzi swoją miarą - Ty byłeś szczery i lojalny wobec swojej dziewczyny, po rozstaniu chcesz zachować klasę i kulturę, przeżywasz jeszcze żałobę po związku, ale nie bierzesz pod uwagę tego, że JEJ ODCZUCIA są inne. Ona raczej nie chciała być już w związku i ulżyło jej po rozstaniu. Rozumiem , że jest Ci przykro, planowałeś przyszłość z tą kobietą, 4 lata to kawałek czasu i chciałabym Ci móc na pisać , że może dziewczyna się pogubiła i próbuje zwrócić na siebie Twoją uwagę.. niestety nie wygląda na to. Czas odciąć kupony, przestać słuchać co mówią ludzie i nie zastanawiać się nad tym, co ona ma na myśli wstawiając zdjęcia na portale.

Natura dała nam dwoje oczu, dwoje uszu, ale tylko jeden język - po to, abyśmy więcej patrzyli i słuchali, niż mówili.

73 Ostatnio edytowany przez marakujka (2019-06-10 14:30:33)

Odp: Prawidłowe zachowanie po rozstaniu.
Jacek899 napisał/a:

Postaraj się postawić na moim  miejscu i postaraj sobie wyobrazić cała sytuację z swoim partnerem który mówi Ci o swojej wkkkej  miłości i planach z tobą związanych a po tygodniu mówi że nic z tego, a po 3 dniach wstawia zdjęcia z glupimi pozami i dziubkami a w pracy przy wszystkich tańczy na przerwie smile to przyznaj mi rację że to nie na miejscu. Jeszcze dochodzi ten kolega z pracy którym piknikuje sobie na przerwach smile


Ojacięnie-mo-gę. smile
Cżłowieku, jak cudnie trollisz. smile

Od początku stawiam się w twojej sytuacji. I najlepszym zobrazowaniem postaci, w którą się wcieliłam mentalnie, niech będzie taka próbka twoich wypowiedzi:

Jacek899 napisał/a:

Żałuję że zrobiłem post z takim tematem na kobiecym forum, już pisałem o tym, nie chodzi mi o to że jest szczęśliwa, że się nie przejmuje tym co ludzie mówią, i nic w tym złego nie ma w głębi duszy jestem zadowolony ze nie musi tak tego przeżywać jak ja, chodzi mi wyłącznie o to że to pokazuje na każdym kroku, czy to zdjęcia czy zachowanie w pracy, że jest zajebiscje szczęśliwa, )

w kółko "nie chodzi mi o to, bo mi chodzi o to, że chodzi".
Może weź się jakoś spróbuj zrelaksować. smile

74

Odp: Prawidłowe zachowanie po rozstaniu.
Jacek899 napisał/a:


Ale odrobina smutku w pracy czy chociażby nie pokazywanie siebie szczęśliwej świadczyło by lepiej o naszym związku.

Poległam.
Musisz być trollem.

75 Ostatnio edytowany przez Jacek899 (2019-06-10 16:28:57)

Odp: Prawidłowe zachowanie po rozstaniu.
marakujka napisał/a:
Jacek899 napisał/a:

Postaraj się postawić na moim  miejscu i postaraj sobie wyobrazić cała sytuację z swoim partnerem który mówi Ci o swojej wkkkej  miłości i planach z tobą związanych a po tygodniu mówi że nic z tego, a po 3 dniach wstawia zdjęcia z glupimi pozami i dziubkami a w pracy przy wszystkich tańczy na przerwie smile to przyznaj mi rację że to nie na miejscu. Jeszcze dochodzi ten kolega z pracy którym piknikuje sobie na przerwach smile


Ojacięnie-mo-gę. smile
Cżłowieku, jak cudnie trollisz. smile

Od początku stawiam się w twojej sytuacji. I najlepszym zobrazowaniem postaci, w którą się wcieliłam mentalnie, niech będzie taka próbka twoich wypowiedzi:

Jacek899 napisał/a:

Żałuję że zrobiłem post z takim tematem na kobiecym forum, już pisałem o tym, nie chodzi mi o to że jest szczęśliwa, że się nie przejmuje tym co ludzie mówią, i nic w tym złego nie ma w głębi duszy jestem zadowolony ze nie musi tak tego przeżywać jak ja, chodzi mi wyłącznie o to że to pokazuje na każdym kroku, czy to zdjęcia czy zachowanie w pracy, że jest zajebiscje szczęśliwa, )


w kółko "nie chodzi mi o to, bo mi chodzi o to, że chodzi".
Może weź się jakoś spróbuj zrelaksować. smile


Jezeli gruchanie z innym facetem w pracy, piknikowanie z innym na przerwach, tańce wyglupy w pracy  inne rzeczy, wstawianie zdjęć z dziwnymi pojzami i dzubkami, cytaty z piosenek (czytaj że jest super i fajne mam życie teraz) komentowanie imprez że było super  wybawila się po tygodniu od rozstania po 4 latach wspólnego życia, normalny człowiek nawet nie że względu na uczucia tylko na wspólne  wspomnienia miałby odrobinę godności i by tego nie robił. Tym bardziej że dziewczyna znała moje słabe punkty jakimi jest wrażliwość, znała temat tego co do niej czuje w dzień rozstania, wiedziała o tym że to będzie ciężki czas dla mnie i cholernie się go boję  że nadal Ja mocno kocham i ostatnia rzeczą jak bym chciał to rozstania. I jezeli ty to wszystko wiedząc zachowała byś się tak samo jak ona to nie mamy o czym pisać i szczerze współczuję twojemu partnerowi twojego podejścia.

Pisanie ciągle o jednym i życie stereotypami że po rozstaniu każdemu wszystko wolno, tak tylko w sytuacji takiej gdzie dwie osoby chcą rozstania, a nie gdzie jedna osoba porzuca druga która nadal mocno darzy uczuciem ta pierwsza i nie potrafi tak szybko się z tym pogodzić
Nie pozdrawiam, admina proszę o zamknięcie tematu bo niczego innego ciekawego tutaj się nie dowiemy.
Dziękuję innym za odpowiedzi i życzę wszystkiego dobrego i żeby nie musieli przechodzić tego samego.

76 Ostatnio edytowany przez chomik9911 (2019-06-11 13:43:45)

Odp: Prawidłowe zachowanie po rozstaniu.

Czego oczekujesz?
Mamy do niej napisać i ją zrugać , że zachowuje się słabo?

Dostałeś dużo zrozumienia, większość z nas napisała, że tak dziewczyna zachowuje się przykro, że możesz to tak odbierać, ale nie masz na to wpływu i po prostu przestań zwracać na to uwagę. A Ty dalej to samo. Nie wiem o co chodzi, serio.

P.S nie ma czegoś takiego jak prawidłowe zachowanie po rozstaniu. Po rozstaniu drogi się rozchodzą i każde zaczyna żyć swoim życiem. Chciałbyś żeby ona płakała, przeżywała to jak Ty - ona żyje. Ty przeżywasz, ale za kilka tyg zakładam że też przestaniesz. Nie możesz oczekiwać od innych że będą czuli/mówili/robili to co Ty.

Natura dała nam dwoje oczu, dwoje uszu, ale tylko jeden język - po to, abyśmy więcej patrzyli i słuchali, niż mówili.

Posty [ 39 do 76 z 78 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Prawidłowe zachowanie po rozstaniu.

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018