Jak prostytutki reagują na względnie młodego klienta ? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Jak prostytutki reagują na względnie młodego klienta ?

Strony 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 38 z 113 ]

Temat: Jak prostytutki reagują na względnie młodego klienta ?

Czy uprawianie seksu z dwudziestokilkulatkiem to dla nich przykry obowiązek jak z facetem 35+ czy może raczej przyjemność ? Pyta 24-letni prawiczek.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Jak prostytutki reagują na względnie młodego klienta ?
bayadasaurus napisał/a:

Czy uprawianie seksu z dwudziestokilkulatkiem to dla nich przykry obowiązek jak z facetem 35+ czy może raczej przyjemność ? Pyta 24-letni prawiczek.

Kasa się zgadza, więc tak przykre to aż nie jest tongue
Ja bym powiedziała odwrotnie. Że lepszy jest seks z facetem z facetem 35+, który potencjalnie ma dużo więcej wiedzy na temat tego, jak kobietę zadowolić niż z 20kilkuletnim, który pojęcia nie ma co można robić poza wsadzaniem i wyjmowaniem wink

jeżeli myślisz, że prostytutka będzie mdleć z wrażenia, bo przyszedł do niej ktoś młody i stwierdzi, że seks z Tobą jest najlepszy ze wszystkich jej klientów, których miała, to baaardzo się mylisz.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

3

Odp: Jak prostytutki reagują na względnie młodego klienta ?
Lady Loka napisał/a:
bayadasaurus napisał/a:

Czy uprawianie seksu z dwudziestokilkulatkiem to dla nich przykry obowiązek jak z facetem 35+ czy może raczej przyjemność ? Pyta 24-letni prawiczek.

Kasa się zgadza, więc tak przykre to aż nie jest tongue
Ja bym powiedziała odwrotnie. Że lepszy jest seks z facetem z facetem 35+, który potencjalnie ma dużo więcej wiedzy na temat tego, jak kobietę zadowolić niż z 20kilkuletnim, który pojęcia nie ma co można robić poza wsadzaniem i wyjmowaniem wink

jeżeli myślisz, że prostytutka będzie mdleć z wrażenia, bo przyszedł do niej ktoś młody i stwierdzi, że seks z Tobą jest najlepszy ze wszystkich jej klientów, których miała, to baaardzo się mylisz.

No ale chyba nie prostytutki które same mają po 20 lat.

4 Ostatnio edytowany przez Mordimer (2019-05-14 18:12:23)

Odp: Jak prostytutki reagują na względnie młodego klienta ?
bayadasaurus napisał/a:

Czy uprawianie seksu z dwudziestokilkulatkiem to dla nich przykry obowiązek jak z facetem 35+ czy może raczej przyjemność ? Pyta 24-letni prawiczek.

Dziwne pytanie. Gdybyś miał te 17 lat to tak byłbyś młody. Dla prostytutki to obojętne. Liczy się kasa. Płać i bzykaj a nie zadajesz dziwne pytania. TO tylko usługa. Jeśli nie jesteś gotowy na takie coś to sobie daj spokój i staraj się kogoś poznać do związku. Doradzam Ci abyś nie tracił prawictwa u prostytutki.

"Świat jest teatrem, w którym nie grają zazwyczaj jednej sztuki naraz. Tutaj człowiek przychodzi, by obejrzeć groteskę lub komedię, by pośmiać się i odpocząć, a oto nagle komedia zamienia się w tragedię lub też komedia i tragedia toczą się jednocześnie, czasem nawet z tymi samymi bohaterami występującymi na scenie."

5

Odp: Jak prostytutki reagują na względnie młodego klienta ?
bayadasaurus napisał/a:
Lady Loka napisał/a:
bayadasaurus napisał/a:

Czy uprawianie seksu z dwudziestokilkulatkiem to dla nich przykry obowiązek jak z facetem 35+ czy może raczej przyjemność ? Pyta 24-letni prawiczek.

Kasa się zgadza, więc tak przykre to aż nie jest tongue
Ja bym powiedziała odwrotnie. Że lepszy jest seks z facetem z facetem 35+, który potencjalnie ma dużo więcej wiedzy na temat tego, jak kobietę zadowolić niż z 20kilkuletnim, który pojęcia nie ma co można robić poza wsadzaniem i wyjmowaniem wink

jeżeli myślisz, że prostytutka będzie mdleć z wrażenia, bo przyszedł do niej ktoś młody i stwierdzi, że seks z Tobą jest najlepszy ze wszystkich jej klientów, których miała, to baaardzo się mylisz.

No ale chyba nie prostytutki które same mają po 20 lat.

Myślisz, ze 20letnia prostytutka nie wie co to dobry seks i że jej to pokażesz? big_smile
uwierz mi, jeżeli ona pracuje w ten sposób z własnej woli, to doskonale wie, co i jak, nie będziesz dla niej żadnym odkryciem.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

6 Ostatnio edytowany przez Kalvar25 (2019-05-14 18:17:24)

Odp: Jak prostytutki reagują na względnie młodego klienta ?

To czy sprawisz jej przyjemność to już zależy od tego czy umiesz to robić, jeżeli tego jeszcze nie robiłeś to nie ma opcji żebyś porobił ją tak żeby było jej przyjemnie - raczej się skup na tym żeby Ci w ogóle stanął pod wpływem stresu, zrobią swoje, wezmą pieniądze i za 30 minut następny.

7 Ostatnio edytowany przez bayadasaurus (2019-05-14 18:17:57)

Odp: Jak prostytutki reagują na względnie młodego klienta ?
Mordimer napisał/a:
bayadasaurus napisał/a:

Czy uprawianie seksu z dwudziestokilkulatkiem to dla nich przykry obowiązek jak z facetem 35+ czy może raczej przyjemność ? Pyta 24-letni prawiczek.

Dziwne pytanie. Gdybyś miał te 17 lat to tak byłbyś młody. Dla prostytutki to obojętne. Liczy się kasa. Płać i bzykaj a nie zadajesz dziwne pytania. TO tylko usługa. Jeśli nie jesteś gotowy na takie coś to sobie daj spokój i staraj się kogoś poznać do związku. Doradzam Ci abyś nie tracił prawictwa u prostytutki.

Ech, niestety jestem ekstremalnie nieprzystosowany społecznie i mam totalnie zerowe umiejętności jeśli chodzi o podryw. Na ogół totalnie nie wiem jak zagadać do dziewczyny, a nawet jeśli czasami wpadnę na jakiś pomysł to panicznie się boję że coś schrzanię, ona uzna mnie za głupka lub co gorsza poczyta to jako molestowanie. Jednak potrzeba bzykania jest już u mnie bardzo silna i choć milion razy bardziej wolałbym to zrobić z ukochaną, to boję się że zestarzeję się jako prawiczek, a jako stary ramol nie chce iść na młode prostytutki bo chciałbym żeby to dla niej było nawet jeśli nie minimum przyjemności to przynajmniej nie katorga ze starcem.

8

Odp: Jak prostytutki reagują na względnie młodego klienta ?
Lady Loka napisał/a:
bayadasaurus napisał/a:
Lady Loka napisał/a:

Kasa się zgadza, więc tak przykre to aż nie jest tongue
Ja bym powiedziała odwrotnie. Że lepszy jest seks z facetem z facetem 35+, który potencjalnie ma dużo więcej wiedzy na temat tego, jak kobietę zadowolić niż z 20kilkuletnim, który pojęcia nie ma co można robić poza wsadzaniem i wyjmowaniem wink

jeżeli myślisz, że prostytutka będzie mdleć z wrażenia, bo przyszedł do niej ktoś młody i stwierdzi, że seks z Tobą jest najlepszy ze wszystkich jej klientów, których miała, to baaardzo się mylisz.

No ale chyba nie prostytutki które same mają po 20 lat.

Myślisz, ze 20letnia prostytutka nie wie co to dobry seks i że jej to pokażesz? big_smile
uwierz mi, jeżeli ona pracuje w ten sposób z własnej woli, to doskonale wie, co i jak, nie będziesz dla niej żadnym odkryciem.

No mam nadzieję trafić na taką która robi to bo lubi seks, a nie z jakichś niezależnych od niej powodów (pieniądze, czy nie daj boże jakiś alfons).

)

9

Odp: Jak prostytutki reagują na względnie młodego klienta ?
bayadasaurus napisał/a:
Mordimer napisał/a:
bayadasaurus napisał/a:

Czy uprawianie seksu z dwudziestokilkulatkiem to dla nich przykry obowiązek jak z facetem 35+ czy może raczej przyjemność ? Pyta 24-letni prawiczek.

Dziwne pytanie. Gdybyś miał te 17 lat to tak byłbyś młody. Dla prostytutki to obojętne. Liczy się kasa. Płać i bzykaj a nie zadajesz dziwne pytania. TO tylko usługa. Jeśli nie jesteś gotowy na takie coś to sobie daj spokój i staraj się kogoś poznać do związku. Doradzam Ci abyś nie tracił prawictwa u prostytutki.

