Związek między szefem a podwladna - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Związek między szefem a podwladna

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 66 do 89 z 89 ]

66

Odp: Związek między szefem a podwladna

Ja pierdziele....ale macie tempo.

przepraszam za nadinterpretacje, ale mamy chyba tu do czynienia z dwojgiem szefow-sztywniakow.
Konskie zaloty.
I to podciaganie pod mobbing.

Jako kobieta na jakiejs tam pozycji powinnas wiedziec, co to mobbing. Jego dotykanie itp.moglo byc najwyzej podciagniete przez molestowanie, ale nigdy mobbing.


Poniewaz ja lubie jasne sytuacje i jestem kobieta przebojowa i odwazna, juz dawno zabralabym go na kolacje i wyczaila sprawe.

Wy bedziecie sie tak ciagac do renty, a twoje zakochanie cie zezre i zablokuje mozliwosc poznania kogos innego.

No chyba, ze zyjesz praca (cos mi sie tak wydaje) i nie chcesz zadnego zwiazku.


Jesli tak jest, to na rencie bedzie ci samej smutno i bedziesz zakladac nowy temat: jak poznac faceta w pewnym wieku?

Zobacz podobne tematy :

67

Odp: Związek między szefem a podwladna
nim2 napisał/a:

Witajcie, wracam, bo jak nietrudno się domyślić zakochałam się w szefie. On nie ulatwia: organizuje nadal spotkania, mówi podtekstami. Trochę przystopowal z dotykiem, ale nadal jest to odczuwalne, np gdy wychodzę łapie mnie za ramię i mowi: zoooostań jeszcze. Po którymś takim razie, powiedział, że też chciałby wyjść tak wcześnie. Zdrobnia moje imię, kurcze nie wiem zrobił się taki ..dziwny.
Pisze tutaj, bo chyba chce się komuś wygadac. Dzisiaj siedzieliśmy naprawdę blisko, pisal projekt na laptopie i poprosił, zebym usiadła obok będzie łatwiej pracować. Tracal moją rękę i od tego się zaczęło. Rozmawialiśmy na tematy osobiste, przyznał, że za dużo pracuje. Ze chce skupić się na dziecku i innych rzeczach. Na koniec mowie, ze idę, bo jestem głodna i jest późno, on na to, że też jest głodny i..nic nie zaproponował. Mam mętlik w głowie, szum, bo to było jak fala hormonow. W trakcie pracy widziałam, że zerkal mi na bluzkę, kurde w dekolt.
Rozglądam się za inną praca, bo nie mogę z nim pracować. Inni chyba już coś zauważają, niby nie słyszałam komentarzy, ale teksty typu: idź i zalatw, bo Ciebie posłucha są na porządku dziennym. Martwi mnie to, bo nie chce, żeby ktoś myślał, że robię karierę przez łóżko.

Wydaje mi się, że już o tym mówiłam, ale powtórzę jeszcze raz - jemu nie zależy absolutnie na żadnej relacji z Tobą.
Nie będzie z tego żadnego związku, żadnych randek, żadnych kaw.
Nie będzie niczego z rzeczy na które liczysz.
Może być ewentualnie łóżko i seks bez zobowiązań, albo nawet nie dojdzie do łóżka w warunkach prywatnych - a zostanie jedynie biurko i schowek na miotły w biurze.

68 Ostatnio edytowany przez nim2 (2018-07-18 16:42:06)

Odp: Związek między szefem a podwladna

Słuchajcie, to że się w nim zauroczylam czy nawet zakochałam, to nie znaczy, że mam parcie na związek z nim. Podoba mi się fakt, ale przez to, że on mnie oniesmiela jestem często dla niego wredna i olewam go. Wczoraj stwierdził, zebym na niego nie krzyczała (mówiłam może podniesionym tonem, ale bez krzyku), wiec ja: ok, ale Ty przestaniesz przeklinac w mojej obecności. Co najlepsze, później przyszła nasza koleżanka z pracy (klnie jak szewc), rozmawiamy a ona: czemu tak spokojnie o tym mówisz?  A on: bo mi nie wolno przeklinać. A ja: a kto Ci zabronil? Nic nie odpowiedział i taka z nim gadka. Codziennie sprzeczamy się o takie pierdoly albo lepsze. Ustalamy coś a on później przeinacza wszystko w towarzystwie i patrzy na moja reakcje. Normalnie jak dzieci..

