wiadomości na portalach randkowych - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » wiadomości na portalach randkowych

Strony Poprzednia 1 46 47 48 49 50 76 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 2,586 do 2,640 z 4,150 ]

2,586 Ostatnio edytowany przez rossanka (2019-06-18 23:05:08)

Odp: wiadomości na portalach randkowych
Znerx napisał/a:
SonyXperia napisał/a:

A czy nie jest tak, że dawniej ludzi w większej mierze łączyły także kwestie materialne, to znaczy we dwójkę jakoś było lżej i lepiej, i rozstać się było trudniej, bo pchało się ten ciężki wózek razem, a teraz... Wystarczy jeden mały zgrzyt każdy zabiera swoje zabawki i wraca do wlasnej piaskownicy. Jakoś tak mniej się staramy, mniej do siebie przywiązujemy, kazdy bardziej dba lub myśli o sobie, więcej w nas JA w związku niż MY. Sama nie wiem.

Dokładnie.

Co ciekawe to "plaga singli/samotności" dotyczy tylko krajów wysokorozwiniętych. Gdzie indziej nie ma problemu, bo tam trzeba zasuwać żeby przeżyć, a samemu nie wystarcza roboczogodzin.
Z tym "dawniej" to tez nie do końca wink w 2018 pisali, że ponad 50% małżeństw na świecie jest aranżowanych. Starczyło się urodzić gdzieś poza I-szym światem i dawno mielibyśmy męża/żonę i 5cioro dzieci lol

No dobra, a jakby Ci wybrali Panią Znerxową, a okazało by się, że ona jest nie zupełnie po Twojej myśli to co wtedy? A jeszcze 5ka dzieci yikes

Zobacz podobne tematy :

2,587

Odp: wiadomości na portalach randkowych
rossanka napisał/a:
Znerx napisał/a:
SonyXperia napisał/a:

A czy nie jest tak, że dawniej ludzi w większej mierze łączyły także kwestie materialne, to znaczy we dwójkę jakoś było lżej i lepiej, i rozstać się było trudniej, bo pchało się ten ciężki wózek razem, a teraz... Wystarczy jeden mały zgrzyt każdy zabiera swoje zabawki i wraca do wlasnej piaskownicy. Jakoś tak mniej się staramy, mniej do siebie przywiązujemy, kazdy bardziej dba lub myśli o sobie, więcej w nas JA w związku niż MY. Sama nie wiem.

Dokładnie.

Co ciekawe to "plaga singli/samotności" dotyczy tylko krajów wysokorozwiniętych. Gdzie indziej nie ma problemu, bo tam trzeba zasuwać żeby przeżyć, a samemu nie wystarcza roboczogodzin.
Z tym "dawniej" to tez nie do końca wink w 2018 pisali, że ponad 50% małżeństw na świecie jest aranżowanych. Starczyło się urodzić gdzieś poza I-szym światem i dawno mielibyśmy męża/żonę i 5cioro dzieci lol

No dobra, a jakby Ci wybrali Panią Znerxową, a okazało by się, że ona jest nie zupełnie po Twojej myśli to co wtedy? A jeszcze 5ka dzieci yikes

A to nie jest kwestia społecznej mentalności? Zresztą, czyż nie jest tak, że sami sobie przecież poniekąd aranżujemy te związki, małżeństwa, szukając osób "odpowiednich" dla nas, i to przede wszystkim pod względem cech, które niewiele wspólnego mają z czystym, niczym nie skalanym porywem serca. Obracamy się w określonych środowiskach - chociażby zawodowych. I siłą rzeczy, chcąc nie chcąc mamy zawężone pole poszukiwań, zarówno pod względem naszych oczekiwań, jaki i możliwości.

2,588

Odp: wiadomości na portalach randkowych
rossanka napisał/a:

No dobra, a jakby Ci wybrali Panią Znerxową, a okazało by się, że ona jest nie zupełnie po Twojej myśli to co wtedy? A jeszcze 5ka dzieci yikes

No to ojciec cię wydziedzicza, pozostaje wziąć ponton i płynąć w lepsze miejsce wink
O tak:


SonyXperia napisał/a:

A to nie jest kwestia społecznej mentalności? (...) Obracamy się w określonych środowiskach - chociażby zawodowych. I siłą rzeczy, chcąc nie chcąc mamy zawężone pole poszukiwań, zarówno pod względem naszych oczekiwań, jaki i możliwości.

Tylko, że możemy sobie sami wybierać, i wybierać, i wybierać, i wybierać i.... od 10 lat te same twarze na randkach online wink

Taką konwencję przyjęliśmy. Bardziej liberalną? Promującą osiągnięcia jednostki?
Spytaj kogoś mądrzejszego.

2,589 Ostatnio edytowany przez Burzowy (2019-06-19 00:15:31)

Odp: wiadomości na portalach randkowych

Wszystko się zgadza, tylko ross właśnie dzisiaj mamy próbowanie. Próbkowanie bez końca, zawarcie małżeństwa i dalej próbkowanie. Ludzie czekają na jakieś olśnienie i nie wiedzą, że to wszystko zależy od ich świadomych decyzji. Można się przerażic tym z iloma osobami ludzie potrafią być blisko, jaka to masowka jest.

-

2,590

Odp: wiadomości na portalach randkowych

widzę, że w międzyczasie była długa dyskusja w tym temacie i nie tylko:) dziękuję użytkownikom za zainteresowanie i moderatorowi (nie mam pewności co do żeńskiego rodzaju) za ponowne otwarcie:) postaram się kontynuować pisanie mając na uwadze treści niebieskich notatek jakie były napisane na stronie 68

Krejzolka82 napisał/a:

Lubicie takie grubaśne skarpetki?

na lato chyba zły pomysł:D

Burzowy napisał/a:

Ja tam potrzebowałem się wyszumiec na forum, powinienem już znikać powoli, ale ciężko jest.

nie wiem skąd pomysł że powinieneś znikać, ale byłoby mniej ciekawie:D

Lucyfer666 napisał/a:

Słuchaj z tego łatwo przerobić powód do zniechęcenia, do zachęcenia big_smile
Że masz okres, w którym podróżujesz i dosłownie to nieraz, jak czekasz na transport to jakbyś tam mieszkał. Szkoda życia na siedzenie i hen przygodo, po czym zapytałbyś się czy byłaby skłonna kiedyś dołączyć big_smile

dołączenie do podróży, ciekawy pomysł masz:) ten temat rozwinę gdy będę mieć więcej czasu

rossanka napisał/a:

I Nudny gdzieś przepadł

haha;)taki okres, że podczas pracy brak czasu wolnego (bardzo dziwne) big_smile też nauka, w sumie po zrobieniu wszystkiego w domu tylko spanie i rano trochę czasu wolnego:) smile

rossanka napisał/a:

niektóre profile wydawały się normalne, z niektórymi spotkałam się oko woko, a potem po iluś miesiącach albo roku, czy kolejnym roku jak miałam KOLEJNE podejście do portalu, ciągle wisiały profile tych normalnych osób.
Myślałm wtedy -o rany, oni ciągle szukają i nic ( a to byli normalni faceci). Ja też wciąż szukam i nic

nie mam pojęcia, dla mnie to też jest dziwne, gdy widzę takie profile.

rossanka napisał/a:

I niech mi ktoś powie w końcu jakie to są wysokie wymagania?
(lata temu napisałam na portalu, ze szukam wolnego i niepalącego i bez dzieci). To mi jakiś palacz rozwodnik z dziećmi posłał bluzga, że księcia szukam

wysokie wymagania mogą być względnym pojęciem, Twoje raczej trudno za takie uznać:) dla mnie tak jest jeśli widzę całą listę cech typu: zaradny, odpowiedzialny, poważnie myślący o życiu, twardo stąpający po ziemi (? bardzo popularna fraza a nie wiem o co chodzi) i podobne, tzn. nie mam tych cech ale też nie chciałbym mieć tylko po to żeby komuś spodobać się i żeby móc być rozważanym przez kogoś jako jedna z potencjalnych możliwości. Wtedy rezygnuję z pisania, jednakże nieraz zachęcam nawet na forum żeby mieć wysokie wymagania, bo to Twoje życie i wiązanie się z byle kim mogłoby być mniej satysfakcjonujące niż bycie samemu.

2,591

Odp: wiadomości na portalach randkowych
rossanka napisał/a:

W pokoleniu moich rodziców ludzie koło 40 ki mieli już przynajmniej 10 letnie dzieci a przewaznie to już nastolatków. O portalach randkowych nikt nigdy wtedy nie słyszał. Istniały gdzieś biura matrymonialne, pamiętam też anonse w gazetach, ale z tamtego pokolenia nie obiło mi się jak to się mówi o uszy, że jakaś ciotka, czy wujek, czy znajomi rodziców poznali się przez biuro matrymonialne. Zazwyczasj odbywało się to banalnie. Albo ktoś przyszedł do kogoś do pracy, albo poznali się w podróży, albo  w autobusie, którym dojeżdzali do zakładu pracy. Niektórzy na studiach, albo na spacerze z psem, albo przez znajomych..

Już to kiedyś pisałem. Kiedy ja byłem bardzo młody, to tzw. agencje matrymonialne były obciachem. Coś w sam raz dla 40-letnich kawalerów ze wsi, na ojcowiźnie. Z doświadczeń młodego, introwertycznego człowieka, który absolutnie nie przepadał za centrami życia towarzyskiego czyli dyskotekami mogę powiedzieć, że mimo to ciągle było się wśród ludzi. To był chyba początek ogólniaka kiedy jakieś panny raz czy dwa zdobyły mój numer domowy i dzwoniły żeby się umówić na spotkanie. Chodziłem, nie przypadały mi chyba do gustu, bo nie drążyłem tematu. Jedna chyba była cichą wielbicielką jeszcze jakiś czas. Potem mnie się jakaś spodobała, to zdobyłem do niej numer i umówiłem się na spotkanie. Bardzo mi przypadła do gustu, cały problem, że aż za bardzo wink Potem znajome swatki umówiły mnie ze swoją koleżanką co zaowocowało ponoć prawie rocznym związkiem (pojawiły się w końcu rozbieżności w interpretacji wzajemnych relacji). Zakończone chyba mało przyjemnie, tak mnie przynajmniej uświadamiały później inne kobiety. Następnie znów ja zacząłem wykazywać zainteresowanie jakąś kobietą, czyniłem nawet w tej materii jakieś anse ale znów znajome swatki umówiły mnie ze swoją koleżanką. Ta niestety okazała się ładną, przyjemnie wysoką, zbudowaną jak bogini pannicą więc w końcu uczyniłem ją swoją małżonką. Potem mam jakąś czarną dziurę w pamięci więc niewiele więcej mogę dodać.
Podsumowując muszę przyznać, że w tym okresie 30-25 lat temu trafiałem na kobiety, które potrafiły same zadbać o spotkanie z facetem lub tak je zaaranżować, że wychodziło na przypadkowe. Instytucja swatki działała dość sprawnie.