Ech, niestety jestem ekstremalnie nieprzystosowany społecznie i mam totalnie zerowe umiejętności jeśli chodzi o podryw. Na ogół totalnie nie wiem jak zagadać do dziewczyny, a nawet jeśli czasami wpadnę na jakiś pomysł to panicznie się boję że coś schrzanię, ona uzna mnie za głupka lub co gorsza poczyta to jako molestowanie. Jednak potrzeba bzykania jest już u mnie bardzo silna i choć milion razy bardziej wolałbym to zrobić z ukochaną, to boję się że zestarzeję się jako prawiczek, a jako stary ramol nie chce iść na młode prostytutki bo chciałbym żeby to dla niej było nawet jeśli nie minimum przyjemności to przynajmniej nie katorga ze starcem.

Najpierw popracuj nad samooceną a potem coś działaj.

"Świat jest teatrem, w którym nie grają zazwyczaj jednej sztuki naraz. Tutaj człowiek przychodzi, by obejrzeć groteskę lub komedię, by pośmiać się i odpocząć, a oto nagle komedia zamienia się w tragedię lub też komedia i tragedia toczą się jednocześnie, czasem nawet z tymi samymi bohaterami występującymi na scenie."

10

Odp: Jak prostytutki reagują na względnie młodego klienta ?

Jak na każdego innego autorze.
24 lata, czy 48 - liczy się pieniądz.
One są dla Ciebie tak długo, jak płacisz.

We all make choices. But in the end, our choices make us.

11

Odp: Jak prostytutki reagują na względnie młodego klienta ?
bayadasaurus napisał/a:
Mordimer napisał/a:
bayadasaurus napisał/a:

Czy uprawianie seksu z dwudziestokilkulatkiem to dla nich przykry obowiązek jak z facetem 35+ czy może raczej przyjemność ? Pyta 24-letni prawiczek.

Dziwne pytanie. Gdybyś miał te 17 lat to tak byłbyś młody. Dla prostytutki to obojętne. Liczy się kasa. Płać i bzykaj a nie zadajesz dziwne pytania. TO tylko usługa. Jeśli nie jesteś gotowy na takie coś to sobie daj spokój i staraj się kogoś poznać do związku. Doradzam Ci abyś nie tracił prawictwa u prostytutki.

Ech, niestety jestem ekstremalnie nieprzystosowany społecznie i mam totalnie zerowe umiejętności jeśli chodzi o podryw. Na ogół totalnie nie wiem jak zagadać do dziewczyny, a nawet jeśli czasami wpadnę na jakiś pomysł to panicznie się boję że coś schrzanię, ona uzna mnie za głupka lub co gorsza poczyta to jako molestowanie. Jednak potrzeba bzykania jest już u mnie bardzo silna i choć milion razy bardziej wolałbym to zrobić z ukochaną, to boję się że zestarzeję się jako prawiczek, a jako stary ramol nie chce iść na młode prostytutki bo chciałbym żeby to dla niej było nawet jeśli nie minimum przyjemności to przynajmniej nie katorga ze starcem.

Masz 24 lata, to malutko. Weź pod uwagę to, że z 17-18 lat z tego życia spędziłeś w szkole niezainteresowany płcią przeciwną. To, że umknęły Ci młodzieńcze podrywy to nic, nic nie straciłeś.
Weź życie w swoje ręce. Ogarnij się. Idź na terapię jeżeli potrzebujesz. Bo seks nie zaspokoi Twoich potrzeb.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

12

Odp: Jak prostytutki reagują na względnie młodego klienta ?
Lady Loka napisał/a:
bayadasaurus napisał/a:
Mordimer napisał/a:

Dziwne pytanie. Gdybyś miał te 17 lat to tak byłbyś młody. Dla prostytutki to obojętne. Liczy się kasa. Płać i bzykaj a nie zadajesz dziwne pytania. TO tylko usługa. Jeśli nie jesteś gotowy na takie coś to sobie daj spokój i staraj się kogoś poznać do związku. Doradzam Ci abyś nie tracił prawictwa u prostytutki.

Ech, niestety jestem ekstremalnie nieprzystosowany społecznie i mam totalnie zerowe umiejętności jeśli chodzi o podryw. Na ogół totalnie nie wiem jak zagadać do dziewczyny, a nawet jeśli czasami wpadnę na jakiś pomysł to panicznie się boję że coś schrzanię, ona uzna mnie za głupka lub co gorsza poczyta to jako molestowanie. Jednak potrzeba bzykania jest już u mnie bardzo silna i choć milion razy bardziej wolałbym to zrobić z ukochaną, to boję się że zestarzeję się jako prawiczek, a jako stary ramol nie chce iść na młode prostytutki bo chciałbym żeby to dla niej było nawet jeśli nie minimum przyjemności to przynajmniej nie katorga ze starcem.

Masz 24 lata, to malutko. Weź pod uwagę to, że z 17-18 lat z tego życia spędziłeś w szkole niezainteresowany płcią przeciwną. To, że umknęły Ci młodzieńcze podrywy to nic, nic nie straciłeś.
Weź życie w swoje ręce. Ogarnij się. Idź na terapię jeżeli potrzebujesz. Bo seks nie zaspokoi Twoich potrzeb.

Nie do końca.
Równie dobrze spróbuje i zobaczy, jak to jest - zaspokoi ciekawość i pójdzie ogarniać inne rzeczy, bo zobaczy, że mimo wszystko to nie jest warte tych dwustu czy iluśtam złotych.

We all make choices. But in the end, our choices make us.

13

Odp: Jak prostytutki reagują na względnie młodego klienta ?
Lady Loka napisał/a:
bayadasaurus napisał/a:
Mordimer napisał/a:

Dziwne pytanie. Gdybyś miał te 17 lat to tak byłbyś młody. Dla prostytutki to obojętne. Liczy się kasa. Płać i bzykaj a nie zadajesz dziwne pytania. TO tylko usługa. Jeśli nie jesteś gotowy na takie coś to sobie daj spokój i staraj się kogoś poznać do związku. Doradzam Ci abyś nie tracił prawictwa u prostytutki.

Ech, niestety jestem ekstremalnie nieprzystosowany społecznie i mam totalnie zerowe umiejętności jeśli chodzi o podryw. Na ogół totalnie nie wiem jak zagadać do dziewczyny, a nawet jeśli czasami wpadnę na jakiś pomysł to panicznie się boję że coś schrzanię, ona uzna mnie za głupka lub co gorsza poczyta to jako molestowanie. Jednak potrzeba bzykania jest już u mnie bardzo silna i choć milion razy bardziej wolałbym to zrobić z ukochaną, to boję się że zestarzeję się jako prawiczek, a jako stary ramol nie chce iść na młode prostytutki bo chciałbym żeby to dla niej było nawet jeśli nie minimum przyjemności to przynajmniej nie katorga ze starcem.

Masz 24 lata, to malutko. Weź pod uwagę to, że z 17-18 lat z tego życia spędziłeś w szkole niezainteresowany płcią przeciwną. To, że umknęły Ci młodzieńcze podrywy to nic, nic nie straciłeś.
Weź życie w swoje ręce. Ogarnij się. Idź na terapię jeżeli potrzebujesz. Bo seks nie zaspokoi Twoich potrzeb.

No nie wiem czy nic nie stracił. Owszem jest jeszcze młody ale czasy szkoły średniej to chyba najlepszy okres na zdobywanie doświadczenia seksualnego i zwiazkowego. Beztroskość życia, najbardziej witalny okres w życiu na miłosne uniesienia, mało obowiązków na głowie. W życiu dorosłym już tak łatwo nie jest. Czasy studenckie to ostatni fajny okres. Potem jest coraz trudniej.

"Świat jest teatrem, w którym nie grają zazwyczaj jednej sztuki naraz. Tutaj człowiek przychodzi, by obejrzeć groteskę lub komedię, by pośmiać się i odpocząć, a oto nagle komedia zamienia się w tragedię lub też komedia i tragedia toczą się jednocześnie, czasem nawet z tymi samymi bohaterami występującymi na scenie."

14

Odp: Jak prostytutki reagują na względnie młodego klienta ?
Mordimer napisał/a:
Lady Loka napisał/a:
bayadasaurus napisał/a:

Ech, niestety jestem ekstremalnie nieprzystosowany społecznie i mam totalnie zerowe umiejętności jeśli chodzi o podryw. Na ogół totalnie nie wiem jak zagadać do dziewczyny, a nawet jeśli czasami wpadnę na jakiś pomysł to panicznie się boję że coś schrzanię, ona uzna mnie za głupka lub co gorsza poczyta to jako molestowanie. Jednak potrzeba bzykania jest już u mnie bardzo silna i choć milion razy bardziej wolałbym to zrobić z ukochaną, to boję się że zestarzeję się jako prawiczek, a jako stary ramol nie chce iść na młode prostytutki bo chciałbym żeby to dla niej było nawet jeśli nie minimum przyjemności to przynajmniej nie katorga ze starcem.

Masz 24 lata, to malutko. Weź pod uwagę to, że z 17-18 lat z tego życia spędziłeś w szkole niezainteresowany płcią przeciwną. To, że umknęły Ci młodzieńcze podrywy to nic, nic nie straciłeś.
Weź życie w swoje ręce. Ogarnij się. Idź na terapię jeżeli potrzebujesz. Bo seks nie zaspokoi Twoich potrzeb.