Myśle, że on może odbierać moje zachowanie jako oschle. Eks tez często mówił, że nie umiem okazywać emocji. Może coś w tym jest...

69

Odp: Związek między szefem a podwladna
nim2 napisał/a:

Słuchajcie, to że się w nim zauroczylam czy nawet zakochałam, to nie znaczy, że mam parcie na związek z nim. Podoba mi się fakt, ale przez to, że on mnie oniesmiela jestem często dla niego wredna i olewam go. Wczoraj stwierdził, zebym na niego nie krzyczała (mówiłam może podniesionym tonem, ale bez krzyku), wiec ja: ok, ale Ty przestaniesz przeklinac w mojej obecności. Co najlepsze, później przyszła nasza koleżanka z pracy (klnie jak szewc), rozmawiamy a ona: czemu tak spokojnie o tym mówisz?  A on: bo mi nie wolno przeklinać. A ja: a kto Ci zabronil? Nic nie odpowiedział i taka z nim gadka. Codziennie sprzeczamy się o takie pierdoly albo lepsze. Ustalamy coś a on później przeinacza wszystko w towarzystwie i patrzy na moja reakcje. Normalnie jak dzieci..

Myśle, że on może odbierać moje zachowanie jako oschle. Eks tez często mówił, że nie umiem okazywać emocji. Może coś w tym jest...

Fajna z Ciebie dziewczyna, ale jak to czytam to...się za Ciebie sama wstydzę.

70

Odp: Związek między szefem a podwladna

Ja za siebie też. Niestety to prawda. Nie mam w ogóle doświadczenia z mężczyznami i chyba dlatego tak to wyglada. Juz dawno powinnam zareagować, a ja się bawię w jakas piaskownice.

71

Odp: Związek między szefem a podwladna
nim2 napisał/a:

Ja za siebie też. Niestety to prawda. Nie mam w ogóle doświadczenia z mężczyznami i chyba dlatego tak to wyglada. Juz dawno powinnam zareagować, a ja się bawię w jakas piaskownice.

Kochana, ale jak zareagować? Zaprosić go na randkę? Przecież to jest Twój szef...
Myślę, że IsaBella ma rację - jeśli ten facet czegoś chce to co najwyżej seksu i tylko seksu. O ile w ogóle tego chce, bo być może po prostu łechcesz jego ego, robiąc maślane oczy. A jeśli go cokolwiek powstrzymuje, to fakt, że jest Twoim szefem i taki romans narobiłby na pewno bałaganu.
Wiem, że jesteś zakochana i w takim stanie ludzie a zwłaszcza my kobiety, jesteśmy w stanie z byle jakiej pierdoły ułożyć sobie jakiś ckliwy scenariusz. Ale koniec końców jak nie ochłoniesz, to będziesz cierpiała. Ciekawa jestem, czy gdybyś znalazła inną pracę, on by się w ogóle do Ciebie odezwał?

72

Odp: Związek między szefem a podwladna

Żyłam w taki związki, było to naprawdę podniecające do czasu aż nie spotkałam córki swojego szefa, która dowiedziała się o wszystkim. Nigdy nie zapomne jej pełnego obrzydzenia wzroku..

73

Odp: Związek między szefem a podwladna

To teraz tłumaczenie, z jego języka na Twój Autorko smile

nim2 napisał/a:

Witajcie, wracam, bo jak nietrudno się domyślić zakochałam się w szefie. On nie ulatwia: organizuje nadal spotkania, mówi podtekstami. Trochę przystopowal z dotykiem, ale nadal jest to odczuwalne, np gdy wychodzę łapie mnie za ramię i mowi: zoooostań jeszcze. Po którymś takim razie, powiedział, że też chciałby wyjść tak wcześnie. Zdrobnia moje imię, kurcze nie wiem zrobił się taki ..dziwny.

Klasyczne działania pod przygotowanie terenu do niezobowiązującej relacji seksualnej.
Jest przełamywanie Twojej osobistej strefy komfortu dotykiem - łapanie za ramię, zdrabnianie Twojego imienia - to są pozory i manipulacja, która ma za zadanie dać Ci odczuć, że łączy Was zażyłość i bliskość, chociaż tak naprawdę nie jest.

nim2 napisał/a:

Pisze tutaj, bo chyba chce się komuś wygadac. Dzisiaj siedzieliśmy naprawdę blisko, pisal projekt na laptopie i poprosił, zebym usiadła obok będzie łatwiej pracować. Tracal moją rękę i od tego się zaczęło. Rozmawialiśmy na tematy osobiste, przyznał, że za dużo pracuje. Ze chce skupić się na dziecku i innych rzeczach.

