Trudny związek po przejściach - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Trudny związek po przejściach

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 9 ]

Temat: Trudny związek po przejściach

Witam wszystkich serdecznie. Na początku składam spóźnione życzenia dla wszystkich kobietek aby Wasze problemy zniknęły jak najszybciej a w waszym życiu zagościł spokój i uśmiech.
Przejdę teraz do mojego problemu. Długo zastanawiałam się czy napisać czy jednak liczyć jedynie na radę znajomych. Myślę, że Wy drodzy forumowicze będziecie bardziej obiektywni w swoich radach. Mój problem dotyczy związku w którym jestem od ponad trzech lat. Oboje z partnerem jesteśmy po przejściach, zaczęliśmy się spotykać gdy on był już w trakcie rozwodu, którego ja nie byłam powodem. Nasze początki były różne gdyż przewijaly się na przemian dni dobre jak i te złe. Jednak od jakis 6 miesięcy nasz związek to porażka. Praktycznie cały czas kłótnie o dzieci (każde ma swoje, wspólnego dziecka jeszcze się nie doczekaliśmy) o pracę a raczej brak pracy z jego strony, o jego piwkowanie i mój brak perfekcyjnego jego zdaniem porządku w domu. Kłótnie często kończą się ostrymi słowami z jego strony i wyjściem z domu, czasem wraca czasem śpi u rodziny. Myślę, że chyba największy problem stanowi to, że nie umiemy dogadać się co do dzieci, on swoje fawiryzuje, idealuzuje, oczekuję że ja tak samo jak i on powinnam je wychwalać. Moje dziecko wiecznie krytykuje, przeszkadza mu że późno chodzi spać (ok21 a jego młodsze gdy jest u nas chodzi okolo północy lub później). Moje jest zawsze źle wychowane, źle się odzywa, je nie to co trzeba (jest niejadkiem, ale słodycze również ma ograniczone do minimum) ja gdy tylko chce zwrócić uwagę jego dzieciom od razu dostaje opierdziel i teksty że ich nie lubię i nie akceptuje. Jego podejście do nich powoduje to, że zaczynają mnie drażnić i ich pewność siebie. Hmm większym problem jest chyba praca a raczej jak wspomniałam jej brak, gdyż on twierdzi że "nie będzie dorabiał bałwanów a sam robił za 16zl na godzinę". Nasze życie wygląda tak, że większość utrzymania idzie z tego co ja zarobię, chociaż i to nie zawsze wystarczy by pozwolić sobie na trochę więcej. On od czasu do czasu znajdzie sobie jakąś "fuchę" z której opłaca alimenty i sobie papierosy,mi czasem rzuci parę złotych ale nigdy nie jest to więcej jak 700 zł. Każda rozmowa i moja prośba by zaczął normalnie pracować kończy się kłótnią i wyzwaniem mnie od materialistek i egoistek. Brak mi już sił, zależy mi na nim i uważam, że każdy w życiu ma momenty gdzie nic się nie układa ale pół roku to już gruba przesada. Z kolei moją największą wadą jest zazdrość o jego eks, mimo jego zapewnień, że jej nienawidzi ja w to nie wierzę, mimo, że cierpi na tym moja samoocena zaczęłam się stawiać mówić wprost co mi nie pasuje i nie patrze na jego nerwy. Unikam spotkań naszych dzieci bo moje w obecności tamtych czuje się gorsze. Postawiłam warunek, że koszty utrzymania dzielimy na pół. Ma czas do końca marca... Ale czy się zmieni nie wiem. Sami dobrze wiemy, że swoje przyzwyczajenia jest ciężko zmienić albo zlikwidować... Dziewczyny co Wy byście zrobiły na moim miejscu,może któraś była w podobnej sytuacji i znalazła "złoty środek" na taki problem.
Przepraszam za brak składu i ładu w mojej wypowiedzi, ale to przez to, że próbowałam opisać swoją sytuację tak jak ja widzę. Pozdrawiam

Zobacz podobne tematy :

2 Ostatnio edytowany przez ja86 (2019-03-09 22:01:10)

Odp: Trudny związek po przejściach

A jesteś z nim ponieważ? Tylko proszę bez dyrdymalow ze czasami jest fajnie, bo czasami jest fajnie u sprzedawcy w sklepie.

