Dziwne zachowanie Ex po rozstaniu - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Dziwne zachowanie Ex po rozstaniu

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 19 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 111 do 165 z 1,011 ]

111

Odp: Dziwne zachowanie Ex po rozstaniu

Wiesz, jeśli pisze, że żadnych zejść, to tak to potraktuj. To nie jest dorastająca nastolatka, tylko dorosła kobieta, która dobrze wie, czego chce.
Nie, znaczy u niej Nie.

A co zrobisz, to Twój wybór. Znasz ją, znasz siebie.
Mi by się nie chciało tracić czasu.

Zobacz podobne tematy :

112 Ostatnio edytowany przez john.doe80 (2019-04-14 13:29:04)

Odp: Dziwne zachowanie Ex po rozstaniu
beckett napisał/a:

No więc być może źródłem uzależnienia jesteś Ty sam (Twoje deficyty emocjonalne?), a nie Ona.

Chyba jeszcze nie wybrzmiały wszystkie dźwięki i podświadomie czekam na koniec "utworu". Mam wrażenie, że coś w tej naszej relacji nie wybrzmiało i oboje to czujemy. Dlatego oboje się gubimy. Ona nie umie się zrozumieć, określić i zapomnieć o mnie, a ja o niej zapomnieć. 


Marata napisał/a:

... dorosła kobieta, która dobrze wie, czego chce.

Właśnie jak ją znam to całkowicie nie ma tych przymiotów jakie wymieniłaś, że powinna mieć jako dorosła kobieta.

Z jakiegoś powodu, zachęca mnie do kontaktu ze sobą w celu spotkania się z jej zwierzyńcem, pisze że odzywa się ryzykują kontakt ze mną, chce dopingować mnie na zawodach ... z drugiej strony odzywa się a teraz drugi dzień milczy... brak w tym logiki

Zwykły Jan Kowalski, postać z brzegu pierwsza -
Prochu nie wymyślę, nie napiszę wiersza...

113 Ostatnio edytowany przez niepodobna (2019-04-14 13:57:33)

Odp: Dziwne zachowanie Ex po rozstaniu

Nie chciałabym Ciebie urazić, ale wydaje się, że całkiem pomijasz jedną istotną sprawę, tak, jakby nie miała znaczenia.
Ona ma 27 lat, a Ty 44, tak?
Szanse, że taki związek będzie trwały, są naprawdę nikłe i co więcej, JEST TO ZUPEŁNIE NORMALNE. (pomijając fakt, że ta kobieta jako konkretna osoba może być niedojrzała, niestabilna i mieć inne wady)
To jest 17 lat różnicy. Młode kobiety rzadko decydują się na związki z tyle lat od siebie starszymi mężczyznami. Te, które się decydują, rzadko robią to z  innych powodów niż: 1)przelotna fascynacja, bo facet czymś tam im na chwilę zaimponował, co się długo nie utrzyma 2) potrzeba, by ktoś się nimi opiekował - trochę szukanie w partnerze ojca 3) korzyści materialne
Te, które chcą normalnego, szczerego i partnerskiego, trwałego związku, głębszych uczuć, w zdecydowanej większości będą celować w grupę rówieśników. Dzieje się to w naturalny, spontaniczny sposób. I jest czymś zdrowym.
Jeśli nawet się zdarzy, że taka dziewczyna się zakocha w kimś starszym prawie o pokolenie, to z czasem i tak pójdzie po rozum do głowy i uświadomi sobie znaczenie dzielących ich lat i że tego się nie da przeskoczyć.
Tobie chyba nie chodzi o takie układy, o jakich wspomniałam.
Może więc pora się obudzić?

"[...]po raz kolejny upewniłem się w od dawna nurtującej mnie idei, iż życie składać się też może z kilku zdań. Kilka zdań może krążyć wokół ciebie przez całe życie. Od czasu do czasu będą ci je przypominali najzupełniej przypadkowi rozmówcy. Przeczytasz je w codziennej gazecie, w przypadkowo otwartej powieści. Reszta zaś - wszystko, co powiesz i usłyszysz - będą to wariacje na ich temat."

114

Odp: Dziwne zachowanie Ex po rozstaniu

utworu, rozumiem że coś razem graliście? czemu miałaby ryzykować kontaktując się z Tobą? 1 dzień braku kontaktu jak dla mnie jeszcze nic nie znaczy. Nie reagowałbym na niejasne zachowania i raczej zaczekałbym czy będzie coś jednoznacznego

"Poznacie ich po ich owocach":D https://www.netkobiety.pl/viewtopic.php … 9&p=80 wszystko o randkach i związkach, a także wszystkie pytania do mnie, zapraszam:D

115

Odp: Dziwne zachowanie Ex po rozstaniu
john.doe80 napisał/a:

Właśnie jak ją znam to całkowicie nie ma tych przymiotów jakie wymieniłaś, że powinna mieć jako dorosła kobieta.

Z jakiegoś powodu, zachęca mnie do kontaktu ze sobą w celu spotkania się z jej zwierzyńcem, pisze że odzywa się ryzykują kontakt ze mną, chce dopingować mnie na zawodach ... z drugiej strony odzywa się a teraz drugi dzień milczy... brak w tym logiki

Moim zdaniem ona nie chce do Ciebie wrócić, co nie zmienia faktu, że w jej oczach wciąż jesteś interesującym facetem z którym chciałaby utrzymywać kontakty na stopie kumpelskiej.
Także stwierdzenie, że dajesz jej szansę by o Ciebie zawalczyła brzmi tu trochę groteskowo.
Poza tym sam jako dorosły człowiek zachowujesz się czasem jak "gówniarz". Przeżywasz jak nie powiem co jakieś nic nie znaczące relacje z portali społecznościowych, lajki itd. jakby one były czegokolwiek wyznacznikiem.
Owszem laska jest trenerem personalnym więc może nawet w obowiązku ma prowadzenie takich kąt, interakcje z klientami itd.
A Ty z tego co wspomniałeś za różne posty czy zdjęcia robiłeś jej burę. Naprawdę myślisz, że jak w czasie kiedy już nie jesteście razem fakt, że nie na wyrzucałeś jej za jakieś aktywności na portalu, to zyskałeś w jej oczach do tego stopnia, że znów by chciała być z Tobą? Realy? wink

116

Odp: Dziwne zachowanie Ex po rozstaniu
Roxann napisał/a:
john.doe80 napisał/a:

Właśnie jak ją znam to całkowicie nie ma tych przymiotów jakie wymieniłaś, że powinna mieć jako dorosła kobieta.

Z jakiegoś powodu, zachęca mnie do kontaktu ze sobą w celu spotkania się z jej zwierzyńcem, pisze że odzywa się ryzykują kontakt ze mną, chce dopingować mnie na zawodach ... z drugiej strony odzywa się a teraz drugi dzień milczy... brak w tym logiki

Moim zdaniem ona nie chce do Ciebie wrócić, co nie zmienia faktu, że w jej oczach wciąż jesteś interesującym facetem z którym chciałaby utrzymywać kontakty na stopie kumpelskiej.
Także stwierdzenie, że dajesz jej szansę by o Ciebie zawalczyła brzmi tu trochę groteskowo.
Poza tym sam jako dorosły człowiek zachowujesz się czasem jak "gówniarz". Przeżywasz jak nie powiem co jakieś nic nie znaczące relacje z portali społecznościowych, lajki itd. jakby one były czegokolwiek wyznacznikiem.
Owszem laska jest trenerem personalnym więc może nawet w obowiązku ma prowadzenie takich kąt, interakcje z klientami itd.
A Ty z tego co wspomniałeś za różne posty czy zdjęcia robiłeś jej burę. Naprawdę myślisz, że jak w czasie kiedy już nie jesteście razem fakt, że nie na wyrzucałeś jej za jakieś aktywności na portalu, to zyskałeś w jej oczach do tego stopnia, że znów by chciała być z Tobą? Realy? wink

Coś w tym jest.
I często z wypowiedzi autora przebija przekonanie o swojej wyjątkowości i wspaniałości. Ogromna koncentracja na sobie. Nawet tę dziewczynę analizuje głównie z tej perspektywy.
Nie rozumie, że to, że jest wysportowany, dobrze zarabia i ma fajną brykę w garażu nie obliguje innych do uwielbienia.
Może nie mieć czegoś dużo istotniejszego, czego nawet nie poddaje refleksji.

"[...]po raz kolejny upewniłem się w od dawna nurtującej mnie idei, iż życie składać się też może z kilku zdań. Kilka zdań może krążyć wokół ciebie przez całe życie. Od czasu do czasu będą ci je przypominali najzupełniej przypadkowi rozmówcy. Przeczytasz je w codziennej gazecie, w przypadkowo otwartej powieści. Reszta zaś - wszystko, co powiesz i usłyszysz - będą to wariacje na ich temat."

117

Odp: Dziwne zachowanie Ex po rozstaniu

Nie zgadzam się z tym że różnica wieku stanowi w tej chwili jakiś ogromny  i główny problem.
Może za 20 lat..ba pewno nie teraz.
Może i Johna partnerka jest niedojrzala ale 40 latek niedojrzałych tez mnóstwo chodzi po planecie
John zresztą  mentalnie nie jest specjalnie sorry smile dojrzały.
Dla mnie oni parą 20 latkow są
Jak odnaleźć drogę do kobiety jeśli czujesz ze nie wszystko zamknięte?
Prosto zbliżyć się do niej jak do człowieka. akceptować jej decyzje. interesować się. W nic nie grać. Odpuścić sobie romantyczne bleble.. Nie udawać. ze jest obca. Mówić prosto: cieszę się ze pezyszlas na zawody szczęśliwa jesteś w życiu? Chciałbym spotykać się z Tobą lub podążaj swoją drogą..nie bać się ciszy i tego ze nie cały czas górne C jest grane.
A jak to nie zagra ..odpuścić bez żalu. Pokazać którejś prawdziwego Johna. to znajdzie się taka której to pasuje.