I znowu klasyk wstępu do "bez zobowiązań". Z jednej strony - nadal utrzymuje wrażenie bliskości poprzez niby przypadkowy dotyk, poprzez siedzenie blisko siebie, ale uwaga ! z drugiej strony daje Ci jasny, werbalny komunikat - za dużo pracuje, chce się skupić na dziecku, na innych rzeczach. W domyśle - mała, patrz jaki jestem zarobiony. Naprawdę nie mam czasu na związek z Tobą, a poza tym - niech Ci się za wiele nie wydaje. Mam priorytety, mam dziecko i to jest dla mnie ważniejsze.

nim2 napisał/a:

Na koniec mowie, ze idę, bo jestem głodna i jest późno, on na to, że też jest głodny i..nic nie zaproponował. Mam mętlik w głowie, szum, bo to było jak fala hormonow. W trakcie pracy widziałam, że zerkal mi na bluzkę, kurde w dekolt.

Rozumiem falę hormonów kiedy przebywasz w bliskości faceta, którym się zauroczyłaś. Ale masz tu jasno czarno na białym z jednej strony - jego zainteresowanie wyłącznie sferą fizyczną na płaszczyźnie Waszej znajomości - na co masz jawne przykłady w postaci "przypadkowych" dotknięć i zerkania Ci na biust. A z drugiej strony - zero zainteresowania spędzaniem z Tobą jakiegokolwiek czasu poza pracą, chociaż sama dajesz mu wyraźne sygnały, że jesteś zainteresowana i zostawiasz mu duże pole do manewrów - których on jednak zwyczajnie nie chce podejmować. Przecież dla faceta zainteresowanego kobietą taki pretekst jak głód, to świetna okazja do zaproszenia jej na lunch/kolację i możliwość spędzenia z nią czasu na neutralnym gruncie. On tego nie robi, więc to oznacza, że tego nie chce. Przecież nie jest chyba przygłupi, albo tak chorobliwie nieśmiały, żeby nie pojąć - że Ty go już prawie na ten wspólny posiłek zaprosiłaś i że pozostało mu tylko zaproponować Ci żebyście zjedli wspólnie ?

nim2 napisał/a:

Rozglądam się za inną praca, bo nie mogę z nim pracować. Inni chyba już coś zauważają, niby nie słyszałam komentarzy, ale teksty typu: idź i zalatw, bo Ciebie posłucha są na porządku dziennym. Martwi mnie to, bo nie chce, żeby ktoś myślał, że robię karierę przez łóżko.

Skoro od współpracowników słyszysz takie teksty wprost - to nie łudź się, oni już są przekonani, że robisz karierę przez łóżko.

Jeśli (zdrowy na umyśle) facet naprawdę cię lubi, nic nie będzie dla niego przeszkodą. A jeśli nie jest zdrowy na umyśle, to po co ci on?
On nie jest zainteresowany Tobą. Te wszystkie sygnały jakie od niego dostajesz, to nie jest objaw zainteresowania, tylko manipulacji.
Chce doprowadzić do sytuacji, w której każda, jakakolwiek inicjatywa (spotkań, seksu) wyjdzie tylko od Ciebie, tak aby po jakimś czasie powiedzieć - ale o co Ci chodzi ? przecież to Ty sama chciałaś, niczego Ci nie obiecywałem.
Ale, że jednocześnie ma sporą ochotę na Ciebie, to dopomaga Ci w przełamaniu tej bariery, bo chce żebyś zaoferowała mu seks czym prędzej.

74

Odp: Związek między szefem a podwladna

Dziękuję Wam za pomoc. Przed napisaniem tego wszystkiego miałam opory, że głupia, naiwna itd. Teraz się cieszę, że się otworzyłam, bo pomogliście mi realnie spojrzeć na cala sytuacje. Na sytuację, która jest prosta jak budowa cepa, a ja dorabialam ideologię. Macie rację, dostał tyle znaków, że głupi by się polapal.
Ciesze się tylko, że nigdzie go nie zapraszałam.
Nie ja od tego jestem.

Jeśli chodzi o reagowanie to, żeby powiedzieć mu, ze ma przestać i co on sobie wyobraża. Teraz jak na to patrzę, to naprawdę go wyidealizowalam. Chyba nie jest taki cudowny.

