WyleniałyKocur napisał/a:SamotnaWilczyca napisał/a:Tak tak panowie... Nigdy się nie przyznawajcie. Wszyscy chodźcie do prostytutek, wszyscy bądźcie taką samą szarą masą. Po co się wyróżniać? Lepiej iść na łatwiznę - ot siła męskiego charakteru.
Po co komu jakieś tam wartości? To już niemodne. Po co szukać podobnych sobie? Lepiej dopasować się do większości, bo tak jest łatwiej.Wilczyco powinno być tak jak napisałaś. Ale świat się zmienia. Stare bezpowrotnie odchodzi, przychodzi nowe. Jak się chłopak nie dostosuje to zginie. Czytałaś co tu piszą netkobietki o 30 letnich prawiczkach? Wyrażają się o nich z pogardą, traktują jak trędowatych, "podejrzanych typów", ze skazą. CHcesz zeby autor tematu tak skończył? Ja mu nie radzę zeby zdradził swoją żonę, pertnerkę, bo jej najzwyczajniej w świecie nie ma!
jest wolny i niech się weźmie w garść. Wy nie wnikajcie w to co wolny chłopak robi u prostytutki , my nie wnikamy w to co robicie w akademiku z Mokebe. Nie mieszaj chłopakowi w głowie, bo zrobisz mu tylko krzywde. O wartościach o których piszesz to można teraz sobie poczytać ewentualnie obejrzeć w telewizji. To już było i nie wróci.
Naprawde nie rozumiesz ze przy 30letnich prawiczkach to nie o seks chodzi?
I u Autora nie o seks chodzi. Prostytutka nie sprawi, ze jego problem zniknie.
Naprawdę myślisz, że nie rozumiem? Kalvar świetnie podsumował to co myślę na ten temat. Choicaż nie do końca. Mam kumpla co ma 31 lat i też nie był w zadnym związku, podejrzewam że nie dupił, przyznać się nie przyzna przecież. Ale czy jest z nim coś nie tak? Kiedyś wytłumaczył mi dlaczego nie był nigdy w związku z inna kobietą. W technikum same chłopy, prawie to samo na kierunku technicznym na studiach, po drodze przygoda z wojskiem znowu same chłopy. Późno zaczął w ogóle o tym mysleć, wcześniej piwko, kumple, pierdoły. ALe kumple zaczęli sobie układać zycie z kobietami i dla niego już czasu nie wystarczyło. No i wziął się do roboty. Coś tam próbował, nie pykło, międzyczasie problemy rodzinne musiał zająć się domem, ani się obejrzał 31 lat stuknęło. I czy z nim jest coś nie tak? Normalny facet, bez nałogów, stabilny emocjonalnie, pracuje , rozwija się, ma pasje. Po prostu przespał wczesną młodość,a potem jak się juz idzie do pracy to sami wiecie jak jest z czasem. Czy on jest jakiś gorszy? A wy tutaj sugerujecie , że takiego to od razu do utylizacji, niech zdycha w samotności. Chciałbym przeczytać wypowiedz samotnej nieśmiałej 30 latki, najlepiej dziewicy. podobno jeszcze takie gdzieś są, wychowanej zgodnie z zasadami religii katolickiej pod kloszem, takiej co rżną się dopiero po ślubie. Też pewnie przespała życie, trzymała się swoich chorych poglądów. Ukamienować ją? Ściąć od razu? A może dać drugą szansę, niech porzuci swoje zasady.Facet ma dwa problemy: nie potrafi zagdać-panicznie się tego boi i nie dupił. Jeden problem jest do rozwiązania od zaraz.
Prostytutka być może nie sprawi , że problem zniknie, ale może się zdarzyć, że nabierze chłop śmiałości. Zobaczy że dziewczyny nie gryzą. I to się może zdarzyć lada chwila, jeśli tylko zdecyduje się skorzystać z tej szansy. Może ale nie musi. Może też wybrać drogę którą mu proponujecie i czekać na zbawienie, bo przecież jutro w PKSie będzie siedział obok swojej drugiej połówki i jak zagada to będą razem na zawsze i nie zostanie 30 letnim prawiczkiem.