No nie wiem czy nic nie stracił. Owszem jest jeszcze młody ale czasy szkoły średniej to chyba najlepszy okres na zdobywanie doświadczenia seksualnego i zwiazkowego. Beztroskość życia, najbardziej witalny okres w życiu na miłosne uniesienia, mało obowiązków na głowie. W życiu dorosłym już tak łatwo nie jest. Czasy studenckie to ostatni fajny okres. Potem jest coraz trudniej.

Z jednej strony tak, z drugiej to wszystko jeszcze spokojnie da się nadrobić. On nie ma 40 lat tylko 24. Tutaj nikt mu jeszcze nie powie, że coś jest z nim nie tak, skoro nie ma doświadczeń z kobietami. Tylko musi nad sobą popracować.
Seks z prostytutką nie sprawi nagle, że odechce mu się mieć dziewczynę i zdobywać jakieś doświadczenia z nią. W tym przypadku, kiedy Autor ma problem z samym podejściem do kobiety, to jest straszna droga na skróty. Ja ogólnie w kwestii prostytucji mam neutralne podejście, ale zastanawiam się czy w życiu Autora ten pierwszy raz z prostytutką cokolwiek zmieni. Dalej nie będzie umiał podejść do kobiet. Bo nie ma co się oszukiwać, ale doświadczenie z prostytutką, a doświadczenie w podchodzeniu do kobiet na ulicy czy na jakichś imprezach, to dwie, całkowicie różne rzeczy.

No tak, Autor zluzuje majty, ale czy to faktycznie to, czego chce? Ja trochę wątpię. Bo już z samego pierwszego wpisu wynika to, że tu nie o seks chodzi, a o jakieś podbudowanie własnego ego.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

15

Odp: Jak prostytutki reagują na względnie młodego klienta ?
Lady Loka napisał/a:
Mordimer napisał/a:
Lady Loka napisał/a:

Masz 24 lata, to malutko. Weź pod uwagę to, że z 17-18 lat z tego życia spędziłeś w szkole niezainteresowany płcią przeciwną. To, że umknęły Ci młodzieńcze podrywy to nic, nic nie straciłeś.
Weź życie w swoje ręce. Ogarnij się. Idź na terapię jeżeli potrzebujesz. Bo seks nie zaspokoi Twoich potrzeb.

No nie wiem czy nic nie stracił. Owszem jest jeszcze młody ale czasy szkoły średniej to chyba najlepszy okres na zdobywanie doświadczenia seksualnego i zwiazkowego. Beztroskość życia, najbardziej witalny okres w życiu na miłosne uniesienia, mało obowiązków na głowie. W życiu dorosłym już tak łatwo nie jest. Czasy studenckie to ostatni fajny okres. Potem jest coraz trudniej.

Z jednej strony tak, z drugiej to wszystko jeszcze spokojnie da się nadrobić. On nie ma 40 lat tylko 24. Tutaj nikt mu jeszcze nie powie, że coś jest z nim nie tak, skoro nie ma doświadczeń z kobietami. Tylko musi nad sobą popracować.
Seks z prostytutką nie sprawi nagle, że odechce mu się mieć dziewczynę i zdobywać jakieś doświadczenia z nią. W tym przypadku, kiedy Autor ma problem z samym podejściem do kobiety, to jest straszna droga na skróty. Ja ogólnie w kwestii prostytucji mam neutralne podejście, ale zastanawiam się czy w życiu Autora ten pierwszy raz z prostytutką cokolwiek zmieni. Dalej nie będzie umiał podejść do kobiet. Bo nie ma co się oszukiwać, ale doświadczenie z prostytutką, a doświadczenie w podchodzeniu do kobiet na ulicy czy na jakichś imprezach, to dwie, całkowicie różne rzeczy.

No tak, Autor zluzuje majty, ale czy to faktycznie to, czego chce? Ja trochę wątpię. Bo już z samego pierwszego wpisu wynika to, że tu nie o seks chodzi, a o jakieś podbudowanie własnego ego.

No wiesz nie wiem czy tylko. Nawet tutaj jest wiele osób co powie, że jest dla niego za poźno i jest stracony. Ile było tutaj tematów i postów o dwudziestoparoletnich prawiczkach ? Czas szybko mija a najlepszy okres w życiu przeleciał mu przez palce. Ma szansę zmienić swój mental ale to ciężka i długa praca. Nie wiemy jak dokładnie wygląda jego sytuacja. Może ma nie wyjściowa facjatę, która uniemożliwia mu poznawanie dziewczyn. A wtedy pozostaje mu tylko wizyta u prostytutki. A może jakieś inne czynniki wchodzą w grę ?

"Świat jest teatrem, w którym nie grają zazwyczaj jednej sztuki naraz. Tutaj człowiek przychodzi, by obejrzeć groteskę lub komedię, by pośmiać się i odpocząć, a oto nagle komedia zamienia się w tragedię lub też komedia i tragedia toczą się jednocześnie, czasem nawet z tymi samymi bohaterami występującymi na scenie."

16

Odp: Jak prostytutki reagują na względnie młodego klienta ?
bayadasaurus napisał/a:

Czy uprawianie seksu z dwudziestokilkulatkiem to dla nich przykry obowiązek jak z facetem 35+ czy może raczej przyjemność ?

Potwierdzanie własnej atrakcyjności dla prostytutki (kobiety?) w oparciu o wiek i płynącą z tego satysfakcje?
Karkołomne założenie.

Bycie 2X latkiem nie czyni nikogo atrakcyjnym, a 44 letni facet może wyglądać tak cool
http://l.yimg.com/bt/api/res/1.2/ziFfsr..R5KryOV_ckT0gw--/YXBwaWQ9eW5ld3M7Zmk9aW5zZXQ7aD02MzA7cT04NTt3PTQyMA--/http://l.yimg.com/os/156/2012/01/13/global-130111-Sendhil-630_080710.jpg

17

Odp: Jak prostytutki reagują na względnie młodego klienta ?
Mordimer napisał/a:
Lady Loka napisał/a:
Mordimer napisał/a:

No nie wiem czy nic nie stracił. Owszem jest jeszcze młody ale czasy szkoły średniej to chyba najlepszy okres na zdobywanie doświadczenia seksualnego i zwiazkowego. Beztroskość życia, najbardziej witalny okres w życiu na miłosne uniesienia, mało obowiązków na głowie. W życiu dorosłym już tak łatwo nie jest. Czasy studenckie to ostatni fajny okres. Potem jest coraz trudniej.

Z jednej strony tak, z drugiej to wszystko jeszcze spokojnie da się nadrobić. On nie ma 40 lat tylko 24. Tutaj nikt mu jeszcze nie powie, że coś jest z nim nie tak, skoro nie ma doświadczeń z kobietami. Tylko musi nad sobą popracować.
Seks z prostytutką nie sprawi nagle, że odechce mu się mieć dziewczynę i zdobywać jakieś doświadczenia z nią. W tym przypadku, kiedy Autor ma problem z samym podejściem do kobiety, to jest straszna droga na skróty. Ja ogólnie w kwestii prostytucji mam neutralne podejście, ale zastanawiam się czy w życiu Autora ten pierwszy raz z prostytutką cokolwiek zmieni. Dalej nie będzie umiał podejść do kobiet. Bo nie ma co się oszukiwać, ale doświadczenie z prostytutką, a doświadczenie w podchodzeniu do kobiet na ulicy czy na jakichś imprezach, to dwie, całkowicie różne rzeczy.

No tak, Autor zluzuje majty, ale czy to faktycznie to, czego chce? Ja trochę wątpię. Bo już z samego pierwszego wpisu wynika to, że tu nie o seks chodzi, a o jakieś podbudowanie własnego ego.

No wiesz nie wiem czy tylko. Nawet tutaj jest wiele osób co powie, że jest dla niego za poźno i jest stracony. Ile było tutaj tematów i postów o dwudziestoparoletnich prawiczkach ? Czas szybko mija a najlepszy okres w życiu przeleciał mu przez palce. Ma szansę zmienić swój mental ale to ciężka i długa praca. Nie wiemy jak dokładnie wygląda jego sytuacja. Może ma nie wyjściowa facjatę, która uniemożliwia mu poznawanie dziewczyn. A wtedy pozostaje mu tylko wizyta u prostytutki. A może jakieś inne czynniki wchodzą w grę ?

Facjatę wydaje mi się mam całkiem w porządku, jestem przy tym dość wysoki i szczupły. Jeśli chodzi o moją sytuację to w liceum nie miałem jakiegoś parcia na dziewczyny, zresztą w mojej klasie nie było żadnych fajnych, a wśród ludzi o podobnych (wówczas) zainteresowaniach znajdowałem tylko facetów. Prawictwo zaczęło mi poważnie doskwierać dopiero po maturze, z biegiem czasu coraz bardziej. Niestety moje studenckie lata były bardzo porąbane, kilka razy zmieniałem kierunek, nigdzie nie zagrzałem miejsca na dłużej. Było kilka dziewczyn którymi się bliżej zainteresowałem, ale jakoś nie potrafiłem nawiązać dłuższych relacji. Raz dziewczyna ewidentnie dała mi kosza, teraz mam dwie inne na oku, ale jedna którą poznałem na Woodstocku jest z drugiego końca Polski więc odległość jest tu ogromnym utrudnieniem, nawet na messengerze bardzo rzadko odpisuje, a do drugiej którą poznałem na kole naukowym i widuje średnio trzy razy na pół roku (a i to się pewnie zaraz skończy) nie wiem jak zagadać, niby mamy podobne zainteresowania, ale nie wiem jak to ugryźć, w sumie nie znamy się za dobrze, więc głupio mi tak o prawie karnym wyskoczyć ni z tego ni z owego na facebooku, a ona sprawia wrażenie dość lodowatej choć może to tylko moje wrażenie. I tak naprawdę nie mam żadnej pewności że one też są mną zainteresowane.