Ja podlewam czystą wodą
Ziarno które będzie kwiatem
I uważam na zaklęcia
Każde słowo ma swój zapach

118

Odp: Dziwne zachowanie Ex po rozstaniu

Dlaczego Ty się do niej wprowadzałeś?
Facet po czterdziestce, który jest ustawiony ma chyba lepsze warunki lokalowe niż dwudzistokilkulatka.
Wyglądasz mi na podrywacza, który wykorzystuje kobiety a to co o sobie piszesz to bujdy na resorach.
Nie wierzę Ci

119

Odp: Dziwne zachowanie Ex po rozstaniu
dobrakobieta90 napisał/a:

Dlaczego Ty się do niej wprowadzałeś?
Facet po czterdziestce, który jest ustawiony ma chyba lepsze warunki lokalowe niż dwudzistokilkulatka.

Swoją drogą, każdy z trzech 'naszych' Panów wprowadził się do swojej nowo poznanej kobiety. Przypadek? wink

120

Odp: Dziwne zachowanie Ex po rozstaniu

big_smile

U mnie to było ze względów praktycznych. Mam mniejsze mieszkanie, które zresztą łatwiej było wynająć. Na dodatek moja eks ma od siebie bardzo blisko do pracy, kilka minut. Ja mam wolny zawód, biuro mam tam, gdzie mój laptop.

121

Odp: Dziwne zachowanie Ex po rozstaniu
Roxann napisał/a:
dobrakobieta90 napisał/a:

Dlaczego Ty się do niej wprowadzałeś?
Facet po czterdziestce, który jest ustawiony ma chyba lepsze warunki lokalowe niż dwudzistokilkulatka.

Swoją drogą, każdy z trzech 'naszych' Panów wprowadził się do swojej nowo poznanej kobiety. Przypadek? wink

O pardą młoda damo. Ja się wprowadziłem po dwóch latach spotykania, a dlatego ja do niej, że dzieciaki mają szkołę pod oknem,
babcia też ma blisko żeby podejść przypilnować, logistycznie było łatwiej i wygodniej, żebym to ja się wprowadził do nich,
no i co w moim przypadku najważniejsze, to zawsze mogła zagrać kartą "jak coś ci nie pasuje, to przecież wiesz gdzie są drzwi" smile

Nie udzielam rad. Oferuję sarkastyczne uwagi.

122 Ostatnio edytowany przez niepodobna (2019-04-15 22:33:32)

Odp: Dziwne zachowanie Ex po rozstaniu
dobrakobieta90 napisał/a:

Dlaczego Ty się do niej wprowadzałeś?
Facet po czterdziestce, który jest ustawiony ma chyba lepsze warunki lokalowe niż dwudzistokilkulatka.
Wyglądasz mi na podrywacza, który wykorzystuje kobiety a to co o sobie piszesz to bujdy na resorach.
Nie wierzę Ci

Raczej nie wykorzystuje tak wprost, on wierzy, że to są wielkie uczucia : )
Ale powiedzmy sobie prawdę, nie jest w ogóle zainteresowany tym, co te kobiety czują, myślą, jaki jest ich świat. Ważne są tylko sygnały, jakie wysyłają  w jego kierunku, czy te sygnały budują jego przekonanie o sobie jako kimś wyjątkowym, czy nie,  i to, co go "kręci". Patrzy na nie i na życie powierzchownie, a podobne przyciąga podobne, więc bardzo możliwe, że trafia na kobiety o takim samym podejściu. No ale mimo wszystko jakieś zainteresowanie, kim ktoś jest, a nie tylko kim ja jestem dla niego, byłoby nie od rzeczy. Może wtedy też byłoby mniej pomyłek. Tylko czy to by było dobrze? Bez tej emocjonalnej huśtawki, jakie panie mu fundują, wcale nie byłoby ciekawie : ) I mogłoby szybko się okazać, że w warunkach (s)pokoju miłość nagle gdzieś wyparowała...

"[...]po raz kolejny upewniłem się w od dawna nurtującej mnie idei, iż życie składać się też może z kilku zdań. Kilka zdań może krążyć wokół ciebie przez całe życie. Od czasu do czasu będą ci je przypominali najzupełniej przypadkowi rozmówcy. Przeczytasz je w codziennej gazecie, w przypadkowo otwartej powieści. Reszta zaś - wszystko, co powiesz i usłyszysz - będą to wariacje na ich temat."

123 Ostatnio edytowany przez nudny.trudny (2019-04-16 03:32:44)

Odp: Dziwne zachowanie Ex po rozstaniu

ogólnie powyższe posty wyglądają na prawdziwe, chociaż john.doe80 fajnie pisze na forum i lubię dyskusje, ale też doradziłbym to co ktoś pisał "w nic nie grać" a tego trochę było nawet przy okazji tego ostatniego kontaktu ze strony byłej. Później pisałeś że chcesz znać "szczęśliwy koniec" a później cytowałeś kogoś porównującego związek do gry, wskazywałeś żeby być ostrożnym bo dziewczyna może okazać się bardziej inteligentna. To wszystko są myśli od których można się uwolnić i żyć wg.mnie spokojniej. podobne przyciaga podobne...a niepodobne hmm [myśle] bez określenia do czego odnosi się to niepodobienstwo, chyba nic mądrego nie uda sie napisać:D:D a po jakim czasie wprowadzałeś sie do tych dziewczyn? czy związek długo trwał? może to też była okoliczność powodująca za duże obciążenie. Ogólnie nie wyobrażam sobie wprowadzania się do kogoś, tak samo jak nie chciałbym żeby ktoś mający tak sprecyzowane plany na życie, uwzględniające mnie, wprowadzał sie do mnie. Tylko że z tego co pisałeś, dziewczyna była chętna do rozpoczęcia życia rodzinnego. Nie wiem, może zabrakło większego zainteresowania tym jak ona sobie to wyobraża, może byłeś przywiązany do swoich planów i nie zauważałeś reakcji które od tego odbiegały. Jednak ona kontaktuje się z Tobą, może z różnych powodów np. w międzyczasie nie poznała nikogo kto dorównywałby Tobie i zastanawia się nad wznowieniem kontaktu mimo tego, co w jej mniemaniu było złe. Wróciłem do 1 strony tego tematu i widzę to co o niej pisałeś - że przyjaźń to byłoby bycie "chłopcem na posyłki" (cokolwiek to znaczy, chyba nadawanie listów na poczcie?) i że ona była przebiegła, więc może też tak być że to nie była dobra dziewczyna dla Ciebie, albo jej wyobrażenie związku nie było tak naprawdę zgodne z tym co Ty oczekiwałeś
edycja

john.doe80 napisał/a:

Walczy między lojalnością do rodziców a uczuciem do mnie (przynajmniej byłego uczucia), jedną z końcowych awantur było to, że ona nasze plany konsultowała z rodzicami... na co powiedziałem, liczę się z jej zdaniem bo My tworzymy związek i nie ma w nim miejsca na trójkąt. Na co ona odpowiedziała że zdanie jej rodziców jest najważniejsze. (chodziło o mieszkanie jakie miałem dla nas wynająć).

to też mógł być powód. jak sobie tylko wyobrażę, że ktoś mnie rozlicza z moich relacji rodzinnych, to mam chęć uciekać natychmiast na samą myśl. niekonsekwencja może być m.in. tym spowodowana, że obawia się znowu być w takim stopniu zależna, obawia się ponownego zbliżenia? nie wiem jak to sformułować. Kiedyś jeszcze opisywałeś to jak chciałbyś się zakochać i to u niektórych też mogłoby powodować takie blokowanie się o jakich była wspominała. Chociaż wcale nie jest powiedziane że większość przyczyn jest po Twojej stronie, umiałeś też wskazać jej zachowania które Ci nie odpowiadały. Może masz szansę na lepszy związek z kimś innym, m.in. po wyciągnięciu wniosków z tego co było dotychczas.

"Poznacie ich po ich owocach":D https://www.netkobiety.pl/viewtopic.php … 9&p=80 wszystko o randkach i związkach, a także wszystkie pytania do mnie, zapraszam:D

124

Odp: Dziwne zachowanie Ex po rozstaniu
nudny.trudny napisał/a:

z tego co pisałeś, dziewczyna była chętna do rozpoczęcia życia rodzinnego. Nie wiem, może zabrakło większego zainteresowania tym jak ona sobie to wyobraża...

Jeśli zdrowa atrakcyjna laska przez ostatnie lata całe nie rozpoczęła życia rodzinnego, to powinno być jasne jak ona sobie to wyobraża.
Niestety tego akurat nie uczą na zajęciach z przygotowania do życia w rodzinie i każdy musi przynajmniej raz w życiu po łbie oberwać,
żeby następnym razem już wiedzieć na co należy zwracać szczególną uwagę podczas zawierania nowych znajomości, także nie ma tego złego smile

Nie udzielam rad. Oferuję sarkastyczne uwagi.

125

Odp: Dziwne zachowanie Ex po rozstaniu
niepodobna napisał/a:

Ale powiedzmy sobie prawdę, nie jest w ogóle zainteresowany tym, co te kobiety czują, myślą, jaki jest ich świat. Ważne są tylko sygnały, jakie wysyłają  w jego kierunku, czy te sygnały budują jego przekonanie o sobie jako kimś wyjątkowym, czy nie,  i to, co go "kręci". Patrzy na nie i na życie powierzchownie, a podobne przyciąga podobne, więc bardzo możliwe, że trafia na kobiety o takim samym podejściu.