Zmiana pracy - rozglądam się za nową, bo jest jeszcze kilka rzeczy, które budzą moje wątpliwości.

Nic z tego nie będzie. Dał mi jasno do zrozumienia.

75

Odp: Związek między szefem a podwladna
nim2 napisał/a:

Nic z tego nie będzie. Dał mi jasno do zrozumienia.

Jak to?

76

Odp: Związek między szefem a podwladna
imieslow napisał/a:
nim2 napisał/a:

Nic z tego nie będzie. Dał mi jasno do zrozumienia.

Jak to?

Swoim zachowaniem i brakiem inicjatywy. Ze dziecko, że praca, inne sprawy. Gdyby chciał, dawno by mnie gdzieś zaprosił. To trwa już prawie rok...
Zastanawia mnie tylko po co on to robi w towarzystwie innych osob. Rozumiem, kiedy jestesmy sami, ale te teksty, dotykanie mnie zdarzaja sie tez w obecnosci osob trzecich. Wtajemnicza mnie w biznes, w sprawy delikatne, w swoje wtopy. Nie wiem jak mam postępować, bo im częściej skupiam się na swojej pracy tym on bardziej pyta o moje zdanie, radzi się mnie.

Kurcze, to jakieś błędne koło. Zenada, że ja tego nie widziałam wczesniej smile

77

Odp: Związek między szefem a podwladna

Blisko rok ??
I przez ten rok ani razu nie zaprosił Cię nigdzie ? Nie spotkaliscie się ani razu na neutralnym gruncie, a on nie przeniósł swojego zainteresowania Tobą poza wspólne godziny pracy ?
Proszę ... nie tłumacz sobie już tego, nie wymyślaj kolejnych argumentów, że a to Cię klepnie przy wszystkich, a to o zdanie zapyta, bo to naprawdę NIC nie znaczy.
On nie jest Tobą w najmniejszym stopniu zainteresowany, skoro przez rok nie uczynił najmniejszego gestu w Twoją stronę.
Porzuc złudzenia, naprawdę nie masz na co czekać ...

78

Odp: Związek między szefem a podwladna
IsaBella77 napisał/a:

Blisko rok ??
I przez ten rok ani razu nie zaprosił Cię nigdzie ? Nie spotkaliscie się ani razu na neutralnym gruncie, a on nie przeniósł swojego zainteresowania Tobą poza wspólne godziny pracy ?
Proszę ... nie tłumacz sobie już tego, nie wymyślaj kolejnych argumentów, że a to Cię klepnie przy wszystkich, a to o zdanie zapyta, bo to naprawdę NIC nie znaczy.
On nie jest Tobą w najmniejszym stopniu zainteresowany, skoro przez rok nie uczynił najmniejszego gestu w Twoją stronę.
Porzuc złudzenia, naprawdę nie masz na co czekać ...

Tak, to trwa tyle czasu. Pisałam o tym w wątku. Blisko rok temu był ze mną w szpitalu, bo źle się poczułam, a ponad rok czasu temu dostałam awans i od tego się zaczęło. Tak, trwa to tyle, bo on nic nie zrobił (albo zrobił) a ja nie wdalam się w durny romans. Ale to już koniec mojej naiwności i głupoty. Porzuciłam z dniem dzisiejszym złudzenia smile chociaż, jak tak spojrzę w przeszłość tyle rzeczy się wydarzyło i tyle nowych rzeczy się nauczyłam, że nie żałuję ani dnia. W sumie to nawet mogę być mu wdzięczna, otworzył mi drzwi do wielu możliwości.

Może i się zakochałam, ale nie zrobiłam nic bezsensownego. Szybko mi przejdzie, już mi przechodzi wink

79 Ostatnio edytowany przez mohini (2018-07-19 22:40:40)

Odp: Związek między szefem a podwladna
nim2 napisał/a:
IsaBella77 napisał/a:

Blisko rok ??
I przez ten rok ani razu nie zaprosił Cię nigdzie ? Nie spotkaliscie się ani razu na neutralnym gruncie, a on nie przeniósł swojego zainteresowania Tobą poza wspólne godziny pracy ?
Proszę ... nie tłumacz sobie już tego, nie wymyślaj kolejnych argumentów, że a to Cię klepnie przy wszystkich, a to o zdanie zapyta, bo to naprawdę NIC nie znaczy.
On nie jest Tobą w najmniejszym stopniu zainteresowany, skoro przez rok nie uczynił najmniejszego gestu w Twoją stronę.
Porzuc złudzenia, naprawdę nie masz na co czekać ...