18

Odp: Jak prostytutki reagują na względnie młodego klienta ?
bayadasaurus napisał/a:
Mordimer napisał/a:
Lady Loka napisał/a:

Z jednej strony tak, z drugiej to wszystko jeszcze spokojnie da się nadrobić. On nie ma 40 lat tylko 24. Tutaj nikt mu jeszcze nie powie, że coś jest z nim nie tak, skoro nie ma doświadczeń z kobietami. Tylko musi nad sobą popracować.
Seks z prostytutką nie sprawi nagle, że odechce mu się mieć dziewczynę i zdobywać jakieś doświadczenia z nią. W tym przypadku, kiedy Autor ma problem z samym podejściem do kobiety, to jest straszna droga na skróty. Ja ogólnie w kwestii prostytucji mam neutralne podejście, ale zastanawiam się czy w życiu Autora ten pierwszy raz z prostytutką cokolwiek zmieni. Dalej nie będzie umiał podejść do kobiet. Bo nie ma co się oszukiwać, ale doświadczenie z prostytutką, a doświadczenie w podchodzeniu do kobiet na ulicy czy na jakichś imprezach, to dwie, całkowicie różne rzeczy.

No tak, Autor zluzuje majty, ale czy to faktycznie to, czego chce? Ja trochę wątpię. Bo już z samego pierwszego wpisu wynika to, że tu nie o seks chodzi, a o jakieś podbudowanie własnego ego.

No wiesz nie wiem czy tylko. Nawet tutaj jest wiele osób co powie, że jest dla niego za poźno i jest stracony. Ile było tutaj tematów i postów o dwudziestoparoletnich prawiczkach ? Czas szybko mija a najlepszy okres w życiu przeleciał mu przez palce. Ma szansę zmienić swój mental ale to ciężka i długa praca. Nie wiemy jak dokładnie wygląda jego sytuacja. Może ma nie wyjściowa facjatę, która uniemożliwia mu poznawanie dziewczyn. A wtedy pozostaje mu tylko wizyta u prostytutki. A może jakieś inne czynniki wchodzą w grę ?

Facjatę wydaje mi się mam całkiem w porządku, jestem przy tym dość wysoki i szczupły. Jeśli chodzi o moją sytuację to w liceum nie miałem jakiegoś parcia na dziewczyny, zresztą w mojej klasie nie było żadnych fajnych, a wśród ludzi o podobnych (wówczas) zainteresowaniach znajdowałem tylko facetów. Prawictwo zaczęło mi poważnie doskwierać dopiero po maturze, z biegiem czasu coraz bardziej. Niestety moje studenckie lata były bardzo porąbane, kilka razy zmieniałem kierunek, nigdzie nie zagrzałem miejsca na dłużej. Było kilka dziewczyn którymi się bliżej zainteresowałem, ale jakoś nie potrafiłem nawiązać dłuższych relacji. Raz dziewczyna ewidentnie dała mi kosza, teraz mam dwie inne na oku, ale jedna którą poznałem na Woodstocku jest z drugiego końca Polski więc odległość jest tu ogromnym utrudnieniem, nawet na messengerze bardzo rzadko odpisuje, a do drugiej którą poznałem na kole naukowym i widuje średnio trzy razy na pół roku (a i to się pewnie zaraz skończy) nie wiem jak zagadać, niby mamy podobne zainteresowania, ale nie wiem jak to ugryźć, w sumie nie znamy się za dobrze, więc głupio mi tak o prawie karnym wyskoczyć ni z tego ni z owego na facebooku, a ona sprawia wrażenie dość lodowatej choć może to tylko moje wrażenie. I tak naprawdę nie mam żadnej pewności że one też są mną zainteresowane.

Weź po prostu zaproś dziewczynę z koła naukowego na kawę tongue przecież ona sama z siebie nie będzie chodzić z transparentem, że jest zainteresowana. Musisz zacząć po prostu z nimi gdzieś wychodzić. Jedna odmówi, druga odmówi, trzecia odmówi, dwudziesta się zgodzi i może coś wyjdzie. Takie życie.

Mordimer, ja tam nie widzę nic złego w łapaniu pierwszych doświadczeń w wieku 22+.
Ja w liceum miałam wyrąbane na facetów, na studiach zmieniałam kierunek 3x, przy czym jeszcze facetów na roku miałam po 3-4 na każdym kierunku.
W pierwszy związek w życiu, który faktycznie nazywał się związkiem weszłam mając właśnie 24 lata. I jasne, fajnie byłoby mieć partnera, z którym znałabym się 10 lat i wszystko toczyłoby się naturalnie, ale nie zawsze można mieć to, co się chce.
Ze swojej perspektywy nie widzę się jako przeterminowana, dojrzała dziewica itd. Uważam to za spoko wiek, bo człowiek już wie, czego chce w życiu, nie jest zależny od rodziców w kwestii wychodzenia/wracania/nocowania z partnerem/partnerką, zupełnie inna jakość niż to, jak w gimnazjum/liceum się przyprowadzało kolegów po szkole do domu i mama dawała na stół pomidorową tongue
No ale może moje podejście jest dziwne big_smile ogólnie nie panikowałabym, tylko wzięłabym się do pracy, żeby jakoś rozwiązać problem podchodzenia do kobiet smile

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

19

Odp: Jak prostytutki reagują na względnie młodego klienta ?
Lady Loka napisał/a:
bayadasaurus napisał/a:
Mordimer napisał/a:

No wiesz nie wiem czy tylko. Nawet tutaj jest wiele osób co powie, że jest dla niego za poźno i jest stracony. Ile było tutaj tematów i postów o dwudziestoparoletnich prawiczkach ? Czas szybko mija a najlepszy okres w życiu przeleciał mu przez palce. Ma szansę zmienić swój mental ale to ciężka i długa praca. Nie wiemy jak dokładnie wygląda jego sytuacja. Może ma nie wyjściowa facjatę, która uniemożliwia mu poznawanie dziewczyn. A wtedy pozostaje mu tylko wizyta u prostytutki. A może jakieś inne czynniki wchodzą w grę ?

Facjatę wydaje mi się mam całkiem w porządku, jestem przy tym dość wysoki i szczupły. Jeśli chodzi o moją sytuację to w liceum nie miałem jakiegoś parcia na dziewczyny, zresztą w mojej klasie nie było żadnych fajnych, a wśród ludzi o podobnych (wówczas) zainteresowaniach znajdowałem tylko facetów. Prawictwo zaczęło mi poważnie doskwierać dopiero po maturze, z biegiem czasu coraz bardziej. Niestety moje studenckie lata były bardzo porąbane, kilka razy zmieniałem kierunek, nigdzie nie zagrzałem miejsca na dłużej. Było kilka dziewczyn którymi się bliżej zainteresowałem, ale jakoś nie potrafiłem nawiązać dłuższych relacji. Raz dziewczyna ewidentnie dała mi kosza, teraz mam dwie inne na oku, ale jedna którą poznałem na Woodstocku jest z drugiego końca Polski więc odległość jest tu ogromnym utrudnieniem, nawet na messengerze bardzo rzadko odpisuje, a do drugiej którą poznałem na kole naukowym i widuje średnio trzy razy na pół roku (a i to się pewnie zaraz skończy) nie wiem jak zagadać, niby mamy podobne zainteresowania, ale nie wiem jak to ugryźć, w sumie nie znamy się za dobrze, więc głupio mi tak o prawie karnym wyskoczyć ni z tego ni z owego na facebooku, a ona sprawia wrażenie dość lodowatej choć może to tylko moje wrażenie. I tak naprawdę nie mam żadnej pewności że one też są mną zainteresowane.

Weź po prostu zaproś dziewczynę z koła naukowego na kawę tongue przecież ona sama z siebie nie będzie chodzić z transparentem, że jest zainteresowana. Musisz zacząć po prostu z nimi gdzieś wychodzić. Jedna odmówi, druga odmówi, trzecia odmówi, dwudziesta się zgodzi i może coś wyjdzie. Takie życie.