To już jest koniec, Piękna przyjaciółko To już jest koniec Moja jedyna przyjaciółko, koniec
Koniec naszych rachub niespełnionych Koniec tego, co trwa nieporuszone Nie umkniesz, ani nie zdziwisz się, to koniec Już nigdy nie spojrzę w oczy twoje...ponownie
Podszedł do drzwi Zajrzał do środka "Ojcze?" "Tak synu?" "Chcę cię zabić" "Mamo...chcę cię...przelecieć"

2,592

Odp: wiadomości na portalach randkowych

Moim zdaniem podstawową różnicą jest czas i dostęp do zasobów, teraz można zaczepić dziewczynę, zamienić dwa słowa ... dodać się na komunikatorze i poznać całe jej (wykreowane) życie w sekundę. Patrzę oceniam to co przygotowała i mówię o nie jest fajna... nie zamieniając z nią więcej niż te kilka zdań na początku... można też zahaczyć kogoś i zacząć bajerkę od portali społecznych bo znajomy znajomego itp ... i widać gdzie ktoś bywa co robi ... wszystko szybko, łatwo, bez problemu... co więcej można selekcji dokonywać za przeproszeniem " w toalecie "... więc gdzie tutaj jakieś zaangażowanie?

Zwykły Jan Kowalski, postać z brzegu pierwsza -
Prochu nie wymyślę, nie napiszę wiersza...

2,593

Odp: wiadomości na portalach randkowych
Snake napisał/a:
rossanka napisał/a:

W pokoleniu moich rodziców ludzie koło 40 ki mieli już przynajmniej 10 letnie dzieci a przewaznie to już nastolatków. O portalach randkowych nikt nigdy wtedy nie słyszał. Istniały gdzieś biura matrymonialne, pamiętam też anonse w gazetach, ale z tamtego pokolenia nie obiło mi się jak to się mówi o uszy, że jakaś ciotka, czy wujek, czy znajomi rodziców poznali się przez biuro matrymonialne. Zazwyczasj odbywało się to banalnie. Albo ktoś przyszedł do kogoś do pracy, albo poznali się w podróży, albo  w autobusie, którym dojeżdzali do zakładu pracy. Niektórzy na studiach, albo na spacerze z psem, albo przez znajomych..

Już to kiedyś pisałem. Kiedy ja byłem bardzo młody, to tzw. agencje matrymonialne były obciachem. Coś w sam raz dla 40-letnich kawalerów ze wsi, na ojcowiźnie. Z doświadczeń młodego, introwertycznego człowieka, który absolutnie nie przepadał za centrami życia towarzyskiego czyli dyskotekami mogę powiedzieć, że mimo to ciągle było się wśród ludzi. To był chyba początek ogólniaka kiedy jakieś panny raz czy dwa zdobyły mój numer domowy i dzwoniły żeby się umówić na spotkanie. Chodziłem, nie przypadały mi chyba do gustu, bo nie drążyłem tematu. Jedna chyba była cichą wielbicielką jeszcze jakiś czas. Potem mnie się jakaś spodobała, to zdobyłem do niej numer i umówiłem się na spotkanie. Bardzo mi przypadła do gustu, cały problem, że aż za bardzo wink Potem znajome swatki umówiły mnie ze swoją koleżanką co zaowocowało ponoć prawie rocznym związkiem (pojawiły się w końcu rozbieżności w interpretacji wzajemnych relacji). Zakończone chyba mało przyjemnie, tak mnie przynajmniej uświadamiały później inne kobiety. Następnie znów ja zacząłem wykazywać zainteresowanie jakąś kobietą, czyniłem nawet w tej materii jakieś anse ale znów znajome swatki umówiły mnie ze swoją koleżanką. Ta niestety okazała się ładną, przyjemnie wysoką, zbudowaną jak bogini pannicą więc w końcu uczyniłem ją swoją małżonką. Potem mam jakąś czarną dziurę w pamięci więc niewiele więcej mogę dodać.
Podsumowując muszę przyznać, że w tym okresie 30-25 lat temu trafiałem na kobiety, które potrafiły same zadbać o spotkanie z facetem lub tak je zaaranżować, że wychodziło na przypadkowe. Instytucja swatki działała dość sprawnie.

Dokładnie tak:D
Swatano na potęgę - koleżanki, kuzynki, ciotki, sąsiadki, dziewczyny i chłopaki też nie byli bierni. Poza tym ludzie się bardzo często spotykali. U mnie w rodzinnym domu to drzwi się nie zamykały! Już na podwórkach zapoznało się wiele przyszłych małżeństw, młodzi pobierali się wiele szybciej. W domach organizowało się huczne imprezy, że już nie wspomnę po 15. wink Nikt się do nikogo nie zapowiadał, tylko wpadał. I się przesiadywało u kogoś całymi ekipami, na osiedlu znało się wszystkich
big_smile Do tego na każdym osiedlu był klub, dyskoteki od czwartku i tłumy młodzieży. Okazji do poznawania w realu było po prostu mnóstwo.

2,594 Ostatnio edytowany przez Burzowy (2019-06-19 11:08:52)

Odp: wiadomości na portalach randkowych

Mnie tylko raz mój friend próbował umówić ze swoją kuzynką, za co później mnie przepraszal mówiąc, ze chyba mu odbiło wink.

-

2,595

Odp: wiadomości na portalach randkowych
nudny.trudny napisał/a:

widzę, że w międzyczasie była długa dyskusja w tym temacie i nie tylko:) dziękuję użytkownikom za zainteresowanie i moderatorowi (nie mam pewności co do żeńskiego rodzaju) za ponowne otwarcie:) postaram się kontynuować pisanie mając na uwadze treści niebieskich notatek jakie były napisane na stronie 68

Krejzolka82 napisał/a:

Lubicie takie grubaśne skarpetki?

na lato chyba zły pomysł:D

Burzowy napisał/a:

Ja tam potrzebowałem się wyszumiec na forum, powinienem już znikać powoli, ale ciężko jest.

nie wiem skąd pomysł że powinieneś znikać, ale byłoby mniej ciekawie:D

Lucyfer666 napisał/a:

Słuchaj z tego łatwo przerobić powód do zniechęcenia, do zachęcenia big_smile
Że masz okres, w którym podróżujesz i dosłownie to nieraz, jak czekasz na transport to jakbyś tam mieszkał. Szkoda życia na siedzenie i hen przygodo, po czym zapytałbyś się czy byłaby skłonna kiedyś dołączyć big_smile

dołączenie do podróży, ciekawy pomysł masz:) ten temat rozwinę gdy będę mieć więcej czasu

rossanka napisał/a:

I Nudny gdzieś przepadł

haha;)taki okres, że podczas pracy brak czasu wolnego (bardzo dziwne) big_smile też nauka, w sumie po zrobieniu wszystkiego w domu tylko spanie i rano trochę czasu wolnego:) smile

rossanka napisał/a:

niektóre profile wydawały się normalne, z niektórymi spotkałam się oko woko, a potem po iluś miesiącach albo roku, czy kolejnym roku jak miałam KOLEJNE podejście do portalu, ciągle wisiały profile tych normalnych osób.
Myślałm wtedy -o rany, oni ciągle szukają i nic ( a to byli normalni faceci). Ja też wciąż szukam i nic

nie mam pojęcia, dla mnie to też jest dziwne, gdy widzę takie profile.

rossanka napisał/a:

I niech mi ktoś powie w końcu jakie to są wysokie wymagania?
(lata temu napisałam na portalu, ze szukam wolnego i niepalącego i bez dzieci). To mi jakiś palacz rozwodnik z dziećmi posłał bluzga, że księcia szukam

wysokie wymagania mogą być względnym pojęciem, Twoje raczej trudno za takie uznać:) dla mnie tak jest jeśli widzę całą listę cech typu: zaradny, odpowiedzialny, poważnie myślący o życiu, twardo stąpający po ziemi (? bardzo popularna fraza a nie wiem o co chodzi) i podobne, tzn. nie mam tych cech ale też nie chciałbym mieć tylko po to żeby komuś spodobać się i żeby móc być rozważanym przez kogoś jako jedna z potencjalnych możliwości. Wtedy rezygnuję z pisania, jednakże nieraz zachęcam nawet na forum żeby mieć wysokie wymagania, bo to Twoje życie i wiązanie się z byle kim mogłoby być mniej satysfakcjonujące niż bycie samemu.

Wolny, niepalący i bez dzieci..
Wszystko zależy od tego, jaki to wiek. Od pewnego rocznika raczej trudno kogoś takiego znaleźć, a jeśli Pan dzieci nie ma, a chciałby je mieć,  to będzie się rozglądał za sporo młodszą. Z oczywistych względów.
Choć różnie to bywa, bo np mój Przyjaciel, rozwodnik bez dzieci, związał się z mamą trójki maluchów. I uwaga - poznał ją na portalu S, choć jest to facet, który nie ma żadnego problemu z nawiązywaniem znajomości w realu smile potrafi poznać kogoś na ulicy wink

2,596

Odp: wiadomości na portalach randkowych
Znerx napisał/a:

SonyXperia napisał/a:

A to nie jest kwestia społecznej mentalności? (...) Obracamy się w określonych środowiskach - chociażby zawodowych. I siłą rzeczy, chcąc nie chcąc mamy zawężone pole poszukiwań, zarówno pod względem naszych oczekiwań, jaki i możliwości.

Tylko, że możemy sobie sami wybierać, i wybierać, i wybierać, i wybierać i.... od 10 lat te same twarze na randkach online wink

Znak czasów, bo jesteśmy prawie samowystarczalnymi jednostkami, czy mogąc wybierać nie umiemy wybrać, bo popełniamy wciąż te same błędy?

2,597

Odp: wiadomości na portalach randkowych
mallwusia napisał/a:

Wolny, niepalący i bez dzieci..
Wszystko zależy od tego, jaki to wiek. Od pewnego rocznika raczej trudno kogoś takiego znaleźć, a jeśli Pan dzieci nie ma, a chciałby je mieć,  to będzie się rozglądał za sporo młodszą. Z oczywistych względów.
Choć różnie to bywa, bo np mój Przyjaciel, rozwodnik bez dzieci, związał się z mamą trójki maluchów. I uwaga - poznał ją na portalu S, choć jest to facet, który nie ma żadnego problemu z nawiązywaniem znajomości w realu smile potrafi poznać kogoś na ulicy wink

Miałam wtedy 36 lat. I jak na złość pisali do mnie dzieciaci rozwodnicy, którzy wprost pisali, że kolejnych dzieci nie chcą, ale ich dzieci miałam zaakceptowac tongue
Z resztą teraz wymagania mam takie same
wolny
niepalący
bez dzieci
*chyba, że już dzieci na studiach albo takie przynajmniej 16 letnie.
Z resztą i tak zależy od faceta.
Poza tym ja też chciałam mieć dzieci, ale zakładałam, że może poznam jakiegoś bezpłodnego, albo po chorobie, gdzie pan nie moze mieć dzieci, to przecież tylko z tego powodu bym go nie zostawiła, no bez przesady. Więc, więc, więc....... musiałby być teraz jakiś mój męski odpowiednik.
Tzn jakbym szukała.

