Dziwne sprawy, ktore trafily do sadu i sposoby na ich rozwiazanie - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PRAWO , ODSZKODOWANIA , FINANSE , UBEZPIECZENIA » Dziwne sprawy, ktore trafily do sadu i sposoby na ich rozwiazanie

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 9 ]

1 Ostatnio edytowany przez Bullinka (2013-03-12 17:21:27)

Temat: Dziwne sprawy, ktore trafily do sadu i sposoby na ich rozwiazanie

Spotkalam sie ostatnio z problemem sprawy, ktora moim zdaniem nigdy nie powinna trafic na wokande. A jesli juz tam trafila powina zostac przez sad umorzona a oskarzona osoba uniewiniona.

Oskarzono kobiete o zaklocanie ciszy i uniemozliwianie normalnego zycia w mieszkaniu ponizej, przez okres 2 tygodni od 16:00 do 20:00 w postaci pukania mlotkiem w podloge, rury i sluchania glosno telewizora.
Dowody-zeznania corki i matki oraz robotnika, ktory robil remont.

Policja wzywana byla kilkukrotnie i nie stwierdzila zaklocania spokoju. Notatek z tych interwencji policja nie przekazala do sadu.

Siedmiu swiadkow obrony-sensowne wypowiedzi, pokrywajace sie datami. Zeznania w uzasadnieniu uznane za wiarygodne, ale mogly, w ocenie sadu, zostac "ustawione" ( !!!!!! )
Niewazne, ze dziewczyna nie ma nawet mlotka w domu...

To, ze osoba skarzaca skakala po strychu nad glowa oskarzonej, wielokrotnie ja nachodzila i straszyla oraz przy kazdej niemal wizycie znajomych miala pretensje (a to dzieci za glosno rozmawiaja, a to w szpilkach ktos chodzil po mieszkaniu- w koncu goscie nie beda chodzic boso ( ???? )- i pukal po podlodze ), a to slychac odglosy uprawianego seksu w postaci jekow i stekow... nie zostalo przez sad uznane jako przewrazliwienie.

Wyrok: SKAZUJACY.

Masakra jakas. Slowo przeciwko slowu. Brak konkretow.
Czekamy na rewizje w sadzie okregowym.

Dziewczyna chciala w oparciu o prawde zakonczyc sprawe... niepotrzebnie... Wystarczylo bowiem powiedziec, ze przez dwa tygodnie byla u niej przyglucha, stara, chodzaca o lasce babcia z chorym wujkiem na dokladke i kazdy sad by umorzyl taka sprawe...

Gdzie prawda, gdzie sprawiedliwosc? Czy wystarczy slowo przeciw slowu, nie poparte dowodami, aby wydac wyrok skazujacy?

Z jakimi dziwnymi sprawami sie spotkaliscie i jakie bylo ich zakonczenie?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Dziwne sprawy, ktore trafily do sadu i sposoby na ich rozwiazanie

Na pewno ciekawym zbiorem przeróżnych spraw są Stany Zjednoczone smile

3

Odp: Dziwne sprawy, ktore trafily do sadu i sposoby na ich rozwiazanie

Nie trzeba daleko szukac. Program "Państwo w państwie" i każdy dozna szoku.

Ja natrafiłam na necie na opis sprawy, gdzie młoda dziewczyna ( maturzystka) kupiła jakąś portmonetkę na Świstaku. Spodobała się jej i już. Okazało się, że to podróbka znanej marki. Sprawa trafiła do sądu. Przeciwko dziewczynie zeznawał ten, który jej sprzedał to cudo. Nie wiem jak sie sprawa zakończyła, autorka nie napisała ciagu dalszego.

4

Odp: Dziwne sprawy, ktore trafily do sadu i sposoby na ich rozwiazanie

A dzis nowa sprawa:
Dziewczyna lat 34, zwolniona w pracy " dla zasady". Wyrok skazujacy pracodawce. Efekt-zaden. Znowu sprawa w sadzie, bo nawet na zasilek nie moze isc, nakaz sadu i... nadal nic... Komornik sciagnal nalezne odszkodowanie, jednak w zaden sposob nie mozna uzyskac wydania poprawionego swiadectwa pracy... Znowu sad, znowu wyrok i... nadal nic... Inspekcja pracy, kara pieniezna, nakaz wydania swiadectwa i... nadal nic...
Po 2 latach szarpania zaklad w jej miescie zamknieto. W innym nadal jest.
Udalo sie jej na szczescie dostac do innej firmy, na podstawie wyroku sadu przyszly pracodawca uznal, ze poprzedni nie zwolnil je z jej winy a z powodu wlasnego kaprysu.
Ona, zmeczona, odpuscila...
Nie ma sily na typa, aby "wyprostowal" jej swiadectwo pracy...