Mordimer, ja tam nie widzę nic złego w łapaniu pierwszych doświadczeń w wieku 22+.
Ja w liceum miałam wyrąbane na facetów, na studiach zmieniałam kierunek 3x, przy czym jeszcze facetów na roku miałam po 3-4 na każdym kierunku.
W pierwszy związek w życiu, który faktycznie nazywał się związkiem weszłam mając właśnie 24 lata. I jasne, fajnie byłoby mieć partnera, z którym znałabym się 10 lat i wszystko toczyłoby się naturalnie, ale nie zawsze można mieć to, co się chce.
Ze swojej perspektywy nie widzę się jako przeterminowana, dojrzała dziewica itd. Uważam to za spoko wiek, bo człowiek już wie, czego chce w życiu, nie jest zależny od rodziców w kwestii wychodzenia/wracania/nocowania z partnerem/partnerką, zupełnie inna jakość niż to, jak w gimnazjum/liceum się przyprowadzało kolegów po szkole do domu i mama dawała na stół pomidorową tongue
No ale może moje podejście jest dziwne big_smile ogólnie nie panikowałabym, tylko wzięłabym się do pracy, żeby jakoś rozwiązać problem podchodzenia do kobiet smile

Łatwo Ci mówić z perspektywy gdy już jesteś w związku. No i perspektywa kobieca również ułatwia. Prędzej czy później ktoś by się znalazł. Nie musisz się starać i wychodzić z inicjatywą jako kobieta. Wystarczy, że dasz sygnał. U mężczyzn jest to sto razy trudniej. Bo muszą ciągle wychodzić z inicjatywą i ciągle się stykać z olewaniem czy zbywaniem. Oni nie mogą po prostu być i pachnieć bo tak nikdy nie wejdą w zwiazek. Z tymi próbami odmowy to wiesz że po tych dwudziestu już po prostu człowiekowi się nie chce bo nie widzi nadziei. Tak jak powyżej napisałem jako kobieta masz o wiele łatwiej. I tutaj się zgodzę, że kobieta może nie panikować. Natomiast mężczyzna jak straci najlepszy okres w swoim życiu to pozamiatane bo żadna nie zechce prawiczka pod 30.  Albo dwudziestoparolatka z zerowym doświadczeniem.

"Świat jest teatrem, w którym nie grają zazwyczaj jednej sztuki naraz. Tutaj człowiek przychodzi, by obejrzeć groteskę lub komedię, by pośmiać się i odpocząć, a oto nagle komedia zamienia się w tragedię lub też komedia i tragedia toczą się jednocześnie, czasem nawet z tymi samymi bohaterami występującymi na scenie."

20

Odp: Jak prostytutki reagują na względnie młodego klienta ?

Prostytutka by raczej wolała starszego niż młodszego bo taki zrobi swoje i se pójdzie do tego pewnie ma więcej kasy to i częściej wpadnie. A taki dwudziestolatek to jeszcze się zakocha i będzie odwalał siarę. Większości i tak to pewnie obojętne bo to taka praca.

Do tego twoim problemem nie jest prawictwo tylko brak umiejętności społecznych. Do tego jak potem przyszłej partnerce powiesz że robiłeś to z prostytutką to możesz w jej oczach stracić.

Do tego najważniejsze co powinieneś się nauczyć to to że jest pełno chętnych kobiet na sex i to w twoim wieku też tylko wpierw trzeba się odważyć i zagadać. Jak się tego nie robiło to się wydaje że to takie trudne zdobyć dziewczynę aby jeszcze chciała a potem zdziwienie że to takie proste że one też są ludźmi i też mają takie potrzeby.

Tak bardzo chcesz iść wbrew naturze chce Ci się bzykać to się wysil i wejdź w związek a nie na skróty.

21

Odp: Jak prostytutki reagują na względnie młodego klienta ?
bayadasaurus napisał/a:

Czy uprawianie seksu z dwudziestokilkulatkiem to dla nich przykry obowiązek jak z facetem 35+ czy może raczej przyjemność ? Pyta 24-letni prawiczek.


Po pierwsze... musisz zrobić wszystko, naprawdę wszystko, aby mieć dziewczynę, dziewczyny, randki, spotkania, seks. Nie mają znaczenia wszystkie twoje wymówki. Wielokropek:   "kto chce znajdzie sposób, kto nie chce znajdzie powód".

Kropka.

Ale jeśli już musisz iść do prostytutki, to poczytaj ile tylko masz czasu i sił forum Garsoniera. Potem wybierz fajną kobietę, wiek i wygląd na zdjęciach w ogłoszeniu na Roksie nie mają znaczenia... liczy się czy ona ma dobre opinie na Garsonierze.

Przychodzą do nich chłopcy mający naście-lat... 18, 19... one ich sprawdzają z dowodu, jak nie wierzą, że on jest pełnoletni. Nie przepadają za młodymi panami, bo   (1) nie potrafią się umyć (smierdzą)   (2) wydaje im się, że są super kochankami, ale cóż mogą wiedzieć skoro pornol jest ich światem, jak to mówią "widać, że nie ma kobiety w domu".       Dlatego niektóre nie umawiają się z klientami poniżej 30/35 roku życia.   

Zatem Ty, jako 24-latek, jesteś młody moim zdaniem na takie zabawy... dlatego przez kilka lat poszukaj normalnej dziewczyny, nie za pieniądze. Jest wiele dziewczyn, które szukają fajnych chłopaków.   Mam nadzieję, że postarałeś się i masz dobrą pracę, aby w przyszłości utrzymać siebie i dziecko i żonę. Bo jeśli nie, to nie jesteś dobrym kandydatem na męża, bo niestety samą miłością dziecka nie nakarmisz.

Czy prostytutka ma przyjemność z seksu? To zależy od dwóch osób -- od klienta i prostytutki. Jak zapłacisz jej, to potem już jesteście tylko ludźmi, którzy uprawiają seks, nic więcej. Jeśli się sobie spodobacie, to jest super.

Gorsza opcja -- seks usługowy, ona się Tobie nie do końca podoba, albo Ty jej. NIekoniecznie chodzi o wygląd.

Najgrosza opcja -- trafiasz na oszustkę. Wzięła pieniądze i chce abyś szybko poszedł sobie. Ale to jak z jadaniem w restauracjach: jeśli ktoś poszedł do jednej i twierdzi że jedzenie w restauracjach jest złe, to znaczy że nie ma doświadczenia.

Nie wszystkie żyją z tymi, których kochają. Szczęśliwe, które kochają tych, z którymi żyją. Niektóre kochają dwóch. Mniejszą zdradą jest chwila seksu z nieznajomym niż wiele lat życia razem bez miłości. Życie jest czasami kolorowe, ale w większości szare i właśnie w tych odcieniach szarości powinniśmy odnajdować szczęście.

22

Odp: Jak prostytutki reagują na względnie młodego klienta ?
Gary napisał/a:
bayadasaurus napisał/a:

Czy uprawianie seksu z dwudziestokilkulatkiem to dla nich przykry obowiązek jak z facetem 35+ czy może raczej przyjemność ? Pyta 24-letni prawiczek.


Po pierwsze... musisz zrobić wszystko, naprawdę wszystko, aby mieć dziewczynę, dziewczyny, randki, spotkania, seks. Nie mają znaczenia wszystkie twoje wymówki. Wielokropek:   "kto chce znajdzie sposób, kto nie chce znajdzie powód".

Kropka.

Ale jeśli już musisz iść do prostytutki, to poczytaj ile tylko masz czasu i sił forum Garsoniera. Potem wybierz fajną kobietę, wiek i wygląd na zdjęciach w ogłoszeniu na Roksie nie mają znaczenia... liczy się czy ona ma dobre opinie na Garsonierze.

Przychodzą do nich chłopcy mający naście-lat... 18, 19... one ich sprawdzają z dowodu, jak nie wierzą, że on jest pełnoletni. Nie przepadają za młodymi panami, bo   (1) nie potrafią się umyć (smierdzą)   (2) wydaje im się, że są super kochankami, ale cóż mogą wiedzieć skoro pornol jest ich światem, jak to mówią "widać, że nie ma kobiety w domu".       Dlatego niektóre nie umawiają się z klientami poniżej 30/35 roku życia.   

Zatem Ty, jako 24-latek, jesteś młody moim zdaniem na takie zabawy... dlatego przez kilka lat poszukaj normalnej dziewczyny, nie za pieniądze. Jest wiele dziewczyn, które szukają fajnych chłopaków.   Mam nadzieję, że postarałeś się i masz dobrą pracę, aby w przyszłości utrzymać siebie i dziecko i żonę. Bo jeśli nie, to nie jesteś dobrym kandydatem na męża, bo niestety samą miłością dziecka nie nakarmisz.

Czy prostytutka ma przyjemność z seksu? To zależy od dwóch osób -- od klienta i prostytutki. Jak zapłacisz jej, to potem już jesteście tylko ludźmi, którzy uprawiają seks, nic więcej. Jeśli się sobie spodobacie, to jest super.

Gorsza opcja -- seks usługowy, ona się Tobie nie do końca podoba, albo Ty jej. NIekoniecznie chodzi o wygląd.

Najgrosza opcja -- trafiasz na oszustkę. Wzięła pieniądze i chce abyś szybko poszedł sobie. Ale to jak z jadaniem w restauracjach: jeśli ktoś poszedł do jednej i twierdzi że jedzenie w restauracjach jest złe, to znaczy że nie ma doświadczenia.