Ale takie szufladkowanie też mi się nie podoba. Masz 40 lat to się ciesz Rossanko, że zainteresuje się tobą rozwiedziony palacz z 5ką dzieci, z których najmłodsze ma 3 lata tongue Taka stara, a ma jeszcze czelność wybrzydzać.

Snake napisał/a:

Już to kiedyś pisałem. Kiedy ja byłem bardzo młody, to tzw. agencje matrymonialne były obciachem. Coś w sam raz dla 40-letnich kawalerów ze wsi, na ojcowiźnie. Z doświadczeń młodego, introwertycznego człowieka, który absolutnie nie przepadał za centrami życia towarzyskiego czyli dyskotekami mogę powiedzieć, że mimo to ciągle było się wśród ludzi. To był chyba początek ogólniaka kiedy jakieś panny raz czy dwa zdobyły mój numer domowy i dzwoniły żeby się umówić na spotkanie. Chodziłem, nie przypadały mi chyba do gustu, bo nie drążyłem tematu. Jedna chyba była cichą wielbicielką jeszcze jakiś czas. Potem mnie się jakaś spodobała, to zdobyłem do niej numer i umówiłem się na spotkanie. Bardzo mi przypadła do gustu, cały problem, że aż za bardzo wink Potem znajome swatki umówiły mnie ze swoją koleżanką co zaowocowało ponoć prawie rocznym związkiem (pojawiły się w końcu rozbieżności w interpretacji wzajemnych relacji). Zakończone chyba mało przyjemnie, tak mnie przynajmniej uświadamiały później inne kobiety. Następnie znów ja zacząłem wykazywać zainteresowanie jakąś kobietą, czyniłem nawet w tej materii jakieś anse ale znów znajome swatki umówiły mnie ze swoją koleżanką. Ta niestety okazała się ładną, przyjemnie wysoką, zbudowaną jak bogini pannicą więc w końcu uczyniłem ją swoją małżonką. Potem mam jakąś czarną dziurę w pamięci więc niewiele więcej mogę dodać.
Podsumowując muszę przyznać, że w tym okresie 30-25 lat temu trafiałem na kobiety, które potrafiły same zadbać o spotkanie z facetem lub tak je zaaranżować, że wychodziło na przypadkowe. Instytucja swatki działała dość sprawnie.

Dokładnie, w latach 80tych biura matrymonialne to był obciach. Ktoś tam pewnie do nich chodził, ale uważany był za kompletnego lebiegę, nieudacznika, albo rodzina naciskała, ze Stasiu ma już 40 lat i kto go będzie karmił i opierał na stare lata, albo Grażynkę ludzi już wytykają palcami, a w ogóle to kto to widział, aby żyć samemu, bo co innego być wdowcem lub wdową, zawsze to wyżej w hierarchii niż kawaler czy panna.

Przypominam sobie moje czasy nastoletnie - miałam jekieś okresy wzdychania do kolegów, ale chłopaka nigdy nie miałam, uważałam się za głupią, grubą i gorszą od koleżanek - i tym tłumaczyłam sobie brak powodzenia. Z resztą rodzic e umarliby na zawał, jakbym w wieku 16 lat umawiała się z chłopakami tongue

nudny.trudny napisał/a:
rossanka napisał/a:

I niech mi ktoś powie w końcu jakie to są wysokie wymagania?
(lata temu napisałam na portalu, ze szukam wolnego i niepalącego i bez dzieci). To mi jakiś palacz rozwodnik z dziećmi posłał bluzga, że księcia szukam

wysokie wymagania mogą być względnym pojęciem, Twoje raczej trudno za takie uznać:) dla mnie tak jest jeśli widzę całą listę cech typu: zaradny, odpowiedzialny, poważnie myślący o życiu, twardo stąpający po ziemi (? bardzo popularna fraza a nie wiem o co chodzi) i podobne, tzn. nie mam tych cech ale też nie chciałbym mieć tylko po to żeby komuś spodobać się i żeby móc być rozważanym przez kogoś jako jedna z potencjalnych możliwości. Wtedy rezygnuję z pisania, jednakże nieraz zachęcam nawet na forum żeby mieć wysokie wymagania, bo to Twoje życie i wiązanie się z byle kim mogłoby być mniej satysfakcjonujące niż bycie samemu.

Twardo stąpający po ziemi 0 dla mnie to taki życiowy, umie wyciągać wnioski, nie buja w obłokach i jest odpowiedzialny.
A nie na zasadzie : wydajmy pensje na wakacje - a w następnym miesiącu nie ma za co żyć, albo wezmie kredyt a potem jakoś to będzie, jakoś się spłaci - albo dziadkowie pomogą smile


john.doe80 napisał/a:

Moim zdaniem podstawową różnicą jest czas i dostęp do zasobów, teraz można zaczepić dziewczynę, zamienić dwa słowa ... dodać się na komunikatorze i poznać całe jej (wykreowane) życie w sekundę. Patrzę oceniam to co przygotowała i mówię o nie jest fajna... nie zamieniając z nią więcej niż te kilka zdań na początku... można też zahaczyć kogoś i zacząć bajerkę od portali społecznych bo znajomy znajomego itp ... i widać gdzie ktoś bywa co robi ... wszystko szybko, łatwo, bez problemu... co więcej można selekcji dokonywać za przeproszeniem " w toalecie "... więc gdzie tutaj jakieś zaangażowanie?

Hmm znowu odniosę to do siebie, na moim fb nic byś o mnie nie wywnioskował. Ani co robię, ani z kim się spotykam, ani jak mam w domu. Nawet jaką mam sylwetkę i jakich znajomych.

2,598 Ostatnio edytowany przez Edmund Dantes (2019-06-19 11:46:21)

Odp: wiadomości na portalach randkowych

Patrząc z doświadczenia oraz kontaktów z takimi osobami , w dłuższej perspektywie czasu wypływa specyficzna 'ślepota'.  Owszem podejmują świadome wybory, selekcje, mają swoje 'granice' ,określone  'potrzeby' itd  i przecież od teraz miało być już inaczej,lepiej a efekty same się pojawiać - jest jedno małe "ale". Inni ludzie też mają swój bagaż ,spojrzenie i jakoś niezbyt ochoczo spełniają 'potrzeby' oraz 'wymagania' takiej singielki/singla. Co więcej - stosują podobną taktykę i nie przywiązują się.
Po prostu - nie postępują tak jakbyśmy chcieli. Ot taki mały dysonans poznawczy - są inne świadome osoby i niechętnie naginają się do nas. Te świadome wybory idą w parze z ceną .

Sam jako rozwodnik z kilkuletnim dzieckiem przestałem nastawiać się na związek z kimkolwiek, nie czepiam się także w głowie (chociaż był taki krótki okres) osób którym przeszkadza fakt że nie zrezygnowałem i nie zrezygnuję z mojej córki.
Ma to wszystko swoje minusy jak również plusy. Cały mój grafik należy tylko do mnie. A rozmowy,wymiany poglądów itd -> w pełni można realizować ze znajomymi i przyjaciółmi z różnych środowisk. :-)

2,599

Odp: wiadomości na portalach randkowych
Edmund Dantes napisał/a:

Patrząc z doświadczenia oraz kontaktów z takimi osobami , w dłuższej perspektywie czasu wypływa specyficzna 'ślepota'.  Owszem podejmują świadome wybory, selekcje, mają swoje 'granice' ,określone  'potrzeby' itd  i przecież od teraz miało być już inaczej,lepiej a efekty same się pojawiać - jest jedno małe "ale". Inni ludzie też mają swój bagaż ,spojrzenie i jakoś niezbyt ochoczo spełniają 'potrzeby' oraz 'wymagania' takiej singielki/singla. Co więcej - stosują podobną taktykę i nie przywiązują się.
Po prostu - nie postępują tak jakbyśmy chcieli. Ot taki mały dysonans poznawczy - są inne świadome osoby i niechętnie naginają się do nas.

Otóż to, Jak mówię, do uczuć nikogo nie zmusisz, choćbyś oferował to, to czy tamto.
I jeszcze jedno mnie denerwowało na tych portalach. Owszem, dobra była jakaś selekcja - np odrzucałam osoby mieszkające 1000km stąd, albo powiedzmy wieku 25-30 lat czy 60 +, albo takie, które np deklarowały głęboki katolicyzm czy lubiły jeździć na polowania.
Wkurzało mnie jednak to, że to wszystko było takie suche, jak katalog : o pan szatyn z niebieskimi oczami, a tu pan miłośnik gór o wzroście 178cm, a tu jeszcze inteligent z urzędu czytający powieści historyczne, w okularach i z brodą.... coś jak towar. Nie ten to następny i następny (z drugiej strony pewnie jest tak samo).

To już chyba lepsze są (jak ktoś szuka) fora tematyczne, poświęcone danym zagadnieniom.
A w ogóle to doszłam do wniosku, ze najlepiej nie szukać, będzie to będzie a nie będzie to nie będzie.

2,600 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2019-06-19 11:54:35)

Odp: wiadomości na portalach randkowych

Co mam  na myśli mówiąc o tym, że kiedyś były mniejsze wymagania? mniejsze nie tyle wobec kandydatów, co wobec związków.
Na przykładzie- załóżmy  czasy przedinternetowe- zdradzana żona, która nie chce przyjąć otwartymi ramionami powracającego męża- przy którym życie byłoby zdecydowanie łatwiejsze finansowo i społecznie- bo na stanowisku, przystojny, nie pije i nie bije-- jest zwyczajną histeryczką.:D
Tak samo 40 latka co odrzuca Marka o podobnych zaletach, ale nie da się z nim paru sensownych zdań zamienić (sensownych dla niej, bo przecież On nie niemowa)- to kręcąca nosem stara panna.
A chłopak, co nie chce ładnej, zdrowej dziewuszki, co nim oko zawiesiła i szuka ideału to jakiś dziwak.
albo taki co ma kobietę awanturnicę, jak go wybranka z domu wy...a to mógłby pod płotem pospać i z kwiatami o otwarcie drzwi prosić..

A wszyscy mogliby nie psuć statystyki .. big_smile
Czasem przypadkowo trafi ktoś na forum by się pocieszyć w kłopotach związkowych, a tu wszyscy złośliwcy na siłę chcą mu oczy otworzyć:)
Próbuje usunąć temat- a tu moderacja nie pozwala big_smile big_smile

Ja podlewam czystą wodą
Ziarno które będzie kwiatem
I uważam na zaklęcia
Każde słowo ma swój zapach

2,601

Odp: wiadomości na portalach randkowych
Ela210 napisał/a:

Co mam  na myśli mówiąc o tym, że kiedyś były mniejsze wymagania? mniejsze nie tyle wobec kandydatów, co wobec związków.
Na przykładzie- załóżmy  czasy przedinternetowe- zdradzana żona, która nie chce przyjąć otwartymi ramionami powracającego męża- przy którym życie byłoby zdecydowanie łatwiejsze finansowo i społecznie- bo na stanowisku, przystojny, nie pije i nie bije-- jest zwyczajną histeryczką.:D
Tak samo 40 latka co odrzuca Marka o podobnych zaletach, ale nie da się z nim paru sensownych zdań zamienić (sensownych dla niej, bo przecież On nie niemowa)- to kręcąca nosem stara panna.
A chłopak, co nie chce ładnej, zdrowej dziewuszki, co nim oko zawiesiła i szuka ideału to jakiś dziwak.
albo taki co ma kobietę awanturnicę, jak go wybranka z domu wy...a to mógłby pod płotem pospać i z kwiatami o otwarcie drzwi prosić..