Coś w tym jest. John wielokrotnie podkreślał, że tą dziewczynę mógłby sobie wychować, ale widocznie ona ma inne zdanie na ten temat i nie da się mu podporządkować. Oboje prawdopodobnie są narcyzami żądnymi uwielbienia i pochwał. On .. wiadomo, co zresztą wiele razy podkreślał w swoich wypowiedziach, a ona zapewne atrakcyjna trenerka z rzeszą podziwiających ją "fllowersów". 27-latka to nie dziecko, choć dla czterdziestolatka może wydawać się mało dojrzała.
Każdy wiek ma swoje prawa wink

126

Odp: Dziwne zachowanie Ex po rozstaniu
anderstud napisał/a:
Roxann napisał/a:
dobrakobieta90 napisał/a:

Dlaczego Ty się do niej wprowadzałeś?
Facet po czterdziestce, który jest ustawiony ma chyba lepsze warunki lokalowe niż dwudzistokilkulatka.

Swoją drogą, każdy z trzech 'naszych' Panów wprowadził się do swojej nowo poznanej kobiety. Przypadek? wink

O pardą młoda damo. Ja się wprowadziłem po dwóch latach spotykania, a dlatego ja do niej, że dzieciaki mają szkołę pod oknem,
babcia też ma blisko żeby podejść przypilnować, logistycznie było łatwiej i wygodniej, żebym to ja się wprowadził do nich,
no i co w moim przypadku najważniejsze, to zawsze mogła zagrać kartą "jak coś ci nie pasuje, to przecież wiesz gdzie są drzwi" smile

Ok, zwracam honor wink
Ale ... skoro wspomniałeś wcześniej że ta twoja znajomość trwała 2 lata a teraz piszesz, że się wprowadziłeś do niej po 2 latach spotykania, to ile Ty u niej mieszkałeś? Zdążyłeś w ogóle wypakować walizki? wink

127

Odp: Dziwne zachowanie Ex po rozstaniu
Roxann napisał/a:
niepodobna napisał/a:

Ale powiedzmy sobie prawdę, nie jest w ogóle zainteresowany tym, co te kobiety czują, myślą, jaki jest ich świat. Ważne są tylko sygnały, jakie wysyłają  w jego kierunku, czy te sygnały budują jego przekonanie o sobie jako kimś wyjątkowym, czy nie,  i to, co go "kręci". Patrzy na nie i na życie powierzchownie, a podobne przyciąga podobne, więc bardzo możliwe, że trafia na kobiety o takim samym podejściu.

Coś w tym jest. John wielokrotnie podkreślał, że tą dziewczynę mógłby sobie wychować, ale widocznie ona ma inne zdanie na ten temat i nie da się mu podporządkować. Oboje prawdopodobnie są narcyzami żądnymi uwielbienia i pochwał. On .. wiadomo, co zresztą wiele razy podkreślał w swoich wypowiedziach, a ona zapewne atrakcyjna trenerka z rzeszą podziwiających ją "fllowersów". 27-latka to nie dziecko, choć dla czterdziestolatka może wydawać się mało dojrzała.
Każdy wiek ma swoje prawa wink

Solidarność plemników mode on.
Obserwuję na tym forum łatwość etykietowania. Szafuje się szybko określeniami "narcyz", "psychofag". Bardzo to dzisiaj modne. Fakt, NPD są dziś w społeczeństwie coraz częstsze, ale nie powinno się pod mechanizmy narcystyczne podciągać wielu mechanizmów obrony ego, które stosujemy podświadomie w sytuacjach trudnych życiowo - kiedy nasze ego jest poddawane presji, kiedy tracimy poczucie własnej wartości np. w obliczu trudnego porzucenia.
Osoba porzucona, która kochała, traci mocno poczucie własnej wartości. Czasem jej uczucie ma symptomy miłości obsesyjnej, swoistego uzależnienia. I to właśnie wynika z utraty poczucia własnej wartości. Swoje szczęście uzależniamy od istnienia tej drugiej osoby obok. Domagamy się wtedy jej uwagi, stajemy się kontrolujący, zaborczy, skupieni na sobie i swoich emocjach. To nie jest narcyzm.

128

Odp: Dziwne zachowanie Ex po rozstaniu
beckett napisał/a:

[
Solidarność plemników mode on.
Obserwuję na tym forum łatwość etykietowania. Szafuje się szybko określeniami "narcyz", "psychofag". Bardzo to dzisiaj modne. Fakt, NPD są dziś w społeczeństwie coraz częstsze, ale nie powinno się pod mechanizmy narcystyczne podciągać wielu mechanizmów obrony ego, które stosujemy podświadomie w sytuacjach trudnych życiowo - kiedy nasze ego jest poddawane presji, kiedy tracimy poczucie własnej wartości np. w obliczu trudnego porzucenia.
Osoba porzucona, która kochała, traci mocno poczucie własnej wartości. Czasem jej uczucie ma symptomy miłości obsesyjnej, swoistego uzależnienia. I to właśnie wynika z utraty poczucia własnej wartości. Swoje szczęście uzależniamy od istnienia tej drugiej osoby obok. Domagamy się wtedy jej uwagi, stajemy się kontrolujący, zaborczy, skupieni na sobie i swoich emocjach. To nie jest narcyzm.

smile
Ale ja nie mówię, że tak jest na pewno. Nie znam ani Johna ani jego ex. Prowadzimy tu dyskusję, wyciągamy jakieś wnioski też dla siebie itd.
Niemniej jednak coraz częściej obserwuję, że ludzie by podbudować ego, poczucie własnej wartości, wykorzystują innych. I nie ma to nic wspólnego z miłością. Raczej zaborczością i egoizmem.
Ile ludzi żyje na pokaz? Ile jest "idealnych" tylko na instagramie?
Też trochę już żyję na tym świecie i trochę w życiu ludzi spotkałam, w tym miałam faceta który był wręcz obsesyjnie skoncentrowany na własnym wyglądzie, siłce, diecie itd. Dla takiej osoby, druga staje się naprawdę tylko dodatkiem, najlepiej żeby była atrakcyjna i równie zafascynowana nim jak on sam, żeby mógł się pochwalić nie tylko klatą ale i super laską u boku. A jej uczucia? A kogo to... wink
Nie mówię, że John taki jest... ale naprawdę takich facetów jest coraz więcej, właśnie po 40-stce, czy 50-tce.

129 Ostatnio edytowany przez fuorviatos (2019-04-16 11:17:32)

Odp: Dziwne zachowanie Ex po rozstaniu

John, taki stary a taki głupi smile. Zauważ, że sam miesiąc temu doradzałeś beckettowi odcięcie się od jego eks bo zaczynały się gierki.
Był tam taki tekst o wznoszeniu na wysokość skończonym brutalnym spotkaniem z chodnikiem.
Obawiam się, że teraz się ziści.
Becket słusznie zapytał, jakie walory oprócz ciała miała Twoja eks? Inspirowała Cię do czegoś? Wzbogacała wewnętrznie?
Trochę się już w temacie pisało i coś mi się wydaje, że nie. Wmówiłeś sobie, że obcujesz z "pięknem" a trafiłeś na gówniarę która sama nie wie czego chce.
Jest tak jak pisał anderstud. Poczuła, że za nią nie latasz i odezwał się głód "atencji". Być może nawet Cię lubi i chce się przyjaźnić a nawet w przerwie od innego fagasa się z Tobą puknie a później przytuli bo lubi.
Dziś to wszystko jest drugorzędne bo chodzi o to, czego TY chcesz/nie chcesz. Im dłużej będziesz wałkował temat w swojej głowie tym dłuższa będzie "załoba".

Teraz pare słów w temacie waszego związku.

Różnica wieku 19 lat to zderzenie 2 różnych światów. Mam wrażenie, że ciągnie Cię do niej potrzeba wychowania jej, bycia mentorem.
W takich związkach to nieuniknione - ktoś musi przewodzić i najczęściej jest to starszy.
I może nawet przez chwilę da Ci poczuć, że to Ty jesteś "tatusiem" bo dajesz jej opiękę, robisz obiadki, obrzucasz różami.
Pewnie tak jak napisał anderstud, "haj" potrwa parę tygodni po czym otworzysz oczy i zobaczysz, że stoisz tam gdzie stałeś.
A będzie tak dlatego, że ona ma w dupie Twoje potrzeby bo ich po prostu nie rozumie. I to nawet nie z jej winy; wyrosła w innej epoce. Tego nie zmienisz.
Nie wiem jak/ile jeszcze Ci trzeba tłumaczyć, że to nie ma przyszłości. Jej uzależnienie od rodziców jest na to kolejnym dowodem.

Say What You Mean, Mean What You Say

130 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2019-04-16 12:14:49)

Odp: Dziwne zachowanie Ex po rozstaniu

Nie Fuorviatos..
Kobieta 27 lat to nie dziecko- do wychowania. Kto przewodzi w związkach nie zależy tak bardzo od wieku, jak myslisz.
Nie uważam też dbanie Johna o fizyczność za objaw narcyzmu, bo pisał tu, że zajmuje się sportem- więc to jego praca, czy jedno z ważnych aktywności chyba.
Natomiast dla mnie dysonansem jest to, jak wiele oczekuje emocjonalnie- przynajmniej tak deklaruje, a jak bardzo się sam nie chce zbliżyć i takowe wybiera partnerki. Czyli, perfekcja, harmonia na zewnątrz- a bałagan w środku. Jakby kupić wóz sportowy z piękną karoserią, a na drodze byle co go wyprzedzi..

Ja podlewam czystą wodą
Ziarno które będzie kwiatem
I uważam na zaklęcia
Każde słowo ma swój zapach

131 Ostatnio edytowany przez fuorviatos (2019-04-16 12:52:46)

Odp: Dziwne zachowanie Ex po rozstaniu

Wiesz Ela210. Niestety nie mogę się zgodzić. Przy 20 letniej różnicy wieku, to raczej starsza osoba "bierze górę".
I nawet nie wynika to z chęci dominacji nad drugim, tylko innego, dłuższego bagażu doświadczeń.
Wcześniej czy później trzeba będzie coś wspólnie omówić, może doradzić i tutaj wejdą właśnie większe doświadczenia Johna.
Również nie uważam, żeby John był narcyzem bo ma taką a inie inną pasje. Nigdzie tego nie napisałem.
Zresztą beckett już słusznie zauważył, że szafujemy tu trochę takimi etykietami na siłę doklejając je do skrajnych zachowań naszych partnerów.