Tak, to trwa tyle czasu. Pisałam o tym w wątku. Blisko rok temu był ze mną w szpitalu, bo źle się poczułam, a ponad rok czasu temu dostałam awans i od tego się zaczęło. Tak, trwa to tyle, bo on nic nie zrobił (albo zrobił) a ja nie wdalam się w durny romans. Ale to już koniec mojej naiwności i głupoty. Porzuciłam z dniem dzisiejszym złudzenia smile chociaż, jak tak spojrzę w przeszłość tyle rzeczy się wydarzyło i tyle nowych rzeczy się nauczyłam, że nie żałuję ani dnia. W sumie to nawet mogę być mu wdzięczna, otworzył mi drzwi do wielu możliwości.

Może i się zakochałam, ale nie zrobiłam nic bezsensownego. Szybko mi przejdzie, już mi przechodzi wink


Niestety wygląda na to, że intuicyjnie wyczuł że dasz się szybko "urobić" na romans. Może do końca mu nie wyszło ale przecież zawsze milej sie idzie do pracy wiedząc, że jest ktoś kto odwzajemnia to adorowanie bo przecież nie protestujesz. Może to nie to co łóżko ale... Twoje zainteresowanie zawsze może połechtać jego samcze ego.

80

Odp: Związek między szefem a podwladna
mohini napisał/a:
nim2 napisał/a:
IsaBella77 napisał/a:

Blisko rok ??
I przez ten rok ani razu nie zaprosił Cię nigdzie ? Nie spotkaliscie się ani razu na neutralnym gruncie, a on nie przeniósł swojego zainteresowania Tobą poza wspólne godziny pracy ?
Proszę ... nie tłumacz sobie już tego, nie wymyślaj kolejnych argumentów, że a to Cię klepnie przy wszystkich, a to o zdanie zapyta, bo to naprawdę NIC nie znaczy.
On nie jest Tobą w najmniejszym stopniu zainteresowany, skoro przez rok nie uczynił najmniejszego gestu w Twoją stronę.
Porzuc złudzenia, naprawdę nie masz na co czekać ...

Tak, to trwa tyle czasu. Pisałam o tym w wątku. Blisko rok temu był ze mną w szpitalu, bo źle się poczułam, a ponad rok czasu temu dostałam awans i od tego się zaczęło. Tak, trwa to tyle, bo on nic nie zrobił (albo zrobił) a ja nie wdalam się w durny romans. Ale to już koniec mojej naiwności i głupoty. Porzuciłam z dniem dzisiejszym złudzenia smile chociaż, jak tak spojrzę w przeszłość tyle rzeczy się wydarzyło i tyle nowych rzeczy się nauczyłam, że nie żałuję ani dnia. W sumie to nawet mogę być mu wdzięczna, otworzył mi drzwi do wielu możliwości.

Może i się zakochałam, ale nie zrobiłam nic bezsensownego. Szybko mi przejdzie, już mi przechodzi wink


Niestety wygląda na to, że intuicyjnie wyczuł że dasz się szybko "urobić" na romans. Może do końca mu nie wyszło ale przecież zawsze milej sie idzie do pracy wiedząc, że jest ktoś kto odwzajemnia to adorowanie bo przecież nie protestujesz. Może to nie to co łóżko ale... Twoje zainteresowanie zawsze może połechtać jego samcze ego.

To co on myśli to jedno, a to co robi to inna para kaloszy. Branża, w której działamy jest bardzo nieprzewidywalna, wiec wycwanil się nieźle. Za długo go znam, żeby nabierać się na jego zagrywki. To, że na mnie leci zauwazam - nie da się nie zauważyć. Tylko nie bardzo rozumialam po co robi inne rzeczy. Moze sadzilam, ze poznamy sie lepiej i zobaczymy. Teraz juz wiem. Nie ma co łączyć spraw prywatnych z zawodowymi. Z tego zawsze wychodzi kicha, zwłaszcza w sytuacji podwladnosci.

Przyszedł dzisiaj znowu, to się nawet zabawne zaczyna robić smile jak zeszło ze mnie to niby zakochanie to już inaczej na niego patrzę.