A wszyscy mogliby nie psuć statystyki .. big_smile
Czasem przypadkowo trafi ktoś na forum by się pocieszyć w kłopotach związkowych, a tu wszyscy złośliwcy na siłę chcą mu oczy otworzyć:)
Próbuje usunąć temat- a tu moderacja nie pozwala big_smile big_smile

Nic z tego nie rozumiem sad

2,602

Odp: wiadomości na portalach randkowych

A zauważyłaś jak często ludzie chcą wszystko na już? ;-)
JUŻ - wysportowany/wysportowana
JUŻ - po zwiedzeniu połowy świata
JUŻ - doświadczony himalaista/himalaistka
itd itd...

Obserwowałem ludzi z grup z którymi ćwiczyłem.Wiele osób zaczynało od zera.Bez kondycji,bez umiejętności, mając 30+++ lat... a teraz? :-) Sporo już osiągneli, odkryli inne aktywności itd.
Są różni i cały czas cieszą się z każdego kolejnego postępu oraz kibicują kolegom / koleżankom z grupy :-) A 1,5 roku temu żadne z nich nie spełniało "standardów randkowych" . Jest tam kilka par które powstały z czasem, przyjaźni.
Łączy ich jedno - żadne nie patrzyło na drugą osobę żę "JUŻ" ma być ,mięć odpowiednie 'parametry' .
Rozumiesz co chcę powiedzieć? :-)

2,603

Odp: wiadomości na portalach randkowych

Zgroza, żaden tam himalaista, ogólnie to po doświadczeniach,  uciekam od tzw pasjonatów yikes
Recepta może być banalna: masz się dobrze czuć w czyimś towarzystwie, ma Cię pociągać fizycznie, oraz masz sobie zdawać sprawę, czy widzisz się z tym człowiekiem na codzień, a nie tylko na randce przez 3 godziny, albo w weekendy gdy obydwoje jesteście wypoczęci  i "zrobieni". I najważniejsze - ma to być ktoś, przy kim mozesz być całkowicie sobą, nic nie ukrywasz i nie krępujesz się. Oczywiście nie oznacza to, że trzeba od razu wszystko wywalać ze swojego wnętrza, co może być przytłaczające dla drugiej osoby.

2,604

Odp: wiadomości na portalach randkowych

To nie jest szufladkowanie Rossanko. Mój Przyjaciel mógłby sobie przebierać, ale wybrał jednak Tę konkretną kobietę. Nie patrząc na przeciwności ( trójka dzieci to niezłe wyzwanie). UCZUCIA. I widzę , że jest bardzo szczęśliwy smile

2,605

Odp: wiadomości na portalach randkowych
mallwusia napisał/a:

To nie jest szufladkowanie Rossanko. Mój Przyjaciel mógłby sobie przebierać, ale wybrał jednak Tę konkretną kobietę. Nie patrząc na przeciwności ( trójka dzieci to niezłe wyzwanie). UCZUCIA. I widzę , że jest bardzo szczęśliwy smile

Przecież piszemy o tym samym.  Jakby nie chciał, to by z NIą nie był.

2,606 Ostatnio edytowany przez Edmund Dantes (2019-06-19 12:14:48)

Odp: wiadomości na portalach randkowych
rossanka napisał/a:

Zgroza, żaden tam himalaista, ogólnie to po doświadczeniach,  uciekam od tzw pasjonatów yikes
Recepta może być banalna: masz się dobrze czuć w czyimś towarzystwie, ma Cię pociągać fizycznie, oraz masz sobie zdawać sprawę, czy widzisz się z tym człowiekiem na codzień, a nie tylko na randce przez 3 godziny, albo w weekendy gdy obydwoje jesteście wypoczęci  i "zrobieni". I najważniejsze - ma to być ktoś, przy kim mozesz być całkowicie sobą, nic nie ukrywasz i nie krępujesz się. Oczywiście nie oznacza to, że trzeba od razu wszystko wywalać ze swojego wnętrza, co może być przytłaczające dla drugiej osoby.


Do tego właśnie dążę . Ta 'ślepota' oparta na braku świadomości lub ignorowaniu tego co jest po drodze i co było zanim piękny/pachnący/oczytany*  spotka się z Tobą (nie mówię o rossance tylko o 'Kowalskiej) :-)

*lub piękna/pachnąca/oczytana ;-)

Wybacz trochę ironii w wypowiedzi big_smile
Też mam pasję którą bywa dla niektórych trudna no ale cóż - nie zrezygnuję.

Nie naśmiewam się z tych osób stale obecnych na portalach - jedynie zmęczony już jestem słuchaniem 'narzekania'.Tak samo komuś może nie odpowiadać i etap i czyjeś towarzystwo w danym momencie.
To jednak nie sprzyja nawiązywaniu dłuższych znajomości.

2,607

Odp: wiadomości na portalach randkowych
rossanka napisał/a:
mallwusia napisał/a:

To nie jest szufladkowanie Rossanko. Mój Przyjaciel mógłby sobie przebierać, ale wybrał jednak Tę konkretną kobietę. Nie patrząc na przeciwności ( trójka dzieci to niezłe wyzwanie). UCZUCIA. I widzę , że jest bardzo szczęśliwy smile

Przecież piszemy o tym samym.  Jakby nie chciał, to by z NIą nie był.

edit:
wybrał by ją nawet, jakby miała jedno dziecko, albo jakby ich nie miała wcale. Bo chciał Ją a nie Baśkę, czy Aśkę:)

2,608

Odp: wiadomości na portalach randkowych

rossanka, ale jakiś margines tolerancji wobec drugiej osoby musi istnieć. Może i wiejesz od tzw.pasjonatów, ale co wtedy kiedy mężczyzna pasjonatem się stanie? I oczywiście to przykład z tym himalaistą był tylko.

2,609

Odp: wiadomości na portalach randkowych
rossanka napisał/a:

Zgroza, żaden tam himalaista, ogólnie to po doświadczeniach,  uciekam od tzw pasjonatów yikes
Recepta może być banalna: masz się dobrze czuć w czyimś towarzystwie, ma Cię pociągać fizycznie, oraz masz sobie zdawać sprawę, czy widzisz się z tym człowiekiem na codzień, a nie tylko na randce przez 3 godziny, albo w weekendy gdy obydwoje jesteście wypoczęci  i "zrobieni". I najważniejsze - ma to być ktoś, przy kim mozesz być całkowicie sobą, nic nie ukrywasz i nie krępujesz się. Oczywiście nie oznacza to, że trzeba od razu wszystko wywalać ze swojego wnętrza, co może być przytłaczające dla drugiej osoby.

Wszystko pięknie ładnie ale za dużo w tym analizowania ma być tak masz się czuć tak . Nie lepiej jak byś po prostu próbowała i mogła pisać że było tak albo tak i to Ci odpowiadało a tamto nie ?
Np nie krępowanie się przy kimś są ludzie co się przy nikim nie krępują ale większość musi się wpierw przełamać pracować nad sobą i związkiem aby czuć się we własny  towarzystwie dobrze.
Nic nie ukrywać tak samo trzeba umieć być ze sobą i z partnerem szczerym ale tego też trzeba się nauczyć to wymaga wysiłku .

2,610

Odp: wiadomości na portalach randkowych
Edmund Dantes napisał/a:
rossanka napisał/a:

Zgroza, żaden tam himalaista, ogólnie to po doświadczeniach,  uciekam od tzw pasjonatów yikes
Recepta może być banalna: masz się dobrze czuć w czyimś towarzystwie, ma Cię pociągać fizycznie, oraz masz sobie zdawać sprawę, czy widzisz się z tym człowiekiem na codzień, a nie tylko na randce przez 3 godziny, albo w weekendy gdy obydwoje jesteście wypoczęci  i "zrobieni". I najważniejsze - ma to być ktoś, przy kim mozesz być całkowicie sobą, nic nie ukrywasz i nie krępujesz się. Oczywiście nie oznacza to, że trzeba od razu wszystko wywalać ze swojego wnętrza, co może być przytłaczające dla drugiej osoby.


Do tego właśnie dążę . Ta 'ślepota' oparta na braku świadomości lub ignorowaniu tego co jest po drodze i co było zanim piękny/pachnący/oczytany*  spotka się z Tobą :-)

*lub piękna/pachnąca/oczytana ;-)

Wybacz trochę ironii w wypowiedzi big_smile
Też mam pasję którą bywa dla niektórych trudna no ale cóż - nie zrezygnuję.

Nie naśmiewam się z tych osób stale obecnych na portalach - jedynie zmęczony już jestem słuchaniem 'narzekania' big_smile

A mnie dlatego już od jakiegoś czasu nie ma na portalach.  Nie wiem, nie czuję już tego.
Ale wiecie co, mimo tego, co tu od lat smęcę o tych związkach i facetach (mam nadzieje, że kiedyś jak forum zamkną to to wszystko przepadnie w odmętach internetu), to jakoś tak obecnie mam czas, gdzie jestem jak na mnie bardzo spokojna, nawet w jakimś stopniu pogodzona i cieszę się z innych rzeczy, które mam.
Albo po prostu się zestarzałam tongue

2,611

Odp: wiadomości na portalach randkowych
SonyXperia napisał/a:

rossanka, ale jakiś margines tolerancji wobec drugiej osoby musi istnieć. Może i wiejesz od tzw.pasjonatów, ale co wtedy kiedy mężczyzna pasjonatem się stanie? I oczywiście to przykład z tym himalaistą był tylko.

Nie chodzi o samą pasję. Tylko jak pasja przesłania wszystko inne np jade na urlop  na wspinaczkę w góry z kolegami bo to moja pasja a ty sobie jedz gdzieś sama. Albowiesz co, przez ten tydzień to się nie będziemy spotykać, bo szykujemy się z chłopakami do zawodów więc jak będę miał czas to sie odezwę- to na razie smile
Mi pasja nie przeszkadza, nie zamierzam nikogo trzymać w klatce, bo jakbym miała partnera, to spodziewam się nawet, ze on będzie chodził sam z kolegami na piwo a ja z dziewczynami na herbate z cytryną tongue . Albo nawet nieraz on wyjedzie w te swoje góry czy zawody sam ze swoją ekipą. Bylebym nie czuła się tylko jak dodatek do jego życia, że kiedy ma przerwę w swoich aktywnościach i mu się nudzi, to wtedy sobie o mnie przypomina.
smile

2,612

Odp: wiadomości na portalach randkowych
uleshe napisał/a:
rossanka napisał/a:

Zgroza, żaden tam himalaista, ogólnie to po doświadczeniach,  uciekam od tzw pasjonatów yikes
Recepta może być banalna: masz się dobrze czuć w czyimś towarzystwie, ma Cię pociągać fizycznie, oraz masz sobie zdawać sprawę, czy widzisz się z tym człowiekiem na codzień, a nie tylko na randce przez 3 godziny, albo w weekendy gdy obydwoje jesteście wypoczęci  i "zrobieni". I najważniejsze - ma to być ktoś, przy kim mozesz być całkowicie sobą, nic nie ukrywasz i nie krępujesz się. Oczywiście nie oznacza to, że trzeba od razu wszystko wywalać ze swojego wnętrza, co może być przytłaczające dla drugiej osoby.