Ela210 napisał/a:

Natomiast dla mnie dysonansem jest to, jak wiele oczekuje emocjonalnie- przynajmniej tak deklaruje, a jak bardzo się sam nie chce zbliżyć i takowe wybiera partnerki. Czyli, perfekcja, harmonia na zewnątrz- a bałagan w środku. Jakby kupić wóz sportowy z piękną karoserią, a na drodze byle co go wyprzedzi..

Nie wydaje mi się, żeby aż tak dużo oczekiwał. Dziewczyna raczej miała z nim dobrze, nawet za. Problem był chyba w tym, że nie umiała oddać.
Czemu takie wybiera? Być może, podobnie jak ja, myli zdrowy związek z emocjonalną sinusoidą a im "trudniejsza" partnerka, tym większe wyzwanie i jazda po bandzie.
To tylko mój chory schemat. Wcale nie musi tak być w jego przypadku, choć coś mi podpowiada, że wiele nas łączy wink

Say What You Mean, Mean What You Say

132 Ostatnio edytowany przez Roxann (2019-04-16 13:07:40)

Odp: Dziwne zachowanie Ex po rozstaniu
Ela210 napisał/a:

Nie Fuorviatos..
Nie uważam też dbanie Johna o fizyczność za objaw narcyzmu, bo pisał tu, że zajmuje się sportem- więc to jego praca, czy jedno z ważnych aktywnoś.

Narcyzm ma dużo szersze pojęcie niż tylko samouwielbienie. Wbrew pozorom osoby narcystyczne mają z reguły niską samoocenę i są bardzo wrażliwi na krytykę, odrzucenie. Często wyolbrzymiają swoje osiągnięcia, chcą być traktowane wyjątkowo, otaczać się najlepszymi rzeczami, ludźmi itd.
To czy w dorosłym życiu wykazujemy cechy narcystyczne w dużej mierze decyduje styl wychowawczy. Cechy narcystyczne mogą się pojawiać nie tylko tylko w przypadku kiedy miało miejsce „przecenianie” dziecka, tworzenie atmosfery wyjątkowości i wyższości nad innymi, ale też u osób, które nie doświadczyły rodzicielskiej miłości i wystarczającej uwagi, czy też były przesadnie kontrolowane lub nadmiernie krytykowane.

133

Odp: Dziwne zachowanie Ex po rozstaniu

A nie wydaje Wam się dziwne rozstrzasanie osobowości jakiejś dziewczyny, z którą autor nawet nie jest w związku, ani nawet nie ma zadnych sygnalow, by chciała cos więcej od niego niz pare zamienionych (grzecznościowo?) slow?

134

Odp: Dziwne zachowanie Ex po rozstaniu

Czytam ten wątek od początku i wciąż się Autorku bujasz.
Fuorviatos, ma rację. Zgadzam się ,że związek z taka różnica wieku nie przejdzie. Nie ma opcji. Byłam że starszym facetem o 20 lat, wprawdzie 4 lata aż, ale odeszłam jak powiedzmy ,,wyrosłam,,.
Jest cztery lata po tym jak go zostawiałam i dopiero teraz widzę, że ja go kompletnie nie rozumiałam. Ani jego potrzeb ,ani nawet chyba swoich. Na tamten moment był potrzebny ktoś mądrzejszy ode mnie, ale sama nie widziałam czego chce ale napewno nie rodziny ,nie z nim.
Może u Ciebie jest inaczej, ale jakby było to ... By było. A tak póki, co. No, ale.
Czasami trzeba się przetyrac emocjonalnie żeby w końcu dać sobie siana.
Trzymam kciuki, bo cóż pozostaje jak się tak bardzo nie chce odpuścić.
wink

135 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2019-04-16 13:43:21)

Odp: Dziwne zachowanie Ex po rozstaniu
Gilotyna1988 napisał/a:

Czytam ten wątek od początku i wciąż się Autorku bujasz.
Fuorviatos, ma rację. Zgadzam się ,że związek z taka różnica wieku nie przejdzie. Nie ma opcji. Byłam że starszym facetem o 20 lat, wprawdzie 4 lata aż, ale odeszłam jak powiedzmy ,,wyrosłam,,.
Jest cztery lata po tym jak go zostawiałam i dopiero teraz widzę, że ja go kompletnie nie rozumiałam. Ani jego potrzeb ,ani nawet chyba swoich. Na tamten moment był potrzebny ktoś mądrzejszy ode mnie, ale sama nie widziałam czego chce ale napewno nie rodziny ,nie z nim.
Może u Ciebie jest inaczej, ale jakby było to ... By było. A tak póki, co. No, ale.
Czasami trzeba się przetyrac emocjonalnie żeby w końcu dać sobie siana.
Trzymam kciuki, bo cóż pozostaje jak się tak bardzo nie chce odpuścić.
wink

A weszłaś w ten związek mając ile lat? bo chyba nie 27? Obstawiam, że byłaś bardzo młodą dziewczyną, niesamodzielną. To zupełnie coś innego.
Poza tym John osobowościowo nie ma szans przyciągać kobiet, którym brakowało ojca. Nie ten typ.

Ja podlewam czystą wodą
Ziarno które będzie kwiatem
I uważam na zaklęcia
Każde słowo ma swój zapach

136 Ostatnio edytowany przez Gilotyna1988 (2019-04-16 13:52:26)

Odp: Dziwne zachowanie Ex po rozstaniu
Ela210 napisał/a:
Gilotyna1988 napisał/a:

Czytam ten wątek od początku i wciąż się Autorku bujasz.
Fuorviatos, ma rację. Zgadzam się ,że związek z taka różnica wieku nie przejdzie. Nie ma opcji. Byłam że starszym facetem o 20 lat, wprawdzie 4 lata aż, ale odeszłam jak powiedzmy ,,wyrosłam,,.
Jest cztery lata po tym jak go zostawiałam i dopiero teraz widzę, że ja go kompletnie nie rozumiałam. Ani jego potrzeb ,ani nawet chyba swoich. Na tamten moment był potrzebny ktoś mądrzejszy ode mnie, ale sama nie widziałam czego chce ale napewno nie rodziny ,nie z nim.
Może u Ciebie jest inaczej, ale jakby było to ... By było. A tak póki, co. No, ale.
Czasami trzeba się przetyrac emocjonalnie żeby w końcu dać sobie siana.
Trzymam kciuki, bo cóż pozostaje jak się tak bardzo nie chce odpuścić.
wink

A weszłaś w ten związek mając ile lat? bo chyba nie 27? Obstawiam, że byłaś bardzo młodą dziewczyną, niesamodzielną. To zupełnie coś innego.


Miałam 23 lata. A zakładając, że powiedzmy jakoś się rozwinęłam i dojrzałam to raczej powinnam bardziej dostosować się do mentalności starszego partnera. A jednak im dalej w las, tym więcej różnic, potrzeb i innych wizji życia.
Ale, możesz mieć rację tylko że, partnerka Autora nie wykazuje się dojrzałością, więc niewielka różnica 23 a 27. No bo jednak da się być w emocjonalnej ciemnicy w tym wieku, przecież ...
Edit.
John, lubi być potyrany emocjonalnie, odpychany i przyciągany , w to mu pewno graj bo jak dziewczyna w łóżku średnio, intelektualnie średnio to tylko chodzi o emocjonalne jazdy. No nie ma tutaj większej filozofii. Każdy ma jakiś tam swój schemat który ciągle, ciągle ,ciągle powiela. Bo to kręci, to daje poczucie miłości. Na zdrowo to by to nie pyklo. Nie ma opcji. Nie odkryłam Ameryki, ale tak to się kręci.

137

Odp: Dziwne zachowanie Ex po rozstaniu
beckett napisał/a:

Osoba porzucona, która kochała, traci mocno poczucie własnej wartości. Czasem jej uczucie ma symptomy miłości obsesyjnej, swoistego uzależnienia. I to właśnie wynika z utraty poczucia własnej wartości. Swoje szczęście uzależniamy od istnienia tej drugiej osoby obok. Domagamy się wtedy jej uwagi, stajemy się kontrolujący, zaborczy, skupieni na sobie i swoich emocjach. To nie jest narcyzm.

Wiesz, tak naprawdę wszyscy jesteśmy tu trochę podobni.
Sama też podobne osoby przyciągam... tak mi się teraz przypomniała piosenka, którą na koniec (któryś tam z kolei, wiadomo wink) mój ex mi zadedykował:
Lipali: Jeżozwierz
https://www.youtube.com/watch?v=E3AD7FyycEQ
Myślę, że ona ma podobny wydźwięk do Twoich słów, które zacytowałam...

138 Ostatnio edytowany przez fuorviatos (2019-04-16 14:38:47)

Odp: Dziwne zachowanie Ex po rozstaniu
Roxann napisał/a:

Wiesz, tak naprawdę wszyscy jesteśmy tu trochę podobni.
Sama też podobne osoby przyciągam... tak mi się teraz przypomniała piosenka, którą na koniec (któryś tam z kolei, wiadomo wink) mój ex mi zadedykował:
Lipali: Jeżozwierz
https://www.youtube.com/watch?v=E3AD7FyycEQ
Myślę, że ona ma podobny wydźwięk do Twoich słów, które zacytowałam...

No właśnie. Zawsze kończy się tak samo, bo wcześniej czy później zaczynamy "chcieć żeby on/ona chcieli.
A mechanizmy które opisał beckett są tylko pozorną ofensywą za którą kryje się właśnie ta prymarna potrzeba.
I choćby "skały srały"; jakbyśmy się nie zapierali, że dobrze nam samym, bo to bo tamto  to gdy czujemy się porzuceni, zupełnie tracimy nad sobą kontrolę i stajemy się nadreaktywni i już jest....pozamiatane.
I to wcale nie musi być emocjonalne uzależnienie od początku do końca; wystarczy zaburzyć równowagę w tym co dajemy/dostajemy i już klops..
Często zastanawiam się czy można się od tego uwolnić nie stając się zimnym i niewrażliwym na wszystko.