81

Odp: Związek między szefem a podwladna
nim2 napisał/a:
mohini napisał/a:
nim2 napisał/a:

Tak, to trwa tyle czasu. Pisałam o tym w wątku. Blisko rok temu był ze mną w szpitalu, bo źle się poczułam, a ponad rok czasu temu dostałam awans i od tego się zaczęło. Tak, trwa to tyle, bo on nic nie zrobił (albo zrobił) a ja nie wdalam się w durny romans. Ale to już koniec mojej naiwności i głupoty. Porzuciłam z dniem dzisiejszym złudzenia smile chociaż, jak tak spojrzę w przeszłość tyle rzeczy się wydarzyło i tyle nowych rzeczy się nauczyłam, że nie żałuję ani dnia. W sumie to nawet mogę być mu wdzięczna, otworzył mi drzwi do wielu możliwości.

Może i się zakochałam, ale nie zrobiłam nic bezsensownego. Szybko mi przejdzie, już mi przechodzi wink


Niestety wygląda na to, że intuicyjnie wyczuł że dasz się szybko "urobić" na romans. Może do końca mu nie wyszło ale przecież zawsze milej sie idzie do pracy wiedząc, że jest ktoś kto odwzajemnia to adorowanie bo przecież nie protestujesz. Może to nie to co łóżko ale... Twoje zainteresowanie zawsze może połechtać jego samcze ego.

To co on myśli to jedno, a to co robi to inna para kaloszy. Branża, w której działamy jest bardzo nieprzewidywalna, wiec wycwanil się nieźle. Za długo go znam, żeby nabierać się na jego zagrywki. To, że na mnie leci zauwazam - nie da się nie zauważyć. Tylko nie bardzo rozumialam po co robi inne rzeczy. Moze sadzilam, ze poznamy sie lepiej i zobaczymy. Teraz juz wiem. Nie ma co łączyć spraw prywatnych z zawodowymi. Z tego zawsze wychodzi kicha, zwłaszcza w sytuacji podwladnosci.

Przyszedł dzisiaj znowu, to się nawet zabawne zaczyna robić smile jak zeszło ze mnie to niby zakochanie to już inaczej na niego patrzę.

Póki nie pójdziesz z nim do łóżka, póty będziesz górą.

82

Odp: Związek między szefem a podwladna
imieslow napisał/a:
nim2 napisał/a:
mohini napisał/a:

Niestety wygląda na to, że intuicyjnie wyczuł że dasz się szybko "urobić" na romans. Może do końca mu nie wyszło ale przecież zawsze milej sie idzie do pracy wiedząc, że jest ktoś kto odwzajemnia to adorowanie bo przecież nie protestujesz. Może to nie to co łóżko ale... Twoje zainteresowanie zawsze może połechtać jego samcze ego.

To co on myśli to jedno, a to co robi to inna para kaloszy. Branża, w której działamy jest bardzo nieprzewidywalna, wiec wycwanil się nieźle. Za długo go znam, żeby nabierać się na jego zagrywki. To, że na mnie leci zauwazam - nie da się nie zauważyć. Tylko nie bardzo rozumialam po co robi inne rzeczy. Moze sadzilam, ze poznamy sie lepiej i zobaczymy. Teraz juz wiem. Nie ma co łączyć spraw prywatnych z zawodowymi. Z tego zawsze wychodzi kicha, zwłaszcza w sytuacji podwladnosci.

Przyszedł dzisiaj znowu, to się nawet zabawne zaczyna robić smile jak zeszło ze mnie to niby zakochanie to już inaczej na niego patrzę.

Póki nie pójdziesz z nim do łóżka, póty będziesz górą.

Ja nie chcę być ani na górze ani na dole. Do takich gierek trzeba mieć charakter. Nie nadaję się do tego - biurowe romanse, prowadzenie projektów i zerkanie w dekolt. To na pewno nie dla mnie. Chce spokojnie pracować. A z nim się nie da, bo a to mi okulary poprawi, a to skomentuje ubranie. A przy tym jest tak pewny siebie i bezpośredni, że dla samej zasady mam ochotę często utrzeć mu nosa big_smile Te wszystkie kobiety u mnie biurze latają za nim jak za jakimś samcem alfa...