5

Odp: Dziwne sprawy, ktore trafily do sadu i sposoby na ich rozwiazanie

Pracownik ukradł z kasy wiele tysięcy złotych. Podpisał oswiadczenie że ukradł. W sadzie okazało się, że oświadczenie podpisał, bo był zestresowany, a to wina pracodawcy że ukradł pieniądze, bo nie było odpowiednich procedur (nie było napisane nigdzie, że nie wolno kraść pieniędzy z kasetki).

6

Odp: Dziwne sprawy, ktore trafily do sadu i sposoby na ich rozwiazanie

Pracodawca nie zabezpieczyl sie podpisaniem zobowiazania za powierzone mienie...

7

Odp: Dziwne sprawy, ktore trafily do sadu i sposoby na ich rozwiazanie

własnie przeczytałam:)

tytuł: "Oto 20 najgłupszych skarg konsumentów"  ale zapodam tylko jedną:

- Brytyjskie agencje turystyczne ABTA i Thomas Cook stworzyły listę oryginalnych reklamacji swoich klientów. Prawdziwym przebojem była turystka, która domagała się rekompensaty za ciążę, w którą zaszła podczas urlopu. Wszystko dlatego, że musiała spać w jednym łóżku ze swoim narzeczonym, choć przed wyjazdem na urlop zarezerwowała pokój z dwoma łóżkami.


"Zarezerwowałam ze swoim narzeczonym pokój z dwoma łóżkami, tymczasem zostaliśmy zakwaterowani w apartamencie z podwójnym łóżkiem. Dlatego pociągamy biuro podróży do odpowiedzialności za ciążę, w którą tam zaszłam. Nie doszłoby do tego, gdybyśmy otrzymali pokój zgodny z naszymi życzeniami" - tak brzmiała skarga turystki.

(źródło: biztok)

8

Odp: Dziwne sprawy, ktore trafily do sadu i sposoby na ich rozwiazanie

Cytuję za HotMoney.pl:

,,Dwulatek ma milion złotych długu! Sąd tak zdecydował

Decyzją sądu dwuletni chłopiec stał się najbardziej zadłużonym dzieckiem w Polsce. Kevin z Namysłowa ma dwa lata i wskutek decyzji  sądu - milion złotych długu. Sąd w Kluczborku nie zgodził się na to, by w imieniu chłopca jego rodzice odrzucili spadek po zmarłym krewnym. A właściwie jego długi.

Matka chłopca, Katarzyna Kokot-Baran, powiedziała "Nowej Trybunie Opolskiej", że zmarłego widziała raz w życiu na swoim ślubie. Dodała też, że wraz z mężem nie chcą, aby ich dziecko zaczynało życie z wierzycielami pukającymi do drzwi, a długi krewnego, szacowane obecnie na milion złotych, mogą się jeszcze okazać znacznie wyższe.

Rodzice chłopca chcieli więc w jego imieniu zrzec się spadku, ale sąd w Kluczborku uznał, że rodzice nie mogą wykonać czynności prawnej "przekracza­ją­cej zwykły zarząd majątkiem", a interesy dwulatka będą lepiej chronione, jeżeli przyjmie spadek w całości. Czyli z milionowym długiem.

Zdaniem prawników orzeczenie sądu w Kluczborku zostanie zmienione przez Sąd Okręgowy w Opolu, ale to może nie zmienić sytuacji dwulatka. Na zrzeczenie się spadku jest pół roku, a termin ten mija 19 lipca. Dwuletni Kevin zostanie więc, najprawdopo­dob­niej, najbardziej zadłużonym dzieckiem w Polsce.

zmarłego widziała raz w życiu na swoim ślubie. Dodała też, że wraz z mężem nie chcą, aby ich dziecko zaczynało życie z wierzycielami pukającymi do drzwi, a długi krewnego, szacowane obecnie na milion złotych, mogą się jeszcze okazać znacznie wyższe.

Dla mnie to orzeczenie jest absurdalne, sąd powinien przecież chronić interesów dziecka, tymczasem pogrążył je prawdopodobnie do końca życia. Najbezpieczniejszą formą przyjęcia spadku byłoby przyjęcie go z dobrodziejstwem inwentarza - wtedy owszem, można byłoby mówić o wystąpieniu w jego obronie, natomiast tutaj zasłaniano się jego dobrem, ale nic takiego nie nastąpiło.

Posty [ 9 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PRAWO , ODSZKODOWANIA , FINANSE , UBEZPIECZENIA » Dziwne sprawy, ktore trafily do sadu i sposoby na ich rozwiazanie

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024