Roxann, fajnie że napisałaś szerzej o tym narcyzmie. Dla mnie to zupełnie nowa perspektywa. Zgłębie temat.

Roxann napisał/a:

Poza tym John osobowościowo nie ma szans przyciągać kobiet, którym brakowało ojca. Nie ten typ.

.

Możesz rozwinąć? Interesujący punkt.

Say What You Mean, Mean What You Say

139

Odp: Dziwne zachowanie Ex po rozstaniu
fuorviatos napisał/a:
Roxann napisał/a:

Poza tym John osobowościowo nie ma szans przyciągać kobiet, którym brakowało ojca. Nie ten typ.

.

Możesz rozwinąć? Interesujący punkt.

To akurat nie mój cytat, ale wydaje mi się, że tu chodzi o takie cechy jak: stateczność, bezpieczeństwo, troska, akceptacja itd. Takie cechy, które powinien zapewniać ojciec.
Wydaje mi się jednak, że w takie związki wchodzą dziewczyny/kobiety, które same jeszcze się nie usamodzielniły, nie stały niezależne albo po prostu nie mają takich perspektyw.
Ex Johna, nie dość, że jest bardzo atrakcyjna, to rozwija się zawodowo, raczej też biedna nie jest. W dodatku to on wprowadził się do niej, więc przez związek z nim nie podniosła swego statusu quo (co często występuje w związkach z tak dużą różnicą wieku).
Inna sprawa, na co zwróciło uwagę kilka osób, że mentalnie to John wydaje się być na poziomie tej 20-stolatki. Jakieś gierki, lajki itd.

140 Ostatnio edytowany przez MagdaLena1111 (2019-04-16 18:03:53)

Odp: Dziwne zachowanie Ex po rozstaniu
Roxann napisał/a:
fuorviatos napisał/a:
Roxann napisał/a:

Poza tym John osobowościowo nie ma szans przyciągać kobiet, którym brakowało ojca. Nie ten typ.

.

Możesz rozwinąć? Interesujący punkt.

To akurat nie mój cytat, ale wydaje mi się, że tu chodzi o takie cechy jak: stateczność, bezpieczeństwo, troska, akceptacja itd. Takie cechy, które powinien zapewniać ojciec.

Ale przecież z tego, jak John się tutaj prezentuje, to wynikają właśnie te wszystkie powyższe cechy. Chyba że nie zrozumiałam „przesłania”.
Moim zdaniem chodzi o to, o czym pisała niepodobna, czyli to, że John jest nastawiony na otrzymywanie uczucia, o stanie w świetle jupiterów, którymi będą oczy jego partnerki, wpatrzonej w niego jak w „obraz”, „ikonę”. A ojciec przeważnie jest tym, który więcej daje. Tutaj jest niekompatybilność. Bo on spragniony matczynej miłości, ona spragniona ojcowskiej miłości to niby to samo, ale żadne z nich nie nakarmi drugiego.

141 Ostatnio edytowany przez anderstud (2019-04-16 18:20:16)

Odp: Dziwne zachowanie Ex po rozstaniu
Roxann napisał/a:

skoro wspomniałeś wcześniej że ta twoja znajomość trwała 2 lata a teraz piszesz, że się wprowadziłeś do niej po 2 latach spotykania, to ile Ty u niej mieszkałeś? Zdążyłeś w ogóle wypakować walizki? wink

Śmiej się śmiej...
A może pośmiejemy się razem, bo oprócz rzeczy takich jak ciuchy, płyty, sprzęt grający itp. mam dość sporo pamiątek osobistych,
między innymi po moim tacie, które są dla mnie bezcenne i przed przeprowadzką do niej starannie wszystkie zawinąłem w folię bąbelkową.
Z jej mieszkania do kolejnego przewoziłem te pamiątki w stanie nienaruszonym, tak jak je zapakowałem przed wyprowadzką od siebie.
Poznaliśmy się w październiku. Wprowadziłem się do niej we wrześniu, a w styczniu mnie wywaliła, no więc dla uproszczenia przyjąłem,
że niech to już będzie "dwa lata", żeby nie wprowadzać zbędnego zamieszania. Od września do stycznia wyrzucała mnie trzykrotnie
z regularnością niemal co do jednego dnia w miesięcznych odstępach. Pierwszy raz za to, że zamiast się z nią sprzeczać o jakieś bzdury,
poszedłem do drugiego pokoju grać na playstation do czasu kiedy się uspokoi. Drugi raz za to, że coś mi odpyskowała w rozmowie
i za karę nie chciałem jej wytłumaczyć jak włączyć polskie napisy w serialu na kompie. Trzeci raz za to, że nie chciałem sprzątać gówien kota,
który po pierwsze nie jest mój, a po drugie ma kuwetę do srania, której nikomu się nie chce wyczyścić, dlatego sra na zewnątrz.
Kot jest jej i jej córki, 14 letniej dziewczyny, która ma wiecznie depresję i snuje się po kątach całymi dniami, ale kuwety nie ruszy.
Za trzecim razem jej powiedziałem, że jeśli jeszcze raz każe mi się wyprowadzić, to tym razem to zrobię i więcej mnie nie zobaczy.
Po miesiącu pakowałem rzeczy w worki, bo nie usmażyłem na obiad kotletów, które ona miała usmażyć poprzedniego dnia. Koniec.

Nie udzielam rad. Oferuję sarkastyczne uwagi.

142

Odp: Dziwne zachowanie Ex po rozstaniu
anderstud napisał/a:

Poznaliśmy się w październiku. Wprowadziłem się do niej we wrześniu, a w styczniu mnie wywaliła, no więc dla uproszczenia przyjąłem,
że niech to już będzie "dwa lata", żeby nie wprowadzać zbędnego zamieszania. Od września do stycznia wyrzucała mnie trzykrotnie
z regularnością niemal co do jednego dnia w miesięcznych odstępach. .

Heh, jak widać gorsze zołzy niż ja istnieją wink
Przez jakiś czas spotykałam się z facetem, który mieszkał kilka kroków ode mnie... ale oficjalnie nikt do nikogo się nie przeprowadził choć pomieszkiwaliśmy u siebie. W tym czasie ja np potrafiłam go 'wywalić' z mieszkania o 3-4 w nocy tylko dlatego bo chrapał, a ja przez to nie mogłam spać a rano musiałam być wypoczęta big_smile
Ale fakt, miał blisko tongue
Zamieszkanie razem jednak przewraca relacje do góry nogami. Szczególnie dla osoby, do której mieszkania ktoś nagle się wprowadza. Jednak z czasem stajemy się wygodni, mamy jakieś przyzwyczajenia itd. Czasem ciężko się dotrzeć.

143 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2019-04-16 19:52:27)

Odp: Dziwne zachowanie Ex po rozstaniu
Roxann napisał/a:
anderstud napisał/a:

Poznaliśmy się w październiku. Wprowadziłem się do niej we wrześniu, a w styczniu mnie wywaliła, no więc dla uproszczenia przyjąłem,
że niech to już będzie "dwa lata", żeby nie wprowadzać zbędnego zamieszania. Od września do stycznia wyrzucała mnie trzykrotnie
z regularnością niemal co do jednego dnia w miesięcznych odstępach. .

Heh, jak widać gorsze zołzy niż ja istnieją wink
Przez jakiś czas spotykałam się z facetem, który mieszkał kilka kroków ode mnie... ale oficjalnie nikt do nikogo się nie przeprowadził choć pomieszkiwaliśmy u siebie. W tym czasie ja np potrafiłam go 'wywalić' z mieszkania o 3-4 w nocy tylko dlatego bo chrapał, a ja przez to nie mogłam spać a rano musiałam być wypoczęta big_smile
Ale fakt, miał blisko tongue
Zamieszkanie razem jednak przewraca relacje do góry nogami. Szczególnie dla osoby, do której mieszkania ktoś nagle się wprowadza. Jednak z czasem stajemy się wygodni, mamy jakieś przyzwyczajenia itd. Czasem ciężko się dotrzeć.

a dlaczego Ty tak łatwo dajesz się przestawiać Anderstud?

A co do Johna, to przyznam, że nie podejrzewałabym go, że ma więcej niż 25 lat- gdyby sam nie pisał..Nawet pomyślałam, ze kłamie, by wyrywać 20 latki na swoją "dojrzałość"

Ja podlewam czystą wodą
Ziarno które będzie kwiatem
I uważam na zaklęcia
Każde słowo ma swój zapach

144

Odp: Dziwne zachowanie Ex po rozstaniu
Ela210 napisał/a:

a dlaczego Ty tak łatwo dajesz się przestawiać Anderstud?

Ale w jakim sensie?
Tak, wiem, wszyscy znając moją historię parskneli głośnym śmiechem w tym momencie, jednak serio byłbym wdzięczny za konkrety smile
Co masz na myśli Ela?

Nie udzielam rad. Oferuję sarkastyczne uwagi.

145

Odp: Dziwne zachowanie Ex po rozstaniu
anderstud napisał/a:
Ela210 napisał/a:

a dlaczego Ty tak łatwo dajesz się przestawiać Anderstud?

Ale w jakim sensie?
Tak, wiem, wszyscy znając moją historię parskneli głośnym śmiechem w tym momencie, jednak serio byłbym wdzięczny za konkrety smile
Co masz na myśli Ela?

Mam na myśli to, że jak dwoje dorosłych ludzi decyduje się razem zamieszkać to nieważne czyj to dom, nie pakujesz się z powodu kota czy kotletów.
Szybciej podajesz kobiecie wodę z lodem..