83

Odp: Związek między szefem a podwladna
nim2 napisał/a:
imieslow napisał/a:
nim2 napisał/a:

To co on myśli to jedno, a to co robi to inna para kaloszy. Branża, w której działamy jest bardzo nieprzewidywalna, wiec wycwanil się nieźle. Za długo go znam, żeby nabierać się na jego zagrywki. To, że na mnie leci zauwazam - nie da się nie zauważyć. Tylko nie bardzo rozumialam po co robi inne rzeczy. Moze sadzilam, ze poznamy sie lepiej i zobaczymy. Teraz juz wiem. Nie ma co łączyć spraw prywatnych z zawodowymi. Z tego zawsze wychodzi kicha, zwłaszcza w sytuacji podwladnosci.

Przyszedł dzisiaj znowu, to się nawet zabawne zaczyna robić smile jak zeszło ze mnie to niby zakochanie to już inaczej na niego patrzę.

Póki nie pójdziesz z nim do łóżka, póty będziesz górą.

Ja nie chcę być ani na górze ani na dole. Do takich gierek trzeba mieć charakter. Nie nadaję się do tego - biurowe romanse, prowadzenie projektów i zerkanie w dekolt. To na pewno nie dla mnie. Chce spokojnie pracować. A z nim się nie da, bo a to mi okulary poprawi, a to skomentuje ubranie. A przy tym jest tak pewny siebie i bezpośredni, że dla samej zasady mam ochotę często utrzeć mu nosa big_smile Te wszystkie kobiety u mnie biurze latają za nim jak za jakimś samcem alfa...

A Tobie to schlebia ze lataja a mimo to Ciebie wybral do tego dotykania poprawiania okularow i zerkania. W dekold... Ahhh...
Nim... Gdyby ten facet traktowal Cie chociaz minimalnie powaznie to by dawno wykonal 1000 gestow ktore cos pchnelyby do przodu, nawet oststnio... Zjemy razem? Bo ja tez jestem glodny. Idziemy na obiad, zapraszam. Padla taka propozycja? Nie. Nic by nia nie stracil bo nie poprosil Cie o reke a mialby super okazje zeby Cie na neutralnym gruncie poznac lepiej i poprzebywac dluzej razem (do czego dazy kazdy szczerze zauroczony facet)  Dlaczego nie wykonuje takich gestow? Bo on nie chce nic poza ewentualnym seksem. Jak zacznie zapraszac, jawnie adorowac itp to potem po fakcie mozesz miec jakies roszczena pretensje itp ze dawal jasne znaki, spotykal sie z Toba itp a Ty uwierzylas. No troche kwas i problem dla niego szczegolnie ze Ty jestes podwladna a on szefem. A tak... On poczyni pare dziwnych ruchow, ponakreca Cie robiac krok do przodu, dwa do tylu i poczeka az sama niemalze wyskoczycz z majtek. Ty bedziesz przekonana ze sygnalizowal Ci zauroczenie \milosc a on po fakcie zrobi zdziwniona mine i powie... Pani X.. Chyba sie zle zrozumielismy. Pani sie chciala ze mna przespac a ja piekniej kobiecie nie odmowie ale jakie zauroczenie jakie gesty? Mowilem juz pani ze ja sie na corce.musze skupic teraz a nie... romanse biurowe. I poczujesz sie w tym momencie jakbys dostala w przyslowiowy pysk. Serio warto?

84

Odp: Związek między szefem a podwladna
nim2 napisał/a:
imieslow napisał/a:
nim2 napisał/a:

To co on myśli to jedno, a to co robi to inna para kaloszy. Branża, w której działamy jest bardzo nieprzewidywalna, wiec wycwanil się nieźle. Za długo go znam, żeby nabierać się na jego zagrywki. To, że na mnie leci zauwazam - nie da się nie zauważyć. Tylko nie bardzo rozumialam po co robi inne rzeczy. Moze sadzilam, ze poznamy sie lepiej i zobaczymy. Teraz juz wiem. Nie ma co łączyć spraw prywatnych z zawodowymi. Z tego zawsze wychodzi kicha, zwłaszcza w sytuacji podwladnosci.

Przyszedł dzisiaj znowu, to się nawet zabawne zaczyna robić smile jak zeszło ze mnie to niby zakochanie to już inaczej na niego patrzę.

Póki nie pójdziesz z nim do łóżka, póty będziesz górą.

Ja nie chcę być ani na górze ani na dole. Do takich gierek trzeba mieć charakter. Nie nadaję się do tego - biurowe romanse, prowadzenie projektów i zerkanie w dekolt. To na pewno nie dla mnie. Chce spokojnie pracować. A z nim się nie da, bo a to mi okulary poprawi, a to skomentuje ubranie. A przy tym jest tak pewny siebie i bezpośredni, że dla samej zasady mam ochotę często utrzeć mu nosa big_smile Te wszystkie kobiety u mnie biurze latają za nim jak za jakimś samcem alfa...