Wszystko pięknie ładnie ale za dużo w tym analizowania ma być tak masz się czuć tak . Nie lepiej jak byś po prostu próbowała i mogła pisać że było tak albo tak i to Ci odpowiadało a tamto nie ?
Np nie krępowanie się przy kimś są ludzie co się przy nikim nie krępują ale większość musi się wpierw przełamać pracować nad sobą i związkiem aby czuć się we własny  towarzystwie dobrze.
Nic nie ukrywać tak samo trzeba umieć być ze sobą i z partnerem szczerym ale tego też trzeba się nauczyć to wymaga wysiłku .

Żadne tam analizowanie. Masz się czuć dobrze. Co to za związek, gdzie nie możesz powiedzieć co myślisz, albo masz grypę i ukrywasz się, bo nie wyglądasz atrakcyjnie, albo ukrywasz smutek czy złość, bo nie wypada się tak zachowywac....

2,613

Odp: wiadomości na portalach randkowych
rossanka napisał/a:
SonyXperia napisał/a:

rossanka, ale jakiś margines tolerancji wobec drugiej osoby musi istnieć. Może i wiejesz od tzw.pasjonatów, ale co wtedy kiedy mężczyzna pasjonatem się stanie? I oczywiście to przykład z tym himalaistą był tylko.

Nie chodzi o samą pasję. Tylko jak pasja przesłania wszystko inne np jade na urlop  na wspinaczkę w góry z kolegami bo to moja pasja a ty sobie jedz gdzieś sama. Albowiesz co, przez ten tydzień to się nie będziemy spotykać, bo szykujemy się z chłopakami do zawodów więc jak będę miał czas to sie odezwę- to na razie smile

Wybacz ross, ale nie przywiążesz nikogo łańcuchem do np.kaloryfera żeby się z domu na tydzień nie mógł ruszyć. Każdy potrzebuje trochę przestrzeni.

2,614

Odp: wiadomości na portalach randkowych
rossanka napisał/a:
mallwusia napisał/a:

To nie jest szufladkowanie Rossanko. Mój Przyjaciel mógłby sobie przebierać, ale wybrał jednak Tę konkretną kobietę. Nie patrząc na przeciwności ( trójka dzieci to niezłe wyzwanie). UCZUCIA. I widzę , że jest bardzo szczęśliwy smile

Przecież piszemy o tym samym.  Jakby nie chciał, to by z NIą nie był.

Ale sobie nie zakładał, że to ma być ktoś taki czy siaki. Że ma mieć dzieci albo nie ma ich mieć, a już trójka to w ogóle nie przejdzie. Po prostu otworzył się na znajomość, na uczucia.
I szukał bardzo aktywnie.

2,615

Odp: wiadomości na portalach randkowych
SonyXperia napisał/a:
rossanka napisał/a:
SonyXperia napisał/a:

rossanka, ale jakiś margines tolerancji wobec drugiej osoby musi istnieć. Może i wiejesz od tzw.pasjonatów, ale co wtedy kiedy mężczyzna pasjonatem się stanie? I oczywiście to przykład z tym himalaistą był tylko.

Nie chodzi o samą pasję. Tylko jak pasja przesłania wszystko inne np jade na urlop  na wspinaczkę w góry z kolegami bo to moja pasja a ty sobie jedz gdzieś sama. Albowiesz co, przez ten tydzień to się nie będziemy spotykać, bo szykujemy się z chłopakami do zawodów więc jak będę miał czas to sie odezwę- to na razie smile

Wybacz ross, ale nie przywiążesz nikogo łańcuchem do np.kaloryfera żeby się z domu na tydzień nie mógł ruszyć. Każdy potrzebuje trochę przestrzeni.

Oj nie doczytałaś.
Spodziewam się, że byśmy mieli oboje swoje aktywności i nie łazili wszędzie razem, bo bym się psychicznie wykończyła, przebywając z kimś w domu przez całą dobę.
Ale nie chcę być tylko dodatkiem do czyjejś pasji rozumiesz? Bo to różnica. Że jak ktoś będzie miał czas, to będzie do mnie wpadał, bo ma przerwę w zgrupowaniu, albo kontuzję to i tak nie ma co robić, więc się ze mną spotka.

2,616

Odp: wiadomości na portalach randkowych
mallwusia napisał/a:
rossanka napisał/a:
mallwusia napisał/a:

To nie jest szufladkowanie Rossanko. Mój Przyjaciel mógłby sobie przebierać, ale wybrał jednak Tę konkretną kobietę. Nie patrząc na przeciwności ( trójka dzieci to niezłe wyzwanie). UCZUCIA. I widzę , że jest bardzo szczęśliwy smile

Przecież piszemy o tym samym.  Jakby nie chciał, to by z NIą nie był.

Ale sobie nie zakładał, że to ma być ktoś taki czy siaki. Że ma mieć dzieci albo nie ma ich mieć, a już trójka to w ogóle nie przejdzie. Po prostu otworzył się na znajomość, na uczucia.
I szukał bardzo aktywnie.

Głowę dam, że coś tam jednak zakładał, że ma np być katoliczką, albo przeciwnie, albo, że ma być inteligentna, miła, czuła itd
Inaczej wszystko by było jedno z kim się zwiąże , byle by to była kobieta płci przeciwnej.
smile

O ale znowu będzie "ale".
Mam wiele zamężnych koleżanek. Swego czasu podpytywałam je, jak to się stało, ze tych mężów sobie znalazły. Każda, ale to każda miała pewne wyobrażenia o swoim przyszłym wybranku i nie chodzi o to, ze miała całą listę wad i zalet ani cech wyglądu. Po prostu dla jednej musiał być obrotny, pracowity i zaradny. Inna z kolei chciała wrażliwego intelektualistę.  A kolejna szczupłego okularnika lubiącego dzieci i chcącego mieć 2kę (to tak z grubsza) i mają za mężów takie osoby.
Wszystkie niezależnie od siebie (bo żadnej nie mówiłam o rozmowie z inną) stwierdzały, Ross, ja wiedziałam jakiej osoby szukam, co lubię w mężczyźnie i takiego sobie znalazłam.
To ich zdanie, tych mężatek, nie moje.

2,617 Ostatnio edytowany przez SonyXperia (2019-06-19 12:34:50)

Odp: wiadomości na portalach randkowych
rossanka napisał/a:
SonyXperia napisał/a:
rossanka napisał/a:

Nie chodzi o samą pasję. Tylko jak pasja przesłania wszystko inne np jade na urlop  na wspinaczkę w góry z kolegami bo to moja pasja a ty sobie jedz gdzieś sama. Albowiesz co, przez ten tydzień to się nie będziemy spotykać, bo szykujemy się z chłopakami do zawodów więc jak będę miał czas to sie odezwę- to na razie smile

Wybacz ross, ale nie przywiążesz nikogo łańcuchem do np.kaloryfera żeby się z domu na tydzień nie mógł ruszyć. Każdy potrzebuje trochę przestrzeni.

Oj nie doczytałaś.
Spodziewam się, że byśmy mieli oboje swoje aktywności i nie łazili wszędzie razem, bo bym się psychicznie wykończyła, przebywając z kimś w domu przez całą dobę.
Ale nie chcę być tylko dodatkiem do czyjejś pasji rozumiesz? Bo to różnica. Że jak ktoś będzie miał czas, to będzie do mnie wpadał, bo ma przerwę w zgrupowaniu, albo kontuzję to i tak nie ma co robić, więc się ze mną spotka.

Tylko tyle że na początku znajomości jesteśmy właśnie takimi "dodatkami". Dzielimy czas pomiędzy swoje dotychczasowe zajęcia a tę nową poznaną osobę. Nie ma niczego bardziej przerażającego jak ktoś to czyni z drugiej osoby swój caly świat w ktorym  nie ma niczego innego.

2,618

Odp: wiadomości na portalach randkowych
SonyXperia napisał/a:
rossanka napisał/a:
SonyXperia napisał/a:

Wybacz ross, ale nie przywiążesz nikogo łańcuchem do np.kaloryfera żeby się z domu na tydzień nie mógł ruszyć. Każdy potrzebuje trochę przestrzeni.

Oj nie doczytałaś.
Spodziewam się, że byśmy mieli oboje swoje aktywności i nie łazili wszędzie razem, bo bym się psychicznie wykończyła, przebywając z kimś w domu przez całą dobę.
Ale nie chcę być tylko dodatkiem do czyjejś pasji rozumiesz? Bo to różnica. Że jak ktoś będzie miał czas, to będzie do mnie wpadał, bo ma przerwę w zgrupowaniu, albo kontuzję to i tak nie ma co robić, więc się ze mną spotka.

Tylko tyle że na początku znajomości jesteśmy właśnie takimi "dodatkami". Dzielimy czas pomiędzy swoje dotychczasowe zajęcia a tę nową poznaną osobę. Nie ma niczego bardziej przerażającego jak ktoś to czyni z drugiej osoby swój caly świat w ktorym  nie ma niczego innego.

Mówiłam o "później". Na początku to i tak każde kreuje się na "lepszą wersję siebie" smile

2,619

Odp: wiadomości na portalach randkowych
rossanka napisał/a:
SonyXperia napisał/a:
rossanka napisał/a:

Oj nie doczytałaś.
Spodziewam się, że byśmy mieli oboje swoje aktywności i nie łazili wszędzie razem, bo bym się psychicznie wykończyła, przebywając z kimś w domu przez całą dobę.
Ale nie chcę być tylko dodatkiem do czyjejś pasji rozumiesz? Bo to różnica. Że jak ktoś będzie miał czas, to będzie do mnie wpadał, bo ma przerwę w zgrupowaniu, albo kontuzję to i tak nie ma co robić, więc się ze mną spotka.

Tylko tyle że na początku znajomości jesteśmy właśnie takimi "dodatkami". Dzielimy czas pomiędzy swoje dotychczasowe zajęcia a tę nową poznaną osobę. Nie ma niczego bardziej przerażającego jak ktoś to czyni z drugiej osoby swój caly świat w ktorym  nie ma niczego innego.

Mówiłam o "później". Na początku to i tak każde kreuje się na "lepszą wersję siebie" smile

Później też. Bo to jest nic innego jak toksyczny związek. Nie da sie żyć wyłącznie drugim człowiekiem. Tym bardziej że drugi człowiek tego długo też nie zniesie.