Ja podlewam czystą wodą
Ziarno które będzie kwiatem
I uważam na zaklęcia
Każde słowo ma swój zapach

146

Odp: Dziwne zachowanie Ex po rozstaniu
Ela210 napisał/a:

Mam na myśli to, że jak dwoje dorosłych ludzi decyduje się razem zamieszkać to nieważne czyj to dom

Też tak myślałem, dopóki pierwszy raz nie usłyszałem, że to ja mieszkam u nich i mam się dostosować,
a poszło o ile mnie pamięć nie myli o to, że ośmieliłem się włączyć telewizor, kiedy jej młodszy syn coś tam do niej mamrotał
i bardzo się zdenerwował, że nie jest najważniejszy, a ona razem z nim, bo w JEJ domu najmłodsze dziecko ustalało reguły,
decydowało o tym co robią wszyscy pozostali, łącznie ze mną, który miał wylane na fochy i dąsy rozwydrzonego szczeniaka.

Któregoś dnia o czymś z nią rozmawiałem w kuchni, a młody siedział w pokoju przy stole odwrócony do nas plecami i jadł śniadanie.
W pewnym momencie wstał od stołu, podszedł do nas, stanął na przeciwko mnie i rzekł:

- Przepraszam wujku, ale czy mogę cię nazwać głupkiem?
- Przepraszam synku, ale czy mogę cię zdzielić w baniak? Zaraz cię podreguluję, jeśli nikt cię nie nauczył jak należy się zwracać do dorosłych.

No i patrzę na nią i czekam na jej reakcję, a ta sobie stoi z założonymi rękami oparta o zlew i kręci głową z dezaprobatą, więc się pytam

- Zamierzasz zająć jakieś stanowisko w sprawie albo coś czy pogłaszczesz synka po główce i jeszcze mam go przeprosić może?
- Twoje zachowanie jest poniżej krytyki.
- Moje?
- Tak, twoje. To ty jesteś dorosły, a to jest tylko dziecko.
- Słucham?
- Weź już jedź do tej pracy, ja go zaprowadzę do szkoły.
- Przecież ja go miałem zawieźć, specjalnie czekam już i tak się spóźnię do roboty.
- Nie potrzebuję twojej fatygi, wiesz? Zresztą on się ciebie teraz boi.
- Dobra, posłuchaj, naprawdę nie mam czasu na te bzdety. Albo wiozę młodego do szkoły, albo jadę do pracy. Decyduj.
- Jedź.
- Nara.

Jak wróciłem z pracy, to już było ogólnonarodowe poruszenie i afera w którą zaangażowane były dwie rodziny.
Jej i ojca dziecka, bo groziłem ich maleństwu pobiciem i on tak tego nie zostawi. Ja już dawno o tym zapomniałem,
przychodzę do domu po 10 godzinach orki na budowie (taką mam pracę) myślę tylko o prysznicu, gorącej kawie
i chociaż pół godziny świętego spokoju, żebym mógł sobie przycupnąć gdzieś w kącie nie wadząc nikomu ... ale nie,
bo przecież jest afera, dziecko prawie chciałem zamordować na oczach jego matki, teraz życie obojga jest zagrożone!
Ja sam jeden i wszyscy przeciwko mnie, nawet ona, która przecież była naocznym świadkiem całego zajścia.
Tylko ta jej córka próbowała mnie bronić i tłumaczyć, że gówniarz jest niewychowany, ale jakby nie obeszło to nikogo.
Ja jestem podły zły najgorszy i albo się dostosuję, albo W TYM DOMU nie ma dla mnie miejsca. Także ten ...

Nie udzielam rad. Oferuję sarkastyczne uwagi.

147 Ostatnio edytowany przez fuorviatos (2019-04-17 01:02:04)

Odp: Dziwne zachowanie Ex po rozstaniu

Szczerze współczuje anderstud. Podziwiam, że i tak długo wytrzymałeś z kimś kto ma maszynkę do tworzenia problemów z dupy i nie waha się jej użyć.
Wracając do głównego wątku. Zaciekawiło mnie to zdanie.

ela210 napisał/a:

Poza tym John osobowościowo nie ma szans przyciągać kobiet, którym brakowało ojca. Nie ten typ.

Jak typ wg Ciebie Ela przyciąga takie kobiety? (sorry za przypisanie cytatu Roxann)

Say What You Mean, Mean What You Say

148 Ostatnio edytowany przez nudny.trudny (2019-04-17 02:07:01)

Odp: Dziwne zachowanie Ex po rozstaniu

anderstud też współczuję:( pewnie bym to zignorował, ale dochodzi kwestia wychowania dziecka na której sam wcale się nie znam i zresztą nie będę musiał, ale pozwalanie na wszystko mogłoby mieć różne negatywne skutki dla późniejszego zachowania. Chociaż teraz to jakby już nie Twój problem:) za karę nie chciałeś wytłumaczyć napisów - fajne:D a z tym pójściem do drugiego pokoju to tak bym czasem robił gdybym sobie przestał radzić w rozmowie:)

MagdaLena1111 napisał/a:

to, że John jest nastawiony na otrzymywanie uczucia, o stanie w świetle jupiterów, którymi będą oczy jego partnerki, wpatrzonej w niego jak w „obraz”, „ikonę”

ciekawy wniosek też myslalem o czyms podobnym. ale nie pisałem, nie znalazlem w tekście mocnego argumentu:)

"Poznacie ich po ich owocach":D https://www.netkobiety.pl/viewtopic.php … 9&p=80 wszystko o randkach i związkach, a także wszystkie pytania do mnie, zapraszam:D

149

Odp: Dziwne zachowanie Ex po rozstaniu
anderstud napisał/a:

Ja jestem podły zły najgorszy i albo się dostosuję, albo W TYM DOMU nie ma dla mnie miejsca. Także ten ...

Anderstud, ale ja poniekąd niestety z tym się muszę zgodzić. Wprowadziłeś się do kobiety z 2-ką dzieci, to czego się spodziewałeś? Że zaczniesz rozstawiać wszystkich po kątach i dostosowywać do siebie?
Wiemy, że bywasz cyniczny, ale z Twoich wypowiedzi nie da się nie odczuć, że za jej dziećmi delikatnie mówiąc nie przepadałeś. Możliwe więc, że Twoje niedelikatne odpowiedzi były odbierane tak a nie inaczej.
Inna kwestia to podział obowiązków. Nie po to kobieta ściągnęła faceta pod swój dach, do tego "wujka" dla dzieci, by nie przejął części obowiązków i kosztów. Po prostu ludzie decydują się być razem by mieć lepiej, wygodniej, przyjemniej, a nie na odwrót.
Oczywiście sprzątanie po kocie to lekka przesada, ale jeżeli np przyszedłeś pierwszy do domu, a kupa leżała w jakimś widocznym miejscu "na drodze" to korona by Ci z głowy nie spadła gdbyś ją uprzątną. Inna rzecz, gdyby córka była w domu bo to przecież jej kot.
Także sytuacje, sytuacjami, ważny jest też kontekst, podobnie jak z tymi kotletami. To, że ona miała je wczoraj upiec, nie znaczy, że Ty nie możesz dzisiaj, jeżeli np wróciłeś wcześniej z pracy albo po prostu masz czas. Ale jeżeli wolałeś np grać w gry to sorry.
Wy tak naprawdę bardzo krótko ze sobą mieszkaliście, a już takie kwiatki wychodziły... zwykle na początku się każdy stara, a tu jakby chęci zabrakło. Ona się czuła lekceważona, a Ty jak pan na posyłki. Żadne nie chciało ustąpić, więc wynieść się musiałeś Ty bo to jej mieszkanie.
Proste? Proste!.

150

Odp: Dziwne zachowanie Ex po rozstaniu

A ja stanę po stronie Anderstuda. Co miał zrobić jak gówniarz trzaskał do niego takimi tekstami?
Grzecznie podziękować mu za jestestwo? Nie znamy profilu jego ex kobiety, ale na mój nos to Matka powinna sprawować kontrolę nad zachowaniem dziecka a Pani w opisie była raczej bierna.
Co więcej, skoro on był "nową osobą" w ich domu to nietaktem jest powiedzieć "mieszkasz u nas to masz się dostosować".
Dorośli ludzie nie potrzebują mówić takich rzeczy, tylko obserwują swoje zachowania. A ona jak ten cerber...
Kolejną "slabizną" jest wywalanie kogoś z domu z częstotliwością opisywaną przez autora. To dowód na brak samokontroli ze strony jego ex partnerki.
Nie wiem andrestud jak ty to wytrzymywałeś. Ja chyba bym olał sprawę po pierwszej/drugiej wyjebce. Z drugiej strony, łatwo się mówi...

Say What You Mean, Mean What You Say

151

Odp: Dziwne zachowanie Ex po rozstaniu
fuorviatos napisał/a:

A ja stanę po stronie Anderstuda. Co miał zrobić jak gówniarz trzaskał do niego takimi tekstami?
Grzecznie podziękować mu za jestestwo? Nie znamy profilu jego ex kobiety, ale na mój nos to Matka powinna sprawować kontrolę nad zachowaniem dziecka a Pani w opisie była raczej bierna.
Co więcej, skoro on był "nową osobą" w ich domu to nietaktem jest powiedzieć "mieszkasz u nas to masz się dostosować".
Dorośli ludzie nie potrzebują mówić takich rzeczy, tylko obserwują swoje zachowania. A ona jak ten cerber...
Kolejną "slabizną" jest wywalanie kogoś z domu z częstotliwością opisywaną przez autora. To dowód na brak samokontroli ze strony jego ex partnerki.
Nie wiem andrestud jak ty to wytrzymywałeś. Ja chyba bym olał sprawę po pierwszej/drugiej wyjebce. Z drugiej strony, łatwo się mówi...