Dziewczyno, 17/07 pisałaś, że jesteś w nim zakochana, trzy dni później już Ci przeszło i teraz zaczął Cię niby denerwować...ochłoń, wybierz się na jakąś wycieczkę i przestań popadać ze skrajności w skrajność.

85

Odp: Związek między szefem a podwladna
imieslow napisał/a:
nim2 napisał/a:
imieslow napisał/a:

Póki nie pójdziesz z nim do łóżka, póty będziesz górą.

Ja nie chcę być ani na górze ani na dole. Do takich gierek trzeba mieć charakter. Nie nadaję się do tego - biurowe romanse, prowadzenie projektów i zerkanie w dekolt. To na pewno nie dla mnie. Chce spokojnie pracować. A z nim się nie da, bo a to mi okulary poprawi, a to skomentuje ubranie. A przy tym jest tak pewny siebie i bezpośredni, że dla samej zasady mam ochotę często utrzeć mu nosa big_smile Te wszystkie kobiety u mnie biurze latają za nim jak za jakimś samcem alfa...

Dziewczyno, 17/07 pisałaś, że jesteś w nim zakochana, trzy dni później już Ci przeszło i teraz zaczął Cię niby denerwować...ochłoń, wybierz się na jakąś wycieczkę i przestań popadać ze skrajności w skrajność.

Ale przeciez wiadomo ze jej nie przeszlo, probuje sobie goscia tylko obrzydzic. Wystarczyloby jednak zeby szepnal pare cieplych slow i powiedzial w poniedzialek ze tesknil caly weekend za jej widokiem i bedzie awwww....

86

Odp: Związek między szefem a podwladna

Feniks35

Nie pomyliłas się. Dzień się zaczął od jego wizyty w moim pokoju. Tzn. zdążył wejść do biura, przyszedł do mnie, przy czym był bardzo szarmancki smile a ja zrobiłam awwww
Cały dzień był dla mnie bardzo miły.

Czy próbuje go sobie obrzydzic? Nie wiem, raczej patrzeć na niego całościowo. Jest przystojny i inteligentny, wiec czemu nie mogę sobie popatrzeć? Nie zaburzy to faktu, że z jakiegos powodu nie jest zainteresowany - nie chce lub nie opłaca się mu mnie gdzieś zabrac. To już ustalilysmy.

87

Odp: Związek między szefem a podwladna

Moja szefowa też bywa miła smile wpada do pokoju z rana, czasami mnie dotknie, czasami wyskoczymy na obiad, kilka razy podrzuciła mnie do lekarza albo na pocztę. Ale to nie znaczy, że mnie podrywa smile Myślę, że sobie za dużo dopisałaś, bo on Ci się podoba. Taka trochę nastoletnia, platoniczna miłość. smile

88

Odp: Związek między szefem a podwladna
imieslow napisał/a:

Moja szefowa też bywa miła smile wpada do pokoju z rana, czasami mnie dotknie, czasami wyskoczymy na obiad, kilka razy podrzuciła mnie do lekarza albo na pocztę. Ale to nie znaczy, że mnie podrywa smile Myślę, że sobie za dużo dopisałaś, bo on Ci się podoba. Taka trochę nastoletnia, platoniczna miłość. smile

O, to myślę, że jesteś w lepszej sytuacji niz ja - wy już byłyscie na obiedzie.

To jest raczej klin. Ja po 6 latach związku, on conajmniej 10.

89

Odp: Związek między szefem a podwladna

Podziwiam Autorkę za tak mądre podejście do sprawy. Czytam ten wątek z zaciekawieniem bo widzę w Tobie siebie kiedyś. Szkoda, że nie trafiłam na tak mądre kobiety jak w tym wątku które rozłożylyby moją historie na części pierwsze. Sama nie poddałam jej analizie i dałam się poniesc romansowi z szefem. Dzis jestem bez pracy bo postanowiłam odejść od niego i z firmy a on związał się z moją nastepczynia zaledwie miesiąc później. A niby tak kochał... Wiem że to swoisty plaster ale kosztowało mnie to sporo emocji. Ta sytuacja nauczyła mnie wiele pokory.

Posty [ 66 do 89 z 89 ]

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Związek między szefem a podwladna

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024