2,620

Odp: wiadomości na portalach randkowych
rossanka napisał/a:
mallwusia napisał/a:
rossanka napisał/a:

Przecież piszemy o tym samym.  Jakby nie chciał, to by z NIą nie był.

Ale sobie nie zakładał, że to ma być ktoś taki czy siaki. Że ma mieć dzieci albo nie ma ich mieć, a już trójka to w ogóle nie przejdzie. Po prostu otworzył się na znajomość, na uczucia.
I szukał bardzo aktywnie.

Głowę dam, że coś tam jednak zakładał, że ma np być katoliczką, albo przeciwnie, albo, że ma być inteligentna, miła, czuła itd
Inaczej wszystko by było jedno z kim się zwiąże , byle by to była kobieta płci przeciwnej.
smile

O ale znowu będzie "ale".
Mam wiele zamężnych koleżanek. Swego czasu podpytywałam je, jak to się stało, ze tych mężów sobie znalazły. Każda, ale to każda miała pewne wyobrażenia o swoim przyszłym wybranku i nie chodzi o to, ze miała całą listę wad i zalet ani cech wyglądu. Po prostu dla jednej musiał być obrotny, pracowity i zaradny. Inna z kolei chciała wrażliwego intelektualistę.  A kolejna szczupłego okularnika lubiącego dzieci i chcącego mieć 2kę (to tak z grubsza) i mają za mężów takie osoby.
Wszystkie niezależnie od siebie (bo żadnej nie mówiłam o rozmowie z inną) stwierdzały, Ross, ja wiedziałam jakiej osoby szukam, co lubię w mężczyźnie i takiego sobie znalazłam.
To ich zdanie, tych mężatek, nie moje.

Kilka stron wcześniej pisaliśmy o tym Rossanko, co się dzieje z wyobrażeniami, jak ktoś poczuje chemię big_smile

Co do pasji, zgadzam się całkowicie z Sony

2,621 Ostatnio edytowany przez SonyXperia (2019-06-19 13:00:22)

Odp: wiadomości na portalach randkowych
rossanka napisał/a:
mallwusia napisał/a:
rossanka napisał/a:

Przecież piszemy o tym samym.  Jakby nie chciał, to by z NIą nie był.

Ale sobie nie zakładał, że to ma być ktoś taki czy siaki. Że ma mieć dzieci albo nie ma ich mieć, a już trójka to w ogóle nie przejdzie. Po prostu otworzył się na znajomość, na uczucia.
I szukał bardzo aktywnie.

Głowę dam, że coś tam jednak zakładał, że ma np być katoliczką, albo przeciwnie, albo, że ma być inteligentna, miła, czuła itd
Inaczej wszystko by było jedno z kim się zwiąże , byle by to była kobieta płci przeciwnej.
smile

O ale znowu będzie "ale".

Najbezpieczniej jest założyć coś na co ma się wpływ. wink A więc w zupełności wystarcza że założę że  mężczyzna będzie mi odpowiadał taki jaki będzie, a czy on bedzie np. katolikiem czy może jednak protestantem, moze niezbyt czułym ale mającym inną cechę która to rekompensuje, to jest do zaakceptowania bądź nie. Nie chodzi o zalożenia typu lista - i do odfajkowania.

2,622 Ostatnio edytowany przez john.doe80 (2019-06-19 14:54:56)

Odp: wiadomości na portalach randkowych

Ja mam wrażenie, że kiedyś bardziej ludzie skupiali się na celu, mniej na sobie. Teraz wszędzie na pierwszym miejscu jest JA, jak się komuś nie podobam to jego problem. Kiedyś szukało się jakiegoś kompromisu, naprawiało a nie ... cóż nie pasujemy do siebie ... muszę znaleźć kogoś kto mnie mnie całkowicie zaakceptuje... i tak mój kolega szuka: kobiety która całkowicie zaakceptuje to że Ona kocha wszystkie napotkane kobiety, koleżanka: faceta który zaakceptuje że ona co weekend musi się w klubie wyszaleć i potem umierać... każdy szuka kogoś kto go zaakceptuje... a na moje pytanie do kolegi - Ty zaakceptujesz laskę co będzie dawała każdemu ? w końcu do tego się to sprowadza ... nie no co Ty po co mi puszczalaska w domu - no właśnie to jak Ona ma Ciebie i twoje "koleżanki" akceptować... podobnie z tą laską ... chciała byś mieć gości co Ci na weekend znika... - przecież ja nie znikam? nie uźwa noc balujesz a resztę leczysz kaca - no super z ciebie kompan...

I tak każdy sobie rzepkę skrobie i każdy jest nie zrozumiany, idealny i taki idealny... ale nikt nie pomyśli żeby się zmienić... świat indywidualistów / egoistów...

P.S.
Poza tym sam widzę, że małolaty oczekują że ich partner za nich wszystko zrobi w końcu marzeniem każdej jest "leżeć i pachnieć"...

Zwykły Jan Kowalski, postać z brzegu pierwsza -
Prochu nie wymyślę, nie napiszę wiersza...

2,623 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2019-06-19 18:07:52)

Odp: wiadomości na portalach randkowych

Nic złego w informowaniu, czego u siebie zmieniać nie chcemy.
Gorzej jak dorosły chłop czy baba stosują filozofię Kalego. Z tego się wyrasta w przedszkolu albo w ogóle.To rodzaj ograniczenia na poziomie poznawczym- z moich obserwacji nie do przeskoczenia, jak ktoś już tak ma.
PS. jakby nie było chętnych na obsypywanie małolat różami za sam fakt istnienia. nie byłoby takich oczekiwań wśród kobiet- w różnym wieku zresztą, na takie 40 też można trafić.

Ja podlewam czystą wodą
Ziarno które będzie kwiatem
I uważam na zaklęcia
Każde słowo ma swój zapach

2,624

Odp: wiadomości na portalach randkowych

jasne, ja tez miałam straszne wymagania - pan wolny, niepijący  i nie uzywający przemocy. Ciągle słyszałam o moich strasznych wymaganiach.  No ale co się dziwić, jakis czas temu przeczytałam tu temat o biednek kobiecie, ktora ma kolejne dziecko z panem, który ''bije ale ona taaak go koocha" ..... Wystarczy zresztą dodać w opisie " nie toleruję alkoholu"  - i juz jest się na skreslonej pozycji. A panowie wiecznie z tymi samymi zdjęciami od wieeelu wielu lat, piszący z tymi samymi zagajeniami do tych samych kobiet ( wystarczyło, że zmieniłam zdjęcie na aktualne, miałam ten sam wysyp identycznych zagajeń od panow, którzy już wcześniej, nierzadko  z chamskimi , jednoznacznymi propozycjami wyskakiwali - dwa tygodnie czy kilka miesięcy wczesniej. )  A jak sie jednego z drugim blokowało - to pan pisał pod innym nickiem, jaka to ja bezczelna byłam, bo nie raczyłam odpowiedziec na jego hasło " choc noo siem ruchać'' .... Porażka. 


Owszem, byli i sympatyczni panowie, z którymi nie zagrało.   Ale byli i tacy, którzy pod pozorem sympatycznej rozmowy co chwile wrzucali,że " no ja jestem poliamorystą, bo wieeesz ( i tu wykład)  , potem znow rozmowa o czymś innym i po chwili - no bo wiesz, ty bys nie była jednak zainteresowana( wcześniej już pisałam mu, ze nie i chciałam zakończyć rozmowę) , mogłbym ci dac miłosc , uczucie ( tu gadka jaki on dobry szlachetny i kurwiarz jednocześnie ) ..... Po moich wyjasnieniach, że może i poliamorie to stosował Iwaszkiewicz etc. i wykład mój nt. powyższego , pan zmienił temat, znow gadka szmatka.... i po chwili - no bo ia wieesz ,może byśmy sie jednak spotkali bo wiesz tak nam się fajnie gada , itd. bo to wcale nie znaczy, bo ty nie wiesz czym jest poliamoria itp .... itd, dalsze kilka stron wykładu....W końcu napisałam, że poliamoria to nie jest szukanie darmowych dziwek na portalu randkowym, a jak szuka seksu, niech idzie na portal erotyczny i zablokowałam.  Teraz mysle, że tam sa wyłącznie panowie szukający jednego, albo osoby z wyrażnymi odchyleniami psychicznymi , lub nie radzące sobie w zyciu i szukające " sponsora".

2,625

Odp: wiadomości na portalach randkowych
cataga napisał/a:

jasne, ja tez miałam straszne wymagania - pan wolny, niepijący  i nie uzywający przemocy. Ciągle słyszałam o moich strasznych wymaganiach.  No ale co się dziwić, jakis czas temu przeczytałam tu temat o biednek kobiecie, ktora ma kolejne dziecko z panem, który ''bije ale ona taaak go koocha" ..... Wystarczy zresztą dodać w opisie " nie toleruję alkoholu"  - i juz jest się na skreslonej pozycji. A panowie wiecznie z tymi samymi zdjęciami od wieeelu wielu lat, piszący z tymi samymi zagajeniami do tych samych kobiet ( wystarczyło, że zmieniłam zdjęcie na aktualne, miałam ten sam wysyp identycznych zagajeń od panow, którzy już wcześniej, nierzadko  z chamskimi , jednoznacznymi propozycjami wyskakiwali - dwa tygodnie czy kilka miesięcy wczesniej. )  A jak sie jednego z drugim blokowało - to pan pisał pod innym nickiem, jaka to ja bezczelna byłam, bo nie raczyłam odpowiedziec na jego hasło " choc noo siem ruchać'' .... Porażka. 


Owszem, byli i sympatyczni panowie, z którymi nie zagrało.   Ale byli i tacy, którzy pod pozorem sympatycznej rozmowy co chwile wrzucali,że " no ja jestem poliamorystą, bo wieeesz ( i tu wykład)  , potem znow rozmowa o czymś innym i po chwili - no bo wiesz, ty bys nie była jednak zainteresowana( wcześniej już pisałam mu, ze nie i chciałam zakończyć rozmowę) , mogłbym ci dac miłosc , uczucie ( tu gadka jaki on dobry szlachetny i kurwiarz jednocześnie ) ..... Po moich wyjasnieniach, że może i poliamorie to stosował Iwaszkiewicz etc. i wykład mój nt. powyższego , pan zmienił temat, znow gadka szmatka.... i po chwili - no bo ia wieesz ,może byśmy sie jednak spotkali bo wiesz tak nam się fajnie gada , itd. bo to wcale nie znaczy, bo ty nie wiesz czym jest poliamoria itp .... itd, dalsze kilka stron wykładu....W końcu napisałam, że poliamoria to nie jest szukanie darmowych dziwek na portalu randkowym, a jak szuka seksu, niech idzie na portal erotyczny i zablokowałam.  Teraz mysle, że tam sa wyłącznie panowie szukający jednego, albo osoby z wyrażnymi odchyleniami psychicznymi , lub nie radzące sobie w zyciu i szukające " sponsora".