To też zależy ile ten "gówniarz" ma lat. Czy rozumiał słowa, które mówi. Dzieci często powtarzają zasłyszane gdzieś zdania bez większej refleksji.
Wywalanie Autora rzeczywiście było słabe, ale każda sytuacja ma swoją przyczynę i zwykle bywa tak, że wybuch o tzw pierdołę następuje w momencie kumulacji, a czy to kotlet, czy kupa to już bez znaczenia. Jak widać kobieta tylko tym mogła grać by coś wymusić na Andersudzie.
I tak, dorośli ludzie nie potrzebują mówić takich rzeczy, ale jednak Anderstud wprowadził się do rodziny, nie tylko do kobiety. Życie w domu gdzie są małe dzieci siłą rzeczy jest pod nie dostosowywane. Dlatego rozumiem to tak, że ona chciała go w ten tryb ich życia wdrożyć, ale on był oporny. Stąd nieporozumienia.

152

Odp: Dziwne zachowanie Ex po rozstaniu

Ale jeśli ludzie po przejściach i dodatkowo z bagażem pod postacią dzieci decydują się na wspólne zamieszkanie, to wymaga to olbrzymiej mądrości ze strony obojga, bo wiadomo, że problemy na pewno będą. W tym przypadku mam wrażenie, że partnerka anderstuda była przekonana, że skoro on zamieszkał u niej, to niejako wolno jej więcej. To, że wprowadził się "do rodziny" nie oznacza automatycznie, że ma zrezygnować z bycia sobą i pozwolić sobie na brak szacunku ze strony niewychowanego smarkacza.

"Któregoś dnia zrozumiesz, że szukasz tego, co już posiadasz."
Anthony de Mello

153

Odp: Dziwne zachowanie Ex po rozstaniu

Dajcie spokój nie od dziś wiadomo, że kobiet z dziećmi to się powinno unikać. Chyba, ze już odchowane. Każdy facet przechodzi piekło w takiej sytuacji, az dziwne że tylu się daje nabrać.

-

154

Odp: Dziwne zachowanie Ex po rozstaniu
Burzowy napisał/a:

Dajcie spokój nie od dziś wiadomo, że kobiet z dziećmi to się powinno unikać. Chyba, ze już odchowane. Każdy facet przechodzi piekło w takiej sytuacji, az dziwne że tylu się daje nabrać.

Facetów z dziećmi też szerokim łukiem smile

155 Ostatnio edytowany przez fuorviatos (2019-04-17 11:01:23)

Odp: Dziwne zachowanie Ex po rozstaniu
Capricornus napisał/a:

Ale jeśli ludzie po przejściach i dodatkowo z bagażem pod postacią dzieci decydują się na wspólne zamieszkanie, to wymaga to olbrzymiej mądrości ze strony obojga, bo wiadomo, że problemy na pewno będą. W tym przypadku mam wrażenie, że partnerka anderstuda była przekonana, że skoro on zamieszkał u niej, to niejako wolno jej więcej. To, że wprowadził się "do rodziny" nie oznacza automatycznie, że ma zrezygnować z bycia sobą i pozwolić sobie na brak szacunku ze strony niewychowanego smarkacza.

Dokładnie. Z opisu anderstuda jawi się obraz despotki która chce trzymać faceta "pod pantoflem"; on ma się liczyć z jej i jej dziećmi zdaniem a sobą dać pomiatać
Rozumiem, Kobiecy punt widzenia; przywiązanie do dzieci. Tylko, trudno nazwać mądrością stawianie siebie nad drugą osobą i celowe kreowanie sytuacji konfliktowych.
Zakładam, że anderstud nie czuł się u niej do końca swobodnie (jak to na początku).
Ona powinna trochę zadbać by czuł się tam dobrze i ewentualnie później rozpoczynać dyskusje.
Tutaj wygląda, że robiła to od samego początku.

Z ciekawości - w jakim wieku jest ta Kobieta?  Bo jej zachowanie trąci mi dziecinadą.

Say What You Mean, Mean What You Say

156

Odp: Dziwne zachowanie Ex po rozstaniu

"... Od września do stycznia wyrzucała mnie trzykrotnie
z regularnością niemal co do jednego dnia w miesięcznych odstępach. .."

Bywa że kobieta raz w miesiącu przerabia coś pod nazwą PMS, znajomość biologii, natury, czasem pomaga zrozumieć drugą osobę albo pozwala nie traktować pewnych zachowań aż tak osobiście, skądinąd Ty liczyłaś też na zrozumienie po przyjściu z pracy zmęczonym.

"- Przepraszam wujku, ale czy mogę cię nazwać głupkiem?"
- nie, nie możesz, byłoby mi przykro że tak o mnie myślisz -  i tyle

Myślę że dobrze się stało że "szarość dnia" odkryła wasze życiowe postawy bo w sprzyjających warunkach długo można się oszukiwać

157

Odp: Dziwne zachowanie Ex po rozstaniu

Gdyby pms upoważnial do takich zachowań to związków by nie było a ojcowie i bracia  ladowali by w psychiatryku. Jak kobieta ma takie problemy to trzeba się leczyć (hormony tarczyca psycholog)

158 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2019-04-17 11:34:14)

Odp: Dziwne zachowanie Ex po rozstaniu

Roxann dobrze wyjaśniła o co chodzi z cechami ojca.

A w temacie Anderstuda i jego podejścia do dzieci nie zgadzam się.
Mały miał szansę odebrać życiową  męską lekcję: jak kogoś obrażasz, możesz oberwać.
Nie rozumiem kobiet, które nie umieją sobie ustawić hierarchii w głowie: masz dzieci, decydujesz się na zamieszkanie z mężczyzną- to ma On prawo do wychowywania ich na równi z Tobą, i jego zdanie w domu jest ważniejsze niż tatusia, który się wypiął na Panią i dziecko.
I mam dzieci, co więcej lubię nie tylko swoje- i mimo że nie pozwalałam na wszystko gdy były mniejsze stado dzieci sąsiadów przebywało u nas, a nie w swoich domach, gdzie wszystko mogli.

Ranna Panna-- wybranka Anderstuda nie jest jedyną miesiączkującą kobietą na Ziemi-- a jakoś sobie radzimy. furiatka i tyle smile
Szkoda że użyłaś takiego argumentu którym Panowie mogą armaty ładować..:D

Ja podlewam czystą wodą
Ziarno które będzie kwiatem
I uważam na zaklęcia
Każde słowo ma swój zapach

159

Odp: Dziwne zachowanie Ex po rozstaniu

Ela masz rację że niefortunny ten mój argument, chciałam zwrócić uwagę na tę cykliczność jej "nerwa" trochę z przymrużeniem oka no ale




Terazszczęśliwa :
Jeśli chodzi o PMS, braci, ojców i psychiatryka to uważam że świadomość fizjologii występowania jakiegoś procesu nastraja jednak spokojem, ja tak mam że świadomość mi pomaga

160

Odp: Dziwne zachowanie Ex po rozstaniu
Ranna_Panna napisał/a:

Ela masz rację że niefortunny ten mój argument, chciałam zwrócić uwagę na tę cykliczność jej "nerwa" trochę z przymrużeniem oka no ale




Terazszczęśliwa :
Jeśli chodzi o PMS, braci, ojców i psychiatryka to uważam że świadomość fizjologii występowania jakiegoś procesu nastraja jednak spokojem, ja tak mam że świadomość mi pomaga

Świadomość że kobieta może czuć się źle oczywiście ale usprawiedliwiać dzikie jazdy i wyrzucanie z domu? No proszę Cię. To kryzysem wieku średniego usprawiedliwmy zdrady i rozwalone rodziny panów w wieku średnim dlaczego nie wszytko działa w dwie strony.

161

Odp: Dziwne zachowanie Ex po rozstaniu
Roxann napisał/a:

Wiemy, że bywasz cyniczny, ale z Twoich wypowiedzi nie da się nie odczuć, że za jej dziećmi delikatnie mówiąc nie przepadałeś.

A tam, bez przesady. Starsza córka mnie uwielbia, zresztą z wzajemnością. To ja z nią jeżdżę wybierać dla niej kolczyki,
to ja jestem pierwszym krytykiem jej prac (bardzo ładnie rysuje) to do mnie przychodzi porozmawiać "o życiu" kiedy ma problem.
Nawet to że razem nie mieszkamy, niewiele w tych sprawach zmieniło, bo cały czas mamy regularny kontakt na fejsbuku chociażby.
Także tutaj jesteś w błędzie, a co do chłopaka, to jest dużo młodszy i zwyczajnie rozpuszczony jaki dziadowski bicz, nie to że go nie lubię,
tylko po prostu mnie denerwuje jego zachowanie (brak szacunku dla dorosłych, kompletne lekceważenie ich próśb i poleceń)
z którym nie radzą sobie ani jego rodzice, ani dziadkowie, ani nauczyciele, ani właściwie nikt, bo został wychowany w przekonaniu,
że jest centrum wszechświata wokół którego wszystko się kręci, a inni ludzie to są jego poddani, którzy mają mu służyć
i broń boże niczego nie wymagać, więc trzygodzinne próby przekonania go do tego, żeby zaczął odrabiać lekcje kończą się płaczem
i kolejną awanturą z której to ja wychodzę jako ten zły, ukarany złym humorem partnerki, która sama siada i robi te lekcje za niego.
No więc nie oszukujmy się, ciężko takie dziecko pokochać, tym bardziej kiedy każde zwrócenie się w jego kierunku jest odbierane jako atak
i albo on mi coś odpyskuje, albo złośliwie nie zrobi tego o co go proszę, albo zaaranżuje przedstawienie przed matką, która zaraz wkroczy.
Dla świętego spokoju postanowiłem ograniczać kontakt do minimum, żeby uniknąć sytuacji potencjalnie konfliktowych, bo po co mi to,
no to po jakimś czasie usłyszałem zarzuty, że nic nie robię w kierunku nawiązania relacji z dzieckiem i że taki partner jest jej niepotrzebny.
Na moje sugestie, że zamiast pieprzyć głupoty może by tak wzięła i mi pomogła w tym jakoś, a nie tylko stała bezczynnie i się przyglądała
czekając na moment, kiedy stracę cierpliwość do dzieciaka, którym przecież wcale nie muszę się zajmować, bo niby dlaczego miałbym?
Moim ktoś się zajmuje? Nie. Poza tym ja cieżko pracuję, jestem zmęczony, mam swoje sprawy i zmartwienia, które nikogo nie obchodzą,
nie będę się jeszcze użerał z niesfornym gnojkiem i właził mu w dupę tylko dlatego, że to jest twój syn, bo to nie jest moja rola...