Przyznam, że nic więcej nie mógłbym dopowiedzieć do powyższego. Poza tym, ze sam osobiście nie mam doświadczenia w "skonsumowaniu" płatnego seksu, mimo okazji, sponsorowanej przy tym.
Wnioski identyczne wręcz. smile

facet po przejściach

23 Ostatnio edytowany przez nudny.trudny (2019-05-15 10:34:38)

Odp: Jak prostytutki reagują na względnie młodego klienta ?

hej:) wydajesz się być miłym chłopakiem (jest takie coś jak pierwsze wrażenie w internecie? chyba nie):D i nie wiem czemu masz takie kłopoty jeśli chodzi o dziewczyny, może wynika to ze środowiska w jakim aktualnie przebywasz, może duża część z nich zwraca uwagę na inne cechy niż Ty masz, i z tego wynika np. trudność w rozmowie z dziewczynami które poznałeś - jedna na kole naukowym - jakim?:) koła to fajny pomysł bo spotykasz osoby o wspólnych zainteresowaniach i od razu macie o czym rozmawiać, jak również spędzacie czas i nie ma takiego pośpiechu jak np. przy próbie podrywania w innych miejscach. Z moich doświadczeń fajne były koła związane z prawniczymi zagadnieniami np. prawo administracyjne aczkolwiek to w żaden sposób nie wiązało się z moim kierunkiem:) druga dziewczyna na Woodstock hmm czasem widziałem to słowo, po angielsku wood to drewno, a stock to są zapasy albo też w kontekście giełdy papierów wartościowych, więc tu niezbyt wiem o co chodzi, ale pomijając, jeśli ona jest z drugiego końca kraju to ma też zalety:) ale rzadkie odpisywanie może wskazywać na brak zainteresowania. Jakbyś widział mój temat to akurat była dyskusja o podobnych rzeczach;)i tam pisali że one się dzielą jakoś na luksusowe itp.? więc może to byłby lepszy wybór jakby co:) na wypadek gdybyś rozważał, bo użytkownicy różnie Ci doradzą niemniej rozważenie różnych czynników i ostateczny wybór należy do Ciebie, mi podoba się post nr 21 który był napisany przez Gary, gdybyś zgodnie z tym postąpił, pewnie miałbyś większe szanse:) ja mam 26 lat i jest ok haha:D w wieku 24 chyba tym bardziej nie trzeba się martwić;)

"Poznacie ich po ich owocach":D

24

Odp: Jak prostytutki reagują na względnie młodego klienta ?
nudny.trudny napisał/a:

hej:) wydajesz się być miłym chłopakiem (jest takie coś jak pierwsze wrażenie w internecie? chyba nie):D i nie wiem czemu masz takie kłopoty jeśli chodzi o dziewczyny, może wynika to ze środowiska w jakim aktualnie przebywasz, może duża część z nich zwraca uwagę na inne cechy niż Ty masz, i z tego wynika np. trudność w rozmowie z dziewczynami które poznałeś - jedna na kole naukowym - jakim?:) koła to fajny pomysł bo spotykasz osoby o wspólnych zainteresowaniach i od razu macie o czym rozmawiać, jak również spędzacie czas i nie ma takiego pośpiechu jak np. przy próbie podrywania w innych miejscach. Z moich doświadczeń fajne były koła związane z prawniczymi zagadnieniami np. prawo administracyjne aczkolwiek to w żaden sposób nie wiązało się z moim kierunkiem:) druga dziewczyna na Woodstock hmm czasem widziałem to słowo, po angielsku wood to drewno, a stock to są zapasy albo też w kontekście giełdy papierów wartościowych, więc tu niezbyt wiem o co chodzi, ale pomijając, jeśli ona jest z drugiego końca kraju to ma też zalety:) ale rzadkie odpisywanie może wskazywać na brak zainteresowania. Jakbyś widział mój temat to akurat była dyskusja o podobnych rzeczach;)i tam pisali że one się dzielą jakoś na luksusowe itp.? więc może to byłby lepszy wybór jakby co:) na wypadek gdybyś rozważał, bo użytkownicy różnie Ci doradzą niemniej rozważenie różnych czynników i ostateczny wybór należy do Ciebie, mi podoba się post nr 21 który był napisany przez Gary, gdybyś zgodnie z tym postąpił, pewnie miałbyś większe szanse:) ja mam 26 lat i jest ok haha:D w wieku 24 chyba tym bardziej nie trzeba się martwić;)

Odpowiedziałeś sobie na to pytanie już w pierwszym zdaniu. Jest zbyt "miły" i to dlatego ma problemy z poznaniem dziewczyny. No właśnie nie jest ok nudny trudny. Nie ma co czekać na mannę z nieba tylko działać. Ale mądrze bez desperacji.

Przychylam się do tego aby szukać sobie kogoś w środowisku nam sprzyjającym. A mianowicie koła zainteresowań, zloty sympatyków i miłośników, może szkoła tańca albo siłownia. Może studia zaoczne albo jakieś kursy językowe. W necie to samo. Lepiej szukać tam gdzie można pogadać o swoich zainteresowaniach i pasjach. Jakieś blogi, grupy i fora tematyczne. Tindery i badoo są internetowym odpowiednikiem wizyty w klubie.

"Świat jest teatrem, w którym nie grają zazwyczaj jednej sztuki naraz. Tutaj człowiek przychodzi, by obejrzeć groteskę lub komedię, by pośmiać się i odpocząć, a oto nagle komedia zamienia się w tragedię lub też komedia i tragedia toczą się jednocześnie, czasem nawet z tymi samymi bohaterami występującymi na scenie."

25

Odp: Jak prostytutki reagują na względnie młodego klienta ?
Lucyfer666 napisał/a:

bo zobaczy, że mimo wszystko to nie jest warte tych dwustu czy iluśtam złotych.

Ja mam inne zdanie w tej kwestii.


Mordimer napisał/a:

Dziwne pytanie. Gdybyś miał te 17 lat to tak byłbyś młody. Dla prostytutki to obojętne. Liczy się kasa. Płać i bzykaj a nie zadajesz dziwne pytania. TO tylko usługa. Jeśli nie jesteś gotowy na takie coś to sobie daj spokój i staraj się kogoś poznać do związku. Doradzam Ci abyś nie tracił prawictwa u prostytutki.


Jeśli już chcesz pierwszy raz z prostytutką, to koniecznie ona musi być młoda ładna fajna, bo jak trafisz na jaki stary mega pasztet, to może u ciebie się stworzyć awersja do seksu.

bayadasaurus napisał/a:

Jednak potrzeba bzykania jest już u mnie bardzo silna i choć milion razy bardziej wolałbym to zrobić z ukochaną, to boję się że zestarzeję się jako prawiczek, a jako stary ramol nie chce iść na młode prostytutki bo chciałbym żeby to dla niej było nawet jeśli nie minimum przyjemności to przynajmniej nie katorga ze starcem.


To co mówisz trochę tak zabrzmiało, jakbyś chciał zaspokajać te prostytutki, co jest trochę dziwne, żeby prawiczek brał się za zaspokajanie prostytutek big_smile
No i czuje się wywołany do tablicy, w końcu samemu miałem pierwszy seks z prostytutką w wieku 27 lat, a więc trochę podobna sytuacja do twojej, z tym że u mnie to ja nigdy wcześniej nie byłem na żadnej randce, nie miałem koleżanek, więc samo całowanie się z dziewczyną to już była dla mnie abstrakcja, a gdzie tu mówić o seksie.

Więc sama sytuacja przebywania z nagą prostytutką, trochę mnie otumaniła, czy może inaczej mówiąc, zbyt duże emocje, i z tej przyczyny koncentrowałem się na samym seksie, i jakoś nie byłem aż tak chętny do rozmowy, natomiast wspomniałem że jestem prawiczkiem, i mówiła że w to nie wieży, w końcu już wtedy byłem już dość stary, a może byłem za przystojny na prawiczka big_smile choć w sumie to bez różnicy, powiem ci że ty "bayadasaurus" możesz się okazać demonem seksu, i masz wrodzony talent do takich rzeczy, i będzie tobie od samego początku szło w miare dobrze, natomiast dla mnie ten seks okazał się czymś dosyć trudnym, bo na filmach porno to dużo łatwiej wygląda, i jak w jakiejś pozycji jest mi niewygodnie, to szybko po 1 minucie się już trochę tym zmęcze, i już musze zmieniać pozycje na jakąś inną, w sumie dopiero po którymś tam razie, wiem jakie pozycje mi lepiej pasują, więc ten pierwszy raz może nie wyjść aż tak dobrze, no i mi się trafiła dosyć fajna ukrainka, natomiast jakby się trafił jaki pasztet, to bym się mógł zrazić do tego seksu.

26

Odp: Jak prostytutki reagują na względnie młodego klienta ?

hmm Mordimer no nie wiem myśle o tym co piszesz i hmm bycie zbyt miłym miałoby powodować problemy z poznaniem dziewczyny? Kiedyś dawno temu byłem na stronie internetowej gdzie proponowali takie teorie, że jeśli napisze się albo powie coś niemiłego do dziewczyny, wtedy ona zwróci uwagę, bo nie jest przyzwyczajona do tego. Tylko że nie wydaje mi się żeby to było w pozytywnym znaczeniu, i też skutek może być taki że ona źle się poczuje, a to nie jest chyba nasz cel.

bayadasaurus napisał/a:

głupio mi tak o prawie karnym wyskoczyć ni z tego ni z owego na facebooku, a ona sprawia wrażenie dość lodowatej choć może to tylko moje wrażenie. I tak naprawdę nie mam żadnej pewności że one też są mną zainteresowane.