Cataga  jak Cię dawno nie czytałam.  Co się działo jak Cię nie było?  Widzę jednak,  że po staremu.
Czasem myślę,  że  jak się ma kogoś poznać to się pozna, nawet nie szukając.  A zwłaszcza nie szukając. Bo zobacz ile już jesteś na tamtych portalach  i nadal nic.

2,626

Odp: wiadomości na portalach randkowych

Gdybym miał serio szukać jakiejś kobiety, to raczej szukałbym na takich forach jak to. Nie na szybko rzecz jasna. W sumie gdybym był wolny, to parę kandydatek bym przez tych kilka lat wytypował, a nie widziałem żadnych zdjęć itp. tongue

To już jest koniec, Piękna przyjaciółko To już jest koniec Moja jedyna przyjaciółko, koniec
Koniec naszych rachub niespełnionych Koniec tego, co trwa nieporuszone Nie umkniesz, ani nie zdziwisz się, to koniec Już nigdy nie spojrzę w oczy twoje...ponownie
Podszedł do drzwi Zajrzał do środka "Ojcze?" "Tak synu?" "Chcę cię zabić" "Mamo...chcę cię...przelecieć"

2,627

Odp: wiadomości na portalach randkowych
Snake napisał/a:

Gdybym miał serio szukać jakiejś kobiety, to raczej szukałbym na takich forach jak to. Nie na szybko rzecz jasna. W sumie gdybym był wolny, to parę kandydatek bym przez tych kilka lat wytypował, a nie widziałem żadnych zdjęć itp. tongue

A nie boisz się, że Żona po przeczytaniu tego zada Ci pytanie o jakich Użytkowniczkach piszesz? big_smile big_smile big_smile

A zdradzisz, jakby wyglądało takie szukanie na takim forum?

"Optymiści po prostu nie dopuszczają do siebie czarnych myśli.Oni je kolorują, czym? Mają magiczną kredkę, jaką jest:UŚMIECH!"

"Najpiękniejsze są dni, kiedy potrafimy być tak po prostu szczęśliwi i sami nie wiemy z jakiego powodu..."

2,628 Ostatnio edytowany przez Snake (2019-06-19 20:46:42)

Odp: wiadomości na portalach randkowych
Krejzolka82 napisał/a:

A nie boisz się, że Żona po przeczytaniu tego zada Ci pytanie o jakich Użytkowniczkach piszesz? big_smile big_smile big_smile

Myślę, że bez trudu by podejrzane wytypowała wink

Krejzolka82 napisał/a:

A zdradzisz, jakby wyglądało takie szukanie na takim forum?

Na tym co się zazwyczaj robi na takim forum - na pisaniu z innymi ludźmi tongue To jest najbliższe poznawaniu ludzi w normalnym otoczeniu, kiedy nie chodzi się z transparentem "jestem samotny i szukam kogoś chętnego do związku".
Oczywiście ze względu na specyfikę internetu biorę poprawkę na pewną dozę autokreacji, któż jednak jej nie uprawia? Tylko w realu ludzie też tworzą miraże na swój temat, szczególnie jeśli trwa ruja. Ja przecież też tworzę jakieś fantomy na swój temat, bo to zabawne jak ludzie na nie reagują. To jest ryzyko ale nie większe niż na portalu randkowym.

Ps. Jakby co, to akuratnie mam wolną chatę i 6-pak (nooo. 4 zostały), bo rodzinka wyjechała. Eee, na serio to idę skorzystać, że konsola wolna, to pogram se w Wiedźmina.

To już jest koniec, Piękna przyjaciółko To już jest koniec Moja jedyna przyjaciółko, koniec
Koniec naszych rachub niespełnionych Koniec tego, co trwa nieporuszone Nie umkniesz, ani nie zdziwisz się, to koniec Już nigdy nie spojrzę w oczy twoje...ponownie
Podszedł do drzwi Zajrzał do środka "Ojcze?" "Tak synu?" "Chcę cię zabić" "Mamo...chcę cię...przelecieć"

2,629 Ostatnio edytowany przez cataga (2019-06-19 20:53:50)

Odp: wiadomości na portalach randkowych

rossanka, od dawna, od b. dawna nie ma mnie na tych portalach. Odpuściłam. Szkoda moich nerwów i zmarnowanego czasu. Zwlaszcza patrząc na znajomych panów -  niektorzy są fajnymi kolegami , ale niektorzy, mimo, że są fajnymi kolegami, raczej nie są fajnymi meżami dla swoich zon. Połowę ukatrupiłabym z miejsca ( zart)

2,630

Odp: wiadomości na portalach randkowych
Snake napisał/a:

Ja przecież też tworzę jakieś fantomy na swój temat, bo to zabawne jak ludzie na nie reagują. To jest ryzyko ale nie większe niż na portalu randkowym.

Tak właśnie podejrzewałam :-D
Ale już się na Tobie poznałam. W ogóle mam niezły fun czasami stosując w odpowiedzi do Ciebie dokładnie te same mechanizmy :-D

2,631 Ostatnio edytowany przez Krejzolka82 (2019-06-19 22:09:37)

Odp: wiadomości na portalach randkowych
Snake napisał/a:

Myślę, że bez trudu by podejrzane wytypowała wink

Tak to napisałeś, że sama jestem ciekawa co to za Użytkowniczki. big_smile big_smile big_smile

Snake napisał/a:

Na tym co się zazwyczaj robi na takim forum - na pisaniu z innymi ludźmi tongue To jest najbliższe poznawaniu ludzi w normalnym otoczeniu, kiedy nie chodzi się z transparentem "jestem samotny i szukam kogoś chętnego do związku".
Oczywiście ze względu na specyfikę internetu biorę poprawkę na pewną dozę autokreacji, któż jednak jej nie uprawia? Tylko w realu ludzie też tworzą miraże na swój temat, szczególnie jeśli trwa ruja. Ja przecież też tworzę jakieś fantomy na swój temat, bo to zabawne jak ludzie na nie reagują. To jest ryzyko ale nie większe niż na portalu randkowym.

Ps. Jakby co, to akuratnie mam wolną chatę i 6-pak (nooo. 4 zostały), bo rodzinka wyjechała. Eee, na serio to idę skorzystać, że konsola wolna, to pogram se w Wiedźmina.

No tak tylko, że na takim forum można poznawać różnie ludzi.
Są ludzie którzy nie udzielają się na forum, ale go czytają i potem wysyłają e-mail'e do osób, które je zainteresują.
Są ludzie, którzy udzielają się na forum i potem prywatnie piszą zapoznawczego e-mail;a.
Są ludzie, którzy piszą anonse.
Są ludzie, którzy na forum zaczepiają każdą użytkowniczkę.
Są ludzie, którzy wspólnie sobie gadają w kilku tematach i stwierdzają, że warto się spotkać.

Więc sam "widzisz" dlaczego zadałam to, jakże głupie pytanie, a Ty mi tak ogólnikowo odpowiedziałeś. tongue tongue tongue

Osobiście uważam, że jak ktoś jest na tym forum tylko i wyłącznie, aby poznać swoją drugą połówkę to źle robi.
I nie, nie jestem hipokrytką. big_smile big_smile big_smile

P.S. Ale to mamy Ci współczuć czy cieszyć się razem z Tobą, że masz wolną chatę? big_smile big_smile big_smile

"Optymiści po prostu nie dopuszczają do siebie czarnych myśli.Oni je kolorują, czym? Mają magiczną kredkę, jaką jest:UŚMIECH!"

"Najpiękniejsze są dni, kiedy potrafimy być tak po prostu szczęśliwi i sami nie wiemy z jakiego powodu..."

2,632

Odp: wiadomości na portalach randkowych
MagdaLena1111 napisał/a:
Snake napisał/a:

Ja przecież też tworzę jakieś fantomy na swój temat, bo to zabawne jak ludzie na nie reagują. To jest ryzyko ale nie większe niż na portalu randkowym.

Tak właśnie podejrzewałam :-D
Ale już się na Tobie poznałam. W ogóle mam niezły fun czasami stosując w odpowiedzi do Ciebie dokładnie te same mechanizmy :-D

No tak ale cała zabawa z fantomami polega na tym, że nigdy nie wiadomo, który jest prawdziwy, a który fałszywy. Że cytując po sesji gry w Wiedźmina - Dym w oczy, wiedźminie, nic, aby dym w oczy. Straszycie ludzi niby pszczelarz pszczoły dymem i smrodem, tymi waszymi kamiennymi twarzami, tym gadaniem, plotkami, które pewnie sami o sobie rozpuszczacie. A pszczoły uciekają przed dymem, durne one, miast wbić żądło w wiedźmińską rzyć, która spuchnie naonczas jak każda inna. Mówią o was, że nie czujecie jak ludzie. Łeż to. Gdyby którego z was dobrze dźgnąć, poczułby.
Aby dym w oczy, aby...?

Krejzolka82 napisał/a:

Tak to napisałeś, że sama jestem ciekawa co to za Użytkowniczki. big_smile big_smile big_smile

Ho, ho, ho jeszcze czego wink

Krejzolka82 napisał/a:

Więc sam "widzisz" dlaczego zadałam to, jakże głupie pytanie, a Ty mi tak ogólnikowo odpowiedziałeś. tongue tongue tongue

Osobiście uważam, że jak ktoś jest na tym forum tylko i wyłącznie, aby poznać swoją drugą połówkę to źle robi.

Owszem tak. Żyć trzeba, a nie szukać drugiej połówki.

Krejzolka82 napisał/a:

P.S. Ale to mamy Ci współczuć czy cieszyć się razem z Tobą, że masz wolną chatę? big_smile big_smile big_smile

Po cichu liczyłem na wysyp anonsów, bo tu się ponoć jakieś cyberseksy odbywają lol

To już jest koniec, Piękna przyjaciółko To już jest koniec Moja jedyna przyjaciółko, koniec
Koniec naszych rachub niespełnionych Koniec tego, co trwa nieporuszone Nie umkniesz, ani nie zdziwisz się, to koniec Już nigdy nie spojrzę w oczy twoje...ponownie
Podszedł do drzwi Zajrzał do środka "Ojcze?" "Tak synu?" "Chcę cię zabić" "Mamo...chcę cię...przelecieć"

2,633 Ostatnio edytowany przez Lucyfer666 (2019-06-20 00:21:58)

Odp: wiadomości na portalach randkowych
Snake napisał/a:
Krejzolka82 napisał/a:

Więc sam "widzisz" dlaczego zadałam to, jakże głupie pytanie, a Ty mi tak ogólnikowo odpowiedziałeś. tongue tongue tongue

Osobiście uważam, że jak ktoś jest na tym forum tylko i wyłącznie, aby poznać swoją drugą połówkę to źle robi.

Owszem tak. Żyć trzeba, a nie szukać drugiej połówki.


Myślałem, że druga połówka chłodzi Ci się w lodówce big_smile
Że nie zobaczyłem wcześniej - piwko mam, ale Fifę czy Tekkena fajnie pograć big_smile

We all make choices. But in the end, our choices make us.

2,634

Odp: wiadomości na portalach randkowych

Druga połówka 6-paka zostaje na jutro, a nie już na dziś ale w dzień. A miałem się odchudzić...