- Ale wiesz, że nie musisz tutaj być. Jeśli tak to ma wyglądać, to możesz już teraz zacząć pakować swoje rzeczy.
- Serio?
- Serio.
- ...

Nie udzielam rad. Oferuję sarkastyczne uwagi.

162

Odp: Dziwne zachowanie Ex po rozstaniu
anderstud napisał/a:

- Ale wiesz, że nie musisz tutaj być. Jeśli tak to ma wyglądać, to możesz już teraz zacząć pakować swoje rzeczy.
- Serio?
- Serio.
- ...

No cóż... najwyraźniej nie spełniałeś jej wymagań jako "partner życiowy", a ona jak widać ma konkretne oczekiwania wobec faceta, który stanie się częścią jej rodziny. Czy wygórowane? Trudno powiedzieć. Każdy ma jakieś priorytety, zwyczaje i "odchyły" wink
Ona nie chciała faceta który nie (z)robi tego i tamtego, a Ty nie chciałeś być facetem na posyłki. I tyle.
Spotykanie się na randkach czy nawet wspólne weekendy, to zupełnie co innego niż codzienność, w dodatku z dziećmi. Dla Ciebie obcymi. Dlatego pomimo niby 2 lat spotykania, zaledwie 3 msc wytrzymaliście pod jednym dachem i to z wielkim trudem.
Ona też nie była konsekwentna, bo z jednej strony zrobiła aferę jak chciałeś dzieciaka przywołać do pionu, a kiedy odsunąłeś to miała pretensje, że nie chcesz nawiązać z nim relacji. To masz czy nie masz brać czynnego udziału w wychowaniu?
Nie wiem czy coś by tu pomogło ustalenie jakichś zasad na samym początku.

163 Ostatnio edytowany przez john.doe80 (2019-04-18 10:55:41)

Odp: Dziwne zachowanie Ex po rozstaniu
dobrakobieta90 napisał/a:

Dlaczego Ty się do niej wprowadzałeś?
Facet po czterdziestce, który jest ustawiony ma chyba lepsze warunki lokalowe niż dwudzistokilkulatka.
Wyglądasz mi na podrywacza, który wykorzystuje kobiety a to co o sobie piszesz to bujdy na resorach.
Nie wierzę Ci

Nie chciała zamieszkać w domu który urządzała moja Ex, a mnie wisiało gdzie byle z nią, dodam też, że była to jedyna dziewczyna która tak postawiła kategorycznie sprawę i się do niej wprowadziłem.

Quźwa chętenie bym wam teraz odpisał bo i u mnie update z kontaktem z Ex, ale mam sprawy nie cierpiące "zwłok" i jak ich od razu nie zakopie to zaczną mi tu podśmierdywać wink.

Wieczorkiem was uraczę, szykujcie się będzie rzeźnia.

P.S.
Nie nie wróciłem, do Ex. Sexu też nie było, ale było jakieś tam rozliczenie z przeszłością.

Zwykły Jan Kowalski, postać z brzegu pierwsza -
Prochu nie wymyślę, nie napiszę wiersza...

164 Ostatnio edytowany przez nudny.trudny (2019-04-18 16:33:00)

Odp: Dziwne zachowanie Ex po rozstaniu

john.doe80 więc czekam:)
co do dzieci to może nietaktem jest żebym się wypowiadał jeśli sam nie chcę mieć, więc możecie traktować jako opinię teoretyczną:) bardziej skłaniam się do punktu widzenia anderstud, a dlaczego, bo mam świadomość że zbyt mocna koncentracja na dziecku zachowującym się w opisany sposób i zaprzestanie jakichkolwiek wymagań może mieć złe skutki w przyszłości. To jest jakby zmartwienie rodziców:) ale trudno oczekiwać żeby nowy partner wprowadzający się do dziewczyny miał tylko obowiązki, a jednocześnie żadnych praw nawet najbardziej podstawowych. Ojciec dziecka też z jakiegoś powodu nie mieszka z nimi. Poza tym to co anderstud mówi albo pisze, to mimo że rzadko się zgadzam, ma fajny humorystyczny wydźwięk:)i wydaje mi się że ich reakcja nie była adekwatna. Aczkolwiek popadanie w skrajności też miałoby złe skutki a negatywna reakcja dziewczyny byłaby uzasadniona jak np. tutaj https://www.netkobiety.pl/t117420.html

"Poznacie ich po ich owocach":D https://www.netkobiety.pl/viewtopic.php … 9&p=80 wszystko o randkach i związkach, a także wszystkie pytania do mnie, zapraszam:D

165 Ostatnio edytowany przez john.doe80 (2019-04-18 17:39:32)

Odp: Dziwne zachowanie Ex po rozstaniu

Od przedwczoraj siedzę na szkoleniu (na fb się zameldowałem), i zapytała jak tam szkolenie i zaczęliśmy ze sobą pisać na komunikatorze. Jest całkiem wesoła, kontaktowa, żartujemy, poza przyjechaniem na moje zawody, chętnie by gdzieś ze mną wyjechała, chciałaby żebym do niej przyjechał itp itd.Wyjaśniliśmy sobie co było, stwierdziła że wina była po obu stronach i że nie czuje do mnie nienawiści a wręcz przeciwnie. Uznała że mieliśmy ciężki start i nie daliśmy oboje rady. Po tym jak stwierdziłem, że całkiem nam się dobrze "wygłupiało" stwierdziła że dlatego tak bardzo chciała zostać moim przyjacielem. Oczywiście propozycje wyjazdowe były poprzedzone pytaniem czy poznałem kogoś ciekawego i z kimś się spotykam.

Ja pozostaje wesołą wersją siebie, na pełnym luzie, oczywiście mówię że bardzo chętnie wyjadę, powygłupiam, ale zrzucam na nią zaproponowanie dogodnego terminu. Na razie jesteśmy umówieni na początek maja na gokarty i kolację. Ja nie zadaję pytań, nie dopytuje co robi z kim co i jak, nie rozmawiam o tym co było, jedynym pytanie było czy ona się z kimś spotyka (na co odpowiedziała, że nie). Wczoraj zaprosiła mnie żebym przyjechał zobaczyć jej pierwsze przez nią prowadzone szkolenie.

Teraz moje odczucia, bardzo miło mi się rozmawia z tą nową nią, od dawna jej takiej nie pamiętam, ale powiem wam że sam nie wiem czy chcę się z nią spotkać, wciąż boję się, że spotka się ze mną i zobaczę tą samą z fochowaną minę. Zobaczymy na ile wystarczy paliwa do tych codziennych rozmów i jeśli one zgasną to uznam to za miłe zakończenie tej historii. Chciałbym, żeby ta jej zmiana coś oznaczała, widzę że z jednej strony ona pisze o przyjaźni, z drugiej strony pisze otwarcie że chce ze mną jeździć przeżywać życie, chce żebym znów był przy niej w ważnych dla niej chwilach. Wiem co to jest przyjaźń z drugiej strony ja z dziewczynami z którymi się przyjaźnię nie robię takich rzeczy... jak wspólne wyjazdy we dwoje.
Może mam być chwilowym tamponem do czasu nowego gościa, a może coś przemyślała i to jej wersja wyciągnięcia ręki do mnie i próba stworzenia powoli związku 2.0.


niepodobna napisał/a:

Ale powiedzmy sobie prawdę, nie jest w ogóle zainteresowany tym, co te kobiety czują, myślą, jaki jest ich świat. Ważne są tylko sygnały, jakie wysyłają  w jego kierunku, czy te sygnały budują jego przekonanie o sobie jako kimś wyjątkowym, czy nie,  i to, co go "kręci". Patrzy na nie i na życie powierzchownie, a podobne przyciąga podobne, więc bardzo możliwe, że trafia na kobiety o takim samym podejściu. No ale mimo wszystko jakieś zainteresowanie, kim ktoś jest, a nie tylko kim ja jestem dla niego, byłoby nie od rzeczy. Może wtedy też byłoby mniej pomyłek. Tylko czy to by było dobrze? Bez tej emocjonalnej huśtawki, jakie panie mu fundują, wcale nie byłoby ciekawie : ) I mogłoby szybko się okazać, że w warunkach (s)pokoju miłość nagle gdzieś wyparowała...

Ciekawe spostrzeżenie, muszę to przemyśleć. Masz rację że choćby teraz po tym co pogadałem i rozliczyłem z Ex czuję się lepiej i z ręką n sercu mogę zamknąć temat bez żalu. Cieszę się, że jednak wykonała jakiś ruch. Ale tak na pierwszy rzut oka, dlaczego ja mam zagłębiać się w ich świat, jeśli One nie chcą zagłębić się w mój. Czy naprawdę muszę się zatracić w meandrach kobiecej psychiki żeby stworzyć udany związek?


W pewnych aspektach mojej osobowości czuję się jak dwudziestolatek, wynika to trochę z moich braków emocjonalnych, a także z faktu że dość długo związki mnie niczego nie uczyły, pierwszym który spowodował refleksje był drugi rozwód...

Zwykły Jan Kowalski, postać z brzegu pierwsza -
Prochu nie wymyślę, nie napiszę wiersza...

Posty [ 111 do 165 z 1,011 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 19 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Dziwne zachowanie Ex po rozstaniu

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018