Prawo karne, czyli ciekawie:) nie zauważyłem tego wcześniej a wspominałem o administracyjnym;) nie mam rozeznania co jest skuteczne, ale mogę odwrócić pytanie i zastanowić się, co mi podoba się u kogoś. Każdy jest inny i każdy lubi coś innego ale może da się wyciągnąć jakieś pomocne wnioski. Tutaj widać że autor opisuje swoje kłopoty społecznościowe, ale nie zależy nam na nawiązaniu wielu relacji koleżeńskich z całą grupą, tylko jednej bliższej z jedną dziewczyną. Wtedy nie kwalifikowałbym np. w taki sposób że ona sobie źle radzi, to ma u mnie małe szanse tylko patrzyłbym jakie ma nastawienie do mnie, ale w tym celu musiałaby okazać swoje zainteresowanie (no albo ja też bym mógł, obie strony mogą tak samo zacząć) jako że tutaj doradzamy autorowi, to tutaj drogi użytkowniku Ostatnio edytowany przez bayadasaurus (Wczoraj 18:17:57)bayadasaurus doradziłbym Ci porozmawiać jako pierwszy z kimś kto podoba Ci się. Zdarzały się dziewczyny takie miłe koleżanki dla wszystkich i wtedy nawet można sobie nie uświadomić że ona jest kimś zainteresowana, i mimo że ktoś taki wzbudza sympatię, to nie ma sposobności żeby pojawiły się bardziej damskomęskie uczucia.

Gdyby zaczęła się taka rozmowa jak to opisujesz w swoich postach, czyli dziewczyna narzekająca że nikt jej nie chce, to mimo że wzbudza empatię, jednak odbiega to od zainteresowania takiego jak płcią przeciwną. Miałem taką sytuację że dziewczyna fajnie pisała, do czasu aż stwierdziła że na pewno zostanie starą panną, a gdyby ktoś ją chciał to zaprosiłby na kawę czy cokolwiek. Tutaj moje postępowanie mogłoby być różnie oceniane, ale im więcej było tego typu treści w rozmowie, tym mniej ciekawa dla mnie była ta rozmowa. Zakładam jednak że Twoje dyskusje wyglądały inaczej. Starać się na siłę być ciekawym dla kogoś to nic dobrego moim zdaniem, ale gdybyś np. potrafił opowiadać o czymś, to na mnie zrobiłoby to wrażenie - lubię słuchać, lubię rozmawiać. To też może wiązać się w późniejszym czasie z wzięciem pod uwagę jakichś dalszych wspólnych relacji, w dalekiej przyszłości może związku i kiedyś to też może wiązać się z życiem erotycznym, ale tutaj już Twój wybór jak chciałbyś aby to się odbywało, możesz oczywiście kierować się tymi radami co wyżej, ale gdybyś jednak w dalszej przyszłości chciał mieć kogoś bliskiego, nie wiem dziewczynę żonę, ewentualnie jakieś życie rodzinne, to takie podejście jak opisałem może sprawdzić się lepiej. To jest offtopic bo autor w pierwszym poście pytał o coś innego, a jako że w tym kontekście nie umiem nic mądrego napisać, odpowiadam na to co pojawiło się w późniejszych postach.

bayadasaurus napisał/a:

Prawictwo zaczęło mi poważnie doskwierać dopiero po maturze, z biegiem czasu coraz bardziej. Niestety moje studenckie lata były bardzo porąbane, kilka razy zmieniałem kierunek, nigdzie nie zagrzałem miejsca na dłużej

hmm tutaj też jakby nie masz się czym martwić, bo np. jak staram się doradzić Ci patrząc na siebie, to mi nie zdarzyła się dziewczyna która powodowałaby takie uczucia że chciałbym z nią hmm spędzić noc czy myśleć o jakimś fizycznym kontakcie, i to już nie jest do końca zależne od nas, bo mamy ograniczony wpływ na własne wymagania i np. jak wiem że nie było nikogo kto zrobiłby na mnie na tyle duże wrażenie, z kim związek byłby wyjątkowy bez niczego co złe, to jest to stan tylko pośrednio zależny od nas. Oczywiście zawsze możemy więcej np. być bardziej aktywnymi, to co napisałem w poprzednich akapitach, że jeśli poznajemy więcej dziewczyn to mamy większe szanse że z kimś będzie nam dobrze, ale doświadczenie erotyczne lub jego brak to bardziej jakby skutek, niż problem sam w sobie.

"Poznacie ich po ich owocach":D

27

Odp: Jak prostytutki reagują na względnie młodego klienta ?

@nudny trudny Nie chodzi o bycie chamem i prostakiem ale o bycie nietuzinkowym, enigmatycznym, intrygującym i nie nudnym. Większość mężczyzn w necie jest tak do bólu przewidywalna i schematyczna, że to cud jak jakaś dziewczyna im odpisze. Choćby zdawkowo po kilku dniach czy tygodniach. Czasami warto zaryzykować i iść na bezszczela będąc odważnym i zdecydowanym.

"Świat jest teatrem, w którym nie grają zazwyczaj jednej sztuki naraz. Tutaj człowiek przychodzi, by obejrzeć groteskę lub komedię, by pośmiać się i odpocząć, a oto nagle komedia zamienia się w tragedię lub też komedia i tragedia toczą się jednocześnie, czasem nawet z tymi samymi bohaterami występującymi na scenie."

28

Odp: Jak prostytutki reagują na względnie młodego klienta ?

tutaj masz rację;) odważny i zdecydowany - kilka razy tak zrobiłem w życiu realnym, jeśli było warto;) (czasem piszecie o hipergamii kobiet, a ja jestem męskim przykładem hahaha) a dokładniej - będąc w 2 gimnazjum zwróciłem uwagę na dziewczynę starszą o 4 lata - umiała bardzo dobrze angielski, fajnie rysowała wzory chemiczne. na przerwie wszedłem do jej klasy i mniej więcej przy 20 osobach zapytałem: hej [imię] chodźmy na dzień sportu? mieli ubaw do tego stopnia, że nie usłyszałem odpowiedzi:D i nie dziwię się bo mój wizerunek miał taki wpływ:D co chcę przekazać autorowi - prawdopodobieństwo sukcesu i nawiązania przyjaznej relacji w tej sytuacji to może 5-10% ale jeśli nie zrobisz nic, wtedy jest na pewno mniej niż 1%. zatem próbować warto, przynajmniej jest zabawnie:D chociaż może niekoniecznie w grupie gdzie spędza się cały rok:P

"Poznacie ich po ich owocach":D

29

Odp: Jak prostytutki reagują na względnie młodego klienta ?
Lady Loka napisał/a:


Masz 24 lata, to malutko. Weź pod uwagę to, że z 17-18 lat z tego życia spędziłeś w szkole niezainteresowany płcią przeciwną. To, że umknęły Ci młodzieńcze podrywy to nic, nic nie straciłeś.
Weź życie w swoje ręce. Ogarnij się. Idź na terapię jeżeli potrzebujesz. Bo seks nie zaspokoi Twoich potrzeb.


Gdzie niby 24 to mało? gdzie niby nic nie stracił?
Co prawda jeśli chodzi o kwestie zawodowe, to rzeczywiście 24 lata, to jeszcze mało, no ale jeśli chodzi o kwestie towarzyskie, to on już jest stary. Nie raz to już mówiłem, i powtórzę kolejny, bo pierwsza randka pierwsza miłość, pierwszy seks, to jest coś co może spotkać tak do wieku 20 może 22 lat, później to już nie widzę sensu sie w to bawić, bo te osoby(z tego rocznika) z którymi trzeba było iść na pierwszą randkę, to już mają męża dzieci, albo są w jakiś stałych związkach, więc trzeba by się brać za dużo młodsze dziewczyny, i jakoś nie specjalnie to widzę, chociaż powiem ci że u mnie w rodzinie również mam gościa co ma teraz 24 lata, i on jest w związku z 16 letnią dziewczyną, tyle że on ma duże doświadczenie w tym wszystkim, umie z dziewczynami się dogadać.
Nie jestem pewien czy to tak działa, ale jak mój krewny miał 18 lat, to znalazł sobie 17, i po 2 może trzech latach znowu znalazł na jej miejsce kolejną 17, więc może to tak funkcjonuje? że 17 letnia dziewczyna woli doświadczonego gościa, i ma ochotę zająć miejsce jego poprzedniej 18 letniej dziewczyny, i wtedy taki związek z 24 latkiem jest OK, natomiast jak ten 24 latek jest jeszcze prawiczkiem, to z niego jest jakieś dziwadło, więc trzeba uciekać.

30 Ostatnio edytowany przez Mordimer (2019-05-16 17:23:41)

Odp: Jak prostytutki reagują na względnie młodego klienta ?
Brzydasek napisał/a:
Lady Loka napisał/a:


Masz 24 lata, to malutko. Weź pod uwagę to, że z 17-18 lat z tego życia spędziłeś w szkole niezainteresowany płcią przeciwną. To, że umknęły Ci młodzieńcze podrywy to nic, nic nie straciłeś.
Weź życie w swoje ręce. Ogarnij się. Idź na terapię jeżeli potrzebujesz. Bo seks nie zaspokoi Twoich potrzeb.