To już jest koniec, Piękna przyjaciółko To już jest koniec Moja jedyna przyjaciółko, koniec
Koniec naszych rachub niespełnionych Koniec tego, co trwa nieporuszone Nie umkniesz, ani nie zdziwisz się, to koniec Już nigdy nie spojrzę w oczy twoje...ponownie
Podszedł do drzwi Zajrzał do środka "Ojcze?" "Tak synu?" "Chcę cię zabić" "Mamo...chcę cię...przelecieć"

2,635

Odp: wiadomości na portalach randkowych
Snake napisał/a:

Druga połówka 6-paka zostaje na jutro, a nie już na dziś ale w dzień. A miałem się odchudzić...

Cytując Ciebie - Przekopiesz ogródek, opaleniznę załapiesz, zaopiekujesz się żoną... Odchudzanie samo przyjdzie big_smile

We all make choices. But in the end, our choices make us.

2,636

Odp: wiadomości na portalach randkowych
Snake napisał/a:
MagdaLena1111 napisał/a:
Snake napisał/a:

Ja przecież też tworzę jakieś fantomy na swój temat, bo to zabawne jak ludzie na nie reagują. To jest ryzyko ale nie większe niż na portalu randkowym.

Tak właśnie podejrzewałam :-D
Ale już się na Tobie poznałam. W ogóle mam niezły fun czasami stosując w odpowiedzi do Ciebie dokładnie te same mechanizmy :-D

No tak ale cała zabawa z fantomami polega na tym, że nigdy nie wiadomo, który jest prawdziwy, a który fałszywy. Że cytując po sesji gry w Wiedźmina - Dym w oczy, wiedźminie, nic, aby dym w oczy. Straszycie ludzi niby pszczelarz pszczoły dymem i smrodem, tymi waszymi kamiennymi twarzami, tym gadaniem, plotkami, które pewnie sami o sobie rozpuszczacie. A pszczoły uciekają przed dymem, durne one, miast wbić żądło w wiedźmińską rzyć, która spuchnie naonczas jak każda inna. Mówią o was, że nie czujecie jak ludzie. Łeż to. Gdyby którego z was dobrze dźgnąć, poczułby.
Aby dym w oczy, aby...?

Podejrzewam Snake, że masz na podorędziu całą maszynerię produkująca świece dymne iluzji :-D
Ale spoko, lubię intelektualnych dywersantów propagujących konstruktywny cynizm, dogmatyczny sceptycyzm oraz submisyjny fatalizm, nawet jeśli czasami nacechowani są pompatyczną arogancją, bo to pozwala wyrwać się poza zamknięty horyzont otwartego społeczeństwa i nieco lepiej zrozumieć nasz ludzki świat rodem z baśni o Wiedźminie  ;-)
No boż ile można o związkach i rozwiazkach :-D

PS. Czy Wy też w wolny dzień budzicie się i wstajecie, jakby trzeba było iść do pracy?
Na szczęście mój klub sportowy jest dzisiaj czynny,, więc sobie zrobię niezaplanowany trening od rana.

2,637

Odp: wiadomości na portalach randkowych
MagdaLena1111 napisał/a:

PS. Czy Wy też w wolny dzień budzicie się i wstajecie

Nie, chociaż teraz musiałem wstać żeby nakarmić kota anybiotykiem... ech....

Uwielbiam te reklamy z tego tematu z netkobiet. Zawsze jakieś randkowe przekręty big_smile teraz jest serwis: szukammilionera lol
"Czas na Młodą partnerkę. Piękne kobiety szukają partnera o dochodach 10k+ miesiecznie"

2,638

Odp: wiadomości na portalach randkowych
rossanka napisał/a:

I Nudny gdzieś przepadł.
A z tymi portalami - nie to, że całkiem je neguję, jakiś promil ludzi rzeczywiście sie tam spotkał i żyje w szczęśliwym związku. Ale ogólnie biorąc, to korzystniejsze jest poznawanie na żywo.
Wiecie co mnie na tych portalach z perspektywy lat przerażało? Już nie te watahy żonatych, albo jakiś napaleńców, czy zupełnych nieudaczników, tylko to, że niektóre profile wydawały się normalne, z niektórymi spotkałam się oko woko, a potem po iluś miesiącach albo roku, czy kolejnym roku jak miałam KOLEJNE podejście do portalu, ciągle wisiały profile tych normalnych osób.
Myślałm wtedy -o rany, oni ciągle szukają i nic ( a to byli normalni faceci). Ja też wciąż szukam i nic. Musi być z nami, ze mną coś nie tak. W pokoleniu moich rodziców ludzie koło 40 ki mieli już przynajmniej 10 letnie dzieci a przewaznie to już nastolatków. O portalach randkowych nikt nigdy wtedy nie słyszał. Istniały gdzieś biura matrymonialne, pamiętam też anonse w gazetach, ale z tamtego pokolenia nie obiło mi się jak to się mówi o uszy, że jakaś ciotka, czy wujek, czy znajomi rodziców poznali się przez biuro matrymonialne. Zazwyczasj odbywało się to banalnie. Albo ktoś przyszedł do kogoś do pracy, albo poznali się w podróży, albo  w autobusie, którym dojeżdzali do zakładu pracy. Niektórzy na studiach, albo na spacerze z psem, albo przez znajomych.
Ciotka poznała wujka na wykopkach, kuzyn na wczasach. Jeszcze inny na imieninach siostry, a kolejny na osiedlu po przeprowadzce.
Nie było komputerów, ani internetu. Ale zobaczcie, nie było też tych aktywności, które skupiają teraz ludzi: siłowni, klubów fitness, szkół tańca, szkół językowych. Ludzie nie jezdzili masowo rowerami w celach rekreacyjnych, ani na rolkach, joggingu też nie znali.
Jak tak przypominam sobie moich rodziców i różne ciotki i wujków z tamtego pokolenia, to zwykle po maturze wszyscy szli do pracy, ewentualnie nieliczni na studia. Tak w przedziale 22-28 lat wszyscy zawierali małżeństwa, rodziły im się dzieci. Partnerów też specjalnie nie szukali. Ale też nie były to związki z pierwszą z brzegu osobą.
Często właściwy mąż był kolejnym dopiero, po paru "pierwszych miłościach". Do głowy nikomu nie przychodziło szukać, bo to się po prostu samo działo.
Jakby tamtemu pokoleniu pokazać to forum i te wszystkie dyskusje na temat samotności to za głowę by się złapali. Związek to było coś, co się po prostu trafia i już.
Patrząc po rodzinie i rodzicach też jakoś sobie nie przypominam tabunów starych kawalerów i starych panien (już predzej wdowy). Starą pannę jako młoda dziewczyna, znałam jedną, ale jak wieść niesie, miewała tzw adoratorów, ale nie interesowała jej instytucja małżeństwa, tylko luźne związki.
Moja mama miała wiele koleżanek, nie przypominam sobie teraz żadnej samotnej. Wszystkie miały mężów i zwykle też dzieci.
Jak się kiedyś zapytałam mmy, czy szukała sobie męża, to się tylko zaśmiała i powiedziała, ze nie, ze spotykała się to z tym, to z tamtym, ale tak  na luzie, ciśnienia nie miała. Aż raz na wakacjach poznała przyszłego męza i tyle. Nawet jak mówi, specjalnie się nie starała, to on za nią latał - jak się zawsze śmiała. "Jakoś tak samo wyszło" - pamiętam jej słowa.
Myślę, ze w tym wszystki jest taki bład (mój)że za dużo gadam a za mało robię. To znaczy powinnam nic nie robić, nie szukać, nie zapisywać się na różne przedziwne strony i nie chodzić specjalnie w dane miejsca, gdzie mam możliwosć spotkać wielu mężczyzn (np siłownia). (Oczywiscie ja nie szukam już smile )
Bo to się ma samo stać, tak, samo. A jak się nie stanie, to się nie stanie.
Działać mogę coś w kierunku np zrobienia prawa jazdy, zapisac się na kurs i zdać egzamin, bo to się samo nie zrobi. Albo związek ma wyniknąć sam, ze zwykłego, codziennego życia, codziennych kontaktów z ludźmi i codziennych aktywności. A nie, że specjalnie będzie się robić to czy tamto, aby mieć jeden cel - złapać faceta.

Bardzo dobrze napisane, aczkolwiek mam tylko jedno ,,ale"
To nie jest tak, że w ,,tamtych latach" wszyscy tak się ze sobą super dobierali.
Byli też wieczni starzy kawalerowie jak i wieczne stare panny.
Chociaż jak popatrzę na swoją rodzinę to faktycznie, chyba wszyscy jakoś zawierali związki z większą łatwością niż obecnie (mam na myśli to, że kiedyś nie było internetów, kółek zainteresowań tak jak teraz, grup dla singli itp.)
No ale ludzie poznawali się na imprezach, wakacjach itp. - czyli tak jak teraz tylko z mniejszymi możliwościami.
Ja osobiście z rodziny nie znam ani jednego wiecznego kawalera czy samej panny, z wyjątkiem mnie smile

2,639

Odp: wiadomości na portalach randkowych
rossanka napisał/a:

Recepta może być banalna: masz się dobrze czuć w czyimś towarzystwie, ma Cię pociągać fizycznie, oraz masz sobie zdawać sprawę, czy widzisz się z tym człowiekiem na codzień, a nie tylko na randce przez 3 godziny, albo w weekendy gdy obydwoje jesteście wypoczęci  i "zrobieni". I najważniejsze - ma to być ktoś, przy kim mozesz być całkowicie sobą, nic nie ukrywasz i nie krępujesz się.

W niecałych trzech linijkach tekstu zawiera się właściwie wszystko co miałbym ewentualnie do powiedzenia, więc nie będę się popisywał...

Nie udzielam rad. Oferuję sarkastyczne uwagi.

2,640 Ostatnio edytowany przez SonyXperia (2019-06-20 09:02:43)

Odp: wiadomości na portalach randkowych
anderstud napisał/a:
rossanka napisał/a:

Recepta może być banalna: masz się dobrze czuć w czyimś towarzystwie, ma Cię pociągać fizycznie, oraz masz sobie zdawać sprawę, czy widzisz się z tym człowiekiem na codzień, a nie tylko na randce przez 3 godziny, albo w weekendy gdy obydwoje jesteście wypoczęci  i "zrobieni". I najważniejsze - ma to być ktoś, przy kim mozesz być całkowicie sobą, nic nie ukrywasz i nie krępujesz się.

W niecałych trzech linijkach tekstu zawiera się właściwie wszystko co miałbym ewentualnie do powiedzenia, więc nie będę się popisywał...

A ja jestem ciekawa, co rossanka rozumie przez "całkowite bycie sobą", "nie ukrywanie niczego" i "nie krępowanie się". Aczkolwiek przyznam szczerze, że boję się o to pytać...

Posty [ 2,586 do 2,640 z 4,150 ]

Strony Poprzednia 1 46 47 48 49 50 76 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » wiadomości na portalach randkowych

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018