Co on w sobie takiego ma, co takiego ci zapewnia, ze:
- sprzątasz mu
- gotujesz
- zapewniasz dach nad głową
- otrzymujesz
- czasem seks
- pozwalasz aby skrzywdził twoje dziecko, ty je w ogóle kochasz ? Chyba nie bo matka która kocha robi wszystko aby ochronić je a nie penisa których po ulicy chodzi wiele.

Dlaczego on ma się zmienić skoro ma tak na ziemi ?


Aha w historii Ziemi nie ma jeszcze kobiety która by znalazła złoty środek na to. On się nie zmieni. Ale ty, jak każda jedna, będziesz do końca uważała ze mój misio jest inny

3 Ostatnio edytowany przez Michaska32 (2019-03-09 22:13:16)

Odp: Trudny związek po przejściach

Jestem z nim bo na początku był opiekuńczy dla nas czego brakowało mi wmałzeństwie. Planowaliśmy ślub, dziecko bo marzę o kolejnym maluszku, jednak powoli Ze swojego zaślepienia zaczynam otwierać oczy. Nie chodzi tu o penisa bo seksu nie ma. Z
mojej winy gdyż przez tą całą sytuację nie mam chęci. Moje dziecko jest dla mnie najważniejsze., ale one mimo uszcxypliwych uwag że strony mojego partnera lubi go mimo, że zazdrość o mamę jest ogromna. Wiem bo często rozmawiamy na ten temat.

4

Odp: Trudny związek po przejściach

No ale jak widzisz opiekuńczy nie jest.
Na początku zawsze jest super. W koncu chodzi o to aby pokazać siebie z najlepszej strony.
Przestań to utrzymywać, przestań robić za kurs domowa. Dlaczego chodzisz do pracy i jeszcze sprzątasz? On żadnych obowiązków nie ma ? Daj mu. Siedzi w domu to powinno być wysprzatane i ugotowane jak Ty wracasz..

5

Odp: Trudny związek po przejściach

Dziewczyny zaraz coś pewnie odpiszą, ale można domyślać się co. Masz dziecko, to chyba pora przestać interesować się badboyami, bo zakładam, że niezły podrywacz z niego, skoro mu się udało Cię skusić. Bo z samego opisu brzmi idealnie jak ktoś, kim facet w związku NIE powinien być.

-

6

Odp: Trudny związek po przejściach

ja mam pytanie.

Po co być w związku, który jest trudny? Związek z definicji jest czymś trudnym, bo się go wspólnie buduje, ale jeżeli Ty dodatkowo musisz go tak określić, to moim zdaniem tego związku być nie powinno.
Związek jest pracą, ale po co pracować nad czymś, gdzie człowiek źle się czuje? Nie rozumiem takiego poświęcania się w imię miłości, której najczęściej w takich związkach od dawna nie ma.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

7 Ostatnio edytowany przez nudny.trudny (2019-03-10 02:12:56)

Odp: Trudny związek po przejściach

Dziecko masz jedno:( a są lepsze możliwości związku niż to co opisałaś:( i co to ma znaczyć kłótnia o brak Twojego perfekcyjnego porządku, obowiązki są wspólne, mógł sobie posprzątać w taki sposób jak lubi, o bałagan może tak samo obwiniać siebie

jeszcze próbuje wychowywać dziecko nie będące jego, dyktować kiedy ma iść spać, oczekuje utrzymania od Ciebie bo narzeka na jakość miejsca pracy, naprawdę trudno tu widzieć jakąś przyszłość. Nie widziałem ani jednego przypadku, w którym po małżeństwie coś zmieniłoby się na lepsze.

"Poznacie ich po ich owocach":D https://www.netkobiety.pl/viewtopic.php … 9&p=80 wszystko o randkach i związkach, a także wszystkie pytania do mnie, zapraszam:D

8

Odp: Trudny związek po przejściach

Na początku byłaś z nim, bo był opiekuńczy. Teraz jesteś z nim bo...? Jesteś jakąś masochistką?

Odp: Trudny związek po przejściach

Nom, związki są okej jak dzięki nim jest nam łatwiej stawiać czoła problemom, wtedy to ma sens. Kiedy związek staje się dodatkowym ciężarem to na co to? Bez sensu takie coś.

Posty [ 9 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Trudny związek po przejściach

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018