Gdzie niby 24 to mało? gdzie niby nic nie stracił?
Co prawda jeśli chodzi o kwestie zawodowe, to rzeczywiście 24 lata, to jeszcze mało, no ale jeśli chodzi o kwestie towarzyskie, to on już jest stary. Nie raz to już mówiłem, i powtórzę kolejny, bo pierwsza randka pierwsza miłość, pierwszy seks, to jest coś co może spotkać tak do wieku 20 może 22 lat, później to już nie widzę sensu sie w to bawić, bo te osoby(z tego rocznika) z którymi trzeba było iść na pierwszą randkę, to już mają męża dzieci, albo są w jakiś stałych związkach, więc trzeba by się brać za dużo młodsze dziewczyny, i jakoś nie specjalnie to widzę, chociaż powiem ci że u mnie w rodzinie również mam gościa co ma teraz 24 lata, i on jest w związku z 16 letnią dziewczyną, tyle że on ma duże doświadczenie w tym wszystkim, umie z dziewczynami się dogadać.
Nie jestem pewien czy to tak działa, ale jak mój krewny miał 18 lat, to znalazł sobie 17, i po 2 może trzech latach znowu znalazł na jej miejsce kolejną 17, więc może to tak funkcjonuje? że 17 letnia dziewczyna woli doświadczonego gościa, i ma ochotę zająć miejsce jego poprzedniej 18 letniej dziewczyny, i wtedy taki związek z 24 latkiem jest OK, natomiast jak ten 24 latek jest jeszcze prawiczkiem, to z niego jest jakieś dziwadło, więc trzeba uciekać.

Sam straciłeś prawictwo w wieku chyba 27 lat. W dodatku u prostytutki z tego co się orientuję. To znaczy, że byłeś dziwiadłem do kwadratu. Nie dobijaj autora. Niech szuka sobie starszych do relacji FWB. Ona starsza doświadczona nauczy go fachu a on jako młode ciałko dostarczy emocji. Wilk syty i owca cała. A potem znajdzie sobie młodszą i wejdzie w normalny związek.

"Świat jest teatrem, w którym nie grają zazwyczaj jednej sztuki naraz. Tutaj człowiek przychodzi, by obejrzeć groteskę lub komedię, by pośmiać się i odpocząć, a oto nagle komedia zamienia się w tragedię lub też komedia i tragedia toczą się jednocześnie, czasem nawet z tymi samymi bohaterami występującymi na scenie."

31

Odp: Jak prostytutki reagują na względnie młodego klienta ?

No ja już mowilam ze zaczelam majac tez 24 lata i nic dziwnego w tym nie widze. Wczesniej nie mialam zadnej potrzeby posiadania faceta.

I ja mowie o powaznych zwiazkach a nie o zmienianiu 18latki na 16latke zeby sobie podbic ego.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

32

Odp: Jak prostytutki reagują na względnie młodego klienta ?
Lady Loka napisał/a:

No ja już mowilam ze zaczelam majac tez 24 lata i nic dziwnego w tym nie widze. Wczesniej nie mialam zadnej potrzeby posiadania faceta.

I ja mowie o powaznych zwiazkach a nie o zmienianiu 18latki na 16latke zeby sobie podbic ego.

No i gitara. Twoje życie i ty podejmujesz decyzje dotyczące każdej sfery swojego życia. I nikogo nie powinno to dziwić. Tylko wiesz ludzie mają tak zblazowane mózgi przez seksualizację, że dla nich to nie pojęte być prawiczkiem czy dziewicą w wieku 24 lat.

"Świat jest teatrem, w którym nie grają zazwyczaj jednej sztuki naraz. Tutaj człowiek przychodzi, by obejrzeć groteskę lub komedię, by pośmiać się i odpocząć, a oto nagle komedia zamienia się w tragedię lub też komedia i tragedia toczą się jednocześnie, czasem nawet z tymi samymi bohaterami występującymi na scenie."

33

Odp: Jak prostytutki reagują na względnie młodego klienta ?
Mordimer napisał/a:
Lady Loka napisał/a:

No ja już mowilam ze zaczelam majac tez 24 lata i nic dziwnego w tym nie widze. Wczesniej nie mialam zadnej potrzeby posiadania faceta.

I ja mowie o powaznych zwiazkach a nie o zmienianiu 18latki na 16latke zeby sobie podbic ego.

No i gitara. Twoje życie i ty podejmujesz decyzje dotyczące każdej sfery swojego życia. I nikogo nie powinno to dziwić. Tylko wiesz ludzie mają tak zblazowane mózgi przez seksualizację, że dla nich to nie pojęte być prawiczkiem czy dziewicą w wieku 24 lat.

No dobrze, ale to po to jest forum, żeby wyrażać różne opinie, prawda?
A moja opinia jest właśnie taka, że o ile Autor nie celuje w wyrywanie nastolatek na jedną noc, to nic jeszcze nie stracił, czego nie da się nadrobić, jak się zacznie nad sobą pracować.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

34

Odp: Jak prostytutki reagują na względnie młodego klienta ?

Odpowiadam na pytanie w temacie: Uśmiechają się, zapraszają do łazienki na szybkie mycie, inkasują kasę i rozkładają nogi. Jak są mega miłe to coś do picia zaproponują.

Odrodziłam się na nowo, miałam duszę kryształową
Lecz znów, i znów i znów kolorów szukam

35

Odp: Jak prostytutki reagują na względnie młodego klienta ?
Mordimer napisał/a:

Sam straciłeś prawictwo w wieku chyba 27 lat. W dodatku u prostytutki z tego co się orientuję. To znaczy, że byłeś dziwiadłem do kwadratu.


Byłem zwykłym dziwadłem, bo do kwadratu to trzeba być prawiczkiem z 40 lat.


Lady Loka napisał/a:

No ja już mowilam ze zaczelam majac tez 24 lata i nic dziwnego w tym nie widze. Wczesniej nie mialam zadnej potrzeby posiadania faceta.


Chyba widzisz różnice w tym, że ty nie chcesz, a on nie może?
No i jak ludzie na to patrzą? 30 letni prawiczek, jest tak samo oceniany jak 30 letnia dziewica?


Lady Loka napisał/a:

No dobrze, ale to po to jest forum, żeby wyrażać różne opinie, prawda?
A moja opinia jest właśnie taka, że o ile Autor nie celuje w wyrywanie nastolatek na jedną noc, to nic jeszcze nie stracił, czego nie da się nadrobić, jak się zacznie nad sobą pracować.



No ale trzeba wyznaczyć granice, do kiedy będzie nadrabiał, bo jak doczeka do 30 lat, i z tego nadrabiania nic nie wyjdzie, to dalej ma nadrabiać? do 40? 50? 60 lat?
Chyba jest jakaś granica wieku, po którym trzeba dać sobie z tym nadrabianiem spokój?



Nirvanka87 napisał/a:

Odpowiadam na pytanie w temacie: Uśmiechają się, zapraszają do łazienki na szybkie mycie, inkasują kasę i rozkładają nogi. Jak są mega miłe to coś do picia zaproponują.


Była herbata, nawet cukru przyniosła big_smile

36

Odp: Jak prostytutki reagują na względnie młodego klienta ?
Nirvanka87 napisał/a:

Odpowiadam na pytanie w temacie: Uśmiechają się, zapraszają do łazienki na szybkie mycie, inkasują kasę i rozkładają nogi. Jak są mega miłe to coś do picia zaproponują.

To stereotypy. Jest wiele dziewczyn tak fajnych, że nie można odróżnić czy to spotkanie za pieniądze czy z kochanką. Śmiem twierdzić nawet, że takie spotkania są lepsze niż z kobietami poznanymi w sieci na portalach.

Nie wszystkie żyją z tymi, których kochają. Szczęśliwe, które kochają tych, z którymi żyją. Niektóre kochają dwóch. Mniejszą zdradą jest chwila seksu z nieznajomym niż wiele lat życia razem bez miłości. Życie jest czasami kolorowe, ale w większości szare i właśnie w tych odcieniach szarości powinniśmy odnajdować szczęście.

37

Odp: Jak prostytutki reagują na względnie młodego klienta ?

Znowu temat o prostytutkach big_smile. Czyli jak, trzeba iść do roksy i tak jej dogodzić, że nie trzeba będzie jej więcej płacić i wtedy mamy wspaniałą kobietę, tak?

Ten, który z demonami walczy, winien uważać, by samemu nie stać się jednym z nich. Kiedy spoglądasz w otchłań ona również patrzy na ciebie.
Idziesz do kobiet? Nie zapomnij bicza!

38

Odp: Jak prostytutki reagują na względnie młodego klienta ?

Jeszcze brakuje tego, że wielu facetów przychodzi sobie z nimi pogadać, mieć jakiś kontakt z kobietą, więc w zasadzie czasami pełnią rolę terapeutek.

Brzydasek wstawaj...

We all make choices. But in the end, our choices make us.

Posty [ 1 do 38 z 113 ]

Strony 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Jak prostytutki reagują na względnie młodego klienta ?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018